PDA

Pokaż pełną wersję : Taniec z sagatami



Firyal
16-12-2007, 15:46
Pożyczyłam od koleżanki sagaty,tylko nie mam zielonego pojęcia,jak z nimi tańczyć. Wiem,że wybija się rytm,ale nie wiem jak zrobić to,aby ładnie wyglądały w tańcu.
Podzielcie się informacjami,jeśli coś wiecie:)

Quesse
16-12-2007, 19:36
Przyłączam się do pytania - może ktoś zna jakieś instruktażowe filmy o rytmach i sposobach używania sagatów? Sama bardzo chciałabym się nauczyć, ale na razie się ich boję, podejrzewam że mam za słabą koordynację...

Aida
16-12-2007, 19:46
jeśli chodzi o rytmy to można podkreślać rytm, który jest w piosence(co jest łatwiejsze) albo wygrywać rytm, który pasuje do muzyki.
Jeśli chodzi o naukę gry to ważna jest jedna rzecz: mianowicie, aby uczyć się rytmów chodząc a potem tańcząć(chociażby najłatwiejszy ruch).
Sama uczyłam grać się na sagatach najpierw na warsztatch ucząć się konkretnych rytmów, ale dużo bardziej efektywne było jak w domu puściłam sobie prostą piosenkę i powtarzałam rytm sagatami jednocześnie tańcząć.

Sparrow
16-12-2007, 20:12
Rilla w poszukiwaniu cwiczen na reke znalazlam takie cos - zobacz sobie - pani ma niezle cwiczenia na reke wiec moze z zills tez jest niezla :) ale ja sie na tym kompletnie nie znam tylko wiem ze faaajne to :D:D:D
Demonstration Dancing while zilling


http://tw.youtube.com/watch?v=enMHH2YDNnE&feature=related

Atiya
16-12-2007, 21:45
hmmm to chyba bardziej efektowne niz taniec z wolaem.. dla mnie zupelnie niedostepne.. słaba manulanosc reki :( kontuzja a w dodatku słon nadepnał mi na ucho ;p

Kaira
16-12-2007, 22:19
Ja się właśnie uczę na zajęciach... i muszę przyznać, że jest to hardkor - chyba najtrudniejsza rzecz jakiej się dotychczas uczyłam w bd.
Najpierw trzeba nauczyć się rytmów - umieć je rozpoznać w utworach. Takie podstawowe to np. beledi, saidi, taqsim, ayub. Następnie do każdego z nich trzeba nauczyć się akompaniamentu na saggatach, który jest inny niż sam rytm.
No a później nauczyć się go zgrabnie wygrywać do muzyki... a potem jeszcze do tego tańczyć.

Przykładowo - rytm beledi wygląda tak:
dum dum P tak dum P tak P

z czego "dum" to niski dźwięk bębna, "tak" wysoki, a "P" to pauza.

Zaś akompaniament saggatów wygląda tak:
Dum Dum TekKa Tek Dum TekKa Tek TekKa

Z czego wszystkie Dum i Tek gra prawa ręka, a wszystkie Ka lewa, więc wygląda to tak, jeśli chodzi o ręce:
rr rlr r rlr rl

dumy w rytmie i w saggatach pokrywają się.

A to tylko jedna z wersji, bo mogą być różne wariacje tego rytmu oraz akompaniamentu... :blink:

Quesse
16-12-2007, 22:23
A, mam jeszcze jedno pytanie: jakie instruktorki uczą gry na zillsach? Chodzi mi głównie o te z Warszawy lub te z innych miast które często urządzają warsztaty np. w wakacje... Na razie zamierzam spróbować się zmierzyć z zillsami, ale czuję, że przy tym bez instruktorki ani rusz.

Atiya
16-12-2007, 22:24
hmm zgubiłam sie jakos tak ..... na poczatku to magia!!

Inci
16-12-2007, 22:42
A, mam jeszcze jedno pytanie: jakie instruktorki uczą gry na zillsach? Chodzi mi głównie o te z Warszawy lub te z innych miast które często urządzają warsztaty np. w wakacje... Na razie zamierzam spróbować się zmierzyć z zillsami, ale czuję, że przy tym bez instruktorki ani rusz.

W wakacje będziemy się uczyć gry na zillisach na obozie w Tomaszowie Lubelskim ( kontynuacja zimowego 16.02- 23.02. 08)
To będzie kurs III stopnia PFT, uczyć będzie Rasha. Gra na zillisach nie jest łatwa więc trzeba będzie popracować. Letni obóz planujemy na początku lipca.
Iwona

Kaira
16-12-2007, 23:02
Mnie właśnie też uczy Rasha :)

Firyal
17-12-2007, 06:56
Także sie już pogubiłam i widzę,że to trudniejsze niż sądziłam....trudno,kupi się sagaty i się będzie ćwiczyć:) Dzięki za rady:)

Mała tancereczka
17-12-2007, 10:24
Także sie już pogubiłam i widzę,że to trudniejsze niż sądziłam....trudno,kupi się sagaty i się będzie ćwiczyć:) Dzięki za rady:)
Kilka podstawowych zasad, rytmów jest w słowniku na naszej stronie ;)

Są również profesjonalne filmy do nauki, polecam np ten:
Learn Finger Cymbals with Ansuya - Belly Dance Lesson DVD (2005)


http://ecx.images-amazon.com/images/I/51H4XZ97T1L._AA240_.jpg

można też poszukać darmowych lekcji w internecie np tutaj:

How to Use Finger Cymbals for Egyptian Belly Dancing

http://www.youtube.com/watch?v=BWRSYG8KctA

Kolejne lekcje są na oryginalnej stronie tutaj:

http://www.expertvillage.com/videos/belly-dancing-finger-cymbals.htm

Quesse
17-12-2007, 23:24
Może dotrę na ten letni obóz:) Bardzo chciałabym się nauczyć. A na zimowym będę:)

Mała tancereczka: dzięki za linki:)

Mała tancereczka
19-12-2007, 12:56
Safi napisała w wątku o warsztatach z Ehabem Atią w Warszawie, że były sagaty i to ćwiczone w układzie. Ehab ma jeszcze przyjechać do polski, może warto go namówić na całą grupę sagatową? :)

Quesse
19-12-2007, 19:54
Wiem, że były, ale niestety nie mogłam być... Ale może załapię się następnym razem, jeśli będą sagaty:)

Altaira
19-12-2007, 20:17
Dobra rada z własnego doświadczenia - kiedy już opanuje się wybijanie rytmu w określonym tempie, KONIECZNIE poćwiczcie to sobie np. chodząc po pokoju, "wymachując" (znaczy tak bellydance'owo :D) rękami! Inaczej można się przyzwyczaić do skupiania się tylko i wyłącznie na tych saggatach, a jak się doda do tego taniec to wychodzi tragedia :D

Kaira
19-12-2007, 23:35
Ja chodzę po mieście, chowam dłonie do rękawów płaszcza i wybijam rytm palcami :embarrest: i w ten sposób ćwiczę.
Minus jest taki, że podobno nie ma co ćwiczyć bez muzyki, ponieważ wtedy można łatwo zmieniać tempo i nawet się tego nie rejestruje. Dopiero granie do muzyki zmusza palce do regularnego wybijania rytmu, bez zwalniania no i ucho uczy się dokładnie śledzić rytm w muzyce i stale kontrolować czy się z niego nie wypada.

Basinah
20-12-2007, 07:34
Wczoraj moja koleżanka była na egzaminie w szkole muzycznej i właśnie mi opowiadała o rytmie. Jej nauczycielka była zła o to, że Asia nie kupiła jakiegoś urządzenia (nie pamiętam nazwy) właśnie do wybijania rytmu. No bo kiedy się gra na instrumencie i wybija, na przykład nogą, to można zgubić rytm i przyśpieszać lub zwalniać. Ciekawe, ile takie urządzenie kosztuje i czy by pomogło w nauce gry na sagatach?

Admin
20-12-2007, 09:31
Wczoraj moja koleżanka była na egzaminie w szkole muzycznej i właśnie mi opowiadała o rytmie. Jej nauczycielka była zła o to, że Asia nie kupiła jakiegoś urządzenia (nie pamiętam nazwy) właśnie do wybijania rytmu. No bo kiedy się gra na instrumencie i wybija, na przykład nogą, to można zgubić rytm i przyśpieszać lub zwalniać. Ciekawe, ile takie urządzenie kosztuje i czy by pomogło w nauce gry na sagatach?


To urządzenie nazywa się: metronom.
Kiedyś można było je dostać za grosze, dzisiaj kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Są metronomy mechaniczne i elektroniczne.

Metronom na stronie internetowej:
http://www.metronomeonline.com/

Sklep internetowy z metronomami
http://www.henglewscy.com.pl/oferta/Oferta.php?StronaID=41

Basinah
20-12-2007, 16:47
To urządzenie nazywa się: metronom.

