PDA

Pokaż pełną wersję : Mistrzostwa Europy Minsk 2008



Rasha
20-12-2008, 09:50
proponuję wybrać opcje wysokiej rozdzielczości.



http://pl.youtube.com/results?search_query=European+IDO+Belly+Dance+Cham pionship+Minsk+2008&search_type=&aq=f

grashka
20-12-2008, 11:28
z niechecia musze przyznac, ze kobity robia wrazenie ;)
gdyby nie wasze opowiesci o misku i mikolajkach i calej dyskusji o 'ruskim' belidensie to zagryzlabym sobie wargi z zazdrosci. a tak wiem, ze mam pewnie z tanca wiecej niewymuszonej radosci niz one na scenie min/póz ;)

tak czy siak, zainspirowaly mnie niezle :)

Giffre
20-12-2008, 14:14
będą też filmiki naszych dziewczyn?:)

MalenaSlav
20-12-2008, 14:56
No ładnie ładnie :) Ale mam pytanie, odnośnie też wcześniejszej dskucji - czy jest punktowana tylko technika czy ogólny wyraz artystyczny też? (jak na zawodach w łyżwiarstwie figurowym:) )

I jeszcze jedno - dziewczyny tańczą bardzo ładnie, niektóre nawet pięknie, ale po opisach Mińska spodziewałam się czegoś co mnie bardziej powali. Chodzi mi o to czy faktycznie w Polsce nie mamy tancerek mogących z nimi konkurować?? Czy po prostu te najlepsze nie startują? :) Albo może potrzebne jest lepsze przygotowanie stricte turniejowe. Tyle takich moich luźnych przemyśleń.

Rasha
20-12-2008, 15:06
giffre - nie wszystkie dziewczyny chcą aby publikować ich występy...

O punktacji też już pisałam.

Punktujemy w 4 kategoriach:

Technika
Choreografia
Image
Show

a zatem same 2 ostatnie pozycje to aż 50% możliwych do zdobycia punktów. Niektóre z tych dziewczyn bez makijażu w świetle dziennym wyglądają autentycznie fatalnie i zachowują się sbardzo skromnie - ot, takie szare pospolite myszki. Sceniczną brawurę i charakteryzację opanowały do perfekcji. Do tego dobra technika i świetne choreografie (pomijam kwestię mieszania z innymi technikami) i recepta na "sukces" gotowa ;)

Malena - w kwestii drugiej części Twojej wypowiedzi -film ucina 30 % efektu...
Nie wiem czy mamy takie tancerki, bo nie chcą się ujawnić ;-)

MalenaSlav
20-12-2008, 15:14
Rasho - też fakt, że film jednak wiele odbiera, a też przecież nie ma w konkursie specjalnej scenografii i oświetlenia do każdego występu, więc to wszystko jest prezentowane ... no tak jak na konkursie i basta! :) Niemniej np film nr 2 zrobił na mnie DUŻE wrażenie. Pięknie tańczy, pięknie wygląda i do tego duża doza scenicznego wdzięku. Naprawdę pięknie!
Dziewczyny ujawniać się!! :) Zgłaszać się masowo do konkursów! Instruktorki i ich uczennice! :)

PS. A która wygrała? :)
PS2. Ale wszystkie mają ładne shimmy :) i stroje! (no tu z jednym wyjątkiem;))

LATILLA
20-12-2008, 16:25
a znacie dziewczyny może utwór do którego tańczy pani w czerwonym stroju - drugi na liście?? nie dość że taniec przepiękny, to jeszcze muzyka śliczna, achhhh, kiedy tak u nas będzie??

Varda
21-12-2008, 11:03
Rasho, co jest najmocniejszą stroną tych tancerek? (chodzi o 4 kategorie)

Rasha
21-12-2008, 19:36
Wiem, że pocieszającym byłoby stwierdzenie, iż dwie ostatnie kategorie.
Prawda jest jednak taka, że są mocne we wszystkich czterech, choć... wg mnie technikę a co za tym idzie - także choreografię - ciężko tu oceniać w kategoriach (jedynie) Belly Dance.
Na potrzebę oceniania tańca orientalnego powinno powstać także piąte kryterium kategoryzujące tzw. indywidualizm w interpretacji.

Inci
21-12-2008, 22:30
film ucina 30 % efektu...


Tylko 30%? Mi chyba jeszcze więcej.
Ja widziałam wszystkie tancerki na żywo. Do dziś jestem pod wrażeniem. Filmy to już nie to samo . Podziwianie występów na żywo niesie wiele emocji.Światła sceny, dymy,atmosfera na widowni.... Można oglądać pokaz z przymkniętymi oczami- wtedy widzisz tancerkę jakby malowała swoim tańcem obraz. Oglądając film już tego nie osiągniesz.
Ja tracę na jakości oglądając film chyba więcej niż 30%. Szkoda.
Cieszę się ,że tam byłam- bardzo.

