Pokaż pełną wersję : Jak zacząć naukę tańca brzucha?
Stało się. Zobaczyłaś występ tancerki w Egipcie albo w Turcji. Albo teledysk Shakiry. Zaciekawiona wpisałaś w google „belly dance” i otworzył się przed Tobą bajeczny świat tańca brzucha. Do lata postanowiłaś nauczyć się tańczyć jak Rachel Brice, Ansuya lub Rania. Masz kilka miesięcy i ogromne chęci, – co teraz?
Jak zacząć?
Autor: Sausan
Nie ma, co ukrywać, najlepiej uczyć się z instruktorką - prywatnie albo w grupie. W grupie tańczy się łatwiej, można odnaleźć większą motywację i nawiązać nowe fajne znajomości. Prywatnie, przez godzinę będziesz miała nauczycielkę tylko dla siebie, skupioną tylko na Twoich postępach i błędach, ale może zabraknąć Ci radosnych emocji związanych z tańcem w grupie - rozmów, inspiracji muzycznych lub nawet nowinek „kostiumologicznych”.
Miejsc, w których możesz uczyć się tańca jest na szczęście coraz więcej. Zobacz zajęcia prowadzone przez nas - sekcja Zajęcia, zerknij również na sekcję Linki, gdzie znajdziesz dane kontaktowe do innych szkół i tancerek w wielu miastach Polski.
Uczyć się samemu jest trudno i niestety często dość niebezpiecznie. Istnieje bowiem, ryzyko, że nawet najprostszych ruchów nauczysz się z błędami jeżeli ktoś ich na czas nie skoryguje, a od solidnych podstaw zależą późniejsze postępy i poprawność bardziej skomplikowanych kombinacji i ruchów.
Kiedy nie masz możliwości uczęszczania na zajęcia z instruktorem pozostają filmy instruktażowe na DVD i w Internecie, a także filmiki na www.belly-dance.pl (http://www.belly-dance.pl/forum/forumdisplay.php?f=7). Tam zobaczysz występy profesjonalnych tancerek i tych dopiero uczących się – znajdziesz przykłady tańca z woalem, laską czy skrzydłami Izis. Będziesz tam miała możliwość poznania najróżniejszych styli i odmian tańca i wybrać tę najbardziej Ci odpowiadającą.
Przykłady filmów instruktażowych na DVD
Bellydance - The Art of the Drum Solo (2005) (http://www.amazon.com/Tribal-Fusion-Isolations-Drills-Bellydance/dp/B000621452)
Tribal Fusion - Yoga Isolations & Drills for Bellydance (2005) (http://www.amazon.com/Tribal-Fusion-Isolations-Drills-Bellydance/dp/B000621452)
Learn 21 Shimmies and 1001 Variations Belly Dance Instruction (2005) (http://www.amazon.com/Learn-Shimmies-Variations-Belly-Instruction/dp/B000ERAPGI)
Instructional Bellydance With Jillina - Level 1, Level 2, Level 3 (http://www.amazon.com/Instructional-Bellydance-Jillina-Level-1/dp/B0001906OA)
The Heartbeat of Bellydance: Rhythms & Belly Dance combinations for Drum Solos (http://www.amazon.com/gp/product/B000A2ASN2/ref=pd_cp_d_2/102-0741283-6446551?pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&pf_rd_s=center-41&pf_rd_r=1RZR89HFPPQKN5RENG9N&pf_rd_t=201&pf_rd_p=252362301&pf_rd_i=B000ERAPGI)
Przykłady stron z techniką tańca
Middleastern Dance (http://www.middleeasterndance.homestead.com/Movements.html)
Cassiopeia Belly Dance (http://www.bellyrolls.com/HowToPage.html)
Pamiętaj - wadą samodzielnego ćwiczenia, oprócz niemożności uzyskania korekty swoich błędów, jest najczęściej brak prawidłowej rozgrzewki – koniecznie zadbaj o przynajmniej 10 minut ćwiczeń rozgrzewających, podnoszących tętno i rozciągających. Podsumowując, bez instrukcji ze strony nauczycielki i motywacji innych tańczących, a także często bez lustra będzie Ci trudno, ale jeżeli nie masz innych możliwości, a bardzo chcesz tańczyć – to wyjście lepsze niż nieuczenie się w ogóle…
Jako uzupełnienie samodzielnej nauki możesz skorzystać z możliwości warsztatów – tancerki z większych miast organizują często jedno- lub kilkudniowe warsztaty w miastach gdzie nie ma regularnych zajęć. Dzięki warsztatom można zdobyć podstawy tańca, takie jak prawidłowe ułożenie ciała, ułożenie stóp czy położenie miednicy, a także poznać inne osoby tak jak Ty zainteresowane tańcem. Może zorganizujecie grupę taneczną? Jeżeli zbierzecie więcej osób, chętnie przyjedziemy do Waszego miasta i poprowadzimy warsztaty. Napiszcie info@belly-dance.pl
Kiedy zacząć?
Na szczęście dla nas wszystkich, które dwadzieścia lat skończyłyśmy już jakiś czas temu – taniec brzucha jest doskonałą formą aktywności dla kobiet w każdym wieku. Są tacy, którzy twierdzą wprost, że przed trzydziestką nie ma o czym tańczyć…
Taniec brzucha nie wymaga takiej kondycji, elastyczności i skoczności jak np. jazz, modern, funky czy
hip-hop. Trzeba rozluźnić mięśnie, włączyć serce, pasję i dać się ponieść muzyce. No i oczywiście mozolnie ćwiczyć izolacje, drżenia, podrzucenia i przesunięcia aż uda nam się oddzielić górę od dołu, ręce od trzęsących się bioder… Ale to już inna historia.
Czy wszyscy mogą tańczyć?
W zasadzie za odpowiedź wystarczy „tak”. Nie musisz mieć figury modelki ani wymiarów Miss Polonia. Jeżeli jesteś bardzo szczupła będziesz doskonale prezentować się w wężowych ruchach tribalowych. Jeżeli jesteś apetycznie zaokrąglona, wykorzystaj wrażenie, jakie możesz zrobić silnym podrzuceniem biodra i shimmy biustem… A przede wszystkim ciesz się samym tańcem i muzyką, którą słyszysz. Taniec działa terapeutycznie, poprawia samopoczucie. Trzeba tylko dać się ponieść magii i tańczyć!
Większych przeciwwskazań medycznych do tańca brzucha nie ma. Oczywiście tak jak w przypadku każdej innej aktywności fizycznej, poważne zmiany patologiczne czy ograniczenia ruchowe mogą być przeszkodą dla tańca, dlatego jeżeli np. cierpisz na poważne wady kręgosłupa skonsultuj się z lekarzem zanim zaczniesz tańczyć, a już na pewno powiedz o tym swojej instruktorce. Jeżeli jesteś w ciąży, po konsultacji z lekarzem, nie musisz rezygnować z tańca, unikaj jednak wykonywania pewnych ruchów – na pewno węży, ósemek i drżenia.
Niezależnie od tego jak i kiedy zaczynasz tańczyć, najważniejsze, że to robisz. A wszystko na tej stronie ma Ci pomóc w spełnianiu Twoich tanecznych marzeń.
Autor: Amaya
Jak zaczynamy – ubiór w tańcu brzucha na zajęciach.
Na zajęcia z tańca brzucha zakładamy spodnie typu leginsy, żeby instruktorka miała możliwość korygowania błędów w ustawieniu kolan.
Odpowiednia figura i podstawa to klucz w nauce w tym tańcu. Profesjonalna instruktorka od samego początku zwraca uwagę, aby kolana były stale ugięte.
Spódnica w grupie początkującej to zły pomysł, ponieważ wtedy kursantki mają zasłonięte nogi i nauczycielka nie ma możliwości kontroli kolan i ustawienia nóg.
Ćwiczymy na bosaka, na początku mogą być skarpetki.
Na górę polecam krótki top, lub t-shirt z odkrytym brzuchem.
Na biodra zaopatrujemy się w specjalny pas do tańca brzucha z monetami, które bardzo pomagają w nauce, podkreślając każdy ruch biodra.
Po kilku zajęciach, kiedy kursantka jest pewna, że będzie kontynuować zajęcia z tego typu tańca, polecamy baletki i stylowe szarawary. Warto, żeby na każdym etapie kobieta czuła się sama dla siebie piękna i była zadowolona ze swojego wyglądu – a zwłaszcza na zajęciach z tańca.
Artykuł świetny. Sama dopiero zaczynam przygodę z tańcem brzucha. Zainspirowały mnie właśnie teledyski (nie tylko Shakiry :p). Na razie w miejscu gdzie mieszkam nie ma żadnego kursu, ale moda na taniec orientalny narasta, więc myślę, że w najbliższym czasie uda mi się znaleźć porządne zajęcia. Póki co uczę się sama, z płytami, filmikami i kochanym Internetem :D Pozdrawiam wszystkie belly dancerki, które dopiero się uczą i te, które umieją z biodrami zrobić wszystko :)
dzięki za miłe słowa na temat artykułu - w kolejce inne "produkty literackie" na bazie naszych doświadczeń - mocno liczymy, że będziecie je uzupełniać swoimi przemyśleniami
Mała tancereczka
05-09-2007, 13:53
Bardzo podoba mi się pomysł z artykułami które można dyskutować. Tego jeszcze nie było. Ten artykuł jest na prawdę ważny bo na każdym innym forum takie pytania przewijają się w kółko. Teraz będzie można nowym dziewczynom podać ten link.
Ja bym go tylko uzupełniła o kilka słów otuchy aby przełamać spadek zapału po pierwszych zajęciach. Mówię o własnym przykładzie :). Idąc na pierwszą lekcję wydawało mi się ze to żadna filozofia pomachać bioderkiem - no i załamałam się. Okazało się ze to wcale nie takie proste.
Myślę ze w tym momencie duzo dziewczyn moze zrezygnować.
Warto im powiedzieć zeby nie rezygnowały tylko konsekwentnie przychodziły na zajęcia bo postępy przyjdą szybko.
Ja bym go tylko uzupełniła o kilka słów otuchy aby przełamać spadek zapału po pierwszych zajęciach. Mówię o własnym przykładzie :). Idąc na pierwszą lekcję wydawało mi się ze to żadna filozofia pomachać bioderkiem - no i załamałam się. Okazało się ze to wcale nie takie proste.
Myślę ze w tym momencie duzo dziewczyn moze zrezygnować.
Warto im powiedzieć zeby nie rezygnowały tylko konsekwentnie przychodziły na zajęcia bo postępy przyjdą szybko.
Zdecydowanie zgadzam sie z Mała tancereczka :-). Pierwsza lekcja z tańca brzucha może być szokiem ;-) Również tego doświadczyłam. Nagle wszystko zaczęło być trudne i skomplikowane. A ból miesni i kregosłupa, które nie dawały mi spać po pierwszych kilku zajeciach, dawały do myślenia "Boże! Co ja tam właściwie robie!?:confused:" "Chyba sie nie nadaje :(" Czułam sie jak z drewna. Jednak trzeba być twardym i upartym. Regularne treningi otworzyły przedemną cudowny świat tego tańca. Naszego tańca ;)
MisiakxD
20-09-2007, 14:00
Mam mały problem...:( Bardzo chciałabym zacząć uczęszczać na zajęcia z tańca brzucha ale po pierwsze nie wiem jak znaleść dobrą szkołę w moim mieście a po drugie wszyscy wmawiają mi że to zły pomysł, bo według nich na nic mi się nie przyda i namawiają mnie do tańca klasycznego.:( Mi osobiście strasznie podoba sie belly dance, muzyka i kultura arabska i już od dawna marzyłam aby na takich zajęciach się znaleść. Mam dwa pytania: Jak zacząć naukę tańca brzucha i czy w ogóle ją zaczynać:confused:
:):)Pozdrawiam Misiak:):)
MisiakxD
20-09-2007, 14:08
Aha i jeszcze zapomniałam dodać że mam tylko 14 lat i nie wiem czy w tym wieku mogę już zacząć swoją przygodę z tańcem brzucha....:D
:D:DPOZDRO:D:D
Mam mały problem... Bardzo chciałabym zacząć uczęszczać na zajęcia z tańca brzucha ale po pierwsze nie wiem jak znaleść dobrą szkołę w moim mieście a po drugie wszyscy wmawiają mi że to zły pomysł, bo według nich na nic mi się nie przyda i namawiają mnie do tańca klasycznego. Mi osobiście strasznie podoba sie belly dance, muzyka i kultura arabska i już od dawna marzyłam aby na takich zajęciach się znaleść. Mam dwa pytania: Jak zacząć naukę tańca brzucha i czy w ogóle ją zaczynać:confused:
Kochana, nie słuchaj tego co mówią inni, posłuchaj tego co podpowiada Ci Twoja intuicja. To Ty tak naprawde musisz wiedzieć co chcesz robić, i dąż uparcie do tego co sobie postanowisz. I wierz mi...wiem co mowie :( wiele moich marzen i pasji przez takie gadanie zostało tylko wspomnieniem...A czasu nie cofniesz. Piszesz, ze masz 14 lat...w tej kwestii nie wiem co mam Ci napisac bo mam jeszcze za małą wiedzę na ten temat. Ale bardziej zaawansowane brzuszki tego forum na pewno udziela Ci odpowiedzi na Twoje pytanie :) ...Moim zdaniem taniec brzucha trzeba po prostu czuć ;) I raczej nie ma żadnych dolnych czy górnych granic wiekowych ;)
Mam dwa pytania: Jak zacząć naukę tańca brzucha i czy w ogóle ją zaczynać
Jak zaczac?;) Nie napisałas skad jestes. Ale na pewno na forum znajdzie sie jakas osoba z Twoich stron, która pomoże Ci wybrac odpowiednia szkołe tanca. Najlepiej pojsc najpierw na jedne zajecia i sprawdzic czy to faktycznie to ;) Czy w ogóle ją zaczynać? Ja mysle, ze warto pod warunkiem, ze odpowiesz sobie na pytanie czy tego tak naprawde chcesz :) A jak już zaczniesz to sie uzależnisz :p Taka kolej rzeczy ;)
MisiakxD
20-09-2007, 15:53
Oj dziękuje za tak szybką i pozytywną odpowiedź:):D:p.... Ja jestem z Bielska... Szukałam już na necie jakichś kursów ale niestety nic konkretnego nie znalazłam:(.
:*;)Pozdrawiam;):*
Ja jestem z Bielska... Szukałam już na necie jakichś kursów ale niestety nic konkretnego nie znalazłam:(.
Na naszej stronie w dziale linki znajdziesz szkoły prowadzące taniec brzucha.
Z Bielska jest tam szkoła Dakini Akademia Tańca (Bielsko Biała) (http://www.dakini.pl/)
Pozdrawiam
MisiakxD
20-09-2007, 16:12
Dzięki wielkie!!!;)To nawet bardzo blisko mojego domu:D Mam nadzieje, że się tam zapiszę...:) Sama na pewno bym tego nie znalazła:cool:
:)Pozdrawiam serdecznie:D:D
Dzięki wielkie!!!;)To nawet bardzo blisko mojego domu:D Mam nadzieje, że się tam zapiszę...:) Sama na pewno bym tego nie znalazła:cool:
To jeszcze jedna podpowiedz, zerknij na nasza główną stronę www.belly-dance.pl (http://www.belly-dance.pl)
Znajdziesz tam informację:
"I Międzynarodowy Festiwal Tańca w Bielsku-Białej 28-30.09.2007"
To jeszcze tydzień czasu, na pewno zdążysz się zapisać ;)
w Bielsku-Białej lekcji udziela również Saida www.saida.com.pl
polecam :)
jeśli chodzi o festiwal to mam do odsprzedania kilka wejściówek na Galę Wieczorną ;)
Misiaku, jak ja Ci zazdroszczę!!! Ja nie mogę się zapisać do żadnej szkoły tańca, bo wszystkie są za daleko :(
wszyscy wmawiają mi że to zły pomysł, bo według nich na nic mi się nie przyda i namawiają mnie do tańca klasycznego.:( Mi osobiście strasznie podoba sie belly dance, muzyka i kultura arabska i już od dawna marzyłam aby na takich zajęciach się znaleść.
Nie słuchaj takich ludzi!!! Wiesz, ja mam 16 lat, to może trochę więcej niż Ty, ale nie zmienia to faktu, że nawet amatorski taniec orientalny przyniósł mi dużo korzyści. Teraz mam jakieś hobby (tata zawsze mi zarzucał, że niczym się nie interesuje). Poprawiła mi się kondycja, jestem bardziej gibka i szczuplejsza. Jest mi dużo lepiej we własnym ciele. No i wreszcie wydobyłam swoją głęboko ukrytą kobiecość :p Ciekawe co będzie, jak zacznę tańczyć na serio :D
Więc nie zrażaj się i drżyj długo i szczęśliwie!!!
MisiakxD
21-09-2007, 09:11
Dziękuje wszystkim i bardzo się cieszę, że tyle osób zechciało mi pomóc:o...
