Pokaż pełną wersję : Dyskusja na temat szkół TB (posty przeniesione z wątku "Szkoły tańca brzucha w Polsce")
----------------------------------------------------------------
edit by admin
Posty przeniesione z wątku Szkoły tańca brzucha w Polsce (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843)
----------------------------------------------------------------
O letnich warsztatach jest w tym poście http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=562, a co do zajęć, to terminy są na stronie Rashy http://www.rasha.hostingpro.pl (http://www.rasha.hostingpro.pl/), tylko że ta strona nie działa od paru dni, nie wiem dlaczego :confused:
Wiem tyle, że teraz trwa kurs średnio zaawansowany, w niedz. bodajże zaczyna się podstawowy, a poziom zaawansowany ma być w lipcu, nie wiadomo jeszcze czy w pierwszej czy drugiej połowie, w trybie przyspieszonym, czyli cały tydzień pod rząd.
Ja też jeszcze nic nie wiem, ale w Novej na pewno coś będzie, trzeba zerkać na stronę.
Maleno, będąc na warsztatach u Surayi słyszałam dużo dobrego o Gosi od dziewczyn, które tam były, a Rosalii niestety nie chwaliły. Jedna powiedziała nawet, że na zajęcia z nią zmarnowała pół roku. To samo mówi moja koleżanka z Novej. Czy ktoś chodzi tu do Rosalii i mógłby tę opinię potwierdzić lub jej zaprzeczyć?
Nazwa:Krakowska Szkoła Flamenco "Almoraima"
W takim razie ja jeszcze dodam, że jest WC koedukacyjne po przejściu przez korytarz, nie ma prysznica. Szatnia tak mała, że jak przebierają się 3 dziewczyny to już nie ma miejsca, dlatego trzeba przebierać się pod salą...A czasami chodzą tam ludzie.
Parkiet jest bardzo nieprofesjonalny dla tanca brzucha, ponieważ jest dostosowany do flamenco. Nawet w baletkach mozna zaliczyć drzazgę w stopie.
Instruktorki mało wyluzowane i mało komunikatywne. Generalnie nie ma z nimi o czym gadać, a im też chyba na rozmowie nie zależy. Troche wyniosłe.
Moja ocena dla szkoły to naciągane 2
MalenaSlav
09-06-2008, 18:33
Maleno, będąc na warsztatach u Surayi słyszałam dużo dobrego o Gosi od dziewczyn, które tam były, a Rosalii niestety nie chwaliły. Jedna powiedziała nawet, że na zajęcia z nią zmarnowała pół roku. To samo mówi moja koleżanka z Novej. Czy ktoś chodzi tu do Rosalii i mógłby tę opinię potwierdzić lub jej zaprzeczyć?
Taaak te warsztaty - na które nie mogłam pójść :( Wiemy wiemy (my = bo z Eksarino;)) Wybrało się na nie "przedstawicielstwo" naszej grupy, a miała być nas gromadka, niestety po drodze się posypało. Fakt - jedna dziewczyna (chyba właśnie ta o której piszesz) przeniosła się z grupy Rosalii do grupy Gosi i jest zadowolona. O Rosalii słyszałam skrajne opinie, więc wolę aby wypowiedział się ktoś kto na jej zajęcia chodził. Ja jestem BARDZO zadowolona z zajęć z Gosią.
Magda miała na imię, taka niska, drobna, ciemnowłosa.
Jak wiadomo, ile osób, tyle opinii. Sakina jest zadowolona, jak widać :)
(Prosiłabym Admina, żeby za jakiś tydzień skasował posty nie będące informacjami o szkołach, bo się znów zrobi ciecierzyca z kuskusem - orientalna wersja grochu z kapustą :))
Eskarino
09-06-2008, 21:16
Tak Vasanto- Magda byla wlasnie skromna reprezentacja naszej grupy :)
Prosiłabym Admina, żeby za jakiś tydzień skasował posty nie będące informacjami o szkołach, bo się znów zrobi ciecierzyca z kuskusem - orientalna wersja grochu z kapustą :))
Hehe, dzięki za uwagę Vasanto! Jesteś naszym Strażnikiem Teksasu :cool:;):D
ShirinGol
10-06-2008, 12:10
Taaak te warsztaty - na które nie mogłam pójść :( Wiemy wiemy (my = bo z Eksarino;)) Wybrało się na nie "przedstawicielstwo" naszej grupy, a miała być nas gromadka, niestety po drodze się posypało. Fakt - jedna dziewczyna (chyba właśnie ta o której piszesz) przeniosła się z grupy Rosalii do grupy Gosi i jest zadowolona. O Rosalii słyszałam skrajne opinie, więc wolę aby wypowiedział się ktoś kto na jej zajęcia chodził. Ja jestem BARDZO zadowolona z zajęć z Gosią.
Przepraszam, nie bardzo wiem jak wpisać się w rubrykę o Ananday. Nie chciałabym wprowadzać bajzlu...
Mowa była o Rozalii, o której wszyscy słyszeli ale nikt u niej nie był. To może podzielę się swoją opinią.
Chodzę do Rozalii od roku ze sporadycznymi zdradami u innych instruktorek. :)
Instruktorka dba o szczegóły, zwraca uwagę na wszystkie części ciała (chyba że o jakichś nie wiem), jest wymagająca, ale i anielsko cierpliwa. Ma pedagogiczne podejście - to ważne. Znałam tancerki, które bosko tańczyły, ale jedyne co potrafiły robić na zajęciach to pokazać, jak tańczą - ale niestety, z podzieleniem się wiedzą był już problem.
Widziałam parę pań na youtube i na żywo, które tańczą lepiej niż Rozalia :) Ale też na pewno nie mogę powiedzieć, że jest amatorką. Co to to nie! Ale jeśli chodzi o samo uczenie, atmosferę na kursie, dbałość o szczegóły - jak dla mnie jest bardzo OK. Nie mam zamiaru się wypisywać.
Miałam też 2 lub 3 zajęcia z inną instruktorką z Ananday - nie pamiętam jej imienia - która w ogóle mnie do siebie nie przekonała.
Co do reszty uwag: Sala na Józefa jest mała i duszna, przebieralnia też. Ale ani się tam nigdy nie potłukłam, ani nic sobie nie wbiłam w stopę. Może po prostu za bardzo lubię tańczyć żeby zwracać uwagę na to, że sala nie ma Brodwayowskich rozmiarów ;)
Może założyć oddzielny wątek z informacjami o instruktorkach, bo się wszystko pomiesza, tylko te wiadomości musiałby przenieść Admin.
Adminie, help! :)
Ja bym bardzo prosiła o informacje o warszawskich szkołach, bo póki co to widzę tu głównie szkoły krakowskie... a trochę to dla mnie daleko;)
Może założyć oddzielny wątek z informacjami o instruktorkach, bo się wszystko pomiesza, tylko te wiadomości musiałby przenieść Admin.
Adminie, help! :)
Sokojnie;) poradzimy sobie. Teraz jestem za granica i mam ograniczony dostep do internetu.
Wpisujcie jak leci. Po powrocie zastanowie sie jak to uporzadkowac.
Eskarino
11-06-2008, 21:32
Nie wiem Adminie czy stwierdzenie "wpisujcie jak leci" jest bezpieczne na forum na ktorym jest 99% kobiet. Obawiam sie ze bedziesz miec duuuuuuuzo pracy po powrocie ;)
A może podzielimy to jakoś według miast? Zrobimy kilka wątków na większe miasta i regiony, będziemy w nich nie tylko wypełniać rubryczki ale też wymieniać się uwagami. W końcu o tej samej szkole wiele osób może mieć bardzo różne zdanie, to powinny być wątki otwarte do dyskusji i swobodnej wymiany uwag. A żeby uniknąć totalnego zamieszania, można wprowadzić podział według miast/części kraju itp.
A totalnie off-topicowe posty warto usuwać tak czy inaczej;)
bollyanna
12-06-2008, 11:55
Można by też był przerobić ten temat na ankietę z odpowiednimi polami, gdzie wybierałoby się miasta, potem dawało punkty itd. Ale spodziewam się, że było by to bardziej skomplikowane przedsięwzięcie.
Jakoś mało mamy tych opinii na temat szkół. Czyżby nikt nie miał nic do powiedzenia?
A może założyć nowe forum (tak jak belly dance cafe, wieści ze scen orientalnych, etc.), w nim tematy odnośnie szkół w danym województwie/większym mieście i okolicach i tam wszystko wpisywać :) Ale to tylko taka propozycja ;)
Chyba by wtedy trzeba było zrobić podfora dzielące na województwa a w nich osobny wątek dla każdej ze szkół :). Ot taka alternatywa dla tworzenia osobnej bazy danych szkół w Polsce :).
Hehe, widzę, że mój temat rozwija się i są nawet plany przyszłościowe.
Admin potrzebny od zaraz ;)
bollyanna
24-06-2008, 23:13
Inne uwagi: Co do zastępstw jak pisała bollyanna , zgodzę się iż takie były, jednak co do szkoły to niczemu ona winna, jeśli instruktorka zachoruje( co ostatnio jakoś dziwnie często się zdarzało), bądź zadzwoni do recepcji na 30min przed zajęciami, które maja się odbyć nikt nie jest w stanie nic zrobić jak zadzwonić bądź wysłać smsy do kursantów, że takie zajęcia się nie odbędą – ale można skorzystać wtedy z sali i poćwiczyć samemu). Zastępstwa tez wynikają z takich sytuacji – więc nie wińcie za to szkoły, a instruktorki :P Czemu one mają być święte ;)
Ja tam winię mimo wszystko szkołę, bo to ze szkołą umawiam się jako klient, nie z konkretną instruktorką. To szkoła jest stroną umowy i szkoła powinna tak zorganizować sobie relacje z instruktorkami, aby zastępstw było jak najmniej. Lub jeśli zastępstwa są konieczne, aby były one sensowną kontynuacją zajęć, a nie zapchajdziurą (absolutnie nie twierdzę, że zawsze tak było). Pracowałam kiedyś jako nauczyciel, co prawda nie tańca, ale wiem, czego wtedy wymagał ode mnie pracodawca i czego oczekiwali klienci. Sensowne przygotowanie zastępstw kosztuje wprawdzie trochę wysiłku, ale chyba warto?
Instruktorki nie są święte, ale będę ich się czepiać bezpośrednio dopiero wtedy, kiedy umówię się z nimi na prywatne zajęcia. To takie moje trzy grosze.
Kaczuszka23
25-06-2008, 15:38
Na pewno masz też trochę racji,dlatego z niektórymi, które nie traktowały swojej pracy poważnie skończyła się współpraca i miejmy nadzieję, że nie będzie z tym więcej problemów i każdy będzie zadowolony:) W imieniu Szkoły przepraszam za kłopoty :(
onatonieptak
14-07-2008, 22:13
Ale mnie rozpuszczacie.;)
Pozdr
Antalaja
14-07-2008, 22:16
Pochwały jak najbardziej zasłużone! ;)
Tylko nam się od nich nie rozpuść Gosiu :D
onatonieptak -> Właśnie teraz zorientowałam się, że Ty to Ty Aido :)))))
fajnie byloby to zrobic nawet na zasadzie glosowania czy ankiety szkol np a danym miescie choc praktycznie nie mam pomyslu na wykonanie tego pomyslu
MalenaSlav
18-07-2008, 23:48
Ale mnie rozpuszczacie.;)
Pozdr
A jak! Trochę lukru dla naszej świetnej instruktorki!! :-) I mam nadzieję do zobaczenia we wrześniu na zajęciach (właśnie jestem na kursie ze zrównoważonego rozwoju, gdzie wszystkim dziewczynom reklamuję taniec brzucha ;)).
A tak apropos wątku -> Rosali nie znam ale poznam - razem z Meg na warsztatach (ależ się nam na forum Ananday'owa grupa powiększa :) ), wteyd napiszę opinię.
Nazwa: Szkoła Tańca Renn
Miasto: Wrocław
Ogólna ocena szkoły (w skali od 1 do 10): brak - na dole wyjaśniam czemu :)
Adres: ul. Krupnicza 6/8
Kontakt: www.renn.pl (http://www.renn.pl)
telefon: 502 36 46 86, e-mail: taniec@renn.pl (taniec@renn.pl)
Instruktorzy: Ula , Ewa , Ania , Marta
Rodzaje kursów i warsztatów oferowanych przez szkołę: grupa początkująca, średnio zaawansowana, zaawansowana .Zajęcia indywidualne również w tym zakresie. I inne rodzaje.
Ceny kursów: Nowe karnety, długość zajęć wydłużona do 1,5h.
Możliwość uzyskania certyfikatu: na razie nie…ale jest to w planach.
Oceny szczegółowe:
dojazd - 10 – samo centrum, tuż koło Rynku.
lokal - 8 - sala z lustrami i wentylatorami, bez klimatyzacji, okna wychodzą na ruchliwą ulicę, co trochę przeszkadza, jeśli okna są otwarte (a w lecie muszą być). Szafki zamykane na kluczyk, toaleta jak to toaleta publiczna,klucz jest po to by osoby z zewnątrz nie miały do niej dostępu i nie było gorzej niż jest ;). Jak dla mnie w szatni miejsca nie jest za mało, ani za dużo. Są 3 przebieralnie. Chwilę trzeba poczekać jak jest więcej osób, ale jak się przyjdzie wcześniej na zajęcia nie ma z tym problemu. Lepiej poczekać niż nie mieć gdzie się przebrać jak w niektórych szkołach tańca.
Parkiet jest codziennie myty. Wiadomo są różne zajęcia i nie wszystkie osoby zmieniają obuwie, ale to tak jak wszędzie, dlatego najlepiej tańczyć w baletkachJ
ilość miejsca na każdą z uczestniczek – grupy liczą maksymalnie 16 osób, sala jest długa z długa linią luster, stojąc w tzw. Szachownicy każdy ma sporo miejsca do tańczenia.
dostępność rekwizytów – możliwość wypożyczenia na zajęcia z Tb woalu i chusty z monetkami(koszt 2zł). Dodatkowo nieodpłatnie można korzystać z dużych piłek oraz mat. Praktyki – sala do dyspozycji kursantów, można przyjść i poćwiczyć do muzyki.
sposób uczenia – każda z nas jest inna, każda uczyła się u kogoś innego (zazwyczaj), ja jestem zadowolona, ponieważ od każdej wyniosę coś innego…Jakby każda uczyła dokładnie tak samo nie byłoby indywidualnego stylu tańczenia oraz nauczania.
Atmosfera – na zajęciach miła atmosfera, recepcja… tez się waham bo sama tam pracuję czasami hehe, więc lepiej jak się powstrzymam od wypowiedzi, ale jednak powiem staramy się być jak najbardziej miłe, jednak czasami klienci nie są tacy, a człowiek to tylko człowiek ;) co do kwestii płatności musimy być konsekwentne, od nas wymagają jak od pracownic więc musimy być czasami twarde J
Promowanie uczestniczek kursów - 5 – Fiesta Arabska, na której występują instruktorki oraz uczennice szkoły. Niedługo turniej tańca i pokazy tańca brzucha.
Inne uwagi: Co do zastępstw jak pisała bollyanna , zgodzę się iż takie były, jednak co do szkoły to niczemu ona winna, jeśli instruktorka zachoruje( co ostatnio jakoś dziwnie często się zdarzało), bądź zadzwoni do recepcji na 30min przed zajęciami, które maja się odbyć nikt nie jest w stanie nic zrobić jak zadzwonić bądź wysłać smsy do kursantów, że takie zajęcia się nie odbędą – ale można skorzystać wtedy z sali i poćwiczyć samemu). Zastępstwa tez wynikają z takich sytuacji – więc nie wińcie za to szkoły, a instruktorki :P Czemu one mają być święte ;)
Kawa, herbata za darmo.
Lodówka z zimnymi napojami za opłatą.
Sklepik – chusty z monetkami, stroje, baletki, buty taneczne.
Apteczka.( z tabletkami na bóle głowy ;) )
Możliwość wysłania maila z nowościami ( nowe kursy, warsztaty itp.)
W wakacje mają być przeprowadzane warsztaty Tb z instruktorkami z innych miast.
Jeśli będzie się to cieszyło dużym zainteresowaniem w tzw. Roku szkolnym również będą odbywały się takie warsztaty.
Nie dodaje ocen, ponieważ jak pisałam wcześniej pracuję na recepcji, ale jestem tam również kursantką…
szczerze, nie polecam tej szkoły, po pierwsze ze względu na dziwne (na korzyść szkoły) odliczanie nieobecności i możliwość ich odrabiania, człowiek zawsze wychodzi na minus, po drugie, co się wiąże z pierwszym - właścicielka szkoły miła jest tylko jak się jej uwagi nie zwraca i nic nie chce, tylko płaci, a jak jest coś nie tak, to zaczyna strasznie pokazywać pazurki. Ma bardzo materialistyczne podejście do klienta, a szkoda, bo jak zaczynała, szkoła ta była niesamowicie klimatyczna, chciało się tam iść, a teraz klient traktowany jest bezosobowo i liczą się tylko $. Tak jak bollyanna napisała, mało przebieralni, dziwne szafki, przy których jest straszny ścisk, dużo osób na zajęciach - nawet 20, a sala nie jest największa, przy okazji instruktorka nie ma za bardzo możliwości podejść do każdej osoby i wytłumaczyć ruch, bo nie ma na to czasu przy takiej liczbie osób - do tego bardzo nierówny poziom zaawansowania uczennic na lekcjach - w grupie zaawansowanej są dziewczyny nie umiejące zrobić ósemki poziomej albo kamela...będę musiała zmienić szkołę jak mi się skończy karnet. Recepcja miła, nie wiem, o co chodziło, każdy ma lepszy albo gorszy dzień, a kaczuszka jest milutka :)
Chciałabym sprostować wypowiedzi na temat mojej opinii o Rozalii. Przede wszystkim to jest opinia SUBIEKTYWNA.
Każda opinia jest subiektywna. Z definicji.
Dlatego właśnie mówi się, że de gustibus non est disputandum - co oznacza, że GUSTA NIE PODLEGAJĄ DYSKUSJI (nie 'o gustach się nie dyskutuje', gdzie dyskusja rozumiana jest jako rozmowa - gdyby nie można było rozmawiać o gustach, to nie wiem, o czym by ludzie rozmawiali :)) - a więc, że nie można stwierdzić, czy ktoś mówiąc o swoich gustach ma rację, czy też jej nie ma.
Chyba nikt nie nakrzyczał na Meg za to, że ma własne, różniące się od pozostałych zdanie? Zostawić was same na miesiąc i od razu bałagan :P
ShirinGol
24-07-2008, 17:43
Widziałam chyba tylko jeden głos na szkołę Nova - tak się chyba nazywa. Organizują zarówno okazjonalne warsztaty jak i regularne zajęcia. Mają "gościnnych" instruktorów, których nie znam - nie wiem czy dlatego, że przejawiam ignoranctwo w kwestii tańca brzucha w Polce czy po prostu dlatego, że są mało znani. Ktoś tam uczęszczał, coś wie?
Vasanto,
Ja po prostu nie lubię, jak ktoś posługuje się czyimś zdaniem, a nie ma swego (i w dodatku posługuje się imionami). Gdybym czuła potrzebę wypowiadania się na forum o Rozalii, na pewno bym to zrobiła, ale takiej potrzeby nie czuję. Nie mam zwyczaju zniechęcać ludzi do instruktorów ani innych rzeczy, jeśli nie widzę powodu, dlatego niech każdy sam weryfikuje jakieś tam zasłyszane opinie (np.: idąc na zajęcia).
Przykładowo teraz mam zupełnie inne zdanie o instruktorce, ponieważ warsztaty Rozalia prowadzi bardzo fajnie, mimo niesprzyjających warunków niezależnych od niej. Jest piękna choreografia, historia do niej i każdy krok ćwiczony bardzo dokładnie. Sprawdza, czy wszystko wykonujemy poprawnie, czy mamy odpowiednią postawę itd. Do tego jeszcze ma dobry humor, za co ją w zaistniałych warunkach naprawdę podziwiam. (jest nas 30 na sali, żeby wyjaśnić o co mi chodzi)
Ponieważ opinia może się zawsze zmienić, proszę na przyszłość, byś nie posługiwała się moimi wypowiedziami, które kiedyś usłyszałaś. Ja mam na tyle odwagi, że jak będę uważała za stosowne, sama tę opinię tutaj umieszczę.
