Pokaż pełną wersję : Fala brzuchem
Jak można nauczyć się fali brzuchem?Niestety nie mam teraz możliwości uczęszczania na zajęcia TB więc chciałabym popracować trochę w domu.
Może macie jakieś porady,wskazówki, sztuczki?
Której fali łatwiej się nauczyć?Od góry czy od dołu?
:blink:
Ponoć jest tak, że jak zaczynasz się uczyć to wychodzi ci tylko w jedną stronę;) Ja próbowałam nauczyć się z góry na dół, a moja przepona faluje odwrotnie;p. Na pewno warto ćwiczyć mięśnie brzucha żebyś miała czym falować.Mi to wychodzi trochę przeponą, a trochę mięśniami. Koniecznie ćwicz na wydechu. Najlepiej, żeby ktoś Ci pokazał, bo trudno to opisać(przynajmniej mi). Pozdrawiam
Mnie się łatwiej było nauczyć od dołu - sama zaczęła mi wychodzić po jakimś czasie ćwiczeń. Natomiast słyszalam od Yolandy, że prościej wychodzi fala od góry... zatem co osoba, to inne wrażenia ;)
Ja zaczęlam ćwiczyć falę następująco: nie umialam oddzielić mięśni górnych od dolnych, więc po prostu wypychalam caly brzuch maksymalnie, a potem maksymalnie go wciągalam. Na wdechu wciągnięcie, a na wydechu wypchnięcie. Potem zaczęlam wciągać brzuch i wypychać go bez względu na fazę oddechu. Ćwiczylam siedząc przy biurku, jadąc tramwajem, stojąc przy zmywaniu itd. No i któregoś dnia zauważylam, że umiem wyizolować dolne mięśnie od górnych, że umiem wciągnąć dolne, a potem jednocześnie je wypchnąć i wciągnąć górne. :)
Slyszalam też o dziewczynach, które dodatkowo sobie obciążaly mięśnie: kladly na brzuchu telefon komórkowy albo w miarę lekką książkę.
Kiedy nie umiesz wyizolować mięśni, warto polożyć na brzuchu dlonie i starać się w ten sposób "poczuć" mięśnie, starać się podnieść raz jedną dloń, raz drugą [raz dolne mięśnie, raz górne albo na odwrót].
A ja już chyba z pół roku próbuje codziennie i nie wychodzi :( Chyba jestem jakaś inna :blink: :(
Ponoć jest tak, że jak zaczynasz się uczyć to wychodzi ci tylko w jedną stronę;)
:suspicious: aaa to dobrze wiedzieć :) bo ja właśnie nauczyłam się tylko od dołu (choć nadal nie zawsze mi wychodzi) i za nic nie potrafię odwrotnie... ale nic, ćwiczę i ćwiczę, może kiedyś wyjdzie...
W każdym razie pomogło mi uświadomienie sobie, że w tym momencie, kiedy już umiem osobno wciągać i wypychać górną i dolną część brzucha, to już jest kwestia wyłącznie mojej psychiki. Po prostu mózg musi się przestawić na zrobienie tej sekwencji ruchów w osobnej kolejności ;)
Żeby wciągnąć tylko dolną część brzucha spróbuj wyobrazić sobie że strasznie strasznie chce Ci się siusiu i usiłujesz z całej siły powstrzymać strumień moczu ;) wiem jak to brzmi, ale mi to pomogło ;)
I dobrze się ćwiczy leżąc na plecach, można patrzeć sobie na brzuch położyć rękę i próbować itp. :)
MisiakxD
24-11-2007, 13:00
A ja już chyba z pół roku próbuje codziennie i nie wychodzi :( Chyba jestem jakaś inna :blink: :(
Na pewno nie jesteś inna i nie przejmuj się tym.....:D:D:*:* Może po prostu potrzebujesz więcej wskazówek jak to zrobić....:rolleyes::rolleyes::p:p
Pozdrawiam:redface:
Ja niezbyt mogę doradzić, bo mi fala w obie strony wyszła jakoś instynktownie, to był dla mnie bardzo naturalny ruch. Za to nie wiem, co zrobić, żeby ją pogłębić, żeby była wyraźniejsza - może ktoś ma jakieś propozycje? Po prostu często ją ćwiczyć, ćwiczyć mięśnie? Ja zawsze ćwiczę na zajęciach i wykładach, albo w autobusie, bo pod płaszczem i tak nie widać;)
Ja też żeby nauczyć się fali to wciągalam i wypychalam brzuch i czasami mam taki balon o.O Najpierw nauczylam się od dolu, a teraz lepiej wychodzi mi od góry :) Nie jest perfekcyjna, ale caly czas ćwiczę. I mam związku z tym kilka pytań. Rozumiem, że jak wciągamy i wypychamy brzuch to rozluźniamy mięśnie, zaś jak robimy brzuszki to je napreżamy czy coś takiego, nie? Jak to jest? Bo ja chcicialabym mieć trochę umięśniony brzuch, ale nie rezygnując z fali:) :*
ja umiem falę też tylko od dołu - jakos tak mi od razu prawie wyszla. w druga strone to nie za bardzo ;)
slyszalam, ze dobrym cwiczeniem jest polozyc sie na plecach i na brzuchu polozyc jakas kulkę i probowac toczyc ja miesniami po brzuchu. sila autosugestii czyni cuda a majac te kulke na brzuszku latwiej nam sie skupic na miesniach. podobno :D
ojejku zapomniałam o tym temacie :) Musze sie pochwalic ze juz umiem :D
Gratulacje :D Ja dalej tylko od dołu... :push:
Ja w sumie nie wiem w ktorą strone robie :cheesy: Ale "działa" :smile1::laugh_001::nuts:
a ja próbuje i mi nie wychodzi.:unsure:...nic mi nie wychodzi..ale nie poddam sie dalej bede probowac..
MisiakxD
26-12-2007, 19:51
a ja próbuje i mi nie wychodzi.:unsure:...nic mi nie wychodzi..ale nie poddam sie dalej bede probowac..
Mi tez nie wychodzi bo nie wiem zupelnie jak to sie robi....:mad::mad: Moze ktoras z pan mi pomoze....:D:D:D:D:D:D:D
ja się nauczyłam fali od góry już jakiś czas temu, w sumie też bez większych problemów... ale w drugą stronę nie idzie... :rolleyes:
Fala brzuchem? Pamiętam moją radość, gdy niespodziewanie mi wyszła :) Na początku mięśnie wydawały mi się jedną, nierozerwalną całością i nie mogłam pojąć, jak można je odizolować. Ale po prostu wiedziałam, że tak się da i uparłam się! W moim przypadku pomogła mi wyobraźnia :bigsmile:
Wyobraziłam sobie uczucie jakie towarzyszy poruszaniu mięśniami przy fali i próbowałam robić tak, by to uczucie wywołać. No więc starałam się falować nimi (wszędzie gdzie się dało, nawet na ulicy :D), choć na początku efektem było tylko lekkie wciąganie i wypychanie całego brzucha. Po pewnym czasie, ku mojemu zaskoczeniu, wypchnęłam tylko górną część. Mięśnie jakby załapały o co chodzi. A stało się to...pod prysznicem:toung: Wciągnęłam brzuch i rozluźniłam górną partię, co stało się początkiem fali od góry. Później poszło już łatwo. Niedługo potem pobiegłam do przyjaciółki, by pochwalić się nowym osiągnięciem i gdy zawołała: "Wow! Robisz "robaka" jak ta dziewczyna z Youtuba (o Rachel Brice :))", wiedziałam, że mi się udało:D
Teraz tylko muszę pracować nad pogłębianiem fali, ale nie wiem jak :unsure:
ja mam chyba za duzo miesni brzuszka :( mniezupełnie nie wychodzi :(
Już wiele razy przekonałam się, że najważniejsze to ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Z czasem się uda. Sama to sobie powtarzam, bo z cierpliwością bywa u mnie różnie. :embarrest: Może założymy grupę wsparcia dla tancerek w chwilach zwątpienia ;)
Wracając do fali to niestety muszę potwierdzić opinię niektórych dziewczyn, że to nie jest jak z jazdą na rowerze. Jeśli zrobi się dłuższą przerwę, można zapomnieć jak to się robi.
Nie umiem!!!! :( Na początku myślałam, że umiem, ale okazało się, że to co umiem nazywa się camel :D Ale wydaje mi sie, że już umiem wciągnąc tylko ten dół brzucha... Tyle, że jak wypiąć tę górną to już wogule nie wiem... No i najgorsze, że jak staram się wypiąć górę to mi idzie do przodu biust :unsure: Help me :D
W górnej części brzucha znajduje się przepona, należy umieć ją wypychać by wykonać tego typu ruchy. Przed rozpoczęciem ćwiczeń należy zrobić wydech i wstrzymać oddech, wtedy łatwiej operować przeponą. Oczywiście, na bezdechu ćwiczymy tylko chwilkę! Warto położyć sobie dłoń na brzuchu i starać się wyczuć, gdzie jest przepona - w końcu okaże się, że ją czujemy i uświadamiamy sobie, gdzie jest i jak ją kontrolować. Na początku warto po prostu wypychać i wciągać cały brzuch, potem będzie łatwiej wyizolowac poszczególne partie. Podczas ćwiczeń kręgosłup i klatka piersiowa powinny pozostać nieruchome - wypycha się tylko mięśnie, poniżej klatki piersiowej. To dość intuicyjne, więc ciężko to wytłumaczyć... Może ktoś ma jakieś dokładniejsze rady? Mi to przyszło "samo" więc nie bardzo umiem wyjaśnić, jak się tego nauczyć...
A mi raz wychodzi a raz nie:unsure::blink::sick:
Któraś z dziewczyn radziła, żeby położyć się na plecach, na brzuchu położyć kulkę i próbować ją turlać. Dobrze mi się kojarzy? (Nie próbowałam.)
z kulka (a raczej szpulka nici :D) też próbowałam, ale tylko mnei to denerwowało bo nic to nie dawało :( znowu tylko wciagalam i wypychalam brzuch a sama sie jakos toczyla...mięśąni też nie czuje, ale wiem chyba o jaką część chodzi. Wydaje mi się, że dzięki tej wizji o "wstrzymywaniu strumienia moczu :D" chyba jakoś robię tą pierwszą część fali, tąjak się wciąga te dolne mięscię a wypycha górną... Ale jak ją dokończyć to nic nie pomoże...jak próbuje wciągnać te górne mięśnie to wciągam znowu cały brzuch.
pomocne może okazać się wykonanie na stojąco skłonu do przodu,tak aby klatka piersiowa była równolegle do podłogi i aby brzuszek się nam ładnie zwinął:)w takiej pozycji wykonujemy"wyrzuty"mięśni brzucha,wpierw na całej długości,a potem próbujemy to samo na wysokości przepony,mięśni odpowiedzialnych za robienie siusiu itd. tak aby nauczyć się izolacji.Jak już zlokalizujemy co gdzie mamy:),staramy się przeciągnąć ten ruch.Nie wiem czy wyraziłam się jasno,bo to takie troszkę ciężkie do opisania na sucho.
Wbrew pozorom pomocne może być napełnienie brzuszka jedzonkiem(z umiarem!),zależy ile kto ma fałdków;),u mnie,jak czasem mi "wklęśnie"to po jedzonku,jak mam nieco wypchany brzuszek,robienie fali to czysta przyjemność...hehe
a tak na marginesie powiem Wam,że do fali brzucha mam ogromny sentyment,bo......dawno,dawno temu,kiedy byłam jeszcze szarym człowieczkiem,który był zielony na temat naszego boskiego tańca;) siedziałam sobie z przyjaciółką i nie wiem sama czemu zaczęłam robić coś dziwnego brzuchem :pmoja przyjaciółka zauważyła to i mówi"ojej,tak się chyba robi w tańcu brzucha".Niedługo po tym wydarzeniu wpisałam więc w wyszukiwarce "taniec brzucha"....nio i tak to się zaczęło....:) a falkę śmigam od dołu i od góry,choć ta od dołu generalnie kojarzy mi się troszkę z torsjami...:p
Umiem fale tylko od dołu i wyszło mi samo gdy ćwiczyłam camela.
Od Patrycji Zarnovican wiem że brzuch do fali trzeba ćwiczyć w następujący sposób:
1. najpierw ćwiczyć górną część brzucha tzn. spinać mięśnie brzucha ("wciągać brzuch") tylko pod żebrami tak aby tylko tam zapadał się brzuch do środka
2. następnie spinać mięśnie brzucha ("wciągać brzuch") tylko pod pępkiem (ok 10 cm pod) tak aby tylko dolna część brzucha zapadała się - towarzyszy temu uczucie parcia na pęcherz
3. Następnie wciągać, spinać brzucha na zamianę raz na górze raz na dole. Nie ma znaczenia czy zacznie się od dołu czy od góry - samo wyjdzie, który kierunek fali będzie nam lepiej "wchodził"
Dla ułatwienia można położyć dłoń na części brzucha która ma być wciągnięta.
Należy uważać by nie poruszać kręgosłupem jak w camelu choć na samych początkach ćwiczeń nie da się tego uniknąć i może to nawet trochę pomaga "załapać brzuchowi" czego od niego chcemy :);)
Moja koleżanka ćwicząc powyższe co najmniej 10 min codziennie nauczyła się w 2 tygodnie, choć potrzebowała później pogłębić powyższymi ćwiczeniami uzyskany efekt fali. Na pewno szybkie efekty wspomógł dość długi czas trenowania TB, zwłaszcza camela In i Back.
Powyższe ćwiczenia są też dobre dla pogłębiania fali już nauczonej
Powodzenia bellydancers:)
Super! Twoje porady bardzo ciekawe, jak zawsze! Może uda mi się moja falę pogłębić:)
A co do kręgosłupa, to pamiętam, że Donya doradzała, żeby lekko nim poruszać dla podkreślenia efektu fali - bo widz może ją ledwo zauważyć z daleka.
No ja ciągle ćwiczę:) hm wychodzi ...ale do efektu trzeba jeszcze trochę popracować;)
A ja mam takie pyt. jeśli będę wzmacniala mięśnie brzucha np. ćwiczenia weidera to nie zaszkodzi to fali? :confused:
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=257&highlight=mi%EA%B6nie
Był temacik o wzmacnianiu mięśni, trochę związany z Twoim pytaniem. Sama sądzę, że można ćwiczyć i wzmacniać mięśnie brzucha i nie powinno to zaszkodzić fali jeśli oprócz tego się je rozciąga i ćwiczy falę:)
A ja mam takie pyt. jeśli będę wzmacniala mięśnie brzucha np. ćwiczenia weidera to nie zaszkodzi to fali? :confused:
Ćwicząc mięśnie tzw 6 weidera nie zaszkodzisz fali tylko sobie.
Patrz szósty post w wątku podanym przez Quesse.
Safiro, pomaga!!! :-D A, i nie ćwiczę mięśni brzucha jakoś specjalnie, tylko wg instrukcji Patricii.
Yasirah Mahibah
26-01-2008, 10:55
Tak szczerze, to nie wiem, czy umiem falę brzuchem. Coś mi tam faluje, ale nie jestem pewna, czy tak ma być.
Umiem fale tylko od dołu i wyszło mi samo gdy ćwiczyłam camela.