Miałam jeszcze jedną wątpliwość... Bałam się, że gdy zacznę chodzić na zajęcia będą tam same dorosłe panie tańczące dużo lepiej i będę czuła sie głupio...:(Ale już nie mam się nad czym zastanawiać, bo moja kochana mama powiedziała, że zajęcia są się za późno i z mojego tańca nici:(:(:(:( Jak łatwo jest zniszczyć czyjeś marzenia...:(:(
Pozdrawiam....
namów mamę,żeby się zapisała razem z Tobą :)
MisiakxD
21-09-2007, 12:26
:D:DNo też o tym myślałam ale zostało tylko jedno miejsce:(:(
gdzie? w Dakini? wiem,że u Saidy jeszcze były wolne miejsca :)
Ktoś kiedyś powiedział (serio nie pamiętam kto to był, chyba moja instruktorka ale nie dam głowy) że jak umiesz już chodzić i mówić to się nadajesz do nauki tańca :) Przecież w krajach arabskich małe dziewczynki też uczą się tańczyć, chociażby w ramach zabawy ;) Ja np. żałuję że dopiero teraz poznałam taniec brzucha a nie gdy byłam ileś lat młodsza, bo teraz już bym super tańczyła - popatrz w jakiej jesteś komfortowej sytuacji :D
A mamą się nie przejmuj ( tzn. przejmuj się na tyle ile wymaga szacunek do rodzicielki, ale nie więcej ;) ) i nie dawaj za wygraną! Ucz się tańczyć sama w domu, jest pełno filmów instruktażowych na internecie, korzystaj z okazji gdy w Twoim mieście będą jakieś festiwale, występy i warsztaty... A może już w przyszłym roku czy semestrze okaże się że grupa początkująca ma zajęcia w dogodniejszym terminie? A jak mama zobaczy jak bardzo Ci zależy to w końcu ustąpi :)
Nie poddawaj się, jeśli naprawdę będziesz dążyć do spełnienia swoich marzeń to w końcu się musi udać.
MisiakxD
22-09-2007, 11:08
Ha! Pomęczyłam trochę i się zgodziła:D:D:cool::cool:... Mam jeszcze takie jedno małe pytanko..: Czy na takie zajęcia chodzą raczej same dorosłe panie?? Bo boje się, że będę się tam głupio czuła....:(
MisiakxD
22-09-2007, 11:13
P.S. Mam pytanie do Tahiry... Gdzie Ty masz swoje zajęcia??:D:D:):):) U Saidy???
miałam :) teraz niestety wyjazd na studia i muszę zmienic instruktorkę.
a na zajęciach jest duża różnorodnośc wiekowa,więc moim zdaniem nie masz się czym przejmowac :D
MisiakxD
22-09-2007, 15:33
No właśnie się okazało że jestem za młoda i że mnie nie chcą:(:(:(... Muszę czekać do szesnastki:(:(...Ojojoj
cio?? u nas na kursie w zeszłym roku też była jedna dziewczyna i chyba była nawet młodsza od ciebie... dziwne...
MisiakxD
22-09-2007, 19:20
No dziwne, dziwne.....:(:(Muszę poczekać te 2 lata.....Ale nie wiem czy wtedy będę miała tyle chęci i zapału:(:(:(:(
Przykro mi :( Trochę dziwne, że od 16. Ja mam 16 lat ale niestety nie mam gdzie się uczyć BD i od jakiegoś roku sama ćwiczę w domku. Zapewne popełniam wiele błędów technicznych ale tym za bardzo się nie przejmuję. Mam nadzieję, że zapał nie minie :*
MisiakxD
23-09-2007, 15:11
Dziękuje:* i też mam nadzieję, że zapał nie minie...:):) A Ty Ayse uczysz się z filmików instruktażowych??? Jeśli tak, to na jakich stronach można takie znaleźć??:D:D:D:p:p:p
Pozdrawiam:*
Szczerze... to nie (nie krzyczcie na mnie :p) Uczę się za poomocą naśladownicta. Oglądam występy tancerek i je naśladuję.
Szczerze... to nie (nie krzyczcie na mnie :p) Uczę się za poomocą naśladownicta. Oglądam występy tancerek i je naśladuję.
Robię identycznie! :p Dużo bym dała, aby uczyć się na kursie lub zajęciach tańca brzucha, niestety muszę czekać na odpowiednie lekcje. RRRrrrrrrr!!!:mad:
MisiakxD
24-09-2007, 17:50
Robię identycznie! :p Dużo bym dała, aby uczyć się na kursie lub zajęciach tańca brzucha, niestety muszę czekać na odpowiednie lekcje. RRRrrrrrrr!!!:mad:
Co masz na myśli mówiąc odpowiednie???:D:D:D:D:D
Co masz na myśli mówiąc odpowiednie???:D:D:D:D:DŻeby były blisko i żeby mi pasowały i żeby były fajne i żeby byli fajni ludzie i żebym się dużo nauczyła i żeby... No dobra :p
MisiakxD
25-09-2007, 14:12
Oj MarTinka dobrze Cię rozumiem:p:p Też chciałabym takie znaleźć ale na razie za młoda jestem:mad::mad::mad:....
Pozdrowionka:):):D:D:D
Apropo nauki tańca, to znalazłam fajny serwis :D. Nie przeglądałam go dokładnie, ale tam jest nawet taniec hula for beginners :D (ale to odbiega od tematu). W każdym razie, jeśli jeszcze tej stronki nie widziałyście to zobaczcie :).
http://www.expertvillage.com/
Apropo nauki tańca, to znalazłam fajny serwis :D. Nie przeglądałam go dokładnie, ale tam jest nawet taniec hula for beginners :D (ale to odbiega od tematu). W każdym razie, jeśli jeszcze tej stronki nie widziałyście to zobaczcie :).
http://www.expertvillage.com/
Zbieramy wszystkie filmy instruktażowe w wątku:
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=45
Jak znajdziecie dziewczyny jakieś fajne, wartościowe filmiki do nauki, to tam wklejajcie :)
Stronka expertvillage już tam jest ;)
Ojjj to przepraszam za niedopatrzenie, spontanicznie to wkleiłam :).
Martina27
26-09-2007, 00:09
Oj MarTinka dobrze Cię rozumiem:p:p Też chciałabym takie znaleźć ale na razie za młoda jestem:mad::mad::mad:....
moja Droga, w czerwcu na występie, gdzie główną gwiazdą była Orit, występowały również dziewczyny ze szkoły Amiry, a wśród nich mały skarbek - chyba nazywa się Lena. nie wiem ile ma lat, ale na pewno nie 16 i raczej też nie 14 ... a tańczy :) więc można :)
MisiakxD
29-09-2007, 11:22
moja Droga, w czerwcu na występie, gdzie główną gwiazdą była Orit, występowały również dziewczyny ze szkoły Amiry, a wśród nich mały skarbek - chyba nazywa się Lena. nie wiem ile ma lat, ale na pewno nie 16 i raczej też nie 14 ... a tańczy :) więc można :)
No można, można ale mnie jeszcze nigdzie nie chcą...:(:(:( a ten SKARBEK ma duże szczęście i zapewne talent:D:D:D
:pPozdrawiam:p
Mała tancereczka
01-10-2007, 01:26
No można, można ale mnie jeszcze nigdzie nie chcą...:(:(:( a ten SKARBEK ma duże szczęście i zapewne talent:D:D:D
:pPozdrawiam:p
Jak czytałam ten wątek i Twoją przygodę z tym że nie możesz zapisać się na zajęcia to mnie szlak prawie trafił, potem już tylko było mi smutno.
To jakieś totalne niezrozumienie czym jest taniec brzucha przez ludzi którzy prowadzą zajęcia czy szkoły:mad:
Myśląc o Tobie i Twoim przypadku, założyłam nowy wątek w dziale z filmami:
http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=82
Tańcz dziewczyno! Tańcz, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę że jesteś tak młoda i zaczynasz już tańczyć. Wykorzystaj to!
MisiakxD
01-10-2007, 16:17
Jak czytałam ten wątek i Twoją przygodę z tym że nie możesz zapisać się na zajęcia to mnie szlak prawie trafił, potem już tylko było mi smutno.
To jakieś totalne niezrozumienie czym jest taniec brzucha przez ludzi którzy prowadzą zajęcia czy szkoły:mad:
Myśląc o Tobie i Twoim przypadku, założyłam nowy wątek w dziale z filmami:
http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=82
Tańcz dziewczyno! Tańcz, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę że jesteś tak młoda i zaczynasz już tańczyć. Wykorzystaj to!
Droga Mała tancereczko to bardzo miłe, że ktoś rozumie ten problem i mnie ale trzeba tez patrzeć na to z innej strony np. jeśli grupa z takiej szkoły ma gdzieś występ i tam same dorosłe babki a tam nagle takie coś jak ja, co pewnie będzie tańczyć dużo gorzej od nich:(:(:( to nie pasuje... Tam dla czternastolatki miejsca nie ma... Lecz nadal o tym marzę (dzisiaj śniło mi się, że uszyłam sobie taki śliczny pas i stanik) i mam tą świadomość, że za rok lub dwa będę mogła już tak porządnie tańczyć...ale dziękuje Ci bardzo:D:o:o i za ten wątek:)
:pPozdrawiam:p
MisiakxD
01-10-2007, 16:25
P.S. Mam jeszcze takie małe pytanko spoza tematu... Czy kolczyk w pępku nie przeszkadza w tańczeniu??? Bo ja mam i nie wiem czy z tym nie będzie problemu....
Na pewno nie będzie problemu, wydaje mi się że jest to dość częsta ozdoba u tancerek :)
Apropo nauki tańca, to znalazłam fajny serwis . Nie przeglądałam go dokładnie, ale tam jest nawet taniec hula for beginners (ale to odbiega od tematu). W każdym razie, jeśli jeszcze tej stronki nie widziałyście to zobaczcie .
http://www.expertvillage.com/
A a propos tej strony to wiecie może co może być z nią u mnie nie tak? Klikam na odtwarzanie filmiku, a ekran czarny, nic się nie dzieje, nic się nie włącza :(
A a propos tej strony to wiecie może co może być z nią u mnie nie tak? Klikam na odtwarzanie filmiku, a ekran czarny, nic się nie dzieje, nic się nie włącza :(
Masz na myśli całe forum, czy tylko jakiś wątek, może pojedynczy film?
Jakiej przeglądarki używasz?
Napisz dokładnie to się przyjrzę temu problemowi.
Właśnie odkryłam że działa :| Dziś Mozilla ściągnęła mi jakąś aktualizację, możliwe więc że to taki zbieg okoliczności że to akurat jej mi brakowało by to odtworzyć? Poza tym zarejestrowałam się, ale nie wiem czy to może mieć z tym związek... Tak czy siak działa więc dziękuję za chęć pomocy i przepraszam za offtopic :)
np. jeśli grupa z takiej szkoły ma gdzieś występ i tam same dorosłe babki a tam nagle takie coś jak ja, co pewnie będzie tańczyć dużo gorzej od nich:(:(:( to nie pasuje... Tam dla czternastolatki miejsca nie ma...
Taniec brzucha kobietki w każdym wieku ma swój urok - różny dla różnego wieku lecz zawsze robiący równie silne wrażenie. Miałam okazje oglądać taniec jedenastoletniej może dziewczynki w czasie występu grupy uczennic na występie z Orit. I stanowczo uważam że tańczyła lepiej niż większość pań z grupy. Była to głownie zasługa świetnej techniki, wyluzowania się i uroku osobistego – uroku może jeszcze nie tak „uwodzicielskiego” jaki są wstanie rzucić dojrzałe kobiety – był to urok niewinności, entuzjazmu, radości młodości.
Wiec nie waż się nam tu wmówić, że na scenie nie ma miejsce dla 14-letniej tancerki brzucha !!!! tylko marsz do okrywania tajemnic tego pięknego tańca
:)
MisiakxD
23-10-2007, 17:40
Nareszcie!! Zapisałam się na taniec brzucha.:D:D:D:D:D Byłam już na dwóch zajęciach.... Bardzo mi się podoba tylko nie jestem jeszcze do końca pewna czy się do tego nadaje xD. U pani Saidy uczęszczam na zajęcia raz w tygodniu i jak na razie jestem bardzo zadowolona;););):):):):p:p:p:p!!!!
Nareszcie!! Zapisałam się na taniec brzucha.:D:D:D:D:D B
Brawo, to dobra nowina. Widzisz, upartość to dobra cecha!
Zdawaj nam relacje ze swoich postępów.:)
:biggrin: No widzisz! Super, gratulacje!! :laugh_001:
Bardzo mi się podoba tylko nie jestem jeszcze do końca pewna czy się do tego nadaje xD.
Jak to nie jesteś pewna? :blink: Czemu miałabyś się nie nadawać?
MisiakxD
24-10-2007, 15:48
:biggrin: No widzisz! Super, gratulacje!! :laugh_001:
Jak to nie jesteś pewna? :blink: Czemu miałabyś się nie nadawać?
No bo wiesz.... Większość ruchów wychodzi mi na razie dość koślawo:D:D:D
MisiakxD
24-10-2007, 15:55
Brawo, to dobra nowina. Widzisz, upartość to dobra cecha!
Zdawaj nam relacje ze swoich postępów.:)
Heh... Uparta to była moja starsza koleżanka, która chciała mi pomóc:):D:D A jeśli chodzi o moje postępy to już troszkę umiem:)... Np. to takie ruszanie głową... Na początku tego w ogóle nie umiałam ale uparłam się i już potrafię:redface:. Dzisiaj znowu wybieram się na zajęcia. Będą to już moje trzecie:rolleyes::rolleyes::rolleyes: i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona ( jak na razie oczywiście):)
MisiakxD
24-10-2007, 16:22
Chciałabym Wam wszystkim podziękować za to, że pomogliście mi: znaleźć Panią Saide, u której się uczę(bo sama byłam zbyt tępa żeby ją sama znaleźć), uwierzyć w swoje możliwości i za wszelką cene dążyć do celu.......:) Gdyby nie Wy nie uczęszczałabym na te zajęcia, które na prawdę poprawiają mi humor ( oczywiście poza pierwszymi, po których byłam załamana i nabrałam kompleksów) Jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich :):):D:D:p:p:rolleyes::rolleyes::redface::redface:
nie uczęszczałabym na te zajęcia, które na prawdę poprawiają mi humor ( oczywiście poza pierwszymi, po których byłam załamana i nabrałam kompleksów)
Moje pierwsze zajecia też nie napawały mnie optymizmem ;D :blink:
A jeśli chodzi o moje postępy to już troszkę umiem:)... Np. to takie ruszanie głową... Na początku tego w ogóle nie umiałam ale uparłam się i już potrafię:redface:.
MisiakxD, nic się nie martw! Żadna z nas nie urodziła się z umiejętnością ruszania głową na boki, falowaniem ciałem, czy falą brzucha! Nasze mięśnie nigdy nie były skłaniane do robienia tego typu ruchów, więc to zupełnie normalne, że na początku ruchy nie wychodzą, wydają się nienaturalne, a jak już wyjdą choć raz to muszą "zaskoczyć".
Po prostu Twoje np. mięśnie szyi muszą się najpierw "dowiedzieć", że głową można też ruszać tak na boki, potem się do tego przystosować, a potem to już będzie bułka z masłem, zobaczysz! ;)
Ja np. tańczę dopiero parę miesięcy a już nie mogę się nadziwić, że kiedyś nie mogłam zrobić wielbłąda ;)
Tylko wszystko w swoim czasie, jak mawia Rasha, "bez gwałtu na swoim ciele". Uwierz, że ono naprawdę wiele potrafi i prędzej czy później przyswoi wszystkie nowe dla niego ruchy :) Powodzenia! :thumbsup:
Jejku, jakie to krzepiące!!! Dziewczyny, jesteście cudowne za te słowa otuchy! Mam znacznie więcej lat, również dwie lekcje za sobą-dziś biegnę na trzecią- i gdyby nie ogromne pragnienie nauki, potężna fascynacja tańcem brzucha i spory zapał do pracy, prawdopodobnie poddałabym się po tych 2 godzinach- nic mi nie wychodzi, moje ciało jest sztywne jak badyl, aby cokolwiek załapało wymaga codziennej porcji ćwiczeń w domu. Nie zniechęcam się, uparcie odrabiam pracę domową i dzięki Wam wierzę, że zdołam przyswoić technikę i z czasem zatracić w tej niesamowitej tanecznej improwizacji :)
Moje pierwsze zajecia też nie napawały mnie optymizmem ;D :blink:
Moje pierwsze zajęcia z TB nauczyły mnie pokory - juz nie zadzierałam nosa, że moge zatańczyć wszystko :D:p
Do rozpoczynających naukę tańca brzucha.
Pragę podzielić się z wami radosną tajemnicą:p:).
Wy już umiecie tańczyć taniec brzucha, to jest już w was - po prostu jeszcze tego nie wiecie, nie pamięta tego wasz logiczny umysł.
Wasze ciało jednak wie jak tańczyć - to pamięć naszego ciała, nasza natura, częściowo wynikająca też z tego że jesteśmy kobietami. To jak instynkt wchodzenia na drzewa u kotów - nawet u tych mieszkaniowych piecuchów ta zdolność nie zanika. Umiejętność tańca brzucha jest wręcz pierwotna i wieczna – przeciecz nawet kobiety zachodu, zaczynając zazwyczaj bardzo późno, już jako dorosłe, równie pięknie tańczą bellydance jak kobiety wschodu.
Niestety szkolne ławy, nerwowa praca, szybkie tempo życia , konkurencja i ambitna walka i bycie lepszą tępi w nas te naturalne zdolności ciała – a zblokowane mięśnie, przykurczone od stresu i długiego przebywania w niewygodnych pozycjach, skutecznie ograniczają nam sięgnięcie i wykorzystanie tych wrodzonych tanecznych zdolności.
