Pokaż pełną wersję : Szisza - fajka wodna
Po 1e Witam w Nowym Roku 2008
Po 2 watek z szisza ma byc baza wiedzy na ten temat :) wiec postarajcie sie...jesli cos fajnego znajdziecie...ciekawostki lub wrazenia :D hehhe .....to tu jest wlasnie miejsce na fajke wodna :D
Szisza
Z Wikipedii:
"Sheesha, Shisha polski odpowiednik - szisza (arab. شيشة) (nazwa egipska), zwana też nargilą (arab. نرجيلة) (nazwa pochodząca z Libanu), lub argilą (arab. أرجيلة), lub hookah (arab. حقة, urdu حقہ) to rodzaj fajki wodnej tradycyjnego na Bliskim Wschodzie i w Azji przedmiotu do palenia.
Zbudowana jest ona z:
Dzbana, najczęściej szklanego naczynia (często także miedzianego lub ceramicznego) zdobionego elementami orientalnymi, do którego nalewa się wodę
Systemu, metalowej rury (często ozdobionej finezyjnymi wzorami) nakładanej na wierzch, pełniącej rolę jednocześnie korka jak i odpowiadającej za doprowadzanie powietrza i odprowadzanie dymu; zakończonej podstawką lub glinianym nakładanym naczynkiem na melasę.
Węża, elastycznej rurki (wykonywanej pierwotnie ze skóry), także często metalowej powleczonej materiałem lub plastikowej, zdobionej, zakończonej metalowym bądź drewnianym ustnikiem, przez którą zaciąga się dym powstały w szklanym naczyniu.
Melasa w wielu różnych smakach w fajce wodnej nie jest palona bezpośrednio. Przykrywa się ją podziurkowaną folią aluminiową lub specjalnie dopasowanym sitkiem, i na nią kładzie specjalnie do tego przeznaczone węgielki. Niektóre fajki posiadają także specjalne kominki by osłonić węgielki, dzięki którym węgiel trzyma temperaturę. Przez zastosowanie komina fajka pali się dłużej i jest osłosłonięta od wiatru podczas palenia na zewnątrz. Poprzez zaciąganie powietrza przez wąż, węgielek tli się i podgrzewa znajdującą się pod nim melasę. Powstający dym przechodzi przez wodę w zbiorniku, która ochładza go i filtruje.
Zawartość nikotyny w dymie, powstałym podczas spalenia jednej bardzo dużej porcji melasy, odpowiada zawartości w dwóch średnio mocnych papierosach (np. Marlboro), ok. 2 mg. Dym z fajki wodnej w ok. 95% składa się z pary wodnej, dlatego też trudno nazwać go w ogóle dymem. Mimo, że palenie sziszy stosunkowo niedawno stało się przedmiotem badań, można - na podstawie dotychczasowych badań stwierdzić, że skutki palenia sziszy są podobne do skutków palenia papierosów. Choć uzależnienie sziszą i choroby z nią związane są znacznie mniej częstsze niż po papierosach. Dym z nargili zawiera nie tylko uzależniającą nikotynę, ale również inne szkodliwe substancje chemiczne, jak arszenik, chrom, nikiel oraz substancje smoliste, które powodują choroby raka płuc i przewodu pokarmowego. Ze względu na używany węgiel, dym zawiera duże ilości tlenku węgla, co prowadzi do niedoboru tlenu w krwi i źle wpływa na układ krwionośny.
W wypadku używania fajki wodnej przez kilka osób na raz, istnieje oprócz tego możliwość zarażenia się opryszczką, czy gruźlicą. Palenie z długo nieczyszczonej fajki może spowodować infekcje grzybowe.
