Pokaż pełną wersję : Jakie inne rodzaje tańca lubią tancerki brzucha?
Jestem ciekawa, czy oprócz tańca brzucha tańczycie jakiś inny rodzaj tańca? Można zauważyć, że sporo instruktorek i profesjonalnych tancerek zajmuje się więcej niż jednym stylem. Niektóre tańczą np. flamenco, taniec indyjski, inne ćwiczą balet klasyczny (co bardzo przydaje się w tańcu brzucha - pomaga np. opanować robienie pięknych obrotów).
A Wy? Tańczycie jeszcze coś?
Ja trochę zaszalałam i uczę się, oprócz bellydance i tribalu, także tańca bollywood i tańca bharatanatyam (au, moje kolana!). Na razie jestem baaardzo początkująca;), ale każdy styl sprawia mi masę radości. Taniec brzucha mnie "roztańczył" i sprawił, że interesuje teraz mnie prawie każdy rodzaj tańca, wszystkiego chciałabym spróbować:D:D:D
A jak tam inne forumowiczki? Tańczycie coś jeszcze? Nie mylą Wam się kroki w różnych stylach?:D A może robicie jakieś ciekawe fuzje?:)
A jak tam inne forumowiczki? Tańczycie coś jeszcze? Nie mylą Wam się kroki w różnych stylach?:D A może robicie jakieś ciekawe fuzje?:)
Ja jestem typową "latynoską duszą" - więc uwielbiam też tańce latynoamerykańskie, zwłaszcza kubańską salsę :D. Generalnie roztańczenie w salsie raczej mi pomaga niż przeszkadza w BD, choć przyznam, że gdy za bardzo mi się podoba muzyka i zbytnio się zasłucham, wtedy belly zaczyna mi chyba lekko schodzić na salsę :embarrest::unsure: i powstaje coś w rodzaju cuban-belly albo belly-salsa :blink::D:D
Mała tancereczka
29-10-2007, 16:58
A jak tam inne forumowiczki? Tańczycie coś jeszcze? Nie mylą Wam się kroki w różnych stylach?:D A może robicie jakieś ciekawe fuzje?:)
Ja też uwielbiam latino ;)
Czasami dla odprężenia wpadam do klubów gdzie grają taką muzykę.
Natomiast z mieszaniem rodzajów tańca to trudna sprawa. Zaczęłam chodzić na taniec indyjski. Po paru miesiącach instruktorka powiedziała mi, że cokolwiek tańczę to i tak mam bellydansowe ruchy i biodro :D
Byłam kiedyś na warsztatach u instruktorki, która uczy co najmniej pięciu rodzajów tańca. Niestety jej taniec różnił się tylko kostiumami. Cokolwiek by nie tańczyła, było widać podobne sekwencje ruchów. Wszystkie style przenikały się w jej tańcu. Nie potrafiła "wyizolować" poszczególnych technik.
Rozmawiałam wtedy z kilkoma instruktorkami i potwierdziły one, że bardzo trudno jest specjalizować się w szerokim zakresie. Lepiej skupić się na jednym tańcu.
Doskonale to widać w programie You can dance. Dziewczyna od tańca towarzyskiego poległa na solówkach, hip hop'owcy nie potrafili zatańczyć tanga itd.
Dlatego ćwiczę tylko taniec brzucha, ale bawiąc się tańczę wszystko :D
Też miałam styczność z tańcami latynoamerykańskimi kiedy uczyłam się tańca towarzyskiego... (przez jakieś 1,5 roku) ...dawne dzieje:D Teraz na imprezach tańczę przede wszystkim bellydance, ale łapię się na wplataniu salsowych kroków:D:D Więc coś w tym jest, że taniec latino wciąga i wchodzi w krew;)
Za to moja koleżanka mówi, że łapie się na tym, ze podczas zajęć salsy wykonuje bellydancowe ruchy rąk:D Więc nie tak łatwo nie pomieszać styli.
Na zajęciach z bollywoodu zdarzało mi się na początku nie panować nad ruchami dłoni - zamiast układać dłoń w sztywną patakę, wyginałam paluszki jak w bellydance:D
Na pewno trudno jest być świetnym specjalistą od kilku rodzajów tańca. Jednak niekiedy różne style przenikają się, często też tańczenie innego tańca może pomagać w tańcu brzucha (tak jest np. z baletem).
Sądzę, że warto próbować wielu rodzajów tańca - i innych form aktywności, przynajmniej na dość początkującym etapie (na którym jestem:)). Nawet jeśli "głównym" tańcem pozostaje bellydance, a reszta się kiedyś znudzi, na innych zajęciach przynajmniej poprawię sobie kondycję i koordynację ruchów.
Patrzę na to w ten sposób, ponieważ jestem bardzo zainteresowana tribalem - o którym mówi się, że zawiera postawę jak do flamenco i pracę rąk inspirowaną tańcem indyjskim. A w przypadku fuzji zawiera jeszcze wieeele elementów innych tańców:) Słynne tribalki zazwyczaj zawdzięczają swoje umiejętności także innym formom ruchu - Rachel Brice jest niezwykle rozciągnięta i sprawna dzięki jodze, a Morgana swój piękny, inspirowany szermierką taniec z mieczem zawdzięcza zapewne doświadczeniu w sztukach walki. A więc w przypadku tak eklektycznego stylu jak tribal ćwiczenie czegoś innego może być przydatne:)
Wszystkie takie, które mają rytm. A tak na poważnie, to w naszej szerokości geograficznej jest tego trochę, a doszedł jeszcze taniec brzucha - wpasowany w rytmiczne kobiece takty jest właśnie tym, co lubię.:idea: Latin jazz itp.
Allia: też tak miałam z tą głową! Zawsze kiwałam nią na boki i ludzie w autobusie dziwnie patrzyli:) dopiero niedawno przeszło. A ćwiczysz indyjski klasyczny czy bollywood?
no cóż... niestety w 3mieście nie ma wielkiego wyboru pod tym względem :(
miewamy zajęcia doraźne z Lakshmi - dotychczas był to głównie bollywood, ale ostatnio zaczęła też prowadzić warsztaty z klasycznego; jednak nie są to niestety stałe zajęcia :(:(:(:(
Ja też się uczę u Lakshmi:) Do niej chodzę na klasyczny, a do Oli Wachacz z Alapadmy na bollywood. Nie poddawaj się, może jeszcze powstaną jakieś stałe zajęcia.
Marzą mi się jakieś indyjsko - bellydancowe fuzje... A na imprezach tańczę jakąś szaloną mieszankę bellydance i bollywoodu xD efekt bywa taki, że to się chyba liczy jako dziwactwo;)
Ja też się uczę u Lakshmi:) Do niej chodzę na klasyczny, a do Oli Wachacz z Alapadmy na bollywood. Nie poddawaj się, może jeszcze powstaną jakieś stałe zajęcia.
staram się nie poddawać - chodzę na wszystkie warsztaty :p ale to mało :( kurczę.. Wy tam w Warszawie macie już tyle tancerek i szkół do wyboru... a my ani jednej :(:(:(:(:(
może wyślecie do nas na daleką północ jakąś misjonarkę żeby otworzyła jakąś szkołę tańca hinduskiego?? :)
swoją drogą ciekawa jestem jakby hinduska szyja wyglądała w tańcu brzucha :)
sporo się tu mówi o tym, jakie miny powinna w tańcu robić tancerka brzucha żeby dobrze wyglądać.. a można by podejrzeć jak to robią dziewczyny z Indii - one przepięknie tańczą używając bardzo wyrazistej mimiki (spojrzenia, uśmiechy itd)
Tancerki brzucha używają często indyjskiego ruchu głową:)
A mimika w tańcu indyjskim faktycznie jest świetna, ale trudno się jej nauczyć. Myślę, że i w tańcu brzucha znajomość indyjskich metod wyrażania czegoś za pomocą twarzy może być bardzo przydatna.
