Pokaż pełną wersję : Jak dbać o skrzydła?
Solencja
11-12-2007, 02:44
Pytanie jak w temacie. Oczywiście do osób, które mają skrzydła i opracowały sposób na ich nie niszczenie się. W torbie strasznie się gniotą, a nie umiem ich idealnie złożyć. Poza tym nie wiem czy można je prasować? Prasowałyście skrzydła? A może wiecie co zrobić jak są za długie? Myślicie, że jakaś krawcowa podejmie się skrócenia tekiego czegoś? proszę napiszcie jeśli miałyście podobne problemy i sobie z nimi poradziłyście:)
Moje skrzydła w domu wiszą w szafie aby nie pogniotły się w pokrowcu, który jest bardzo ciasny. Prasować nigdy nie próbowałam ponieważ są wykonane z materiału, który rozpuściłby się pod wpływem ciepła.
Myślicie, że jakaś krawcowa podejmie się skrócenia tekiego czegoś? proszę napiszcie jeśli miałyście podobne problemy i sobie z nimi poradziłyście:)
Myślę że nie powinno być z tym problemu. Są zakłady krawieckie tzw. artystycznego cerowania i przeróbek które podejmują się takich rzeczy.
Solencja
12-12-2007, 21:44
Jak miło czytać Wasze odpowiedzi:)
Amani- no nie pomyślałam żeby powiesić je w szafie:) Pomysł świetny.
Beta- mam tylko nadzieję, że takie artystyczne zmiany nie będą w cenie dorównywały nowym skrzydłom;)
Zacznę się rozglądać za takimi zakładami.
Madeleine_K
26-05-2008, 22:12
Drogi Adminie,
mam nadzieję, że nie dubluję tematu (nie znalazłam nic w tym stylu)...
kupiłam sobie skrzydła Isis, rozpakowałam się, porozpływałam w zachwytach i teraz mam głupi problem: jak je złożyć z powrotem? Mówię całkiem poważnie;) czy plisy się nie rozprostują albo nie zgniotą? co robicie ze swoimi skrzydłami? wieszacie w szafie czy trzymacie w torbach?
nie wiedziałam, że z tym może być tyle problemów;P
Słyszałam, że materiał, z którego zrobione są skrzydła, jest na tyle delikatny, że jeśli te dwa patyczki nie mają wystarczająco zaokrąglonych końców, to mogą nadpruć materiał w paczce w transporcie. I że lepiej w związku z tym poprosić, by przysłali bez patyczków i samodzielnie je potem dorobić. Jak myślicie? Czy skrzydła są takie delikatne w transporcie? I czy ten materiał w ogóle jest bardzo delikatny i podatny na uszkodzenia?
Może sobie kiedyś zamówię - nie chciałabym niespodzianek;)
Drogi Adminie,
mam nadzieję, że nie dubluję tematu (nie znalazłam nic w tym stylu)...
Coś podobnego już było ;):)
Połączyłem ponieważ musimy unikać powielania tych samych wątków. W innym przypadku będziemy mieli bałagan ;)
Madeleine_K
26-05-2008, 22:44
dziękuję, o to mi właśnie chodziło;) przy okazji, znalazłam parę dobrych rad;)
Solencja
26-05-2008, 23:41
Słyszałam, że materiał, z którego zrobione są skrzydła, jest na tyle delikatny, że jeśli te dwa patyczki nie mają wystarczająco zaokrąglonych końców, to mogą nadpruć materiał w paczce w transporcie. I że lepiej w związku z tym poprosić, by przysłali bez patyczków i samodzielnie je potem dorobić. Jak myślicie? Czy skrzydła są takie delikatne w transporcie? I czy ten materiał w ogóle jest bardzo delikatny i podatny na uszkodzenia?