Szisza w Egipcie jest bardzo popularna. Egipcjanie lubią zbierać się wieczorami i palić podczas wspólnych pogaduszek. Również podczas oprowadzania grup turystycznych przewodnicy często otrzymują sziszę na czas zwiedzania od właściciela zwiedzanego obiektu, np. fabryki alabastru, a turystom podawana jest carcadee, czyli herbata z hibiskusa."
przyklady
shisha jabłkowa
shisha jabłkowo - miętowa
shisha wieloowocowa
shisha naturalna
itp z doswiadczenia wiem ze slodka szisza nie pasuje do % :P
w mojej galerii mozna obejrzec sylwestrowa szisze, ktora mnie dzis natchnela.....ach :D
poza tym jest tez fajna str www
http://www.shisha.pl/ co prawda to klub ale str the best pozdr
lubie szisze :D co prawda papierosow w ogole nie pale i jestem przeciw, ale taka aromatyczna szisza czasem mnie skusi. zwlaszcza ze nie pali tak w plucach i pachnie pieknie. chodzimy czasami ze znajomymi do takiej herbaciarni w gliwicach zrobionje wlasnie w orientalnym stylu i zamawiamy sobie herbatki i szisze. zwykle jablkowa albo waniliowa. potem jak czlowiek wyjdzie z herbaciarni to jeszcze kilka godzin ma przesiakniete ubranie i wlosy zapachem sziszy, pieknie :) relaksujaco to na mnie wplywa.
Z opisu wnioskuję, że osoba uczulona na nikotynę nie ma szans spróbować...
No cóż, trudno. Pozostaje mi czytać i podziwiać, bo niektóre szisze są wyjątkowo piękne :-)
Ja jestem osobą, która papierosa nigdy nawet w ręce nie trzymała, więc jakoś nie mogę przełamać się co do sziszy. Ale lubię, kiedy znajomi w knajpie palą sziszę zamiast śmierdzących petów - bo szisza ślicznie pachnie:) Tak więc zwyczaj palenia sziszy popieram całym sercem:)
MisiakxD
04-01-2008, 21:32
Ja jestem osobą, która papierosa nigdy nawet w ręce nie trzymała, więc jakoś nie mogę przełamać się co do sziszy. Ale lubię, kiedy znajomi w knajpie palą sziszę zamiast śmierdzących petów - bo szisza ślicznie pachnie:) Tak więc zwyczaj palenia sziszy popieram całym sercem:)
Ja szisze wole duzo bardziej od papierosow... Palenie jej sprawia mi duzo wieksza przyjemnosc niz wypalanie petow:rolleyes::rolleyes::rolleyes: i jeszcze ten smak, ktory mozna sobie wybrac... Mmmmm:D:D:D:D Bardzo bawi mnie, kiedy sie zaciaga fajka gulga:redface::redface::redface:
hahaha z tym "gulgotaniem" sziszy to jest niezly ubaw - w gliwickim "Czajniku" jest m.in. taka duza loża, przedzielona na pol tylko przezroczysta kotara i kiedy w jednej czesci siedzi jakies towarzystwo i ma szisze to zawsze ale to zawsze jak inni ludzie siedza w drugiej czesci to slychac wybuch smiechu jak ktos sie zaciaga sziszą bo to brzmi jak burczenie w brzuchu albo inne takie... :D
Semiramis
05-01-2008, 00:51
Też bardzo lubię sziszę :) Ten tytoń ma swój aromat i ładnie pachie a fajki wodne są czasem małymi dziełami sztuki :) Jednak nie lubię palić w klubach. Nie spotkałam się z dobrą sziszą nawet w tzw. 'oriantalnych' klubach. Nie ma to jak fajka palona wśród znajomych w domu - własna melasa, węgielki i nargilla :D
to jeszcze pociagne ten temat ...jesli znacie jakies wydziwione lub najlepsze smaki sziszy to czekam na propozycje :)
to jeszcze pociaogne ten temat ...jesli znacie jakies wydziwione lub najlepsze smaki sziszy to czekam na propozycje :)
Smak palonego tytoniu bardzo zależy od jego rodzaju. Ja osobiście najbardziej lubię klasyczny jabłkowy. Niestety jabłko - jabłku nierówne. Trzeba dużo poszukać aby znaleźć dobry tytoń szczególnie w Polsce.
Z dziwnych smaków przypominam sobie mieszanki tytoniów np miętowego z goździkowym, melonowy z miodem :)
Papierosów nigdy nie paliłam ale shishe lubię czasem zapalić. Bardzo przyjemne jest nawet siedzenie obok osób palących fajkę. Shisha bardzo dużo dodaje orientalnego klimatu.