Dlatego starajcie się rozluźniać w czasie treningu, na początku pozwólcie sobie na drobne ruchy, nawet wręcz ledwie widocznie, darujcie sobie ambicję by od razu wasze biodra pracowały tak wysoko jak u instruktorki. Pozwólcie sobie na luz, powolność, nigdzie się przecież nie spieszycie – wyścig szczurów zostawcie w tamtym świecie poza salą taneczną.
Powoli, po trochu by niezamęczyć zblokowanego na początku ciała – nie przekraczajmy granicy bólu – TANIEC BRZUCHA TO RADOŚĆ z definicji i niech nie zmąca tej radości ból ścięgien i mięśni – bo taniec brzucha to nie STRETCHING. Kobieta w trakcie tańca brzucha powinna przeżywać radość i dzielić się tym uczuciem z otoczeniem. Kiedy oszczędzimy naszemu ciału bólu to nasze ciało „z wdzięczności” będzie o wiele lepiej współpracowało z naszą wolą i instrukcjami naszego umysłu.
A w tedy ruchy same znaczą do was przychodzić, tam gdzie była blokada pojawi się luz a ruch sam popłynie: pod właściwym kątem, we właściwej płaszczyźnie, z gracją i przyjemnością. Odkryjecie, że nauka tańca brzucha to nie uczenie się, ale odkrywanie znanych wam już ruchów na nowo, znanych tak jakbyście to już kiedyś tańczyły w dzieciństwie choć już tego nie pamiętacie , znanych tak jakbyście na nowo odkrywały smak zabawy kiedy byłyście małymi księżniczkami:bigsmile:.
Będzie wam się wydawać, że wasze ręce bez wysiłku płyną po zawsze wam znanej ścieżce ruchu i że nie musicie się zastanawiać w którym kierunku je skierować. Będziecie czuć, że jesteście gibkie w biodrach i pełne gracji.
Czas, który spędzacie na sali treningowy jest więc przede wszystkim po to by przywrócić waszemu ciału naturalną sprawność z dzieciństwa: kondycję i rozciągnięcie. A sama nauka tańca brzucha to odkrywanie siebie bo w nas jest wiedza - znajomość ruchów.
A teraz lekkie sprowadzenie na ziemie.
Dla rozpoczynających tańczyć bellydance zawodowo - tajemnica druga.
Gdy zaczynacie występować zawodowo to może już nie być tak „różowo” jak opisałam powyżej – poza dodatkowym treningiem tanecznym trzeba dodatkowo pracować na kondycją i nad wyjątkowym rozciągnięciem, tak aby nasze ruchy były bardziej widoczne, pewne, urozmaicone, zaskakujące publiczność - a to wymaga poświęcenia, a czasem kosztuje ból wymęczonych kolan i ból rozciąganych mięśni i ścięgien, zwłaszcza gdy zapomnimy się w akcie twórczym efektownych choreografii i przestaniemy słuchać sygnałów jakie płyną z wymęczonego ciała (lub wręcz ignorujemy obecne możliwości fizyczne ciała ).
Dla tego w jednym z wątków wskazałam zasadę „Po pierwsze szanuj swoje ciało i zdrowie” jako jedną z podstawowych „przykazań” tancerki brzucha.
Ja ciągle łamię to pierwsze przykazanie i ciało ciągle daje mi w kość - ciekawe dlaczego :!?: :confused:– mea kulpa !:embarrest:
Safiro jestem fanką Twoich postów :redface: :thumbsup::biggrin::nuts::smile1:
Safiro jestem fanką Twoich postów :redface: :thumbsup::biggrin::nuts::smile1:
Dzi...ekuj...e:embarrest::embarrest: Dziękuję:D
a to wymaga poświęcenia, a czasem kosztuje ból wymęczonych kolan i ból rozciąganych mięśni i ścięgien, zwłaszcza gdy zapomnimy się w akcie twórczym efektownych choreografii i przestaniemy słuchać sygnałów jakie płyną z wymęczonego ciała (lub wręcz ignorujemy obecne możliwości fizyczne ciała ).
Całkowita prawda. Wszystko co piękne wykuwa się w ogniu ciężkiej pracy i poświęcenia. Dlatego ludzie wierzą w łatwe drogi na skróty. Magiczne formuły na odchudzanie, młodość... Nie można przeskoczyć pewnych etapów również w tańcu. Trzeba dać sobie czas i być cierpliwym. Kto tego nie zrobi, szybko popada w frustrację, że mu nic nie wychodzi i poddaje się. Safiro pięknie napisała, że taniec to radość. Cieszcie się każdymi zajęciami a nie stresujcie z braku postępów. Wszystko przyjdzie w swoim czasie.
Dla tego w jednym z wątków wskazałam zasadę „Po pierwsze szanuj swoje ciało i zdrowie” jako jedną z podstawowych „przykazań” tancerki brzucha.
Ten wątek tutaj (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=90)
Warto go przypomnieć bo podaje ważne zasady dla każdej tancerki.
Safiro jestem fanką Twoich postów :redface: :thumbsup::biggrin::nuts::smile1:Ja też zapisuję się do fanklubu postów Safiro! :D
Jak czytam o tym, jak piszecie o bólu pierwszych lekcji, o zakwasach, skurczach mięśni... Strach się bać. Musiałyście mieć naprawdę dużą motywację, żeby po takich początkach kontynuować przygodę z tańcem orientalnym...
Ja pewnego dnia odebrałam od mojej młodszej Siostry telefon... Zakomunikowała mi, że jadę z nią na tygodniowe warsztaty tańca brzucha. Osłupiałam - ale pojechałam, bo Siostra nieletnia, przede wszystkim miałam się opiekować nią i jej koleżanką, a po drugie uczyć się tańca.
Od pewnego czasu fascynuję się bollywoodzkimi filmami i muzyką, Indiami i ich kulturą, więc entuzjazm był. Za to nie było żadnych zakwasów (czego się bałam, bo mnie zwykle chęci się kończą przy pierwszych trudnościach) ani innych niedogodności.
Dzięki tańcowi orientalnemu mogę się wyluzować, odpocząć, rozciągnąć, zniwelować ból żołądka i "kobiece dolegliwości", wytańczyć wszelkie zdenerwowanie i przede wszystkim poczuć się kobietą! :-D Nie zniechęcajcie się pierwszymi niepowodzeniami, dziewczyny - taniec to sama przyjemność.
Do rozpoczynających naukę tańca brzucha.
Pragę podzielić się z wami radosną tajemnicą:p:).
Wy już umiecie tańczyć taniec brzucha, to jest już w was - po prostu jeszcze tego nie wiecie, nie pamięta tego wasz logiczny umysł.
Wasze ciało jednak wie jak tańczyć - to pamięć naszego ciała, nasza natura, częściowo wynikająca też z tego że jesteśmy kobietami. To jak instynkt wchodzenia na drzewa u kotów - nawet u tych mieszkaniowych piecuchów ta zdolność nie zanika. Umiejętność tańca brzucha jest wręcz pierwotna i wieczna – przeciecz nawet kobiety zachodu, zaczynając zazwyczaj bardzo późno, już jako dorosłe, równie pięknie tańczą bellydance jak kobiety wschodu.
Niestety szkolne ławy, nerwowa praca, szybkie tempo życia , konkurencja i ambitna walka i bycie lepszą tępi w nas te naturalne zdolności ciała – a zblokowane mięśnie, przykurczone od stresu i długiego przebywania w niewygodnych pozycjach, skutecznie ograniczają nam sięgnięcie i wykorzystanie tych wrodzonych tanecznych zdolności.
Dlatego starajcie się rozluźniać w czasie treningu, na początku pozwólcie sobie na drobne ruchy, nawet wręcz ledwie widocznie, darujcie sobie ambicję by od razu wasze biodra pracowały tak wysoko jak u instruktorki. Pozwólcie sobie na luz, powolność, nigdzie się przecież nie spieszycie – wyścig szczurów zostawcie w tamtym świecie poza salą taneczną.
Powoli, po trochu by niezamęczyć zblokowanego na początku ciała – nie przekraczajmy granicy bólu – TANIEC BRZUCHA TO RADOŚĆ z definicji i niech nie zmąca tej radości ból ścięgien i mięśni – bo taniec brzucha to nie STRETCHING. Kobieta w trakcie tańca brzucha powinna przeżywać radość i dzielić się tym uczuciem z otoczeniem. Kiedy oszczędzimy naszemu ciału bólu to nasze ciało „z wdzięczności” będzie o wiele lepiej współpracowało z naszą wolą i instrukcjami naszego umysłu.
A w tedy ruchy same znaczą do was przychodzić, tam gdzie była blokada pojawi się luz a ruch sam popłynie: pod właściwym kątem, we właściwej płaszczyźnie, z gracją i przyjemnością. Odkryjecie, że nauka tańca brzucha to nie uczenie się, ale odkrywanie znanych wam już ruchów na nowo, znanych tak jakbyście to już kiedyś tańczyły w dzieciństwie choć już tego nie pamiętacie , znanych tak jakbyście na nowo odkrywały smak zabawy kiedy byłyście małymi księżniczkami:bigsmile:.
Będzie wam się wydawać, że wasze ręce bez wysiłku płyną po zawsze wam znanej ścieżce ruchu i że nie musicie się zastanawiać w którym kierunku je skierować. Będziecie czuć, że jesteście gibkie w biodrach i pełne gracji.
Czas, który spędzacie na sali treningowy jest więc przede wszystkim po to by przywrócić waszemu ciału naturalną sprawność z dzieciństwa: kondycję i rozciągnięcie. A sama nauka tańca brzucha to odkrywanie siebie bo w nas jest wiedza - znajomość ruchów.
A teraz lekkie sprowadzenie na ziemie.
Dla rozpoczynających tańczyć bellydance zawodowo - tajemnica druga.
Gdy zaczynacie występować zawodowo to może już być nie tak „różowo” jak opisałam powyżej – poza dodatkowym treningiem tanecznym trzeba dodatkowo pracować na kondycją i nad wyjątkowym rozciągnięciem, tak aby nasze ruchy były bardziej widoczne, pewne, urozmaicone, zaskakujące publiczność - a to wymaga poświęcenia, a czasem kosztuje ból wymęczonych kolan i ból rozciąganych mięśni i ścięgien, zwłaszcza gdy zapomnimy się w akcie twórczym efektownych choreografii i przestaniemy słuchać sygnałów jakie płyną z wymęczonego ciała (lub wręcz ignorujemy obecne możliwości fizyczne ciała ).
Dla tego w jednym z wątków wskazałam zasadę „Po pierwsze szanuj swoje ciało i zdrowie” jako jedną z podstawowych „przykazań” tancerki brzucha.
Ja ciągle łamię to pierwsze przykazanie i ciało ciągle daje mi w kość - ciekawe dlaczego :!?: :confused:– mea kulpa !:embarrest:
To mój pierwszy post. Chcę Ci podziękować za te słowa. Spróbuję się ich trzymać.
To mój pierwszy post. Chcę Ci podziękować za te słowa. Spróbuję się ich trzymać.
Nie próbuj, tylko się ich trzymaj ;):)
Cieszę się, że coraz więcej osób zaczyna naukę. Dobrze, że do nas dołączyłaś. Pytaj o wszystko... zawsze ktoś ci miło odpowie :)
Pozdrawiam
Oj dziękuje za tak szybką i pozytywną odpowiedź:):D:p.... Ja jestem z Bielska... Szukałam już na necie jakichś kursów ale niestety nic konkretnego nie znalazłam:(.
:*;)Pozdrawiam;):*
Witaj, ja też jestem z Bielska-Białej - u nas uczą w Dakini - kurs podstawowy z Darią z elementami triballu i Saida do której zaczęłam chodzić w ubiegłym roku ale przyszło na pierwsze zajęcia ok. 60 osób i zrezygnowałam, nie wiem jak jest teraz, ale tamte zajęcia zraziły mnie bardzo. Zwłaszcza, że przyszły na zajęcia osoby średniozaawansowane, ćwiczące już u Saidy rok i po prostu popisywały się przed tymi, które nawet nie miały pojęcia jak ruszyć biodrem (m.in. ja).
Oj MarTinka dobrze Cię rozumiem:p:p Też chciałabym takie znaleźć ale na razie za młoda jestem:mad::mad::mad:....
Pozdrowionka:):):D:D:D
Na zajęcia w Dakini chodzi z nami 12 letnia dziewczynka z mamą i tańczy najładniej :)
Kiedy ja zaczynalam stawiac swoje pierwsze kroki w tancu , w Polsce nie istniala jeszcze zadna szkola tanca...
Ja natomiast po odbytej podrozy do kraju Orientu , bylam tak zafascynowana tancem , ze zapragnelam doskonalic te sztuke.
Przywiozlam sobie kasety video z nagraniami tanca brzucha , bardzo kiepskiej jakosci jak na obecne czasy , i zaczelam sama swoje treningi.
Najwazniejsze to poczuc to w sobie i pozwolic cialu na swobodne ruchy , a potem wszystko pojdzie juz gladko:)
Po 3 latach wlasnych treningow , udalo mi sie znalezc prace tancerki w Egipcie , gdzie tanczylam przez 2 lata .
Potem wyszlam za maz i moja przygoda z tancem do dnia dzisiejszego ogranicza sie tylko i wylacznie do tanczenia na imprezach w gronie znajomych badz solo wystepow dla mojego meza , ktory zawsze jest zachwycony ...
Paleczke po mnie przejela moja corka , studiujaca arabistyke w Poznaniu , ma ona wieksze mozliwosci , podobnie jak wy dziewczeta , bo macie teraz tyle instruktorek tanca chetnych Wam udzielic wskazowek.
Pozdrawiam Was wszystkie i nie rezygnujcie z tanca !!!
MisiakxD
20-11-2007, 15:25
Witaj, ja też jestem z Bielska-Białej - u nas uczą w Dakini - kurs podstawowy z Darią z elementami triballu i Saida do której zaczęłam chodzić w ubiegłym roku ale przyszło na pierwsze zajęcia ok. 60 osób i zrezygnowałam, nie wiem jak jest teraz, ale tamte zajęcia zraziły mnie bardzo. Zwłaszcza, że przyszły na zajęcia osoby średniozaawansowane, ćwiczące już u Saidy rok i po prostu popisywały się przed tymi, które nawet nie miały pojęcia jak ruszyć biodrem (m.in. ja).
Witam...:D W naszej grupie u Saidy jest kolo 30 osob..... I żadko zdarza sie zeby ktos sie popisywal.... Moze czasem Saida:D:D:D.... Ogólnie to podoba mi sie ale niektore rzeczy rzeczywiście można by zmienić....:blink::unsure: A jak Ty jestes zadowolona ze swoich zajec....???
Jestem bardzo zadowolona - trenuje około 15 osób - nie wszystkie zawsze przychodzą, chociaż czasem jest nawet 18. Tłoku nie ma, bo sala jest spora, na całej ścianie lustra, Daria fantastycznie uczy i ma czas podejść do każdej z nas, nawet osoby, które dochodzą w trakcie maja szansę nadrobić zaległości. Co lekcję trenujemy inny układ uczący nowych ruchów, technikę. Uważam, że jak na grupę początkującą - jest świetna.
MisiakxD
02-12-2007, 10:49
Jestem bardzo zadowolona - trenuje około 15 osób - nie wszystkie zawsze przychodzą, chociaż czasem jest nawet 18. Tłoku nie ma, bo sala jest spora, na całej ścianie lustra, Daria fantastycznie uczy i ma czas podejść do każdej z nas, nawet osoby, które dochodzą w trakcie maja szansę nadrobić zaległości. Co lekcję trenujemy inny układ uczący nowych ruchów, technikę. Uważam, że jak na grupę początkującą - jest świetna.
Ahh no to masz bardzo fajnie... U nas jest tak duzo osob ze czasem nauczycielka skupia sie tylko na kilku paniach..:blink::blink::blink:
Dlatego po drugich zajęciach u Saidy w ubiegłym roku zrezygnowałam.
Almech -> Zgadzam sie Daria jest fantastyczna :D Nie bylo osoby ktora by jej nie polubila,a byla u nas tylko 2 dni :) Męczymy ją zeby nas czesciej w Trojmiescie odwiedzala (warsztaty tribalowe :D)
Witam!
Mam do Was goraca prosbe.Chcialabym sie dowiedziec gdzie w Poznaniu jest dobra szkola tanca?Pozdrawiam
Witam!
Mam do Was goraca prosbe.Chcialabym sie dowiedziec gdzie w Poznaniu jest dobra szkola tanca?Pozdrawiam
Tak naprawdę to warto wybrać instruktorkę a nie szkołę. Czasem w jednej szkole może być bardzo zrużnicowany poziom właśnie w zależności kto uczy.
W poznaniu ogłaszją się takie szkoły:
http://www.akademia-tanca.pl/nauka_tanca/taniec_brzucha/index_html
http://www.taniecjawor.pl/index.php/a/2/b/4/id_kurs/10
http://www.metrum.poznan.pl/
A tutaj kilka porad jak wybrać dobrą szkołę:
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=253
Ta Poznańska Akademia Tańca ma przeuroczy filmik z Ładą Toulik. Jeśli mogę kogoś polecić, to właśnie ją - jest rewelacyjna!