Może sobie kiedyś zamówię - nie chciałabym niespodzianek;)
Ja kupiłam skrzydła z już zaszytymi w środku patyczkami. Myślę, że tak juz jest w większości przypadków. Patyki bywają różne cieńsze i grubsze. Pełne i puste(w przypadku patyków bambusowych, bo z normalnymi drewienkami też się spotkałam). Moje są z organzy i jest to raczej mocny materiał, a nawet jak coś by się zaczęło pruć to łatwo jest to podszyć. Nie wiem jak jest z materiałem, o którym pisała Amani. Te złote i srebrne są z czegoś innego chyba.
kupiłam sobie skrzydła Isis, rozpakowałam się, porozpływałam w zachwytach i teraz mam głupi problem: jak je złożyć z powrotem? Mówię całkiem poważnie;) czy plisy się nie rozprostują albo nie zgniotą? co robicie ze swoimi skrzydłami? wieszacie w szafie czy trzymacie w torbach?
nie wiedziałam, że z tym może być tyle problemów;P
Ja na początku upychałam je do tej torby, ale bardzo się gniotły i skorzystałam z rady Amani i wieszam je w szafie:) Tak jak pisałam maje są z organzy więc dobrze się prasują. Pół godziny poświecam na ułożenie i doprasowanie wszystkich zakładek ;) Ale jakie śliczne potem są :rolleyes:
A może wiecie co zrobić jak są za długie? Myślicie, że jakaś krawcowa podejmie się skrócenia tekiego czegoś? proszę napiszcie jeśli miałyście podobne problemy i sobie z nimi poradziłyście:)
własnoręcznie obcięłam swoje skrzydła,potem dałam krawcowej do obszycia overlockiem(tak to się pisze?:unsure:) za co zapłaciłam 15zł....
a 3mam je,podobnie jak większość,w stanie rozwieszonym:)
a ja mam pytanie do zorientowanych :D jaką optymalną dlugość powinny mieć skrzydła dla osoby o wzroście 160 cm?
Mam taki wzrost. Moje skrzydła mają chyba ok. 135 cm. Zmierz sobie długość od końca szyi do np. kostki. :)
Skrzydła są bardzo wymagające. Ja mam srebrne.
Najlepiej "odpoczywają" rozwieszone w szafie. Niestety po jakimś czasie użytkowania materiał, gdzie dociskają końce patyków, przecierają się. Można je obszyć, podszyć, ale po pewnym czasie materiał przeciera się, naciąga się w kolejnym miejscu. Taka ich uroda. Ale dla Tańca z nimi, można popracować nad ich wyglądem ;)
Qadeer Haniya
11-06-2009, 16:44
A czy któraś z Was wie, czy i gdzie można dostać pokrowiec do przenoszenia skrzydeł? Te, które mam kupiłam bez pokrowca, a przydałby się...
Podepnę się pod pytanie - bo też właśnie mam bez pokrowca :(
Oj - a ja sądziłam, że każde skrzydła występują w komplecie z pokrowcem... Przekopałam właśnie sieć, także angielskojęzyczną, nic o tym nie ma. Pozostaje uszyć.
Ja też nie mam pokrowca i już pogodziłam się z tym, że będę musiała sama go sobie uszyć, tylko czasu na to brak:(
Qadeer Haniya
11-06-2009, 17:24
Ja też będę musiała uszyć, jednak taki "kupny" ma te zalete, że: 1. jest lekko usztywniony przez ten fragment przeźroczystego plastiku i 2. jest uszyty z odpornego matriału... może wiecie gdzie mozna taki kupić? A jeśli nie, to pozostaje mi uszyć z jakiejś starej torby podróznej :P
Albo kupić kolejne skrzydła już z pokrowce i problem z głowy:D
ja kupiłam skrzydła (zresztą od naszej forumowiczki) tak, że osobno były metalowe patyczki i osobno same skrzydła- patyczki wkłada się w skrzydła...
ja również trzymam skrzydła rozwieszone, ale zawsze się boję o nie podczas transportu na występy....mimo, że są w pokrowcu to i tak jakoś ich ładnie składać nie umiem;)
Hmm, Solencjo, a w jakiej temperaturze prasujesz swoje skrzydła?
ja podobnie jak nasza większość wieszam je
Hmm, Solencjo, a w jakiej temperaturze prasujesz swoje skrzydła?