No właśnie, metronom. A gdzieś widziałam filmik, jak dziewczyna tańczy do stukania metronomu. Postaram się znaleźć, bo ciekawe to było. :D A jeżeli wiecie o jaki filmik chodzi to wklejcie. :p

EDIT: Znalezione w temacie "Przepiękne stare filmy" Umieszczone przez Roksolankę.
Farida Fahmy, Reina!


http://pl.youtube.com/watch?v=SPf9I0E3LTg

Sowillo
21-12-2007, 10:59
Dobra rada z własnego doświadczenia - kiedy już opanuje się wybijanie rytmu w określonym tempie, KONIECZNIE poćwiczcie to sobie np. chodząc po pokoju, "wymachując" (znaczy tak bellydance'owo :D) rękami! Inaczej można się przyzwyczaić do skupiania się tylko i wyłącznie na tych saggatach, a jak się doda do tego taniec to wychodzi tragedia :D

Dokładnie tak - chodzenie a raczej rytmiczny marsz z graniem z sagatami to najlepsze ćwiczenie.
Poniżej podam ćwiczenie na "przełamanie się" w graniu i tańczeniu z sagatmi
Można zacząć tak.
Najpierw wybieramy, raz na zawsze;), rekę przewodnią, tą która zawsze zaczyna wybijanie rytmu na sagatach (zazwyczaj to ta która piszemy:)) -
1.Zaczynamy maszerować po kółeczku - nie trzeba martwić się o zachowanie równego tempa gdyż robi się to samo - instynktownie maszerujemy równo ;)
- i zaczynamy wystukiwać rytm tylko jedną ręką
- tzn. jeżeli ręka przewodnia jest Prawa (P) to na początku uderzajmy sagatami prawej ręki tylko na każdy krok prawej nogi,
2.Potem dodajemy uderzenie na krok lewej nogi tzn. uderzamy sagatami prawą ręką na każdy krok: lewej i prawej nogi.
3.Następnie uderzamy 2 razy szybciej dodając uderzenie lewej ręki w efekcie uzyskując rytm dwójkowy

tzn. na każdy krok uderzamy dwa razy sagatami tzn.: na krok prawą nogą uderzamy pierwszy raz Prawą ręką a na drugi raz leworęką (kiedy jeszcze przenosimy ciężar z lewej nogi na prawą); na następny krok lewą nogą robimy kolejne 2 uderzenie najpierw Prawą potem Lewa ręką. W efekcie wychodzi równy szereg uderzeń 2 razy szybszych niż chodzenie w marszu
5.Następnie uderzamy 4 razy szybciej niż marsz czyli na każdy krok wypada po 4 bardzo szybkie uderzenia sagatami PLPL (Prawa, Lewa, Prawa, Lewa ręka)
6.Następnie próbujemy wszystkiego powyższego w drugą stronę koła
7.Następnie próbujemy wszystkiego powyższego zaczynając marsz od lewej nogi ale zawsze zaczynając pracę sagatami od prawej ręki
8.Następnie spróbujmy wszystkiego powyższego sukcesywnie, powoli przyspieszając marsz, ale jeśli zaczynami się „gubić” z sagatami to przez chwilę zwolnijmy i jak się znów zaczniemy równo wybijać to znów próbować szybciej maszerować i uderzać sagatami.
9.Następnie spróbuj powyższego ruszając całymi rękami np. po kole przed sobą, po bokach, w górę i w dół, i we wszystkich pozycjach jakie używacie podczas tańca
Jak wybrać rękę przewodnią? – nie zawsze ogólnie praworęczni są również praworęczni w graniu sagatami np. Ja – na sagatach gram od lewej mimo że jestem praworęczna.

Wybijanie równego rytmu jak w powyżej opisanym przeze mnie ćwiczeniu nie wskaże nam która ręka jest przewodnia.
U mnie np. powyższe ćwiczenie lepiej idzie mi od prawej ręki mimo, że stanowczo bardziej precyzyjnie, szybciej i niezależnie od tańca gram na sagatach trudniejsze rytmy gdy gram je z lewą ręką jako przewodnią, ręką rozpoczynającą.
Najlepiej rozpoznać rękę przewodnią próbując grać inny rytm podstawowy – trójkowy, ktry jest najbardziej podstawowymi i powszechnie granym w tańcu rytmem.
Są to trzy równe uderznia sagatami granymi na zmianę rękami np. PLP (Prawa, Lewa, Prawa).
Pierwsze dwa uderzenia sagatami wypadają przed krokiem, przed raz, a dopiero trzecie uderzenie jest akcentowane i wypada na krok, czy innych ruch (np.akcent biodra)
Gramy: PrawaLewaPrawa_PLP_PLP_PLP_
Gdybyśmy sobie liczyli czasie marszu/tańca wyglądało by to tak:
i i raz^ pauza, i i dwa^ pauza, i i trzy^ pauza, i i cztery^ pauza

na każde „i” oaz „raz”, „dwa”, „trzy”. „cztery” uderzenia sagatami
Na „pauzę” – cisza, która trwa tyle co jedno uderzenie czyli dosłownie ułamek sekundy
Czyli w sumie mamy
Uderzenie, uderzenie, uderzenie+krok, cisza_; Uderzenie, uderzenie, uderzenie+krok, cisza_; itd.

Gdy spróbujemy grać ten rytm szybko dopiero okaże się, którą ręką łatwiej i szybciej nam się zaczyna, od której ręki rytm jest równiejszy, nie spóźnia się, i zatem która ręka jest dla nas przewodnia.

Powodzenia na drodze opanowania gry z sagatami:) – naprawdę - można samemu:)

Farida
21-12-2007, 11:28
Dokładnie tak - chodzenie a raczej rytmiczny marsz z graniem z sagatami to najlepsze ćwiczenie.
Poniżej podam ćwiczenie na "przełamanie się" w graniu i tańczeniu z sagatmi
Można zacząć tak.
Najpierw wybieramy, raz na zawsze;), rekę przewodnią, tą która zawsze zaczyna wybijanie rytmu na sagatach (zazwyczaj to ta która piszemy:)) -
1.Zaczynamy maszerować po kółeczku - nie trzeba martwić się o zachowanie równego tempa gdyż robi się to samo - instynktownie maszerujemy równo ;)
- i zaczynamy wystukiwać rytm tylko jedną ręką
- tzn. jeżeli ręka przewodnia jest Prawa (P) to na początku uderzajmy sagatami prawej ręki tylko na każdy krok prawej nogi,
2.Potem dodajemy uderzenie na krok lewej nogi tzn. uderzamy sagatami prawą ręką na każdy krok: lewej i prawej nogi.
3.Następnie uderzamy 2 razy szybciej dodając uderzenie lewej ręki w efekcie uzyskując rytm dwójkowy

tzn. na każdy krok uderzamy dwa razy sagatami tzn.: na krok prawą nogą uderzamy pierwszy raz Prawą ręką a na drugi raz leworęką (kiedy jeszcze przenosimy ciężar z lewej nogi na prawą); na następny krok lewą nogą robimy kolejne 2 uderzenie najpierw Prawą potem Lewa ręką. W efekcie wychodzi równy szereg uderzeń 2 razy szybszych niż chodzenie w marszu
5.Następnie uderzamy 4 razy szybciej niż marsz czyli na każdy krok wypada po 4 bardzo szybkie uderzenia sagatami PLPL (Prawa, Lewa, Prawa, Lewa ręka)
6.Następnie próbujemy wszystkiego powyższego w drugą stronę koła
7.Następnie próbujemy wszystkiego powyższego zaczynając marsz od lewej nogi ale zawsze zaczynając pracę sagatami od prawej ręki
8.Następnie spróbujmy wszystkiego powyższego sukcesywnie, powoli przyspieszając marsz, ale jeśli zaczynami się „gubić” z sagatami to przez chwilę zwolnijmy i jak się znów zaczniemy równo wybijać to znów próbować szybciej maszerować i uderzać sagatami.
9.Następnie spróbuj powyższego ruszając całymi rękami np. po kole przed sobą, po bokach, w górę i w dół, i we wszystkich pozycjach jakie używacie podczas tańca
Jak wybrać rękę przewodnią? – nie zawsze ogólnie praworęczni są również praworęczni w graniu sagatami np. Ja – na sagatach gram od lewej mimo że jestem praworęczna.

