PDA

Pokaż pełną wersję : Jakich błędów nie popełniać w tańcu brzucha?



Basinah
05-01-2008, 13:36
Właśnie zaczęłam naukę z prawdziwego zdarzenia i chciałabym wiedzieć czego się nie powinno robić w tańcu. Parę błędów przewijało się w innych tematach (ostre łokcie, rozstawione szeroko nogi), więc można je jakoś zebrać w tym temacie. Myślę też, że warto jest podkreślać przy błędach, czy są dopuszczalne u innych nauczycieli, czy to błędy czysto techniczne, czy np. estetyczne (backbend przodem do publiczności :blink:).

Aurinko
05-01-2008, 14:16
:blink:Zaciekawiłaś mnie jak to z prawdziwego zdarzenia czyli co robisz?

:)A na temat błędów to nie jestem ekspertem, ale zwróciłam ostatnio uwagę na taki szczegół. Jak występuje większa ilość tancerek, to mam wrażenie, że nie wszystkie pamiętają o tym, że nie są same na scenie, czyli wpadają na siebie podczas cofania się, zawijają woalami jedna na drugą, skutecznie zasłaniają się wzajemnie przed oczami widzów, brakuje im zgrania się i poczucia bezpiecznej odległości od koleżanki tancerki. Wygląda to ciekawie...;)

Basinah
05-01-2008, 15:45
:blink:Zaciekawiłaś mnie jak to z prawdziwego zdarzenia czyli co robisz?
Po prostu zaczęłam w końcu kurs na poziomie podstawowym. Do tej pory uczyłam się z youtuba i dvd.:rolleyes:

bollyanna
05-01-2008, 16:21
Ja jestem na kursie dla początkujących, ale instruktorka zawsze nam powtarza żeby:

1. trzymać się prosto,
2. odpowiednio ustawić miednicę (kręgosłup w prostej linii, a nie wypchnięte do tyłu pośladki)
3. no i żeby nie przyklejać rąk do ciała, tylko zawsze trzymać je trochę oddalone - wtedy lepiej widać linię ciała i jego ruchy
4. kiedy opiera się jedną nogę na palcach, muszą to być palce + śródstopie, a nie sam czubek jak u baletnicy, bo podobno tak można nabawić się halluksów
5. kiedy ma się ręce w górze, nie mogą one zasłaniać twarzy kiedy patrzy się z profilu. Niech dobrze widzą cię widzowie dookoła, a nie tylko z przodu.

Na razie tyle mi przyszło do głowy :) Temat jest dobry i ciekawy, przyda się na pewno takim jak ja zielonym :)

Geesou
05-01-2008, 18:43
Po prostu zaczęłam w końcu kurs na poziomie podstawowym. Do tej pory uczyłam się z youtuba i dvd.:rolleyes:

Ja też! Dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach z tym że poszłam na średniozaawansowany bo wczesniej uczyłam sie na warsztatach. tylko szkoda że musze tyle dojeżdzać (z Czestochowy do Chorzowa). A Ty tez chyba dojeżdzasz bo o ile kojarze to mówiłaś kiedyś, że u Ciebie nie ma zajęć?

Quesse
05-01-2008, 18:56
Myślę, że błędy to przede wszystkim ćwiczenie w sposób, który grozi kontuzją. Należy uważać na dropy - wykonując drop jednym biodrem, cały ciężar mamy na drugim i łatwo je sobie nadwerężyć, jeśli robi się zbyt dużo dropów na jedną stronę albo zbyt mocno - częsty błąd na etapie początkującym.

Co do błędów, to przychodzi mi do głowy też odrywanie pięt od podłogi w ósemce pionowej - według reguł, które znam z zajęć, nie można tego robić. Ale pewnie są wyjątki, instruktorzy którzy to uznają itp.

Myślę, że błędy, które potrafimy popełniać, są tak liczne i różnorodne, że nie sposób wszystkich wymienić:D

Roksolanka (Naima)
05-01-2008, 20:19
Quesse, znowu muszę, no muszę po prostu... :)
Dziękuję, :love: że napisałaś, że są instruktorzy, którzy...

Bo u nas (na ten przykład) nie jest błędem odrywanie pięt przy pionowej ósemce, wręcz przeciwnie. W naszej szkole (STO "Amira") wszystkie ruchy pchane (koła, ósemki) wykonuje się na prostych nogach, a na ugiętych uderzane, np. jedynki, dropy, akcenty (aby chronić stawy).

Z fizjologicznego punktu widzenia nie robimy sobie krzywdy, a mamy bardziej strzelistą postawę taneczną.
A podwaliny stylu dał nam naprawdę znany tancerz i nauczyciel.
Muszę więc - dla dobra własnej "firmy" ;) - uzupełniać i komentować Wasze uwagi.
Więc z mojej perspektywy błędem jest nieodrywanie pięt. :D
Żartuję oczywiście...


W naszym "stylu" tzw. "błędem" jest np. niezachowanie obsesyjnej izolacji, częste kręcenie dłońmi, dodatkowe poruszanie palcami w ruchu dłoni, tańczenie do Amira Diaba :D (no, przesadzam:D) etc., etc. Wymieniać mogłabym b.b. długo i nie spodobałoby się Wam to, gwarantuję...

A potem patrzę na Lubnę Emam i dochodzę do wniosku, że izolacja w tańcu orientalnym to jakieś urojenie i mit, i tak naprawdę nie istnieje :rolleyes:


Chyba psuję trochę krew, zwłaszcza młodszym koleżankom, poddając wszystko wątpliwość i podważając wszystkie po kolei złote reguły i zasady. Ale cóż... Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro... że się tak pompatycznie i zadufanie wyrażę :blink1:

Serdeczności
r.

PS Myślę, że do błędów można zaliczyć zjawiska takie jak: brak koordynacji i świadomości ruchu, niewłaściwy dobór muzyki do choćby własnej osobowości (i co z tego, że utwór nam się podoba, ze względu na odmienny charakter nie potrafimy go wiarygodnie zinterpretować), niewłaściwa choreografia do danego utworu (rzecz względna, ale np. szybkie kółka afrykańskie do Inta omri Oum Kalsoum ?), brak pokory w stosunku do własnych umiejętności (jeśli dana figura nie dość dobrze mi wychodzi, nie powinnam jej prezentować publicznie) etc.

Quesse
05-01-2008, 20:50
Tak, nie musisz dziękować - napisałam, że na pewno gdzieś w świecie można odrywać pięty przy ósemce, bo to była taka malutka prowokacja;) Wiedziałam, że można na Ciebie liczyć w tej sprawie i zaraz dowiemy się, że to, co uważałyśmy za błąd, nie jest nim xD

No, na pewno od każdej reguły znajdzie się wyjątek, sytuacja, w której reguła nie obowiązuje albo odwraca się o 180stopni... Więc fajnie, ze podajesz przykłady. Faktycznie, ósemka na prostych nogach=odrywanie pięt.

Nawiasem mówiąc, może kiedyś zapiszę się do szkoły Amiry, by przekonać się na własnej skórze, czy naprawdę pewne reguły i sposób tańczenia jest tak zupełnie inny niż u innych instruktorek - bo takie wrażenie odnoszę na podstawie Twoich postów:)

Firyal
05-01-2008, 20:59
ósemka pionowa na prostych nogach?! Nie,jestem przeciw;P przecież na ugiętych nogach ten ruch bioder jest bardziej uwydatniony. I dużo ładniej wygląda.
Co do niezasłaniania sobie twarzy rękami - nie wpadłabym na to:D wiem tylko,że jeśli robi się jakby falę dłonią przed twarzą,to powinno się nie zasłaniać oczu.

Nuriyah
05-01-2008, 21:43
Ja wiem od moich instruktorek, że trzeba pamiętać żeby nie stawiać czy wysuwać stóp obróconych piętą na zewnątrz.

bollyanna
05-01-2008, 21:55
Co do niezasłaniania sobie twarzy rękami - nie wpadłabym na to:D wiem tylko,że jeśli robi się jakby falę dłonią przed twarzą,to powinno się nie zasłaniać oczu.

Nie chodziło mi tu o ruchy dłoni przed twarzą, tylko ramiona - kiedy są uniesione do góry i dłonie wykonują ruchy nad głową, to patrząc z boku ramiona powinny zasłaniać uszy, a nie nos :) Mam nadzieję że jasno się wyraziłam (często okazuje się że opisanie ruchów jest trudniejsze, niż na to wygląda).

Firyal
05-01-2008, 22:22
Tak,wiem,zrozumiałam to:) chodziło mi o to,że to jedyne o czym dotychczas wiedziałam,żeby nie zasłaniać twarzy przy fali dłońmi. Ale na to,żeby publiczność z boku widziała..nie pomyślałam o tym:) ale postaram się na to zwracać uwagę:)

Basinah
05-01-2008, 22:29
A Ty tez chyba dojeżdzasz bo o ile kojarze to mówiłaś kiedyś, że u Ciebie nie ma zajęć?
Oj, muszę... Jakieś 50 km. Mama nie jest z tego zadowolona, ale cóż, moja miłość do tańca brzucha jest większa. ;):D Ale mam nadzieję, że w wakacje będzie dużo kursów we Władysławowie, na półwyspie i ogólnie w miasteczkach turystycznych. ;):rolleyes:

Roksolanka (Naima)
06-01-2008, 01:30
ósemka pionowa na prostych nogach?! Nie,jestem przeciw;P przecież na ugiętych nogach ten ruch bioder jest bardziej uwydatniony. I dużo ładniej wygląda.

No nie, fanatyczki to my nie jesteśmy, ani obłąkane. Na ugiętych też robimy... Czasem. Ale głównie po to, aby trochę zejść w dół.
Tych prostych nóg to pilnujemy głównie na początku nauki, bo zrobienie ósemki pionowej na prostych kolanach i utrzymanie w bezruchu klatki piersiowej jest naprawdę trudne i wymaga sporej elastyczności.
Może to brzmi dziwnie, ale dobrze zrobione naprawdę wygląda ładnie.
Tzn... Mi się podoba :redface::D:embarrest::)

Serdeczności
r.

PS Quesse! Strasznie się cieszę, że się rozumiemy :D :dziekuje:
Napisałaś:
"Wiedziałam, że można na Ciebie liczyć w tej sprawie i zaraz dowiemy się, że to, co uważałyśmy za błąd, nie jest nim".
Wydaje mi się, że ważne, aby taniec był spójną i konsekwentną całością stylistyczną.
Jeśli wszystkie ruchy wykonuje się w danym, hm... nazwijmy to "stylu", na ugiętych kolanach, to zrobienie nagle ósemki na prostych wyglądałoby głupio. I wtedy rzeczywiście takie rzeczy można traktowac jako błędy.

Chodzi mi tylko o to, żeby unikać generalizowania. Coś może być błędem w obrębie danej, konkretnej techniki, ale nie musi by błędem w ogóle.

