PDA

Pokaż pełną wersję : Offtopy - czyli wiadomości przeniesione tutaj z różnych wątków, które nie pasowały do głównego tematu



Admin
30-08-2007, 16:28
Do tego wątku będą trafiały wszystkie wiadomości i dyskusje, które wychodzą poza główny temat wątku, w którym zostały napisane.

klymenystra
10-12-2009, 14:16
Jesli tylko mi sie kojarzy, to juz zamilkne i pojde wypleniac kosmate mysli :)

Vasanta
10-12-2009, 14:19
Dołączam się do prośby o zmianę tytułu. To nie jest jakieś indywidualne skojarzenie...
http://www.miejski.pl/slowo-pusia

A co do tańca, to ja w ogóle lubię, jak kobieta tańczy zgrabnie i powabnie. Niezależnie od tego, ile by ważyła.

Firyal
10-12-2009, 14:22
Mnie się też kojarzy, no.
W zasadzie otwierając wątek nie wiedziałam o czym on jest, więc rzeczywiście zmiana by była potrzebna;)

Ja zaraz poszukam i wrzucę panią z assayą, która jest cudowna...
Pani się zgubiła, więc wrzucę przy okazji, - jak sobie przypomnę co ja w wyszukiwarkę wpisywałam, żeby ją znaleźć...

Sylka
10-12-2009, 14:24
Mnie się tam nigdy nie kojarzyło z tym z czym wam się kojarzy :) ( Może to kwestia różnicy pokoleń :) )
Puszysta ->puszek-> pusia. Tak ludzie mówią na swoje dzieci, na kotki, pieski itp.
Nigdy bym nie wpadła , żeby tak nazwać organ żenski płciowy. Ale co kreatywnośc to kreatywnosc. :D
Ja tam tematu zmienić nie umiem, niech to zrobi moderator na taką nazwę na jaka mu się podoba.

Firyal
10-12-2009, 14:27
Wydaje mi się, że "pusia" kojarzy się z słowem angielskim:)

Szahiya
10-12-2009, 14:30
Oj, kojarzy się, kojarzy :D Ale sympatycznie ;) Co nie zmienia faktu, że w związku z zaistniałymi skojarzeniami należałoby zmienić tytuł :P Propozycje?

klymenystra
10-12-2009, 14:41
Moze po prostu "Puszyste tancerki" albo "Okragle bellydanserki"?

Sylka
10-12-2009, 14:43
No, jeśli się to kojarzy z j.angielskim to już rzeczywiście jest to sprawa związana z różnicą pokoleniową. Za mojego "młodu" j.angielski nie był tak znany, jak dzisiaj wśród młodzieży, i wątpię żeby ktoś z moich rówieśników mówił "pusia" na pochwę. :)
Przynajmniej dzięki temu wątkowi dowiedziałam się jak nasza polska mowa ewoluuje :D
To ja bym dała " Puszyste bellydancerki " ( przez c, a nie przez s ;))

DżalaMadija
10-12-2009, 14:46
Nie sadzę by skojarzenie to było różnica pokoleń - bo mi, mino, że należę raczej do tego młodszego kojarzyło mi się z krągłościami(a nie jestem puszysta, więc nie spotykam się z takim określeniem):)

Yildiz
10-12-2009, 14:46
Nie wiem o co Wam chodzi:D , mnie się pusia w żadnym wypadku nie kojarzy z damskim miejscem intymnym bo chyba to macie na myśli.
Kojarzy mi się za to z imieniem zwierzątka domowego,tylko tyle.
Kosmate myśli macie dziewczyny:D

DżalaMadija
10-12-2009, 14:48
I wyszło szydło z worka:):)

Antares
10-12-2009, 14:55
Zmieniłam tytuł tak, by wyszukiwarka nie miała większych problemów ze znajdowaniem wątku :). Pamiętajmy, że mamy do dyspozycji aż 110 znaków ;)

Tip nr. 13 > Jak poprawnie tytułować wiadomości? (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=4547)

Szahiya
10-12-2009, 15:05
Kosmate myśli macie dziewczyny:D

A co tam, otwarcie się przyznaję :D

Firyal
10-12-2009, 15:10
Cóż, to ja wiem nie od dziś, że mam skojarzenia różne ^^

Anielskaharmonia
11-12-2009, 17:22
To dziwne bo jako przedstawiciel "brzydszej" części populacji, której jak wiadomo wszystko kojarzy się tylko z jednym nie miałem takich skojarzeń. Pusia odebrałem jako miłe zdrobnienie od puszystej osoby.

No właśnie tak to ze skojarzeniami bywa. Do naszej firmy zjechała onegdaj ekipa zza wielkiej wody. W trakcie rozmów padło pytanie o listę pewnych specjalnych procesów stosowanych w produkcji. Po zapoznaniu się z zestawieniem przedstawiciele poważnej firmy legli na stole rozmów z chichotem na ustach. Wesołość wywołała nazwa jednego z procesów po polsku zwana "obciskaniem kulek". Szefowa Działu Zapewnienia Jakości wpadła w konsternację i dawaj wygłaszać uwagi pod adresem tłumacza, którego przekład w jej przekonaniu był chybiony przez co budził niezdrowe skojarzenia naszych potencjalnych kontrahentów. Siedzący obok kipiącej pretensjami kobiety tłumacz ze stoickim spokojem spytał czy jej zdaniem widniejąca na wykazie urządzeń OBCIĄGARKA (oficjalna nazwa maszyny do kształtowania blach) budzi zdrowsze emocje ;):):D

To samo z "pusiami". A pusia to po prostu puszysta paniusia :):D:p




Na co dzień mam swoje preferencje co do figury :)
No wiemy, wiemy... i zazdraszczamy wyboru a wybrance figury :D:D:D.

Antares
11-12-2009, 18:51
Siedzący obok kipiącej pretensjami kobiety tłumacz ze stoickim spokojem spytał czy jej zdaniem widniejąca na wykazie urządzeń OBCIĄGARKA (oficjalna nazwa maszyny do kształtowania blach) budzi zdrowsze emocje ;):):D


Prawie oplułam monitor - dobre! :thumbsup::D

Vranjanka
11-12-2009, 22:36
Może dla równowagi ktoś znajdzie chude tancerki, ale jak nazwiemy ten wątek? Szczapki, cienie, kostki czy ano?:blink::blink::blink:

Aurinko, nie mała to nawet, ale po prostu dyskryminacja. Dlaczego grube to "pusie" (co ma wydźwięk sympatyczny) a chude "szczapki", "cienie", "kostki" (co ma wydźwięk pejoratywny)?

