Pokaż pełną wersję : Obuwie tancerki brzucha.
W jednym z forumowych wątków można było przeczytać o skutkach jakie mogą nastąpić przez tańczenie boso.Co o tym myślicie?
Na zajęciach można tańczyć boso lub w baletkach.
Niektóre tancerki sceniczne występują w butach na obcasach.
Ja bardzo lubię na bosaka. Mam baletki z materiału ale chyba są źle dobrane albo co bo strasznie mi w nich niewygodnie :( Zamierzam kupić sobie takie baletki do tańca brzucha w najbliższym czasie i w nich spróbować ;) Nie zawsze dobrze jest tańczyć boso, jak nie jestem pewna czy na danym podłożu nie ma jakichś niebezpiecznych paprochów to wolałabym mieć buty ;)
moje baletki do tanca maja podeszwę z takiego jakby zamszu i dzieki temu sie nie slizgają. a czy ktos wie, gdzie mozna kupic takie specjalne ochraniacze na stope, wyglada to tak, ze material jest tylko pod przednia czescia stopy, trzyma tez chyba duzy palec. jak tancze boso, to czasami zdarza mi sie jakby naciagnac srodkowa czesc stopy, tak ze boli przy kazdym kroku. to chyba z powodu za krotkiej rozgrzewki??
Ja latem tanczylam boso :) Bo po prostu bylo mi tak przyjemniej :)
A jak jest chlodniej - to mam takie fajne skarpetki a'la baletki :)
Baletki do TB tez mam, ale czekaja na swoj czas. Lubie miec bliski kontakt stopy-podloga ;) A w tych baletkach czuje sie troszeczke ograniczona :)
Obcasy...Balabym sie w nich tanczyc, ze wzgledu na to, ze po prostu zrobie sobie krzywde :> Lubie czuc sie pewnie w kontakcie z ziemią i niebem ;)
Ja uwielbiam chodzić boso, ale taniec boso wychodzi mi tylko na wykładzinie, parkiet czy panele odpadają, bo tarcie za duże dla moich stóp :-) Ogólnie to tańczę w balerinkach z Allegro, z cieniutką, mięciutką podeszwą. Nie bardzo się nadają do chodzenia po Krakowie (ach, te staromiejskie nawierzchnie), ale do tańczenia jak najbardziej.
W obcasach trudno mi się chodzi, a co dopiero tańczy - przecież to całkiem inne ułożenie stopy i przez to inna postawa... Myślę, że to kwestia nauki. Pamiętam, jak na obozie w Łochowicach jedna z dziewczyn uczyła się podstaw belly dance na obcasach, tak jak przy tańcu towarzyskim. Trudno było jej się przestawić na tańczenie na płaskich stopach, podczas gdy na początku lepiej szło dziewczynom całkiem początkującym, które jeszcze nigdy nie tańczyły. Po prostu do tańczenia na obcasach trzeba przywyknąć - ja nie lubię chodzić, więc i tańczyć bym nie lubiła.
ja zawsze tańczę w baletkach ;)
i prawdę mówiąc polecam to moim uczennicom... Nawet na zajęciach nadepnięcie na koralik z chusty to mało fajna sprawa...
Ostatnio polecam tak zwane baletki instruktorskie (z małym obcasikiem) są super wygodne ;)
Zaczynałam tańcząc w wiązanych sandałkach na obcasie ;)
Było baaardzo wygodnie ;) nawet powiem szczerze, że nieco łatwiej niektore figury jest wykonać - troszkę inaczej jest ustawiona miednica.
Ale oczywiście każdy tańczy tak jak mu najwygodniej ;D
Nie polecam jednak tańca na boso w klubach itp... Nigdy nie wiadomo na co można stanąć... aż strach pomyśleć
W klubie tańczyłam kiedyś w zimowych kozakach na nogach i było fajnie. Więc we wszystkim można;)
No to teraz mam pytania:
Gdzie można dostać takie "baletki instruktorskie"?
I gdzie można dostać takie ochraniacze na stopę, o których pisała Zafirach? Jasmin Mazloum takich używa, ale nie wiem, gdzie się je kupuje.
Hurija: oj, to fakt, nadepnięcie na koralik boli. Mam w NTFie zajęcia bollywood w niedziele i co jakiś czas ktoś nadeptuje na monetkę pozostałą po sobotnim tańcu brzucha. Efektem jest odrobinkę wrogie nastawienie grupy bollywood do naszego ulubionego tańca;)
Ale koraliki to nie nasza wina...:) zresztą,moja grupa zawsze po sobie koraliki sprząta xD
a mi zdarzylo sie popelnic bellydance w glanach :D:D:D to jest jedyna wada glanow, ktorą odkryłam dopiero w zeszlym roku, mimo chodzenia w nich od paru ladnych lat - nie da sie w nich praktycznie tanczyc :D:D
a mi zdarzylo sie popelnic bellydance w glanach :D:D:D to jest jedyna wada glanow, ktorą odkryłam dopiero w zeszlym roku, mimo chodzenia w nich od paru ladnych lat - nie da sie w nich praktycznie tanczyc :D:D
Ziemia się trzęsła? :-)
Taaak, też kiedyś próbowałam w glanach. Można, ale chyba taki mocno uziemiony tribal - czyli bez odrywania stopy od podłogi xD
Egzotyczna
13-12-2007, 12:59
Tańczę od niedawna, bo od kwietnia, ale zawsze na bosaka.
Daje mi to stabilnośc i min ryzyko poślizgnięcia się na parkiecie.
Na imprezach, często też tańczę boso. Już nie raz wyjmowałam szkło, etc ze stóp....nie mówiąc o szorowaniu ich (tarka, peeling)o 4 nad ranem:D
Ale ostatno na imprezie w Sheeshy tańczyłam w kozakach na 10 cm szpilkach i było super, chyba mam dobrze wyważone buty:rolleyes:, bo odgięcia wychodziły mi bez zachwiania, nie mówiąc o łatwości wykonania niektórych ruchów, dzieki innemu ustawieniu miednicy.
Na imprezie nie odważyłabym się... Ale na występie, zajęciach czy w domu - jak najbardziej:) Moje stopy nie boją się szkła, zawsze chodzę boso od wiosny do jesieni jeśli jestem poza miastem, a zdarzyło mi się kiedyś w mieście wyjść do sklepu na bosaka, bo właśnie wróciłam z wakacji i tak sie przyzwyczaiłam:D
Taaak, też kiedyś próbowałam w glanach. Można, ale chyba taki mocno uziemiony tribal - czyli bez odrywania stopy od podłogi xD
Dokładnie :D W glanach to taki mocno uziemiony tribal :D Super to ujełas :D
Jeśli dobrze zrozumiałam o jakie ochraniacze na stopy chodzi, to można je kupić w Rivierze. Tylo nie ma ich od ręki, trzeba zamówić i oni sprowadzają na zamówienie.
Co do baletek instruktorskich to wpiszcie sobie w Google: Akces obuwie taneczne. Wyskoczy Wam stronka gdzie jest od groma baletek (tekstylne, materiałowe, skórzane) i dodatkowo można sobie za dopłatą 15zł domówić obcas i oni go dorabiają (2,5 lub 3,5cm). A do tego buciki nie są strasznie drogie, bo z obcasikiem kosztują około 50-60zł. Mają też tzw "napalcówki".
witam!
własnie chciałam kupic baletki w akcesie, juz to planuje od dłuższego czasu. Jeżeli by sie kupowało więcej par to jest taniej, czy może ktoś jest chętny do kupna baletek razem ze mną?
http://www.akces.biz/cennik/baletowe.html
Chętnie się dołączę, ale żeby miało to sens to musimy mieć min. pięć osób(tzn par baletek)
tez sie nosze z tym zamiarem wiec chetnie sie dołacze tylko jak my je pozniej porozsyłalmy bo kazda mieszka gdzie indziej
Quesse - kupowałam swoje od ręki w Pas de chat na Żoliborzu ;) (stronkę tez mają) - po prostu lubię pójść i kupić ;)
Nie pamiętam dokładnie, ale chyba sa takie jakby cieliste (różowo łososiowe) i czarne właśnie na obcasiku i z miękką podeszwą ;) bardzo sobie je chwalę ;)
http://www.pasdechat.pl/
Oczywiście w Akcesie tez można zamówić ;) i to pod kolor swojego ulubionego stroju ;) a nawet z takiego materiału ;) tylko jakoś w gorącej wodzie kąpana jestem i się czekać nie chciało ;D
może zamówię takie w kolorach swojego stroju kiedyś ;)
pewnie najlepiej by zebrac osoby z tego samego miasta, bo żeby drożej nie wyszło rozsyłanie między sobą
NA bosaka..Jest..Okey..w sumie mam baletki ale jakos mi w nich nie wygodnie..
Yasirah Mahibah
04-02-2008, 16:55
Ja właśnie oczekuję na baletki od firmy MARRA. Są mięciutkie, na "poduszkach" przednich stopy mają tylko kawałek skórki i na pięcie. a Tak, to są całe z materiału,bez podeszwy. Podobno szalenie wygodne.
Shajane, masz zdjęcie tych baletek?
Yasirah Mahibah
05-02-2008, 15:06
Jasne :)http://wibrysek.nazwa.pl/w/allegro/baletki/bal_cza600.jpghttp://wibrysek.nazwa.pl/w/allegro/baletki/bal_cza1.jpg
Dzięki :-)
Czekam na opinię, jak już je dostaniesz :-)
Może też się skuszę?