Organzę, jak wszystkie sztuczności, prasuje się na jedną kropkę :)
moja babcia poradzila że lame można prasować w niskiej temp. ale nie jestem co do tego pewna więc nie biorę odpowiedzialności
Bez przesady... Żelazko jest dla ludzi. Ustawione na najniższą temperaturę nie zrobi krzywdy skrzydłom.
Solencja
13-08-2009, 22:10
Hmm, Solencjo, a w jakiej temperaturze prasujesz swoje skrzydła?
Skrzydła z dość grubej organzy prasuję dość ciepłym żelazkiem. Spokojnie na 2 kropki. Chłodniejsze niewystarczająco mocno je zaginało. Ale żelazko żelazku nie równe, dlatego radzę najpierw wypróbować temperaturę żelazka na jakiś mniej widocznym fragmencie (na przykład wewnętrzna strona obroży, zupełnie boczna dolna część skrzydła).
moja babcia poradzila że lame można prasować w niskiej temp. ale nie jestem co do tego pewna więc nie biorę odpowiedzialności
Oj, lepiej na moich nie próbuj :D
:p:D:)
EDIT:No dobra,bez spamu,ale mnie rozwaliłyście^^
Oj, lepiej na moich nie próbuj :D
Heh, nie spróbuję ;)
Mam już swoje więc po przyjeździe ci oddam
Hmm, ja mam takie aluminiowe patyczki, puste w środku. Są za długie i muszę je przypiłowac. Ale zastanawiam się, jakby zabezpieczyc końcówki, żeby nie przedziubały skrzydeł na wylot. Chyba okleję je taśmą na końcu, może wsadzę jakąś gąbeczkę... po prostu szkoda mi tych patyczków wymieniac, bo fajnie drgają- w przeciwieństwie do drewnianych.
albo jakoś oszlifuj koncówki, tak aby byly okrągle na końcu
Spytam rodzica jak to zrobic :) Z zaokrągleniem końcówki będzie problem, bo kijki są puste w środku jak wspomniałam.
Zastanawiałam się jeszcze czy nie dałoby się jeszcze jakoś "polepszyc" efekt skrzydeł. Np. obrokacic, nabłyszczyc :P To są już moje wymysły, ale może są jakieś preparaty "nabłyszczające"? Co o tym myślicie?
Dziewczyny, jaką średnicę mają wasze patyki? Mam w planie załatwić sobie aluminiowe, więc to pytanie raczej do dziewczyn z aluminiowymi patykami.
Moje aluminiowe mają w całości 5 mm średnicy.
Tanit, jeśli są metalowe, to może nadtop? Wtedy ostre krawędzie powinny się ładnie zaokrąglić :)
Co do tuningu skrzydeł, to moje są leciutkie bardzo i myślałam, żeby jakoś obciążyć ich krawędzie. Może taką żyłką, jaką przyszywa się do spódnic do dołu? Boję się tylko, że wtedy skrzydła stracą plisowanie...
To aluminium, nie wiem jak zareaguje, ale jak znajdę jakiś piec do roztapiania metalu to spróbuję :P
Wystarczy lutownica, tak myślę :)
Kurczę, macie jakiś sposób na zlożenie skrzydeł? Bo ja kombinuję już pół godziny i mi nie wychodzi. Boję się, że źle poskładane się zgniotą. I do tego mam taki pokrowiec, że trzeba je złożyć na pół. Nie wiem, czy przez to się nie uszkodzą... W szafie też brak miejsca :(
Zginasz je zgodnie z plisami i na pół tak jak wielkość pokrowca - lepiej ich nie trzymać zwiniętych cały czas,bo faktycznie mogą się pognieść.
Może na rogu szafy powieś? Albo w miejscu mniej widocznym - wiadomo,że skrzydła wiszące w pokoju to nie bardzo element dekoracyjny:)
Ameerah, z biegiem czasu nabierzesz doświadczenia w ich składaniu :thumbsup: ;-)) Tak jak pisze Rilla, najpierw (mniej więcej) po plisach i później po prostu na pół. Ja dosyć często w pośpiechu składam skrzydła, ale nigdy się nie pogniotły, ani nic im się nie stało:).