Ze smaków - w Faja Barze na Nowym Świecie w Warszawie mają kilkanaście smaków, jak mi się zdaje. Kiedyś wzięliśmy ze znajomymi wiśniową i jabłkową - jabłkowa jest "smaczniejsza", ale wiśniowa ma dużo mocniejszy aromat :)
Znam amatorów, którzy zamiast wody nalewają mocne alkohole do shishy :)
Podobno lepiej smakuje i mocniej bo podwójnie działa :D
MisiakxD
10-01-2008, 15:37
uuuuu.... ostro... moznaby sprobowac z tym alkoholem:d:D:D:D
Znam amatorów, którzy zamiast wody nalewają mocne alkohole do shishy :)
Podobno lepiej smakuje i mocniej bo podwójnie działa :D
no prosze Polak potrafi :D
To ja dorzucę swoje doświadczenia.
Shishe po każdym paleniu trzeba bardzo dokładnie umyć i wysuszyć.
Nie wolno zapominać o rurce przez którą przechodzi dym. Jeżeli zostawimy w niej wilgoć natychmiast może pokazać się w niej pleśń lub grzyby.
Palenie takiej shishy jest niesmaczne i niezdrowe.
Ja radzę sobie z tym w taki sposób, że zaraz po paleniu podłączam rurkę do odkurzacza i dłuższą chwilę przedmuchuje ją. Potem rurkę kładę w ciepłym miejscu np na kaloryferze do pełnego wyschnięcia.
SHISHA jak przyrzadzic dobra fajke wodna
http://www.youtube.com/watch?v=3ZKNq1FBv-Y
W Polsce da się dostać dobry tytoń z tym, że jest neistety droższy. Ja do moich ulubionych zaliczam jaśmin, różę, owoce leśne , winogrono z miętą (te 2 ostatnei to najnowsze odkrycie), no i niesmiertelna cytryna z mięta faworyt wśród moich znajomych :D
Co do kwestii technicznych to ważne by nie dodać zbyt dużo tytoniu do cybucha, ani nie zrobić zbyt wielkich dziurek. Jeśli chodzi o węże to tak naprawdę, ja nie tyle je myje ile poporstu wymieniam co jakiś czas nie jest to duży wydatek na szczęście.
Co do palenia faji wodnej na czymś poza wodą, to może być woda z kostakimi lodu - fajne do tych orzeżwiających smaków; na mleku - osobiście jeszcze nie próbowałam , ale tu jak łatwo przewidzieć dobrze sprawdza się z kokosem (podobno ;) ); no a co do alkoholi, to my ze znajomymi praktujemy jak najabardziej. Ja osobiście rzadko piję, ale alko w sziszy mi nie przeszkadza, zresztą to kwestia proporcji ;) Jeśli chodzi o jakieś osobiste odczucia to wódka + róża i wódka + jaśmin - bardzo dobre połączenie; whisky z pomarańczą oraz jaśmin z sambuką. Hmm to chyba tyle na pierwszy post w tym temacie ;)
A w sumie to jeszczze coś dodam, bo właśnie obejrzałam ten filmik:
- ja osobiście nie stosuje tego paska dodatkowego z folii i nikt z moich znajomych tego nie robi, a fajki wodne palą się bez zarzutu
- używam też samo rozpalącyhc się węgli, które są dużo wygodniejsze i nie muszę ich rozkruszać, wystarczy tylko pamiętac by wklęsłym do dołu ;)
Kwestia przepalenia sziszy, uczulam pilnujcie znajomych co by wam nei przepali fajki od razu szcególnie jeśli jest dużo tytoniu :)
Katarzyna
19-06-2009, 00:26
ktos mi kiedyś powiedział , że naładowana duża szisza to 40 papierosów (oczywiscie bez tego badziewia na szczury czy zmywacze)
z tytonii to zdecydowanie NIE POLECAM cukierkowego,kokosowego i waniliowego bo to jest mdłe i obrzydliwe.
moj faworyt to cytryna+pomarancza , melon , wisinia i dobre jabłuszko.
jesli ktos jest spragniony nowych doznan to polecam zamiast wody wlać do sziszy szampana ( z jabłuszkowym tytoniem super) niektórzy wlewaja tez piwa smakowe.
a najwazniejsze tyo dobrze rozpalić szisze zeby nie zaciagac sie weglem < co robi spora grupa ludzi> i spawdzić czy waz nie ejst dziurawy!!!