Przed wyjazdem do Mińska wiele razy oglądałyśmy i zachwycałyśmy się tańcem Rosjanek, Ukrainek i Białorusinek , ale dopiero ich taniec na żywo robi wrażenie.TAKIE wrażenie.

bollyanna
22-12-2008, 19:57
Oglądam sobie po kolei filmiki zamieszczone przez Rashę, i robią na mnie duże wrażenie, ale: czy tylko mnie denerwuje ta przesadna teatralność gestów? To łapanie się rękami za głowę, skłony i prawie że bicie dłońmi w ziemię, bicie się w piersi, dzika gwałtowność niektórych gestów i tym podobne sprawy?

I w kwestii technicznej: jeśli jest już wątek o rosyjskim/wschodnim stylu tańca, może przenieść tą dyskusję tam?

Varda
22-12-2008, 20:49
Może nie tyle denerwujące, co męczące...Mnie także nie za bardzo pasuje taka zbytnia emocjonalność. Brakuje mi przytupu, konkretu, pewnej..dionizyjskiej energii...Ta na filmikach jest apollińska- ładna, zgrabna, harmonijna, ale bez charakteru.

MalenaSlav
22-12-2008, 21:05
Fakt, te dziewczyny są trochę takimi "laurkami" ;) ładny obrazek, czasem ładnie gra, ale mało w niej treści. Nie zmienia to faktu, że są bardzo dobre w tym co robią! Nie wiemy przecież czy tańczą tak tylko na konkursie, bo takie są wymogi i oczekiwania czy też zawsze. A właśnie - może ktoś wie? :)

Alaya Shirin
23-12-2008, 12:09
Oto tancerka która zajęła trzecie miejsce:
European IDO Belly Dance Championship Minsk 2008 final
http://pl.youtube.com/watch?v=dyBXfjS4264&feature=channel_page

A oto tancerka która zajęła pierwsze mniejsce:
European IDO Belly Dance Championship Minsk 2008 final
http://www.youtube.com/watch?v=8KH7n4TBTQg

Widzicie między nimi różnicę?

Zwyciężczyni tańczy w pięknym stylu zachowując charakter tańca orientalnego, zdobywczyni trzecigo miejsca tańczy jakby stawała do walki z bykiem , chociaż prawdę powiedziawszy torreador ma więcej wdzięku i lekkości:)

Wybór jury napawa mnie optymizmem, że jednak nagradza się delikatny zwiewny styl arabski a nie agresywny rosyjski. Niestety Nino jest jedną z nielicznych uczestniczek konkursu która tańczy tradycyjnie i na wysokim poziomie, zdecydowana większość tańczy pod europejską niewyrobioną publiczność stosując tandetne sztuczki. Ostrzegam nie dajcie się na nie złapać! Bo niestety z przykrością stwierdzam że jest wiele osób którym się to podoba.

bollyanna
23-12-2008, 13:06
Też dużo bardziej podoba mi się drugi filmik, pełen delikatności i zmysłowości, za to pozbawiony "boksowania", gwałtownego rzucania się i tym podobnych elementów. Oby taniec szedł właśnie w tym kierunku :)

Intisar
23-12-2008, 16:49
Alaya Shirin, po raz kolejny się z Tobą w zupełności zgadzam.

W głowie mi się nie mieści, jak niektóre doświadczone tancerki mogą dawać się nabrać na ich, jak to słusznie zauważyłaś, sztuczki. Jeśli mydlą oczy wdzięczeniem się, to może trudniej zauważyć, że nie tańczą tb, ale przy wdzięku lokomotywy, jak u zdobywczyni 3 miejsca, to już mnie zdumiewa.

Dziewczyna, która zajęła 1 miejsce tańczy pięknie, aż się dziwię, że wygrała, bo ani nie lata jak kot z pęcherzem po scenie, ani się nie wije w konwulsjach tańca św. Wita, ani nie pokazuje, jaki ma kolor majtek, ani nie jest ubrana i wymalowana, jakby szła uprawiać najstarszy zawód świata.
Bardzo pozytywne zaskoczenie.

MalenaSlav
24-12-2008, 01:36
Nie lubię kogoś tak krytykować, ale ta kobieta, która zajęła trzecie miejsce jest ... koszmarna!! To chyba zresztą ta pani od zeberki z hawajskimi kwiatami :D Przepraszam, ale ja się zastanawiałam kiedy ona w tym ferworze zarzucania sobą i machania włosami przejdzie do zrzucania odzienia! Jeśli Jamilah usłyszała coś o tańcu w knajpie to ja się pytam jak powyższa pani mogła zająć 3 miejsce na imprezie wyższej rangi?? Bo już nie będę wymieniać z jakim lokalem jej taniec mi się kojarzy. :/

Druga (a raczej pierwsza;))- pięknie! Owszem trochę sztuczek, ale JAKICH!!! To wykonywane jakby od niechcenia shimmy z wielbłądem to po prostu cud, miód i orzeszki!! Takie sztuczki to ja lubię. :) I do tego dużo subtelności.

