Pokaż pełną wersję : Tribalowe spódnice - Yardówki
Czyli wszystko o spódnicach do tribalu ;)
Posty, wydzielone z wątku: Strój do tribalu (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=304).
http://www.fcbd.com/images_new/WA_KA_SB.gif
Wybaczcie, że się wtracam w dyskusję. Chcę sobie kupić materiał na spódnicę '25 yard' (to ma jakąś polską nazwę?) i nie wiem ile metrów jest potrzebna, wyszukiwarka też mi w tym nie pomogła.
Herbi, jeśli dobrze kojarzę, chyba sobie uszyłaś tę kiecę. Doradzisz?:) Może ktoś jeszcze? :D
Wybaczcie, że się wtracam w dyskusję. Chcę sobie kupić materiał na spódnicę '25 yard' (to ma jakąś polską nazwę?) i nie wiem ile metrów jest potrzebna, wyszukiwarka też mi w tym nie pomogła.
Herbi, jeśli dobrze kojarzę, chyba sobie uszyłaś tę kiecę. Doradzisz?:) Może ktoś jeszcze? :D
Kupiłam 7 metrów satyny o szerokości 1,40 m (albo 1,50 m nie pamiętam dokładnie, ale jedno lub drugie), zużyłam około 6 m. Moja spódnica ma 5 falban - 4 tej samej długości (dwadzieścia parę cm) , ostatnia węższa (chyba 15 cm, o ile dobrze pamiętam) - pierwsza falbana ma 1,5 m długości, następna 3 m, kolejna 6 m, następna 12 m i ostatnia 24 m. To bardzo łatwo sobie obliczyć, jeśli znasz szerokość materiału i długość własnej spódnicy - ostatnia falbana ma 24-25 m, każda kolejna jest o połowę krótsza, więc po prostu trzeba sobie przypomnieć matematykę, podzielić długość spódnicy na taką ilość falban, jaką chcesz i zobaczyć ile kawałków o szerokości falbany i długości równej szerokości materiału potrzebujesz.
Edit: zapomniałam dodać - Tutaj to wszystko jest dość łopatologicznie wyjaśnione, tyle, że na przykładzie "10 yard skirt" i po angielsku: http://www.annabella.net/tribal/atsprint/skirtlayout.html
Dziękuję za te bezcenne informacje! :)
A proszę:D W razie problemów - pytaj - w miarę możliwości i wiedzy (niezbyt rozległej, przyznaję) postaram się pomoc:)
mam prośbę, czy ktoś może mi wskazac namiary na opis jak uszyc spodnice 25 yard? wiem ze GDZIES na forum jest dokladny opis, ale jestem bardzo kiepska w szukaniu bo co wpisze cos co moze przypominac ten temat to wyskakuje mi nie to, czego chce :(
ślicznie proszę!! <prosi skladajac raczki jak do modlitwy>
http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=58900&postcount=721 mam nadzieję, że wystarczy, było w tym wątku.
Sparrrroooowww :nuts::nuts::nuts::yeahhh: Ty żyjesz :-D!!!
I znowu mam pytanie, ale ponoć kto pyta, nie błądzi :) Więc czy któraś z Was ma po polsku instrukcję szycia tej bardzo szerokiej spódnicy z trzech pasów materiału?? :)
Arshenique
16-12-2009, 23:34
25 yardowej? :P jest kilka instrukcji w necie :).
Niedługo sama przysiadam do uszycia własnej :) (z pomocą maszyny Bashiry, czy też samej Bashiry :P, zależy jak dobra będzie :D)
W 25-jardówkach z przyczyn technicznych stosuje się od 4 do 5 falban, ale nie mniej - ponieważ nawet bardzo cieniutki materiał zrobi ci na biodrach "bułę" jeśli będzie go więcej niż 2,5-3 m, a zasada szycia jest taka, że każda następna falbana jest jeszcze raz dłuższa od poprzedniej, to ze zwykłego rachunku wynika, że falbany muszą być przynajmniej cztery : 25 m, 12,5 m, 6 m i 3 m. Natomiast dziesięciojardówki często są robione z trzech części (10 m, 5 m i 2,5 m)
Arshenique
17-12-2009, 00:46
Herbi - dzięki za trafną uwagę :)
W 25-jardówkach z przyczyn technicznych stosuje się od 4 do 5 falban, ale nie mniej - ponieważ nawet bardzo cieniutki materiał zrobi ci na biodrach "bułę" jeśli będzie go więcej niż 2,5-3 m, a zasada szycia jest taka, że każda następna falbana jest jeszcze raz dłuższa od poprzedniej, to ze zwykłego rachunku wynika, że falbany muszą być przynajmniej cztery : 25 m, 12,5 m, 6 m i 3 m. Natomiast dziesięciojardówki często są robione z trzech części (10 m, 5 m i 2,5 m)
Dzięki serdeczne Herbi.... Przekażę krawcowej, mam nadzieję, że kapcie jej nie spadną ;-)
Właśnie wyobraziłam sobie 25-jardową falbanę w postaci długiego pasa materiału rozłożonego na podłodze:D Ach, cudne są te spódnice. Uzależniają:)
Dzięki serdeczne Herbi.... Przekażę krawcowej, mam nadzieję, że kapcie jej nie spadną ;-)
Eee - dlaczego by jej miały kapice spaść - technicznie rzecz biorąc do jest rzecz najprostsza w świecie, tyle, że "hurtowa", bo jak zaczniesz marszczyć i przyszywać te falbany to końca nie ma :D:p
Miałam na myśli, powiedzmy "mainstream" tribalowy;) i bardziej myślałam o takich niemal całościowych ubrankach od stóp do głów.
Ojoj, w mojej wyobraźni pojawiła się właśnie wizja Ouled Nail'ek jako zestawu czarnych, połyskujących "parówek" opasanych lateksem od stop do głów..oj, Herbi, ty to masz pomysły. Juz widze naszę zdjęcia grupowe- to dopiero byłby zestawik! prawdziwie śniadaniowy! jak na parówki przystało:)
A wracając do spódnic 25yard- moja skromna rada poparta doświadczeniem własnym-
Fuego, pamiętaj by wybrać materiał bardzo lekki- bawełne czy satynę czy z czego tam jeszcze chesz szyć. Ja uszyłam swoją 25yardówke z satyny, takiej nienajgrubszej ,ale też nienajcieńszej- spodobał mi się kolor i nie patrzyłam na grubość:)- dopiero po odebraniu od krawcowej dopadł mnie ciężar tej decyzji- spodnica jest meega cięzka- ma to swoje zalety -pieknie się układa i kręci niesamowicie efektownie. Wady- zajmuje pół szafy i ciężko upchać to cholerstwo do walizki i jechac na drugi koniec Polski (np. do Krakowa) , wymaga bardzo mocnej gumki i sznurka by nie spadła z bioder i specjalnej "instrukcji obsługi" w tańcu- np. przy obrotach nabiera duzej prędkości.
Ale jak ją zakładam czuję się co najmniej jak Królowa Elżbieta:) więc może warto było:)
Ojoj, w mojej wyobraźni pojawiła się właśnie wizja Ouled Nail'ek jako zestawu czarnych, połyskujących "parówek" opasanych lateksem od stop do głów..oj, Herbi, ty to masz pomysły. Juz widze naszę zdjęcia grupowe- to dopiero byłby zestawik! prawdziwie śniadaniowy! jak na parówki przystało:)
ROTFL - zwizualizowałam to sobie i padłam:D
(...)Ale jak ją zakładam czuję się co najmniej jak Królowa Elżbieta:) więc może warto było:)
Oj warto, bo piękna jest - ale faktycznie niepraktyczna. Na 25-jardówki najlepsze są: batyst, bawełniana gaza (ubraniowa, nie opatrunkowa :pniestety nie do kupienia w Polsce raczej), cienki sztuczny jedwab lub prawdziwy, ale to by była finansowa rozpusta, dobrej jakości cienka wiskoza, satyna grubości takiej, jakiej się używa do szycia bluzek i sukienek (warto zapytać sprzedawcy w sklepie, na pewno doradzi).
pamiętaj by wybrać materiał bardzo lekki- bawełne czy satynę czy z czego tam jeszcze chesz szyć.
<turla się ze śmiechu> :D:D:D
Dobrze, kochana, że przestrzegasz innych :D Tą Twoją kiecą, można by kogoś nieźle potrącić w trakcie spinów w ATSie (sama nie wiem, jak to się stało, że jeszcze żyję, po naszym wspólnym ATSie w Gdynii :D) :-)))
Ale fakt piękna jest :-)) :love::love::love:
No dobrze, dobrze, przecież wcale się z Ciebie nie śmieję ;-))))))))))
scarabee
17-12-2009, 22:52
Co do 25-jardówek: przyjrzałam się swojej kupnej i pierwsza od góry falbana (od pasa do kolan mniej więcej) nie jest prostokątem tylko kołem - dzięki temu nie robi buły na biodrach. To opcja może trochę trudniejsza do uszycia, ale myślę, że godna uwagi :)
Co do 25-jardówek: przyjrzałam się swojej kupnej i pierwsza od góry falbana (od pasa do kolan mniej więcej) nie jest prostokątem tylko kołem - dzięki temu nie robi buły na biodrach. To opcja może trochę trudniejsza do uszycia, ale myślę, że godna uwagi :)
To bardzo dobre rozwiązanie, ale właśnie bardziej skomplikowane pod względem technicznym. Po pierwsze trzeba sobie przypomnieć matematykę i wyliczyć, jaki promień musi mieć koło, żeby jego obwód miał pożądaną przez nas długość (czyli np. 3m) i jaki promień musi mieć kółko wycięte w środku, żeby jego obwód dobrze pasował do tego miejsca na naszych biodrach, na którym ma się znaleźć pasek. Ja bym dodała jeszcze drugą uwagę - ponieważ wszystkie spódnice i sukienki szyte z koła po odwieszeniu nieco się wyciągają (w zależności od materiału, ale czasem robią się niezłe "ogony"), to jeśli korzystamy z rozwiązania z falbaną szytą z koła, zwłaszcza jeśli ma ona być nieco szersza i na przykład kończyć się przed kolanami - po wykrojeniu tego koła warto napierw przyszyć pasek z zamkiem względnie wykończyć górę tunelikiem na gumkę ze sznurkiem i powiesić całość na wieszaku na 2-3 dni. Po tym czasie materiał się odwiesi i będzie można skorygować ręcznie powstałe "ogony" lub nierówności. Dopiero wtedy należy przyszywać dalsze falbany, inaczej efekt "ogonów" może się spotęgować, a to nie wygląda estetycznie. To samo tyczy się spódnic szytych w całości z koła lub dwóch kół.