Od Patrycji Zarnovican wiem że brzuch do fali trzeba ćwiczyć w następujący sposób:
1. najpierw ćwiczyć górną część brzucha tzn. spinać mięśnie brzucha ("wciągać brzuch") tylko pod żebrami tak aby tylko tam zapadał się brzuch do środka
2. następnie spinać mięśnie brzucha ("wciągać brzuch") tylko pod pępkiem (ok 10 cm pod) tak aby tylko dolna część brzucha zapadała się - towarzyszy temu uczucie parcia na pęcherz
3. Następnie wciągać, spinać brzucha na zamianę raz na górze raz na dole. Nie ma znaczenia czy zacznie się od dołu czy od góry - samo wyjdzie, który kierunek fali będzie nam lepiej "wchodził"
Moja instruktorka z nami takie ćwiczonka robi od dłuższego czasu :) Są świetne :)! Dzięki czemu ostatnio już prawie cała grupa falowała :)
Dla mnie najgorsze jest to, że jak już mi wyjdzie, to nie potrafie kontrolować czy robie od dołu do góry czy od góry na dół ;) Raz tak mi wychodzi raz tak :p Musze nad tym jeszcze dużo popracować :)
Sammuramat
19-02-2008, 20:56
wiecie co? fala od dołu na stojąco wychodzi mi pięknie, ale jak się położę to znika xD ergo: dobre ćwiczenie :D
A mi po średnio kontrolowanym ćwiczeniu wciągania poszczególnych partii, na wykładach na siedząco, wychodzi piękne poziome zapadnięcie na wysokości przepony. Dół, czyli pęcherz, też jest chyba niczego sobie. I tak - falka od dołu - obecna. Od góry - za nic! :embarrest:
Hmmm...mam może troszke głupie pytanie, ale jak odróżnić fale od dołu od fali od góry...?:embarrest:
W fali od dołu najpierw wciągasz najniższą część brzucha, potem środkową a potem najwyższą (przeponę). W fali od góry w odwrotnej kolejności: wciągasz przeponę, środek i dół. :)
W fali od dołu najpierw wciągasz najniższą część brzucha, potem środkową a potem najwyższą (przeponę). W fali od góry w odwrotnej kolejności: wciągasz przeponę, środek i dół. :)
hahaha Quesse co Ty mi zrobilas :> postawilas mi caly falowy swiat do gory nogami - ja zylam w przekonaniu ze to chodzi o wypychanie ;p a nie chowanie ;p i nie umiem stana c na glowie zeby bylo na odwrot ;(
no bo ja caly czas wypychalam i na tym sie skupialam a (wlasnie dotarlo do mnie co napisalam hahahahahahhahahahahhahahhahahahhahahahahhahaa>
a tu sie okazuje ze trzeba co sie da wessac w siebie :( jak????
rany julek choram jeszzce ale i tak jutero cwicze!!!! bo bez rozgrzewki to juz nie ma gupich!!!!!
W fali od dołu najpierw wciągasz najniższą część brzucha, potem środkową a potem najwyższą (przeponę). W fali od góry w odwrotnej kolejności: wciągasz przeponę, środek i dół. :)
Heh, no faktycznie, mogłam sama sie tego domysleć:p
Ja potrafie tylko fale od góry, i to nie musiałam sie jej bardzo uczyć, jakoś tak samo mi wyszło:D teraz probuje od dołu ale za nic nie chce wyjsc:confused:
Na płycie DVD z nauką tańca brzucha prowdzoną przez Ranie jest bardzo dobrze wytłumaczone jak robić fale brzuchem. Ważne jest żeby lekko podkulić miednicę. Tak jak wcześniej pisałyście na początek warto zacząć od wciągania i wypychania całego brzuszka, potem próbować wyizolować gorną partię brzucha od dolnej i na koniec połączyć te ruchy w falkę:)
a ja umiem fale od góry do połowy, poniżej pępka mi nie idzie:P :D
Popracuje wg waszych porad i może coś się na moje zaspane mięśnie poradzi:)
Heh, no faktycznie, mogłam sama sie tego domysleć:p
Ja potrafie tylko fale od góry, i to nie musiałam sie jej bardzo uczyć, jakoś tak samo mi wyszło:D teraz probuje od dołu ale za nic nie chce wyjsc:confused:
Na płycie DVD z nauką tańca brzucha prowdzoną przez Ranie jest bardzo dobrze wytłumaczone jak robić fale brzuchem. Ważne jest żeby lekko podkulić miednicę. Tak jak wcześniej pisałyście na początek warto zacząć od wciągania i wypychania całego brzuszka, potem próbować wyizolować gorną partię brzucha od dolnej i na koniec połączyć te ruchy w falkę:)
:) na ktorej plycie? na tej dolaczonej do shape jakis czas temu? czy jakiejs innej?
:) na ktorej plycie? na tej dolaczonej do shape jakis czas temu? czy jakiejs innej?
Hmm....niewiem szczerze mówiąc czy ona była dołączona do Shape'a bo dostałam ją od znajomej;)
http://idvd.pl/sklepy/filmy/oferta/38936/
Tutaj mozna je kupić, bo ściślej mówiąc to są 2 płytki. Ogólnie to są na nich bardzo podstawowe ruchy tańca brzucha, wiecej jest ćwiczeń typowo fitnessowych:)
Sammuramat
24-02-2008, 11:17
hmm... mam problemik z falką od góry: od dołu idzie mi ok, bez ruszania niczego poza brzuchem, ale od góry leciutko "majtam" miednicą, trochę jak przy wężu. to źle, prawda?
scarabee
24-02-2008, 11:32
hmm chyba nie... Na zajęciach Donya Rashida zawsze mówi, że fala samym brzuchem jest widoczna tylko z bardzo bliska i dobrze jest ją podkreślić ruchem miednicy
Tak, Donya tak mówiła, ale z drugiej strony chyba warto też umieć wykonywać ją samymi mięśniami, bo nie zawsze tańczy się tak daleko od publiczności;)
scarabee
24-02-2008, 16:49
to prawda, z resztą rolę ruchu bioder widzę raczej w podkreśleniu, a nie zastąpieniu ruchu mięsni brzucha ;)
a propos fali brzuchem: w zeszlym tygodniu mialam na szkoleniu na fotelu 14-nasto letniego mlodzienca, z ktorym temat zszedl mi na taniec. on tanczyl towarzyski to i ja sie zdradzilam z orientalnym. chlopak powiedzial, ze wie jak to wyglada i nawet ostatnio widzial pokaz w katowicach na targach kosmetycznych. zapytalam czy mu sie podobalo. reakcja: "wie pani co... to bylo... to bylo STRASZNE..." ja: "jak to straszne?!" on: "no wie pani... to co one robily ze swoimi brzuchami... TO bylo straszne...". chodzilo mu wlasnie o falę :D:D:D
Ja się już nie raz z taką reakcją spotkałam. Czasem to było wręcz odrzucenie tzn ktoś naprawdę nie mógł na to patrzeć :)
moje znajome (nie tańczące) nazywają to "alien" ;D
młodzież teraz duuużo filmów ogląda z przemieszczającym się czymś pod skórą hihihi ;)
moje znajome (nie tańczące) nazywają to "alien" ;D
młodzież teraz duuużo filmów ogląda z przemieszczającym się czymś pod skórą hihihi ;)
Ostatnio w pociągu ćwiczyłam falę brzuchem, całkiem nieświadomie...
Dziecko siedzące przerażone "szepnęło" (na cały pociąg) do swojej mamy: Mamo, czy ta pani ma potwora w brzuchu?! Miało jakieś 3 lata. Co te dzieci teraz oglądają...
Hahahha ;D Vasanta ;)
A moja fala od góry nie działa ostatnio...Nie wiem co jest :p ale za to na leżąco umiem fale od dołu ;D
Yasirah Mahibah
08-03-2008, 17:46
Tak szczerze, to nie wiem, czy umiem falę brzuchem. Coś mi tam faluje, ale nie jestem pewna, czy tak ma być.
Otóż ostatnio pokazałam moją falę brzuchem trenerce, i powiedziała, że dobrze mi wychodzi od dołu :) Strasznie się cieszę :)
Aischa1988
02-04-2008, 22:27
A mam pytanie, o coś co mnie ostatnio męczy...czy ta słynna fala brzuchem przeponą jest czymś innym niż camel? My teraz na zajęciach ćwiczymy camela ale przy tym wypycha się miednicę w przód i w tył...a falę chyba można robić stojąc w miejscu...sama nie wiem , a jestem tego ciekawa..oświećcie mnie.
Nie rozumieć za mocno o co Ci chodzi, ale z falą brzucha nie trzeba się koniecznie przemieszczać chyba :D
Mnie wczoraj na zajęciach zabiła jedna fala. I albo jestem jakaś strasznie tępa, albo nie wiem co... Nie mogę nawet dojść do tego, czy to jest od góry, czy od dołu. Moja instruktorka jakoś mi to dziwnie wytłumaczyła, chciałabym poćwiczyć, ale w sumie nie wiem co mam ćwiczyć :D Bo tak -
fala od dołu zaczyna się od wypchnięcia miednicy, przy czym wciąga się mięśnie dolne, potem po kolei środkowe i te na wysokości przepony. Nie wiem, czy dobrze tłumaczę, ale instruktorka patrząc na mnie powiedziała, ze mamy jedną falę.
No i ta druga... Najpierw kazała wciągnąć brzuch i jakby się złożyć w pół - miednica do przodu i trochę 'garb' :D A potem już sama nie wiem co... Potem trzeba było wypiąć brzuch, tylko nie pamiętam w którym miejscu. I najgorsze jest to, że potrafię to zrobić, tylko nie wiem, ze to robię i co robię :blink::blink::embarrest: Jak ostatnia łamaga się czuję :(
Aischa1988
03-04-2008, 00:31
Tzn, jestesmy teraz na CAMELU...i to było tłumaczone u nas tak, że najpierw miednica idzie i w tym czasie wciągaszpowietrze i brzuch jest wypchnięty..poźniej przesuwasz tą miednicę do tyłu lekko przy tym unosząc stopę (ale nie odrywając jej)...i wtedy od mostka jakos brzuch się tak jakby wciąga....(nie wiem czy tłumacze przejrzyście..nie umiem tego dokładnie opisć, ale mamy coś takiego właśnie..)
Przy tym się robi takie małe kroczki na palcach w dodatku, bąź na całych stopach...
Ciekawa jestem po prostu czy ten camel to właśnie ta fala co robi Rachel Brice, czy nie, (czyli fala przeponą)...a przy camelu nic o przeponie nie mówiła instruktorka...
Aischa1988: fala brzuchem i camel/wąż to są dwa zupełnie inne ruchy:) -jesli o to Ci chodzi. Fala brzuchem to wciąganie i wypychanie brzucha-górnej i dolnej części, a camel to ruch miednicą i klatka piesiową (mozna przy nim też robić delikatną fale brzuchem ale to już jest chyba "wyzsza szkoła jazdy":p) mam nadzieje że nic nie pokręciłam;) Zarknij do słowniczka ruchów bd, tam jest wszystko pięknie wyjaśnione:);)
U mnie na zajęciach ogólnie bardzo opornie idzie cammel, więc bardzo obrazowo miałyśmy tłumaczone. Mi wyszedł instynktownie, tak, jak niektórym shimmy, czy falka od dołu :D I po kolei:
- wyobraź sobie, że masz przed sobą ścianę, a najlepiej po prostu przy niej stań w odległości ok. 1,5 długości stopy
- pozycja 1: biust maksymalnie do przodu aż dotkniesz nim ściany, maksymalne wygięcie pleców przez mocne wypchnięcie pośladków (robi Ci sie jakby litera C)
- pozycja 2: wygięcie pleców do tyłu tak, by BRZUCHEM dotykać ściany
- pozycja 3: pogłębienie odchylenia, by teraz MIEDNICA dotykać ściany
- pozycja 4: przy niezmienianiu pozycji miednicy powrót ramion do przodu z zamknięciem klatki piersiowej i wciągnięciem brzucha
Teraz przez płynny powrót do pozycji 1 pojawia się falowanie ciała. Trzeba poszczególne pozycje zmieniać coraz szybciej, aż do pięknego cammela. Przy czym jedną nogę masz wysuniętą na śródstopiu do przodu, ugietą w kolanie. Możesz się przy tym poruszać. I przy ruchu całego ciała jedyne, co możesz zrobić brzuchem, to go wciągnać w pozycji 4.
A dalszy poziom wtajemniczenia - ograniczenie w tym ruchu górnej połowy pleców. Pracujesz teraz bardziej brzuchem i miednicą. I tu przy cofnieciu miednicy wypinasz brzuch, przy jej stopniowym przechodzeniu do przodu - wciągasz brzuch od góry do dołu. I chodzisz wysoko na palcach małymi kroczkami, przy czym noga, która jest z tyłu - jest 'ciągnięta', czyli nie odrywasz śródstopia od parkietu, przez co ruch jest powłóczysty. To tak mniej więcej jak to łatwo zrobić na moje oko :)
hahaha Quesse co Ty mi zrobilas :> postawilas mi caly falowy swiat do gory nogami - ja zylam w przekonaniu ze to chodzi o wypychanie ;p a nie chowanie ;p i nie umiem stana c na glowie zeby bylo na odwrot ;(
no bo ja caly czas wypychalam i na tym sie skupialam a (wlasnie dotarlo do mnie co napisalam hahahahahahhahahahahhahahhahahahhahahahahhahaa>
a tu sie okazuje ze trzeba co sie da wessac w siebie :( jak????
rany julek choram jeszzce ale i tak jutero cwicze!!!! bo bez rozgrzewki to juz nie ma gupich!!!!!
No to jak jest w końcu, bo się zakręciłam. :blink: Prawidłowa "sceniczna" fala np. od dołu powinna się zacząć wciągnięciem czy wypchnięciem dolnych mięśni? W obu przypadkach widać, że fala "idzie" z dołu do góry. Może to jest obojętne?
Przy okazji znalazłam niezły filmik z falą brzuchem:
Ondulaciones - Lady Blue
http://pl.youtube.com/watch?v=JdNuH-H4Jyo
O fuuuuuuuu, ale obrzydliwie wygląda to wypychanie górnych partii :/
A mam pytanie, o coś co mnie ostatnio męczy...czy ta słynna fala brzuchem przeponą jest czymś innym niż camel? My teraz na zajęciach ćwiczymy camela ale przy tym wypycha się miednicę w przód i w tył...a falę chyba można robić stojąc w miejscu...sama nie wiem , a jestem tego ciekawa..oświećcie mnie.
Tak, fala brzuchem to inny ruch niż camel. Fala to ruch wyłącznie mięśni brzucha - reszta ciała może się przy tym w ogóle nie ruszać. Camel to ruch tułowia - jak zresztą wiesz z zajęć, skoro się go uczycie.
Tzn, jestesmy teraz na CAMELU...i to było tłumaczone u nas tak, że najpierw miednica idzie i w tym czasie wciągaszpowietrze i brzuch jest wypchnięty..poźniej przesuwasz tą miednicę do tyłu lekko przy tym unosząc stopę (ale nie odrywając jej)...i wtedy od mostka jakos brzuch się tak jakby wciąga....(nie wiem czy tłumacze przejrzyście..nie umiem tego dokładnie opisć, ale mamy coś takiego właśnie..)
Przy tym się robi takie małe kroczki na palcach w dodatku, bąź na całych stopach...
Ciekawa jestem po prostu czy ten camel to właśnie ta fala co robi Rachel Brice, czy nie, (czyli fala przeponą)...a przy camelu nic o przeponie nie mówiła instruktorka...
Myślę, że dobrze to opisałaś - niektóre instruktorki uczą taką metodą. I przepona raczej nie jest do tego potrzebna. Rachel Brice z pewnością go robi - ale robi też falę mięśniami brzucha i przeponą.
Aischa1988: fala brzuchem i camel/wąż to są dwa zupełnie inne ruchy:) -jesli o to Ci chodzi. Fala brzuchem to wciąganie i wypychanie brzucha-górnej i dolnej części, a camel to ruch miednicą i klatka piesiową (mozna przy nim też robić delikatną fale brzuchem ale to już jest chyba "wyzsza szkoła jazdy":p) mam nadzieje że nic nie pokręciłam;) Zarknij do słowniczka ruchów bd, tam jest wszystko pięknie wyjaśnione:);)
Dodam tylko, że z tego, co pisała Aischa wynika, że u jej instruktorki wykonuje sie camela z nieruchomą klatką piersiową - rusza się ciało poniżej biustu, brzuch i miednica. Wiele instruktorek uczy tego ruchu jako zaczynającego się od wypchnięcia klatki piersiowej, by następnie wypchnąć brzuch i miednicę. Według niektórych to dwie odmiany jednego ruchu, według innych - dwa różne ruchy. Zdaje się, że nauczyciele egipscy uczą camela bez ruchu klatki piersiowej, jakiego opisała Aischa.
