PDA

Pokaż pełną wersję : Arabskie oczy - makijaż



Strony : [1] 2

Beta
15-11-2007, 13:53
Ciekawe inspiracje do makijażu :)

Sexy Arabic Eyes

http://www.youtube.com/watch?v=KH9Zmod_vTI

Link do obejrzenia tylko na youtubie

Basinah
15-11-2007, 15:36
Bardzo wyraziste, fajne makijaże. I muzyka ciekawa w tle :p

Moon
25-11-2007, 16:05
Bardzo fajny film, kilka pomysłów zainspirowało mnie już na sylwestra :)

mks
28-11-2007, 09:26
Mysle ze w tym miejscu nalezaloby wspomniec o KOHL'u (?)


"Kohl jest to czarny, bardzo drobny pył (proszek) który nakłada się na wewnętrzną powiekę oka za pomocą patyczka, tworząc w ten sposób niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju makijaż.


Efekt moze być delikatniejszy bądź bardziej wyrazisty zależnie od sposobu aplikacji. Nakładany tylko na wewnętrzną powiekę, pięknie obrysowuje kontur oka

W celu uzyskania makijażu mocniejszego należy go nałożyć na wewnętrzną
i zewnętrzną powiekę oka a następnie rozetrzeć patyczkiem kosmetycznym

Zawiera wyłącznie naturalne barwniki. Może służyć zarówno jako cień i kredka
do oczu oraz brwi (W przeciwieństwie do zwykłej kredki- nie zmienia jednak koloru nawet po kilku godzinach, nie szarzeje)
Kohl używany był przez kobiety arabskie juz w starożytności. Uwaza sie go za środek leczniczy i profilaktyczny w zapobieganiu wielu chorobom oczu.

Zaletą kohlu jest to, że zamyka naczynka krwionośne oka przez co białka wydają się być bielsze (taką niesamowitą właściwość posiada tylko kohl czarny)"


Czy uzywalyscie moze tego proszku? czy mozecie polecic jakis konkretny?i jeszcze jedno pytanie Czy kohl ma jakies skutki uboczne? To jednak oczy, ktore sa bardzo wrazliwe...

Quesse
29-11-2007, 13:08
Rany, właśnie chciałam poruszyć tę kwestię! :) Sama nie używałam, ale moje koleżanki z warsztatów owszem. O ile wiem, nie ma skutków ubocznych - chociaż pewnie jeśli ktoś ma alergię to każdy makijaż mu szkodzi... Kohl ponoć jest niezbyt trudny w aplikacji, jak już się nabierze wprawy. Bardzo mi się podoba efekt, jaki daje.

Tu jest bardzo fajna definicja: http://www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=Kohl
Czyli indyjski kajal to to samo:)

Czy ktoś wie, czy można gdzieś kupić kohl poza allegro???

Vasanta
29-11-2007, 14:06
Mysle ze w tym miejscu nalezaloby wspomniec o KOHL'u (?)

"Kohl jest to czarny, bardzo drobny pył (proszek) który nakłada się na wewnętrzną powiekę oka za pomocą patyczka, tworząc w ten sposób niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju makijaż.

W celu uzyskania makijażu mocniejszego należy go nałożyć na wewnętrzną
i zewnętrzną powiekę oka a następnie rozetrzeć patyczkiem kosmetycznym[...]

Kohlu, bez apostrofu :-)
No i ja wiem, że pewnie jestem straszną lamą, ale powieka jest górna i dolna, a wewnętrzny i zewnętrzny to kącik oczu może być...
Osobiście nie używałam kohlu nigdy, nie lubię siebie w czerni, więc makijaż na występ robiłam ciemnogranatowym cieniem. (I wyglądało ładnie :-)) Marzy mi się kredka z kohlem do wypróbowania.

Skoro to środek naturalny, to uczula dokładnie tak samo często jak inne naturalne kosmetyki, zależy od osoby. Mnie ciekawi, czym się to zmywa... Płynem do demakijażu wodoodpornego?

Quesse
29-11-2007, 15:30
Może z tą zewnętrzną i wewnętrzną powieką chodziło o to, żeby nałożyć za linią rzęs (przy samej gałce ocznej) i przed linią rzęs - czyli tak, jak normalną kredkę??? No, albo może niektórzy mają dwie warstwy powiek, jak gady?! :D:D:D

Vasanta
01-12-2007, 20:14
Zapewne, choć nie wiem, czy miejsce pomiędzy linią rzęs a krawędzią powieki można nazwać "powieką wewnętrzną" i czy w ogóle można je malować (na samą myśl już mnie oko boli).

Quesse
01-12-2007, 20:45
Ale przecież właśnie tak nakłada się kohl. Koleżanki tłumaczyły, że nakłada się go na patyczek i przesuwa ten patyczek między zmrużonymi powiekami (jednocześnie malując górę i dół). Osobiście nie próbowałam z kohlem, ale ja mam takie dziwne oko, że normalną kredką maluję je właśnie poniżej linii rzęs, przy samej gałce ocznej. Tak muszę, żeby dobrze wyglądało - jakiś anatomiczny ewenement;)

Vasanta
01-12-2007, 20:48
Ale przecież właśnie tak nakłada się kohl. Koleżanki tłumaczyły, że nakłada się go na patyczek i przesuwa ten patyczek między zmrużonymi powiekami (jednocześnie malując górę i dół). Osobiście nie próbowałam z kohlem, ale ja mam takie dziwne oko, że normalną kredką maluję je właśnie poniżej linii rzęs, przy samej gałce ocznej. Tak muszę, żeby dobrze wyglądało - jakiś anatomiczny ewenement;)

Nigdy się nie przyglądałam z tak bliska oczom moich koleżanek :-) Dlatego też nie wpadłam na to, że ktoś może mieć inaczej rzęsy umiejscowione niż ja/Rilla (tylko ją oprócz siebie jak dotąd malowałam chyba). No, skoro tak, to kohl nie dla mnie, bo oczy mam nie takie :-)

Basinah
01-12-2007, 21:05
Ale to przecież brzmi jak zwykłe nakładanie kredki do oczu. Ja, na przykład, żeby optycznie powiększyć oko używam za linią rzęs białej kredki.

Vasanta
02-12-2007, 08:53
Ale to przecież brzmi jak zwykłe nakładanie kredki do oczu.

Pod warunkiem, że dla kogoś samo nakładanie kredki do oczu jest "zwykłe" :-P Mam już trochę lat, ale nie opanowałam kredek na tyle, żeby się nimi malować, a już na pewno nie poza linią rzęs, brrr.

Firyal
02-12-2007, 11:22
Ano,potwierdzam,Vasanta ma antytalent do kredek:P Ale to trzeba popróbować i nie bać się tego. Jeśli będzie krzywo,trudno. Zmyjesz,poprawisz.
Ja próbowałam w jakiś wolny dzień i od tego czasu prawie zawsze kredki używam:)
Kohlu się boję...Chyba że tego nie sypkiego...to wtedy mogłabym spróbować:)

Kavita
02-12-2007, 11:37
muszę potwierdzić to, że Rilla opanowała kredkę.
ja robie eyelinerem, bo go opanowałam, a kredek nie używam, bo mam zawsze pecha kupić krótkotrwała...

Vasanta
02-12-2007, 13:37
<poszła ćwiczyć>

Semiramis
02-12-2007, 23:24
Tu znalazłam kilka przykładów malowania oczu :
http://www.middleeasterndance.homestead.com/Eye.html

Sama stosuję sypki kohl i jestem nim zachwycona :)

Beta
02-12-2007, 23:54
Ponieważ temat chwycił, to poszukałam dla was dziewczyny kolejnych filmów z makijażem. :):p



Hot Arabic Makeup & hair


http://www.youtube.com/watch?v=-lvEfSWrSSo




Sexy Arabic Makeup *HoT*


http://www.youtube.com/watch?v=WwWwlxbDWxY


Linki do obejrzenia tylko na youtubie

Vasanta
03-12-2007, 09:29
Po tym wszystkim wyciągnęłam trzy straszne wnioski:
- do ładnego makijażu potrzebne jest tyle rodzajów kosmetyków, ile ja nie miałam przez całe dotychczasowe życie (zaczęłam się na serio malować w wieku 17-18 lat)
- najlepiej wychodzi to profesjonalnym makijażystkom
- i tak mam nie takie oczy do tego

<wali głową w mur>

Zafirah
03-12-2007, 12:54
vasanta: gdzie Twoja wyobraznia kochana? :) nie musisz małpować kropka w kropkę - niech te makijaże posluza Ci jako natchnienie, pokombinuj cos albo moze masz jakas kolezanke wizażystkę, ktora mogłaby zaproponowac odpowiedni dla ciebie makijaż sceniczny? ;) i nie wal głową w mur bo te babki to w wiekszosci modelki a te sa selekcjonowane do zdjęć pod roznymi kątami, np wielkosci oczu - spojrz na mijane na ulicy kobiety - ile z nich ma taaaaaakie oczy?

Vasanta
03-12-2007, 14:08
Natchnienie może być, ale ja się na co dzień maluję w całkiem inny sposób, więc musiałabym nabyć całkiem inne kosmetyki. Nie mam koleżanki wizażystki, niestety, nawet kosmetyczki. Te babki to oczywiście modelki, ale ja jakoś mam zły dzisiaj dzień i nic mi się w sobie nie podoba :| Idę potańczyć, to mi przejdzie.

Basinah
03-12-2007, 18:18
Nie masz koleżanki kosmetyczki, ale na pewno taką, która umiałaby Cię pomalować :) Makijaż może być sztuką, ale na szczęście do niego nie trzeba mieć specjalnego talentu tylko wprawę. A tak w ogóle to kupiłam sobie dziś kredkę do oczu (brązową) z kohlem. Jakoś tak przez przypadek mi do rąk wpadła :D Jeszcze nie używałam, ale jak pokombinuję, to z pewnością się podzielę wrażeniami :p

Vasanta
03-12-2007, 19:32
Jedna przyjaciółka w Tychach, dwie kolejne we Francji, kolejna nie maluje się w ogóle. Ale poćwiczyłam sobie dziś w domu i nawet, nawet... Powiedzmy, że jakoś to wygląda.

Moon
03-12-2007, 22:47
Do tej pory byłam zwolenniczką bardzo dyskretnego makijażu, ale tak sobie obejrzałam te filmiki... i myślę że może coś zmienię.
Bardzo podobają mi się oczy niektórych modelek, nawet wybrałam już sobie kilka wzorów które spróbuje skopiować.
Mam również już pomysł makijażu na mojego orientalnego sylwestra :D

Egzotyczna
14-12-2007, 01:08
Znalazłam mój 2 ulubiony temat :D
czyli makijaż...
Koholem jeszcze siebie nie malowałam, ale znajomą tak (bo ona go ma, a ja nie;))
To prawda, każda z nas ma inne oczy, inaczej trzeba obrysować je kredką.
Kazdy typ urody potrzebuje troszkę odmiennnych kolorów, aby efekt był super.
Trzeba poszukać inspiracji w zdjęciach, poszukać dziewczyn o podobnej urodzie, bo co ładnie wygląda na brunetce, nie zawsze będzie wyglądać na rudej, czy blond :)

Jak ktoś się boi Khol-a, warko zaopatrzyć się w czarna kredkę (nie za twardą, nie za miękką) i w cień, najlepiej matowy (czarny, c.brąz, grafit)
W zależności, jakie mamy oczy, inaczej je obrysowujemy.
Jeżeli są małe, to nie wsadzamy kredki i nie malujemy wew strony powieki,tylko malujemy po zew.aby oko powiekszyc.

Jak juz obwiedziemy oko kredka,to na aplikator do cieni nakladamy cien, wczesniej nadmiar strzepujac=) dotykajac o dlon i rozcieramy kredke cieniem.
To podstawa, reszta, to nasza inwencja...czy mocniejszy,czy delikatniejszy.

Basinah
14-12-2007, 05:48
Ja całkiem zapomniałam o tej kredce z kohlem. Ja szczerze mówiąc nie widzę różnicy między nią, a każdą inną.

Zafirah
14-12-2007, 11:16
MarTinka: tez kiedys mialam czarna kredke na ktorej pisalo "khol" ale byla zwykla. wiesz, kazdy sobie moze napisac co mu sie podoba... ;)

co do powiekszania oczu to niezlym trickiem jest po obrysowaniu oczu czarna kredka pod linia rzęs, przejechac jeszcze biala kredka po wewnetrznej stronie dolnej powieki :)

Vasanta
14-12-2007, 11:49
Bo są często kredki z "kholu" (syntetycznego, dlatego w cudzysłowie) albo wręcz a la khol. Nie, Zafirah, nie każdy może sobie napisać co mu się podoba, bo przepisy nie pozwalają na nazywanie czekolady marcepanem, bo ładniej brzmi. Ale pisać w cudzysłowiu albo a la cośtam - ależ proszę bardzo.

Zafirah
14-12-2007, 15:32
Bo są często kredki z "kholu" (syntetycznego, dlatego w cudzysłowie) albo wręcz a la khol. Nie, Zafirah, nie każdy może sobie napisać co mu się podoba, bo przepisy nie pozwalają na nazywanie czekolady marcepanem, bo ładniej brzmi. Ale pisać w cudzysłowiu albo a la cośtam - ależ proszę bardzo.
wszytko fajnie tylko jak ktos napisze na kredce "khol" zamiast khol to dla mnie zadna roznica :rolleyes:

Vasanta
15-12-2007, 13:28
wszytko fajnie tylko jak ktos napisze na kredce "khol" zamiast khol to dla mnie zadna roznica :rolleyes:

I na tym właśnie bazują producenci, mając nadzieję, że nieuważny konsument się "złapie" na znajome słowo w nazwie.

pola_neczka
16-12-2007, 14:47
Podaję link do strony, gdzie właśnie w makijażu użyty był kohl:
http://blog.specktra.net/2007/07/01/blackgreen-tutorial-for-a-sunday-afternoon-june-2007-tutorial-contest-winner/
Może którejś z Was przyda się przy malowaniu :)

Właśnie na gwiazdkę zażyczyłam sobie kohl od narzeczonego. Osobiście nie mogę się nadziwić, że odkąd zaczęłam tańczyć to polubiłam ciemne mocne makijaże. Zazwyczaj w ogóle się nie maluję- może teraz mam potrzebę wzmożonej ekspresji tego co czuę ;)

Sparrow
16-12-2007, 21:17
sluchajcie jak mam generalnie male oczka to chyba khol mi niepotrzebny? bo jak pomaluje w srodku to wogole ich nie bede miala... :( a na zewnatrz jakbym cale obrysowala to tak dziwnie chyba... ;( ale zaczyna za mna chodzic mocniejszy make-up... :) ;)

Quesse
16-12-2007, 21:54
Myślę, że małe oczy tym bardziej powinno się malować - bo bez makijażu to już wcale nie będzie ich widać - mówię oczywiście o występach tanecznych itp. Nie wiem, jak z kholem - chociaż widziałam znajomą, która miała raczej nieduże oczy, a po pomalowaniu kholem wyglądała świetnie. Po prostu spróbuj kiedyś i się przekonaj. Albo maluj oczy zwykłymi kosmetykami, ale mocniej.

Atiya
16-12-2007, 22:21
hmm co do kohlu to dosc sporo czytalam bo jak tylko dowiedziałam sie jakie są jego własciwosci to stwierdziłam ze musze miec..
mam chroniczne zapalenie spojowek ale to dosłownie co chwile.. i jkaby sie wydawało kohl byłby dla mnie rozwiązaniem ale jak sie okazuje nie ma tak łatwo.. to co słuzy arabom niekoniecznie musi nam dlatego dzieczyny przemyslcie kupowanie kohlu sprowadzanego z krajów wszodu bo zawiera on ołow.. preparat nakłada sie na oko wiec jego wnikanie jest ogromne poprzez błone która tam sie znajduje i moze powodowac powazne komplikacje.. rozmawiałm o tym z okulistka i polecała mi jesli juz chce takie cudo co kosztuje 150 zł i jest naturalne oczywiscie troszke słabsze ale przebadane i dopuszczone na rynek

Basma
19-01-2008, 20:29
Filmików umieszczonych na początku nie można otworzyć-nie są już dostępne. Czy tylko u mnie czy u Was też?

Farida
19-01-2008, 20:40
Filmików umieszczonych na początku nie można otworzyć-nie są już dostępne. Czy tylko u mnie czy u Was też?

Faktycznie, juz nie działają :(

Admin
19-01-2008, 21:05
Poprawiłem, teraz są linki, które po kliknięciu przenoszą do filmu.
Osoba, która zamieściła te linki zmieniła opcję oglądania na "tylko na youtubie."

Moon
19-01-2008, 21:37
Jeden film z góry przeniosłam w wersji działającej tutaj.



HOT SEXY ARABIC EYES with Barry M & MAC make up



http://www.youtube.com/watch?v=xkADhEUYmQ4 (http://www.youtube.com/watch?v=xkADhEUYmQ4)

Vasanta
22-01-2008, 16:52
to co słuzy arabom niekoniecznie musi nam dlatego dzieczyny przemyslcie kupowanie kohlu sprowadzanego z krajów wszodu bo zawiera on ołow..

Hm, ołowica to żadna przyjemność... Wychowałam się na Górnym Śląsku, więc coś o tym wiem - ciągle nam w szkole trąbili, jak zapobiegać zbyt dużemu stężeniu ołowiu w organizmie... Ale jak zrozumiałam, to ten prawdziwy kohl nie ma ołowiu, tylko jego tańsza wersja?

A ja sobie zrobiłam makijaż ostatnio taki, że oczy miałam dwa razy większe :-D Bez kohlu, kreskę zrobiłam ciemnogranatowym cieniem na mokro, taką grubą.

Quesse
22-01-2008, 18:54
Ostatnio uzależniłam się od makijażu oczu - nie wychodzę z domu bez podkreślonego oka, ciemnoszarego cienia i tuszu do rzęs. Wydaje mi się, że jeśli nie podkreślę oczu to wyglądam niewyraźnie... A jeszcze nie dawno mogłam bez tego żyć, a nawet musiałam bo nie umiałam się malować;) Teraz ćwiczę dobieranie ciekawych kolorków na powieki - niestety, chyba niewiele mi pasuje.