Sapphire
19-06-2009, 01:10
A moze któraś z Was zna ten sklep http://www.shishacenter.pl/ i jest mi w stanie powiedzieć coś na temat fajek stamtąd??
Prztmierzam sie do kupna mimo, ze mój mężczyzna jest przeciwny paleniu czegokolwiek :] moze sie przekona, a jak nie to bedzie robiła za ozdobę....
O shishacenter.pl nic nie wiem niestety:(
Jeśli ktoś jest uczulony na tytoń, to istnieje nabitka do sziszy bez tytoniu - SOEX. Pewnie nie jest dużo zdrowszy, ale przynajmniej alergia odpada :)
O, a ja właśnie miałam pytać o to uczulenie :) Możesz napisać coś więcej, Ronju?
A moze któraś z Was zna ten sklep http://www.shishacenter.pl/ i jest mi w stanie powiedzieć coś na temat fajek stamtąd??
Prztmierzam sie do kupna mimo, ze mój mężczyzna jest przeciwny paleniu czegokolwiek :] moze sie przekona, a jak nie to bedzie robiła za ozdobę....
Ja osobiście lubię i jestem zadoowolona z tego sklepu, ja wraza z moimi znajomymi mamy szisze właśnei z tamtąd i jestesmy zadowoleni :) jest tam miłą obsługa i na pewno znajdą coś dla Ciebie i dorzucą tytoń i węgle gratis do zakupu fajki (nie jakieś duże ilości ale na początek jak znalazł). Ogólnie ja kupuje tylko w tym sklepie, choć pewnie są jakieś inne godne polecenia :)
Papierosów nie znoszę, sam zapach (swąd!) mnie odrzuca,zresztą papierosami przesiąka ubranie a po sheeshy mam tylko miły posmak w buzi :D baaaardzo lubię, po dobrym jedzeniu w restauracji, przy herbacie (może być i karkade, tylko nie po egipsku,zupełnie mi nie smakowało w Egipcie. Słabe i jakieś mdłe . W Syrii robią mrożone w połączeniu z mocnym naparem - pyyyychota!)
Co do kwestii praktycznej to jeszcze nie używałam w domu sheeshy, bo hmm... nie mam czasu ani okazji,zazwyczaj palę żadko i u kogoś albo gdzieś, jak mam dużo czasu i zwyczajnie ochotę. Mój faworyt to fioletowe winogronko... dwa jabłka są mocne,ale dobre, natomiast melon jest mało melonowy a truskawka jak guma do żucia. Cytryna, zielone winogrono czy wiśnia są w porządku, ale bez rewelacji. Lubię mix mięta-jabłko, ale tylko w Syrii, u nas nie potrafią tak fajnie wyważyć proporcji :rolleyes:
Ogólnie jestem na tak. Troszkę tylko martwię się tą szkodliwością, jako że dbam o swe zdrowie jak moge, ale argili odmówić sobie czasem nie umiem. Alkohol w środku eehm nie bardzo mi to pasuje, woda i niech tak pozostanie. A moja nargilka jest zielona i ma super pomponiasto paskowe dodatki :D
Znalazłam dziś na głównej stronie gazeta.pl - o szkodliwości sziszy (http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,97454,6960134,Szisza____grozniejsza_siostra_papi erosa_.html).
Według ich badań, w trakcie jednej sesji z fajką wodną wchłania się do pięciu razy więcej szkodliwej substancji niż w wyniku wypalenia jednego papierosa.
Lepsza fajka wodna raz na miesiąc niż paczka fajek dziennie...
Jak dla mnie, nic nowego... wiadomo, szisza to nie kilogram jabłek, na zdrowie na pewno nie wpływa jakoś rewelacyjnie, ale zapalana okazjonalnie na pewno nie szkodzi bardziej niż spacer po krakowskich Alejach:sick:
Ten tytoń taki się teraz drogi zrobil...