A i jeszcze jedno - wydaje mi się, że na falbanę z koła wychodzi trochę więcej materiału niż na falbanę szytą z prostokąta.
ladyhawke
18-12-2009, 09:42
Herbi to zalezy czy szyjesz spodnice z klinow czy wycinasz koło z całosci, jesli z klinow to udaje sie ladnie poukladac kliny na materiale tak zeby wyszlo mniej, jesli z calosci to wychodzi duzo wiecej materialu.
Z pewnością, z tym że szycie tego koła z klinów to dodatkowa porcja pracy, więc zawsze coś za coś;)
ladyhawke
18-12-2009, 09:57
oj duzo wiecej pracy, poza tym przy "ciagnacym" sie materiale trzeba bardzo uwazac aby szwy ladnie, rowno sie zeszły co nie jest prosta operacja.
Herbi, korzystając z okazji - szyjesz sobie te spódnice sama? Czy może znasz jakąś dobrą krawcową w Poznaniu, która pojęłaby się uszycia takiej spódnicy za rozsądną cenę...? Bo myślę, że powoli nadchodzi czas, żeby pomyśleć o 25 yardówce... A chyba najtaniej wyjdzie uszyć :confused:
W sumie sporo rzeczy sobie przerabiam lub przeszywam, ale wszystko ręcznie bo nie mam maszyny, więc przy takiej spódnicy to bym chyba uświerkła... :p
No i może któraś z Was orientuje się, ile materiału (w jednym kawałku) trzeba by zakupić, żeby móc wyciąć wszystkie falbany na 25 yardową? :)
Herbi, korzystając z okazji - szyjesz sobie te spódnice sama? Czy może znasz jakąś dobrą krawcową w Poznaniu, która pojęłaby się uszycia takiej spódnicy za rozsądną cenę...? Bo myślę, że powoli nadchodzi czas, żeby pomyśleć o 25 yardówce... A chyba najtaniej wyjdzie uszyć :confused:
W sumie sporo rzeczy sobie przerabiam lub przeszywam, ale wszystko ręcznie bo nie mam maszyny, więc przy takiej spódnicy to bym chyba uświerkła... :p
No i może któraś z Was orientuje się, ile materiału (w jednym kawałku) trzeba by zakupić, żeby móc wyciąć wszystkie falbany na 25 yardową? :)
Szyję sama, klnę i szyję :p Na 25-jardówkę szytą z prostokątnych falban wystarczy niecałe 7m materiału o szerokości 1,40 m.
7 metrów powiadasz...? To nie aż tak źle jak myślałam :D Cóż, poszperam po necie, może gdzieś znajdę wzory jak się to wycina z tego kawałka.
Wydaje mi się że jesteśmy mniej więcej tego samego wzrostu - jakiej mniej więcej długości jest Twoja spódnica? Powinna sięgać do samej ziemi czy raczej do kostki? <A jeszcze ściślej, ile szerokości powinna miec jedna falbana?> :p
7 metrów powiadasz...? To nie aż tak źle jak myślałam :D Cóż, poszperam po necie, może gdzieś znajdę wzory jak się to wycina z tego kawałka.
Wydaje mi się że jesteśmy mniej więcej tego samego wzrostu - jakiej mniej więcej długości jest Twoja spódnica? Powinna sięgać do samej ziemi czy raczej do kostki? <A jeszcze ściślej, ile szerokości powinna miec jedna falbana?> :p
Moja jest trochę za kostkę, ale nie do samej ziemi, bo się w tańcu zabić można, to chyba są jakieś 93 cm, ale wszystko zależy od tego jak nisko będziesz ją zakładać na biodrach, niektóre wolą wyżej inne tak, że im kości biodrowe wystają;) Falbany można podzielić na równe odcinki, ale można i inaczej, np. pierwsza dłuższa, pozostałe krótsze.
Dziękuję Ci ślicznie za wszystkie porady - chyba jednak uślmiechnę się do Mamy mojego mężczyzny o tę starą maszynę do szycia, którą mnie kiedyś chciała obdarować, a ja nie wzięłam bo nie miałam jej gdzie postawić :D Czas wygospodarować dla niej jakiś kawałek miejsca w nowym mieszkaniu ;)
A tymczasem, może zacznę polować na jakąś lekką satynkę w ładnym kolorze... :love:
A wracając do spódnic 25yard- moja skromna rada poparta doświadczeniem własnym-
Fuego, pamiętaj by wybrać materiał bardzo lekki - dzięki za radę. Moja krawcowa ma piękny zielony, połyskująco na czarno materiał... zabij mnie, ale nie wiem, co to jest... Jak policzy, czy w ogóle jej tego materiału wystarczy i ile fizycznie miałoby to być, to zważę tę ilość na wadze i ocenię, czy dam radę obracać się z takim ciężarem na biodrach ;) Na pewno nie mogę mieć za ciężkiej, która potrzebowałaby super mocnej gumy, bo niestety nad taką robią mi się mało urocze wałeczki:(
Ale jak ją zakładam czuję się co najmniej jak Królowa Elżbieta:) więc może warto było:)[/quote]
Hmmm... a może jednak nie patrzeć na fizyczność spódnicy, tylko na jej duchowy wydźwięk?? :confused::D
dzięki za radę. Moja krawcowa ma piękny zielony, połyskująco na czarno materiał... zabij mnie, ale nie wiem, co to jest... Jak policzy, czy w ogóle jej tego materiału wystarczy i ile fizycznie miałoby to być, to zważę tę ilość na wadze i ocenię, czy dam radę obracać się z takim ciężarem na biodrach ;) Na pewno nie mogę mieć za ciężkiej, która potrzebowałaby super mocnej gumy, bo niestety nad taką robią mi się mało urocze wałeczki:(
Przy ciężkiej spódnicy i wałeczkach na biodrach polecam zrezygnowanie z gumki i sznurka do wiązania i zamienienie tego na zwykły, klasyczny pasek spódnicowy + zamek - trzyma mocno, a wałki się nie robią - sprawdzone na mojej 30-jardówce:D
Dziękuję Ci ślicznie za wszystkie porady - chyba jednak uślmiechnę się do Mamy mojego mężczyzny o tę starą maszynę do szycia, którą mnie kiedyś chciała obdarować, a ja nie wzięłam bo nie miałam jej gdzie postawić :D Czas wygospodarować dla niej jakiś kawałek miejsca w nowym mieszkaniu ;)
A tymczasem, może zacznę polować na jakąś lekką satynkę w ładnym kolorze... :love:
Takie satyny ma ten bezproblemowy i miły sprzedawca:http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=848458652
Nie jestem pewna, czy satyna z lycrą będzie ok... Zależy w którą stronę będzie się naciągać. Jeżeli do dołu, to może się zrobić za długa, po jej uszyciu... Tak sobie kombinuję;) Mi się tak zrobiło z moją spódnica do flamenco, doszyłam falbanę i teraz muszę ją zawijać w pasie. Na szczęście to tylko taka ćwiczeniowa, ale doświadczenie zdobyłam :D
Herbi!!! 30 jardów?? Bijecie tu jakieś rekordy?? :D
Właśnie dostałam smsa od krawcowej, że ten zielony materiał będzie za ciężki :(... no to szukamy dalej :)
Takie satyny ma ten bezproblemowy i miły sprzedawca:http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=848458652
Nie jestem pewna, czy satyna z lycrą będzie ok... Zależy w którą stronę będzie się naciągać. Jeżeli do dołu, to może się zrobić za długa, po jej uszyciu... Tak sobie kombinuję;) Mi się tak zrobiło z moją spódnica do flamenco, doszyłam falbanę i teraz muszę ją zawijać w pasie. Na szczęście to tylko taka ćwiczeniowa, ale doświadczenie zdobyłam :D
Herbi!!! 30 jardów?? Bijecie tu jakieś rekordy?? :D
Właśnie dostałam smsa od krawcowej, że ten zielony materiał będzie za ciężki :(... no to szukamy dalej :)
Satyny z lycrą nie polecam, zwłaszcza jeśli ktoś chce uszyć spódnicę sam na domowej maszynie, koszmarnie się to wszystko ciągnie i łatwo powyciagać materiał, jeśli nie ma się doświadczenia zbyt dużego w szyciu. A te 30 jardów? No cóż - miałam dużo ładnego batystu i trochę mnie poniosło:p:p
ladyhawke
18-12-2009, 12:35
Herbi gdzieś Ty batyst dorwała, szukam i trudno go dostac.
Na Allegro, kochana można wygrzebać prawdziwe perełki:D
ladyhawke
18-12-2009, 12:44
wiem, sama sporo ich mam, ale batystu jak narazie mi sie nie udało.
Ładne mają kolorki na tej aukcji, i nawet niedrogo :) Tylko szkoda że gramatury nie podają - to by pomogło obliczyć ewentualną wagę spódnicy :)
Popatrzę jeszcze po aukcjach...
<Jejku, jak ja się dziś w tej robocie obijam... Ale tak to jest jak umysł zaprzątnięty czymś innym :embarrest:>
Wyszukałam w dziale "tkaniny", był biały, haftowany miejscami w drobne białe kółeczka. Nie farbowałam, bo chciałam mieć jasną spódnicę do ATS noszoną pod kolorową 10-jardówkę, ale pofarbowanie batystu nie jest trudne (choć przy 25-jardówce ilość materiału stanowi niezłe wyzwanie logistyczne;))
ladyhawke
18-12-2009, 12:50
Podobno w pralniach niektorych mozna oddac do farbowania material, bede musiala sie zajac tym tematem
Ładne mają kolorki na tej aukcji, i nawet niedrogo :) Tylko szkoda że gramatury nie podają - to by pomogło obliczyć ewentualną wagę spódnicy :)
Popatrzę jeszcze po aukcjach...
