Pokaż pełną wersję : Wasze belly dancowe dziwactwa i anegdoty
klymenystra
08-11-2010, 15:18
Shimmy to na pewno rodzaj tańca, potwierdzam.
Ale chyba nie ten opisany w Wiki :)
Opisany w tej Wiki i owszem: http://pl.wikipedia.org/wiki/Shimmy Chociaż począwszy od zdania: Shimmy jako ruch taneczny znany jest w różnych tańcach ludowych robi się trochę śmiesznie;)
Pisałam o tym na poprzedniej stronie ;) Z definicji w polskiej Wiki nie wynika, że to jest taniec towarzyski, a ten artykuł wygląda na kopię tego z Wiki angielskiej, w którym opisano jasno, że to jest RUCH.
Na pewno istnieje również taniec - Żeromski i Klymenystra wiedzą co piszą ;) - ale definicja tego tańca w Wiki się nie znajduje.
Na pewno istnieje również taniec - Żeromski i Klymenystra wiedzą co piszą ;) - ale definicja tego tańca w Wiki się nie znajduje.
Przecież Wiki to nie alfa i omega i nie ma tam mnóstwa rzeczy, które istnieją :D
Pisałam o tym na poprzedniej stronie ;) Z definicji w polskiej Wiki nie wynika, że to jest taniec towarzyski, a ten artykuł wygląda na kopię tego z Wiki angielskiej, w którym opisano jasno, że to jest RUCH.
Na pewno istnieje również taniec - Żeromski i Klymenystra wiedzą co piszą ;) - ale definicja tego tańca w Wiki się nie znajduje.
Nie tylko Żeromski i Klymenystra ;) wystarczy poczytać wspomnienia z okresu 20-lecia wojennego - polskiego na przykład - często tańczą tam shimmy. I jeszcze znalazłam tekst o Gildzie Grey, potwierdzający, że shimmy było osobnym tańcem: http://www.suite101.com/article.cfm/live_and_on_stage/92944, oraz trochę tutaj: http://www.return2style.de/amitanz.htm
Przecież Wiki to nie alfa i omega i nie ma tam mnóstwa rzeczy, które istnieją :D
To tylko oznacza, że nie można łączyć definicji z wiki z tym ustępem Żeromskiego, bo to są dwie różne rzeczy :D
NiezORIENTowana pani do mnie: "A ta Surimi to z Polski jest?" (chodziło rzecz jasna o Suraiyę).
carmenta
17-02-2011, 18:03
Może to nie dziwactwo i nie bellydancowe, ale śniło mi się dziś.....:D
....śniło mi się, że przy okazji jakiegoś warszawskiego spotkania forumowego, Admin chwalił się, jak to chodzi z Amani do szkoły tanga argentyńskiego. I prezentowali się potem na parkiecie. A ja taka zielona z zazdrości siedziałam, bo zawsze chciałam sie uczyć tanga, ale nie mam partnera....:) Za to Admin z różą w zębach do tej pory mi przed oczami stoi :D:D:D
Może to nie dziwactwo i nie bellydancowe, ale śniło mi się dziś.....:D
....śniło mi się, że przy okazji jakiegoś warszawskiego spotkania forumowego, Admin chwalił się, jak to chodzi z Amani do szkoły tanga argentyńskiego. I prezentowali się potem na parkiecie. A ja taka zielona z zazdrości siedziałam, bo zawsze chciałam sie uczyć tanga, ale nie mam partnera....:) Za to Admin z różą w zębach do tej pory mi przed oczami stoi :D:D:D
Piękny sen :lol: ale jak to ze snami bywa daleko mu do zrealizowania :D Amani ledwo mnie przekonała do salsy a tango to już wyższa szkoła jazdy. Obawiam się, że ten taniec jest poza moimi możliwościami ;):D
Z historii "prosto z tacy" :D
Idę do Al-Mary, akurat miałam poćwiczyć układ z tacą, ręce pełne, bo skrzydła, bo stroje, bo torebka, w zębach niosę kwiatek, bo urodziny mamy, więc kupiłam wcześniej... a jeszcze tacę trzeba wziąć! no to co, taca na głowę :D (ach, uwielbiam jak ludzie patrzą jakbym spadła z kosmosu...). Potem wychodzę, część gratów zostawiam w szkole więc ręce mają luźniej, tacę mogę nieć w ręce. Stoję przed przejściem, czekam na zielone, podchodzi facet... "po ile te świeczki?" ja zbaraniałam "słucham?" "no świeczki, po ile pani sprzedaje?" patrzę na niego, siłą powstrzymuję się od śmiechu i mówię że to nie na sprzedaż, a on "a to wszystkiego najlepszego!" :D
Za to właśnie kocham swoją tacę :D
Bashira Qamar
22-02-2011, 16:55
Piękny sen :lol: ale jak to ze snami bywa daleko mu do zrealizowania :D Amani ledwo mnie przekonała do salsy a tango to już wyższa szkoła jazdy. Obawiam się, że ten taniec jest poza moimi możliwościami ;):D
Oj, drogi Adminie, tango argentyńskie jest bardzo przyjemne i choc jakieś większe ewolucje są trudne, to tango to przede wszystkim "sztuka chodzenia". Nie jest tak strasznie trudne jak by się mogło wydawać. I baaardzo warto spróbować. (mówię to ja, ucząca się tanga "na dwie strony")
Rozmawiam z Firyal przez telefon.
