PDA

Pokaż pełną wersję : jakie uczucia wywoluje w Was taniec??;)



Sylwuś
13-09-2007, 18:07
Taniec to wspaniala sprawa poprostu go kocham:) odkad pamietam zawsze wzbudzal we mnie pozytywne emocje :D hehe...to wspaniele lekarstwo na smutne dni ponury nastroj oraz pozbycie sie negatywnej energi:P Taniec ksztaltuje osobowosc czlowieka tancem mozna nawet wyrazic swoja osobowosc:) bardzo chcialabym uczestniczyc w zajeciach ale niestety miasteczko w ktorym mieszkam nie daje mi takich mozliwosci , jednak w tym roku maturka i po zdnaiu jej uciekam do wiekszego miasteczka:D buziaczki tancereczki:* hihi

Basinah
13-09-2007, 20:53
Taniec wyzwala. Kiedyś czułam się w swoim ciele jak w więzieniu, głównie przez kompleksy. Dzięki tańcu brzucha poczułam się kobietą, a większość kompleksów w czasie tańca znika. Są to uczucia bardzo pozytywne :)

Sylwuś
13-09-2007, 21:10
oczywiście się zgadzam z Tobą w 100% :) ( a przy okazji milo Cię poznać) Taniec pozwala czuć ze jesteśmy prawdziwymi pięknymi i pelnymi wdzięku kobietami:) Kobiety górą:D hihi buziaczki:*

Beta
13-09-2007, 21:35
Najpierw się upewnię... Sylwuś to od Sylwii czy Sylwestra... ?;)

Co do tańca to jak z innymi uczuciami, trudno je określić, ja to po prostu czuję...
Czuję, że zapominam o wszystkich kłopotach świata, o swoich kompleksach i słabościach. Czuję radość każdym postępem w tańcu, każdym nowym ruchem który mi się uda.

Sylwuś
14-09-2007, 14:51
Oczywiście Sylwia:) Uwielbiam tańczyć i strasznie chce rozwijać się w tym kierunku i wierzę ze moje marzenie sie ziści Wystarczy tylko mocno czegoś pragnąć a wówczas wszystko jest możliwe:) Zatem wierzę ze po zdaniu maturki prędko odnajdę się w Trójmieście:) Cudownie jest robić coś dla siebie coś z czego jesteśmy dumni buziaczki dla Was Kobietki:)

tahira
15-09-2007, 11:06
taniec to dla mnie przede wszystkim "przeżycie" samej siebie.zagłębienie się we własne odczucia i w moje id ;) muzyka budzi szeroką gamę emocji, króre poprzez ciało i jego ruchy wydostają się na zewnątrz.
odrębną sprawą są występy, które też są nielada przeżyciem :)

Sowillo
18-09-2007, 12:03
Kiedy tańczę to "latam" i czuje częscie czuje się piękna

a od kiedy tańczę bellydance to przestałam śnić że latam, zamiast tego śnie że tańczę, jestem super sprawna i ...robię szpagat jak Dina :)

poprostu czuję ze żyję na 200% kiedy tańczę - no i pod wpływem tańca wreszcie wziełam się za swoje zdrowie i sprawność - chyba chcę się odmłodzić:p

MisiakxD
25-11-2007, 00:18
Mi jeszcze trudno powiedziec co we mnie wywoluje taniec, bo chodze na zajecia co dopiero 3 miesiace...ale moge Wam powiedziec, ze gdy pierwszy raz zobaczylam moja instruktorke nie zrobila na mnie zadnego wazenia... To wszystko sie zmienilo, kiedy zobaczylam jak tanczy!!! Wtedy stala sie dla mnie naprawdę kims... Widac bylo, ze w tym tancu odnajduje siebie.... Wyzwala to w niej pasję, szczescie, wieksza kobiecosc... To jest po prostu fascynujace ile moze taniec:D:D:D:D:p:p:p:):):):):):rolleyes::rolleyes: :rolleyes::rolleyes:

Qamar
19-12-2007, 16:50
Taniec to moja pasja, kocham to robić!! Jak tylko mam wolną chwilke, staje przed lustrem i ruszam bioderkami, wymyślam układy, i takie tam...
Kiedy tancze, czuje sie inna, bardziej seksowna, szczegolnie gdy tańcze BD... W tańcu wyrazam swoje uczucia. Taniec to moje hobby, lubie bardzo spotykać sie z moją przyjaciółką i tańczyć różne uklady, lub ćwiczyć ten, ktory mamy na tancach.

