PDA

Pokaż pełną wersję : Jak ewoluował Wasz taniec?



Basinah
14-10-2007, 00:35
Ewentualnie, jak zmieniło się Wasze podejście do bd??? Ja się chyba stałam dużo bardziej otwarta na wszelkie elementy i odłamy tańca brzucha, np. kiedyś nie podobał mi się taniec ze świecznikiem, tribal, a zaghareet wzbudzał mój śmiech. A teraz to wszystko mnie interesuje! "Im dalej w las, tym więcej drzew" :)

Farida
14-10-2007, 11:26
Mi sie wydaje, że słowo ewaluował w tańcu jest cały czas obecne :) Cały czas sie rozwijamy, cały czas uczymy sie czegoś nowego, cały czas coś nas zaskakuje :) Mój taniec, którego zaczęłam sie uczyć przecież tak niedawno, ewoluuje pod wzgledem poznawania nowych ruchów i poznawania siebie. Pewnie kolejnym etapem ewolucji bedzie doskonalenie tych ruchow i znow poznawanie nowych i tak w nieskonczonosc ;)

Moon
14-10-2007, 23:20
jak zmieniło się Wasze podejście do bd???
Ostatnio rozmawiałam na ten temat z moją instruktorką i dziewczynami.
Bardzo dużo i szybko w nas się zmienia. Na początku w ogóle nie interesowałam się kulturą z której wywodzi się taniec brzucha. Teraz chłonę wszystkie informację na ten temat.
Kolejną zmianą jest moje podejście do muzyki. Na początku większość utworów wydawała mi się taka sama, nie widziałam większej różnicy pomiędzy nimi. Teraz słyszę więcej subtelności.
Zmieniło się też moje podejście do muzyki którą wybieram sobie do tańca. Na początku preferowałam muzykę szybką z czytelnym rytmem. Teraz wolę bardziej liryczną, spokojną. To samo zauważyły moje koleżanki u siebie. Doszłyśmy do wspólnego wniosku, że na początku preferuje się muzykę szybką bo jest łatwiejsza do tańca. Do muzyki wolnej trzeba mieć już niezłą technikę.

Roksolanka (Naima)
22-10-2007, 16:41
A ja zaczynałam od zachwytu nad Superstarskami, szczególnie nad Ansuyą, następnie nad Jilliną. Patrzyłam wówczas na Samię Gamal i zastanawiałam się, gdzie na Boga ona jest tym klejnotem narodowym Egiptu, skoro snuje się po tej scenie i snuje się.
Trochę czasu upłynęło i pojawił mi się w życiorysie egipski klasyczny (w miejsce syryjskiego), który uklasycznia się z każdym miesiącem. A dalej niezależnie od tego bezgraniczne uwielbienie Orit, a swoją drogą fascynacja folklorem.
Teraz patrzę na Samię Gamal i wiem, dlaczego była klejnotem Egiptu. :D Innymi słowy trochę sie gust wyrabia, jeszcze trochę i zrozumiem, co takiego widzą ludzie w Dinie - jestem już o krok od zrozumienia ;)

Maja
22-10-2007, 17:07
U mnie zaczęlo się od zachwytów nad instruktorką ;) Poszlam na zajęcia, bo koleżanka mi polecila tę formę ruchu. Filmiki zaczęlam przeglądać, kiedy już zaczęlam się uczyć. No i tak: BDSS - Ansuya, Amar Gamal oraz coś dziwnego, co nosilo nazwę tribalu ;) Zachlysnęlam się Rachel Brice.
Kiedy zaczęlam chodzić na regularne zajęcia z tribalu, odkrylam ATS. Moja fascynacja Rachel osiadla na mieliźnie. Trudno jej nie podziwiać, ale są też inne świetnie tańczące dziewczyny: Kami Liddle, Zoe, Mardi Love, Elizabeth Strong.
Wydaje mi się, że systematycznie zbliżam się ku tribalowi. Nie porzucam jednak klasycznego t.b. Np. ostatnimi czasy chodzę do Łady Toulik na regularne zajęcia i to, co ona prezentuje strasznie mnie zachwyca :)

Amani
07-11-2007, 20:53
Zmieniło się też moje podejście do muzyki którą wybieram sobie do tańca. Na początku preferowałam muzykę szybką z czytelnym rytmem. Teraz wolę bardziej liryczną, spokojną.
To jest naturalne. Na początku wbrew pozorom łatwiej jest tańczyć do szybkiej muzyki. Pracuje się głównie biodrem i brzuchem.