Wybijanie równego rytmu jak w powyżej opisanym przeze mnie ćwiczeniu nie wskaże nam która ręka jest przewodnia.
U mnie np. powyższe ćwiczenie lepiej idzie mi od prawej ręki mimo, że stanowczo bardziej precyzyjnie, szybciej i niezależnie od tańca gram na sagatach trudniejsze rytmy gdy gram je z lewą ręką jako przewodnią, ręką rozpoczynającą.
Najlepiej rozpoznać rękę przewodnią próbując grać inny rytm podstawowy – trójkowy, ktry jest najbardziej podstawowymi i powszechnie granym w tańcu rytmem.
Są to trzy równe uderznia sagatami granymi na zmianę rękami np. PLP (Prawa, Lewa, Prawa).
Pierwsze dwa uderzenia sagatami wypadają przed krokiem, przed raz, a dopiero trzecie uderzenie jest akcentowane i wypada na krok, czy innych ruch (np.akcent biodra)
Gramy: PrawaLewaPrawa_PLP_PLP_PLP_
Gdybyśmy sobie liczyli czasie marszu/tańca wyglądało by to tak:
i i raz^ pauza, i i dwa^ pauza, i i trzy^ pauza, i i cztery^ pauza

na każde „i” oaz „raz”, „dwa”, „trzy”. „cztery” uderzenia sagatami
Na „pauzę” – cisza, która trwa tyle co jedno uderzenie czyli dosłownie ułamek sekundy
Czyli w sumie mamy
Uderzenie, uderzenie, uderzenie+krok, cisza_; Uderzenie, uderzenie, uderzenie+krok, cisza_; itd.

Gdy spróbujemy grać ten rytm szybko dopiero okaże się, którą ręką łatwiej i szybciej nam się zaczyna, od której ręki rytm jest równiejszy, nie spóźnia się, i zatem która ręka jest dla nas przewodnia.

Powodzenia na drodze opanowania gry z sagatami:) – naprawdę - można samemu:)

Safi...Czy mowiłam Ci już, że jestem Twoją fanką?:D :cool::):thumbsup::nuts::biggrin::bigsmile::smile1 ::toung::p

Sowillo
21-12-2007, 11:35
Safi...Czy mowiłam Ci już, że jestem Twoją fanką?:D

Dzieki:embarrest:
a ja kibicuje wam wszystkim:)

Quesse
21-12-2007, 13:59
Safi - dzięki, dzięki, dzięki!! Właśnie czegoś takiego było nam trzeba. Lada chwila zabiorę się do ćwiczeń:)

Firyal
21-12-2007, 17:31
Safi,zacznę Cię czcić:) To jest zrozumiale napisane i jesteś cudowna,że to tu dałaś:)

scarabee
13-03-2008, 23:42
Przymierzam się właśnie do kupna sagatów i czuję się kompletnie zielona...:embarrest: Czym powinnam się kierować w ich wyborze?
(jak na razie mam na oku te z Szeherezady, czy to dobry wybór?)

Będę bardzo dźwięczna za jakieś wskazówki :)

Yolanda
14-03-2008, 00:09
Przymierzam się właśnie do kupna sagatów i czuję się kompletnie zielona...:embarrest: Czym powinnam się kierować w ich wyborze?
(jak na razie mam na oku te z Szeherezady, czy to dobry wybór?)

Będę bardzo dźwięczna za jakieś wskazówki :)

Saggaty z Szeherezady są bardzo dobre na początek. Mają przepisowe dwa otwory na gumkę i niezły dźwięk.

Później najlepiej kupić Saroyany, te same grają...

http://www.saroyanzils.com/

Ten sam sklep sprzedaje też piękne miecze do tańca.


I jeszcze jedna rada, w sumie dość oczywista - do nauki gry lepiej wybrac małe zillsy - o średnicy 5cm. Są cichsze i lżejsze dzięki temu mniej męczą się i uszy i ręce.

Na występy i do bardziej zaawansowanych ćwiczeń lepsze są większe saggaty.

Farida
14-03-2008, 07:02
Yolando, dziekujeee :) , ze wstawiłas ten adres tutaj :) Pamietam, ze mowilas o tych saggatach na ostatnich warsztatach, a moja pamięć, niestety, ulotna :embarrest: i nie zarejestrowała, gdzie te cudowne "talerzyki" mozna kupic ;)

Sowillo
14-03-2008, 08:50
Później najlepiej kupić Saroyany, te same grają...

http://www.saroyanzils.com/

Ten sam sklep sprzedaje też piękne miecze do tańca.
.

Yolando - ogromne dzięki za podanie namiarów na ten sklep :thumbsup:- to sklep marzeń :serce:

Admin
14-03-2008, 09:52
Safi kolejny Twój post z wielu, który zasługuje na punkty reputacji :)
Przydzielone, gratuluję:)

scarabee
14-03-2008, 15:10
Yolando, dziękuję za radę! No to zamawiam :)

Nashida
23-03-2008, 15:08
Ostatnio kupiłam saggaty na allegro ale mają chyba więcej niż 5 cm i maja tylko 1 dziurkę. Gumka trochę wpija sie w palce i nie da się długo pograć + są chyba za głośne(ciekawe jak długo wytrzymają sąsiedzi;)). Z tego co tu przeczytałam to widzę, że kupiłam złe.
Safiro wielkie dzięki za porady. Są bardzo czytelne. Pozdrawiam

Zaina
23-03-2008, 19:02
Ostatnio kupiłam saggaty na allegro ale mają chyba więcej niż 5 cm i maja tylko 1 dziurkę. Gumka trochę wpija sie w palce i nie da się długo pograć + są chyba za głośne(ciekawe jak długo wytrzymają sąsiedzi;)). Z tego co tu przeczytałam to widzę, że kupiłam złe.


Niekoniecznie złe.Wręcz powiedziałabym,że dobre.Jeśli są głośne,w trakcie tańca publiczność będzie słyszeć,że grasz.A chyba o to chodzi.
A co do wpijania się....hmmm...chyba takie są uroki saggatów,jeśli nie chcemy by po 2 min tańca zsunęły się z palców muszą być ciasne przez co wbijają się.Ja kiedyś mocno skupiona na ćwiczeniu nie czułam wołania o pomoc moich palców...a już były takie białe..:cool:
i myślę też,że dobrze jest mieć jedne,z którymi będziemy ćwiczyć i tańczyć,bo z takimi będziemy już oswojone.
Ja grałam na takich z dwoma dziurkami,teraz mam z jedną i są suuuuper!
Osobiście poleciłabym Ci zaprzyjaźnić się z nimi...:)

Isar
25-03-2008, 17:51
...no własnie zacyznam próbowac się mierzyć z tym dzwięczącym wierutnie instrumentem. Przydały by mi się jednak jakoś sensownie rozpisane rytmy, ale do tej pory nie natrafiłam na odpowiadający mi opis. Może macie jakies linki w zanadrzu??? Z większej ilości materiału sensowniej wybiorę metodę do nauki ( czyt. jestem wzrokowcem, najpierw muszę to ocznie wbić sobie do głowy:D)

Firyal
25-03-2008, 18:27
A czy któraś z obecnych pań wie gdzie mogę dostać srebrne saggaty? nie pasują mi mosiężne do stroju,ot co:)

feroMonik
25-03-2008, 19:21
Niedługo będzie można zadebiutować z saggatami na warsztatach z Elvira w Warszawie :) Ja mam zamiar sprobowac, choc te opisy mnie przerazaja!

Na tej aukcji, wg opisu sa zlote, choc mosiezne :) wiec pewnie moga byc i srebrne
http://www.allegro.pl/item333459288_belly_dance_zillsy_saggaty_1_komplet _4_sztuki_.html

Inayat
25-03-2008, 19:27
A czy któraś z obecnych pań wie gdzie mogę dostać srebrne saggaty? nie pasują mi mosiężne do stroju,ot co:)

http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=334376366 ?

Nie znam się na jakości niestety :D

Firyal
25-03-2008, 20:18
Inayat,dziękuję,tylko że pani Klaudia pisze w aukcji,że są to mosiężne saggaty;) jednak napiszę do Niej, bo a nóż widelec znajdzie srebrne...;)

Farida
25-03-2008, 21:52
A czy któraś z obecnych pań wie gdzie mogę dostać srebrne saggaty? nie pasują mi mosiężne do stroju,ot co:)

W szeherezadzie ;)

feroMonik
26-03-2008, 11:07
Inayat,dziękuję,tylko że pani Klaudia pisze w aukcji,że są to mosiężne saggaty;) jednak napiszę do Niej, bo a nóż widelec znajdzie srebrne...;)

Ja mysle, ze one sa mosiezne, ale pokryte jakas powloka - zauwaz, ze sa zlote i srebrne i takie "miedziane". Mysle, ze jakosc powinna byc OK, bo ona kupuje w sklepach dla profesjonalnych tancerek.