Widziałam chyba tylko jeden głos na szkołę Nova - tak się chyba nazywa. (...) Ktoś tam uczęszczał, coś wie?
Ten temat nie jest głosowaniem na szkoły, jego założeniem są RZETELNE opisy szkół. (Kaczuszka23, podkreślenie to do ciebie.). Opis Novej Szkoły Tańca zamieściłam, bo tam chodziłam przez 4 miesiące przed wakacjami, a po wakacjach zamierzam chodzić dalej :) Więcej informacji na priv :)
Vasanto,
[...]
Ponieważ opinia może się zawsze zmienić, proszę na przyszłość, byś nie posługiwała się moimi wypowiedziami, które kiedyś usłyszałaś. Ja mam na tyle odwagi, że jak będę uważała za stosowne, sama tę opinię tutaj umieszczę.
Bardzo cię wobec tego przepraszam i obiecuję, że to się nie powtórzy.
Użyłam Twoich słów tylko jako przykładu (jednego z wielu... ktoś jeszcze czuje się urażony?), nie miałam na celu Cię w żaden sposób wyręczać ani tym bardziej piętnować.
Recepcja miła, nie wiem, o co chodziło, każdy ma lepszy albo gorszy dzień, a kaczuszka jest milutka :)
Jak mam to odebrać? Bo nie rozumiem...:/
I z kim mam przyjemność :)[/quote]
Takie sprawy lepiej załatwiać na priv - prywatna wiadomość do danej osoby. Jeśli chcesz dodać swoją opinię o szkole, przeczytaj proszę pierwszy post z tego tematu.
Chciałabym zacząć regularne treningi TB od października, kiedy będe już znała swój zapewne genialny plan zajęć. I nie mogę sie nadal zdecydować: Rasha czy Ananaday.
Z jednej strony w Ananadayu TB trenują dwie moje znajome (pozdrowienia dla Anetki :)) i nie słyszałam zbytnich narzekań ;). Gdyby był to Ananaday nadal nie wiem: Gosia czy Rosalia.
Z drugiej strony Rasha korci tymi certyfikatami (mam na myśli przede wszystkim instruktorski) i promowaniem uczestniczek kursów (zawody, konkursy dla chętnych, agencja artystyczna dla najlepszych). Fajnie byłoby się odpicować w kostium i sprawdzić z innymi :).
I chyba najlepiej będzie jeśli zapiszę się na miesiąc do jednej a potem do drugiej szkoły i sama ocenię. :)
ShirinGol
15-08-2008, 23:32
Wiesz, to w miarę proste jeśli masz zamiar chodzić na zajęcia np. 2 razy w tygodniu. Raz do Ananday, raz do Rashy.
Ja mam zamiar tak zrobić od nadchodzącego sezonu. :)
Pewnie tak , najłatwiej sprawdzić samemu co pasuje a co nie. Mam tylko takie wrażenie, że w Ananday'u zajęcia są bardziej elastyczne, dostosowane do grupy...czyli jak nie wychodzi- to powtarzamy dopóki nie wyjdzie ( jesli chodzi o Rosalie) .... u Rashy miałam wrażenie realizowania pewnego planu i możliwości doćwiczena na dodatkowych zajęciach (tzw. grupa otwarta). Ale mogło to być jedynie wrażenie.....( ale gdyby nie było to wrażenie lecz fakt to może taki system zapewnia większą motywację??)Nie wiem- jeśli mam być szczera. Najzupełniej chyba nie wiem co mówię:)
Wracając do punktu wyjścia - samemu sprawdzić i tyle :) No i nie zapominając o Hazine w szkole NOva ( oraz innych mozłiwych miejscach... ale ilez można:) )
Chodzi mi o to, że chciałabym to trenować z hm.. jakąś przyszłoscią. Mam na myśli... Mając już jakieś kursy za sobą byłabym chętna na jakieś... nie wiem... występy na prywatnych imprezach, turniejach, konkursach, czy coś (oczywiście tylko wtedy gdy okaże się, że się nadaję :p).
A z wypowiedzi o Ananaday wynoszę, że treningi są raczej dla samozadowolenia. Takie ot. Żeby sobie chodzić i coś sobie ćwiczyć. Nie chciałabym chodzić na kurs i miec wrażenie hm... że jestem na w-fie... Czuć po skończonym kursie, że to było tylko takie widzimisie, takie treningi znudzonej studentki :p.
Nie wiem czy jasno sie wyraziłam... :toung: Proszę, żeby ktoś kto ma doświadczenie np. z obiema szkołami powiedział, gdzie lepiej się zapisać, jeśli chce się tym poważnie zająć (oczywiście nie koniecznie ZAWODOWO).
Jedyna wzmianka na temat potencjalnych występów w szkole Rashy, to informacja , że po zakończeniu 2 lub 3 poziomu zaczynasz chodzić na zajęcia dla grupy choreograficznej. Ale czy to Ci zapewnia możliwość występowania, to już nalezy zapytać Rashę. Pewnie wszystko zalezy od tego jak komuś idzie. Nie wiem natomiast czy każdej dziewczynie z grupy choreo Rasha moze cokolwiek obiecać. Myślę, że tu warto byłoby się skontaktowac i dopytać.
Poza tym nie ma się co spieszyć, to że zaczniesz się uczyc w róznych szkołach - tym lepiej. Nie będzie to ćwiczenie dla samego ćwiczenia ale doskonalenie techniki w róznych wymiarach, praca nad sobą. Nie będzie to czas stracony. Każdy naucza inaczej, na co innego zwraca uwagę i - moim zdaniem- warto też zorientować sie jaki sposób przekazywania wiedzy ci pasuje. Na pewno pójscie do Rashy z umiejętnosciami z Ananday w niczym nie zaszkodzi:)
I tak chyba zrobię, że zapisze się na krótki kurs do obydwu szkól i zobaczę jak uczą. Wtedy będę się decydowac :) Dzięki :)
Pamiętaj tylko, że w Krakowie są jeszcze trzy szkoły prócz tych, które wymieniłaś. Większy wybór, większe możliwości :)
Paulino, spróbuj nauki w każdej ze szkół i wybierz coś dla siebie :) Każda instruktorka jest inna, każda w inny sposób przekazuje swoją wiedzę. Po prostu, sama sprawdź, "na własnej skórze", co Ci najlepiej pasuje ;)
ShirinGol
16-08-2008, 14:52
Jeśli chodzi o występy, to chyba nikt nie wypromuje Cię tak dobrze jak Ty sama.. Rasha pewnie i da Ci możliwość występu na zawodach itd., ale jeśli chcesz występować publicznie ku uciesze gawiedzi, to i tak prędzej czy później trzeba będzie wziąc sprawy we własne ręce, czyż nie?
Zgadzam się z Faridą, najlepiej samemu sprawdzić, a szkół w Krakowie coraz więcej!! Warto poszukać też zajęć przy Fitness Klubach, bo może się okazać, że prowadzi je naprawdę niesamowita instruktorka! ;)
www.sihir.pl serdecznie zapraszam!
Mam drobną uwagę do Rosalii i ogólnie na przyszłość: ten wątek założyłam jako informacyjny i interesuje mnie zdanie uczestniczek zajęć na temat szkół, w których się uczą, a nie reklama tych szkół robiona przez ich właścicieli czy prowadzących.
Strony szkół tańca brzucha i ich reklamy można znaleźć w Google, a tu chodzi o subiektywne opinie uczestniczek, które sprawdziły konkretne szkoły na własnej skórze.
Racja. W ogóle wątek do wyczyszczenia. Adminie, Wielki Szejku i Dżinnie z Lampy, przybądź i wyczyść nam wątek o szkołach!
Pochwalę się Wam, że właśnie zapisałam się na grupe początkującą do Rashy :) W środy o 19:30
Hurrrrraaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
Blancari
16-09-2008, 11:54
Pochwalę się Wam, że właśnie zapisałam się na grupe początkującą do Rashy :) W środy o 19:30
Hurrrrraaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
Cieszymy się z Tobą!
Ale od taki wieści jest "Pokój zwierzeń"
W tym wątku opisujemy szkoły.
Adminie, Wielki Szejku, naprawdę pięknie prosimy o posprzątanie w tym wątku!
Te ciągłe offtopy kuszą nowe forumowiczki do robienia jeszcze większych. :)
EDIT: Jako że Admin posprzątał i przeniósł offtopt tutaj, powyższy mój post nie ma większego sensu, chyba że ku przestrodze :)
Dzięki, Adminie!
Figurehead
23-09-2008, 23:34
Witam Was serdecznie,
chciałam zapytać czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia ze szkołą tańca w Pałacyku we Wrocławiu? Ewentualnie może polecicie inną szkołę. Nigdy nie miałam nic wspólnego z tańcem ale jestem pełna zapału jeśli chodzi o belly. Pozdrawiam
wlasnie opisalam Palacyk w watku poswiecanym szkolom tanca (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=29665#post29665). zapraszam. jest tez tam opis szkoly Renn z wroclawia.
Mona Monne
24-09-2008, 09:58
Witam Was serdecznie,
chciałam zapytać czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia ze szkołą tańca w Pałacyku we Wrocławiu? Ewentualnie może polecicie inną szkołę. Nigdy nie miałam nic wspólnego z tańcem ale jestem pełna zapału jeśli chodzi o belly. Pozdrawiam
Ja mam jakieś doświadczenia z Pałacykiem:). Romans zaczął sie ponad 3 lata temu, więc spędziłam tam troszkę czasu. Jeśli zaczynasz tańczyć belly to moja rada zwracaj uwagę na instruktorkę, dopiero później na szkołę. Będzie łatwiej jeśli napiszesz czego oczekujesz od szkoły? Myślę, że opis Grashki wyczerpie temat. Miłego Bellydancowania :)
Figurehead
24-09-2008, 15:41
zwracaj uwagę na instruktorkę, dopiero później na szkołę
Własnie to miałam na myśli;) Dzięki opini Grashki zdecyduję się na zajęcia z Anna Mikitą jeśli tylko prowadzi początkujących i jeśli są miejsca.
Właśnie przypadkiem znalazłam stronkę trzeciej wrocławskiej szkoły tańca - poza wspomnianym tu Pałacykiem i RENN. Nazywa się Al-mara. Czy któraś chodziła? A jeśli tak, to czy mogłaby opisać w wątku o szkołach? Azhar, dziekuję za Rosalię :)
bollyanna
25-09-2008, 21:00
Ja chodzę do szkoły Al-Mara tylko na zajęcia z bollywood, i to od bardzo niedawna, więc nie czuję się na siłach napisać pełnej oceny. Jest to bardzo nowa szkoła, więc nie wiem, czy już pora wyciągać wnioski. Powiem na razie tylko, że jest to szkoła bardzo kameralna.
bianka_85
28-09-2008, 10:40
Witajcie dziewczyny. Mam do Was pytanie. Chodzę obecnie na zajęcia do Łady w Akademii w Poznaniu, natomiast zastanawiam się nad zmianą szkoły ( Łada jest super, bez 2 zdan, ale zajecia są w niedziele akurat w tym roku o tej godzinie o ktorej jeszcze mam zajęcia na uczelni) Istnieje w Poznaniu szkoła o nazwie Sogdiana. Nic o niej nie wiem, kilka osób wypowiedziało sie nawet pozytywnie o tej szkole, i o instruktorce. Ale chciałabym spytać też was o zdanie. może któraś coś słszała, albo któraś już chodzi tam.
Blancari
28-09-2008, 12:06
Witajcie dziewczyny. Mam do Was pytanie. Chodzę obecnie na zajęcia do Łady w Akademii w Poznaniu, natomiast zastanawiam się nad zmianą szkoły ( Łada jest super, bez 2 zdan, ale zajecia są w niedziele akurat w tym roku o tej godzinie o ktorej jeszcze mam zajęcia na uczelni) Istnieje w Poznaniu szkoła o nazwie Sogdiana. Nic o niej nie wiem, kilka osób wypowiedziało sie nawet pozytywnie o tej szkole, i o instruktorce. Ale chciałabym spytać też was o zdanie. może któraś coś słszała, albo któraś już chodzi tam.
Sogdiana to dawna Elena. Chodziłam do niej jakieś pół roku, nabrałam fatalnych nawyków (Donya jak mnie zobaczyła po tych 6 miesiącach to się załamała), jako że dziewczyna niezbyt pilnowała właściwego wykonania ćwiczeń.. Fatalne nawyki skończyły się kontuzją, na szczęście niegroźną.
Sogdiana jest bardzo wygimnastykowana, ma świetne ćwiczenia siłowe i rozciągające (z baletu), ale w sumie nic się u niej konkretnego nie nauczyłam, a wręcz cofnęłam w rozwoju. Mam jeszcze kilka koleżanek, które przez chwilę uczyły sie u niej, ale jak tylko pojawiła się w Poznaniu Donya - natychmiast zmieniły szkołę.
A ja nawet nie wpisuję jej w profilu na forum.
Na podstawie własnych doświadczeń nie mogę więc Ci polecić tej instruktorki, zwłaszcza, że są w Poznaniu lepsze.
Generalnie - Łada jest świetna. Jeśli chciałabyś ją zmienić, to tylko na Donyę albo Olę Toth. Bo to są 3 naprawdę dobre nauczycielkiw Poznaniu. :)
bianka_85
28-09-2008, 23:11
Blancari, dziękuje za wypowiedź, nie ukrywam, że dała mi dużo do myślenia. hmmm, Donya z tego co wiem, ma zajęcia w soboty....a to też nie zawsze mi gra:( A Ola Toth? gdzie uczy i kiedy?
Aha i jeszcze jedno, czy ktoś zna nazwisko Martyny Przybył? uczy tanca brzucha w Szkole Metrum w Poznaniu?
Poza tym w Babilądzie zajęcia tb prowadzi niejaka Jamila Oueslati (http://babilad.pl/onas.php#JO6). zna ktoś? prosze o komentarze.
scarabee
29-09-2008, 00:00
O pani z Metrum był cały osobny wątek, o tutaj:
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=1018
Blancari
29-09-2008, 00:23
Blancari, dziękuje za wypowiedź, nie ukrywam, że dała mi dużo do myślenia. hmmm, Donya z tego co wiem, ma zajęcia w soboty....a to też nie zawsze mi gra:( A Ola Toth? gdzie uczy i kiedy?
Aha i jeszcze jedno, czy ktoś zna nazwisko Martyny Przybył? uczy tanca brzucha w Szkole Metrum w Poznaniu?
Poza tym w Babilądzie zajęcia tb prowadzi niejaka Jamila Oueslati (http://babilad.pl/onas.php#JO6). zna ktoś? prosze o komentarze.
Tak, Donya ma w soboty w godzinach ranno - wczesno-popołudniowych, bo przyjeżdża do nas z Bydgoszczy.
Ola Toth uczy na osiedlu Piastowskim, o ile pamiętam ma zajęcia w czwartki. Dziewczyny ją chwalą, uczy fajnie improwizacji ponoć i ma dużo wdzięku. Powinno Ci sie podobać, jeśli podoba Ci się styl uczenia Łady. Nie znam dokładnych namiarów na tę szkołę, ale z mailingów mam telefon do ichniej szefowej, która na pewno poda Ci szczegóły:
Katarzyna Komin
tel. 663 443 288
Metrum - poczytaj wątek zlinkowany przez Scarabee. No comments.
Babiląd - słyszałam dużo krytyki o tej Tunezyjce, ale po ostatnich przygodach z tańcem tunezyjskim zaczynamy podejrzewać, że Jamila uczy folku tunezyjskiego bardziej niż scenicznego raks sharki, stąd te różnice i zarzuty pod jej adresem. W każdym razie wybieramy się do niej niewielką grupką na obadanie sprawy, bo może trzeba będzie ją zrehabilitować. Mam taką nadzieję, bo chętnie pouczyłabym się tunezyjskiego folku.
:) Mam nadzieję, że uda Ci się coś znaleźć.
bianka_85,
polecam Donyę, zawsze i każdemu, bo jest najlepszą instruktorką w Poznaniu.
Ola Toth niestety nie będzie miała stałych zajęć w Poznaniu, tylko warsztaty :(
Jamila jest świetna w tańcu ludowym, jej zajęcia są pełne energii, wychodzisz zmęczona, ale szczęśliwa :), myslę jednak, że szukasz innego stylu.
Martyny Przybył niestety nie znam, ale ona chyba nie uczy na poziomie średniozaawansowanym, a Ty raczej takiego poziomu szukasz.
Szkoły Eleny, czy Kateriny, nie komentuję. Blancari chyba wyczerpała ten temat.
Niestety nie mamy dużego wyboru w Poznaniu, mam nadzieję, że uda się to jakoś zmienić :D
Mam pytanie czy ktos wie moze kto prowadzi zajecia tb od wrzesnia na Oruni Gornej w Fitness ...Południe???
bianka_85
29-09-2008, 17:18
Kurcze dziewczyny, ale kicha. W tym poznaniu, to rzeczywiście lipa :(( W soboty do poludnia mam zajęcia. w niedziele też, no i co ja mam biedna zrobić:((( ? nie chce rzucać tego tanca absolutnie!!!! najwyżej będe chodzic na zajęcia troche rzadziej. wytrzymam jeszcze jakoś ten ostatni rok akademicki. ale jak juz sie obronie .........:) to będzie bellydanceowe szaleństwo:)
Blancari
29-09-2008, 20:18
Kurcze dziewczyny, ale kicha. W tym poznaniu, to rzeczywiście lipa :(( W soboty do poludnia mam zajęcia. w niedziele też, no i co ja mam biedna zrobić:((( ? nie chce rzucać tego tanca absolutnie!!!! najwyżej będe chodzic na zajęcia troche rzadziej. wytrzymam jeszcze jakoś ten ostatni rok akademicki. ale jak juz sie obronie .........:) to będzie bellydance'owe szaleństwo:)
Dla początkujących jest sporo zajęć, choć niekoniecznie na poziomie, wyżej to faktycznie kicha, bo bazujemy na instruktorkach, które przyjeżdżają - stąd zajęcia weekendowe. Rodzime nauczycielki niestety nie gwarantują dobrej nauki.
Zadzwoń może do Kasi Komin i zapytaj o warsztaty z Olą. Jeśli naprawdę Ci weekendy nie pasują -zostają Ci warsztaty. W Coolturze na Głogowskiej też co jakiś czas odbywają się warsztaty z różnymi instruktorkami. Może w drugim semestrze Ci się rozluźni i będą Ci pasować regularne zajęcia.
ShirinGol
06-10-2008, 14:29
Dzień dobry,
Znalazłam oto dziś ja informację, że Akademia Tańca w Krakowie - ta, która organizowała nam już tyle owocnych warsztatów z Suraiyą :) - organizuje również warsztaty z tancerką z Wrocławia, Elmas. Niestety nie znalazłam o niej żadnej konstruktywnych wiadomości na tym forum. Może jakieś Wrocławianki mogłyby się podzielić informacjami, opiniami o tej instruktorce? Po oglądnięciu filmiku mam trochę mieszane uczucia, ale nie chcę się sugerować 3 minutami na youtube...
Będę dźwięczna!
Obejrzałam filmiki z Elmas...Co to było?! :confused: Początkująca tancerka? Te wszystkie błędy, zaczynając od kicania, "rzucania się" i braku izolacji przez flegmatyczną pracę rąk po ziejącą nudę...
A ja myślałam o pójściu na warsztaty do tej Pani :blink:
Przepraszam za ton, ale wychodzi mi piana na usta, kiedy ktoś, kto czegoś nie umie, zabiera się za uczenie innych, często początkujących, którzy się na tym nie znają i kasuje za to grube pieniądze :(
Ja tez dostałam maila z informacją o tych warsztatach i nawet się na nie napaliłam wstępnie, ale obejrzałam filmiki Elmas i... na warsztaty się nie wybieram :)
no coz. Elmas chyba nawet raz zawitala na nasze forum...
coz moge powiedziec, zeby nikogo nie urazic znowu? zajrzyj do watku o barwach orientu we wroclawiu. znajdziesz tam moja opinie. dodam, ze Elmas byla jedna z organizatorek i wystepowala w trakcie pokazow...