Roksolanka (Naima)
27-08-2009, 19:31
To ja jeszcze dodam, że wąż do sziszy trzeba wymieniać co pół roku, a oprócz tego należy kupić sobie szczotkę do węża i ustnika (przypomina wydłużoną szczotkę do butelek.
Im większa bańka (szkło), tym lepsza szisza.
1 sesja z sziszą jest równie szkodliwa jak 5 papierosów (na bazie dzisiejszych i najnowszych artykułów na portalach).
Wspaniałe smaki:
- jabłko;
- winogrono;
- melon;
- cappuccino (o dziwo!)
Okropieństwo:
- róża (miałam wrażenie, że przeżuwam różańce).
W Wa-wie duży wybór tytoni jest na Dworcu Centralnym, a osprzętu w tym szczotek węży etc. w pawilonach przy Królewskiej (tam gdzie kebaby i taniec erotyczny). Niestety są problemy z cybuchami. Jak się stłucze - mogiła.
oriental
31-08-2009, 11:51
Jesli ktos lubi eksperymentowac, to polecam cukierki mietowe wrzucic do wody. Wtedy dym w ciekawy sposob "orzezwia" gardlo ;).
Osobiscie tez nie pale papierosow, ale shishy sobie nie odmowie. Niestety, jest jedno "ale": bardzo szybko zaczyna mi sie od niej krecic w glowie. Raz mialam nawet sytuacje, ze nie moglam po niej dojsc do domu i znajomy musial mnie wrecz wnosic na rekach. Dlatego przestroga, nigdy nie palcie shishy na pusty zoladek!!!
Właśnie sobie zażyczyłam dostania na 18nastkę shishy od rodzeństwa:D Strasznie polubiłam shishę,ale nie mogę za dużo palić,bo potem mam ataki kaszlu :D
Hm, a propos tego sheesha center, mogę z czystym sercem polecić ;) znam właścicieli ,to przemili ludzie i znają się na rzeczy. Najlepszy (i najdroższy ) tytoń to Al Fakher i szczerze - z całego serca polecam jabłko i wiśnię , natomiast wyczaiłam fajne miejsce w Wwie, gdzie co prawda tytoń jest jakiejś innej firmy (Nadih? Nie pamiętam) ale przemiłe i klimatyczne - napewno dużo osób zna ;) - Cafe Fajka na Oboźnej i Nowym Świecie (są dwie) i jeszcze pyszna sheesha jest w tawernie Tabace na Szkolnej. W Bolly na Przeskok jest taka sobie ;)
Właśnie Roksolanko zawsze myślałam, że cappuccino będzie nie dobre, i nie potrzebnie się ociągałam, bo nawet wydawało mi się lepsze niż jabłko :p
Och Rilla masz super:D
Odkopuję watek bo jestem prawdziwą fanką sziszy.Palę przeważnie w knajpie bo choć mam własną sziszę w domu to do tej pory nie udało mi się kupic dobrych węgielków bez chemicznego posmaku.
W Warszawie polecam Kafefajkę,prawie same plusy,niska cena,dobry węgiel,dużo smaków,dokładają węgielków jak fajka przygasa co nie wszędzie jest oczywistą oczywistością.
Do tego serwują piwo z sokiem imbirowym albo jabłkową herbatkę a jak się ma szczęście i trafi na wolne miejsca na dole siedzi sie a właściwie leży na bardzo wygodnych poduchach.
Najbardziej lubię jabłkową,kiedyś lubiłam melona ale juz mi się znudził i mnie mdli w czasie palenia,najlepszą szisze w zyciu paliłam w Tunezji w Tunisie,to była jakas owocowa mieszanka ale za nic nawet za pieniądze:D nie chcieli zdradzić z czego to robią.
Za to traumę przezyłam w czasie próby palenia bananowej,coś okropnego,aż się wzdragam na samo wspomnienie.
a ja mam pytanie gdzie kupilyscie swoje fajki wodne i gdzie kupujecie tyton , wegielki samorozpalajace sie ?