To tyle tytułem luźnych rozważań - mam nadzieję, że zostanę poprawiona, jeśli się pomyliłam.
A, wydaje mi się, że ruch przypominający camela połączonego z falą brzucha, o którym wspominałaś, to to, co w Ameryce nazywają ondulaciones, podczas gdy ruch samych mięśni brzucha to bellyrolls.
Tak by wynikało z tego, co pokazywała Elizabeth Strong na warsztatach. Na filmiku poniżej Rachel wykonuje chyba właśnie ondulaciones, a nie bellyrolls, wbrew temu, co twierdzi opis. Może ktoś obeznany z tematem mnie poprawi? Czym się różni bellyroll od ondulation według terminologii amerykańskiej?
Rachel Brice
http://pl.youtube.com/watch?v=6dl-4uFNwRw
U mnie na zajęciach ogólnie bardzo opornie idzie cammel, więc bardzo obrazowo miałyśmy tłumaczone. Mi wyszedł instynktownie, tak, jak niektórym shimmy, czy falka od dołu :D I po kolei:
- wyobraź sobie, że masz przed sobą ścianę, a najlepiej po prostu przy niej stań w odległości ok. 1,5 długości stopy
- pozycja 1: biust maksymalnie do przodu aż dotkniesz nim ściany, maksymalne wygięcie pleców przez mocne wypchnięcie pośladków (robi Ci sie jakby litera C)
- pozycja 2: wygięcie pleców do tyłu tak, by BRZUCHEM dotykać ściany
- pozycja 3: pogłębienie odchylenia, by teraz MIEDNICA dotykać ściany
- pozycja 4: przy niezmienianiu pozycji miednicy powrót ramion do przodu z zamknięciem klatki piersiowej i wciągnięciem brzucha
Teraz przez płynny powrót do pozycji 1 pojawia się falowanie ciała. Trzeba poszczególne pozycje zmieniać coraz szybciej, aż do pięknego cammela. Przy czym jedną nogę masz wysuniętą na śródstopiu do przodu, ugietą w kolanie. Możesz się przy tym poruszać. I przy ruchu całego ciała jedyne, co możesz zrobić brzuchem, to go wciągnać w pozycji 4.
A dalszy poziom wtajemniczenia - ograniczenie w tym ruchu górnej połowy pleców. Pracujesz teraz bardziej brzuchem i miednicą. I tu przy cofnieciu miednicy wypinasz brzuch, przy jej stopniowym przechodzeniu do przodu - wciągasz brzuch od góry do dołu. I chodzisz wysoko na palcach małymi kroczkami, przy czym noga, która jest z tyłu - jest 'ciągnięta', czyli nie odrywasz śródstopia od parkietu, przez co ruch jest powłóczysty. To tak mniej więcej jak to łatwo zrobić na moje oko :)
Świetne wytłumaczenie tej pierwszej wersji, z klatką piersiową:)
Ale uwaga: w żadnym ruchu nie wolno mocno wypychać pośladków do tyłu! Dla bezpieczeństwa naszego kręgosłupa musimy mieć miednicę lekko podwiniętą nawet przy camelu czy wszelkich dużych kołach biodrami. Więc kiedy wypychamy klatkę piersiową do przodu, nie możemy przy tym się wypinać;)
Ale w tym drugim ruchu jakoś mnie nie przekonuje to, że przy cofaniu miednicy mam wypinać brzuch a wciągać przy przesuwaniu do przodu - bo ja robię dokładnie na odwrót, a w efekcie uzyskuję właśnie camela z wyłączeniem klatki piersiowej. Więc albo coś robię źle albo mówimy o różnych ruchach;)
No to jak jest w końcu, bo się zakręciłam. :blink: Prawidłowa "sceniczna" fala np. od dołu powinna się zacząć wciągnięciem czy wypchnięciem dolnych mięśni? W obu przypadkach widać, że fala "idzie" z dołu do góry. Może to jest obojętne?
Przy okazji znalazłam niezły filmik z falą brzuchem:
http://pl.youtube.com/watch?v=JdNuH-H4Jyo
Ja robię to tak (przy podziale mięśni na trzy partie):
-wciągam dolne mięśnie, wypycham przy tym górne, by było lepiej widać różnicę
-wciągam środkową część mięśni, tą za pępkiem
-wciągam górną partię mięśni - czyli na poziomie przepony.
A więc moja fala to raczej płynne wciąganie poszczególnych partii mięśni - a wypycham pozostałe tak pomocniczo, by było lepiej widać. Nie wiem, od którego momentu powinno się zaczynać, by było "prawidłowo" - myślę, że o ile efekt jest płynny, to bez znaczenia, w którym punkcie zaczniesz.
A, dodam jeszcze że ten podział na trzy partie prawdopodobnie będzie istotny tylko dla nas, bo widać zazwyczaj falę w dwóch częściach (ruch górnej i dolnej partii mięśni) a nie w trzech - chyba, że ktoś ma naprawdę długi brzuch:)
Fajny ten filmik:) Warto przy nim ćwiczyć:) Choć wydaje mi się, że robi tam bellyrolls, a nie ondulaciones - ale może się mylę. Mam nadzieję, że ktoś wyjaśni tę terminologię:) O ile dobrze widzę, ona wykonuje takie ćwiczenia:
-wypchnięcie całego brzucha
-wypchnięcie przepony (kiedy to robię, lekko wciągam i napinam dół brzucha, by podkreślić ruch i odizolować poszczególne partie mięśni)
-wypchnięcie dolnych mięśni (kiedy to robię, wciągam przeponę i spinam górną partię mięśni by sobie pomóc)
-fala od góry do dołu uzyskana poprzez wypchnięcie najpierw góry, a potem dołu
-wypchnięcie dołu i poruszanie przeponą jednocześnie:) (1:50)
-dzielenie fali na odcinki
-fala od dołu (2:45)
-fala od dołu do góry, zawrócenie: początek fali od góry, znów fala od dołu... (Daniela Emine jest niesamowita... taki alien w brzuchu)
-wciąganie na zmianę góry i dołu - ale nie w fali (03:00)
-wciąganie i wypychanie całego brzucha
-powolne wciąganie przepony, coraz szybciej, aż do shimmy przeponowego (mój ulubiony ruch:D)
Polecam ćwiczenie właśnie w ten sposób. Pomaga:) No i można patrzeć na brzuch Lady Blue i marzyć, że też się tak umie...
jak można ruszać dolnymi mięśniami brzucha nie ruszając jednocześnie górnymi!? chyba nie mam dolnych mięśni w takim razie:( (ale zapisałam się na aerobik więc może za rok mi się zrobią :))
Camel to nie to samo co fala? a może po prostu camel to fala biodrami a fala brzuchem to fala brzuchem? (tak jak np.:shimmy jest ramionami i biodrami?)
NA zajęciach ostatnio u mnie była "fala, niektórzy nazywają ją wielbłąd lub camel" i to wyglądało tak, że się np idzie na palcach(klasyczna) lub jedna noga na palcach druga na płasko (beduińska) i jednocześnie robi się miednicą w przód i w tył tzn idąc do przodu miednica robi znak nieskończoności (jeśli spojrzymy na tancerkę z boku) aby podkreślić ten ruch pomaga się sobie brzuchem co wygląda jak koparka wypychając do przodu miednicę brzuch jest wypchnięty, potem idzie miednica w górę i brzuch się wciąga i idzie się do tyłu po czym znowu wypuszcza brzuch.
Tak czy inaczej - żadna fala mi nie wychodzi :(
Eskarino
03-04-2008, 23:16
jak można ruszać dolnymi mięśniami brzucha nie ruszając jednocześnie górnymi!? chyba nie mam dolnych mięśni w takim razie:( (ale zapisałam się na aerobik więc może za rok mi się zrobią :))
Wydaje mi sie ze to akurat kwestia wprawy i "zalapania" o co chodzi :) Ja dolne (tzn. dolna czesc bo dolnych jako tako nie ma :blink:) wypchac umiem, z gornymi troche gorzej ale cos powoli zaczyna wychodzic. Fala w dol nawet cos sie rysuje. Ale rzecza ktorej za chiny ludowe zrobic nie potrafie jest fala z dolu do gory- poprostu gubie sie w polowie, nie wiem co mam zrobic i wpadam w panike :eek: Ale bede cwiczyc i moze kiedys mi wyjdzie :D
jak można ruszać dolnymi mięśniami brzucha nie ruszając jednocześnie górnymi!? chyba nie mam dolnych mięśni w takim razie:( (ale zapisałam się na aerobik więc może za rok mi się zrobią :))
Można, można - przyjdzie z czasem. Trzeba je po prostu wyczuć. To nie ma nic wspólnego z tym, czy są silne i rozbudowane. Ja nie miałam nigdy mocnych mięśni brzucha (dopiero ostatnio trochę nad tym pracuję), a poruszania poszczególnymi partiami się nauczyłam.
A z ćwiczeniem brzuszków i ćwiczeniami aerobikowymi też nie warto przesadzać - bo do fali potrzebne są mięśnie nie tylko silne, ale przede wszystkim rozciągnięte. Mam znajomą, która wcześniej intensywnie trenowała brzuszki. Opowiadała, że kiedy zaczęła tańczyć, miała na początku tak zaciśnięte, sztywne i spięte mięśnie brzucha, że dużo czasu jej zajęło rozruszanie ich choć trochę. Więc do fali brzuchem polecałabym chyba właśnie te ćwiczenia z filmiku:)
Camel to nie to samo co fala? a może po prostu camel to fala biodrami a fala brzuchem to fala brzuchem? (tak jak np.:shimmy jest ramionami i biodrami?)
NA zajęciach ostatnio u mnie była "fala, niektórzy nazywają ją wielbłąd lub camel" i to wyglądało tak, że się np idzie na palcach(klasyczna) lub jedna noga na palcach druga na płasko (beduińska) i jednocześnie robi się miednicą w przód i w tył tzn idąc do przodu miednica robi znak nieskończoności (jeśli spojrzymy na tancerkę z boku) aby podkreślić ten ruch pomaga się sobie brzuchem co wygląda jak koparka wypychając do przodu miednicę brzuch jest wypchnięty, potem idzie miednica w górę i brzuch się wciąga i idzie się do tyłu po czym znowu wypuszcza brzuch.
Tak czy inaczej - żadna fala mi nie wychodzi :(
Lulua: to co opisałaś, to ruch nazywany camelem/wielbłądem/wężem lub wreszcie falą ciała. To absolutnie nie to samo, co fala brzuchem. W tym ruchu, który opisałaś, faluje całe ciało - a fala brzuchem to ruch wyłącznie mięśni brzucha. Przy fali brzuchem można mieć całkowicie nieruchomy korpus i kręgosłup.
Świetne wytłumaczenie tej pierwszej wersji, z klatką piersiową:)
Ale uwaga: w żadnym ruchu nie wolno mocno wypychać pośladków do tyłu! Dla bezpieczeństwa naszego kręgosłupa musimy mieć miednicę lekko podwiniętą nawet przy camelu czy wszelkich dużych kołach biodrami. Więc kiedy wypychamy klatkę piersiową do przodu, nie możemy przy tym się wypinać;)
Ale w tym drugim ruchu jakoś mnie nie przekonuje to, że przy cofaniu miednicy mam wypinać brzuch a wciągać przy przesuwaniu do przodu - bo ja robię dokładnie na odwrót, a w efekcie uzyskuję właśnie camela z wyłączeniem klatki piersiowej. Więc albo coś robię źle albo mówimy o różnych ruchach;)
Co do miednicy oczywiście masz rację, pomyłka w opisie, bo przecież to byłoby totalnym absurdem, gdyby to robić tak, jak napisałam :D
A co do wypychaniu pośladków, to mnie zaskoczyłaś. Zawsze jak ćwiczyłyśmy te poszczególne ruchy, instruktorka przy pozycji pierwszej zwracała uwagę właśnie na to 'wklęśnięcie' w plecach, przy czym jednocześnie właśnie pośladki idą do tyłu. A podciągnięcie miednicy wychodzi w pozycji 3... Ale to tylko w ćwiczeniu tych ruchów, bo oczywiście w trakcie cammela aż tak drastycznych środków nie stosuję.
Ale dzięki za przestrogę! Bo jakoś za mało szanuję moje biedne plecy. <Plecy dziękować Quesse>
Jak mówiła podczas warsztatów Bri Hurley: "Posture, posture, posture!!" (i udawała, że bije nas batem:D)
Miednicę warto mieć podwiniętą zawsze. Nawet, gdy robimy duże koła biodrami i wysuwamy je do tyłu - dolne mięśnie brzucha powinny przytrzymywać miednicę w lekko podwiniętej pozycji. Kręgosłup w odcinku lędźwiowym nie powinien być narażony na wyginanie i obciążanie. Zresztą, po co się będę wymądrzać, Safi napisała świetny artykuł o tym na poprzedni konkurs.
Warto pilnować kręgosłupa - bo wszelkie uszkodzenia czy przeciążenia to naprawdę poważna sprawa. Mnie na szczęście nic nigdy nie bolało - ale niektóre dziewczyny opowiadały o różnych przykrych kręgosłupowych przejściach.
No właśnie, a ja się dziwie, że mnie plecy jak staruszkę bolą :/ Dzięki Ci bardzo jeszcze raz, może nie rozwalę ich do reszty dzięki Tobie... Chirurg mi kazał rtg nawet robić już :/
Aischa1988
05-04-2008, 21:51
ja mam mocno przeciązony kręgosłup...zrezygnowałam z umowy zlecenie na promocjach,(lekarz dał mi zwolnienie i zakazał natychmiast tego rodzaju pracy z powodu silnego przeciążenia kręgosłupa) ale szefowa mnie po prostu maltretuje teraz i zastrasza...:-/...szkoda, ze nie potrafi tego zrozumieć, że nie zawsze może ktoś tak pracować,a to wychodzi w praniu...
Dzieki dziewczyny ogolnie, za wytlumaczenie tych różnic pomiędzy camelem, a fala brzucha za pomocą przepony...:-)...ja jakoś czuje, ze ten camel to wcale nie jest taki trudny bo jakoś mi wychodzi...tylko jeszcze miednice muszę bardziej wprawić.
Aischa - nie daj się zastraszyć, pracę możesz mieć jeszcze niejedną, a kręgosłup masz jeden na całe życie. Nie przejmuj się pracą, najważniejsze jest zdrowie;)
Tez myślę, że camel nie jest trudny - choć kiedy spróbowałam pierwszy raz, uznałam że mam za sztywne plecy i w życiu go nie zrobię:rolleyes: Ale potem przełamałam się szybko:)
Oj współczuje Ci Aischa, ja też non stop latam po promocjach, na szczęście nie mam problemów zdrowotnych, ale i bez tego wiem, jaki to ból :/ Szefowa się nie przejmuj, nawet podpisując umowę pewnie nie będziesz miała żadnych konsekwencji prawnych, jeśli dostaniesz odpowiednie zaświadczenie od lekarza.
Aischa1988
06-04-2008, 16:34
to był tylko formularz zgłoszeniowy na hostesse..żadnej kopii umowy nie dostałam, zwolnienie zaniosłam a tu telefon, ze ja kłamię bo musi być zusowskie..tylko, ze takie istnieje tylk ona umowę o prace,a ja takowej nie posiadam - ale zwolnienie dostalam, jutro zanoszę..przez przypadek wkopałam się prawdopodobnie w nielegalną firmę i facetka mnie wyczuła, że jestem za miękka..(wiem, ze to nie temat żeby o tym pisać..ale po prostu już od 3 dni nie jem ze stresu i w ogóle nie śpie i musze się komuś pożalić)....
Dziś wracam do ćwiczeń...bo pare dni nie miałam do tego głowy...:'-(...