Ta Poznańska Akademia Tańca ma przeuroczy filmik z Ładą Toulik. Jeśli mogę kogoś polecić, to właśnie ją - jest rewelacyjna!
Faktycznie :) Bardzo przyjemny ten filmik :)!!!
Eeee.... ja tez chciała bym podjąć naukę tańca brzucha...
Jest ktoś może z Rzeszowa i wie czy tam jest jakaś szkoła, prowadzone są zajęcia albo cós?:P
a propos zajęć w B-B. zwykle Saida podchodzi do tych osób, które robią coś źle, nie ma więc sensu, żeby tłumaczyć komuś,że robi coś dobrze. chyba, że spyta ;)
w zeszłym roku owszem było dużo ludzi, ale co można było poradzić i tak połowę wyproszono xD niczyja wina,że na 1 zajęcia zwaliła się kupa ludu ;) jakbyś ALMECH została dłużej, to byś wiedziała,że została liczba osób w sam raz :)
i nie, nie miałyśmy się zamiaru popisywać... wy zaczynałyście się uczyć, więc robiłyście podstawy.my już je znałyśmy, więc robiłyśmy dodatkowe ruchy w celu dalszego kształcenia i rozwoju.czy to nazywasz popisywaniem? bo bynajmniej nie czuję się zapatrzona we własną osobę ;)
a co do wieku, tak mi się wydaje... żeby uczyć bardzo młode osoby chyba trzeba mieć jakieś uprawnienia pedagogiczne.
Witam!
Mam do Was goraca prosbe.Chcialabym sie dowiedziec gdzie w Poznaniu jest dobra szkola tanca?Pozdrawiam
Polecam zajęcia z Donyą www.tormeta.pl (http://www.tormeta.pl) , ponieważ są małe grupy. W Akademii Tańca www.akademia-tanca.pl (http://www.akademia-tanca.pl) uczy Łada, też polecam, ale trzeba się liczyć z dużą ilością osób :(.
No i w końcu zaczęłam naukę tb! :D Oczywiście MarTinka musiała się spóźnić, bo inaczej by coś było nie tak. :p:rolleyes: Sympatyczna instruktorka, pani Marta zaczęła od podstaw. Sala fajnie wystrojona, mało osób, tylko na początku było trochę zimno. Nie mogę się doczekać następnej lekcji! ;):)
Brawo! Wreszcie się doczekałaś:) Gratulacje i powodzenia:)
Dziękuję. :D;):rolleyes::p:)
A ja i tak zazdroszcze Wam wszystkim...
Bo nie mam jak sie uczyc.
Mieszkam w Koninie, (100km od Poznania). Nie znalazlam zadnych klas tanca brzucha w okolicy, na dvd mnie nie stac, bo jeszcze nie zarabiam.
Mam 14 lat i moja rodzinka zgodzila sie zafundowac mi lekcje jak znajde szkole no ale coz...
Pozostaje mi uczyc sie samej przed lustrem... widze ze to daje dosc duzo (myslalam ze nic nie zdolam), ale nie ma kto poprawic moich bledow i pomoc.
Nie licze na szkole w ktorej ucza tribal, ale chociaz jakakolwiek, zebym zdobyla podstawy!
Mowi sie trudno...:(:(
Hm, może nie powinnam tego pisać na forum, ale sporo tych dvd, które są takie drogie można ściągnąć z internetu...
Albo przez program BitComet, który także ściągasz z internetu, albo np z tych rosyjskich stron, podanych przez dziewczyny w wątku "filmy instruktażowe". Także zawsze coś - wiadomo że nie ma kto skorygować błędów, ale jednak łatwiej się uczyć z takich filmów niż z pokazów tancerek.
(Adminie, jeśli nie powinnam tu tego pisać, to upomnij, wykasuj czy coś a ja się najwyżej odezwę do Melody na pw ;) )
Hm, może nie powinnam tego pisać na forum, ale sporo tych dvd, które są takie drogie można ściągnąć z internetu...
Albo przez program BitComet, który także ściągasz z internetu, albo np z tych rosyjskich stron, podanych przez dziewczyny w wątku "filmy instruktażowe". Także zawsze coś - wiadomo że nie ma kto skorygować błędów, ale jednak łatwiej się uczyć z takich filmów niż z pokazów tancerek.
(Adminie, jeśli nie powinnam tu tego pisać, to upomnij, wykasuj czy coś a ja się najwyżej odezwę do Melody na pw ;) )
a bezposrednie linki znajduja sie w dziale Filmy instruktazowe :) np seria Jilliny - duzo ludzi ja chwali :)
sa tam takze podpowiedzi jak ominac te koszmarne ograniczenia rapida, ale nie dla wszystkich one przydatne te podpowiedzi, zalezy od Twojego dostawcy internetowego (chyba, prawda Adminku? ;) )
Dzieki :) zawsze to lepsze niz nic.
Naprawde dzieki, zaraz sprobuje.
Jak uzywac tego BitComet bo on jest taki troche... dziwny?
Karolina
12-04-2008, 13:03
Ja próbowałam.. Kilka ruchów. I to naprawde nie jest takie proste :unsure: A jak mnie mięśnie później bolały :p :) mojej mamie bardzo się taniec brzucha spodobal ^^ jak narazie nie ma szansy żebym jezdzila na zajecia. Bede szukala filmikow i sie uczyła :p Kolezanka w dodatku mi pomoze :) miała juz stycznosc z belly dance ^^ pozdrawiam :)
Witam! Właśnie dołączyłam do tego forum, mam nadzieję, że wkrótce na dobre się w nim zadomowię :).
A teraz główna sprawa. Mieszkam na warszawskiej Białołęce i jestem ciekawa, gdzie w okolicy można się uczyć TB po niewygórowanej cenie. Patrzyłam ostatnio w X-Rayu, ale moją mamę przestraszyła cena zajęć. Czy ktoś mógłby mi doradzić jakieś miejsce?
Witaj wśród nas :)
Nie doradzę Ci niczego na temat zajęć, bo są tu bardziej obeznane warszawianki.
Jednak w całej Polsce cena zajęć waha się od 20 do 40 zł za godzinę tańca, a więc ok. 80-160 zł za miesiąc nauki (przy zajęciach raz w tygodniu po 60 minut). Wspomniany X-Ray nie wyróżnia się na tym tle, tyle że oni nie mają w ofercie zajęć z tańca brzucha ;) Chyba że mają, ale nie wyszczególnili tego na stronie.
Aha... Cóż, obawiam się że (przynajmniej narazie) czeka mnie dalsza nauka TB z filmów na Youtube, bo mama chyba nie zechce sypnąć gotówką...:( Ale dziękuję za informację
Tak naprawdę taniec brzucha nie kosztuje więcej niż inne hobby.
20 zł tygodniowo to nie taki ogromny wydatek, nastolatki często wydają więcej na zakrapiane imprezy czy kosmetyki. (Zakładam, że jesteś nastolatką, skoro piszesz o finansowaniu przez mamę.)
Tak, jestem nastolatką. Niestety, moi rodzice nie mogą spełniać wszystkich moich zachcianek, a takie zajęcia by znacząco obciążyły domowy budżet. Na szczęście, jestem zdolną osobą i póki co nauka z filmów instruktażowych mi nieźle idzie :)
A tak przy okazji, szczycę się też tym, że należę do tej części młodzieży, która nie próbuje pokazać swojej dojrzałości pijąc alkohol, ubierając się wyzywająco i chodzi z kilkucentymetrową warstwą make-upu na twarzy
A tak przy okazji, szczycę się też tym, że należę do tej części młodzieży, która nie próbuje pokazać swojej dojrzałości pijąc alkohol, ubierając się wyzywająco i chodzi z kilkucentymetrową warstwą make-upu na twarzy
A to gratuluję:)
Ale jeśli nie masz szans na finansowanie przez mamę, to zawsze możesz spróbować zamanifestować dojrzałość przez znalezienie sobie dorywczej pracy i zarobienie na zajęcia:)
Tak naprawdę taniec brzucha nie kosztuje więcej niż inne hobby.
20 zł tygodniowo to nie taki ogromny wydatek, nastolatki często wydają więcej na zakrapiane imprezy czy kosmetyki. (Zakładam, że jesteś nastolatką, skoro piszesz o finansowaniu przez mamę.)
Tylko wiesz, vasanto ;) Tak sie mowi 20zł...A pozniej, gdy taniec staje sie dla nas pasją i czymś bez czego nie mozemy zyc...wydaje sie kilkaset miesięcznie :blink: :P <taka malutka dygresja z mojej strony ;)
Im dalej w las, tym więcej drzew...
Tak, jestem nastolatką. Niestety, moi rodzice nie mogą spełniać wszystkich moich zachcianek, a takie zajęcia by znacząco obciążyły domowy budżet. Na szczęście, jestem zdolną osobą i póki co nauka z filmów instruktażowych mi nieźle idzie :)
Na początku, gdy prosiłam ojca o zajęcia tańca brzucha (żeby sfinansował i dojeżdżał ze mną) on powiedział, że był taki wielki mistrz Tai Chi, który nie mógł patrzeć na swojego mistrza, więc uczył się ruchów z jego cienia. Pewnie myślał, że ja też tak bym umiała. :redface:;) No cóż, w końcu udało mi się nagadać rodziców. :)
A tak przy okazji, szczycę się też tym, że należę do tej części młodzieży, która nie próbuje pokazać swojej dojrzałości pijąc alkohol, ubierając się wyzywająco i chodzi z kilkucentymetrową warstwą make-upu na twarzy
I to ci się chwali :) Pisząc o tym miałam na myśli fakt, że często INNE nastolatki wydają więcej, nie ty sama ;) Ale tak jak Quesse pisze - jeśli masz ukończone 16 lat, to możesz choćby rozdawać ulotki (legalnie!) albo dorabiać sobie w inny sposób, zależy od twojej fantazji i talentów.
Tylko wiesz, vasanto ;) Tak sie mowi 20zł...A pozniej, gdy taniec staje sie dla nas pasją i czymś bez czego nie mozemy zyc...wydaje sie kilkaset miesięcznie :blink: :P <taka malutka dygresja z mojej strony ;)
Ja to dobrze wiem, Farido. Jednak na początek to nie są jakieś zatrważające wydatki. Mówiłam o kosztach samych zajęć. A wydawać więcej można, kiedy się te pieniądze ma...
Miło mi, że zostałam tak ciepło przyjęta. Narazie o zarabianiu kasy to nie mam co myśleć, bo wkrótce wystawienie ocen i trzeba je ciągnąć w górę ile się da, tym bardziej że to ostatnia klasa gimnazjum. No, ale może w czerwcu uda mi się coś znaleźć... Trzeba być dobrej myśli ;)
Miło mi, że zostałam tak ciepło przyjęta. Narazie o zarabianiu kasy to nie mam co myśleć, bo wkrótce wystawienie ocen i trzeba je ciągnąć w górę ile się da, tym bardziej że to ostatnia klasa gimnazjum. No, ale może w czerwcu uda mi się coś znaleźć... Trzeba być dobrej myśli ;)
no to zyczymy powodzenia i trzymamy kciuki :)
Na początku, gdy prosiłam ojca o zajęcia tańca brzucha (żeby sfinansował i dojeżdżał ze mną) on powiedział, że był taki wielki mistrz Tai Chi, który nie mógł patrzeć na swojego mistrza, więc uczył się ruchów z jego cienia. Pewnie myślał, że ja też tak bym umiała. :redface:;) No cóż, w końcu udało mi się nagadać rodziców. :)
Natomiast mój rodziciel, ehh....
Do TB przymierzałam sie już od dłuższego czasu, trochę jak pies do jeża, ale, w końcu, po czasie pewnej zadumy postanowiałam się zapisać. Jakoś dowiedział sie o tym mój tatuś, który był stwierdził,że to prosta droga do baru go-go i innych podrzędnych spelun ze stripteasem :blink:. Pomysł tańczenia upadł.
Na szczęcie zaczęłam zarabiać, moja płynnośc finasowa przestała zależeć od płynności finansowej rodziców, w teraz sobie szczęśliwie chadzam na kurs :smile1:.
A i tata sięgnął do lektury i wyszło mu, że przy rurze raczej nie będe się wyginać;). I póki co, wszyscy żyją długo i szczęśliwie :)
Przyznam, że zdarzyło mi się (i nadal zdarza) załamać, gdy jakoś tak mi się nieskoordynowanie nogi i ręce majtają, ale pocieszam się, że za rok o tej porze to wszytko będzie jak bułka z masłem.
No, cieszę się, że Ci się udało... i witam wśród forumowiczek;)
ja wlasnie zaczęłam sie uczyc i niestety nie mam mozliwosci chodzic na zajecia ani nawet na warsztaty bo sa za drogie( najbogatsza nie jestem) dlatego ucze sie z filmow z internetu:) troche juz umiem, porozciagana jestem i mam nadzieje ze bedzie mi sie dobrze tanczylo:) Pozdrawiam:)
Patrycja
07-08-2008, 12:35
ja wlasnie zaczęłam sie uczyc i niestety nie mam mozliwosci chodzic na zajecia ani nawet na warsztaty bo sa za drogie( najbogatsza nie jestem) dlatego ucze sie z filmow z internetu:) troche juz umiem, porozciagana jestem i mam nadzieje ze bedzie mi sie dobrze tanczylo:) Pozdrawiam:)
hej,a mogła bys podac linki z youtuba z ktorych sie uczysz?;>
hej,a mogła bys podac linki z youtuba z ktorych sie uczysz?;>
Mamy całe wątki na forum o takich filmach.:)
Tutaj filmy z yutuba:
Filmy z nauką tańca brzucha (youTube) (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=45)
a tutaj filmy instruktażowe do kupienia lub ściągnięcia:
filmy instruktażowe i fabularne o tańcu brzucha(dvd, cd, linki) (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=200)
no ja sie wlasnie ucze z tych na forum a jest ich calkiem sporo:)
np. tutaj masz shimmy
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=740
Magda1969
13-08-2008, 22:10
Mam pytanie : czy orientujecie się, gdzie w województwie Dolnośląskim można rozpocząć naukę? Mieszkam w okolicach Bolesławca i byłabym zainteresowana nie tyle systematycznymi zajęciami - obawiam się, że będą daleko - co jakimś szkoleniem, warsztatami pozwalającymi uczynić pierwsze kroki pod fachowym okiem.
Atavarne
24-08-2008, 17:33
Czesc ma pytanie :) Czy ktoras z was orientuje sie czy w Rzeszowie mozna sie gdzies uczyc tanca brzucha??!! Bardzo licze na odpowiedz bo narazie sama nic nie znalazlam... :(
Jeanette
29-08-2008, 15:13
Nie wiem, czy to odpowiedni dział, ale mam pytanie i nie wiem gdzie je zadać:)-jestem tu nowa i jeszcze dobrze nie znam tego forum. Mianowicie nie wiem, czy podczas krążenia biodrami można uginać kolana, czy mają być wyprostowane? Jak to w ogóle jest z kolanami podczas ruchów bioder? Uczę się tańczyć sama i mam wątpliwości:) , tym bardziej, że dopiero zaczynam.
Nie wiem, czy to odpowiedni dział, ale mam pytanie i nie wiem gdzie je zadać:)-jestem tu nowa i jeszcze dobrze nie znam tego forum. Mianowicie nie wiem, czy podczas krążenia biodrami można uginać kolana, czy mają być wyprostowane? Jak to w ogóle jest z kolanami podczas ruchów bioder? Uczę się tańczyć sama i mam wątpliwości:) , tym bardziej, że dopiero zaczynam.
Kolana zawsze muszą być ugięte a miednica zamknięta by sobie nie zrobić krzywdy. Mało jest figur, przy których zdarza się prostowanie kolan :). Trudno Ci będzie nabyć właściwych nawyków w kwestii sylwetki bez nadzoru instruktora. Takich nawyków jest się później ciężko pozbyć, a zła pozycja może prowadzić do kontuzji. Wiem, że witając się - pisałaś, że krucho w Twojej okolicy z prawdziwymi lekcjami, myślę że przyda Ci się lektura wątków:
Filmy z nauką tańca brzucha (youTube) (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=45)
filmy instruktażowe i fabularne o tańcu brzucha(dvd, cd, linki) (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=200)
Słowniczek Ruchów W Bellydance (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=259)
Shimmy (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=184)
- tak na dobry początek :)
Jeanette
29-08-2008, 19:14
Dzięki za pomoc, Antares.
Jeanette
29-08-2008, 19:36
Nie wiem, czy ktoś tego tematu nie poruszył już na forum, ale jeśli tak, to wybaczcie:) Znalazłam niedawno super książkę: Taniec brzucha. Eliksir życia z krajów Orientu, autorzy: Pina Coluccia, Anette Pafrath, Jean Putz. Po prostu cudowna książka na temat tańca brzucha, piękne ilustracje, opis podstawowych figur ze zdjęciami, trochę historii tańca brzucha, a na dodatek sugerowana muzyka, przepisy na potrawy, spis szkół tańca brzucha w Polsce, a nawet instrukcja jak zrobić orientalne perfumy. Po prostu obowiązkowa lektura, polecam, zwł. jak ktoś nie chodzi na kurs. Można łatwo kupić książkę w internecie (ja korzystałam z oferty redmoon, doszło bez problemów).