Trochę mnie drażni, że one tak ciągle włosami zarzucają, ale może to efekt późnej pory ;)

bianka_85
25-12-2008, 12:24
Zarzucanie włosami ma swój urok, i wygląda bardzo ładnie, ale gdy robi się to w sposób taki....hmmm.......kokieteryjny, a nie agresywny jak ta tancerka, która zajęła miejsce 3 . Mnie osobiście się to podoba, gdy ktoś zrobi to tak naprawde zgrabnie , uroczo, a i niekiedy troche figlarnie. Natomiast takie rzucanie gdzie popadnie.... odpada:)

Ksiksi
25-12-2008, 15:29
Najpierw obejrzałam pierwszy filmik i miałam wrażenie jakby ta tancerka się gdzieś spieszyła. A jak zarzuciła włosami o podłoge to wystraszyłam sie, że uderzy głową w posadzke. Tych włosów było dla mnie za dużo. A drugi filmik to jakby balsam po pierwszym.;) Przemieszczała się na scenie z taką gracją :) Również "pokazała nam że ma włosy" :p ale w jaki subtelny sposób.

Antares
26-12-2008, 12:14
Różnica między 3 a 1 miejscem - przepaść. U pani z trzeciego miejsca mało było tańca arabskiego moim zdaniem... nie lubię takiego agresywnego teatrzyku, no i te włosy :wacko: - w pewnym momencie miałam wątpliwości czy jej głowa nie odpadnie :push:.

Drugi film pani z pierwszego miejsca - tak jak trafnie to napisała Ksiksi - balsam po prostu :love:. Pięknie, delikatnie i na temat :). Cieszę się, że jednak wygrywa technika i piękny taniec, niepokoi mnie za to, że takie miotanie się po scenie i mały procent arabskiego w arabskim zajął tak wysokie miejsce :rolleyes:.

Ale bądźmy dobrej myśli ;):)

Ellyah
28-12-2008, 21:30
Oh, to straszne. Ta pani jest po prostu nietrafiona - nie wiem, te gesty, te nogi, te agresywne zrywy... zero wdzięku i elegancji. Ruchy ma jak wyrwane z kontekstu, no bardzo bardzo negatywny obrazek. Nie wiem jakim cudem zdołała zająć trzecie miejsce, to bardzo krzywdzące! Straszne. Za to pani numer jeden (prawdziwy ;) ) była urocza i zwiewna, baaaardzo mi się podobała. Miała po prostu hiponotyzujący luz w ciele. Cóż za kontrast !

Miranda
06-01-2009, 17:52
Po Mińsku czytałam sobie trochę białoruskie forum bellydancowe i była tam między innymi dyskusja na temat pierwszego miejsca. Niektóre osoby głowiły się nad tym, czym "wzięła" sędziów Nino Muczaidze i co w niej jest takiego, że wygrywa. No bo przecież, jak piszą tamtejsze forumowiczki, nie ma ani wyjątkowej techniki, ani jakichś super zaskakujących choreografii, ani, tym bardziej, powalających kostiumów. Inne tancerki albo wyróżniają się urodą, albo niesamowitą choreografią, albo nieprzeciętnymi emocjami w tańcu, a czym wyróżnia się Nino? A więc jedna pani doszła do wniosku, że Nino ma w sobie pewien "arabizm" tzn. arabską manierę tańca. Cytuję "Wychodzi na to, że nie trzeba wydawać pieniędzy na drogie kostiumy i silne choreografie a wystarczy wyjść, potrząść się tu i tam w arabskim stylu i tyle?" Hehehe, ciekawa jestem, czym ma "brać sędziów" tancerka tańca arabskiego na konkursie tańca arabskiego? "Słowianizmem"?
Dla mnie osobiście oglądanie wszystkich tych tancerek pod rząd jest strasznie nudne. Nie wiedzieć czemu, dla mnie one wszystkie tańczą tak samo. Jak już wspominały dziewczyny w wątku o festiwalu w Mikołajkach, na wschodzie mają konkretny schemat takiego turniejowego występu, a choreografie tworzone według schematu są schematyczne. (takie wejście, tyle sekund drum, tyle sekund folklor, takie zejście itp...) Zmieniają się tylko stroje (zależy, która ma bogatszego tatusia :D) i ewentualnie uroda tancerki. Stojąc tam za kulisami, miałyśmy z dziewczynami wrażenie, że muzyka też ciągle leci ta sama. :D Biedni ci sędziowie...
Aha, i jeszcze były wąty co do tego, że w ostatecznie ujawnionej punktacji pani z III miejsca miała od trzech sędziów I miejsce, a ostatecznie zajęła III,( co za niesprawiedliwość!;):D) a Nino i Ałła Kusznir (II) tylko od dwóch...

po edycie...
Aha, był jeszcze taki pomysł, że Nino wygrała, bo tańczyła "do sędziów" a nie "do publiczności". Ktoś nawet zauważył, że ona najwięcej tańczyła do męskiego sędziego z Włoch. (A ten jej 7 miejsce postawił, hehe!)
A Shagraa z III miejsca tańczy początek swojego finału do utworu "Yearning", który tak pięknie tańczyła nasza Jamilah na konkursie u Amiry. Możecie sobie porównać.
Jak dla mnie, to Shagraa ten utwór zbezcześciła.