I w szeherezadzie tez sa dwie wersje kolorystyczne:

http://www.szeherezada.pl/index.php?categoryId=156

Lulua
29-03-2008, 14:31
co to znaczy, że same grają? :embarrest:
mają bateryjkę i się ustawia rytm i słychać jakbyśmy to były królowymi rytmu a one tak same? :D

feroMonik
29-03-2008, 15:15
co to znaczy, że same grają? :embarrest:
mają bateryjkę i się ustawia rytm i słychać jakbyśmy to były królowymi rytmu a one tak same? :D

Ja mysle, ze po prostu chodzi o magię :D

Sakina
29-03-2008, 16:35
Mogłyby mieć mikrokomputer i magnesy, które sprawiałyby że przyciągałyby się i grały. Gorzej jakby ten z lewej ręki chciał przyciagnąć tego z prawej....no ale to byłby taki level wyżej(advaced). Może łatwiej byłoby się uczyć

Isar
29-03-2008, 21:28
no popatrzcie, to ja jakies złe saggaty nabyłam...moje napędzane są palcowo;):D;)

Lulua
30-03-2008, 00:54
Silvee, może po prostu wsadź bateryjki :confused:
;)

Inayat
30-03-2008, 01:53
Ostatnio bardzo często mi się śni, że gram na saggatach, choć nigdy ich nie miałam w rękach (nie mówiąc o palcach :D). Myślicie, ze to znak?? :D

Sowillo
02-04-2008, 15:31
Podziele się z wami spostrzeżeniem jak sprawić aby sagaty "prawie same grały" - a przynajmniej aby łatwiej je ujarzmić ;)

Ostatnio zauważyłam, że dźwięczność i wygoda uderzania sagatami zależy od gumki i od sposobu w jaki jest zawiązana.

Bardzo rzadko można dostać wąskie 1cm gumki, które są miękkie - zazwyczaj są sztywne, piją w palce i sztywno trzymają talerzyki sagatów przy palcu zamieniając je w talerze od perkusji raczej niż w dźwięczne cymbals.
A sagat aby dźwięcznie grał musi być ruchomy przy palcu, zwłaszcza przy środkowym. Z drugiej strony nie może zbytnio "latać" przy palcu bo spadnie z palca przy obrocie czy gwałtowniejszym ruchu (przytrafiało mi już coś takiego się gdy bardzo miękkie gumki wyrobiły się i rozciągnęły).

Moja propozycja to aby dwa talerzyki przeznaczone do wiązania do palców środkowych obwiązać gumką w następujący sposób:
zanim włożymy oba końce gumki do szczelin sagata , zawińmy gumkę wokół palca środkowego i zróbmy pół węzła słupełka, dopiero wtedy wkładamy oba końce gumki do szczelin i wiążemy pełny supeł od środka sagata regulująca odpowiednio ucisk na palcu. Efekt - talerzyk nie przylega bezpośrednio do palca ale lekko odstaje i rusza się dzięki rozgraniczenia jakim jest połowa słupła zawiązanym na wierzchu sagata.

Yallah
02-04-2008, 15:49
Wiązanie sagatów "pod spodem" nie jest chyba najszczęśliwszy pomysłem (chociaż czesto praktykowanym) Węzeł zapycha miejsce w którym rodzi się dźwiek, przez co go wygłusza (to tak jakby do dzwonu wepchać gałganki a potem czekać by dzwonił jak Zygmunt). Lepiej jesli złączenie jest na górze, na palcu. Na poczatek dobrze spiąć gumkę takimi malutki agrafkami, a gdy gumka juz się dopasuje do palca, bo jednak nowa się rozciąga (nie zaciasno i nie za luźno) mozolnie szywamy łaczenie na "okrętkę"

Antares
02-04-2008, 22:52
Warto jest dobrze dopasować gumki osobno do kciuków i osobno do palców środkowych i oznaczyć sobie które są które - trochę większy nakład pracy, ale ułatwia życie. Szew schowany w saggacie (grunt żeby był delikatny by nie wytłumiał dźwięku jak słusznie zauważyła Yallah) też nie będzie niepotrzebnie się wpijał w palec. To takie moje małe spostrzeżenie :)

Quesse
03-04-2008, 12:37
Antares - popieram, w końcu kciuk i palec środkowy mają różną grubość, można zrobić mały krzyżyk flamastrem na sagacie (od wewnątrz) by ich nie mylić.

Antares
04-04-2008, 11:12
Żeby sobie nie malować po saggatach bo są śliczne i w dodatku zdobyczne :D po prostu na czarnych gumkach porobiłam oznaczenia srebrną nicią - nawet w przyciemnionym pomieszczeniu coś tam błyśnie i widać który saggat gdzie założyć :D

Afrah
04-04-2008, 14:40
(film usunięty)
http://pl.youtube.com/watch?v=YraxT-vfEhA

co w na to?:D

Sakina
04-04-2008, 17:37
hehe..."i used to be a drumer" ciekawe czy się dała na to złapać;)

Farida
04-04-2008, 22:45
Żeby sobie nie malować po saggatach bo są śliczne i w dodatku zdobyczne :D po prostu na czarnych gumkach porobiłam oznaczenia srebrną nicią - nawet w przyciemnionym pomieszczeniu coś tam błyśnie i widać który saggat gdzie założyć :D


Wow! swietny pomysł oznaczania saggatów :) dzieki :)))

Firyal
05-04-2008, 14:19
Afrah,ten filmik jest niesamowity...*zgubiła po drodze szczękę z wrażenia*

Lidiya
05-04-2008, 16:17
wow, ale fajnie - w swoim zbiorze utworów bębnowych rozpoznałam jedent taki jak ten z filmiku poniżej (tylko krótszy) :D
dziewczynki, chce któraś? to prześle mailem ;)

Vea
07-04-2008, 22:15
Pisze tu z prośbą o wypożyczenie mi saggatów pod zastaw na warsztaty na 19 kwietnia :) Czy któraś z Was z okolić Katowic mogłaby mi użyczyć swoich ? nie zniszczę, ani nic. Oddam pięknie w stanie nienaruszonym :) Po prostu nie zdążę sie zaopatrzyć w swoje, bo chcę srebrne na stale sobie kupić, ale takich obecnie w przyzwoitej cenie na allegro dostać nie mogę :(

Ładnie proszę:D

Antares
23-05-2008, 00:13
Podczas dzisiejszego buszowania po stronach w poszukiwaniu informacji o rytmach, natknęłam się na temat saggatów. No i wyczytałam, że ludzie dla wyciszenia zillsów naciągają na nie palce wycięte ze starych skarpet, przyszło mi do głowy, że jakieś to musi być mało estetyczne i chyba skarpety są za grube by po ich naciągnięciu móc normalnie ćwiczyć :unsure::blink:.

Jak zwykle temat nie dał mi spokoju :D więc zabrałam się za kombinowane robótki ręczne ;) i zaczęłam wymyślać... a że pogoda paskudna i dzień wolny, postanowiłam, że jak po zrobieniu jednej pary mój wynalazek spełni swoje zadanie, to przy szyciu drugiej pary strzelę parę fotek i napiszę instrukcję do podzielenia się na forum. Zamiast fotek jest filmik ( ha - przy okazji się nauczyłam sklejać filmidła :) ). Moja kamera internetowa do szybkich nie należy niestety, :rolleyes: więc film nie jest płynny (buuuu), ale mam nadzieję, że kiedyś komuś się przyda :embarrest:.


Jak wyciszyć saggaty
http://www.youtube.com/watch?v=duJF_OnXh9o

Filmik ma 8 minut, więc załączam zdjęcia jak wyglądają efekty :)

Firyal
23-05-2008, 15:43
Ciekawy pomysł ^^ ja swoich nie wyciszam, tylko idę ćwiczyć na pola:D tam ludzie z psami się dziwnie patrzą,ale trudno:)

Quesse
23-05-2008, 21:36
Można jeszcze plastrem zalepić.
Ja swoich nie wyciszam tylko katuję rodzinę, o! xD

Antares, fajny ten filmik i muzyka ładna:D Może przetestuję ten patent...

Admin
23-05-2008, 21:52
W imieniu wszystkich katowanych uszu, proszę skorzystajcie z tego pomysłu. ;):D
Ja po cichu zaraz pozaklejam wszystkie saggaty Amani, korzystając z tego, że wyjechała na warsztaty ;):):D

Antares
23-05-2008, 21:53
Plaster jakiś niepraktyczny taki :rolleyes: - żeby na chwilę "odblokować" brzmienie musiałabym go zrywać i już trzeba lepić potem nowy...no i ten klej co zostaje po wszystkich przylepcach...:blink:

Od wczoraj co mam chwilę to sobie ćwiczę - NARRRRESZCIEEE!!! :yeahhh: Dłonie i palce nie przywykły - szybko się męczą i bolą, więc tak po troszku z przerwami :D

Oleta
24-05-2008, 18:31
W imieniu wszystkich katowanych uszu, proszę skorzystajcie z tego pomysłu. ;):D
Ja po cichu zaraz pozaklejam wszystkie saggaty Amani, korzystając z tego, że wyjechała na warsztaty. ;):):D A to się ucieszy po powrocie z takiej niespodzianki!;)

Antares
25-05-2008, 23:07
Długi weekend się kończy, ale wreszcie miałam więcej czasu, by tak naprawdę przysiąść i popracować nad doedukowaniem się :). Padło hurtem na temat rytmów, saggatów i przymiarki do nauki drum solo, więc przeszukałam internet, dokładnie przeanalizowałam film instruktażowy, który swego czasu dziewczyny udostępniały w dziale filmy, a który już od dawien dawna leżał i nabierał mocy urzędowej :D - i wpadłam na pomysł, by sobie zamiast luźnych notatek poniewierających się po kątach zrobić ściągę z zestawieniem tego, co udało mi się wygrzebać.

