PDA

Pokaż pełną wersję : Wesele tureckie w XVII wieku



Roksolanka (Naima)
23-10-2007, 22:48
Może kogoś zainteresuje - wyjątki ze staropolskich diariuszy podróży:

Diariusz drogi tureckiej, [w:] Wielka legacja Wojciecha Miaskowskiego do Turcji w 1640 r., oprac A. Przyboś, Kraków 1985, s. 141.

<<Że tak się żenią, że pan młody nie widzi panij młodej aż [dopiero] w łożnicy [łóżku]; zaleca się przez przyjacioły, czyni oferty, a sam nie wie komu, choć panny jak żyw nie widział. I to do łożnice panna przyjdzie, a twarz nakryta czerwoną jedwabnicą, i to nie chce, i nie da sobie twarzy odkryć, aż da jej [pan młody], co chce ona, lub pieniędzy, lub kilka niewolnic kupi jej. Odkrywszy twarz, wprzód da jej osculum [pocałunek], potym ze świecą przypatruje się ciału jej i każdy członek [część ciała] jej uważa [dokładnie ogląda] i przypatruje się. Potym ją na łóżku posadziwszy, ex officio [łac. z urzędu, tu raczej: zgodnie z obyczajem ] sam powinien z pończoch i trzewików vel potius [albo raczej] baczmak [rodzaj obuwia] rozzuć i potym deinceps [następnie] ze wszytkiego ubioru, żeby się z nią wczasował, ut ex ventre nudi exierunt [jak z brzucha nadzy wyszli], aby tak z sobą nocowali. Ślub po łożnicy dopiero taki: jeden swat pana młodego, drugi paniej. Przyjdą przed popa [nie chodzi oczywiście o duchownego prawosławnego, ale autor nie wie, jak go nazwać] i mówią za popem, ręce sobie dawszy. Pana młodego [swat] mówi: "Dałeś?" respons [odpowiedź]: "dałem". Vice versa paniej młodej: "Wziąłeś?", "wziąłem" i po wszytkim ślubie i weselu tureckim.>>

Tamże, s. 132.
<<Beło [było] mężczyzn ze 100, jeden wedle [obok] drugiego stał, ująwszy sę za ręce, białychgłów także ze 100, podle [obok] siebie stały. Którzy ludzie chodzili bokiem w koło. To ich taniec taki. A w pośrodku dwaj cyganów w bęben tłukli, a dwaj na piszczałkach piszczeli [grali].>>

Ma ktoś pomysł, o jaki taniec może chodzić?

Serdeczności
r.

Moon
24-10-2007, 14:16
I kto by pomyślał ;)
To już w XVII wieku ludziska z polski interesowali się tą kulturą.
Piękny opis, wynika z niego, że do dzisiaj mało się zmieniło w ich kulturze.

Stu mężczyzn, którzy "ująwszy sę za ręce" [...] "chodzili bokiem w koło", to wygląda mi na taniec nazywany - debka.

Roksolanka (Naima)
24-10-2007, 15:24
Inny fragment. Tym razem z Peregrynacji do Ziemi Świętej i Egiptu Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła Sierotki (tj. zwanego Sierotką), [w:] Antologia pamiętników polskich XVI wieku, red. R. Pollak, oprac. S. Drewniak, M. Kaczmarek, Wrocław 1996, s. 76-77.:

<<Egipcyjani (...) wskazali do nas, abyśmy a nie nie strzelali, gdyż oni idą do nas na brzeg, chcąc nam zabawkę [pokaz, zabawę] uczynić, albowiem ożenić się (ma) z nich jeden tej nocy, który przed nami merskość [dziarskość, chwackość] swoję ukazując, tańcować będzie. Takżeć dopuściliśmy im przyść do brzegu. Wtym [wtedy] nowożenia [nowożeniec] począł tańcować przy onej muzyce trefnym poskokiem, krzywiąc sobą [wyginając ciało w różnych figurach] barzo coś podobnie na tobołę moskiewską [podobnie do tańca ruskiego, zwanego tobołą], czasem też przypadał ku ziemi na kształt hajduckiego [inny taniec ruski lub ukraiński], więc też i powinni jego [krewni i przyjaciele] pospołu z nim. Trwał ten taniec z dobre pół godziny (...), odeszli do wsi, w której tak sna [snadź] tańcowali aż ku dniowi [do rana]. Wtenczas dopiero mu żonę oddali, bo im merscej [im bardziej dziarsko] skacze, tym prędzej oddana będzie. I taki tam sna zwyczaj pospólstwa. Między którymi też z strony białychgłów jest trefny postępek [nieprzystojny uczynek], bo do dziesiąci lat [do 10 roku życia] dziewka [dziewczynka] w Egipcie chodzi nago, potym to już w koszuli bagazyjowej i na twarzy płatek [zasłonę] także z bagazyi, którym twarz zakrywa, a jedno gdzie oczyma patrzeć, wyrzezano [wycięto w materiale]; i już tak zawsze takiego ubioru używa przez wszystek swój żywot. Jednak, ze ten płatek od wiatru się czasem podwienie [podwinie], tedy widzieć i twarz dobrze bywa. K'temu większa część tych wieśniaczek - i w mieściech [w miastach] też między wielą pospólstwa tenże obyczaj - że jeszcze z młodu, póki to nago chodzi, wódką jakąś ostrą pomaluje sobie ciało, która wódka zgryzie skórę. Na to potym znowu maluje sobie rożnymi farbami wszelakiej maści [koloru] wzorki jakie albo kwiaty, tak żeć mocno się ona farba imie [trzyma] skóry, że już nigdy do śmierci onej farby z ciała nie omyją. Jest rzecz dziwna widzieć ty [te] pstrociny [pstrokate rysunki] na ciel tak rożnych światłych farb [jasnych kolorów], a że nigdy już odmyte być nie mogą.>>