MalenaSlav
06-01-2009, 23:46
A więc jedna pani doszła do wniosku, że Nino ma w sobie pewien "arabizm" tzn. arabską manierę tańca. Cytuję "Wychodzi na to, że nie trzeba wydawać pieniędzy na drogie kostiumy i silne choreografie a wystarczy wyjść, potrząść się tu i tam w arabskim stylu i tyle?"

<turla sie ze smiechu>
Prawda, jakie to zaskakujace?? Przeciez wszedzie gdzie sie da trzeba wepchnac jak najwiecej "ruskosci" (bez urazy); tak jak Amerykanie chcieliby miec wszedzie McDonalds ;). Imperia (tudziez panstwa usilnie na nie pozujace) zawsze tak maja;). A i tak wszystkie stroje "made in China"! ;) :D

Alaya Shirin
07-01-2009, 12:32
Dziękujemy Mirando za streszczenie tego co się pisze na białoruskim forum.

Bradzo ciekawe, wynika że Rosjanki mają "interesujące" choereografie, są ładne mają piękne stroje ale nie mają zielonego pojęcia co to takiego taniec orientalny!

Co gorsza wiedzy na temat tańca orientalnego nie posiadają nawet sędziowie skoro aż trzech z nich na miejscu I zakwalifikowało Shagreę która zdobyła miejsce trzecie.

Właściwie jakimi umiejętnościami i wiedzą na temat ocenianego stylu tańca muszą się wykazać sędziowie IDO? Kto ich sprawdza? Z werdyktu wynika że nie muszą mieć żadnego pojęcia o stylu który oceniają i w komisji konkursu tańca orientalnego zasiadają np. specjaliści od hip-hopu.

Czy wniosek jest taki że werdyktów konkursów IDO nie należy traktować poważnie?

Djamila
07-01-2009, 13:56
Dla mnie osobiście oglądanie wszystkich tych tancerek pod rząd jest strasznie nudne. Nie wiedzieć czemu, dla mnie one wszystkie tańczą tak samo. Jak już wspominały dziewczyny w wątku o festiwalu w Mikołajkach, na wschodzie mają konkretny schemat takiego turniejowego występu, a choreografie tworzone według schematu są schematyczne. (takie wejście, tyle sekund drum, tyle sekund folklor, takie zejście itp...) Zmieniają się tylko stroje


Tu nie chodzi o schemat-takie wejście i tyle sekund... A co z interpretacją muzyki, stylu??
Jeśli kawałek utworu przeznaczony jest na wejście to nie zaczniemy tu przecież robic drum solo do malfuf. Jak wejdzie rytm saidi nie bedziemy fikać arabesek. To nie schematy wydumane przez tancerki i ułożone od sekundy do sekundy tylko oczywiste zasady tańca.


A co do werdyktów tańca-no cóż zawsze będą dyskusyjne mniej lub bardziej. Przystępując do konkursów trzeba się liczyć z tym,że często są subiektywne. Komentarze forumowe w stylu: ta tańczyła bardziej do sędziego i dlatego cośtam albo inne czasem i pikantne są zbędnym biciem piany. I albo trzeba się uodpornić na wszelkie werdykty, odmienne od naszych zapatrywań albo dac sobie spokój z konkursami

Intisar
07-01-2009, 14:06
Heh, wyczucie stylu u Rosjanek nie zmieniło się przynajmniej od czasów II wojny światowej, kiedy to chodziły na bale w koszulach nocnych zamiast sukien, bo przecież były kolorowe, bogato zdobione i miały falbanki :cool:
Ze stylem tańca jest podobnie.

Aurinko
07-01-2009, 14:59
Taniec brzucha kojarzy mi się generalnie z pozytywnymi odczuciami, pięknem, harmonią, wdziękiem i radością automatycznie przenoszę to na osoby uprawiające ten taniec i mające z nim jakikolwiek związek. To co czytam w TYM wątku zaprzecza moim wyobrażeniom. Skoro jakieś zawody mają tak działać, to ja te zawody (...).:push:

Na szczęście są rewelacyjne tancerki, które nie potrzebują takiej zabawy. Mają masę zleceń, i w poważaniu te klimaty o jakich piszecie. Chwała im za to!:thumbsup:

Djamila
07-01-2009, 16:06
Masz rację-każdy taniec kojarzy się z masą pozytywnej energii, radością,przyjemnością. weź jednak pod uwagę fakt,że jeśli coś staje się Twoją profesją i coraz bardziej wgłębiasz się w tajniki sztuki tanecznej często staje się też ciężką pracą.
Na pewnym etapie nie wystarczy wyjść na scenę i radośnie popląsać bo to nie podlega ocenie.
Są tancerki które pięknie tańczą i wyglądają jakby im ten taniec sprawiał ogromną przyjemność i po części na pewno tak jest-widząc zachwyconą publikę- ale spytaj ich czy ciężko nie pracoway do występu. Mialam raz przyjemność rozmawiać krótko z jedną z moich faworytek-Randą Kamel. Dla niej taniec to wiele wyrzeczeń a wygląda na scenie bosko!
Tak są tancerki które mają w poważaniu konkursy ale są i takie dla których są one bardzo ważne. Mimo,że zwolenniczką konkursów nie jestem wcale źle nie oceniam tych biorących udział. Wręcz przeciwnie.