Było poruszane na forum, nawet był o tym osobny temat:
Eliksir życia z krajów Orientu (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=210&highlight=eliksir)
Jeśli chcesz sprawdzić, czy jakaś kwestia już została gdzieś poruszona, użyj opcji "szukaj".
no i tak już tradycyjnie.... jeśli chcesz dopisać coś do swojego poprzedniego posta masz opcje edytuj...staramy sie unikać tzw.doubleposting(u)
Jeanette
30-08-2008, 14:24
OK, postaram się pamiętać :)
Nailanka
23-09-2008, 15:01
Przyszłam się pożalić... po pierwszych zajęciach TB byłam zachwycona, ale po drugich to chciało mi się beczeć. Pomimo moich ogromnych chęci biodra mi się nie poruszają tak pięknie jak bym chciała, ręce też nie.. dziewczyna, która prowadzi grupę tak ślicznie się porusza.. przy niej to jestem jak kłoda :(
Początki były chyba takie same dla nas wszystkich - w każdym razie ja do teraz nie otrząsnęłam się z kompleksów wobec moich instruktorek... Dobrze cię rozumiem :) Dążenie do doskonałości jest trudne i żmudne, myślę, że rzadko która z nas, amatorek, naprawdę w 100% zadowolona jest ze swojego tańca. Zobaczysz, że po każdych kolejnych zajęciach będziesz umiała więcej, aż w końcu zaczniesz uśmiechać się do swojego odbicia w lustrze :) Powodzenia!
Nailanka ja nawet teraz ( po prawie 2 latach nauki) mam momenty, że moje poczucie koślawości się pogłębia ( to cię chyba nie pociesza?:)). Ale dzięki temu wiesz przynajmniej nad czym pracować, jaka różnica jest między tym co prezentujesz, a tym co chcesz osiągnąć. Są zresztą dni kiedy wychodzi lepiej a kiedy indziej gorzej. Wiedz poza tym, że twoja instruktorka również musiała się cięzko napracować, żeby móc prezentować swoje umiejętności. A zaczyna się zawsze tak samo, więc usmiech na twarz i ćwicz.
Nailanka
24-09-2008, 08:41
Dzięki za pocieszanie :) Trochę mi lepiej.. mam nadzieję, że się trochę rozruszam. Jeśli u większości takie były początki, to jest dla mnie szansa :D
Vasanta, no fakt, jeszcze trudno mi się spokojnie do lustra pouśmiechać, bo już samo to, żeby zgrać ręce i resztę to problem, a jeszcze szczękę...
Sakina mam nadzieję, że dotrwam do tych 2 lat :embarrest:
Dzięki za pocieszanie :) Trochę mi lepiej.. mam nadzieję, że się trochę rozruszam. Jeśli u większości takie były początki, to jest dla mnie szansa :D
Nie martw się - u wszystkich się to tak zaczyna. Cieszę się że zachowałam krótkie filmidła z moich początków nauki - teraz jak na nie trafiam czasem i puszczam dla powspominania sobie, to omal nie spadam z krzesła z ubawu nad tym, jaka ja byłam koszmarna :eek: ...i połamana :confused: ...i...i sztywna :blink::sick: i.... i ogólnie masakra :D
Jeśli u większości takie były początki, to jest dla mnie szansa :D
Nie dla większości tylko dla wszystkich tak wyglądają początki. Nie znam nikogo kto od pierwszych zajęć potrafiłby powtórzyć wszystkie ruchy w płynny i piękny sposób.
Nie przejmuj się tylko ćwiczi ćwicz! :)
Ja też nikogo takiego nie znam, Moon :) Ale znałam dziewczynę, która po pierwszych zajęciach ponoć została poproszona o przejście do zaawansowanej grupy. Słyszałam to z jej ust, być może naciągnęła trochę prawdę :)
Mogła mieć już jakieś przygotowanie taneczne, zwłaszcza ,że nazwa "zaawansowana grupa" w naszych szkołach objawia się pod różnymi postaciami. A co innego kiedy już ma się doświadczenie w danej technice a zmienia szkołę, wtedy tez już startuje się poziom wyżej.
Wiesz coś może na ten temat w jej przypadku?
Trudno mi powiedzieć, Sakino, nie wypytywałam aż tak dogłębnie :) Mogę ci dać do niej numer, spytasz ;)
Tylko koniecznie jeszcze dziś, inaczej nie da mi to spać
Cieszę się że zachowałam krótkie filmidła z moich początków nauki - teraz jak na nie trafiam czasem i puszczam dla powspominania sobie, to omal nie spadam z krzesła z ubawu nad tym, jaka ja byłam koszmarna :eek: ...i połamana :confused: ...i...i sztywna :blink::sick: i.... i ogólnie masakra :D
Ja wczoraj przez przypadek trafiłam na takie filmy...z moich początków...To był wieczór pełen traumatycznych przeżyć:eek: ;)
Z drugiej jednak strony...fajnie się to oglądało :)
Arshenique
26-09-2008, 00:45
Ja w sumie jestem teraz na etapie robienia takich filmików :P bo luster w domu nie mam wielkich, więc to jedyny feedback jaki mam z tego co robię :P.. i przyznam że dzisiaj ogarnęło mnie zwątpienie... no ale takie uroki początkującego ;) widziało się dobre tancerki i od razu by się chciało tak jak one :P ... ale cóż, mam nadzieję, że przyjdzie z czasem :).
Ja mam takie głupie pytanie xD - jak szybko udało wam się opanować "postawę" w Tańcu brzucha ? Bo niedługo stuknie 2 miesięczna rocznica jak zaczęłam ćwiczyć, i za nic nie mogę tej postawy sobie zakodować... jest dla mnie tak nienaturalna że masakra :/ stać w takiej mi ciężko, a co dopiero się poruszać.. a przez to mam bóle krzyża ;/
Ja w sumie jestem teraz na etapie robienia takich filmików :P bo luster w domu nie mam wielkich, więc to jedyny feedback jaki mam z tego co robię :P..
Nawet gdy się ma lustro - warto nagrywać :) Kiedyś nawet była mała dyskusja na ten temat [ tutaj (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=33&page=6)] :)
Ja mam takie głupie pytanie xD - jak szybko udało wam się opanować "postawę" w Tańcu brzucha ? Bo niedługo stuknie 2 miesięczna rocznica jak zaczęłam ćwiczyć, i za nic nie mogę tej postawy sobie zakodować... jest dla mnie tak nienaturalna że masakra :/ stać w takiej mi ciężko, a co dopiero się poruszać.. a przez to mam bóle krzyża ;/
Nie ma głupich pytań :). Z tym u każdego jest różnie - mogę tylko po sobie powiedzieć, że w miarę opanowywania różnych figur było u mnie coraz lepiej. Gdy nabieramy pewności w ruchu, rozluźniamy się a postawa staje się czymś naturalnym i pomagającym w tańcu. Jeśli boli krzyż, to z pewnością postawa nie jest prawidłowa, być może też się spinasz - staraj się nie wykonywać figur zbyt forsownie dopóki nie zaczną one współgrać z postawą i rozluźnieniem :). Delikatnie, powoli, ale zawsze do przodu :)
Nailanka
26-09-2008, 12:01
O! takie nagrywanie swojego tańca może sporo pomóc, to tak, jakby się patrzyło z boku i widać wszystko co i jak :) w lusterku to nie to samo.. A potem, po dłuższym czasie ćwiczeń można sobie porównać, jakie się postępy zrobiło :D
i za nic nie mogę tej postawy sobie zakodować... jest dla mnie tak nienaturalna że masakra :/ stać w takiej mi ciężko, a co dopiero się poruszać.. a przez to mam bóle krzyża ;/
Ain, po pewnym czasie będzie to dla Ciebie tak naturalne, że nie będziesz musiała o tym myśleć ;) Jedni potrzebują więcej czasu, inni mniej. Ale teraz, pierwsze co: instruktorka, która na każdym kroku, przy każdym ruchu o tym przypomina + samodyscyplina ;)
Swoją drogą, amerykańskie instruktorki odruchowo powtarzają przed każdym nowym ruchem czy ćwiczeniem, że miednica ma być podwinięta - nawet, jak na zajęciach mają same zaawansowane osoby, na festiwalach tanecznych itp. To może dziwić ("przecież to wszyscy już wiedzą w zaawansowanej grupie!") ale jednak musi w tym być jakiś sens. Warto sobie o tym przypominać i warto, jeśli instruktorka o tym często przypomina - żeby to stało się naturalnym odruchem.
Swoją drogą, amerykańskie instruktorki odruchowo powtarzają przed każdym nowym ruchem czy ćwiczeniem, że miednica ma być podwinięta - nawet, jak na zajęciach mają same zaawansowane osoby, na festiwalach tanecznych itp. To może dziwić ("przecież to wszyscy już wiedzą w zaawansowanej grupie!") ale jednak musi w tym być jakiś sens. Warto sobie o tym przypominać i warto, jeśli instruktorka o tym często przypomina - żeby to stało się naturalnym odruchem.
I dlatego warsztaty z nimi, mają dla mnie tak ogromną wartość :)
Bo niedługo stuknie 2 miesięczna rocznica jak zaczęłam ćwiczyć...
Znaczy rok i dwa miesiące?
Arshenique
28-09-2008, 09:13
Znaczy rok i dwa miesiące?
niee xD 2 miesiące , z moim chłopakiem czasami liczymy jakieś rocznice wydarzeń w miesiącach , a nie w latach :) i powstają "miesięcznice" :D
Antares, Farido i Quesse - dziękuję dziewczyny za odpowiedź :) trochę mi to polepszyo humor. W zasadzie nawet doszłam do tego, że jeśli przezwyciężę początkowe zniechęcenie i ból ciała (i się nie poddam) xD to potem może już być tylko lepiej :)
Hejka ja zaczęłam się interesować tym tańcem po tym jak pierwszy raz zobaczyłam Shakirę:) i od razu chciałam tańczyć jak ona a szczególnie ta fala brzucha :pnie dawało mi to spokoju niestety nigdzie u mnie w Tarnowie niema takiego kursu tańca :(:cry: a jak są to pewnie drogie ze hej a mnie nie stać aż tak:cry:!
droga shakiro,
nie poddawaj sie i nie zalamuj. jasne, ze latwiej jest jak sie chodzi na zajecia, ale i bez nich mozna jakos sobie poradzic. zajrzyj do dzialu 'filmy' znajdziesz tam rozne rozniste filmiki, ktore mozna obejrzec badz sciagnac i cwiczyc w domu.
zapraszam tez do lektury watku o shakirze... tego (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=461&highlight=shakira) i tego (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=321)
Witam
Właśnie postanowiłam dołączyć do was :embarrest:. Dzisiaj miałam pierwsze nieśmiałe próby przed lustrem i wiecie co? Ponieważ zawsze lubiłam kręcić tyłeczkiem to nawet nie najgorzej to wyglądało :rolleyes:. Część ruchów była dla mnie czymś kompletnie naturalnym - pasowała do sposobu, w jaki tańczę sama z siebie.
Dużo pomaga mi też to, że kiedyś tańczyłam w balecie nowoczesnym ;).
Niestety na żadne profesjonalne zajęcia nie mam jak iść... czas żeby ćwiczyć mam ok. 22.00, jak dziecko pójdzie już spać i bedę po wieczornym spacerze z psem :unsure:.
Zajrzyj do tych tematów, znajdziesz tam filmy do nauki w domu :)
Filmy z nauką tańca brzucha (youTube) (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=45)
filmy instruktażowe i fabularne o tańcu brzucha(dvd, cd, linki) (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=200)
Dobre filmy znajdują się także w tym (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=30470&postcount=335) poście. Myślę, że to może pomóc :)
Temat przeczytałam cały, więc mam całkiem fajne stronki [co prawda po angielsku, ale daję radę], na których mam filmiki z dokładnym, powolnym wytłumaczeniem jak się robi daną rzecz :).
Próbowałam wczoraj najzwyklejsze shimmy [egipskie? kolano w każdym razie] i bolą mnie dzisiaj trochę... kolana od wewnętrznej strony :D.
A... taka drobna rada, która może pomóc innym początkującym - wyobrażajcie sobie w czasie ćwiczeń, że coś wam wychodzi tak jak chcecie [np. trzęsienie tyłeczkiem bez trzęsienia górą] - wtedy łatwiej się nauczycie ;). Powiedziała mi to instruktorka jak uczyłam się baletu i dzięki temu umiem np. oddychać jednym płucem :D
Blancari
14-10-2008, 13:54
A... taka drobna rada, która może pomóc innym początkującym - wyobrażajcie sobie w czasie ćwiczeń, że coś wam wychodzi tak jak chcecie [np. trzęsienie tyłeczkiem bez trzęsienia górą] - wtedy łatwiej się nauczycie ;). Powiedziała mi to instruktorka jak uczyłam się baletu i dzięki temu umiem np. oddychać jednym płucem :D
Rada bardzo dobra, ale.... jak oddychać jednym płucem?? :eek: I po co? :confused: Wyjaśnij, proszę, bo ciekawość mnie zeżre :D
Dla zabawy... instruktorka uczyła nas tego po to, żeby udowodnić jak wielka jest siła umysłu. Przecież teoretycznie oddychanie tylko jednym płucem jest niemożliwe ;)
A ja tak z innej beczki chciałam sie zapytać czy nie macie nic po Polsku? Bo angielski nie za dobrze znam:(. I nie wiem co gada:blink:.
Blancari
15-10-2008, 12:05
A ja tak z innej beczki chciałam sie zapytać czy nie macie nic po Polsku? Bo angielski nie za dobrze znam:(. I nie wiem co gada:blink:.
Ja nie kojarzę żadnego filmu po polsku, ale może któraś z dziewczyn coś znajdzie.
Szanse jednak są małe, ponieważ filmy znanych w świecie instruktorek nie są produkowane na rynek polski. Kupujemy je za granicą bądź znajdujemy na stronach internetowych.
Niech to może dla Ciebie będzie motywacja do nauki tego języka, a podczas oglądania filmików połączysz przyjemne z pożytecznym - taniec z osłuchiwaniem się z angielskim.
Generalnie - powiem Ci - że na warsztatach, na których instruktor zagraniczny mówi po angielsku - zazwyczaj nic się nie tłumaczy. Więc lepiej sie przyłożyć do nauki, jeśli chcesz poważniej potraktować ten taniec.
A tak przy okazji - w sumie któraś ze świetnych polskich instruktorek mogłaby wyprodukować taki film instruktażowy na DVD. Myślę, że cieszyłby się całkiem dużym powodzeniem. :)
Większość filmów w sieci jest po angielsku albo po rosyjsku. Na Allegro można dostać płyty Veeny & Neeny w wersji polskiej (z lektorem), w całkiem przystępnej cenie - ok. 30 zł. Osobiście doradzałabym jednak lekcje angielskiego, to bardziej ekonomiczne - kosztują tyle samo, a są przydatne w wielu dziedzinach :)
Acha i jeszcze jedno tylko nie wiem gdzie sie o to zapytać wiec muszę tu, jak tu sie wstawia fotki do galerii?
Blancari
15-10-2008, 13:13
Wszelkie pytania techniczne zadajemy w dziale: Pytania i odpowiedzi (http://www.belly-dance.pl/forum/forumdisplay.php?f=6)
A fotki do galerii będziesz mogła wstawiać po napisaniu 20 postów. Info o galerii znajdziesz tutaj (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=212)
Ok dzięki ci jesteś wielka:)
Kasiaczek
27-10-2008, 23:19
Powiedzcie mi czy warto zaczynać hmmm... "gdziekolwiek", a może skoczyć od razu na głęboką wodę i pójść do renomowanej szkoły? Jestem z Kielc, niby w dwóch miejscach prowadzone są zajęcia z tańca brzucha, jednak zastanawiam się czy nie lepiej byłoby od razu udać się np. do Rashy. Oczywiście to dodatkowe komplikacje typu dojazdy i koszty, ale nie lubię odwalać fuchy- zwłaszcza, że w razie gdybym bardzo zasmakowała w tego rodzaju zajęciach (a sądzę, że baaaardzo zasmakuję) chciałabym kształcić się na instruktora. Słyszałam, że po niewprawnych nauczycielkach mogą zostać trudne do skorygowania złe nawyki. Proszę doświadczone o opinię ;).
A kto w Kielcach prowadzi zajęcia? Jeśli chcesz, możesz dojeżdżać do Rashy (to w końcu tylko ponad 100 km - raz w tygodniu da się znieść), nikt ci tego nie zabroni :)
a ja mysle, ze mozesz sprobowac jednoczesnie u Rashy i u siebie na miejscu. potem porownac i wybrac opcje, ktora ci bardziej odpowiada.