Sparrow
06-01-2008, 09:33
Tych prostych nóg to pilnujemy głównie na początku nauki, bo zrobienie ósemki pionowej na prostych kolanach i utrzymanie w bezruchu klatki piersiowej jest naprawdę trudne i wymaga sporej elastyczności.
Może to brzmi dziwnie, ale dobrze zrobione naprawdę wygląda ładnie.
Tzn... Mi się podoba :redface::D:embarrest::)


hm, ja mam strasznie waskie biodra i jakbym na prostych nogach robila te osemki to ich normalnie wogole nie widac <szlocha rzewnie> nie wygladaja ladnie nawet jak uginam nogi, dopiero jak robie "na palcach" to ewentualnie mozna sie dopatrzec osemki... a w wykonaniu Mardi Love... bo ona ma takie piekne biodra ze moze robic na plaskich stopach ale ciut ugina kolana no chyba ze dlatego ze tribal...
macie jakis filmik tancerki gdzie pokazana jest rzezczona osemka na prostych nogach? jesli tak prosze wkleic <prosi slicznie> musze to obejrzec :)

Geesou
06-01-2008, 09:43
Oj, muszę... Jakieś 50 km. Mama nie jest z tego zadowolona, ale cóż, moja miłość do tańca brzucha jest większa. ;):D Ale mam nadzieję, że w wakacje będzie dużo kursów we Władysławowie, na półwyspie i ogólnie w miasteczkach turystycznych. ;):rolleyes:

Ja dokładnie 93 km ;) Ale nawet nie wiesz jak zazdroszcze Ci mieszkania nad morzem. Bajka...zawsze tak chciałam :D

Basinah
06-01-2008, 09:55
Dzięki! Też zawsze lubiłam tu mieszkać. Zapraszam wszystkich na wakacje! :D:p

bollyanna
06-01-2008, 10:20
Dzięki! Też zawsze lubiłam tu mieszkać. Zapraszam wszystkich na wakacje! :D:p

A nie obawiasz się trochę najazdu tłumów? ;)

Basinah
06-01-2008, 10:38
Nieee, im więcej tym weselej! ;)

Geesou
06-01-2008, 18:32
To może jakiś zjazd tancerek belly nad morzem ;D

Quesse
06-01-2008, 20:12
Ja się podłączam do zjazdu!!! :)

Roksolanko, o ile się orientuję, podwaliny tego charakterystycznego stylu Waszej szkoły, o którym piszesz, stworzył Zaza Hassan? Czy się mylę? Może napiszesz coś jeszcze o tym stylu i jego cechach? Niekoniecznie w tym temacie, bo to troszkę offtop się zrobi;) I też się cieszę, że się rozumiemy:) A te ósemki u Was zawsze są z kompletną izolacją? Czy robicie też te w których ciało swobodnie "podąża" za biodrami?

Sparrow, nie martw się , myślę że dzięki ćwiczeniom da się nauczyć efektownej ósemki, to nie zależy na szczęście tylko od wielkości bioder. Jak pisała Roksolanka, to raczej sprawa rozciągnięcia. A, też byłabym wdzięczna za jakiś filmik z ósemką na prostych nogach, bo ciekawa jestem, jak to wygląda w wersji profesjonalnej... Bo w mojej wersji...lepiej jednak kiedy uginam kolana. A Mardi Love tańczy tribal, który jest dość mocno "uziemiony" i przyczepiony do podłoża, stopy są płasko na ziemi, nawet (jak dla mnie) bardziej niż w tańcu arabskim, a kolana są bardzo miękkie (to moje wrażenia z warsztatów z Patricią).

Sparrow
06-01-2008, 20:56
no i chyba dlatego do mnie ten tribal bardziej "przemawia" bo do 'regular' belly to trzeba miec chyba usposobienie takie ze sie tak wyraze kobiece i zwiewne i takie... eteryczne... mnie sie podobaja tanecrki belly ale to dla mnie jest takie.... delikatniutikie i kruche...

a tribal to co innego, tam mozna wlasnie :D byc tak bardziej mniej eterycznym hihihi
ale namotalam... jesli mowisz Quesse droga ze to kwestia rozciagniecia to ja sie chyba bede bez przerwy rozciagac bo mnie sie straszliwie osemki podobaja... robilam na palcach bo tak na dvd uczyla chyba Rania ale jak napisalyscie ze nie wolno to juz nie moge hihihi bo mi w glowie owi ze zle!! :D

Geesou
06-01-2008, 22:08
Co do ósemek - obie moje instruktorki <Ola Toth i Suraiya> twierdzą, że mogą byc na ziemi albo ze wzniesieniem na palcach w zależności od tego, co chcemy uzyskać

bollyanna
07-01-2008, 08:29
A jakie są różnice w ósemkach na palcach i na całych stopach? Tzn. co możemy chcieć uzyskać? Cóż za naiwne pytanie, ale wybaczcie!

Geesou
07-01-2008, 13:49
Ja słyszałam, ze na palcach jest mocniejsze podkreślenie biodra :)

Rasha
07-01-2008, 18:17
Witam :-)

szkoły w przypadku wielu ruchów są różne... moją uwagę zwrócił detalik -wspomniana przez jedną z Was sytuacja "ciało swobodnie podążające za ósemką bioder" jak w przypadku kobry lub kobry stroboskop [kobry zmrożonej] (zakładam, iż mimo ogromu funkjonujących określeń wiadomo co mam na myśli :-)) jest tak właściwie złudzeniem.
Przyklad - pomijając dyskusyjną kwestię bazy wyjściowej do ósemki pionowej (płasko czy też z palców - najgłębszą ósemkę uzyskamy wg mnie na ugiętych kolanach i płaskiej stopie utrzymującej ciężar ciała oraz uniesionej na palcach stopie po stronie biodra pracującego, warunek - w trakcie pracy biodra noga na której spoczywa ciężar ciała jest ugięta w kolanie i nieruchoma!) itp...) ruch kobry przy ósemce w dół odbywa się mniej więcej tak:
-ruch prawego biodra (prawa pętelka ósemki wykonywana w dół)i następujące PO NIM dociągnięcie korpusu w prawo
-ruch lewego biodra (lewa pętelka ósemki wykonywana w dół) i następująe PO NIM dociągnięcie korpusu w lewo

równocześnie równoległy względem siebie ruch falisty dłoni zgodny z kierunkiem pracy bioder
oraz
równoczesny delikatny ruch poziomy głowy jako contra (niezgodny) do kierunku pracy bioder (biodra na prawo, głowa na lewo)

Równocześnie pracują biodra, dłonie (lub całe przedramiona) i głowa, góra ciała dociąga PÓŹNIEJ, po zakończonym ruchu biodra, dłoni i głowy.

A zatem - izolacja pozostaje zachowana - mimo, iż widz oglądając ruchy połączone wykonywane płynnie ulega złudzeniu pracy całego ciała równocześnie.

Polecam testowanie w mocno zwolnionym tempie : zaczynajć od bioder i korpusu, gdy zauważymy już schemat o którym pisałam (trzon ruchu), dorzućmy dłonie (lub przedramiona) i głowę dostosowując kierunek i moment względem pracy bioder (ozdobnik, wykończenie). Równie dobrze można wykorzystać w tańcu tylko : biodra i korpus albo biodra i dłonie, albo biodra, dłonie i głowę albo jedynie dłonie i głowę - zaleznie od potrzeby :-)

Sparrow
08-01-2008, 09:55
dziekuje Rasha :) obrazowo, zwiezle... a jak trafnie!!!! <cwiczy>

grashka
08-01-2008, 11:19
nie jestem ekspertem i o figurach nawet nie bede sie wypowiadac bo jeszcze zrobie z siebie glupka ;)
ale jednej rzeczy w tym watku sie nie dopatrzylam. i moze nie warto takich 'oczywistych oczywistosci' nadmieniac ale dla mnie bledem takze jest brak rozgrzewki. wiem, niestety, ze zdarzaja sie instruktorki, ktore robia standardowa rozgrzewke na zajeciach a potem ciwcza figury, do ktorych potrzebne sa miesnie nie rozgrzewane wczesniej podczas wstepnych cwiczen. np. rozgrzewamy nadgarstki i szyje a potem na zajeciach uczymy sie jak schodzic z 'afro' w dol zginajac kolana i stojac na palcach. dla mnie takie zejscie to wysilek ogromny bo mam w jednej nodze male powypadkowe inwalidztwo... na szczescie moja istruktorka, kiedy zwrocilam jej na to uwage, od razu przyznala mi racje i bila sie w piers przez to niedopatrzenie. ale slyszalam o instruktorkach, ktore nie robia rozgrzewek lub rozciaganiu na koniec zajec!?!
i uwazam, ze rozgrzewke nalezy zrobic nawet przed tym jak wlaczamy sobie muzyke i okazuje sie, ze mamy ochote potanczyc sobie w domu. jak sie tak czasem zapominam (zwlaszcza jak nie ma meza) i tancze bez opamietania, to mnie to tu to tam cos pobolewa :embarrest:

Vasanta
08-01-2008, 12:00
grashka, masz całkowitą rację :-)
Ja się nasłuchałam od Rilli o zakwasach po zajęciach, więc na swoje pierwsze na warsztatach szłam z pewną dozą nieśmiałości... A tu niespodzianka, Lidka Rekosz zafundowała nam cztery godziny ruchu, a następnego dnia byłam żywa jak skowronek i chciałam jeszcze! Z tego widać, że rozgrzewka jest kluczową sprawą - gdybym miała zakwasy, zraziłabym się całkiem do tańca, taki mam już charakter paskudny.

Ale z tego co pisałyście w innym wątku, nie ma czegoś takiego jak "klasyczny raks sharki", więc i nie ma uniwersalnego poradnika "to można robić, a tego nie". Tak przynajmniej z mojego punktu widzenia to wygląda :-)

Zafirah
08-01-2008, 14:03
z wlasnego doswiadczenia dodam, ze wazne jest utrzymanie wlasciwej postawy, tzn pupa "schowana" - niby niewiele ale uniknie sie bolu odcinka ledzwiowego kregoslupa co jest moim koszmarem...

Vasanta
08-01-2008, 15:05
z wlasnego doswiadczenia dodam, ze wazne jest utrzymanie wlasciwej postawy, tzn pupa "schowana" - niby niewiele ale uniknie sie bolu odcinka ledzwiowego kregoslupa co jest moim koszmarem...

Ojjj tak... A ja mam z chowaniem tej miednicy kłopot, niestety :-(

Basinah
08-01-2008, 15:20
Ojjj tak... A ja mam z chowaniem tej miednicy kłopot, niestety :-(
Ja też!!! Kiedyś zobaczyłam takie ćwiczenie na ból lędźwi, że trzeba przez chwilę stać z pupą wypchniętą do tyłu (tzw. kaczuszka :)) i kiedy stwierdziłam, że pomogło, zaczęłam tak chodzić cały czas! :redface: I to był błąd. Dowiedziałam się od taty, który trenuje tai chi, że nie powinno się tak stać. Wtedy odparłam, że przecież kręgosłup jest "esowato" wygięty i nie powinno to przeszkadzać. Okazało się, że... Jak to tata powiedział? Chyba naturalna lordoza - sprawdza w Necie (no lordoza :)) jest już i tak wystarczająca i nie trzeba się jeszcze dodatkowo wyginać. Oczywiście, na pierwszych zajęciach tb, pani Marta też zwracała często uwagę na ten błąd.