Yasirah Mahibah
06-02-2008, 11:18
Na pewno napiszę :)
Słówko wrzucę,
na treningi jak najbardziej baletki, ale jesli chodzi o wystep...nie ma to jak na bosaka - naturalnie, lekko, inaczej niż publiczność:)
a jesli chodzi o baletki, polecam, bardzo tanie i sprawdzone przeze mnie:
http://www.allegro.pl/item307891356_baletki_gimnastyczne_rozm_39.html
bashirah
06-02-2008, 13:29
Ja bardzo nie lubię tańczyć na boso, moje stopy później są całe obolałe ale niestety na występy muszę się poświęcać bo pozostałe dziewczyny z grupy tańczą na bosaka. Najlepiej czuję się w baletkach, w nich żadna figura taneczna mi nie straszna:D.
Dużo zależy od tego gdzie się występuje, nie polecam tańczenia na boso w zatłoczonym klubie, może się to źle skończyć :(
Majsun, mnie się już jedne baletki rozsypały po zwykłym tańczeniu w domu (!), do filmów instruktażowych. Szukam czegoś, co się nie rozsypie tak od razu.
bashirah: w zatłoczonym klubie to glany najlepiej chronią stopę! :-P
Majsun, mnie się już jedne baletki rozsypały po zwykłym tańczeniu w domu (!), do filmów instruktażowych. Szukam czegoś, co się nie rozsypie tak od razu.
Ja straciłam 2 pary w ciagu pol roku...:P Teraz zastanawiam sie nad ktorymis z allegro, ale wybor ciezki ;)
Yasirah Mahibah
06-02-2008, 17:03
Jak dostanę baletki to na pewno wam napiszę jakie pierwsze wrażenie, i czy wart było :) A wy, jakich używałyście?? Macie jakieś zdjęcia??
Taniec brzucha w glanach? ach,postmodernizm;P Ja kupiłam sobie baletki w Deichmanie za 100 zł,takie zwykłe z kokardką - teraz używam ich jako butów zmiennych w szkole i nadal się trzymają,choć mają rok...
Ja na zajęciach tańczę w baletkach takich jak zaprezentowała na zdjęciu Shajane, ale jak mam tańczyć publicznie to raczej wolę boso. Jednak czasem przy szybkich obrotach baletki troszkę się ślizgają, mimo tego że mają specjalne wstawki. Zależy to chyba od miejsca kontaktu stopy z podłogą, czasem jak źle postawie po prostu jedzie jak łyżwa po lodzie,
Do baletek przekonałam sie zimą, bo tańczyć przez 1,5 godziny zajęć na zimnej podłodze nie jest zbyt przyjemnie.
W kwestii tańca na obcasach - szczerze mówiąc jakoś sobie tego nie potrafię wyobrazić bo nawet jak pójdę na imprezę orientalna i mam buty na obcasie to nie tańczy mi sie tak dobrze jak na boso. Ale taniec na obcasach jest pewnie tak samo jak chodzenie na obcasach kwestią nauki i przyzwyczajenia. Tak mi się przynajmiej wydaje.
Yasirah Mahibah
06-02-2008, 20:26
W obcasach chyba nie umiałabym :) To na pewno kwestia wyćwiczenia.
Taniec brzucha w glanach? ach,postmodernizm;P Ja kupiłam sobie baletki w Deichmanie za 100 zł,takie zwykłe z kokardką - teraz używam ich jako butów zmiennych w szkole i nadal się trzymają,choć mają rok...
Baletki za 100 zł?? Widziałam w Deichmanie skórzane za 35zł...
RAz tylko na zajęcia poszłam w baletkach. Ale to niewygodne. No nie lubie nie mieć kontaktu z ziemią podczas tańca. I gorąco mi w baletkach.
Ale te były z naturalnej skóry,więc dlatego taka cena:) Ja generalnie tez wole boso tańczyć:)
Tanie buty z Deichmanna sucks. Wyściółkę mają jakąś taką, że potem stopy śmierdzą myszą. Ja wolę boso, ale u mnie w mieszkaniu się brzydzę - mamy po poprzednich lokatorach wykładziny... Co prawda wyprane były, ale i tak się brzydzę. Zresztą jestem zmarzluch, muszę coś na stopy ubierać, na kostki tyż, bo mi zimno.
A propos, widziałam dzisiaj takie skarpetki-baletki ze zintegrowanymi ocieplaczami na kostki w Cubusie i jutro sobie idę kupić, więc wkleję zdjęcia :-D
O super patent! :smile1: ile kosztują takie cudeńka?
10 zł. Wiszą w Cubusie w Galerii Krakowskiej w dziale z bielizną, przy skarpetkach, w najniższym rzędzie wieszaków. Kolor biały.
bollyanna
07-02-2008, 08:34
Ja sobie właśnie kupiłam getry do ogrzewania stawów. Jeszcze nie wypróbowane, mam nadzieję że się w nich nie ugotuję z gorąca. Ale nie mam żadnych baletek, więc na razie chyba będą zwykle skarpetki...
Nie ugotujesz się - ja noszę getry na kostkach (zawsze, jak nie zapomnę ich zabrać) i jest mi z tym bardzo fajnie. A jestem osobą, której zawsze za ciepło i która nie znosi sie przegrzewać. Getry dają takie miłe ciepełko i komfort, ale tak ogólnie nie robi się przez nie gorąco.
A skarpety odradzam - będziesz się okropnie ślizgać! Ja zsuwam getry na piętę, ale stopę muszę mieć bosą, bo w skarpetkach parę razy o mało się nie wywaliłam. Może w dobrych baletkach noga nie ślizga się aż tak, ale tańczenie na zajęciach w skarpetkach jest dla mnie niewykonalne;)
bollyanna
07-02-2008, 18:16
Hm... ja na razie mam zamiar poćwiczyć sobie w domu przed lustrem, a w tym miejscu mam zimne płytki :( Więc skarpetki nieuniknione. Z powodu ograniczonej przestrzeni nie rozpędzę się za bardzo, więc mam nadzieję, że nie wywinę orła :D A na zajęcia póki co i tak chodzę boso, tam jest nieziemski upał! No trudno, będę zupełnie nieprofesjonalna...
Ja musze tańczyć w skarpetkach, bo inaczej bardzo bolą mnie stopy i mam całe poobcierane.:unsure:
Vasanto, cho**ro jedna(przepraszam:redface::D) jaki Ty masz piękny avatar <chce ukraść sobie avatar Vasanty>:D:D:D
ja mam baletki z akcesu, jestem bardzo zadowolona. jedne czarne aksamitne, a drugie srebrne skórzane. bardzo wygodne.polecam
Vasanto, cho**ro jedna(przepraszam:redface::D) jaki Ty masz piękny avatar <chce ukraść sobie avatar Vasanty>:D:D:D
Miło mi to słyszeć, dzięki.
Ale nie zabieraj, bo nas będą mylić ;-)
Aha, w Cubusie w Krakowie już nie ma wspomnianych skarpetek. Wykupiłam :-P
W Deichmanie są fajne skórzane baletki białe lub czarne za 39 zł :) Wczoraj kupiłam, super są :) !!
Yasirah Mahibah
16-02-2008, 10:14
A ja dostałam już baletki z allegro. Są świetne!! Mięciutki, skóra na palcach i pięcie utrzymuje materiał w ryzach, żeby się nie rozłaziły. I wspaniale się w nich tańczy. Możliwość poślizgnięcia jest niemal znikoma! Polecam Baletki "Marra"
bollyanno: jesli zaczniesz tanczyc w skarpetkach na kafelkach to niestety masz murowaną glebę... toz to najniebezpieczniejsze polaczenie ;)
Yasirah Mahibah
16-02-2008, 21:23
potwierdzam :D
bollyanna
18-02-2008, 08:55
Spoko spoko, jak mam w domu tak mało miejsca i taki labirynt, że się nie mogę nawet rozpędzić porządnie, więc i tak to jest taki taniec na 1/4 gwizdka ;) Na razie nie udało mi się poślizgnąć ani razu. Gleba się do mnie nie zbliża, póki co :)
Marzenie
24-02-2008, 20:31
Mam materiałowe baletki firmy Marra i potwierdzam, że są wygodne i dobrze sie trzymają na nodze nawet bez przyszywania poprzecznej gumki. Jedynie na początku niewygodne było dla mnie zszycie materiału pod palcami, ale z czasem się do tego przyzwyczaiłam. Podeszwa jest wykonana z dwóch skórzanych łatek, więc się w nich nie ślizgam. Dodatkowo chronią przed drzazgami z parkietu :-)
Hm,przypomina mi sie pierwszy występ bez baletek - na komersie więc na podłodze były dziwne rzeczy...w pewnym momencie układu coś mnie ukłuło w stopę,ale nie dałam po sobie poznać,że cokolwiek mnie zabolało xD oto taniec z poświęceniem:)
Ja osobiście mam jakieś tam baletki,ale ostatnio tańczę w tych ochraniaczach na stawy i są boskie:)
Rilla, złotko, a gdzie kupilas te ochraniacze? (jesli to te o ktorych mysle...) :D
Vasanta kupiła w Krakowskich Cubusie dla siebie i dla mnie:) Ale z tego co pisała wyżej to wykupiła tam wszystkie pary...
Ja osobiście mam jakieś tam baletki,ale ostatnio tańczę w tych ochraniaczach na stawy i są boskie:)
Cieszę się, że ci podpasowały :-) Mnie też pasują bardzo.
Farido, za 39 zł skórzane baletki? Wierzyć mi się nie chce. Deichmann to tani sklep, ale żeby aż tak?!
Farido, za 39 zł skórzane baletki? Wierzyć mi się nie chce. Deichmann to tani sklep, ale żeby aż tak?!