- Strasznie mnie dzisiaj ręce bolą, bo noszę te kamienie.
- Jakie kamienie?! (wizja kamieniołomu)
- No, do strojów!!!
Rozmawiam z Firyal przez telefon.
- Strasznie mnie dzisiaj ręce bolą, bo noszę te kamienie.
- Jakie kamienie?! (wizja kamieniołomu)
- No, do strojów!!!
Hahahah, wyobraziłam to sobie :D:thumbsup::thumbsup::thumbsup:
Mój Mężczyzna: A co jest za 2 tygodnie?
ja: Euro Raks!
MM: Euro Rags?!
[Dla nieznających angielskiego: rag - szmata, łach.]
Ishanira
02-03-2011, 14:59
Z historii "prosto z tacy" :D
Idę do Al-Mary, akurat miałam poćwiczyć układ z tacą, ręce pełne, bo skrzydła, bo stroje, bo torebka, w zębach niosę kwiatek, bo urodziny mamy, więc kupiłam wcześniej... a jeszcze tacę trzeba wziąć! no to co, taca na głowę :D (ach, uwielbiam jak ludzie patrzą jakbym spadła z kosmosu...). Potem wychodzę, część gratów zostawiam w szkole więc ręce mają luźniej, tacę mogę nieć w ręce. Stoję przed przejściem, czekam na zielone, podchodzi facet... "po ile te świeczki?" ja zbaraniałam "słucham?" "no świeczki, po ile pani sprzedaje?" patrzę na niego, siłą powstrzymuję się od śmiechu i mówię że to nie na sprzedaż, a on "a to wszystkiego najlepszego!" :D
Za to właśnie kocham swoją tacę :D
Łojojku! Spadłam z krzesła ze śmiechu :D :D:D:D:D:D:D:D Niezła historia, Pan też miał niezłą wyobraźnie :D:D Od razu mi się humor poprawił, dziękuję :D :laugh_001:
Roksolanka (Naima)
02-03-2011, 18:23
Też się uśmiałam. Cudne :)
"taniec glebaniec" hihihihi czyli taniec na podłodze :D
Mam gorączkę i przysnęłam dzisiaj po południu.
Śniło mi się, że tańczę z "woalem" z koca do granego na żywo "Another Brick in the Wall".
Mam gorączkę i przysnęłam dzisiaj po południu.
Śniło mi się, że tańczę z "woalem" z koca do granego na żywo "Another Brick in the Wall".
Hospodi pomyłuj...:p:D;)
scarabee
21-03-2011, 19:59
Hahahaha Vasanto! Ale ja nie lepsza - w Katowicach śniło mi się, że tańczyłam pseudo-baletową fuzję do "Run to you" Whitney Houston ;) I że jeszcze dostałam za to recenzję od Izy ;)
Hospodi pomyłuj...:p:D;)
Koc był polarowy ^^
Scarabee, boskie!
scarabee
21-03-2011, 20:10
A, zapomniałam o clou sytuacji - choreografę w tym śnie zakończyłam drepcząc dookoła własnej osi na czubkach palców bez point - boso ;) I było to całkiem wygodne :P
Layla1700
19-09-2011, 18:24
A ja jakże miałam dzisiaj piękny sen! Śniła mi się nasza Zaina, jako nauczycielka matematyki. Poprosiła mnie do tablicy (myślałam, że chodzi o to żeby zrobic jakies zadanie) a tu okazało sie, że na polepszenie myślenia zrobiłysmy sobie przed całą klasą małą rozgrzewke:D:D
Antalaja
21-11-2011, 13:13
A ja jakże miałam dzisiaj piękny sen! Śniła mi się nasza Zaina, jako nauczycielka matematyki. Poprosiła mnie do tablicy (myślałam, że chodzi o to żeby zrobic jakies zadanie) a tu okazało sie, że na polepszenie myślenia zrobiłysmy sobie przed całą klasą małą rozgrzewke:D:D
Kto by nie chciał takiej bellydancowej nauczycielki, hehe. :D
Od razu lepiej by się myślało po takiej rozgrzewce!
Ja nie pochwalę się żadnym sennym marzeniem, ale opowiem Wam co kiedyś
przydarzyło mi się w pracy:
Siedziałam sobie przy biurku przed komputerem, a że miałam wolną chwilę
to powtarzałam sobie nową choreografię drum solo z zajęć.
Nagle kolega siedzący nieopodal zapytał "Co ty robisz?"