EDIT: chyba trochę offtopujemy - może admin przeniesie te pogawędkę o tańcu indyjskim do tematu "jakie inne rodzaje tańca lubia tancerki brzucha" ?? :D
Tancerki brzucha używają często indyjskiego ruchu głową:)
niektóre rzeczywiście... widziałam kilka razy, że suwały "szyją" - moim zdaniem efekt świetny
A mimika w tańcu indyjskim faktycznie jest świetna, ale trudno się jej nauczyć. Myślę, że i w tańcu brzucha znajomość indyjskich metod wyrażania czegoś za pomocą twarzy może być bardzo przydatna.
godziny przed lustrem, jak kto ma możliwości to przed kamerą.. próby i próby... pamiętam właśnie na ostatnich warsztatach z Lakshmi - jeden dzień poświęciła na naukę mimiki.. śmiesznie było.. siedziałyśmy przed lustrami i wyrażałyśmy różne emocje.. ale do tego to trzeba mieć bardzo "mimiczną" twarz :)
Lakshmi prowadzi też u nas układy bolly.. ciężko skoordynować te wszystkie ruchy, wzrok: prosto-lewo-prosto-lewo-uśmiech-prosto itd. a do tego trzeba jeszcze pamiętać o rękach, nogach, prostych plecach itd.
to bardzo trudne ale wygląda prześlicznie :)
rzeczywiście offtopujemy zatem prosimy o przeniesienie wątku w inne miejsce.. bo dyskusja się ciekawa robi a nie chcemy tu rozprawiać nie na temat :-)
Dzięki za przeniesienie, szanowny adminie:)
Tak, taniec indyjski to wyzwanie dla koordynacji ruchów. A najtrudniej przychodzi uśmiechanie się, kiedy ma się zadyszkę ze zmęczenia;)
Co do mimiki, jest faktycznie niełatwa - trzeba mieć cały czas strasznie szeroko otwarte oczy, żeby ich ruchy były wyraźne - Hindusi mają dużo większe oczy od Europejczyków więc u nich lepiej widać. A my się musimy męczyć - mam koleżankę na zajęciach, która ma taką cechę, że kiedy się uśmiecha, dolna powieka podnosi się jej do góry i oko się robi wąziutkie. I musi z tym walczyć.
Do niedawna miałam problem z dłońmi - same się wyginały jak do bellydance kiedy przestawałam o tym myśleć, a miały być ustawione w pataki;)
Podoba mi się, że Lakshmi i Ola wplataja do układów bollywood tyle elementów klasycznych - mudry, kroki, pozycje ciała. Dzięki temu ten taniec nie jest tylko radosnym machaniem biodrami w sari, lecz jest skomplikowany i oryginalny.
Na razie bharata natyam sprawia mi masę trudności - ręce nie chcą współpracować z nogami, a mięśnie bolą nielitościwie. I mudry ciężko zapamiętać. To niezwykle dziwny i trudny taniec - i pewnie właśnie dlatego tak mi się podoba:D
Nie próbowałam jeszcze tańczyć w sari, na zajęcia przychodzę w wygodnych ciuszkach. A ty próbowałaś? Ja się obawiam, że przydepnę i wszystko się rozłoży na podłodze i omota całą grupę - w końcu to ma ponad 5 metrów... Ale by było śmiesznie;)
Tak, taniec indyjski to wyzwanie dla koordynacji ruchów. A najtrudniej przychodzi uśmiechanie się, kiedy ma się zadyszkę ze zmęczenia;)
mam na to sposób -> uśmiecham się szeroko i sapię sobie po cichu przez zaciśnięte zęby :p
Co do mimiki, jest faktycznie niełatwa - trzeba mieć cały czas strasznie szeroko otwarte oczy, żeby ich ruchy były wyraźne - Hindusi mają dużo większe oczy od Europejczyków więc u nich lepiej widać.
z tym akurat problemu nie mam (chyba jedyna rzecz w tym tańcu która nie sprawia mi trudności :p) - nie mam typowej słowiańskiej urody i zawsze miałam wyjątkowo (jak na innych w moim otoczeniu) duże oczy - pamiętam, że w liceum z tego powodu niektórzy nazywali mnie 'manga' :D
Gdybym jeszcze musiała pamiętać żeby wybałuszać oczy to już zupełnie bym się w tym tańcu pogubiła ;)
Do niedawna miałam problem z dłońmi - same się wyginały jak do bellydance kiedy przestawałam o tym myśleć, a miały być ustawione w pataki;)
przy mudrach to ja mam zawsze problem z łokciami :redface: nie umiem zapamiętać, żeby je prosto i ładnie trzymać :p:p
Podoba mi się, że Lakshmi i Ola wplataja do układów bollywood tyle elementów klasycznych - mudry, kroki, pozycje ciała. Dzięki temu ten taniec nie jest tylko radosnym machaniem biodrami w sari, lecz jest skomplikowany i oryginalny.
też mi się to bardzo podoba.. te nowoczesne wstawki w bolly mnie nie kręcą.. a jakie układy przerabiacie (przerabialiście)?
Ja póki co tylko Kangana Re (Paheli), bardziej zaawansowane dziewczyny ćwiczyły jeszcze dodatkowo do Bole Chudiyan
Na razie bharata natyam sprawia mi masę trudności - ręce nie chcą współpracować z nogami, a mięśnie bolą nielitościwie. I mudry ciężko zapamiętać. To niezwykle dziwny i trudny taniec - i pewnie właśnie dlatego tak mi się podoba:D
oj to strasznie trudny taniec, najgorzej że wymaga sporej kondycji :p
pamiętam jak na pierwszych zajęciach 'tupałyśmy' sobie i tak po 5 minutach mięśnie nóg zaczęły odmawiać posłuszeństwa :) na co Lakshmi wesoło stwierdziła: "jeśli was nogi bolą, to zejdźcie niżej" :D:D:D
Nie ćwiczyłam jeszcze w sari - póki co na takie ekstrema się nie narażam :) jeśli kiedyś z bożą pomocą uda mi się skoordynować ruchy rąk, nóg, oczu i uśmiechy to wówczas pomyślę o stroju bardziej odpowiednim do tego tańca :rolleyes:
a ile już ćwiczysz bharata natyam?
ja oprocz tanca brzucha tancze gypsy orient, czyli miks belly, flamenco i tanca cyganskiego. bardzo lubie wplatac elementy flamenco - z tego tanca plynie jakas taka duma i godnosc...
dalej bollywood, wlasciwie to moja przygoda z tym tancem zaczela sie niejako z przymusu :D ale zaczynam w koncu go lubic (pewnie tez dzieki cierpliwej instruktorce :) ).
no i country :D nie nie, to nie zadna fuzja z belly, zeby sobie ktos nie probowal wyobrazic przypadkiem :D
o miksowaniu stylow mam takie zdanie, ze o ile tanczy sie dla siebie czy nawet na pokazach, ale jeszcze nikogo nie uczy - to jak najbardziej powinno sie dodawac roznorodne elementy o ile to komus sprawia satysfakcje i czuje taka potrzebe. dzieki temu mozemy dopracowac sie swojego wlasnego stylu.
też mi się to bardzo podoba.. te nowoczesne wstawki w bolly mnie nie kręcą.. a jakie układy przerabiacie (przerabialiście)?
Ja póki co tylko Kangana Re (Paheli), bardziej zaawansowane dziewczyny ćwiczyły jeszcze dodatkowo do Bole Chudiyan
Przerabiamy układ do Laaga Re Jal Laaga (Paheli). Jest świetny, ale strasznie się trzeba nabiegać.
oj to strasznie trudny taniec, najgorzej że wymaga sporej kondycji :p
pamiętam jak na pierwszych zajęciach 'tupałyśmy' sobie i tak po 5 minutach mięśnie nóg zaczęły odmawiać posłuszeństwa :) na co Lakshmi wesoło stwierdziła: "jeśli was nogi bolą, to zejdźcie niżej" :D:D:D
a ile już ćwiczysz bharata natyam?