Tak, vasanto :) Super sa te baletki!!! Naprawde jesli nie macie baletek, to gorąco polecam właśnie te :)
A ja dostałam już baletki z allegro. Są świetne!! Mięciutki, skóra na palcach i pięcie utrzymuje materiał w ryzach, żeby się nie rozłaziły. I wspaniale się w nich tańczy. Możliwość poślizgnięcia jest niemal znikoma! Polecam Baletki "Marra"
Mam zamiar sobie je zamówić. Dobrze, że ktoś sprawdzi je wcześniej:D
:)Ja lubię tańczyć boso jeśli mam spodnie (szarawary?) a w baletkach bo wydaje mi się, że pasują lepiej do spódnicy, ale jak jest zimno to trudno zakładam baletki do spodni i wydaje mi się że wygląda to trochę śmiesznie (znaczy się ja w tym zestawieniu). Co myślicie o tańczących TB w pantoflach na obcasach? I to na takich grubych co prawda srebrnych topornych obcasach. Jest tu na forum taki jeden filmik na pewno widziałyście. Jakoś mi to nie pasuje.:unsure::blink::sick:
aurinko: w ksiazce o tb Saida chyba na polowie zdjec ma wlasnie takie buty o ktorych piszesz ;) osobiscie absolutnie mi sie to nie podoba ale kazdy ma wlasne preferencje ;) za to buty na obcasie wydaja mi sie swietnym uzupelnieniem stroju do fuzji z flamenco itp.
za to buty na obcasie wydaja mi sie swietnym uzupelnieniem stroju do fuzji z flamenco itp.
We flamenco się tupie, prawda? :-) A nawet jeśli nie, to i tak buty na obcasie pasują mi do wizji.
We flamenco się tupie, prawda? :-) A nawet jeśli nie, to i tak buty na obcasie pasują mi do wizji.
tupie sie, tupie :) ale juz w fuzjach niekoniecznie ;) a pasowac to pisalam, ze pasuja idealnie :D
aurinko: w ksiazce o tb Saida chyba na polowie zdjec ma wlasnie takie buty o ktorych piszesz ;) osobiscie absolutnie mi sie to nie podoba ale kazdy ma wlasne preferencje ;) za to buty na obcasie wydaja mi sie swietnym uzupelnieniem stroju do fuzji z flamenco itp.
:redface:Właśnie flamenco jak najbardziej, to wtedy jest efekt oczekiwany i podziwiany, ale jeśli w butach na obsasach dziewczyny powinny chodzić ładnie czyli na wyprostowanych kolanach, to jak przypomnimy sobie jaka jest podstawowa postawa i układ kolan w TB to wygląda to fatalnie i fakt, że kolana bywają zasłonięte niczego tu nie zmienia, bo przy przejściach lub obraotach często są odkryte.:sick::sick::sick:
tancerka w butach na obcasie jakoś mi sie nie podoba za bardzo, chyba, że ma suknię do ziemi, i obuwia nie widać . Na dużych scenach takie obcasy jednak nie rzucają się w oczy, z powodu odległości widza od tancerki. A postac wydaje sie smuklejsza i wyższa. Cóż, to chyba kwestia przyzwyczajenia. Na małej powierzchni wolę jednak występ w baletkach.:p
Najwygodniej tańczy mi się na bosaka, ale nie zawsze podłoga jst odpowiednia. Głupio się wygląda np. z brudnymi stopami:D
A mnie tak odrzucają buty na obcasach, że nie mogę oglądać takich filmików. Totalnie mi to nie pasuje. Pewnie, ze baletki bezpieczniejsze, ale nie ma to jak bosa stopa, z łańcuszkiem na kostce najlepiej. Jestem tradycjonalistką jeśli chodzi o tb :)
Na dużych scenach takie obcasy jednak nie rzucają się w oczy, z powodu odległości widza od tancerki. A postac wydaje sie smuklejsza i wyższa.
Przyznam rację... Choć wtedy tancerka może stanąć na palcach :-)
Baletki nie tupią. Obcasy tak. I jak to pogodzić? Obrót: tup, stuk, bum. Podnoszenie nogi z akcentem biodrem: stuk, bum, stuk, bum. Jeśli nie ma IDEALNEGO nagłośnienia, to chyba słychać.
Ja także jeśli chodzi o TB jestem tradycjonalistką - nawet argument o byciu wyższą mnie nie przekonuje. Po prostu mnie najlepiej się tańczy na występach boso i tyle...chyba że mam niezbyt fajną podłogę gdzie mogę tańczyć:)
Ja kupiłam czarne materiałowe baletki w Pas De Chat - przetańczyłam w nich cały tydzień na obozie i się sprawdziły.
Ale chciałam pociągnąc temat tych "ochraniaczy" na stopę - takie jak ma Jasmin - bardzo chciałabym takie mieć i nigdzie nie oge znaleźć - może wiecie gdzie?
Ja również polecam baletki firmy Marra. mięciutkie,dobrze dopasowane, bardzo wygodne do tańczenia na palcach
Pewnie, że najlepiej i najładniej na bosaka pomykać...:) Ale niestety, nie w każdym miejscu sie tak da. Dlatego od pewnego okresu baletki wożę ze sobą w zapasie.
Ja również polecam baletki firmy Marra. mięciutkie,dobrze dopasowane, bardzo wygodne do tańczenia na palcach
W takim razie sprawię sobie jeszcze takie:D co dwie opinie to nie jedna;P
Pewnie, że najlepiej i najładniej na bosaka pomykać...:) Ale niestety, nie w każdym miejscu sie tak da. Dlatego od pewnego okresu baletki wożę ze sobą w zapasie.
W takim razie sprawię sobie jeszcze takie:D co dwie opinie to nie jedna;P
Fajne , fajne ... a co z tymi ochraniaczami moje drogie? Wie ktos coś?
Sammuramat
29-02-2008, 00:14
Jasmin wspominała że w EDS są do nabycia... ale to było na pierwszych zajęciach, pół roku temu, mogło się zmienić, na stronie tego nie ma, ale tam mało co jest.
AishaYildirim
29-02-2008, 10:07
Fajne , fajne ... a co z tymi ochraniaczami moje drogie? Wie ktos coś?
Wprawdzie nie wiem o jakich ochraniaczach piszesz :unsure:, ale moge ewentualnie spekulowac ze masz na mysli cos co nazywa sie w tym sklepie www.sakkara.de (http://www.sakkara.de) african sandals :). Zgadłam :unsure:?
Eskarino
01-04-2008, 21:37
Ja zastanawiam sie nad zakupem baletek bo w stopki mi zimno na zajeciach :(
I teraz prosila bym o rade ;) Mianowicie zastanawiam sie czy zakupic te baletki
http://allegro.pl/item335553841_belly_dance_czarne_baletki_taniec_br zucha_38_24_5.html
czy te
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=337096922
czy w ogole z akcesa (ale to juz drozsza sprawa bo bralabym skorzane pewnie).
Ktore z tych baletek polecacie najbardziej? Z gory dzieki za rady :*
a do mnie dzisiaj doszły srebrne baletki z szeherezady :D
jutro na zajęciach wybróbuje:)
O! Do mnie jutro powinny dość :)
Ja polecam pól-baletki firmy Bleyer... cena zniechęca, bo kosztują 65 zł. Dla mnie było to wprost idealne rozwiązanie - bardzo ściera mi sie cześć stopy przy arabeskach itp. figurach. Wykonane są ze skóry (mięciutkie i wygodne).
Dla osób z Warszawy - pewnie dostępne są w wielu sklepach, ja zakupiłam tu http://www.sawart.com.pl/category/show/81/Gimnastyka
feroMonik
02-04-2008, 09:39
Ja kupiłam czarne materiałowe baletki w Pas De Chat - przetańczyłam w nich cały tydzień na obozie i się sprawdziły.
Ale chciałam pociągnąc temat tych "ochraniaczy" na stopę - takie jak ma Jasmin - bardzo chciałabym takie mieć i nigdzie nie oge znaleźć - może wiecie gdzie?
To takie, co nie pamietam jak sie nazywa ;) mozna kupic w Rivierze w Warszawie - chyba 80 zł kosztowalo, jak sie kiedys pytalam.
Majsun, mnie się już jedne baletki rozsypały po zwykłym tańczeniu w domu (!), do filmów instruktażowych. Szukam czegoś, co się nie rozsypie tak od razu.
bashirah: w zatłoczonym klubie to glany najlepiej chronią stopę! :-P
Jeśli chcecie trwałe baletki, to polecam skórzane. Wcześniej tańczyłam modern jazz i sprawdzają się świetnie, naprawdę. Ja swoje pierwsze baletki mam do dzisiaj. Fakt, że nie wyglądają, jak nowe, ale można w nich tańczyć jeszcze:)
I oto jestem szczęśliwa posiadaczką baletek :D:D:D:D:D:rolleyes: Sprawdzę je dziś od razu na tribalu :)
Eskarino
03-04-2008, 13:10
Inayat- a jakie baletki zakupilas. I napisz koniecznie jak zdaja egzamin :) Pozdrawiam :)
Kupilam takie proste, czerne z materiału, pod stopą mają skórę, żeby się nie ślizgało i mają fajną 'opcję' - mają wciagnietą na obwodzie cieniutką gumkę, którą można zacisnąc w zależnosci od szerokości stopy i grubszą gumkę w poprzek stopy, którą samemu się przyszywa w najlepszym dla siebie miejscu. A jak sie sprawują - powiem po zajęciach dzisiejszych :)
Na zajęciach tańczę w baletkach kupionych w sklepie "sportowym". Polecam. Nię ślizgają się, chronią stopę. Na pokazach oczywiście goła stopa. Bardzo nie podoba mi się taniec na wysokich obcasach. :)
Blancari
30-06-2008, 16:51
Ja na zajęciach tańczę w baletkach, które kupuję w sklepie dla "baleciarzy" :) Znalazłam go w prosty sposób - zadzwoniłam do szkoły baletowej i zapytałam, gdzie można kupić baletki - podali mi adres sklepu. Wchodzę a tam same ciuchy do tańca klasycznego oraz ze 3 półki najróżniejszych butów: od baletek po irlandzkie itp
Na jedynym dotąd pokazie tańczyłam boso. I mam zamiar tak robić o ile tylko jakość sceny pozwoli.
