PDA

Pokaż pełną wersję : "To serce tańca orientalnego" z Ehabem Atią rozmawia Roksolanka



Admin
03-09-2007, 23:30
Majowe warsztaty z Ehabem Atią z raks assaya w warszawskim NTF-ie były znakomitą okazją do porozmawiania o rzeczach naprawdę ważnych: o istocie raks sharki, o klasyce, shaaby i beledi, a także o wspólnym problemie nazwanym umownie: „Shakira-style” – o tym wszystkim i wielu innych kwestiach w wywiadzie przygotowanym przez Roksolankę.




„To serce tańca orientalnego”

Z Ehabem Atią rozmawia Roksolanka (Warszawa, maj 2007).


http://www.belly-dance.pl/forum/../images/stories/artykuly/Ehab.jpg



Ehab Atia – nauczyciel tańca orientalnego i arabskich tańców folklorystycznych. Egipcjanin, wykształcony w Kairze, na stałe mieszkający w Niemczech – w Monachium prowadzi własne studio taneczne „El Karnak”. Twórca przedstawień tanecznych, uczestnik najbardziej prestiżowych festiwali orientalnych. Jeden z pierwszych nauczycieli zagranicznych, który prowadził w Polsce warsztaty raks sharki i raks assaya, pierwszy który uczył tańca andaluzyjskiego.


Roksolanka: Zacznijmy od pytania podstawowego. Co to jest raks sharki?

Ehab: Niektórzy uważają, że dawno temu kobiety tańczyły w ten sposób w czasie ciąży, bo te ruchy pozytywnie wpływają na dziecko. Z drugiej strony, to taniec, w którym w szczególny sposób ujawnia się kobiecość. Gdy kobieta tańczy, tworzy sztukę, a zarazem staje się bardziej zmysłowa.

R.: W tańcu orientalnym jest sporo elementów z folkloru egipskiego, czy coś jeszcze oprócz nich?

Ehab: Tak, wiele figur, ruchów ma rodowód ludowy, ale także np. sagaty. Dawno temu używały ich Ghawazee, Cyganki. Gdy tańczyły na ślubach lub w trakcie jakiś świąt, dźwięk sagatów oznaczał: „Tu jest zabawa.”

R.: Więc to był rodzaj zaproszenia?

Ehab: Tak. Podobnie jak zaghareet. W każdym razie - z wielu egipskich tańców folklorystycznych wymieszały się różne elementy, sposób poruszania się, figury i razem złożyły się na taniec orientalny – raks sharki.

R.: Czy Twoim zdaniem tancerka brzucha powinna znać egipskie tańce folklorystyczne?

Ehab: Myślę, że tak. Paradoksalnie ten taniec nie rodził się na pustyni, w tym sensie, że nie powstawał w izolacji. Jeśli znasz wiele tańców, masz też większe pojęcie o samym raks sharki. Jeśli masz wyobrażenie o tym, co to jest hagalla, co to jest beledi, co to jest saidi, będzie ci się łatwiej wyrazić w tańcu orientalnym.

R.: Jaki jest twój ulubiony taniec folklorystyczny?

Ehab: Saidi. Taniec z laską. Jest prawdziwie męski. Dobrze się w nim czuję.

R.: A w jakim tańcu lubisz najbardziej oglądać kobietę?

Ehab: W beledi.

R.: Dlaczego?

Ehab: Bo jest słodkie.

R.: To nie jest żadna odpowiedź!

Ehab: Ależ jest! Beledi to tradycja tańca orientalnego, to jego serce.

R.: Czyli nie mamy wyjścia i musimy się jednak beledi nauczyć? A co jest w nim tak pociągającego?

Ehab: Kiedy tańczysz, czujesz się jak na haju.

R.: Masz na myśli narkotyczny haj?

Ehab: Tak, oczywiście. Gdy kobieta pokazuje w tym tańcu swoje ciało, rusza się powoli, wygląda jak żywy cud.