A skoro już zrobiłam dla siebie, to - rzecz jasna - podzielę się i z Wami :).

Małe wyjaśnienia co do tabeli się przydadzą:

1/ Rozpiskę rytmów zrobiłam skrótową, zaznaczając w podstawowych rytmach tylko "dum"-y, z tego co zaobserwowałam, inne uderzenia w rytmie zależą często od nastroju grającego :D. Dokładniej i tak sobie trzeba rytmu posłuchać, a identyfikuje się go po rozmieszczeniu "dum"-ów właśnie :D (massssakra :eek:). Te, które były dość specyficzne, mają pełną rozpiskę.

2/ Rytmy na saggaty są pewnie jednymi z wielu kombinacji jakie istnieją, ale na dobry początek i to dobre :) . Akurat na te trafiłam, więc zamieściłam :)

3/ Dwiema ostatnimi kolumnami nie sugerujcie się nadto ;) Zrobiłam sobie taką roboczą rozpiskę z propozycjami dla danego rytmu. Kto ma ten film instruktażowy o drum solo pewnie widział na końcu tę część o rytmach, gdzie jedna pani gra na darbuce omawiany rytm, a druga pokazuje co można do tego tańczyć :) - po prostu obejrzałam to dokładnie i krok po kroku rozbierałam na części pierwsze wszystkie ruchy (nie wiem na ile moja nomenklatura pokrywa się z tym co mamy w słowniku, niektóre sobie ponotowałam bardziej opisowo). Postanowiłam sobie zrobić z tego ściągę, bo jak przychodzi co do czego, to nagle się pamięta dwa ruchy na krzyż :unsure:. Ale jeśli ktoś miałby w planach wykorzystać moje gryzmoły ;) - to od razu wyjaśniam, że podzieliłam to na ruchy bardziej do akcentowania i takie pasujące "wypełniacze" - żeby można było sobie to zestawiać w kombinacje różnorakie :D. Jakoś przy analizowaniu dużego masmoudi (w którym ozdobników i wypełniaczy było chyba więcej niż figur na akcenty :unsure:) pomyślałam, że tak będzie poręczniej.

Oczywiście wszelkie uwagi mądrzejszych ode mnie mile widziane :), jeśli ktoś wyłapie jakiś błąd (przy sporządzaniu takiej listy o pomyłkę nietrudno) - też będę wdzięczna. Pewnie będę sobie na bieżąco uzupełniać jeśli czegoś nowego się dowiem, póki do idę sobie moją ściągę druknąć i wywiesić gdzieś obok lustra :D

Wrzuciłam to w temat zillsów bo w sumie pojawiło się gdzieś w tym wątku pytanie o listę rytmów. To takie 3 tematy w 1, tak że ciężko się zdecydować gdzie to dać :D.

Anisa Hasna
26-05-2008, 00:50
Antares! Jesteś cudowna! Dla takiej osoby jak ja, która ma problem z systematycznym chodzeniem na zajecia taka rymowa pigułka to świetna podstawa do samodzielnej pracy.:dziekuje:

grashka
20-11-2008, 13:44
znalazlam jeszcze dwie strony, moze jest tam jeszcze cos o czym nie bylo mowy w tym watku:
strona 1 (http://www.maryellendonald.com/RhythmsCorner.htm)
strona 2 (http://www.shira.net/advice.htm#Zills)
pewnie na tej drugiej juz bylyscie nie raz. ale poniewaz jest taka obszerna, moze nie dopszyscie do zillsow...

oriental
21-11-2008, 10:28
Jesli chodzi o sagaty, bylam na warszatatach w Polsce a teraz ucze sie ich we Francji i zauwazylam jedna rzecz. W Polsce rozpisuje sie rytmy, pisze sie nuty, nazywa uderzenia w najrozmaitszy sposob, nauke rozpoczyna sie wcale nie od najlatwiejszego rytmu... To wszystko sprawia, ze na starcie sagaty wydaja sie czyms tak tajemniczym i nie do przeskoczenia, ze wszystkiego sie odechciewa. Co wiecej, uczy sie najpierw rytmow a potem tanca z rekwizytem :eek: (nie mowie, ze wszedzie)!

Dopiero teraz przy arabskich nauczycielkach przemoglam moja poczatkowa awersje do sagatow. U jednej bylam na warszatatch- 1sza czesc to bylo wprowadzenie do grania rytmu od najprostszych po zlozone, ale bez tajemniczych nazw i nut, bo gra na tym instrumencie i tak dla zdezORIENTowanej tancerki jest nie lada przezyciem. 2ga czesc to byl mini uklad z sagatami czyli od razu zastosowanie w praktyce.

Natomiast na zajeciach regularnych u drugiej nauczycielki uczymy sie krotkich sekwencji, najpierw pare krokow i kiedy juz nam "wejda w krew" nakladamy na to sagaty. Co wiecej nauczycielka nie rzuca nazwami i nutami tylko mowi "posluchajcie" i uczymy sie rytmu tak samo jak krokow.

Osobiscie bardziej odpowiada mi takie podejscie:rolleyes:

Quesse
21-11-2008, 12:19
Oriental - mam podobne upodobania. Gdy stawiałam pierwsze kroki z sagatami, poznałam prościutkie rytmy i po prostu zaczęłyśmy ich używać - najpierw chodząc, potem robiąc proste ruchy taneczne. Żadnych dziwnych nazw i systemów - gdy trzeba było coś zapisać, notowało się po prostu "prawa, lewa, prawa" itd. Potem uczyłyśmy się prostej sekwecji - a jak ją opanowałyśmy, po prostu dodałyśmy saggaty. Było to naprawdę bezstresowe i bezbolesne. Po trzech miesiącach od postawienia pierwszych kroków z saggatami już mogłyśmy wystąpić z całkiem niełatwym układem! Na szczęście taki sposób uczenia zdarza się i w Polsce:)
Ja też nie lubię za bardzo rozszyfrowywać zapisów - najchętniej po prostu uczę się ze słuchu - ktoś mi zagra i próbuję powtórzyć. Minęło dopiero nieco ponad pół roku odkąd pierwszy raz sięgnęłam po saggaty - a czuję się już z nimi nieźle. Jak oglądam występ z saggatami szybko wychwytuję, jakie rytmy są grane, a jak słyszę muzykę względnie nadającą się do tańca (lub wcale nie nadającą się;)) to od razu zastanawiam się, jak bym do niej zagrała. To, że pokochałam ten rekwizyt, zawdzięczam właśnie dobremu wprowadzeniu w grę przez instruktorkę:)

oriental
21-11-2008, 12:57
Jak oglądam występ z saggatami szybko wychwytuję, jakie rytmy są grane, a jak słyszę muzykę względnie nadającą się do tańca (lub wcale nie nadającą się;)) to od razu zastanawiam się, jak bym do niej zagrała. To, że pokochałam ten rekwizyt, zawdzięczam właśnie dobremu wprowadzeniu w grę przez instruktorkę:)

I to jest wlasnie piekne, ze po jakims czasie mozemy same zaczac "kombinowac" i to prawie do kazdej muzyki. Nie zatrzymujemy sie w sztywnych wyznaczonych nazwami schematach, tylko uczymy sie slyszec i czuc muzyke. I w tym jest cala frajda, mamy swiadomosc, ze gra na sagatach staje sie czescia naszego tanca, czyli mozemy ja takze roznicowac, pamietajac tylko, by wszystko laczylo sie w piekna harmonijna calosc z krokami i muzyka.
Uwazam, iz nalezy pamietac, iz wiekszosc z nas jest tancerkami a nie muzykami, na scenie mamy popisywac sie przede wszystkim ukladem,w ktorego sklad wchodza rytmiczne ruchy palcow "odzianych" w sagaty. I tak jak w tancu zadna z nas nie zaczynala nauki TB od shimmy czy haggali, tylko od poczciwej osemki, tak samo gre na sagatach nalezaloby zaczac od prostych rytmow.
Quesse fajnie, ze trafila Ci sie taka instruktorka i na pewno wiecej radosci sprawilo Ci przygotowywanie sie do wystepu z sagatami o prostych i srednioprostych rytmach, niz jakbys przez caly ten czas miala wkuwac nuty, nazwy i gre nawet najtrudniejszych rytmow...siedzac. ;)

Quesse
21-11-2008, 13:33
Otóż to - każdy nowo poznany rytm warto ćwiczyć od razu w ruchu, bo jeśli nauczymy się wystukiwac na siedząco niesłychanie trudne rytmy, to raczej nam się to do występu nie przyda - a jeśli umiemy tańczyć z prostymi rytmami, to już można coś z tym konkretnego robić:)

Antares
23-11-2008, 21:28
Znalazłam taki filmik - być może kogoś zainspiruje przy samodzielnych ćwiczeniach ;)


Beginner Cymbals Routine

http://www.youtube.com/watch?v=je1-cVzUjFQ

Eskarino
11-01-2009, 18:55
Czesc Dziewczyny!