Jeszcze pech chciał , że chciałam sie pożalic przyjacielowi i napisalam o tej szefowej co o niej myśle dośc nieladnie i ten sms poszedl do niej TOTALNYM PRZYPADKIEM i teraz grozi mi sądami jakimiś...mimo, ze wpisalam "Kocie sluchaj..." i było to o niej , a nie do niej...ja nie wiem czy specjalnie mnie nie prowokuje..
Nie przejmuj się, nic nie może zrobić. Równie dobrze moglabyś oskarżyć ją o zastraszanie. A i to, ze nielegalnie zatrudnia pracowników, tez by pewnie kogos zainteresowało...
<ciągnie Aischę do pokoju zwierzeń (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=13648#post13648)>
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA AAAA
AaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaAAAaaaaaaaaaaaaaaAAAAAA AAAAaaaaaaa!!
ZROBIłAM WLASNIE FALKę BRZUCHEM OD GóRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
aAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaa!! :eek::eek::eek: :D:D:D:D
bollyanna
09-04-2008, 21:15
Hip hip hurraaaa! Moje gratulacje i wyrazy zdrowej zazdrości :D
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA AAAA
AaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaAAAaaaaaaaaaaaaaaAAAAAA AAAAaaaaaaa!!
ZROBIłAM WLASNIE FALKę BRZUCHEM OD GóRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
aAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaa!! :eek::eek::eek: :D:D:D:D
Gratulacje :D :D :D Faluj długo i szczesliwie ;)
Tu jest kopalnia wiedzy :D Może dzięki tym wskazówkom uda mi się zrobić falę brzucha :rolleyes: Wielkie dzięki za to forum :)
A wszystkim którzy już ją umieją gratuluję :biggrin:
Karolina
12-04-2008, 12:54
Ja zaczęłam dopiero wczoraj :p i nawet wychodzi :) od góry w dół i na odwrót :p Tylko ne wiem czy dobrze robie :D hehe :p [początująca:p]
Nie umiem fali mięśniami brzucha :( ale BĘDĘ UMIAŁA (myślę że to dobre nastawienie :D). Na razie staram się jak najczęściej wypychać i wciągać brzuch, można powiedzieć, że umiem wypchnąć samą dolną część, ale za nic nie mogę górnej. Wiecie, co mogę zrobić żeby rozruszać ta przepone troche? :)
A jeśli chodzi o mieśnie, to czy dobrze wywnioskowałam że najlepiej kiedy są mocne ale przy tym bardzo rozciągnięte?
scarabee
12-04-2008, 17:51
Wiecie, co mogę zrobić żeby rozruszać ta przepone troche? :)
Tu najlepsze są ćwiczenia stosowane czasem w emisji głosu ;) Jeśli nie możesz za nic w świecie ruszyć przepony, na początek spróbuj położyć się na plecach, położyć na niej jakąś lekką książkę i podnoś ją oddechem. W ten sposób najlepiej wyczujesz, czym ruszać.
Poza tym jest takie śmieszne ćwiczenie (również dla śpiewających): mówisz coś w rodzaju RrrrrrrRrrrrrrRrrrrrr itd, przy czym "duże R" to porządny akcent, właśnie wypchnięty przeponą ;)
(jakkolwiek głupio by to nie wyglądało ;) )
Zawsze możesz spróbować takiego "oddechu szczeniaczka" - bardzo szybkich wdechów i wydechów, skąd blisko do shimmy przeponą ;)
(tym bardziej - jakkolwiek głupio by to nie wyglądało)
No... i śmiej się porządnie i szczerze :D
Dzięki, scarabee :) Mam nadzieję, że to cos pomoże
No... i śmiej się porządnie i szczerze :D
tak się składa że donośny śmiech to mój znak rozpoznawczy :D;)
scarabee
13-04-2008, 13:05
No to, Jalilo, na pewno przepony słabej nie masz! pozostaje Ci tylko nauka nieco bardziej śwaidomego posługiwania się nią ;)
I proszę bardzo! I daj znać czy coś pomogło ;)
haha :) a czy naukę shimmy przeponą można zacząć od tego 'oddechu szczeniaczka'? :D Tak żeby rozćwiczyć przeponę? Bo szczerze mówiąc od jakiegoś czasu próbuję dojść do tego jak się go nauczyć, a ten oddech rzeczywiście wprawia w ruch ten magiczny narząd :) Innego sposobu na razie nie odkryłam :blink:
scarabee
13-04-2008, 14:23
no ja to podałam właśnie jako ćwiczenie przygotowujące ;) Wydaje mi się, że shimmy powinno być na samym wydechu (z resztą 'oddechu szczeniaczka' za długo robić raczej się nie powinno, a shimmy można utrzymywać dłużej...), ale w tej kwestii nich się raczej wypowie ktoś, kto to umie porządnie ;) (Quesse...?)
Kurcze, tak jak falkę można sobie spokojnie wyćwiczyć bez większych wysiłków, tak shimmy przeponowe wygląda mi tu na zdobycie szczytu wybuchającego wulkanu :/
I dla dziewczyn, które mają problem z przeponą - właśnie doprowadzam do szczytu moich możliwosci zwykłą, nie drżeniową :D, falkę brzuchem, szczególnie męczę samą przeponę, żeby się mnie posłusznie słuchała i zauważyłam przypadkiem, że lepiej ją czuć, kiedy siedzimy i pochylimy się do przodu. Wyraźnie czuć, że ta cholera tam się chowa i możemy ją wytresować :)
pozwolę sobie wkleić ćwiczenia uelastyczniające przeponę, które znalazłam na pewnej stronce. oto one:
ĆWICZENIE 1
Wyobraź sobie, że zdmuchujesz pyłki z różnych części swojego ubrania ( np. z rękawa ). Wykonuj w szybkim tempie wdech i wydech. Pyłki trzymają się tak mocno, że musisz „uderzać” w nie mocno wydychanym powietrzem, w krótszej i dłuższej serii ( ffff.., f- f - f, fffff, ... ).
Po dłuższej chwili swobodnego wykonywania ćwiczenia skup swoją uwagę na ruchach przepony. Zaobserwuj jak przy gwałtownym wydechu ściana brzucha z pępkiem cofają się w kierunku kręgosłupa.
ĆWICZENIE 2
Przyjmij pozycję stojącą. Połóż dłoń na brzuchu tak, aby środkowa jej część znajdowała się na pępku. Wykonaj wdech i zacznij energicznie śmiać się wymawiając jednocześnie :
„ sssss ... ”, „s, s, s, s,...” lub „ sssss... s, s, s, ssssss... itp.
Odczuj rytmiczne ruchy ściany brzusznej do przodu i w kierunku kręgosłupa.
ĆWICZENIE 3
Przyjmij pozycję stojącą. Połóż dłoń na brzuchu tak, aby środkowa jej część znajdowała się na pępku. Wykonaj wdech. Podczas wydechu część powietrza wypuść powoli na głosce „s” ( sssssssss...); resztę powietrza zużyj wymawiając ją szybko i krótko (s, s, s, s, s, .. ). Odczuj ruchy przepony i ściany brzusznej z pępkiem w kierunku kręgosłupa w czasie wydechu i artykulacji tych głosek. W drugim etapie wydechu (po długim ssss...) możesz wykorzystać także głoski: „p”, „b”, „k”, „t”.
ĆWICZENIE 4
Przyjmij pozycję stojącą. Połóż dłoń na brzuchu tak, aby środkowa jej część znajdowała się na pępku. Wykonaj swobodny wdech. Następnie szybko i energicznie wypowiadaj kilka razy z rzędu - najpierw powoli, a w miarę upływu czasu zwiększaj tempo - głoskę „p” (p-p-p-p-p-p - ..., p-p-p-p-p- ...., p-p-p-p-p- ...) i w ten sam sposób :„b”, „c” „ć”, „cz”, „k”, „t”.
W czasie wymawiania tych głosek powinieneś czuć rytmiczne ruchy ściany brzucha do przodu i ku tyłowi, do kręgosłupa.
ćwiczenie pierwsze działa podobnie jak ćwiczeni scarabee z Rrrrrr, które nawiasem mówiąc bardzo mi się spodobało - jeszcze raz dziękuję ;)
ale najbardziej upodobałam sobie jednak oddech szczeniaczka:)
czasami nawet wykonuje to ćwiczenie bez udziału świadomości :D
nie mogę się doczekac efektów! ;)
bollyanna
18-04-2008, 13:32
Dziewczyny, pomocy!!
Zaczęłam ćwiczyć falę brzuchem domowym sposobem, na początek starając się oddzielić mięśnie górne od dolnych. Powiedzmy, że zaczęło wychodzić, ale ja potrafię tylko i wyłącznie wciągać mięśnie, a później luźno je wypuszczać. Nie ma mowy o żadnym wypychaniu! Czy to jest konieczne? I czy da się tego jakoś nauczyć?
No i drugie pytanko: czy brzuch do fali trzeba sobie "podzielić" na 2 części, górną i dolną, czy może na 3 (górną, środkową i dolną)? Jeśli na 3, to ja nie łapię jak :( Mam tylko część "od pępka" i "do pępka" :(
bollyanna: jeśli chodzi o wciąganie i wypychanie, to ja na początku robiłam falę wyłącznie wciągając kolejne partie. I był dobry, widoczny efekt. Teraz dodaję do tego jeszcze wypchnięcie - ale bez tego też sobie radziłam. Chociaż takie mocne fale a la Rachel B. to chyba wciąganie jednych partii, a wypychanie innych...
A jeśli chodzi o podział: o ile wiem, można podzielić brzuch na trzy partie: górną (okolice przepony), środkową (wąski fragment dokładnie za pępkiem) i dolną (sam dół brzucha). I pewnie za jakiś czas wyczujesz te trzy - choć z podziałem na dwa też pewnie można zrobić super falę. Acha, tak poza tym to kiedy robimy falę, widoczny jest podział brzucha na dwie części, a nie trzy (nawet, jeśli nasze mięśnie tak naprawdę pracuję w trzech partiach) - trzy widać tylko, jeśli ktoś jest wysoki i ma długi brzuch.
Mam nadzieję, że wyraziłam się jasno;)
A co do przepony to spróbuję stworzyć niedługo jakąś instrukcję. A te ćwiczenia, które opisała Jalila, są bardzo fajne - mogą pomóc wyczuć, gdzie jest przepona i co to za stwór;)
bollyanna
18-04-2008, 15:13
Dzięki za wyjaśnienia! :) Mam nadzieję, że niedługo uda mi się zidentyfikować moją przeponę :D
Adawiyah
18-04-2008, 20:09
Macie może jakieś pomysły na ćwiczenia które pomogą mi wciągnąć dolne mięśnie i jednocześnie wypchnąć grórę??? Kompletnie nie potrafie tego wyczuć mimo że już długo próbuje. Dobrze że chociaż przepone zidentyfikowałam :]
U mnie to się dzieje w taki sposób, że na maksymalnie wypiętym całym brzuchu, ale to tak, żeby się aż na boki rozdął, wciągam dół 'od samego dołu' i powolutku troszkę do góry. To tak w bardzo zwolnionym tempie. Ale kiedy zaczynam to robić szybko, czyli falując całym brzuchem - wciągnięcie dołu i wypięcie góry wychodzi automatycznie i bardzo wyraźnie, bo po wciagnięciu przepony jakby wyrzucam 'resztę' brzucha, szybko wciągając dół. Zawile chyba to opisałam :blink:
Ale chyba kluczem tu jest dobre opanowanie wciągnięcia dołu - jak mięśnie będą już wystarczająco silne, żeby utrzymać go w tej pozycji, łatwiej będzie rozluźnić górę i środek do wypięcia. Według mnie pomaga tu ćwiczenie w pozycji siedzącej ze znacznym pochyleniem do przodu, kiedy to brzuch automatycznie sam sobie 'zwisa' i się rozluźnia :)
I korzystając z okazji pytanie do dziewczyn, szczególnie tribalek - wiecie może, czy są jakieś negatywne skutki nadgorliwego falowania? Bo się od niego uzależniłam i się boję, że zrobię sobie kuku z niewiedzy jak przy backbendach :/
Yasirah Mahibah
19-04-2008, 08:29
Nie jestem ekspertem, ani tym podobnym uczonym, ale wydaje mi się, że falowanie może zaszkodzić po jedzeniu. Pokarmznajdujący się w żoładkupodchodzi do góry i .... Każdy się chyba domyśli (akurat to jest sprawdzone przezemnie :sick:) Nie wydaje mi się, żeby prowadziło to do poważnych uszkodzeń, wiem tylko, że nie możemy nadmiernie wypychać brzuszka. Przesada niegdy nie jest dobra. :)
Ekspertem, Shajane, ekspertem.
Tuż po jedzeniu źle się faluje, mnie się osobiście robi nieco mdło. Ale to też zależy, kto jaki ma żołądek i ile zjadł :) Mój Mężczyzna faluje o dowolnej porze dnia ;)
Inayat: właśnie spróbowałam zrobić backbend i jednocześnie falę... Może ja jestem mało rozciągnięta, ale nie sposób, naprawdę! Muszę mieć do tego rozluźnione mięśnie brzucha, a przy backbendzie się niestety napinają...
Inayat: właśnie spróbowałam zrobić backbend i jednocześnie falę... Może ja jestem mało rozciągnięta, ale nie sposób, naprawdę! Muszę mieć do tego rozluźnione mięśnie brzucha, a przy backbendzie się niestety napinają...
Chyba mnie nie zrozumiałaś, Vasanto :) Nawet mi nigdy nie przeszło przez myśl, czy da radę falować przy backbendzie :D w ostatnim postcie chodziło mi o to, żebym sobie nie zrobiła krzywdy, robiąc nadmiar fal, jaką sobie zrobiłam z niewiedzy przy robieniu backbendu samego :):):):):)
Mi się wydaje, że nic nie powinno się stać od częstego falowania. Ale lepiej nie z pełnym żołądkiem. Z całkiem pustym też nie, bo zaczyna warczeć i bulgotać:wacko: I zapewne nie powinno się w ciąży...
Ale poza tym chyba nic szczególnego nie grozi.
Ufff. Na głodnego z falowaniem ciężko, bo mi zasysa brzuch i nie mogę nim prawie ruszyć :) Ale ostatnio koleżance na ćwiczeniach pokazywałam, że się nauczyłam od góry, ćwiczenia trwały już ponad godzinę, rano, i to moje pokazywanie poskutkowało kilkoma parami oczy skierowanymi w stronę źródła bulgotu :D:D:D Najlepiej mi wychodzi godzinę po jedzeniu, a i już potrafię wyczuć, kiedy jest za wcześnie po jedzeniu :D
umiem umiem! :D walczyłam z falą od dolu i w koncu po miesiacach cwiczen nagle sama mi wyszla z dnia na dzien :yeahhh:
Blancari
19-04-2008, 21:45
umiem umiem! :D walczyłam z falą od dolu i w koncu po miesiacach cwiczen nagle sama mi wyszla z dnia na dzien :yeahhh:
Gratulacje!!! :biggrin::biggrin::biggrin:
Ja ciągle nie potrafię wciągnąć dolnych mięśni. :cry: Wypchnąć tak ledwo, ledwo... Pozostaje mi nadal ćwiczyć.
a ja ciągle nie potrafie wypchnąć samej przepony... :cry:
umiem umiem! :D walczyłam z falą od dolu i w koncu po miesiacach cwiczen nagle sama mi wyszla z dnia na dzien :yeahhh:
GRATULACJE!!!!!!!!!!!! Jejeje :D:D:D:D Wiem co czujesz :) Niedawno sie nauczyłam od góry :)
a ja ciągle nie potrafie wypchnąć samej przepony... :cry:
W końcu się nauczysz! Cierpliwosci :) To, jak Zafirah napisała, wyjdzie samo z dnia na dzień :):):):) Ćwicz wszędzie, na szczęście nie wygląda to tak idiotycznie jak ćwiczenie innych ruchów :) Powodzenia!!