Vasanta
22-01-2008, 21:08
Ja lubię swoje oczy we wszelkich odcieniach zieleni i niebieskiego. Marzę o cieniu w kolorze starego złota, ale wszystkie jak dotąd były za pomarańczowe i wyglądałam w nich jakbym płakała. Tropię Inglota, podobno mają :-) Quesse, przejdź się do nich i poeksperymentuj - mają bardzo dobrej jakości cienie, niedrogie i fajnie podobierane w zestawy. Na pewno coś ci podpowiedzą :-)

Lulua
01-02-2008, 23:14
o ja o ja o jaaaaa właśnie oglądam te filmiki co tu zapodałyście....
ja mogłabym nosić takie makijaże codziennie i jeszcze mieć długą falbaniastą suknię (bo w końcu zima jest,nie?:D więc lepsze sari niż stój do tańca ze spódnicy i stanika :D) i jeszcze żebym miała na sobie tonę blansolet,kolczyków, wisiorów i żeby brzęczało jak idę :D:D:D

Lulua
01-02-2008, 23:16
tak sobie myślę, nadal kontemplując te filmiki....że chyba muszę wydepilować brwi, bo one wszystkie to mają takie cieniutkie i wydziarane w takie fajniutkie łuki, w sumie brwi są chyba niedocenianym przez nas elementem twarzy, a jednak to one potrafią zmienić charakter całej twarzy.

Kaira
02-02-2008, 00:45
Wstawiłam kilka zdjęć makijaży (http://www.belly-dance.pl/galeria/showgallery.php?cat=545) do mojej galerii.
Ech, ja nawet prostej kreski na powiece nie umiem narysować a co dopiero to... :(

Sirrun
02-02-2008, 01:14
JA wczoraj na przystanki widziałam panią co miała zupełnie wydziobane brwi i narysowane ciemnobordowe kreski:eek: CZego to kobieta nie wymyśli;)
A co do brwi to mi się bardzo podoba jak są grubsze i naturalne a nie dorysowywane. JA mam takie jakieś słabe i przezroczyste:( Wiadomo, większość z nas chciałąby mieć to czego nie ma... Długie, ciemne włosy na przykłąd... Piwne oczy a nie moje niebieskie...No i tak dalej...

Kaira
02-02-2008, 09:39
A co do brwi to mi się bardzo podoba jak są grubsze i naturalne a nie dorysowywane. JA mam takie jakieś słabe i przezroczyste:( Wiadomo, większość z nas chciałąby mieć to czego nie ma... Długie, ciemne włosy na przykłąd... Piwne oczy a nie moje niebieskie...No i tak dalej...
Ja nie mogę nie dziobać, bo mam całkiem ładną górną linię brwi, ale od spodu wyrastają włoski psujące cały efekt. Muszę dziobać i już :p

A z drugą częścią zdania zgadzam się w 100% właśnie chwilowo mam blond włosy zamiast moich czarnych, a przechodziłam już przez wszystkie odcienie rudego - wszystko byle nie naturalny kolor :rolleyes: o innych kolorach oczu niż moje - właśnie piwne - też marzyłam, ale to już nie takie proste do zmiany ;)

Vasanta
02-02-2008, 10:48
Jak to nie proste? Soczewki koloryzujące - kwadrans zakładania, efekt natychmiastowy!
Ja dziś dziobię brwi, górnej linii nie muszę, ale dolną (optycznie mi oczy zmniejsza), no i pomiędzy (bo będę miała jedną brew jak mój Mężczyzna).

Sparrow
25-02-2008, 22:30
poplynie opowiastka dluzsza ;)

moj makijaz od jakiegos czasu wyglada tak ze mam dosc mocna kreske na gornej powiece i pomalowane ... te... ze tak je szumnie nazwe.... rzęsy:) dolnej powieki nie ruszam bo... jakos tak dziwnie
ale wyznam ze od jakiegos czasu jak zmywam makijaz (jak kosmetyczka przykazuje, mleczko na waciki przykladam bez pocierania ;p) to ta zaznaczona dolna powieka tak jakos mi juz nie przeszkadza ;) zwlaszcza ze strasznie podoba mi sie makijaz Mardi Love :D na Tribal Fest 2007 :)

no i obejrzalam jeszcze Sweeney Todd i pani Helena Bonham Carter ma TAKI makijaz.... ze dzis wieczorem zrobilam probe :) i zobacze jutro jak sie pomaluje w swietle dziennym :) to zaczne miedzy ludzi tak chodzic :D a ten makijaz rzeczonej pani Heleny B C jest taki gotycki i niesamowity :D:D:D jak ktos lubi makabryczne filmy Tima Burtona to polecam, ale jak ktos nie lubi makabrycznych filmow Tima Burtona to nie polecam :) ten jest zdecydowanie najbardziej makabryczny :D:D:D
ale offtop mieszczacy sei w temacie majkijazu oczu :D
hihiihiii

Afrah
25-02-2008, 22:49
http://www.photoblog.pl/dzamilia/12897174http://ffalco.webpark.pl/amira_amira_009.html

Ja maluje oczy w stylu arabskim:)
w mojej galerii można zobaczyć :)
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/603/ppuser/866

Sparrow
25-02-2008, 23:05
http://www.photoblog.pl/dzamilia/12897174http://ffalco.webpark.pl/amira_amira_009.html

Ja maluje oczy w stylu arabskim:)
w mojej galerii można zobaczyć :)
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/603/ppuser/866

pieknie - ale ladnemu we wszystkim ladnie jak to mawiaja :D a Ci inni musza cudowac - tak jak ja :D:D:D zeby choc przypominac czlowieka :D:D:D

Afrah
25-02-2008, 23:08
pieknie - ale ladnemu we wszystkim ladnie jak to mawiaja :D a Ci inni musza cudowac - tak jak ja :D:D:D zeby choc przypominac czlowieka :D:D:D


Wszystkie jesteśmy piękne a w tym wszystkim łączy nas taniec:)
Buziaczki


Afrah

Vasanta
25-02-2008, 23:23
Wszystkie jesteśmy piękne a w tym wszystkim łączy nas taniec:)

Optymistka...

AMSAH
26-02-2008, 14:16
Oj przegapiłam cos ten wątek ... :embarrest: wstyd!

Dzieki Moon za ten filmik - świetny pokaz!
W ogóle dziewczyna robi cały "przegląd" na You Tube - widziałyście?

Pozdrawiam
Aga

Quesse
26-02-2008, 18:17
Vasanta: jedna brew jest sexy!!! Jak u Kajol:) (dla będących nie w temacie - śliczna i niezmiernie popularna aktorka bollywoodzka, to ta z historii z pierwszej połowy "Czasem słońce czasem deszcz" - z gęstymi, krzaczastymi i zrośniętymi na środku brwiami:) )

Vasanta
26-02-2008, 18:50
W nowszych filmach już ma przerzedzone :|
Ale się wycwaniłam z moimi i teraz chodzę do kosmetyczki - kwadransik i po bólu, a przy tym nie mam kłopotu z szukaniem odpowiedniego lustra i dobrego światła, i "gdzie ja ostatnio kładłam tę pęsetę"...

Afrah - ty masz idealne oczy do takich cudów. No i dobrze zrobione zdjęcia. Profesjonalne?

Anielskaharmonia
15-03-2008, 23:45
Może Quesse zechce opowiedzieć o tym jak Nadira "zrobiła arabskie oczy" kilku dziewczynom w czasie, w którym ja zdołałam pomalować swoje jedno (a wprawę mam bo eksperymentuję z malunkami od dawna) ;) Dodatkowo ich oczy wyglądały sto razy lepiej niż moje! Niestety przez moje głupie "Zosiosamosiowanie" nie widziałam jak to się robi tak szybko, ładnie i hurtowo :D Jak je wszystkie zobaczyłam (a każda z nich miała make-up w innym stylu) to mi oczy z orbit wyszły...i dotąd nie powróciły:mad:

Sparrow
16-03-2008, 08:37
dziewczyny potrzebuje pomocy w kwestii makijazu :) oczu - dlatego tu :)

jako osoba zupelnie niewprawiona w malowaniu sie pomalowalam sie tak jak juz wyzej pisalam tak mocniej typu, ale po jakims czasie to wszystko zgromadzilo mi sie w jedna kreske w zalamaniu powieki co nie wygladalo ani ladnie ali... wogole nie wygladalo tylko straszylo ;)

pognalam do sklepu fachowego - akurat w Krakowie do Sephory i wiedziona rada ekspedientko nabylam baze pod makijaz oczu, sprawa sie poprawila ale tylko troche.... moze ja cos zle robie? JAK to sie robi (w Chicago;) )??? ja paprze oko ta baza i potem cieniami, a moze to trzeba np na odwrot? no naprawde juz sama nie wiem ;) prosze slicznie o wskazowki :) techniczne :) nota bene bez mocniejszego makijazu juz sie ne moge z domu ruszyc!!!! hihihi

Nadira
16-03-2008, 09:19
Droga Sparrow
Miałam podobny problem z cieniem gromadzącym się w załamaniach powiek i również eksperymentowałam z różnymi bazami pod cień i cieniami wodoodpornymi-polecam "Trwały cień do powiek All Day Comfort" firmy Avon. Cień sam w sobie nie jest ładny, ale stanowi doskonałą bazę pod jakikolwiek cień w kamieniu lub sypki. Najpierw smarujesz powiekę tym cieniem Avonu a następnie dowolnym cieniem. Nawet najtańszy, nie koniecznie firmowy cień trzyma się świetnie przez cały dzień, przetrwa też występ a nawet pląsy w basenie :D Pamiętaj tylko, że ten cień Avonu musisz zastosować pod inny, gdyż sam w sobie jest nieładny i zastosowany samodzielnie też "złazi". Pozdrawiam

Sparrow
16-03-2008, 12:19
Droga Sparrow
Miałam podobny problem z cieniem gromadzącym się w załamaniach powiek i również eksperymentowałam z różnymi bazami pod cień i cieniami wodoodpornymi-polecam "Trwały cień do powiek All Day Comfort" firmy Avon. Cień sam w sobie nie jest ładny, ale stanowi doskonałą bazę pod jakikolwiek cień w kamieniu lub sypki. Najpierw smarujesz powiekę tym cieniem Avonu a następnie dowolnym cieniem. Nawet najtańszy, nie koniecznie firmowy cień trzyma się świetnie przez cały dzień, przetrwa też występ a nawet pląsy w basenie :D Pamiętaj tylko, że ten cień Avonu musisz zastosować pod inny, gdyż sam w sobie jest nieładny i zastosowany samodzielnie też "złazi". Pozdrawiam

Nadiro, jestes BRYLANT!! bardzo dziekuje, jutro szukam "rozprowadzaczki" avon i kupuje :D:D:D dziekuje jeszcze raz!!!!

Isar
16-03-2008, 13:35
Może Quesse zechce opowiedzieć o tym jak Nadira "zrobiła arabskie oczy" kilku dziewczynom w czasie, w którym ja zdołałam pomalować swoje jedno (a wprawę mam bo eksperymentuję z malunkami od dawna) ;) Dodatkowo ich oczy wyglądały sto razy lepiej niż moje! Niestety przez moje głupie "Zosiosamosiowanie" nie widziałam jak to się robi tak szybko, ładnie i hurtowo :D Jak je wszystkie zobaczyłam (a każda z nich miała make-up w innym stylu) to mi oczy z orbit wyszły...i dotąd nie powróciły:mad:


nie gadaj...Twoje oczy wcale nie były takie złe...a podziwiam kunszt pokrywania ich cieniami z taką pieczołowitością, z jaką to robiłaś. Dziewczyny muszą mi uwierzyć na słowo; Anielica miała na oczach tęczę z misternie dobranych kolorów, a wszystko to niesamowicie współgrało...Ja jestem pełna podziwu, że tam można się bawić cieniami na powiece i taki makijaż wygląda DO RZECZY:p

Afrah
16-03-2008, 20:14
A ja ostatnio miałam tak pomalowane oczęta:D
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/677

grashka
16-03-2008, 22:03
A ja ostatnio miałam tak pomalowane oczęta:D
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/677


piekne!!! czy ktos mi w koncu pokaze jak sie maluje takie oczy?!? afrah, musisz nagrac film instruktazowy!!!!

Anielskaharmonia
16-03-2008, 23:14
Droga Sparrow
Miałam podobny problem z cieniem gromadzącym się w załamaniach powiek
Naprawdę ? Przenigdy bym nie pomyślała ! Twoje oczy jak i cała reszta cały dzionek i noc wyglądały bez zarzutu. Myślałam, że tak po prostu masz - perfekcja i tyle :D To ja też lecę po ten cudowny cień pod cień :) Jak jeszcze powiesz, że Twa nieziemsko gładka i świeza cera to jakiś wynalazek kosmetologii to oszaleję !:D;):)


Nadiro, jestes BRYLANT!! bardzo dziekuje, jutro szukam "rozprowadzaczki" avon i kupuje :D:D:D dziekuje jeszcze raz!!!!

Oj Sparrow jak ja lubie Twoje komentarze i Twoje poczucie humoru i w ogóle:D:);)

nie gadaj...Twoje oczy wcale nie były takie złe...a taki makijaż wygląda DO RZECZY:p

I za to Sylwka tak Cie lubię bo umiesz człeka na duchu podnieść :D:) Ja z kolei podziwiałam Twoje wyczyny w ym względzie. Zanim wyszłam rano spod prysznica Ty juz byłaś w pełnym makijażu, którego Ci co dnia zazdrosciłam bo bardzo był ładny i do właścicielki pasujący :)

Isar
17-03-2008, 08:20
I za to Sylwka tak Cie lubię bo umiesz człeka na duchu podnieść :D:) Ja z kolei podziwiałam Twoje wyczyny w ym względzie. Zanim wyszłam rano spod prysznica Ty juz byłaś w pełnym makijażu, którego Ci co dnia zazdrosciłam bo bardzo był ładny i do właścicielki pasujący :)

Cóz, jak się nie ma juz nastu lat, to nie ma co straszyć ogółu bladą i zmęczoną czasem gębą...Przynajmniej musze się przypudrować, gdyż natura nie wyposazyła mniew piękną cerę. Oczy mam malutkie i nieco skośne jeszcze, więc i o makijaż tej częśći twarzy muszę zadbać ( żeby było je widać). To tyle.

Ogólnie co do makijażu oczu : to najlepiej poczytać sobie parę wskazówek z licznych poradników i eksperymentować, gdyż mało która z nas może poszczycić sie regularnymi rysami twarzy i idealnie migdałowymi oczami. Życzę powodzenia i przyjemnej zabawy.

Inci
17-03-2008, 11:33
Może coś sie przyda?
www.bollywoodheaven.com/forums/showthread.php?t=5706 (http://www.bollywoodheaven.com/forums/showthread.php?t=5706)

album.sofeminine.co.uk/album/see_233637/Arab-makeup.html (http://album.sofeminine.co.uk/album/see_233637/Arab-makeup.html)

www.alriyadh.com/2007/01/04/img/042131.jpg (http://www.alriyadh.com/2007/01/04/img/042131.jpg)

belles-star-arab.skyrock.com/pics/569330497.jpg (http://belles-star-arab.skyrock.com/pics/569330497.jpg)


ref=www.hennaspirit.com/ (http://www.hennaspirit.com/)


Miłej zabawy. Na występ dobrze zrobić makijaż który będzie się ładnie prezentował z odległości - czasem kilku metrów.

Antares
17-03-2008, 11:49
A ja ostatnio miałam tak pomalowane oczęta:D
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/677

:eek: Jeju, dziewczyny, jak Wy to robicie?? Aż wstyd się przyznać, że ja po dziś dzień nie radzę sobie nawet ze zrobieniem prostej kreski eyelinerem czy kredką :embarrest::unsure:

Quesse
17-03-2008, 13:16
Antares: nie przejmuj się, eyeliner nadal nie jest też moim przyjacielem. To już wyższa szkoła jazdy. Ale dobra kredka nie jest zła:) A jeśli kreska nie jest równa, doprawiam wszystko obficie ciemnoszarym cieniem a la smoky eyes i już jest dobrze:)
Ostatnio mam oko z rozmachem pomalowane w żywe odcienie zieleni, efekt jest rewelacyjny przy zielonej źrenicy i zielonych ciuchach:D Wiosna przyszła:D

Antares
17-03-2008, 15:43
Antares: nie przejmuj się, eyeliner nadal nie jest też moim przyjacielem. To już wyższa szkoła jazdy. Ale dobra kredka nie jest zła:) A jeśli kreska nie jest równa, doprawiam wszystko obficie ciemnoszarym cieniem a la smoky eyes i już jest dobrze:)


Mnie to by się chyba przydała instrukcja malowania kredką dla wyjątkowo opornych hehe :D W sumie bez tego nie ma tragedii bo od zawsze rzęsy mi tworzyły taką naturalną czarną kreskę (chyba dlatego się nie nauczyłam jej robić :blink:) jednak w makijażu wieczorowym czy bellydance'owym przydałoby się zaszaleć.

Też jakiś czas temu odkryłam szary cień, choć jeszcze nie miałam dotąd odwagi użyć całkiem ciemnego grafitu. Na codzień używam cieni w kolorach na pograniczu różu i fioletu albo wogóle się nie maluję. Jak znajdę czas to chyba znów się zamknę w łazience i będę tworzyć...aczkolwiek jakoś nie liczę na uzyskanie powalających rezultatów przy moich "zdolnościach" w tej materii :D

Tak przy okazji dyskusji o makijażu oczu takie małe pytanie - jakich używacie najchętniej preparatów do demakijażu oczu? Ja mam jakieś nadwrażliwe oczęta i zawsze mnie pieką po takich specyfikach. Znacie jakieś wybitnie łagodne dla oczu a zarazem skuteczne?

Aischa1988
17-03-2008, 17:41
Hej dziewczyny! Cieszę się, że powstał wątek o makijażu arabskim...przejrzałam sobie rożne linki na youtubie i są super!

Co do kresek to KOHL wewnątrz oka..bo jest z naturalnych składników...jeśli zrobicie sobie kreskę eyelinerem to będziecie płakać czarnymi łzami bo szczypie niesamowicie:-D.. I co do eyelinera ja używam już go ze 3 lata...po zwykłej kredce nie będzie tak wyrazistej i trwałej kreski jak po nim..polecam eyeliner ISADORA...:-)..Myślę, ze warto nauczyć się robić nim kreski (ja nie pamiętam, żebym miała z tym jakiś większy problem, ale spotykam się z częstymi opiniami, że jest trudno)..ale nie ważne...prędzej czy później każda z was może się tego nauczyć! :-)...naprawdę warto! Efekt i trwałość jest niesamowity!

Tylko sprawa co do cieni...wiecie może gdzie można kupić takie cienie w płynie? Byle nie były to sypkie cienie bo sie sypią po twarzy...