Potwierdzam - kondycyjnie jest zabójczy:) mam zajęcia co niedzielę, a potem leczę zakwasy do wtorku:blink: Lakshmi zawsze tak mówi:D I jeszcze że ma nam być wygodnie xD
Uczę się króciutko, dopiero od początku października, więc na razie mało umiem i nic mi nie wychodzi, ale to bardzo motywujące:) Marzę o tym, że kiedyś będę w stanie "usiąść" tak nisko, jak trzeba.
ja oprocz tanca brzucha tancze gypsy orient, czyli miks belly, flamenco i tanca cyganskiego. bardzo lubie wplatac elementy flamenco - z tego tanca plynie jakas taka duma i godnosc...
dalej bollywood, wlasciwie to moja przygoda z tym tancem zaczela sie niejako z przymusu :D ale zaczynam w koncu go lubic (pewnie tez dzieki cierpliwej instruktorce :) ).
no i country :D nie nie, to nie zadna fuzja z belly, zeby sobie ktos nie probowal wyobrazic przypadkiem :D
Ten miks brzmi wspaniale:) Aż chciałoby się to zobaczyć:) sama chciałabym tak dużo umieć, żeby robić takie fajne fuzje... Ale wszystko przede mną;) A fuzje flamenco z bellydance są śliczne, świetny efekt dają też fuzje z tańcami latynoamerykańskimi. Zamierzam koniecznie kiedyś zacząć uczyć się flamenco, marzę też o tańcach Cyganów z innych kultur. Ale tańca cygańskiego nikt w Warszawie nie uczy:unsure: A na flamenco będę miała czas jak doba będzie miała 48 godzin...
o miksowaniu stylow mam takie zdanie, ze o ile tanczy sie dla siebie czy nawet na pokazach, ale jeszcze nikogo nie uczy - to jak najbardziej powinno sie dodawac roznorodne elementy o ile to komus sprawia satysfakcje i czuje taka potrzebe. dzieki temu mozemy dopracowac sie swojego wlasnego stylu.
Zgadzam się - żeby uczyć, trzeba umieć trzymać się konkretnego stylu. Ale gdy się występuje - hulaj dusza bez kontusza;) Mam masę pomysłów na fuzje i mieszanki, poczekam jeszcze aż moje techniczne umiejętności dorosną do mojej wyobraźni.
MisiakxD
23-11-2007, 17:25
Moja nauczycielka- Saida oprócz kursów tanca brzucha prowadzi zajecia z flamenco:D:D:D w ktorym tez jest swietna:D:D:p:p:p:redface::redface:
Mnie bardzo podoba się taniec bolly, jednakże tańczyć go nie mogę :(
Nie ma gdzie się uczyć, a sama to nie ma szans. Ten taniec wydaje się zbyt trudny.
Nie ma gdzie się go uczyć...A sama nie dalabym rady.
Może jednak będą w twojej okolicy chociaż jakieś warsztaty. Albo czekaj do wakacji - wtedy na pewno łatwiej wyjechać gdzieś na warsztaty. W końcu się uda:) polecam bardzo, bo taniec bollywood jest piękny, a osobie, która tańczyła już taniec brzucha, taniec bolly przyjdzie całkiem łatwo:)
Quesse: tylko osoba taka bedzie miala problemy z prawidlowym trzymaniem dłoni przynajmniej na początku :D
To fakt, ale to mija, w końcu łatwo nauczyć się to kontrolować.
Anisa Hasna
25-11-2007, 20:33
Wiele ciekawych rzeczy można sie tu dowiedzieć o tańcu indyjskim. Bardzo mi się podoba, ale obawiam się o moja koordynację. Na razie poza belly tańczyłam jazz i chcę zacząć tańczyć hip hop.
Powodzenia - nie ma to jak wszechstronność:) Widuję w necie filmiki z Rachel Brice tańczącą do hip hopu więc może da się jakieś fajne fuzje robić :D
Powodzenia - nie ma to jak wszechstronność:) Widuję w necie filmiki z Rachel Brice tańczącą do hip hopu więc może da się jakieś fajne fuzje robić :D
Oo xD Pierwsze slysze, że ona tańczy do hh xD Chcialabym to zobaczyć więc Quesse taka prośba :) Jak przy okazji trafisz na jakiś to wrzuć :D
Szukam i szukam i nie mogę znaleźć. Oglądałam to już jakiś czas temu... Wrzucę jak znajdę:)
EDIT:
I nadal nie wiem, gdzie znaleźć dokładnie ten filmik o którym myślę, ale za to wrzucę słynny "Snakecharmer". Dokładnie hip hop to nie jest, raczej jakaś elektroniczna muzyka (nie znam się, nie moje klimaty, sorry xD). A taki bardziej hip hop też widziałam, ale nie mogę znaleźć
Snake Charmer - Rachel Brice dances to bassnectar/kraddy
http://www.youtube.com/watch?v=qXi-ZXbtfic
Oprócz belly dance tańczę taniec indyjski oczywiście, jeszcze znajdę czasami czas na taniec współczesny :)
Dzięki Quesse:) en filmik co prawda widzialam, ale lubię ten utwór :)
Anjali: a gdzie ten indyjski? No i czy indyjski, czy bollywood :-)
Anisa Hasna
28-11-2007, 22:57
Wklejam mój ulubiony film hip hop belly i nie tylko, bo mozna tu spotkac elementy wielu innych tańców. Nie jest to wprawdzie Rachel, ale może to dobrze, bo ja juz wszyscy znają.
Hiphop fusion bellydance
http://www.youtube.com/watch?v=esQSThycZDA
figa: całkiem fajny ten filmik:) nawiasem mówiąc: Monika, to ty?? Tu Agata z zajęć tribal i bd w Orientmanii:D
A ja od dziecka tańczyłam współczesny i podkochiwałam się w latino, zaczęłam tańczyć latino i spotkałam belly dance, rzuciłam latino dla belly, ale jak to się mówi stara miłość nie rdzewieje - latino nadal mnie rusza.
Anisa Hasna
05-12-2007, 00:02
Tak Agato. Wiem, że to Ty:D
Mi się marzy modern jazz i balet.
Powodzenia:) Mam wrażenie, że jak sie tańczy bellydance, to rośnie apetyt na inne style taneczne. Ja bym jeszcze tyle rzeczy chciała...
Ja w sumie chodze jeszcze na współczesny, ale jak narazie cotygodniowe siniaki na nogach nie sprawiaja mi przyjemnosci ;))
Kiedys tanczylam towarzyski i w sumie teraz jakoś tak to do mnie wraca i marzy mi sie lady latino (solo) ;) No, a drugim marzeniem, ale "nietanecznym" choc tak naprawde scisle powiazanym z tancem jest yoga :) Niestety mozliwosci czasowe nie pozwalaja mi na to wszystko :P Moze jak doba bedzie miala 48h :smile1::smile1:
ps. AAA no i niedługo zaczne tribal :D :D :D
Lubie to co tańczę ;), tańcze to co przyjemne i piękne
a tańcze:
Taniec brzucha, salse, uczę się flamecno, Bollywood i Bharata Natyam i własnie spróbowałam Afro z Afryki zachodniej.
"Uprawiam" Tai chi - choć to w zasadzie nie taniec;) wygląda jak taniec i bardzo pomaga w każdym innym tańcu.
Jako dziecko otarłam się o taniec klasyczny.
Lubie mixy wszystkiego powyższego oraz Tribal Fusion.
A w przyszłości, jak B.. da, chcę spobować tanga oraz Afro, podszlifować salsę.
A po co aż tyle technik ? - bo wszystkie wspierają taniec brzucha i są źródłem natchnieni - no może po za Salsą ;)-Salse tańcze tylko dla przyjmności tańca z partnerem i porawnia się gorącym rytmom:D:p
Wiem, że się triche chwalę :p ale, to i tak zamało aby opanować te wszystkie tańce na akceptowalnym poziomie - za późno zaczełam :(
Świetnie to rozumiem - sama żałuję, że nie zaczęłam wcześniej... I tyle jest ciekawych rodzajów tańca, których chciałabym spróbować...