Muszę powiedzieć, że ćwiczę mało regularnie, ale w jedną stronę już chyba umiem. Tylko nie wiem czy to w górę, czy w dół ;)
Możesz się w prosty sposób przekonać - wykonując pierwszą falkę. Jeśli zaczynasz od dołu, przez środek, do przepony i ruch kończy się wypięciem dołu - jest to falka od dołu. Jeśli wciągasz najpierw przeponę, potem środek i na koniec dół z wypięciem góry - to mamy falę od góry. możesz stanąć przed lustrem :) Zauważyłam, że najlepiej widać w obcisłej jasnej bluzce :):)
Jeśli wciągasz najpierw przeponę, potem środek i na koniec dół z wypięciem góry - to mamy falę od góry.
Dzięki za pomoc; robię (mniej, więcej) tak jak w cytacie. :D Dzięki Tobie już wiem, że udaje mi się wykonywać falę od góry. Teraz pora na tę od dołu ;)
czytam tak o tym shimmy przeponą, juz chciałam dopisywac do listy figur których muszę się nauczyć, ale dochodze do wniosku że... umiem? umiem chociaż się nie uczyłam.
rozwiejcie moje wątpliwości... czy w tym ruchu da się ruszać przeponą tak żeby widoczny był tylko ruch własnie nią, czy siłą rzeczy musi się odrobinę poruszać również dolna część brzucha?
mam nadzieję że w miarę zrozumiale opisałam ;)
No to, Jalilo, na pewno przepony słabej nie masz! pozostaje Ci tylko nauka nieco bardziej śwaidomego posługiwania się nią ;)
I proszę bardzo! I daj znać czy coś pomogło ;)
scarabee, udaje mi się fala od góry :D nie perfect, bo wciąż mocniej wypycham dół niż przeponę, ale jednak... :)
Jalila: zazwyczaj przy tym ruchu cały brzuch rusza się dość malowniczo, mimo, że ruch wynika z przepony. Tak, jakby skóra na brzuchu "falowała". Na filmiku z falą brzucha parę stron wcześniej jest pokazany ten ruch:)
I gratuluję:)
scarabee
02-05-2008, 15:04
Gratuluję, Jalila! :)
A brakiem perfekcji się nie przejmuj, to ostatecznie kwestia wyćwiczenia (a ćwiczenie fali uzależnia :P Ani się obejrzysz, jak zaczniesz to robić w sposób niekontrolowany przy każdej możliwej okazji i znajomi zaczną zwracać Ci uwagę, że może już wystarczy ;) )
Ja osobiście z falą brzuchem nie miałam większych problemów. Żeby się jej nauczyć przyjmowałam pozycję leżącą i kładłam książkę na brzuchu. Po 2-3 dniach wyszła mi fala brzuchem od góry, a kolejnych kilka dni przyzwyczajałam się do fali od dołu. Teraz robię ją niemal bez przerwy, aż ostatnio siostra podczas rozmowy zwróciła mi uwagę:"przestań tak robić, bo to obrzydliwe":rolleyes:.
Haha, tak, to jest najlepsze! Kiedy widzę się ze znajomymi i 'podniecona' aż podskakuję z radości, że moja fala od dołu jest już niemal popisowa i że od góry wreszcie wychodzi, nie mogę się powstrzymać od pokazania, a oni najpierw :eek::eek::eek::eek:, a potem 'bleeeeee' :D To samo z backbendem :D Jak to się ludzie dogadać nie potrafią... :D;)
Nie każdy jest przygotowany na odbiór sztuki, taka niestety prawda. Na szczęście moja mama kiedy jej pokazywałam falę była pełna podziwu, nie obrzydzenia:D
Anielskaharmonia
02-05-2008, 22:07
Jak już tu wlazłam to coś opowiem. Coś co wprawiło nie tylko mnie w osłupienie całkowite. Mianowicie, po zbiorowej wyprawie do kina na film Karmel cztery miłośniczki tańca brzucha wkroczyły do undergroundowego pubu (dosłownie under nie zaś w przenośni gdyż jest to pub dla starych pierników w moim wieku ;)) gdzie przy barze kwiat lokalnej elity artystycznej spijał pianę z kolejnego piwa. Kwiat był rodzaju męskiego znanego autorce (choć jak się okazało nieznanego we wszystkich szczegółach). Kwiat o nic nie mającym wspólnego z orientem imieniu Zbycho podszedł był do stolika gdzie 4 Gracje rozprawiały o tańcu i miłości - podstawowych składnikach esencji zycia. Podczas prezentacji jakiej dokonywałam przedstawiając trzy przecudnej urody żeńskie kwiaty orientu perorując, iż są to pasjonatki tańca zwanego tańcem brzucha, ów Zbycho, który co prawda ukończył był wiele lat wczesniej uczelnię artystyczną lecz w zgoła innym kierunku niż taneczne wykształcenie odebrawszy, zadarł był do góry sweterek i zapytujac czy to o takie belly-dance chodzi ukazał naszym oczom smagły, płaski brzuszek, po którym od dołu do góry i z powrotem jakby nigdy nic latała fala :eek:! Jedna z oniemiałych fanek tańca chciała uwiecznić tę niezwykłość za pomocą aparatu telefonicznego lecz zdaje się nic z tego nie wyszło bo ręce jej się z wrażenia trzrzrzęęęęsły (a moża było by załączyć rzeczony obraz jako dowód w sprawie ;)). A była to jak najbardziej fachowo wykonana fala ...:D Trzeba było widzieć, te cztery kobity z otwartymi ze zdziwienia ustami i wytrzeszczem niedowierzających oczu ! No cóż, do wschodnich rubiezy pył z wybuchu w Czarnobylu miał zdaje się bliżej niż gdzie indziej i stąd tyle niezwykłości w moim małym parafialnym miasteczku :confused::rolleyes:;):):p (taka trawestacja cytatu z "Pana Wołodyjowskiego": "(...) parafianki z nas prawdziwe" - w przekładzie na nasze - prowincja daleko od szosy :-)
Jalila: zazwyczaj przy tym ruchu cały brzuch rusza się dość malowniczo, mimo, że ruch wynika z przepony. Tak, jakby skóra na brzuchu "falowała". Na filmiku z falą brzucha parę stron wcześniej jest pokazany ten ruch:)
I gratuluję:)
No to w takim razie UMIEM! :D Tylko mam czasem blokadę, taką dosłownie kilkusekundową :blink: ale to na pewno minie ;)
I dziękuję :)
Gratuluję, Jalila! :)
A brakiem perfekcji się nie przejmuj, to ostatecznie kwestia wyćwiczenia (a ćwiczenie fali uzależnia :P Ani się obejrzysz, jak zaczniesz to robić w sposób niekontrolowany przy każdej możliwej okazji i znajomi zaczną zwracać Ci uwagę, że może już wystarczy ;) )
Dziękuję :) Już uzależniło ;) Ale doszłam do wniosku że nad mięśniami musze popracować, troche potrenować je i porozciągac, bo w końcu trzeba mieć co wypychać i wciągać :D
rozwiejcie moje wątpliwości... czy w tym ruchu da się ruszać przeponą tak żeby widoczny był tylko ruch własnie nią, czy siłą rzeczy musi się odrobinę poruszać również dolna część brzucha?
W shimmy przeponą wychodzi taka "falka" skóry okolicy 'trójkąta' łuków żebrowych :) <- w tym trójkącie ruch sie koncentruje. Wydaje mi się, ze im lepiej opanowany jest ten rodzaj shimmy tym mniej rusza sie dolna czesc brzuszka <izolacje> Nie wiem czy o to Ci chodziło :) Sama dopiero co opanowałam ten ruch, wiec laik jeszcze ze mnie w tym temacie :)
Gratulacje Jalila :) <brawo>
Anielska, ty to masz przygody. :D Gdy widzę, jak komuś za pierwszym razem wychodzi fala brzuchem czuje się troszkę zazdrosna. :p
W shimmy przeponą wychodzi taka "falka" skóry okolicy 'trójkąta' łuków żebrowych :) <- w tym trójkącie ruch sie koncentruje. Wydaje mi się, ze im lepiej opanowany jest ten rodzaj shimmy tym mniej rusza sie dolna czesc brzuszka <izolacje> Nie wiem czy o to Ci chodziło :) Sama dopiero co opanowałam ten ruch, wiec laik jeszcze ze mnie w tym temacie :)
Gratulacje Jalila :) <brawo>
Tak, dokładnie o to mi chodziło :) Farida i Queese, :dziekuje: za rozwianie moich wątpliwości ;)
I dziękuję :) (powoli zaczyna rozpierać mnie duma ;))
Właśnie sobie siedzę i namiętnie faluję i naszło mnie może głupia wątpliwość. Czy wciąganie 'górnej' partii brzucha, rzeczywiście pracujemy przeponą? Bo zdumiewa mnie siła, z jaką się nauczyłam wciągać tą część brzucha, głęboko pod żebra. I zastanawia mnie, czy to są mięśnie proste brzucha, czy co? :D Przepona? Ma aż takie zdolności kurczliwe? Czy to współgranie i mięśni i przepony? :confused: Orientujecie się? :D:D:D
Hurricare
06-05-2008, 16:21
Mi zaczyna wychodzić coś podobnego do fali :D. tzn.coś "płynie" w moim brzuchu jedynie przy udziale przepony, nie używam innych mięśni. Wygląda to na razie bardzo słabiutko, ale wydaje mi się, że jest już jakiś zalążek ruchu. Tak się zastanawiam, czy do zrobienia fali potrzebny jest taki "napompowany" brzuch (oczywiście nie mówię tu o tuszy, tylko o wydęcie brzucha przy udziale mięśni;)), bo ja nie wierzę, by z mojego płaściutkiego brzuszka udało się coś takiego zrobić...Chociaż patrząc na tą dziewczynkę, wydaje mi się to możliwe
Melissa's Belly roll- 2002
http://pl.youtube.com/watch?v=6EPQO1Gzsis
Tak a'propo nazwy dla tego ruchu "fala brzuchem", nie ma dla niego innego określenia? Prawie każdy belly-dancowy ruch który znam ma swoją nazwę np. trzęsienia "shimmy", a ten akurat nie ma :/... Ja w sumie nazwałam ten ruch "plum-plum":P,bo kojarzy mi się z wodą.
A jak inaczej określić falę brzucha/bellyroll? Przecież ta nazwa pasuje i wszystko wyjaśnia:)
'shimmy' to po angielsku drgawki, wibracje. polsku można je nazywać po prostu 'drżenie' (na przykład tak jak moja instruktorka), więc nie jest to jakaś SPECJALNA NAZWA nad której wymyśleniem ktoś się kiedyś długo głowił ;)
A mi na przyklad fala brzuchem wychodzi odkad pamietam...robie to jakos instyktownie i nie przypominam sobie takich czasow kiedy tego nie umialam:P robilam sobie to zawsze z nudow na przystanku czy w autobusie, kiedy jeszcze nawet do glowy mi nie przyszlo ze bede chodzila na TB... ale za to inne dla innych osob prostsze rzeczy mi nie chca wyjsc(np. ladne widoczne shimmy):P
Wydaje mi sie ze jesli komus wychodzi fala "od tak-instyktownie" nie powinien czytac i sluchac o tym "jak to sie robi" bo wtedy moze sie cos zepsuć- "odinstyktowni" sie to czy coś:P
Jak myślicie?
A mi na przyklad fala brzuchem wychodzi odkad pamietam...robie to jakos instyktownie i nie przypominam sobie takich czasow kiedy tego nie umialam:P robilam sobie to zawsze z nudow na przystanku czy w autobusie, kiedy jeszcze nawet do glowy mi nie przyszlo ze bede chodzila na TB... ale za to inne dla innych osob prostsze rzeczy mi nie chca wyjsc(np. ladne widoczne shimmy):P
Wydaje mi sie ze jesli komus wychodzi fala "od tak-instyktownie" nie powinien czytac i sluchac o tym "jak to sie robi" bo wtedy moze sie cos zepsuć- "odinstyktowni" sie to czy coś:P
Jak myślicie?
pozazdrościć tylko ;)
myślę że nie powinien nastąpić taki stutek uboczny czytania wskazówek jak zrobić falę przez tych którzy umieją ją od zawsze. chociażby właśnie dlatego że Ty i Twój organizm jesteście przyzwyczajeni do tego ruchu :)
scarabee
06-05-2008, 23:06
A mi na przyklad fala brzuchem wychodzi odkad pamietam...robie to jakos instyktownie i nie przypominam sobie takich czasow kiedy tego nie umialam:P robilam sobie to zawsze z nudow na przystanku czy w autobusie, kiedy jeszcze nawet do glowy mi nie przyszlo ze bede chodzila na TB... ale za to inne dla innych osob prostsze rzeczy mi nie chca wyjsc(np. ladne widoczne shimmy):P
Wydaje mi sie ze jesli komus wychodzi fala "od tak-instyktownie" nie powinien czytac i sluchac o tym "jak to sie robi" bo wtedy moze sie cos zepsuć- "odinstyktowni" sie to czy coś:P
Jak myślicie?
też tak mam i bardzo sobie to chwalę :p A pozrad "jak to sięrobi" też naczytałam się dużo, nic mi się nie 'odinstynktowniło', wręcz przeciwnie - pomaga mi to w doskonaleniu mojej fali (bo nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej *gapi się wzrokiem cielęcym w falę Rachel Brice... no, jest ten jeden wyjątek...* :p )
W sumie... Tez bedziemy kiedys umialy tak jak Rachel:D
A tak sobie o tym "odinstyktowaniu pomyslalam bo kiedy na kursie uczylysmy sie camela instruktorka powiedziala ze niektorzy poprostu to umieja i niech te osoby lepiej nie sluchaja jak to sie robi bo jeszcze nam sie pomiesza:D
Coś w tym jest. Kiedy moja instruktorka namiętnie uczy najbardziej oporne na cammela i wszystkie nas katuje czterema pozycjami po kolei, powoli, to mój instynktowny cammel kwiczy. Ale kiedy już mogę w normalnym tempie połączyć, wszystko wraca do normy. Żeby moje shimmy było takie instynktowne... :rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes:
Wydaje mi sie ze jesli komus wychodzi fala "od tak-instyktownie" nie powinien czytac i sluchac o tym "jak to sie robi" bo wtedy moze sie cos zepsuć- "odinstyktowni" sie to czy coś:P
Jak myślicie?
A ja się nie zgadzam;) Falę umiałam instynktownie (w każdym razie nie pamiętam, żebym się jej uczyła) a dzięki poradom mam większą świadomość ruchu i staram się pogłębiać i udoskonalać moją falę:)
Co do nazwy: fala brzuchem jest moim zdaniem absolutnie odpowiednia.
Plum-plum... Niestety kojarzy mi się z przedszkolnymi zabawami albo z piosenkami oazowymi dla dzieci. BTW Lidka Rekosz używała na shimmy nazwy "galaretka" zamiennie z "shimmy" :)
Coś w tym jest. Kiedy moja instruktorka namiętnie uczy najbardziej oporne na cammela i wszystkie nas katuje czterema pozycjami po kolei, powoli, to mój instynktowny cammel kwiczy. Ale kiedy już mogę w normalnym tempie połączyć, wszystko wraca do normy.
Miałam tak samo ostatnio przy ćwiczeniu kickdropu z obrotem... Normalnie jak robię, to dobrze wychodzi. Kiedy ćwiczyłyśmy do powolnego liczenia: w górę, w dół, w górę, hop! obrót! - nie dość, że wychodziło pokracznie, to jeszcze mnie biodro rozbolało.
