PDA

Pokaż pełną wersję : Doradźcie proszę początkującej



gabi
02-01-2008, 01:31
Po pierwsze witam wszystkich. Cieszę się że mogłam dołączyc do wszystkich zafascynowanych tańcem brzucha. Mi to strasznie się spodobalo jak bylam w te wakacje w Turcji i na zywo mogłam zaobserwoawc taniec orientalny. Od razu zapragnęłam sama tego spróbować. Mieszkam razem z ojcem, a z nami jego nowa dziewczyna i jej córka.
Namówiłam nawet do wspolnej nauki tańca brzucha nową dziewczynę ojca, a później dołączyła do nas i jej corka. Muszę powiedziec, ze wspólne zajecie pozwolilo nam poprawic wzajemne relacje. 3 lata mlodsza ode mnie corka kobiety w końcu pogodziła się ze mną, bo wcześniej obwiniała mnie za to ze przez mnie zostawil ja chłopak.

Przepraszam się rozpisałam, a chciałam was popytac jako ze z tego co już przeczytałam na forum widze, ze dobrze się orientujecie w temacie tanca brzucha.

Na początek chciałabym Was prosić o doradzenie co powinnam zmienic. Nigdy nie podobały mi sie tańczące chudzielce, bo to raczej nie można nazwac tańcem. Chciałabym mieć duży, ładny brzuch. Postanowiłam się trochę podtuczyc. Dziewczyna ojca pomaga mi w tym. Dba bym zawsze miała pełny brzuch, nawet zaczęła przyrządzac specjalnie tylko dla mnie desery. Według niej im częściej napycham brzuszek do pełna tym bardziej zaokrągli mi się on a zamiast reszta. Zrobiłam spore postępy i dobrze się z tym czuje, lubie kraglosci(zawsze z reszta miałam troszkę ciałka): przed wakacjami ważyłam 53kg a po swiętach waże już 68kg i wydaje mi się że już wystarczy, choc ciągle mnie dokarmiają i powtarzają, że wcale nie jest taki duzy i mogę jeszcze trochę nabrac brzuszka.

Może powiedziałbyś co o nim sądzicie i co zrobić, żeby było lepiej?

Tak wygląda mój brzuch:
http://img215.imageshack.us/img215/6632/98624528zk8.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/3782/71947907re9.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/3192/20925085wo0.jpg

Mój wydęty brzuch po kolacji świątecznej ;) tak mnie nakarmiły, że ledwo się ruszałam:
http://img215.imageshack.us/img215/8195/84394009fz2.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/7396/11419759um5.jpg

I dziś:
http://img215.imageshack.us/img215/7703/87490839qg4.jpg

Z gory dzieki za ocene i porady, bede bardzo wdzieczna za nie.

Anisa Hasna
02-01-2008, 01:47
Nie trzeba tyć, żeby dobrze tańczyć.
zobacz http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=319
Natomiast miło słyszec że tb pomaga w pielęgnowaniu wiezi między kobietami:)

Jeśli chodzi o tanczące chudzielce to obejrzyj np. Didem. Nie jest może moja ulubiona tancerka, ale chudość jej nie przeszkadza.

gabi
02-01-2008, 02:01
Dzieki. Akceptuje siebie i tancerki z plaskim i wypukłym brzuchem, ale bardziej podoba mi się ta druga opcja.

