PDA

Pokaż pełną wersję : Socjolekt tancerek brzucha



Miriam
26-11-2009, 12:15
Wiele razy spotkałam się z jakimiś powiedzeniami związanymi z tańcem, albo z autorskimi nazwami na ruchy (kilka pojawiło się już w słowniczku ruchów belly dance). Bardzo cieszy mnie to, że dziewczyny kochające taniec orientalny sprawiają, że jest on niezwykły także przez to, że często przenosimy magię tego tańca na grunt językowy :) Chciałabym, aby to miejsce stało się zbiorem wszelkich frazeologizmów na temat tańca brzucha (utworzonych także na podstawie znanych wszystkim przysłów/frazeologizmów, ale także tych całkiem nowatorskich;)), ciekawych i oryginalnych nazw na określone ruchy tańca i wszelkich innych objawów językowych związanych z tańcem :) Nie ukrywam, że ja bardzo chętnie wykorzystam te informacje podczas pisania magisterki - pierwszej magisterki na temat języka tancerek :D
Zachęcam zatem do dzielenia się powiedzonkami w stylu "Pójdźmy dalej tym dropem" (mój promotor zakochał się w tym powiedzeniu;)), ciekawymi nazwami np. wypluwanie kłaczka przez kota, komendami typu "parter" etc. - wszystko będzie cenne i na wagę złota :) Stwórzmy słownik leksykalno-frazeologiczny tancerek brzucha :D

Almass
26-11-2009, 12:32
Ja zawsze powtarzam jak ktos sie garbi w czasie tańca lub na zajeciach, że "wielbłądy zostawiamy na pustyni". A shimmy lubie nazywać sobie "trzęsiawką".:)

DżalaMadija
26-11-2009, 12:49
no ja pamiętam bardzo rzeczowe wyjaśnienie pewnego ruchu
"no wiesz, jak przód to tył..." teraz jak zrozumiem coś trudnego i próbuje komuś wyjaśnić to używam tego powiedzenia

w ruch tym było wystawianie prawej nogi z lewa ręką do przodu, a potem zmiana, do tego ruch panjabi raminami - więc tłumaczenie tego ruchu w ten sposób wywołało u mnie niesamowite rozbawienie...

Roksolanka (Naima)
26-11-2009, 13:16
Jestem zachwycona tym pomysłem i zacznę przysłuchiwać się, co i jak gadamy i przynosić tutaj. Zakładam, że to nie musi być zabawne, tylko autentyczne? Czy tylko frazeologizmy czy też neologizmy?

Na tę chwilę tylko kilka drobiazgów moich własnych:

- orientalka - tancerka tańca orientalnego per analogiam do tribalka;
- shimmować - wykonywać ruch shimmy;
- spointować (spuentować) się - obciągnąć palce stóp (od "pointa" w znaczeniu baletowym).

Miriam
26-11-2009, 13:30
Naimo, cieszę się, że pomysł się spodobał:) Neologizmy oczywiście także mile widziane! Wiele wyrazów zostaje utworzonych na potrzebę chwili, wiele z nich używanych jest tylko przez jedną instruktorkę, ale może być też inaczej, bo przecież są takie zwroty czy wyrazy, które rozumie każda z nas, a ktoś z boku już nie, np. shimmować :)
I chodzi o czywiście o autentyczność, a jak trafi się przy okazji śmiesznie - to znaczy, że tancerki mają poczucie humoru :D

Tak sobie myślę, że jeśli okaże się, że jest tego bardzo dużo (a zakładam, że tak ;)), to w tym pierwszym poście zrobimy jakiś porządek i będziemy dodawać kolejne nasze przykłady:)

PS. A może znacie jakieś życzenia dla tancerki przed występem? Coś w stylu "połamania pióra"?

