PDA

Pokaż pełną wersję : Czy podoba wam się Halloween w Polsce?



Mała tancereczka
30-10-2007, 16:20
Jestem ciekawa czy podoba wam się to, że trochę na siłę lansuje się w Polsce Halloween.
Jest to kulturowo zupełnie nam obce święto. Mamy piękny zwyczaj spędzania tego dnia w formie zaduszek. Wyciszenia, rozmyślań i wspominania a nie zabawy.
Kilka lat temu, kiedy odwiedzali mnie znajomi z Anglii byli zaskoczeni i zauroczeni naszymi zaduszkami. Bardzo im się podobało i wzruszało to jak traktujemy ten dzień.

Zrobiłam na ten temat ankietę, zagłosujcie i powiedzcie dlaczego tak sądzicie.

Beta
30-10-2007, 19:38
Zaznaczyłam "nie mam zdania" mimo, że mam zdanie.:)
Brakowało mi opcji "niech każdy robi co chce".
Ja osobiście jestem za tradycyjnym sposobem obchodzenia tego święta i nie mam zamiaru latać zbierać cukierki, przebierać się etc. Ale jeżeli komuś to sprawia przyjemność to czemu nie... nie powinno się mu zabraniać.
Może dla niektórych jest to depresyjne święto i lepiej będą się czuli poprzebierani robiąc dowcipy sąsiadom ;):D:)

Farida
30-10-2007, 22:25
A my z brzuszkowymi dziewczynami idziemy jutro na impreze swietowac Halloween ;) O! ;)

Kaira
30-10-2007, 22:41
Ja zaznaczyłam że podoba mi się, choć sama w ten sposób tego święta nie obchodzę.
Po prostu zazwyczaj jestem zdania, że nie warto walczyć z nowymi trendami, gdyż tak już być musi że wszystko się zmienia i nawzajem przenika. Jest to jakiś znak naszych czasów, znak powszechnej amerykanizacji jak McDonald's ;)


Jest to kulturowo zupełnie nam obce święto.

Wbrew pozorom jest to święto o wiele bliższe naszej kulturze niż kulturze amerykańskiej, gdyż ma swoje korzenie w celtyckim święcie Samhuin :)

Basinah
31-10-2007, 05:49
Zaznaczyłam "nie mam zdania" mimo, że mam zdanie.:)
Brakowało mi opcji "niech każdy robi co chce".
Wyjęłaś mi to spod palców :p Parę lat temu poszłam zbierać cukierki po wsi, ale to nie był jakiś świetny pomysł. Było ciemno, ludzie niezbyt przychylnie nastawieni i w sumie mało zebrałyśmy. To już (jeżeli chodzi o cukierki i pieniążki) lepiej chodzić na Trzech Królów :D A jeżeli chodzi o samą ideę Halloween to nie mam nic przeciw. Jest tuż przy Wszystkich Świętych, święcie które powinno być raczej radosne, więc Halloween oddaje ten nastrój.

Sowillo
31-10-2007, 09:34
A mnie nie podoba się Halloween w polskim wykonaniu!
Wydaje mi się, że obchodom Halloween w Polsce brakuje tego wyrazu, rozmachu, pełnego zaangażowania wszystkich tak jak w USA – brakuje mi tej atmosfery i klimatu pełnego oczekiwania i radosnego podniecenia, nawet gdy święto to obchodzą dzieci. Polskie Halloween wydaje się mieć „wewnętrzną” pustkę, gdyż wydaje mi się, że obchodzenie tego święta w Polsce to przede wszystkim imprezy z obowiązkowym przebraniem się uczestników i odpowiednio „strasznym” i „duchowym” wystrojeniem sali – równie dobrze zamiast Halloween można by obchodzić Dzień Przebierańca, Dzień Strachów.

A Ponadto – nie widzę miejsca dla występów tancerki brzucha w czasie imprez Halloweenowych ! :wacko::p– Taniec brzucha jest nie dość straszny i mroczny :eek:– no chyba, że Tribal Fusion;):D

Ale żebyśmy się rozumieli: to, że niepodobna mi się polskie „wykonanie” Halloween nie oznacza, że mam coś przeciwko samu świętu. Bardzo podoba mi się tradycja Halloween w USA czy np. obchody dnia zadusznego w Meksyku – to w sumie radosne wspominanie zmarłych.