Co do ust to jaki kolor preferujecie? Ja uważam, ze do tak mocnego makijazu powinno się mieć jasny kolor ust..chyba, że ma się tak wyraziste i ostre rysy, że to nie przeszkadza :-)..

Aha..płyn do demakijażu oczu...używam L'oreal Demaq Expert....jest ekstra...lekko dotkniesz oka i po makijażu...:-)

Quesse
17-03-2008, 19:42
Mnie to by się chyba przydała instrukcja malowania kredką dla wyjątkowo opornych hehe :D W sumie bez tego nie ma tragedii bo od zawsze rzęsy mi tworzyły taką naturalną czarną kreskę (chyba dlatego się nie nauczyłam jej robić :blink:) jednak w makijażu wieczorowym czy bellydance'owym przydałoby się zaszaleć.

Też jakiś czas temu odkryłam szary cień, choć jeszcze nie miałam dotąd odwagi użyć całkiem ciemnego grafitu. Na codzień używam cieni w kolorach na pograniczu różu i fioletu albo wogóle się nie maluję. Jak znajdę czas to chyba znów się zamknę w łazience i będę tworzyć...aczkolwiek jakoś nie liczę na uzyskanie powalających rezultatów przy moich "zdolnościach" w tej materii :D

Tak przy okazji dyskusji o makijażu oczu takie małe pytanie - jakich używacie najchętniej preparatów do demakijażu oczu? Ja mam jakieś nadwrażliwe oczęta i zawsze mnie pieką po takich specyfikach. Znacie jakieś wybitnie łagodne dla oczu a zarazem skuteczne?

Co do kredki - ćwicz, ja też kiedyś nie byłam w stanie jej używać. Ale tak na codzień maluję kredką kreskę od wewnętrznej strony - czyli na górnej powiece pod linią rzęs. Wiem, że to troszkę dziwne, ale mam tak zbudowane oko, że w ten sposób wygląda dużo naturalniej i łatwiej mi się umalować. A jeśli ma być nieco mocniej, to maluję nad linią rzęs, i rozcieram ciemnoszarym (naprawdę ciemnym!) cieniem w taką grubszą kreskę. A nad tym kolorki - to już jak mi fantazja podpowie.


A do scenicznego makijażu cało oko mocno podkreślone na ciemno, czarny cień do powiek - tak pomalowała mnie Nadira na obozie i efekt był cudowny! Na zdjęciach z tym makijażem mam ogromne oczy i wyraziste spojrzenie. A ostatnio przetestowałam sztuczne rzęsy - o dziwo, okazało się, że to się trzyma i nie jest niewygodne! Fajny efekt:)

Do demakijażu oczu używam takiego niebieskiego płynu firmy Yves Rocher "Demaquillant express yeux sensibles" - która to nazwa oznacza, jak się domyślam, że to do oczu wrażliwych. I nigdy nie pieką mnie oczy, a mam dość wrażliwe.




Co do kresek to KOHL wewnątrz oka..bo jest z naturalnych składników...jeśli zrobicie sobie kreskę eyelinerem to będziecie płakać czarnymi łzami bo szczypie niesamowicie:-D.. I co do eyelinera ja używam już go ze 3 lata...po zwykłej kredce nie będzie tak wyrazistej i trwałej kreski jak po nim..polecam eyeliner ISADORA...:-)..Myślę, ze warto nauczyć się robić nim kreski (ja nie pamiętam, żebym miała z tym jakiś większy problem, ale spotykam się z częstymi opiniami, że jest trudno)..ale nie ważne...prędzej czy później każda z was może się tego nauczyć! :-)...naprawdę warto! Efekt i trwałość jest niesamowity!

Co do ust to jaki kolor preferujecie? Ja uważam, ze do tak mocnego makijazu powinno się mieć jasny kolor ust..chyba, że ma się tak wyraziste i ostre rysy, że to nie przeszkadza :-)..



Co do kohlu, to słyszałam, że właśnie naturalny kohl zawiera ołów. I nie jest specjalnie zdrowy;) Wewnątrz maluję kreskę kredką - bo jak próbowałam eyelinerem, to rozlał mi się malowniczo po całej gałce ocznej i musiałam wycierać ją chusteczką!! Makabra... Ale może jeszcze się nauczę;) Na specjalne okazje na pewno warto - choć w dni powszednie wystarczy mi kredka, bo efekt nie musi być aż tak wyrazisty, a rano nie mam czasu na precyzyjny makijaż.


Usta? Z natury mam dość wyraźny kolor - są czerwone same z siebie, więc wystarczy truskawkowa pomadka nivei i robią się jaskrawoczerwone:) Z jasnymi mi nie do twarzy. Zresztą, mogę się mylić, ale ta zasada "oczy albo usta" jakoś mi nie pasuje, muszę mieć widoczne i oczy i usta. Bez tego czuję, że znikam;)

Ja mam to szczęście, że mam wyjątkowo "łatwą" twarz do makijażu - oczy o lekko migdałowym kształcie, lekko skośne - więc wystarczy lekko wydłużyć kreskę i już są mocno skośne i wydają się dwa razy większe. Do tego gładkie powieki, bez żadnych nieregularnych załamań. Więc nigdy nie miałam trudności z dobraniem makijażu do twarzy, a jedynym wyzwaniem jest zamaskowanie niedoskonałości cery.


Muszę powiedzieć, że na obozie niekwestionowaną mistrzynią makijażu została Nadira - bo zdołała błyskawicznie umalować kilka dziewczyn do występu, każdą inaczej, indywidualnie dobrała sposób malowania i odcienie do kształtu oka, wydobyła atuty każdej z nas. Nagle wszystkie miałyśmy piękne, duże, tajemnicze oczy:) Makijaż był idealny do występu na scenie - bo oko z daleka było niesamowicie widoczne. A sama Nadira codziennie pokazywała się nam w pięknym, doskonałym makijażu:)
Doradziła nam, że makijaż sceniczny najlepiej wykonywać bez kolorów, lecz za pomocą czarnych, ciemnoszarych lub ciemnobrązowych cieni. Na początku nieco się zdziwiłam, ale przekonałam się naocznie, że to faktycznie daje rewelacyjny efekt, bo z daleka widać tylko to, że oko jest pięknie i mocno podkreślone. Właściwie, makijaż sceniczny prawie nie może być za mocny. Warto się odważyć i pomalować naprawdę mocno - bo choć z bliska wygląda to nieco nienaturalnie, z daleka jest przepiękne.

Antares
17-03-2008, 19:56
Do demakijażu oczu używam takiego niebieskiego płynu firmy Yves Rocher "Demaquillant express yeux sensibles" - która to nazwa oznacza, jak się domyślam, że to do oczu wrażliwych. I nigdy nie pieką mnie oczy, a mam dość wrażliwe.


Quesse - dzięki wielkie za podpowiedź! :dziekuje: Jutro popędzę do sklepu szukać tego płynu i wypróbuję na sobie. :)

Zafirah
17-03-2008, 20:45
a ja Wam powiem, ze wlasnie eyelinerem duzo latwiej robi mi sie fajne "arabskie" oko niz cieniami. ostatnio az sama siebie zaskoczylam, bo podczas zmywania dziennego makijazu nagle postanowilam sobie poeksperymentowac z grubymi i dlugimi krechami eyelinerem i wyszlo mi takie oko, ze przez pol godziny zal mi bylo zmywac :D natomiast co do cieni to nawet jak bardzo sie postaram to wychodzi mi efekt oka "wbitego" gleboko w czaszke i jakiegos takiego malego :confused: zatem dla mnie idealny jest jasny perlowy cien na calej powiece plus czarne graficzne, z rozmachem postawione kreski :)

Sparrow
17-03-2008, 21:35
ile ja sie od Was dowiaduje to :) super po prostu :)

dzieki temu forum zaczelam sie malowac calkiem mocno :) bo wczesniej to by mi nawet do glowy nie przyszlo, ;) a ze jestem krotkowidzem to w lustrze metr ode mnie nie wyglada to nienaturalnie hihihi :D

dzis zamowilam ten cien o ktorym napislaa Nadira :D ale neistety bede miec po swietach i najprawdopodobniej juz po Raqs Tribal... :( no ale coz...

moze jeszcze na Raqs Tribal cos sie dowiem fajnego :D:D:D

do demakijazu uzywalam roooznych rzeczy, mnie sie najbarziej sprawdza Hydra Confort do skory wrazliwej L'oreala :) a z cieni jak na razie nie mam duzego doswiadczenia ;) ale bardzo lubie taki BARDZO ciemny grafit firmy Vipera (najciemniejszy jaki udalo mi sie zakupic) nakladany NA ta baze ktora kupilam w Seforze - zeby sie nei sypal i zeby efekt byl jeszcze ciemniejszy, przy mojej bladej cerze sprawia to pewno nieco upiorne wrazenie ale O TO CHODZI :D
a propos cery - jakich podkladow uzywacie? ja nie moge sie w sumie na zaden zdecydowac bo nie robia mi z twarzatego co obiecuja reklamy - a moze to tylko fatamorgana ze twarz bedzie wygladac swierzo i tak dalej a jednoczesnie nieskazitelnie i tak dalej? a tak naprawde to wyglada jak nie powiem co bo sie nie bede wyrazac ;)

Anielskaharmonia
18-03-2008, 07:53
Ostatnio mam oko z rozmachem pomalowane w żywe odcienie zieleni, efekt jest rewelacyjny przy zielonej źrenicy i zielonych ciuchach:D Wiosna przyszła:D
To Ty masz zielone źrenice ??? Muszę się przyjrzeć przy kolejnym spotkaniu (a to już niedługo;)). Sądziłam, że my ludzie mamy zawsze czarne...no cóż Agatko wiedziałam, że jesteś nie z tej Ziemi a ta zielona źrenica tylko to potwierdza:D:D:D



Tak przy okazji dyskusji o makijażu oczu takie małe pytanie - jakich używacie najchętniej preparatów do demakijażu oczu? Ja mam jakieś nadwrażliwe oczęta i zawsze mnie pieką po takich specyfikach. Znacie jakieś wybitnie łagodne dla oczu a zarazem skuteczne?
Jako alergicznie reagująca na wszelkie nienaturalne preparaty odkryłam i niniejszym pragnę opatentować zmywacz uniwersalny składajacy sie z 1 częsci oliwki Johnsona (nie w zelu tylko zwyczajna oliwka dla dzieci np rumiankowa) i 1 częśc wody różanej kupowanej w Rossmanie po ok. 2,50 zł. Wlać do pojemniczka np. po mleczku wstrząsnąć- utworzy się mleczno-biała zawiesina. Razem wydajesz ok. 12 zł i masz 1/2 litra zmywacza o pięknym zapachu, który nigdy nie uczula i działa jednocześnie jak najlepszy kosmetyk nawilżająco-natłuszczający. Zmywam nim całą twarz a czasem smaruję ciało. Niestety ostatnimi czasy woda różana zniknęła z Rossmanowych półek no i klops. Używam czystej oliwki ale to juz nie to :confused: Może wiecie gdzie ta woda różana jeszcze się uchowała ?


ile ja sie od Was dowiaduje to :) super po prostu :)
dzis zamowilam ten cien o ktorym napislaa Nadira :D ale neistety bede miec po swietach i najprawdopodobniej juz po Raqs Tribal... :( no ale coz... moze jeszcze na Raqs Tribal cos sie dowiem fajnego :D:D:D
Pod cień używam zwykłego podkładu nawilżającego (tego samego co do twarzy). Na to odrobina pudru i dopiero cień, który wówczas dobrze się trzyma i nie "wałkuje". Spróbuję jednak polecanego przez Nadirę cienia. Ona naprawdę zna się na upiekszaniu. Sama widziałam efekty więc warto skorzystać z jej cennych rad:):):)


- jakich podkladow uzywacie? ja nie moge sie w sumie na zaden zdecydowac bo nie robia mi z twarzatego co obiecuja reklamy - a moze to tylko fatamorgana ze twarz bedzie wygladac swierzo i tak dalej a jednoczesnie nieskazitelnie i tak dalej? a tak naprawde to wyglada jak nie powiem co bo sie nie bede wyrazac ;)
Chyba trzeba próbować po prostu. Używałam wielu podkładów, w tym tych drogich, renomowanych firm i efektem była najczęsciej maska jakbym szpachelką go nakładała a naprawde staram się nie przesadzać z ilością.
Lubię lekkie podkłady nawilżające. Ostatnio używam Meybelline "New Pure Make-up". Był reklamowany przez nastolatki i choć ja ten okres w życiu mam już dawno za sobą moja skóra lubi właśnie tę lekkość bo nie jest on podkładem kryjącym a wiec nie tworzy skorupy na twarzy;)

Vasanta
18-03-2008, 10:49
[...]Razem wydajesz ok. 12 zł i masz 1/2 litra zmywacza o pięknym zapachu, który nigdy nie uczula i działa jednocześnie jak najlepszy kosmetyk nawilżająco-natłuszczający.

Niestety, pod warunkiem, że nie masz uczulenia na wodę różaną.
Bo ja mam.

Osobiście robię demakijaż albo pianką L'oreal uszczęśliwiającą skórę (nakładam na całą twarz, zmywa makijaż i oczyszcza), albo mleczkiem z tonikiem 2 w 1 z serii rumiankowej Yves Rocher. Ogólnie tę drugą firmę bardzo polecam, nigdy mnie jeszcze nic nie uczuliło. A zmywacze - najskuteczniejsze są dwufazowe.

Antares
18-03-2008, 11:15
...no i pod drugim warunkiem, że się nie ma przetłuszczającej się cery :rolleyes:

Anielskaharmonia
18-03-2008, 11:17
Niestety, pod warunkiem, że nie masz uczulenia na wodę różaną.
Bo ja mam.

No właśnie tak to jest z uczuleniami, że to co jednej osobie służy inną uczula. Dlatego każda z nas jest dla siebie swego rodzaju królikiem doświadczalnym.
Kiedyś poleciłam bliskiej memu sercu koleżance Linomag jako środek naturalny i nieszkodliwy. Moja bliska znjoma, kosmetyczka z ogromnym doświadczeniem zawodowym i stażem nigdy nie spotkała nikogo kogo Linomag uczula i wręcz zalecała jego stosowanie w przypadku problemów z tego typu alergicznymi zmianami. Mnie pomagał i pomaga jak dotąd. Koleżanka pognała do apteki, dokonała zakupu, wysmarowała powieki i na nastepny dzień musiała wziąć urlop bo tak jej spuchły, że nie mogła ich otworzyć :confused:. Tego niestety nie daje się przewidzieć:mad:.

Vasanta
18-03-2008, 15:40
Ja mam podobnie z aloesem. Dodają go do masy rzeczy, które są przeznaczone dla alergików - bo nie podrażnia, bo działanie kojące itd. Ja mam alergię.

Firyal
18-03-2008, 16:57
Ja także polecam płyn z Yves Rochera,ten taki niebiesko-biały :) najlepsza rzecz do demakijażu po występach,o.:)

Ja ostatnio przeszłam do makijażowej ascezy - podkład i korektor,tyle. nie chce mi się po prostu,poza tym,nie mam dla kogo się starać bo i tak nawet w swoich oczach wyglądam beznadziejnie...

Quesse
18-03-2008, 17:27
To Ty masz zielone źrenice ??? Muszę się przyjrzeć przy kolejnym spotkaniu (a to już niedługo;)). Sądziłam, że my ludzie mamy zawsze czarne...no cóż Agatko wiedziałam, że jesteś nie z tej Ziemi a ta zielona źrenica tylko to potwierdza:D:D:D


<głuptas> Oczywiście, mam zielone tęczówki, a nie źrenice :redface:


Ja także polecam płyn z Yves Rochera,ten taki niebiesko-biały :) najlepsza rzecz do demakijażu po występach,o.:)

Ja ostatnio przeszłam do makijażowej ascezy - podkład i korektor,tyle. nie chce mi się po prostu,poza tym,nie mam dla kogo się starać bo i tak nawet w swoich oczach wyglądam beznadziejnie...

Oj, co ty opowiadasz! Starać się trzeba dla siebie. Powtarzaj sobie regularnie: "jestem piękna, jestem śliczna, jestem wspaniała" i strój się i maluj dla siebie - a zaraz inni zaczną podzielać tę opinię!
Albo pytać, czemu mówisz do siebie...
W każdym razie - spróbuj, to wypróbowana metoda:D

A płyn ten sam, o którym mówiłam. Świetny!

Isar
18-03-2008, 17:42
Jesli chodzi o cienie do oczu, to polecam cienie Vipery "eye". Świetnie opalizują, dosyc długo trzymają się na powiece, mają fantastyczną paletę kolorów, i przystepną cenę. A grafitowy z tej serii jest po prostu BOSKI. Jesli chodzi o troche droższe, to firmy LUMENE (tylko takie pojedyncze). Również świetnie opalizują, i nie obsypuja się z powieki. Sprawdziłam na sobie.:)

*Sylwia*
18-03-2008, 19:22
A oto fajny makijaż Zoe, oczywiście w stylu Tribal :D

http://img228.imageshack.us/img228/8041/zoeem7.jpg

Eskarino
18-03-2008, 20:35
Hej Dziewczyny Drogie!
Powiedzcie prosze jak to jest z tym kholem- jest bezpieczny czy nie? warto sobie zawracac glowe np aukcjami na allegro na ktorych jest napisane ze to preparat bez olowiu prosto z egiptu czy innej dalekiej orientalnej murzynii? Jakie byscie polecaly? Zastanawialam sie nad sprawieniem sobie takowego ale slysze duzo sprzecznych opinii i nie wiem co robic :unsure:

Quesse
18-03-2008, 21:19
Od Nadiry słyszałam, że nawet naturalny kohl z krajów arabskich zawiera ołów, więc lepiej go sobie do oka nie pakować. I ja ufam opiniom Nadiry:) Do szczęścia wystarczy mi kredka - można nią wykonać równie fajny, orientalny makijaż.

Isar
18-03-2008, 22:29
Z tego co wyczytałam, tak by wynikało,że kohl ( nawet naturalny, z Egiptu czy nie) zawiera jakiś procent ołowiu...Szczerze powiem, że ta informacja mnie zniechęciła do uzywania tego specyfiku.

Chociaż z drugiej strony, bardzo kuszące jest, aby go użyć. Według info:


"Kohl jest to drobniutko zmielony proszek ,który pozwala osiągnąć orientalny i zmysłowy wygląd oczu. Proszek ten zamyka naczynka krwionośne w oku co powoduje, że białka robią się niewiarygodnie białe. Kohl wspaniale uwydatnia kolor tęczówki.