Mnie większość ruchów, kiedy się już ich nauczę, wychodzi bez myślenia. Jak zaczynam myśleć, to przestaje wychodzić :)
scarabee
07-05-2008, 14:05
A mnie dziś w podziw niemały wprawił mój mężczyzna: że umie shimmy przponą, to już wiem od dawna, że robi całkiem ładną falę ciałem - też. I nawet mu tego za bardzo nie zazrdroszczę, też umiem :P Ale jak dziś wpadł na to, żeby obie figury połączyć i jeszcze mu to zgrabnie i elegancko wyszło... Aż mi na ambicję wsiadł ;) *ćwiczy*
Wiecie co, a ja mam takie pytanie. Czy falę brzuchem prawidłowo wykonuje się na bezdechu czy niezależnie od fazy oddechu? Ja mam taki problem- od połowy brzucha w dół macham sobie niezależnie od oddechu, natomiast góra jest kwestią problematyczną. Jeśli ćwiczę na wstrzymanym oddechu- góra mi się ładnie zasysa. Efekt jest głębszy, ale zastanawiam się czy to jest w ogóle prawidłowe. Czy górna część powinna być tylko wciągana samymi mięśniami, jak dół i wtedy wyjdzie to bez względu na oddech, czy tez należy ją "zasysać" przy pomocy przepony? Bo jeśli tak, to tworzy mi się podciśnienie w całej klatce i zauważyłam, że automatycznie "wyłażą" mi na szyi żyły i mięśnie i ogólnie wygląda, jakby sprawiało mi to duży wysiłek tudziez jakbym się lekko podduszała. No i oddech jest nieregularny. natomiast jeśli nie "zaciągam" przepony i nie zasysam, to dam radę wciągnąć górę tylko minimalnie. czy jednak mimo to zasysać nie należy i trzeba tak długo ćwiczyć inne niż przepona mięśnie aż brzuch będzie się wciągał ładnie bez tworzenia podciśnienia w środku, tylko sam z siebie i z innych mięśni, nie zależąc od fazy oddechu?
Uff... namotałam trochę, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i pomożecie. pomożecie? ;)
scarabee
28-05-2008, 13:37
Khatiro, ja to robię zawsze zupełnie niezależnie od oddechu. Pełną falę mogę zrobić zarówno na wdechu jak i wydechu - i żadnego podciśnienia nie czuję. Aha, przeponą ruszam jak najbardziej, więc możliwe, że nie wciągam powietrza do samego dołu płuc. Jedynie robiąc falę na wydechu czuję, że w momencie wciągnięcia przepony wydycham nieco więcej powietrza niż w pozostałych fazach fali. Wydaje mi sie, że chodzi o to, żeby w jakiśsposób zminimalizować wpływ ruchu przepony na oddech, ale jak to zrobić, nie wytłumaczę...
Ja też robię raczej niezależnie od oddechu. Po prostu mięśniami. Nie próbowałam jakoś specjalnie angażować w to przepony - ale może spróbuję;)
Za to jedno jest pewne: przy zasysaniu przepony i shimmy przeponowym efekt żył na szyi i wrażenia wysiłku jest normalny i naturalny - dopóki nie nauczysz się tego maskować. Sadie uśmiecha się tak naturalnie i rozbrajająco podczas swoich shimmy przeponowych. Podkreślała, że trzeba zrobić miły wyraz twarzy i uśmiechnąć się, by widz nie widział, że to strasznie trudne - a dodam, że dla mnie uśmiechanie się to najtrudniejszy element tego ruchu;) W każdym razie - cokolwiek robisz przeponą, możesz zamaskować wysiłek i zmusić się do miłego wyrazu twarzy - żeby widz nie rzucił się robić sztucznego oddychania, słusznie przekonany, że możesz się udusić;)
A wystające żyłki na szyi to też mój problem - pewnie warto mieć jakiś spory naszyjnik, żeby to maskował.
Scarabee- dzięki, postaram się trochę zmienić taktykę.
Quesse- no to mnie uspokoiłaś, dzięki ;) Postaram się tego maskowania nauczyć z czasem, przy shimmy przeponą jeszcze nie jest tak źle, ale przy fali ciut oczki wyłażą ;))))
Możliwe, że to pytanie już było, a ja je przegapiłam przeglądając wszystkie strony ;P
Macie ćwiczonka na fale brzuszkiem?
Cały ten wątek przedstawia ich mnóstwo... Przejrzyj jeszcze raz, choćby pierwsze dwie strony;)
Faktycznie :P
Po porstu czytałam początki postów, które zaczynały się od stwierdzeń czy się umie czy nie i nie zauważyłam... Gapa jestem i tyle :P
Antalaja
04-07-2008, 13:36
Przejrzałam cały watek i znalazłam masę fajnych ćwiczeń ukierunkowanych na zrobienie wymarzonej fali :rolleyes: Ale wszystkie dotyczą raczej przepony, znacie może sposoby na rozruszanie tych całkiem dolnych mięśni brzucha (przy wciąganiu których powinno się odczuwać parcie na mocz :D) ??
Mi instynktownie zawsze coś przypominającego falowanie wychodziło, nawet kiedy byłam dzieckiem i nie myślałam o tb, ale raczej nie jest to ta właściwa fala. Mam świadomość własnej przepony i potrafię ją wciągnąć, ale z wypchnięciem już gorzej i nad tym chcę popracować i mam wrażenie, że nie bardzo czuję dolne mięśnie brzucha. U mnie jest jeszcze dodatkowy problem, bo mam taką dziwną budowę brzucha, na dole taki uwypuklony potem wklęsły i wystające żebra xD Może jak będę mieć chwilę to nagram filmik z moim niby falowaniem i dacie mi jakieś wskazówki ;)
I jeszcze mam jedno pytanie, a mianowicie - jaka jest prawidłowa postawa przy fali brzucha? Ja zauważyłam, że lepiej wypycha się brzuch przy lekko podkurczonej miednicy i minimalnie ugiętych kolanach.
Ćwiczenia na głębokie mięsnie brzucha z zajęć Tai Chi: na pogłębianie świadomego czucia tych mięśni oraz kontroli nad nimi tak by można było kierować ich skurczami.
Leżymy na plecach z nogami podwiniętymi- zgiętymi w kolanach i rozluźnionymi, zrelaksowanymi.
Możemy położyć obie dłonie na pępku lub jedną powyżej a drugą poniżej.
Dobrze jest pracować w parze – druga osoba silnie lecz ze stałym niezmiennym naciskiem, naciska obiema dłońmi okolice pępka, ręce wyprostowane i zatrzaśnięte w łokciach - druga osoba wręcz opiera się ciężarem ciała, zapiera, rękami na brzuchu ćwiczącego delikwęta;)
Leżąc pamiętajmy o dociśnięciu lędźwiowej części kręgosłupa do podłoża – po to min. Podkurczamy nogi.
Wyobrażamy sobie że nasz brzuch to zegar: godzina 12 w dole brzucha, godzina 6 pod biustem, pod żebrami, godzina 3 na prawo, godzina 9 na lewo. Naszym środkiem dla wskazówek jest pępek.
Część 1 Zaczynamy wciągać, kurczyć mięśnie brzucha na zmianę „w godzinie 12” i „w godzinie 6” czyli dół i góra brzucha. Na początku będą to nieznaczne ruchy ale w miarę próbowania skurcze będą bardziej widoczne – nie róbcie na siłę bo zamiast jednej partii brzucha będziecie wciągać cały brzuch ;)
Następnie próbujemy kilka/kilkanaście razy skurczyć brzuch na linii łączącej godzinę 1 i 7 , następnie kilkanaście na linii godziny 2 i 8 , itd. Aż znów dojdziemy do godziny 12 i 6. Wtedy wracamy – poprzednio szłyśmy z godzinami w prawą stroną.
Teraz się cofamy, idziemy w lewo tzn. wciągamy na zmianę część brzucha na godzinie 5 i 11, następnie 4 i 10, 3 i 9, 2 i 8, itd.
Część 2 Robimy ten sam cykl pracy brzucha po godzinach jak powyżej tyle tylko że tym razem, zamiast wciągać i kurczyć poszczególne „godziny” brzucha, wypychamy poszczególne części brzucha, staramy się wypchnąć samym brzuchem do góry dłoń partnera od ćwiczeń. UWAGA – nie odrywajcie pleców od podłogi o co łatwo w drugiej części ćwiczenia.
Praca poszczególnych partii brzucha na takich godzinach jak np. 5 i 11 jest wręcz niewidzialna na początku – ale to nie znaczy że wasz brzuch nie pracuje – spinają się wewnętrzne, głębokie mięśni – w ten sposób wyrabiacie swoją świadomość brzucha od wewnątrz – najważniejsze celem tego ćwiczenie jest okrycie, że możecie odczuć każdy swój mięsień i rozkazywać mu świadomie.
W miarę prób praca głębokimi mięśniami „objawi się”, głębokie partie mięśni pociągną te bardziej zewnętrzne i odpowiedzialne za widzialny ruch brzucha.
Ten przydługi opis jest dłuższy od samego ćwiczenia – nie trzeba na niego wcale wiele czasu poświęcać i jest to w sumie niemęczące, lekkie, relaksujące ćwiczenie.
Najlepiej je wykonać w sobotnie i niedzielne poranki, gdy jeszcze nie chce się wstać i szukamy usprawiedliwienia aby jeszcze trochę pozostać w łóżku – ćwiczenie powyższych „brzuszków” może być bardzo dobrą wymówką aby nie wstawać ;)
A ponadto rano jesteśmy najbardziej zrelaksowane, rozluźnione i najlepiej będziemy czuć własny brzuch – w dodatku pusty z rana i łatwiejszy do wciągania ;)
Do Nasiry - twoja postawa jest dobra - miednica zawsze lekko do przodu i podwinięta pod siebie jakby podwijało się ogonek pod siebie jak grzeczny piesek ;)
- dobra postawa to ta w której jesteśmy zrelaksowane, mamy "rezerwę" aby ruszyć biodrem w każdą stronę, czujemy podłoże całymi wnętrzem stopy i nic nie jest nas wytrącić z równowagi - tzn. jeśli ktoś lekko nas popchnie to powinniśmy jak sprężysta trzcina poddać się lekko naciskowi, a potem sprężyście wrócić do pionu. To się nazywa "zakorzenienie" i obowiązuje jako zasada zarówno w Tai Chi jak i świetnie się sprawdza w Tańcu Brzucha.
Oczywiście zasadę tą dość często w tańcu łamiemy dla potrzeb efektów estetycznych - przede wszystkim chodząc na palcach, biodra wypinając przesadnie w różne strony przez co przesuwamy punkt ciężkości poza obręb ciała i zakłócamy równowagę.
Antalaja
09-07-2008, 00:22
Dziękuję Safiro za tak obszerną i wyczerpującą odpowiedź!!
Zabiorę się za ćwiczenia z zegarem :D To bardzo wygodne, bo to takie przedłużenie leniuchowania w łóżka, a przy tym pożyteczne.
Blancari
09-07-2008, 01:11
Dzięki Safiro! Za Twoje posty należałoby Cię ozłocić :D Mam podobny problem jak Nasira. Otóż potrafię wypchnąć i wciągnąć przeponę bez żadnych problemów - po latach śpiewania. Za to trudno mi cokolwiek zrobić z dolnymi mięśniami, a w zasadzie ciężko mi je wciągnąć. Moja fala jest w tej chwili połowiczna - góra brzucha zaczyna całkiem przyzwoicie, tylko dół pozostaje nieruchomy. No nic, będę ćwiczyć brzuszki-zegarki :D
Anielskaharmonia
09-07-2008, 10:48
Przyłączam się. Złoto dla Safiro! :):D
Wydrukowałam z silnym postanowieniem regularnych treningów ;)
Już ja Zbychowi pokażę co to jest fala!
Na temat ćwiczeń mięśni brzucha już na forum było w innym miejscu ale na razie nie mogę znaleźć gdzie.:embarrest: Jak znajdę to podrzucę link.
Na temat ćwiczeń mięśni brzucha już na forum było w innym miejscu ale na razie nie mogę znaleźć gdzie.:embarrest: Jak znajdę to podrzucę link.
Pomogę Ci znaleźć ten wątek ;):)
Jest tutaj:
Jak wzmacniać mięśnie brzucha? (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=257&highlight=mi%EA%B6nie+brzucha)
Antalaja
09-07-2008, 20:14
Ja się już kompletnie pogubiłam w tych mięsniach :blink:
Niby mięśnie się ruszają, ale czy te moje ruchy przypominają fale, sama nie wiem :rolleyes:
Przyłączam się. Złoto dla Safiro! :):D
Wydrukowałam z silnym postanowieniem regularnych treningów ;)
Już ja Zbychowi pokażę co to jest fala!
Dziekuję:embarrest:
ale ponieważ nie ja jestem pomysłodawcą tego ćwiczenia a jedynie "reklamodawcą", czuję się zobowiązana podać źródło/autora ćwiczenia zegarowego ;)
- Pan Michał Stachurski http://nikko-taichi.pl/
Powodzenia w falowaniu :)
kaoruaki
15-07-2008, 20:18
Hej dziewczyny ja próbowałam i próbowałam, i nie wychodziło, aż natknęłam sie na ten oto filmik z Rachel: http://pl.youtube.com/watch?v=uXvq2ZmCXQo&eurl=http://video.google.pl/videosearch?q=belly+dance+stars&hl=pl&sitesearch=
pod koniec Rachel prezentuje w zbliżeniu i w zwolnionym tempie jak to wygląda. Ja właśnie na podstawie tego filmiku doszłam do fali od góry
kaoruaki
15-07-2008, 20:24
a na podstawie tego filmu dochodziłam do fali od dołu:
Lesson 5 - Reverse Body Roll - Bellydance with Rachel Brice
http://pl.youtube.com/watch?v=rE0eaAcVMJE&feature=related
kaoruaki
15-07-2008, 20:34
te filmy może nie przedstawiają stricte fal brzuchem, ale pomogły mi zwrócić uwagę na mięśnie, jak sie rozdzielają, i w jaki sposób je cwiczyc;) i tak powolutku jakoś doszłam do fali;)
Ach...boski brzuch Rachel...<rozmarzona>
Ja umiem chyba tylko od dołu i to taką raczej słabą. Głębiej wychodzi mi od pepka w górę.
Ale polegam na waszej opini - ćwiczyc zawsze i wszędzie a w końcu na pewno wyjdzie :)
Ja tez tak mam, ale nauczylam sie juz wypychac tylko dol lub tylko gore. Udaje mi sie czasem malo udana falka, ale zawsze "czasem" to juz cos, nie? Podobno duzo daje cwiczenie w wannie podczas kapieli :] Musze sprobowac :)
To ja się pochwalę, że dziś wyszła mi już cała od dołu. No ale taka płytka. Pogłębiam, pogłębiam mężnie!
A od góry jakos nie moge tego płynnie zebrać tylko mi takie urywki wychodzą.
Eskarino
17-08-2008, 22:10
Hehe ja walsnie od gory robie falke a od dolu sie gubie i nie umiem jej plynnie zrobic :| Ale cwicze usilnie i cos zaczyna sie kroic ale jednak do tej od gory jest jej daleko :(
A ja nie kumam różnicy między falą od góry a falą od dołu. Ale po 1 dniu ćwiczenia coś mi tam wychodzi :D Ten brzuch się jako tako rusza.
A ja nie kumam różnicy między falą od góry a falą od dołu.
Hmmm...
Mi się wydaje, że to tak :
Od góry : 1. wypychamy "górę", 2. wypychamy "dół", 3. wciągamy "górę", 4. wciągamy "dół".
Od dołu : 1. wypychamy "dół", 2. wypychamy "górę", 3. wciągamy "dół", 4.wciągamy "górę".
Tylko oczywiście ruchy przechodzą płynnie jeden w drugi!
Czyli fala od góry to taki jakby "mini-kamel";) wykonany samym brzuchem, a fala od dołu - "mini-bodywave";)
Czy dobrze myślę?:)
W fali od dołu najpierw wciągasz najniższą część brzucha, potem środkową a potem najwyższą (przeponę). W fali od góry w odwrotnej kolejności: wciągasz przeponę, środek i dół. :)
Tak wcześniej zostało powiedziane :)
Czyli efekt ten sam - ja tylko spróbowałam to rozpisać na punkty dla "początkujących falujących" ;) - takich jak ja sama!:)
kaoruaki
21-08-2008, 11:49
gdzieś padło pytanie jak pogłębić fale. nie doszukałam sie odpowiedzi(może coś przeoczyłam-bardzo prawdopodobne) czy jest do tego jakiś specjalny zestaw ćwiczeń? czy po prostu trening fali, a z czasem sama sie pogłębi?