Ja ma fajkę z Turcji, moja siostra z Egiptu i siostrzana jest naprawdę super, dość duża i była niedroga. Tytoń też mam teraz z Egiptu(10 paczek;D), bo ceny w Polsce są straszne. U mnie w Poznaniu 12 zł czy jakoś tak za małą paczuszkę:/ Najlepszy tytoń jaki paliłam w życiu przywiozłam z Turcji-były to dwa jabłuszka, naprawdę rewelacyjne, tak dobrego tytoniu jak ten jeden nigdy więcej nie paliłam. Lubię też capuccino, wieloowocowy, tradycyjny jabłkowy, źle wspominam jaśmin i różę(jak mydło w ustach:/).
Papierosów nie palę, a szisza od czasu do czasu na imprezce musi być:) Chociaż też jak za dużo sobie pociągnę to mi się w głowie kręci;D
W ostatnią sobote pierwszy raz w życiu paliłam szisze..i nienawidze jej :( męczyłam się pół nocy z powodu mdłości.. Nie mogę pić i palić równocześnie.. Fanie, że Wam smakuje - ja już wiecej sie nie skuszę :wacko:
Freya - może naprawdę spróbuj bez alkoholu, w miarę przewiewnym pomieszczeniu i w umiarkowanych ilościach. Jaki tytoń miałaś? Owocowe są mniej mdlące niż np. kokos czy jaśmin. Paliłaś kiedyś papierosy? Chociaż w minimalnych ilościach? Jeśli tak to nie powinnaś mieć takich problemów.
Zrezygnować - naprawdę szkoda :D
Tak zdażyło mi się wypalić w życiu może z 5 papierosów. A tytoń podobno był waniliowy.. dla mnie smakowało to jak zwykła fajka. Inni byli zachwycieni:p a ja szybko uciekłam. Może jeszcze kiedyś dam się namówić - w chwili obecnej jestem na nie :D
Paliłam sziszę kilka razy, tylko jabłkową... i po alkoholu, jak Freya... niestety z alkoholem to ja się nie nadaję... bo wywaliłam sziszę dwa razy z baru, ciągnąc za mocno lub trącając ręką :embarrest:
także teraz na widok sziszy mam stany lękowe, że znów wywalę i wszyscy znajomi będą na mnie dziwnie patrzeć... :(
Dołączam do fanek shishy. Kupiłam w Egipcie dwie. Za pierwszym razem dałam się naciągnąć ulicznemu sprzedawcy, który opylił mi raczej atrapę shishy niż prawdziwie działającą shishę. Służy teraz jako ozdoba. Za drugim razem sprawdziłam dokładnie i jest ok. Przepyszny jest też tytoń bananowy. Polecam.:thumbsup:
DżalaMadija
30-10-2009, 17:13
Ha a moja shisha zginęła śmiercią tragiczną gdy mój chłopak chciał zabić komara - została zrzucona z półki:( ale na szczęście jako flakon świetnie sprawdza się butelka po dużym Kubusiu:)
ale to nie koniec nie typowych shish w moim wykonaniu... ostatnio spotkałyśmy się z koleżankami z zespołu na babskim wieczorku i jakoś tak żadna nie zabrał ze sobą shishy(jedyną która nie miał fajki była ta u której się spotkałyśmy) i zrobiłyśmy ja zupełnie same z:
-cytryny,
-butelki po jogurcie pitnym,
-2 słomek do drinków,
- i uwaga: z prezerwatywy:)
Była to naj lepsza fajka jaką w życiu paliłam - dodam ,że tytoń był cytrynowy, do wody dodałyśmy sok z cytryny- polecam:)
Rashidah
01-11-2009, 14:17
a ja ostatnio zastanawiam sie nad zakupem shishy (na ok. 70-90cm) na allegro badz ebay, macie moze jakis sprawdzonych sprzedawców?
polecam polaczenie tytoniu banan z wisnia:)
Ja kupowałam od tego (http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=9773844) pana - shisha jest bardzo ładna i dobra:) Do tego tytoń wiśnowy i miętowy mam:)
On ma tyle negatywów... i węgle też ponoć nie najlepsze... tak wynika z negatywów, choć wybór duży :)
Węgielki faktycznie może nie mieć dobrych, pisałam tylko o shishy i tytoniu,które kupowałam.
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.