Wolna muzyka wymaga precyzyjnego wykończenia i dociągnięcia ruchu. Widać jak na dłoni wszystkie błędy techniczne. Dużą rolę odgrywa praca rąk i nadgarstków, które stają się bardzo widoczne.

Co do ewoluowania tańca, to jest to naturalne. Swoim dziewczyną na zajęciach powtarzam żeby były cierpliwe i nie denerwowały się, jak im coś nie wychodzi. Na wszystko przyjdzie czas. Nie ma sensu robić czegoś na siłę. Ruchy, które dzisiaj wydają się nie do zrobienia, jutro przyjdą bez trudu. Tak jest z drżeniem, izolacją, łączeniem ruchów, mimiką itd.

:loveTB:

Sjel
13-11-2007, 00:18
Amani: "Swoim dziewczyną na zajęciach powtarzam żeby były cierpliwe i nie denerwowały się, jak im coś nie wychodzi. Na wszystko przyjdzie czas. Nie ma sensu robić czegoś na siłę. Ruchy, które dzisiaj wydają się nie do zrobienia, jutro przyjdą bez trudu."
Jak dobrze słyszeć takie rzeczy!:) Podniosłaś mnie na duchu. Może jestem straszną pesymistką :unsure:, ale strasznie się denerwuje jak mi coś nie wychodzi i czasami wydaje mi sie, że nigdy nie nauczę poruszać się z taką gracją jak moja instruktorka. Jednak twardo ćwiczę w domu przed lusterkiem. Mam nadzieje, że nie długo też będę mogła pochwalić się swoimi postępami i ze słonia w spódnicy stanę się motylem :D
Pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki!

tahira
20-11-2007, 22:32
przede wszystkim ruchy, które już znam stają się pełniejsze, jest w nich coraz więcej mnie, jeśli można tak to ująć ;) z każdym razem lepiej czuję swoje ciało i wiem więcej o jego wadach i zaletach.
największą ewolucją jest chyba jednak to, że studiuję angielski z arabskim :D:D

Zafirah
21-11-2007, 10:17
a moja ewolucja wyglada w ten sposob, ze coraz czesciej chodza mi po głowie uklady - fuzje z roznymi innymi gatunkami tanca :) na razie probuje to robic tylko w zaciszu domowy ale ponoc interesujaco to wyglada.

Maram
21-11-2007, 14:34
A ja dopiero po roku odkryłam mięśnie skośne brzucha :D
Teraz już bioderkami ruszam właśnie dzięki tym mięśniom a nie jak wcześniej biodrami/nogami (nie wiem jak to opisać ale na początku wszystkie tak robimy :))

Faktycznie coś jest na rzeczy z tą zmianą upodobań muzycznych. Na początku ubóstwiałam pop orientalny a klasyka i drum solo wywoływały u mnie skrajne odczucia.... A teraz nie ma nic wspanialszego niż rytmiczne drum solo czy też piękna spokojna klasyka!
Ale niestety jak Amani zauważyła - ten kierunek muzyczny jest znacznie trudniejszy do poprawnego "odtańczenia" :(

Firyal
22-11-2007, 20:43
Ja dziś oglądałam film z pokazu z Zielonej Góry. Widząc siebie tańczącą dziwie się. Ale widzę też,że po pół roku moje ruchy sa miększe, nie robię już tych samych figur wciąż,sama improwizuję i ostatnio tańczę do polskiej muzyki - świetnie tańczy się np. przy Justynie Steczkowskiej - Dziewczyna Szamana albo przy duecie Kayah i Bregovica - Nie ma, nie ma Ciebie.