Anisa Hasna
02-01-2008, 02:03
O gustach się nie dyskutuje ;):)

Solencja
02-01-2008, 02:24
Gabi... Nie pozwalaj im się tak dokarmiać...!
Wiem jaki epotrafią być kobiety(...) i może ta nowa dziewczyna robi Ci trochę na złość...? Jak ona wygląda? Wiem, że czasami można mieć satysfakcję z tego że ktoś przytył...
Osobiście wolę mniejsze brzuszki.
Resztę czytaj w privie:)

Zafirah
02-01-2008, 07:10
Gabi... Ty chyba calkowicie mylnie pojmujesz ideę tanca brzucha... tego nie tańczy się sadełkiem :huh_001:. Moze moje slowa beda odrobine brutalne ale trudno, sama do szczuplych tez nie naleze: czym innym jest akceptowac siebie jaka sie jest w danej chwili, tanczyc mimo tuszy a nawet cieszac sie z niej, a czym innym specjalnie paść się zeby niby ladnie wygladac w tancu. Mysle, ze znalazlas po prostu fajna wymowke, zeby nie musiec dbac o siebie i zajadac sie do bolu brzucha. Dziewczyno, to co ze soba robisz jest po prostu niezdrowe! Przytycie w czasie paru miesiecy 15 kg Ciebie cieszy? :eek: Koniec swiata... Zastanow sie nad relacjami jakie panuja miedzy toba i twoja "macocha" i jej corka - dla mnie to jest klasyczny przyklad unieszkodliwienia przeciwnika - robia z Ciebie grubaskę a Ty sie cieszysz... Dla mnie Twoj brzuch w tej chwili jest nieestetyczny. Tancerka nie ma trząść sadlem tylko umiejetnie sie ruszac, spojrz na brzuchy dziewczyn w galerii chocby zespolu Zahra lub na filmikach na necie. Jesli ciala jest za duzo to chociaz powinno zadbac sie o jędrnosc skory a tycie temu nie sprzyja.
Jeszcze raz przepraszam za brutalnosc slow, nie mam na celu nikogo obrazac ale moze troche oprzytomniejesz...

Vasanta
02-01-2008, 12:33
/signed Zafirah
W 100%.

Aurinko
02-01-2008, 13:04
Nie za bardzo rozumiem pytanie. Myślę, że tańczyć może każdy i ważne jest tylko to czy będzie mu przyjemnie czy nie. Mam wrażenie, że pierwsza część twojego listu wskazuje ten prawdziwy problem i większym brzuchem i mniejszą talią pragniesz pokazać tej młodszej że nie jesteś wcale taka rewelacyjnie zgrabna i zdjąć z niej kompleksy. Dlatego tak się rozpisałaś na ten temat. Zapamiętaj, że nawet jakbyś utyła do rozmiarów hipopotama, to jak ktoś sobie coś ubzdura to i tak ty tego nie wyczyścisz z jego głowy. Fajnie, że wpadłaś na taniec, on zbliża, ale nie rób tego tylko dla podtrzymania dobrych relacji w rodzinie bo może się okazać że nie przynosi ci już tyle radości...:serce:

Maram
02-01-2008, 13:24
Masz mylne podejście do tańca. Zaczynasz troszkę nie od tej strony. Najpierw trzeba się nauczyć tańczyć i obserwować swoje ciało w tańcu. A potem dopiero zadecydować czy lepiej mi to wychodzi/wygląda jak mam brzuszek większy czy mniejszy.

Zgadzam sie z Zafirah. Chyba znalazłaś sobie w belly świetną wymówkę na objadanie się. Co z tego że przytyłam, robię to po to aby ślicznie wyglądać w tańcu! - nie tędy droga. Idealny brzuszek do tańca, to przede wszystkim brzuch umięśniony, dzięki któremu jesteś w stanie wykonywać wszystkie ruchy, ale mięśnie te są ukryte pod delikatną warstewką tłuszczyku. Dzięki temu masz estetyczny, mięciutki, uległy na drgania ale i mocny brzuch. No i co bardzo ważne, trzeba wzmocnić mięśnie pleców bo inaczej można sobie nieźle zaszkodzić!

A jeśli o gustach dyskutujemy, to moim zdaniem, nie ważne jaki rozmiar nosi tancerka, ale ważne czy jej budowa jest proporcjonalna a ciało zadbane. Z tego co widać na zdjęciach, nie jesteś osobą grubą tylko wychodowałaś sobie brzuszek. Nie jest to rpoporcjonalne. A i niestety skóra na brzuszku też nie jest ładnie zadbana...