Myślę, że jak zadasz pytanie sprzedawcy o gramaturę z serii pytań tendencyjnych, to na pewno odpowie...;)
<Jejku, jak ja się dziś w tej robocie obijam... Ale tak to jest jak umysł zaprzątnięty czymś innym :embarrest:>
Tego komentować nawet nie będę <zalamka> :D No cóż... nadeszła jednak chwila mobilizacji i oddalę się coś zrobić...cokolwiek...może obiad??:D
Znalazłam taką aukcję:
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=855022366
Gramatura jest podana - 0,13 kg waży jeden metr tkaniny. To znaczy (zakładając że zużyjemy 7 metrów), że spódnica ważyłaby niecały kilogram - myślę, że jest to bardzo przyzwoita waga :rolleyes:
Jednak jest zaznaczone, że jest to tkanina podszewkowa - wiecie może czym to się różni? Przy takiej gramaturze jest na pewno nieco lżejsza, a poza tym..? Mniej błyszcząca, czy cuś? :p
szarlotka
18-12-2009, 13:22
Może będzie trochę za mocno przezroczysta?
ladyhawke
18-12-2009, 14:03
Znalazłam taką aukcję:
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=855022366
Gramatura jest podana - 0,13 kg waży jeden metr tkaniny. To znaczy (zakładając że zużyjemy 7 metrów), że spódnica ważyłaby niecały kilogram - myślę, że jest to bardzo przyzwoita waga :rolleyes:
Jednak jest zaznaczone, że jest to tkanina podszewkowa - wiecie może czym to się różni? Przy takiej gramaturze jest na pewno nieco lżejsza, a poza tym..? Mniej błyszcząca, czy cuś? :p
Podszewka zwykle jest ciut sztywniejsza nie "lejaca sie", jest w wiekszości własnie nieprzezroczysta. Jesli masz watpiwosci to podejdz do najblizszego sklepu z materialami,i poprostu sprawdz podotykaj, poogladaj, rozne rodzaje tkanin, wypisz sobie co jest co, i pozniej na allegro bedzie ci latwiej zamowic.
A ja mam pytanie trochę z innej parafii, choć też na temat ATSowych spódnic. ;) Dlaczego to są spódnice 10- lub 25- yardowe? Jest jakaś przyczyna, że to jest zazwyczaj ~10 lub ~25 yardów? Ma to jakieś praktyczne skutki? Bo zaczęło mnie zastanawiać czemu praktycznie nie czytam o spódnicach 16- lub 18- yardowych. ;)
Bo zaczęło mnie zastanawiać czemu praktycznie nie czytam o spódnicach 16- lub 18- yardowych. ;)
Ja mam np. 32 yardową :D
A ja mam pytanie trochę z innej parafii, choć też na temat ATSowych spódnic. ;) Dlaczego to są spódnice 10- lub 25- yardowe? Jest jakaś przyczyna, że to jest zazwyczaj ~10 lub ~25 yardów? Ma to jakieś praktyczne skutki? Bo zaczęło mnie zastanawiać czemu praktycznie nie czytam o spódnicach 16- lub 18- yardowych. ;)
wydaje mi się, że to zależy od proporcji falban takiej spódnicy. może z innej ilości materiału poprostu nie da się jej uszyć
*Sylwia*
22-12-2009, 13:15
Nie widzę powodów dla których by się nie dało. Tak logicznie myśląc...
Dziewczyny, chyba była tu już dyskusja o tkaninach na ATSową spódnicę. Pomożecie mi znaleźć? :p Nie znam się na tkaninach wcale...
Dziewczyny, chyba była tu już dyskusja o tkaninach na ATSową spódnicę. Pomożecie mi znaleźć? :p Nie znam się na tkaninach wcale...
Batyst, jeśli ci się uda znaleźć odzieżową gazę to bierz w ciemno, ale w Polsce to raczej marzenie ściętej głowy - najlepszy jest cienki batyst, może być bardzo cienki sztuczny jedwab lub cieniutka satyna - generalnie im cieńszy materiał tym lepiej i nie powinien być sztywny oczywiście. Próbowałam też cienkiej wiskozy i też się sprawdza, aczkolwiek zwykle trudno jest nabyć naprawdę cienką.
Herbi, jak zwykle jesteś nieoceniona! :thumbsup:
avocado2
08-02-2010, 12:03
Ja również będę zabierała się za szycie spódnicy do ATS metodą chałupniczą.
Drżę, bo szyć nie potrafię kompletnie. Jadę pojutrze do matki, która pokaże mi jak obchodzić się z maszyną do szycia, a z resztą muszę już sobie radzić sama. :eek:
Ale cóż, determinacja też się liczy.
Czy istnieją jakieś orientacyjne wykroje w sieci? Ktoś wspominał, że w internecie można znaleźć instrukcje szycia, ale mimo poszukiwań nie znalazłam. Nadal mam problem z oszacowaniem ilości tkaniny potrzebnej na to cudo...
Herbi, zdaje się, że wspominałaś, że 7m bieżących (szerokość 1,40m) powinno wystarczyć?
Ja również będę zabierała się za szycie spódnicy do ATS metodą chałupniczą.
Drżę, bo szyć nie potrafię kompletnie. Jadę pojutrze do matki, która pokaże mi jak obchodzić się z maszyną do szycia, a z resztą muszę już sobie radzić sama. :eek:
Ale cóż, determinacja też się liczy.
Czy istnieją jakieś orientacyjne wykroje w sieci? Ktoś wspominał, że w internecie można znaleźć instrukcje szycia, ale mimo poszukiwań nie znalazłam. Nadal mam problem z oszacowaniem ilości tkaniny potrzebnej na to cudo...
Herbi, zdaje się, że wspominałaś, że 7m bieżących (szerokość 1,40m) powinno wystarczyć?
Było już o tym w tym wątku;) http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=58900&postcount=721
Edit: Zdaje się, że link z tamtego postu jest już nieaktualny, ale ten działa jak najbardziej - odnosi się do 10-yard skirt, ale zasada przy 25-jardówce jest ta sama: http://www.farfesha.com/pages/tribal%20skirt.htm
avocado2
08-02-2010, 12:42
Herbi, dziękuję! Kocham Cię!
Ha! poszperałam głębiej i znalazłam stronkę z instrukcjami Tribalowymi:
http://blackswantribe.com.au/Costume_Elements.html
avocado2
09-02-2010, 09:49
tu jeszcze jeden opis wykonania 25 yardówki + kilka porad:
http://tribes.tribe.net/diycostumes/thread/b3c72edf-40e0-4fd0-a116-cdd4718c54bc#4f23dcf5-d6ad-41ea-993d-ee725e279dfe
Anais, też szyjesz swoją? Ja mam cały czas rozterki co do tkaniny. Chciałabym spróbować satyny podszewkowej, bo ponoć bardzo lekka jest (i tania na allegro), ale z kolei boję się, żeby nie wyszła sztywna...
*Sylwia*
09-02-2010, 11:05
Ja kupowałam taką białą na allegro. jest trochę przezroczysta niestety i trochę sztywna ale sprawdzę jak to się będzie szyło i dam znać...
Anais, też szyjesz swoją? Ja mam cały czas rozterki co do tkaniny. Chciałabym spróbować satyny podszewkowej, bo ponoć bardzo lekka jest (i tania na allegro), ale z kolei boję się, żeby nie wyszła sztywna...
tak, chciałabym szyć sama. Wszystko sobie rozrysowałam i może podołam.
Nie wiem jak się zabrać za górę - wiązanie. Czy zwykły "tunel" wystarczy, czy będzie się to dobrze układać?
Co do tkaniny to myślałam o cieniutkiej bawełnie, ale nie sprawdzałam jak to cenowo wygląda, może dziś uda mi się coś znaleźć. Dam znać jesli cos upoluję.
Mam kawałek cienkiej podszewki, chyba właśnie satynowej i ona jest raczej miękka, powinna się dobrze układać, jej wadą jest to, że sie trochę elektryzuje i wolałabym coś nie błyszczącego.
Przy 25-jardówkach dobrze sprawdza się wykończenie góry w postaci jednego tuneliku z gumką i drugiego, w których wprowadza się sznurek - tym sznurkiem dodatkowo zabezpiecza się spódnicę przed opadnięciem i reguluje dopasowanie do bioder. Jeśli jednak macie dość ciężki materiał, lub bardzo obszerną spódnicę, to polecam tradycyjne wykończenie - czyli pasek z haftką/guzikiem i zamek błyskawiczny - zrobiłam tak przy mojej 30-jardówce i mam z głowy obawy, czy przy którymś obrocie nie zostanę na scenie w samych haremkach i pomponach;)
PS: Zastanawiam się, czy by nie wydzielić z tego wątku nowego wątku pt. spódnice 25-jardowe - bo widzę, że dużo ludzi szuka tych informacji, a wątek o stroju do tribalu jest na tyle obszerny, że trudno je znaleźć. Co modowie na to?
PS2: Zapomniałam dodać - rozwiązanie z paskiem zamiast tunelu z gumką jest też korzystniejsze w przypadku, gdy mamy nieco tłuszczu na biodrach i nie chcemy, by dobrze dopasowana gumka wrzynała się nam w niego malowniczo, czyniąc z nas rodzaj tribalowego baleronu ;):p
ladyhawke
10-02-2010, 11:22
Herbi bardzo dobry pomysł z wydzieleniem watku tylko o spódnicach, twoje rady sa nieocenione, zabralam sie do liczenia wczoraj, troszke jednak przeraza mnie cieżar takiej spódnicy, no i nakład pracy. Mam jeszcze jedno pytanko, czy ty zszywasz wczesniej pasy tak zeby miec gotowe na kolejne falbany i pozniej spinasz je szpilkami, czy fastrygujesz?
Herbi bardzo dobry pomysł z wydzieleniem watku tylko o spódnicach, twoje rady sa nieocenione, zabralam sie do liczenia wczoraj, troszke jednak przeraza mnie cieżar takiej spódnicy, no i nakład pracy. Mam jeszcze jedno pytanko, czy ty zszywasz wczesniej pasy tak zeby miec gotowe na kolejne falbany i pozniej spinasz je szpilkami, czy fastrygujesz?