Haaaaaaaaaa! Przyszły dziś moje złote baletki na pokazy :):):):)
Najbardziej lubię tańczyć na boso. Ale jeśli się chce tak tańczyć, trzeba bardzo pielęgnować swoje stopy. Pięknie ubrana tancerka, z brudnymi stopami i popękanymi piętami, to niezbyt miły widok. Tak więc mam tę świadomośc. Baletek nie mam i nie wiem czy je sobie sprawię. Ale za to sprawiłam sobie szpilki,takie nieduże, 8 cm. Widzialam, że wiele tancerek tańczy na obcasach. Jednak kiedy założyłam moje lakierowane szpileczki, nastapiło moje wiekie zdziwienie, bo taniec w takich butach wymaga szczególnej umiejętności. Nie potrafilam zrobić w szpilkach shimmy, czy twista. Tak, jak na boso, wydaje mi się że już coś niecoś liznelam z BD i o podstawach mam pojęcie, to kiedy zakładam szpilki - jestem zupelnie zielona. Chyba do tańca na wysokich obcasach potrzebny jest osobny instruktaż.
ShirinGol
11-09-2008, 12:02
No właśnie właśnie, dziewczyny help!
Miałam zawsze świetne baletki jak tańczyłam balet (dziesiątki lat temu). Wtedy w Krakowie był taki sklep na Krowoderskiej bodajże i te baletki były super- tanie i skórzane.
Ostatnio, dla potrzeb TB kupiłam baletki w Smyku (z desperacji) i wyżarłam im dziurę w podeszwach. Dziadostwo - taka ciężka to nie jestemm żeby to miało być przeze mnie...
Później kupiłam w sklepie baletowym na Mazowieckiej, ale po pewnym czasie spód im się sfilcował i teraz każdy obrót jest dla mnie sportem ekstremalnym, bo ryzykuję ślizg i złamanie członków :)
Więc jeśli macie jakieś sprawdzone miejsca, mogą być na alegro, to dajcie znać... Pliiiz
Eskarino
11-09-2008, 12:06
Ja mam od baletki od pani z allegro o nicku i-z-a-b-e-l-a i sa bardzo fajne :) Wzmocnione skorka, solidne. POlecam naprawde fajne :)
Tak, te od Izabeli sa super! ale jest tez sklep z baletkami i obuwiem specjalistycznym w Krakowie, oto link http://www.akces.biz/oferta/baletowe.html
Ja sobie kiedyś przy okazji zamówiłam [ takie (http://www.artdance.pl/index.php?podstrona=balskorzane) ] skórzane baletki w sklepie internetowym www.artdance.pl (http://www.artdance.pl) . Są rewelacyjne, właściwie nie do zdarcia. Tylko sobie wszyłam na górną część gumki na krzyż by ich nie pogubić ;)
kaoruaki
11-09-2008, 13:58
ja mam zwykle szmaciane baletki, ale miękkie, zamówiłam je przez moją instruktorkę za czasów gdy tańczyłam taniec ludowy. Widziałam też fajne baletki w sklepach sportowych, tylko nie zawsze są tam dosyć miękkie
Te z Akcesu są bardzo dobre podobno. Wybieram się tam w najbliższym czasie.
Te z Akcesu są bardzo dobre podobno. Wybieram się tam w najbliższym czasie.
I wybrałaś się tam?
Kupuję zwykłe baletki na allegro - praktycznie za grosze - są wygodne, i fajnie chronią stopę.
Niektóre sobie poobszywałam, naszyłam cekiny i koraliki pasujące do stroju, stanowią więc całkiem niezłą ozdobę.
Ostatnio stwierdziłam, że nie umiem tańczyć na bosaka, goła noga ślizga się zupełnie inaczej, obroty mi nie wychodzą.
Ale TB na bosaka zdecydowanie wygląda b. ładnie.
Obcasom w TB zdecydowanie mówię "nie".
A ja nie umiem tańczyć nie na bosaka. Po prostu nie umiem, choć próbowałam się nauczyć. W moim wypadku brak "przyczepności" do podłoża, jaką daje goła stopa, powoduje brak równowagi i stabilności. Więc efekt jest taki, że muszę występować boso nawet na scenach, na których przed chwilą tańczyła jakaś grupa hip hopu w buciorach prostu z ulicy. No ale lepiej niehigienicznie i bezpieczne;)
bollyanna
29-01-2009, 18:13
Ja mam lekkie baletki z tkaniny, z podeszwą wzmocnioną skórą. I wszystko fajnie, ale ślizgają się strasznie! Nie lubię ich i najczęściej tańczę boso. Czy można je jakoś "stuningować" żeby były mniej śliskie?
Te z Akcesu są bardzo dobre podobno. Wybieram się tam w najbliższym czasie.
Ja miałam atłasowe i tekstylne, podeszwa biszkoptowa. Nie polecam! Bardzo niewygodne, dostawałam skurczy a nie mam problemu płaskostopia. Te atłasowe jeszcze mogły być, bo miały większą podeszwę, ale te tekstylne - okropność. :(
O, dobrze wiedzieć :) A można w ich sklepie przymierzyć, czy nie bardzo?
A ja kupowałam w ArtDance (Kraków) - skórzane baletki, okazały się być wygodne i wytrzymałe :).
ja mimo wszystkich czyhających niebezpieczeństw:) najbardziej lubię tańczyć na boso- ale tylko na występach. goła stopa dodaje uroku tancerce. mam wrażenie, że gdy mam założone baletki jakoś tak mi się skraca ciało.....:blink:
Dziewczyny - jeśli tańczycie dużo polecam porządne baletki do ćwiczeń - jeśli nie porządne, to chociaż szmaciaki z antyposlizgiem.
Po latach spędzania kilkunastu - kilkudziesięciu godzin tygodnilwo na sali mikrourazy potrafią dać się we znaki.
Na scenie pięknie wyglądają bose stopy, do niektórych kostiumów nawet obcasy, baletki - jednak trochę dziwnie... ;)
Mimo to, jeśli mamy obawy w kwestii podłoża na występie - lepiej stopę ochronić.
Początkującym na przygodnych długich warsztatach polecam cokolwiek, przynajmniej w zapasie - widziałam już pokaxne bąble na delikatnych nieodpornych jeszcze stopach.
Jakiś czas temu natknełam się na całkiem ładne cieliste buty w Evencie na Konecznego (tuż obok naszej szkoły), bardzo mięciutkie, dyskretne, płaskie lub na obcasie. Dość drogie, ale na występy w sam raz.
W stanach robią już chyba specjalne sandałki do Belly, ale z przesyłkami stamtąd jest wieczny problem...
A ja kupowałam w ArtDance (Kraków) - skórzane baletki, okazały się być wygodne i wytrzymałe :).
Te z Karmelickiej chwalą też moje koleżanki z grupy :) Chyba się tam przejdę w najbliższy wtorek, przed zajęciami akurat :)
ja mimo wszystkich czyhających niebezpieczeństw:) najbardziej lubię tańczyć na boso- ale tylko na występach.
Na bosaka albo boso.
Jeśli są odpowiednie warunki (brak dziur w podłodze, pełne fugi ) to tańczę boso, ewentualnie posypię stopy talkiem jeśli się pocą i ślizgają.
Ale na treningi z całego serca polecam jazzówki, zwłaszcza ten model:
RUMPF – model JZE 09A
http://www.skleptaneczny.pl/index.php/component/virtuemart/?page=shop.product_details&flypage=flypage_new.tpl&product_id=58&category_id=13
Wypróbowałam, wyślizgały się po 9 miesiącach i to przede wszystkim dlatego, że nie używałam specjalnego „zgrzebła” do drapania zamszu w podeszwie a który załączony jest do butów. A tak przez cały ten czas świetnie „trzymały się” śliskiej podłogi.
Mają świetne trzymanie stopy, zwłaszcza podbicia, po naciągnięciu ścięgien stopy tylko w tych butkach mogłam tańczyć, żadne tam baletki. Podeszwa nie uwiera w palce jak baletki i nie podkurcza palców. Chroni przed urazami.
Jeśli chcecie kupuć jazzówki to tylko po przymiarce, nie wysyłkowo – przy właściwym wyborze odpowiednio dobrana para przywiera do stopy jak druga skóra – ja tak zakochała się w tych jazzówkach, od pierwszej przymiarki (po zmierzeniu z 10 par baletek) , po prostu niebo dla zmęczonych stóp (zgodnie z relacjami sprzedawcy podobno wiele osób uśmiecha błogo po założeniu jazzówek;):p)
Tak, wiem że to brzmi jak reklama ;) , ale mi te buty umożliwiły trening mimo kontuzji i jestem im po prostu za to wdzięczna ;)
bollyanna
30-01-2009, 10:49
A cóż to takiego ten antypoślizg?
O, dobrze wiedzieć :) A można w ich sklepie przymierzyć, czy nie bardzo?
Czy można przymierzyć to nie wiem, bo zamawiałam przez koleżankę ;)
Ja mogę jeszcze polecić te: http://www.szeherezada.pl/8677.html Miałam srebrne z obcasem i były bardzo wygodne, chociaż po ok. roku obcas zaczął się odklejać. Ale były naprawdę super!
Sowillo, jak zwykle kompetentnie i na temat :)
Ale mam teraz dylemat... Ja chciałam tkaninowe, żeby można je było wrzucić do pralki co jakiś czas... Moje stopy z niewiadomych powodów zachowują się jak u osoby z nadczynnością tarczycy :( A skórzane to nie bardzo można prać.
Ja tańczę w materiałowych z antyposlizgiem na podeszwie i chwale je sobie, są lekkie, nie ślizgają się i komfort większy.