Moon
22-11-2007, 21:42
Ale widzę też,że po pół roku moje ruchy sa miększe, nie robię już tych samych figur
Ostatnio znalazłam swoje nagranie jakie zrobiłam pół roku temu, to co tam zobaczyłam przeraziło mnie :D. W panice szybko skasowałam ten filmik. Pół roku uczciwego ćwiczenia zmienia tancerkę nie do poznania :)

Zafirah
22-11-2007, 22:26
to ja tez sie przyznam, że pokasowałam juz kilka filmików z początków mojej "kariery" ;) brrr... jak sie to pozniej oglada to jakies zażenowanie czlowieka ogarnia, choc chyba nie slusznie bo kazdy kiedys cos zaczynal ;)

Antares
23-11-2007, 12:21
jak sie to pozniej oglada to jakies zażenowanie czlowieka ogarnia, choc chyba nie slusznie bo kazdy kiedys cos zaczynal ;)

Ano zupełnie niesłusznie :D - jak to mawiają nasi bracia latynosi: "hay que caminar antes de empezar a correr" tzn. "trzeba (umieć) chodzić zanim się zacznie biegać"

Przyznam, że - czegokolwiek bym się nie uczyła - to moje ulubione powiedzenie :) uwalnia od frustracji gdy coś nie wychodzi i daje chęci do mozolnych ćwiczeń nad podstawami ;):D

Basinah
01-03-2008, 11:06
Zauważyłam u siebie ciekawą zmianę. Tak jak na początku tribala nie chciałam tańczyć, wydawał mi się za mroczny, to teraz bardzo mi się podoba. Może to dlatego, że bardzo chciałabym tanecznie zinterpretować (:p) piosenki Linkin Park, tribal się do tego tak fajnie nadaje. To moja ewolucja! :D

Firyal
01-03-2008, 14:21
A ja ostatnio zaczęłam tańczyć więcej rękami...w sumie nie wiem,czy to dobrze,czy źle...trochę chyba źle,bo za mało ruchu mam w dolnych partiach ciała...:/

Aurinko
01-03-2008, 14:46
Wydaje mi się, że ciągle są elementy, których się uczę jakby od nowa. Czyli jak coś umiem, to zastosowanie tego w praktyce w innej konfiguracji nie jest wcale takie proste. Tak, że uświadamiam sobię, że ok mój taniec jakoś tam ewoluuje, ale z drugiej strony to stoję w miejscu...:blink::sick::blink::sick::confused:

Inayat
01-03-2008, 16:15
Moja przygoda z tb trwa dopiero kilka miesięcy, ale już zauważam zmiany w moim podejściu. Oczywiście ruchy, którym jeszcze daleko do poprawności, wychodzą coraz płynniej. Ale tą kwestię zostawię, bo jak widzę w wyobraźni obraz Was, Dziewczyny, i mnie pokraki, to w ogóle wstyd cokolwiek wspominać na temat ewolucji w mojej technice :blink: Ale właśnie to podejście. Do zapisania się na zajęcia namówiła mnie koleżanka, która zobaczyła Amani (pozdrowienia :) ) na TvnStyle. Dopiero po pierwszych zajęciach odwiedziłam YouTube'a - zobaczyłam skrzydła i saggaty. Moją reakcją było hmm, zniesmaczenie, jak można czyms takim psuć ten piękny taniec. A teraz jestem ZACHWYCONA tańcem ze skrzydłami i już się nie mogę doczekać, kiedy przyjdzie na nie kolej w mojej skromnej 'karierze' :) Byłam też przerażona Tribalem, a teraz mi dech zapiera jak oglądam Rachel i in. i wiem, że KONIECZNIE muszę tego spróbować.
Muzyka? Na początku tylko drumsolo, teraz dużo tradycyjnej i powolnej idealnej do Tribala.
A teraz mam świadomość, że ewolucja mojej pasji jest dopiero w zarodku i wszystko mi drży na myśl ile jeszcze przede mną!