Okazało się, że nieświadomie powtarzając w myślach ruchy jednocześnie
ruszałam biodrami na fotelu xD Chyba nie muszę opisywać mojego zakłopotania :embarrest:
A jeśli chodzi o dziwne nawyki to zdarza mi się w domu ćwiczyć w przelocie z pokoju
do pokoju dropy itp. Ale kiedyś przeszłam samą siebie - stałam przed lodówką
zastanawiając się co by tu dobrego zjeść. To zastanawianie spowodowało nudę
mojego ciała, które zaczęło tańczyć. A tu wchodzi mama i zaczyna się śmiać!
Do tej pory nie raz zdarza mi się tańczyć przed lodówką :D
Ja przed występem ćwiczyłam sobie choreografię z woalem w hotelu, a że pokój hotelowy był mały i o machaniu woalem nie było mowy, a bez woala same łapki nie dawały rady, to pożyczyłam od młodszej córeczki pieluchę tetrową i nią sobie machałam w zastępstwie woala:D
Roksolanka (Naima)
22-11-2011, 15:11
Ale kiedyś przeszłam samą siebie - stałam przed lodówką
zastanawiając się co by tu dobrego zjeść. To zastanawianie spowodowało nudę
mojego ciała, które zaczęło tańczyć. A tu wchodzi mama i zaczyna się śmiać!
Do tej pory nie raz zdarza mi się tańczyć przed lodówką :D
Moją mamę wszelkie odruchowe shimmies bardzo irytowały i mówiła do mnie z udręką w głosie:
"Małgosia, nie drygaj."
To nie było motywujące, przyznam.
A mnie dzisiaj się śniło, że film ze ślubu Suraiyi i Mansura był na YouTube...
Geesou za dużo YouTube :p Taki sen z rodzaju sensacji jeśli to był niekontrolowany wyciek ;):p
Ostatnio mi się śniła podróż na warsztaty, a potem parę dni później, że EFF trwa i jestem tam w hotelu. Jak się zbudziłam to byłam rozczarowana.
A dzisiaj znowu mi się śniło, że inna znana polska tancerka (nie napiszę która, bo dalsza część jest drastyczna) popełniła samobójstwo, a jej duch przyszedł mnie zaprosić na pogrzeb i rozmawiał ze mną.
ja jakoś żadnych snów z tańcem jeszcze nie miałam, ale za to jest u mnie takie dziwactwo że za każdym razem jak stoję obojętnie gdzie, dom, przystanek, w pracy, to shimuje, zupełnie bezwiednie, zawsze znajomi w pracy się ze mnie śmieją a ja dopiero po chwili uświadamiam sobie dlaczego...nawiasem to mam tak od 3 lat a do dzisiaj się shimmmy kolanowego nie nauczyłam:embarrest:
Trochę na temat dziwactw i tego, co "belidenserki" wyczyniają;) To takie prawdziwe:)
Shit Belly Dancers Say
www.youtu.be/BGtowhykA_E
Najbardziej podoba mi się zmywanie z mieczem na głowie i saidi z miotłą:D
I to "normalne" tańczenie na koniec - kolejna prawda, ja się już nie odnajduję na dyskotekach i praktycznie zaniechałam chodzenia na nie:p
hahaha to pieczenie i odkurzanie z mieczem jest bossskie!:D
Cały ten filmik jest tak prawdziwy, dokładnie odzwierciedla moje życie, taneczne nawyki...
Dzięki Nailah, uśmiałam się :D:D
Dziś po zajęciach z TB czekając na tramwaj zaczęłam ćwiczyć shimmy bo coś kiepsko mi wychodzi. Podchodzi do mnie starszy pan i mówi "co... zimno? trzeba się cieplej ubierać!"
I weź tu ćwicz na przystanku :-P
Śniło mi się dzisiaj, że tańczyłam na scenie, przed którą były ustawione białe, rozkładane krzesła, a na nich: słonina, schab, golonka... to się dopiero nazywa tańczyć do kotleta :D
My to powinnyśmy tańczyć do kebaba! Tyle jest teraz kebabiarni - uważam, że każda powinna zatrudniać tancerkę. Wtedy by starczyło roboty dla wszystkich bellydancerek i byłaby kasa na warsztaty!
Selam!
Grzegorz
23-04-2012, 04:59
Witajcie belly. Czytając Wasze posty widzę, że nie tylko ja cwiczę, nie tylko na sali...:)
W związku z tym że mam trudności ustac dłużej na palcach, trenuje te stanie w autobusie jesli nie ma tłoku. Czesto w domu krece ósemki wertykalne do muzyczki arabskiej. A tak ogólnie muszę się pilnowac, gdyż pracuje w firmie, głównie z kolegami...Raz sie zapomniałem....:D Kolega chciał mi coś podac gdy przechodziłem przez pokój. A że byłem oddalony od niego na odległośc jednego większego kroku, sięgnąłem po tę rzecz robiąc wężowe ramiona!:D Kolega w szoku!:eek: Co to było! Powtórz to! :shok: Zabrałem tę rzecz, pośpiesznie mówiąc "Czekają na mnie na górze, muszę pilnie przyjśc":D:p;) Od tego czasu staram się kontrolowac, ale wieśc o tym że trenuje TB, rozchodzi się z prędkością jednego kolegi na miesiąc:D Pozdrawiam...
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.