Oprócz stylów, których uczę się aktualnie (bd, bollywood, bhataranatyam, tribal) marzę jeszcze o flamenco, oprócz tego może przydałoby się podszkolić z klasyki bo to pomaga w innych technikach. Chciałabym też tango, ale co zrobić - mój mężczyzna jest raczej nietańczący i chyba go nie namówię;) Chciałabym też wrócić do towarzyskiego. Chciałabym też yogę i fechtunek. I chciałabym w czymkolwiek z tego być choć trochę dobra;)
Świetnie to rozumiem - sama żałuję, że nie zaczęłam wcześniej... I tyle jest ciekawych rodzajów tańca, których chciałabym spróbować...
Tego życia wystarczy chyba tylko na sprówbownie wszystkich pociągających technik tanecznych.
Ale,...
Ponieważ wierzę w reinkarnację :) myślę, że wcześniej czy poźniej, w poprzednich czy kolejnych życiach ;), jeśli naprawdę będziemy bardzo mocno tego chciał to zostaniamy świetnymi tancerkami w każdej pasjonującej nas technice :D
Powodzenia dziewczyny we wszystkich rodzjach tańca jakie kochacie:D
Ja kiedyś chodziłą=am do szkoły tanecznej Tańca towarzyskiego latynoameric..i dalej to lubię,..Przed zapisaniem się na taniec brzucha chcialam zapisac sie na Hip-Hop..ale dobrze ze zmienilam zdanie.;):)
Ja lubie różnego rodzaju tańce... Nie ważne co tancze, bo po prostu kocham to robić, bez wzgledu na rodzaj! :D
~~Qamar~~
Roksolanka (Naima)
22-12-2007, 23:49
A ja usiłuję się uczyć tanga argentyńskiego.
Ale jest coraz gorzej, bo wyłażą mi nawyki orientalne - np. ruszam biodrami (a mogę tylko nogami), nie łączę kostek stóp przy pivotach (no ratunku, przecież arabeska!), i już zupełnie nie da się mnie prowadzić, bo t.o. jednak jest solowy. :(
Generalnie z tego łączenia nic dobrego nie wychodzi. Muszę uznać, że tańczyć będę t.o., a tango to tak dla higieny.
Buuuu :cry:
Zapisałam się na przyszły semestr na salsę solo. Zobaczymy co z tego wyjdzie :D
Anisa Hasna
23-12-2007, 00:22
Ja chodzę na salse i mam problem z rękami. Robie jakies bliżej nieokreślone ruchy (ok.40%salsowych i 60% z tb). Efekt bywa zabawny. Powodzenia Altaira:)
indianka
28-12-2007, 01:09
A ja Belly ( i to jest to, co zawsze bedzie na pierwszym miejscu;) ), bollywood (pozdrowienia dla Taal:p ) i irlandzki, który jest cudowny (ach nie ma to jak porządny reel) i na całe szczęście nie widać w nim rąk, bo kombinacja irlandzka sylwetka + wężowe ramiona byłaby raczej zabawna:D Nie wiem jak Wy, ale ja się nie potrafię po prostu oduczyć układania dłoni jak o belly:embarrest:
kombinacja irlandzka sylwetka + wężowe ramiona byłaby raczej zabawna:D
buhahaha niezle by to wygladalo, fakt :D:D
Oo to nie mnei jedyną kręci więcej niż belly. Chociaż belly interesuje sięod bardzo niedawna chociaż odczuwam, że ruchy znałam już dawno. Właściwie tak, żeby chocić na zajęcia to żadnego z wymienionych. Kiedyś chodziłam na tańce w którym był połączone i nauka tańca nowoczesnego i towarzyskiego (ogólnie więcej nowoczesnego ale się uczyliśmy raz walca ang xD). Pisałam już w kilku postach, że kocham Shakirę i jej muzykę, a więc prawie od narodzin latino xD Interesuje mnie bardzo też samba, albo rumba, chociaż sambę bym wolała tę brazylijska, nie wyobrazam sobie tanczyc w parach, nie podporzadkowalabym sie, a po drugie te tance towarzyskie sa jednak bardziej europejskie...Samba brazylijska wiadomo, że jest dużo dużo bardziej egzotyczna niż taka w parach... Aha i do tych co się uczą tych tańców latino... Czym one się właściwie różnią?? Bo z mojej małej wiedzy wynikało, tylko tyle, że jest oparte na bardziej energicznym shimmy, może bardziej ugięte kolana (chociaz nei wiem w koncu czy w belly na ugietych czy nie, wlasciwie trudno jest zrobic na prostych), w sambie to dużo tego shimmy i "tupania nogami" i to właściwie tyle różnic no i tyle, że jest szybszy tak jak muzyka do latino,no i stroje to wiadomo, ale jest jeszcze jakas różnica w krokach?? Chciałabym wiedzieć bo może się właśnie zapisze na BD, ale tak jak ktoś mi napisał "naśladowanie Shakiry" się jednak różni od normalnego tańca brzucha, a dla mnie Shakirę można przypasować i do latino i do samby i do tańca brzucha...Jak to jest?
Różnią się wszystkim. Oprócz masy różnic technicznych jest jeszcze zupełnie inne pochodzenie, z zupełnie innych kultur. Jak pójdziesz na zajęcia z belly to się przekonasz, naprawdę. Co do kolan: tak, podstawowa pozycja w belly to miękko ugięte kolana - podczas gdy w niektórych tańcach latynoamerykańskich (np. we wspomnianej rumbie) kolana są wyprostowane. Co do "szybkości", to jest wiele możliwości, wcale nie jest konieczne, żeby bellydance był "szybkim tańcem". Może równie dobrze być wolny i liryczny, to zależy od gustu tancerki. Co do kroków: różnica jest ogromna, właściwie chyba nie ma kroków wspólnych dla latino i bd, nawet praca bioder i ciała jest inna, praca rąk także się różni.
A Shakira chyba łączy bd z innymi stylami tanecznymi, między innymi z tańcami latynoamerykańskimi.
o, to ja jeszcze dopisze country :D tak jakos wyszlo, ze nasz zespol tanczy tez country. nie jest to jakas moja pasja, ale nawet to fajnie wyglada i jest zawsze kupa smiechu na probach :D no i jest banalnie latwo sie go nauczyc.
MisiakxD
30-12-2007, 15:35
Mnie ostatnio tez zaczela interesowac samba ale raczej nigdzie sie nie zapisze bo chyba to bylo by juz za dużo... Wydaje mi sie ze trzeba sie skupic raczej na jednym tancu.... Czy moze tak nie jest... Jak uwazacie???:)
Samar: nie ma za co:)
MisiakxD: myślę, że spokojnie można spróbować innych styli tanecznych. Raczej nie powinny przeszkodzić w nauce bellydance, a przeciwnie - mogą pomóc. No, chyba że komuś zaczną się mylić i mieszać, wtedy chyba trzeba zrezygnować i pozostać przy swoim "głównym" tańcu.
MisiakxD
30-12-2007, 21:53
MisiakxD: myślę, że spokojnie można spróbować innych styli tanecznych. Raczej nie powinny przeszkodzić w nauce bellydance, a przeciwnie - mogą pomóc. No, chyba że komuś zaczną się mylić i mieszać, wtedy chyba trzeba zrezygnować i pozostać przy swoim "głównym" tańcu.
No pewnie tak ale zastanawiam sie czy nie warto sie skupic na jednym::D:D::D:D
No to tak na stałe skup się na jednym, a na inne rodzaje tańca możesz wpaść np. na warsztaty, jeśli coś cię ciekawi.
Zauważyłam, że jestem największą gadułą na forum...:eek::eek::eek:
MisiakxD
30-12-2007, 21:59
No to tak na stałe skup się na jednym, a na inne rodzaje tańca możesz wpaść np. na warsztaty, jeśli coś cię ciekawi.