Martina27
31-10-2007, 13:02
wolę nasze Zaduszki, zamyślenie, wspomnienia,wzruszenie, spotkanie z rodziną, cmentarze rozświetlone tysiącami zniczy ... to chwila na pomyślenie, zatrzymanie się, a nie na kolejny, czasem bezmyślny bieg i euforię zabawową

impreza haloween z przebierankami - tak! ale na karnawał albo OBOK tradycyjnego świętowania 1 listopada - nigdy zamiast

Antares
31-10-2007, 14:08
Przyznam, że też wolę nasze rodzime święta. Najpierw importowaliśmy Walentynki, potem Halloween, niedługo Święto Dziękczynienia importujemy :blink: ... jeszcze trochę a Niepodległości przesuniemy na 4 lipca :eek:. I tak sposób w jaki się je w Polsce próbuje świętować bardzo odbiega od tego, w jaki świętują te dni Amerykanie.

Lubię nasze zaduszki, ich klimat. Rok temu zabrałam na cmentarz pewnego Portugalczyka. Powiedział mi (pomimo paskudnej pogody wieczorną porą), że takiego klimatu to u siebie nie mają :). Zdecydowanie jestem za pielęgnowaniem naszych obyczajów i chwaleniu się nimi obcokrajowcom aniżeli za importowaniem cudzych świąt :).

Farida
31-10-2007, 16:01
A Ponadto – nie widzę miejsca dla występów tancerki brzucha w czasie imprez Halloweenowych ! :wacko::p– Taniec brzucha jest nie dość straszny i mroczny :eek:– no chyba, że Tribal Fusion;):D

Ach ten tribal fusion ;) <rozmarzona>

Kaira
01-11-2007, 01:28
A Ponadto – nie widzę miejsca dla występów tancerki brzucha w czasie imprez Halloweenowych ! :wacko::p– Taniec brzucha jest nie dość straszny i mroczny :eek:– no chyba, że Tribal Fusion;):D
Byle nie z dynią na głowie :blink::D

I od razu dodam od siebie - uważam, że import Halloween jest OK - bo takie czasy że spływają do nas elementy kultury amerykańskiej - ale także obok Zaduszek, a nie zamiast. Zgadzam się, że póki co Halloween w Polsce jest "puste", bo jeszcze nie wrosło w nasze myślenie, życie. To póki co tylko taka zabawa z samą formą tego święta, bez treści. Treść może zrozumiemy później, a może tak już zostanie że to święto ograniczymy wyłącznie do przebieranek i ślepego naśladownictwa tego co Amerykanie robią na filmach ;).

Natomiast myślę, że jeżeli ktoś naprawdę będzie przeżywał te święta, to nigdy nie zrezygnuje z tradycyjnych Zaduszek - jest to święto które bardzo mocno wrosło w naszą kulturę i nasze społeczeństwo potrzebuje go, na pewno nie zastąpi go Halloween, bo po prostu nie znajdzie tam tego, co mają w sobie Zaduszki ;)

Qamar
20-12-2007, 20:43
U mnie na osiedlu nikt sie nie bawi w przebieranki, może tylko małe dzieci, a szkodaa... Fajnie by bylo żeby tak ludzie przyjeli ten zwyczaj, nie sądzicie?

~~Qamar~~

Zafirah
22-12-2007, 13:36
nie lubię sztucznych, zadufanych w sobie i nadętych amerykańskich obyczajow dlatego Halloween mowie stanowcze NIE :cool:

Basinah
22-12-2007, 14:43
nie lubię sztucznych, zadufanych w sobie i nadętych amerykańskich obyczajow
A Walentynki?

Antares
22-12-2007, 14:55
A Walentynki?

Za walentynkami nie przepadam bo to jakieś takie na siłę... no i jest wiele osób, które akurat w danym okresie nie należą do grona szczęśliwie zakochanych a wręcz przeciwnie i tego dnia mogą czuć się potwornie nieszczęśliwe. Generalnie takie święto komerchy :rolleyes:

Zafirah
22-12-2007, 17:05
Generalnie takie święto komerchy :rolleyes:
Generalnie mam takie zdanie jak Antares - walentynki tez do kosza :p

Basinah
22-12-2007, 17:16
Dla mnie Walentynki to póki co święto nadziei. Czekam na te pierwsze prawdziwe. :p

Quesse
23-12-2007, 21:55
Dla mnie Halloween to fajny pretekst do przebieranej imprezy w wampirycznym klimacie - lub przynajmniej do wpadnięcia na jedną z imprez typu wampiriada, jakie zawsze odbywają się w Warszawie w ten wieczór. Dlatego cenię sobie Halloween za ten zabawny, kiczowato - mroczny klimacik. Ale Walentynki zazwyczaj są po prostu kiczowate. Miła okazja, żeby ludzie powiedzieli sobie coś sympatycznego - zdarzało mi się wysłać miłą walentynkę np. koleżance. Ale te wszystkie plastikowe serduszka i wszechogarniająca tandeta nie sprzyjają okazywaniu ciepłych uczuć.