Może to wszystko co piszemy nie jest dla Ciebie miłe, ale sama prosiłaś o nasze uwagi. Myślę, że przede wszystkim powinnaś najpierw myśleć o swoim zdrowiu (cholesterol, sam tłuszcz nie wsparty mięśniami itp.) a dopiero potem o walorach estetycznych.

Quesse
02-01-2008, 14:26
Podpisuję się pod tym, co napisały moje przedmówczynie - bardzo zgodnie zresztą. Piękny wygląd i efektowność tańca nie zależy od rozmiaru brzucha. Można ślicznie tańczyć z naprawdę każdą figurą. Uwierz, wszystko zależy od umiejętności i wdzięku, a nie od wyglądu.

Ponadto, zdrowie powinno być na pierwszym miejscu - a taki sposób odżywiania, a którym piszesz, bardzo Ci zaszkodzi. Polecałabym Ci wizytę u dietetyka - on podsunie Ci sposób, w jaki powinnaś jeść, by jak najlepiej przysłużyć się Twojemu ciału. Jeśli chcesz przytyć (choć z tego, co piszesz wynika, że przytyłaś bardzo szybko i więcej niż wystarczająco), dietetyk poleci ci na to metodę, która nie wpłynie źle na Twoje zdrowie.

I najważniejsze: wydaje mi się, że powinnaś porozmawiać z psychologiem. To, co piszesz w pierwszej części swojego postu brzmi bardzo smutno i niepokojąco - zapewne Twoja sytuacja w relacjach z osobami, o których wspominasz zawiera sporo problemów. Mam wrażenie, że nie akceptujesz siebie i chcesz zmieniać coś w sobie na siłę - może pod wpływem innych osób. A przecież inni ludzie nie wiedzą, co jest dla Ciebie najlepsze - lub też celowo chcą dla Ciebie czegoś gorszego. Spróbuj ocenić siebie i swój wygląd niezależnie od tego, co sugerują Ci inni ludzie. Obawiam się, że za sprawą brzucha i wyglądu kryje się sporo poważniejszych problemów, dlatego myślę, że potrzebujesz porady specjalisty.

Piszesz, że zaczęłaś naukę tańca - a gdzie? Chodzisz do szkoły tańca, na zajęcia? Musiałaś zapewne zauważyć, że pięknie tańcząca instruktorka nie ma strasznie wystającego brzucha i na pewno nie uważa, że należy przytyć, żeby dobrze tańczyć. Dla tancerki ważne jest zdrowie i proporcjonalna figura, a bardzo mocno wystający brzuszek to oznaka problemów z układem pokarmowym (wynikających np. z niezdrowej diety). Moim osobistym zdaniem powinnaś natychmiast przestać się objadać, zacząć jeść regularne, lekkie posiłki i sama decydować o tym co jesz - nie pozwalając nikomu, żeby cię "napychał".

Życzę Ci powodzenia w nauce i mam nadzieję, że zaakceptujesz swoją figurę i będziesz dobrze się czuła w swoim ciele.


EDIT: A to już do naszego Admina - wydaje mi się, że nazwa tematu nic nie mówi o jego treści, może warto byłoby zmienić go na np. "Figura a taniec" albo coś takiego...???

Vasanta
02-01-2008, 20:05
Mnie się, Gabi, nasuwa tylko jedno: na własne życzenie zostałaś wplątana w sytuację, której obecnie już nie kontrolujesz. Myślę, że rozmowa z psychologiem mogłaby ci pomóc. Bo na razie tylko ci współczuję - jak gęś dajesz się tuczyć w imię urojonego celu, jakim jest uzyskanie idealnej twoim zdaniem figury do tańca brzucha.