Mimo wszystko wole tanczyc boso /baletki czesto gesto mnie odstraszaja w sensie wizualnym, poza tym to juz nie to samo, nie czuje sie swobodnie w baletkach tanczac bd a przeciez nie o to chodzi...:)tancze dla przyjemnosci i jest to dla mnie relaks ale i wysilek wole miec nieskrepowane ruchy...zreszta nie bez powodu w kazdej szkole bd mowi sie o swobodnym stroju/...no moze nie calkiem boso... zakladam krotkie skarpetki /te ktore zaklada sie do niskich butow/ a zeby bylo cieplo /np kiedy jest zimna podloga/zakladam 2 pary na siebie jest mi i wygodnie i cieplo :)
Nie ślizgasz się w tych skarpetkach?
Ja sobie zakupiłam płócienne baletki z dzieloną skórzaną podeszwą. Na początku było dziwne uczucie na stopach ze względu na szycie i marszczenie pod palcami, ale potem się przyzwyczaiłam. Na boso bałabym się nadepnąć na jakieś drobne śmieci na parkiecie, natomiast skarpetki nie wydają mi się bezpiecznym pomysłem na dość śliskiej podłodze - tak więc wybrałam optymalne rozwiązanie dla siebie ;)
"Nie ślizgasz się w tych skarpetkach?"
raczej nie ale fakt moze to zalezy od rodzaju podlogi ;)
Ja też tańczę w skarpetkach i jest wszystko ok.
to zalezy od podloza, u mnie to bym jezdzila na skarpetkach:)
A ja muszę przyznać, przyzwyczaiłam się do tańca w skarpetkach i do tego poślizgu...
I teraz nie wiem jak to będzie przy jakimś mniej lub bardziej ;) publicznym występie - przecież nie wystąpię w skarpetach. ;) A na bosaka nie wiem, czy uda mi się wykonać jakikolwiek obrót... Muszę poćwiczyć obroty na bosych stopach!
A ja muszę przyznać, przyzwyczaiłam się do tańca w skarpetkach i do tego poślizgu...
I teraz nie wiem jak to będzie przy jakimś mniej lub bardziej ;) publicznym występie - przecież nie wystąpię w skarpetach. ;) A na bosaka nie wiem, czy uda mi się wykonać jakikolwiek obrót... Muszę poćwiczyć obroty na bosych stopach!
Ja, odkąd złapałam zapalenie jajnika po bieganiu na bosaka po kamiennej podłodze na pokazie, nie rozstaję się z baletkami. I tańczy mi się cudownie na zamszowej podeszwie. Polecam spróbować :)
bollyanna
13-02-2009, 08:15
Zapalenie jajnika po bieganiu boso? Jaki to może mieć związek? (może jakiś ma, ale tak na chłopski rozum to ja nie wiem)
A ja muszę przyznać, przyzwyczaiłam się do tańca w skarpetkach i do tego poślizgu...
I teraz nie wiem jak to będzie przy jakimś mniej lub bardziej ;) publicznym występie - przecież nie wystąpię w skarpetach. ;) A na bosaka nie wiem, czy uda mi się wykonać jakikolwiek obrót... Muszę poćwiczyć obroty na bosych stopach!
Ufff taniec w skarpetkach to ryzykowna zabawa. Można się łatwo pozbyć swoich slicznych ząbków. Spróbuj bez i zobacz jaka jest róznica! Goła stopa najlepiej czuje kontakt z podłożem i bez tego"efektu ślizgania" obroty są dużo bardziej pewne i bezpieczne. No i nie wspomne juz o walorach estetycznych:)
Ja, odkąd złapałam zapalenie jajnika po bieganiu na bosaka po kamiennej podłodze na pokazie, nie rozstaję się z baletkami. I tańczy mi się cudownie na zamszowej podeszwie. Polecam spróbować :)
... ja na dodatek nabawiłam się zapalenia pęcherza, nic przyjemnego :/, również zaopatrzyłam się w baletki na zamszowej podeszwie wkońcu zdrowie najważniejsze...
Przyłączam się do pytania bollyanny - zapalenie jajnika i pęcherza od bosych stóp? Jakim cudem? :confused:
Miałam w życiu raz zapalenie pęcherza - spodnie-biodrówki, lekka bluzka i MOCNO wywietrzony klub przed koncertem, a był listopad. Teraz już wiem, dlaczego: nie miałam baletek! ;)
Roksolanka (Naima)
13-02-2009, 12:03
Nie tylko zapalenie jajnika i pęcherza, ale także tzw. korzonków.
To bardzo częste przypadłości, jeśli nie trzyma się stóp sucho i ciepło.
zapalenia pęcherza można dostac od wyziębienia stóp. Ja mialam od tego. i od chodzenia na bosaka czesto mnie boli pecherz
Eskarino
13-02-2009, 12:37
Stopy sa w ogole bardzo czulym organem. Od nich wiele moze sie zaczac. Dlatego rowniez przy zwyklym przeziebieniu zalecane jest moczenie stop w goracej wodzie i trzymanie ich w cieple. Stary sposob a jak najbardzizej skuteczny :)
Stopy sa w ogole bardzo czulym organem. Od nich wiele moze sie zaczac. Dlatego rowniez przy zwyklym przeziebieniu zalecane jest moczenie stop w goracej wodzie i trzymanie ich w cieple. Stary sposob a jak najbardzizej skuteczny :)
popieram. przecież refleksjologia znikąd się nie wzięła. wszystkie badania świadczące o tym, że naszymi termicznymi brami są "czubki" ciała czyli dłonie stopy i głowa też mówią same za siebie :) dlatego czapki, butki i rękawiczki włóż! :)
ja podobnie jak poprzedniczki i zapalenie pęcherza i jajnika złapałam od radosnego biegania boso i nie polecam nikomu tej formy rozrywki, bo jest niemiło potem
Coraz bardziej się cieszę, że tańczę w baletkach ;)
ja tancze w skarpetkach, ale mam zamiar kupic baletki
Przyłączam się do pytania bollyanny - zapalenie jajnika i pęcherza od bosych stóp? Jakim cudem? :confused:
Nie znam mechanizmu rozwoju zapalenia od naziębienia stóp (a wstyd, bo jestem biologiem :D), ale to częsta przyczyna jednak. Kiedy byłam u ginekologa z tym zapaleniem i próbowaliśmy dociec skąd się wzięło u mnie, lekarz powiedział, ze to długotrwałe bieganie na boso mogło być bardzo prawdopodobną przyczyną. Zapalenie jajników, pęcherza i te wspomniane 'korzonki' często się biorą z naziębienia stóp. Spróbuję się dowiedzieć dlaczego :D A do tego czasu niedowiarkom radzę jednak uważać na stópki, bo zapalenie jajnika to bardzo bolesna i niebezpieczna dla płodności sprawa.
bollyanna
13-02-2009, 19:22
Ciekawe to wszystko co piszecie na temat biegania boso i wszystkich dolegliwości, ale dla mnie nadal nieco dziwne i tajemnicze...
popieram. przecież refleksjologia znikąd się nie wzięła. wszystkie badania świadczące o tym, że naszymi termicznymi brami są "czubki" ciała czyli dłonie stopy i głowa też mówią same za siebie :) dlatego czapki, butki i rękawiczki włóż! :)
dlatego do kriokomory zakłada się skarpetki,chodaki, nauszniki, rękawiczki i na jakieś minus 70 C na 2 minutki....
taka refleksja z praktyk
a co do tzw. "korzonków", to moja dolegliwość powróciła,a nie chodziłam boso, i zaopatrzyłam się w body żeby mi przypadkiem nie nawiało:blink:
a i tak mam ból znowu, więc chyba neurolog ma racje że to z nerwów, bo innego powodu nie umiem znaleźć
No ale jakie sa punkty graniczne? Ile to trzeba tak biegać żeby mowić o stanie zagrożenia (zdając sobie sprawę z róznic indywidualnych)? I jak to się zmienia w sytuacji regularnego dokonywania hartowania (czyli zaprzyjaźniania się z zimnym prysznicem)?
Eskarino
13-02-2009, 23:52
Sakino niebezpieczenstwo rozchorowania sie rosnie odwrotnie proporcjonalnie do grubosci i twardosci skory na podeszwie stopy. Takze wyrzucamy wszytskie peelingi i kremiki i mozna latac boso zima ;)
A jak zrobić sobie twarde dłonie?:)
uzywac duzzo detergentów i chodzic bez rękawiczek. poza tym zmywac skrobac ziemniaki narażac je na zimno.
albo zabrać się za łopatę :D
namówiłyście mnie ;) odśnieżanie - projekt hartujący "zamrozić bramy cieplne" rozpoczety
ehm, Sakino, dlaczego chcesz sprawic by twoje dłonie stały się twarde?
ehm, Sakino, dlaczego chcesz sprawic by twoje dłonie stały się twarde?
Dla zdrowia oczywiście;).....inspirowana wypowiedzią:
Sakino niebezpieczenstwo rozchorowania sie rosnie odwrotnie proporcjonalnie do grubosci i twardosci skory na podeszwie stopy. Takze wyrzucamy wszytskie peelingi i kremiki i mozna latac boso zima ;)
oj, to chyba mala przesada, zeby utwardzac sobie ręce :).
Po co niszczyc sobie dłonie, kiedy można się wzmacniac imbirem, czosnkiem, witaminami, kiedyc bylo cos takiego jak citokapki (chyba tak to sie nazywa) czeskie witaminy - jakies wzmocnione wyciągi z grejfruta kiedy to sie pije, to nawet nie jest ci zimno :)
To ten wyciąg z grejpfruta, który jak płyn Amwaya jest - uniwersalny, 100 zastosowań, można umyć głowę, zęby, ręce, zmyć makijaż, podmyć się, a później umyć wannę, podłogę i WC? Każde oczywiście nową dawką kropelek :D
hahaha vasanto, ty to umiesz rozbawic :D
te krople są na wzmosnienie :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
To nie jest śmieszne, Citroseptem wyleczysz wszystkie choroby. Dowód (http://www.sfd.pl/Citrosept-t303298.html) (tam jest zacytowany tekst z ulotki, którą miałam kiedyś w rękach). Myślę, że do mycia podłóg też by się nadał, skoro taki uniwersalny :) Przepraszam, ale po prostu nie wierzę w środki dobre na wszystko, pod tym względem jestem "ciocią z Ameryki" (reklama Ace).
nie wiem czy nam chodzi o ten sam srodek.
moja mama tylko mi mowila o takim czyms i jeszcze wspominala ze to jest z czech (jej kolezanka przywozila)
aha i ze jeszcze to sie nazywa Citrokapki, nie Citrosept.
ale byc moze to dwa srodki o podobnym lub tym samym dzialaniu.
ten citrosept ponoc dziala na trądzik, grzybice, kobiece choroby, problemy żołądkowe, choroby jamy ustnej, zatoki, uklad oddechowy etc.