Aurinko
07-01-2009, 16:42
Mimo,że zwolenniczką konkursów nie jestem wcale źle nie oceniam tych biorących udział. Wręcz przeciwnie.

Ja z kolei nikogo nie oceniam tylko piszę, że suma nieprzyjemnych wrażeń po przeczytaniu opisywanych sytuacji mija się z pozytywnymi odczuciami. I że popieram również nie oceniając nikogo bojkot takich sytuacji. Czyli te tancerki, które nie brukają swojego talentu, godzin ciężkiej pracy i wyrzeczeń przez poddanie pod ocenę na konkursach tylko cieszą się oceną wystawioną przez publiczność co oznacza wypełniony kalendarz.:)

Djamila
07-01-2009, 17:07
AAA to mądre :)
Z tym,że niektórzy potrzebują sprawdzić się w konkursie, taki mają sposób motywacji do dalszej pracy-tak myślę.
Należy jednak pamiętać przy tym,że konkurs to zwycięstwo lub przegrana z którą też trzeba się liczyć i umieć ją zaakceptować.

Intisar
07-01-2009, 17:43
Aurinko, dużo jest prawdy w tym, co piszesz.

Layla_Yildiz
07-01-2009, 20:48
Zgadza się Djamilo, konkursy w pewien sposób motywują do pracy nad swoimi umiejętnościami :) (u mnie przynajmniej tak jest) - tak jest raczej w każdej dziedzinie nie tylko w tańcu. Jak również wszelkiego rodzaju konkursy budzą emocje mniej lub bardziej pozytywne, zupełnie inne niż te, które towarzyszą tak tancerce, jak i pubiczności podczas "zwykłych" pokazów. Jednak moim zadniem, tancerka powinna poznać i jedne i drugie. Oczywiście nie chcę swoją wypowiedzią nikogo "mobilizować" w taki sposób do udziału, ani umniejszać poważania tancerkom niebiorącym udziału, bo nie każdemu taki stopień, czy sposób prezentacji swoich umiejętności musi odpowiadać, ale wydaje mi się Aurinko, że zamin ostatecznie wypowiada się osąd na ten temat, samemu powinno się tego doświadczyć :) Tak czy inaczej brałam udział w Mistrzostwach Polski IDO i Mistrzostwach Europy, ale póki co w żaden sposób nie czuję się tym, jak sama napisałaś "zbrukana" - wyniosłam z udziału wiele ciekawych i wbrew pozorom i całej nagonce również i miłych doświadczeń (w końcu podróże kształcą- zarówno bliższe jak i dalsze), nie tylko z zakresu tańca. Wychodzę z założenia, że to jak zostanę oceniona to jedno, to w jaki sposób to przyjmę, czy odczuję, to drugie, ale najistotniejsze jest to, co zrobię z tą oceną. Tym bardziej, jeśli oceniają mnie doświadczeni sędziowie, którzy zapewne nie jedno już widzieli ;) A poza tym traktuje to jak swojego rodzaju warsztaty, bo na tej tanecznej "burzy mózgów" naprawdę dużo można skorzystać i poznać wspaniałe tancerki. Dlatego wydaje mi się, że choćby w ramach czystej ciekawości obiektywnej (nawet jeśli mniej lub bardziej) oceny moich umiejętności jednak warto zaryzykować.Wiadomo, że konkurs=rywalizacja, ale jeśli ma się do tego zdrowe podejście, to naprawdę można z tego wiele wynieść, a to jaka atmosfera będzie za kulisami zależy od każdej z nas z osobna i gdybyśmy wszystkie o tym pamiętały to konkursy były by frajdą, choćby z powodu fajnego klimatu :)

Miranda
07-01-2009, 20:50
Tu nie chodzi o schemat-takie wejście i tyle sekund... A co z interpretacją muzyki, stylu??
Jeśli kawałek utworu przeznaczony jest na wejście to nie zaczniemy tu przecież robic drum solo do malfuf. Jak wejdzie rytm saidi nie bedziemy fikać arabesek. To nie schematy wydumane przez tancerki i ułożone od sekundy do sekundy tylko oczywiste zasady tańca.

Jasne, zgadzam się, ale przecież nie każdy utwór zaczyna się od malfufa a później jedzie tak, że ma i tyle drum i tyle folkloru ile trzeba. Dobór i "montaż" muzyki jest przecież indywidualny, i chodziło mi o to, że te schematy na niego wpływają. Jeśli mam w tańcu pokazać to, to i to, to wezmę muzykę, która ma i to, i to, i to.