Sowillo
08-01-2008, 16:04
Myślę, że częstym błędem jest traktowanie każdego tańca brzucha jak drum solo i stosowanie mocnej izolacji wszędzie gdzie się da. W efekcie odbiera się tak tańczącą tancerką jako „ sztywną”, jakby kij połknęła zamiast jako tancerką „miękką” , „płynną jak złoto”.
W praktyce w większości przypadków poza drum solo można ograniczyć się tylko do lekkiej izolacji, skupionej głownie na tym aby głowa ani ramiona nie podskakiwały wraz ruchem bioder, aby ramiona i korpus nie „kiwały” się jak waga w takt akcentów bioder. Można, a chyba nawet należy pozwolić aby ramiona lekko POWOLI poruszały, wyluzować szuję, zmiękczyć ręcę, odchylać korpus od pionu aby zrównoważyć pracę bioder choć nie w formie „kiwania się” – wchodzimy więc wtedy na etap zabawy z równowagą, stosowania stonowanych odchyleń korpusu jako przeciwwagi dla wygięć w pasie. Pozwólmy sobie aby korpus z opóźnieniem podążał za pracą bioder w ósemkach, kołach itp.. Niech pracuje i „kusi” całe ciało.
A właśnie – kolejny błąd.

Tancerka nie tańczy całą sobą – a to brak uśmiechu lub pracy mimicznej, ciągłe patrzenie w podłogę (powieki zakrywają piękne oczy), brak pracy rąk, zwrócenie głowy ciąglę w tę samą stronę, w tej samej pozycji na usztywnionej szyi.

Kolejna częsta słabość, choć raczej w raczej choreografiach TB, to:- mało kroków, przejść, sekwencji typu z dominacją kroków raczej niż elementów czysto bellydancowych.

Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 16:19
Ale z tego co pisałyście w innym wątku, nie ma czegoś takiego jak "klasyczny raks sharki",

A kto tak niby twierdził?????????
To trzeba mu ścieżki wyprostować, bo błądzi po bezdrożach...
Twierdziłyśmy, że nie umiemy tego precyzyjnie zdefiniować.
Ale to raczej wynika z braku słów i niedostatecznego jeszcze wyczucia, a nie z niemożności percypowania realnie istniejącego zjawiska estetycznego.

Ale może coś przeoczyłam...:confused:

Serdeczności
r

Vasanta
08-01-2008, 16:24
Stąd właśnie moje stwierdzenie. Niemożność precyzyjnego zdefiniowania płynąca z tego, że każde źródło informacji mówi co innego sprowadza się do stwierdzenia, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalnie pojmowany nurt klasyczny.

Edit: ale namotałam...

Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 16:55
Eeeee... . Niewłaściwe wnioski, Vasanto.

Uniwersalne pojęcie jest: orientalny taniec klasyczny = taniec orientalny wykorzystujący elementy tańca klasycznego (baletowego) + klasyczna muzyka arabska.
I to już jest bardzo dużo.
Wcześniej chodziło o to, że w szczególe opinie różnych osób będą się od siebie różnic.
Klasyka jest przestrzenna, zresztą ayoub i malfuf zmuszają do ganiania po sali, w jednym utworze są różne rytmy. W klasyce tańczy się na placach, robi figury bardzo wertykalne, zachowuje podstawowe baletowe pozycje rąk. Jest dużo obrotów (vide warsztaty Cifów).

Kiedy na warszawskiej hafli (show organizowane w zeszłym czerwcu przez STO "Amira" przy okazji warsztatów Maftsir) miałam zapowiedzieć Orit, przed każdym setem przychodziłam do niej, aby mi opowiedziała, co tańczy i jak chce, aby o tym mówić. Gdy miała tańczyć klasykę, zapytałam, jak przedstawić ten gatunek. A ona mi odpowiedziała: "Nic nie mów, oni i tak będą wiedzieli, że to coś innego niż reszta".

I pamiętam, że rzeczywiście różnica była wielka (tzn. ja ją widziałam, czy reszta publiczności - nie wiem).
W Orit w tym tańcu wcale nie było takiej prostej kokieterii. Prawdę pisząc, chyba wcale nie było kokieterii. Była natomiast namiętność. Na żadnym ze zdjęć z tego tańca Orit się nie śmieje tak jak zwykła się śmiać - po migdałki.
Może dlatego Ehab powiedział, że klasyka jest nudna, a beledi wesołe. Bo klasyka jest trudna. Tak jak nie każdy musi zachwycać się "Jeziorem łabędzim".

Ja wiem doskonale, czym jest klasyka dla mnie i jak chcę ją tańczyć. I o tym umiem mówić bardzo detalicznie. I mówię np. moim uczennicom. Ale to moja wizja, a one się na te moją wizję godzą. Ale też zawsze mówię, że tak to tańczymy my, a inni tańczą inaczej, i to inaczej nie jest gorsze tylko jest inne.
Inna sprawa, że chyba buduję w nich poczucie alienacji ...

Ja chyba po prostu zapytam Orit o jej definicję klasyki. I tym razem niech mi powie, a nie tańczy :)))

Quesse
08-01-2008, 17:18
Roksolanko, a czy pojęcie "klasyczny taniec orientalny" w takim znaczeniu, jak piszesz, ma się jakoś do odmian w różnych krajach - egipski, syryjski itd.?

Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 17:50
Quesse, czy Ty mnie pytasz o moją opinię, czy o coś obiektywnego?
Bo jeśli o coś obiektywnego, to nie wiem, jak jest naprawdę.

Nie słyszałam o istnieniu libańskiego klasycznego, syryjskiego klasycznego, tunezyjskiego klasycznego - słyszałam tylko o egipskim klasycznym, tzw. classical egyptian. Ale może lepiej myśleć po prostu: klasyczny? Już bez dodatkowych określeń?

A co do opinii prywatnej, to przyznam, że kwestie: turecki, syryjski, tunezyjski - mało mnie interesują. Obecnie.

Rozgrzebywałam to z Alayą Shirin przez rok, żądałam konkretnych odpowiedzi i do niczego nie doszłam, bo okazało się, że Tanyeli - jedna z głównych tureckich tancerek- nie tańczy tureckiego tak, jak my sobie go wyobraziłyśmy, tylko egipski; najbardziej turecka w tańcu jest Amerykanka greckiego pochodzenia Rania; etc., etc., etc., i że to wszystko tak po prawdzie do niczego konstruktywnego nie prowadzi.

Ja i tak tańczę egipski, tańczę do kompozytorów przeważnie egipskich, choć czasem zdarza mi się do innych, np. libańskich (w sumie Atrash był Syryjczykiem, choć zegipcjanizowanym, wiec wychodzi, że do syryjskich też). Do tureckich wcale. Więc w zasadzie nie mam problemu.

Bardzo chętnie poczytam sobie dyskusję na ten temat, ale sama jestem w tym zakresie, że tak powiem, bezpłodna.

Aha. Gdzieś się doczytałam, że Orit mówiła o czymś takim jak styl izraelski... Ale czy ja wiem, czy to ma sens?
Jeśli ona i tak tańczy do Wahaba?

Quesse
08-01-2008, 18:15
Dzięki, mniej więcej właśnie o to mi chodziło - pozwolę sobie zaufać Twojej opinii i przyjąć, że "klasyczny taniec orientalny" to właśnie klasyczny egipski. Bo jeśli nie ty, to kto nas oświeci w tej sprawie? ;)Chciałam po prostu widzieć, jak rozumieć ten termin... jakoś intuicyjnie. Skoro mówisz, że warto nazywać go po prostu "klasycznym" tańcem, to czy określenie "egipski klasyczny" oznacza coś poza tym, że klasyczny taniec orientalny jest najbardziej powiązany z Egiptem? Tzn to, o czym mówisz jako o tańcu klasycznym:
Uniwersalne pojęcie jest: orientalny taniec klasyczny = taniec orientalny wykorzystujący elementy tańca klasycznego (baletowego) + klasyczna muzyka arabska. to taniec, który rozwinął się głównie w Egipcie - ale obecnie tańczą go tancerze, którzy np. poprzez swoje pochodzenie i wykształcenie taneczne powiązani są z innymi krajami, a więc obecnie taniec orientalny klasyczny to raczej gatunek, jego cechy i reguły, a niekoniecznie "egipskość" i niekoniecznie należy go zawsze utożsamiać z Egiptem? Dobrze rozumuję?

Tu jest jeszcze trochę mądrych i doświadczonych tancerek, mam nadzieję, że mają cierpliwość rozwiewać wątpliwości i odpowiadać na niekończące się pytania - bo jesteśmy źródłem niekończących się pytań, prawda, dziewczyny?
Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam:):)

Vasanta
08-01-2008, 19:09
Zastanawiam się, dzięki Bogu, już 2 lata, co wolno, a czego nie wolno.[...] Oczywiście uważam, że w tańcu scenicznym obowiązuję pewne reguły, że można popełnić błąd techniczny i że nie wszystko będzie miało sens - ale tu obowiązują pewne ogólne i uniwersalne zasady[...] Rozumiem, że czegoś nie należy w ramach stylu danej szkoły albo w ramach czegoś, co się określa jako "personal style". Ale odmian, stylów osobistych wielkich mistrzów jest tak strasznie dużo, że nie da się tak po prostu powiedzieć - nie wolno.

O to mi chodziło, że nie ma uniwersalnej i ogólnej definicji dotyczącej tańca orientalnego. Napisałaś, że ma wiele odmian (które wymieniłaś), jak rozumiem, każda z nich się charakteryzuje innymi cechami. Zatem nie ma czegoś takiego jak klasyczny i czysty taniec orientalny, kanon tańca orientalnego, ponieważ "orientalny taniec klasyczny" (zauważ różnicę między terminami klasyczny taniec orientalny a orientalny taniec klasyczny...) to jedna z odmian szeroko pojmowanego tańca orientalnego.

Wniosek: nie można stwierdzić raz na zawsze, co wolno, a czego nie wolno, bo to, co jest dopuszczalne w jednej szkole, w innej jest zabronione; to, co dopuszcza jedna odmiana, inna wyklucza; jeden nauczyciel każe robić jedno, inny tego zabrania.

Ufff. Mówiłam, że mam kłopoty z wyrażaniem myśli? :|

Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 19:43
Klasyczny nie tak jak klasyczny był Cyceron, ale tak klasyczny jak Mozart albo Bach, albo.. bo ja wiem... Penderecki?

W tym znaczeniu, co chce Vasanta, to chyba rzeczywiście trudno pisać o klasycznym.
Ja mam na myśli ten klasyczny jako gatunek orientalnego na równych prawach z beledi i drum solo.
O innym znaczeniu klasycznego, prawdę pisząc, ani razu nie myślałam w swoich wypowiedziach. Zawsze jako o gatunku różnie interpretowanych przez rożnych tancerzy, bazującym jednak na pewnych stałych elementach (taniec na półpalcach, odpowiednia muzyka, pewien zestaw figur, przestrzenność).

Vasanto, możesz mi powiedzie, które jest które wg. Ciebie?
1) klasyczny taniec orientalny 2) orientalny taniec klasyczny

1) to Cyceron
2) to gatunek w obrębie ogólnego orientalu?