Tak, najpierw obrębiam kolejne pasy i zeszywam je, żeby mieć już jakby "okręgi", większy przyfastrygowuję ręcznie do mniejszego, następnie przeszywam już na dobre na maszynie i przyfastrygowuję następną falbanę itd. Szpilki się nie sprawdzają, bo po pierwsze na dolne falbany potrzebowałabyś chyba ze dwa pudełka, po drugie łatwo wypadają z materiału w tej masie, fastryga jest OK, niektórzy używają specjalnej stopki do marszczenia i przyszywają falbanę od razu, ale u mnie się to nie sprawdziło, bo stopka odmówiła współpracy mniej więcej w połowie spódnicy;) Byś może kupiłam po prostu wadliwą stopkę, bo o ile mnie pamięć nie myli Smecia ma i używa z powodzeniem (takie ustrojstwo kosztuje ok 40 zł, o ile dobrze pamiętam i można montować je na różnych typach maszyn do szycia).
ladyhawke
10-02-2010, 12:10
Dzieki za odpowiedz, teraz musze na allegro jakis material wyczaic, mam taka stopke do maszyny uzywalam jej i jest ok, ale nie do spodnic.
avocado2
10-02-2010, 13:22
Ja sobie ostrzę pazury właśnie na taką satynę podszewkową...
http://www.allegro.pl/item917849105_satyna_podszewka_tkanina_14_kolorow. html
4,50 za metr brzmi bardzo atrakcyjnie. Zastanawiałam się czy nie będzie zbyt przezroczysta. Ale pod spódnicą będę miała... drugą spódnicę, a pod nimi jeszcze pantalony, wiec o prześwitywaniu raczej nie ma mowy.
ladyhawke
10-02-2010, 13:27
piękna, mnie sie bardzo podoba kolor bordowy, nie powinna być przezroczysta, masz avocado2 dobre oko do takich aukcji.
avocado2
10-02-2010, 13:49
eee, honory się należą Ivoree, która jakiś czas temu wskazała na tego użytkownika. :-)
ladyhawke
10-02-2010, 13:52
oddaje tez w takim razie honory Ivoree.
Szkoda tylko że nie informują z jakiego surowca :confused:ta podszewka stynowa:cool:.
Od tego zależy na ile łatwa będzie w użytkowaniu potem tak obszerna spódnica.
Ja bym zapytała też o gramaturę, bo może się okazać, że będzie dość ciężka.
avocado2
10-02-2010, 20:12
Gramatura 0,13
Gramatura 0,13
0,13 grama na metr kwadratowy? Strasznie mało jakoś...
avocado2
10-02-2010, 23:11
0,13 grama na metr kwadratowy? Strasznie mało jakoś...
Tak, Herbi. Tak napisał facet w opisie aukcji. :blink:
EDIT: oczywiście 0,13 KILOGRAMA, a nie grama. Moje niekrawieckie oko zapamiętało tylko cyfrę, ale nie pofatygowało się spojrzeć na skalę :rolleyes:
Jest dokładnie tak, jak Herbi pisze w poście niżej.
Hmm, cienka satyna zwykle ma ok. 120-140 g/m, może facet wyraził gramaturę w kg? Jeśli tak, to by było 130 g/m. Materiał ma 150 cm szerokości, czyli na spódnicę zużyjesz ok 6,5 m, czyli 9,75 metrów kwadratowych x 130 g = 1268 g = niecałe 1,3 kg. Chyba do uniesienia;)
ladyhawke
11-02-2010, 08:04
Hmm, cienka satyna zwykle ma ok. 120-140 g/m, może facet wyraził gramaturę w kg? Jeśli tak, to by było 130 g/m. Materiał ma 150 cm szerokości, czyli na spódnicę zużyjesz ok 6,5 m, czyli 9,75 metrów kwadratowych x 130 g = 1268 g = niecałe 1,3 kg. Chyba do uniesienia;)
Dzieki za podanie gramatury standartowej, spodnica owszem ciezka nie wyszla, ale jak sie jeszcze dodatki doliczy to waga moze byc calkiem niezla.
Co z wydzieleniem watku z spodnicami?
Dzieki za podanie gramatury standartowej, spodnica owszem ciezka nie wyszla, ale jak sie jeszcze dodatki doliczy to waga moze byc calkiem niezla.
Tak, ale moim zdaniem to te 1,3 kg to jeszcze nie jest jakiś straszny ból;)
Co z wydzieleniem watku z spodnicami?
Nie mam takiej władzy, trzeba pukać do Faridy i poprosić chyba.
Nie mam takiej władzy, trzeba pukać do Faridy i poprosić chyba.
Bardzo dobry pomysł, z wydzieleniem osobnego wątku o spódnicach :)
Dziś jestem okropnie zajęta, ale obiecuję, że jutro się tym zajmę :)
Bardzo dobry pomysł, z wydzieleniem osobnego wątku o spódnicach :)
Dziś jestem okropnie zajęta, ale obiecuję, że jutro się tym zajmę :)
To sporo pracy, bo do przegrzebania jest cały wątek, mogę znaleźć te posty i podesłać ci numery, ale nie wcześniej niż jutro wieczorem, bo też mam tu lekką karuzelę;)
To sporo pracy, bo do przegrzebania jest cały wątek, mogę znaleźć te posty i podesłać ci numery, ale nie wcześniej niż jutro wieczorem, bo też mam tu lekką karuzelę;)
No właśnie, ja też dopiero jutro popołudniu/wieczorem będę dostępna - chociaż bardziej prawdopodobne jest to, że raczej będę oblewać z przyjaciółmi swoje szczęście lub nieszczęście (w zależności jak pójdzie mi rano) ;-)
No właśnie, ja też dopiero jutro popołudniu/wieczorem będę dostępna - chociaż bardziej prawdopodobne jest to, że raczej będę oblewać z przyjaciółmi swoje szczęście lub nieszczęście (w zależności jak pójdzie mi rano) ;-)
Nie wiem, o co chodzi, ale profilaktycznie trzymam kciuki:D To napisze do ciebie na PW jutro, jak będę wolna, jeśli ty jeszcze nie zabierzesz się do pracy, to wyszukam te posty i ci je przekażę.
Nie wiem, o co chodzi, ale profilaktycznie trzymam kciuki:D To napisze do ciebie na PW jutro, jak będę wolna, jeśli ty jeszcze nie zabierzesz się do pracy, to wyszukam te posty i ci je przekażę.
Profilaktycznie trzymaj :love:, ale mocno ;)!!! bo to baaardzo ważne dla mnie:). 1/2 (1/4+1/4) już za mną. Jutro 2/2 - starcie ostateczne, najtrudniejsze :unsure:
W ogóle to nie mogę z siebie, bo za każdym razem, kieruję się zasadą "left side" i przynosi mi to ogromne szczęście :D :) (...i jutro też to zrobię:))
<Poszła zgłębiać tajemnice ogólno pojętego położnictwa>
Nie, nie chodzi o sesję :D
Koniec offtopa :) Jutro zajmę się kiecami :-)
Wątek o spódnicach, przeniesiony!:)
Wątek o spódnicach, przeniesiony!:)
Dziekujemy, Faridko! :love:
Teraz o wiele łatwiej to ogarnąć, a ja właśnie wczoraj zakupiłam materiał i pewnie niedługo będę się przymierzać do szycia :p
Ja materiał też wczoraj kupiłam i póki co tnę, tnę, tnę... i jeszcze potnę z kilka ładnych godzin. A ile potem będzie zabawy z szyciem... bosko wręcz ;] :P
Dziekujemy, Faridko! :love:
Tutaj swoją zasługę, ma również Herbi :) (ta, która chciała mnie kopać :p) ;)
Szyjcie, dziewczyny, szyjcie i pochwalcie się później, co Wam z tego wyszło ;):)
Tutaj swoją zasługę, ma również Herbi :) (ta, która chciała mnie kopać :p) ;)
Nie chciałam Cię kopać, tylko zachęcałam innych do tego:p taka już ze mnie podstępna bestia:D I dziękuję za wydzielenie:)
Nie chciałam Cię kopać, tylko zachęcałam innych do tego:p taka już ze mnie podstępna bestia:D I dziękuję za wydzielenie:)
Rozumiem, rozumiem...to był cue ;D
(A ja dziękuję za pomoc w odnalezieniu odpowiednich postów :*)
avocado2
03-03-2010, 22:26
Ja jestem w ostatniej fazie szycia spódnicy. Jest ona z satyny i rzeczywiście baardzo dużo przy tym pracy. :rolleyes:
Pocięcie tej satyny zajęło jakieś 3 godziny i potrzeba było do tego dwóch osób.
Następnie, wszystkie brzegi trzeba było przeszywać, bo potwornie się siepało. (na szczęście mama mi pomagała i to ona odwaliła większość tej roboty).
Za to ja teraz sama zszywam te falbany. Nie miałam patentu na szybkie i trwałe pomarszczenie, więc przyfastrygowuję jedną falbanę do drugiej, robiąc 'zagniotki' i co jakiś czas sprawdzając czy zużyłam odpowiednią ilość materiału. Idzie powoli. Fastrygowanie czwartej falbany zajęło mi jakieś 4 godziny, potem 20 minut zszywania na maszynie. Jestem w trakcie fastrygowania piątej, czyli z matematycznego rachunku 5 falbana to robota na 8 godzin (9, jeśli doliczyć zszywanie na maszynie). :blink:
A jak skończę, to już czeka na mnie tkanina na drugą spódnicę, bo potrzebuję dwie. :p
[quote=Fuego;93556]I znowu mam pytanie, ale ponoć kto pyta, nie błądzi :) Więc czy któraś z Was ma po polsku instrukcję szycia tej bardzo szerokiej spódnicy z trzech pasów materiału?? :)
Co ja tu miałam na myśli pisząc o "trzech pasach"?? :eek::confused::D
Fajne jest to wysublimowanie wątku... ale ja już się chyba w nim udzielać nie będę, bo jak czytam o Waszych doświadczeniach z szyciem, to dopada mnie taka refleksja, że mogłabym za Wami teczkę nosić... :(
Póki co mam spódnicę-prowizorkę kupioną w wiadomym sklepie... Krawcowa doszyła jedynie ostatnią falbanę, bo spódnica była za krótka... i powiedziała mi: "nigdy więcej" :D
Tak więc Dziewczyny! Bije pokłony dla Waszej cierpliwości i szeroko pojętej zdolności szycia :D
talika36
04-03-2010, 09:56
Podziwiam za cierpliwość! Może też spróbuję.
Może jestem blondynką, ale czy może ktoś mi powiedzieć jak wykroić długie pasy materiału prosto??? Czy to się robi z jakąś linijką? U mnie to nawet przecięcie kartki nożyczkami bez linii jest po prostu krzywe :embarrest:
Odważne jesteście z tym szyciem. Zazdroszczę :)
Podziwiam za cierpliwość! Może też spróbuję.