Basinah
02-01-2008, 20:31
Szczerze mówiąc, nie wiedziałam jak powiedzieć to co miałam na myśli czytając Twój, gabi, post i oglądając twoje zdjęcia. Na szczęście wszystko powiedziały - "wyjmując" mi z ust :D - koleżanki z forum. Podpisuję się obiema rękami pod ich wypowiedziami. I pamiętaj, że my nie chcemy Cię absolutnie zniechęcić do tańca, upokorzyć, albo jakąś inną brzydką rzecz uczynić, po prostu chcemy Ci pomóc. :)

Ayse
02-01-2008, 20:36
Ech...a ja czytając Twój post powiem, że od razu mi się nasunęla myśl, że Panie robią Ci na zlość...kurczę to trochę brutalne, ale Twój brzuch jest aż za bardzo zaokrąglony...Zresztą...mam to samo do powiedzenia co dziewczyny wyżej.:blink:

Samar
02-01-2008, 22:56
Jak byłaś w Turcji i oglądałaś te tancerki to chyba musiałaś zauważyć, że nie wszystkie były tej samej figury, co więcej mi się właśnie wydaje, że jest więcej tancerek szczupłych, ale oczywiście bez przesady. Spójrz na Rachel Brice albo na Ansuye, one przecież nie mają ogromnych brzuchów... Ja jestem akurat w tym zielona, bo nawet nie chodzę jeszcze na zajęcia, ale myślę, że wg. BMI będzie najodpowiedniejsza. No i też uważam, że ta córka dziewczyny twojego ojca, chyba ma jakieś kompleksy i wyładowuje je na Tobie i troche przykro słyszeć o tym ale, Ty się temu poddajesz i jeszcze myślisz, że to jest dla Ciebie dobre. A po za tym jak już moje poprzedniczki mówiły nie liczy się wygląd tylko technika. Zreszta był temat w Belly dance caffe o "wymówkach" tego typu. Myślę, że tu problem leży w Twojej samoakceptacji i nie stety trochę naiwności... Nie rozumikem tego, wiele dziewczyn się poci, żeby spalić zbędne kilogramy, bo w ich mniemaniu są "za grube" inne uważają, że są "za chude"... Tylko, że już zdrowsze jest odchudzanie się, niż tycie (oczywiście nie mówię tu o anorektyczkach), no i odchudzanie się czyli ćwiczenia a nie głodzenie się. A po za tym jak czytałaś posty, albo zdjęcia użytkowniczek... Nigdzie tam nei było o tym jaka powinna być waga do belly dance, albo, że chcą przytyć.

gabi
02-01-2008, 23:42
Troche mnie to przerazilo co napisalyscie i dalo do myslenia, ale dziewczyny nigdy na sile mnie nie karmily, sa mile, doceniaja moje starania. Lubię jeść i sama chciałem trochę krąglejszego brzuszka, ale oczywiście też nie jakiegoś ogromnego. Te tancerki które miałam mozliwość obserwować w tańcu w Turcji na wystepie w barze czy restaracji to bylo, miały dość wydatne brzuchy i to jak one się ruszaly bardzo mi się podobało.
Dziewczyny nie zmuszały mnie do niczego, a wręcz poparły w tym, że jak chcę to mogłabym trochę przybrać na wadze i chwala za kazde nowe kobiece kształty Może tylko przesadzają z ilością i wielkością posiłków, bo czsem brzuch mnie boli jak nie chce zostawiać jedzenia, ale zapowiedzialam im zeby nie robily juz tyle jedzenia - wydaja sie rozumieć moje obawy, bo chcą bym się nie przejmowała tym, że zabardzo przytyję, bo tańcu i tak się spala, a po za tym usopokajają, zę to przez wzdęcia mogę odnosić mylne wyobrażenia