Chyba rozumiem.
Dobre rozróżnienie, choć myślę, że dziewczyny zarzucą nam uprawianie manipulacji semantycznych. :p

Basinah
08-01-2008, 20:03
Dobre rozróżnienie, choć myślę, że dziewczyny zarzucą nam uprawianie manipulacji semantycznych. :p
Pewnie bym Wam to zarzuciła, gdybym wiedziała co to jest. :D:p;):rolleyes:

Vasanta
08-01-2008, 21:39
@Roksolanka: No i właśnie miałam to na myśli, jak mówię, trochę mi się źle wysławia ostatnio. Tak, dobrze określiłaś, 1 to Cyceron/Mozart, 2 to jeden z gatunków, jak śpiew klasyczny jest jednym z rodzajów śpiewu :-) A manipulacje semantyczne to nie są, ja po prostu lubię słowa :-) I uważam, że są bardzo istotne, także ich szyk :-)

@MarTinka: manipulujemy słowami i przez to także ich znaczeniem - zauważ, że jest różnica w znaczeniu wyrażeń złożonych z tych samych słów ustawionych w różnej kolejności: klasyczny taniec orientalny/orientalny taniec klasyczny :-) No dobra, powinnyście mi to wreszcie powiedzieć - to, co wszyscy mi ciągle powtarzają... Powiedzmy to razem: "Czepiasz się, vasanta!" :-)

Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 21:54
Powiedzmy to razem: "Czepiasz się, vasanta!" :-)

Ejże... Wcale nie.
Jest różnica między "panna młoda" i "młoda panna", prawda?
Ja Cię, Vasanto, rozumiem, bo wykształcenie - jak wnioskuję z Twoich wypowiedzi - mam podobne, a przynajmniej pokrewne...

Mnie czepiały się panie na starym forum, gdy twierdziłam, że jest różnica między "uczyć się u kogoś", a "być czyimś uczniem". Chciały wtedy wzywać polonistów, aby rozstrzygali...
Eh... życie...

serdeczności
r.

Inayat
09-01-2008, 02:20
Dziś moja instruktorka pięknie podsumowała podstawę (może to juz tu się pojawiło:)) - jeśli pracują oba biodra na zmianę, to stoimy na całych stopach. Jeśli pracujemy jednym biodrem, to jedna stopa cała na podłodze, noga prosta w kolanie, a druga od 'pracującego' biodra na palcach. Amerykę odkryłam, zdaję sobie z tego sprawę :o)

Vasanta
09-01-2008, 16:51
Ejże... Wcale nie.
Jest różnica między "panna młoda" i "młoda panna", prawda?
Ja Cię, Vasanto, rozumiem, bo wykształcenie - jak wnioskuję z Twoich wypowiedzi - mam podobne, a przynajmniej pokrewne...[...]

serdeczności
r.

Dzięki ci za te słowa... Zwykle słyszę właśnie "czepiasz się słów" i "słowa są nieistotne". A to nieprawda - słowa w Internecie są KLUCZOWE. I bardzo trzeba się z nimi liczyć, bo jedno niefortunnie dobrane może stworzyć lawinę nieporozumień.

Wykształcenie raczej nam się nie pokrywa, prędzej zainteresowania i pewna... hm... wrażliwość słowna, którą nazywam inteligencją słowną.

Farida
09-01-2008, 18:19
Przepraszam, ale musze to zrobić z przekory;) <wybacz> Czepiasz sie vasanta :D :wondering::worried::oh::amazed::toung::smile1: :yeahhh: :laugh_001::nuts:

Vasanta
09-01-2008, 21:32
Nnnooo! Na to czekałam!
<kuli się wyćwiczonym ruchem, zgarniając pod spódnicę wszystkie rzepy>

Quesse
09-01-2008, 23:52
Faktem jest, że przez Internet lub np. smsy należy wyjątkowo starannie dobierać słowa - bo odpada czynnik taki, jak ton głosu czy mowa ciała, który w rozmowie "na żywo" wyjaśniałby, że to, co brzmi jak złośliwość, jest niewinnym żartem...

EDIT: sama dzisiaj dobieram słowa nieco bełkotliwie, mam gorączkę, wybaczcie...

I uważam, że takie czepianie się jest potrzebne - przynajmniej wiadomo, że każdy będzie starał się pisać zrozumiale.

Admin
09-01-2008, 23:55
Faktem jest, że przez Internet lub np. smsy należy wyjątkowo starannie dobierać słowa - bo odpada czynnik taki, jak ton głosu czy mowa ciała, który w rozmowie "na żywo" wyjaśniałby, że to, co brzmi jak złośliwość, jest niewinnym żartem...
Dlatego powstały uśmieszki, aby podkreślać czy coś jest smutne czy wesołe :):D:mad::(;):rolleyes:

Vasanta
10-01-2008, 09:12
Dlatego powstały uśmieszki, aby podkreślać czy coś jest smutne czy wesołe :):D:mad::(;):rolleyes:

Jednakowoż niektóre uśmieszki są - wybaczcie wyrażenie - wyjątkowo debilne... I nie mówię o tych standardowych emotikonkach :-) :-( :-D ;-) itd., tylko o tych, które gg przerabia na obrazki. Na GG są ok, obrazek czasem niesie więcej treści niż tekst (ale ja mam GG w Tlenie, więc połowy obrazków mi nie wyświetla, co trochę komplikuje sprawę). Ale spotykam się w wielu miejscach z tekstami typu <jezor> czy <oczko>, <paker>, <kiler> czy <zyga> (to ostatnie w GG napisane z błędem...) - i to już jest dla mnie całkowite odejście od kwestii "piszę zrozumiale"...

Quesse
10-01-2008, 13:26
Już nie mówiąc o tym, że łatwo przez to stracić umiejętność wyrażania emocji i przekazywania sugestii samym stylem pisania, bez obrazków...

Zafirah
10-01-2008, 13:32
internet uwstecznia - zlapalam sie na tym, ze zapisujac cos w kalendarzu uzywam emotki ":)" :cool:

Vasanta
10-01-2008, 13:59
Nic nie przebije kolokwium, na którym zamiast nieśmiertelnego "zal." jest ":-)".

Quesse
10-01-2008, 14:14
Na moich jest " jeszcze raz :-( " ...

Saraj
24-02-2008, 12:17
4. kiedy opiera się jedną nogę na palcach, muszą to być palce + śródstopie, a nie sam czubek jak u baletnicy, bo podobno tak można nabawić się halluksów


A mi mowili zawsze, ze jak wystawiamy stope to najleiej na samych czubkach palcow.. bo ladniej wyglada noga..




Co do błędów, to przychodzi mi do głowy też odrywanie pięt od podłogi w ósemce pionowej - według reguł, które znam z zajęć, nie można tego robić. Ale pewnie są wyjątki, instruktorzy którzy to uznają itp.



Ja tez spotkalam sie z roznymi opiniami.. sama preferuje bez odrywania.. z odrywaniem stop wydaje mi sie to trudniejsze :P


W naszej szkole (STO "Amira") wszystkie ruchy pchane (koła, ósemki) wykonuje się na prostych nogach, a na ugiętych uderzane, np. jedynki, dropy, akcenty (aby chronić stawy).





NA PROSTYCH NOGACH??!!??!! :eek: z tego co wiem.. prawie wszystkie ruchy wykonuje sie na ugietych :eek: przeciesz od tego mozna nabawic sie niezlych problemow ze stawami..


Ahh i jak zwykle Rasha uratowala nas wszystkie :)

Aliyah
24-02-2008, 22:01
Dziś moja instruktorka pięknie podsumowała podstawę (może to juz tu się pojawiło:)) - jeśli pracują oba biodra na zmianę, to stoimy na całych stopach. Jeśli pracujemy jednym biodrem, to jedna stopa cała na podłodze, noga prosta w kolanie, a druga od 'pracującego' biodra na palcach. Amerykę odkryłam, zdaję sobie z tego sprawę :o)

Jeszcze mogą pracować dwa biodra a jedna ze stóp być na palcu a druga w powietrzu ;D

Oj im dalej w las tym więcej drzew ;)

Mi sie np nie podoba rozstawianie szeroko nóg podczas tańca, z wyłączeniem niektórych figur, w wielu "szkołach" jak i w klasyce jest to zakazane...

Z drugiej strony wszechobecne fuzje wszystkiego ze wszystkim sprawiają, że ocenianie czyjegoś tańca jako błędnego staje się trudne, jeżeli wcześniej np nie zaznaczy, że tańczy w stylu klasycznym, albo jakimś innym.
Można jedynie stwierdzić czy coś się nam podoba czy nie... bo to kwestia gustu ;)




NA PROSTYCH NOGACH??!!??!! :eek: z tego co wiem.. prawie wszystkie ruchy wykonuje sie na ugietych :eek: przeciesz od tego mozna nabawic sie niezlych problemow ze stawami..


Prostych w tym przypadku nie oznacza przeprostowanych jak w tańcach towarzyskich za dawnych czasów (teraz nawet w łacinie przeprosty są błędem)
Nie jest żadną tajemnicą, że tancerze baletowi mają problemy ze stawami, podobnie jak wszyscy tancerze, którzy zawodowo zajmują się tańcem...
Każdy zawód ma swoje choroby.
Jeżeli nie ten staw to inny... :(

Jeżeli boli to trzeba się zastanowić dlaczego - ból jest naturalnym alarmem tego, ze coś robimy wbrew organizmowi... Czasem są to tylko zakwasy związane z tym, ze niektórych mięśni nie używamy, ale czasem coś więcej.
Każdy też ma specyficzną budowę i inaczej reaguje na różne techniki...

Ja np. unikam jak ognia wszelkiego rodzaju tańca w parterze na kolanach...
Po prostu mnie tak bolą kolana, ze i tak nie miałoby to zadnego wyrazu artystycznego... I przy takich fragmentach często kombinuję jak przysłowiowy koń pod górę... a jak są to warsztaty to po prostu omijam i robię coś innego w tym czasie;)

Zresztą to jest temat rzeka, zahaczający o wiele dziedzin z medycyny itp...

Djamila
25-02-2008, 12:37
Myślę, że do błędów można zaliczyć zjawiska takie jak: brak koordynacji i świadomości ruchu, niewłaściwy dobór muzyki do choćby własnej osobowości (i co z tego, że utwór nam się podoba, ze względu na odmienny charakter nie potrafimy go wiarygodnie zinterpretować), niewłaściwa choreografia do danego utworu (rzecz względna, ale np. szybkie kółka afrykańskie do Inta omri Oum Kalsoum ?), brak pokory w stosunku do własnych umiejętności (jeśli dana figura nie dość dobrze mi wychodzi, nie powinnam jej prezentować publicznie) etc.

ja do tego dorzucę nieodpowiedni dobór ruchów do poszczególnych rytmów oraz ich wariacji w poszczególnych stylach

Firyal
20-03-2008, 21:16
Na prośbę Quesse rozwijam temat o shimmy biustem...Generalnie dyskusja o shimmy biustem rozwinęła się w wątku o wieku, gdzie Monja mówiła o dziewczynce, która robiła shimmy biustem,choć go nie miała, a ja się czepiłam, że to nie shimmy biustem tylko ramionami;) I Solencja się wypowiedziała:


Z tego co mi wiadomo to shimmy biustem też jest i często się je wykorzystuje. A shimmy ramionami to swoją drogą. Tak jak "zatacza" się koła biustem tak też można robić shimmy:) Wtedy ramiona mniej pracują.