Isar
01-03-2008, 16:32
TB to takie moje spełnione marzenie z dzieciństwa. Od zawsze chciałam się nauczyć tego tańca, ale w moim mieście zwyczajnie nie było gdzie. Na jakichś zajęciach tanecznych instruktorka wspomniała któregoś razu, że chyba zacznie uczyć tego tańca ...i tak się wciągnęłam. Chociaż wiele osób mi mówiło, że to strata czasu, bo w moim wieku nie nauczy sie już tańczyć żadnego tańca dobrze, a poza tym tylko arabki mają wrodzony dar i predyspozycje do wykonywania tego tańca. No i moje stawy kolanowe tego nie wytrzymają...Początki były straszne. jedyne co umiałam, to szybkie twisty i wszelkie ruchy biodrami. Reszta ciała była niesamowicie ściągnięta (lata trenowania gimanstyki pod każdą postacią). Ach, jak ja się denerwowałam, że nie mogę zrobić żadnego ruchu biustem, ramiona opadały ociężale...nie mówiąc o jakiejkolwiek fali brzuhcem:D Teraz to tylko śmiać mi się chce , jak sobie przypomnę...ale w tamtym czasie wcale nie było mi do śmiechu. Wydawało mi sie, że ci wszyscy malkontenci mieli rację - za późno na takie "fanaberie". Jednocześnie pojawiła się fascynacja strojem, muzyką...a teraz do tego dochodzi i kulturą.

Nadal się rozwijam i mam nadzieję ,że z pozytywnym skutkiem trwać to będzie wiele kolejnych lat, nadal katuję swoje mięśnie i zmuszam do większego posłuszeństwa. Cieszę się jak dziecko z każdego nowego ruchu, który jestem w stanie opanować. Powoli tb staje się moją drugą skórą. Wydaje mi się, że zatracam zdolność tańczenia w inny sposób:D

Mam nadzięję, że bedzie mi dane cieszyć się tą formą tańca jeszcze wiele lat i że rozwój będzie satysfakcjonujący:)

W końcu taniec to magia:p

Quesse
01-03-2008, 20:20
Zauważyłam u siebie ciekawą zmianę. Tak jak na początku tribala nie chciałam tańczyć, wydawał mi się za mroczny, to teraz bardzo mi się podoba. Może to dlatego, że bardzo chciałabym tanecznie zinterpretować (:p) piosenki Linkin Park, tribal się do tego tak fajnie nadaje. To moja ewolucja! :D


Dopiero po pierwszych zajęciach odwiedziłam YouTube'a - zobaczyłam skrzydła i saggaty. Moją reakcją było hmm, zniesmaczenie, jak można czyms takim psuć ten piękny taniec. A teraz jestem ZACHWYCONA tańcem ze skrzydłami i już się nie mogę doczekać, kiedy przyjdzie na nie kolej w mojej skromnej 'karierze' :) Byłam też przerażona Tribalem, a teraz mi dech zapiera jak oglądam Rachel i in. i wiem, że KONIECZNIE muszę tego spróbować.
Muzyka? Na początku tylko drumsolo, teraz dużo tradycyjnej i powolnej idealnej do Tribala.


A ja przeżyłam ewolucję poglądów całkiem odwrotną - na początku podobał mi się tylko tribal, dopiero z czasem zachwyciłam się tradycyjnym bd. Na początku utwory tylko mroczne, ponure, zazwyczaj nie arabskie - a teraz umiem z przyjemnością zatańczyć do czegoś arabskiego, a nawet - o zgrozo - do czegoś pogodnego! Chociaż dalej do tb najbardziej lubię muzykę powolną i rzewną, żeby tylko nie musieć się za wiele uśmiechać;)



A ja ostatnio zaczęłam tańczyć więcej rękami...w sumie nie wiem,czy to dobrze,czy źle...trochę chyba źle,bo za mało ruchu mam w dolnych partiach ciała...:/

A ja myślę, ze to świetnie! Sama potrafię niektóre utwory przetańczyć niemal wyłącznie rękami, czasem wplatając wężowe, powolne ruchy ciała lub schodząc na ziemię. Moim zdaniem, ręce to pewien wyznacznik umiejętności - ciężko je opanować;) A dramatyczny teatr dłoni w wykonaniu dobrej tancerki zapiera dech w piersiach - i do tego właśnie chcę dążyć...