MalenaSlav
07-01-2009, 23:36
Wychodzę z założenia, że to jak zostanę oceniona to jedno, to w jaki sposób to przyjmę, czy odczuję, to drugie, ale najistotniejsze jest to, co zrobię z tą oceną.
(...)Wiadomo, że konkurs=rywalizacja, ale jeśli ma się do tego zdrowe podejście, to naprawdę można z tego wiele wynieść, a to jaka atmosfera będzie za kulisami zależy od każdej z nas z osobna i gdybyśmy wszystkie o tym pamiętały to konkursy były by frajdą, choćby z powodu fajnego klimatu :)

O! I to bardzo mądre spostrzeżenie!
Jakieś niesnaski mogą powstać zawsze i wszędzie, zawsze będzie ktoś kto napisze w internecie coć podobnego do cytatu wklejonego przez Mirandę, ale chyba najważniejsze to skupić się na pozytywnych doświadczeniach, na tym czego możemy sie nauczyć i co możemy zyskać! :)

A jeszcze ważne to o czym pisała Djamila, że przy całym uroku tańca, w momencie gdy staje się on tez profesją, staje się ciężką pracą i wtedy niektórym potrzeba jakiegoś potwierdzenia sensu i poziomu tego co robią nie tylko w zachwycie publiki, ale i w ocenach innych profesjonalistów i dlatego decydują się na np. udział w konkursie. Inni tego nie potrzebują, ale jest to niezwykle indywiudalna sprawa, jak zawsze i jak we wszystkich dziedzinach naszej aktywności.

oriental
08-01-2009, 14:02
Po obejrzeniu filmikow z I i III miejscem, jak i paru z finalu imprezy chcialabym sie podzielic nastepujacymi spostrzezeniami.
Pani, ktora zajela I miejsce rzeczywiscie mogla ujac jury swoja "arabskoscia", wcale bym sie nie zdziwila jakby mi ktos powiedzial, ze to Fatima albo inna Rashida z Egiptu. Klasyczne wykonanie, wszystko pieknie zgrane.
Ale tutaj choc gromy wala sie na pania z miejsca III, ja musze powiedziec, ze jej wystep mnie rowniez przekonal. Moim zdaniem po prostu byla soba i tanczyla wedlug tego, co jej w duszy gra i nie starala sie byc bardziej egipska niz piramidy ze Sfinksem razem wziete.
Jej taniec nie powinien byc jednak oceniany w tej samej kategorii, co ten z I miejsca. Nie byl on przeciez klasyczny, bardziej byla to slowianska wariacja na temat BD. Charakter wykonania a takze pare figur (czeste szerokie otwarcie rak "V" skierowane na dol z otwartymi dlonmi) byly prawie zywcem wziete z tradycyjnego tanca rosyjskiego. Jak ma dziewczyna wielowiekowa bogata tradycje za soba (choc w Polsce nie lubimy wschodnich sasiadow i ze wszystko od nich jest be, na swiecie mimo wszystko ich kultura jest bardzo ceniona), to jak chce i jest swiadoma swoich wyborow, to niech z niej korzysta. Powstaje wtedy, moznaby powiedziec, specyficzna fuzja Russian BD.
Wiem, ze purytan to obraza, ale myslicie, ze jakie miny robia niektore Arabki jak sie zacznie opowiadac o BDSuperstars albo nie daj Boze o ATS :mad::eek:.
Osobiscie jako widz z checia zobaczylabym np. takie wykonanie jako przerywnik miedzy ukladami klasycznymi. Po prostu nie nalezaloby tylko wrzucac ich do jednego worka i zaznaczyc w zapowiedzi miejsce pochodzenia tancerki.

Sowillo
09-01-2009, 10:12
My tu gadu gadu, gorąca dyskusja – i proszę – chyba telepatycznie ściągnęłyśmy do Polski jedną z uczestniczek finału konkursu w Mińsku 2008 – Jasminę - Alena Grynchyk (Białoruś) - zajęła 4 miejsce.
10 stycznia 2009 będzie miała krótki wytęp w klubie Bollywood w Warszawie.
Będzie to okazja by zobaczyć jak adeptka rosyjskiego stylu TB prezentuje się poza konkursami i ile ma tzw „arabigi” gdy daje show dla widzów a nie dla oceny jurorskiej ;)
Więcej o występie w wątku http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=43770#post43770

Rasha
09-01-2009, 14:30
Taniec brzucha kojarzy mi się generalnie z pozytywnymi odczuciami, pięknem, harmonią, wdziękiem i radością automatycznie przenoszę to na osoby uprawiające ten taniec i mające z nim jakikolwiek związek. To co czytam w TYM wątku zaprzecza moim wyobrażeniom. Skoro jakieś zawody mają tak działać, to ja te zawody (...).:push:

Na szczęście są rewelacyjne tancerki, które nie potrzebują takiej zabawy. Mają masę zleceń, i w poważaniu te klimaty o jakich piszecie. Chwała im za to!:thumbsup:


Ja z kolei nikogo nie oceniam tylko piszę, że suma nieprzyjemnych wrażeń po przeczytaniu opisywanych sytuacji mija się z pozytywnymi odczuciami. I że popieram również nie oceniając nikogo bojkot takich sytuacji. Czyli te tancerki, które nie brukają swojego talentu, godzin ciężkiej pracy i wyrzeczeń przez poddanie pod ocenę na konkursach tylko cieszą się oceną wystawioną przez publiczność co oznacza wypełniony kalendarz.:)