Wywnioskowałam z tego, żę Solencja mówi o dwóch figurach:shimmy biustem i shimmy ramionami:)
Tak więc chodzi o shimmy ramionami, które (wg tego jak mnie uczono) powinno wykonywać się głównie ramionami, z minimalnym shimmy biustem:)
Instruktorki zawsze pouczały,że nie należy trząść biustem,bo to wygląda zbyt erotycznie,a to nie o to chodzi;)

Stąd,Quesse, moje zdanie o prowokacyjnych ruchach;)

Quesse
20-03-2008, 21:19
A, więc rzecz w tym, żeby to shimmy (jak zwał tak zwał) wykonywać tak, by zaznaczony był ruch ramion, a biust tylko lekko się poruszał, a nie tak, by zamaszyście machać cyckami? Dobrze zrozumiałam?

Sparrow
20-03-2008, 21:23
Na prośbę Quesse rozwijam temat o shimmy biustem...Generalnie dyskusja o shimmy biustem rozwinęła się w wątku o wieku, gdzie Monja mówiła o dziewczynce, która robiła shimmy biustem,choć go nie miała, a ja się czepiłam, że to nie shimmy biustem tylko ramionami;) I Solencja się wypowiedziała:




Wywnioskowałam z tego, żę Solencja mówi o dwóch figurach:shimmy biustem i shimmy ramionami:)
Tak więc chodzi o shimmy ramionami, które (wg tego jak mnie uczono) powinno wykonywać się głównie ramionami, z minimalnym shimmy biustem:)
Instruktorki zawsze pouczały,że nie należy trząść biustem,bo to wygląda zbyt erotycznie,a to nie o to chodzi;)

Stąd,Quesse, moje zdanie o prowokacyjnych ruchach;)

ojej, no to zmartwienie, bo ja nie umiem unieruchomic biustu, ogromny jakis onnie jest ale malutki tez nie i jakmowi Nadira (Quesse tak powiedziala:D) duzy biust sie ospale przelewa, no i wlasnie tego elementu u siebie nie lubie :(

BTW, zamaszyscie machac cyckami <pekla ze smiechu> Quesse ujelas to po prostu genialnie :D:D:D

Firyal
20-03-2008, 21:40
Quesse,dokładnie tak:) bo machanie cyckami jest zbyt wyzywające:)

Quesse
20-03-2008, 21:54
Ja myślę, że jest raczej nieprawidłowe technicznie - bo to ruch ramion i tyle;) dobrze wykonany, nie da efektu machania cyckami, niezależnie od intencji:D

Djamila
20-03-2008, 21:58
A, więc rzecz w tym, żeby to shimmy (jak zwał tak zwał) wykonywać tak, by zaznaczony był ruch ramion, a biust tylko lekko się poruszał, a nie tak, by zamaszyście machać cyckami? Dobrze zrozumiałam?
Prof. Khalil uczy by shimmy wychodziło nie od ramion a od biustu a konkretniej od jego zewnętrznej części ( tej od pach). wtedy ruch nie wygląda ordynarnie

Quesse
20-03-2008, 22:07
A to ciekawostka! Muszę spróbować - bo na razie ciężko mi sobie to wyobrazić. Nie wiem, jak właściwie należałoby to wykonać... Ot, zagadka :D

Farida
20-03-2008, 22:19
Ja też się uczyłam dwóch rodzajów shimmy - tego wychodzącego właśnie od biustu i tego wychodzącego od ramion :)

Djamila
20-03-2008, 22:30
A to ciekawostka! Muszę spróbować - bo na razie ciężko mi sobie to wyobrazić. Nie wiem, jak właściwie należałoby to wykonać... Ot, zagadka :D
Ja też byłam przekonana ,że od ramion a tu masz :)
Prof. tłumaczył że ten ruch ma wyjść z miejsca, które karmiąca piersią kobieta uciska,żeby ściągnąć pokarm. Ja nie karmiłam więc po opisie niewiele by mi to powiedziało ale ,że miałam wizualizację to już jestem wyedukowana równiez w tej dziedzinie :D
I rzeczywiście-da się i wygląda bardzo ładnie

Isar
20-03-2008, 22:45
Faktycznie, takie z biustu jest, aczkolwiek rzadko kto je uczy na zajęciach. Chyba więcej instruktorek zaczyna od tego z ramion. Chociaż to z biustu jest dla mnie bardziej naturalne:D

hmm, tak się zastanawiam, czy tego shimmy z biustu nie wykorzystują cyganki w tańcu...???

Farida
20-03-2008, 22:58
Faktycznie, takie z biustu jest, aczkolwiek rzadko kto je uczy na zajęciach. Chyba więcej instruktorek zaczyna od tego z ramion. Chociaż to z biustu jest dla mnie bardziej naturalne:D

hmm, tak się zastanawiam, czy tego shimmy z biustu nie wykorzystują cyganki w tańcu...???

Mi się wydaje, że one używają tego mocnego z ramion :) Ale być może się mylę :rolleyes:

Saraj
21-03-2008, 00:46
Prostych w tym przypadku nie oznacza przeprostowanych jak w tańcach towarzyskich za dawnych czasów (teraz nawet w łacinie przeprosty są błędem)


Racja... :D jakos zawsze "proste" wyobrazam sobie jako przeprostowane.. ale juz nanioslam poprawke na swoje przyzwyczajenie :)

Czy ktos moze wyjasnic mi czym rozni sie shimmy biustem od shimmy ramionami? poza tym ze wykonuje sie je czym innym :P? nie umiem wyobrazic sobie jak zrobic shimmy biustem.. bo chyba musialoby to byc jakies zwykle nim "potrząsanie" (?) w ogole to nigdy nie slyszalam o shimmy biustem - ale nie jestem ekspertem wiec mozliwe ze mam braki... :>

Inayat
21-03-2008, 01:03
No przecież Quesse powiedziała - to zamaszyste machanie cyckami!
:) Brawo! :):D:D:D

Oleta
21-03-2008, 09:29
Shimmy ramionami - poruszają się ramiona - naprzemiennie do przodu i do tyłu. Jasne, że powoduje to ruch klatki piersiowej i biust też się porusza, ale tylko na tyle, na ile wynika to właśnie z ruchu ramion.

Potrząsanie biustem (gdyby ktoś chciał wykonać;)) spinamy ramiona i naprężamy oba do tyłu, mocno poruszamy wypiętą do przodu klatką piersiową, starając się wprawić w jak największy ruch nasz biust... ;)

Firyal
21-03-2008, 14:12
No,mnie jakoś ta figura nie przekonuje;) a może po prostu to zależy od rodzaju tańca,bo mnie uczono głównie egipskiego,więc może tam takiej figury nie było i dlatego mi się wbiło,że machanie biustem jest ble:D

Quesse
21-03-2008, 16:05
No, zagadka się nieco wyjaśniła:D Musze spróbować - choć jeszcze nie widziałam tego u tancerek, shimmy ramion jest bardziej popularne;) I w niektórych stylach rzeczywiście shimmy biustem może być nieco zbyt wyzywające.

Lulua
22-03-2008, 13:59
ja w kwestii biustu....:D
otóż u Basi Ilczuk uczymy się "szimi" ramion, czyli ruszamy ramionami na przemian w przód i w tył. Basia mówiła, że właśnie ruch ten należy wykonywać ramionami a nie biustem, co ważne lepiej, żeby był delikatny to wtedy biustem nie zarzuca za bardzo, problem leży chyba w kulturze, w Europie machanie biustem jest prowokujące a u nich (Arabów) podobno nie
(może ma to związek w ogóle z tym, że oni postrzegają ten taniec tak jak my swój Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze? To jednak jest inna kultura, także inaczej mają rozwiniętą kulturę biesiady. Natomiast TB może budzi u nas skojarzenia seksualne/erotyczne-->harem,szejk,grupen seks, że tak powiem dosadnie ;))
wracając do tematu - ponoć przy takim "szimi" lepiej się nie przechylać dodatkowo w przód bo wtedy jest to właśnie bardziej prowokujące. Dodam, że Basia mówi, że póki co stara się nas uczyć TB opartego na folklorze a nie np arabskiego popu. Powyższy wywód wcale nie oznacza, że "szimi" biustem nie istnieje (np. Diana Y. na warsztatach mówiła "biuścik" i robiła sobie "szimi").

Jakbym nie robiła "szimi" to mi zawsze biust lata, z dwojga wolę ruszać ramionami, bo inaczej mam wrażenie, że mój biust się zerwie i poleci w kąt sali (boli)

Z innych uwag:
1.kość ogonowa prostopadle do podłogi (ciężko o tym pamiętać, ale jak się później ma bóle to następnym razem już się człowiek pilnuje)
2.kroki długości jednej stopy, nie większe, a najlepiej na pół stopy. Większe są uważane za niestosowne
3.łokcie wysoko, na zewnątrz i jakby trochę do góry



Co do kwestii pochodzenia i definicji tańca, myślę, że zapewne nigdy tego do końca nie ustalimy. Długoletnia tradycja tego tańca, różne miejsca jego tworzenia, wpływy międzykulturowe (np.arabeski są z rosyjskiego baletu, bo kiedyś tancerki egipskie miały występować z baletem rosyjskim i miały wspólne zajęcia, tak im się spodobały arabeski, że je włączyły do swojego tańca) i wieloletnia tradycja ustna czyli mniej dokładna od pisemnej (przynajmniej z naszego punktu widzenia) to czynniki, które powodują nam zamęt historyczny, ale z drugiej strony stanowią siłę tego tańca. Wielość odmian, czerpanie cały czas z dorobku innych kultur/tańców świadczy o tym, że ten język jest wciąż żywy. Zatem cieszmy się nim :rolleyes:
Rzekłam.

Sakina
29-04-2008, 19:39
Równoczesna praca biustu i bioder - dozwolona? Podobno nie, ale czy w takim razie szimi ramion przy pracy bioder jest błędem (kiedyś mi zwrócono uwagę, że tak) skoro ramiona to nie biust ?;)

Firyal
29-04-2008, 20:43
Na przykład jak się robi kółeczka biustem i shimmy biodrami to jest to jak najbardziej dozwolone, bo widać wtedy izolację obydwóch częsci ciała (tzn. nie są one od siebie zależne przy shimmy)
Owszem, jeśli robi się shimmy biodrami to góra i to ani ramiona ani biust nie powinny "latać" na wszystkie strony:) Osobiście jestem na izolację wyczulona i uwielbiam ją trenować :loveTB:

Quesse
29-04-2008, 22:15
Równoczesna praca biustu i bioder - dozwolona? Podobno nie, ale czy w takim razie szimi ramion przy pracy bioder jest błędem (kiedyś mi zwrócono uwagę, że tak) skoro ramiona to nie biust ?;)


Na przykład jak się robi kółeczka biustem i shimmy biodrami to jest to jak najbardziej dozwolone, bo widać wtedy izolację obydwóch częsci ciała (tzn. nie są one od siebie zależne przy shimmy)
Owszem, jeśli robi się shimmy biodrami to góra i to ani ramiona ani biust nie powinny "latać" na wszystkie strony:) Osobiście jestem na izolację wyczulona i uwielbiam ją trenować :loveTB:


To, czy dozwolone, zapewne zależy od stylu, w jakim się tańczy. U Amerykanek ciekawe łączenie pracy bioder i klatki piersiowej to zjawisko częste i pożądane w cabaret style i w tribalu. Podejrzewam, ze stylu egipskim mowy o tym nie ma;) ale niech się wypowiedzą eksperci. Z polskich tancerek Rasha (oraz Nadira i pewnie też inne instruktorki z tej szkoły) uczy, że nie łączy się pracy bioder i klatki piersiowej. Za to np. Dominika Suchecka, która uczyła się m. in. u tancerek amerykańskich, chyba uczy takich połączeń.