ShirinGol
06-10-2008, 18:52
A propos tych warsztatów jeszcze - jestem za tym, żeby zalobbować w Akademii Tańca tudzież u Surayi bezpośrednio, żeby urządziła nam warsztaty z izolacji i nakładania w Krakowie...
Może to zajęcia dla początkujących być miały? Warsztaty w sensie
ShirinGol
06-10-2008, 18:54
Od zajęć dla początkujących mimo wszystko też bym czegoś oczekiwała...
A propos tych warsztatów jeszcze - jestem za tym, żeby zalobbować w Akademii Tańca tudzież u Surayi bezpośrednio, żeby urządziła nam warsztaty z izolacji i nakładania w Krakowie...
Bardzo dobry pomysł :) Byle nie w tej salce w szkole na Topolowej...
Dziś na ulicy Miodowej ( Kraków)usłyszałam utwór "Tin tin" ale na tyle niewyraźnie, że byłam gotować wziąć to za pomyłkę ale okazało się, że na ostatnim pietrze nowej kamienicy słychać szum monetek z chust. Ale żadnej informacji jakoby tam mieściła się jakaś nauczalnia nie było. Ale pewnie sala do wynajęcia na zajęcia pewnie tak.
Na Miodową przeniósł się chyba Ananday, więc może to oni?
Rzeczywiście! Znalazłam informacje na ich stronie. A co już nie mogli do ładu dojść z tym parkietem czy dotarło do nich wreszcie, że 30 osób tam się średnio mieści ( a mieli w zwyczaju tak ładować )?
Chiałabym się zapisać na kurs tanca Bollywoodzkiego ,jednakże zależalo by mi żeby prowadził te zajęcia ktoś z odpowiednimi kwalifikacjami,słyszałam że w Sihir uczy tego tańca jakiś Hindus,Sunny ...czy wie może ktoś jakim on jest nauczycielem?jakie skonczył szkoły,gdzie wystepował?bardzo prosze o odpowiedźi:)
Antalaja
10-10-2008, 09:08
Na Miodową przeniósł się chyba Ananday, więc może to oni?
Dokładnie tak. Ananday'owi skończył się wynajem na ul. Józefa i teraz nowe studio mieści się w kamienicy na miodowej na ostatnim piętrze ;) Sala jest po remoncie. A wiem to wszystko, bo pomagałam w uporządkowaniu sali :D
Sala jest wielkości mniej więcej jak ta na Józefa, albo troszkę większa.
Sogdiana
10-10-2008, 16:46
Po przeczytaniu wypowiedzi Blancari lub Smeci z przykrością muszę stwierdzić, że forum staje się niestety miejscem zamieszczania fałszywych informacji na temat konkretnych faktów poza plecami osoby, której one dotyczą. Czyżby to siła pseudonimu i możliwość ukrywania za nim swoich danych dawała taką swobodę oczerniania kogoś bez obaw konsekwencji? To, czy prowadzenie zajęć komuś się podoba bądź nie, jest kwestią indywidualną. Każdy ma pewne zapotrzebowania na naukę nowych rzeczy, a także własne możliwości rozwoju ciała. Jedną rzeczą jest przyswajanie określonych wiadomości, drugą - przetwarzanie ich na własny język. Za efekt końcowy odpowiedzialna jest przede wszystkim osoba ucząca się, która odpowiednio może mieć talent i predyspozycje do czegoś lub nie. Prowadzę zajęcia w profesjonalny sposób, stąd również narzucone duże wymagania. Szkoła, która prowadzę, to nie „zabawa w taniec orientalny”. Ukończenie Wyższej Szkoły Tańca Orientalnego i Choreografii mówi samo przez się. Zajęcia, które prowadzę mają na celu naukę profesjonalnego tańca, a nie jego imitacji. Nie pamiętam żadnej uczennicy, która nabawiła się kontuzji podczas moich zajęć. Dlatego przykro mi, że dziewczyny, które przychodzą do mnie na zajęcia i uczęszczają nawet pół roku(!) wypisują na forum tak fałszywe rzeczy. To świadczy tylko o nich samych na niekorzyść. Poza tym, jeśli komuś nie podobały się moje zajęcia, to dlaczego uczęszczał na nie aż przez 6 miesięcy? Zakłamanie takiej osoby uwidacznia się już po paru słowach.
Podobna sytuacja tyczy się SMECI – to przykre, że osoba, która nawet nie uczestniczyła w moich zajęciach wypisuje tak negatywne informacje.
Nie oceniam innych szkół, mogą sobie być lepsze i gorsze. Moje zajęcia nie mają na celu konkurowania z innymi instruktorkami. Jeśli się komuś nie podobają, ma prawo zmian, ale swoje ‘skargi i zażalenia’ niech najlepiej powie prosto w oczy, a nie wypowiada na forum skrywając za nimi swoje słabości
Blancari
10-10-2008, 17:38
Sogdiano, napisałam tylko o swoich doświadczeniach z Twoją szkołą. Są jakie są. Nabawiłam się kontuzji - to fakt. Forum nie służy załatwianiu prywatnych spraw, ale moge Ci opisać ją na priva. Nie wiedziałaś o tym, bo przestałam chodzić na zajęcia, po prostu nie mogłam tańczyć.
Ocena moich umiejętności przez Donyę, która widziała mój taniec wcześniej i później - to drugi fakt. Nie obmawiam Cie za plecami, napisałam tylko, że z mojego doświadczenia nie mogę Cię polecić. To też fakt. Forum służy wymianie informacji, zarówno dobrych jak i złych. To co napisałam jest wynikiem mojego doświadczenia a nie generalizacją.
Nie neguję Twojego wykształcenia ani Twoich umiejętności. Oceniłam tylko to czego się u Ciebie mogłam nauczyć.
Jesli coś się w Twojej szkole zmieniło przez ten czas, to świetnie. Ale w takim razie niech ktoś o tym napisze.
I nie jestem wcale anonimowa, profil mam wypełniony, znaleźć mnie nie jest trudno, dziewczyny z Poznania mnie znają i te spoza też mnie poznają na różnych warsztatach.
Przeczytałam wypowiedź osoby o pseudonimie Sogdiana kilka razy.
Chciałam pozostawić ją bez komentarza, tak jak napisałam wcześniej
Szkoły Eleny, czy Kateriny, nie komentuję.
ale chyba nie mogę:(
Chodziłam na zjęcia do Eleny i Kateriny, kiedy jeszcze uczyły razem. Ani razu nie usłyszałam nic na temat prawidłowej postawy. Nie jestem najmłodsza, więc nie musiałam długo czekać na uraz kręgosłupa, to chyba wyjaśnia dlaczego nie polecam tych instruktorek.
Nie chiałam pisać tego wcześniej, dlatego nie wypowiadałam się na temat tych szkół, tylko poleciałam te, które moim zdaniem są dobre nie tylko dla młodych wysportowanych dziewczyn, ale również dla tych trochę starszych kobiet.
Nie kryję się za pseudeonimem, ponieważ w moim profilu są dość wyczerpujące informacje i zdjęcia. Nie jestem anonimowa i pod każdą moją wypowiedzią się podpisuję.
Przykro mi Sogdiana, że tak odbrałaś moją wypowiedź, ale nic w niej nie było fałszywego.
Przeczytaj może ją jeszcze raz ze spokojem i wtedy się wypowiedz.
Czy ten wątek, to nie dyskusja na temat szkół TB?
iwy_tortoise
12-10-2008, 20:38
Witam serdecznie!
Chciałabym parę słów dorzucić w kwestii szkoły Sogdiana. Chodzę na zajęcia do Eleny już ponad półtora roku i ja akurat bardzo je sobie chwalę. Czuję wyraźnie postępy w nauce, a zajęcia są cały czas urozmaicane. Przyszłam tam totalnie "niezORIENTOWANA", a teraz czuję, że przez ten czas bardzo dużo się nauczyłam. W kwestii urazów, które były poruszane - współczuje w ogóle, że taka sytuacja się komuś przytrafiła, ale też tak się zastanawiam, czy to naprawde przez lekcje tańca brzucha się ich nabawiłyście? Nie chcę nikogo tutaj osądzać. Ale w moim przypadku było tak, że również miałam problem z kręgosłupem, konkretnie w dolnej części przy robieniu ćwiczeń przypominających mostek, wynikające tylko i wyłącznie z mojej 'zastygniętej i skostniałej' sylwetki i nierozruszanych mięśni. I powiem szczerze, że Elena od razu na początku, gdy zgłosiłam jej mój problem doradziła mi co mam robić, oczywiście dodając, żeby nigdy nic na siłe, a stopniowo. Wiem, że i tak nigdy 'kobietą gumą' nie będę i super efektów nie osiągne nawet stopniowo ćwicząc kręgosłup, ale po zastosowaniu się do jej rad z łatwością wszystko wykonuje. Smecia, może po prostu coś za szybko się u Ciebie wydarzyło? Kręgosłup to bardzo delikatna sprawa i bardzo też przez nas powszechnie zaniedbywana. Więc z własnego doświadczenia wiem, że o kontuzję było u mnie nietrudno. Ale regularne stopniowe ćwiczenia dużo dały.
A co do zajęć w tej szkole - nie mam porównania z innymi, ale ja bardzo sobie Sogdianę chwalę. I pod względem ciekawych, zróżnicowanych zajęć i także atmosfery, która akurat dla mnie jest bardzo istotna. Na zajęciach Elena nawiązuje bliższy i bardzo ciepły kontakt z uczennicami i czuję, że nie jestem jakąś przypadkową z ulicy co to tylko przychodzi na zajęcia i znika bez słowa. Ale to oczywiście kwestia indywidualnych spostrzeżeń. Także ja tę szkołe bardzo polecam :)
Antalaja
12-10-2008, 20:41
A ja właśnie wróciłam z pierwszych zajęć w szkole Rashy z Nadirą i muszę powiedzieć, że było bosko!! :D
Zaczynam znowu od podstaw, bo tutaj jest inny tok nauczania, niż w anadayu, ale pocieszam się, że przynajmniej będę mieć lepiej dopracowane podstawowe ruchy.
Sala w szkole bardzo klimatyczna, genialnie się tańczy przy wygaszonych światłach..:rolleyes: Nadira sama w sobie przeurocza i ma naprawdę wielki dar przekazywania wiedzy (najbardziej podobało mi się "wybieranie nutelli paluszkiem":D ).
Teraz mając porównanie z inną instruktorką widzę dużą różnicę i żałuję że wcześniej nie zapisałam się do Rashy. Bo Rosalia uczyć potrafi i sama pięknie tańczy, ale IMO zajęcia u niej były dość zdezorganizowane, nie było żadnego planu, charmonogramu nauki, po prostu lekcje były prowadzone spontanicznie i luźniej.
Natomiast Nadira zaczęła od wykładu teoretycznego (czego u Rosalii nie było), dowiedziałam się kilku dodatkowych rzeczy o których wcześniej nie wiedziałam. Przedstawiony został tok nauczania, wszystkie ruchy z góry są rozplanowane. I przyznam, że dzisiaj nauczyłam się kilku ruchów, których nie znałam, a ukończyłam kurs podstawowy + warsztaty. Myślę, że w szkole Rashy duużo więcej i dokładniej można się nauczyć.
Już nie mogę się doczekać kolejnych zajęć!!!!
Blancari
12-10-2008, 21:06
Witam serdecznie!
Chciałabym parę słów dorzucić w kwestii szkoły Sogdiana. Chodzę na zajęcia do Eleny już ponad półtora roku i ja akurat bardzo je sobie chwalę. Czuję wyraźnie postępy w nauce, a zajęcia są cały czas urozmaicane. Przyszłam tam totalnie "niezORIENTOWANA", a teraz czuję, że przez ten czas bardzo dużo się nauczyłam. W kwestii urazów, które były poruszane - współczuje w ogóle, że taka sytuacja się komuś przytrafiła, ale też tak się zastanawiam, czy to naprawde przez lekcje tańca brzucha się ich nabawiłyście? Nie chcę nikogo tutaj osądzać. Ale w moim przypadku było tak, że również miałam problem z kręgosłupem, konkretnie w dolnej części przy robieniu ćwiczeń przypominających mostek, wynikające tylko i wyłącznie z mojej 'zastygniętej i skostniałej' sylwetki i nierozruszanych mięśni. I powiem szczerze, że Elena od razu na początku, gdy zgłosiłam jej mój problem doradziła mi co mam robić, oczywiście dodając, żeby nigdy nic na siłe, a stopniowo. Wiem, że i tak nigdy 'kobietą gumą' nie będę i super efektów nie osiągne nawet stopniowo ćwicząc kręgosłup, ale po zastosowaniu się do jej rad z łatwością wszystko wykonuje. Smecia, może po prostu coś za szybko się u Ciebie wydarzyło? Kręgosłup to bardzo delikatna sprawa i bardzo też przez nas powszechnie zaniedbywana. Więc z własnego doświadczenia wiem, że o kontuzję było u mnie nietrudno. Ale regularne stopniowe ćwiczenia dużo dały.
A co do zajęć w tej szkole - nie mam porównania z innymi, ale ja bardzo sobie Sogdianę chwalę. I pod względem ciekawych, zróżnicowanych zajęć i także atmosfery, która akurat dla mnie jest bardzo istotna. Na zajęciach Elena nawiązuje bliższy i bardzo ciepły kontakt z uczennicami i czuję, że nie jestem jakąś przypadkową z ulicy co to tylko przychodzi na zajęcia i znika bez słowa. Ale to oczywiście kwestia indywidualnych spostrzeżeń. Także ja tę szkołe bardzo polecam :)
Iwy - dobrze, że napisałaś. Jeśli to wszystko prawda to tylko się cieszyć, że Elena się zmieniła.
Ja chodziłam do tej szkoły, kiedy Elena uczyła, a Katerina ją tłumaczyła na zajęciach. Nie pamiętam żadnego większego kontaktu z uczennicami. Wręcz przeciwnie. Tzn - z Eleną nie było kontaktu, bo nie mówiła jeszcze wtedy po polsku. Ale Katerina też się niespecjalnie paliła do rozmów z kursantkami.
Moja kontuzja wynikała tylko i wyłącznie ze złej postawy - otwartej miednicy. Ani Elena ani Katerina ani razu nie wspomniały o tym. A na moim ówczesnym początkującym poziomie łatwo było o tym zapomnieć. W ogóle nie było mowy o prawidłowej postawie.
Poza tym instruktorki tańczyły w szpilkach - i ani razu nie wypowiedziały się na ten temat. A w przypadku grupy początkującej należałoby parę spraw wyjaśnić - tych związanych z kulturą tego tańca.
Nigdy też nie było mowy o niuansach kulturowych.
Za to było mnóstwo bardzo nachalnego namawiania nas przez Katerinę (jako że to ona mówiła wtedy po polsku) na kurs tańca erotycznego.
Jeśli coś się w tej kwestii zmieniło to super. Ja jednak nie mam pozytywnych doświadczeń.
Chociaż... mam jedno... kiedyś na zajęciach nie było Kateriny. Była sama Elena, jeszcze niezbyt radząca sobie z językiem polskim. I jakaś taka sympatyczniejsza wtedy się wydawała.
Ale mojej otwartej miednicy mi nie wytknęła - niestety.
A ostatni post jaki napisała - w którym odcina się od wszystkiego, zwalając na brak utalentowania kursantek - też nie pokazuje profesjonalnego podejścia. :(
Tak więc nie neguję umiejętności Eleny, bo jest bardzo wyćwiczona, ale moje doświadczenie z nią jako instruktorką nie jest dobre.
Ja też zaczęłam chodzić do Nadiry /Rasha/ w ubiegłym tygodniu na poziom 1 i również jestem b. zadowolona - TB nie jest dla mnie zupełną nowością, ale już na 1-szych zajęciach było kilka ruchów, których wcześniej nie znałam i zapowiada się, że poziom naprawdę będzie tam dobry i będzie się można dużo nauczyć. Poza tym, popieram to co pisze Nasira - Nadira jest urocza, wesoła, uśmiechnięta, zabawna, dzięki czemu atmosfera na zajęciach jest bardzo radosna, a wręcz "terapeutyczna" :) Bardzo się cieszę, że wybrałam szkołę Rasha i dziękuję dziewczynom z Krakowa, które polecały mi tę szkołę, bo głównie dzięki nim się na nią zdecydowałam :)
Chiałabym się zapisać na kurs tanca Bollywoodzkiego ,jednakże zależalo by mi żeby prowadził te zajęcia ktoś z odpowiednimi kwalifikacjami,słyszałam że w Sihir uczy tego tańca jakiś Hindus,Sunny ...czy wie może ktoś jakim on jest nauczycielem?jakie skonczył szkoły,gdzie wystepował?bardzo prosze o odpowiedźi:)
Pavan, pozwoliłam sobie przenieść Twój post do odpowiedniego tematu - w tym wątku, który wybrałaś do publikacji, znajdują się tylko oceny szkół.
Niestety, nie mogę powiedzieć nic na temat Sunny'ego, Sihir istnieje bardzo krótko i szczerze wątpię, by któraś z nas wiedziała cokolwiek na jego temat, chyba że uczył wcześniej gdzie indziej. Myślę, że najlepiej będzie spytać samą Rosalię lub iść na jedne zajęcia i przekonać się na własnej skórze :) Wiem, że bardzo dobre warsztaty tańca bollywood prowadzone są w Krakowskim Warsztacie Jogi u Ewy Wardzały.
Ja musiałam niestety zrezygnować z zajęć w dwóch szkołach z uwagi na kwestie finansowe - myślałam, że udźwignę, ale indyk myślał o niedzieli... Jednak zamierzam zapukać do Rashy raz jeszcze :) Przy otwieraniu kolejnej średniozaawansowanej grupy :)
Co do szkół, które są tematem dyskusji tutaj - zamierzam zrobić pewną systematyzację w wątku z ocenami - ale to jak będę mieć Internet dla siebie, a nie przenoszony w wiaderku z komputera do komputera.
cześć dziewczyny
Od jakiegoś już czasu śledzę to forum ale dopiero teraz postanowiłam sie zalogować gdyż zobaczyłam tu kilka złych opinii na temat szkoły Sogdiana do której ja chodzę i z której jestem bardzo zadowolona. Na zajęcia do Eleny chodzę już prawie dwa lata. Wcześniej miałam styczność z nauczycielką z Brazylii, chodziłam też do pierwszej nauczycielki tańca orientalnego w Poznaniu czyli do Niki, brałam udział w kilku warsztatach we Wrocławiu i Poznaniu u różnych instruktorek. Chcę tylko powiedzieć że jak pierwszy raz poszłam na zajęcia do Eleny to zobaczyłam jej niesamowity profesjonalizm i ucieszyłam się że w końcu będę mogła chodzic na regularne zajęcia w Poznaniu. Jest to nauczycielka która naprawdę wiele potrafi a co ważniejsze wie jak tą wiedzę przekazać. Teraz tańczę u niej średnio 4 razy w tygodniu i jak dotąd nie nabawiłam się żadnej kontuzji a wręcz przeciwnie- nigdy dotąd nie byłam tak rozciągnięta. Pamiętam moje pierwsze wrażenie z jej zajęć- prowadzi zajęcia dynamicznie a jednocześnie dba o szczegóły. Chcę jeszcze tylko dodać że Elena to nie dziewczyna która uczyła sie tańca tutaj w Polsce, na jakiś warsztatach a teraz próbuje uczyć czegoś czego może sama dobrze nie potrafi, ale jest to prawdziwa tancerka która sztukę tańca orientalnego studiowała kilka lat. Bardzo polecam jej szkołę. Bianka- uważam że powinnaś pierw pójsc na przynajmniej jedne zajęcia a nie sugerować się subiektywnymi opiniami.
Witajcie dziewczyny. Mam do Was pytanie. Chodzę obecnie na zajęcia do Łady w Akademii w Poznaniu, natomiast zastanawiam się nad zmianą szkoły ( Łada jest super, bez 2 zdan, ale zajecia są w niedziele akurat w tym roku o tej godzinie o ktorej jeszcze mam zajęcia na uczelni) Istnieje w Poznaniu szkoła o nazwie Sogdiana. Nic o niej nie wiem, kilka osób wypowiedziało sie nawet pozytywnie o tej szkole, i o instruktorce. Ale chciałabym spytać też was o zdanie. może któraś coś słszała, albo któraś już chodzi tam.