Myślę, że sama się po jakimś czasie pogłębia. Im więcej ćwiczymy tym lepsza. :) Zauważyłyście, że najlepsza fala wychodzi jak na pusty żołądek się napijemy gazowanego napoju? :D
kaoruaki
21-08-2008, 12:00
:eek: muszę spróbować
Hmmm...
Mi się wydaje, że to tak :
Od góry : 1. wypychamy "górę", 2. wypychamy "dół", 3. wciągamy "górę", 4. wciągamy "dół".
Od dołu : 1. wypychamy "dół", 2. wypychamy "górę", 3. wciągamy "dół", 4.wciągamy "górę".
Mnie tęż tak się wydaje, ale np u mnie incjacja ruchu zaczyna się od wciągnięć brzucha czyli od wg kolejności: 3,4,1,2, zwłaszcza przy fali do góy. Ale to chyba sprawa indywidualnych predyspozycji.
fala do góry to jak camel out zrobiony tylko mięśniami brzucha (tak samo się to czuje wewnętrznie)
fala w dół to jak camel in zrobiony tylko mięśniami brzucha
gdzieś padło pytanie jak pogłębić fale. nie doszukałam sie odpowiedzi(może coś przeoczyłam-bardzo prawdopodobne) czy jest do tego jakiś specjalny zestaw ćwiczeń? czy po prostu trening fali, a z czasem sama sie pogłębi?
Poszukaj w tym wątku, ćwiczeń było parę więc nie powinno być problemu. Jak znajdę to wkleję linka, bo być może są w innym wątku.
Zauważyłyście, że najlepsza fala wychodzi jak na pusty żołądek się napijemy gazowanego napoju? :D
Muszę spróbować. Mam nadzieję, że nie zrobi mi się niedobrze, jak to zwykle przy ćwiczeniu fali u mnie bywa...
Arshenique
21-08-2008, 15:29
z tym napojem to... właśnie pije ;PP i mimo iż nie potrafię jeszcze zrobić poprawnie fali to jakoś lepiej mi wyszło O__o.
Ale i niedobrze mi teraz ;P
Ja tam z pełnym żołądkiem nic nie umiem zrobić. Albo jest tak pełny, że żadne mięśnie nie są w stanie wtedy pracować, albo przelewa mi się tak strasznie, że boję się wyjścia nie tą stroną co trzeba.
Hurricare
27-08-2008, 22:10
Mi właśnie lepiej robi się falę z pełnym żołądkiem, w żadnym wypadku nie na "głodnego". Jak wstaję rano i jeszcze nic nie zjadłam, to nie potrafię zrobić choćby delikatnej falki, a uczucie głodu jeszcze się wzmaga ;].
A to może niekoniecznie dlatego, że masz pusty brzuszek, a nierozruszany? :) Ja np. jak włączę sobie jakiś filmik instruktażowy, poćwiczę, pokręce tyłkiem itp, jestem tak rozruszana, że fala wychodzi mi i od dołu i od góry. Bawię się wtedy brzuchem, wypinam sobie wciągam i potrafię go podzielić na kilka niemal niezależnych częsci. Rano, po jedzeniu, albo po ciężkim dniu, kiedy nie znalazłam ani minutki na ruch, wychodzi mi znaaaacznie gorzej.
No ale każda z nas jest inna więc chyba najsłuszniej robić tak jak się lubi, potrafi i tak jak najlepiej wychodzi. :):):)
Hurricare
27-08-2008, 23:02
No tak, nad moim brzuchem trzeba trochę popracować ;), ale jak jestem głodna, to nie robi mi się przyjemnie tej fali, coś mnie uciska "tam w środku". Z resztą ja mam plan przytycia, bo jestem po prostu za chuda, kiedy próbuje coś zrobić brzuchem, często żeberka się pojawiają:D. Na razie chyba umiem falę od góry:)
A widziałyście falę poziomą brzuchem?
Горизонтальная волна животом
http://pl.youtube.com/watch?v=-IhpmpnPuHk&NR=1
:nuts: genialne! Nie wiedziałam, że tak też sie da!
kaoruaki
04-09-2008, 15:31
A mi czasem też tak sie robi! Tylko,że ja nie mam wpływu na to. Jak chce robić fale, to czasem, jedna cześć brzucha mi sie wydyma, a druga nie. Myślałam cały czas, że mam krzywy brzuch, ale teraz to postaram sie to dopracować, może sie uda od boku:D
Antalaja
04-09-2008, 15:40
Ja taką falę widziałam, ale w wykonaniu faceta :D
New Sideways Belly Roll!!!
http://pl.youtube.com/watch?v=dWvlsIcVYQc
kaoruaki
04-09-2008, 15:46
moje wrażenia na początku filmiku: ale towar, a jakie mięśnie:D... jednak już po chwili było: o fuuu. Jak dla mnie, to za bardzo widać jego mięśnie i żebra, które momentami, myślałam że przebija się przez skórę. Ale umiejętności koleś ma.
Antalaja
04-09-2008, 16:03
Zgodzę się, że efekt niezbyt pozytywnie oddziałowuje na estetykę, ale tak duża świadomość swoich mięśni robi wrażenie. Aczkolwiek nie pociągają mnie napakowani goryle :D
kasiadublin
20-09-2008, 02:36
a ja umiem fale od góry do połowy, poniżej pępka mi nie idzie:P :D
mam ten sam problem :( od góry ładnie się faluje, ale dół to nagle cały.....aaah, ćwiczyć i ćwiczyć, może kiedyś w końcu zaskoczy ;)
Skoncentruj się na wciąganiu najniższej partii brzucha, jeśli ta część + najwyższa (przepona) pięknie działa, to fala jest praktycznie gotowa :)
:eek:jejku co to było:confused:jak on to robi:confused::sick::blink::unsure: A ja za chiny ludowe nie mogę się nauczyć ech:( ja jestem szczupła a mój brzuch wygląda jak bania a jak sie najem hohoho:/ jest nienaturalnie wydęty.
Skoncentruj się na wciąganiu najniższej partii brzucha, jeśli ta część + najwyższa (przepona) pięknie działa, to fala jest praktycznie gotowa :)
Masz rację. Przede wszystkim koncentracja na danym ruchu i ćwiczyć, ćwiczyć, aż w końcu będziemy nad tym panować. :)
mnie to nigdy fala brzucha nie wyjdzie :( Ja mam tak wielki brzuch, że hej :P ja umiem tylko coś z przeponą zrobić, ale reszta mięśni za diabła nie chce ruszyć :(
kaoruaki
04-12-2008, 22:11
ja też tak miałam na początku. tylko przepona, ale ćwicz, dużo fajnych porad jest w tym wątku.Trening czyni mistrza:D
mnie to nigdy fala brzucha nie wyjdzie :( Ja mam tak wielki brzuch, że hej :P ja umiem tylko coś z przeponą zrobić, ale reszta mięśni za diabła nie chce ruszyć :(
z takim mysleniem to nawet szkoda startowac z cwiczeniami:exclaim:
glow do gory, szanowna pani :)
dasz rade!
a jak nie bedzie falowac tak bardzo jakbys chciala, to tez sie nic nie stanie. jest mnostwo innych fajnych figur w tb na ktorych mozna sie oprzec tanczac :idea:
w koncu "taniec brzucha" to nie oryginalna nazwa...
z takim mysleniem to nawet szkoda startowac z cwiczeniami:exclaim:
glow do gory, szanowna pani :)
dasz rade!
a jak nie bedzie falowac tak bardzo jakbys chciala, to tez sie nic nie stanie. jest mnostwo innych fajnych figur w tb na ktorych mozna sie oprzec tanczac :idea:
w koncu "taniec brzucha" to nie oryginalna nazwa...
Ja po prostu za dużo od siebie wymagam :) Napewno jakbym troszkę poćwiczyła mięśnie brzuszka, to większość nadmiernego tłuszczyku by się spaliła :) Chyba zacznę ćwiczyć :D Przynajmniej więcej ruchu bym miała :D A poza tym, ja dopiero chodzę na taniec brzucha drugi miesiąc :P Więc w sumie musiałabym mieć ogromny talent, żeby wszystko od razu potrafić :)
Ale nie poddam się i będę ćwiczyć :)
Pozdrawiam :)
Och, tylko po co zaczynać od fali? Fala później, lepiej pierw opanować podstawowe elementy :).
Ale zgodzę się, że ten wątek to istna encyklopedia metod wykrywania (przede wszystkim) przepony. Także mi bardzo pomógł i teraz mogę falować, że hoho.
powiedzmy, że te całkiem podstawowe rzeczy wiem co i jak (dołączyłam do grupy dużo później, więc miałam przyspieszony "kurs" na pierwszych moich zajęciach, bo tego dnia wiele innych dziewczyn też doszło, to instruktorka pokazała co i jak wtedy, te podstawy podstaw) :) a fali brzucha czemu miałabym się też nie uczyć na samym początku już - tymbardziej, że na zajęciach od samego początku była fala :))) Pozdrawiam serdecznie :))))
ja też mialam szybko fale ale nie takie typowo "brzuchowe" tylko polegające na ruchach miednica (baladi i zabijcie mnie ale nie pamiętam nazwy tej drugiej;/) gdzie się ją otwiera i zamyka na przemian. może masz coś takiego?:) ja uważam jak przedmówczynie, że warto zająć się innymi figurami na początek (ja tak robię) a fala przyszła/przyjdzie sama:) najważniejsza rzecz to moim zdaniem opanować własne ciało poprzez izolację. wtedy fala się sama zrobi ot co!:)
no właśnie na naszych zajęciach jest typowa fala brzucha związana z trzeba mięśniami brzucha :) Jak nie wierzycie, to spytajcie Suraiyę :P To Wam powie, że nas pyta jak te nasz fale brzucha i że nas jej uczy :D Już ostatnio Suraiya'i powiedziałam, że mnie nigdy nie wyjdzie fala :P
Nie przyjdzie sama jedynie od znajomości podstawowych figur :p
no sama nie przyjdzie napewno :) ale chciałabym umieć zrobić falę :) tylko, że ja jestem niecierpliwa i chciałabym już umieć wszystko :P a tak się niestety nie da :) narazie skupię się na shimmy 3/4 które dziś mi się udało pierwszy raz zrobić - krótko bo krótko, ale udało się :)
A może, dziewczyny, spróbujcie na leżąco falować;-)
mi jakoś sama przyszła;) oczywiście w przenośni;0 ale dzięki wyrobieniu mięśni - już niemalże jest taka jak być powinna...:P (oczywiście żeby wogóle wyszła jakaś - do doskonalenia jej mam całe życie:) heheh
scarabee
06-12-2008, 01:28
A może, dziewczyny, spróbujcie na leżąco falować;-)
Albo na siedząco ;)
Albo na siedząco ;)
Dokładnie ;)
Na siedząco wg mnie łatwiej niż na leżąco. A najlepiej na stojąco będąc pochyloną do przodu :)
Ale jak się pochylam to mam wrażenie, że oszukuję :p
Khairija
06-12-2008, 13:22
Heh, a z tym leżeniem to się zgadzam; mi najpierw wychodziła fala jak leżałam, a na stojąco za nic nie chciała. I długo ćwiczyłam różnymi sposobami, ale dla mnie najskuteczniejsze okazało się gdy zaprzestałam ćwiczyć na okrągło tę moją pseudo falkę i wróciłam do początku i skupiłam się na samych mięśniach. I tak po prostu stałam/leżałam/siedziałam i wciągałam i wypychałam cały czas tylko dolne mięśnie przez kila minut, potem tylko górne, potem coraz mocniej, żeby była jak największa różnica między wciągnięciem a wyciągnięciem. Potem na przemian dolne, luźno brzuch, górne, luźno brzuch i tak w kółko. Dopiero jak naprawdę poczułam te mięśnie wróciłam do robienia fali i... wyszła! Teraz już "tylko" doskonalić, doskonalić, doskonalić...:) Naprawdę polecam tę metodę, bo uczy bardziej świadomego używania mięśni i świetnie uczy oddzielać mięśnie dolne od górnych.
Anthilie
06-12-2008, 14:53
A co zrobić kiedy ja próbuję, próbuję, próbuję i nie nadal nie potrafię wypchnąć górnej partii mięśni do przodu? wszystko inne potrafię, ale tylko tego nie i przez to nie ma fali... :/
Khairija
06-12-2008, 16:14
W sumie to na to rozwiązania nie znalazłam; mnie tez to długo się nie udawało, aż z czasem chyba samo przyszło:)
Chyba jedyna receptą jest cierpliwość.
Ale efekt gwarantowany!:)
ps. Może spróbuj wypychać mięśnie przepony nabierając "w nią" powietrze.
Khairijo, doszłam do fali tą samą metodą. Dlatego Tobie, Anthilie, radzę się nie poddawać, zmienić nastawienie i zacząć napinać mięśnie. Przepona się ukrywa - ale cóż to za radość umieć wszystko od razu? :)
klymenystra
06-12-2008, 17:26
Ja tez mecze teraz fale, na lezaco i na siedzaco wychodzi, na stojaco nie chce :) Ale sie nie zniechecam, tym bardziej, ze wyszedl mi sam z siebie wielblad na lezaco, nie mozna miec wszystkiego od razu :)
Wielbłąd na leżąco? A to cyrki :D
Anthilie
06-12-2008, 19:42
U mnie to tak dziwnie - potrafię ruszać przeponą (wychodzi mi shimmy przeponą), ale wypchnąć jej nie mogę :P Cóż, muszę dalej ćwiczyć :) podbudowałyście mnie trochę, bo zaczęłam już wierzyć, że nigdy się jej nie nauczę. A teraz nadzieja na nowo wróciła :)
(chociaż już prawie rok męczę się z tą falą i nic....)
klymenystra
06-12-2008, 21:33
Wielbłąd na leżąco? A to cyrki :D
Gosia robila z nami ostatnio parter i w ramach parteru wlasnie to :) Da sie sie, bardzo fajna rzecz, tylko ja bym sie nie osmielila chyba publicznie tego zaprezentowac :)
Już ostatnio Suraiya'i powiedziałam, że mnie nigdy nie wyjdzie fala :P
Surayi :)
A Surayia co na to? Bo nie wierzę, że przytaknęła :) A jeśli przytaknęła, to chyba o innej mówimy :rolleyes:;) Powolutku, krok po kroku nauczysz się i fali brzuchem. Tylko trzeba ćwiczyć, a nie się zniechęcać :)
Gosia robila z nami ostatnio parter i w ramach parteru wlasnie to :)
Bardzo fajne określenie floorworku - "parter". Lepsze niż "taniec na ziemi", bo przecież każdy taniec jest na ziemi :D
Gosia robila z nami ostatnio parter i w ramach parteru wlasnie to :) Da sie sie, bardzo fajna rzecz, tylko ja bym sie nie osmielila chyba publicznie tego zaprezentowac :)
To chyba wiem, o co Ci chodzi, a już sobie wyobraziłam, jak leżysz rano w łóżeczku i się wijesz :D
A co zrobić kiedy ja próbuję, próbuję, próbuję i nie nadal nie potrafię wypchnąć górnej partii mięśni do przodu? wszystko inne potrafię, ale tylko tego nie i przez to nie ma fali... :/
Najpierw próbuj maksymalnie rozluźnić resztę brzucha przy napiętych dolnych mięśniach. To już 3/4 sukcesu :)
klymenystra
07-12-2008, 16:41
Bajaderko - rano w lozeczku jak najbardziej :) Wieczorem zreszta tez :>
To ja nadal nie wiem, jak można zrobić wielbłąda w pościeli. Chyba określamy różne rzeczy tą samą nazwą.
klymenystra
07-12-2008, 20:57
Odrywasz odcinek piersiowy kregoslupa, potem nizej i nizej, na koncu biodra - dokladnie to samo, co robisz, jak stoisz. Zgodnie z radami Sary wciagam i wypycham brzuch, zeby ruch byl poglebiony.