A w każdym razie to świetnie ćwiczy izolację - bo trzeba umieć nie tylko nie "latać" górą, kiedy pracuje dół (i vice versa), ale także np. płynnie robić kółka górą przy jakimś rytmicznym shimmy. Trudne, świetne wyzwanie:)

Oleta
29-04-2008, 22:48
Na przykład jak się robi kółeczka biustem i shimmy biodrami to jest to jak najbardziej dozwolone, bo widać wtedy izolację obydwóch częsci ciała
Właśnie próbuję się tego nauczyć... Oj, nie jest to łatwe, ale trenuję. Na razie robię shimmy i jednocześnie biust góra - lewo - dół - prawo, może w końcu połączę to w kółeczko...?:)

Inayat
30-04-2008, 01:17
To jak głaskanie się w kółko jedną ręką po brzuchu i klepanie po głowie drugą jednocześnie :D:D:D:D

Zafirah
30-04-2008, 07:21
To jak głaskanie się w kółko jedną ręką po brzuchu i klepanie po głowie drugą jednocześnie :D:D:D:D
a to akurat jest proste :D

Aurinko
30-04-2008, 07:48
J
Prof. tłumaczył że ten ruch ma wyjść z miejsca, które karmiąca piersią kobieta uciska,żeby ściągnąć pokarm.
Jakoś nie mogłam się oprzeć pokusie i wybaczcie kochane i kochani, ale wydaje mi się że faceci nie wiedzą jak się macha cyckami boi ich po prostu nie mają, a nauczanie przez teoretyka profesora habilitowanego czy nie niezależnie o jakiej dziedzinie mówimy nie jest dla mnie przekonujące. :cool: Przecież TB to przede wszystkim improwizacja, odtwarzanie rytmu, akcentów i tematu muzycznego, nie róbmy z tego pracy magisterskiej, bo zamkniemy w ten sposób dowolność i indywidualność wykonania w ramy krytyki. A krytyka to kierunek do wykończenia chęci do jakiegokolwiek działania.:blink::unsure::blink: Popieram każdy przejaw indywidualności.
:serce:

Alia
20-03-2009, 10:14
a jak jest z napinaniem/wciąganiem brzucha w celu estycznym?

Firyal
20-03-2009, 10:21
Hm. To zależy co robisz;) Bo jeśli akurat masz robić falę brzuchem to raczej brzucha nie zepniesz^^ Ja się staram wciągać jak coś ukosem robię lub bokiem - wtedy brzuch najbardziej widać.
Ale wydaje mi się,że w tym tańcu brzuch to zaleta i nie należy pokazywać ludziom żeber, bo wtedy np. shimmy nie będzie widoczne:)

Abir
20-03-2009, 10:57
Jak ja to widzę - jest przecież różnica pomiędzy brzuchem napiętym, a wciągniętym. Brzuch napięty jest niemal przy każdej figurze, bez tego nie zrobimy wypadu czy arabeski. Kiedy "pięknie idziemy" wyciągamy sylwetkę do góry; tańczymy, kontrolujemy ciało.

Ciężko napinać brzuch, przy np. shimmy biodrowym ;)
A jeśli chodzi o wciąganie - żebra ma każdy, nie trzeba się chwalić ;).

Alia
20-03-2009, 11:20
ja sobie opanowalam np. shimmy biodrowe z napiętym brzuchem, bo jak zaczynałam swą przygodę z belly, mialam wielki brzuchol, więc nie chcialam sie nim chwalic i go napinalam, toteż weszło mi to w nawyk :D

drop_kiki
21-03-2009, 17:07
Mnie uczy Olesja kto0ra zajela bardoz duzo nagrod na Ukrainie(bellydancerki z Ukrainy zjamuja b. wysokie noty) w tym 2 miejsce na wiatowym garndzie zbelly;) i pwoiem wam, ze zawsze unosimy piety robiac osemki, maje....to nadaje lekkosic i absolutnie nie ejst bledme tylko stylem!! Duzym bledem jets anotmiast machanie krecenie dlonmy-na zajeciahc podstawowych mowi sie zeby dlonie clay czas sie ruszaly a potem na zaawansownaym sa juz same problemy z tym bo niesttey ale nie mozna sie odzwyczaic i nie panuje sie nad dlonmi;) ......Nie trzymajmy sie tak sztywno regul...przeciez belly to taniec roziwjajacy sie....same stworyzmy nowe ruchy;) (jestesmy nmowym belly pokoleniem:))

Isar
21-03-2009, 17:48
jeśli chodzi o ósemki pionowe, to osobiście wolę te wykonywane na całych stopach na ziemi...a jakich błędów nie popełniać??? Mnie np. cały czas powtarzano, żeby nie "kicać" w górę i w dół przy obrotach :D

Ellyah
22-03-2009, 17:12
Wg mnie ósemki pionowe na pełnych stopach są, poza pewnymi względami estetycznymi, (nie będę nikogo tu przekonywać :P) po prostu zdrowsze. Jeśli masz dobre oparcie na stopach i kolana ugięte w odpowiedniej pozycji , to uruchamiasz mięśnie i nie ingerują w to stawy > kolana.
Duży błąd, ostatnio zaobserwowałam - jak tańczy się nie na scenie, tylko na parkiecie albo na tym samym poziomie gdzie znajdują się widzowie - patrzenie ponad głowy. Kolejny, to patrzenie w dół. I nieobecny wzrok. Mnie to np denerwuje ;)
Problemem jest też ruszanie przeponą bez napięcia brzucha. To dopiero kiepsko wygląda! Jasne,że jest 10x trudniejsze, ale tak to wygląda ,jakby się wciągało brzuch,a nie napinało. Co gorsza,naprawdę dużo tancerek to robi. A nie da się zrobić b.szybkiego ruchu przeponą bez napięcia dolnych partii brzucha i uniesienia klatki piersiowej ("postawa").
I ostatnia rzecz to robienie np kików i innych tam ruchów przy opieraniu palcami zamiast śródstopiem o podłogę . Zostałam oficjalnie potępiona przez zagraniczną instr za ten manewr ;)

Vasanta
22-03-2009, 17:20
I ostatnia rzecz to robienie np kików i innych tam ruchów przy opieraniu palcami zamiast śródstopiem o podłogę . Zostałam oficjalnie potępiona przez zagraniczną instr za ten manewr ;)
Czyli stopa ma być oparta tak, jakbyśmy były w Bardzo Wysokich Obcasach?

Ishtar
22-03-2009, 17:31
No to ja dorzucę trzy grosze na temat ósemek pionowych, bo jestem świeżo po warsztatach z Sharon. Powiedziala nam, że podnoszenie pięt przy ich wykonywaniu jest po prostu staroświeckie,uczono tak w starych szkołach w latach 70'. Teraz poprawnym kanonem jest jednak wykonaywanie ich na pełnych stopach tak, jak pisze Ellyah

klymenystra
22-03-2009, 17:33
Moje instruktorki robia roznie, to chyba zalezy od efektu, jaki chcemy osiagnac. Ja sie czuje pewniej, opierajac na srodstopiu, ale jedna instuktoka ledwo dotyka palcami, w zasadzie to stoi na jednej nodze. Nie rozumiem, czemu mialby to byc blad.

Ishtar
22-03-2009, 17:42
Chodzi o technike, ruch nie ma byc generowany z kolan tylko z miesni. Z moich osberwacji wizulany efekt jest taki, że uruchamiajac miesnie bioder i brzucha mamy ten ruch stabilniejszy i po prosu estetyczniejszy. Nie jestem ekspertem, wiec tylko podzieliłam się, jak Sharon nam to tlumaczyla wczoraj. Podobno na świecie się już tak nie uczy, bo jest to przestarzała forma.

Szahiya
22-03-2009, 17:58
A taniec brzucha to wszak taniec nowoczesny :p

Ishtar
22-03-2009, 18:02
hihi :) właściwie po tylu transformacjach i fuzjach a także odmianach nie wiadomo już co można a czego nie :) pewnie ilu instruktorów, tancerzy, tyle opinii :)

klymenystra
22-03-2009, 19:05
No ale przeciez im mniej sie opieram na nodze, tym bardziej ten ruch wychodzi z miesni, glownie z talii itd. Jesli stojac na jednej nodze, robie dropa, to wtedy wiem, ze go wygenerowalam miesnami, a nie kolanem :) Dlatego nie rozumiem, dlaczego stanie na palcach a nie srodstopiu jest bledem.

Szahiya
22-03-2009, 19:28
Ponieważ od tego robią się halluksy :)

klymenystra
22-03-2009, 19:48
A :) To mojej instruktorce sie zrobia, nie mi ;)

Szahiya
22-03-2009, 19:53
Ja tylko powtarzam to, co gdzieś tu na forum jest napisane:) A ponieważ jedyne ograniczenia w tb, które uznaję, to te wynikające z zaleceń zdrowotnych i zasad szeroko pojętej skromności, więc mi się zapamiętało :)

klymenystra
22-03-2009, 21:00
Tez to gdzies kiedys widzialam :) Tutaj jednak kwestia jest raczej uznaniowa niz odgorna, prawda? Co innego swiecenie kroczem czy otwarta miednica :)

Bashira Qamar
22-03-2009, 21:49
Co innego swiecenie kroczem czy otwarta miednica :)

Ja przepraszam, muszę...

że jak świecenie kroczem? żarówkę się tam ma?