(na trądzik polecam płynne złoto)
a o citrokapkach wiem tylko tyle, ze są na wzmocnienie
ale mają podobne nazwy, wiec...
To jest to samo. Citrosept to nazwa polska, CitroKapky (Kapky = krople po czesku) obca, to jest po prostu wyciąg z pestek grejpfruta plus cośtam. Możesz je stosować na wzmocnienie, możesz nimi wybielać zęby, smarować twarz, włosy, pić, płukać usta i robić irygacje.
Wracając do obuwia... Czy coś takiego (http://www.allegro.pl/item549323214_balerinki_baletki_kapcie_z_podeszwa_ kolory_39_41.html#gallery)nadawałoby się do ćwiczeń? Szukałam ostatnio po sklepach butów miękkich, które można by wrzucać do pralki co jakiś czas, tylko nie wiem, czy się nie ślizga.
Blancari
15-02-2009, 16:13
Vasanto - ja swoje baletki regularnie wrzucam do pralki. Mam bawełniane ze skórzaną podeszwą, kupuję w sklepie z artykułami dla baleciarzy.
vasanto, jasne, ze sie będzie nadawalo :)\
i najlepiej ten szary albo rozowy kolor
Vasanto - ja swoje baletki regularnie wrzucam do pralki. Mam bawełniane ze skórzaną podeszwą, kupuję w sklepie z artykułami dla baleciarzy.
I skórzane Ci się nie niszczą? Mnie pani w sklepie powiedziała, że absolutnie nie wolno czyścić na mokro... Ale skoro jednak wolno :D to spróbuję :)
Blancari
15-02-2009, 17:09
Vasanto, one nie są skórzane tylko bawełniane, skórzane mają tylko te dwa jajowate kawałki na podeszwie - to są typowe baletki jak do baletu.
Pan w sklepie objaśnił mi dokładnie, że mogę je spokojnie prać, tylko po praniu je z godzinę ponosić po domu przed zajęciami, żeby się rozciągnęły (ta bawełna zachowuje się jak dżins). Poinstruował mnie również, że jeśli mi kolor nie odpowiada, to mam kupić białe i zwyczajnie "pofarbić". :)
Edit: strzeliłam na szybko fotkę podeszwy. Trochę już zjechana bo stare są te baletki i przeżyły nie tylko parkiet ale i szorstkie wykłądziny dywanowe - wybieram się ciągle po nowe. Ale widać, ze niewiele tam skóry i nic się z nią strasznego nie dzieje podczas prania.
http://images40.fotosik.pl/60/e49168f812e54d39.jpg
Trafiłaś na dobrego sprzedawcę :D W takim razie w tygodniu idę do sklepu dla baletmistrzów ;) Może mi w takich baletkach zaczną wychodzić arabeski ;)
Blancari
15-02-2009, 17:18
Podbijam na chwilę, bo wkleiłam fotkę w wiadomości wyżej
A ja Wam napiszę, że moje skórzane też piorę ;-) w letniej wodzie z proszkiem i nic się im jeszcze nie stało, a wiele już przeszły ;)(no...zmasakrowały się ostatnio, od podłogi flamencowej;p jedyne co...)
bollyanna
15-02-2009, 19:23
Blancari, ja mam takie same i ślizgam się w nich strasznie! Dlatego zakładam je tylko wtedy, kiedy muszę. Ty nie masz tego problemu?
Vasanto, te kolorowe baletki nie wyglądają Ci na straszne ślizgacze? Ta podeszwa ze skaju... I jeszcze mam wątpliwości, czy będą trzymać się stopy, bo są takie mięciutkie, rozciągliwe i dość szerokie. No ale nie miałam ich ani w rękach, ani na nogach ;), więc nie wiem.
A propos prania skórzanych rzeczy, to ja czasem ryzykuję, wyprałam kiedyś zamszową torebkę i jest wszystko git ;) Co prawda puściła farbę, ale koloru znacząco nie zmieniła.
Wracając do obuwia... Czy coś takiego (http://www.allegro.pl/item549323214_balerinki_baletki_kapcie_z_podeszwa_ kolory_39_41.html#gallery)nadawałoby się do ćwiczeń? Szukałam ostatnio po sklepach butów miękkich, które można by wrzucać do pralki co jakiś czas, tylko nie wiem, czy się nie ślizga.
To "cos takiego" wygląda na mocno wywrotne, ta podeszwa taka ślizgająca chyba.
Ja kupuję najczęściej te (sprzedawca sprawdzony): http://www.allegro.pl/item556753425_baletki_marra_od_producenta_roz_39_c zarne.html
wyglądają dokładnie tak jak te co Blancari na focie wkleiła.
Kosztują raptem 20 zł, wprawdzie z czasem się przecierają, ale z koleżankami nosimy je w pracy jako "obuwie zmienne", więc mają prawo się zużyć. Para, którą noszę prawie wyłącznie na zajęciach (od dwóch semestrów!) wcale nie jest zniszczona.
A co do ślizgania to róznie. Jak baletki są już mocno wysłuzone to owszem, skórka na podeszwie dość wyślizgana. Ale tak to są ok, ślizgają się akurat na tyle by ładnie obroty wychodziły (na bosaka nie potrafię), ale przewrócić się w nich trudno.
Chociaż to z pewnością i od podłoża zalezy. I od rodzaju kroku. Biegając/skacząc na tańcu irlandzkim, po wykładzinie typu linoleum, w szybkim ruchu po okręgu, ledwo wyrabiałam na zakrętach.
Z innych baletkowych doświadczeń:
http://www.allegro.pl/item555046412_baletki_tradycyjne_najtaniej_rozm_38 .html
Podobne do tamtych, bawełniane, ale bardziej solidne bo z czubkiem skórką wzmocnionym, ale ja ich nosić nie mogłam. Przez to wzmocnienie spód baletki był bardzo nierówny (ta skórka podwinięta pod spodem, kończy się akurat pod "poduszką" stopy) i mi to przeszkadzało. A w dodatku wtedy tańczyłam taniec irlandzki, cały czas na palcach - szybko oddałam baletki siostrze. Jej ta nierównośc nie przeszkadzała. Koleżance zresztą też nie. Mnie bardzo.
Teraz kupiłam sobie takie:
http://www.allegro.pl/item555020522_baletki_gimnastyczne_rozm_39.html
Jeszcze w nich nie tańczyłam, przetestuję jutro (chyba jednak doszyję sobie gumkę, na wszelki wypadek), ale pochodziłam w nich w domu. Niesamowicie wygodne! Ta podeszwa wewnątrz jest mięciusieńka, cudowne doznania. I żadnych nierówności, bo podeszwa z jednego kawałka, i nic pod spód nie jest zawijane.
Witam, zauważyłam dużą różnicę w tańczeniu w baletkach i bez. Gdy zdjęłam baletki nie mogłam zrobić obrotu i musiałam się go uczyć jeszcze raz. Zastanawiam się czy nie powinnam ich odstawić bo jaki jest sens uczenia się w nich tańczyć jeśli boso nie można zrobić tego samego co w baletkach? Na występach i tak tańczy się boso.
Dzięki, Vello, za wyczerpujący przegląd Allegrowych baletek :) Przekonałaś mnie :) Jak pierzecie, to i ja będę prała - a w przyszłości niedalekiej sprawię sobie te tak polecane przez Safiro jazzówki :)
Ajszo, jak wielokrotnie było to powtarzane w tym temacie - wszystko zależy od indywidualnych preferencji. W mojej szkole tańca podłoga w przebieralni jest Zimna (nie zimna, tylko Zimna), a po parkiecie często walają się koraliki - mnie się niewygodnie tańczy na przemarzniętych stopach z powbijanymi koralikami, innym to może nie przeszkadzać :)
Co do występów - zdarzyło mi się tańczyć na scenie z płyty wiórowej i później przez dwa dni kuleć przez przezroczysty odłamek lakieru wbity na sztorc w podeszwę :(
Blancari
16-02-2009, 00:24
Ajszo - jak mówi Vasanta , wszystko zależy od warunków. Jeśli masz w sali ćwiczeń gładka, czystą podłogę, ciepłą i bez zgubionych monetek, możesz tańczyć boso. Inaczej albo się skaleczysz, albo przeziębisz pęcherz czy jajniki.
To samo na występach - zależy od podłogi. Wykładzina w teatrze jest bezpieczna, a w knajpie bywa różnie. Na scence bywa bezpiecznie, na parkiecie w trakcie dyskoteki może być szkło z rozbitych pokali.
Dlatego nawet na występy warto mieć jakieś "wyjściowe" butki, chyba że masz gwarancję co do miejsca, gdzie tańczysz.
Z innych baletkowych doświadczeń:
http://www.allegro.pl/item555046412_baletki_tradycyjne_najtaniej_rozm_38 .html
Podobne do tamtych, bawełniane, ale bardziej solidne bo z czubkiem skórką wzmocnionym, ale ja ich nosić nie mogłam. Przez to wzmocnienie spód baletki był bardzo nierówny (ta skórka podwinięta pod spodem, kończy się akurat pod "poduszką" stopy) i mi to przeszkadzało. A w dodatku wtedy tańczyłam taniec irlandzki, cały czas na palcach - szybko oddałam baletki siostrze. Jej ta nierównośc nie przeszkadzała. Koleżance zresztą też nie. Mnie bardzo.