R.: W takim razie co to jest beledi? Poprzednim razem, gdy rozmawialiśmy, powiedziałeś, że to określony rytm, muzyka z akordeonem, uczucie w rodzaju „Patrz na mnie i baw się ze mną” i ozdobniki w tańcu. Czy można tańczyć beledi do jakiejkolwiek innej orientalnej muzyki?

Ehab: Możesz robić wszystko, na co masz ochotę. Ale jeśli chcesz być naprawdę tancerką beledi, musisz tańczyć do odpowiedniej muzyki, choć beledi to raczej uczucie niż konkretne figury.

R.: Skoro już jesteśmy przy definicjach: co to jest shaaby?

Ehab: Shaaby ma dwa znaczenia. Po pierwsze to tyle co: ogólnie folklor, folklorystyczny. A po drugie to rodzaj muzyki nieformalnej... To nie jest muzyka klasyczna, to muzyka drugiej lub trzeciej kategorii, muzyka ulicy. Kiedy tańczysz do muzyki klasycznej, musisz tańczyć klasycznie, kiedy tańczysz do muzyki drugiej lub trzeciej klasy czujesz się bardziej swobodnie, może nawet wyzywająco, prowokacyjnie.

R.: Shabby to tyle co muzyka pop?

Ehab: Nie całkiem. Pop to także Amir Diab – jego muzyka nie jest dokładnie muzyką arabską, bo zawiera również latynoskie elementy. A shaaby jest głęboko arabskie. Gdy tańczysz klasykę, masz określoną postawę, przy shaaby wszystko jest inne. Np. robiąc shimmy ramion w klasyce jesteś wyprostowana, w shaaby pochylasz się nieco do przodu, aby wyeksponować dekolt i zaraz cofasz się, aby widz nie zobaczył jednak za dużo [Ehab wszystko to ilustruje przykładowym ruchem – przyp. R.].

R.: A zatem to są te same figury, ale tańczone w inny sposób?

Ehab: Tak, oczywiście.

R.: Jak stare jest shaaby?

Ehab: Tańczy się je od dawna, ale ostatnio stało się bardziej popularne. To język biedniejszych ludzi, więc było od zawsze. Słyszysz tę muzykę w radiu, na ulicy, wszędzie. Z shaaby jest podobnie jak z sheeshą - sheesha jest tańsza, papierosy są droższe. Ale z drugiej strony tańczenie klasyki może być nudne, a shabby jest zawsze wesołe.

R.: Co Twoim zdaniem wolą ludzi orientu: klasykę czy shabby i beledy?

Ehab: Cóż, klasyczny taniec orientalny jest ładny, ale beledi i shabby są bardziej spontaniczne, są bliższe ludziom.

R.: W takim razie wróćmy do definicji, którą chyba powinniśmy omówić już wcześniej. Co to jest klasyka?

Ehab: To klasyczny współczesny taniec orientalny. Tańczą ją tacy ludzie jak Zaza Hassan, związani z baletem. Twoje ręce muszą być wówczas proste, musisz się poruszać w określony sposób. Jak w tańcu klasycznym. [Ehab przechadza się po restauracji na sposób „klasyczny” i na sposób „beledi”, wzbudzając zainteresowanie pozostałych gości – przyp. Roks.]. Oto, dlaczego nazywamy to klasyką. I oczywiście do tego musi być klasyczna muzyka.

R.: Widzę, że kwestia stylów jest nadzwyczaj skomplikowana.

Ehab: Bardziej niż myślisz. [Ehab śmieje się z przekąsem – przyp. Roks.] W Niemczech mamy jeszcze problem, który nazywamy „Shakira-style”.

R.: W Polsce wiele dziewczyn idzie na pierwszą lekcję z powodu Shakiry. Chcą tańczyć tak jak ona.

Ehab: W Niemczech jest tak samo. Niedawno zadzwoniła kobieta, która nie miała pojęcia o tańcu orientalnym. Chciała, abym zrobił warsztaty ze stylu Shakiry! Odpowiedziałem jej: „Dobrze, ale może w przyszłym roku.” Masz pojęcie, jak zareagowała? „Ojej, nie wiem, czy to w przyszłym roku będzie jeszcze modne...” W Niemczech dziewczyny chodzą w chustach na biodrach po ulicy. Po prostu „Shakira-style”

R.: Co jest najważniejsze z perspektywy uczennic?