Zauważyłam, że jestem największą gadułą na forum...:eek::eek::eek:
Wlasnie jak znalesc jakies fajne warsztaty??? A jesli chodzi o ta gadule to chyba dobrze... Przynajmniej nam sie nie nudzi....:rolleyes::rolleyes:
wydaje mi sie, ze czasami wrecz powinno sie jeszcze tanczyc cos innego, a przynajmniej zapoznac sie z podtsawami. kazdy rodzaj tanca nas czegos uczy, rozwija wyobraznie przestrzenna i moze nam dac inspiracje przy tworzeniu wlasnych ukladow, stylu...
MisiakxD
01-01-2008, 17:40
Moze sie zdecyduje na ta salse ale to tez znowu nastepna kasa do wydania:(:(
Gorąco polecam salse... a tancerki brzucha świetnie się w niej realizuja, zwłaszcza w solówkach!!!
A jesli chodzi o inny style...hm.. tanczyłam wszystko: nowoczesny, funky, rewiowy (can-can i te sprawy), troche samby, więcej salsy...
Ale odnalazłam siebie w t. brzucha.
Z pewnością każdy taniec sie uzupełnia i pomaga w nauce kolejnego, trzeba tylko kochać tanczyć i nie zamykać się w jednym stylu!
Od nowego semestru zapisałam się na kathak. :rolleyes: Potrzebny mi do fuzji z tribalem.
Aj, szczęściara... Byłam na warsztatach z kathaku i zakochałam się w nim, ale niestety chyba nie będę mogła chodzić na zajęcia. A jest cudowny! I łatwiejszy (moim zdaniem) niż bharata natyam. Nóżki mniej bolą.
Ale wszystkie obroty są na lewej pięcie, więc przygotuj się na to, że skóra na piecie na początku boleśnie to odczuje;)
A Magda odgrażała się, że da na początku niezły wycisk, bo grupa ma być duża a ona wolałaby, by osoby, które przyszły tam przez pomyłkę (bo myślały, że to to samo, co bollywood), wykruszyły się... Zwłaszcza, że grupa szybko się zapełniła i nie ma już miejsc, a jest jeszcze wiele chętnych osób, zwłaszcza wśród tancerek bharata natyam. Więc nie przestrasz się na początku, jak będzie intensywnie;) Tak będzie pewnie po to, by zostały naprawdę zaangażowane osoby.
Ajjj... tzn. nie jestem przypadkowa. ;) O kathaku zamarzyłam, kiedy zobaczyłam, że co druga tribalka go zna. Kiedy Riviera go wprowadziła, trochę się tylko wahałam. Jestem zmotywowana, zdaję sobie sprawę, że będzie tam cała masa tancerek tańca indyjskiego. Ale nie idę tam po to, żeby stać się jedną z nich, ale żeby zdobyć nowe inspiracje. :)
Szkoda, że kathak jest tylko w Rivierze. Może będzie kiedyś i w NTF-ie...
Też o tym marzę - do Riviery mi nie po drodze, a w NTFie są ogromniaste zniżki jak się ma kilka kursów - a ja mam tam już 3 ;)
W każdym razie powodzenia na zajęciach, na pewno będą fajne. To fantastyczny taniec...
Yasirah Mahibah
06-02-2008, 16:39
A ja tylko Belly Dance. Najważniejszy.;)
a ja odkad zaczelam przygode z bellydancem ;) nie umiem na dyskotece juz sie ruszac tak jak kiedys, wylaza ze mnie jakies akcenty i kola np. biustem. nie mowiac juz a arabskich lapach ktore wija sie tu i tam...
w listopadzie i grudniu zaliczylam z meze 8 tygodniowy kurs disco-samby (tak, zeby na weselu czy innym dziadostwie potanczyc w parze troche..) teraz marzy mi sie tango:D
no i zaliczylam mala przygode z salsa.
ale do tych tancow trzeba partnera a ja jestem jakas strasznie wymagajaca chyba i moje malzenstwo ciezko znowi wszelkie kursy tanca w parach ;)
a do belly dance potrzebna jestem sobie tylko ja i muzyka :):rolleyes: <kreci osemki>
Problem z wyizolowaniem różnych styli troszkę się zmniejsza, gdy tańczy sie do muzyki ;) trudno mi jest tańczyć do Michaela Jacksona beledi ;D (nie mówię, że się nie da... ale jakoś... tak... nie pasuje)
jednak taniec to tylko i aż ruch ciała więc różne elementy chcąc nie chcąc sie przenikają ;) i jakiś akcent biustem w funku też jest ;D
Osobiście uwielbiam kolekcjonować różne style i warsztaty tańca ;)
moja przygoda z nauką zaczeła się od dziecięcego zespołu tańca ;D
przeszła przez towarzyski, potem już było, funky, hip-hop, flamenco, Bellydance, a po drodze przygody z Sambą, tangiem, pantomimą, hinduskim, butoh, cygańskim i sama nie pamiętam czym ;D
W najbliższym czasie oprócz warsztatów BD i Tribal zamierzam powrócić troche do króla separacji - czyli poppingu, lockingu i wszelkich innych technik funka ;D
A jaka zabawa? ;D genialnie ;D
Ktoś chętny dołączyć? ;D
Podpowiem - zbawienne przy tribal fusion ;D
co do kathaku, to jestem pewna, że jak tylko NTF się nieco powiększy (jedna salka po prostu nie jest w stanie wszystkich potrzeb zaspokoić :cool: )to i kathak się znajdzie ;D
a może by tak w tegorocznym Bielinie.... spytam się Gosi ;D
Byłoby bosko... Marzę o kathaku.
A też ostatnio sie zastanawiałam, czy spróbowanie poppingu i innych takich mogłoby być przydatne przy uzyskaniu izolacji i takich "zacinających się" mięśni w tribal fusion:)'
Marzę jeszcze o tańcu cygańskim - o ile wiem, kiedyś był w NTFie, ale teraz chyba nigdzie go nie uczą.
Byłoby bosko... Marzę o kathaku.
A też ostatnio sie zastanawiałam, czy spróbowanie poppingu i innych takich mogłoby być przydatne przy uzyskaniu izolacji i takich "zacinających się" mięśni w tribal fusion:)'
Marzę jeszcze o tańcu cygańskim - o ile wiem, kiedyś był w NTFie, ale teraz chyba nigdzie go nie uczą.
ja jak już pisałam wcześniej jak narazie joga :)
Ale...Podobnie jak Quesse marze o poppingu, lockingu i...tańcu cygańskim ::rolleyes:<marzy> aaa i jeszcze marze o tańcu indyjskim :(
Właśnie dlatego lubię tribal - bo wszelkie doświadczenia taneczne z innymi stylami tańca są w nim przydatne. I można w fusion mieszać, wplatać elementy różnych tańców i fuzjować, co się da:)
A joga Ci się bardzo przyda, jeśli kiedyś będziesz uczyła się tańca indyjskiego - mam na zajęciach koleżankę, która dzięki jodze przebija większość kondycją i przyzwyczajeniem ciała do pewnych pozycji.
Zatem czekamy cierpliwie na kathak w NTF-ie... :rolleyes:
a co ten popping?
i locking?
bo ja nie znaju :(
locking: http://www.youtube.com/watch?v=5sqx6EJ1pog
popping (film usunięty): http://www.youtube.com/watch?v=yY5et2t2dn4
starałam się najbardziej "czyste" firmy znaleźć.... choć oczywiście oba style są nieco pomieszane ze sobą ;D
Ogladajac ten drugi filmik, odrazu przed oczami miałam Zoe ;)
Patricia wspominała właśnie o poppingu na ostatnich zajęciach też ;)
dla mnie tribal wykorzystuje wiele z tej techniki ;) (o tribal fusion oczywiscie mówię ;D)
Po obejrzeniu tych filmików zastanawiałam się, czy oni w ogóle umieją normalnie chodzić. ;) Kurczę, parę takich ruchów poppingowych i lockingowych przydałoby się umieć, bo coraz bardziej podoba mi się tribal i tribal fusion. :p:D
Pochwalę się, że ostatnio poszalałam: uczę się jazzu (od lutego), a od maja zaczynam kathak i flamenco w NTFie. Niestety, musiałam zrezygnować z bharatanatyam, termin mi nie sprzyjał i za dużo zajęć opuściłam:( Ale jeszcze do tego wrócę, jak tylko będę mogła!