Solencja
03-01-2008, 00:30
Troche mnie to przerazilo co napisalyscie i dalo do myslenia, ale dziewczyny nigdy na sile mnie nie karmily, sa mile, doceniaja moje starania. Lubię jeść i sama chciałem trochę krąglejszego brzuszka, ale oczywiście też nie jakiegoś ogromnego. Te tancerki które miałam mozliwość obserwować w tańcu w Turcji na wystepie w barze czy restaracji to bylo, miały dość wydatne brzuchy i to jak one się ruszaly bardzo mi się podobało.
Dziewczyny nie zmuszały mnie do niczego, a wręcz poparły w tym, że jak chcę to mogłabym trochę przybrać na wadze i chwala za kazde nowe kobiece kształty Może tylko przesadzają z ilością i wielkością posiłków, bo czsem brzuch mnie boli jak nie chce zostawiać jedzenia, ale zapowiedzialam im zeby nie robily juz tyle jedzenia - wydaja sie rozumieć moje obawy, bo chcą bym się nie przejmowała tym, że zabardzo przytyję, bo tańcu i tak się spala, a po za tym usopokajają, zę to przez wzdęcia mogę odnosić mylne wyobrażenia
Nie, nie , nie.
Nie poddawaj się temu co one mówią. Stań przed lustrem w bieliźnie i powiedz sobie czy chcesz mieć jeszcze większy brzuch? Nie ma takiej możliwości aby przez jedzenie powiększyć sobie ylko brzuch. Niestety tkanka tłuszczowa rozkłada się na całym ciele. Na zdjęcieach, które wkleiłaś widać dokładnie jak to się dzieje. Na pierwszym jesteś o wiele bardziej... hmmm apetyczna;) niż na ostatnim zdjęciu. Uwierz mi.

Zafirah
03-01-2008, 06:43
Gabi... zeby spalic wyatrczajaca ilosc kalorii w TYM tancu musialabys chyba teraz cwiczyc codziennie po kilka godzin na maksa... nie ukrywajmy ale mimo wszystko, bellydance nie jest jakims strasznym wysilkiem fizycznym. Nie daj sobie robic wody z mozgu - Twoj brzuch juz jest za duzy i nieproporcjonalny w stosunku do sylwetki sadzac po zdjeciach. Jezeli juz chcesz koniecznie jakis wytycznych odnosnie tego jak powinien wygladac brzuch tancerki to prosze - ktos juz o tym pisal: brzuch powinien byc napięty (a nie zwisac!), lekko umiesniony i przy tym lekko wypukly od tkanki tluszczowej. Istotne jest slowo "lekko". Moiim zdaniem jak najszybciej powinnas przestac jesc kaloryczne posilki i zaczac cwiczyc chocby brzuszki - dla wlasnego dobra...
Btw Gabi ile masz lat jesli mozna zapytac?

powodzenia ;)

bollyanna
03-01-2008, 09:05
Witaj gabi,Zgadzam się z wszystkim, co napisały wcześniej dziewczyny. Od siebie dodam tylko jedno: czy jeszcze ktoś oprócz dziewczyny twojego ojca i twojej przyszywanej siostry chwali twoje nowe, kobiece kształty? Powinno Ci to dać do myślenia...Trzymam kciuki żebyś osiągnęła zdrową sylwetkę i nie dała się wmanewrować w jakieś niedobre układy. Powodzenia!