Musze sobie zakupic saggaty i stad moje pytanie- majac do wyboru te z Szeherezady i Turquoise International ktore byscie wybraly? Jaki rozmiar dla osoby ktora sie uczy? Ma to znaczenie? czy z takimi "treningowymi" mozna tez wystepowac?
Dzieki za pomoc :*

grashka
11-01-2009, 23:42
zdecydowanie polecam te z Turquoise International (mialam takie z szeherezady wczesniej wiec widze roznice)
wiecej znajdziesz w tym watku (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=1235&highlight=Turquoise+International)
:)

Yasirah Mahibah
23-01-2009, 22:52
Ja również polecam właśnie te z Turquoise International. Mają swietny dźwięk ^^

Ameerah
27-01-2009, 14:37
Cześć dziewczyny! Już zbieram na te: https://turquoiseintl.com/store/product_info.php?cPath=21&products_id=31&osCsid=46832065a6b0c1adbf5e696614760cc5 zillsy. :) Chciałabym się jeszcze zapytać, czy nie zdziera wam się ta "złota" warstwa? Trochę się tego obawiam.

Yasirah Mahibah
27-01-2009, 16:10
W domu ćwiczę sporo i nic się nie zdziera ;)

Aisha Fariha
02-02-2009, 12:23
Łoł.. trochę duzo tu informacji dot. Tańca z sagatami.. :P dla mnie defakto to trochę za wcześnie.. ale może kiedyś skuszę się by spróbować ;)

Ameerah
02-02-2009, 13:16
A ja się pochwalę: wczoraj zamówiłam zillsy!!! :) i jestem cała happy! ;)

Yasirah Mahibah
02-02-2009, 14:57
Ameerah, cieszymy się razem z tobą ^^

Farida
02-02-2009, 15:02
A ja się pochwalę: wczoraj zamówiłam zillsy!!! :) i jestem cała happy! ;)

Ja też! I chyba zamówiłyśmy te same, hah :-)

Eskarino
02-02-2009, 15:56
A ja mam zillsy z turquoise juz od piatku i sa cudne :D

Farida
02-02-2009, 16:07
A ja mam zillsy z turquoise juz od piatku i sa cudne :D
Eskarino, czy Ty chcesz, byśmy jeszcze bardziej się niecierpliwiły, w oczekiwaniu na nie?:D

Eskarino
02-02-2009, 16:14
Mysle ze warto sie poniecierpliwic- ja siedzialam jak na szpilkach poki nie przyszly:D Sa superasne ale juz mi w domu powiedzieli ze jak sie bede nimi tluc to mam sie wyprowadzic :D Wiec zabieram sie za ich wyciszanie tzn. uszyje im "kubraczki" :D

Farida
02-02-2009, 16:20
Mysle ze warto sie poniecierpliwic- ja siedzialam jak na szpilkach poki nie przyszly:D Sa superasne ale juz mi w domu powiedzieli ze jak sie bede nimi tluc to mam sie wyprowadzic :D Wiec zabieram sie za ich wyciszanie tzn. uszyje im "kubraczki" :D

Ale jak tu się jednocześnie niecierpliwić i uczyć do egzaminu, wrrr ;)
Swoją drogą, może trzeba by rodzince potłuc, na "zwykłych" zillsach. Wtedy pewnie zmieniliby zdanie nt. Twoich nowych przyjaciół :D <jestem jakaś przeczulona na dźwięki-moje mają koszmarny dźwięk ;p dlatego tym bardziej się niecierpliwię :)))> swoją drogą, takie 'kubraczki' to dobra sprawa :-))))

ps. chyba offtopujemy:embarrest: . Czy jest na sali moderator? prosimy o wybaczenie :)

Eskarino
02-02-2009, 16:22
No mysle ze wtedy byliby jeszcze bardziej negatywnie nastawieni ;) "Problem" z tymi zillsami polega na tym ze sa super glosne (dzwiek maja sliczny)- wiec mysle ze po treningu tez bym miala troszke dosc totez dla dobra wlasnych uszu robie im ubranka :D

Mnie zillsy przyszly jak wychodizlam na egzamin :D Z taka dawka pozytywnej energii musialo mi pojsc dobrze (mam nadzieje ;P)

Farida
02-02-2009, 16:32
"Problem" z tymi zillsami polega na tym ze sa super glosne (dzwiek maja sliczny)- wiec mysle ze po treningu tez bym miala troszke dosc totez dla dobra wlasnych uszu robie im ubranka :D


Oj, no to tym bardziej super sprawa z takim ubrankiem :-) Chyba moje też "przyozdobię" w ten sposób :)

MalenaSlav
02-02-2009, 16:32
robie im ubranka :D

Mnie zillsy przyszly jak wychodizlam na egzamin :D Z taka dawka pozytywnej energii musialo mi pojsc dobrze (mam nadzieje ;P)

LOL! Na ten, na ktory z mama skladalysmy Ci sciagi? :P Na pewno poszlo siwetnie :D:D:D :P

O ubrankach pierwsze slysze, ale super pomysl, bo dzwiek choc ladny to za glosny jak na moja zmeczona od goraczki glowke :cool: Ale i tak sa cudne, jakze sie ciesze, ze moge z nich wspolkorzystac :love:

Farida
02-02-2009, 16:34
Nie ma jak siostra :D:D:D
<idzie się uczyć, zawstydzona mega offtopem ;D>

Antares
02-02-2009, 18:04
Swoją drogą, może trzeba by rodzince potłuc, na "zwykłych" zillsach. Wtedy pewnie zmieniliby zdanie nt. Twoich nowych przyjaciół :D <jestem jakaś przeczulona na dźwięki-moje mają koszmarny dźwięk ;p dlatego tym bardziej się niecierpliwię :)))> swoją drogą, takie 'kubraczki' to dobra sprawa :-))))

ps. chyba offtopujemy:embarrest: . Czy jest na sali moderator? prosimy o wybaczenie :)


Nie ma jak siostra :D:D:D
<idzie się uczyć, zawstydzona mega offtopem ;D>

Nic się nie dzieje - w tym temacie było i o "tłuczeniu zillsami" :wacko:, i o wyciszaczach, np. tu (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=18524&postcount=58) :D, i o grożących eksmisjach ;):p

Ameerah
02-02-2009, 19:02
Eskarino, czy Ty chcesz, byśmy jeszcze bardziej się niecierpliwiły, w oczekiwaniu na nie?:D

No właśnie! Wszyscy się pytają, co ja taka szczęśliwa jestem. Mała rzecz, a cieszy :love:

Dostałam maila, że już dziś wysłali :bigsmile: To teraz już na pewno nie zasnę...

Abir
02-02-2009, 19:22
A ja przedwczoraj otrzymałam moje saggaty (ale ze względu na warsztaty, dopiero dzisiaj się za nie wzięłam) - rodzice, psy, palce i sąsiedzi nie są zadowoleni :)

Farida
02-02-2009, 19:25
Dostałam maila, że już dziś wysłali :bigsmile: To teraz już na pewno nie zasnę...