No, to jeszcze jakaś grupa z tańca cygańskiego by się przydała. I na indonezyjski bym poszła. Mogłabym wtedy powiedzieć, że czuję się spełniona, jeśli chodzi o taneczne zachcianki:)
Quesse, obrabowałaś bank? <wytrzeszcza oczy ze zgrozy>
Bank czasu, ma się rozumieć.
Krakowiaczek. :D Na wuefie uczyliśmy się drobnej kaszki, krzesanego, itp. i nawet śmiesznie było. :)
Vasanto: ostatnio widuję różne billboardy z reklamami Snickersa. Dzisiaj zobaczyłam jeden z nich, na którym był wielki napis:
"DWA DNI WEEKENDU? A CO, W GODZINĘ NIE WYPOCZNIESZ?"
I to od dzisiaj moja dewiza:D
ja półtora roku temu zaliczyłam zaledwie dwumiesięczny kurs tanców latynoamerykańskich, w trakcie jego trwania zaraziłam sie BD, którego nauke przerwałam na pół roku (:/)
następnie na przełomie 2007 i 08 przez ok 3 miesiące chodziłam rózwnocześnie na zajęcia jazzu i tzw ladies broadway, w czym zawierają się elementy jazzu ale ogólnie jest to takie show, rozumiecie, taniec musicalowy :D grupy się rozwiązały... i wróciłam do TB! wróciłam i nie odejdę!! zaraziłam się na nowo, uzalezniłam sie od tego forum :D(DOSŁOWNIE, jestem zajęta i obiecuje sobie, że nie wejde na forum dopóki nie załatwie najwazniejszych spraw i nie! nie udaje mi się) jestem pewna że wiecie co czuje ;)
no a poza TB, który jest moim tancem wiodącym obecnie, chodze raz na 2-3 tygodnie na 3godzinne warsztaty latino (a ostatnio nawet passo double/tango/flamenco ;])
a jeśli chodzi o plany to: 10 maja bede miała pierwszą stycznośc z tribalem o którym marze, a we wrzesniu mam zamiar na stałe kontynuować. no i planuję jogę (trza się rozciągać ;))
reasumując, kocham taniec.:D
Marzenie
19-04-2008, 11:28
Ja już jestem totalnie "skrzywiona". Podoba mi się tylko taniec brzucha i tribal. Może jeszcze indyjski lub tajlandzki, ale tylko i wyłącznie jako inspiracja do tribalu, a nie taniec sam w sobie.
Anisa Hasna
19-04-2008, 19:28
Ja coraz bardziej kocham salse! Poza tym kathak, tribal i tb oczywiście.
Chcę jeszcze spróbowac hip hopu, tańca hawajskiego i cygańskiego.
Oj z salsą miałam dość intensywna przygodę, ponad rok zajęć par, troche mniej solo, trochę bachaty, 2 miedzynarodowe festiwale...rzuciłam poniekąd dla tańca brzucha, ale miałam tez inne powody. Mimo wszystko nadal kocham muzyke i lubię sobie potańczyć szczególnie solo.
Tańczyłam też rok w zespole tańca irlandzkiego i w sumie nadal tańczę, tylko teraz chodzę na próby i występuje bardziej okazyjnie. Nie moja bajka do końca, ale fajni ludzie :p
Uczyłam się tez kiedyś tańca towarzyskiego i miałam króciuteńki epizod z nowoczesnym. Jedno i drugie mi się bardzo podobało, ale tez z pewnych powodów musiałam zrezygnować.
Marzę o wielu innych technikach, ale niestety u mnie w mieście nie mam możliwości się ich uczyć.
a ja zapomniałam dodać że ostatnio BAAAARDZO spodobał mi się dancehall (YCD - Aneta). natomiast nie mam żadnego doświadczenia z hip hopem ani żadnym funky, które mogłyby byc bazą dla dancehallu, tak więc nie mam pojęcia czy odnalazłabym sie w nim. ale skrycie (teraz już nie skrycie ;)) marzę żeby sie kiedyś nauczyć tegoż własnie rodzaju tańca :D
Ja za to ostatnio choruję na latin jazz. Boski jest, ale tez jeszcze słabo rozpowszechniony :)
Nie ma wyjścia - musisz przenieść się do Warszawy:D Moja mama, która tez lubi latin jazz, doniosła mi, że w którymś Gimnasionie zajęcia z latin jazzu prowadzi Michał Madras - tak, tak, ten sam, ten od rozgrzewek na Arabian Nights:D
Nie ma wyjścia - musisz przenieść się do Warszawy:D Moja mama, która tez lubi latin jazz, doniosła mi, że w którymś Gimnasionie zajęcia z latin jazzu prowadzi Michał Madras - tak, tak, ten sam, ten od rozgrzewek na Arabian Nights:D
Ej...to jest nie fair!!! <oburzona>
<wybucha szatańskim chichotem>
<wybucha szatańskim chichotem>
Quesse! Mamy niedziele:D!
Quesse, to wcale nie jest śmieszne, bo ja nie mogę przez to się uczyć tańca indyjskiego, że nie mieszkam w Warszawie:(
Zapraszam, wspaniałe miasto:D A w wakacje będzie masa warsztatów z indyjskiego, na pewno znajdziesz okazję.
Quesse, to wcale nie jest śmieszne, bo ja nie mogę przez to się uczyć tańca indyjskiego, że nie mieszkam w Warszawie:(
No zero współczucia człowiek nie zazna! Tylko się smieją :D :D :D
Quesse, wybieram się do warszawy i teraz i za dwa lata na studia ^^ Tak, wiem, że będa warsztaty,ale ja chcę stale!
A ja ostatnio uczyłam się tańczyć oberka ;) Szukam własnych korzeni...
Bardzo podoba mi się taniec cygański, coś takiego jak tańczy bohaterka Gadjo Dilo - zainspirował mnie do nauki TB, bo podobny :) Ale u nas chyba nikt tego nie uczy.
feroMonik
27-04-2008, 18:50
Bywają takie warsztaty w Rivierze. A i Yasmin Wahowiak też chyba uczyła na warsztatach gypsy orient. W Warszawie oczywiście ;)
A ja ostatnio uczyłam się tańczyć oberka ;) Szukam własnych korzeni...
O kurcze! Oberka też bym się z chęcią nauczyła!:) I jeszcze mazura, kujawiaka i jeszcze chętnie sprawdziłabym, czy to co wiem o tańczeniu polki i krakowiaka, nie mija się z prawdą i jak to się faktycznie powinno tańczyć!!! :D
Blancari
27-04-2008, 22:28
O kurcze! Oberka też bym się z chęcią nauczyła!:) I jeszcze mazura, kujawiaka i jeszcze chętnie sprawdziłabym, czy to co wiem o tańczeniu polki i krakowiaka, nie mija się z prawdą i jak to się faktycznie powinno tańczyć!!! :D
Oberka uczyłam się tańcząc we wczesnym dzieciństwie w zespole tańca ludowego. Z polką i krakowiakiem tez mnie wtedy zaznajomiono, ale do dziś pozostała mi absolutna miłość i estyma do poloneza (ale takiego prawdziwego poloneza, a nie sympatycznej, ale jednak mocno ograniczonej w wyrazie próby studniówkowej).
Marzę, żeby nauczyć się mazura - tyle w nim siły i dumy i życia - piękny taniec.
A poza tym uwielbiam tańce renesansowe: m. in. pavanę czy różne kontredanse.
No i oczywiście TB, dzięki któremu zafascynowały mnie też tańce cygańskie.
Poza tym ciągle wybieram się na warsztaty z hula, tylko dotrzeć jakoś nie mogę ( na ogół pokrywają mi się terminy z koncertami, a przecież chóry, to również moja miłość i to już taka kilkunastoletnia).