grashka
03-01-2008, 09:30
tez jestem zaskoczona tym co przeczytalam... wydaje mi sie, ze skoro poprosilas nas o zdanie w kwestii swojego nowego brzuszka, to znaczy ze szukasz gdzie indziej potwierdzenia, ze postepujesz slusznie. jak widzisz zadna z dziewczyn nie pochwalila sposobu w jaki zabralas sie do nauki tanca. ja jestem chuda, zebra mi wystaja i fajnie wygladajace shimmy to dla mnie straszny wysilek jak na razie. ale nie zamierzam z tego powodu utyc 15 kilogramow. bo najbardziej podobasz sie innym, kiedy akceptujesz siebie i gdy taniec sprawia ci radosc. wtedy widac, ze jestes szczesliwa i inni tez w to wierza. po tym co napisalas wnioskuje, ze akceptacja u ciebie nie dziala tak, jak powinna.
na twoim miejscu przestalabym sie objadac w imie budowania dobrych wiezi. zacznijcie po prostu razem tanczyc i z tego czerpac radosc. bo wydaje mi sie, ze sytuacja typu: "ona mi ugotuje, ja zjem, ona bedzie zadowolona i ja bede zadowolona, przytyje i ona bedzie jeszcze bardziej zadowolona" jest, nazwijmy to, lekko popaprana... nie uszczesliwia sie innych tyjac. a przynajmniej mi taka metoda nie wydaje sie logiczna... :/

Antares
03-01-2008, 10:18
(...) Postanowiłam się trochę podtuczyc. Dziewczyna ojca pomaga mi w tym. Dba bym zawsze miała pełny brzuch, nawet zaczęła przyrządzac specjalnie tylko dla mnie desery. Według niej im częściej napycham brzuszek do pełna tym bardziej zaokrągli mi się on a zamiast reszta. Zrobiłam spore postępy i dobrze się z tym czuje, lubie kraglosci(zawsze z reszta miałam troszkę ciałka): przed wakacjami ważyłam 53kg a po swiętach waże już 68kg i wydaje mi się że już wystarczy, choc ciągle mnie dokarmiają i powtarzają, że wcale nie jest taki duzy i mogę jeszcze trochę nabrac brzuszka.

Może powiedziałbyś co o nim sądzicie i co zrobić, żeby było lepiej?

Tak wygląda mój brzuch:
http://img215.imageshack.us/img215/6632/98624528zk8.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/3782/71947907re9.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/3192/20925085wo0.jpg

Mój wydęty brzuch po kolacji świątecznej ;) tak mnie nakarmiły, że ledwo się ruszałam:
http://img215.imageshack.us/img215/8195/84394009fz2.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/7396/11419759um5.jpg

I dziś:
http://img215.imageshack.us/img215/7703/87490839qg4.jpg

Z gory dzieki za ocene i porady, bede bardzo wdzieczna za nie.


:eek: Jestem przerażona podejściem do sprawy. Dziewczyny właściwie napisały w tej kwestii wszystko. A moje osobiste spostrzeżenia:

1/ od napychania się jedzeniem jedyne co się dzieje to rozpycha się żołądek i z czasem domaga się coraz więcej pokarmu, co może prowadzić do otyłości (potem nieraz dochodzi do skrajnych przypadków gdy ludzie sobie chirurgicznie muszą zmniejszać żołądek jako element terapii odchudzającej).

2/ Jeśli lubisz po prostu jeść, nie dorabiaj lepiej do tego ideologii. W TB nie o to chodzi. Wiem co to posiłki regeneracyjne z czasów gdy ostro trenowałam kolarstwo górskie, przygotowując się do kolejnych startów w zawodach - wierz mi, kilkadziesiąt km pedałowania w terenie lub na szosie dziennie, to nijak się ma do znikomego w porównaniu wysiłku w TB.

3/ nie wiemy jaki masz wzrost ani jaką sylwetkę miałaś nim zaczęłaś się tuczyć. Bo waga a sylwetka to 2 odrębne rzeczy. Są ludzie, którzy naprawdę mają problem z niedowagą. Umiejętne przybieranie na wadze jest duuużo trudniejsze niż zrzucanie wagi. Niemniej jednak przybranie 15 kg w parę miesięcy wydaje mi się sporym obciążeniem dla organizmu.

4/ Nie mam pewności, czy dziewczyny nie wspierają cię tak gorliwie i nie utwierdzają cię w takim przekonaniu z czystej złośliwości.