Spokojnie, żeby nauczyć się tańczyć potrzeba czasu....warto zobaczyć kto uczy w Kielcach ( może jakaś uczennica Rashy? więc wtedy pewnie program nauczania byłby podobny).....każda instruktorka uczy inaczej....to czego może nauczyć jedna szkoła to nie wszystko, także bez problemu watro uczyć się u różnych DOBRYCH instruktorek... jeśli wcześniej nie tańczyłaś należy sobie dać też czas na roztańczenie. Osoby otwarte i pewniejsze pewnie szybciej się otwierają i zaczynają piekniec w tańcu..innym zajmuje to więcej czasu i na sukcesy trzeba będzie poczekać...niezaleznie od szkoły i pomocy instruktora :)
Kasiaczek
28-10-2008, 22:29
A kto w Kielcach prowadzi zajęcia? Jeśli chcesz, możesz dojeżdżać do Rashy (to w końcu tylko ponad 100 km - raz w tygodniu da się znieść), nikt ci tego nie zabroni :)
Oto link do strony szkoły w Kielcach:
http://www.szkola-tanca-brzucha.pl/
Z tego co widzę zajęcia w drugiej już się nie odbywają. Na temat pani Anety wiem tylko tyle, że była wieloletnią instruktorką fitness i właścicielką własnego klubu. Kontaktowałam się z nią mailowo w sprawie możliwosci zmian dni/grupy- pracuję na zmiany w recepcji hotelu, więc czasem mogłoby się zdarzyć, że nie byłabym w stanie przyjść. Co do szkoły Rashy- myślałam nawet o zajęciach dwa razy w tygodniu, z dwiema instruktorkami (Rashą i Nadirą). Wszystko rozbija się o moją pracę, zmiennicy są mało wyrozumiali nawet wobec spraw tak oczywistych, jak szkoła, a co dopiero przyjemności :(. Szukam innej fuchy, ale wiecie jak to jest... Nie mam też niestety samochodu, jestem skazana na pociągi lub busy.
Z tego co zauważyłam, zajęcia w szkole Rashy są starannie zaplanowane, z góry wiadomo, co i kiedy będziemy robić, w związku z czym podejrzewam, że nauka równocześnie u Rashy i Nadiry jest bez sensu, gdyż przekazywane treści będą się po prostu powielać - Nadira jest uczennicą Rashy.
Jeśli ktoś próbował równoległych zajęć u jednej i drugiej instruktorki i uważa inaczej, niech mnie poprawi.
Jeśli chcesz się uczyć intensywnie, to polecałabym raczej zapisać się na cotygodniowe zajęcia do Rashy lub Nadiry i po jakimś czasie - np. po skończeniu pierwszego poziomu - zacząć jeździć na warsztaty, kontynuując jednocześnie cotygodniową naukę na wyższych poziomach. Jeśli jesteś gotowa dwa razy w tygodniu jeździć do Krakowa, to chyba tym bardziej byłabyś gotowa jeździć raz na miesiąc do Warszawy, Wrocławia czy Katowic.
Powodzenia w każdym razie ;)
Kasiaczek
31-10-2008, 17:36
Bardzo chętnie pojawiałabym się w Krakowie nawet i 3 razy w tygodniu, jednak to mało realne ze względu na moją pracę. Nie jestem w stanie zagwarantować sobie choćby jednego zawsze wolnego dnia w tygodniu, a co dopiero więcej... Jutro wracam po dwutygodniowym urlopie, spróbuję coś wywalczyć- na początek zacznę w Kielcach, zobaczę jak to jest. Na pewno wyjdzie taniej, bo 4 zajęcia w miesiącu kosztują 80zł, no i oczywiście dojazdy. Nawet po takiej "wprawie" zawsze mogę się zapisać do grupy początkującej w szkole Rashy, chyba nawet tak bym wolała.
Z tego co zauważyłam, zajęcia w szkole Rashy są starannie zaplanowane, z góry wiadomo, co i kiedy będziemy robić, w związku z czym podejrzewam, że nauka równocześnie u Rashy i Nadiry jest bez sensu, gdyż przekazywane treści będą się po prostu powielać - Nadira jest uczennicą Rashy.
Jeśli ktoś próbował równoległych zajęć u jednej i drugiej instruktorki i uważa inaczej, niech mnie poprawi.
Treść i terminologia jest ta sama, ale sposób przekazywania inny. Rasha głównie pokazuje, więc trzeba samemu dużo obserwować i ma bardzo szybkie tempo. Nadira więcej tłumaczy i tempo jest wolniejsze. Co kto lubi :)
Treść i terminologia jest ta sama, ale sposób przekazywania inny.
Tego nie neguję, poddaję jedynie w wątpliwość sensowność jednoczesnego kursu u tych dwóch instruktorek ;) Nie napisałam, że prowadzą zajęcia identycznie, a tylko że przekazują plus minus te same rzeczy.
Tego nie neguję, poddaję jedynie w wątpliwość sensowność jednoczesnego kursu u tych dwóch instruktorek ;) Nie napisałam, że prowadzą zajęcia identycznie, a tylko że przekazują plus minus te same rzeczy.
To prawda, chociaż na początku, jeśli nie jest się pewnym, jaki sposób uczenia jest dobry dla mnie, dobrze jest spróbować u obydwu instruktorek i wybrać którąś z metod. Tym bardziej, że co instruktorka, nawet z tej samej szkoły, to jednak te same rzeczy wyglądają trochę inaczej, każda w jakiś sposób przekazuje swój styl.
HM,moim zdaniem taka opcja jest bez sensu: to tak jak jakbym ja przyjeżdzała raz w tygodniu do Warszawy,tylko dlatego,że uczy tam na przykład Amani. Niewprawne instruktorki to jedno,ale chyba trzeba dać szansę? Źle bym się czuła,gdybym była instruktorką nieznaną jeszcze i uczennice nie chciałaby mi zaufać. Przecież od czegoś trzeba zacząć,a nie od razu przyjmować,że się idzie do najlepszych po trupach. Przecież prawie żadna z nas nie może sobie pozwolić na regularne zajęcia u wymarzonej instruktorki - musiałybyśmy jeździć do USA;-)
HM,moim zdaniem taka opcja jest bez sensu: to tak jak jakbym ja przyjeżdzała raz w tygodniu do Warszawy,tylko dlatego,że uczy tam na przykład Amani. Niewprawne instruktorki to jedno,ale chyba trzeba dać szansę? Źle bym się czuła,gdybym była instruktorką nieznaną jeszcze i uczennice nie chciałaby mi zaufać. Przecież od czegoś trzeba zacząć,a nie od razu przyjmować,że się idzie do najlepszych po trupach. Przecież prawie żadna z nas nie może sobie pozwolić na regularne zajęcia u wymarzonej instruktorki - musiałybyśmy jeździć do USA;-)
Jasne, że jeśli w Kielcach jest jakaś sensowna szkoła, to warto tam chodzić, a do Krakowa i w inne miejsca przyjeżdżać na warsztaty.
Kasiaczek
31-10-2008, 18:47
Szkoda tylko, że nie ma nikogo kto by potwierdził, że kielecka szkoła jest "sensowna"...
Może znajdzie się dziewczyna, która opisze szkołę z Kielc, do której chodzi, w tym wątku (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843&highlight=szko%B3y)?
To prawda, chociaż na początku, jeśli nie jest się pewnym, jaki sposób uczenia jest dobry dla mnie, dobrze jest spróbować u obydwu instruktorek i wybrać którąś z metod.
Tu się mogę zgodzić ;)
Co do tych złych nawyków - mnie nauczono złego shimmy i cholernie trudno to było wykrzewić, więc rozumiem chęć dojeżdżania do Rashy chociaż przez jakiś czas ;)
A zresztą, najlepiej chyba wypróbowywać jednocześnie Krk i Kielce ;) Jeżeli zobaczysz, że instruktorka z Twojego miasta ładnie się rusza, kontroluje to, co robisz, pilnuje postawy, rąk itd - to zostajesz sobie tam,masz blisko i wygodnie :D
Kasiaczek
31-10-2008, 20:01
Tu się mogę zgodzić ;)
Co do tych złych nawyków - mnie nauczono złego shimmy i cholernie trudno to było wykrzewić, więc rozumiem chęć dojeżdżania do Rashy chociaż przez jakiś czas ;)
A zresztą, najlepiej chyba wypróbowywać jednocześnie Krk i Kielce ;) Jeżeli zobaczysz, że instruktorka z Twojego miasta ładnie się rusza, kontroluje to, co robisz, pilnuje postawy, rąk itd - to zostajesz sobie tam,masz blisko i wygodnie :D
Dobrze wiem jak szkodliwe i trudne do wyplenienia są złe nawyki, właśnie ich chciałabym uniknąć. Chodzenie do szkoły, która niewiele nauczy, za to dużo zaszkodzi, to strata czasu i pieniędzy. Oczywiście nie twierdzę, że kielecka nauczycielka jest zła, bo nie mam do tego podstaw, ale u nas wszystko jest na raczej kiepskim poziomie :wacko:. Niby stolica województwa, a w praktyce zaścianek...
Może znajdzie się dziewczyna, która opisze szkołę z Kielc, do której chodzi, w tym wątku (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843&highlight=szko%B3y)?Dobrze by było, gdyby ktoś zdecydował się napisać :)
To TA (http://www.szkola-tanca-brzucha.pl/) szkoła? A może dobrze by było, żebyś, Kasiaczku, spytała samą Atiyah, u kogo się uczyła? (Mailowo albo telefonicznie, wyjaśnić, że myślisz o tym poważnie i że chciałabyś znać jej referencje.)
Kasiaczek
01-11-2008, 00:19
Tak, to ta szkoła. Dałaś mi dobrą radę, Vasanto, zapytam o referencje.
Chyba jedyna szkoła w Kielcach, tak wynika z moich informacji :/
Kasiaczek
02-11-2008, 12:37
Typowa szkoła tańca brzucha raczej jedyna, wiem że w jeszcze jednym miejscu prowadzone były zajęcia, ale już nie ma ich w grafiku.
Kasiaczek
03-11-2008, 22:03
W dniach 29-30 listopada Studio Tańca Styl organizuje warsztaty tańca brzucha: http://www.studiostyl.com/viewPage,115.html . Postanowiłam wybrać się :D. Może któraś z Was będzie? ;)
Ja niestety odpadam, Isidora mnie wycyckała finansowo :| Szkoda, bo bym chętnie poszła na te rytmy arabskie, poza tym ciekawi mnie osoba instruktorki - widziałam jej taniec z wachlarzem na wiosennym festiwalu Nova Orient.
Postanowiłam zaryzykować, pojawię się ;)
Kasiaczek
04-11-2008, 12:33
Postanowiłam zaryzykować, pojawię się ;)
Wysłałaś już formularz zgłoszeniowy? :)
wysłałam, a nawet zapłaciłam, jako żem w gorącej wodzie kąpana ;)
Zapisałam się pierwszy dzień drum solo, w niedzielę o tej porze mam Nadirę :(
Kasiaczek
04-11-2008, 21:30
A ja zapisałam się na podstawy tańca brzucha, więc chyba się nie spotkamy... :(
wysłałam, a nawet zapłaciłam, jako żem w gorącej wodzie kąpana ;)
A jednak cholera nie zapłaciłam:/ tylko czemu wydawało mi się, że zapłaciłam? Kurczę :(
Czasem tak właśnie jest myślisz ze już będzie fajnie i tak dalej a tu porażka:blink:
Kasiaczek
26-11-2008, 00:01
No i bach- z powodu zmian w grafiku pracy nie mogę jechać na zajęcia :(. Żałuję ogromnie, chociaż kilka dni temu dostałam od Studiastyl maila, że z powodu małej ilości chętnych będzie tylko jedna grupa- zrezygnowano z początkujących, co mi zupełnie nie pasowało. Mimo wszystko szkoda.
Dziwna sprawa, początkujących grup zwykle otwiera się najwięcej... Przykra wiadomość i współczuję.
Dla mnie osobiście wyszło lepiej, zapisałam się i zapłaciłam za jedne zajęcia drum solo, a teraz mam wejście na 2,5 h godziny drum solo i tyle samo z woalem. Ale Kasiaczkowi współczuję :( Surayia miała w tą niedzielę też warsztaty na poziomie podstawowym - szkoda, że nie było wiadomo wcześniej.
Szkoda tylko, że nie ma nikogo kto by potwierdził, że kielecka szkoła jest "sensowna"...
potwierdzam,ze kielecka szkoła jest sensowna:) na zajęcia chodzę już dwa lata i nie narzekam, a wręcz jestem zadowolona. Atiyah fajnie prowadzi zajęcia, tłumaczy w sposób zrozumiały. Zapisz się a zdobędziesz mocne podstawy do tego żeby później dokształcać się na warsztatach.
Ja jeżdżę na warsztaty z tribalu, bo to on jest ten mój "ukochany", ale nie zauważyłam żebym miała jakieś braki z podstawowych ruchów bellydance, które w tribalu tez są wykorzystywane.
Pamiętam jak po pierwszych zajeciach byłam w szoku i myslałam, że nigdy w życiu nie będę tak tańczyć....a teraz, po dwóch lata tez jestem w szoku, ale dlatego że widzę jakie postepy zrobiłam. A to przede wszystkim zasługa Atijah.
Tak, że polecam zajęcia w kieleckiej szkole.
Kasiaczek
18-12-2008, 22:16
Sinse, dzięki za info. Coś już wiem.
madzia1390
27-12-2008, 14:30
Mam pytanie czy wie ktoś może gdzie i czy wogóle znajduje się szkoła tańca brzucha w Łodzi??
Mam pytanie czy wie ktoś może gdzie i czy wogóle znajduje się szkoła tańca brzucha w Łodzi??
Nasza strona jest skarbnicą wiedzy, wystarczy poszukać ;)
Na górze w menu jest przycisk link. Pod nim znajduje się spis między innymi szkół prowadzących zajęcia. Są tam dwie szkoły z Łodzi:
http://orient.blog.onet.pl/
http://www.projectsalsa.pl/
Ktoś kiedyś powiedział (serio nie pamiętam kto to był, chyba moja instruktorka ale nie dam głowy) że jak umiesz już chodzić i mówić to się nadajesz do nauki tańca :) Przecież w krajach arabskich małe dziewczynki też uczą się tańczyć, chociażby w ramach zabawy ;) Ja np. żałuję że dopiero teraz poznałam taniec brzucha a nie gdy byłam ileś lat młodsza, bo teraz już bym super tańczyła - popatrz w jakiej jesteś komfortowej sytuacji :D
A mamą się nie przejmuj ( tzn. przejmuj się na tyle ile wymaga szacunek do rodzicielki, ale nie więcej ;) ) i nie dawaj za wygraną! Ucz się tańczyć sama w domu, jest pełno filmów instruktażowych na internecie, korzystaj z okazji gdy w Twoim mieście będą jakieś festiwale, występy i warsztaty... A może już w przyszłym roku czy semestrze okaże się że grupa początkująca ma zajęcia w dogodniejszym terminie? A jak mama zobaczy jak bardzo Ci zależy to w końcu ustąpi :)
Nie poddawaj się, jeśli naprawdę będziesz dążyć do spełnienia swoich marzeń to w końcu się musi udać.
To co napisałaś, przypomniało mi o filmiku
Martina Morello Estudio Coreografico Nayyirah
http://www.youtube.com/watch?v=kaJtkLFlmpk
Ta mała jest niesamowita xD
Jak będę miała córkę, dam jej tą możliwość rozwoju artystycznego. Może nie aż w tak młodym wieku, ale jak będzie przejawiała tylko takie chęci , czemu nie :) Niestety ja tyle szczęścia nie miałam.
Dyskusja o filmiku, jako że się rozwinęła, przeniesiona do wątku:
Taniec brzucha w wykonaniu dzieci (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=43608#post43608)
(Blancari)
Ależ Wy potraficie człowieka dowartościować, na prawdę:) Chyba sobie niektóre posty skopiuje, wydrukuje i powieszę nad łóżkiem, bo wahania nastrojów jeśli chodzi o mój taniec to mam chyba gorsze jak kobiety w ciąży;):/ Raz mi w miarę wychodzi i szybko potrafię załapać, a innym razem masakra.... Sztywna jestem strasznie, różnie mi te moje ruchy wychodzą, do grupy dołączyłam jak dziewczyny miały już kilka zajęć za sobą i niby nie ma dużej rozpiętości w czasie, a jednak ciężko mi je dogonić... Ale ćwiczę uparcie w domu, w końcu każdy kiedyś zaczynał..
Pewnie ;) ćwicz , ćwicz , a na pewno będą wyniki. I nie ma, co się łamać, bo wiadomo, że ten, co dopiero zaczyna, nie będzie od razu tańczyć, jak ktoś, kto powiedzmy, semestr ma za sobą ;) powodzenia!
No jasne, jak ćwiczysz w domu to efekty będą szybko :)
Też mam te problemy:( Ale niestety nie chodzę na lekcje tańca:(
A propos wahań nastrojów... Z tańcem pierwszy raz zetknęłam się prawie 2 lata temu, ale nie cały czas ćwiczę, więc czuję się jak po pół roku ;) W każdym razie, co zrobić jeśli jestem tak samo zakochana w tradycyjnym belidensie jak w tribalu? To chyba dwie zupełnie różne drogi, a ja nie umiem się na jedną zdecydować i w końcu raz ćwiczę jedno a raz drugie... Boję się, że przez to niezdecydowanie nie będę dobra w żadnym z nich.