;) a wczoraj widziałam debiut naszej koleżanki Safiro w Sevilianie ;)
Kobieta po prostu jest urodzona do wielkiej sceny ;)
wyszło cudownie ;) Agnieszka co Ty jeszcze zmalujesz cooo? ;)
co następne bierzesz na tapetę? ;D
;) a wczoraj widziałam debiut naszej koleżanki Safiro w Sevilianie ;)
Kobieta po prostu jest urodzona do wielkiej sceny ;)
wyszło cudownie ;) Agnieszka co Ty jeszcze zmalujesz cooo? ;)
co następne bierzesz na tapetę? ;D
Dzięki za pochwały (są jak balsam dla mojej duszy - cierpiącej trochę z nadmiernej ambicji ;) :p )
Myślę że flamenco jeszcze długo będę zgłębiać a raczej uczyć się - tyle styli jeszcze <rozmazona> - (pozazdrościłam Ci Aliyah, że umiesz flamenco i postanowiłam się nauczyć :D:p:)) - a tak serio to flamenco to temat rzeka - taniec który pomaga zgłębiać i wyrażać różne emocje ( nie te tylko radosne, ale i te głębokie czy bolesne) i pomaga rozwijac ogólnie ekspresję w tańcu - jak nie tylko grać uczucia lecz również je autentycznie przeżywać i pokazać prawdę a nie pozę, oszustwo w tańcu.
Może, może, może... kiedyś ....wrócę do salsy, cha chy, no i może wreszcie wezmę się za afrodance (nie mylić z afro brazylijskim).
No i oczywiście tango argentyńskie - jak znajdę partnera ;) :p
Znalazłam taką muzę gdzie miesza się arabski, tango i cygański - marzy mi się kiedyś to zatańczyć - ale poprawnie stosując kroki z tanga a nie tylko to co sobie wypobrażam na ten temat.
Ja też czekam Aliyah co ty zmalujesz, nie tylko tanecznie ale i zawodowo - życze sukcesów, zwłaszcza z twoich ostanich działań na tym polu.:)
Nie ma wyjścia - musisz przenieść się do Warszawy:D Moja mama, która tez lubi latin jazz, doniosła mi, że w którymś Gimnasionie zajęcia z latin jazzu prowadzi Michał Madras - tak, tak, ten sam, ten od rozgrzewek na Arabian Nights:D
Ach - Micha Madras - trafiłam na jego zajęcia zanim trafiłam do Amani na TB, który skradł całe moje serce ;) - bardziej chyba niżli nawet najprzystojniejszy facet (jak narazie jestem wierna TB ;))
I powiem wam (a raczej napiszę) ten facet wykańcza na Latin Jazz, na każdych zajęciach nowy układ wymyślony od tak, spontanicznie iiiiii.... wykańcza tak, że stał się wręcz idolem niektórych grup fitnessowych w gymniasionie:), ma wiele fanek, które przychodzą na jego zajęcia nie tyle może dla wspaniałości latin jazzu ale dla instruktora;):D:p.
Safi - z zeznań mojej mamy wynika coś podobnego - dziewczyny do Michała na zajęcia zjeżdżają się z całej Warszawy. I podobno jest intensywnie:)
Gratuluję występu - żałuję, że nie mogłam Cię oglądać, ale pewnie wtedy właśnie mocowałam się z turbanem w zaciszu garderoby.
I powiem Ci, że sama jestem zakochana we flamenco i chciałabym uczyć się go jak najwięcej - na razie mam za sobą tylko jedne warsztaty, ale od maja będę w NTFie w grupie z rumbą. A potem jeszcze się zobaczy:)
Blancari - tańce cygańskie wszelkiego rodzaju to także moje marzenie. Ale z tańców o cygańskim rodowodzie to tylko flamenco jest w Polsce uczone w wielu miejscach. Trzeba polować na warsztaty.
Wyczytałam gdzieś, że Elwira Janitzki tańczy taniec romski, ale od kiedy się tym interesuję, na pewno żadnych warsztatów w Warszawie nie było.
A na warsztatach Jasmin Wachowiak z gypsy orient byłam :) to taka fuzja flamenco i belly, całkiem fajna.
W ogóle to uwielbiam muzykę flamenco, ale do tańca jakoś nie mam śmiałości ;) wydaje mi się straszliwie trudny...
Anielskaharmonia
02-05-2008, 23:38
A ja chciałabym by tanga uczył mnie Al Pacino. Pamietacie słynną scenę z "Zapachu Kobiety" gdy niwidomy weteran wojenny uczy tańczyć, świeżością i zapachem toaletowego mydełka tchnacą, elegancką, młodą kobietę przypadkowo napotkaną w restauracji, gdzie muzycy grają przepiękne tango :)
Ech ! To jedna z moich ulubionych scen i dla tej jednej sceny warto moim zdaniem obejrzeć ten film :)
Ileż subtelności i taktu było w obojgu i ile muślinowych emocji związanych z przełamywaniem barier ;)
Piękne są dla mnie i bardzo kobiece w wyrazie tańce rosyjskie i tańce republik byłego ZSRR szczególnie tych położonych w azjatyckiej części.
No i balet rosyjski - klasyka ! To lubię :)
Jestem zdecydowanie ukierunkowana na wschód !
Anielskaharmonia - w ogóle świetny był ten film, taki niebanalny i nieprzewidywalny.
A ja z kolei przeciwny biegun taneczny- taniec irlandzki. Wszystko sztywne- kregoslup jak kolek, rece nieruchome i tylko stópki pracują, ewentualnie porządne wyskoki. Miałam spory problem, żeby się przestawić na ruchy BD, miałam wrażenie, że wszystko jest źle, no bo jak się można tak wyginać ;) Oprócz tego tańca dawne, a flamenco do podziwiania, bo niestety nie umiem.
Khatira a nie masz problemów zdrowotnych po tym irlandzkim? Bo mnie wiecznie coś strzelało, naciagało się, strzykało i tak dalej...
Zapisałam się na zajęcia z erotic dance. Zaczynam 12 maja. Trzymajcie za Mnie kciuki :)
Od paru lat marzy mi się tango. :)
IsisZisou- tylko łydki jak u zawodowego rowerzysty ;) A zmian w strzelaniu nie zauważyłam, bo mi i tak wszystko zawsze strzelało ;) poza tym nie ćwiczyłam aż tak intensywnie, zamknęli nam szkołę tańca irl. w Białymstoku, więc już długo nie trenuję. Z tym, że kręgosłup chyba gorzej się sprawował- bolały mnie plecy trochę. Ale w zyciu nie sądziła, ze z ukochanej Eriu wyląduję w okolicach Sahary ;) No i proszę :)
A ja uwielbiam dodatkowo taniec cygański (ach te wspaniałe spódnice:) ), afro oraz wszelkie "nowoczesne" wygibasy. Tak więc w klubach szaleję w połączeniu nowoczesnego z bellydance. I chyba z tego wychodzi erotic dance, skoro większości męskiej publiczności wiszą do ziemi jęzory:D;)
I dobrze :D Niech Panowie podziwiają :D
Anisa Hasna
16-09-2008, 15:20
Poza tb i tribalem tańcze indyjski, salse solo i brodway warsztatowo, ale teraz zapisałam się na regularne zajęcia. Chce jeszcze flamenco i hip hop, a jak jedna z Was gdzies napisała kasa nie drożdże i muszę sobie darować wszystkie warsztaty tb a tyle ich teraz:sad:. Jest jeszcze moja bardzo droga pasja - biżuteria. Jak dodam do tego teatr to kończy mi sie czas na tb. Dlaczego doba ma tylko 24h?
a ja lubie jescze tance towarzyskie i flamenco:)
A ja uwielbiam hip hop (wbrew całej niechęci wobec hiphopowców w wątku YouCanbellydance? :) i tańce latino :) ale wszyskie tańczę amatorsko. Dodam jeszcze tutaj refleksję, po tym jak zobaczyłam Tb w wykonaniu Wessama w Shishy, że jak najbardziej hip hop, czy break dance ma sporo elementów z TB :)
broadway, step - marzyłam, żeby się tego uczyć : )) antypatia do hip hopu, zbytnie zamieszanie wokół t.towarzyskiego też nie zniechęciło i już nie lubię.