Oprócz roli kosmetycznej, kohl spełnia rolę zdrowotną. Egipskie matki nakładają kohl swoim dzieciom, by ustrzec je przed chorobami oka. Egipcjanie uważają kohl za bardzo dobry środek profilaktyczny i leczniczy. Stosuje się go aby zapobiec takim chorobom oczu, takim jak jaglica (trachoma, egipskie zapalenie oczu) czy stany zapalne spojówek. Niweluje szkodliwy wpływ słońca i piasku."

Mogę tylko powiedzieć, że wybór nalezy do Ciebie:D

Sparrow
18-03-2008, 22:39
Albo pytać, czemu mówisz do siebie...


hahaha!!!!!!! <pęka ze smiechu> Quesse :D:D:D mnie sie juz p ytaja :D:D:D ale nie mowie do siebie ze jestem piekna i tak dalej :D:D:D tylko czasem o prostu trzeba porozmawiac z kims inteligentnym, prawda? ;););)

Quesse
19-03-2008, 14:35
Sparrow: no jasne, też im tak zawsze odpowiadam:D

Silvee, Eskarino: o kohl było już na początku tego wątku trochę powiedziane. Myślę, że jak ktoś chce, to niech używa. Mnie już nie ciągnie, odkąd usłyszałam o tym ołowiu. Ale raz użyłam - i faktycznie, białka oczu robią się bardzo białe:)

Anielskaharmonia
19-03-2008, 14:52
Tak, o kohlu było i tu i tam i ówdzie :) A mnie raz Beatka vel Almas wykohlowała po tym jak płakałam i oczka przestały być takie czerwone i przestały piec...ale ja nie przepadam za ciemnymi kreskami pomiędzy rzęsami a gałką bo zmniejszają oko optycznie a moje raczej należy powiększać ;)
Dla kazdego co innego jest dobre i ładne i w tym tkwi uroda tego świata:)

Amani
21-03-2008, 20:44
Znalazłam ciekawostkę na temat makijażu :)
Bardzo by to ułatwiło makijaż na 5 minut przed występem :D

http://www.coloronpro.com/




http://dl.ziza.ru/other/032008/21/other/babi_oblenilis/01_babi_oblenilis.jpg



http://dl.ziza.ru/other/032008/21/other/babi_oblenilis/02_babi_oblenilis.jpg



http://dl.ziza.ru/other/032008/21/other/babi_oblenilis/03_babi_oblenilis.jpg

Safira
21-03-2008, 21:42
Wow, jakie to świetne!Czy w Polsce idzie to dostać?

Ellyah
21-03-2008, 23:38
Wtrace jeszcze swoje 3 grosze co do cieni , ktore sie 'walkuje' ;) w zeszlym roku bylam na takim niby-kursie u dziewczyny, ktora jexdzi na warsztaty do Dubaju z makijazu arabskiego, i oprocz paru uzytecznych wskazowek dot. stricte arabskiego , dowiedzialam sie tez, ze wlasnie temu skruszaniu sie zapobiega robienie makijazu takimi fazami , ze najpierw kladzie sie krem - najlepiej na oczy sciagajacy-napinajacy, na reszte twarzy matujacy , nastepnie korektor - wiadomo, na niedoskonalosci inny, ew. w sztyfcie, a na oczy - sa trzy startegiczne punkty - na powiece, pod i przy nosie,nieopodal wewn. kacika - specjalny korektor w plynie, polecam Maybelline :) pozniej jak juz to zalatwimy, to czas na podklad - okreslony kierunek :rolleyes: acha, i pokrywamy cala buzie, lacznie z powiekami! Nastepnie na to wszytsko jeszcze raz korektor, jesli widac jeszcze jakies wypryski czy cos ( ja mam wiecznie problem, wiec musze zawsze prawie powtarzac ten proces :p) i uwaga, uwaga - po odczekaniu az zaschnie - puder transparentny. Znow chwilka, i czas na cienie :)oczywiscie zaczynamy od tego glownego - i najlpeiej zostawic troszke miejsca od gornej linii rzes, zeby pozniej narysowac tam cienka kreske, ktora optycznie zagesci rzesy ;) warto o tym pamietac. Potem nakladamy juz normlanie cienie, w zaleznosci od kolorow i ich liczby. Warto rozswietlic jakims jasnym wewn kacik oka , daje b. fajny efekt, i biala kredka podkreslic linie brwi (podobnie jak same brwi zreszta - tylko albo kredka, albo cieniem/kholem :)) Potem albo miekka kredka na gorna powieke+eyeliner jak jest wyrazniejsza krecha, i twardsza na te narazone na wszelkie bodzce ,ze tak powiem, miejsca. Jesli makijaz ma byc super trwaly, warto przypudrowac wczesniej ceinie jeszcze raz pudrem i znowuz nalozyc ;) ale zazwyczaj ten proces, co opisalam, mi starcza na ponad 4-5 h intensywnego tanca na imprezie , kiedy zazwyczaj pot scieka mi struzkami. A potem w domu odkrywam, ze w sumie to nic mi sie nie rozmazalo - rewelacja! Acha, rzesy oczywiscie ida na koncu, zawsze z zalotka przed i ew. po pomalowaniu. Ja lubie ,jesli robie mocniejszy makijaz, parokrotnie meczyc rzesy malowaniem, ale na codzien starcza jedno - dwa pociagniecia.
Uf, w sumie wyszlo mi i o arabskim, i takim na codzien - no generalnie w skrocie, ja na codzien - do szkoly - biore opcje 1 - krem, korektory, podklad, puder, cienie , tusz. Zajmuje mi to mniej -wiecej 15-20 min, a taki porzadniejszy, arabski, to do godziny, poltorej. Jak juz zarobie troche postow, cyz punktow (nie pamietam o dczego to zalezy :p) to wstawie to galerii moje wypociny, mimo,ze nie umywaja sie do tych dziel innych forumowiczek :embarrest:

Faiza
22-03-2008, 00:26
pamietajcie ze nie kazdej taki ciemny mocny czyli arabski makijaz pasuje. ja raz sobie pozwolilam taki zorbic. szalenie mi sie to podoba ale niestety moj typ urody mi na to nie pozwala bo dziwnie wygladam czyli jednym slowem brzydko :( a bardzo bym chciala w arabskim makijazu chodzic na codzien. z calego jednak makijazu na pewno wszystkim pasuja czerne kreski wokol oczu :) teraz juz tylko zostaje kwestia doboru koloru cieni i nawet przy jasnych cianiach i tak to w miare wyglada jak arabski makijaz. ja dodaje jeszcze sztuczne rzesy z diamencikami na powiece i wyglada to super :) polecam :) ;)

Yasirah Mahibah
22-03-2008, 17:24
z calego jednak makijazu na pewno wszystkim pasuja czerne kreski wokol oczu :)

Właśnie, że nie. Jeśli ktoś ma małe oczy, to nie polecam. Czarna kreska optycznie pomniejsza oko, co daje przeciwny efek!

Faiza
22-03-2008, 18:01
to zalezy jak sie namaluje kreske. nie wazne jest jakie ma sie oko tzn male czy duze. jesli kreske sie umieniejetnie narysuje i w odpowiednich miejscach to pasuje kazdemu. wiem to bo sama mam male oczy :) i jest to prawda ze kreski kazdemu pasuja :) bo jestem wizazystka i od lat robie makijaze :)

Basinah
22-03-2008, 19:22
farida2: A mogłabyś podpowiedzieć jak osoby o małych lub (jak w moim przypadku) głęboko osadzonych oczach mogą umalować się na arabsko i zrobić kreskę??? Też zawsze myślałam, że kreska mi tylko szkodzi, więc jej nie robiłam.

Yasirah Mahibah
23-03-2008, 12:22
W takim razie farido2 w jaki sposób zrobić czarne kreski na małych oczach, żeby efekt był zamierzony??

Faiza
24-03-2008, 23:52
witam
nie wiem czy uda mi sie to slowami wytlumaczyc :/ kwestia jest takze w grubosci linii. najlepiej to pokazac i chetnie bym wam to pokazala :) bo lubie sie dzielic wszystkim co jest zwiazane z tancem arabskim. nalezy tez pamietac ze kazda tancerka jest indywidualna i kazdej tancerce doradzilabym indywidualnie po obejrzeniu jej oczu bo ja tez na swoich oczach troche poeksperymentowalam za nim uzyskalam efekt taki jak chcialam.

Ellyah
25-03-2008, 15:51
Martinka, może wstaw zdjęcia oczu i pokombinujemy? :D

Aischa1988
25-03-2008, 17:35
Mi się wydaje , ze na małych oczach nie powinno się robić kreski wewnątrz , tylko bardziej na zewnątrz....bo z tego co zauważyłam to kreska wewnątrz daje efekt małego oka, a zewnętrzna je powiększa - a jesli jest gruba, to naprawdę efekt jest bajerny...

Jeśli chodzi o mnie to jest jeden efekt uboczny czarnych kresek (ja sobie akurat robię w okół oczu)...To po prostu wciąga, i później wydaje Ci się, że bez kresek się na ulicy nie pokażesz...ja tak mam akurat (nie wiem czy inne osoby też to zaobserowały u siebie)..bo bez kresek wydaje mi się , że mi oczu nie widać, bo się zalewają z twarzą przez to , ze są jasne.

Ja lubie jeszcze jedną rzecz...ciemny cień..mocna, bardzo gruba kreska u góry (eyliner) a na dolnej powiece bardzo ciemny cień brązowy np.

Ellyah
25-03-2008, 17:59
Ja mam tak,że normalnie mam ciemną oprawę oczu, ale faktycznie, bez kholu czuję się "łyso" ,ale po prostu lubię mieć pomalowane oczy - są bardziej wyraziste i no... ładniejsze ;) Inna sprawa,że naprawdę dziwnie czuję się bez jakiegokolwiek cienia i tuszu do rzęs

Isar
25-03-2008, 18:12
Właśnie, że nie. Jeśli ktoś ma małe oczy, to nie polecam. Czarna kreska optycznie pomniejsza oko, co daje przeciwny efek!

na dolnej powiece robię kreskę od zewnątrz, a nie wewnątrz powieki. Poza tym nie używam kredek czarnych, a mocno grafitowe.

scarabee
25-03-2008, 18:32
To po prostu wciąga, i później wydaje Ci się, że bez kresek się na ulicy nie pokażesz...
O, mam to samo! ;) Mam oczy raczej średnie, jednak z kreskami od wewnątrz wydają się trochę za bardzo 'u góry' w stusunku do reszty twarzy ;) Może to moje przewrażliwienie na punkcie proporcji, ale mi to przeszkadza. Za to z kreską od zewnątrz (moc - w zależności od okazji) wyglądają na bardzo wyraziste i duże. A bez umalowanych oczu pokazuję się baaardzo rzadko - z natury mam bardzo jasna oprawę oczu, tak że rzęsy i brwi są prawie niewidoczne :embarrest: Przy ciemnych włosach i jasnej karnacji wygląda to naprawde niezbyt ciekawie... A że spojrzenie to dla mnie jeden z najważniejszych środków wyrazu...

Co do szczegółów technicznych: kredka czyni cuda, ale pod jednym warunkiem - musi być naprawdę miękka. Yves Rocher Luminelle to najlepsza, jaką do tej pory (i w przystępnej cienie!) znalazłam. Poza tym - wytuszowane rzęsy i kredka do brwi ;)

Beta
25-03-2008, 19:22
Znalazłam ciekawostkę na temat makijażu :)
Bardzo by to ułatwiło makijaż na 5 minut przed występem :D

http://www.coloronpro.com/


Coś niesamowitego, nie miałam pojęcia że coś takiego istnieje.
Ja mam inny problem. Jestem śpiochem i dosypiam do ostatniej chwili przed wyjściem. Takie płatki do odciskania zamiast malowania dały by mi jeszcze z pięć minut snu więcej. Ja je chcę :D !!!

Aischa1988
25-03-2008, 20:30
O właśnie...zapomniałam dodać, ze tak naprawdę to mam średni blond, a przefarbowałam się na czarno, żeby się bardziej uegzotycznić :-D...więc bez makijażu wyglądam po prostu....dziwnie! Bo to wygląda jakby były same włosy i plama jasna czyli twarz:-D

Sakina
25-03-2008, 21:26
Witam wszystkich, ostatnio na allegro znalazłam KOHL. Czy któraś z Was używała czegoś takiego? Jak to się stosuje i czy jest to w pełni bezpieczne dla oka? I czy oprócz wersji proszkowej - którą nie wiem zupełnie jak możnaby stosowac, jest jakaś inna? Podzielcie się swoimi doświadczniami.



Edit by admin:
Przeniosłem z Belly dance Cafe

Quesse
25-03-2008, 21:43
O kohlu już było sporo mówione w temacie Arabskie oczy - makijaż (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=204).


EDIT: skoro temat został tu podklejony, to ja pozwolę sobie wybiórczo wkleić wypowiedzi o kohlu:


hmm co do kohlu to dosc sporo czytalam bo jak tylko dowiedziałam sie jakie są jego własciwosci to stwierdziłam ze musze miec..
mam chroniczne zapalenie spojowek ale to dosłownie co chwile.. i jkaby sie wydawało kohl byłby dla mnie rozwiązaniem ale jak sie okazuje nie ma tak łatwo.. to co słuzy arabom niekoniecznie musi nam dlatego dzieczyny przemyslcie kupowanie kohlu sprowadzanego z krajów wszodu bo zawiera on ołow.. preparat nakłada sie na oko wiec jego wnikanie jest ogromne poprzez błone która tam sie znajduje i moze powodowac powazne komplikacje.. rozmawiałm o tym z okulistka i polecała mi jesli juz chce takie cudo co kosztuje 150 zł i jest naturalne oczywiscie troszke słabsze ale przebadane i dopuszczone na rynek



Co do kohlu, to słyszałam, że właśnie naturalny kohl zawiera ołów. I nie jest specjalnie zdrowy;)


Od Nadiry słyszałam, że nawet naturalny kohl z krajów arabskich zawiera ołów, więc lepiej go sobie do oka nie pakować. I ja ufam opiniom Nadiry:) Do szczęścia wystarczy mi kredka - można nią wykonać równie fajny, orientalny makijaż.

To żeby się nie powtarzać;)

Faiza
25-03-2008, 21:52
ja tez tak mam ze bez kresek to wlasciwie juz z domu nie wychodze :) i prawda jest to ze przy malych oczas kreski robi sie zewnatrz oka a nie w srodku ale mozna to polaczyc :) ale tu wlasnie zalezy od grubosci kreski. jesli ktoras sie wybiera do mnie na warsztaty z Sadie to chetnie pokaze :)

Sakina
25-03-2008, 22:03
O, dzięki dzięki za streszcienie. Jeszcze się nie łapię do końca na tym forum - dopiero drugi dzień.
Co do kohlu to rzeczywiście ołów przeraża, ale znalazłam na allegro taki co jest ponoć bezołowiowy (wystawiony przez polecaną przez Was claudine21). Czy nim się robi coś w rodzaju kresek czy służy tylko do tego żeby białko było białe:D. Jakos nie wiem jak tym proszkiem możnaby sie malować.



Jak to nie proste? Soczewki koloryzujące - kwadrans zakładania, efekt natychmiastowy!
Ja dziś dziobię brwi, górnej linii nie muszę, ale dolną (optycznie mi oczy zmniejsza), no i pomiędzy (bo będę miała jedną brew jak mój Mężczyzna).


Vasanta, po kwadransie to chyba pół pokoju mogłabyś już mieć na oczach!

scarabee
25-03-2008, 22:48
Bo to wygląda jakby były same włosy i plama jasna czyli twarz:-D
O tym właśnie pisałam ;) tylko ja tak mam bez farbowania włosów

Lulua
25-03-2008, 23:35
Ja też kreski muszę sobie zrobić bo inaczej czuję się "naga" i nie mogę tak wyjść :)
tutaj np mój makijaż do babci na święta, delikatnie ale kreseczka jest:
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/732

Niestety nie potrafię ujarzmić swojej brwi, dręczyła mnie ta kępka okrutnie bo tam gdzie się brew zaczyna czyli "od nosa" jakby to rośnie mi właśnie w drugą stronę zamiast się ładnie kłaść jak reszta, ale jak ją wydepilowałam to czułam się nieswojo...więc została mi i nazwałam ją CZORCIM KłACZKIEM :D

A tutaj ja cała, jak widać oczy jasne, twarz jasna (tu już umalowana) i tylko włosy ciemne...
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/733
Taki typ urody ma swoje minusy- ciężko mi dobrać kolory cieni i ciężko mi je nałożyć tak żeby oko było większe (bo mam raczej głęboko osadzone), no ale też i plusy - mam nadspodziewane powodzenie wśród obsługi w azjatyckich knajpach :D

scarabee
26-03-2008, 00:27
no ale też i plusy - mam nadspodziewane powodzenie wśród obsługi w azjatyckich knajpach :D
O tak, mam to samo, z moją białą skórą :D

Quesse
26-03-2008, 12:40
O, dzięki dzięki za streszcienie. Jeszcze się nie łapię do końca na tym forum - dopiero drugi dzień.
Co do kohlu to rzeczywiście ołów przeraża, ale znalazłam na allegro taki co jest ponoć bezołowiowy (wystawiony przez polecaną przez Was claudine21). Czy nim się robi coś w rodzaju kresek czy służy tylko do tego żeby białko było białe:D. Jakos nie wiem jak tym proszkiem możnaby sie malować.



Robisz tym kreski i białko jest białe;) Właśnie proszkiem wygodnie jest się malować: zanurzasz w nim taki specjalny patyczek i wsuwasz między powieki przymkniętego oka. Przesuwasz go między powiekami tak, by namalować jednocześnie kreskę na górnej i dolnej powiece. Możesz oprócz tego domalować tym patyczkiem zwykłą kreskę nad linią rzęs - trochę dłuższą, grubszą, tak jak kredką. Proste, ten proszek świetnie się trzyma, ładny efekt - ale i tak ten ołów mnie zniechęcił.
A jak jest z tym bezołowiowym, to nie wiem. Może rzeczywiście jest bezołowiowy...

Admin
26-03-2008, 18:14
zanurzasz w nim taki specjalny patyczek i wsuwasz między powieki przymkniętego oka. Przesuwasz go między powiekami tak, by namalować jednocześnie kreskę na górnej i dolnej powiece.