(/me uchyla się przed lecącymi cięższymi słowami i ucieka :))

klymenystra
22-03-2009, 22:15
E... tak sie potocznie mowi :)
Dzis nie lapie zartow, wiec jesli powyzszy post byl zartem, to upraszam o wybaczenie :)

Bashira Qamar
22-03-2009, 23:02
oczywiście był żartem i czepianiem się słówek, bo wszak świeci się golizną, lub też gołym biustem. lub przykładem ;) A ja mam skrzywiony mózg, który po spędzeniu 2 godzin na robieniu pierwszego w życiu papierowego wykroju, nota bene do góry do tribalowego stroju ;) wylea mi się przez uszy i podsuwa najgłupsze skojarzenia ;)

klymenystra
22-03-2009, 23:17
To dobrze :) Powodzenia w robieniu stroju :)

Aïda G'Albi
31-03-2009, 11:06
macie jakis filmik tancerki gdzie pokazana jest rzezczona osemka na prostych nogach? jesli tak prosze wkleic <prosi slicznie> musze to obejrzec :)

Sparrow,moze uda Ci sie co dopatrzec na tym nagraniu z Soheir Zaki-Legendy Belly Dance:
Soheir Zaki 1 (4)-( the whole routine in 4 pieces) احمد عدوي

http://www.youtube.com/watch?v=uGfd3xanwro&feature=related

Beta
03-04-2009, 11:17
Witam Cie Sparrow,moze uda Ci sie co dopatrzec na tym nagraniu z Soheir Zaki-Legendy Belly Dance:
Soheir Zaki 1 (4)-( the whole routine in 4 pieces) احمد عدوي

http://www.youtube.com/watch?v=uGfd3xanwro&feature=related

Dzięki A&#239;da za ten filmik.
Też bym chciała się dopatrzeć ale nie potrafię. Możesz podać w której sekundzie filmu ona wykonuje tę ósemkę?

Aliyah
03-04-2009, 23:03
ja też nie zobaczyłam....
wpatrywałam się jak normalnie sroka w gnat ;)
nie mniej jednak uważam, że obydwa warianty są dopuszczalne i trochę tez określają styl tancerki. ;)
Trudno wymagać od Sharon, żeby tańczyła ósemki na palcach.... ;)
to mega nietribalowe (o ile to ta Sharon)

aha.. jak się robi ósemki stojąc na stopach to nie ma fizycznej możliwości, żeby kolana nie pracowały ;)
po prostu - wynika to z czystej matematyki i fizyki ;)
jak odległość od ziemi ma się zmniejszać i zwiększać a odcinki (kości) mają niezmienną długość to coś się muuuusi zginać.
Co innego jest z ósemką z prostymi kolanami ;) tam kolana nie pacują a bardziej mięśnie obręczy biodrowej, skosy itp oraz.. śródstopie - czysta fizjologia, fizyka itp.. ;)

Herbi
04-04-2009, 09:18
ja też nie zobaczyłam....
wpatrywałam się jak normalnie sroka w gnat ;)
nie mniej jednak uważam, że obydwa warianty są dopuszczalne i trochę tez określają styl tancerki. ;)
Trudno wymagać od Sharon, żeby tańczyła ósemki na palcach.... ;)
to mega nietribalowe (o ile to ta Sharon)

aha.. jak się robi ósemki stojąc na stopach to nie ma fizycznej możliwości, żeby kolana nie pracowały ;)
po prostu - wynika to z czystej matematyki i fizyki ;)
jak odległość od ziemi ma się zmniejszać i zwiększać a odcinki (kości) mają niezmienną długość to coś się muuuusi zginać.
Co innego jest z ósemką z prostymi kolanami ;) tam kolana nie pacują a bardziej mięśnie obręczy biodrowej, skosy itp oraz.. śródstopie - czysta fizjologia, fizyka itp.. ;)

W taki razie Sharon jest metafizyczna :D Jej kolana praktycznie się nie ruszały, mało tego - prosiła nas , żeby ograniczyć ruch kolan do minimum, np. w czasie ćwiczeń wkładając sobie między nie kartkę papieru i uważając, by się nie przesunęła. Oczywiście fizjologicznie nie jest możliwe aby kolana pozostały zupełnie nieruchome, ale to są ruchy prawie niedostrzegalne. W tribalu na pewno ósemki robimy na całych stopach, ale pamiętam, że np. Donya ucząc nas belly tez zwracała uwagę, żeby robić to na całych stopach.

Aliyah
04-04-2009, 09:55
w metafizykę nie wątpię ;D
zwłaszcza tej Sharon ;)
wiesz... pytanie co to oznacza ruszać kolanami ;)
i jeszcze jest pytanie o wysokość "oczka" ósemki ;)
tribalowe mogą być mniej zamaszyste więc można zrobić to tak, że niby kolana się prawie nie ruszają ;)

Herbi
04-04-2009, 11:13
w metafizykę nie wątpię ;D
zwłaszcza tej Sharon ;)
wiesz... pytanie co to oznacza ruszać kolanami ;)
i jeszcze jest pytanie o wysokość "oczka" ósemki ;)
tribalowe mogą być mniej zamaszyste więc można zrobić to tak, że niby kolana się prawie nie ruszają ;)
Oczywiście, że to się przekłada na obszerność ósemki, to znaczy u takiego szarego żuczka, jak ja się przekłada najbardziej, bo u Sharon ta różnica nie jest aż tak drastyczna, no ale tej klasy tancerka ma po prostu świetną technikę i żelazne mięśnie, którymi "nadrabia".

Aliyah
04-04-2009, 13:05
a możesz pokazać o jakie ósemki Ci chodzi? ;)
może jest gdzieś na filmiku? ;)
bo mięśnie mięśniami ;) ale kości kośćmi ;)
może je robi bardziej na boki? ;)

Herbi
04-04-2009, 14:32
Szukam - i pandora blada - wszędzie albo kadrują tak, że kolan nie widać, albo latające elementy pasa przysłaniają dolną część nóg :( Ale jak znajdę w końcu to nie omieszkam wrzucić:)
Edit:
Wiesz co, Aliah im bardziej myślę nad twoim pytaniem, tym bardziej mam wrażenie, że to wszystko wina mojej sklerozy i zwapnienia połączeń w mózgu, bo teraz mi się wydaje, że z tą kartką i nieruchomymi kolanami, to jednak chodziło o okręgi rotacyjne, nie pionowe ósemki...To znaczy pionowe ósemki na pewno były robione na całych stopach, ale ta cała część o kolanach to mi się chyba z przegródki "okrąg rotacyjny" przestawiła - pójdę łyknę jakiś Ginkofar, przegryzę sardynką, czy coś... może mi pamięć wróci - sorry za zamieszanie:D

Asala
07-04-2009, 21:19
ja mam pytanie co do okręgów rotacyjnych.
jedna instruktorka pokazała mi rotacyjny w którym jedną nogę się zawsze ugina a drugą podnosi, tak że wychodzi takie krzywe koło(jedno biodro zawsze wyżej, drugie niżej) a w mojej obecnej szkole obie nogi są zawsze tak samo.
czy oba rotacyjne są poprawne?

Farida
07-04-2009, 22:08
Herbi, a Tobie przypadkiem nie chodzi o podbicia z pośladków?:D

Asala, tak :) jeden to 'klasyczny' okrąg rotacyjny, a drugi to po prostu 'wariacja na temat' :)

Herbi
07-04-2009, 22:12
Herbi, a Tobie przypadkiem nie chodzi o podbicia z pośladków?:D
Też, ale przy rotacyjnych Sharon tak samo gadała o kolanach - jeno, że ja łajza jedna z ósemkami pomyliłam - tak to jest, jak się mówi z głowy, czyli z niczego:p

Aliyah
07-04-2009, 23:35
Szukam - i pandora blada - wszędzie albo kadrują tak, że kolan nie widać, albo latające elementy pasa przysłaniają dolną część nóg :( Ale jak znajdę w końcu to nie omieszkam wrzucić:)
Edit:
Wiesz co, Aliah im bardziej myślę nad twoim pytaniem, tym bardziej mam wrażenie, że to wszystko wina mojej sklerozy i zwapnienia połączeń w mózgu, bo teraz mi się wydaje, że z tą kartką i nieruchomymi kolanami, to jednak chodziło o okręgi rotacyjne, nie pionowe ósemki...To znaczy pionowe ósemki na pewno były robione na całych stopach, ale ta cała część o kolanach to mi się chyba z przegródki "okrąg rotacyjny" przestawiła - pójdę łyknę jakiś Ginkofar, przegryzę sardynką, czy coś... może mi pamięć wróci - sorry za zamieszanie:D

a widzisz?
Sharon Kihara in Barcelona
http://www.youtube.com/watch?v=Rgi4Q_TgvxY&feature=related
a ja znalazłam i powiem tak ;)
Sharon robi normalne ósemki pionowe po prostu na płaskich nogach ;)
bardzo piękne techniczne i duże oczywiście ;) ale kolanami rusza, choć są one mniej więcej razem ;D
Zresztą ja wszystkim swoim uczennicom powtarzam, że wszędzie gdzie to tylko możliwe (a nawet wydaje się że niemożliwe) to kolana mają być razem ;D

a co do okręgu ;) zgoda ;)im więcej użyjemy mięśni z pasa miednicy tym piękniej wygląda ;)

Herbi
07-04-2009, 23:55
a widzisz?
;)
Widzę, widzę, a ty widzisz mam nadzieję, że się samodzielnie do błędu przyznaję i w razie co samobiczuje, wiec mi tylko w razie wątpliwości mądre pytania zadawaj, a ja już sama po nitce do kłębka do mądrości dojdę:D
A'propos błędu - zaraz cię będzie mod jakiś ścigać, albo admin, bo nie użyłaś tytułu przed filmikiem;)

Aliyah
08-04-2009, 00:14
no ba ;)
oczywiście, że doceniam ;) tylko prawdziwego mocarza stać na to ;D

tytuł się sam wyświetla ;)

a swoją drogą to z tymi ósemkami to jest niezła akcja i z shimmy też ;)
tyle jest tego rodzaju, że jak idzie człowiek do nieswojej grupy to najpierw wybadać musi co poprzedniczka robiła bo inaczej jest rozpacz czarna...

Najgorzej jest jak ktoś inny rodzaj nazywa błędem.
Takie shimmy np.
Sharon pięknie kolankami daje czadu ;) a Suaheila by za to już biczowała ;)

Vasanta
08-04-2009, 01:21
Czyli znowu jest tak, że coś, co jest błędem, wcale nim nie jest? :)
Co do tytułu, to nie chodzi o wyświetlanie, tylko o to, żeby wyskakiwał w wyszukiwarce forumowej. Chociaż i tak korzysta z tej opcji może 10% użytkowników... (Cztery moderatorki, Admin i ja ;) :D)

Aliyah
08-04-2009, 01:30
Czyli znowu jest tak, że coś, co jest błędem, wcale nim nie jest? :)
Co do tytułu, to nie chodzi o wyświetlanie, tylko o to, żeby wyskakiwał w wyszukiwarce forumowej. Chociaż i tak korzysta z tej opcji może 10% użytkowników... (Cztery moderatorki, Admin i ja ;) :D)

Wstawiłam specjalnie dla Ciebie ;)
a już tak jest w tym życiu, że często coś nie jest tym czym się wydaje być...

teoria względności rulez!

agta
08-04-2009, 10:42
(Cztery moderatorki, Admin i ja ;) :D)

Na pewno jeszcze kilka osób korzysta z tej opcji. Na przykład ja :D

Vella
08-04-2009, 10:53
Czyli znowu jest tak, że coś, co jest błędem, wcale nim nie jest? :)
Co do tytułu, to nie chodzi o wyświetlanie, tylko o to, żeby wyskakiwał w wyszukiwarce forumowej. Chociaż i tak korzysta z tej opcji może 10% użytkowników... (Cztery moderatorki, Admin i ja ;) :D)
Z opcji wyszukiwania?