Kultura osobista powstrzymuje mnie przed wymyśleniem kilku określeń, którymi mogłabym zastąpić słowo "pusie" tak, aby było równie "mile" jak w twoim poście.

Nunah
11-12-2009, 22:39
Hmm dla niektórych "Pusia" ma wydźwięk negatywny (dla mnie osobiście nie), a dla niektórych "Szczapka" będzie sympatycznym określeniem :) To już zależy od osobistych preferencji, więc nie ma chyba co złościć się o określenia - myślę, że wszystkie na pewno mają w intencji wydźwięk pozytywny.
Aha - nie zapominajmy, że pomiędzy Pusiami i Kostkami/Cieniami jest jeszcze spory przekrój damskich figur ;)

Vranjanka
11-12-2009, 22:41
Jako "była" chuda w to, że komuś "szczapka" brzmi sympatycznie nie uwierzę.
Tym bardziej "kostki".

Nunah
11-12-2009, 23:03
"Szczapka" mi również nie brzmi fajnie, no ale ludzie mają bardzo różną wrażliwość i samoocenę, dlatego chyba nie ma co demonizować. Jedynie wystrzegałabym się określeń powiązanych z terminem anoreksja bo to straszna choroba i trochę tak, jakby żartować z łysego, że ma raka. A cała reszta... to, co na początku postu :)

Lulua
11-12-2009, 23:29
Jako "była" chuda w to, że komuś "szczapka" brzmi sympatycznie nie uwierzę.
Tym bardziej "kostki".


Vranjanka, wątek o chudych tancerkach jest: Taniec brzucha dla chudych? (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=594&highlight=szczup%B3e)
założyła go (tak na marginesie) szczupła forumka :)

Zgodzę się, że to nie dyskryminacja, ale co najmniej nietakt nazywanie kogoś kostkami, szczapką czy (co niestety popularne) wieszakiem.

Można ładnie lub neutralnie nazwać grubą (chociaż mnie osobiście bardzo źle się kojarzy rzeczona pusia) i tak samo powinno się odnosić do chudych, o czym niestety wiele osób zapomina.

Szanujmy się wzajemnie.

Sylka
12-12-2009, 08:55
Szczupłe to " Mróweczki" albo " Iskiereczki" :) Wszystkie babeczki są fajne. :D

Anielskaharmonia
12-12-2009, 23:23
Vranjanka, wątek o chudych tancerkach jest: Taniec brzucha dla chudych? (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=594&highlight=szczup%B3e)
założyła go (tak na marginesie) szczupła forumka :)

Zgodzę się, że to nie dyskryminacja, ale co najmniej nietakt nazywanie kogoś kostkami, szczapką czy (co niestety popularne) wieszakiem.

Można ładnie lub neutralnie nazwać grubą (chociaż mnie osobiście bardzo źle się kojarzy rzeczona pusia) i tak samo powinno się odnosić do chudych, o czym niestety wiele osób zapomina.

Szanujmy się wzajemnie.

I stare koty szanowanych takoż. Pragnę zauważyć, że mój bardzo stary kot nie śmierdzi ani też nie jest wyliniały...i żadna z niego "pusia" ;):)

Sylka
13-12-2009, 11:22
No cóż, Vasanto, jeśli chodzi o słowo "Pusie" skojarzenie z intymnymi częściami ciała kobiety rozpowszechniło się, wg mojego mniemania, tylko i wyłącznie poprzez pornografię. Angielskie słowo"Pussy" kojarzyło mi się bowiem niegdyś jedynie z miłym kotkiem, o którym jako dziecko śpiewałam piosenki " Pussy cat, Pussy cat, where have you been?..."
Chciałam zauważyć, że dziś proponować dzieciom w przedszkolu rysować tęczę też jest kontrowersyjne, bo przecież któryś z rodziców mógłby mnie posądzić o "homopropagandę"...
"Dla czystego, wszystko czyste" - to jest moja maksyma odnośnie różnych skojarzeń.
A co do Chrisantini to mam nadzieję, że cieszy się dobrym zdrowiem. Ubolewanie moje było czysto estetyczne , gdyż na kobiety obfitych kształtów i pięknie tańczące z radością patrzę. Ale oczywiście zdrowie najważniejsze !

Vasanta
13-12-2009, 12:02
Różnica pokoleniowa :) Ja nie śpiewałam angielskich piosenek jako dziecko. W ogóle nie znałam angielskiego wtedy. Za to słyszę nastolatki używające polskiego słowa "pusia" jako synonimu waginy. Jak widać po linku do słownika (http://www.miejski.pl/slowo-pusia), nie jestem jakimś dziwolągiem pod tym względem. Moim zdaniem słowa tak kontrowersyjne nie powinny się pojawiać na forum o tańcu, który i tak ma nadszarpnięty wizerunek przez inne skojarzenia.

Pornografii nie oglądam, nie mogę więc wypowiedzieć się na temat słownictwa używanego w tym gatunku filmowym :>

Sylka
13-12-2009, 12:06
Link jest do " Miejskiego słownika slangu i mowy potocznej" . Ja tego slangu nie używam, i nie zamierzam być "poprawna" w stosunku do kogoś, kto profanuje tak piękne zdrobnienia. "Pusia" jest to miłe zdrobnienie od słowa 'puszek". A jak go inni rozumieją i używają nic mnie to nie obchodzi. Pozostaję przy swoim zdaniu. :)

Abir
13-12-2009, 12:25
No ale skoro jednak tytuł jest dosyć dwuznaczny, to cóż za problem po prostu go zmienić? :)

Szahiya
13-12-2009, 12:29
No cóż, Vasanto, jeśli chodzi o słowo "Pusie" skojarzenie z intymnymi częściami ciała kobiety rozpowszechniło się, wg mojego mniemania, tylko i wyłącznie poprzez pornografię.