~~Qamar~~

Atiya
19-12-2007, 19:13
ja od dziecka trenowałam sporty walki.. i troszke stracilam jak dorastałam.. na subtelnosci i delikatnosci na macie te cechy nie dominowały.. niestety kontuzje nadgarstka i kolana wyeliminowały mnie.. nie pogodzilam sie ze wypadłam z zawodow a rekonwalecjencja była długa i juz nie miałam cierpliwosci przezwyciezac sie.. zrezygnowalam...

w tym roku postanowilam ze wroce do sportu!! i ze zaczne tanczyc.. strasznie sie bałam nigdy nie tanczyłam.. wybrałam TB dlatego ze uczy kobiety jak odkryc siebie i pokochac.. teraz taniec sprawia ze czuje sie piekna i kobieca.. daje mi poczucie pewnosci siebie :P

jeszcze wiele mam do nauki bo opadanie biodra to nie rzut przez biodro ;p ale zapału mam wystarczajaco duzo zeby pokonac swoja niezgrabnosc :D

Altaira
19-12-2007, 20:27
Taniec sprawia, że się zapominam. Po prostu pozwalam żeby muzyka przeze mnie przepływała i ciało samo na nią reagowało. Nie zawsze na zajęciach daje się taki stan osiągnąć, ale w domu jak sobie włączę muzykę... nirwana. Radość i endorfina, czuję się euforycznie, jak zakochana.

Taniec sprawił, że doceniłam swoje ciało. Dwa i pół roku temu, kiedy zaczynałam, byłam typową nastolatką, która miała problem z rozwijającą się u niej kobiecością. Nie cierpiałam spódnic, sukienek, butów na obcasie. Chodziłam w glanach i taki babochłop ze mnie był :P A potem ze względu na wadę kręgosłupa zapisałam się na taniec brzucha i po pierwszych trzech miesiącach, podczas których czułam się jak kłoda, zauważyłam, że moje ciało zaczęło się zmieniać. Zauważyłam, jak ładnie wygląda brzuch, na którym widać zarys mięśni. Jak wyglądają ramiona. Jak biodra. I tak mi już zostało :)

Mówiąc o tym, jakie uczucia wzbudza we mnie i w innych dziewczynach taniec brzucha, lubię sobie przypominać słowa koleżanki, którą namówiłam najpierw na warsztaty z tańca, a która potem zapisała się na regularny kurs. Po dwóch dniach warsztatów powiedziała mi, że spojrzała z podziwem na swoje biodra i brzuch. I o to chyba chodzi :)

Qamar
19-12-2007, 20:33
Altairo! Masz superr podejście! Podoba ci się swoje cialo, i o to wlasnie chodzi! U mnie też tak jest:) Też mi sie podoba mój brzuszek, i to jest w tym wszystkim najfajniejsze: docenienie siebie, swojej wartości!

Dziewczyny docencie swoje ciałko:D:D:p:p!!!

~~Qamar~~

Firyal
19-12-2007, 21:25
Ja jak tańczę czuję sie wyjątkowa,jedyna świecie,szczęśliwa i znająca tajemnice,których nie znają inni. Kiedy zaczęłam tańczyć,tyż byłam zakompleksiona. że jestem za gruba i w ogóle. Ale jak się dowiedziałam,tym lepiej dla tańca,że nie jestem tyczką:) A na tańcu bardziej mi zależy niż na opinii innych o mnie.

Zafirah
19-12-2007, 22:19
ja tez cwiczylam sztuki walki, najpierw poltora roku kung fu a potem 3 lata capoeiry. i jak sie okazuje capoeira duzo mi dala, zwlaszcza jesli chodzi o wyczucie wlasnego ciala i gibkość.

Atiya
19-12-2007, 23:19
capoeira tak Zafiriah.. to przeciez tez taniec :)
ja cwiczylam ponad 11 lat judo i tak miedzy czasie troszke technik samoobrony.. z tancem nic wspolnego :P
jak widac potrzebne nam to było własnie po to by docenic jeszcze bardziej taniec :)

a co do zmiany figury to prawda po 4 miesiacach moj brzuszek juz prawie wrocił do dawnej swietlnosci :) róznic w bioderkach nie widze ale moze zle patrze :P

Basinah
20-12-2007, 07:23
ja tez cwiczylam sztuki walki, najpierw poltora roku kung fu a potem 3 lata capoeiry. i jak sie okazuje capoeira duzo mi dala, zwlaszcza jesli chodzi o wyczucie wlasnego ciala i gibkość.