Początki były straszne. jedyne co umiałam, to szybkie twisty i wszelkie ruchy biodrami. Reszta ciała była niesamowicie ściągnięta (lata trenowania gimanstyki pod każdą postacią). Ach, jak ja się denerwowałam, że nie mogę zrobić żadnego ruchu biustem, ramiona opadały ociężale...nie mówiąc o jakiejkolwiek fali brzuhcem:D Teraz to tylko śmiać mi się chce , jak sobie przypomnę...ale w tamtym czasie wcale nie było mi do śmiechu.

To ja jako świadek naoczny pozwolę sobie potwierdzić, że z ogromnym sukcesem przełamałaś te trudności:)

Isar
01-03-2008, 21:34
To ja jako świadek naoczny pozwolę sobie potwierdzić, że z ogromnym sukcesem przełamałaś te trudności:)

skoro tak twierdzisz, to znaczy, że mam kolejny mały sukces:p

Yasirah Mahibah
01-03-2008, 21:52
A ja wszystko akceptuje, wszystko mi się podoba, tylko nie mogę załapać o co chodzi w tym tańcu ze świecznikiem. ani to ładne nie jest, ani energiczne,i (przepraszam, jeśli kogoś urażę) dość nudne. Może się kiedyś przełamię

Aurinko
01-03-2008, 22:16
Ja też jeszcze nie załapałam, ale może to jakieś symboliczne ma być?:blink::sick::blink:

Farida
01-03-2008, 22:26
Ja też jeszcze nie załapałam, ale może to jakieś symboliczne ma być?:blink::sick::blink:

Pochody weselne ;)

ps. Wiecie, ze w "Zaczarowanej" przez moment jest tancerka ze swiecznikiem?:D

Aurinko
01-03-2008, 22:29
Święta Łucja ... :redface: Może to ma jakiś związek tak na poważnie. A apropo ewoluowania w tańcu. Daleko mi do jakichkolwiek gadżetów poza pasem. Ale wyobraźcie sobie taką tancerkę, która z pomysłem podchodzi do tematu i tańczy z laską, w świeczniku a zamiast bębniarza ma buty do stepowania? Zaradna by była!

Quesse
02-03-2008, 11:07
A ja myślę, ze taniec ze świecznikiem może być niesamowicie nastrojowy - ta tajemnicza gra świateł... I wcale nie szkodzi, ze nie jest energiczne - taniec nie musi być energiczny, żeby nie był nudny;) Chociaż bardziej mi się podoba taniec z tacą balansowaną na głowie, z ustawionymi na niej świeczkami.

Isar
02-03-2008, 13:22
taniec ze świecznikiem świetnie komponuje się w układzie z kilkoma tancerkami, gdzie jedna właśnie ma ten gadżet. Widziałam taki układzik gdzieś w necie:)) Jako samodzileny rekwizyt na pewno jest przydatny przy nastrojowych występach , w półmroku:D

Każdy kocha co innego:)) a do wielu rekwizytów przekonujemy się z czasem. Kiedyś nie wyobrażałam sobie tańca z laską. Takie tam podskoczki i machanki , jeszcze do tego do dziwnej muzyki. A teraz całkiem przyjemnie mi się wywija tym przedmiotem:p

Kavita
02-03-2008, 21:44
ja ostatnio dużo ćwicze z świecznikami, bo w pewnym momencie zawsze mi sie ręka przechyla tak, że gdybym miala zapalone świeczki zapewne bym sie woskiem pokapała, no i zaczynam doskonalić swój warsztat tanca z woalem bo ostatnio go zaniedbałam :)

Yasirah Mahibah
09-03-2008, 16:22
Kurczę, ale woal to mi się bardzo podoba...

Firyal
09-03-2008, 16:53
O,mnie też...ach,jakbym chciała umieć z kilkoma woalami tańczyć...