Ja też :D No to czekamy:)

Eskarino
02-02-2009, 19:43
Maleno jak bedziesz rozpowszechniac plotki o sciaganiu na egzaminach to nie bedzie zadnego wspolkorzystania :D

Ameerah
02-02-2009, 19:52
Farido, nie wiem czy masz już ściągnięty ten film: http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=27259&highlight=ansuya#post27259 :) Byłam w szoku, jak to znalazłam, bo strasznie chciałam to mieć ;)

Abir
02-02-2009, 19:58
BOOM na saggaty? ;)

agta
02-02-2009, 20:03
Prawdopodobnie BOOM :) Mam nadzieję, że ja również stanę się wkrótce ich posiadaczką :)

Farida
02-02-2009, 22:31
Farido, nie wiem czy masz już ściągnięty ten film: http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?p=27259&highlight=ansuya#post27259 :) Byłam w szoku, jak to znalazłam, bo strasznie chciałam to mieć ;)

Mam ten film :)
Ja sobie zamówiłam 2tyg. temu z ebaya płytkę FCBD 'zillsy' :), a...razem z tymi zillsami co teraz zamówiłam-płytkę Momo Kadusa :) Mam nadzieje, że sobie uporządkuję w głowie wszystko, co do tej pory miałam :)


edit: Moje saggaty i film, wczoraj do mnie przybyły :-))

Ameerah
05-02-2009, 11:37
Wczoraj przyszły!!! Ja jestem szczęśliwa, gorzej z rodzinką ;) Mają świetny dźwięk... Miodzio :)

Aisha Fariha
08-02-2009, 12:45
Wiem że głupio pytać, ale ja sie nie znam.. więc co to są zillsy??

Firyal
08-02-2009, 12:57
To samo co sagaty:)

Ameerah
08-02-2009, 13:14
Aisha Fariha - http://www.belly-dance.pl/index.php?option=com_glossary&func=view&Itemid=21&catid=10&term=Sagaty

Fiddah
09-02-2009, 22:58
Ja też od całkiem niedawna mam swoje- strasznie się na nie nakręciłam ;) ale bez pomocy instruktorskiej daleko nie zajadę- na tyle by moja gra była znośna dla ludzkich uszu ;)

Sowillo
17-12-2009, 09:33
Samo uczenie się grania na saggatach bez udziału tańca można w każdej chwili.
Ale już uczenie sie grania i tańca jednocześnie to uśredniając po 1,5 roku uczenia się tańca brzucha.
Dobrze jest rozpocząć naukę tańca z saggatmi :

gdy umiemy już improwizować prostymi figurami,
gdy nie tracimy równowagi w żadnej figurze typowej dla TB (poza obrotami i arabeskami ;):))
gdy nie musimy już myśleć, która noga postępuje po sobie w "przejściach", w krokach krzyżowych, zwrotach itp, lecz robimy to instynktownie
gdy nie myślimy jak wykonać figurę belly dancową lecz po prostu ją wykonujemy


Wcześniejsze wprowadzenie saggatów grozi frustracją. A po co walczyć z własnym ciałem i umysłem jeśli zaczynając naukę później, gdy jesteśmy gotowe, uczymy się „lekko, łatwo, i przyjemnie” i w dodatku będziemy wstanie spojrzeć na siebie z akceptacją na nasze odbicie w lustrze w czasie treningu tańca z saggatami.

Tak na koniec:

Cierpliwość to najwyższa cnota uczącej się tancerki, bo widoczne efekty przychodzą po latach.
Przyjemność z tańca przychodzi niemal od razu – pozwala przetrwać okres przetwarzania się z poczwarki w tańczącego motyla.
Wybierajcie takie poziomy zaawansowania, które sprawią wam ogromną przyjemność, a nie tylko same trudności i irytację, a dotrwacie do pierwszego występu nie zauważając nawet ile czasu zajęło wam dojście to sukcesu.

Quesse
17-12-2009, 11:30
Bardzo pięknie napisane, Sowillo:)
Ja dodam jeszcze, że nie ma tak naprawdę stałych reguł co do potrzebnego stażu - ja zawsze starałam się po prostu dobrze zastanowić, czy się czuję na siłach. U każdego taki moment wystąpi po nieco innym czasie nauki. Ja np. zaczęłam naukę saggatów, mając za sobą nieco ponad pół roku nauki tańca brzucha - a gdy stuknął mi roczek, miałam przyjemność wystąpić z grupą w choreografii z saggatami:) Miałam i mam cały czas dużą świadomość swoich braków, ale jak się okazuje, akurat połączenie tańca i gry okazało się wykonalne. Ale faktycznie, to musi być ten moment, gdy uczennica już rozumie i wykonuje choćby podstawowe kroki, które instruktor zazwyczaj stosuje podczas nauki łączenia saggatów i tańca - bo inaczej nie ma co się porywać.

Sowillo
17-12-2009, 11:45
Quesse - Ty akurat nie mieścisz się w statystyce, stanowisz ekstremum - swojego czasu chodziałaś zdaje się na 7 zajęć tygdniowo, na 3-4 techniki tańca zatem przez pół roku zrobiłaś program półtoraroczny;):p.
I masz talent do saggatów:)

Herbi
17-12-2009, 12:12
Są różne szkoły dotyczące saggatów - Carolena Nericcio (w ATSie) uczy gry na saggatach już od trzecich (!) zajęć dla początkujących (choć na początku rytm ćwiczy się tylko chodząc, a figury taneczne wykonuje się mając jedynie saggaty na palcach). Fakt, że w ATSie używa się jednego rytmu, w porywach do trzech, ale za to gra się niemal cały czas. Carolena twierdzi, że im później zaczniesz grać tańcząc, tym mniej naturalne będzie to dla twego ciała i tym większym oporem zareaguje. U mnie się to sprawdza w całej rozciągłości - umiem grać na saggatach i umiem tańczyć - ale kiedy mam połączyć jedno z drugim - ciało się buntuje najczęściej :p Więc frustracja może wystąpić zarówno, gdy zaczniemy wcześnie, jak i wtedy, gdy zaczniemy późno;)

Isonia
17-12-2009, 14:28
Przepraszam, że się wtrącę, ale co ma Carolena Nericcio do warsztatów z Isidora Bushkovski?

Carolena ma swój program nauczania i robi co chce. Tylko że w ATS'ie nie gra się na saggatach, ale po prostu klepie rytmy. A to z grą na saggatach jako instrumencie nie ma nic wspólnego.

To co robi Isidora z saggatami to jest zupełnie inna szkoła jazdy i osoba zupełnie początkująca, zarówno w tańcu brzucha jak i w saggatach straci czas, pieniądze i jeszcze będzie denerwować koleżanki wpadając na nie.

Ja osobiście uważam, że na warsztaty "z gwiazdą" powinno się jeździć znając podstawowe figury i potrafiąc je wykonywać niekoniecznie bardzo dobrze, ale na pewno bez zastanawiania się co po kolei.
Chyba, że gwiazda jest czyjąś idolką, wtedy warto zapłacić nawet za siedzenie w kącie :D

Herbi
17-12-2009, 15:07
Nie wiem czy zauważyłaś, ale rozmowa zeszła na naukę gry na saggatach w ogóle - czasem warto czytać ze zrozumieniem.
Co do zasadności rozpoczynania nauki gry na warsztatach to się zgadzam - nie warto.

Sirvana
17-12-2009, 15:49
Gra na saggatach z założenia polega na wystukiwaniu rytmów. Raczej się ich nie dostraja do linii melodycznej utworu, do którego się tańczy i nie stosuje się zapisu nutowego... Moża grać, można i klepać, wszystko zależy od tego, jak się podchodzi do tańca i specyfiki instrumentu i stylu. Prostota czasem bardziej porusza niż wyrafinowanie. Sorry za offtop, ale irytuje mnie, gdy ktoś to, co jest mi bliskie, między wierszami równa z gruntem. Pozdrawiam.

Quesse
17-12-2009, 20:07
Gra na saggatach z założenia polega na wystukiwaniu rytmów. Raczej się ich nie dostraja do linii melodycznej utworu, do którego się tańczy i nie stosuje się zapisu nutowego... Moża grać, można i klepać, wszystko zależy od tego, jak się podchodzi do tańca i specyfiki instrumentu i stylu. Prostota czasem bardziej porusza niż wyrafinowanie. Sorry za offtop, ale irytuje mnie, gdy ktoś to, co jest mi bliskie, między wierszami równa z gruntem. Pozdrawiam.


