Pokaż pełną wersję : Instytut orientalistyczny
rahandia
10-10-2007, 10:04
witam
Niedawno szukałam informacji o studiach i przez przypadek natknełam się na wzmianke o instytucie orientalistycznym i wpadałam w depresje :) dlaczego nie odkryłam tego kilka lat temu, kiedy szukałam uczelni :). To moje marzenie studiować takie kierunki (indologia, iranistyka) ale nie będę was zanudzać moimi marzeniami :)
Moje pytanie jest takie: ponieważ ten instytut jest tylko w większych miastach, a w moim (Katowice) nie ma niestety oddziału, więc mam pytanie czy macie jakieś informacje o kursach, wykładach itp o podobnej tematyce, szukałam na necie ale nic nie odnalazłam, może wam coś obiło się o uszy :)
Moje pytanie jest takie: ponieważ ten instytut jest tylko w większych miastach, a w moim (Katowice) nie ma niestety oddziału, więc mam pytanie czy macie jakieś informacje o kursach, wykładach itp o podobnej tematyce, szukałam na necie ale nic nie odnalazłam, może wam coś obiło się o uszy :)
Nic nie wiem o takich kursach, ale najszybciej znajdziesz prawdopodobnie takie informacje na forum Arabia.
www.arabia.pl
Jest Katedra Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim, prowadzą studia ze spacjalizacją blisko- lub dalekowschodnią. Przyznam, że nawet przeglądałam nieraz ich harmonogramy studiów bo kiedy przechodzę przez ich korytarz na kampusie to mnie zawsze zazdrość ściska... Ech no ale muszę się teraz skupić i skończyć dwa rozpoczęte kierunki studiów, zamiast myśleć o kolejnych... Ale może kiedyś :rolleyes:
Tu masz adres stronki:
http://www.orient.uj.edu.pl/studia/programy.html
rahandia
11-10-2007, 06:08
witamm
wiem o tych studiach właśnie wczoraj je znalazłam, bardzo fajne i w trybie zaocznym bo tylko takie wchodzą w gre ponieważ w tygodniu pracuje. Tylko zastanawiam się, czy do Krakowa to nie za daleko i czy starczy mi motywacji, bo wiem jak ciężko mi było się czasami dowlec na uczelnie w katowicach:) ale z drugiej strony studiowałam kompletne nudy, które mnie ani trochę nie interesowały.
Zastanowie się nad tym kierunkiem, jeszcze mam trochę czasu bo nabór już na ten rok się skończył.
Może ktoś powie, coś więcej o tym kierunku? byłam bym bardzo wdzięczna za jakieś szczegóły, pozdrawiam i dziękuje za wszystkie odpowiedzi :)
rzeczywiście, kierunek wymarzony...:) próbowałam, ale niestety, w Warszawie bardzo ciężko się dostać.
w Krakowie też nie łatwo, ale na japonistykę jeszcze gorzej. Ja miałam to szczęście obronić magisterkę na orientalistyce, zgodnie z marzeniami :)
A "nie łatwo", to ile mniej więcej osób na miejsce? Tak z ciekawości pytam :)
Ja mam szczęście/nieszczęście mieszkać z trzema ludźmi z orientalistyki, a właściwie z afrykanistyki no i były pamiętam wykłady dwa lata temu z różnych krajów... więc myślę że się coś dzieje czasem... jak będzie coś ogólnie dostępne to dam znać... =)
MalenaSlav
07-10-2008, 23:31
w Krakowie też nie łatwo, ale na japonistykę jeszcze gorzej. Ja miałam to szczęście obronić magisterkę na orientalistyce, zgodnie z marzeniami :)
Hmm na japonistyke faktycznie jest co roku ok. 12 osob/miejsce. Ale co do arabistyki - to w tym roku byl nabor wrzesniowy na dzienne (2 miejsca z tego co pamietam) oraz na zaoczne (czy wieczorowe), wiec chyba nie jest tak zle. Problemem na takich kieurnkahc jest raczej bardzo ograniczona ilosc miejsc na roku.
A ja jestem na cudownym kierunku - stosunki międzykulturowe - i jest mniej osób, niż było miejsc. A kierunek cudowny, bo nie uczymy się konkretnie o jednym regionie, lecz o Azji i Afryce ogólnie - ich języki, dzieje, religie...