Isar
09-03-2008, 22:09
woal, czy teraz dwa woale, tak jak skrzydla to moj żywioł:D Po prostu czasem nie wyobrażam sobie, że mogłabym gdzieś ich nie wykorzystać. Dla mnie taniec z tymi rekwizytami jest bardzo zmysłowym doznaniem:p

Sakina
24-03-2008, 19:35
To co zmieniło się u mnie to radość. Nauczyłam się tańczyć i tym cieszyć a nie tylko wykonywać kolejne figury. Ale do tego potrzeba czasu. Teraz gdy włączę sobie muzykę potrafię się bawić tym, czego się nauczyłam. Jak już się wybawię to staram sie włączyć nowe elementy, które na zajęciach wychodzą sztywno a w zaciszu domowym wreszcie się udaje je zatańczyć. Po jakims czasi ei one stają się elementem relaksu a nie treningu. Ja swoje stare filmiki zachowałam, żeby wiedzieć jaką drogę już przeszłam i że dam radę przekroczyć kolejne przeszkody :)

Isar
25-03-2008, 17:32
Ja swoje stare filmiki zachowałam, żeby wiedzieć jaką drogę już przeszłam i że dam radę przekroczyć kolejne przeszkody :)

...ja też mam swoje filmiki; to są moje oczy na moje błędy. Jak je teraz oglądam, to aż ręce mi opadają...:D Dzięki temu wiem, jak wyglądam a tańcu i co musze porawiać...Tylko dlatego je oglądam, bo strasznie nie lubię na siebie patrzeć:P

Yasirah Mahibah
29-03-2008, 11:11
a ja się pochwalę, że nauczyłam się połączenia shimmy i fali brzuchem :D

Basinah
29-03-2008, 11:46
a ja się pochwalę, że nauczyłam się połączenia shimmy i fali brzuchem :D

Wow. Gratki! Bardzo fajny ruch. :D

Yasirah Mahibah
29-03-2008, 14:38
Wow. Gratki! Bardzo fajny ruch. :D

Dziękować:D

Inayat
29-03-2008, 18:39
Okurczak, no to piękna sprawa! Dołączam się do gratulacji :)

Isar
29-03-2008, 19:10
Gratulacje:) Sama wiem jak cieszy każdy nowy ruch, którego nauczymy sie wykonywać pewnie i z gracją...:p

Maja
21-04-2008, 09:02
Ja bym chciała zacząć się uczyć klasycznego stylu egipskiego oraz egipskiego folkloru. Może po wakacjach zawitam do szkoły Amiry. :)

Firyal
21-04-2008, 10:04
Ja widzę, że dzięki Festiwalowi mój taniec ewoluował troszkę - mniej boję się nowości:D i zmieniło się moje podejście do tribalu:)

Malak
02-04-2009, 14:37
Ja jeszcze daleko w lesie za Wami, ale też już widzę pewne zmiany. Na początku kładłam straszny nacisk na technikę i poprawne wykonywanie figur. Dopiero teraz podchodzę do tańca z wielką radością i luzem. I wychodzi dużo fajniej ;)

Ale mam trochę inaczej niż Wy, jeśli chodzi o ewolucje w muzyce. Od samego początku preferowałam wolną, liryczną. Chociaż, gdy już się rozgrzeje to nosi mnie i wtedy musi być już szybka ;p

Vella
02-04-2009, 14:42
Mój jeszcze nie ewoluował. :( Od roku pełza na dnie oceanu, lata upłyną zanim wejdzie na drzewo i zażąda banana...

Nunah
02-04-2009, 15:14
lata upłyną zanim wejdzie na drzewo i zażąda banana...
:D:D:D:D:D:D

przepraszam za ten skromny merytorycznie post ;]

Bashira Qamar
02-04-2009, 15:55
hmmm... uczę się :) a poza tym zakochałam się w ATS-ie od piewszego zatańczenia, bo wejrzenie tylko się spodobało ;)

Maja
02-04-2009, 15:58
U mnie ewoluuje w stronę stylu amerykańskiego oraz tribal fusion. Od jakiegoś czasu zaczynam się też interesować baletem i jazzem [długo przed tym jak Sharon nam powiedziała, żebyśmy chodziły na balet!]. W wakacje albo po wezmę się za regularną naukę tych tańców.