Może jestem blondynką, ale czy może ktoś mi powiedzieć jak wykroić długie pasy materiału prosto??? Czy to się robi z jakąś linijką? U mnie to nawet przecięcie kartki nożyczkami bez linii jest po prostu krzywe :embarrest:
Odważne jesteście z tym szyciem. Zazdroszczę :)
Ja rozkładam materiał biorę miarkę i pisak z atramentem który znika po 48 godzinach odmierzam i zaznaczam i zaznaczam, a później kroję.
Millenia
04-03-2010, 12:25
A ja mam pytanie czy znacie sklepy internetowe godne polecenia gdzie mogę kupić dobrą 25 yrd spódnicę? :P
Millenio, ja zamawiałam moją yardówkę od forumowiczki Amar, link do jej profilu: http://www.belly-dance.pl/forum/member.php?u=1756. spódnica jest przepiękna, fantastycznie zachowuje się w tańcu. i do tego cena niezwykle przystępna - 146 zł (plus ewentualne koszty przesyłki).
Millenio, ja zamawiałam moją yardówkę od forumowiczki Amar, link do jej profilu: http://www.belly-dance.pl/forum/member.php?u=1756. spódnica jest przepiękna, fantastycznie zachowuje się w tańcu. i do tego cena niezwykle przystępna - 146 zł (plus ewentualne koszty przesyłki).
Potwierdzam, są piękne i można sobie wybrać niemal dowolny kolor:D Jednak do ASTu zakładam pod spód jeszcze jedną, bardziej obfitą, bo te od Amar są zrobione z cieniutkiej jak mgiełka bawełny i choć bardzo obszerne i pięknie rozkładają się w tańcu, to nie dają takiego rozłożystego efektu w stanie bardziej statycznym, a ja kocham w ATSie styl na "stóg siana", znaczy się dołem możliwie jak najwięcej;).
Millenio, ja zamawiałam moją yardówkę od forumowiczki Amar, link do jej profilu: http://www.belly-dance.pl/forum/member.php?u=1756. spódnica jest przepiękna, fantastycznie zachowuje się w tańcu. i do tego cena niezwykle przystępna - 146 zł (plus ewentualne koszty przesyłki).
Też jestem posiadaczką tej cudownej spódnicy- warte polecenia;)
talika36
16-03-2010, 10:28
Ja rozkładam materiał biorę miarkę i pisak z atramentem który znika po 48 godzinach odmierzam i zaznaczam i zaznaczam, a później kroję.
Dzięki za podpowiedź! Czy taki pisak ze znikającym atramentem kupię w pasmanterii czy w papierniczym? :) Nie wiem też skąd wykombinować materiał i jaki miałby on być. Nie znam się na tym kompletnie (na szyciu zresztą też nie). Chciałabym żeby była biała.
Chyba rzucam się z motyką na słońce :p
Zobaczymy, na razie czekam z niecierpliwością na moją niebieską 25 yardówkę zakupioną na e-bayu. Już obgryzam paznokcie z niecierpliwości i nerwów (dojdzie czy nie dojdzie).
Dzięki za podpowiedź! Czy taki pisak ze znikającym atramentem kupię w pasmanterii czy w papierniczym? :) Nie wiem też skąd wykombinować materiał i jaki miałby on być. Nie znam się na tym kompletnie (na szyciu zresztą też nie). Chciałabym żeby była biała.
W dobrej pasmanterii (w Poznaniu np. w tej, która znajduje się w bramie przy dawnym pasażu na Św. Marcinie, który aktualnie przerabiają na jakiś biurowiec). Informacje o tym, jaki materiał jest najlepszy znajdziesz w tym wątku, skąd wykombinować? Dużo osób poluje na różne cuda na Allegro i faktycznie można znaleźć fajne rzeczy, mnie kiedyś udało się też upolować fajny batyst w Bławatku na Zamkowej.
Chyba rzucam się z motyką na słońce :p
Zobaczymy, na razie czekam z niecierpliwością na moją niebieską 25 yardówkę zakupioną na e-bayu. Już obgryzam paznokcie z niecierpliwości i nerwów (dojdzie czy nie dojdzie).
Uszycie takiej spódnicy to naprawdę nie jest wielka filozofia, tylko wymaga trochę cierpliwości:)
talika36
16-03-2010, 11:06
W dobrej pasmanterii (w Poznaniu np. w tej, która znajduje się w bramie przy dawnym pasażu na Św. Marcinie, który aktualnie przerabiają na jakiś biurowiec). Informacje o tym, jaki materiał jest najlepszy znajdziesz w tym wątku, skąd wykombinować? Dużo osób poluje na różne cuda na Allegro i faktycznie można znaleźć fajne rzeczy, mnie kiedyś udało się też upolować fajny batyst w Bławatku na Zamkowej.
Uszycie takiej spódnicy to naprawdę nie jest wielka filozofia, tylko wymaga trochę cierpliwości:)
To muszę się wybrać do tej pasmanterii, zresztą słyszałam że to jest chyba najlepiej zaopatrzona pasmanteria w Poznaniu. Zobaczymy.
Natomiast jeśli chodzi o materiał, to ja po prostu nie wiem jaki materiał to powinien być. Nie chciałabym żeby to była cienka satyna bo nie chcę spódnicy z połyskiem (no chyba że nic innego taniego nie znajdę). Wolałabym matową. Może jakaś bawełna cienka. Żorżeta? Chyba jest dość ciężka przy takiej ilości materiału.
W ogóle nie znam się na materiałach, a na obsługę w sklepie też za bardzo bym nie liczyła.
Masz rację, przeczytam ten wątek jeszcze raz. O ile dobrze pamiętam to chyba Ty pisałaś jakie materiały najlepiej się nadadza na taką spódnicę :) Dzięki wielkie :)
to nie dają takiego rozłożystego efektu w stanie bardziej statycznym, a ja kocham w ATSie styl na "stóg siana",
To może krynolinę? ;) http://kajani.pl/1862-67_kryn.html
Uszycie takiej spódnicy to naprawdę nie jest wielka filozofia, tylko wymaga trochę cierpliwości:)
Filozofia niewielka, żeby nie rzec, że banał, ale nie jestem przekonana, czy mnie osobiście by się chciało szyć te metry falban ;) Sporo czasu, praca jednostajna... do tego sporo materiału trzeba...
Idąc tym tropem, zamawiam spódnicę u Amar ;)
To może krynolinę? ;) http://kajani.pl/1862-67_kryn.html
Nie, bo krynolina jest sztywna, a tu chodzi właśnie o to, by całość była plastyczna i podkreślała każdy ruch:) Dlatego ja wolę mieć na sobie dwie spódnice - jedną obfitszą, stanowiącą jakby podstawę, która pięknie ściele się dołem i sprawia wrażenie, że jestem dobrze "ugruntowana" i drugą cieniutką, która pięknie lata w tańcu - o ile wiem, jest to dość powszechna praktyka wśród "ateesiarek":D:D:D
Filozofia niewielka, żeby nie rzec, że banał, ale nie jestem przekonana, czy mnie osobiście by się chciało szyć te metry falban ;) Sporo czasu, praca jednostajna... do tego sporo materiału trzeba...
Idąc tym tropem, zamawiam spódnicę u Amar ;)
No to zawsze jest rachunek kosztów i korzyści. Jeśli masz te 150 zł luzem i nie masz ochoty się napracować, to na pewno opcja spódnic od Amar jest świetnym rozwiązaniem, bo są piękne, ale jak kasy brak, to szyjąc ją sama możesz zaoszczędzić nawet połowę tej kwoty i mieć i spódnicę i fundusze na jeden dodatkowy warsztat na przykład;)
To ja chyba muszę zmienić źródło zaopatrzenia, bo nigdy mi się nie udało dokonać takiego cudu, by jak szyję cokolwiek w domu to koszt odpowiadającego mi materiału nie był niemalże równy kosztom kupnego ciucha;) A po zsumowaniu z długimi godzinami pracy i wielką frustracją - ja jednak z tych, co szycie praktykują w ostateczności;)
Herbi, to zależy od miasta i sklepu. Jak policzyłam, ile bym wydała na sam materiał w zwykłym sklepie (nie lubię hurtowni, zawrót głowy i za duzy wybór), to akurat wypadło mi ze 150 zł. Do tego czas poświęcony....
Edit: A co do dużej ilości materii pod spódnicą ;) http://kajani.pl/Ewelina02.html
avocado2
16-03-2010, 13:04
Hmmm... ja kupiłam na Allegro materiał podszewkowy - leciutki. W cenie 2,40 zł za metr bieżący. Uszyłam z tego "13 yardówkę", zużyłam 5 metrów. Czyli za tkaninę zapłaciłam 12 złotych. :)
Wyszło mi jakieś 2 dni pracy.
Wcześniej z pomocą mamy uszyłam regularną satynową 25 yardówkę. Są to pierwsze rzeczy jakie w życiu uszyłam. Potwierdzam: żadna filozofia. W przypadku pomyłki, krzywego przycięcia czy przyszycia - łatwo naprawić, albo pomyłka jest niewidoczna wśród tylu falban. Tylko garba można dostać. :eek:
Wkrótce zamieszczę zdjęcie tej podszewkowej.
Spódnica podszewkowa ma lekki połysk i jest leciutka - pod nią będę zakładać drugą - dużo cięższą 25 yardówkę. Tak jak pisała Herbi: spodnia spódnica mnie uziemi, a wierzchnia będzie fruwać.
Tutaj ta cięższa satynowa.
1135
Powtórzę jeszcze raz rachunek kosztów i korzyści - koszty to nie tylko te finansowe, samodzielne szycie to koszty związane z zaangażowaniem czasu, nie tylko tego potrzebnego na samą czynność szycia, ale i tego potrzebnego na wyszukanie optymalnego (taniego i dobrego) źródła tkanin na przykład. Ja czerpię z takiego myszkowania przyjemność i uwielbiam szukać, porównywać, kupować materiał "na przyszłość", łączyć materiały kupione w dużym odstępie czasu, przebierać i wybierać - dla mnie to część całej zabawy zwanej ATSem, tak jak polowanie na oryginalną biżuterię i dodatki - coś w rodzaju kompletowania posagu;):p Rozumiem jednak, że dla niektórych ludzi to czysta tortura i te "koszty" są dla nich nie do przejścia - jeśli masz się stresować bez sensu, to lepiej idź i kup ładną gotową spódnicę, ważne, żebyś miała z tego "fun":D
Herbi, w moim przypadku to nie jest tak.
Co innego szycie bluzki - tu fałdka, tu zakładka, francuskie cięcie, mankiet, rękaw - ciagle coś innego.