A teraz jest najpowszechniej używanym nieformalnym słowem na określenie kobiecych narządów w towarzystwie międzynarodowym, jak zauważyłam;) Stąd dwuznaczność.

Firyal
13-12-2009, 12:35
Jednak mowa potoczna to język polski i nie można umniejszać faktu, że słowo "pusia" oznacza w języku polskim żeński organ rozrodczy.

A "Dla czystego, wszystko czyste" - ja też nie oglądam filmów porno ani też nie rozmawiam o "pusiach" a mimo to słowo kojarzy mi się:)

Sylka
13-12-2009, 12:37
Naprawdę, nie wiem wśród jakiego grona rozpowszechnioną? W moim nadal króluje "broszka", albo inne określenia,dosadne, wulgarne, polskie.
Ile lat żyję, po raz pierwszy na tym forum dowiedziałam sie, ze pusią jest określana pochwa.

Abir
13-12-2009, 12:45
Mnie znów nigdy by nie przyszło do głowy określenie "broszka".

Dla mnie to spolszczone pussy i wcale mi się NIE KOJARZY, tylko znaczy. Ot.

Sylka
13-12-2009, 12:46
A co to jest dla Ciebie Pussy? ( bo od wieków w j. angielskim to było imię kotka"-"Puszek")

Abir
13-12-2009, 12:47
http://www.dict.pl/dict?word=pussy&words=&lang=EN

Ja tam nie poznałam jako Puszka.

Firyal
13-12-2009, 12:50
Tutaj (http://ling.pl/index.html#words?act[0]=1&word[0]=pussy&lang[0]=) jest kilka tłumaczeń z różnych słowników słowa pussy:)

Sylka
13-12-2009, 13:00
Pierwotne znaczenie dotyczy przede wszystkim kotka, reszta określeń to słownictwo pornograficzne.
Cóż, mamy pornokulturę, więc nie dziwię się, że i język ewoluuje...

Abir
13-12-2009, 13:01
Czyli jestem dzieckiem pornografii, wspaniale :D.

Firyal
13-12-2009, 13:02
Ale obojętne,jakie było pierwotne znaczenie, obecnie to słowa ma inny wydźwięk i się kojarzy.
I z słów Sahiyi wynika, że nie tylko nam:)

Sylka
13-12-2009, 13:06
Jesteście dziećmi pornokultury :D ;) A ja nie uważam, że pussy używa się teraz tylko na określnie pochwy, moje pokolenie na pewno tak nadal nazywa kotki i śpiewa dzieciom piosenki w przedszkolach. Jeśli wymrzemy, to wy już możecie sobie ze słownika naszego "kotka puszka " wykreślic. :) A narazie jeszcze nie wymarliśmy . Pussy to dla mnie zawsze będzie "kiciuś " :D

Abir
13-12-2009, 13:15
Używa się, jesteś wyjątkiem :D.
Generalizacja pokolenia niepotrzebna.

Sylka
13-12-2009, 13:26
Abir - napisałam słowo "tylko", którego nie doczytałaś ;) Ok, lepiej wrócić do meritum tego wątku...

Nailah
13-12-2009, 13:26
Mój chłopak kiedyś bardzo często mówił do mnie "Puszku", a wzięło się to z "Puszek-okruszek" czy innych takich przesłodkich rzeczy, dokładnie nie pamiętam, ale nigdy nie kojarzyło nam się z narządami płciowymi;) Natomiast moja starsza siostra jak słyszała o tym to wybuchała śmiechem, bo dla niej "Puszek" oznaczało to właśnie...:blink: Także jak widać niekoniecznie zależy to od wieku; to czy ktoś ogląda filmy pornograficzne też moim zdaniem nie jest wyznacznikiem:p Dla mnie "pussy" i "puszek"/"pusia" to różne słowa;) co nie zmienia faktu, że niektórzy mogą mieć skojarzenia jednoznaczne. I przyznaję rację Abir - aktualnie wśród młodzieży i trochę starszego towarzystwa "pussy" oznacza tylko jedno i nie jest to kotek:D

Firyal
13-12-2009, 13:36
Puszek to puszek, ale pusia to już słowo kojarzone:)

Sylka
13-12-2009, 13:52
Mnie się kojarzy z puszystymi paniami :) Jak widać na forum, różnym forumowiczom kojarzy się różnie.

Bashira Qamar
13-12-2009, 15:21
to ja pociągnę jeszcze ten offtop...

Otóż przypomina mi się zasłyszana historyjka jak to dziewczyna pojechała do swojego chłopaka na mazury. Przyszła do jego domu (a było to na pięknej mazurskiej wsi)i w zasadzie zaraz po powitaniu została uraczona słowami:

"A..., a Ty lubisz rosół z cipki?"

Dziewczę spłoniło się ale zachowało powagę, na co rzeczona mama zaprowadziła ją do kuchni i podniosła pokrywkę od garnka w którym pływały kawałki kury...

Sylka
13-12-2009, 15:29
Dobre, dobre :) :D

Vasanta
15-12-2009, 10:24
Co do pojęcia "smutny biust" :D to ja chyba nie zrozumiałam, czy to znaczy że niektóre z nas posiadają biusty wesołe?!
Źle dobrany stanik sprawia, że biust jest spłaszczony i opada. Dobre podtrzymanie sprawia, że piersi są uniesione i sprawiają wrażenie, że "patrzą do przodu". Dobrze jest to widoczne na tych zdjęciach: klik (http://stanikomania.blox.pl/2009/03/Powitaj-wiosne-w-nowym-rozmiarze.html). Po pozostałą wiedzę zapraszamy do wątku stanikowego (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=291).

"Zacięta mina" - to dobre określenie. Tylko dla mnie tam nie było tańca emocjami - to zakłada, że jakieś emocje się na twarzy pojawiają, a tutaj przez cały występ twarz się nie zmieniła.