Djamila
03-04-2009, 09:00
Balet i jazz bardzo ale to bardzo pomaga w naszym tańcu. Polecam-jeśli ktos nie ma zacięcia- chociażby kilka lekcji

Farida
03-04-2009, 09:30
U mnie ewoluuje w stronę stylu amerykańskiego oraz tribal fusion. Od jakiegoś czasu zaczynam się też interesować baletem i jazzem [długo przed tym jak Sharon nam powiedziała, żebyśmy chodziły na balet!]. W wakacje albo po wezmę się za regularną naukę tych tańców.

Ja chodziłam troszkę na balet i jak tylko będę miała trochę czasu to na pewno do niego wrócę :) Sporo mi dały te zajęcia. A jazz, tak samo jak Tobie Maju, mi się marzy... od kilku miesięcy mam nawet miejsce "zaklepane", ale nie mam kiedy się tam pojawić :\ ... po czerwcu się tym zajmę :p

Maja
03-04-2009, 13:02
Balet i jazz bardzo ale to bardzo pomaga w naszym tańcu.
Do tych samych wniosków dochodzę. I dostrzegam, ile nasz taniec zaczerpnął z tych technik.

A jazz, tak samo jak Tobie Maju, mi się marzy... od kilku miesięcy mam nawet miejsce "zaklepane", ale nie mam kiedy się tam pojawić : ... po czerwcu się tym zajmę :p
Hehe, mnie też by się przydało trochę więcej wolnego czasu ;)

Alia
03-04-2009, 15:03
Do tych samych wniosków dochodzę. I dostrzegam, ile nasz taniec zaczerpnął z tych technik.

Hehe, mnie też by się przydało trochę więcej wolnego czasu ;)


BD chyba jest związany z innymi technikami...

Maja
03-04-2009, 15:12
Nie chyba, ale na pewno. :) Ustawienia rąk, obroty, arabeski - to wszystko z baletu.

Alia
03-04-2009, 15:17
Nie chyba, ale na pewno. :) Ustawienia rąk, obroty, arabeski - to wszystko z baletu.

tak, z baletu, ale BD powstał pierwszy. nie wiem, ale zadaje mi sie ze obroty arabeski itp. to skutek własnie ewoulcji belly

Maja
03-04-2009, 15:27
T.b. może i jest starszy, ale dzisiejsza sceniczna jego wersja [oczywiście folklor nie] powstała pod wpływem baletu, kiedy Samia Gamal, Tahia Karioka itd. uczyły się tańca klasycznego u rosyjskich nauczycielek. Później zaczęły wplatać ruchy baletowe w swój taniec, te ruchy ewoluowały przez cały XX w. do tego stopnia, jaki mamy dziś. Zatem, jasna sprawa, nasz taniec rozwijał się, rozwija i czynić to będzie nadal. :)

Alia
03-04-2009, 15:31
np tak (chyba) powstał raqs al assaya

Sumaiya
03-04-2009, 16:59
A ja przeżyłam ewolucję poglądów całkiem odwrotną - na początku podobał mi się tylko tribal, dopiero z czasem zachwyciłam się tradycyjnym bd. Na początku utwory tylko mroczne, ponure, zazwyczaj nie arabskie - a teraz umiem z przyjemnością zatańczyć do czegoś arabskiego, a nawet - o zgrozo - do czegoś pogodnego! Chociaż dalej do tb najbardziej lubię muzykę powolną i rzewną, żeby tylko nie musieć się za wiele uśmiechać;)