Tamże, s. 76.
<<Prawdziwie piszą o tym mieście, że z wielką trudnością przez ulice się przecisnąć dla wielkości ludzi [z powodu tłoku, tłumu]. którzy tak pieszo, jako ina koniach jadą, a na mulicach zasie też moc wielka [dużo osób], a zwłaszcza białych głów wszetecznych [prostytutek], które na mulicach jeżdżą, strojno się ubrawszy, ale twarz zakryta; tych (...) przez [ponad] sto tysięcy kładą [liczą]. Ale białe głowy, które są żony czyjekolwiek. tym nigdy nie wolno wyniść na ulicę ani do moschei [meczetu], na ostatek i z okna nie patrzyć, chyba że przez zelzyją [żaluzję], to jest kratkę drzewnianą.>>

Roksolanka (Naima)
24-10-2007, 15:34
I kto by pomyślał ;)
To już w XVII wieku ludziska z polski interesowali się tą kulturą.


Hm, w sumie przez cały prawie XVII wiek walczyliśmy z nimi, nie? Cecora, Chocim (2 razy), ba! w końcu Wiedeń. Ich kultura materialna była nam bliższa niż Zachodnia - polski strój narodowy jest obłędnie podobny do tureckiego, i to do tego stopnia, że czasem nie jest całkiem pewne, kogo przedstawia dany portret - polskiego szlachcica, czy dostojnika tureckiego.
A na wojnie - jak na wojnie - zabiłeś kogoś, to ściągasz z niego ubranie jako łup, pierścienie, szable, wszystko - do gołego :rolleyes:

Słaliśmy do Turcji legacje poselskie, bo nasi Kozacy regularnie łupili kawał ziemi Turkom, a z kolei ich Tatarzy podchodzili nawet na Lubelszczyznę i brali jasyr. Ten fragment o Turcji to właśnie z legacji tureckiej.
Tysiące szlachty polskiej z jasyrem znalazło się na galerach tureckich, albo wcielani byli do janczarów, setki szlachcianek trafiało do haremów (hm... jak choćby owa Roksolana - szlachcianka podolska, co sobie sułtana okręciła wokół palca i przejęła faktyczną władzę).

Serdeczności
r.

mks
24-10-2007, 22:30
... pan młody nie widzi panij młodej...a sam nie wie komu, choć panny jak żyw nie widział. I to do łożnice panna przyjdzie, a twarz nakryta czerwoną jedwabnicą, i to nie chce, i nie da sobie twarzy odkryć... Odkrywszy twarz, wprzód da jej osculum [pocałunek]...

i ilustracja prosto z Turcji :)

Roksolanka (Naima)
24-10-2007, 23:14
i ilustracja prosto z Turcji :)

I nawet kolor "jedwabnicy" się zgadza.
No proszę!:D
Dzięki!
Serdeczności
r.

Mała tancereczka
24-10-2007, 23:46
W swojej naiwności myślałam, że jesteśmy prekursorkami tańca brzucha w Polsce. ;) a tu masz... już z pięć wieków temu znano i opisywano tą kulturę i taniec.:)
Jestem ciekawa ile takich łupów wojennych w postaci tancerek przywieziono wtedy z wojny i w czyich pałacach tańczyły :laugh_001:

Opis malunków na skórze to pewnie henna lub tatuaż. Też jestem pod wrażeniem jak mało się zmieniło w tej kulturze. Ciekawi mnie na ile taniec zmieniał się przez te parę set lat.

Roksolanka (Naima)
25-10-2007, 07:24
W swojej naiwności myślałam, że jesteśmy prekursorkami tańca brzucha w Polsce. ;) a tu masz... już z pięć wieków temu znano i opisywano tą kulturę i taniec.:)
Jestem ciekawa ile takich łupów wojennych w postaci tancerek przywieziono wtedy z wojny i w czyich pałacach tańczyły :laugh_001:


Obawiam się, że jednak jesteśmy prekursorkami. Nie znalazłam żadnych zapisków, aby ten nasz, lub raczej jakiś do niego podobny taniec był Polakom znany. My nie braliśmy w niewolę kobiet, a już zwłaszcza tancerek, bo o nie było szczególnie trudno na placu bitwy :D

Jeśli będę miała czas, poszukam w późniejszych diariuszach i opisach - może coś więcej będzie w XVIII wieku albo w XIX. Bo na razie - sama jednak widzisz - żadnych konkretów...