5/ Patrząc na zdjęcia i czytając twoją uwagę, że chciałabyś mieć duży, ładny brzuch i o "postępach" w tej materii - wybacz szczerość, ale o "ładnym" brzuchu nawet przy dużym rozmiarze chyba raczej myślą kobiety w zaawansowanej ciąży.

6/ Jeśli chodzi o to zdanie: "ciągle mnie dokarmiają i powtarzają, że wcale nie jest taki duzy i mogę jeszcze trochę nabrac brzuszka" - pytam: ile? aż będziesz miała taki jak kobieta tuż przed porodem wcale nie będąc w ciąży?? :confused::eek: Tylko że ciąża jest naturalnym dla kobiety stanem przejściowym i jak dla mnie jest czymś pięknym - natomiast hodowanie podobnego brzucha poza tym nie jest najzdrowszym zabiegiem. Mówię o zdrowiu bo gusta nie podlegają dyskusji. A tu chyba panie mają gust niezmiernie wysublimowany.:unsure:

Sowillo
03-01-2008, 11:12
Droga Gabi - odezwij się proszę na forum, daj nam znać, że przeżyłaś naszą współczującą, dyktowaną dobrymi sercami krytykę :confused::unsure:

Myślę, że piszę w imieniu wszystkich forumowiczek/forumowiczów

Pamiętaj proszę, że zawsze możesz liczyć nie tylko na szczerą (choć może bolesną) odpowiedź ze strony forumowiczek na twoje wątpliwości, ale również na słowa wsparcia, pocieszenie, radę, i to niekoniecznie w sprawach sylwetki, tańca, ciała – czy to na forum czy to na priva.

W nowym 2008 roku życzę Ci sukcesu w osiągnięciu naprawdę szczęśliwego i wolnego ducha, umysłu i….CIAłA, ..w tańcu i w życiu.
Do Ciebie Gabi należy decyzja jaka chcesz być – jakkolwiek wybierzesz bądź szczęśliwa, jakkolwiek wybierzesz będziesz wspierana.

grashka
03-01-2008, 12:28
o to to to. jakos nie pomyslalam, zeby tak madrze napisac. Ale podpisuje sie obiem rekami pod przedmowczynia.

powodzeni gabi, trzymamy kciuki.

Zafirah
03-01-2008, 13:44
Safiro na pewno piszesz w imieniu wszystkich wypowiadajacych sie dziewczyn, ja sie zgadzam, ladnie to ujelas.

Solencja
03-01-2008, 14:16
Gabi, piszesz że one są zachwycone Twoimi nowymi kobiecymi kształtami... A jak one wyglądają? Skoro chwalą Ciebie to dlaczego same nie powiększają siebie...?

I mam jeszcze zasadnicze pytanie:
Gdzie w tym wszystkim jest Twój Tata? JAkie jest jego zdanie o twoim wyglądzie? Kogo jak kogo, ale Tatę powinno zainteresować dlaczego córka tak przytyła. Może spytaj go czy dla niego te kształty są bardzo kobiece?

Na zdjęcich widać, że nie jesteś już małą dziweczynką, ale dziweczyną, która z powodzeniem może już sama zadbać o swoje dzienne menu i może sobie sama gotować. Więc zacznij sama dbać o to co jesz i nie pozwalaj im wrzucać Ci do żołądka wszystkiego.

gabi
03-01-2008, 16:58
Droga Gabi - odezwij się proszę na forum, daj nam znać, że przeżyłaś naszą współczującą, dyktowaną dobrymi sercami krytykę

..przeżyłam wasze odpowiedzi i jestem wdzieczna za szczerosc i pomoc. Widze, ze musze wiele zmienic.

Jakie one są? Określiłabym je jako średniej budowy.

Co do ojca to on zwykle nie zwraca wiele uwagi, daje mi wolną rękę, długo pracuje, żadko się widujemy - polecił żeby "macocha" zajmowała się domem itp.