Mishiaq, pewnie, że to jest taniec dla wszystkich! Z ręką na sercu - ile znasz kobiet z idealną figurą? Bo ja żadnej. Wszystkie muszą być poprawiane w fotoszopie :P

Mishiaq
15-12-2009, 11:14
Mishiaq, pewnie, że to jest taniec dla wszystkich! Z ręką na sercu - ile znasz kobiet z idealną figurą? Bo ja żadnej. Wszystkie muszą być poprawiane w fotoszopie :P

Z idealna.. no coz, wymiarowego 90-60-90 nie spotkalam jeszcze, ale juz takie dziewczyny ktorym zdecydowanie zazdroszcze figury, w swoim otoczeniu spotkalam. Chociaz i ta kazda marudzi. Narzeka na za szerokie biodra, mimo ogromniastego wciecia w talii, druga placze ze ma maly biust mimo plaskiego brzuszka i ladnie zaokraglonego tylka..

Nie zostaja nic innego jak tylko brac sie za siebie :D

Quesse
15-12-2009, 11:58
Z ręką na sercu - ile znasz kobiet z idealną figurą? Bo ja żadnej. Wszystkie muszą być poprawiane w fotoszopie :P

Ej, to akurat kwestia zdjęcia, a nie figury:D Jak fotograf dobrze uchwyci sylwetkę, to nie trzeba poprawiać nawet takiej bardzo dalekiej od ideału;)

Vranjanka
15-12-2009, 11:58
Z idealna.. no coz, wymiarowego 90-60-90 nie spotkalam jeszcze,

Off-top: Miałam parę lat temu takie wymiary (dwa ostatnie się powiększyły) i byłam okropnie chuda (w nieatrakcyjny sposób), więc zastanawia mnie jak te numerki zrobiły karierę:confused:

Vasanta
15-12-2009, 12:26
Z idealna.. no coz, wymiarowego 90-60-90 nie spotkalam jeszcze, ale juz takie dziewczyny ktorym zdecydowanie zazdroszcze figury, w swoim otoczeniu spotkalam.
Ja też. I? :) Choćbym się skichała, nie będę wyglądała jak ktoś inny. Musiałabym sobie szlifierką kątową miednicę zwęzić i pośladki oszlifować, żeby mieć te 90 w biodrach. I wyjąć parę metrów jelit dla 60 cm w talii. A tańczyć może każdy. Na szczęście.


Ej, to akurat kwestia zdjęcia, a nie figury:D Jak fotograf dobrze uchwyci sylwetkę, to nie trzeba poprawiać nawet takiej bardzo dalekiej od ideału;)
Nie powiesz mi chyba, że sylwetka daleka od ideału może wyglądać na zdjęciu jak wspomniany ideał? :) Oczywiście, można wyglądać dobrze i zgrabnie i bez poprawiania, nawet jeśli się ma gabaryty nieco większe od wykałaczki :) - ale spójrz sobie na te wszystkie cuda na profesjonalnych sesjach. Nawet Megan Fox czy Jessicę Albę, posiadaczki tzw. idealnego ciała, trzeba poprawiać. I o to mi chodziło - że ideał nie istnieje.

asha
15-12-2009, 12:39
" gabaryty nieco większe od wykałaczki :)"

:D:D:D "wykałaczka" brzmi nieźle..... ale wizualizacja;) .
No, chyba że znowu dziewczyny szczuplutkie poczują się nie szanowane :/.

Yanarim
15-12-2009, 12:58
wracając do "smutnego biustu"(niesamowicie zafrapowało i rozbawiło mnie to określenie:))...myslę, że Kadira weźmie sobie do serca Twoją radę, Vasanto, odtąd jej biust będzie li tylko pełen emocji, mina może mniej;)
a tak swoją drogą zadziwia mnie Twoja chęc wypowiadania się na każdy temat na forum, czy jest gdzieś szansa obejrzenia Twojego tańca?chciałabym wiedziec, czy ocenia to osoba, która wyśmienicie radzi sobie na parkiecie ze smutnymi minami, smutnymi buistami i emocjami...

Vasanta
15-12-2009, 13:07
" gabaryty nieco większe od wykałaczki :)"
:D:D:D "wykałaczka" brzmi nieźle..... ale wizualizacja;) .
No, chyba że znowu dziewczyny szczuplutkie poczują się nie szanowane :/.
Nawet najchudsza modelka ma gabaryty większe od wykałaczki :) Nie obrażałabym samej siebie ;)

Yanarimko, sprawdź PW. Tu napiszę tylko, że jeśli trzeba by być mistrzem w jakiejś dziedzinie, żeby oceniać innych, to tu by siedziały same instruktorki. I to te gorsze, które osiadły na laurach i uważają, że wszystko już umieją.

Quesse
15-12-2009, 13:25
Nie powiesz mi chyba, że sylwetka daleka od ideału może wyglądać na zdjęciu jak wspomniany ideał? :) Oczywiście, można wyglądać dobrze i zgrabnie i bez poprawiania, nawet jeśli się ma gabaryty nieco większe od wykałaczki :) - ale spójrz sobie na te wszystkie cuda na profesjonalnych sesjach. Nawet Megan Fox czy Jessicę Albę, posiadaczki tzw. idealnego ciała, trzeba poprawiać. I o to mi chodziło - że ideał nie istnieje.


No właśnie nie dokońca zrozumiałam - na czym polega "wyglądanie jak wspomniany ideał" skoro "ideał nie istnieje"? Trochę się zgubiłam w tym rozumowaniu:D
A zgrabne ciało można upozować tak, by nie było fałdek do kasowania itp. rzeczy powszechnie uważanych za defekty na zdjęciu - wtedy poprawki mogą dotyczyć np. tylko poprawienia kolorów itp. detali, a nie samego ciała.
Nie wiem, o co biega z tymi ideałami - mówię tylko, że nawet osoba z parokilową nadwagą może mieć zdjęcie, na którym nie trzeba jej korygować w photoshopie - np. moje zdjęcia miały poprawiane jedynie kolory i jakieś techniczne pierdoły, a nie żadne "części mnie", a dało się wśród nich znaleźć takie, na których nie mam: brzucha, fałdek, nadwagi i poważnych problemów z cerą, świetnie widocznych na żywo;)

Rijah
15-12-2009, 13:26
Puszczając cokolwiek w eter (czy to przez występ publiczny, czy zamieszczając filmik na YT) trzeba liczyć się z możliwą krytyką. A sam taniec Kadiry nie został przecież skrytykowany, wręcz pochwalony, więc imho nie ma powodów do przepychanek ;).