Serdeczności
r.

Admin
25-10-2007, 15:02
Czy mogę wstawić filmik? :) Jeśli nie to proszę o skasowanie;)
Możesz wszystko co jest zgodne z tematem i nie obraża innych ;)
Bardzo Ci dziękuję za wstawienie tego filmiku, dzięki niemu wiele osób będzie wiedziało jak wygląda ten taniec.

Roksolanko, dziękuję za cytowane teksty. Przeczytałem je z ciekawością. W wyobraźni widziałem stary, czarno biały, głuchoniemy film z takiego wesela, zatłoczonego miasta... Pokazały się też w mojej wyobraźni przez chwilę brane jako łup wojenny tancerki z haremów :amuse: ;). Musiały takie być, bo zawsze za wojskiem podążały markietanki, panie sprzedające miłość, a co bogatsi oficerowie na pewno brali przynajmniej kilka ulubionych żon do towarzystwa :D.
Turcy brali w jasyr nasze szlachcianki, my na pewno nie byliśmy gorsi;).
Wcale bym się nie zdziwił, jak w swoich badaniach natknęłabyś się na opis pokazu tańca brzucha w XVII wiecznej Polsce.

Moon
25-10-2007, 20:56
Pokazały się też w mojej wyobraźni przez chwilę brane jako łup wojenny tancerki z haremów :amuse: ;).

Ohh... Ci faceci, jedno im w głowie... :nuts::bigsmile::nuts:

Vasanta
07-11-2007, 10:19
Unit-E Dance Salamati



Taniec arabski? Semicki? Kto to wie... (http://video.google.pl/videoplay?docid=6516656551597061711&q=salamati&total=22&start=0&num=10&so=0&type=search&plindex=3)

Jeśli w kole, to może takie?

martanowicka
11-11-2009, 16:00
Tamże, s. 132.
<<Beło [było] mężczyzn ze 100, jeden wedle [obok] drugiego stał, ująwszy sę za ręce, białychgłów także ze 100, podle [obok] siebie stały. Którzy ludzie chodzili bokiem w koło. To ich taniec taki. A w pośrodku dwaj cyganów w bęben tłukli, a dwaj na piszczałkach piszczeli [grali].>>

Ma ktoś pomysł, o jaki taniec może chodzić?"

Tak się zastanawiam (rozumiem, że to cały czas kontekst tureckiego wesela..?), czy to rzeczywiście mogła być debka- Turcja, jako kraj 'niearabski' posiada sporo własnych tańców, na weselach np. Harmandali (ale to męski taniec raczej i nie pasuje do opisu...)
Nie chcę dementować tej debki bo nie mam pojęcia o jaki taniec może chodzić...Na kursie folkloru w Trucji nigdy nie chodziliśmy bokiem po kole:)
Znalazłam taki film z Atabari chociaż normalnie to niej jest tańczone po kole tylko w linii (szeregu)- jak pod koniec filmu.
Atabarı - Nostalji

http://www.youtube.com/watch?v=m0CDylSORi0&feature=related

Duygu
11-11-2009, 16:40
Moim zdaniem jest to taniec halay Czyli ten, ktory przedstawia filmik od Marty. Czesto jest tanczony tez po kole. Obecnie dalej tanczy sie go na weselach i roznych imprezach rodzinnych.

Halay ktory widzialam na tureckim weselu tak wlasnie wygladal. Probowalam znalezc jakis filmik a youtube,ale nie moglam nic znalezc. Halay ma wiele odmian. Ja spotkalam sie z taka jak na filmiku Marty :)

Yildiz
12-11-2009, 09:53
Ja równiez myślę,że to mogła być dabka,te piszczałki są takie charakterystyczne...

Vanya
01-12-2009, 12:23
A ja mam pytanie o strój, bo jakoś wyjątkowo niekumata jestem :embarrest:.

W poście o weselu egipskim jest takie cuś:
"potym to już w koszuli bagazyjowej i na twarzy płatek [zasłonę] także z bagazyi, którym twarz zakrywa, a jedno gdzie oczyma patrzeć, wyrzezano [wycięto w materiale]; i już tak zawsze takiego ubioru używa przez wszystek swój żywot."

Czy kobieta ubierała tylko jedną koszulę i do tego zasłonę? Zawsze myślałam, że była koszula spodnia (takie giezło) i na to jakaś druga, luźna... Planuję zrekonstruować średniowieczny strój egipski, ale źródeł poważnych brak, a ubiór XVII-wieczny byłby dobrym pktem wyjścia...