Są tancerki tribalu,które są dobre również w belly dance klasycznym!:) Wiadomo,iż w końcu jeden z tych stylów wychodzi na czołówkę,ale kształcić się można w obydwóch,bez przeszkód:)
Oczywiście, że można uczyć się równolegle obu tych styli! Ja kocham oba i z żadnego nie zamierzam rezygnować, kształcę się w obu z taką samą intensywnością. Co więcej, można być świetną tancerką i tańca brzucha i tribalu, nie trzeba wybierać stylu "dominującego" - najlepszym przykładem jest tu Dominika Suchecka, moja genialna instruktorka. Jest świetna i w tym i w tym, w obu stylach się intensywnie kształci i rozwija, w obu jest kreatywna i tworzy genialne choreografie, obu naucza z ogromnym powodzeniem, w obu jest niezwykła, oryginalna, genialna technicznie i nowatorska pod względem artystycznym. Więc można:)
A nawet na poziomie bliższym nam, zwykłym śmiertelnikom, nauka tribalku i bellydance nie wyklucza się, lecz harmonijnie uzupełnia - jedno pomaga w drugim i vice versa. Oczywiście, trzeba się pilnować, by nie zacząć ich nieświadomie mieszać - ale z czasem to ryzyko się zmniejsza, gdy zdobywa się ciut większą wiedzę i umiejętności.
Dziękuję Wam ! =* Potrzebowałam tych słów :)))) Dodałyście mi sił i motywacji, bo już byłam bliska zrezygnowania... Jesteście niezastąpione ~! <3
Dopiero zaczynam naukę tańca brzucha. Ogólnie kocham taniec (każdy! :p ) Od ostatnich zajęć tańca miałam przerwę ponad dwa lata... I teraz tak się cieszę, że znowu będę tańczyć! Czekam z niecierpliwością na cotygodniowe zajęcia, dają mi wiele radości :)
Ale... ruszam się jak drewniana kłoda :eek: Jak patrzę na siebie na zajęciach to czasem chce mi się śmiać a kiedy indziej płakać, takie mam nieporadne ruchy. Jak już uda mi się ładnie poruszać biodrami i dokładam do tego ręce to natychmiast wszystko gubię...
Sowillo pisała w tym wątku tak pięknie o tańcu. Mam nadzieję, że moje ciało niedługo przypomni sobie jak się tańczy :)
Szkoda tylko, że nie ma nikogo kto by potwierdził, że kielecka szkoła jest "sensowna"...
no to potwierdzam - jest sensowna, widziałam, jak ta dziewczyna prowadzi zajęcia w fitness clubie Sport factory u mojej kolezanki i bardzo mi się podobało, tak więc polecam z czystym sumieniem :)
WItam:) Chciała bym nauczyć się tańca brzycha, ale nie wiem gdzie jest jakaś dobra szkoła ( w Łodzi). Czy możecie mi jakąś polecić?:):)
Baaa! W Łodzi jest świetna szkoła, którą prowadzi Ania Redlin! http://orient.blog.onet.pl/
Nie zastanawiaj się za długo. :)
lady-myrkur
12-09-2009, 22:21
Bardzo dobry artykuł:) Na pewno będzie mi towarzyszył w tych najtrudniejszych, pierwszych tygodniach nauki tańca brzucha...:)
talika36
22-09-2009, 21:15
A ja właśnie zaczęłam naukę :D Oczywiście na razie kiepsko mi idzie, mam jednak nadzieję, że kiedyś będzie lepiej. Na razie ćwiczę w domu to, co widziałam na zajęciach u Dalii :D Dalio, Twoja ściąga jest świetna :D
Taliko, na pewno szybko załapiesz, o co chodzi :)
talika36
23-09-2009, 09:03
Taliko, na pewno szybko załapiesz, o co chodzi :)
Mam nadzieję :) Wogóle nie wychodzą mi ósemki pionowe :( Ale ćwiczę i mam na dzieję, że te ćwiczenia przyniosą kiedyś jakieś efekty:) Nie mogę się już doczekać :)
Jeden sukces już masz - wiesz, co to ósemki pionowe :D Mnie one zawsze się mylą z poziomymi...
talika36
23-09-2009, 09:40
Jeden sukces już masz - wiesz, co to ósemki pionowe :D Mnie one zawsze się mylą z poziomymi...
Dzięki, faktycznie masz rację, coś już wiem :) A ja z natury jestem gapa i na dodatek sztywna jak kłoda :D
jezzabell
06-10-2009, 22:27
A ja właśnie zaczęłam naukę :D Oczywiście na razie kiepsko mi idzie, mam jednak nadzieję, że kiedyś będzie lepiej. Na razie ćwiczę w domu to, co widziałam na zajęciach u Dalii :D Dalio, Twoja ściąga jest świetna :D
ja tez dopiero co zaczelam i niestety ze wzgledow materialnych i czasowych na razie cwicze tylko w domu :(
i wiadomo jedne ruchy sie udaja inne w ogole nie ale sie nie poddam :p
Venefica
02-01-2010, 16:07
Witam, belly dance jestem zauroczona juz od dobrych kilku lat jednakże zawsze uważałam, że co najwyżej będę mogła popatrzeć jak tańczą zawodowcy. Jakiś czas temu stwierdziłam, iż jednak może fajnie byłoby spróbować chociaż, tego pięknego tańca. Niestety do najbliższego dużego miasta gdzie są kursy mam ponad godzinę drogi, a poza tym zajmuję się jeszcze innym hobby, które jest dość kosztowne, dlatego pomyślałam, że może spróbować uczyć się z filmów instruktarzowych.Moja koleżanka uczy się tańca towarzyskiego więc co do dobrej rozgrzewki może mnie poinstruować.Mam tylko pytanie jakie z dostępnych na rynku filmów dvd byłyby najlepsze oraz jakie są najwięszke i najczęstsze błedy których lepiej jest uniknąć? Z góry dziękuję.:)
Najczęstsze na początku i najtrudniejsze do wyplenienia błędy to niestety wady postawy... Tu znajdziesz dużo cenny informacji na ten temat:
Sylwetka boskiej divy (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=455)
i tutaj: Jakich błędów nie popełniać w tańcu brzucha (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=96823#post96823).
avocado2
02-01-2010, 19:04
Witam, belly dance jestem zauroczona juz od dobrych kilku lat jednakże zawsze uważałam, że co najwyżej będę mogła popatrzeć jak tańczą zawodowcy. Jakiś czas temu stwierdziłam, iż jednak może fajnie byłoby spróbować chociaż, tego pięknego tańca. Niestety do najbliższego dużego miasta gdzie są kursy mam ponad godzinę drogi, a poza tym zajmuję się jeszcze innym hobby, które jest dość kosztowne, dlatego pomyślałam, że może spróbować uczyć się z filmów instruktarzowych.Moja koleżanka uczy się tańca towarzyskiego więc co do dobrej rozgrzewki może mnie poinstruować.Mam tylko pytanie jakie z dostępnych na rynku filmów dvd byłyby najlepsze oraz jakie są najwięszke i najczęstsze błedy których lepiej jest uniknąć? Z góry dziękuję.:)
Hej, na sam początek polecam instruktażowe filmiki z tej stronki:
http://www.bellydanceboulevard.com/
Kiedy już jako-tako "poczujesz bluesa", to polecam płytki instruktażowe Sadie, na przykład Sadie's Complete Bellydance Guide. Sadie bardzo mi odpowiada, bo tłumaczy dokładnie które partie mięśni wykonują ruch, to bardzo pomaga uniknąć wielu błędów.
Sadie's Complete Bellydance Guide
http://www.youtube.com/watch?v=wbxcsnXMNrs
avocado2, dzięki za linka do tych wirtualnych lekcji, jestem po pierwszej i dostałam kolki :p i bardzo brutalnie mi uświadomiono, że moja koordynacja ruchowa leży ;) Ostatnio ściągnęłam 2-godzinny film instruktażowy z Sadie i bardzo mi się podoba rozgrzewka - tak mnie męczy, że potem nie mam sił na drżenie;) Mimo wszystko bardzo go chwalę choćby za to, że w końcu poczułam na sobie różnicę między shimmy egipskim a biodrowym. No i shimmowanie razem z Sadie jest bardzo motywujące. Teraz sobie urozmaicę ćwiczenia dzięki twojemu linkowi i w końcu popracuję nad koordynacją - najwyższy czas :D
A może przenieść te posty do wątku o filmach instruktażowych?
DżalaMadija
02-01-2010, 22:58
Wątek o filmach instruktażowych chyba został usunięty... Wiadomo - nielegalne wrzucanie filmów do neta, straty dla producentów...
Kirke mogłabyś podrzucić linka do tego filmu instruktażowego z Sadie??
Nie pamiętam teraz, skąd ściągnęłam ten film, ale chyba z tych dwóch stron można to zrobić bez problemu:
http://www.torrentzap.com/torrent/792236/Ultimate+Bellydance+with+Sadie+DVD+Rip
http://www.alivetorrents.com/torrent/3105675/ultimate-bellydance-with-sadie-dvd-rip
Wpisałam w google "belly dance Sadie download" i mi pokazało między innymi ten film, dostępny jest także drum solo with Sadie. Teraz szukam torrentu z Ansuyą, jak coś ciekawego znajdę, to też wrzucę.
Witam, belly dance jestem zauroczona juz od dobrych kilku lat jednakże zawsze uważałam, że co najwyżej będę mogła popatrzeć jak tańczą zawodowcy. Jakiś czas temu stwierdziłam, iż jednak może fajnie byłoby spróbować chociaż, tego pięknego tańca. Niestety do najbliższego dużego miasta gdzie są kursy mam ponad godzinę drogi, a poza tym zajmuję się jeszcze innym hobby, które jest dość kosztowne, dlatego pomyślałam, że może spróbować uczyć się z filmów instruktarzowych.Moja koleżanka uczy się tańca towarzyskiego więc co do dobrej rozgrzewki może mnie poinstruować.Mam tylko pytanie jakie z dostępnych na rynku filmów dvd byłyby najlepsze oraz jakie są najwięszke i najczęstsze błedy których lepiej jest uniknąć? Z góry dziękuję.:)
Venefica, bardzo dobrze trafiłaś. Na naszym forum dostaniesz całe kompendium wiedzy! Spisy filmików z youtuba i porady. To jednak wszystko mało w porównaniu do postępów jakie możesz zrobić dzięki personalnym wskazówkom. Namawiam Cię do skorzystania z naszej wirtualnej szkoły tańca. Już wiele osób tak zrobiło. Jest to bardzo proste. Nakręć film ze swoim tańcem, zamieść go na youtubie i wklej link do naszej Wirtualnej szkoły tańca!:) Czyli do tego wątku.:
Wirtualna Szkoła Tańca (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=1332)
Dzięki temu dostaniesz od innych tancerek i instruktorek w miłej atmosferze cenne wskazówki dotyczące Twoich postępów w tańcu. Tylko tak będziesz mogła zrobić najszybsze postępy nie mając dostępu do zajęć z żywym instruktorem!
Venefica
09-01-2010, 13:08
Dziękuję za wszystkie rady i informację. Jak tylko będę miała jakieś drobne osiągnięcia postaram przedstawić je na forum.
Venefico I bardzo dobrze, że chcesz spróbować tańca orientalnego:) Jak zaczynałam swoją przygodę to miałam podobny problem - Opole, niby dosyć duże miasto ale nie było możliwości uczęszczania na kurs(na szczęście później duużo się zminiło). Co do filmów instruktarzowych - również z nich korzystałam i teraz też mi się zdarza;) Pamiętaj tylko, że bardzo ważna jest prawidłowa postawa, na naszym forum jest świetny artykuł: "Sylwetka boskiej divy bellydance - poszukiwanie harmonii między zdrowiem kręgosłupa a estetyką w tańcu brzucha" - gorąco polecam:) Rozgrzewka jest również bardzo ważna - najlepiej zacząć od rozgrzania szyi, a potem to już: ramiona, ręce, nadgarstki, tułów, biodra itd:P:D Najczęstsze błędy? Wydaje mi się, że: zła postawa, zapominanie o szlifowaniu ruchów rąk i skupianiu się tylko na biodrach...na forum jest wątek o najczęstszych błędach, więc.... miłej lektury:)
No i nie zniechęcaj się, nawet jak z początku nie wszystko będzie Ci od razu wychodzić! I może niedługo znajdziesz gdzieś blisko siebie jakąś szkołę lub kurs...
penelopa
12-01-2010, 00:37
Dzięki za wiadomości.Jestem nowicjuszką,probuję się poruszać tak jak podpowiadasz innym dziewczynom.Może mi się uda chociaż troszeczkę nauczyć.
Penelopa
A macie coś po polsku bo ja nie bardzo jestem z angielskim:(
:)
Ja wczoraj (na nowo) zaczęłam swoją przygodę z tańcem brzucha:)
Żałuję,że kiedyś przestałam tańczyć:(
Ale nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem...tylko "tańczyć,tańczyć,tańczyć".
Taniec wydajemi się radosną formąsztuki dzięki ,której mogę wyrazić siebie.
Chciałabym się zapytać czy (poza lekcjami w szkole tańca) warto jest trenować w domu stosując inwencję twórczą?
Tzn. Chcę tańczyć codziennie -wpierw przypominając sobie ruchy z lekcji ..a potem łączac je sobie i dodając coś od siebie ćwiczyć dalej.
Czy to ma sens?Czy może mi zaszkodzić utrwalając złe nawyki?
DżalaMadija
27-02-2010, 12:44
Hmmm... ćwiczenia w domu zawsze mają sens... na początek przerabiaj materiał z zajęć, a na zajęciach zwracaj uwagę na techniczne wykonanie figur(nawet zapisuj sobie uwagi, jeśli boisz się, że nie zapamiętasz), tak by później w domu skupić się na wykonywaniu poprawnie figur - jeśli nie jesteś pewna- zapytaj się na forum, na pewno ktoś odpowie:) Jeśli chcesz wzorować się na filmach z yt wybieraj TYLKO te na których tańczą profesjonalne tancerki lub ćwicz z dvd instruktażowymi - zazwyczaj zwracają na nich duża uwagę na poprawną pozycje itp.:)
Katulinka
27-02-2010, 13:05
Oczywiscie, że warto !! Nie wiem jak często chodzisz na zajecia, ale biorąc pod uwage,, ze najcześciej jest to raz - czasem dwa razy w tygoodniu po ok 1,5 godziny, siłą rzeczy na zajeciach zazwyczaj skupiasz sie na przyswojeniu danej figury, ruchu, sekwencji...żeby byc w stanie zrobic to pewnie i płynnie, a co za tym idzie - zatańczyć, trzeba ćwiczyć :)
:)
Czy to ma sens?Czy może mi zaszkodzić utrwalając złe nawyki?
Oczywiście że cwiczenie w domu ma sens, nie utrwalisz złych nawyków, jeśli będziesz pilnie słuchac wszystkich wskazówek instruktorki odnośnie danego ruchu- powinna ona zawsze dokładnie omówic stronę techniczną ruchu oraz powiedziec czego robic nie należy, żeby sobie czegoś nie uszkodzic;)
Cwiczenie w domu sprawia dużo frajdy oraz pomaga w szybszym oswojeniu się ciała z danym ruchem;)- życzę powodzenia
avocado2
01-03-2010, 17:02
:)
Czy to ma sens?Czy może mi zaszkodzić utrwalając złe nawyki?
Ruby, moim zdaniem ma to wielki sens. Chodzi o taniec, o ekspresję, o ruch i o radość. Sama jestem początkująca i o ile staram się wykonywać wszystkie ruchy poprawnie, to dochodzę do wniosku: to nie turniej tańca, więc mam w d... złe nawyki.
Moim zdaniem rezygnacja z tańca w obawie przez złymi nawykami to nieporozumienie.
Ale pod warunkiem, że te nawyki nie wpłyną na nasze zdrowie! Pamiętaj o aktywnych kolanach, podwiniętej miednicy, dobrej rozgrzewce i rozciąganiu. Właściwie, to jakich złych nawyków się możesz nabawić? A tylko frajda Cię czeka przy tworzeniu "własnych" ruchów.
Myślę i myślę, czego można byłoby się samemu źle nauczyć - no ale sama mówisz, że chodzisz też na zajęcia czyli ogólne pojęcie masz, wiesz, jak nie zrobić sobie krzywdy, wiesz, jak przygotować się do ćwiczeń i do wykonania danego ruchu.
Mnie też początkowo mało było jedne zajęcia w tygodniu, wciąż ten niedosyt, a biodra chcą się ruszać :). I też sobie puszczałam muzykę i po prostu tańczyłam - i wcale nie mam złych nawyków :).
I też sobie puszczałam muzykę i po prostu tańczyłam - i wcale nie mam złych nawyków :).
I jak pięknie się nauczyłaś :thumbsup: (miałam okazję podziwiać w Orientmanii).
A wiecie, że ja zaczęłam od oglądania filmów. Chyba z 5 razy widziałam "Marzenia Loli". Potem zaczęłam przerabiać filmy instruk. A teraz się wściekłam i szukam kursu. Nie daję rady z samymi filmami. Totalna porażka, bo nie wiem co robić z rękami, a część ruchów to czarna magia. Do tego nie zawsze widać całą instruktorkę, więc trzeba się zastanawiać co ze stopami...
Jak mnie mąż zobaczył to stwierdził, że już mi zasponsoruje ten kurs, bo chciałby mieć całą żonę. A przecież ledwo się otarłam o ścianę w przedpokoju /tylko tam mam duże lustro/ Ale przynajmniej mam kurs zagwarantowany i wcale tak bardzo się nie śmiał :)
hej dziewczyny, mam takie pytanko o której i kiedy leci taniec brzucha na zone club???
hej dziewczyny, mam takie pytanko o której i kiedy leci taniec brzucha na zone club???
hmm ... google prawdę Ci powie ;) :) nie znam programu, ale jeśli to nauka tańca brzucha, a Ty jesteś początkująca i nie chodzisz nigdzie na zajęcia, to nie polecam takiej nauki nie tylko ze względów technicznych, ale przede wszystkim zdrowotnych (kontuzje)
I jak pięknie się nauczyłaś :thumbsup: (miałam okazję podziwiać w Orientmanii).