Vasanto, a tak faktycznie to dlaczego nie chwalisz się swoim tańcem? Rozumiem, że masz do niego zastrzeżenia, ale ja np. jestem go bardzo ciekawa... a do Krakowa przyjechać w tym celu za bardzo nie mogę :(

Vasanta
15-12-2009, 13:26
Czytam o tej Kami Liddle i jej fałdce już któryś raz, czy to ta (http://images.tribe.net/tribe/upload/photo/75b/c32/75bc3206-eb03-4c47-a5ca-d5cfcc371192)? Gdzie ona ma fałdkę..?
I dobrze, że zwróciłaś uwagę na tę lekkość, którą wszystkie tancerki pokazane w tym wątku mają w tańcu :) To jest niesamowite! Nie mam pojęcia, jak one to robią - a widuję regularnie pewną szczupłą tancerkę, która jak się zagapi, to tańczy jak kloc.

Nie, nie piję do nikogo, w lustrze ją widuję :D

@Quesse: właśnie o to mi chodziło, że ideały istnieją tylko na poprawianych obrazkach - bo nawet najlepsze ciała trzeba poprawiać, żeby wyglądały jak idealne. Z tymi fałdkami i pozą masz zupełną rację, zresztą już Ci pisałam, że szalenie mi się Twoje zdjęcia podobają :)

@lilithin: nie mam możliwości chwalenia się moim tańcem, bo nie posiadam sprzętu do nagrywania tegoż.

Rijah
15-12-2009, 13:40
:(. Szkoda, Vasanto. W takim razie czekam na jakieś przypadkowe spotkanie na żywo ;). Jedyne co widziałam na razie to Twoje zdjęcia na DeviantArcie.

O, tak. Gracja. I to mnie właśnie utwierdza w przekonaniu, że ten taniec jednak nie jest dla każdego. Kiedyś myślałam, że jak schudnę to będę się lepiej ruszać. Dupa tam, za przeproszeniem, panie w tym wątku najlepiej pokazują, że z tym to się trzeba urodzić.

Vasanta
15-12-2009, 14:47
:(. Szkoda, Vasanto. W takim razie czekam na jakieś przypadkowe spotkanie na żywo ;). Jedyne co widziałam na razie to Twoje zdjęcia na DeviantArcie.
Tzn. zdjęcia autorstwa Rilli, na których widać moją mordę w sytuacjach najzupełniej nietanecznych :) Jeśli poszukasz, to i w galerii są moje zdjęcia, ze spotkań forumowych, z warsztatów czy z wrześniowego występu w Arce. Nie wiem tylko, dlaczego miałabyś szukać - chyba że jakąś perwersyjną przyjemność sprawia Ci patrzenie na mnie ;)

Też myślę, że z gracją trzeba się urodzić i ona nie zależy od wagi... Za to na pewno można ją wyćwiczyć. Jakoś.

Sylka
15-12-2009, 17:27
Jak to Vasanta się nie chwali tańcem? W "Wirtualnej szkole tańca" od dawna można obejrzeć jej solo z Zielonej Góry. :)

Sylka
15-12-2009, 18:15
No to szkoda :oh:

Vasanta
15-12-2009, 19:01
To był stary film, Sylko, a ja nie umiem tańczyć :) Żadna strata.

Yanarim
15-12-2009, 21:28
Moim zdaniem nie sama krytyka jest zła, ja sama słucham krytyki na swój temat z wielką pokorą i jestem za nią wdzięczna...ale wtedy, gdy jest to krytyka konstruktywna, a takowej na tym forum widzę niestety mało...
To nie pierwszy temat i post, w którym razi mnie-ośmielę się to nazwac wprost-"czepialstwo" i nic na to nie poradzę, że tak odbieram Twoje wypowiedzi Vasanto...oceniając innych, sama poddaj się krytyce, ale nie przez usuwanie filmów.

Moon
16-12-2009, 18:55
Moim zdaniem nie sama krytyka jest zła, ja sama słucham krytyki na swój temat z wielką pokorą i jestem za nią wdzięczna...ale wtedy, gdy jest to krytyka konstruktywna, a takowej na tym forum widzę niestety mało...
To nie pierwszy temat i post, w którym razi mnie-ośmielę się to nazwac wprost-"czepialstwo" i nic na to nie poradzę, że tak odbieram Twoje wypowiedzi Vasanto...oceniając innych, sama poddaj się krytyce, ale nie przez usuwanie filmów.
Moim zdaniem jesteś niesprawiedliwa. Konstruktywnej krytyki jest dużo na forum. W ciągu ostatniego roku dziewczyny zrobiły olbrzymi krok w sposobie rozmowy. Potrafią argumentować, dawać przykłady jak również słuchać i polemizować z krytyką w sposób kulturalny. Do innych for dyskusyjnych, których było kiedyś kilka nawet nie ma porównania to jak niebo a ziemia.
Może nie dotarłaś do takich dyskusji w końcu pokazujesz się na forum od niedawna i to sporadycznie najczęściej jak chcesz dać ogłoszenie o swoich warsztatach.
Vasantę szanuję, bo jak mało kto ma odwagę zwracać uwagę innym i robi to przy okazji bardzo dobrze. Swój film miała pełne prawo skasować bo takie są zasady wirtualnej szkoły. Nakręcasz film, dostajesz wskazówki i kasujesz go bo tańczysz już lepiej.

Firyal
16-12-2009, 19:03
Moim zdaniem nie sama krytyka jest zła, ja sama słucham krytyki na swój temat z wielką pokorą i jestem za nią wdzięczna...ale wtedy, gdy jest to krytyka konstruktywna, a takowej na tym forum widzę niestety mało...
To nie pierwszy temat i post, w którym razi mnie-ośmielę się to nazwac wprost-"czepialstwo" i nic na to nie poradzę, że tak odbieram Twoje wypowiedzi Vasanto...oceniając innych, sama poddaj się krytyce, ale nie przez usuwanie filmów.