Blancari
15-10-2008, 00:33
Chcę jeszcze tylko dodać że Elena to nie dziewczyna która uczyła sie tańca tutaj w Polsce, na jakiś warsztatach a teraz próbuje uczyć czegoś czego może sama dobrze nie potrafi, ale jest to prawdziwa tancerka która sztukę tańca orientalnego studiowała kilka lat. Bardzo polecam jej szkołę. Bianka- uważam że powinnaś pierw pójsc na przynajmniej jedne zajęcia a nie sugerować się subiektywnymi opiniami.
Po pierwsze - nikt tu nie negował wykształcenia Sogdiany. Weź jednak pod uwagę, że instruktorki, które zostały przez nas polecone to też kobiety z solidnym wykształceniem w tańcu orientalnym.
Po drugie - ten wątek służy właśnie wyrażaniu subiektywnych opinii. I Twoja też taka jest :)
Fajnie, że odezwały się uczennice Eleny, ale mam nadzieję, że pobędą z nami tu więcej niż tylko to jedno napisanie postu. Ba na razie wygląda to trochę na reklamowy spam - rejestrujecie się na forum tylko po to, żeby napisać o swojej szkole.
Fajnie, dzięki za głos w dyskusji i zapraszamy do naszego grona. Skoro otrzymujecie tyle wiedzy od Sogdiany to z pewnością będziecie mogły twórczo włączyć się do wielu dyskusji.
Zaczynają mnie bawić te desperackie posty w obronie pewnej szkoły od zdezorientowanych uczennic, mających po 1 (słownie- jednym) poście na swoim koncie i piszących w podobnej stylistyce ;):rolleyes:
uważam że powinnaś pierw pójsc na przynajmniej jedne zajęcia a nie sugerować się subiektywnymi opiniami.
A czym powinna się sugerować? Obiektywnymi opiniami?
Każda opinia jest subiektywna, z definicji. Tak jak każdy fakt jest autentyczny. (Ciekawe, ile razy będę to zdanie musiała powtórzyć jeszcze...)
Pestko, zapraszam do wątku z "Szkoły tańca brzucha w Polsce (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843&highlight=szko%B3y+ta%F1ca)", będziesz miała okazję opisać Sogdianę. Dla potomnych ;) Wyrazisz swoją opinię o tej szkole w miejscu, które jest do tego przeznaczone.
iwy_tortoise
15-10-2008, 10:50
Zamieszczone "pojedyncze posty" nie są przejawem desperacji i walki o dobre imię Sogdiany, lecz zwyczajną reakcją w słusznej sprawie. Forum nie służy TYLKO zamieszczaniu postów. Jest też źródłem informacji pochodzących od innych użytkowników, z których można w razie potrzeby skorzystać. Tak właśnie wygląda korzystanie z forum w moim przypadku. Zauważywszy post, którego treść wydała mi się nie do końca słuszna, postanowiłam dorzucić swoje '3 grosze'. Jak wiadomo, odbywa się to tylko po rejestracji. Nie widzę potrzeby pisania dla samej zasady.
Blancari
15-10-2008, 11:37
Zaczynają mnie bawić te desperackie posty w obronie pewnej szkoły od zdezorientowanych uczennic, mających po 1 (słownie- jednym) poście na swoim koncie i piszących w podobnej stylistyce ;):rolleyes:
Prawda?
Nie widzę potrzeby pisania dla samej zasady.
Nie chodzi o pisanie dla samej zasady, ale skoro już dołączyłyście do forum, grzeczność nakazywałaby się przedstawić i przywitać w wątku powitalnym. (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=13)
I przede wszystkim wypełnić profil, wstawić zdjęcie. Inaczej można by pomyśleć - zgodnie z tym co napisała Sogdiana - że korzystacie z siły pseudonimu i możliwości ukrycia za nim swoich danych.
I jak napisała Vasanta - dobrze by było opisać Waszą szkołę w wątku o szkołach (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843), podając rzetelne, pozbawione emocji i szczegółowe informacje, zgodnie ze schematem.
Zamierzam w najblizszym czasie zapisac sie na taniec brzucha do szkoły la tormenta w Poznaniu. Myślałam, że zajęcia będę z Donya, o której słyszałam duzo dobrych opinii, ale będzie je prowadzić Ania Mulcan, podobno jedna z najlepszych wychowanek Donyi. Czy ktos moze się orientuje kto zacz owa Ania:), ile lat tańczy itd.
Blancari
15-10-2008, 15:24
Ania Mulcan to uczennica Donyi i moja koleżanka z grupy średniozaawansowanej. Jest bardzo sympatyczna, kontaktowa. Fajnie tańczy. W wakacje prowadziła warsztaty w Tormencie. Teraz poprowadzi grupy początkujące. Od kilku miesięcy prowadzi tez zajęcia w innym klubie. Z tego co wiem, jest lubiana przez swoje kursantki.
Donya raczej nie będzie prowadzić więcej grup początkujących.
Witam, stosunkowo niedawno rozpoczęłam przygodę z TB, poszłam na kilka lekcji to jednej wrocławskiej szkoły, ale trafiłam do grupy, w której kobiety ciągle narzekaja, ze im ciężko, ze juz za długo, etc etc. Czuję się ograniczana i boje się, że sie wkrótce zniechęcę.
Ja mam niewyczerpaną energię, poczucie rytmu i chęć by nauczyć się tego profesjonalnie. Którą szkołe poleciłybyście???
hmm. a jak odpowiada ci instruktorka w tej grupie?
w watku o szkolach (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843) opisane sa dwie szkoly. czy bylas w ktorejs z nich?
i mysle, ze mozesz smialo przyznac sie do ktorej szkoly poszlas. bedzie nam wtedy latwiej podpowiedziec ci cos, co lepiej by ci odpowiadalo.
czy nie?
Na instruktorkę nie narzekam, zwłaszcza ze to dopiero kilka lekcji i jestem jeszcze zielona - wszystko jest dla mnie mega! Ale...
Jest mały nacisk ma technikę - robimy jakieś układy taneczne, które średnio mi sie podobają. Grupa jest mała, wiec oczekiwałam trochę aktywniejszej kontroli naszych postępów.
Bardzo mnie też denerwuje, że inne uczestniczki, choc przemiłe, bardzo dużo czasu poświęcają na gadki o dupie maryni zamiast skupić się na tańcu.
Na boga - płacę zeby sie czegoś nauczyc a nie pogadac o reumatyźmie tej czy innej.
Średnia wieku czasami jest dwukrotnie wyższa niz mój wiek i chyba czuję, ze to nie moja bajka. Oczywiście słyszałam, ze kobiety dojrzałe nierzadko są lepszymi tancerkami od tych młodszych, ale tu mamy różne cele, które chcemy osiągnąc.
Na następnych zajeciach pogadam o ewentualnej zmianie grupy jeśli to możliwe, ew szkoły.
Hekathe, to dopiero parę lekcji i już robicie układy? To trochę dziwne, bo przeważnie na tym etapie nie ma ich z czego robić ;) Powinny być najpierw solidne podstawy. Ja układy miałam dopiero na poziomie średnio zaawansowanym.
bollyanna
16-10-2008, 16:28
Hekathe, to dopiero parę lekcji i już robicie układy? To trochę dziwne, bo przeważnie na tym etapie nie ma ich z czego robić ;) Powinny być najpierw solidne podstawy. Ja układy miałam dopiero na poziomie średnio zaawansowanym.
U mnie było tak samo. Poza tym jeśli widzisz, że reszta grupy podchodzi do zajęć wyłącznie rekreacyjnie, a Ty chcesz się nauczyć czegoś porządnego, to warto zmienić grupę/szkołę jak najszybciej.
Blancari
16-10-2008, 16:31
Hekathe - przede wszystkim zmień grupę. Bo możliwe, że reszta pań przychodzi tam rekreacyjnie, a Ty chcesz solidnej nauki. Dowiedz się czy w tej szkole jest inna grupa, która podchodzi poważniej do nauki. Przepisz się do niej. Jeśli nie ma to zmień szkołę.
Co do układów na początku... hmm... jak na moje.. to jedyne układy jakie można ćwiczyć na początku to ewentualne kombinacje z dwóch poznanych ruchów... przecież i tak większość zajęć ćwiczy się pojedyncze ruchy... żeby sie ich nauczyć..
Może napiszesz jednak do jakiej szkoły chodzisz? Bo my tu otwarcie dyskutujemy to zaletach i wadach konkretnych szkół.
Hekathe dziewczyny mają rację - rozejrzyj się za inną szkołą, spytaj instruktorki, czy nie prowadzi też grupy nastawionej na naukę. Wszak nikomu nie można zabronić uczęszczania na zajęcia tb dla samego tylko zrelaksowania się, czy rozluźnienia :).
STO Zafirah (Nourhan)
18-10-2008, 16:36
Co do układów na początku... hmm... jak na moje.. to jedyne układy jakie można ćwiczyć na początku to ewentualne kombinacje z dwóch poznanych ruchów... przecież i tak większość zajęć ćwiczy się pojedyncze ruchy... żeby sie ich nauczyć..
Witajcie Dziewczyny,
dawno mnie tu nie bylo, jednak wciąż śledzę forum i tak chcialamsie wypowiedzieć w związku z ukladami na zajęciach. Ja tez prowadzę zajęcia w Trójmieście i jestem zwolenniczką tworzenia prostych kombinacji juz od pierwsch zajęć. Z mojego doświadczenia wynika, że Panie które mają z TB styczność po raz pierwszy, szybko nudzą się 'pilowaniem' 2 czy 3 ruchów cale zajęcia. Mam troche inny system wobec tego, staram się wprowadzać 2,3 ruchy na każdych zajęciach i na ich podstawie robię krótkie kombinacje, urozmaicając je zmianą kierunków itp.
Rzecz jasna zgadzam się, że uklady powinny się pojawiać z czasem. Mam tez swój system na to, prosty uklad choreograficzny wg programu nauczania i wprowadzania kolejnych ruchów jaki stosuje - tzn. kazdy ruch wprowadzany na zajeciach dolaczany jest do ukladu, ktory finalnie 'obejmuje' wszystkie ruchy podstawowe i stanowi swojego rodzaju ich skondensowany pakiet.
Pozdrowienia!
Osobiście jestem zwolenniczką uczenia się prostych choreografii już od samego początku. Oczywiście z prostymi elementami. Z czasem układy były coraz bardziej skomplikowane. Na każdych zajęciach kiedy pojawiał się nowy ruch, ćwiczyłyśmy go.
Blancari
18-10-2008, 18:38
Nourhan - to o czym piszesz jest sensowne. Kombinacje z nauczanych ruchów pozwalają od razu uczyć się przejść z jednej figury do drugiej.
Ja po prostu odczytałam słowo "układ" jako choreografię. Bo taka składanka z nauczanych po kolei figur, o której piszesz dla mnie choreografią nie jest.
I w związku z tym: masz rację - wprowadzanie kombinacji od początku jest bardzo przydatne w nauce. Z powodów zarówno technicznych, jak i dla urozmaicenia zajęć. Zgodnie z tym co piszesz. Poza tym taka prosta kombinacja pozwala dosyć szybko poczuć, że coś się jednak tańczy.
Ja wyraziłam swoje zdziwienie co do układu w sensie choreografii, która jest dla mnie zamkniętą całością, przemyślaną również pod kątem tego co chcemy przekazać tańcem, a nie układem kolejnych figur.
Czyli układy jako wprawki, etiudy techniczne - od początku jak najbardziej. Choreografia jako dzieło sztuki - troszeczkę później, gdy technika nie stanowi już aż takiego problemu i można sie skupić również na interpretacji. :)
Blancari - muszę przyznać, że my również miałyśmy robiony układ od 2-3 zajęć. Prosty wprawdzie, ale był to regularny układ - całkiem zresztą ładny :). Co nauczyłyśmy się jakichś nowych figur, okazywało się że mogły posłużyć do dalszej części choreografii. Doszłyśmy do końca chyba jakoś w 3 miesiące, czyli tyle ile nam zajęło opanowanie podstawowych figur. Teraz mi się to wydaje takie proste i powolne, wtedy to dla nas był kosmos :eek:. Jednak świetnie to służy roztańczeniu, nauce przejść, jednoczesnej pracy rąk, rozwijaniu umiejętności słuchania muzyki. Świetna sprawa! :)
To co ja szczególnie cenię u instruktorek to fakt, że od samego początku pamiętają o rozruszaniu każdego kawalka ciała - każdy ruch bioder, każda shimmy od początku byla uzupelniana pracą rąk, ułożeniem głowy, odpowiednim gestem - tak, że z czasem praca rąk staje się niejako automatyczna, wrodzona i wygląda naturalnie. Moja koleżanka mówiła mi, że jej instruktorka mówiła, że pracę rąk dołączy później bo wszystko im się pomyli. Efekt był taki, że miała świetnie rozruszane biorda ale jak tylko miała dołączyć ręce - wszystko się jej rozjeżdzało...
Blancari
18-10-2008, 20:21
Antares - ale ja właśnie pisałam, że takie układy na początku są świetne. I wyjaśniłam, że dla mnie to kombinacje, a nie choreografie. Ale chyba zamotałam. :)
Ja mam trochę inne doświadczenia z początku nauki. Moja pierwsza instruktorka - Nikolett nie wprowadzała kombinacji tylko pod koniec zajęć improwizowała z nauczonych figur, a my ją naśladowałyśmy.
Później trafiłam na warsztaty do Donyi - która jako że trwały po 5 godzin raz w miesiącu i były na nich dziewczyny już z kilkumiesięcznym doświadczeniem - dzieliła je na 2 części. Najpierw ćwiczyłyśmy technikę, a potem robiłyśmy choreografię. Ale konkretną choreografię nadającą się już do pokazania gdzieś na występie.
Jakiś czas chodziłam też do Eleny/Sogdiany. Tam spotkałam się z takimi układami o jakich mowa - czyli składanymi z poznawanych figur. Ale zajęć z Eleną już mi sie nie chce komentować...
W każdym razie uważam, że takie układy mogą być bardzo pomocne od początku nauki.
Angoba - to prawda, że rąk trzeba pilnować od początku. Inaczej bardzo trudno je potem dołączyć
Antares - ale ja właśnie pisałam, że takie układy na początku są świetne. I wyjaśniłam, że dla mnie to kombinacje, a nie choreografie. Ale chyba zamotałam. :)
Zależy co się rozumie przez kombinację - jeśli sekwencję paru ruchów powtarzaną w kółko w trakcie trwania utworu, najczęściej do popu dla ułatwienia - to się zgodzę, dla mnie to też jest kombinacja.
Dlatego napisałam, że my miałyśmy choreografię :) bo to była normalna choreografia rozpisana na cały utwór, której uczyłyśmy się etapami w miarę poznawania figur :) (jak dostałyśmy rozpiskę, to nazwy z części, której nie przerabiałyśmy jeszcze były dla nas kompletnie niezrozumiałe :blink: ale to było właśnie super :D:))
Z innej beczki: na stronie katowickiej szkoły Revii pojawiła się informacja o warsztatach z Moniką Miłosz, Thasis. Miałyście może do czynienia z tą instruktorką? Na forum jest tylko jedna wzmianka o Thasis, na youtube pustka. A ja tu jestem w trakcie planowania/przeznaczania pieniędzy i na warsztaty :).
Medini, ja tę panią "znam" o tyle, że widziałam jej występ na "Powiewie Orientu" na Novej 2008. Tańczyła z wachlarzem. Niewiele więcej można powiedzieć :) Może spytaj rakissę? Ona się chyba u Thasis uczy.
anetteanette
13-12-2008, 18:22
Więc witam wszystkich, jestem z Rybnika i chciałabym sie nauczyć Tańca Brzucha, ponieważ bardzo mi się podoba.
Serfowałam siele razy po internecie i wchodziłam na strony szkół, gdzie uczą tańca brzucha. A takich jest mnóstwo.
Więc najbliższa chyba szkoła, gdzie prowadzone są takie zajęcia jest chyba w Gliwicach??- tam tylko znalazłam. No i jest tam akurat wiele, np Alhambra http://www.alhambra.com.pl/index.php...ursy&kurs_id=1 ,VIS http://www.studioruchuvis.pl/?id=taniecbrzucha ,Copa Cabana http://www.copa-cabana.pl/ itd.
Która szkoła jest najlepsza?? Gdzie najlepiej uczyć się tańca brzucha? Czy są jakieś szkoły gdzie tego uczą bliżej Rybnika??
Bardzo proszę o odpowiedzi.
Znalazłam informację, że w Rybniku-Chwałowicach (chyba w domu kultury) prowadzi zajęcia z tb pani Bogumiła Sznajder. Skończyła gliwicką Alhambrę.
anetteanette
14-12-2008, 21:56
To super ;) Masz może linka tej strony???
Z innej beczki: na stronie katowickiej szkoły Revii pojawiła się informacja o warsztatach z Moniką Miłosz, Thasis. Miałyście może do czynienia z tą instruktorką? Na forum jest tylko jedna wzmianka o Thasis, na youtube pustka
Ja miałam z nią warsztaty. Poprawia bezlitośnie błędy, świetnie tańczy folklor :)
To super ;) Masz może linka tej strony???
Mam, nie dawałam, bo nie sądzę, żeby ci ta strona cokolwiek pomogła - nie ma tam żadnych merytorycznych informacji (nawet daty publikacji... być może to stara strona), wszystko napisałam w poprzednim poście. Ale proszę bardzo, może chcesz sama przeczytać :)
http://www.rybnikpogodzinach.pl/index.php?id=28
A tu (http://www.dkchwalowice.pl/p/index.php)jest strona wspomnianego domu kultury.
Dziewczyny z Gliwic, pomożecie koleżance w wyborze?
Więc witam wszystkich, jestem z Rybnika i chciałabym sie nauczyć Tańca Brzucha, ponieważ bardzo mi się podoba.
Serfowałam siele razy po internecie i wchodziłam na strony szkół, gdzie uczą tańca brzucha. A takich jest mnóstwo.
Więc najbliższa chyba szkoła, gdzie prowadzone są takie zajęcia jest chyba w Gliwicach??- tam tylko znalazłam. No i jest tam akurat wiele, np Alhambra http://www.alhambra.com.pl/index.php...ursy&kurs_id=1 ,VIS http://www.studioruchuvis.pl/?id=taniecbrzucha ,Copa Cabana http://www.copa-cabana.pl/ itd.
Która szkoła jest najlepsza?? Gdzie najlepiej uczyć się tańca brzucha? Czy są jakieś szkoły gdzie tego uczą bliżej Rybnika??
Bardzo proszę o odpowiedzi.
Polecam Ci Alhambrę w Gliwicach :D nie będę obiektywna, bo jest to "moja szkoła matka" - orientuję się tam od ponad 2 lat i myslę, że ten okres mówi sam za siebie ...:) Poczytaj sobie info o Alhambrze, zamieściłam w tym wątku o szkołach belly-dance, możesz zawsze iść do każdej z tych szkól i ocenić, gdzie się będziesz lepiej czuła :)
daj później znać co wybrałaś:)
Blancari dziekuje za podesłanie linków do sogdiany!
Ja sie jeszcze malo znam na tancu wiec nie moge sie za bardzo wypowidziec, wiec jak na moj poziom to mi sie zajęcia podobały, jednak w La tormencie jest niepowtarzalny klimat i przyjazna, orientalna atmosfera(na warsztatach nawet zapalono kadzidła:))
wiec wracam tam wielce rozradowana:)
a ta w ogóle to mnie właśnie na warsztatach uczyła Ania Mulcan(niestety Donya odeszla jak pisalas wiec nie wiem jak tanczy i uczy...ale zajęcia z Ania tez mi sie bardzo podobaly:)
i dziekuje za wszystko!
jeszcze chciałam tylko dopisac do powyszego:
przeczytałam wypowiedzi na forum o sogdianie i po namysle stwierdzilam ze instruktorka musiala sie zminic i doszkolic-na pewno w jezyku, chociaz czasami i tak miala problemy, ale to raczej nie jej wina;) jak ja bylam na zajęciach w tym roku to bardzo zwracano uwagę na postawe, byc moze po incydencie na forum.
po glebszym przemysleniu stwierdzam ze instruktorka z sogdiany jest bardzo dobra, na mnei przynajmnej zrobila dobre wrazenie, oraz nawiązywała kontakt z uczestnikami kursu.
troche nie podobało mi się tempo-trochę wolne jak na mój gust, ale jako początkująca pewnie sie zwyczajnie nie znam;]
kroki jakich zostałam nauczona czesto moglam zaobserwowac u Ansuy.
przykro mi sie bylo rozstawac, jednak la tormenta pozostawila u mnie pewnien sentyment i jak juz wyzej napisalam wsapniałą atmosferę, o której często myślałam w Jaworze(po prostu sala była kiepska).