To już doofftopuję - ślicznie dziękuję! :embarrest:
no niby wiem... tylko nie mam mozliwosci na nic innego.
a z kontuzjami nie bedzie problemu bo mam dopiero 14 (nawet nieskonczone) lat i cwicze na w-fie, biore udzial w zawodach wiec ostry trening mi sie przeyda:p:p:p:p:p
a z kontuzjami nie bedzie problemu bo mam dopiero 14 (nawet nieskonczone) lat i cwicze na w-fie, biore udzial w zawodach wiec ostry trening mi sie przeyda:p:p:p:p:p
Nawet najlepiej wytrenowany sportowiec może sobie krzywdę zrobić, jeśli nie podwinie miednicy. Pilnuj tego.
no niby wiem... tylko nie mam mozliwosci na nic innego.
a z kontuzjami nie bedzie problemu bo mam dopiero 14 (nawet nieskonczone) lat i cwicze na w-fie, biore udzial w zawodach wiec ostry trening mi sie przeyda:p:p:p:p:p
poza tym wiek nie sprawia, że nie ma się*kontuzji - powiedziałabym nawet, że jeśli za młodych lat się*przegnie, to później baaardzo odczuwa się efekty ...
poza tym wiek nie sprawia, że nie ma się*kontuzji - powiedziałabym nawet, że jeśli za młodych lat się*przegnie, to później baaardzo odczuwa się efekty ...
Mój kręgosłup twierdzi tak samo ;):)
Mogę się podpisać pod Adminem. Swoją emeryturę będę wydawała na kręgarza, masażystę i maść z BenGajem :)
Magnoona_M
20-03-2010, 15:47
:)
Dzisiaj jestem po 3cich zajęciach :) i ciągle chcę więcej!!!
:)
Dzisiaj jestem po 3cich zajęciach :) i ciągle chcę więcej!!!
i o to chodzi :)
Też się zgadzam a dla ciekawostki to takie coś znalazłam:
Beyonce uczy się od Shakiry:D (http://www.fluf.pl/?p=143)
"Klipowim na którym dwie piękności trzęsą swoimi krągłościami (...)" - rozumiem, że to o tańcu brzucha??:sick: Już nie mówiąc o tej ohydnej literówce -i wszystko jasne, z jakim portalem mamy do czynienia. Żałosnym.
Shakiro, powinnaś brać przykład z prawdziwych tancerek, a nie piosenkarek udających tancerki orientalne "bo taka moda i tak ładnie można tyłeczkiem zatrząść". Według mnie dla Shakiry taniec brzucha to coś na zasadzie fitnessu, czasami tańca erotycznego. Czyli zakłamanie jego istoty.
Znowu to samo... Shakira wykorzystała po prostu ELEMENTY tańca brzucha, połączyła je z innymi i stworzyła własny, niepowtarzalny styl, a to że ludzie myślą, że tak wygląda prawdziwy taniec brzucha to już nie jej wina.:D
Według mnie dla Shakiry taniec brzucha to coś na zasadzie fitnessu, czasami tańca erotycznego. Czyli zakłamanie jego istoty.
A czym w ogóle jest istota fenomenu zwanego "tańcem brzucha"? Bo dla mnie osobiście "taniec brzucha" to nie jest to samo co "taniec orientalny", a już tym bardziej nie jest to samo co "taniec arabski". Nazwa "taniec brzucha" ma tyle samo wspólnego z rzeczywistymi tańcami, co "Giaur" z powieścią historyczną :p Ta nazwa została wymyślona, aby opisać pewną wizję jaką mieli podróżnicy i fascynaci nowinek ze Wschodu. Ta wizja nie pokrywa się z rzeczywistymi tańcami, ale zdecydowanie wpłynęła na powstanie nowych odmian. American cabaret, tribal, pop wersje BD a'la Shakira - wszystkie te odmiany mają jedną cechę wspólną - są odbiciem ludzkich wyobrażeń o tym tańcu i jego legendy, a częścią tej legendy jest również duża dawka zmysłowości.
Może nie jestem tak wrażliwa jak większość czytelniczek tego forum, ale mnie osobiście nie przeszkadzają ani nie urażają "wariacje na temat" jakiegokolwiek tańca. Shakira nigdy nie twierdziła, z tego co mi wiadomo, że tańczy klasyczny taniec orientalny wprost ze scen Kairu. Twierdziła, że zapożycza ruchy ze swoich wschodnich korzeni i że dlatego nazywano ją w przeszłości tancerką brzucha. Jak dla mnie to dosyć wyraźnie świadczy o tym, że "taniec brzucha" ma swoją szarą strefę luźnych satelitów, których celem nie jest wierna rekreacja i trudno w ogóle mierzyć je taką miarką.
Ze względów historycznych ta nazwa jest dla mnie całkowicie niekonkretna, dlatego też uważam, że obrona jej przez zanieczyszczeniami jest z góry skazana na przegraną. Według mnie na dobrą, profesjonalną opinię o tym tańcu dużo lepiej działa podkreślanie różnych, całkowicie odmiennych styli niż wytykanie, co jeszcze się zalicza a co już nie. Szczególnie, że akurat Shakira nie stanowi jakiejś totalnej antyreklamy, gdyż rusza się w sposób opanowany i rytmiczny, nawet jeżeli jej taniec ma się tyle do tańca brzucha, co zupki chińskie do chińskiej kuchni :rolleyes: Myślę, że dużo gorszą opinię robią tancerki, które tańczą "do kebaba" w klubach czy na weselach w profesjonalnych kostiumach i z nieco mniej profesjonalnymi ruchami.
talika36
21-03-2010, 17:55
A czym w ogóle jest istota fenomenu zwanego "tańcem brzucha"? Bo dla mnie osobiście "taniec brzucha" to nie jest to samo co "taniec orientalny", a już tym bardziej nie jest to samo co "taniec arabski". Nazwa "taniec brzucha" ma tyle samo wspólnego z rzeczywistymi tańcami, co "Giaur" z powieścią historyczną :p Ta nazwa została wymyślona, aby opisać pewną wizję jaką mieli podróżnicy i fascynaci nowinek ze Wschodu. Ta wizja nie pokrywa się z rzeczywistymi tańcami, ale zdecydowanie wpłynęła na powstanie nowych odmian. American cabaret, tribal, pop wersje BD a'la Shakira - wszystkie te odmiany mają jedną cechę wspólną - są odbiciem ludzkich wyobrażeń o tym tańcu i jego legendy, a częścią tej legendy jest również duża dawka zmysłowości.
Może nie jestem tak wrażliwa jak większość czytelniczek tego forum, ale mnie osobiście nie przeszkadzają ani nie urażają "wariacje na temat" jakiegokolwiek tańca. Shakira nigdy nie twierdziła, z tego co mi wiadomo, że tańczy klasyczny taniec orientalny wprost ze scen Kairu. Twierdziła, że zapożycza ruchy ze swoich wschodnich korzeni i że dlatego nazywano ją w przeszłości tancerką brzucha. Jak dla mnie to dosyć wyraźnie świadczy o tym, że "taniec brzucha" ma swoją szarą strefę luźnych satelitów, których celem nie jest wierna rekreacja i trudno w ogóle mierzyć je taką miarką.
Ze względów historycznych ta nazwa jest dla mnie całkowicie niekonkretna, dlatego też uważam, że obrona jej przez zanieczyszczeniami jest z góry skazana na przegraną. Według mnie na dobrą, profesjonalną opinię o tym tańcu dużo lepiej działa podkreślanie różnych, całkowicie odmiennych styli niż wytykanie, co jeszcze się zalicza a co już nie. Szczególnie, że akurat Shakira nie stanowi jakiejś totalnej antyreklamy, gdyż rusza się w sposób opanowany i rytmiczny, nawet jeżeli jej taniec ma się tyle do tańca brzucha, co zupki chińskie do chińskiej kuchni :rolleyes: Myślę, że dużo gorszą opinię robią tancerki, które tańczą "do kebaba" w klubach czy na weselach w profesjonalnych kostiumach i z nieco mniej profesjonalnymi ruchami.
Zgadzam się w całej rozciągłości :D Po za tym to chyba wiele tancerek (nie mówię tu o zawodowych tancerkach-mam na myśli takie jak ja :)) zaczynało swoją fascynację tańcem orientalnym od właśnie takiej "fuzji" w wykonaniu Shakiry. Oczywiście nie należy na tym poprzestawać tylko spróbować zagłębić się trochę w tajniki wiedzy o tańcu orientalnym a wtedy to już bliska droga do osiągnięcia wyższych stopni zaawansowania w tej właśnie dziedzinie:D Wszystko tak naprawdę zależy od nas :)
Moje zainteresowanie zaczęło się od obejrzenia płyty z występów wcale nieprofesjonalnych tancerek, a jednak uczę się i staram się dowiedzieć jak najwięcej w tym temacie :)
klymenystra
21-03-2010, 21:19
Shakira, o ile wiem, umie tanczyc klasycznie -kiedys na youtube widzialam kilka jej filmikow. Swiadomie laczy ten taniec z innymi - co w tym zlego?
talika36
21-03-2010, 21:28
Właśnie też nie wiem co w tym złego :D
Mnie się nawet podobają jej teledyski i taniec w jej wykonaniu, i nie doszukuję się w tym momencie drugiego dna :)
Poza tym Shakira jest przede wszystkim piosenkarką pop. Chyba dziwnie byłoby, gdyby tańczyła do swoich hitów czyste beledi albo saidi w odpowiednim stroju. :D
witam! jestem nowa, dopiero co trafiłam na to forum.
chciałabym się nauczyć tańczyć belly-dance, ale jestem z małej wsi obok Wodzisławia Śląskiego, a w samym Wodzisławiu (chyba) też nie ma żadnej szkoły.
czy jest gdzieś w pobliżu szkoła lub jakaś osoba która mogłaby mi pomóc no początku?
z góry dziękuję za odpowiedź
A ja mam takie pytanie - jako, że głównymi nauczycielkami dla mnie są niestety panie z komputera, zaczęłam się zastanawiać nad sensem nauki z dvd. Tzn, dzięki płytom nauczyłam się już dosyć sporo, tak myślę, ale nagle pomyślałam, że może źle układam kolejność. Z reguły na dvd kolejność nauki wygląda tak, że jest zademonstrowanych kilka kroków, a później jakaś kombinacja, krótki układ. Czy nie lepiej jest najpierw nauczyć się wszystkich kroków, a później robić kombinacje? Jak wygląda to na zajęciach, takich regularnych? Od czego w ogóle powinno się zacząć? Warsztaty to nie to samo co regularne treningi, dlatego chciałabym zorientować się co kolejno ćwiczyć. Będę niezmiernie wdzięczna za odpowiedź
Pozdrawiam
Kasia
Zależy czyje to zajęcia:) Jednak zanim się zrobi kombinacje to warto sobie zrobić solidne podstawy - w szybkiej kombinacji ruchy się zacierają i trzeba mieć je dobrze opanowane, by potrafić jedno z drugim połączyć i przejść do następnego ruchu.
Wyłapuj może na razie same podstawy, kombinacje zostaw sobie na potem:)
A z jakiego powodu nie uczestniczysz w zajęciach regularnych? Mimo wszystko to najlepsza opcja na początek:)
Czy nie lepiej jest najpierw nauczyć się wszystkich kroków, a później robić kombinacje?
To może ma sens w tańcu towarzyskim, w którym (tak mi się wydaje) ilość kroków jest skończona, albo w balecie, gdzie najpierw się musisz nauczyć techniki, żeby móc cokolwiek poczuć i zatańczyć.
W tańcu arabskim jest taka niesamowita ilość możliwych kombinacji, że kiedy sobie to uświadomisz, to gwarantuję, że Ci się zakręci w głowie ;) Dlatego owszem, należy zacząć od nauki podstaw, ale nie ma możliwości nauczenia się całości, bo podstawy dla każdej nauczycielki to co innego.
niestety, w mojej miejscowości nikt zajęć nie prowadzi. Najbliżej mam 50 km i nie jestem w stanie jeździć np 2-3 razy w tygodniu. Staram się wyłapywać warsztaty, ale też nie ma ich za wiele w moich okolicach poza tym, tam niestety też jest różnie. Dlatego chciałbym mieć choć małą rozpiskę jak wszystko zacząć. Przerobiłam już kilka filmów, ale wolałabym zacząć od nowa, od podstaw, tylko nie bardzo wiem jak się do tego zabrać :(
A jesteś w stanie jeździć raz w tygodniu? Jeśli tak to bardzo zachęcam. Z filmików można się dużo nauczyć, ale można nie wychwycić pewnych błędów, które wychwyci instruktorka. :)
W takich przypadkach dobrym rozwiązaniem może być obóz taneczny. Latem jest ich mnóstwo, ale bywają też w okresie zimowym. Tydzień intensywnych zajęć pozwoli przyswoić podstawy, zapoznać się z ogromem wiedzy, wypytać instruktora o wszystko, co by się chciało jeszcze wiedzieć - a potem to wszystko można miesiącami spokojnie ćwiczyć i doskonalić w domu.
Obóz to może być pomysł
Co do zajęć raz w tygodniu- też może być problem ze względu na koszty. Niestety ale w tej chwili staram się kupić jakieś mieszkanko i każdy grosz jest dla mnie baaaardzo istotny, dlatego raz na jakiś czas mogę mieć na względzie warsztaty. Tak strasznie chcę tańczyć, że aż mnie skręca na myśl, że mogłabym chodzić na zajęcia, na których jednak być nie mogę. Dlatego w tej chwili niestety zostają mi tylko treningi w domu :( i właśnie dlatego chciałabym to jakoś sensownie ogarnąć
avocado2
13-09-2010, 21:10
Obóz to może być pomysł
Tak strasznie chcę tańczyć, że aż mnie skręca na myśl, że mogłabym chodzić na zajęcia, na których jednak być nie mogę.
Enimo, w powyższym zdaniu chyba sama sobie odpowiedziałaś. Skoro tak strasznie chcesz tańczyć, to przecież nic Cię nie powstrzyma. Jeśli nie stać Cię na regularne zajęcia, to rzeczywiście pozostają płytki (polecam Sadie) i YouTube. A! No i Suraiya przecież wydała właśnie płytę po polsku!
Po prostu tańcz. Wykorzystaj zapał, póki go masz. Ja na początku swojej nauki chodziłam na zajęcia raz w tygodniu, a potem wracałam z pracy i każdego wieczora jeszcze tańczyłam godzinę lub dwie w domu przed lustrem, z plączącą mi się wokół nóg małą córką, która szarpała mnie za monetki na biodrach. :D
Czy wyrobiłam sobie wtedy jakieś złe nawyki? Nie wiem tego. Być może. Ale co mnie obchodzą nawyki, skoro muszę tańczyć! Potem można je pozmieniać. Jeśli zechcesz "poskakać" po innych odłamach tańca (tribal, ATS), to okaże się, ze wiele ruchów jest wspólnych z tańcem brzucha, a wiele trochę innych - i tu też trzeba się przestawiać, pamiętać który to taniec, żeby trzymać ręce na odpowiedniej wysokości...
Tańcz dla przyjemności. Ja w każdym razie tak robię.
Tak właśnie staram się robić. Tylko chodzi mi o to, by jakoś poukładać co kolejno, od czego tak naprawdę zacząć, od czego zaczynają instruktorki na zajęciach i przez co brną dalej, aż do układów. To jest mój problem - nie wiem co robić po kolei. Płyt dvd mam chyba, aż za dużo (w tym sadie, która uwielbiam), tylko że ciągle jakoś wydaje mi się, że za szybko uczę się kroków, które powinny wejść w moje treningi jednak troszkę później. Albo to tylko moje wrażenie?
Hej zna ktoś dobre miejsce do nauki tańca brzuch w trójmieście???
Doszukałam się tylko oferty ze zniżką na naukę dowolnego tańca w top dance.
http://www.wartorazem.pl/index.php/main/oferty/Gda%C5%84sk
i jest w tej ofercie belly dance.
czy ktoś się tam uczy już???
Hej zna ktoś dobre miejsce do nauki tańca brzuch w trójmieście???
Doszukałam się tylko oferty ze zniżką na naukę dowolnego tańca w top dance.
http://www.wartorazem.pl/index.php/main/oferty/Gda%C5%84sk
i jest w tej ofercie belly dance.
czy ktoś się tam uczy już???
W Top Dance, zajęcia prowadzi Marta Nowicka :-) Na pewno są tutaj forumowiczki, które się tam uczą, popytaj w tym wątku -> TUTAJ <- (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=986), (informacje nt. belidensowego Trójmiasta :))
Cześć, jestem dopiero po pierwszych zajęciach ale szukam jakichś innych szkół, może znajdę coś blizej? Nie znam się na tym, więc może jest ktoś z Wrocławia, kto mógłby mi coś doradzić? :-)
Abeille (http://www.belly-dance.pl/forum/member.php?u=4598), sporo u nas Wrocławianek, myślę, że jak tylko zajrzą do tego wątku, z chęcią Ci pomogą!;)
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.