Słowami,że nic nie na to nie poradzisz, sama nie popisujesz się konstruktywną krytyką:)
Każda tancerka dochodzi po pewnym czasie do wniosku, że filmik sprzed kilku miesięcy jest straszny, nie może na swój taniec patrzeć, rażą ją własne błędy... I w tym właśnie przejawia się samokrytyka.
I usuwając go z widoku publicznego nie wystawia sobie złej wizytówki, to normalne.
I Vasanta nie jest jedyną tancerką polską, która po pewnym czasie usuwa film. Wrzuciła film do wątku o uczących się tancerkach,dostała tam rady co poprawić, dostosowała się do nich i usunęła film - naturalna kolej rzeczy:)

A oceny innych nie polegają na tym, że prawo do nich ma tylko doskonała osoba, których po prostu NIE ma. Każdej z nas zdarzają się taneczne wpadki,ale od tego jest pokazywanie się innym, by pomogli te błędy dostrzec:)

Mishiaq
16-12-2009, 20:33
Może nie dotarłaś do takich dyskusji w końcu pokazujesz się na forum od niedawna i to sporadycznie najczęściej jak chcesz dać ogłoszenie o swoich warsztatach.

Ja tylko sie niewinnie wtrace i powiem, ze to, ze ktos, kto ma wpisane od kiedy zarejestrowal sie na forum (w przypadku Yanarim, jest to 1,5 roku - dla mnie to zdecydowanie nie jest krotko), nie jest rownoznaczne z tym od jakiego czasu to forum przeglada (ot, przypadki z tematu w ktorym sie dziewczyny witaja)

I druga sprawa, to ze ktos ma malo postow nie znaczy ze, nie odwiedza tego forum, albo ze pisze tylko i wylacznie o swoich warsztatach.

Po prostu nie kazdy lubi/chce udzielac sie w kazdych dyskusjach jakie tylko zaistnieja na forum, bo gdzie w tym momencie znajduje sie czas na cwiczenia w domu? Pomiedzy jednym z drugim postem jakies male afro na rozgrzewke? :P

To takze nie swiadczy o tym, ze dana osoba nie wie o tym jak wygladaja dyskusje na forym.

Hyhy, no to sie rozpisalam. Wybaczcie ten offtop, ale zakonczmy juz prosze dyskusje, by wrocic do "Puszystych" tanczacych pan. :)

Vranjanka
16-12-2009, 20:36
Po prostu nie kazdy lubi/chce udzielac sie w kazdych dyskusjach jakie tylko zaistnieja na forum, bo gdzie w tym momencie znajduje sie czas na cwiczenia w domu? Pomiedzy jednym z drugim postem jakies male afro na rozgrzewke? :P


Nie powstrzymam się.
Czy to w tłumaczeniu ma znaczyć, że my tu siedzimy i gadamy a prawdziwe tancerki ćwiczą i doskonalą swoje umiejętności:confused:

Sylka
16-12-2009, 20:42
Ano niestety Vranjanka, na to wychodzi :D Te zapracowane nie mają czasu na dyskusje , hehe :D Ja ostatnio mam depresję z powodu braku słońca, zimno mi, siedzę w kufajce przed kompem i się grzeję. Święta za pasem, czas sprzątania, gotowania, pieczenia a potem pasienia brzucha, a mnie się nic nie chce :) Depresyjny nastrój trochę dziś rozweselił śnieg za oknem i kupiona choinka -( a niech się bachory już cieszą ) Chwilowe lenistwo objawiło się moją wzmożoną aktywnością na forum :cool:

Vranjanka
16-12-2009, 20:44
Proponuję dodać do profilu: Dlaczego tu siedzisz zamiast tańczyć?;)

Mishiaq
16-12-2009, 20:49
Nie powstrzymam się.
Czy to w tłumaczeniu ma znaczyć, że my tu siedzimy i gadamy a prawdziwe tancerki ćwiczą i doskonalą swoje umiejętności:confused:

To bylo tylko wyolbrzymienie :P Jesli kogos urazilam, to prosze o wybaczenie ;)
Rownie dobrze moglam uzyc okreslenia gotowanie obiadu/sprzatanie/robienie makijazu/zajmowanie sie dziecmi/rysowanie/kopanie butelki/wtvr itp itd.

Moon
17-12-2009, 00:21
Po prostu nie kazdy lubi/chce udzielac sie w kazdych dyskusjach jakie tylko zaistnieja na forum, bo gdzie w tym momencie znajduje sie czas na cwiczenia w domu? Pomiedzy jednym z drugim postem jakies male afro na rozgrzewke?
Przedziwne jak często ten argument pojawia się u pewnych osób...:(

Yanarim
17-12-2009, 00:51
Zastanawiające jest jednak dla mnie dlaczego te, które najgłośniej na forum krzyczą o wadach innych tancerek, same tak oszczędnie się prezentują...Rzeczywiście, nie mam tyle czasu, by śledzic WSZYSTKIE posty na forum, czytam te tematy, które mnie interesują, nie mam też kontaktu z żadnym innym forum, z tych samych przyczyn-nie mam na to czasu...Co nie zmienia faktu, że większosc postów na tym forum uważam za czepialstwo, a nie konstruktywne uwagi. Dla mnie opiera się to na prostym schemacie-krytykując-pokaż co potrafisz, krytykowane konstruktywnie, jak zaznaczacie, też zapewne chętnie Wam konstruktywnie doradzą...poza tym krytycznie nie wypowiadają się tu przeważnie "tancerki-autorytety", które same za autorytety uznajecie, a osoby, które same się uczą, bądź tylko oglądają filmiki.

Jesli Wasz czas jest tak pomysłowo zorganizowany, że tyle samo poświęcacie go na dyskusje, co na cwiczenia, to chylę czoła. Bo ja mam problem z tym, by podzielic moją obecnosc na forum i chęc przeczytania i wpisania się w każdym wątku z zajęciami, które prowadzę, udziałem w warsztatach i tworzeniem swoich projektów scenicznych.

Vranjanka
17-12-2009, 09:05
Yanarimko, to, że ktoś nie jest autorytetem/ekspertem nie dyskwalifikuje go jako oceniającego. Ludzie którzy Cię ogądają też ekspertami nie są a chyba mogą stwierdzić co im się podoba a co nie. Czytasz książkę i oceniasz, oglądasz obraz i oceniasz itd, a wątpię, żebyś w czasie zaoszczędzonym przez "niezaglądanie" na forum zdążyła zrobić doktoraty z ww. dziedzin.