Albo zwykła spódnica. Zszycie samej spódnicy wiele czasu nie zajmuje, potem pasek, suwak, etc.
A modelowanie na podstawie wykroju? Te kombinacje, przycinanie? Sama przyjemność!
Ale co może być porywającego w układaniu fałda za fałdą przez (z moja ilością wolnego czasu) co najmniej tydzień, wieczór w wieczór? Nic! Zanudziłabym się na śmierć, albo wściekła. I dlatego w tym akurat przypadku powiedziałam stanowcze NIE, mimo, że ogólnie nie mam nic przeciwko szyciu.
A co do wybierania i kupowania materiałów "w ciemno". Też tak kiedyś miałam. Ale mi przeszło. Brak czasu i aż takiej ilości gotówki (byłabym w stanie wydac jednorazowo nie wiadomo ile kasy na materiały, które nie wiem, gdzie bym trzymała i czy bym kiedykolwiek je użyła).
A co do wybierania i kupowania materiałów "w ciemno". Też tak kiedyś miałam. Ale mi przeszło. Brak czasu i aż takiej ilości gotówki (byłabym w stanie wydac jednorazowo nie wiadomo ile kasy na materiały, które nie wiem, gdzie bym trzymała i czy bym kiedykolwiek je użyła).
Ja jestem nieuleczalnym chomikiem, uwielbiam patrzeć na piękne materiały i zawsze znajdę na nie miejsce, a jeśli chodzi o "aż taką kasę", to dla mnie dwadzieścia parę złotych za 6 metrów pięknego, prawdziwego jedwabiu, to nie jest "aż taka kasa" a tyle dałam ostatnio za cudny materiał - tylko, że tak kupować można tylko wtedy,gdy nie kupujesz na hura, czyli "muszę mieć spódnicę teraz, już". Jak mówię, wszystko zależy, co komu w duszy i gra i co go czyni szczęśliwym - nie namawiam nikogo na siłę, na szycie własnymi łapkami:D
Herbi gdzie dostałaś tyle jedwabiu za taką cenę?? normalnie szok:p
Herbi gdzie dostałaś tyle jedwabiu za taką cenę?? normalnie szok:p
Sari? :D
Sari z czystego jedwabiu? za taką kwotę? Wierzyć mi się nie chce. Toż to nawet dużo dużo mniej niż za woal jedwabny kupowany hurtowo w Indiach.
Albo jest to jedwab podpisywany jako jedwab, w dotyku bardzo przypomina jedwab ale jest tam go niewiele:cool: Zapomniałam jak się ten materiał nazywa coś na "ch":p
avocado2
16-03-2010, 16:52
Od siebie jeszcze dodam, że dzięki pilnej potrzebie pokonałam w sobie opór i nauczyłam się obsługi maszyny do szycia. Czyli mam nie tylko dwie nowe spódnice - praktycznie za darmo, ale jeszcze zyskałam nową umiejętność (nowy skill, hehe).;)
Podobnie jak Herbi ja też zauważyłam, że mam przyjemność z kompletowania tkanin, ozdób, robienia własnego pasa, polowania na kwiaty do wpinania we włosy, itp.
Teraz wieczorami u nas w domu zamiast telewizora słychać terkot maszyny, a moja córka już nie tylko gra w komputer, ale pomaga mi wyszywać muszelki na kostiumie do tańca. :D
Sari? :D
Bingo - z tym, że sprzedawca myślał, że to zasłonka. Za skład głowy nie dam, możliwe, że ma jakąś domieszkę, ale pali się z odpowiednim zapachem ;) To oczywiście przykład ekstremalny, ale materiał na 25-jardówkę za 60-70 zł naprawdę nie jest takim dużym problemem.
A sztuczny jedwab też ma kilka odmian i też się nadaje na spódnice ATSowe (ale raczej na te wierzchnie 10-jardówki) - wiskozowy nazywany jest z angielska "rayon", a tego na "ch" nie znam, ale poszukam:D
a jaki zapach ma palony jedwab?
Ten na "ch" to jakaś nowość ostatnio w Indiach, ponoć woale teraz z tego szyją, dopytam się dokładniej ;)
a jaki zapach ma palony jedwab?
Generalnie jedwab prawdziwy zachowuje się jak włosy ludzkie - pali się w płomieniu, ale gdy go odsuniesz przestaje się palić, sztuczne włókno będzie się palić dalej. Przypalona nitka jedwabna będzie miała taki szary proszek na końcu, jak spalony włos i podobnie będzie pachnieć (choć niektórzy nie czują tego;)), a sztuczne włókno po prostu pachnie plastikiem.
Aha - jest jeszcze jeden sposób - jeśli potrzesz czystym jedwabiem własne włosy, to zaczną się błyszczeć, a po potarciu sztucznym jedwabiem co najwyżej się zelektryzują:D
Ksiksi - dowiedz się jeśli możesz, bo mnie to bardzo zainteresowało:) Te nowe, sztuczne tkaniny są dużo fajniejsze niż dawne i czasem rzeczywiście trudno je odróżnić od naturalnych i można spokojnie wykorzystać do kostiumów.
A ten na "ch" to nie habotai? ;) To mi się kojarzy z jedwabiem i woalem i "na ch"
habotai to jedwab, ale na taką spodnicę to on się chyba nie nadaje, bo jest bardzo leciutki. Woale są z tego właśnie jedwabiu
scarabee
16-03-2010, 22:14
A to na Ch to przypadkiem nie Chartreuse? Ja mam z tego dwa woale ;) Habotai to to nie jest (rzecz jasna) i trochę się elektryzuje, ale za to jest lekki, ładnie błyszczy (nie tak nachalnie jak satyna, tylko w sam raz) i nie jest przezroczysty. Na mój gust nadaje się na spódnice świetnie, nawet na 25-tki ;)
Herbi, to zależy od miasta i sklepu. Jak policzyłam, ile bym wydała na sam materiał w zwykłym sklepie (nie lubię hurtowni, zawrót głowy i za duzy wybór), to akurat wypadło mi ze 150 zł. Do tego czas poświęcony....
Hmmm, 150 zl to bardzo duzo - nie wiem co to za hurtownia jesli zawrot glowy - ale na pewno znalazlabys male i przytulne, niezatloczone punkty - my trafialysmy na same takie. :) Niedawno kupowlysmy z kolezanka material na nasze 25 yardowki - w jednej hurtowni cena wynosila 8 zl za metr, w drugiej 6,50 :) Oczywiscie kupilysmy w tej drugiej ^^ Do tego tylko nici i szerokoa guma na pasek - a wiec w sumie grosze.
Tygodnie szycia to tez gruba przesada - nam, osobom bez jakiegokolwiek doswiadczenia krawieckiego zajelo to razem 2 spotkania (1- pociecie materialu: 3h, 2 - fastrygowanie i szycie - 7h). Tak wiec 10 godzin pracy i spodnica gotowa :)
Nie pisałam o hurtowni, tylko o zwykłym sklepie - hurtowni z definicji nie lubię, a w małych hurtownio-sklepach zwykle nie podobają mi się tkaniny.
10 godzin... taaak... Dziennie mam nie więcej niż godzinę na szycie. Czyli akurat 2 tygodnie.
Nisiu, ale później jaka satysfakcja ;) Raz, że udało się skończyć, a dwa, że uszyłaś zupełnie sama :)
Farido, jak wcześniej pisałam. We wszystkim, co robię, lubię wyzwania. Szycie jardówki (fałda za fałdą, i za tą fałdą następna fałda i tak setki, jeśli nie tysiące) było by dla mnie po prostu za nudne!
Farido, jak wcześniej pisałam. We wszystkim, co robię, lubię wyzwania. Szycie jardówki (fałda za fałdą, i za tą fałdą następna fałda i tak setki, jeśli nie tysiące) było by dla mnie po prostu za nudne!
Cierpliwość to cnota:pW dodatku cnota, która niezwykle przydaje się w tańcu, nie tylko przy szyciu, więc dla mnie szycie 25-jardówki poniekąd jest elementem treningu tanecznego (w końcu nauka tańca polega na powtarzaniu pięć milionów razy tego samego kroku, ruchu, a później jeszcze z tysiąc razy to samo i "już" potrafimy to zrobić względnie dobrze :D
Oj dziewczyny, tak mi zarzucacie niecierpliwość i lenistwo, że az chyba wrzucę fotę stroju aktualnie szytego - jak już przyjdą ozdoby i je przyszyję ;)
Oj dziewczyny, tak mi zarzucacie niecierpliwość i lenistwo, że az chyba wrzucę fotę stroju aktualnie szytego - jak już przyjdą ozdoby i je przyszyję ;)
Niśko, te uśmiechnięte buźki znajdują się w moim poście nie bez powodu - i nie jest to wyraz złośliwości, tylko raczej wskazówka, żeby traktować wypowiedź z przymrużeniem oka.
talika36
19-03-2010, 22:31
Pomimo totalnego braku talentu jednak spróbuję sobie uszyć tą spódnicę. Jaki będzie efekt? Zobaczymy :D
Oto filmiki, na które przez przypadek przed chwilą odkryłam.
Making A 10 Yard Skirt - Part 1
http://www.youtube.com/watch?v=bwkOsAVGD7A (http://www.youtube.com/watch?v=bwkOsAVGD7A&NR=1)
Making a 10 Yard Skirt - Part 2
http://www.youtube.com/watch?v=Dm3SFGZdA7I (http://www.youtube.com/watch?v=Dm3SFGZdA7I&feature=related)
talika36
06-04-2010, 20:31
:yeahhh:Przyszła moja spódnica! Jest cudna! Jest tylko jedno ale.
Może jestem blondynką, ale czy wie ktoś może jak można tą masę materiału wyprasować żeby nie spędzić przy tej czynności czterech godzin? Tym bardziej, że nie cierpię prasować :redface: Spódnica jest boska, ale jest strasznie wygnieciona :)
może namocz i powieś na wieszaku? powinna się rozprostować, bo taka masa materiału + żelazko = brrrr ... :p
DżalaMadija
06-04-2010, 20:48
Albo powieś w łazience i weź gorący prysznic - niektóre materiały (zazwyczaj lekkie i za delikatne do prasowania tak się "prasuje"):) ale podejrzewam, że jest to satyna, to niech ta spódnica przewisi tez prysznic kolejnej osoby:)
talika36
06-04-2010, 20:49
może namocz i powieś na wieszaku? powinna się rozprostować, bo taka masa materiału + żelazko = brrrr ... :p
Chyba tak właśnie spróbuję :) Zaczęłam wprawdzie ją prasować, ale po pięciu minutach prasowania pierwszej falbany wymiękłam :D A ja tak nie cierpię prasować :mad:
Dżala, bo ja wiem czy to satyna, na metce napisali 100% viskoza, ale wygląda to jak podszewka, może podszewka satynowa.