Zafirah
25-12-2007, 12:41
pamietam jak bylam w 7 klasie podstawowki i postępowa nauczycielka angielskiego namowila nas na zorganizowanie halloween w szkole :D lazilysmy po klasach poprzebierane za czarownice, duchy, wampiry i jedna osoba za czlonka ku-klux-klanu (chyba mialo byc przebranie ducha ale ten spiczasty bialy kaptur... :D:D:D:D). tylko za skarby swiata nie potrafie sobie przypomniec co my tam robilismy oprocz tego lażenia, czy to mialo jakis glebszy sens... ;)

Antares
25-12-2007, 13:33
pamietam jak bylam w 7 klasie podstawowki i postępowa nauczycielka angielskiego namowila nas na zorganizowanie halloween w szkole

Ja się nie załapałam już na próby wprowadzenia halloween :D. Może zabrzmię teraz jak emerytka :p, ale "ZA MOICH CZAAAASÓÓÓW" miały miejsce pierwsze próby obchodzenia walentynek. Ubaw był nieprzeciętny bo nikt nie wiedział o co właściwie chodzi, każdy miał swoją interpretację tego "święta" i generalnie było to jakieś sztuczne.

Teraz zdarza mi się jedynie wysłać jakieś pozdrowienia walentynkowe mailem do moich przyjaciół zza wielkiej wody. Jednak w wymiarze relacji damsko-męskich nie przywiązuję do tego dnia wielkiej wagi bo nie o to chodzi by w tym konkretnym dniu partner czuł się zobligowany do "robienia czegoś" bo pod presją to jakieś bez sensu (ja też tego nie lubię - może akurat tego dnia miałam ciężki dzień w pracy?). Ja wolę takie mniejsze lub większe dowody zainteresowania i uczuć codziennie bez jednorazowych, wielkich demonstracji, niż od święta wymuszone fajerwerki a na codzień bylejakość ;). Wtedy przynajmniej mam pewność, że jest to autentyczne ze strony partnera :)

Yasirah Mahibah
06-02-2008, 16:46
A ja w Halloween razem z przyjaciółą z wielkim rozmachem robimy imprezę ostatni na 25 osób. Wszyscy przebrani. Impreza składkowa, każdy coś przynosi. Oczywiście my najwięcej, bo jakby inaczej. Wtedy cały wielki dom przyjaciółki zostaje "strasznie" ustrajany. Setki balonów,wydrążone dynie... Ale Halloween dla nas to tylko pretekst do zorganizowania świetnej imprezy!:D

Vasanta
06-02-2008, 22:59
Nie chodzicie po domach i nie zbieracie cukierków? :-)

Polskie dzieci chodzą po domach i zbierają w okresie przedświątecznym (kolędnicy) i w okresie poświątecznym (ministranci po kolędzie, choć to nie jest ogólnopolski zwyczaj, na Górnym Śląsku chodzą). Dzieciaki z nieodłącznym "cukierek albo psikus!" przegoniłabym w wieczór zaduszny - i nikt nie powinien być tym zdziwiony, bo tu już następuje ingerowanie w sposób świętowania innych ludzi. Póki każdy sobie świętuje Zaduszki czy Halloween, czy Samhain, to jest dobrze, ale niech się nie miesza do innych.

Jeśli chodzi o Walentynki (dość aktualny obecnie temat), to jakoś tak wyszło, że mimo że jestem w związku od 6 lat, to nie obchodziłam nigdy "prawdziwych" Walentynek: z randką, kwiatami, romantyczną kolacją czy co się tam jeszcze robi. Po prostu zawsze Mężczyzna był daleko 14 lutego i teraz - mimo że będzie blisko w tym roku, jak i w poprzednim był - nie weszło nam to w krew. Oboje nie lubimy robienia czegoś na rozkaz, masowych imprez i innych takich, więc ja Walentynek też nie lubię. Ale jak kto chce :-) Byle mnie nie zmuszać do niczego.

grashka
07-02-2008, 10:42
my z mezem tez jakos nie kwapimy sie do obchodzenia owego swieta (walentynek znaczy sie). nawet wymyslilismy sprytny plan: ja pojde do fryzjera z tej okazji, a on do sklepu rowerowego po jakis gadzecik ale zaplacimy za siebie nawzajem:D i bedziemy udawac, ze robimy sobie prezenty.
a kochamy sie na codzien wiec po co robic z tego halo;)

Yasirah Mahibah
07-02-2008, 10:42
Bez zbierania cukierków. W naszym wieku już nie wypada zbierać cukierki :)

kaoruaki
20-08-2008, 16:00
Co do Halloween, zgadzam sie z Vasantą, byleby mi dzieciaki sie nie naprzykrzaly. Jeśli chodzi o walentynki, to też nie obchodzę.Dobrze, że jest to święto, bo niektórzy potrzebują takich okazji, żeby sie zdobyć na jakiś gest. Dla mnie i mojego faceta walentynki są codziennie:)