No trudno, nie będę robić na leżąco, nie widzę tego :D
Surayi :)
A Surayia co na to? Bo nie wierzę, że przytaknęła :) A jeśli przytaknęła, to chyba o innej mówimy :rolleyes:;) Powolutku, krok po kroku nauczysz się i fali brzuchem. Tylko trzeba ćwiczyć, a nie się zniechęcać :)
nie no coś Ty :D Jasne, że nie przytaknęła :D się zaśmiała :D
Jeszcze nigdy nie widziałam, by Suariya kogoś wyśmiała :)
Coś czuję, że Suraiya często odbiera takie wyznania, gdyż na widok jej fali każdy ma prawo zwątpić ;)
Nie wiem, czy takie porady gdzieś były. Jeśli tak, to proszę wskażcie mi gdzie. Otóż: jak rozciągać przeponę? Jakie ćwiczenia polecacie? Mam problem, bo jestem szczupła i fala brzuchem wychodzi mi - jakby to ująć - płaska, mało widoczna. Doszłam do wniosku, że powinnam rozciągnąć przeponę. :unsure: Pytanie jak.
Anisa Hasna
17-12-2008, 17:35
Nie wiem czy o to chodzi ale te ćwiczenia częto wykorzystuje na zajęciach teatralnych. Pomagają. Może sie przydadzą.
Ćwiczenia uelastyczniające przeponę
ĆWICZENIE 1
Wyobraź sobie, że zdmuchujesz pyłki z różnych części swojego ubrania ( np. z rękawa ). Wykonuj w szybkim tempie wdech i wydech. Pyłki trzymają się tak mocno, że musisz „uderzać” w nie mocno wydychanym powietrzem, w krótszej i dłuższej serii ( ffff.., f- f - f, fffff, ... ).
Po dłuższej chwili swobodnego wykonywania ćwiczenia skup swoją uwagę na ruchach przepony. Zaobserwuj jak przy gwałtownym wydechu ściana brzucha z pępkiem cofają się w kierunku kręgosłupa.
ĆWICZENIE 2
Przyjmij pozycję stojącą. Połóż dłoń na brzuchu tak, aby środkowa jej część znajdowała się na pępku. Wykonaj wdech i zacznij energicznie śmiać się wymawiając jednocześnie :
„ sssss ... ”, „s, s, s, s,...” lub „ sssss... s, s, s, ssssss... itp.
Odczuj rytmiczne ruchy ściany brzusznej do przodu i w kierunku kręgosłupa.
ĆWICZENIE 3
Przyjmij pozycję stojącą. Połóż dłoń na brzuchu tak, aby środkowa jej część znajdowała się na pępku. Wykonaj wdech. Podczas wydechu część powietrza wypuść powoli na głosce „s” ( sssssssss...); resztę powietrza zużyj wymawiając ją szybko i krótko (s, s, s, s, s, .. ). Odczuj ruchy przepony i ściany brzusznej z pępkiem w kierunku kręgosłupa w czasie wydechu i artykulacji tych głosek. W drugim etapie wydechu (po długim ssss...) możesz wykorzystać także głoski: „p”, „b”, „k”, „t”.
ĆWICZENIE 4
Przyjmij pozycję stojącą. Połóż dłoń na brzuchu tak, aby środkowa jej część znajdowała się na pępku. Wykonaj swobodny wdech. Następnie szybko i energicznie wypowiadaj kilka razy z rzędu - najpierw powoli, a w miarę upływu czasu zwiększaj tempo - głoskę „p” (p-p-p-p-p-p - ..., p-p-p-p-p- ...., p-p-p-p-p- ...) i w ten sam sposób :„b”, „c” „ć”, „cz”, „k”, „t”.
W czasie wymawiania tych głosek powinieneś czuć rytmiczne ruchy ściany brzucha do przodu i ku tyłowi, do kręgosłupa.
Trochę ćwiczeń znajdziesz też w tym wątku (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=257&highlight=mi%EA%B6nie+brzucha).
Ja umiem tylko pół fali. Od góry leci sobie leci i nagle... znika w połowie drogi, nieco wyżej pępka.. co to? Trójkąt Bermudzki?
Kochane, czy jak mi się wydaje, że umiem falę instynktownie, to mam fart czy po prostu robię źle? :D
Już doczytałam :) Dzięki, idę się cieszyć :D
Ja umiem tylko pół fali. Od góry leci sobie leci i nagle... znika w połowie drogi, nieco wyżej pępka.. co to? Trójkąt Bermudzki?
Nie, to przejściowa nieumiejętność wciągnięcia dolnej partii mięśni brzucha ;)
Już doczytałam :) Dzięki, idę się cieszyć :D
No to pocieszmy się razem.
Wlazłam sobie do wanny i ...porobiłam fale.
Nie wodą, brzuchem ;) Tak jak na tym filmiku z postu #58.
Nie wiem czy w górę czy dół, chyba w obie strony, tak jakoś fajnie wyglądało.
Zdecydowanie lepiej widać jak się ta góra wypycha w takiej półleżącej pozycji.
Jutro sobie poćwiczę przed lustrem i zobaczę czy w ogóle mam się z czego cieszyć.
Hej!:)Zakupiłam sobie płytki dvd Rachel Brice: Bellydance Arms&Posture oraz Tribal Fusion Belly Dance i jestem bardzo zadowolona:).Czuje że moje mięsnie naprawde pracują. Rachel pokazuje w drugim dvd jak zrobic falke brzuszkiem.Musze przyznac ze zaczela mi wychodzic:Dpozdrowienia!
Hm.. hmm... hmm... a może ktoś ma te filmiki do podzielenia się? :D
Eskarino
26-01-2009, 19:08
w watku o filmikach instruktarzowych napewno byly linki do rachel. Poszukaj tam :)
Aaaaaaaaa
Sprzed chwili:
Vella (wpatrując się w pokaźny brzuszek TŻ'a) - kochanie, a ty potrafisz zrobić falę brzuchem?
TŻ - jasne
Vella - to pokaż
no i pokazał... zadarł koszulkę i klepnął się w brzuszysko. Fala jak nic :D:D
Vella :D Będę musiała spróbować takiej fali, z moim brzuszkiem pewnie będzie o wiele efektowniejsza niż ta robiona bez "pomocy" :rolleyes:
scarabee
27-01-2009, 01:17
Aaaaaaaaa
Sprzed chwili:
Vella (wpatrując się w pokaźny brzuszek TŻ'a) - kochanie, a ty potrafisz zrobić falę brzuchem?
TŻ - jasne
Vella - to pokaż
no i pokazał... zadarł koszulkę i klepnął się w brzuszysko. Fala jak nic :D:D
Mój robi tak samo :D:D:D
Ktoś mi powie jak dolną część brzucha ruszyć? :/ Co coś mi się wydaje że mam tam kamień a nie mięśnie.
kaoruaki
27-01-2009, 11:47
Ahlam, było już troszkę o tym miedzy innymi tu (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=257&highlight=miesnie&page=2),polecam tez jak już dziewczyny pisały wciąganie i wypychanie całego brzucha(wraz z przepona), to bardzo dobrze przygotowuje do fali i przyczynia sie do jej pogłębienia:)
mysle, ze chodzilo o "ugięcie" miednicy tak, zeby się "złożyc w pół" i wyprostowac
Nam instruktorka mówiła, że z falą jest jak ze zwinięciem języka w trąbkę - jedni to potrafią, inni nie, kwestia genów, indywidualnych predyspozycji.
Więc jeśli komuś nie wychodzi, niech zwali to na geny, a co :D
Nie ma bata!:mad: Ja się nie dam genom, zobaczą, że wbrew nim też można się nauczyć! Ot!
Suraiya mówi, że każdy potrafi ;)
a ja się tego chyba nigdy nie nauczę :( wałkuję to już tyle lat i nic!! wrrrrrrr
po:
to ja chyba w marcu Suraiyę wymęczę o tą falę sesesesesese :)
Męcz ją męcz i podziel się wrażeniami :) Mnie powiedziała, że nie ma bata, wszystkie dziewczyny falkują. Dominika Suchecka mówiła, że pół roku zajęło jej wyczucie "dołu".Ja tam wierzę, że pewnego dnia ... ;)
Wciągniecie mięśni to prosta sprawa i wierzę, że każda się w końcu nauczy :D
Gorzej z wypchnięciem przepony - za chiny nie jestem w stanie zrobić z nią nic więcej niż rozluźnić (oprócz wciągnięcia oczywiście) - kiedy próbuję ją wypchnąć, żeby fala była bardzo tribalowa, to ją spinam i nic mi z tego nie wychodzi. Mimo, że moja falka jest całkiem wyraźna, to jednak nie ma to jak dodatkowe wypchnięcie przepony :(
Wciągniecie mięśni to prosta sprawa i wierzę, że każda się w końcu nauczy :D
Gorzej z wypchnięciem przepony - za chiny nie jestem w stanie zrobić z nią nic więcej niż rozluźnić (oprócz wciągnięcia oczywiście) - kiedy próbuję ją wypchnąć, żeby fala była bardzo tribalowa, to ją spinam i nic mi z tego nie wychodzi. Mimo, że moja falka jest całkiem wyraźna, to jednak nie ma to jak dodatkowe wypchnięcie przepony :(
Wypchnięcie przepony - znaczy tej górnej części brzucha, od biustu do pępka, tak?
W pierwszej chwili myślałam, że nie umiem, ale wlazłam do wanny i w takiej półleżącej pozycji pobulgotałam flakami ;) - od razu widziałam jak ta częśc się unosi.
Dół brzucha jeszcze łatwiej wypychać/wciągać, więc teraz pozostaje mi tylko poćwiczyć by całość zgrać tak ładnie i zgrabnie, by się przelewał wśrodku kosmita, jak na przykład dziewczynce z postu #117 (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=16694&postcount=117).
Będę kiedyś musiała to nakręcić i wrzucić tutaj do oceny, jakoś mi się wydaje, ze jeśli JA coś umiem zrobić to tylko mi się wydaje, że umiem :unsure:
AAAAAAAAAAAAAAAasasasasasasasasasa! Nauczyłam się wypychać przeponę!!!!! :love::love::love::love::love::love::love::love::s erce::serce::serce::love::love::D:D
Super :) A ja nauczyłam się małej falki (z wypychaniem przepony nie mam problemu, z shimmy przeponą nie mam problemu, z falą mam problem duży). Jak się skupiam to coś tam malutkiego faluje. Tsunami będę się uczyć potem :P
kaoruaki
01-02-2009, 14:58
a na to wypchnięcie przepony są jakieś specjalne metody?tzn, czy ćwiczenia stosowane przez śpiewaków, opisywane wcześniej w tym wątku są pomocne?Bo ja je ćwiczę, i wypycha mi sie tylko malutka torebeczka miedzy zebrami, a tak żeby cala górna część sie mocno wypchnęła,to nie mogę już zrobić:/
Ja tych ćwiczeń nie czytałam. Ucząc się sobie robiłam fale, delikatne shimmy przeponą (innego niż delikatne nie umiem jeszcze:D) i zaczęłam wypinać brzuch. Ale na totalnym rozluźnieniu. Wypinałam tak długo, aż poczułam opór mięśni i ciągnięcie w plecach ;) <tu się robiła ta 'torebeczka' :)> Po wciągnięciu dolnej partii mięśni brzucha torebeczka się rozszerzyła :) Nie jest to oczywiście w moim wykonaniu jeszcze jakieś spektakularne, ale zdecydowanie jest postęp i widać, że się wypina :)
kaoruaki
01-02-2009, 17:08
no to ja tez tak mam,ze jak leciutko wciągnę dolna cześć brzucha,przy wypiętej przeponie to torebeczka jakby sie powiększa, ale nie mogę sprawić by była coraz bardziej wypchnięta, pomimo ze ćwiczę to cale wypychanie brzucha wraz z przepona,to ona wciaż tak samo sie wypycha i mocniej nie chce
Może np. taka Rachel sobie żebra wycięła i dlatego ma taki piękny balon :D
kaoruaki
01-02-2009, 23:27
o matko, nie strasz, wiem ze chodziły ploty ze Marylin Manson se wyciął..w nieco innych celach...:unsure: ale to w takim razie wiele kobiet musiało by mieć wycięte, a to nie możliwe (uff)- wiem wiem, to tylko żarty:D No wiec dalej wciągajmy i wypychajmy brzuchy, z czasem nasza falka sie pewnie pogłębi;)
o matko, nie strasz, wiem ze chodziły ploty ze Marylin Manson se wyciął..w nieco innych celach...:unsure: ale to w takim razie wiele kobiet musiało by mieć wycięte, a to nie możliwe (uff)- wiem wiem, to tylko żarty:D
W "pewnych kręgach" takie wycinanie żeber by miec węższą talię jest niemal "normalką"... :wacko:
Aisha Fariha
02-02-2009, 12:29
Ja mam ten problem że wychodzi mi tylko jedna fala.. ta która zaczyna się od napięcia przepony :P (nie wiem czy to od góry czy od dołu.. nigdy tego nie rozróżniam) ale tej drugiej poprostu nie potrafie ;/ nie wychodzi mi mimo prób i ćwiczeń ;/
Ja mam ten problem że wychodzi mi tylko jedna fala.. ta która zaczyna się od napięcia przepony :P (nie wiem czy to od góry czy od dołu.. nigdy tego nie rozróżniam) ale tej drugiej poprostu nie potrafie ;/ nie wychodzi mi mimo prób i ćwiczeń ;/
To jest fala od góry. Prosto odróżnić:
fala od GÓRY - jak nazwa wskazuje zaczyna isę od górnych partii mięśni, czyli przepony
fala od DOŁU - zaczyna się od dolnych mięśni brzucha.
I cierpliwości! Nikt nie ma tak, że od razu wszystko. Skoro umiesz jedną, to znaczy, że potrafisz spiąć odpowiednie odcinki mięśni, teraz tylko kwestia przekonania mózgu, że w drugą też się da :)
Widzisz, ja jak tu się jarałam wczoraj, po wieeeeelu miesiącach nauczyłam się wypychać przeponę (ale jak już mówiłam - lekko, jeszcze masa pracy przede mną, żeby było to wyraźne) i okazało się to wcale nie trudne. Tylko jak zwykle nie zdawałam sobie sprawy, że tak umiem.
Kwestia treningu. Ćwicz ćwicz ćwicz WSZĘDZIE - falka brzuchem daje ten komfort, że można ją zabrać ze sobą w każde miejsce :D W końcu i od dołu się uda :)
Aisho, kotek, przecież niedawno jeszcze nic Ci się nie napinało :).
Mnie samej pierw wyszła fala od dołu, trochę później ta od góry; to tak naprawdę po prostu kwestia wytrenowania płynności w wypychaniu/napinaniu mięśni.
A ja moją przeponę kocham.
mój brzuch zyje swoim życiem.. Ćwicze i ćwicze i nic... zero poprawy... nigdy tej fali nie zrobie:/
kaoruaki
02-02-2009, 20:43
Nam instruktorka mówiła, że z falą jest jak ze zwinięciem języka w trąbkę - jedni to potrafią, inni nie, kwestia genów, indywidualnych predyspozycji.
Więc jeśli komuś nie wychodzi, niech zwali to na geny, a co :D
Czy na pewno?Dotychczas byłam przekonana,że to kwestia wyćwiczenia i predyspozycji,jednym wychodzi szybko inni muszą dłużej dochodzić do zrobienia fali, ale nie spotkałam sie jeszcze z przypadkiem żeby ktoś nigdy nie był w stanie zrobić fali, bo takie ma geny...czy to w ogóle możliwe?
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.