Blancari
29-12-2008, 01:48
Blancari dziekuje za podesłanie linków do sogdiany!
Ja sie jeszcze malo znam na tancu wiec nie moge sie za bardzo wypowidziec, wiec jak na moj poziom to mi sie zajęcia podobały, jednak w La tormencie jest niepowtarzalny klimat i przyjazna, orientalna atmosfera(na warsztatach nawet zapalono kadzidła:))
wiec wracam tam wielce rozradowana:)
a ta w ogóle to mnie właśnie na warsztatach uczyła Ania Mulcan(niestety Donya odeszla jak pisalas wiec nie wiem jak tanczy i uczy...ale zajęcia z Ania tez mi sie bardzo podobaly:)
i dziekuje za wszystko!
Ania jest bardzo sympatyczna i jako uczennica Donyi podejrzewam że będzie pilnować postawy.
Donya ma przerwę w nauczaniu, ale to jedna z najlepszych instruktorek w Polsce. Tańczy od kilkunastu lat i wciąż się uczy i szkoli. Ma ogromną pasję, którą zaraża i również ogromną wiedzę teoretyczną. Uwielbia uczyć i ma w tym wieloletnie doświadczenie. Ma swoją szkołę Salam w Bydgoszczy, do Poznania dojeżdżała gościnnie.
Ja wciąż mam nadzieję, że wróci...
A jak nie, to będę do niej jeździć do Bydgoszczy, bo warto.
jeszcze chciałam tylko dopisac do powyszego:
przeczytałam wypowiedzi na forum o sogdianie i po namysle stwierdzilam ze instruktorka musiala sie zminic i doszkolic-na pewno w jezyku, chociaz czasami i tak miala problemy, ale to raczej nie jej wina;) jak ja bylam na zajęciach w tym roku to bardzo zwracano uwagę na postawe, byc moze po incydencie na forum.
po glebszym przemysleniu stwierdzam ze instruktorka z sogdiany jest bardzo dobra, na mnei przynajmnej zrobila dobre wrazenie, oraz nawiązywała kontakt z uczestnikami kursu.
troche nie podobało mi się tempo-trochę wolne jak na mój gust, ale jako początkująca pewnie sie zwyczajnie nie znam;]
kroki jakich zostałam nauczona czesto moglam zaobserwowac u Ansuy.
przykro mi sie bylo rozstawac, jednak la tormenta pozostawila u mnie pewnien sentyment i jak juz wyzej napisalam wsapniałą atmosferę, o której często myślałam w Jaworze(po prostu sala była kiepska).
To widzę, że się u Sogdiany wiele zmieniło. Może wcześniej, może po incydencie na forum - nie wiem, ważne że się zmieniło. :)
Dziewczyny, ja chciałam spytać (pytanie gł. do Wrocławianek) - czy ktoś wie, jakie są możliwości nauki tribalu we Wro? Wiem, że pałacyk (tam sobie tuptam) i alMara.. Jakieś inne? (i czy tylko mi się wydaje, czy u nas tak z tym słabo..)
nie wydaje ci sie. jest z tribalem slabo :( pozostaja warsztaty i obozy poza wrockiem...
Ech.. Warsztaty to jedno, ale marzy mi się taka grupa tribalowa "z krwi i kości" i z taką prowadzącą, co by coś chciała z nami robić, gdzieś jeździć, pokazywać.. Bo uczenie to jedno, a tworzenie właśnie fajnej grupy to drugie. No, to też zależy od ludzi, którzy chodzą cały czas na zajęcia, a nie od okazji do okazji..
Ale może ktoś coś wie, o czym ja nie wiem i jest gdzieś jakaś możliwość.
W sumie u nas w grupie zostały 2, może 3 osoby, którym naprawdę zależy i chodzą..ale wiadomo, jak jest tak mało osób, to im się grupy nie opłaca prowadzić, itp, itd, chociaż ciągną to i mam nadzieje, że będą ciągnąć dalej.. Ale nie chciałabym, żeby to zrobiło się takie na "odwal".. I tak to jest, jak komuś naprawdę zależy, a jest w liczbie 2-3, a nie np. 8... :\ (trochę sobie pomarudziłam).
Jednak pytanie nadal aktualne. A może jest ktoś z AlMary, kto się tam uczy tribalu i powie, jak to wygląda?
ja jestem z Al-mary.nie ucze sie tribalu, ale widzialam co dziewczyny wyczyniaja na Nocach Orientu (POLECAM i zapraszam;) ).Przeciez zawsze mozesz wykupic jedne zajecia lub karnet miesieczny i zobaczyc co sie dzieje w danej szkole,nie?:)
W Al-marze jest mnostwo "chetnych" i oddanych dziewczyn- mysle, ze nawet wiecej niz 8 ;). A do tego maja szanse sie pokazac (jak juz wspomnialam wczesniej). Ale tak jak mowie-nie tancze tribalu, wiec lepiej bedzie jak sama sprawdzisz;).
Witam, ja mam pytanie odnośnie wyboru szkoły, czy orientujecie się może która szkoła w Krakowie organizuje występy kursantek niekoniecznie tylko zaawansowanych?
Jestem zapisana do jednej szkoły, jednak raz w tygodniu to za mało więc planuje się zapisać do jeszcze jednej. Chciałabym tylko aby oprócz zajęć oferowała jeszcze dodatkowe atrakcje.
Chyba tu (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=842&highlight=szko%B3y+w+krakowie) będzie lepiej przenieść ten post. Nie napisałaś, do jakiej szkoły chodzisz, więc trudno doradzić, napiszę może, co wiem: w Krakowie jest ogólnie 8 miejsc, gdzie możesz się uczyć tb. Występy w szkole Rashy są dla grupy choreograficznej, tak samo jest w Novej (bo rozumiem, że jesteś początkująca? w profilu nic nie napisałaś :)). W Ananday z tego, co dziewczyny pisały, występów się nie organizuje, tak samo jest w Almoraimie. Nie mam informacji nt. Dance Globe ani ST "Styl", ani Sihiru (Sihira?), a o Strefie Ruchu powinna się Zahara wypowiedzieć, wie chyba najlepiej :)
Edit down: fakt, nie rozszerzyłam mojego pomyślunku o to, czym jest "występ", dla jednych to może znaczyć "zapraszam rodzinę i przyjaciół", a dla innych "pokazuję, że umiem tańczyć, koleżankom z grupy".
Na pewno Almoraima ma to w swojej ofercie (przynajmniej pod koniec semestru), Ananday organizuje letnie warsztaty i wtedy można się pokazać. U Rashy tylko w gronie kolezanek na zaliczeniu poziomu. Oprócz tego Nova oferuje wyjazd na Nova Orient i udział w festiwalu.
Nie wiem jak Rosalia w sihir z podstawowymi poziomami ale wyższe poziomy tworzą już coś konkretnego
Dziękuję wam za odpowiedź :) pomyślę nad Novą i spróbuję się zorientować jak jest jeszcze w innych szkołach. Jesli chodzi o Sihir to własnie tam się uczę tańczyć od ok 4 miesięcy :) i bardzo sobie chwalę tą szkolę. Nie chciałabym jednak aby mój taniec ograniczał się jedynie do zajęć raz w tygodniu i ćwiczeń w domu, chciałabym się gdzieś udzielać. Swoja drogą szkoda że nie są częsciej organiowane jakieś wieczorki taneczne tak samo jak istnieją np kluby salsy.
Ale Nova to nie jest szkoła, którą mogłabym polecić z czystym sumieniem... Wiem, że wątek nie ku temu,ale wolę ostrzec - są kłopoty np. z odrabianiem zajęć, z dogadaniem się z obsługą, czasem nieoczekiwanie łączą dwie grupy i robi się na maksa ciasno. No tak sobie :/
ja od czwartku (chyba) ide do novej
ja od czwartku (chyba) ide do novej
Ale w Katowicach? My z Bajaderką o krakowskiej pisałyśmy.
Przyznam, że ten zagadkowy wielokropek w Twoim profilu trochę utrudnia komunikację :)
hihi poprawie zaraz. Tak, do katowic. Musialam niedoczytac calego tematu.
hihi poprawie zaraz. Tak, do katowic. Musialam niedoczytac calego tematu.
a na co na tribal czy orient??:) pytam z ciekawości...
Witam, mam pytanie, czy wie ktoś coś na temat Akademii Tańca w Krakowie i zajęć prowadzonych przez Latifah ? Chcę się zapisać na dodatkowe zajęcia z tańca brzucha i szukam odpowiedniej szkoły. Brałam pod uwagę Strefę Ruchu ale zajęcia są zbyt krótkie
(60 min).
klymenystra
27-01-2009, 16:32
Znam Latifah i polecam - bardzo spokojna i mila osobka, pieknie tanczy i bardzo dobrze tlumaczy. No i ma anielska cierpliwosc. Niby nie daje wycisku, ale ja z jej zajec wychodze dobrze spocona :) Mozesz do niej napisac z forum, bo uczestniczy tutaj :)
Moje Drogie,
zapraszam również do innych szkół w których uczę (Studio Tańca Styl, Nova Szkoła Tańca i Ananday), obecnych grup (w lutym) w AT nie obejmę.
Póki co mogę zaproponować sobotnią grupę w Studiu Styl - są jeszcze wolne miejsca.
http://www.studiostyl.com/viewPage,109.html
pozdrawiam,
Latifa
To ja tak szybko jeszcze szpileczkę małą - z ogrzewaniem zimą krucho w krakowskiej, ogólnie to ja nie wiem co jest fajnego w tej szkole oprócz samych zajęć .
a na co na tribal czy orient??:) pytam z ciekawości...
Orient. Zwykły "Taniec brzucha". Nie na tribal
Muszę sobie dzisiaj ponarzekać na Pałacyk.. Już 3tydzień nie mam zajęć (nie wnikam czyja to wina) i nas upychają do innych grup.. :\ :| do belly dance, a my z tribalu jesteśmy.. :cry: Z zajęć, którym się poświęcam i które zawsze napawały mnie energią wróciłam dzisiaj załamana jak nigdy.. Jak im się nie chce, to niech rozwiążą grupę, to będą chociaż fair..
Muszę się wziąć poważnie za szukanie innej grupy tribalowej (z tego, co wiem, to istnieje jeszcze jedna..)
Inspirowana zimą postanawiam dodać, że w krakowskiej Novej chyba nie sprzątają. Ostatnie leżenie brzuchem na podlodze skończyłoby się o mały włos wchłonięciem do dróg oddechowych sporej ilości smechotka utworzonego z rzeczy, o których nie chce mysleć. Pal licho brudne stopy i siwą pupę ale do buzi to zaczyna wchodzić :)
Sakino, podobno nadmiernie sterylne warunki sprzyjają alergiom. Nova po prostu o nas dba ;) Choć perspektywa piasku między zębami po zajęciach średnio mnie bawi ;)
A to stąd te dziwne telefony nieprawdziwej treści, problemy z płatnością za karnet, odrabianiem....szkoła zycia. Moja szkoła o mnie dba <ok>
Dziewczyny mam do Was ogromne pytanie. Czy któraś z Was uczęszcza na zajęcia z tańca brzucha do szkoły Novej w Katowicach - konkretnie chodzi mi o grupę piątkową o ile się nie mylę 9:45 lub 10 (?) rano.
Chciałabym się zorientować czy jest możliwość wejścia tam na jedynie 4 zajęcia. Niestety rozpada się moja sobotna grupa z Suraiyą i grozi mi miesiąc przerwy ponieważ nie pasuje mi inny termin zajęc w tygodniu :( a ta grupa piątkowa to wręcz idealne rozwiazanie...
(nienawidzę za to mojej uczelni i tego beznadzienego planu...)
Jeśli któraś z Was się orientuje to proszę o odpowiedź :) i z góry dziękuję!
Mam pytanie dziewczyny, czy któraś z Was uczęszczała na zajęcia do Akademii Ruchu we Wrocławiu i Shadory?
Nic, Grashko, ja też tam uczęszczam i tak tylko pytam , gdyż jestem jeszcze zielona w temacie BD, ale mam zamiar to zmienic.. ;)
wyslalam ci wiadomosc na priv :)
afryka87
28-03-2009, 16:50
Witam Wszystkich:)
mam pytanie do dziewczyn uczących się tańca we Wrocławiu - które szkoły tańca mogłybyście polecić, a które raczej nie, co Wam się w nich podobało, na jakim poziomie były grupy, jak wyglądała nauka itd. czekam na wasze opinie. pozdrawiam ;)
jest juz wątek o szkołach tanca - wystarczy troszke sie zmobilizowac i poczytac...
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=1149
afryka87
29-03-2009, 22:20
a czy ktoś może się wypowiedzieć na temat szkoły Al-mara we Wrocławiu? nie znalazłam póki co zbyt wiele opinii na jej temat, a wydaje mi się interesująca.
ja moge:)
dziewczyno nie zastanawiaj sie tylko dolacz do nas:D
szkola daje m.in mozliwosc rozwoju oraz wystepow dla uczennic:)atmosfera super no i instruktorki wymagajace (oj daja czasem popalic;))
jakbys miala jakies pytania-pisz na priv ;)
bardzo ciekawe tematyczne zajęcia na lato 2009 ma Alhambra z Gliwic,zarówno weekendowe warsztaty jak i tygodniowe (orient, gypsy orient, tribal, bollywood)... szczególików możecie zaczerpnąć ze strony www.alhambra.com.pl
no to ja w imieniu swoim i wszystkich dziewczyn uczących w Al marze zapraszam na zajęcia do nas:)
www.al-mara.pl (http://www.al-mara.pl)
grafik już na wrzesnień gotowy, oczywiście może ulec zmianie, zapisy na tribal otwarte
jesteśmy obecnie na parterze, ale za to przy Kołłątaja tak jak wcześniej, nowa sala, mam nadzieję, że teraz rozwiniemy skrzydła-dosłownie i w przenośni:)
Witam serdecznie :)
czy któraś z Was Forumowiczek może mi powiedzieć coś na temat szkoły tańca brzucha Farida z Legnicy?
Zamierzam od września rozpocząć naukę bellydance i szukam odpowiedniej szkoły/instruktorki.
Z góry dziekuję za wszelkie info :)
Pamello, ze swojej strony polecam al-marę :)
Każda instruktorka jest inna, więc musiałabyś zobaczyć której styl prowadzenia zajęć pasuje Ci najbardziej, ja jestem u Yanarim i bardzo mi to pasuje. Teraz mamy nową salę, więc jest dużo miejsca i całe lokum jest bardzo klimatyczne ;)
Pozdrawiam :)
dziekuję za pomoc, przejrzałam już te linki :)
zainteresowała mnie szkoła tańca RENN we Wrocławiu. :) Jest korzystnie położona w rynku. Warunki też ma niezłe, jak opisano w tamtym wątku. Może któraś z Was uczęszcza tam? bo chciałabym się dowiedzieć o instruktorkach :)ale tych, które prowadzą zajęcia podstawowe :):D
dziekuję za pomoc, przejrzałam już te linki :)
Nie ma za co :D
Witam wszystkie użytkowniczki (użytkowników też ;)).
Od października chcę zacząć naukę tańca brzucha, dlatego zwracam się do Was z pytaniem - która szkoła jest lepsza?
A, i może ktoś wie, jakimi autobusami/tramwajami da się dojechać do RENNu?
Powiedz najpierw skąd byś chciała do Rennu dojezdzac:)
Z mojej strony polecam Al-mare jako szkole specjalizujaca sie w tancu orientalnym, niestety nie mam doswiadczen z Rennem. Proponuje abys poszla na kilka zajec do Almary, na kilka do Rennu i sama wybrala satysfakcjonujace Cie zajecia. Nie wszystkim odpowiada to samo, wiec ciezko cos pomagac w tej kwestii.
Będę mieszkać w akademikach na Wittiga, niedaleko ZOO. Na stronie RENNu doczytałam, że można tam dojechać 10 i 4, więc luz ;).
Dzięki za odpowiedź :)
też polecam al-marę :)
jest to szkoła stricte nastawiona na taniec orientalny. Duża ilość instruktorek sprawia że można łatwo znaleźć taką, której styl prowadzenia najbardziej Ci odpowiada. Do tego łatwy dojazd i przepiękna nowa sala. No i różne rodzaje tańca orientalnego :)
hihi widze ze ujawnia was sie coraz wiecej;)
ja uczeszczalam do rennu a obecnie jestem w al-marze.
powiem tak-w rennie bylo ok. ale nie wiem jak jest teraz- ja wybralam al-mare ze wzgledu na instruktorke;)
al-mara jest niedaleko pkp wiec dojazd tez bedziesz miala dobry:)
milego testowania:)
An Najma [an nadżma]
23-09-2009, 19:53
(...)
Od października chcę zacząć naukę tańca brzucha, dlatego zwracam się do Was z pytaniem - która szkoła jest lepsza?
A, i może ktoś wie, jakimi autobusami/tramwajami da się dojechać do RENNu?
Z naszej strony zachęcamy do zajęć w nowopowstałej Szkole Tańca An Najma, która ma swoją siedzibę przy ul. Krasińskiego 15a we Wrocławiu. Pierwsze zajęcia ruszają w październiku. Wszelkie niezbędne informacje ukażą się wkrótce na stronie szkoły.
Instruktorki tańca brzucha i tribalu to Amina, Farah i Nuath. (info o nich znajdziesz juz na stronie).
Nie będziemy się wypowiadać czy jesteśmy lepsze czy gorsze od innych bo nie wypada takich dyskusji prowadzić. Może po prostu przejdź się na zajęcia do każdej z opisywanych tu szkół i sama wybierz to, co ci najbardziej odpowiada :)
Informacje o zajęciach w ST An Najma znajdziesz w tym wątku. (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=83741#post83741)
Witam,
w imieniu Al Mary i wszystkich instruktorek dziękuję za miłe wypowiedzi o nas:)
Rzeczywiście dysponujemy obecnie dużą, nową salą w centrum miasta, rozszerzyłysmy swoją ofertę taneczną o nowe warsztaty tematyczne, których zapewne będzie więcej.
Dla niewtajemniczonych-nasza Szkoła mieści się przy ul. Kołłątaja 24, na parterze;
w naszej ofercie obecnie zapisy do grup:
początkująca belly dance,
średniozaawansowana i zaawansowana belly dance,
modern belly dance,
bollywood,
bollly belly fitness,
tribal,
możliwośc dołączenia do grupy tribalowej Myrrah, która w tym roku gościła na Brave Festiwal,
poza tym oferujemy cykliczne warsztaty:
w najbliższym czasie 10-11.10 ze skrzydłami Izis (szkoła udostępnia skrzydła)
www.al-mara.pl (http://www.al-mara.pl)
Uczennica
02-10-2009, 13:36
Ja uczęszczam na zajęcia do Al Mary-gorąco polecam zajęcia w tej szkole; profesjonalne podejście do zajęc, wymagające, ale cierpliwe instruktorki, korzystne ceny, no i ta atmosfera :) -szkoła wyjątkowo stworzona z myślą o nas, kobietach:)
Na zajęcia można sobie wziąc nieodpłatnie chustę do tańca ze szkolnego wieszaka :)
Al Marki serwują smakową herbatkę w herbacianym kąciku, na sali płoną świeczki, w powietrzu unosi się zapach olejków eterycznych-przebywanie tam to sama przyjemnosc!:)
no, ja sie muszę zgodzić, co prawda niedawno zaczełam chodzić do Al-Mary, ale jak kończą sie zajecia to juz nie moge sie doczekac na nastepne:), ceny są konkurencyjne, a instruktorki bardzo profesjonalne.
Polecam Każdemu.:)
Ja tez zaczelam zajecia w Al-Marze z Sylwia na Szkockiej, w ich filii.
Sala jest malutka, jest nas raptem 5 dziewczatek, (miejsca jest zdecydowanie wystarczajaco!) przez co mozemy sie naprawde dobrze poznac. Herbatka, poduszki, swiatla..