Brrr... sam opis spowodował, że mam załzawione oczy jak to sobie wyobraziłem.:eek:
Jak dobrze być facetem :D:D

Ellyah
26-03-2008, 20:46
Ale facetom - tj już dzieciom ;) też się oczka kholem maluję. Ja tam nie do końca w ten ołów wierzę... Jasmin mówiła, że ona i jej brat zaraz po urodzeniu mieli właśnie dezynfekowane - tak powiedziała - oczy kholem. Ja go nakładam b. często i albo takim fajnym pędzelkiem, albo po prostu... palcem :embarrest: Zależy ile mam czasu i czy mi się chce :redface: A soczewki noszę od lat 5-ciu, nie uniemożliwia to to w żaden sposób używania kholu, ani całkiem często robionia mocnego makijażu. A zakładanie tudzież zdjęcie soczewki zajmuje mi 10 sek ;) lulua , ależ masz śmiechawą, oryginalną urodę ! Strasznie mi się podoba , taka kontrastowa, bardzo ciekawa buzia (mam nadzieję,że nie masz mi za złe) .Ciekawa jestem, jakbyś wyglądała w takim srebrzystym makijażu z kreską jakby rozdwajającą się i z diamencikiem ,tam, w kierunku skroni :D . Ja co jakiś czas reguluję brwi ,ale nie mam za dużo do roboty, jakoś nie przekonują mnie takie cieniutkie , wyskubane łuczki... ponoć postarzają :rolleyes: zatem pozwalam moim rosnąć, jak im się podoba.

Anielskaharmonia
28-03-2008, 10:42
Brrr... sam opis spowodował, że mam załzawione oczy jak to sobie wyobraziłem.:eek:
Jak dobrze być facetem :D:D

A ten makijaż w Twym awatarze i na zdjątku wewnątrz profilu :D:p ? Chę ?
Z dłubaniem patyczkiem w oku jest jak z zakładaniem soczewek. Jednych to przeraża a innych pozostawia w błogiej obojętności ;):):D:p Ja należę do tego drugiego gatunku choć pani okulistka na wyartykułowaną przeze mnie prośbę o soczewki wrzasnęła: z takimi długimi pazurami i makijażem ? To wykluczone ! A ja wiem swoje bowiem moja kuzynka z dwa razy dłuższym uszponieniem i wielokrotnie intensywniejszym malunkiem oka w tempie expresowym zakłada sobie i zdejmuje soczewki....ale może to taka rodzinna przypadłość uwarunkowana genetycznie, że nie boimy sie dotykać ócz swych błękitów ;)

Ellyah
29-03-2008, 14:33
Anielska, ja mam tak samo :D nie widzę absolutnie nic odrażającego ,tudzież 'strasznego' w soczewkach, a wiele osób z zainteresowaniem ,czasami też wstrętem, przyglądało się, jak je zdejmuję/ zakładam. No i pani okulistka też się przeraża, jak widzi makijaż czasem :rolleyes:

Anielskaharmonia
29-03-2008, 19:31
Anielska, ja mam tak samo :D nie widzę absolutnie nic odrażającego ,tudzież 'strasznego' w soczewkach, a wiele osób z zainteresowaniem ,czasami też wstrętem, przyglądało się, jak je zdejmuję/ zakładam. No i pani okulistka też się przeraża, jak widzi makijaż czasem :rolleyes:

No toz ja własnie przez tę okulistkę nie noszę soczewek... i okularów też nie. Na moje pytanie: czy to dalekowzroczność ? Odparła: nie, to starczość :(:p:mad: Co zrobić ? Udaję, że dobrze widzę. Maluję się jak mi przyjdzie ochota choć onegdaj nie wyszłam na ulicę bez make-upu. Z wiekiem zaakceptowałam siebie na tyle iz uwierzyłam w naturalne piękno płynące z wnętrza. Ale makijaż sceniczny to zupełnie inna sprawa. On jest obowiązkowy :D

Isar
29-03-2008, 21:19
Z kreskami na oczach jak z soczewkami, kwestia wprawy:p Z czasem i jedno i drugie idzie świetnie, nawet podczas jazdy telepiącym się na wszystkie strony pociągiem osobowym:D

Ellyah
29-03-2008, 23:56
Anielskaharmonia, " starczej " wady nie mam ,ale z -4,5 chodziłam po ulicy,do szkoły, wszędzie - bez niczego ;) do wszystkiego da się przyzwyczaić. Tylko kiedy już nie byłam w stanie rozpoznawać ludzi nawet po kroku, bo zaczęły mi się zlewać ubrania, to zaczęłam soczewki nosić (6 kl. podstawówki) ,bo nienawidzę siebie w okularach ; jestem zresztą przewrażliwiona na tym punkcie. Pomijając fakt,że są wybitnie niewygodne.

Inayat
30-03-2008, 12:07
Tylko kiedy już nie byłam w stanie rozpoznawać ludzi nawet po kroku, bo zaczęły mi się zlewać ubrania, to zaczęłam soczewki nosić (6 kl. podstawówki) ,bo nienawidzę siebie w okularach ; jestem zresztą przewrażliwiona na tym punkcie. Pomijając fakt,że są wybitnie niewygodne.

Oj, Kochana, nawet nie wiesz, jakie masz szczęście, że MOżESZ nosić soczewki. Ja już chyba wszystkich próbowałam i żadne mi nie pasują. Wieczna suchość oka, na którą specjalne kropelki do soczewek nie pomagają, wieczne uczucie jakby mi wiatr w oczy dmuchał i uważam to za moją osobistą tragedię. Noszę okulary od 4 klasy podstawówki i mimo, że moje obecne oprawki są po prostu świetne - szczerze ich nienawidzę. Czekam tylko aż wada się ustabilizuje (a mam 22 lata i nadal postępuje:eek:) i lasssssserek.

Dlatego nie rozstaję się z eye-linerem czy kolorowymi konturówkami do oka. I mam ochotę na kohl od czasu do czasu, tylko czy nie wydrapię sobie patyczkiem dziury w oku przy zamkniętych powiekach? :D:D:D

Isar
30-03-2008, 12:45
Inayat: jak nie patyczkiem , to placem spróbuj sobie nałożyć. Niektóre dziewczyny pisały, że tak tez można:) Przecież jako "krety" (do których ja się zaliczam zmoim super sokolim wzrokiem -4, -5:D) i tak robimy wiele rzeczy instyktownie i na wyczucie. Chyba trzeba po prostu sróbowac jesli ma sie ochotę.

Ellyah
30-03-2008, 16:09
Trzeba próbować i to dużo, by dojść do perfekcji (czy wprawy):) Inayat, nie wiem czy mnie Admin nie pogoni za 'reklamę' ,ale w zeszłym roku byłam na takich warsztatach. Generalnie metoda nosi nazwę energokorekcji, jest to dosyć skomplikowana sprawa... hm, tak ogólnie polega na systematycznych wykonywaniu pewnych ćwiczeń przy zwykłych czynnościach, jak np wizyta w toalecie ;) naprawdę POMAGA. Ale wymaga systematyczności i ograniczenia pewnych przyzwyczajeń. Plus odpowiednia dieta... ale niesamowite uczucie, jak wychodzisz na ulicę i poznajesz koleżankę z gimnazjum BEZ okularów (przy wadzie taką jaką ja mam- nie będę się na forum chwalić :rolleyes:) dodatkowo naprawdę relaksuje. Ja w ciągu 3 dni zdecydowanie ostrzej widziałam. Niestety, jako ,że wtdy przy kompie spędzałam duuużo czasu, nie mówiąc o szyciu po ciemku itd, co zniwelowało wyniki... ale mam zamiar w tym roku także się wybrać. Uważam, że naprawdę warto. Leczone są również choroby oczu, jak właśnie 'suche oko '(o ile pamiętam pomaga docelowo częste mruganie, ziewanie :p, naświetlanie - ale mam gdzieś materiały i adres do tego faceta, jeśli chcesz mogę podać e-mail to osobiście się dowiesz :)) Inayat, ja też myślę o operacji. Bo wada mi rośnie teraz hm, jakoś 0,5-1 drioprii na rok i to troszkę uciążliwe.

Vasanta
30-03-2008, 22:05
Elh, masz śliczny avatar :)

Widzę, że ja z moim -1,5 nie mam na co narzekać... :p Zabieram się na razie za zmianę okulisty (może ktoś zna jakiegoś godnego polecenia w Krakowie?), bo dotychczasowa pani doktor ciągle twierdzi, że mam nosić okulary tylko przy komputerze/TV/czytaniu, żeby nie przyzwyczajać wzroku... Podczas gdy ja nie widzę numerów tramwajów czy autobusów, nie poznaję ludzi na ulicy z odległości więcej niż 2 metrów i nie umiem sobie nawet sama brwi poprawić pęsetą bez okularów! Z makijażem też mam kłopoty. Może mam więcej niż te -1,5...

Bioenergokorekcja to ta metoda Artura Smutki? Słyszałam entuzjastyczne opinie ze strony dwóch moich koleżanek (jedna ze studiów, druga z liceum), ale też znam osoby, którym to całkiem nie pomogło. Jak większość medycyny niekonwencjonalnej, zapewne działa na tych, którzy wierzą w efekt :)

Inayat
31-03-2008, 20:48
Elh, masz śliczny avatar :)

Widzę, że ja z moim -1,5 nie mam na co narzekać... :p Zabieram się na razie za zmianę okulisty (może ktoś zna jakiegoś godnego polecenia w Krakowie?), bo dotychczasowa pani doktor ciągle twierdzi, że mam nosić okulary tylko przy komputerze/TV/czytaniu, żeby nie przyzwyczajać wzroku... Podczas gdy ja nie widzę numerów tramwajów czy autobusów, nie poznaję ludzi na ulicy z odległości więcej niż 2 metrów i nie umiem sobie nawet sama brwi poprawić pęsetą bez okularów! Z makijażem też mam kłopoty. Może mam więcej niż te -1,5...

To rzeczywiście znak, by zmienić okulistę, bo pamiętam jak dawno temu (kiedy jeszcze żył dinozaury :D), kiedy miałam tej wielkosci wadę, czułam się bardzo niekomfortowo, a nienoszenie okularów tylko pogarszało sprawę. Niedawno byłam u okulistki i mi powiedziała, że przez takie cos można się nabawić zapalenia spojówek i innych infekcji oczu...

A ta terapia.... Jeśli pomaga, to pewnie troszkę. A u mnie nawet różnica 1 czy 2 mniej tego, co mam, i tak mnie nie urządza. Tylko to leczenie suchości oka...

Ellyah
31-03-2008, 21:38
vasanta, dziękuję :embarrest:
Oj, naprawdę , to bardzo różnie bywa. Niektórzy mają problem z funkcjonowaniem bez okularów nawet przy -0,5 D (moja koleżanka z gimnazjum! Szok) inni zaś, tak jak ja, wyprawiali się normalnie do szkoły. Dzisiaj to wspominam ze śmiechem, ale w gruncie rzeczy nie raz mogłabym przez nieuwagę sobie coś zrobić... w trzeciej kl. podst. biegnąc nie zauważyłam szyby w drzwiach balkonowych i... no, przeszłam na drugą stronę w sposób oryginalny :p miałam dużo szczęścia, nawet jedna blizna mi nie została, a wybiłam całą szybę. Ale tak na codzień - od kiedy zaczęłam widzieć lepiej, nosić soczewki, zauważyłam dużo ciekawych rzeczy, jakie wcześniej pozostawały niezauważone - kolory się troszkę zmieniły, nie mówiąc o kształtach i wyrazistości obrazów. Ludzie też już nie zlewali mi się , ich rysy nie były już takie schematyczne ( nagle odkryłam, że chłopak ,w którym tyle czasu się <kochałam> wcale nie jest taki śliczny :D) itd. Może wydawać się to dziwne i niezrozumiałe, ale dla mnie było jak odkrywanie nowego świata. ;)
Co do metody (tak, to chyba ten Smutko) faktycznie, napewno 90 % sukcesu zależy od nas samych,tego nie da się wykuć, nikt nas nie zmusi. Sami pracujemy na swoje zdrowie. Ćwiczenia są bardzo ściśle powiązane z naszym umysłem, wyobraźnią, działają na zmysły itd. Ale mimo wszystko, uważam ,że naprawdę warto. Wraz ze mną uczęszczały też osoby, które praktycznie zupełnie wadę 'utraciły' po miesiącu ćwiczeń! I jeszcze raz wspomnę,że chodziliśmy bez okularów po ośrodku i okolicach (Puszcza Kampinowska zresztą) , a największa wada to było bodajże -9,5 D.

Vasanta
01-04-2008, 12:53
To rzeczywiście znak, by zmienić okulistę, bo pamiętam jak dawno temu (kiedy jeszcze żył dinozaury :D), kiedy miałam tej wielkosci wadę, czułam się bardzo niekomfortowo, a nienoszenie okularów tylko pogarszało sprawę.
Ja mam ciągle popękane naczyńka w białkach oczu... Takie drobne czerwone ślady, może to od tego? :eek:


I jeszcze raz wspomnę,że chodziliśmy bez okularów po ośrodku i okolicach (Puszcza Kampinowska zresztą) , a największa wada to było bodajże -9,5 D.
A ktoś widział łosie? ;):p

Ellyah
01-04-2008, 20:48
JA bym ich i tak nie zdołała ujrzeć :D ten kamuflaż, hmm... ale często dosyć można spotkać, niejednokrotnie konno uświadczyłam ;)

Farizah
07-08-2008, 18:52
a ja jestem w ogole slepa;) musze nosic okulary tylko przy czytaniu i przed komputerem:) chociaz jak jestem w sklepe to trudno mi przeczytac napisy produktów jak robia takie male bo te duze zauwazam:)

Firyal
07-08-2008, 21:07
Elh,rozwaliłaś mnie tym stwierdzeniem o chłopaku *leży i kwiczy z radości*
Ja jak założyłam pierwszy raz soczewki do szkoły to z tej radości na głos zaczęłam czytać wszystkie pobliskie reklamy przydrożne xD teraz mi to weszło w nawyk,jak nie mam soczewek to nie widzę prawie nic,kiedyś było wszystko zamazane...
Vasanto,ta okulistka wszystkim to samo mówi;)

Asmah
07-08-2008, 22:00
pani doktor ciągle twierdzi, że mam nosić okulary tylko przy komputerze/TV/czytaniu, żeby nie przyzwyczajać wzroku... Podczas gdy ja nie widzę numerów tramwajów czy autobusów, nie poznaję ludzi na ulicy z odległości więcej niż 2 metrów i nie umiem sobie nawet sama brwi poprawić pęsetą bez okularów! Z makijażem też mam kłopoty. Może mam więcej niż te -1,5...

zmień ją szybko bo widać, że ta pani nie wie co znaczy krótko a co dalekowzroczność!

jeśli nosisz minusy znaczy że jesteś krótkowidzem=widzisz to co blisko, gorzej to co daleko, po co więc masz nosić okulary do komputera czy do czytania skoro wtedy masz tekst bardzo blisko???!!!

Powinnaś nosić okulary wtedy kiedy wychodzisz z domu (chyba, że potrzebujesz koniecznie w domu) by widzieć to co Cię otacza (tracisz ok 30% bodźców bez okularów!!! w tym nr busów i tramwajów;) )

Sama jestem krótkowidzem i kiedyś mi pani okulistka wytłumaczyła jak i dlaczego nosić - a jak + :D
noszę soczewki-okulary to chyba najgorsza kara jak dla mnie:p

Farizah
07-08-2008, 22:53
no to widze ze nie tylko ja okularnica jestem:) chetnie bym zamienila na soczewki ale chlopak mi nie pozwala bo mowi ze mi w brylkach ladnie:D

Antares
08-08-2008, 08:47
jeśli nosisz minusy znaczy że jesteś krótkowidzem=widzisz to co blisko, gorzej to co daleko, po co więc masz nosić okulary do komputera czy do czytania skoro wtedy masz tekst bardzo blisko???!!!


Z tego co mi wiadomo (a też jestem krótkowzroczna) jak się nosi minusy to przy małej wadzie nie powinno się ich zakładać ciągle bo oko się rozleniwia a wada pogłębia. Generalnie okuliści przy minusach zawsze dają soczewki o niższej wartości niż wada właśnie z tego powodu. Nie powinno się oczywiście zakładać do czytania, a do komputera - zależy jak daleko się ma monitor ;)


no to widze ze nie tylko ja okularnica jestem:) chetnie bym zamienila na soczewki ale chlopak mi nie pozwala bo mowi ze mi w brylkach ladnie:D

Dobrze dobrane okulary to niemal jak biżuteria, wielu twarzom nadają charakteru :). Skoro Twój chłopak się upiera, że Ci w nich ładnie, pewnie coś w tym jest :)

Vasanta
08-08-2008, 09:23
zmień ją szybko bo widać, że ta pani nie wie co znaczy krótko a co dalekowzroczność!
jeśli nosisz minusy znaczy że jesteś krótkowidzem=widzisz to co blisko, gorzej to co daleko, po co więc masz nosić okulary do komputera czy do czytania skoro wtedy masz tekst bardzo blisko???!!!

Kłopot w tym, że ja nie widzę zarówno na daleko (ta nieszczęsna komunikacja miejska... moja koleżanka wsiadła kiedyś do tramwaju nr 18 zamiast nr 19, jak ją wywiozło w zupełnie inne miejsce, to dopiero olała zalecenia okulistki i zaczęła nosić okulary bez przerwy), jak i na blisko (czytanie i komputer, a monitor mam tuż przed nosem).


Dobrze dobrane okulary to niemal jak biżuteria, wielu twarzom nadają charakteru :)

Mojej niestety nie :| Niezależnie od tego, jakie okulary bym miała, wyglądam jak surowa nauczycielka.

Antares
08-08-2008, 09:36
Mojej niestety nie :| Niezależnie od tego, jakie okulary bym miała, wyglądam jak surowa nauczycielka.

A czy czasem nie jest tak, że jesteś surowa...oceniając siebie samą? ;):D

Ja sądziłam że wyglądam jak profesorka, dopóki nie spotkałam mężczyzny, który na widok mnie w okularach zawsze wpada w dziki zachwyt, a jak ich nie mam na nosie, to się wręcz o nie upomina :D (zresztą ja nie pozostaję mu wcale dłużna :p:D) hehe...

Farizah
08-08-2008, 10:13
haha moj tez mnie upomina :) no ale zalezy kto co lubi:) a jakie macie okulary?? bo ja mam takie bez oprawek..

Antares
08-08-2008, 11:08
haha moj tez mnie upomina :) no ale zalezy kto co lubi:) a jakie macie okulary?? bo ja mam takie bez oprawek..