kaoruaki
16-09-2008, 18:59
a mi sie jeszcze podoba taniec rockendrolowy, taki a'la lata 60-te:)
Chciałabym uczyś się dancehallu :)
Balet współczesny i klasyczny :) (stare dzieje, 15 kg temu ;))
Intisar, też chwilę tańczyłam balet współczesny :)
Nie powinnam się jeszcze "chwalić", ale jak dobrze pójdzie (czyli plan na studiach pozwoli+inne zajęcia taneczne pozwolą);) , to od października, będę uczęszczała na zajęcia z baletu i taniec estradowy (kabaretowy-rewia):)))))))))) :yeahhh:
Zanim odnalazłam taniec orientalny przez 11 lat tańczyłam balet klasyczny, przy okazji modern dance, charakterystyczny, ludowy, pare lekcji z towarzyskiego, współczesny z elementami hip-hopu też się gdzieś przewinął. I dopiero teraz na prawdę czuję się spełniona w tym co robię:)
Marzy mi się tango, rumba, cygańskie i hula :)
Farido klasyczny czy modern ??:) Gratuluję i trzymam kciuki :)
A, zapomniałam jeszcze o teatrze tańca Dada von Bzdulow. To było moje najciekawsze doświadczenie taneczne, zaraz po tb :)
oriental
04-11-2008, 16:14
Jako glowne obok TB, balet klasyczny i joga.
Poza tym, gdy tylko mam okazje wrocic do swojego miasta lece natychmiast na taniec cyganski i do mojej dawnej grupy tanczacej balet wspolczensy, modern jazz, elementy hip hopu...
Dodatkowo dzieki czestemu uczestnictwu w najrozniejszych warsztatach m.in. Koferencja w Bytomiu, mialam okazje poznac tance od modern jazz underground (i mase innych wspolczesnych), poprzez afrykanski, przez japonski (nihon buyo-tak mi sie zdaje) po barata nathiam (tez chyba cos przekrecilam).
Warto eksperymentowac. Wiadomo nie da sie wszystkiego trenowac, ale jak niesamowiscie dzieki temu moze rozwinac sie nasze pojmowanie muzyki, rytmu, przestrzeni a takze naszego ciala. Zauwazylam, ze duzo technik choc na pierwszy rzut oka wydaje sie byc z innej bajki tak naprawde moze miec bardzo wiele wspolnego i nawet dopelniac sie!
klymenystra
07-11-2008, 18:06
A ja nie cierpialam tanczyc :) Nie umialam, nie mialam poczucia rytmu i w ogole :) Przez dwa lata we wczesnej podstawowce chodzilam na towarzyski, pewnie nawet bym do czegos doszla (raczej ciezka praca, niz talentem), ale zrezygnowalam. I od tamtej pory - nie tanczylam. Owszem, na imprezach sie zdarzalo, ale i tak wolalam siedziec :) A tu mi sie belly dance zachcialo :) Od stycznia planuje tribal (o ile finanse pozwola), podoba mi sie tez flamenco (ale sie raczej nie zapisze, mam faceta Katalonczyka i przez to zle skojarzenia z flamenco ;))i tance cyganskie (mam nadzieje, ze beda jakies warsztaty) . Przez jakis czas cwiczylam joge (sama w domu, nie wyobrazam sobie chodzic na zajecia z jogi, to sprzeczne z filozofia), chyba do tego wroce, bo bardzo mne relaksowala i rozciagala. Nawet teraz, po rozgrzewce, zrobie mostek ze stania, a jestem wybitnie asportowa (tak tak, nie lubilam ani tanca ani sportu, ani ruchu. Nos w ksiazce ;))
Klymenystyra - miałam podobnie, wieczny podpieracz ścian, brak koordynacji i poczucia rytmu. Sądziłam, że nie mam talentu. A wystarczyło znaleźć taniec, który pokochałam, by kwestia "predyspozycji" zeszła na baaardzo daleki plan:)
Katalończycy mają jakieś uprzedzenia do flamenco? Nie znam się, jestem ciekawa:)
klymenystra
08-11-2008, 14:11
Nie wiem, czy wszyscy :) Ale moj Katalonczyk ma duzy dystans. O co chodzi? Hiszpania jest tyglem kuluturowym- masz Galicje, Kraj Baskow, Katalonie i inne Generalitats, ktore bardzo sie roznia od siebie. Flamenco jest tancem z Andaluzji, tancem regionalnym i najbardziej kojarzonym z hiszpanskoscia. Mieszkancy poszczegolnych regionow nie lubia, jak sie ich miesza. Maja wlasne jezyki, wlasne tance, wlasna kulture. Jadac do Barcelony, bez problemu zalapiesz sie na pokaz flamenco, ale ichniejszy taniec (sardana) juz trudniej zobaczyc i troche to nie fair. To tak, jakby mowic, ze corrida jest sporem hiszpanskim. Stad to uprzedzenie- ludzie nie maja pojecia o Hiszpanii i jej specyfice.
A tu sardana:
Sardana de punts lliures, grup trapassacs colla llavor
http://www.youtube.com/watch?v=4eiF519DoKo
Po ostatnich warsztatach stwierdzam ze mam pociag do stylu afro…;) a raczej afro dance… mialam z nim styczność na zajeciach dance – fitness a także w fuzji z bellydance na warsztatach…zaintrygowal mnie na tyle ze szukam warsztatow na Pomorzu gdyby ktos cos słyszał czekam na „cynk” ;)
A ja po ostatnich warsztatach stwierdziłam pociąg do samby ;)
U mnie się odrodziła chcica na flamenco :p
A u mnie belly dance jest czymś najświeższym. Flamenco tańczę od lat, był też taniec towarzyski, potem salsa, tango argentyńskie, ostatnio samba. :)
Ostatnio mam okazję `skubnąć`trochę bollywoodu (nasza instruktorka uczy tb i właśnie bolly dlatego czasem coś przemyca z jednego do drugiego;))..i powiem, że rewelacja. Początkowo czułam się trochę dziwnie - bo nagle tyle machania wszystkim w szalonym tempie :p , ale teraz po każdym tańcu (no i w trakcie też) mam permanentny uśmiech na twarzy :D Pozytywne i energetyzujące jak mało co! :D
Ja z tego samego powodu uwielbiam bollywood, calypte! Dużą przyjemność sprawia mi taniec arabski, ale dużo łatwiej przychodzi mi wkładać serce w bolly :)
carmenta
12-06-2009, 18:50
Ja na chwilę obecną, obok tb tylko joga, ale marzy mi sie bardzo tango.:) Właśnie dziś cały dzień, zamiast pracować, spędzam na szukaniu szkół tanga i porównuję je sobie. Szkoda tylko,że mój partner tak daleko ode mnie, bo to taniec wyjątkowo sparowany:( A tak sobie ostatnio pomyślałam, że fajnie by było pójść na taki kurs i zatańczyć tango, jako pierwszy taniec pary młodej na własnym ślubie...kiedyś tam, bo póki co takiej ceremonii nie planuję :D:D:D Jako odmiana dla walczyka;)
EDIT: pomysł z tangiem na ślubie coraz bardziej mi się podoba. Pewnie jak to mojemu mężczyźnie powiem, to się puknie w czoło, ale 2-3 noce i go przekonam:D:D:D:D
Ehhh:love::
Gotan Project
http://www.youtube.com/watch?v=UYjXm63DKQ0
gotan project - Época: un tango diferente
http://www.youtube.com/watch?v=-TU7ruN3XUU
A to a propos popping'u i locking'u - bo taki wątek się przewinął jak widziałam :)
Dance Style: POPPING & Locking
http://www.youtube.com/watch?v=-HkFK_wTss0
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.