Ja mam podobne doświadczenia. Nie mogłam w nich tańczyć, bo ból stóp był nie do zniesienia. Nierówna podeszwa wbijała się w "poduszkę" stopy. Ale te pierwsze są ok.
bashirah
18-02-2009, 14:56
Ja też tańczę w takich baletkach - do irlandzkiego też je zakładam i absolutnie nic mi nie przeszkadza.
Może baletki były źle dopasowane?
Koleżanka miała podobny problem - nie mogła nawet w nich chodzić, tak ją gniotło pod stopą. Baletki okazały się nieco przymałe na nią i gdy założyła większe wszystko przestało ją uwierać pod stopą.
Teraz kupiłam sobie takie:
http://www.allegro.pl/item555020522_baletki_gimnastyczne_rozm_39.html
Jeszcze w nich nie tańczyłam, przetestuję jutro (chyba jednak doszyję sobie gumkę, na wszelki wypadek), ale pochodziłam w nich w domu. Niesamowicie wygodne! Ta podeszwa wewnątrz jest mięciusieńka, cudowne doznania. I żadnych nierówności, bo podeszwa z jednego kawałka, i nic pod spód nie jest zawijane.
Jestem ciekawa Vello jak wypadł test tych baletek. Tym bardziej, że wczoraj zamówiłam sobie takie same na Allegro:D
Macabresca
07-03-2009, 18:14
Moja nauczycielka nosi takie:
http://www.gym-sports-loisirs.com/boutique/fiche_produit.cfm?ref=GVECHTU&type=1&code_lg=lg_fr&num=5
Tez sobie kupilam, bo przy obrotach stopy cierpialy. Przy pierwszym zalozeniu tez mialam problem ze szwem wbijajacym sie w stope. Okazalo sie, ze zapas na szycie był nie dość dokładnie przycięty. Przycięłam i problem zniknął.
Jestem ciekawa Vello jak wypadł test tych baletek. Tym bardziej, że wczoraj zamówiłam sobie takie same na Allegro:D
Test zaliczony na 5 z plusem :)
Akurat już drugie zajęcia tańczymy głownie na palcach.
Po pierwszych - w starych baletkach - poduszki na stopach aż mnie paliły, bolało jak diabli.
Po drugich - gdy założyłam nowe baletki - bajecznie! Jakbym po mięciutkim materacyku chodziła. Tak to ja mogę na palcach tańczyć, sama przyjemność :)
Trochę niewygodnie się je wkłada, zwłaszcza, ze gumeczki sobie doszyłam jednak. Muszę czasem poprawić od środka szwy , żeby się równo układały. Ale nosi się je cudownie :)
ja podobnie jak poprzedniczki i zapalenie pęcherza i jajnika złapałam od radosnego biegania boso i nie polecam nikomu tej formy rozrywki, bo jest niemiło potem
A ja do tańca (i nie tylko) potrzebuję kontaktu z podłożem i tańczę boso, często też w domu chodzę boso (od dziecka miałam takie skłonności, napomnienia mamy nic nie dawały) - nigdy nie miałam żadnego zapalenia korzonków, jajników, pęcherza - nic z tych rzeczy, może jeśli organizm jest przyzwyczajony, to i bardziej odporny? Inna sprawa, jak te stopy wyglądają, mam skłonność do rogowacenia naskórka, a chodzenie na bosaka przyspiesza proces trzykrotnie mniej więcej:p Za to nic mnie nie piecze i nie boli od obrotów i najbardziej fikuśnych figur. Coś za coś.
klymenystra
04-04-2009, 23:00
Ja jeszcze wroce do Citroseptu/Citrogrepu - przestrzegam Was, dziewczyny, przed uzywaniem tego specyfiku jako remedium na tradzik. Na wzmocnienie i walkie z gronkowcem jest super, ale to trzeba pic, a nie smarowac sie... Moja cera wygladala jak spustoszona preria, tragedia...
Drogie tancerki, a co sądzicie o tych baletkach:
http://allegro.pl/item601237424_belly_dance_baletki_taniec_brzucha_b ollywood_38.html
Niestety nie znam się na tego typu obuwiu, a buty dobre mieć muszę (boso odpada - mam problemy z nerkami; w skarpetkach także - za bardzo się ślizgam).
Proszę ewentualnie o linki do innych stron na Allegro (mam tam konto).
Drogie tancerki, a co sądzicie o tych baletkach:
http://allegro.pl/item601237424_belly_dance_baletki_taniec_brzucha_b ollywood_38.html
Niestety nie znam się na tego typu obuwiu, a buty dobre mieć muszę (boso odpada - mam problemy z nerkami; w skarpetkach także - za bardzo się ślizgam).
Proszę ewentualnie o linki do innych stron na Allegro (mam tam konto).
Pisałam o takich w poście #154 (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=51546&postcount=154) w tym wątku.
Te które wkleiłaś są takie same jak te: http://www.allegro.pl/item604459628_baletki_tradycyjne_najtaniej_rozm_39 .html
Ale zwróć uwagę na cenę! Za trzy "gratisowe" bransoletki dopłacasz 16 złotych.
Oto co o nich pisałam:
Podobne do tamtych, bawełniane, ale bardziej solidne bo z czubkiem skórką wzmocnionym, ale ja ich nosić nie mogłam. Przez to wzmocnienie spód baletki był bardzo nierówny (ta skórka podwinięta pod spodem, kończy się akurat pod "poduszką" stopy) i mi to przeszkadzało. A w dodatku wtedy tańczyłam taniec irlandzki, cały czas na palcach - szybko oddałam baletki siostrze. Jej ta nierównośc nie przeszkadzała. Koleżance zresztą też nie. Mnie bardzo.
Masz tam jeszcze dwa linki do innych baletek, wybierz sobie coś :)
Aha, jeszcze dodam: te gimnastyczne http://www.allegro.pl/item594741838_baletki_gimnastyczne_rozm_38.html są super cudownie miękkie i wygodne w noszeniu - nawet gdy tańczę na palcach. Ale dość szybko przecierają się w nich podeszwy, już po miesiącu mówią cichutko "wkrótce spodziewaj się dziury".
Dzięki ;)
Nie zwróciłam uwagi na to, że to są te same baletki (przez dużą różnicę w cenie).
kirkewrozka
12-04-2009, 14:21
Jestem przed kupnem pierwszego obuwia do tb, na razie na zajęciach tańczę w skarpetkach, ale nie czuję się w takim "stroju" komfortowo.
Czy macie doświadczenia z tymi baletkami?
http://www.allegro.pl/item596800137_baletki_z_naturalnej_skory_rozmiar_3 6_biale.html
Wydaje mi się, że podeszwa jest byle jaka i mogłabyś się ślizgać.
Ale ręki uciąć nie dam. :)
Może poczekaj na opinie bardziej obeznanych w tym temacie dziewczyn. :)
Jak dla mnie to ta podeszwa wygląda nieciekawie.
kirkewrozka
12-04-2009, 23:00
Chyba znalazłam dobre wyjście i może przyda się ono innym dziewczynom: dowiedziałam się, że i te pokazane przeze mnie baletki i te, nad którymi się zastanawiam (Marra, sprzedający: marra_baletki) można zwrócić:idea: Więc pewnie zamówię te i te i spokojnie w domu będę mogła się zastanowić.
A ja zamówiłam baletki (2pary) z Akcesu i teraz czekam :)
Ja chyba wstrzymam się z kupowaniem na Allegro i objadę wszystkie białostockie sklepy sportowe :)
Zawsze tak jest, że muszę coś wziąć do ręki, powąchać (!), wypróbować, itp. Na Allegro konto już mam od kilku lat i raczej zwykle jest tak, że jeżeli zamawiam jakieś ubranko czy buciki zawsze jest jakieś "ale" i muszę to wymieniać / zwracać.
A ja zamówiłam baletki (2pary) z Akcesu i teraz czekam :)
Ja mam z Akcesu i niestety nie mogę polecić. Podeszwa jest wąziutka, przez co baletki są strasznie niewygodne nawet dla posiadaczki wąskich stóp, jaką jestem. Choć oczywiście to kwestia indywidualna :) Może jesteś kompatybilna z nimi ;)
Ja mam z Akcesu i niestety nie mogę polecić. Podeszwa jest wąziutka, przez co baletki są strasznie niewygodne nawet dla posiadaczki wąskich stóp, jaką jestem. Choć oczywiście to kwestia indywidualna :) Może jesteś kompatybilna z nimi ;)
Potrafisz podnieść na duchu, vasanto:p;)
Poczekamy, zobaczymy :>
Kaczuszka23
16-04-2009, 11:01
http://www.do-tanca.pl/Taniec_brzucha-k11-0-3-default.html
Ja mam baletki czerwone i czarne i jestem z nich bardzo zadowolona stopa oddycha i są bardzo wygodne.
Mogę je naprawdę polecic. :)
http://www.do-tanca.pl/Taniec_brzucha-k11-0-3-default.html
Ja mam baletki czerwone i czarne i jestem z nich bardzo zadowolona stopa oddycha i są bardzo wygodne.
Mogę je naprawdę polecic. :)
Takie same jak te:
http://www.allegro.pl/item604459628_baletki_tradycyjne_najtaniej_rozm_39 .html
i te:
http://allegro.pl/item601237424_belly_dance_baletki_taniec_brzucha_b ollywood_38.html
tylko jeszcze droższe?
a ja dzis polazilam troche po miescie i nigdzie ich nie mieli, co weszlam do sklepu to albo patrzyli sie na mnie jak na idiotke myslac pewnie a tej baletu sie zachcialo albo mnie wysmiewali:confused: czy w Waszych miastach jest tak samo?
a ja dzis polazilam troche po miescie i nigdzie ich nie mieli, co weszlam do sklepu to albo patrzyli sie na mnie jak na idiotke myslac pewnie a tej baletu sie zachcialo albo mnie wysmiewali:confused: czy w Waszych miastach jest tak samo?