Farida
03-01-2008, 22:57
Droga Gabi.

Ja sie podpisuje pod tym wszystkim co już napisały dziewczyny.

Plus zdanie od siebie:
Dziewczyno przegiełas! Naprawde! Spójrz na siebie trzeźwo! Czy to jest naprawde to do czego dążysz? Czy czujesz sie naprawde dobrze w swoim ciele? Już nie mówie o efekcie wizualnym Twojego "dokarmiania", ale o tym, że Twój organizm musi w tym momencie naprawde ciężko pracować + narażasz sie na wiele chorób. Pomyśl nad tym.

Vasanta
04-01-2008, 09:57
Co do ojca to on zwykle nie zwraca wiele uwagi, daje mi wolną rękę, długo pracuje, żadko się widujemy - polecił żeby "macocha" zajmowała się domem itp.

Skojarzyło mi się z bajką o Kopciuszku...
Tam też był ojciec pracujący, który rzadko widywał się z córką, a jego druga żona z córkami zajmowała się domem, robiąc na szkodę prawdziwej córce...

Bo one ci szkodzą, Gabi. Czy umyślnie, czy w dobrej wierze - nieistotne, ale takie wahania wagi nie pozostają bez wpływu na zdrowie. Jeśli bez katowania się dietami ważyłaś 53 kg, to znaczy, że taka była dobra waga dla ciebie... Organizm pozostający w równowadze nie ma względu na to, co tobie się podoba u tancerek.

Afrah
05-01-2008, 21:18
Ja też byłam kiedyś szczupła i ważyłam 58 kilo ale po operacji przytyłam mimo wszystkiego starałam się aby waga się zmiejszyła. Taniec orientalny poznałam kiedy spotkałam na swojej drodze mężczyzne pochodzenia arabskiego...zaczal przysyłać mi filmiki tancerek a ja poprostu byłam zachwycona! Ten taniec spowodował,że zaczełam szczuplec i jestem zadowolona mój kręgoasup zaczął odpoczywać,czuję się znacznie lepiej. Teraz jestem naprawdę szczęsliwa.Tańczę już od prawie roku i nie zamierzam z tego zrezygnować.Miałam już nawet występy;) byłam w prasie.Pomyśl czy to co robisz ze swoim ciałem nie jest chorobą zaburzenia emocjonalnego wynikającego z sytułacji rodziny? Pomyśl,co jest przyczyną?
Taniec to umiejętne poruszanie ciałem..a ty robisz z siebie"potwora" niszczysz samą siebie....
Pozdrawiam-amira

Miranda
06-01-2008, 21:57
Dziwne, ale czytając ten list miałam wrażenie, że to prowokacja... Za bardzo to jakieś takie... naiwne.

Safira
06-01-2008, 22:30
Ja też, dlatego dotąd się nie odzywałam.
A jeśli się mylę, to popieram przedmówczynie.:)

Vasanta
08-01-2008, 11:33
Ja od początku miałam takie wrażenie...
Ale że podejrzenia o prowokację mogą zranić autorkę wątku (jeśli jest autentyczny), to już nic nie mówię.

Zafirah
08-01-2008, 14:00
jesli prowokacja to dosc głupawa... :cool:

Quesse
08-01-2008, 14:25
No, szczerze mówiąc też tak pomyślałam w pierwszej chwili. Ale wydaje się chyba zbyt wiarygodne, żeby było prowokacją...?

Basinah
08-01-2008, 14:56
A ja jestem łatwowierna i nigdy nie mam takich podejrzeń (jakby co, wiecie kto jest naiwny i kogo możecie łatwo nabrać :p). Od razu się wczułam w sytuację i myślałam, jak odpisać na ten post.

Yasirah Mahibah
26-01-2008, 11:37
Jeśli to prowokacja, to i tak niezłą historyjkę wymyśliła.