A dostać się było bardzo łatwo:)
A ja jestem na cudownym kierunku - stosunki międzykulturowe - i jest mniej osób, niż było miejsc. A kierunek cudowny, bo nie uczymy się konkretnie o jednym regionie, lecz o Azji i Afryce ogólnie - ich języki, dzieje, religie...
A dostać się było bardzo łatwo:)
Przymierzam się do tych studiów :) Ale pewnie pójdę dopiero na podyplomowe.
Dostać się było łatwo, bo są to studia płatne: wieczorowe I i II st., podyplomowe.
Czy na wieczorowych studenci mają wpływ na wybór języków? Widziałam, że w tym roku macie arabski i... wietnamski.
a ja jestem na filologii angielskiej z arabskim i jestem szczęśliwa :) choc klasy arabskich czasowników są mało fascynujące... ;p
Przymierzam się do tych studiów :) Ale pewnie pójdę dopiero na podyplomowe.
Dostać się było łatwo, bo są to studia płatne: wieczorowe I i II st., podyplomowe.
Czy na wieczorowych studenci mają wpływ na wybór języków? Widziałam, że w tym roku macie arabski i... wietnamski.
Przez całe trzy lata studiów mamy jeden język orientalny raz w tygodniu (arabski lub wietnamski), a na drugim lub trzecim roku (nie pamiętam) zapisujemy się na jeszcze jeden (tu już pełna gama języków orientalnych z oferty Orientalistyki, łącznie z takimi, o których nigdy nie słyszałam) i mamy go dwa razy w tygodniu, jak normalny lektorat.
Na razie wybrałam wietnamski i zapowiada się genialnie:) Arabski może właśnie wybiorę w następnych latach. To zależy, który region mnie najbardziej zainteresuje:)
W każdym razie, studia są cudowne:)
Z tego co wiem na UŚ-iu jest wykładana arabistyka po angielsku.
bollyanna
13-10-2008, 08:30
Z tego co wiem na UŚ-iu jest wykładana arabistyka po angielsku.
O tym akurat nie słyszałam, ale jeszcze kilka lat temu była filologia angielska z drugim językiem - arabskim. Przypuszczam, że jest w dalszym ciągu :)
O tym akurat nie słyszałam, ale jeszcze kilka lat temu była filologia angielska z drugim językiem - arabskim. Przypuszczam, że jest w dalszym ciągu :)
Nazywa się to "translatoryka" i ma opcje angielski + niemiecki i angielski + arabski. Absolwent jest przygotowany do tłumaczeń w 3 strony :)
Nazywa się to "translatoryka" i ma opcje angielski + niemiecki i angielski + arabski. Absolwent jest przygotowany do tłumaczeń w 3 strony :)
Świetne! moje wymarzone klimaty :) od jakiegoś czasu myślę o orientalistyce na UW ale jakoś ciężko z czasem :(
Jestem właśnie w trakcie mojej pierwszej sesji na orientalistyce i dalej jestem absolutnie zachwycona tymi studiami...:love:
Swoją drogą, podobno Orientalistyka zajęła najwyższe miejsce w ankietach...jeśli chodzi o najgorsze warunki lokalowe:D Ja to nazywam klimatem i przytulnością;)
Chyba Ci troszkę zazdroszczę :p Ja studiuję coś co niekoniecznie mi się podoba, choć kiedyś było ciekawie. A teraz to nerwicy dostaje.
Chętnie bym sobie wybrała indologię , mam fioła na punkcie Indii, tylko to hindii mnie troche przeraża :eek:
Sanskryt jest gorszy niż hindi :D
Hindi nie jest złe! Naprawdę, w końcu z racji należenia do rodziny języków indoeuropejskich jest nam jakoś bliskie... Przeżyłam szok, gdy odkryłam, że niektóre słowa w hindi brzmią jak po polsku:D Teraz na studiach mam wietnamski i to jest dopiero przerażające... Niby nie ma alfabetu i skomplikowanej gramatyki, ale tej wymowy i tonów to ja się w życiu nie nauczę... Ale i tak bardzo polecam studia orientalistyczne, to cudowna przygoda:)
bollyanna
06-02-2009, 13:40
Przeżyłam szok, gdy odkryłam, że niektóre słowa w hindi brzmią jak po polsku:D
Na przykład guru ;)
Myślałam raczej o liczbach;)
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.