Ehab: Najtrudniejsze w tym tańcu są emocje i ekspresja. To jest problem w całej Europie. Kiedyś zapytałem pewną dziewczynę w Niemczech: „Dlaczego jesteś taka nieśmiała w tańcu? W lecie idziesz po ulicy skąpo ubrana i czujesz się swobodnie. W Egipcie od razu wiadomo – oto jest Europejka.” I wtedy odpowiedziała: „Mogę po ulicy chodzić ubrana jakkolwiek, nawet półnaga, ale muszę iść prosto. Nigdy nie chodzę w ten sposób.” [Ehab symuluje rozkołysany krok Arabki – przyp. Roks.] I to jest problem. Arabka ma długą suknię, ale bardzo dobrze wie, jak pochwycić spojrzenie mężczyzny - kołysząc biodrami. I to jest najtrudniejsze w tym tańcu.

R.: A kilka rad?

Ehab: Po pierwsze, musisz rozumieć, co robisz, i wiedzieć dlaczego. Co to znaczy, gdy poruszasz biodrami. Musisz nauczyć się wyrażać uczucia ruchem. Jeśli po prostu wykonasz jakąś figurę, to będzie suche. Po drugie, musisz się cieszyć tym, co robisz i mieć z tego przyjemność. To trzeba lubić.

R.: A co byś poradził dziewczynie, która nigdy wcześniej nie tańczyła?

Ehab: Że taniec orientalny to nie tylko figury i nie tylko choreografia, ale zawarcie w tańcu własnej osobowości. Dam Ci przykład. Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny.

R.: Ale przecież nie mogę udawać, że jestem kimś innym. Moje ciało daje mi określone możliwości ekspresji, ale też ograniczenia.

Ehab: Właśnie. Niedawno jedna z tancerek w Niemczech powiedziała swoim kursantkom, aby nigdy nie uczyły się od mężczyzn. Uzasadniła to w ten sposób, że aby nauczyć kogoś kobiecego tańca, po prostu trzeba być kobietą. Kobieta porusza się w określony sposób, mężczyzna tak nie potrafi. Ale przecież wśród jej własnych uczennic żadna, absolutnie żadna nie rusza się, nawet nie stoi dokładnie tak samo jak ona. Błąd, który uczennice często popełniają, to usilne naśladowanie tej lub innej tancerki. A to się nigdy nie uda. Wydaje się im, że skoro ich nauczycielka robi shimmy w określony sposób, to one muszą identycznie. Ale przecież ty nie jesteś nią. Nigdy nie będziesz tańczyła tak jak ona, ani tak jak ja, ponieważ to twoje ciało. Musisz się czuć w nim wolna. Masz inne uczucia, inaczej wyglądasz. Nie ma więc znaczenia, czy twój nauczyciel jest kobietą, czy mężczyzną. Ważne tylko, aby wiedział, jak tańczyć i aby to kochał.

R.: Dziękuję za rozmowę.


Dziękuję Amayi, Lili i Samirze za cierpliwość, z jaką znosiły zawłaszczenie Ehaba.

Martina27
04-09-2007, 13:12
Super wywiad :-) gratuluję Roksolanko i dziękuję, brawo!!
Esencja najważniejszych prawd, związanych z belly, m.in tych, że taniec brzucha trzeba kochać; żeby dobrze tańczyć trzeba zacząć pracować ze sobą, sobą, własnym ciałem, korzystając z pomocy kompetentnych Nauczycielek i Nauczycieli.

Przyjemna lektura, chcę więcej! :)

Mała tancereczka
05-09-2007, 14:04
Przyłączam się do podziękowań dla Roksolanki :)
Taka wiedza jest nam bardzo potrzebna - najważniejsze zdania dla mnie z tego wywiadu to:


Gdy kobieta tańczy, tworzy sztukę, a zarazem staje się bardziej zmysłowa.
Tak mi się podoba to zdanie ze za pozwoleniem, Roksolanko czy mogę umieścić je w swojej sygnaturce?