No ja niedawno zmieniłam na takie, które mają oprawkę tylko w górnej części, zażyczyłam sobie lekkie przedłużenie szkieł u dołu bo te obecnie dostępne wąskie szkła w standardzie (w oprawkach o kształcie, który mi pasuje) są jak dla mnie zbyt wąskie i nie spełniają swojej funkcji - ciągłe oglądanie miejsca gdzie kończy się szkło nie należy do przyjemności :rolleyes:. Oczywiście obowiązkowo musi być porządna powłoka antyrefleksyjna :)

Firyal
08-08-2008, 11:22
Vasanto,więc dla Ciebie rozwiązanie to soczewki, bo widać zarówno na daleko jak i na blisko. Jak nie mam soczewek to nos w ekranie,bo nie odróżniam literek^^

Dziewczęta,a jak to jest,że mojej koleżance okulistka powiedziała,że ma zakładać soczewki PO zrobieniu makijażu,a nie przed. Dla mnie zabrzmiało to dziwacznie, wszak wtedy i wszystko się rozmaże i może pyłek z sypkiego cienia pod soczewkę wpaść...Jak wy to widzicie?

Farizah
08-08-2008, 11:23
a ja mam pytanie bo zawsze mam z tym problem. Jestem krotkowidzem i mam problem z makijazem. Nie chce zeby moje oczy wygladaly jak mucy po zalozeniu okularów czy strasznie sie pomniejszaly... (nie wiem dokladnie jak to jest) bo jak jestem bez okularów to umiem sie umalowac... ale nie wiem co sie stanie jak wtedy okulary zaloze... Macie moze jakies takie makijaze ktore nie wplywaja bardzo na wyglad oczu po zalozeniu szkiel? Bardzo by mi to pomoglo..

Vasanta
08-08-2008, 13:11
A jaką masz wadę? Bo przy małej efekty są naprawdę... małe :)
Ja noszę -0,5 i -1,5 i nie widzę większej różnicy w wyglądzie oczu. Przy większych wadach wygląda się jak mucha albo jak kret :) I doprawdy nie wiem, jak to zmienić makijażem - powiększyć optycznie oczy jest nietrudno, ale pomniejszyć?

Farizah
08-08-2008, 13:32
ja mam -0,5 na obu ale juz sie nie martwie skoro mowisz ze nie bedzie duzej roznicy

Awatif
05-10-2008, 17:12
Jeżeli masz taką wadę można to skoordynować za pomocą ćwiczeń
wpisz "ćwiczenia oczu" na wyszukiwarce :)

Miranda
05-10-2008, 18:43
Anielskaharmonia, " starczej " wady nie mam ,ale z -4,5 chodziłam po ulicy,do szkoły, wszędzie - bez niczego ;) do wszystkiego da się przyzwyczaić. Tylko kiedy już nie byłam w stanie rozpoznawać ludzi nawet po kroku, bo zaczęły mi się zlewać ubrania, to zaczęłam soczewki nosić (6 kl. podstawówki) ,bo nienawidzę siebie w okularach ; jestem zresztą przewrażliwiona na tym punkcie. Pomijając fakt,że są wybitnie niewygodne.
Oj, znam to doskonale... Też sobie chodziłam do liceum z -4 na każde oko, nic nie widziałam na tablicy z pierwszej ławki i nie poznawałam własnej matki na ulicy. Okularów odmawiałam, bo nie pasowały mi do mojego stylu i w ogóle czasem miałam ochotę ze sobą skończyć. Na szczęście wyjechałam na studia do pobliskiego dużego miasta a tam już o szkła kontaktowe nie trudno, więc wszystko się dobrze skończyło. Żyjemy sobie szczęśliwie, ja i moje szkiełka. Moje ostatnie dziwactwo to jedno oko niebieskie a drugie brązowe. :D

ola0104
21-10-2008, 21:53
Egyptian Eyes
http://www.youtube.com/watch?v=PGIG31TISTY

Emilia
03-11-2008, 02:25
Dziewczyny nie wiem czy w tym wątku już coś pisałyście o brwiach, ale zauważyłam jeden komentarz, ze koleżanka chce sobie zmieniać kształt brwi po obejrzeniu filmików. Owszem modelki mają piękne brwi, ale niestety nie wiele polek jest w stanie uzyskać typowo arabski kształt, czyli takie lekkie zdziwienie rysujące się na twarzy z cieniutkich, ciemnych brwi. Europejskie brwi zupełnie inaczej nam rosną niestety i przede wszystkim u arabek brwi zaczynają się wcześniej, często już od nasady nosa i idą gwałtownie w górę( ten wspaniały łuczek).
Miałam koleżankę, która na fali bd chciała sobie przerobić brwi i ze wspaniałych czarnych grubych brwi zostały jej wyskubane i zdecydowanie nie pasujące do reszty twarzy, przez co wyglądała tandetnie:/ Dlatego przestrzegam przed modelowaniem brwi "na arabkę" Jedyny trick jaki możemy zastosować to np. cieniami do brwi uzyskać nieco wyrazistszą linię, przedłużyć linię brwi itp.

Vasanta
03-11-2008, 10:11
Zwróciłaś uwagę na bardzo istotną sprawę, enia. Czasami zdarza się, że zbyt inwazyjne wyskubywanie brwi skutkuje tym, że włoski przestają w niektórych miejscach rosnąć - i wtedy "tandetny" wygląd zapewniony do końca życia. A choćby się skichać, to i tak z europejskiej buzi nie zrobi się arabskiej.

Ja ze swojej strony polecam hennę do brwi - dobra kosmetyczka jest w stanie w pół godziny nie tylko poprawić kształt brwi (ja mam jedną troszkę krzywą, bo buzia asymetryczna), ale też zmienić wyraz twarzy. Robiąc to "lekkie zdziwienie" :) Samodzielna zabawa henną jest dobra, jeśli ktoś ma doświadczenie w kwestii "jak długo trzymać, żeby nie przetrzymać". Poza tym przy hennie nie trzeba co dzień malować brwi (ja akurat bym musiała).

Amethis
03-11-2008, 10:12
Świetny tutorial Olu0104!
A czy któraś z Was wie gdzie dostanę taki błyszczyk? Poszukuję podobnego już jakiś czas i nie mogę znaleźć.
Jakiej firmy cieni do powiek używacie do tego typu makijażu? :)

scarabee
03-11-2008, 10:14
Całe szczęście brwi odrastają ;) Ja swego czasu sporo z nimi eksperymentowałam i kształt, jaki mam obecnie, jest od naturalnego dość daleki. Fakt, po drodze "zaliczyłam" kilka kaształtów kompletnie nietrafionych, ale to jeszcze nie tragedia ;)
A z cieniami (czy też specjalnymi konturówkami) do brwi to się zgadzam :)
A henna... cóż, gdyby trzymała się na mnie choć dorobinę dłużej niż 3 dni, byłoby świetnie...

Blancari
03-11-2008, 10:45
Ja mam akurat brwi ciemne, mocne, ciągnące się od nasady nosa (zrośnięte), aż poza zewnętrzny kącik oka. Regulacja oznacza w moim przypadku kasację około połowy, a i tak zostają w tym przypadku wyraziste, gęste i wcale nie cieniutkie.
Nie muszę ich więc malować, ale do regulacji ląduję u kosmetyczki - sama nie jestem w stanie sobie z tym poradzić. Pomijając fakt, że takie mocne brwi bolą przy skubaniu :(

Generalnie musiałam tylko znaleźć kosmetyczkę, która potrafiła nadać ładny kształt. Wcześniej zaliczyłam kilka, które usiłowały upodobnić moje brwi do takich bardzo cieniutkich. Teraz mam taką, która potrafi po prostu "ujarzmić naturę" i dostosować do mojego wyglądu.

I właśnie mi przypomniałyście, że już pora najwyższa znów ją odwiedzić :D

Vasanta
03-11-2008, 10:45
Amethis, chodzi ci o ten Maybelline Superstay? Kosmetyki tej firmy dostępne są w drogeriach :) A jeśli nie znajdziesz, to na pewno na Allegro.
Jeśli chodzi o cienie, ja jestem od pewnego czasu wierna Inglotowi. Tyle że takiego makijażu jak na podanym filmiku nie robię - bo co prawda modelka nie jest Arabką, ale ma ciemną karnację, ciemne oczy i włosy. Jako szatynka wyglądałabym śmiesznie z czymś takim - więc oczywiście przerabiam ten makijaż na swoje potrzeby :)

scarabee, z tą henną to chyba indywidualna sprawa - ja chodzę robić brwi raz na miesiąc i spokojnie wystarcza. Tak samo z odrastaniem, jednym odrasta, innym nie :)

Blancari: ja mam takie nieokreślone, ale się zrastają. Jeśli ich nie przyciemnię ani nie wyreguluję, zostaje taki dziwny dzień nad nosem i oczami - daleki od efektu Kajol, niestety :/

Intisar
03-11-2008, 11:10
scarabee, z tą henną to chyba indywidualna sprawa - ja chodzę robić brwi raz na miesiąc i spokojnie wystarcza. Tak samo z odrastaniem, jednym odrasta, innym nie :)

Vasantko, a do której kosmetyczki chodzisz? Zakładam, że w Krakowie.

Vasanta
03-11-2008, 11:18
Niestety, Intisar, na Śląsku, przy okazji wizyty w domu. Ceny przystępniejsze niż w Krakowie, a Rilla była pionierem w tym salonie, więc poszłam do wypróbowanego :)

Farizah
03-11-2008, 15:45
hmm ja skubałam brwi już od dawna a jak chciałam zapuścić 'na arabkę' to już nie odrosły takie jak kiedyś niestety:(

kaoruaki
03-11-2008, 15:51
Farizah, na arabkę? jakie to brwi?

Farizah
03-11-2008, 18:09
no takie jak mają na tych filmach o makijażu.... nie wiedziałam jak to nazwać:P

kaoruaki
03-11-2008, 18:35
a ha, myślałam ze jest jakiś konkretny charakterystyczny kształt:) ja natomiast kiedyś chciałam zrobić sie na albinoskę i przerzedziłam sobie brwi. Niestety przy moich poduszkowatych powiekach wyglądałam na niewyspaną, więc jak gdzieś wybrałam sie bez mocniejszego makijażu to mniej więcej każdy reagował podobnie: "oj jaka ty dziś nie wyspana":D

Farizah
03-11-2008, 19:05
wiem co masz na myśli Kaoruaki :) niestety ja miałam ten problem że raz za bardzo skróciłam brwi... i wyglądało to strasznie:( do dzisiaj jak chcę wyglądać "orientalnie" to musze lekko zarysowywać brwi kredką bo od czasu tamtego wyrwania to rosną jak chcą i się nie układają dlatego ciągle muszę skubać te kilka włosków:(

Amethis
04-11-2008, 10:19
Amethis, chodzi ci o ten Maybelline Superstay? Kosmetyki tej firmy dostępne są w drogeriach :) A jeśli nie znajdziesz, to na pewno na Allegro.
Jeśli chodzi o cienie, ja jestem od pewnego czasu wierna Inglotowi. Tyle że takiego makijażu jak na podanym filmiku nie robię - bo co prawda modelka nie jest Arabką, ale ma ciemną karnację, ciemne oczy i włosy. Jako szatynka wyglądałabym śmiesznie z czymś takim - więc oczywiście przerabiam ten makijaż na swoje potrzeby :)


Dziękuję Vasanto. Właśnie o ten błyszczyk mi chodziło. Ostatnimi czasy stosowałam kredkę do ust z Inglota i na nią bezbarwny błyszczyk. Efekt był, ale wszystko spływało mi na zęby i nie mogłam się uśmiechać bo krew było na nich widać :D

Moje doświadczenia z henną są traumatyczne. Raz poszłam sobie zrobić do dobrego salonu kosmetycznego i powiedziałam nigdy więcej. Odcień moich włosów to ciemny blond. Miałam mieć brązową hennę. Jakoś tak wyszło, że kosmetyczka pomyliła pojemniki i zrobiła mi czarne brwi :eek: Gdy spojrzałam w lustro nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. Wyglądałam okropnie. Te brwi nadały męskie rysy mojej twarzy :sad: Nie dało się ich rozjaśnić. A natarłam się kilka godzin różnymi środkami i skóra mnie bolała. Najgorsze było wychodzić w takim stanie na ulicę... Po miesiącu zeszła i mogłam odetchnąć z ulgą.

Quesse
05-11-2008, 18:16
Hennę robi mi mama i wychodzi świetnie. Pamiętajcie, że jak komuś nie pasuje brązowa (bo ma chłodny kolorystycznie typ urody) i czarna (bo ma za delikatne rysy i za jasne włosy) to może się dobrze sprawdzić grafitowa. Właściwie jest podobna do czarnej, ale delikatniejsza, subtelniejsza - nie, nie ma się od niej szarych brwi;)
Kiedyś, gdy nie byłam przyzwyczajona do skubania brwi, wolałam chodzić do kosmetyczki - robiła to sprawniej, szybciej i mniej boleśnie. Teraz mam więcej wprawy i robię to sama - oczywiście zdarzyło mi się lekko przesadzić, ale jednak jakoś zdołałam opanować tę niezwykłą umiejętność. Chciałabym mieć gęste, ciemne brwi o ładnym kształcie - ale jak się nie ma co się lubi, to się nie przesadza ze skubaniem i używa kredki:)

Vasanta
05-11-2008, 18:23
Dziękuję Vasanto. Właśnie o ten błyszczyk mi chodziło. Ostatnimi czasy stosowałam kredkę do ust z Inglota i na nią bezbarwny błyszczyk. Efekt był, ale wszystko spływało mi na zęby i nie mogłam się uśmiechać bo krew było na nich widać :D
Tak gwoli przestrogi - to spływanie było winą błyszczyka czy kredki? Taka wampirzyca do tribalu nawet pasuje... ;) Przypominam taniec w trumnie (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=21695&postcount=3) :)


Hennę robi mi mama i wychodzi świetnie.
Rzęsy też? :confused:

Quesse
05-11-2008, 19:49
Nie, tylko brwi, bałabym się, że sobie zaleję gałkę oczną (co i tak zawsze robię eyelinerem)...

Madihah
10-11-2008, 19:25
Dziewczyny, proszę o pomoc! Szukałam już w tym temacie odpowiedzi na moje pytanie i nie znalazłam, ale troszkę mi się z tą sprawą spieszy, więc wszystko możliwe, że pominęłam. Czy można stosować kohl gdy się nosi soczewki kontaktowe? Sama już nie wiem, w końcu to proszek, który (przynajmniej nie wprawionym) może osypać się do oka... A sama aplikacja trochę mnie przeraża, czy można patyczkiem uszkodzić soczewkę? Ja właśnie noszę kontakty, a bardzo chciałabym kupić kohl, bo mam już dość badziewnych kredek, które są blade i spływają po godzinie.
Orientuje się któraś z Was w tym temacie? Z góry dzięki za odpowiedź!

Quesse
10-11-2008, 21:52
A nie dałoby się najpierw użyć kohlu, a potem założyć soczewkę? Nie noszę, nie znam się...

Kaczuszka23
10-11-2008, 22:07
Noszę czasami soczewki i pierw trzeba je założyć a potem dopiero się malować... - inaczej wszystko (tusz, cień) się przyeczepia do soczewek i "ląduje" na oku od wewnątrz... :(
Ciężko mi powiedzieć co do kohlu... bo może jednak wpadać do oka i wraz z łzami wsunąć się pod soczewkę co spowoduje nie miłe swędzenie :/
Najlepiej się spytaj okulisty:D Chyba najlepsze źródło. Chyba, że któraś już wyprubowała....

Madihah
10-11-2008, 22:50
Dokładnie, byle pyłek gdy się dostanie pod soczewkę powoduje dyskomfort, a czasem wręcz ból. Okulistka mi mówiła już kilka razy, że złota zasada to malować się zawsze PO założeniu soczewki.
Obawiam się właśnie trochę tego pyłku, dlatego napisałam tutaj, bo czytałam temat i wiem, że są dziewczyny, które noszą też soczewki. Ciekawi mnie, czy one używają kohlu, a jeśli tak, to jak on się sprawuje razem ze szkłem. I czy kontakt nie przeszkadza w aplikacji, w końcu jakąś tam grubość (minimalną, ale zawsze) ma i jest bardziej wysunięty niż samo oko (nie zagmatwałam za bardzo?).
Będę czekać na odpowiedź, może ktoś będzie wiedział.

Farizah
12-11-2008, 19:23
hmm ja miałam się skusić na soczewki ale się boję że coś może mi wpaść pod soczewkę i uwierać mi oko....

Emilia
15-11-2008, 17:42
Noszę soczewki i używałam kilka razy kohlu. Jest to zupełnie bezpieczne, nic mi się nie stało;) Pomyśl kiedy malujesz się normalnymi kosmetykami też często "pływają" po soczewkach (w moim wypadku tusz do rzęs:D) tak samo z kohlem może się zdarzyć, że wpadnie do oka - ale wtedy patyczek kosmetyczny w dłoń i pozbywamy się intruza;) kohl podobno jest zdrowszy i bardziej naturalny niż zwykłe kredki więc nie powinien zaszkodzić;)

LATILLA
15-11-2008, 18:18
co do kohlu, to pojawiła się w super-pharmach nowa, orientalna kolekcja Loreal'a Pure Minerals i jest tam czarny i brązowy kohl - szczerze polecam, kolorystyka cieni też śliczna :)

Emilia
19-11-2008, 14:58
Farizah nie bój się:) Jeśli zachowasz odpowiednią higienę wszystko będzie dobrze. A jeśli chcesz nosić soczewki od czasu do czasu to najlepiej spraw sobie jednodniowe soczewki, są najbardziej higieniczne i wygodne. Zakładasz, zdejmujesz i wyrzucasz:)

Farizah
19-11-2008, 16:06
hmm to ja jednak chyba zainwestuję w soczewki:) wolałabym takie trwałe bo nie znosze okularów....

Farida
19-11-2008, 16:43
Ja również noszę soczewki, używam kohlu na codzień i naprawde nic się nie dzieje, ani z oczami, ani z soczewkami, ani z kohlem ;), ani nic nie uwiera :)

Vasanta
19-11-2008, 17:36
Latilla: tylko mnie się wydaje, że te drogeryjne kosmetyki, które mają "kohl" w nazwie, to nie do końca to samo co ten tradycyjny kohl, który jest przecież w proszku.

Farizah
19-11-2008, 18:53
Hmmm myślałam nad kupnem kohlu na allegro bo mają bardzo duży wybór... co o tym sądzicie??