Na samych zajeciach czuje sie jakbym wystepowala.
Jest cudownie i kazdej dziewczynie goraco polecam. :)
Ja również w imieniu Al-Mary pragnę podziękować za wszystkie miłe komentarze dotyczące szkoły i instruktorek :)
Ze swojej strony mogę tylko zaprosić wszystkie chętne Panie na zajęcia do naszej szkoły, a szczególnie do nowootwartej filii przy ulicy Szkockiej 60 (Muchobór Wielki).
Chcemy by Al-Mara była miejscem spotkań wszystkich kochających Orient, dlatego u nas, oprócz zajęć tanecznych, można także zakosztować pachnącej herbatki oraz oddać się zdobieniu henną :)
Przewidujemy liczne atrakcje, promocje i rabaty :)
Widzę, że z dyskusji na temat szkół zrobił się watek reklamowy ;)
To jednak prawda, że powstanie konkurencji ożywia działalność na rynku. :D
Kaczuszka23
08-10-2009, 00:26
Dojazd do Rennu (jeśli nie aktualny proszę mnie poprawic...)
AUTOBUSY:
K, 132, 142, 144, 149, 243, 245, 247, 253, 257,
TRAMWAJE:
3, 4, 6, 7, 10, 12, 14, 20, 22, 24,
Ze swojej strony mogę tylko zaprosić wszystkie chętne Panie na zajęcia do naszej szkoły, a szczególnie do nowootwartej filii przy ulicy Szkockiej 60 (Muchobór Wielki).
I do Rennu przy ul. Krupniczej 6/8 :D
Bo przecież tam też prowadzisz swoje zajęcia:)
I do Rennu przy ul. Krupniczej 6/8 :D
Bo przecież tam też prowadzisz swoje zajęcia:)
co świadczy o tym, że Iria jest dobrą i rozchwytywaną instruktorką, w głównej siedzibie AL Mary na Kołłątaja też prowadzi swoje grupy i tam również serdecznie zapraszamy :]
Dramat dziewczyny, dramat.
Pewnie zaraz mi się ktoś do gardła rzuci, ale musze się z wami tym podzielić !!!
Z racji tego, że czasu za wiele nie mam i do wielu szkół z powodów obiektywnych udać się nie mogę, poszłam na TB do wrocławskiej Iglicy. Z racji braku poziomu sredniozaawansowanego, wybrałam zaawansowany :)
Przemiła pani przez telefon poinformowała mnie, ze zajęcia prowadzi "Samira". Niestety nie umiała podać jej imienia i nazwiska !! Prawie z krzesła spadłam, ponieważ ów Samira, którą znam zawiesiła zajęcia w Stardance.
Wchodze na salę, a tam zupełnie inna kobieta. Myślę no trudno, jak już zapłaciłam to nic nie stracę zostajac... i się zaczęło.
"Dziewczyny, ja już jestem rozgrzana, a wy na rozgrzewkę zróbcie sobie jakies shimmy, akcenty, co lubicie..." WTF???
- a gdzie komplementarna rozgrzewka całego ciała?????????
- pani nazwać figur nie umiała - "biodrami góra, dół dziewczyny", "pam, pam, pam, pam"
- dobre choreografie i układy trenuje się miesiącami, a tu obejrzałam po urywku chyba pięciu różnych ukladów, ŻADEN NIE SKOŃCZONY, z wykonania których trudno było się domyślić czy pani wykonuje akcenty do dołu, czy jakieś wolne shimmy, albo jeszcze co innego
- i na koniec: Nie żebym była czepialska, ale skoro pani zajęcia zaczęła z 10 minutowym opóźnieniem, to wypadałoby je też 10 min później skończyć. A tu psikus, bo pani się spieszy na tramwaj i narazie.
ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!
ja osobiscie nie zamierzam zmieniac szkoly-ale dobrze ze o tym piszesz- szkoda by ktoras dziewczyna tam trafila przez przypadek.
Blancari
09-10-2009, 23:16
Hekathe - pod wpływem Twojego opisu poszukałam tej szkoły.
Wklejam co znalazłam na ich stronie
Taniec brzucha
Taniec brzucha to bardzo stara sztuka ruchu o indyjsko-egipskich
korzeniach. Oprucz przeżyć estetycznych, jakie są udziałem
uczących się, sprzyja zdrowiu fizycznemu i psychicznemu.
Zasadniczym elementem w tym tańcu jest ruch wężowy.
Ćwiczenia polegają głównie na naprężaniu i rozluznianiu
mięśni brzucha oraz izolacji poszczególnych partii ciała.
Magia tańców arabskich działa relaksująco a egzotyczna
muzyka wprowadza w przyjemny trans ćwiczeń! oraz o samej instruktorce piszą tylko że to Samira i że tancerka i choreograf.
Dwie Samiry w jednym mieście? Zdaje się, że ktoś przegina...
Ja zaczynałam naukę tańca brzucha właśnie w Iglicy u Samiry, która jest siostrą Elwiry Janitzki z Berlina. Do tej pory nie wiem jak ta pani naprawdę się nazywała :p Uczyła we Wrocławiu na długo przed Anią Mendak.
Na poziom podstawowy jest idealna. Dokładnie pokazuje jak wykonać większość figur, na prośbę kursantek wraca wielokrotnie do pozornie trudniejszych elementów. Z nazewnictwem nie najgorzej (chyba, że przez rok coś się zmieniło). Trzeba jeszcze dodać, że ta instruktorka nie jest młoda (przedział wiekowy 40 - 50 lat) i jak na swój wiek bdb się rusza ;)
Jak już nauczymy się podstawowych kroków, sekwencji i będziemy chciały czegoś więcej to niestety w tej kwestii Samira nie spełni naszych oczekiwań. Dojdziemy do pewnego momentu i będziemy stały w miejscu. Wtedy czas najwyższy zmienić nauczyciela.
Jeszcze tylko dodam, że gr zaawansowana w Iglicy to określenie grupy, która już pół roku / rok uczy się u Samiry i została tak nazwana bo trzeba było utworzyć nową grupę początkującą. Jak widzicie ten termin w tej szkole jest źle używany.
Hekate, nie wiem ile już uczysz się tańczyć. Jeśli masz solidne podstawy to zapisz się do Ani Mendak - słynniejszej Samiry. Gdzieś na forum była informacja, że ruszają u niej zapisy. Albo przejdź się na zajęcia do An-najmy. Tańczyłam z dziewczynami dłuższy czas i uważam, że świetnie się ruszają oraz potrafią przekazać swoją wiedzę innym :) Z tego co widziałam na forum, u nich też trwają zapisy.
Mam nadzieję, że rzuciłam trochę światła na tę sprawę :cool:
Taniec brzucha to bardzo stara sztuka ruchu o indyjsko-egipskich
korzeniach. Oprucz przeżyć estetycznych, jakie są udziałem
uczących się, sprzyja zdrowiu fizycznemu i psychicznemu.
Zasadniczym elementem w tym tańcu jest ruch wężowy.
Ćwiczenia polegają głównie na naprężaniu i rozluznianiu
mięśni brzucha oraz izolacji poszczególnych partii ciała.
Magia tańców arabskich działa relaksująco a egzotyczna
muzyka wprowadza w przyjemny trans ćwiczeń!
ŻE CO?!
:confused::eek::confused:
No ja uczęszczałam na zajęcia do Samiry z Iglicy, szczerze mówiąc średnio podobało mi się samo prowadzenie zajęc, ale "za moich czasów" były normalnie rozgrzewki :D
Jak dla mnie to z kolei Samira mało tłumaczyła, coś tam wyniosłam z tych zajęc, no ale nie na tyle, bym była super zadowolona...
Ale tu z całym szacunkiem, Samira z Iglicy, z tego co wiem, była we Wrocławiu wcześnej niż Ania Mendak, ja swoją przygodę z tb zaczynałam sześc lat temu i wtedy o Ani nie słyszałam, no ale może się mylę...
Szesc lat temu to we Wrocławiu instruktorek było dosłownie trzy :)
A mnie wkurzać zaczyna warszawska Riviera.Zapisałam się na zajęcia już na początku sierpnia,wpłaciłam zaliczkę i czekam.Na poczatku września wypadł mi wyjazd za granice to dzwonię i pytam się kiedy ruszą zajęcia,pani mnie informuje że w ciągu 2 tygodni,myśle trudno najwyżej przepadna mi pierwsze zajęcia.Wracam po 3 tygodniach-grupa nie ruszyła.Jest połowa października i nadal informacji brak więc przed chwila dzwonię,nadal nic nie wiadomo....Nie żebym była czepialska ale kiedy oni mają zamiar uruchomić tą grupę,w grudniu??Tym bardziej,że jest info że w tej grupie zostały ostatnie miejsca:wacko:
Hekathe, bo ty jesteś stworzona, żeby chodzić do mnie :>
Co do tej Samiry to niestety nie słyszałam o niej dobrych komentarzy, ale nie będę się szerzej wypowiadać, bo sama na zajęciach u niej nie byłam.
Blancari
12-10-2009, 12:05
A mnie wkurzać zaczyna warszawska Riviera.Nie żebym była czepialska ale kiedy oni mają zamiar uruchomić tą grupę,w grudniu??Tym bardziej,że jest info że w tej grupie zostały ostatnie miejsca:wacko:
Obawiam się, że informacja o ostatnich miejscach oznacza w tym wypadku ostatnie miejsca do minimum grupy, czyli takiej ilości osób, żeby grupa na siebie zarobiła.
Jako organizator znam ten ból - niestety, jak nie ma odpowiedniej liczby chętnych to do grupy trzeba by dopłacać, a przecież żadna szkoła tego nie zrobi.
No więc czeka się, aż uzbiera się wystarczająca ilość chętnych. Co przy długim okresie jest o tyle trudne, że zniecierpliwione osoby na liście mogą odejść do konkurencji i znów trzeba szukać w ich miejsce.
Nawet w najlepszej szkole może trafić się grupa, którą trudno uzbierać.
Blancardi być może masz rację co nie zmienia faktu,że mogliby w takim razie zrobić zamiast 7 grup z tego poziomu np 4 i może łatwiej wtedy by było ruszyć wszystkim grupom.Bo jak juz się uzbiera ta minimalna ilośc osób i grupa ruszy a po miesiącu kilka osób się wykruszy i grupe zamkną to będzie jeszcze gorzej bo prawie cały semestr w plecy.
To jest mój drugi kurs a nie jedyny więc na razie wielkiej tragedii nie ma,ale zamierzałam w tym semestrze popracować intensywniej.
No nic,nie mam zamiaru się ciśnieniowac z tego powodu,zaczekam cierpliwie i zobaczę co z tego wyniknie a na przyszłośc wybiore pewnie bardziej kameralną szkołę.
Mam wrażenie, że Riviera w tym roku stawia na dość liczne grupy - jak nie zbiorą ponad 20-tu osób, to grupa nie rusza.:( W zeszłym było inaczej... .
Mam wrażenie, że Riviera w tym roku stawia na dość liczne grupy - jak nie zbiorą ponad 20-tu osób, to grupa nie rusza.:( W zeszłym było inaczej... .
Nie miałam nigdy zajęć w Rivierze i nie wiem jakiej wielkości są sale ale ponad 20 osób to liczna grupa,powiedziałabym trochę zbyt liczna...
Jak chodziłam rok temu do swojej pierwszej instruktorki to przy 15 osobach na sali zaczynał się tłok.
klymenystra
12-10-2009, 13:45
Niestety, przyjmowanie zbyt wielu osob jest wada wielu szkol. To samo bylo w Ananday w Krakowie - jak zaczynalam, na sali bylo nas okolo 20 - i jak tu instruktorka ma miec indywidualne podejscie? Jak ma wychwycic bledy? Jak mamy sie o siebie nie zabic przy obrotach? Znam jedna instruktorke, ktora jako tako ogarnia liczne grupy, a i tak przy 20 jest juz problem. A potem ludzie sie wykruszaja, bo instruktorka ich nie koryguje i taniec nie idzie, zostaja 4 osoby, grupa zostaje rozwiazana, ech.
Teraz jestem troche zdegustowana Nova w Krakowie - sala jest bez sensu, kto wymyslil lustra na krotszych scianach? Gnieciemy sie potwornie, zeby sie zobaczyc, tym bardziej, ze jest nas za duzo. Idealna grupa to 10-12 osob moim zdaniem - i warto tworzyc takie grupy, nawet za nieco wyzsza cene za zajecia.
ladyhawke
12-10-2009, 14:02
Teraz jestem troche zdegustowana Nova w Krakowie - sala jest bez sensu, kto wymyslil lustra na krotszych scianach? Gnieciemy sie potwornie, zeby sie zobaczyc, tym bardziej, ze jest nas za duzo. Idealna grupa to 10-12 osob moim zdaniem - i warto tworzyc takie grupy, nawet za nieco wyzsza cene za zajecia.
To fakt ni jak sie zobaczć zwłaszcza jak sie stoi z tyłu, stale musiałam prosic jedna z dziewczyn zeby sie ciut przesuneła, wtedy ona lądowała na innej dziewczynie, nie było tez jak podniesc rak na odpowiednia wysokość, bo sie dawało po zebrach dziewczynie obok. Faktem tez jest że tak naprawde to nie ma gdzie tych luster dac bo na dłuższej ścianie sa okna. Szatnia maleńka, szafki z kluczykami są dobrym pomysłem, ale tez mogły by nie stac na środku, tylko przy ścianie i srodek wtedy jest wolny jest jak sie ruszyc.
klymenystra
12-10-2009, 14:27
Ja mysle, ze jakby chcieli, to by mogli - mozna zrobic lustra na szynach, np na tej scianie, gdzie sa drzwi - albo nawet tam, gdzie sa okna. Specjalnego problemu nie widze. I przeczuwam, ze duzym problemem bedzie podloga w szatni w zimie - stopki nam odpadna. Podobaja mi sie za to kanapy i gazetki w poczekalni. W Anandayu na Raclawickiej tez jest to fajnie rozwiazane - przed sala sa wielkie poduchy, na ktorych sie mozna wylozyc - i tez leza czasopisma :)
ladyhawke
12-10-2009, 14:31
Ja mysle, ze jakby chcieli, to by mogli - mozna zrobic lustra na szynach, np na tej scianie, gdzie sa drzwi - albo nawet tam, gdzie sa okna. Specjalnego problemu nie widze. I przeczuwam, ze duzym problemem bedzie podloga w szatni w zimie - stopki nam odpadna. Podobaja mi sie za to kanapy i gazetki w poczekalni. W Anandayu na Raclawickiej tez jest to fajnie rozwiazane - przed sala sa wielkie poduchy, na ktorych sie mozna wylozyc - i tez leza czasopisma :)
Masz racje mozna by było na szynach, mysle że tu koszt takiego rozwiazania przewazyl, lub konserwator zabytkow sie wypowiedzial. Co do podłogi to zakupiłam sobie baletki, tylko nie wiem gdzie je wcisnełam, pewnie bede dzis szukac.
A mnie wkurzać zaczyna warszawska Riviera.Zapisałam się na zajęcia już na początku sierpnia,wpłaciłam zaliczkę i czekam.Na poczatku września wypadł mi wyjazd za granice to dzwonię i pytam się kiedy ruszą zajęcia,pani mnie informuje że w ciągu 2 tygodni,myśle trudno najwyżej przepadna mi pierwsze zajęcia.Wracam po 3 tygodniach-grupa nie ruszyła.Jest połowa października i nadal informacji brak więc przed chwila dzwonię,nadal nic nie wiadomo....Nie żebym była czepialska ale kiedy oni mają zamiar uruchomić tą grupę,w grudniu??Tym bardziej,że jest info że w tej grupie zostały ostatnie miejsca:wacko:
Mam wrażenie, że Riviera w tym roku stawia na dość liczne grupy - jak nie zbiorą ponad 20-tu osób, to grupa nie rusza.:( W zeszłym było inaczej... .
Chodzę do Riviery od 2006 r. Nic a nic w tej materii się nie zmienia. Popularne grupy zawsze są tam bardzo bardzo liczne.
Współczuję, Ci, Yildiz, ale musisz się uzbroić w cierpliwość albo pójść do innej szkoły. Do tej pory było tak, że ta szkoła otwierała około 15-20 (!) grup początkujących i szybko się one zamykały. Pozostałe też sprawnie się zapełniały. W tym roku Riviera starym zwyczajem uruchomiła jak zwykle dużo grup, ale widać, że gorzej się zapełniają. Przyczyn jest na pewno kilka: więcej instruktorek w większej ilości szkół tańca/fitnessach, może kryzys...
OK. Nie znam Riviery aż tak dobrze:). W zeszłym roku u Basi Ilczuk było nas mało, dzięki temu kameralnie. A teraz? Tłum!! Z innymi grupami jest widocznie inaczej - tak jak pisze Maja:).
Ja własnie do Basi się zapisałam,na sobotni brąz,nic innego mi nie zostaje jak cierpliwie czekać:cool:
Amyszko napiszesz coś o Twoich odczuciach na temat zajęć z Basią?:)
Bardzo proszę bo z tego co widze nieprędko mi przyjdzie sie o tym przekonać,że tak powiem naocznie.
Pójść do innej szkoły teoretycznie mogę,ale długo się zastanawiałam którą z warszawskich instruktorek wybrać,pasuje mi bardzo dzień i godzina a pozatym zaliczka to niby tylko 4 dyszki ale zawsze to jakoś szkoda.
W tej chwili jestem "na srebrze". Bardzo lubię zajęcia z Basią, jej sposób prowadzenia rozgrzewki, zajęć. Bardzo dobry pedagog z niej ;). Basia jest zawsze radosna i to się udziela:D. Polecam!:)
To pewnie jesteś w poniedziałkowej grupie z woalami bo chyba tylko to srebro z Basią ruszyło?
Zastanawiam się jak Riviera liczy poziomy?Cały rok jest się początkującą a potem cały rok brązem?
Tak, woal:) Jak liczą poziomy- dzielą na semestry. Czyli po roku jesteś "srebro":)
Każdy semestr to jeden poziom. Wszystko jest na stronie. http://www.taniec.net/?news=395
Ja mysle, ze jakby chcieli, to by mogli - mozna zrobic lustra na szynach, np na tej scianie, gdzie sa drzwi - albo nawet tam, gdzie sa okna. Specjalnego problemu nie widze. I przeczuwam, ze duzym problemem bedzie podloga w szatni w zimie - stopki nam odpadna. Podobaja mi sie za to kanapy i gazetki w poczekalni. W Anandayu na Raclawickiej tez jest to fajnie rozwiazane - przed sala sa wielkie poduchy, na ktorych sie mozna wylozyc - i tez leza czasopisma :)
O tak, zima w Novej jest cudowna:)
Korki wywala z powodu przeciążenia sieci, szatnia jest ogrzewana malutkim piecykiem, a sala do tańca- no czasem piec jest ciepławy.
Ale chyba wierzą w grzewczą moc naszych ciał.
A szafki rzeczywiście są ustawione z wielkim pomysłem- choć to przecież wspólna szatnia damsko- męska więc może dlatego.
Wczoraj była aktualizacja i w tym tygodniu moja grupa tez nie ruszy....wrrrrrr:mad:
Bashira Qamar
13-10-2009, 10:45
To ja jeszcze trochę ponarzekam.
Byłam jakiś czas temu na dniach otwartych w szkole w Trójmieście, gdzie zajęcia z tribalu prowadzi niejaka Olesja. Szczerze z całego serca odradzam. Po pierwsze rzeczona pani o tribalu pojęcia nie ma. Jej zdaniem camele w klasyce różnią się od tych w tribalu tym, że te drugie zaczyna się "od głowy" zaś w klasycznych głowa pozostaje nieruchoma. W gothic tribalu gra się na nożach, zaś na lekcji pokazowej można robić na dziewczynach głębokie backbendy bez rozgrzewki. A z rzeczy tribalowych nauczyła jedynie mało poprawnego basic egptian.
Ogólnie - pani jest nie tylko nieobeznana w temacie tribalu, ale najwyraźniej również ogólnie pojętej ludzkiej fizjologii... Jestem na nie.
Ja ostatecznie wybrałam Al-Marę (zajęcia z Yanarim). Na razie bardzo mi się podoba, sala nie jest może jakaś bardzo duża ale przychodzi na tyle mało dziewczyn, że spokojnie się mieścimy :). Mnie to odpowiada, jestem dość nieśmiała i większa grupa osób by mnie peszyła. A czy dobrze wybrałam, to się pewnie okaże za jakiś czas :).