PS.2 Wiele ciekawych zwrotów i słów tanecznych pojawiło się na forum w różnych tematach - je także zbiorę i tutaj wrzucę :)

Miranda
26-11-2009, 13:31
Tak, ja zwracam uwagę na dobrze obciągnięte tancerki, bo sama często zapominam obciągnąć. Na tancerki bez twarzy też zwracam! :D
A już opisy ruchów w wykonaniu mojej instruktorki są czasem powalające... ;) "Jemy... jemy... i rzygamy.... rzygamy...." (o wielbłądach i odwrotnych wielbłądach), "A teraz uszy spadają nam na biodra i nasłuchujemy jednym uchem... i drugim..." (o ósemkach pionowych).
No i jeszcze jest "robić banana", czyli tak brzydko wykrzywiać odstawioną stopę.

klymenystra
26-11-2009, 13:35
"Shimmy calego czlowieka" - albo na earthquake shimmy albo na takie, gdzie nie ma izolacji i cala tancerka skacze
"Zagarnianie chochelka" - obrazowe wytlumaczenie pracy biodra w egipskim
"Drapanie sie koscia ogonowa w przepone" - maksymalne podwijanie miednicy
"Jedzenie biustem kanapki" - okreslenie bardzo mocnego akcentu biustem w dol na zamkniecie wielblada.
Moja instruktorka jest skarbniczka takich powiedzonek/

Zastanawiam sie jednak, czy mozna mowic o socjolekcie tancerek brzucha - mysle, ze to jest ryzykowne. Na pewno poszczegolne grupy maja swoje socjolekty, mysle, ze to forum tez. Ale czy my wszystkie ogolnie, to nie wiem.

Jesli przyjda mi do glowy jakies kwestie zwiazane z morfologia (poza wyzej wymienionym shimmowac), morfo-skladnia czy skladnia, to sie podziele. O fonologii nie ma co mowic, chyba, ze o fonologii zapozyczen i kwestiach spornych typu "trajbal/tribal" "drum/dram".

Vasanta
26-11-2009, 16:48
"Robić kurczaki" - czyli ostre łokcie. Podobno nawet Horatio Cifuentes zna to słowo :)

Farida
26-11-2009, 16:54
"Robić kurczaki" - czyli ostre łokcie. Podobno nawet Horatio Cifuentes zna to słowo :)

Pamiętam jak byłam na warsztatach w zeszłym roku w Berlinie, chyba to było u Beaty Cifuentes (ale głowy nie dam, tak mi się kojarzy;)) i padł tekst na sali nt. nieprawidłowego ułożenia rąk "like Kentucky Fried Chicken" ;-)

scarabee
27-11-2009, 00:30
O ile dobrze pamiętam, o "chicken arms" mówiła również Samantha - więc to chyba określenie uniwersalne ;)

Farida
27-11-2009, 00:56
O ile dobrze pamiętam, o "chicken arms" mówiła również Samantha - więc to chyba określenie uniwersalne ;)

Tak. O kurczakach mówi cały świat ;)

Vasanta
27-11-2009, 10:57
Mnie chodziło o to, że ponoć Cifuentesi używają określenia "no kurczaki", mieszanki angielskiego i polskiego. Samo określenie nie jest niczym dziwnym :)

Almass
01-12-2009, 20:35
Ja siś spotkałam z określeniem "ostrych łokci" jako "robieniem kraba". I rzeczywiscie wyglada to troche jak szczypce :)

Vasanta
03-01-2010, 20:34
Przypomniało mi się dzisiaj - moja pierwsza instruktorka mówiła na shimmy "galaretka" :)

Farida
03-01-2010, 20:52
Przypomniało mi się dzisiaj - moja pierwsza instruktorka mówiła na shimmy "galaretka" :)
Moja też!:)

Miranda
03-01-2010, 20:52
Przypomniało mi się dzisiaj - moja pierwsza instruktorka mówiła na shimmy "galaretka" :)
Fuj...! :D

Vasanta
03-01-2010, 21:05
Czemu? Galaretki są pycha! I dobre na stawy. A Mieszanka Krakowska? Mniam!

Miranda
03-01-2010, 22:11
Czemu? Galaretki są pycha! I dobre na stawy. A Mieszanka Krakowska? Mniam!
No, takie to tak, ale galaretka na brzuchu, to mi się kojarzy bardziej z taką galaretą ze świńskich nóżek...:D Też pycha, ale na talerzu, a nie na brzuchu.

Vasanta
03-01-2010, 22:41
Mnie raczej się z taką słodką galaretką to kojarzy :)