Myślisz że to się sprawdzi? :)
DżalaMadija
06-04-2010, 20:57
Jak zamoczysz może okazać się, ze farbuje, więc bezpieczniej powieś w łazience:) najlepiej do jutra, w łazience jest wilgotno i ciepło zazwyczaj, więc jeśli materiał jest odpowiednio cienki to do jutra powinna się wyprostować:)
talika36
06-04-2010, 21:25
Jak zamoczysz może okazać się, ze farbuje, więc bezpieczniej powieś w łazience:) najlepiej do jutra, w łazience jest wilgotno i ciepło zazwyczaj, więc jeśli materiał jest odpowiednio cienki to do jutra powinna się wyprostować:)
Dobry pomysł, tylko jest jeden mały problem. Łazienkę mam, i owszem :D
Tylko, że w łazience mam prysznic i nie mam żadnych sznurków do wieszania prania, ponieważ wszystko suszę na przenośnej suszarce. Mogłabym ją powiesić na wieszaku, ale nie mam nawet o co tego wieszaka zahaczyć. Może powieszę na framudze drzwi i pod to podstawię miednicę? Może się udać, tylko miednica musi być całkiem spora :D
a może pod prysznicem powieś?
DżalaMadija
06-04-2010, 21:37
Ciesze się , że masz łazienkę:D:D:D
Ale mi wydawało się oczywiste, że powiesisz ja na wieszaku - inaczej byłoby odcięcie od sznurka:) zahacz o słuchawkę, jeśli masz prysznic:)
talika36
06-04-2010, 21:46
a może pod prysznicem powieś?
Ciesze się , że masz łazienkę:D:D:D
Ale mi wydawało się oczywiste, że powiesisz ja na wieszaku - inaczej byłoby odcięcie od sznurka:) zahacz o słuchawkę, jeśli masz prysznic:)
Dżala, cieszę, się że się cieszysz :D Łazienka w dzisiejszych czasach to luksus, hehe :p
Spróbuję coś pokombinować, popróbuję pod prysznicem i na słuchawce, ale chyba dopiero w weekend, żeby mi nikt tej kiecki nie zrzucił :D Dziękuję za dobre rady :)
DżalaMadija
06-04-2010, 22:17
No ja bym bym ją po prostu wyprasował,ale to ja - lubię prasować:)
Moj patent na pranie kapiących, dużych rzeczy w malej łazieneczce z prysznicem: kładłam kij od mopa na gorze kabiny prysznicowej, w poprzek, akurat od rogu do rogu :D I na tym dawało się już elegancko powiesić wieszak z ociekająca rzeczą :p
Ivoree, dobry pomysł (na kiecki wielojardowe, małojardowe, ale nie do prasowania, woale i inne takie rzeczy)!
talika36
08-04-2010, 08:57
Zakochałam się w mojej spódnicy :embarrest::p
Ivoree, pomysł świetny! Jednak u mnie się nie sprawdzi. Ja po prostu nie mam kabiny prysznicowej:( Mam prysznic murowany ze ścianami do sufitu i tylko szklane drzwi są niższe. Mogłabym jeden koniec kija oprzeć o drzwi, ale o co oprzeć drugi koniec kija?
a na drzwiach nie idzie zahaczyć wieszaka?
Chyba tak właśnie spróbuję :) Zaczęłam wprawdzie ją prasować, ale po pięciu minutach prasowania pierwszej falbany wymiękłam :D A ja tak nie cierpię prasować :mad:
Dżala, bo ja wiem czy to satyna, na metce napisali 100% viskoza, ale wygląda to jak podszewka, może podszewka satynowa.
Myślisz że to się sprawdzi? :)
Taliko36 dobrze kombinujesz:thumbsup:, o ile ta tkanina z jednej strony jest bardziej matowa, a z drugiej błyszcząca, to te trzy rzeczy wzajemnie się nie wykluczją :D. Czyli satynowa (rodzaj materiału -splotu) podszewka z viscozy (surowiec).
Niektóre rzeczy nowe są tak wygniecione ( o czym nie zdajemy sobie sprawy oglądając piękne ciuszki na wieszaku w sklepie) i ktoś je musi wyprasować:cool:
Ja mam piękną sukienkę letnią z ogromnej ilości materiału ułożonej w falbany:D Nauczyłam się ją prasować przy muzyce :D (teraz to mniej niż godzinę prasuję:p) i przechowywać, żeby nie móc prasować ponownie, no chyba, że po praniu...
DżalaMadija
12-05-2010, 14:07
Zmieniam pokój i stare satynowe zasłony(a właściwie obszyta lekka satyna:)) nie będą mi pasowały do nowego pokoju... jako, ze mam 4,2metra szerokości 1,6metra - co nie starczy mi na klasyczną 5 falbaniastą spódnice- policzyłam, że jeśli zrobię 6 falban (5 po 15cm I jedna 16cm) to materiału mi wystarczy:D długości falban to 24;12;6;3;1,5 i 0,9 metra... no i tutaj nasuwa mi się pytanie, czy ta 90centymetrowa falbana nie zaburzy za bardzo hmmm... symetrii spódnic?? Jak myślicie??
Nie powinna.. Grunt, żeby się spódnica "proporcjonalnie" rozszerzała ;) Ja np pierwszą falbanę mam 1,4, drugą 2,8 itd..
Zmieniam pokój i stare satynowe zasłony(a właściwie obszyta lekka satyna:)) nie będą mi pasowały do nowego pokoju... jako, ze mam 4,2metra szerokości 1,6metra - co nie starczy mi na klasyczną 5 falbaniastą spódnice- policzyłam, że jeśli zrobię 6 falban (5 po 15cm I jedna 16cm) to materiału mi wystarczy:D długości falban to 24;12;6;3;1,5 i 0,9 metra... no i tutaj nasuwa mi się pytanie, czy ta 90centymetrowa falbana nie zaburzy za bardzo hmmm... symetrii spódnic?? Jak myślicie??
A jaki masz obwód bioder? Bo może się okazać, że pierwszą falbankę masz "na wcisk" i będzie wyglądać nieco śmiesznie ;-)
PS: Zwykle pierwsza falbana ma długość 1,5 m do 2 m (przy mniejszym obwodzie spódnica może być nieco przyciasna w biodrach, a przynajmniej mało umarszczona, przy większym, zwłaszcza jeśli materiał nie przypomina mgiełki, marszczenia może być zbyt dużo i powstaje "buła";)
DżalaMadija
12-05-2010, 21:32
W biodrach mam 89:) w miejscu na którym spódnice będę nosiła 83, o ile dobrze pamiętam... i w sumie to brałam pod uwagę te 83cm, a zapomniałam, że dalej to się tylko poszerzam:D no nic będę musiał szukać dalej takich proporcji by materiału mi starczyło, najwyżej uszyję 22 yardówke:), albo dokupię materiał(ale wątpię, ze uda mi się znaleźć ten sam kolor i grubość)... no cóż zrobię tak by się zasłony nie zmarnowały, po weekendzie prawdopodobnie dostanę maszynę, zobaczę jak mi z nią pójdzie:)
Spódnica będzie zupełnie dobrze wyglądać z pięcioma falbanami, nie musi być ich aż sześć. Przelicz i zobacz, czy wystarczy ci materiału na pięć falban z pierwszą o obwodzie 1,5 m :)
DżalaMadija
12-05-2010, 21:44
No właśnie jak zrobię 5 i zacznę od 1,5 metra to mi zabraknie i to sporo, a nie wyobrażam sobie 25 yardówki do połowy łydki:)
No tak - teraz dopiero doczytałam, że ty masz tego cztery metry z kawałkiem tylko. To może faktycznie 22-jardówka? albo dwukolorowa spódnica, czyli dokupujesz podobny materiał w innym kolorze i robisz jedną falbanę taką, drugą taką (nie wiem do czego ma być ta 25-jardówka - do ATSu dwukolorowa to tak sobie, do jakichś klimatów "Gypsy" będzie jak znalazł)
scarabee
12-05-2010, 23:25
Albo tylko jedna falbana w innym kolorze (w zależności od potrzeb - najniższa, przedostatnia, najwyższa...) :) I wtedy do ATS-u też będzie jak znalazł ;)
Słusznie prawisz siostro, jakby tylko tę ostatnią, najniższą dać w innym kolorze (a ona najbardziej "materiałożerna" jest), to będzie idealna do ATSu:D
maroccanmint
13-05-2010, 21:14
A ja tak nieśmiało podczytuję sobie wątek i rozważam następującą opcję: aby uniknąć wspominanej już buły na biodrach - i aby uniknąć wyciągania się spódnicy szytej na bazie koła - może by tak zastosować półokrągły karczek?
Po pierwsze - ładnie spłynie po biodrach i haremkach ukrytych pod spódnicą. Po drugie - da się prosto wszyć do tego i pasek, i tunelik na gumkę dla wolących gumki :D przyszywanie falban też nie będzie skomplikowane.
... zaraz zacznę plądrować allegro w poszukiwaniu stosownej tkaniny, bo mnie to korci...
:cool:
scarabee
13-05-2010, 22:48
A niby czemu nie ;) Co prawda tak szytej spódnicy nie widziałam, ale pomysł brzmi cłkiem sensownie :)
Honorata
26-05-2010, 18:00
Witajcie, właśnie jestem na etapie szperania w ebayu i allegro pod kątem materiałów. Ta spódnica będzie pierwszą więc nie wiem co będzie dobre, a nie mogę już namierzyć wspomnianych sprzedawców stąd moje pytanie czy coś takiego się nada?
http://allegro.pl/item1046666042_material_podszewka_poliestrowa_14_k olorow.html
ewentualnie dziewczyny z allegrowym doświadczeniem - czy macie kogoś wartego polecenia?
będę wdzięczna za pomoc :)
pozdrawiam
Generalnie, to nie polecam poliestru, po pierwsze dlatego, że w nim gorąco, po drugie dlatego, że lubi się elektryzować.