A tu się nie zgodzę, bo są różne szkoły - jedne tancerki na saggatach podkreślają rytm utworu, inne zaś linię melodyczną. Ja staram się wyćwiczyć jedną i drugą metodę - umieć rozpoznać i zagrać rytm arabski, ale również zinterpretować melodię uderzeniami saggatów - trudne, wymaga wyczucia... Ale np. Dominika Suchecka robi to bosko!
No i co ważne, pozwala to użyć saggatów również wtedy, gdy, tańczy się do całkiem niestandardowej i niearabskiej muzyki - no nijak nie zagram rytmów arabskich do bałkańszczyzny:D

A co do reakcji emocjonalnej, to miałam podobną;)


Quesse - Ty akurat nie mieścisz się w statystyce, stanowisz ekstremum - swojego czasu chodziałaś zdaje się na 7 zajęć tygdniowo, na 3-4 techniki tańca zatem przez pół roku zrobiłaś program półtoraroczny;):p.
I masz talent do saggatów:)

Dzięki za miłe słowa:embarrest::love: A takie ekstrema jak ja zdarzają się, nie jestem jedyna, na którą najlepiej i najbardziej rozwojowo działa "bombardowanie" dużą dawką zajęć i materiału - stąd był mój wniosek, że niektóre osoby nawet z niedużym stażem tanecznym mogą sobie poradzić, a przynajmniej skorzystać i nie przeszkadzać, na warsztatach z saggatami.
Pozdrawiam:)

Sowillo
18-12-2009, 10:02
Pierwszy raz spotykam się z ideą gry na saggatach do melodii, choć być może instynktownie ją stosuję.
Zaintrygowałaś mnie Quesse !:eek:;):)

Dla mnie saggaty to instrument przede wszystkim perkusyjny, na którym nie uda się uzyskać melodii bo nie można na nim uzyskać stałych, ustalonych wysokości dźwięku. Prędzej na bębnie uzyskam kilka rożnych wysokości („Dum” i „Tek”) niż na saggatach.
I rzeczywiście, jak wspomina Khatira, w zapisie nutowym muzyki dla instrumentów perkusyjnych nie ujmuje się oficjalnie wysokości dźwięku, a jedynie wartości nutowe (umiejscownie uderzeń w czasie, w liczeniu). Ja dla własnego i szkoleniowego użytku uwzględniam w zapisie wysokość dźwięków, bo łatwiej jest grać pamiętając "melodię" tworzoną przez uderzenia bębna za pomocą „dum”, tak”, itp

Różnice w wysokości dźwięku w różnych uderzeniach na saggatach są bardzo małe i bardzo trudno stworzyć melodię za pomocą saggatów. Są to raczej różnice w barwie dźwięku i tzw. artykulacji czyli sposobie ”atakowania” dźwięku (wydobywania dźwięku z instrumentu), którym kształtuje się barwę i „kształt” dźwięku(„ostry”, „okrągły”, „miękki”, „twardy”). Dlatego nie mówiłabym o wysokości dźwięku na saggatach ale o „tonie”. A na saggatach można generalnie uzyskać tylko dwa tony dźwięku: głuchy i dźwięczny i formy pośrednie pomiędzy tymi dwoma dźwiękami (z efektami specjalnymi może z 4, z 5 tony).

Zatem realizację idei gry na saggatach do melodii wyobrażam sobie raczej jako dobranie rytmu saggatów do rytmu melodii innych instrumentów niż bębny.
Bowiem prowadzenie melodii odbywa się również wg. rytmu.

Zatem gra na saggatach mogłaby np. podkreślać rytmikę melodii identycznie ją kopiując lub ozdabiając „rolami” wartości nutowe melodii .(rol –definiuje jako szybkie „teretere” na saggatach zagrane tuż przed uderzeniem „dum” na raz)
Lub przeciwnie, kontrować rytm melodii i wypełniać pauzy w melodii. Lub np. można by na saggatach zrobić dopowiedzenie rytmiczne gdy melodia „stanie” na długiej nucie na koniec frazy.
Można by się też pobawić w podkreślenie niskich, mocnych dźwięków melodii głuchymi (klapiącymi) uderzeniami saggatów. Natomiast aby dostosować się do cichych lub wysokich dźwięków w melodii można by użyć dźwięcznych uderzeń na saggatach lub uderzeń pionowych (saggat na trzecim palcu głucho uderza prostopadle do wewnętrznej strony saggatu na kciuku – w efekcie uzyskuje się ciche stukanie).

Czy tak rozumiesz Quesse idee „gry na saggatach do melodii”?

Ogólnie – realizację idei gry na saggatach do melodii w tańcu sprowadziłam bym praktycznie do dodawaniu efektów specjalnych podkreślających melodię (np. w momencie gdy interpretujemy tańcem melodię a nie rytm bębnów) w ciągu typowego grania na saggatach do rytmu bębnów.

Herbi
18-12-2009, 10:12
Przepraszam za off top, ale muszę to powiedzieć - Sowillo, masz u mnie w domu swój własny saggatowy ołtarzyk:D Dlaczego my nie możemy mieć cię w Poznaniu na stałe, hę?;)

Sowillo
18-12-2009, 10:23
Przepraszam za off top, ale muszę to powiedzieć - Sowillo, masz u mnie w domu swój własny saggatowy ołtarzyk:D Dlaczego my nie możemy mieć cię w Poznaniu na stałe, hę?;)

Ależ kochana - przecież ja nie wiem wszystkiego:embarrest: - nie znam np. sposobu grania sagatami do melodii podawanego przez Dominikę (o czym wspomniała Quesse) ;):)
Ale tak długo będę Quesse wiercić dziurę w brzuchu aż mi wytłumaczy powyższe i wplenię moją niewiedzę w tej kwestii.

Quesse
18-12-2009, 11:24
Ja tam jestem pewna, że spokojnie stosujesz to, o czym w dość mętny sposób napisałam:D Co więcej, moje wykształcenie muzyczne nie istnieje, więc pewnie coś strasznie mieszam:D Ale sporo się dowiedziałam z Twojego postu - jak zawsze:) Spróbuje trochę napisać o moich intuicjach:)
Chodzi mi mniej więcej o to, by - jak napisałaś - nie tyle tworzyć melodię, co ją podkreślać - "odpowiadać jej" za pomocą saggatów. Właśnie by nie "dumtakować", nie wygrywać cały czas rytmu darbuki, lecz by naśladować melodię - najprościej przez kopiowanie jej w formie odpowiednio uproszczonej. Po prostu dobiera się rytmy saggatowe (chodzi mi tu o kombinacje "jedynek" "trójek" "piątek" itp. itd. - popularne ich zestawienia stosowane w grze na saggatach, nie zawsze ściśle związane z danym rytmem arabskim) do melodii. Oczywiście przy tym podkreśla się też rytm - bo melodia rzecz jasna też go ma. W swojej wiadomości miałam na myśli właśnie takie granie jako alternatywę do tego, co widuję często - wygrywanie np. rytmu beledi przez cały utwór oparty na tym rytmie, choć melodia innych instrumentów bywa tak zmienna, że aż się prosi o podkreślenie. No i wreszcie - jak inaczej zagrać do muzyki innej niż arabska? W muzyce arabskiej mamy te główne rytmy w miarę usystematyzowane - np. znam kilka schematów grania na saggatach do beledi i mogę je wymiennie stosować. Ale gdy chciałabym ułożyć sobie tribalową solówkę do Shantela, to nie da rady sięgnąć po jakiś schemat. Można jedynie modyfikować znane sobie rytmy saggatowe i ich kombinacje tak, by pasowały do melodii.
Ja właściwie gdy ćwiczę saggaty, opieram się na intuicji, nie mam tak genialnie szerokiej i usystematyzowanej wiedzy, co Ty - więc stąd spory chaos w moichdywagacjach:D Swoją drogą, czekam na jakiś warsztacik w Warszawie z Tobą - najchętniej właśnie z tej tematyki:)

Herbi
18-12-2009, 11:31
Swoją drogą, czekam na jakiś warsztacik w Warszawie z Tobą - najchętniej właśnie z tej tematyki:)
Warsztaty z saggatów z Sowillo warte są każdej ceny - jeszcze nikt nigdy tak przystępnie i szczegółowo nie wytłumaczył mi, o co w tym chodzi (w dodatku część teoretyczna uwzględniała uwagi dotyczące różnic między techniką gry w tribalu a grą na saggatach w klasyce:D)
Na marginesie - chyba by trzeba wykroić nowy wątek z tego naszego off-topa, bo osoby zainteresowane warsztatami z Izzy chyba się zaraz zdenerwują;)

Sowillo
21-12-2009, 14:22
Ja tam jestem pewna, że spokojnie stosujesz to, o czym w dość mętny sposób napisałam:D Co więcej, moje wykształcenie muzyczne nie istnieje, więc pewnie coś strasznie mieszam:D [...]
Wszystko rozumiem Quesse– świetnie tłumaczysz i sobie nie wmawiaj - dzięki.
Podejrzewam, że wiemy tyle samo o grze na saggatach w tańcu – tyle że ja to jeszcze zapisze nutami ;):D:p
I wiesz – ja też opieram się na intuicji, a w czasie tańca – na spontanicznej reakcji. Wtedy gra na saggatach jest najbardziej soczysta :)

Quesse
21-12-2009, 15:32
Ja podejrzewam, że do Twojego poziomu umiejętności mi jeszcze ogromnie dużo brakuje - ale właśnie do tego dążę: by umieć zaimprowizować z saggatami, by umieć intuicyjnie oddać muzykę, którą słyszę - taka interakcja z muzyką i mnie wydaje się szczytem umiejętności i dobrej zabawy z pomocą saggatów:) Na razie jeszcze dopiero pomału do tego dążę - ale radocha jest z tego nieziemska:D