Intisar
20-11-2008, 01:31
Hmmm myślałam nad kupnem kohlu na allegro bo mają bardzo duży wybór... co o tym sądzicie??

Mam przetestowany kohel w proszku i w paście, obydwa kupowane na allegro i zdecydowanie w paście jest lepszy. Rysujesz nim wewnętrzną linię powieki jak kredką. Kohel w proszku sypie się na cały policzek, nie rozkłada się równomiernie i drapie w oko. Ja osobiście dostałam od tego proszku uczulenia i wyszły mi czerwone żyłki.

grashka
20-11-2008, 09:11
to napisz, please, od kogo kupilas i jak sie nazywa ten kohl w pascie.

Vasanta
20-11-2008, 09:52
Ponoć pomaga, jeśli maluje się w pionie - tzn. mając lusterko nie przed twarzą, tylko pod nią. Ja tego patentu używam do cieni do powiek w proszku i działa.

Intisar
21-11-2008, 00:42
to napisz, please, od kogo kupilas i jak sie nazywa ten kohl w pascie.

Kupowałam na allegro u Ewilenka Teraz nie ma wystawionych, ale warto do niej napisać. Kohel w paście nazywa się kajal, ja mam firmy Hashmi i jest naprawdę dobry. Mam go już od prawie roku i dalej się nie zużył.

LATILLA
21-11-2008, 14:42
Latilla: tylko mnie się wydaje, że te drogeryjne kosmetyki, które mają "kohl" w nazwie, to nie do końca to samo co ten tradycyjny kohl, który jest przecież w proszku.


ten Loreal'a też jest w proszku i jest rewelacyjny, droższy niż taki na allegro, ale bardzo trwały :)

Madihah
21-11-2008, 15:05
Zaryzykowałam i kupiłam ten kohl, pokusa była zbyt silna ;) I faktycznie nic się nie dzieje, z tym, że nie potrafię się nim malować we wskazany sposób, po prostu używam go jak kredki, tzn. najpierw maluję dolną powiekę, potem górną. Nad właściwym sposobem muszę popracować :P A warto, bo oko wygląda naprawdę rewelacyjnie!

edit:
ja też kupiłam kohl na allegro, od użytkownika katka5q0 i jestem zadowolona. Nie wiem, czy ma w paście, ale w proszku na pewno. I wcale tak bardzo sie nie osypuje, a obawiałam się tego jako osoba pierwszy raz kohlu używająca :)

Zahara
21-11-2008, 15:10
Też używam kohlu w paście, o którym pisze Intisar, długo się utrzymuje i jest bardzo wydajny. Na występy zakładam soczewki i się nim maluje. Pomimo tego, że mam bardzo wrażliwe oczy nic mi nie jest.

Farizah
21-11-2008, 15:40
a jaki jest wg was lepszy w paście czy w proszku??:)

Vasanta
21-11-2008, 16:29
ten Loreal'a też jest w proszku i jest rewelacyjny, droższy niż taki na allegro, ale bardzo trwały :)
A, to przepraszam :) Znalazłam tylko kredki L'oreala z kohlem, możesz dać jakiegoś linka do tego w proszku?

Farizah, to naprawdę zależy, dziewczyny piszą różne opinie na temat tych samych rodzajów. Patrząc z pozycji osoby niezaawansowanej - zaczęłabym od takiego w paście, bo kosmetyki w proszku są ogólnie trudne w aplikacji i wymagają wprawy.

Quesse
21-11-2008, 16:43
Kiedy pierwszy raz miałam kohl w rękach, był to właśnie kohl w proszku - okazało się, że jest banalnie prosty w aplikacji. Prawie nie da się czegoś zrobić źle. Zwykła kredka do oczu wówczas sprawiała mi dużo większe trudności. Dlatego powiedziałabym, że kohl w proszku będzie łatwy dla początkujących - bo nie trzeba nim niczego narysować, żadnej równej kreski itp., lecz wystarczy przeciągnąć wzdłuż powiek - zresztą, wiecie o czym mówię.
Jedyny problem - można sobie trochę obsypać policzek, jak się to zrobi niezręcznie. Patent z pochylaniem się + gruba warstwa pudru pod okiem (by wszystko potem strzepnąć) powinny załatwić sprawę.

Nie mam pojęcia, jak wygląda kohl w paście i nie wiem, który jest lepszy i pod jakim względem.

Intisar
21-11-2008, 16:47
Farizah, to naprawdę zależy, dziewczyny piszą różne opinie na temat tych samych rodzajów. Patrząc z pozycji osoby niezaawansowanej - zaczęłabym od takiego w paście, bo kosmetyki w proszku są ogólnie trudne w aplikacji i wymagają wprawy.

Dokładnie tak. Dodam tylko, że mam dość "łzawe" oczy i kohel w proszku w moim przypadku bardzo się rozpływał i rozmazywał pod oczami, być może była to po prostu wina uczulenia. Ten w paście (kajal) trzyma się przyzwoicie długo no i daje to smoliście czarne spojrzenie :) I nie trzeba się z nim gimnastykować, bo tylko przejeżdża się patyczkiem wewnętrzną linię powiek i tyle. W każdej chwili można poprawić w 5 sek.

Quesse
21-11-2008, 16:52
A mnie jeszcze jedna rzecz intryguje. Mówi się, że malowanie kreski od wewnątrz optycznie zmniejsza oko - a przecież kohlem maluje się ją właśnie od wewnątrz. Jakie są wrażenia osób, które go często stosują? Nie obawiacie się, że troszkę zmniejsza oko?

Intisar
21-11-2008, 17:15
Ja się nie martwię, bo oczy zajmują mi większość twarzy ;) A tak serio, to uznaję ten makijaż za sceniczny, bo oko jest bardziej widoczne z daleka, ale w życiu codziennym czyli z bliska to się nie do końca sprawdza- optycznie zmniejsza oko i ogólnie postarza.

Freya
20-12-2008, 22:05
Kohel w paście nazywa się kajal, ja mam firmy Hashmi i jest naprawdę dobry. Mam go już od prawie roku i dalej się nie zużył.
Ja tez kupiłam go na allegro ale niestety moge uzywac go tylko w chlodniejsze pory roku - w leci przy wysokich temperaturach splywa od razu :/ Tez tak macie?

Faiza
20-12-2008, 22:36
ja nie mam tego problemu bo uzywam tylko kredek do robienia kresek ewentualnie eyelinera bo tez super makijaz wychodzi :)

Yasirah Mahibah
21-12-2008, 15:53
Też używam eyelinera :) Ładnie można nadać nim kształt oku i wygląda estetycznie :D

Szahiya
21-12-2008, 20:38
Ja się uzależniłam :(

Yasirah Mahibah
22-12-2008, 10:16
Ja się uzależniłam :(

Od eyelinera?!

Ellyah
30-12-2008, 13:37
Quesse, zmniejsza - ale tylko jak jest specyficznie zrobione, tylko wewnątrz. Sztuka w tym,żeby mając nieduże bądź małe oczy, pokryć kohlem jednocześnie odrobinę na zewnątrz oka. Ciężko mi to wytłumaczyć, hm... ale spróbuję troszkę bardziej obrazowo. Otóż kohl w paście ma taki patyczek, którym przeciągasz wewnątrz. Jeśli nie ustawisz pod dobrym kątem, zahaczając jednocześnie trochę miejsca międz dolnymi rzęsami, istnieje duże ryzyko,że zmniejszysz oczy. Można temu zapobiec mocno tuszując dolne rzęsy lub ew. pociągnąć cieniem i/lub zwykłą kredką. To dosyć istotne, a jeśli ktoś mimo to uważa, że mu zmniejsza oczy, to polecam taki triczek : zahaczyć kohlem (według mnie najbardziej CZARNYM i trwałym cieniem ;) ) dolną powiekę ,tam gdzie rosną dolne rzęsy, dodać jakiś trochę jaśniejszy cień w kącikach itd, po czym białą kredką od środka. Świetny kontrast, świetnie ożywia i rozjaśnia oko.
Tutaj mamy kohl od środka i na zewnątrz
http://images39.fotosik.pl/44/a1517d78f91116dcm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a1517d78f91116dc)
A tutaj tylko cienie na dole( - szary + brązowy), kohl na górnej powiece (plus cienie - brązowy,żółto złoty,srebrny brokat), biała kredka od wewnątrz
http://images38.fotosik.pl/44/bf3bd1d2ac59b59bm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bf3bd1d2ac59b59b)
A jeszcze na tym zdjęciu jest kredka na rogach jakby wewn. kącika oka :)

Nadżiba
30-12-2008, 14:31
Jakiś czas temu zamówiłam kohl na allegro. Dołączony był skład. Nie zauważyłam nigdzie ołowiu, za to wymieniony został tlenek antymonu. Nie mogłam w internecie znaleźć informacji na temat działania na ludzki organizm, jedynie opis doświadczenia ze szczurami. Niewiele zapamiętałam, tylko tyle że tlenek antymonu po dostaniu się do oczu chyba powodował zmiany nowotworowe... Jestem ciekawa jak działa na nas...:confused:

Faiza
30-12-2008, 14:36
lepiej Nadżibo tego nie uzywaj bo sobie krzywde zrobisz.

a w sumie to wytlumaczcie mi dlaczego wszystkie chcecie uzywac kohlu jak mozna taki sam makijaz zrobic za pomoca eyelinera, kredki i ciemnych cieni do oczu? co w nim takiego jest?

Szahiya
30-12-2008, 15:50
Podobno wybiela oczy, a mi od kredki robią się troszkę czerwone.

Freya
30-12-2008, 18:01
Moje oczy się nie wybieliły od tego - wydaje mi się, że chodzi tu bardziej o wybielenie optyczne :)

jeśli chodzi o kredki do oczu - może tylko ja mam takiego pecha, ale każda kredka kiedy się nią pomaluje wychodzi dużo jaśniejsza od tuszu do rzęs- wręcz szara. Z kajalem takiego problemu nie mam bo jest idealnie czarny :)



Jakiś czas temu zamówiłam kohl na allegro. Dołączony był skład. Nie zauważyłam nigdzie ołowiu, za to wymieniony został tlenek antymonu.

szukałam troche tego w interncie, ale doszukałam się wiadomości na temat samego antymonu...

Znaczenie biochemiczne
Antymon wystepuje w tkankach zwierzecych w zakresie rzedu 0,000X-0,X Najwiecej jest go w twardych
tkankach ssaków ladowych oraz w organizmach morskich. W organizmie człowieka najwieksze ilosci
antymonu (do 0,6 ppm) wystepuja w kos. podlega takze nagromadzeniu w nerkach.
Jego dzienna dawka w pozywieniu osoby dorosłej wynosi 30-50 tg, a szkodliwa d ustalono na 100
mg/dzien. Toksycznosc wzrasta wraz ze stopniem utlenienia. Jest on łatwo wchłaniany z powietrza.
Włosy mieszkanców okolic rafinerii ropy naft zawierały wiecej antymonu (15 pm) niz włosy grupy
kontrolnej (8 ppm).
Antymon tworzy zwiazki podobne do arsenu i o podobnej, ale mniejszej toksycznie. Ostre zatrucia
antymonem powoduja silne zaburzenia trawienne i oddechowe, wywołuje ponadto wiele innych
dolegliwosci.

i troche tutaj: http://www.ciop.pl/17374.html#rs11

oraz jego związków

"Antymon ulega kumulacji głównie w nerkach, włosach, wątrobie i tarczycy. Trójwartościowe związki antymonu kumulują się głównie w krwinkach czerwonych i wątrobie, natomiast pięciowartościowe w osoczu....."

"Antymon i jego związki,
zwłaszcza trójwartościowe - wykazują właściwości toksyczne. Toksyczność Sb (III) jest dziesięciokrotnie większa od Sb (V) – toksyczność wzrasta wraz z obniŜeniem stopnia utlenienia. Objawy zatruć spowodowane działaniem antymonu są zbliŜone do działania arsenu, pierwiastka który naleŜy do tej samej grupy. Obserwuje się bóle głowy, osłabienie, zaburzenia oddechu, wymioty, biegunkę. Śmierć po doustnym zaŜyciu duŜej dawki moŜe wystąpić po kilku godzinach."

"Badania wykazały, Ŝe związki antymonu wykazują
działanie mutagenne i kancerogenne.." :(
źródło: http://www.wbiis.tu.koszalin.pl/towarzystwo/2000/15siepak_t.pdf

Ellyah
30-12-2008, 18:47
Nie znalazłam jeszcze kredki tak idealnie czarnej (ani cienia) jak kohl. Który utrzymywał mi się nawet do 6 h na oczach IDEALNIE.:)

Freya
30-12-2008, 19:39
Nie znalazłam jeszcze kredki tak idealnie czarnej (ani cienia) jak kohl.

Dokładnie! :) i kosmetyk ten jest fenomenalny!

Ellyah
30-12-2008, 21:54
I tani :D
Swoją drogą fajny jest też tzw. kohl szary,mieniący się. Kupiłam w tym roku na spróbowanie malutko, ale teraz jak będę na wiosnę napewno się nieźle zaopatrzę :D Tylko przyznam,że w sumie widziałam to tylko w Syrii na bazarach, w Egipcie, Tunezji,Turcji... nie bardzo. Ale może kiepsko szukałam ;) w każdym bądź razie POLECAM.

Intisar
30-12-2008, 21:59
I tani :D
Swoją drogą fajny jest też tzw. kohl szary,mieniący się. Kupiłam w tym roku na spróbowanie malutko, ale teraz jak będę na wiosnę napewno się nieźle zaopatrzę :D Tylko przyznam,że w sumie widziałam to tylko w Syrii na bazarach, w Egipcie, Tunezji,Turcji... nie bardzo. Ale może kiepsko szukałam ;) w każdym bądź razie POLECAM.

Szary mieniący? Super! :) Ale pewnie w proszku?

Ellyah
30-12-2008, 22:08
Naam, choć ja nie powiem ,że niestety :) Podejrzewam,że to jakaś mika wymieszana z czymś, choć ma identyczną konsystencję jak czarny kohl, który kupowałam tak samo na wagę z tego samego miejsca.
Aaaaa, w ogóle są świetne arabskie kosmetyki w Syrii - polecam :D

kasiadublin
02-01-2009, 18:01
Kupiłam ostatnio kredkę czarną z brokatem ;) Bourjois "Regard Pailette" i mogę ją polecić. Daje fajny efekt, choć jego trwałość to pewnie standardowa, a w pracy zwykle musżę podmalować oko, by przywrócić pierwotny efekt. Chętnie spróbowałabym kohla, o którym tak piszecie, bo myślę, że musi być trwalszy, skoro malują się nim kobiety w krajach gdzie temperatury są o wiele wyższe niż u nas, a mimo to makijaż "nie spływa"...
Jeśli chodzi o to jak malować kreskę...no cóż - wypróbowywać makijaż, a w ogóle ćwiczyć samą umiejętność jej namalowania czy to kredką czy eyelinerem. Znalazłam w necie taką stronkę przy okazji właśnie przeglądania tu tego tematu:
http://wizaz.pl/kurs_oko.php
Mi akurat bardzo podoba się w pełni obrysowane oko, ale nie jestem do końca przekonana czy akurat moje oczy, które są akurat blisko siebie położone, wyglądają w takim pełnym konturze dobrze :)
I nie wiem czy macie tak samo jak ja: jak już skończycie jedno oko i jest całkiem piękne, to drugie, a zwłaszcza kreska, nie jest idealnie taka sama...:rolleyes:
I chyba zacznę częściej zaglądać na forum, zdaje się być tu całkiem miło :)
PS właśnie próbuję podjąć się wrzucenia na rapidshare dvd z shimmy...rodzaje i ich wykonanie...życzcie powodzenia!

Ellyah
02-01-2009, 18:15
kasiadublin, klej jedno zdjęcie w takim makijażu, to ocenimy ;)
cóż, ja mam na te "różnice" taki sposób - najpierw OBYDWIE powieki pokrywam jasnym cieniem ,potem idzie drugi kolor - znowu obydwa oczka, itd itd każdy 'krok' po kolei. Na końcu kreska idzie , też na obie powieki, tusz - góra-dół, góra-dół. I polecam zalotkę wszystkim paniom,które jeszcze jej używały - wg mnie genialny wynalazek,nie mam prostych rzęs, ale zalotka je jakby ujednolica i są takie ładnie ułożone.

Faiza
02-01-2009, 20:16
Nie znalazłam jeszcze kredki tak idealnie czarnej (ani cienia) jak kohl. Który utrzymywał mi się nawet do 6 h na oczach IDEALNIE.:)
to polecam ci firme kryolan. oni maja kosmetyki do filmow, teatrow, telewizji i dla wizarzystow. bardzo trwale bo bardzo dlugo sie trzymaja. sama ich uzywam i jestem bardzo zadowolona. jak uzyjesz jeszcze utrwalacza to na pewno bedzie sie makijaz bardzo dlugo trzymal i "nie splywal" :)

Ellyah
02-01-2009, 22:54
Azeeza, ależ ja jestem bardzo zadowolona ;) dzięki za informację, kiedyś, jak będę częściej występować i będę mieć więcej kasy na wydawanie na kosmetyki,być może się skuszę :) bo jak sądzę,firma z wyższej półki,to i cena adekwatna. Teraz wystarczy mi kohl,w który zaopatruję się raz-dwa razy w roku jak jestem na souq i płacę śmieszne pieniądze. A utrwalacze... od znajomej wizażystki słyszałam,że są baaardzo niezdrowe dla skóry (ofc wszystkie kosmetyki nie są w sumie zbawienne,no ale.) miałam chyba dwa razy w życiu i faktycznie nic absolutnie nie zeszło. Ale w sumie jak robię makijaż, to b.rzadko coś się rozmaże. Po tylu warstwach to jakoś ciężko. Jedynie jak b.intensywny wysiłek, to puder idzie w ruch,ale kohl mi np nigdy z oczek nie spłynął. No chyba ,że mówimy o wewn kącikach -ale na to też jest sposób :D otóż ja przed wyjściem 3-4 razy poprawiam kohlem pastą. I nie schodzi to, praktycznie wcale ;)

Faiza
02-01-2009, 23:49
(...) jak będę częściej występować i będę mieć więcej kasy na wydawanie na kosmetyki,być może się skuszę :) bo jak sądzę,firma z wyższej półki,to i cena adekwatna (...)
jesli chodzi o cene kosmetykow w kryolanie to wcale sie nie roznia od tych w sklepie jak np firmy maxfactor. co do szkodliwosci to wszystkie kosmetyki to chemia wiec nic sie na to nie poradzi a czasem wystarczy z dzien lub dwa bez makijazu i czasem dobra maseczka i jakos sie skora trzyma. mozna tez czasem skorzystac z uslug kosmetyczki. ja tez jestem wizazystka i mimo wszystko polecam utrawalacze ale tylko na wystepy lub dlugie imprezy jak np wesele albo dyskoteka na ktorej duzo bedziemy tanczyc.