Zazdroszczę Ci tej capoeiry. :p:redface: Normalnie aż mnie złość bierze, bo mogłam iść na karate w podstawówce, ale chyba byłam na to za nieśmiała. No i zmarnowałam szansę. Ale tańca brzucha nie odpuszczę. :D:p

Zafirah
20-12-2007, 22:10
capoeira jest fajna tylko bardzo kontuzjogenna - mialam powybijane duze palce u obu nog, peknieta kosc nosową, na szczescie bez przemieszczenia, ponaciagane sciegna i takie tam... ale i tak nie zaluje :)

Afya
21-12-2007, 19:22
Jak tańczę napewno czuję radość zapominam o wszystkim..Nie zawsze lubiłam tańczyć...Chodziłam na różne typy tańca..ale wiem..że teraz znalazłam coś dla siebie..Mam szansę czegoś się nauczyć i mam nadzieję, że tej sznasy nie zmarnuje..Kocham to robić..to pobudza moją radość żyCIA...pozdro..Dla wszystkich które koChają BELLY DANCE..<33..No i oczywiście dla Qamar:*:*:*

ewelka1662
25-12-2007, 10:53
taniec jest moja najwzazniejsza czescia zycia:) bez niego swiat by nie istniał:) mozna w nim pokazac wszystkie swoje uczucia:) poprostu super:) taniec taniec i jeszcze raz taniec:) pozdrawiam:p

Aydan
15-07-2010, 23:59
Uczucia same pozytywne wywołuje, z tych naprawdę baaardzo pozytywnych :) Czasem to przeszkadza, kiedy np. chciałoby się przekazać coś smutnego lub tragicznego

Basha
18-07-2010, 14:11
A u mnie, wyzwala euforię. Po zajęciach mam w sobie dużo pozytywnej energii.

Nailah
18-07-2010, 14:15
Taniec sprawia, że jestem szczęśliwa:) Mam dokładnie tak jak Sowillo: już nie śnię, że latam tylko że tańczę:)

Deziré
18-07-2010, 20:53
Gdy tańczę...po prostu czuję,że ŻYJĘ!!!

Ayla_Blackflame
22-07-2010, 07:54
od dziecka lubiłam taniec
niestety, jako mała chłopczyca usłyszałam, że to takie dziewczęce i po roku tańca towarzyskiego rozpłakałam się i powiedziałam, że nigdy więcej... a teraz? Ochrzaniam rodziców, że mi na to pozwolili... później dane mi też było brać udział w kursie podstawowym tańca współczesnego z elementami towarzyskiego, co prawda podstawy podstaw tam były ale to był dobry moment, idealny wręcz... dzięki temu rozkwitłam na nowo, poradziłam sobie z depresją i zrozumiałam, że taniec jest dla mnie czymś, czym dla innych jest religia, malowanie czy pisanie. Jest możliwością poczucia się wolnym, chwilowym odpłynięciem od rzeczywistości, pozwoleniem sobie zapomnieć o problemach czy nawet wyładowaniem energii tak, że po zakończeniu go łatwiej było sobie z nimi poradzić... jest złączeniem się z muzyką, pozwoleniem, by to ona płynęła w naszych żyłach i prowadziła nasze ciało. Pobudzeniem naszego wewnętrznego ja i pozwoleniu mu odzyskać skrzydła i poprowadzić nasze ciało. Jest dla mnie magią.
Od około pół roku zajmuję się tańcem z płonącymi wachlarzami, powoli zaczynam też coś kombinować z hula hop a ostatnio przełamałam się i doszłam do wniosku, że nie dbam o brak funduszy i na własną rękę póki co zaczynam uczyć się tańca orientalnego...
nie wyobrażam sobie życia bez tańca, dlatego chciałabym zapełnić nim jak największą jego część.

Ines85
22-07-2010, 12:09
W zależności od tego do jakiej muzyki. W tańcu potrafię płakać, jeśli historia "bohaterki" mojego tańca jest smutna, potrafię też niemal w głos się śmiać o ile taniec jest wesoły. Muzyka i taniec są nieodzowną częścią mnie, integralną ze wszystkim co chowam we wnętrzu i światem otaczającym mnie. Emocje można pokazać na różne sposoby, w muzyce wszystko można zostawić.

Shecharchoret
22-07-2010, 12:32
Dla mnie taniec zaczął się dwa lata temu, gdy dołączyłam do zespołu pieśni i tańca i do zespołu ekspresji ruchowej...pokochałam to pierwsze jak nic przedtem...w tych tańcach mogę pozwolić sobie na improwizację...mogę wyzwolić wszystko, co we mnie siedzi...odpowiednia charakteryzacja i jestem kimś innym na scenie...wg mnie to jest właśnie to, co jest w tańcu najpiękniejsze...