Wiele jeszcze zależy od tego, jaki masz pokrowiec: ja mam tylko jeden, który nadaje się do zapakowania w nie skrzydeł. W inne, już nigdy ich nie spakowałam :rolleyes: (skrzydła by były za bardzo ściśnięte, przez co mogłoby się brzydko zagnieść)
Ważne! uważaj, by nie wkręcić ich w zamek;), przy zamykaniu pokrowca.
Ja od czasu do czasu, wyjmuję moje z "opakowania" i wiszą sobie kilka dni w celu "odwiszenia". Pozostałe dwie pary wiszą na co dzień na ścianie i też im nic nie jest :-)
Dziewczyny, dziękuję bardzo za porady. :) Może w końcu mi się uda...
Qadeer Haniya
14-01-2010, 18:11
Właśnie odkryłam, że sklep szeherezada.pl wprowadził do swojej oferty pokrowce do przenoszenia skrzydeł :) kosztują 10 zł.
Dziewczyny, wlasnie dotarly moje skrzydla z allegro!
Srebrne z lame (czy jak tam odmienia sie nazwe tego materialu).
Sa przecudowne!
Powiedzcie mi tylko, czy u was, nowe srzydla tez sprawialy wrazenie takich.. sztywnych nieco?
Bo co bylam na warsztatach to pozyczalam skrzydla i byly juz takie.. no.. lekko wygniecione, przez co inaczej sie ukladaly w tancu, niz te ktore dostalam.
Mam nadzieje, ze wmiare cwiczen moje tez sie tak troche wyrobia, co? :)
I mam metalowe, cieniutkie kijki. Jak sie okaze, ze sa niewygodne, to zawsze mozna wprawic sobie jakies drewniane, prawda?
Pozdrawiam was!
Miśka
Misia, zobacz sobie te kijki czy są zaokrąglone na końcach. Bo zazwyczaj dają takie po prostu ścięte, a wtedy baaardzo łatwo przecierają materiał.
A co do samych skrzydeł to po pierwsze trochę powinny zmięknąć w miarę używania (moje organzowe tak miały), a poza tym nie wszystkie skrzydła lame są takie same :) Machałam kilkoma koleżanek i naprawdę były różne w fakturze i inaczej się trochę prowadziły. Oczywiście nie były to jakieś znaczące różnice ;)
Ou, faktycznie mam sciete. No masz Ci los, czytalam o tym wczesniej w tym watku, ale z tej radochy zapomnialam sprawdzic. Po prostu przejde sie do jakiegos "Liroj Merlin" (:D) i poszukam takich kijkow z drewna, bo wydawalo mi sie ze sa troche poreczniejsze niz te metalowe. Ladnie papierem sciernym wygladze na koncowce i bedzie gites!
Dziekuje Ci Shanti! :*
Mój tato kupował mi w praktikerze na krakowskiej chyba 6 mm średnicy (albo 7?) bukowe. Teraz obiecał że je skróci, zaokrągli i polakieruje-żemy żadne drzazgi i chropowate powierzchnie nie psuły moich cudów) i moim zdaniem to załatwi sprawę, poza tym będę rozpruwać kieszen i na końcu podszyję ją wstążką żeby wzmocnić-to też je trochę utrwali :)
A kijki myślę że jak sama nie możesz zrobić to zanieś do stolarza i powiedz w czym rzecz :)
L.A Woman
10-02-2010, 00:35
Można też kupić trwałe kijki bambusowe w Nomi, Obi czy innym na dziale ogrodniczym takie są do podtrzymywania rośli. Ja tak zrobiłam, bo pierwotne kijki w moich były ogromne i puste w środku i co za tym szło bardzo niewygodne.
Shantipryia może nie lakieruj kijków na całości tylko końcówki, bo w materiale mogą Ci się za mocno ślizgać jeśli będą miały w tunelu więcej miejsca. Sprawdź może na kawałku czy nie ma za dużego poślizgu. Ale to taka moja luźna uwaga ;)
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.