PDA

Pokaż pełną wersję : Taniec z mieczem



Ellswarth
30-07-2008, 18:32
Mam takie pytanko,
jak tańczyć z mieczem?
Mam tu na myśli nie balans i utrzymanie równowagi, ale to, że miecz jest ciężki i głowa trochę później boli. Jest jakaś technika trzymania tego miecza? Czy tak ma być (jak z grą na wiolonczeli... musi boleć początkowo...)?

Nailah
30-07-2008, 23:32
obawiam sie, ze to po prostu musi bolec:P dlatego tez najlepiej jest cwiczyc po kilka lub kilkanascie minut dziennie, ja wytrzymuje maks 15 minut z mieczem na glowie, bo zaczyna bolec od ciezaru a na dodatek robi mi sie takie smieszne wklesniecie :P polecam te strone: http://www.shira.net/tips2-sword.htm, znajdziesz tu sporo wskazowek dotyczacych tanca z mieczem.

Farida
30-07-2008, 23:59
A jeśli chodzi o taniec z mieczem, by nie być za bardzo offtopową :D, to przecież taniec z mieczem to nie tylko balans, ale też te wszystkie (relaksujące ;D) "wymachiwania" nim :) W innym wątku już pisałyśmy o cięższych i lżejszych mieczach :) Myśle, że ten "ból" to po prostu kwestia przyzwyczajenia, jak początkowy ból przy trzymaniu rąk wysoko w tribalu :P Nikt nie mówił, że będzie łatwo :)

Ellswarth
31-07-2008, 12:26
A co do miecza.. to akurat mam taka choreografie, ze trzymam trochę ten miecz na głowie oprócz wymachiwania.. a nie chce się krzywić na scenie, tylko uśmiechać :P

Admin
01-08-2008, 15:35
Największy offtop na tym forum ;):D na temat wiolonczeli i krwawiących kciuków przeniosłem do działu Belly dance caffe do wątku:
Co boli początkowo podczas gry na wiolonczeli? (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=1011)

Nox
01-08-2008, 21:17
Dzięki :)
Fajnie się czytało ? :D

kaoruaki
23-08-2008, 15:12
A ja wciąż nie mogę pojąć, jak to jest że ten miecz tak sie utrzymuje na głowie tancerki, a nie przechyla sie na płasko.Czy on po prostu tak sie wbija w głowę, że jest w stanie tak sie trzymać i dlatego was boli:D?Czy do tego potrzeba miesięcy, czy lat ćwiczeń? Jedno wiem, chciałabym kiedyś tańczyć z mieczem. Jak na razie , to dopiero czekam na kurs tb:)

Maja
23-08-2008, 15:26
Miecza się w nic nie wbija :P to byłoby samobójstwo. Miecz jest zbalansowany, że kiedy odpowiednio położysz go sobie na głowie lub ręce, nie spadnie, będzie się lekko przechylać z jednej strony na drugą.
Trzymanie na głowie boli, ponieważ miecz jest ciężki, a krawędź, na której stoi jest twarda. Tancerki zakładają opaski, żeby zmniejszyć nieprzyjemne doznania, a tancerki tribalu noszą turbany. :)
Żeby nauczyć się tańca z mieczem, potrzeba czasu. Ile to trudno orzec. Zależy od zaangażowania i częstotliwości ćwiczeń. Na początku trzeba się przyzwyczaić do ciężaru kilku kg [różne miecze różnie ważą].

Ellswarth
23-08-2008, 17:35
To kwestia wyważenia ciężaru miecza i ułożenia odpowiedniego.

Ale umiejętność tańca z mieczem myślę, że zależy także od indywidualnych zdolności. Niektóre osoby mają lepiej rozwinięty zmysł równowagi, który bardzo pomaga ;]

Farizah
25-08-2008, 11:19
a ja mam bardzo zly zmysl rownowagi buuuuu... ale czasami mi sie uda balansowac katana(miecz japonski) do czasu kiedu sie przewróce...

Ellswarth
25-08-2008, 11:29
ja marze o 2 katanach, takim jak morgana ma ;]

Farida
25-08-2008, 19:19
ja marze o 2 katanach, takim jak morgana ma ;]

Ach...<rozmarzona> Morgana...;)

Haniya Kraków
29-08-2009, 16:30
A ja wciąż nie mogę pojąć, jak to jest że ten miecz tak sie utrzymuje na głowie tancerki, a nie przechyla sie na płasko.Czy on po prostu tak sie wbija w głowę, że jest w stanie tak sie trzymać i dlatego was boli:D?

Miecz nie trzyma się w "dziurze w głowie" :) W tych miejscach, które podczas trzymania na głowie są "na dole" jest cięższy i ciągnie za sobą do pozycji pionowej całą powierzchnię ostrza. To tak, jakbyś położyła sobie na palcu linijkę i przyczepiła do niej po dwóch duzych kawałkach plateliny tylko wzdłuż krawedzi z podziałką :)

Anez
10-03-2011, 09:33
Odkopię trochę temat :) W końcu jestem w posiadaniu wymarzonego rekwizytu, aczkolwiek pierwsze starcie zakończyło się bólem głowy ;) To że będzie bolało to wiedziałam, niekoniecznie, że tak bardzo, no i na dodatek wydaje mi się że krawędź mojego miecza jest za śliska, bo dosłownie zjeżdża skubany mi z głowy...

Może macie jakieś rady "na dobry początek", coby się nie zniechęcić do tej zabawki?
Link z początku tematu niestety już nie działa...

Vasanta
10-03-2011, 10:38
Zbyt śliską krawędź miecza polecam potraktować solą i lakierem do włosów :)

Ellswarth
10-03-2011, 11:45
albo użyć papieru ściernego ;P

Anez
11-03-2011, 09:00
znaczy się nie tylko mi on się ślizga? a w zasadzie to na głowie lepiej go trzymać bardziej na środku, z przodu z tyłu czaszki? :D czy to nie ma żadnego znaczenia i jak komu wygodniej?

Abir
11-03-2011, 09:08
Jest różnica - jak dasz go z przodu, zaczniesz się garbić :)
Bardziej z tyłu niż z przodu, nie dokładnie środek, trochę za. Pamiętaj, żeby wykonywać balans dopiero po uzyskaniu sylwetki tanecznej - wyprostowane plecy, łopatki do siebie, wyciągnięta szyja.

Anez
13-03-2011, 12:11
z tyłu głowy nawet jest wygodniej :) tam jakoś mniej naciska. Potraktowałam delikatnie papierem ściernym krawędź i już jest nieco lepiej. Lakier do włosów nie zdał egzaminu, chyba że moja współlokatorka ma lakier jakiś beznadziejny, bo ja nie używam takich rzeczy :D

Vasanta
13-03-2011, 16:10
Lakier do włosów nie zdał egzaminu
Posypujesz solą i psikasz lakierem - to działa podobnie jak papier ścierny :)

Firyal
13-03-2011, 23:39
Bo to nie lakier do włosów, a lakier do paznokci:) Smarujesz lakierem i trzesz grubą solą, a lakier do włosów to na włosy grubą warstwę:)