Zaczynałam w ten sam sposób. Fascynacja fuzją i myśli "rety, oby tylko załapać podstawy i wyrywam się z tych arabskich klimatów!". Potem pojechałam na pierwsze warsztaty TB z lekko pesymistycznym nastawieniem, ale efekt był piorunujący :) Teraz, jak u jednej z przedmówczyń, fuzja razem Rachel Brice (dalej uwielbiam na nią patrzeć i chciałabym dożyć warsztatów z nią) opadły na mieliznę, a serce zwróciło się ku TB i ATS. Nie wiem jeszcze jaki styl TB bo te nazwy i odmiany nic mi nie mówią... Wiem, że na forum dużo się o tym mówi, ale to nie to samo kiedy ktoś pokaże i wyjaśni. Liczę na to, że trafię kiedyś do nauczyciela, który będzie umiał wskazać mi te różnice. (Btw. załamałam się na widok wszystkich typów po danych w ankiecie o ulubionym stylu tańca...)


Balet i jazz bardzo ale to bardzo pomaga w naszym tańcu. Polecam-jeśli ktos nie ma zacięcia- chociażby kilka lekcji

A co z tańcem współczesnym? Czy też będzie pomocny? :)

Alia
04-04-2009, 14:46
niektóre ruchy na pewno się przydają

scarabee
04-04-2009, 15:19
A co z tańcem współczesnym? Czy też będzie pomocny? :)

Do fuzji - nawet bardzo :)

Maja
06-04-2009, 23:08
No dobra, zapisałam się na modern jazz. Ciekawe jak będzie mi szło... Któraś z Was próbowała tej techniki i może mi coś o niej powiedzieć?

Farida
06-04-2009, 23:11
Maju, gratulacje :D

Maja
06-04-2009, 23:13
Dzięki, ale jeszcze nie ma czego. :D Jeśli przetrwam kilka m-cy i będzie mi szło, to wtedy będzie czego gratulować ;)

Farida
06-04-2009, 23:32
Szybkiej decyzji :D jeszcze 2 dni temu rozmawiałyśmy o tym w pociągu :-))

Maja
06-04-2009, 23:48
A tego to tak :) Termin mi pasuje, o dziwo, więc korzystam z okazji. ;)

Amethis
07-04-2009, 00:42
No dobra, zapisałam się na modern jazz. Ciekawe jak będzie mi szło... Któraś z Was próbowała tej techniki i może mi coś o niej powiedzieć?

Byłam na kilku zajęciach z modern jazzu i podobały mi się. Co prawda ruchy inne niż w belly, ale nie miałam problemu z ich załapaniem. Tu też kroki bazują na izolacji. Więcej się chodzi, skacze, macha rękami ;) Wiele z nich można wykorzystać później do fuzji.

Oleta
07-04-2009, 10:35
Mój jeszcze nie ewoluował. :( Od roku pełza na dnie oceanu, lata upłyną zanim wejdzie na drzewo i zażąda banana...

Mój już tak pełza od dwóch lat ;) i też mało oznak ewolucji daje się zauważyć... Ale co tam - grunt, że mam z tego radochę! :D

(Jako mało wysportowana kobieta pod czterdziestkę, która nigdy wcześniej nic nie trenowała, ani nie uczyła się tańca, a z wf-u zawsze miała naciąganą tróję, nie spodziewałam się szybkiej ewolucji i wynalezienia koła... ;))

oriental
07-04-2009, 10:50
Wow dziewczyny brawo, gratuluje motywacji :D. Widze, ze wiele z Was naprawde powaznie mysli o tancu i szlifuje technike na zajeciach z jazzu i baletu a nawet jogi:love:.
Mozna stwierdzic, ze BD jako taki w Polsce tez ewoluuje, bo jeszcze pare lat temu, sciagniecie palcow czy arabeski wykonywane z wyprostowana noga idealnie z tylu, byly odbierane jako "nieczysty styl" (a nie byly to wcale zajecia z tradycyjnego beledi czy saidi)...:confused:

Almass
07-04-2009, 13:50
Zdecydowanie w miarę nabywania doswiadczenia robie sie bardziej otwarta na wszelkie nowinki, fuzje itd. Mysle, że wynika to z ciagłej potrzeby dokształcania się i odkrywania nowych mozliwości :)