Ja przez całe lata szukałam takich miękkich baletek/balerinek, żeby mieć jako obuwie zmienne "w gościach".
Tysiące sklepów - i nic.
Te miny sprzedawczyń w obuwniczych... jeszcze bardziej zdezorientowane, niż sprzedawczynie w bieliźniarskich...
A jest Deichmann w Twoim mieście lub okolicy. Ja swoje kupiłam w Deichamannie, całe ze skóry. Jestem zadowolona.
w naszym deichmanie niestety:(
Ja jedne z moich baletek też kupiłam w Deichmannie i były to moje najtrwalsze baletki (właśnie się rozpadły ;p ale dużo przetrwały i po wielokrotnym praniu, nic im nie było) :)
Kaczuszka23
17-04-2009, 09:52
Takie same jak te:
http://www.allegro.pl/item604459628_baletki_tradycyjne_najtaniej_rozm_39 .html
i te:
http://allegro.pl/item601237424_belly_dance_baletki_taniec_brzucha_b ollywood_38.html
tylko jeszcze droższe?
Jak dojdą do tego koszty przesyłki to cena wyjdzie porównywalna :) Bądź większa na allegro.
Pozatym w sklepie masz gwarancję a na allegro jedynie opinie.
Jak kto lubi:) Chciałam tylko polecić baletki jakie mam i jestem z nich bardzo zadowolona i sklep z którego zamawiałam.
:)
Te miny sprzedawczyń w obuwniczych... jeszcze bardziej zdezorientowane, niż sprzedawczynie w bieliźniarskich...
Nie wpadłabym na to, żeby pytać w obuwniczych o buty do tańca... :)
Jak dojdą do tego koszty przesyłki to cena wyjdzie porównywalna :) Bądź większa na allegro.
Niekoniecznie. 20 + 4,10 =/= 35,00
Zresztą do baletek ze strony www.do-tanca.pl (http://www.do-tanca.pl/) też musisz doliczyć koszty przesyłki, nie?
Tylko tam koszt dostawy jednej pary to 13,00 zł
Pozatym w sklepie masz gwarancję a na allegro jedynie opinie.
przecież to sklep internetowy, równie dobry jak sprawdzony sprzedawca na Allegro. Ponad osiem tysięcy sprzedanych par i ani jednego negatywa, a neutrale ładnie wyjasnione (do tego opinia forumowiczki ;)) - to sporo mówi o sprzedawcy, w sklepie www tego nie ma ;)
Jak kto lubi:) Chciałam tylko polecić baletki jakie mam i jestem z nich bardzo zadowolona i sklep z którego zamawiałam.
:)
Jasne, po to jest wątek, by się dzielić takimi informacjami. Gdzie jest taniej, które baletki są sprawdzone. Jakie ich wady, jakie zalety. Każda informacja się przyda. :)
Vella_stara_allegroholiczka ;)
-----------------------------------------------------
edit:
Nie wpadłabym na to, żeby pytać w obuwniczych o buty do tańca... :)
Daaaawne dzieje. Nawet nie wiedziałam wtedy o istnieniu specjalistycznych sklepów z akcesoriami do tańca, a jak już się pojawiły to mnie do takiego odsyłano do innego miasta.
Nawet allegro wtedy nie istniało :D
Daaaawne dzieje. Nawet nie wiedziałam wtedy o istnieniu specjalistycznych sklepów z akcesoriami do tańca, a jak już się pojawiły to mnie do takiego odsyłano do innego miasta.
Nawet allegro wtedy nie istniało :D
Sklepy z akcesoriami do tańca, jak i baletki, istnieją w Polsce na pewno od roku 91, kiedy to poszłam do szkoły muzycznej i na rytmikę kazano mi nosić baletki. I nosiłam, kupione bodajże przy szkole baletowej w Bytomiu. Allegro nie było potrzebne :)
Sklepy z akcesoriami do tańca, jak i baletki, istnieją w Polsce na pewno od roku 91, kiedy to poszłam do szkoły muzycznej i na rytmikę kazano mi nosić baletki. I nosiłam, kupione bodajże przy szkole baletowej w Bytomiu. Allegro nie było potrzebne :)
My na rytmice hasaliśmy na bosaka - żeby było widać obciągnięte paluszki :D (do dziś palce odruchowo obciągam).
I w przeuroczych czarnych kostiumach z czerwoną lamówką. Takie body z rękawami 3/4.
Zresztą moje czasy szkolne to ciapy podobne do baletek, miękkie buciki tzw. "wywrotki". Też fajne były, zwłaszcza do ślizgania się na korytarzach :D
Baletek/balerinek zaczęłam poszukiwac nieco później, na jakiejś imprezie jedna z dziewcząt miała własne obuwie zmienne, spodobało mi się, bo ani boso nie latała, ani w butach się nie kisiła, od razu też tak zapragnęłam :)
Niestety, jak pisałam specjalistyczne sklepy były mi nieznane (o ile w ogóle moje finanse na zakup takiego specjalistycznego obuwia by mi wtedy pozwoliły...). A jak już o jakimś usłyszałam to odsyłano mnie do innego miasta, podawano drogą pantoflową jakies dziwne numery telefonów, nieistniejące adresy...
Rashidah
02-05-2009, 16:27
"Pierwotnie wysłane przez Kaczuszka23
http://www.do-tanca.pl/Taniec_brzuch...3-default.html
Ja mam baletki czerwone i czarne i jestem z nich bardzo zadowolona stopa oddycha i są bardzo wygodne.
Mogę je naprawdę polecic."
Takie same jak te:
http://www.allegro.pl/item604459628_baletki_tradycyjne_najtaniej_rozm_39 .html
i te:
http://allegro.pl/item601237424_belly_dance_baletki_taniec_brzucha_b ollywood_38.html
tylko jeszcze droższe?
strasznie duzo za nie chca, ale generalnie pozostale produkty do tanca brzucha tez strasznie drogie i nie warte swojej ceny (odnosnie linku z pierwszego cytatu;))
co do linku drugiego z allegro to mam te baletki i tanczy mi sie w nich dobrze
a te bransoletki co sa do nich dodawane, to zadna rewelacja:suspicious: i szczerze mowiac, gdybym wiedziala o tych baletkach z linku pierwszego to bym zamowila pewnie tamte,
aczkolwiek niedokladnie przeszukalam allegro, zwyciezyl pospiech :-P
Dzwoneczek
06-05-2009, 12:27
Quesse, a nie bose stopy nie sprawiaja Ci kłopotu np przy obrotach?
Tadinanefer
26-06-2009, 15:43
MI na przykład tak - ciężko się obracać, szczególnie kilka razy pod rząd bo skóra na stopach boli. Można popróbować w skarpetkach typu stopki założonych tylko na palce - wtedy robią się z nich takie jazzowe "napalcówki" a stopa sie nei ślizga :) polecam!
Hurricare
27-06-2009, 18:33
Miał ktoś może do czynienia z tego typu wspomagaczami obrotów??
http://www.etiuda-online.pl/?90,bloch-napalcowki-foot-glove-s0660
http://www.etiuda-online.pl/?89,bloch-napalcowki-foot-thong-ii-s0602
Mi się wydaje,że palce mimo wszystko mogą hamować poślizg.
Odstrasza mnie też cena:eek:. Za kawałek materiału, skóry i gumki mam zapłacić 55-65 zł? Niby to profesjonalne jest, ale jednak.
Myślicie, że łatwo zrobić samemu coś takiego?:unsure:
***
Jeszcze korzystając z okazji-chcę odradzić skórzane napalcówki firmy Akces-te z pojedynczą gumką. Są bardzo niewygodne, odparzają stopę.
***
Dobra tancerka umie się obracać choćby w skarpetkach na dywanie. Sama widziałam :) Ważna jest technika, a nie to, co masz na stopach. Chyba że są to skarpetki antypoślizgowe :)
MI na przykład tak - ciężko się obracać, szczególnie kilka razy pod rząd bo skóra na stopach boli.
A ja mogłabym tylko na boso. Baletki zakupiłam, bo warunki nie zawsze są sprzyjające do tanica bez nich, ale źle mi w nich, gorąco i jakoś tak... sztywno. Czuje się mocno uziemiona i cięższa o pare kilo. No i mam odruch kota strzepującego papierowe worki przywiązane do łapek :push: Ale to tez jest kwestia przyzwyczajenia - większośc moich koleżanek od początku tańczyła w baletkach i im z kolei tańczenie na boso sprawia problem..
plamka123
24-07-2009, 20:07
..................
Jak ja kupowałam swoje pierwsze baletki, to kupiłam, omyłkowo, za małe(!) Mając rozmiar buta 39/40, kupiłam 38 :O Z czasem się rozeszły, stały się bardzo wygodne, nie zsuwają się podczas tańca brzucha, ani podczas obrotów. Jestem bardzo zadowolona. A na początku też tańczyłam tylko na bosaka, więc przerzucenie się na baletki też było u mnie kwestią czasu, ale z pewnością było warto :) Lepiej robi się obroty - łatwiej wchodzi się w pion przy obrotach, albo ewentualnych piruetach, jeśli ktoś próbował ;) Słabsze i lżejsze jest tarcie między stopą a podłogą w baletkach, więc przy obrotach nóżka nic a nic nie boli. Nie polecam tylko do samby brazylijskiej, bo przy "sprężynowaniu" zzuwają się ze stóp :P Życzę wytrwałości, bo na prawdę warto!
Anbar, występujesz w tych baletkach czy tylko ćwiczysz?
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.