Honorata
26-05-2010, 21:15
oj, to jestem w kropce
nic "ciekawszego" już tam nie znalazłam..
czeka mnie chyba rajd po sklepach stacjonarnych,
ale gdzie szukać tak cieniutkiej bawełny? i jak ją nazwać jeśli o nią pytam?
Lepiej coś niesztucznego, żeby się nie ugotować ;)
Honorata
26-05-2010, 22:46
o, zrodziło się w mojej głowie jeszcze inne pytanie !
(zaraz dostanę gorączki z nadmiaru ekscytacji..)
gdy macie zestaw 2 spódnic to jaką macie pod spodem, a jaką na wierzchu?
Chodzi o wymiary (10, 16 czy 25) i materiał (cięższy/lżejszy :)
pozdrawiam, już całkiem zaaferowana
Pytaj o batyst, o bardzo cienką bawełnę (bywa, że nie ma specjalnej nazwy), cienką satynę, możesz i o muślin, chociaż to chyba marzenie ściętej głowy.
Jeśli chodzi o drugie pytanie, to ja noszę dwie 25-jardówki lub 25-/30-jardówkę pod spód, 10-jardówkę na wierzch.
Honorata
27-05-2010, 07:57
Dziękuję serdecznie :) dziś zaczynam rajd po sklepach
pozdrawiam
maroccanmint
27-05-2010, 20:07
Ja się skusiłam na satynową podszewkę, o której już była mowa wcześniej. Uszyłam (ale nie z półokrągłym karczkiem :p ) i wisi w szafie w oczekiwaniu na debiut (swój, spódniczy debiut)
A ja wiszę na allegro w poszukiwaniu ładnej cieniutkiej bawełny, bo mnie wciągnęło marszczenie. No i z pięciu metrów to nie poszalałam... :)
Honorata
17-06-2010, 14:40
ufff
upolowałam batyst (wojny i bitwy..) ale i tak za mało..
nie w tym kolorze..
Załamana i cierpiąca kompletnym brakiem energii i entuzjazmu (do szycia) :blink: udałam się do krawcowej i...
Jak uzbieram 20 postów - wrzucę fotkę :yeahhh: i bezczelnie się pochwalę
pozdrawiam
{...}
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php?photo=9297&title=pierwsza-yard-f3wka3a-29&cat=1182
Jako zupełnie nowa świeżynka pozwolę sobie dołączyć do dyskusji :)
Zachęcona Waszymi radami i wpisami w tym tygodniu jadę łowić materiał, w przyszłym siadamy z mamą do maszyny i fru - fru, będzie się działo... długo się zastanawiałam i w końcu postanowiłam spróbować też :) :) :) Już się nie mogę doczekać, jak założę mój "pomysł" na siebie i będę mogła poczuć wagę pełnego obrotu. Zobaczymy tylko, co z tego wyniknie :)
Hej,
macie może pomysł w jaki sposób zmiękczyć bawełnę? :)
Kupiłam sobie spódnicę ale wolałabym żeby materiał był mniej sztywny.
Macie może jakieś magiczne sztuczki na takie przypadłości? ;)
Pozdrawiam
Hej,
macie może pomysł w jaki sposób zmiękczyć bawełnę? :)
Kupiłam sobie spódnicę ale wolałabym żeby materiał był mniej sztywny.
Macie może jakieś magiczne sztuczki na takie przypadłości? ;)
Pozdrawiam
Wiem, że niektóre pralnie oferują taką usługę "zmiękczanie bawełny", ale nie korzystałam nigdy, więc trudno mi powiedzieć, na ile to działa i czy nie jest ryzykowne dla kształtu spódnicy ;-) Tutaj masz jakąś taką w Łodzi : http://www.l.pl/adres/pralnia-efekt-.html
A prałaś ją już w ogóle? może wystarczyłoby ją wyprać ze spora dozą płynu zmiękczającego - Silan ma takie (ale szukaj płynu do zmiękczania, a nie do płukania, bo mają i to i to).
bollyanna
02-06-2011, 13:13
Bawełniane chusty do noszenia dzieci zmiękcza się podobno metodą prać-prasować-używać i tak w kółko. Nie próbowałam, ale może i przy spódnicy zadziała :)
avocado2
03-06-2011, 14:03
Bawełniane chusty do noszenia dzieci zmiękcza się podobno metodą prać-prasować-używać i tak w kółko. Nie próbowałam, ale może i przy spódnicy zadziała :)
Prasowanie yardówki??? :eek: Brzmi jak zadanie dla prawdziwie "zboczonej" tribalki. Prawie jak "szycie" yardówki. ;)
Prasowanie yardówki??? :eek: Brzmi jak zadanie dla prawdziwie "zboczonej" tribalki. Prawie jak "szycie" yardówki. ;)
Trening czyni mistrza:D:p ale wolę szyć jardówki niż je prasować, szczerze mówiąc.
Trening czyni mistrza:D:p ale wolę szyć jardówki niż je prasować, szczerze mówiąc.
Herbi wiedzę że mamy podobnie:p:D
Parafrazując powiedzenie "prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu- oni żują pszczoły" można powiedzieć, że "prawdziwe tribalki nie szyją nowych jardówek- prasują stare" :D
A wracając do tematu to ponoć sztywna bawełna to wynik twardej wody... Czyli zmiękczacze do wody i płyny zmiękczające. Poza tym możesz spróbować przeciągnąć materiał po krawędzi stołu. Bo generalnie im bardziej się bawełnę miętosi tym ona robi się bardziej miękka ;)
Mam pytanko do Herbi, na tą niebieską spódnice co miałaś do sprzedania poszło tylko 7 metrów materiału?? jak to mozliwe?
Nawet niecałe 7 metrów, ale materiał był dość szeroki z tego co pamiętam miał 150 cm. Jak to możliwe? Ano tak: http://www.oulednail.com/jak-uszyc-25-jardowa-spodnice :):)
Dziękuje Ci Herbi ;) może teraz znajde w sobie moc i uszyje spódnice taką wymarzona
Proszę bardzo:) Spróbuj, to naprawdę nie jest aż takie trudne, jakby się wydawało.
Tylko czasochłonne.. ;) Ale jaka radocha i duma po skończonym dziele :P
;) aaa musze to napisac, fakt faktem nie uszylam jardowki ale chodzilam sobie chodzilam po "szmatach" szukajac jakis ciekawosstek jak zwykle:D i znalazlam spódnice wlasnie taka jakbym chciala (tylko ze nie z pełnego koła ) i dałam za nia oszałamiającą cenę 5 zł :D
;) aaa musze to napisac, fakt faktem nie uszylam jardowki ale chodzilam sobie chodzilam po "szmatach" szukajac jakis ciekawosstek jak zwykle:D i znalazlam spódnice wlasnie taka jakbym chciala (tylko ze nie z pełnego koła ) i dałam za nia oszałamiającą cenę 5 zł :D
Super! Czasami w lumpach można znaleźć prawdziwe skarby... Moja fumfela kupiła za podobną kwotę pięknie obszyty fuzyjny pas. Przez zupełny przypadek... A ja nie mam czasu iść, ehh....
Korci mnie uszycie czarnej, lekkiej, bawełnianej jardówki- gdybyście trafiły gdzieś na odpowiednią bawełnę to dajcie znać ;)
bollyanna
04-08-2011, 14:00
Czy możecie mi zdradzić skąd bierze się takie paski (lamówki) a la sari, którymi często obszywa się spódnice?
Widziałam takie na ebayu, ale krótkie kawałki i dość drogie, najczęściej vintage. A ja potrzebuję dużo :) Szukałam pod nazwą sari trim, sari border, sari ribbon.
Bollyanno, ja raczej spotkałam się po prostu ze spódnicami uszytymi z sari - dlatego mają lamówki z sari:) Nie zetknęłam się jeszcze z doszywaniem ich osobno. Takie spódnice robi Herbi, możesz do niej się odezwać:)
bollyanna
04-08-2011, 14:26
Podejrzewałam że z sari, ale jeśli taka spódnica ma dużo większy obwód niż te 6 metrów sari to co? Z dwóch się szyje?
Na razie przeżywam raczej platoniczną fascynację tymi spódnicami i nie wiem, czy w ogóle kiedyś coś powstanie...
P.S. Niektóre sari mają obydwa brzegi ozdobione identycznie, wtedy byłoby 12 metrów z tą taśmą... Ale nie wszystkie przecież, a i 12 metrów wiosny nie czyni ;)
P.S. 2 Dokopałam się do czegoś takiego (http://cgi.ebay.com/India-ribbon-Sari-ribbon-border-craft-projects-25m-/230640787990?pt=UK_Crafts_Cardmaking_Scrapbooking_ Ribbons_Fibres_EH&hash=item35b3432216) i takiego (http://cgi.ebay.com/Sari-Indian-ribbon-border-craft-projects-25m-/230650240815?pt=UK_Crafts_Cardmaking_Scrapbooking_ Ribbons_Fibres_EH&hash=item35b3d35f2f), ale może znajdzie się coś jeszcze?
Z dwóch się szyje, z dwóch, pod warunkiem, że mają bordery po obu stronach i chcesz 25-jardówkę:p Kupowanie borderu osobno ma dwie wady - trudno go zgrabnie przyszyć do falbany tak, żeby "organicznie" się do niej przystosował i ładnie się układał, a po drugie, to droga impreza jest ;) ale jest to możliwe, zdarzyło mi się już także doszywać border osobno (ten akurat był obcięty z sari i doszyty do spódnicy z innego materiału).
bollyanna
04-08-2011, 14:43
Dzięki za info :)
Właśnie oglądam sobie takie szlaczki u tego ebayowego sprzedawcy... Klik (http://stores.ebay.com/Neotrims-Ribbons-Haberdashery-craft/_i.html?_fsub=1519586016)
Można i 100m kupić ;)
A tak, znam - jego taśmami ozdobiona jest część Ouled Nailowych płaszczyków ghawazee :D
(http://www.oulednail.com/wielka-atsowa-majowka-z-ouled-nail-21-22-05-2011)
bollyanna
04-08-2011, 15:01
Śliczne...
Paulina_
30-11-2011, 21:14
Mam nadzieję, że nie zostanę zjedzona, ale gdzie najlepiej kupić yardówkę? Najchętniej bym poznała sprzedawców z Czech, albo Polski (i ominęła szerokim łukiem ebaya, bo mnie przeraża)
Bashira Qamar
03-12-2011, 01:59
U Herbi- robi superpiękne :)
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.