Ogólnie - pani jest nie tylko nieobeznana w temacie tribalu, ale najwyraźniej również ogólnie pojętej ludzkiej fizjologii... Jestem na nie.
Słyszałam już kilka podobnych opinii.. O poziomie i podejściu wypowiadać się nie będę, bo ani na tribalu się nie znam, ani nie praktykuję, ani na dniach otwartych nie byłam, ale nawet jak dla mnie opowieści o backbendach `z marszu` to za dużo...
Miałam jedynie okazję mieć z Olesją jedne zajęcia z brzuszka, trochę wyjęte z kontekstu, bo w ramach zastępstwa - bardzo nieśmiała, miła osoba, ale do mnie nie trafiła.. Pomysł na lekcję sam w sobie fajny - krótkie intro do różnych tańców folklorystycznych. Niestety z wykonaniem troche gorzej, bo widać było, że wszystko jest wymyślane na bieżąco. Rozgrzewka była dość szczątkowa i pourywana, zupełny chaos, a ja nie bardzo wiedziałam jak się zachowywać - co i dlaczego robię źle, co właściwie mam ze sobą zrobić, gdzie się podziać itp.. Rozumiem specyfikę sytuacji, ale myślałam, że np taka rozgrzewka to tak stały element wszystkich zajęć, że naprawdę można ją przeprowadzić porządnie i składnie, niezależnie od okoliczności..
Ja ostatecznie wybrałam Al-Marę (zajęcia z Yanarim). Na razie bardzo mi się podoba, sala nie jest może jakaś bardzo duża ale przychodzi na tyle mało dziewczyn, że spokojnie się mieścimy :). Mnie to odpowiada, jestem dość nieśmiała i większa grupa osób by mnie peszyła. A czy dobrze wybrałam, to się pewnie okaże za jakiś czas :).
Ja co do peszenia.. Jak poszlam pierwszy raz na zajecia i zobaczylam dziewczyny w rozmiarze XS, ktorych mojego L sa troche ponad polowka, to sie strasznie speszylam..
Dopiero na trzecich zajeciach sie rozluznilam na tyle, ze moglam swobodnie tanczyc, nie zwracajac uwagi, ze jestem pulchniejsza niz dziewczyny.. I teraz kazdej dziewczynie, ktora jest szersza niz inne i z tego powodu wstydzi sie zaczac tanczyc (np. moja wspollokatorka, ktora strasznie pasjonuje sie tamtejsza kultura) powtarzam, ze wystarczy sie przelamac i zachwycac sie swoja uroda w tancu :) Bo takie zostalysmy stworzone/do tego sie doprowadzilysmy i musimy sie z tym pogodzic!
I chocbym niewiadomo z ja zlym samopoczuciem szla na zajecia, to jak widze Irie, to zawsze mi sie humor poprawia :D (zwlaszcza gdy pokazuje jak NIE robic dropow, jak NIE robic shimmy przejaskrawiajac nasze bledy :D - zdecydowanie pomaga ^^)
Tanczcie dziewczyny, tanczcie, bo w tancu wygladamy najpiekniej *^^*
Po ostatniej Nocy Orientu we Wroclawiu, bylam jedna z niewielu chetnych pan, ktore wyskoczyly na scene, to moj mezczyzna powiedzial, ze rzadko widuje, bym promieniowala taka radoscia, jak w momencie gdy zzera mnie przenajwiekszy stres i probuje "improwizowac" (czyt. zapomniec wszystkiego czego sie do tej pory nauczylo xP)
Dziekuje za uwage i przepraszam za drobny offtop ^^'
DżalaMadija
02-11-2009, 18:56
Ja do rennu mam mieszane uczucia, z jednej strony, kiedy tam tańczyłam miałam możliwość raz w tyg. chodzić na "praktyki" tj. sala do dyspozycji dla uczennic, niby miał być tam od czasu do czasu instruktor, ale jak chodziła tam przez rok to ani razu go nie było za to ja miałam cała sale dla siebie za darmo, nie opuszczałam tez treningów, co za tym idzie nie miałam problemów z odrabianiem zajęć, ale słyszałam od koleżanek, że z nimi nie obchodzili się tak łagodnie jak ze mną... ogólnie maja tam dużą, przestronną sale.. niestety nie wiem kto obecnie tam uczy, ale chyba dla zapalonych pasjonatek będzie lepsza szkoła specjalistyczna np. an-najma, której jestem bardzo ciekawa:)
dla zapalonych pasjonatek będzie lepsza szkoła specjalistyczna np. al-najma, której jestem bardzo ciekawa:)
Al-Mara, czy An-Najma? :D
DżalaMadija
02-11-2009, 19:11
wybacz literówka:)
ale może dziewczyny stworzą kiedyś miks:):D:D:D
Yanarim długo mnie uczyła, więc trochę z przyzwyczajenia to al się wkradło
Mishiaq, ja Cię kojarzę :). Wiem, że to głupio zabrzmi, ale stałyśmy niedaleko siebie jak czekałyśmy na otwarcie drzwi, obie byłyśmy z długowłosymi facetami, Twój miał okulary i chyba nawet się do mnie uśmiechnął (bo wiedziałam, że skądś go znam - i faktycznie, z Twojego DeviantArta :))
Miałaś bardzo fajne wdzianko wtedy :).
No a jeśli o Irię chodzi to chyba jest ona moją faworytką w tym zespole, Kadirę też podziwiam :)
Ale Kadira kiepsko uczy, przynajmniej jeśli chodzi o grupę początkującą - mieliśmy z nią niedawno zastępstwo. Yanarim tłumaczy wszystko bardzo "łopatologicznie", zaś Agnieszka uznała chyba, że niektóre ruchy są dla nas oczywiste (dla mnie nie są xD). Ale poza tym bardzo fajnie tańczą i fajnie się je ogląda, szkoda, że dziewczyny zebrały cęgi za jeden występ w filharmonii, w dodatku niesłusznie. Mam nadzieję, że opinia o tej szkole się odmieni!
lilithin, może Kadirze się pomyliły grupy i myślała że jesteście już średniozaawansowane czy coś ;P Bo jak ja z nią miałam zastępstwo to mi się bardzo podobało, pamiętam że zaskoczyłam wtedy z ósemkami pionowymi (wcześniej moje bioderka odmawiały posłuszeństwa w tej kwestii, nawet nie wiem czemu...);P I moja koleżanka która jest u niej od początku też jest zachwycona, i widzę jak pruje do przodu! :D
DżalaMadija
03-11-2009, 15:07
o Kadzirze słyszałam różne rzeczy, nigdy mnie nie uczyła więc nie będę wypowiadać swojego zdania na ten temat, a jeśli chodzi o jej pokazy - nie zachwycają mnie(tzn. jest w nich pomysł, ale do mnie nie trafia:P) ale raz słyszałma jak sama Kadira mówiła, że była na zastępstwie i uczyła układu(który sama znała- widziałam jak tańczyła) i nie potrafiła wytłumaczyć dziewczyną jakiegoś ruchu i "wybroniła" się tym, że "w grupach zaawansowanych inaczej się go uczy i ona nie umie wytłumaczyć go podstawowej" no to mnie trochę zraziło do niej, ale nie zmienia to faktu, że pomysły na choreografię ma niebanalne:D
Kadira jest bardzo profesjonalną nauczycielką, ale może się komuś nie podobac, to jasne, że każda z nas ma prawo wyboru co do swojej instruktorki...nieładnie przytaczac na forum jakiś plotek typu-słyszałam jak Kadira mówiła, a nie mówiła i co potrafiła, zatam skoro Cię nie uczyła DżalaMadijo, to nie powinnaś zabierac głosu w tej dyskusji. Oczywiście odnośnie pokazów-każdy ma swój gust i każdemu co innego się podoba.
Byłaś tak długi czas związana ze mną i z moją szkołą, że dobrze się stało myślę, iż czas najwyższy na zmianę instruktorki, ja popieram jak najbradziej to, by uczyc się wiele i od wielu osób. Zatem powodzenia życzę.
Co do Renu, jako że przez wiele lat byłam instruktorką w tej szkole, to moja nieobecnosc na praktitach była spowodowana tym, iż ja nigdy nie dostałam odgórnego roporządzenia, że mam byc na tych zajęciach i nigdy nie zgadzałam się na prowadzenie ich, a poza pracą tam, miałam też swoje pokazy i zajęcia, zatem trudno bym zjawiała się tam dodatkowo...
Iria kiedys sie zaziebila i zastapila ja wlasnie Kadira :)
Mialysmy wecz ekspresowa powtorke tego co do tej pory sie nauczylysmy, plus laczenie elementow. Na sam koniec zrobila cos nowego: osemki! Udreka! W pewnym momencie Kadira podeszla do mnie i zaczela mi krecic biodrami, by pokazac jak to zrobic. To mi sie u niej szczegolnie spodobalo. :)
Iria wymiata! \m/ xD
DżalaMadija
04-11-2009, 16:22
Kadira jest bardzo profesjonalną nauczycielką, ale może się komuś nie podobac, to jasne, że każda z nas ma prawo wyboru co do swojej instruktorki...nieładnie przytaczac na forum jakiś plotek typu-słyszałam jak Kadira mówiła, a nie mówiła i co potrafiła, zatam skoro Cię nie uczyła DżalaMadijo, to nie powinnaś zabierac głosu w tej dyskusji. Oczywiście odnośnie pokazów-każdy ma swój gust i każdemu co innego się podoba.
Byłaś tak długi czas związana ze mną i z moją szkołą, że dobrze się stało myślę, iż czas najwyższy na zmianę instruktorki, ja popieram jak najbradziej to, by uczyc się wiele i od wielu osób. Zatem powodzenia życzę.
Nie pisałabym tego gdyby tak rzeczywiście nie było, ale słyszałam to z jej ust(gdyby były to pogłoski zasłyszane od kogoś nie zamieszczała bym tego na foru), nie dodałam, że choreografia o której mówiła była bollywoodzka(dlatego tez nie podważam jej profesjonalizmu w bd), czyli nie do końca jej specjalizacja:) nie mam zamiaru o nikim snuć plotek, piszę o moich odczuciach, osoby (moje znajome), które się u niej uczyły nie polecały mi jej dlatego zapisałam się do Twojej grupy, bo byłaś najbardziej kompetentna nauczycielką w al-marze(jeśli tak nie jest wyprowadź nie z błędu), ale teraz widzę, że faktycznie długie uczenie się u jednej osoby rozwija na pewno mniej niż zmienianie nauczycieli, dlatego teraz żałuje, ze nie posłuchałam Twojej rady dużo wcześniej:) teraz staram się uczestniczyć w zajęciach i warsztatach najróżniejszych instruktorek:)
Tzn. może użyłam złego słowa - nie uczy źle, tylko uczy inaczej niż ja tego potrzebuję ;D. Ogólnie Kadira jest bardzo miłą osobą i lubię oglądać ją w tańcu, ale jak dla mnie - przyzwyczajonej jak na razie do jednej instruktorki - było za szybko i za mało "wykładu". Co wcale nie podważa jej profesjonalizmu przecież, na wschodzie podobno właśnie tak się naucza - przez naśladownictwo, a nie tłumaczenie, jak zrobić dany ruch. Tak przynajmniej gdzieś przeczytałam ;). W każdym razie nie miałam na celu nikogo obrazić.
Cóż, każda z nas powinna wybrać sobie taką instruktorkę jaka jej najbardziej odpowiada. Kadira jest, moim skromnym zdaniem, rewelacyjna i będę stała za nią murem:) Oczywiście nie neguję tego, że któraś z Was może mieć inne zdanie, ale przyznajmy, że bardziej fair jest oceniać kogoś widząc go co tydzień na zajęciach niż raz jeden na zastępstwie.
DżalaMadija
04-11-2009, 23:12
oj już sobie odpuśćmy to nie jest konkurs na najlepsza instruktorkę w kraju, tylko opinie "kogoś z internetu", jak ktoś będzie chciał to sprawdzi sam jaką Kadira jest instruktorką...
Ależ jak najbardziej! Cóż, to nie licytacja i konkurs, ale miejsce na wyrażanie własnych opinii. Ja wyraziłam swoją, Ty swoją. Koniec.
Kadira była moją pierwszą nauczycielką i bardzo sobie ją cenię: I jako osobę, jako tancerkę i jako pedagoga właśnie. Kadira jest jedyna w swoim rodzaju: zajęcia z nią to nie tylko intensywny trening fizyczny ale i dla wielu kobiet niezwykła zachęta do dalszej nauki - czują sie w końcu akceptowane w swojej fizyczności, w swojej kobiecości (nie celowo użyłam tego terminu :) ). Wielokrotnie byłam świadkiem jak jej pokazy działają na oglądające ją panie... Oby wielu z nas KIEDYKOLWIEK udało się wzbudzić aż TAKI podziw i entuzjazm :), umieć tak zachęcić...
Muszę napisać kilka niepochlebnych słów o Rivierze,w końcu ruszył kurs na który czekałam 2 miesiące,czekałam bo zalezało mi aby chodzić na zajęcia do Basi Ilczuk.Okazało się jednak na pierwszych zajęciach,że Basi nie ma,zastępuje ją jakas dziewczyna..Ok,rozumiem tylko czemu nie poinformowano mnie przed zajęciami,że jest zastępstwo?A druga sprawa to taka,że dziewczyna która zastępowała Basię spóźniła się 30,tak trzydzieści!! minut,oczywiście przeprosiła itd,rozumiem że każdemu coś może wypaść ale zajęcia zostały przedłużone o 3 (trzy!!) minuty.Rozumiem,że to nie jej wina tylko tego,że w sali za chwilę miały być następne zajęcia.Ale mimo wszystko płacę 40 zł za 1,5 godziny zajęć a nie za godzinę.Czuję się wkurzona i oszukana.
ojej, no to faktycznie Yildiz, miałaś pecha, ale może daj im jescze ! ostatnią szanse, no wiesz,wypadki się zdażją. a może policzą mniej za następny karnet?
avocado2
13-12-2009, 10:37
To ja może dodam od siebie kilka słów o Egurrola Dance Studio w Warszawie, oddział na Tarchominie. Zajęcia trwają godzinę i 15 minut.
Chodzę na zajęcia u Ani Mossakowskiej - wiem, że Ania prowadzi też zajęcia w innych warszawskich szkołach, jest uczennicą Jasmin Mazolum.
Nie mam porównania, bo tańczę od niedawna (niespełna 3 miesiące), ale jestem bardzo zadowolona z zajęć z Anią. :)
Przede wszystkim - bardzo cierpliwa, spokojna, życzliwa. Nie krzyczy i nie wytyka błędów, tylko podchodzi indywidualnie i każdej potrzebującej po cichu pokazuje właściwy ruch. Pasuje mi jej temperament.
Zajęcia zazwyczaj mają określoną strukturę - rozgrzewka, improwizacja, poznawanie nowego ruchu, włączenie nowego ruchu do naszego "mini układu". Każdą nowość najpierw ćwiczymy na sucho, potem z muzyką, a potem doklejany jest do choreografii. Uważam to za świetny pomysł, bo dzięki tej choreografii od razu uczę się łączyć ruchy, pilnować postawy, rąk, wzroku, itd. A za miesiąc będę miała gotowy układ do zatańczenia w razie potrzeby. :rolleyes:
Bardzo mi się podoba, że Ania każe nam tańczyć również tyłem do luster, albo dzieli nas na dwie grupy, które tańczą naprzeciwko siebie. Znakomicie ćwiczy to orientację "w terenie", dzięki temu umiemy tańczyć układ bez podpórki w postaci luster. ;)
Dzięki improwizacji widzimy jak fajnie można łączyć ruchy, jak "płynąć" w tańcu. Naprawdę zajęcia są przemyślane. :D
Co do samej szkoły - nie narzekam. Wielkość sali odpowiednia, szatnia trochę ciasna, ale ujdzie. Łazienki z prysznicami. Jeden mankament - sale bez klimatyzacji. Jeden wiatrak w rogu, to wszystko. :suspicious:
an najma
szukałam dzisiaj tej szkoły, ale wrocław jest strasznym miastem, bo jak można nazwać ulice tak podobnie (kraińskiegi i krasińskiego) i jeszcze w tej samej części miasta :/
przyznaje, że mi nawet przez myśl nie przeszło, ze jestem na złej.
zgubiłam się, zmarzłam i jestem nieszczęśliwa z tego powodu.
jutro podejście drugie. może się uda...
od której jest tam czynny sekretariat (czy coś w tym stylu i funkcji )?
wrocław jest tragiczny.
to jedyne miasto, w którym potrafię się zgubić i moja dezorientacja w terenie sięga zenitu
Muszę napisać kilka niepochlebnych słów o Rivierze,w końcu ruszył kurs na który czekałam 2 miesiące,czekałam bo zalezało mi aby chodzić na zajęcia do Basi Ilczuk.Okazało się jednak na pierwszych zajęciach,że Basi nie ma,zastępuje ją jakas dziewczyna..Ok,rozumiem tylko czemu nie poinformowano mnie przed zajęciami,że jest zastępstwo?A druga sprawa to taka,że dziewczyna która zastępowała Basię spóźniła się 30,tak trzydzieści!! minut,oczywiście przeprosiła itd,rozumiem że każdemu coś może wypaść ale zajęcia zostały przedłużone o 3 (trzy!!) minuty.Rozumiem,że to nie jej wina tylko tego,że w sali za chwilę miały być następne zajęcia.Ale mimo wszystko płacę 40 zł za 1,5 godziny zajęć a nie za godzinę.Czuję się wkurzona i oszukana.
Niestety przy całym dobrodziejstwie Riviery (trzy miejscówki, dużo grup i dużo terminów do wyboru, naprawdę kompetentne instruktorki) ma też minus - właśnie zarządzanie. Moim zdaniem wszystko się rozbija o niekompetentnych pracowników i to raczej na wyższym szczeblu niż recepcja - tam z kolei dziewczyny zmieniają się jak w kalejdoskopie, nic dziwnego, że zanim osiądą w nowej pracy i się nauczą już jest ktoś nowy (a skoro się tak często zmieniają to znaczy, że coś jest nie tak wyżej - albo kiepskie pensje albo dają im w kość).
Do Riviery chodzę już jakiś czas i wiem jedno - należy zawsze jak masz zastrzeżenia mówić o tym w recepcji lub pisać maila (podpisuj się jako "stała klientka"), oni naprawdę oddają kasę i można negocjować, ew. prosić o wsparcie instruktora - my kiedyś np czekałyśmy na zajęcia, tylko 4 dziewczyny opłaciły zajęcia, po 30min okazało się, że jednak więcej dziewczyn zapłaciło (błąd recepcji) i możemy tańczyć, wtedy Basia poszła do recepcji i w ramach przeprosin dostałyśmy darmowe wejście na shishę night.
An Najma [an nadżma]
15-12-2009, 09:06
an najma
szukałam dzisiaj tej szkoły, ale wrocław jest strasznym miastem, bo jak można nazwać ulice tak podobnie (kraińskiegi i krasińskiego) i jeszcze w tej samej części miasta :/
przyznaje, że mi nawet przez myśl nie przeszło, ze jestem na złej.
zgubiłam się, zmarzłam i jestem nieszczęśliwa z tego powodu.
jutro podejście drugie. może się uda...
od której jest tam czynny sekretariat (czy coś w tym stylu i funkcji )?
wrocław jest tragiczny.
to jedyne miasto, w którym potrafię się zgubić i moja dezorientacja w terenie sięga zenitu
bardzo nam przykro, że trafiłaś na Kraińskiego :( to dużo mniej popularna ulica niż Krasińskiego no ale już kiedyś jednemu naszemu kursantowi też to się zdarzyło... Jeśli chcesz wiedzieć dokładnie jak do nas trafić - skorzystaj z mapy google (http://mapy.google.pl/)wpisując tam An Najma, wyskoczy dokładna lokalizacja szkoły. Krasińskiego jest równoległa do Podwala z jednej strony i Pułaskiego z drugiej, łączy się skrzyżowaniem z Oławską i Traugutta.
Wejście do szkoły przez bramę wjazdową przy ul. Krasińskiego 15, idąc od strony Galerii Dominikańskiej, za sklepem "Żabka" i "Psia Kość" należy skręcić w prawo w bramę.