My tu gadu gadu, gorąca dyskusja – i proszę – chyba telepatycznie ściągnęłyśmy do Polski jedną z uczestniczek finału konkursu w Mińsku 2008 – Jasminę - Alena Grynchyk (Białoruś) - zajęła 4 miejsce.
10 stycznia 2009 będzie miała krótki wytęp w klubie Bollywood w Warszawie.
Będzie to okazja by zobaczyć jak adeptka rosyjskiego stylu TB prezentuje się poza konkursami i ile ma tzw „arabigi” gdy daje show dla widzów a nie dla oceny jurorskiej ;)
Więcej o występie w wątku http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=43770#post43770


A to wspaniały zbieg okoliczności...
Jak to jest że te same kręgi które krytykują ideę organizowania zawodów oraz samego w nich startu, jeżeli dochodzi do kwestii komercyjnych już nie mają zastrzeżeń ani wątpliwości, aby bazować na osiągnięciach z tychże zawodów i imprez...

Aurinko
09-01-2009, 15:27
A to wspaniały zbieg okoliczności...
Jak to jest że te same kręgi które krytykują ideę organizowania zawodów oraz samego w nich startu, jeżeli dochodzi do kwestii komercyjnych już nie mają zastrzeżeń ani wątpliwości, aby bazować na osiągnięciach z tychże zawodów i imprez...

Te same kręgi? Czyli są jakieś kręgi i podziały? Moim zdaniem taniec łączy i sam w sobie przyczynia się do rozbijania podziałów i wszelkich sztucznie tworzonych murów, bo jest czystą radością życia. Tak samo traktuję każdą tancerkę, zarówno tę z osiągnięciami jak i bez osiągnięć w kręgach które patrzą tylko na miejsca zajęte w kolejnych zawodach. To, że ktoś przyjechał i trzeba go jakoś przedstawić nie oznacza chyba dyskryminacji ani szczególnej aprobaty tego co robi. Po prostu tancerka, kobieta flirtująca z muzyką jak ja i ty, to wszystko.:idea:
:love:
Takie jest moje podejście i uważam że nie mam wyłączności, każdy niech ma swoje i czerpie przyjemność, doświadczenie i to co mu potrzebne realizując swoje marzenia. Czasem jednak zauważam, że ten, kto broni pewnych racji, ma w tym swój własny cel, bo w sumie czysto teoretyzując ja trochę nie wiem o co chodzi, ale może jak nikt nie wie o co chodzi to chodzi o to co zawsze? Takie imprezy mają swoją oprawę sponsorską, sędziowie swoje gaże, tancerki wpisowe... ale przecież tylko teoretyzuję!:cool:

Moon
09-01-2009, 16:38
Te same kręgi? Czyli są jakieś kręgi i podziały?

Tak, jak widać Rasha wprowadza takie kręgi i podziały. Nie mając nawet pojęcia kto zaprosił Jasminę, w jakim celu, kto jest organizatorem wyciągnęła bardzo daleko idące wnioski. Szkoda tylko, że upublicznia swoje błędne przekonania.

Rasha
09-01-2009, 17:37
Tak, jak widać Rasha wprowadza takie kręgi i podziały. Nie mając nawet pojęcia kto zaprosił Jasminę, w jakim celu, kto jest organizatorem wyciągnęła bardzo daleko idące wnioski. Szkoda tylko, że upublicznia swoje błędne przekonania.

Od kilku lat namawiamy całe środowisko do zniesienia "kręgów" i podziałów. Po 3 latach ciężkiej pracy, uprzedzeń i skradania się udało się właściwie wszystkim ośrodkom tańca w Polsce, poza... Warszawą.
Cichy bojkot trwa. Tancerki stamtąd same piszą na tym forum, że popierają takie traktowanie tego typu imprez. Więc chyba niesłusznie mnie oceniłaś.
Wiele było już ostrych dyskusji na innych forach a i w bezpośrenich rozmowach te treści były powielane, więc wiem jak jest... ;)
I ja akurat jestem ostatnią osobą, którą należałoby o ustalanie kręgów oskarżać ;)

Layla_Yildiz
09-01-2009, 18:12
Ja chcę powiedzieć, że moim zdaniem Alena Grynchyk była jedną uczestniczek Mistrzostw Europy, której taniec był najbliższy temu co dla mnie kryje się pod nazwą TB- bez rzucania się po scenie i wyrywania sobie włosów- mnie w każdym razie Jej taniec niesłychanie się podoba, a poza tym jest przemiłą osobą :)

Sowillo
10-01-2009, 02:35
A to wspaniały zbieg okoliczności...
Jak to jest że te same kręgi które krytykują ideę organizowania zawodów oraz samego w nich startu, jeżeli dochodzi do kwestii komercyjnych już nie mają zastrzeżeń ani wątpliwości, aby bazować na osiągnięciach z tychże zawodów i imprez...
No cóż - przyznam się , że chętnie będę bazować na osiągnięciach zawodów i imprez związanych z tańcem brzucha;). Zwłaszcza korzystając z warsztatów z Rosyjskimi i Białoruskimi tancerkami jeśli takie uda się zorganizować w Polsce. Dotychczas była u nas Nour - choć akurat ona prezentuje klasyczny egipski styl tańca.