Jeśli masz wyobrażenie o tym, co to jest hagalla, co to jest beledi, co to jest saidi, będzie ci się łatwiej wyrazić w tańcu orientalnym.
To do mnie przemawia, im więcej wiesz o całej otoczce, historii tego tańca tym łatwiej Ci tańczyć z pięknym efektem.

Roksolanka (Naima)
06-09-2007, 22:39
Cieszę sie, że wywiad się podobał :)
Od maja musiał swoje odleżeć, bo Ehab jest człowiekiem zapracowanym i nie miał czasu, aby go uczciwie autoryzować. Ale pokazał tekst (w wersji angielskiej) swoim uczennicom, które nastąpiły na niego z niezadowolone:
- "Ehab, dlaczego Ty NAM takich rzeczy nigdy nie powiedziałeś? Dlaczego my tego nie wiemy od Ciebie!""
Na co Ehab odpowiedział ze stoickim spokojem:
-"Bo nigdy nie zrobiłyście ze mną wywiadu."

Domyślacie się mojej szalonej radości, gdy to usłyszałam :D

Dziękuję za pozytywne opinie.
Znaczy się, że warto było :)

Serdeczności
r.

tahira
07-09-2007, 23:52
przyłączam się do pochelbnych opinii o artykule i gratuluję :)

Basinah
08-09-2007, 12:03
Bardzo ciekawy wywiad. Nie wierzyłam, że mężczyzna może tak dużo wiedzieć o tańcu brzucha, to było dla mnie trochę nienaturalne. Jednak, gdy przeczytałam wypowiedzi Ehaba zrozumiałam, że ważne jest też takie spojrzenie "cudzymi oczyma". Widać, że to człowiek kompetentny. Fajny wywiad :D

Farida
13-09-2007, 18:01
Świetny artykuł :-) Roksolanko Gratulacje !!! :-)

Basma
20-12-2007, 11:10
Bardzo interesujący artykuł. Brakuje mi tego typu informacji. Marzy mi się, aby ktoś organizował "wieczorki", w czasie których, w trakcie oglądania slajdów mogłabym sie więcej dowiedzieć o kulturze arabskiej i tańcu.

Atiya
21-12-2007, 00:47
moze bardziej orientujący sie forumowicze mogliby nam polecic jakąs ciekawa literature bysmy mogły pogłebiac wiedze

Basinah
21-12-2007, 06:07
Ja się nic bardziej nie orientuję, ale mogę Ci polecić spis książek, który znalazłam na przedostatniej stronie "Tańca brzucha - Eliksiru życia z Krajów Orientu": (niestety wszystkie po angielsku)
Al Rawi, Rosina-Fawzia (2000), "Grandmother's Secrets: The Ancient Rituals and Healing Power of Belly Dancing". Northampton: Interlink Book.

Carlton, Donna (1995), "Looking For Little Egypt". Bloomington: IDD Books

Lexova, Irena (1999). "A Trade Like Any Others. Famale Singers and Dancers in Egypt". Kair: The American University in Cairo.

Richards, Tazz (ed.) (2000). "The belly dance book. Rediscovering the oldest dance". Concord: Backbeat Press

Sharif, Kati (2004). "Belly dance. A guide to Middle Eastern dance, its music, culture and costume". St Leonards: Allen & Unwin

Stewards, Iris J. (2000). "Sacred Women, Sacred Dance: Awakening Spirtuality Through Movement and Ritual". San Francisco: Inner Traditions International.

Atiya
23-12-2007, 00:59
dziekuje :)
bede potrzebowała duuuzo czasu by je przeczytac juz dawno nie czytałam literatury w języku obcym.. waże że jest już kilka tytułow.. troszke zacięcia i koło wakacji je "połkne" :)

asha
10-12-2008, 12:45
Dzięki za fajny wywiad. Gdyby jeszcze były do tego wklejone migawki wideo zamiast opisów co robił i demonstrował Ehab byłoby SUPER! :D
Co innego przeczytać a co innego zobaczyć:).