Tutaj (http://www.an-najma.pl/contact.php) znajdziesz zdjęcie wejścia. Szkoła jest czyna od 16:30 do 21 lub 22 w zależności od dnia. Gorąco zapraszamy. Jakbyś miała jakieś pytania, pisz śmiało przez forum lub formularz kontaktowy na www.an-najma.pl (http://www.an-najma.pl). :)
wrocław jest strasznym miastem, bo jak można nazwać ulice tak podobnie (kraińskiegi i krasińskiego) i jeszcze w tej samej części miasta :/[...]
wrocław jest tragiczny.
to jedyne miasto, w którym potrafię się zgubić i moja dezorientacja w terenie sięga zenitu
W Krakowie obok siebie są ulice Reymana i Reymonta...
A na dodatek dwie ulice Żeleńskiego: Władysława i Tadeusza "Boya" - na dwóch różnych krańcach miasta.
Mam nadzieję, że następnym razem trafisz na zajęcia :)
już wiem gdzie to jest. google mi pomogły :]
zgłoszę się jutro, bo przyznaję, że dzisiaj mi z głowy wyleciało :embarrest:
Czy zna ktoś może szkołę Hayfa Hazine w Krakowie alba instruktorkę, która tam uczy? Chciałabym się tam zapisać na zajęcia tańca brzucha dla początkujących i zastanawiam się, czy jest to dobra szkoła. :)
klymenystra
16-12-2009, 00:02
Ciri taniec Hayfy mozesz sobie obejrzec na youtube i w weekendy na zywo w Shishy :) Jako instruktorka ma bardzo rozne opinie, wiec na pewno warto sie przejsc i sprawdzic :)
Czy ktos cos wie o tribalu u Yolandy w Krakowie?
Yola zakończyła karierę w Novej- ale to pewnie wiesz...... tylko coś o tej jej szkole cicho, więc nie wiem czy to już? Na ulicy Lubicz miała być Akademia tańca i walki (albo walki i tańca:) ), teoretycznie od listopada. W praktyce nadal nic nie wiadomo.
Co do Hayfa Hazine, najlepiej na własnej skórze stwierdzić. Ja uczęszczam od ponad roku i zyję, al nie wiem czy to cokolwiek znaczy dla Ciebie ciri. Sposób uczenia, atmosfera, tempo w każdej szkole jest inne i warto samemu poszukać tego, co najbardziej nam odpowiada.
Rashidah
18-12-2009, 15:32
witam
ja z pewnoscia polece szkole tanca Sempre w Krakowie, do ktorej uczeszczam juz od sierpnia i raczej niepredko z niej zrezygnuje;) wczesniej mialam okazje uczyc sie w:
- Ananday (niby mowili, ze ilosc miejsc na zajeciach jest ograniczona, ale jak sie przyszlo na zajeciach to sala byla przepelniona, doslownie czlowiek na czlowieku, nie mowiac juz o kursie skrzydel, na ktore zapisali 40 osob! i to jeszcze w sali na ul. Paulinskiej, gdzie byl Ananday przez jakis czas, nie mowiac o nieprzyjemnej pani wlascicielce, ktora uczestnikow kursow, ze sie tak wyraze, miala w glebokim powazaniu, rozwiazywala kursy jak jej sie podobalo, nie raczac zawiadamiac o tym jej uczestnikow),
- Nova (mala sala, troche przytlaczajaca, na niewielka grupe osob, szatnia rowniez mala z szafkami posrodku),
- DanceFloor (ladna sala, ale bez okien, troche przytlaczajaca, polozona kawalek od centrum, aczkolwiek nie przekonalo mnie to do uczestniczenia w zajeciach),
- Pade (grupa wzajemnego uwielbienia ukierunkowana na salse, dlatego inne kursy traktowane sa tam po macoszemu, zdarzalo sie, ze przychodzilam na zajecia i nie raczyli powiadomic, ze sie nie odbeda, pomimo tego, ze zapisywali sobie 3razy dane kontaktowe, ogolnie kiepsko zorganizowani, ich strona internetowa to przyklad w jaki sposob strona szkoly tanca nie powinna wyglada, ciezko tam znalezc jakiekolwiek informacje)
Natomiast w Sempre czuje sie bardzo dobrze. Sale sa dwie. Jedna duza, na ktorej mozna tanczyc ze skrzydlami nie martwiac sie, ze komus zrobimy krzywde. Na razie lustra sa na jednej scianie aczkolwiek wlasciciele szkoly (przesympatyczni mlodzi ludzie) mysla nad zamontowaniem luster na najdluzszej scianie. Sala jest regularnie sprzatana (tancze przewaznie w bialym stroju, wiec zwracam na to szczegolna uwage;)). Bardzo fajnie rozmawia sie takze z obsluga szkoly. Szatnie sa duze i przestrzenne. Szafki zamykane na kluczyk. Sa lawki i cztery pufy (tak przynajmniej jest w szatni damskiej;)), na ktorych mozna sobie spokojnie usiasc.
Mamy takze mozliwosc zostawienia swoich rekwizytow w szkole, bez potrzeby ciaglego noszenia ich na zajecia (ja mam tam juz zostawiona tace, swieczke, hulahop, woale... itd)
takze negocjujemy godziny odbywania sie zajec, tak aby nie kolidowaly z innymi naszymi zajeciami itp
od pewnego czasu mamy stala grupe osob na zajeciach, ktora przeistoczyla sie w grupe festiwalowa, zawsze mozna sie dopisac gdyby ktos mial ochote, a po zajeciach idziemy czasami na pogaduchy do knajpy, ot taka integracja;)
generalnie atmosfera jest super
I moze ostatnia uwaga, pisze to jako 100% uczestniczka zajec odbywajacych sie w tej szkole:D
W wigilijny wieczór , rozmawiałam sobie z moją siostrą, która od kilku miesięcy uczy się TB, na temat szkoły do jakiej uczęszcza itp. Generalnie cieszę się, że chodzi tam gdzie chodzi, do tańca ma talent i naprawdę wiele ruchów świetnie jej wychodzi, będą z niej ludzie. Ale dziś rano, kiedy dzieciarnia bawi się otrzymanymi zabawkami, przeglądam sobie w necie informacje na temat różnych szkół w Polsce. Co mnie zadziwia ( oprócz bardzo dziwnych niekiedy informacji na temat historii tańca brzucha O_o ) to tzw "wiek tańca" instruktorek. Ja rozumiem, że każda z nas uczy się swoim tempem, ale rok tańca to chyba za mało, aby zabierać się za uczenie innych? A takie reklamujące się instruktorki spotkałam . Ja uczę się TB dwa lata z kawałkiem i widzę, że jestem coraz głupsza, bo "im dalej w las tym ciemniej". Cały czas sama mam potrzebę szkolenia się i dokształcania. Nie zamierzam jeszcze długo zabierać się za uczenie innych ( no chyba, że na szczególną prośbę zainteresowanych, którzy chcieliby się ode mnie czegoś nauczyć :D ) Moim skromnym zdaniem, jeśli na stronie jest napisane, że instruktorka tańczy rok, czy półtora roku TB, to zbyt wiele się od niej nie nauczymy .
klymenystra
25-12-2009, 10:30
Mysle, ze to zalezy od instruktorki - jesli ktos sie uczyc rok raz czy dwa razy w tygodniu, to faktycznie, jest to niewiele. Ale znam instruktorki, ktore zaczely uczyc po mniej wiecej roku - tanczac przez ten rok codziennie, przez kilka - czasem kilkanascie godzin - to jest bardzo duzo. Oczywiscie, warunek jest taki, ze nadal sie rozwijaja - jezdza na warsztaty, ucza sie np z filmikow itd. I wazny jest tutaj talent - taneczny i pedagogiczny.
Sa w Krakowie dwa takie przypadki instruktorek po roku, ktore niewiele soba reprezentuja - jedna z nich obiektywnie nawet tanczy niezle, ale widac, ze jest to wyuczony taniec - ona prawdopodobnie ma jakis talent, wiec jeszcze troche i zacznie byc dobra tancerka i nauczycielka. Druga - no coz - zgarbiona postawa, nieszczegolna izolacja... Sa jej uczennice, ktore po kilku miesiacach ja wyprzedzaja.
Porownuje te trzy przypadki - talent,praca z wlasnym cialem, praca z tancem, ciagly rozwoj u roznych instruktorek to chyba podstawa, jesli ktos zaczyna uczyc po krotkim czasie. I oczywiste jest, ze taka instruktorka o tancu bedzie wiedziala duzo mniej, niz taka np Ania Redlin :) Dlatego wazna jest tez pokora, zachecanie uczennic do ksztalcenia sie takze gdzie indziej.
W trosce o dobrą taneczną edukację mojej siostry sprawdzam sobie info o Szkole " Studio Tańca i Aerobiku Body Language" w Zielonej Górze. Z opowieści mojej siostry i z efektów pracy jej nauczycielki , którą jest bodajże nasza forumowiczka Malikah(Alexa) , jestem bardzo zadowolona. Fajnie, że Malikah się sama dokształca, jeździ na warsztaty ( wyśledziłam ją :D ) . Chętnie obejrzałabym sobie jej filmik jakiś, ale nie znalazłam w necie. Pozdrawiam Malikah ;)
A ja chyba jednak zdecydowałam się zapisać na zajęcia. Kraków obfituje w oferty ale dla mnie najwazniejsza jest odległość. Jako, że mieszkam w okolicach Plazy w Krakowie to rozpatruję dojazd albo do NCK albo do Sakura. Cenowo atrakcyjniejszy jest Nck i plusem jest tez to, że chodze tam rownież na pilates. Ktoś może chodził do której z tych szkół?Może mi coś doradzić? Na razie chce się przekonac czy ten taniec jest dla mnie, nie chce się skupiać na karierze itd
klymenystra
06-01-2010, 13:56
W Sakurze uczy Patrycja, prawda? Mialam z nia jedne zajecia - bardzo ciekawe, duzo ladnych elementow, tlumaczonych technicznie, choc moze brakuje jej (mlodziutka jest jeszcze) cechy, ktora jest wazna u kazdego nauczyciela - tlumaczyc kilka razy bez proszenia i do znudzenia ;D Ale na pytania odpowiada jak najchetniej, przy okazji jest przemila. Wiem, ze ciezko oceniac po jednych zajeciach, ale polecam.
Niedaleko Sakury, na Orlat Lwowskich jest tez Sihir, tam uczy Rozalia i jeszcze dwie inne dziewczyny - w Sihirze pierwszy raz bylam wczoraj, ale Rozalie znalam wczesniej z Anandaya i tez bardzo polecam.
ladyhawke
06-01-2010, 14:32
Niedaleko Sakury, na Orlat Lwowskich jest tez Sihir, tam uczy Rozalia i jeszcze dwie inne dziewczyny - w Sihirze pierwszy raz bylam wczoraj, ale Rozalie znalam wczesniej z Anandaya i tez bardzo polecam.
Hmm przegapilam Cie wczoraj?, widziałam Anie spóźniona, tylko mi migła, nawet czesc nie odpowiedziała.
Jesli chodzi o Sihir, kameralna salka i kameralne grupy, w związku z tym tez prawie indywidualne podejscie do kazdej uczennicy, bo widac nas wszystkie i to co wyprawiamy. Rozalia jest kipiaca dobra energia osoba i do tego jeszcze ma anielska cierpliwość. Moge też polecić Patrycje, bardzo sympatyczna osóbka, dla mnie moze za szybka, ale to ja chyba za wolna jestem.
W NCK uczy Sakina- jak najbardziej polecam, prowadzi czasem zastępstwa u mnie i dziewczyny ją chwalą;)
Hm, nie znalazłam Sakiny w NCK. Pracuje jedynie pani Ada W., ale koleżanki ostrzegły mnie, że już tutaj na forum był poruszany ten temat i to dość niekorzystnie.
Pracuje też Adriana T., ale ją miałam okazję oglądać na żywo z osobami rozeznanymi w temacie więc obaw nie mam. I chyba przymierze się do tych zajęć, chyba, że podpowiesz mi gdzie szukac Sakiny itd itp
Adriana to Sakina :) I ze swojej strony też polecam, jej występy czarują :rolleyes:
ladyhawke
20-01-2010, 12:13
Namila jesli mieszkasz w okolicach Plazy to polecam, szkołe "Sihir" www.sihir.pl, i Rosalie, jak juz pisalam jest kameralnie, podejscie indywidualne, Rosalia jest instrutorka nieslychanie cierpliwa, ale tez wymagajaca. Kazdy ruch jest objasniany, i rokladany na "czesci pierwsze", zwraca szegolna uwage na wlasciwa postawe, na piekne rece, dopinguje do pracy, nie krzyczy i nie krytykuje, poswieci czas po zajeciach, i cierpliwie wytlumaczy jesli cos jeszcze nie wiesz.
klymenystra
20-01-2010, 12:34
Rosalia pokrzykuje ;) Ale to jest raczej mile :)
Wiem, że tam jest Sihir, wiem równiez o szkole Sakura ale uczęszczam na pilates do NCK więc nie chce mi się jeździć we wszystkie strony. Wolę załatwić wszystko w jednym miejscu - jeśli mi się nie spodoba - pomyślę o czymś innym. Na szczescie mam kolezanki, które już co nieco łyknęły tańca więc liczę na ich pomoc w ocenie zajęć. Spróbować nie zaszkodzi :) a jak zaszkodzi to na pewno się o tym dowiecie :)
hej,
moze ktoras z Was uczyla sie tb od p. mossakowskiej?
jak wygladaja zajecia? warto?
pzdr.
szarlotka
16-02-2010, 14:59
z tego co wiem, była/jest uczennicą Jasmin Mazloum, pewnie ma zatem bardzo dobre przygotowanie :)
avocado2
16-02-2010, 14:59
Witaj,
Tak, ja jestem uczennicą Ani od bodajże października 2009. Jestem BARDZO zadowolona.
Ania to bardzo ciepła i spokojna osoba. Jest bardzo cierpliwą nauczycielką, pełną sympatii dla swoich uczennic.
Ja chodzę na Tarchominie do Egurrola Dance Studio - raz w tygodniu.
Zajęcia zawsze mają podobny przebieg:
- rozgrzewka
- improwizacja (Ania tańczy, a uczennice starają się naśladować jej ruchy) trochę z tego wychodzi ATS, haha. Dzięki temu ćwiczymy refleks, a także tego jak łączyć ze sobą ruchy.
- poznawanie nowego ruchu/ruchów - długo i cierpliwie powtarzamy nowość
- włączenie nowego ruchu do układu choreograficznego (dzięki temu po 4 miesiącach nauki mogłyśmy wystąpić na pokazie z gotowym układem, szlifowanym od początku nauki :D)
- znów improwizacja
Jeśli będziesz miała dodatkowe pytania, to wal śmiało! :)
dzieki wielkie za odpowiedzi!
ja wlasnie chce sie zapisac tez do eds na tarchominie:)
wolalam zapytac o instruktorke,bo bedzie to moja pierwsza stycznosc z tancem brzucha i nie chce zle trafic, zeby sie nie zrazic.
Miałam styczność z Anią gdy w zespole wprowadzała swoje choreografie - jest świetna, przesympatyczna, jest świetnym pedagogiem i tworzy prześliczne choreografie!
Niestety, okazalo sie, ze 'moja' grupa nie ruszy z powodu malego zainteresowania:(
teraz mam wybor: riviera z Joanna Suska lub eds z Jasmin Mazloum.
jakies sugestie?
ja jestem kompletnie zielona w temacie tb/ instruktorek, wiec bardzo prosze o rade.
Niestety, okazalo sie, ze 'moja' grupa nie ruszy z powodu malego zainteresowania:(
teraz mam wybor: riviera z Joanna Suska lub eds z Jasmin Mazloum.
jakies sugestie?
ja jestem kompletnie zielona w temacie tb/ instruktorek, wiec bardzo prosze o rade.
Suzy6, na tak zadane pytanie możesz otrzymać kompletnie przeciwstawne opinie, które nie pomogą Ci w wyborze szkoły.
Polecam Ci poradnik na ten temat z naszego forum:
Poradnik - wybór szkoły tańca dla początkujących (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=253)
suzy6, ja bym radziła zacząć od odpowiedzenia sobie na pytanie, czego oczekujesz po zajęciach?
Każda instruktorka ma swój sposób prowadzenia zajęć, swój styl i nie oznacza to, że któraś jest "lepsza" lub "gorsza". Po prostu - któraś może być bardziej lub mniej odpowiednia dla Ciebie na danym etapie edukacji tanecznej.
Stąd, jak Admin napisał, opinie mogą być różne.
Jak juz wspomnialam, jestem kompletnie zielona w temacie tb.
jedyne,czego oczekuje od zajec, to intensywnosc. musze sie zmeczyc,zeby czuc satysfakcje <bez ktorej nie widze sensu robienia czegokolwiek:)>. dosyc szybko 'chlone' nowe kroki < mam juz jakies 'doswiadczenie taneczne'> i np. maglowanie 1 ruchu przez cale zajecia nie jest dla mnie.
------------------------------------------------------------------------
poszłam za glosem intuicji i wybralam zajecia z Jasmin.
dzisiaj byly pierwsze. jestem zachwycona!
baaaardzo mi odpowiada styl prowadzenia zajec, sama osoba Jasmin, a najbardziej, oczywiscie, taniec.
prawde mowiac, nie myslalam,ze to takie trudne...! a tu zonk :)
Od dwóch tygodni uczęszczam na kurs do Novej w Katowicach. Jedyne zajęcia, które mi się komponowały jako tako z uczelnią są z Katarzyną Żak (notabene wcześniej miały być z Anna Rulecką). Szukałam w internecie, ale nie znalazłam nic na ich temat, może któraś z Was słyszała o mojej aktualnej instruktorce, czyli Katarzynie Żak? :)
Poszukuję szkoły tańca na terenie Katowic,Chorzowa i Rudy śląskiej! oprucz NOWEJ I szkoły Suraiy bo zajecia dla początkujących zaczna sie gdzię w pażdzierniuku.Chciała bym zacząć naukę w od juz lub w najbliższym czasie.
Bardzo będe wdzięczna za polecenie mi kogos dobrego.
Poza szkołą Suraiyi i Novą, w której uczy Jej Doskonałość Jamilah (a także Thasis i Daria, ale ich nie znam, pewnie też są dobre) chyba nie ma zbyt dużego wyboru... Napisz do Suraiyi, o ile wiem, zajęcia dla początkujących są i teraz.
Poza tym dbaj o pisownię.
Nie, Suraiya nie ma teraz grupy początkującej. A Jamilah, Thasis i Daria uczą w Novej ;).
Nie, Suraiya nie ma teraz grupy początkującej.
A, to przepraszam, na podstawie innego wątku wyciągnęłam niewłaściwe wnioski ;)
A Jamilah, Thasis i Daria uczą w Novej ;).
Owszem, uczą, dokładnie to napisałam :)
A poza Novą i Suraiyą to jeszcze na pewno jest Nesajem, uczennica Saidy. Uczy w Śląskiej Szkole Tańca czy jakoś tak.
chmurrrka
19-05-2010, 21:32
Od kilku miesięcy chodzę na zajęcia do Samiry - Ani Mendak. Aktualnie prowadzi lekcje w Klubie pod Kolumnami. Więcej info możecie znaleźć na jej stronie internetowej.
Jest cudownie!!! Widzę po sobie spory postęp
Powoli pracujemy na każdym krokiem. Co najważniejsze, nie ma myślenia w stylu: pokażę wam mnóstwo figur, a to jak je sklecicie, to już inna sprawa. Ćwiczymy fajną choreografię, Ania wytłumaczyła dokładnie i przemaglowała z nami każdy element.
Od początku nacisk na ręce, pracę dłoni i całościowy wyraz.
No, mam nadzieję, że któraś z Was niebawem, albo w przyszłym semestrze do nas dołączy :)
monika-b
14-06-2011, 15:15
Dziewczyny ,ja jestem po kilku zajęciach w tej szkole i moge ja naprawde z czystym sumieniem polecic
http://www.taniec-brzucha.waw.pl/
zwłaszcza ze własnie ruszyły zajęcia dla grupy niezaawansowanej,wiec chcetnie sie poznamy ;)
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.