Moje niedopatrzenie, że nie podałam organizatora występu. Już podaję.
Bezpośrednim organizatorem występu jest koleżanka Jasmin, też Białorusinka, tancerka i instruktorka tańca brzucha, która pracuje obecnie niezależnie u nas w Polsce - Lidka Migut.
Jasmin wpadła do niej i do nas w odwiedziny wracając z turne po Francji. Bardzo szanuję białoruską szkołę tańca TB gdyż wiele się nauczyłam od jej przedstawicielki jaką jest Lidka Migut.
Zatem myślę, że tym razem "źródło zaproszenia" przedstawicielki rosyjskiego stylu TB jest z poza jakichkolwiek kręgów poglądowych na kwestię zawodów z TB

Co do idei organizowania zawodów - osobiście mam mieszane czucia, to nie dla mnie, zdrowotnie nie poradziłabym sobie ze stresem z tym związanym i nie wiem czy zdecyduję się na uczestnictwo w zawodach TB.
Ale jeśli któraś z was, polskich tancerek chce walczyć w zawodach będę ją z całych sił dopingować z poziomu "kibica":).
Podziwiam odwagę wszystkich polskich dziewcząt, które stawiły czoła w tym roku całemu tabunowi adeptek rosyjskiego stylu.
Czekam z niecierpliwością na pierwszą nagrodę dla Polki. I myślę, że nie długo będę czekała:):D

Tak sobie myślę - te nasze bellydancowe kręgi może wcale nie są takie odległe od siebie, i nie ma podziałów a jedynie proza życia? wiek, praca zawodowa poza tańcem, brak czasu i kulejące zdrowie?

Miranda
13-01-2009, 22:15
Po Mińsku czytałam sobie trochę białoruskie forum bellydancowe i była tam między innymi dyskusja na temat pierwszego miejsca. Niektóre osoby głowiły się nad tym, czym "wzięła" sędziów Nino Muczaidze i co w niej jest takiego, że wygrywa. No bo przecież, jak piszą tamtejsze forumowiczki, nie ma ani wyjątkowej techniki, ani jakichś super zaskakujących choreografii, ani, tym bardziej, powalających kostiumów. Inne tancerki albo wyróżniają się urodą, albo niesamowitą choreografią, albo nieprzeciętnymi emocjami w tańcu, a czym wyróżnia się Nino? A więc jedna pani doszła do wniosku, że Nino ma w sobie pewien "arabizm" tzn. arabską manierę tańca. Cytuję "Wychodzi na to, że nie trzeba wydawać pieniędzy na drogie kostiumy i silne choreografie a wystarczy wyjść, potrząść się tu i tam w arabskim stylu i tyle?" Hehehe, ciekawa jestem, czym ma "brać sędziów" tancerka tańca arabskiego na konkursie tańca arabskiego? "Słowianizmem"?

Chciałabym wrócić jeszcze raz do tego tematu, gdyż natrafiłam również na wypowiedź samej Nino na temat tych zarzutów. Sprostowała to bardzo mądrze na rosyjskim forum, aż żal nie zacytować: "...Uważam, że jeśli tańczymy belly dance, powinnyśmy podtrzymywać kulturę, którą prezentujemy, a nie sprowadzać nasz taniec do samych sztuczek i układów baletowych."
Nic dodać, nic ująć...

MalenaSlav
13-01-2009, 23:31
"...Uważam, że jeśli tańczymy belly dance, powinnyśmy podtrzymywać kulturę, którą prezentujemy, a nie sprowadzać nasz taniec do samych sztuczek i układów baletowych."

Ladne, powinno znalezc sie w regulaminie zawodow ;) Albo byc odczytywane na poczatek kazdych z tradycyjnego TB ;)

Podoba mi sie szczegolnie to, iz podkreslila szacunek dla kultury, ktora sie prezentuje tym tancem, to bardzo wazne. Ciekawe jakby sie czuli Rosjanie gdyby ktos do kozaka wstawil shimmy? ;) I moze jeszcze zaczal go tanczyc w stroju w panterke! :p

Rasha
14-01-2009, 10:02
Godne pochwały, wzbudza radość, obawiam się jednak, że za kilka lat tancerki z takim podejściem będą porównywane do dinozaurów...
Coraz więcej naleciałości i interpretacji odbiegających od źródeł.
Przyznam, że sama oglądając niektóre prezentacje (odbiegam już od ruskich) czasem zastanawiam się, czy to aby na pewno ten taniec, który kocham ;-)
Pozostaje albo ten stan rzeczy (w pewnym stopniu) zaakceptować i (do pewnego stopnia) podporządkować się światowym trendom, albo... wylecieć bez żalu zprofesjonalnego obiegu ;)