Ja tańczę dla przyjemności i nie mam zamiaru ani występować ani robić sobie filmików ani, co Cię zapewne przerazi, przestać mówić co mi się podoba a co nie.

Zuchwale powiem jeszcze, że od miesiąca nie byłam na zajęciach i do końca roku już nie będę, bo mam pracę (co zresztą sprawia, że siedzę przy komputerze i mam ciągle uruchomione forum) i masę związanych z nią obowiązków. Ponadto nie ćwiczę w domu, bo mi się nie chce. I co? Czy z tego powodu mam się zamnkąć a stracić prawo do elementarnego poczucia estetyki i zalogować się na forum z dziedziny z której mam doktorat?

A co do forumowiczek, to akurat uważam, że na tym forum mamy zgraną grupę osób, które wzajemnie się doceniają, pomagają sobie, wyjaśniają i wymianiają się poglądami w sposób kulturany. I niekiedy się też spierają, ale bez jakiegoś "zaperzania się" i obrażania całego świata bo komuś się nie spodobał sposób zatańczenia utworu przez jego koleżankę.

Jeżeli nasze towarzystwo Ci nie odpowiada to absolutnie nie musisz w nim przebywać.

Moon
17-12-2009, 10:33
Dziewczyny, spokojnie;) Widzę, że zrobiło się dość nieprzyjemnie, a przecież nie o to tu chodzi.
Za tą nieprzyjemną atmosferę podziękuj Yanarimce. Nigdy nie napisała nic miłego tylko weszła na forum i od razu zaczęła wylewać swoje żale. Jej styl jest manipulacyjny i bezargumentowy. Pisze "na forum widzę mało konstruktywnej krytyki" mimo że sama się przyznaje, że "nie mam czasu śledzić wszystkich postów na forum" - to skąd wie jak wyglądają dyskusje? Używa wyświechtanych argumentów pod tytułem - kto siedzi na forum ten traci czas. Sama nie daje żadnej tancerce wskazówek i nic od siebie nie wnosi oprócz krytykanctwa innych na forum. Problem tkwi nie w jej tańcu tylko w jej zachowaniu. Szkoda, że nie widzi jak czarną robotę robi Wam wszystkim z zespołu. Podziękujcie jej za to.

Kadira
17-12-2009, 10:57
Droga Moon,
widzę, że ty też nie śledzisz wszystkich postów, kilkakrotnie widziałam posty na których Yanarim bardzo chwali uczestniczki forum.A skoro nie ma czasu, a możesz mi wierzyć, że jest bardzo zapracowaną kobietą, to trudno od niej wymagać, żeby wypisywała swoje zdanie na każdy temat. Yanarim jest wspaniałą tancerka i doskonałym pedagogiem, broni swoich racji i zespołu jak prawdziwa lwica i za to jej bardzo dziękuje.:D

Rijah
17-12-2009, 11:30
Przepraszam, że się wtrącam, ale czy nie można by tak po prostu zakończyć tego tematu? :rolleyes:
I właśnie dlatego wolę towarzystwo facetów. Oni przynajmniej nie skaczą sobie do gardeł co chwilę. Rozumiem, że forum służy do dyskusji i bronienia swoich racji, ale może nie przesadzajmy w drugą stronę?
Jak tak dalej pójdzie to ta BEZSENSOWNA moim zdaniem rozmowa będzie trwać następne 300 stron.
Szanuję Was, drogie użytkowniczki forum, szanuję Yanarim i ogólnie całą Al-Marę, dlatego bardzo, ale to bardzo przykro mi jest, kiedy wchodzę tu w ramach odstresowania i czytam takie rzeczy.
Nie ważne, kto ma rację. Myślę, że żadnej ze stron korona z głowy nie spadnie, jeśli w tym miejscu zakończą dyskusję.

bollyanna
17-12-2009, 11:36
Przepraszam, że się wtrącam, ale czy nie można by tak po prostu zakończyć tego tematu? :rolleyes:


Podpisuję się pod tym. Zaglądam do tego wątku bo spodziewam się ciekawej dyskusji, a tu nowe posty nie dość że nie na temat, to jeszcze nieprzyjemnie się robi.

Może moderacja oczyści ten wątek...?

Antares
17-12-2009, 11:44
Może moderacja oczyści ten wątek...?

Moderacja bacznie się przygląda temu wątkowi ;). Wygląda na to, że offtop ma się już ku końcowi i możemy spokojnie wrócić do tematu wątku :)

Yanarim
17-12-2009, 12:26
Skoro to ja jestem prowokatorką tej burzy, pozwólcie, że zakończę wątek w nieodpowiednim wątku:)
Nigdzie nie napisałam, że forum mi się nie podoba, uważam, że bardzo dobrze, że pojawia się tu mnóstwo tematów, o których można podyskutowac, dowiedziec się wielu ciekawych rzeczy i wzbogacic swoją wiedzę. Sama mam tu grupę osób, którą bardzo lubię.
Jednocześnie uważam, że nikogo na tym forum nie obraziłam, pisząc to, co czuję, gdy czytam krytyczne posty o innych tancerkach. Czy chodzi tylko o to, by chwalic forum?Skoro uważam, że ma wady, piszę o tym...Powtarzam, nie chodzi o to, by nie krytykowac...
Odnośnie dawania rad na forum - nie jestem zwolenniczką oceniania ludzi przez filmiki, nie zawsze film oddaje w pełni umiejętnosci tancerki. Chętnie pochwalę, to co mi się podoba, gdy widzę coś, co mnie urzekło, ale po rady myślę najlepiej udac się na zajęcia.
Rzeczywiście wątek zrobił się niemiły, ale niemiły dlatego, że wyraziłam swoje zdanie na temat niektórych wypowiedzi...hmm hmm, więc jednak nie wolno?;)
To tyle w tej sprawie z mojej strony.

melike
17-12-2009, 23:13
również nie wiedziałam, że biust może być smutny...hmmm, zastanawiające. A co do tańca Kadiry i jej zaciętej miny, to jest gra aktorska, świetnie pasująca do muzyki... trzeba być na pokazie Kadiry i poczuć tę magię i emocje które udzielają się jak tańczy :):)

Kardelen
18-12-2009, 15:52
Byłam kiedyś na zajęciach u Agnieszki i muszę przyznać, że dziewczyna ma podejście. Zajęcia były w miłej atmosferze, wychodziłam z nich zawsze "odmieniona" i to nie była zasługa tylko tańca :D jeżeli chodzi o powyższy temat to uważam , że każdy bez względu na wiek i wagę może tańczyć taniec brzucha, nie ma co robić z tego tyle hałasu...