Ellyah
02-01-2009, 23:57
Azeeza,mi chodziło o to,że mimo wszystko jego użycie np co tydzień nie jest wskazane,więc czasami warto z niego zrezygnować, kierując się zasadą "mniejszego zła". OCzywiście,że i tak smarujemy się wciąż chemią,ale moja skóra np nie za fajnie wyglądała po takich trzydniowych pokazach + jeden dzionek z utrwalaczem. Wolę jednak "uzupełniać" makijaż pudrem,choć jak wiadomo nie zawsze jest to możliwe.

kasiadublin
03-01-2009, 00:36
kasiadublin, klej jedno zdjęcie w takim makijażu, to ocenimy ;)
cóż, ja mam na te "różnice" taki sposób - najpierw OBYDWIE powieki pokrywam jasnym cieniem ,potem idzie drugi kolor - znowu obydwa oczka, itd itd każdy 'krok' po kolei. Na końcu kreska idzie , też na obie powieki, tusz - góra-dół, góra-dół. I polecam zalotkę wszystkim paniom,które jeszcze jej używały - wg mnie genialny wynalazek,nie mam prostych rzęs, ale zalotka je jakby ujednolica i są takie ładnie ułożone.

Zgadzam się i tak robię, jednak to w tej kresce jest kwitesencja (jeśli już ją malujemy :)) i czasem choćby minimalna różnica, którą ja widzę i którą muszę poprawiać :wacko: ale dziś akurat wyszło mi ładnie :) no to może następnym razem wstawię fotkę.

A jeśli chodzi o kohl, to zapodałam już temat mojej drugiej połowie i usłyszałam, że najlepsze są z a. saudyjskiej :rolleyes:

Ellyah
03-01-2009, 11:03
Ale dużo rzeczy sprowadzane stamtąd wędruje do innych krajów arabskich,więc nie powinno być problemu ;)

Yasirah Mahibah
03-01-2009, 22:28
Azeeza, ależ ja jestem bardzo zadowolona ;) dzięki za informację, kiedyś, jak będę częściej występować i będę mieć więcej kasy na wydawanie na kosmetyki,być może się skuszę :) bo jak sądzę,firma z wyższej półki,to i cena adekwatna.

Czarna konturówka kryolanu kosztuje 14 zł. To nie aż tak dużo...

Faiza
03-01-2009, 22:33
Czarna konturówka kryolanu kosztuje 14 zł. To nie aż tak dużo...
widze ze ktos tez uzywa tych kosmetykow ;) przepraszam za ciekawosc - jak wrazenia?

Yasirah Mahibah
03-01-2009, 22:36
Super! Jako jedyna się nie rozmazuje po dłuższym czasie :D

Ellyah
03-01-2009, 22:53
Yasirah,niedużo. Ale dopóki nie sprawdziłam,to myślałam,że kosztuje dużo więcej (cóż,normalna sprawa)
A kohl mnie kosztuje... hm, w przeliczeniu na złotówki? Coś koło 1,5 i starcza na nie wiem ile. Ale żeby nie było ,że taka skąpa jestem to skuszę się na pewno na podkład tejże firmy.

Faiza
03-01-2009, 22:57
Yasirah dla mnie tez jest ta firma super i potwierdzam ze konturowka bardzo dlugo sie trzyma i nie rozmazuje sie ;)

Inayat
03-01-2009, 23:49
A gdzie można dorwać jakieś magiczne cudo z Kryolanu? Sephora i te rejony?

Yasirah Mahibah
04-01-2009, 09:29
Inayat, na pewno na allegro :)

Asala
04-01-2009, 16:02
te makijaże są naprawdę piękne i dają niesamowity efekt. tyle ze ja jestem raczej zwolenniczką niezbyt mocnego makijażu- tzn kredka mi wystarczy.
i mam pytanie- czy można osiągnąć orientalne oko jedynie z pomocą kredki?
i drugie pytanie- jaka kredka wg was jest lepsza- taka do oszczenia w ołówku czy taka jakby(jakby to napisać?:P) wysuwana?
bo ja kiedyś sobie kupiłam w ołówku to miałam problemy żeby ją potem oszczyć...
bardzo ładny efekt moja koleżanka miała gdy jej zrobiłam kredką(ołówkiem;P) a potem taką gąbeczką rozmazałam. oczy były takie głębokie. tylko ze znowu powracam do problemu oszczenia....

Szahiya
04-01-2009, 16:09
Normalnie, temperówką naostrz. Taką do zwykłych ołówków, a potem lekko na ręce stęp tę ostrą końcówkę.

Asala
04-01-2009, 19:12
no właśnie tak robiłam i cała kredka mi się rozwaliła(chyba była kiepska, z resztą to była moja pierwsza;p)
ale po tym poście wzięłam wszystkie kosmetyki i zaczęłam kombinować;) i wyszedł mi całkiem fajny makijaż oczu z trzech brązowych i złotych cieni, taki delikatny ale podkreślający oczy.

Faiza
04-01-2009, 21:38
Inayat na pewno jest sklep w w-wie bo tam jest ich siedziba. nie prowadza sprzedazy internetowej ale mozna wejsc sobie na ich stronke a pozniej przedzwonic i ci to przysla. osobiscie jednak jest najlepiej bo w sklepie ci doradza co i jak jest najlepsze bo bardzo duzo tancerzy korzysta z ich kosmetykow i maja takie fajne rzeczy jak np podklad dla tancerzy. ja zamawiam zawsze wlasnie dzwoniac i bez problemu mi to pozniej przysylaja. ich stronka to kryolancitywarszawa.com.pl polecam :)

Immanoleo jesli chodzi o kredki to nawet dwie powinnas miec do obrysowania oczu. twarda na gorna powieke a miekka na dolna i zawsze maluj po rzesach. co do kruchosci i lamliwosci danej kredki to ciezko mi cos wiecej powiedziec bo od kiedy wlasnie z kryolanu zaczelam je uzywac skonczyl sie ten problem. wczesniej to ciagle jakies kupowalam zeby sprawdic ktora firma jest tak na prawde ok i uzbieral mi sie ich niezly stos :)

Inayat
04-01-2009, 22:56
Dzięki Ci wielkie!!!!!!!
Ach! To ja już wiem co to za sklep! Moja koleżanka chciała tam kupić kły wampirze nakładane na zęby na Halloween :) Pomknę tam jak najszybciej!

Szahiya
04-01-2009, 23:06
Do takiego zwykłego, codziennego makijażu dobrze sprawdza mi się miss sporty. Rzecz jasna nie jest zbyt wytrzymała, ale nie kruszy się no i jest tania, dobra na pierwsze eksperymenty ;)

Inayat
05-01-2009, 00:25
Mnie kieeeeedyś pokusiło nie wiem skąd w ogóle na kupienie pudru w kamieniu tegoż nieszczęsnego Miss Sporty. Pierwszy i ostatni raz :blink:

Szahiya
05-01-2009, 08:52
Ja mówię tylko o kredce, pudru bym nie tknęła ;)

Asala
05-01-2009, 12:49
dzięki Azeeza;) narazie kombinuje z miękką kredką i brązowym cieniem- całkiem fajny efekt, brąz ładnie podkreśla oczy, i nie jest tak mocny jak czarna kredka.
ale po rzęsach to nie malowałam nigdy. wtedy się bardziej trzyma?

Faiza
05-01-2009, 20:08
(...)ale po rzęsach to nie malowałam nigdy. wtedy się bardziej trzyma?
trzyma sie dobrze ale efekt jest fajniejszy bo linie ktora rysujesz jest blisko oka i nie rozlazi Ci sie gdzies a jak na wet tusz troszke Ci sie rozmarze to nie widac tego bo jest romazany na tej kredce. w sumie jednak to zalezy od Twoich oczu bo do malych oczu taki obrys jest super (sama mam male oczy) ale do duzych to juz nie i lepiej juz rysowac przy rzesach a nie po nich. mam nadzieje ze dobrze tlumacze o co mi chodzi bo najlepiej to bym to pokazala. z taka pisownia zawsze cos moge pokrecic ale mam nadzieje ze mnie wszysycy rozumieja ;)

Ellyah
06-01-2009, 15:47
Tak apropos, fajny (i nie sztuczny efekt) daje właśnie wersja brązowa kredka, cienie + tusz brązowy. Moja koleżanka z jasną oprawą oczu,blondynka, która ma baaardzo jasne i niezbyt rzadkie brwi tak właśnie pomalowana prezentowała się bardzo fajnie. A brwi tylko muśnięte cieniem jasnym.
A ,miałam gdzieś fajną fotę makijażu , strasznie mi się spodobał, z arabskim akcentem :D
http://images41.fotosik.pl/46/49eb0eb11facee17.jpg (http://www.fotosik.pl)

Sakina
13-01-2009, 22:26
Wszystko fajnie z tym makijażem ale pojawia się kolejna trudna kwestia - demakijaż:) o ile rzęsy i górna powieka po wielu trudach udalo się doprowadzić do ładu to nie mm pojęcia jak umyć dolne powieki. One nie chcą się wyczyścić:) Nie mam kosmetyków wodoodpornych, uzyłam już wszystkiego od mleczka po chusteczki do demakijażu. lewdo widze już na oczy a czarna kreska nadal tam jest.
Co tu czynić?
Oprócz zła

Vasanta
13-01-2009, 22:56
Zuo! ;) Moje sposoby na Całkowicie Nieusuwalny Tusz Firmy Rimmel Z Grzebyczkiem: spojrzeć w górę i dopiero zmyć lub użyć oliwki dla dzieci lub użyć mleka lub użyć płynu dwufazowego lub użyć płynu micelarnego. Dotąd tylko raz była konieczność stosowania ostatniego środka (po zastosowaniu wszystkich poprzednich), a tusz paskudnik nie jest wodoodporny.

Yasirah Mahibah
16-01-2009, 18:03
Zuo! ;) Moje sposoby na Całkowicie Nieusuwalny Tusz Firmy Rimmel Z Grzebyczkiem: spojrzeć w górę i dopiero zmyć lub użyć oliwki dla dzieci lub użyć mleka lub użyć płynu dwufazowego lub użyć płynu micelarnego. Dotąd tylko raz była konieczność stosowania ostatniego środka (po zastosowaniu wszystkich poprzednich), a tusz paskudnik nie jest wodoodporny.


Bojowa Vasanta ^^

Faiza
16-01-2009, 20:04
Wszystko fajnie z tym makijażem ale pojawia się kolejna trudna kwestia - demakijaż:) o ile rzęsy i górna powieka po wielu trudach udalo się doprowadzić do ładu to nie mm pojęcia jak umyć dolne powieki. One nie chcą się wyczyścić:) Nie mam kosmetyków wodoodpornych, uzyłam już wszystkiego od mleczka po chusteczki do demakijażu. lewdo widze już na oczy a czarna kreska nadal tam jest.
Co tu czynić?
Oprócz zła
wlasnie w firmie kryolan maja takie specjalne pasty do usuwania wszelkiego rodzaju makijazu i mysle ze taka pasta by ci sie udalo wszystko dokladnie zmyc. ceny nie znam ale mysle ze w tym wypadku warto by bylo sie w taka rzecz zaopatrzyc chociaz mysle ze nie jest ona droga tak jak zreszta wszystkie kosmetyki z kryolanu bo ceny sa takie jak w zwyklym sklepie kosmetycznym. polecam :)

Vasanta
16-01-2009, 20:14
To chyba micelarne jest :) BARDZO skuteczne.

Faiza
16-01-2009, 20:59
a mozesz mi Vasanto wyjasnic co to znaczy "micelarne" bo ja chyba troche zacofana jestem i nie znam tej nazwy :embarrest:

Vasanta
16-01-2009, 21:46
<google>

http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53661,5132815.html

Ellyah
16-01-2009, 22:24
To i ja wtrącę swoje trzy grosze ;)
Moim absolutnym hitem jest garnier dwufazowy płyn (miesza się go)
naprawdę mocny makijaż schodzi... natychmiast. Tusz idzie na pierwszy ogień ;) Polecam bardzo. Dobre jest też takie białe (opakowanie) mleczko Olaya.

Sakina
16-01-2009, 22:30
Przeżyłam już przygodę z płynem micelarnym, był dość zachwalany i postanowiłam się skusić ale efekty mnie nie zaskoczyły...może zalezy to od firmy ale ja celowałam w AA (jesli mnie starość nie myli) i już zrezygnowałam z tej znajomości.
Większosć makijażu jestem w stanie usunąć ale dolna powieka jakoś nie do ruszenia, albo kreska eyelinerem na górnej także....jakieś tam szczątki zawsze zostaną

Macabresca
16-01-2009, 23:11
Ha, sama nie wiedziałam co mam, a mam mleczko micelarne! Demaq' Expert, L'ORÉAL, baaardzo skuteczne.

Faiza
17-01-2009, 09:42
dzieki Vasanto za info :bigsmile: ja nigdy tych plynow nie uzywalam ale nie wiem czy w kryolanie maja cos takiego dlatego Sakino nadal polecam Ci ta pste o ktorej wczesniej pisalam bo oni na prawde robia bardzo ciezkie makijaze i na dokladke zajmuja sie bodypaintingiem wiec czyms musza to zmywac ale proponuje najpierw chociazby do nich zadzownic i sie zapytac co i jak z tymi pastami ale na ich stronce tez masz troche napisane co i jak.

Szahiya
17-01-2009, 09:46
Pasta brzmi jakoś groźnie... przypomina mi specyfik, którego używał do mycia rąk mój dziadek, gdy się ufajdał smarami grzebiąc w silniku.

Faiza
17-01-2009, 10:39
Pasta brzmi jakoś groźnie... przypomina mi specyfik, którego używał do mycia rąk mój dziadek, gdy się ufajdał smarami grzebiąc w silniku.
ja tez na poczatku mialam takie odczucia ale jak poczytalam o tym i zobaczylam to na wlasne oczy to zmienilam zdanie ;) ponizej macie wszystkie zmywacze jakie maja teraz dostepne do demakijazu (pasty na razie nie ma :))
http://www.kryolancitywarszawa.com.pl/index.php/Zmywacze-/View-all-products.html

Vasanta
17-01-2009, 11:53
Pasta brzmi jakoś groźnie... przypomina mi specyfik, którego używał do mycia rąk mój dziadek, gdy się ufajdał smarami grzebiąc w silniku.
Pasta BHP :D Genialna rzecz, zmywa wszystko :)

Faiza
17-01-2009, 16:47
Pasta BHP :D Genialna rzecz, zmywa wszystko :)
dobre, dobre :D:p

Nocturn
17-01-2009, 19:40
Ja tam bym tym makijażu nie zmywała ;P :D :D
Ale fakt - zmywa wszystko ;P


Ja do demakijażu używam płynu dwufazowego do zmywania makijażu wodoodpornego formy Oriflame przeważnie. Zmywa świetnie.

Jak nie możesz niczym zmyć tej dolnej powieki to zamocz w płynie / mleczku patyczek kosmetyczny (taki jak do uszu) i speóbuj zmyć delikatnie przecierając dokładnie w miejscach, w których się ciężko zmywa.
To z reguły wszelkie resztki makijażu zmywa :)

Sakina
01-02-2009, 12:19
ponizej macie wszystkie zmywacze jakie maja teraz dostepne do demakijazu (pasty na razie nie ma :))
http://www.kryolancitywarszawa.com.pl/index.php/Zmywacze-/View-all-products.html

Rozumiem, że ceny i inne wiadomości są dostępne jedynie u konsultanta (na stronce nie znalazłam)?

Sakina
14-02-2009, 23:10
Jako, że edycja mojego poprzedniego posta ni przyniesie oczekiwanego efektu odświeżenia wątku (chyba, że się mylę) postanowiłam popełnić dabylposting.

Czy któraś z Was drogie krakowianki uczestniczyła w kursie makijażu na terenie naszego miasta? Możecie polecić jakieś szkolenie, ale z kategorii krótkich i tanich (wykluczam konsultacje z wrózką na rynku za 10zł )

A to przy okazji pozwolę sobie jeszcze zapytać o kursy 1 pomocy ale takie, które kończą się otrzymaniem certyfikatu. Czy któraś z Was brała udział i może coś polecić?

Z góry dziękuje za udzielenie odpowiedzi.

Alia
15-02-2009, 00:16
Arabic Eye Makeup!
http://www.youtube.com/watch?v=AFA8ATbA1ao

Faiza
15-02-2009, 15:04
Rozumiem, że ceny i inne wiadomości są dostępne jedynie u konsultanta (na stronce nie znalazłam)?
jesli chodzi o cennik to trzeba do nich przedzwonic i sie o kazdy produkt zapytac. chyba ze ktos mieszka w Warszawie to moze sie przejsc do sklepu i osobiscie sie dowiedziec i zobaczyc. ja zawsze dzwonie i sie pytam i prosze przy okazji o podeslanie aktualnego cennika ich produktow jak beda mi wysylac zamowiony produkt.

Lama
15-02-2009, 15:57
Sklep jest tylko w Warszawie?

Alia
15-02-2009, 16:48
ja arabskie oczy robię miękką kredką do oczu lub eyelinerem.
no i oczywiscie cienie, najlepiej opalizujące.

Faiza
15-02-2009, 20:34
Sklep jest tylko w Warszawie?
z tego co wiem to tak. w wielu miejscach w kraju sa przedstawicielstwa ale glowny sklep i ich siedziba jest w Warszawie i tam maja wszystko co jest umieszczone na ich stronce.

Aireen
17-02-2009, 15:58
Znalazłam instrukcją wykonania ślicznego makijażu. Szkoda, że mam jasną oprawę i bladoniebieskie oczy...

http://www.zeberka.pl/art.php?id=3411&b=1

Blancari
17-02-2009, 16:19
Znalazłam instrukcją wykonania ślicznego makijażu. Szkoda, że mam jasną oprawę i bladoniebieskie oczy...

http://www.zeberka.pl/art.php?id=3411&b=1


Faktycznie fajna instrukcja... Niestety, dla mnie też nie ten sposób... :( Wyglądałabym w nim jak Chinka a nie Arabka. Dwie ciemne szparki zamiast oczu.