Lynn
18-12-2009, 17:55
Zgadzam się z poprzedniczkami, że filmiki nie oddają pełni występu ani Kadiry ani żadnej innej tancerki i nie będąc na pokazie trudno jest go konstruktywnie ocenić jedynie oglądając nagranie. I za 'pusiami' będę stała murem, bo to odważne kobitki;)

A Yanarimka nie tyle 'robi czarną robotę' zespołowi ile zwyczajnie go broni, jak Kadira słusznie zauważyła. Ma prawo wyrazić swoją opinię, czy jest ona 'słodząca' czy nieprzyjemna. Ma swoje zdanie jak każda z Was. I zakończmy temat.

Antares
18-12-2009, 18:24
Zgadzam się, że filmiki nigdy nie oddają atmosfery występu, poza tym nagranie można obejrzeć kilka razy i wyłapać ewentualnie potknięcia, a występ na żywo oglądamy jednorazowo, niejako "z zaskoczenia" - co generalnie robi większe wrażenie niż amatorskie nagranie :)

Vasanta
20-12-2009, 15:22
A ja myslę, że gdyby od początku było napisane, że warto skorzystac z pomocy stowarzyszenia, które zajmuje się pomocą przy doborze staniku

Nie ma takiego stowarzyszenia.
Lista sklepów z brafittingiem jest m.in. w wątku stanikowym na tym forum.
Ten wątek jest dostępny dla wszystkich użytkowników, także dla tych niezalogowanych.

Ayanna
20-12-2009, 15:37
Nie ma takiego stowarzyszenia.
Lista sklepów z brafittingiem jest m.in. w wątku stanikowym na tym forum.
Ten wątek jest dostępny dla wszystkich użytkowników, także dla tych niezalogowanych.

Eh, chyba kilka słow o tym nieszczęsnym stowarzyszeniu muszę wtrącic. Bo chyba jestem winna całemu temu zamieszaniu. Na dniach kobiecości w Al-marze byłam organizatorką "warsztatów stanikowych" wraz z pomocą kilku innych dziewczyn z Lobby, zaprosiłyśmy sklep Milla z Wrocławia, a aby uniknąć skojarzenia "przyszedł sklep i chce nam coś wciśnąc", zaczęłyśmy od krótkiego przedstawienia społeczności Biuściastych i historii "ruchu stanikowego", no i gdzieś została nieszczęsna społeczność przekręcona na stowarzyszenie (chyba na plakatach) i niestety tak została w świadomości kilku dziewczyn.

Yanarim
20-12-2009, 15:46
Rzeczywiście niefortunne słowo to stowarzyszenie, ale z tego co pamiętam,to na plakatach pojawiła się ta nazwa dla potrzeby marketingu, to nie jest i nigdy nie miała byc oficjalna nazwa:)
A tekst, którym Was reklamowałam podczas Dni Kobiecości to ten:)
Nazywamy się Lobby Biuściastych i Małobiuściastych. Społeczność nasza
powstała w 2005 roku w odpowiedzi na braki na rynku bieliźnianym. Na
początku miałyśmy się wymieniać jedynie informacjami o fasonach i
modelach biustonoszy oraz pomagać w ustaleniu rozmiaru. Jednak szybko
rosłyśmy w siłę i tak nasza działalność zaowocowała kilkoma programami
telewizyjnymi i kilkunastoma artykułami, a nasze forum stało się
skarbnicą wiedzy na tematy stanikowe. Przyświeca nam myśl iż powinno się
dobierać stanik do kobiety, a nie odwrotnie, oraz że biust każdej
kobiety zasługuje na akceptację i miłość właścicielki.

A więc są kobietki, które się tym zajmują:)

Vasanta
20-12-2009, 15:47
Wiedzmo Kasiu, dzięki za wyjaśnienie :) Jak widać czasami przez przypadek można coś całkiem opacznie zrozumieć.

Yael
20-12-2009, 18:10
Dla dobrej gorseciarki nie bedzie problemu skopiowanie formy z przykladowego 75P, zeby uszyc stroj dla pani z 75 pod biustem i okolo 115 w biuscie.[/quote]

Mogę prosić o namiary na dobrą gorseciarkę we Wrocławiu lub okolicy?
Byłabym zachwycona bo ostatni taki zakład (na ul. Odrzańskiej) zlikwidowano w poł.lat 90-tych.

Kadira
20-12-2009, 18:55
A mi podoba się ta grupa pań, widać, że pomimo drobnych niedociągnięć, taniec daje im wiele satysfakcji i radości a chyba o to powinno chodzić.


Gypsy Fireflies at Golden Veil
http://www.youtube.com/watch?v=rze9Te2Oy9c

Vasanta
20-12-2009, 22:35
Ależ się przyczepiłyście do tego biustu...
Wyjaśniłam już, o co chodziło ze "smutnym biustem".
Odesłałam do Stanikomanii.
Nie chce mi się trąbić ciągle o wątku stanikowym.
Pewne rzeczy można sobie wygooglać.
Kadira przyznała, że to była wina konstruktora stroju.
Nie jestem jedyną osobą, która wypowiadała się na temat omawianego filmiku.

Zejdźcież już ze mnie, do diaska.

klymenystra
20-12-2009, 23:50
Yael we Wroclawiu na Ruskiej i na Stronskiej jest sklep Milla, gdzie mozna obejrzec, przymierzyc i kupic staniki w pelnej rozmiarowce.
Typowe gorseciarki przewaznie kaza klientkom z wiekszym biustem wkladac ten biust pod pachy, oraz szyja fatalne staniki minimajzery w ksztalcie rakiet - nie twierdze, ze kazda taka jest, ale znaczna wiekszosc.

Vasanta
21-12-2009, 00:31
Nie denerwuję się.

Dżihad
21-12-2009, 13:49
Cha, cha jedne próbują obrazić a inne kadzą. Fuj.:D