I ja, i ja :D

Vasanta
08-04-2009, 15:08
To był żart, dziewczyny ;) Mamy prawie 1600 użytkowników, 10% z tego to 160 osób, jeśli choć połowa z tej liczby korzysta, to już coś :)

Vella
09-04-2009, 07:37
To był żart, dziewczyny ;) Mamy prawie 1600 użytkowników, 10% z tego to 160 osób, jeśli choć połowa z tej liczby korzysta, to już coś :)

My wiemy, wiemy.

Wrzuciłyśmy w wyszukiwarkę "co vasanta miała na myśli"
i wyskoczyła odpowiedź:
"żart"
o! :D



Po prostu chciałam się pochwalić, i może zachęcić innych.
Tyle że to w zasadzie offtop...

Aïda G'Albi
05-05-2009, 23:04
Dzięki A&#239;da za ten filmik.
Też bym chciała się dopatrzeć ale nie potrafię. Możesz podać w której sekundzie filmu ona wykonuje tę ósemkę?

Prosze bardzo: w minucie 1 i 49sekund,kilka razy ósemeczka na prostych nogach w stylu Soheir Zaki,oczywiscie :)

************************************************** ************

A ja mam taka powtarzajaca sie prosbe dla Waszystkich Tanczacych i Uczacych i równiez dla mnie :) zeby taniec ten byl rzeczywiscie tancem brzucha:

Nie zapominaj ze to Taniec Brzucha,jesli cwiczysz Brzuch i Podbrzusze,kosc ogonowa ZAWSZE musi byc prostopadle do podlogi,czy sie odchylasz do przodu,czy do tylu,czy na boki.
To jest wlasnie wazne i charakterystyczne dla tego tanca,tego sie nie nauczysz patrzac w lustro,tylko korygujac wlasna postawe.Cialo po rutynowych powtórkach: ...i jeszcze raz...i jeszcze raz...i jeszcze ...i jeszcze...w koncu odruchowo bedzie stawac w tej pozycji.I tu zaczyna sie wlasnie Twoja Przygoda z Ta&#241;cem,tu zaczyna sie Poznanie,tu zaczyna sie wlasciwa Droga...Egipt nazywa to "przebudzeniem sie " Tancerki.

"Pupa w tyl":D charakteryzuje brazylijska Sambe,która w pewnym momencie mojego zycia sie cieszylam i dlatego wlasnie ta uwaga.


...tyle Osób juz o tym pisalo...:D wiec dolaczam sie i ja:)

lailana
06-05-2009, 06:40
a wycwiczenie tego to dla mnie spore wyzwanie szczegolnie przy robieniu osemek; przy innych elementach lapie sie na tym ze juz odruchowo zamykam miednice wiec mysl ze jest to do wycwiczenia motywuje jeszcze bardziej:D

klymenystra
06-05-2009, 11:09
Mi jest najciezej przy wszystkich mniej statycznych pozycjach :( Pzy dropach, osemkach staram sie o tym myslec, ale juz obroty, wirowanie, czy rozne kroki otwieraja mi miednice. No nic, trzeba cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc :)

Dzwoneczek
06-05-2009, 12:26
Najwiekszy bład - przejmowanie sie gdy cos nie wychodzi. sama tego wielokrotnie doswiadczałam i to chyba najbardziej wszystko psuje.

Aïda G'Albi
06-05-2009, 16:38
Mi jest najciezej przy wszystkich mniej statycznych pozycjach :( Pzy dropach, osemkach staram sie o tym myslec, ale juz obroty, wirowanie, czy rozne kroki otwieraja mi miednice. No nic, trzeba cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc :)


Nie tylko Ty masz z tym klopot,ale,uwierz,to tylko chwila,a kiedy juz opanujesz,mozesz przy dropach i etceterach przy okazji odpowiednio sciagac psladki.Normalnie,to ucza tego wszystkiego na raz: i pozycja kosci ogonowej,i sciskania posladków,ale ja (to tylko moje spostrzezenie) zaczynam od nauki wlasnie pozycji tej kosci ogonowej w dól,jak to sie opanuje,ide dalej z podniesieniem klatki piersiowej,czyli rozszerzenia jej tak aby diafragma zaczela sama od siebie "odruchowo" pracowac,pózniej ida te "zacisniecia posladka" przy podnoszeniu prawego lub lewego w góre,dajac im powód zeby dzieki naturalnej sile grawitacji mogly sobie luzem opasc,albo przy akcentach na boki,...no ale jak juz wspomnialam: kosc ogonowa!.No i ramiona,bo to juz wtedy nie jest problem opanowac zeby sie w nie szyjka nie "wciskala":D

Rózni róznie,róznymi metodami,ale final jest jeden: droga prosta,droga jedyna, do perfekcji:) tak aby nauczyc cialo zeby móc sercem zaczac sluchac muzyki i wtapiac sie w nia,nie myslac o teorii wykonywanych figur.

Kocham tanczyc-niewazne czy jest 'idealnie' czy tez 'dennie' w oczach innych,bo cóz oni wiedza o mojej radosci? :serce:

kirkewrozka
11-08-2009, 22:52
Jestem po kolejnej lekturze tego wątku i chcę wam podziękować - jak zwykle wiele się dowiedziałam.
Ostatnio pierwszy raz nagrałam swój pseudotaniec i prócz kilku spostrzeżeń typu "co ja robię z tymi łapami", to nasunęła mi się taka podstawowa myśl: Tańcz ciałem, a nie językiem;) Mimika twarzy jest bardzo ważna. I chociaż po siedmiu miesiącach nauki nie oczekuję od siebie niewiadomo ile, to muszę cały czas o tym pamiętać, bo te nagrania wyglądają potem okropnie...Że wstyd Do WST wrzucić;)

Dimah
01-10-2009, 16:02
Bellydance Superstars Tribal Fusion Fundamentals




http://www.youtube.com/watch?v=jps7MAhThU8

Hej dziewczyny, chciałam was spytać o ćwiczenie w linku- pośladki.
Stosujemy je np. w technice tribalowej ale ogólnie w bellydance chyba też, w każdym razie ten wątek wygląda mi na najodpowiedniejszy na takie pytanie.
A mianowicie...jak sprawic aby to posladki się ruszały, bez napiania ud. Zdaje mi się ze cos mi się zaczęlo ruszac (posladki) ale napinam ciągle uda i w sumie zastanawiam sie jak dobrze wyodrebnic sobie posladki aby to one cwiczyly, ciagle nie jestem pewna czy to wlasciwy mięsien mi sie rusza. :unsure:

Pozdrawiam, dzieki za odpowiedzi.

Maja
01-10-2009, 16:14
Musisz ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. To ćwiczenie na pośladki pochodzi od Suhaili Salimpour i ona je wykonuje tak, że dotyka się za udo, rozluźnia je, rozmasowuje. Inny sposobem jest jeszcze dotykanie pośladka, kiedy ma nastąpić spięcie. Chodzi o to, żeby Twój mózg załapał, który mięsień masz spiąć. Jeśli się dotkniesz, mózgowi będzie łatwiej zlokalizować mięsień.
Generalnie nie zniechęcaj się, tylko spinaj, spinaj, spinaj. Nie tylko kiedy poświęcasz ćwiczeniom czas w domu, również kiedy stoisz na przejściu dla pieszych, jedziesz autobusem, siedzisz przed kompem.
Praktyka czyni mistrza - to nie jest puste przysłowie. :)

scarabee
01-10-2009, 16:16
Po pierwsze - upewnij się, że nie siedzisz na tych mięśniach, które mają się ruszać ;) Przed rozpoczęciem ćwiczenia możesz je po prostu "wyciągnąć" rękami spod tyłka ;)

W trakcie ćwiczenia łatwiej jest kontrolować uda kładąc na nich dłonie. Jeśli się napinają, lekki masaż może pomóc. No i sam ruch "gluta" nie musi być na początku duży (i z reguły nie jest) - lepiej jeśli na początku skupisz się na prawidłowym wykonaniu ćwiczenia (czyli na użyciu tylko tych mięśni co trzeba), a większy zakres ruchu przyjdzie z czasem :)

Możesz również spróbować spinać pośladki na przemian w pozycji stojącej, ciągle uważając na uda. To również dobre ćwiczenie i wydaje mi się, że pomaga w wyizolowaniu "glutów" :)

Maja
01-10-2009, 16:21
Właśnie tak :)
Poza tym warto wiedzieć, że pośladek to nie jeden mięsień, a 3: maximus, medius i minimus. Zaczyna się od tego najniżej, czyli minimusa. Dopiero jak masz mocne mięśnie, to spięcie przechodzi wyżej, na medius itd.

Vasanta
01-10-2009, 16:27
Pospinałam sobie w wyniku waszych postów i mam dwa wnioski.
1) Nie da się rozluźnić do końca mięśni ud - bo zawsze któryś będzie napięty przez samo to, że mamy wyprostowaną lub zgiętą nogę.
2) Mam te trzy mięśnie, które wymieniłaś, Maju, w jednym ;) A który się przy shimmy pośladkowym się napina?

Dimah
01-10-2009, 16:32
Dzięki wielkie...chyba wiem o co chodzi. Dzięki za rozróznienie tych mięsni...bo ja mialam ten problem ze nie moglam tego zlokalizować ,mam własnie wrazenie ze rusza mi sie najbardziej ten na samej gorze a ten minimus ...hmmm.... chyba go na razie za bardzo nie mam.... polokalizuję i podotykam mój tyłek.;)

klymenystra
01-10-2009, 18:05
O, ja nawet nie wiedzialam, ze to spinanie to takie trudne, bo robie je naturalnie, a ostatnio po 2 godzinach tanca, udalo mi sie shimmy polsadkowe. Nie powtorze go na zawolanie, bo jednak bez rozgrzewki jest trudno, ale fajnie sie dowiedziec, ze sie ma ukryty talent :)

avocado2
11-12-2009, 14:13
Ja oglądam ostatnio sporo instruktażowych płytek DVD i znalazłam sprzeczne wskazówki dotyczące unoszenia i opadania klatki piersiowej. Mianowicie, jedna tancerka radziła, żeby pomagać sobie oddechem, czyli przy unoszeniu robić wdech, a przy opuszczeniu wydech.
Druga zaś mówi, że to błąd. Osobiście zgadzam się z drugą, bo jeśli mam skomplikowany układ, szybkie, ostre ruchy - to nie mogę sobie pozwolić na oddychanie w rytm wykonywanej figury. Tym bardziej, że opanowanie tej techniki z użyciem wyłącznie mięśni jest możliwe.
Co Wy na to?

Almass
11-12-2009, 14:18
Ja oglądam ostatnio sporo instruktażowych płytek DVD i znalazłam sprzeczne wskazówki dotyczące unoszenia i opadania klatki piersiowej. Mianowicie, jedna tancerka radziła, żeby pomagać sobie oddechem, czyli przy unoszeniu robić wdech, a przy opuszczeniu wydech.
Druga zaś mówi, że to błąd. Osobiście zgadzam się z drugą, bo jeśli mam skomplikowany układ, szybkie, ostre ruchy - to nie mogę sobie pozwolić na oddychanie w rytm wykonywanej figury. Tym bardziej, że opanowanie tej techniki z użyciem wyłącznie mięśni jest możliwe.
Co Wy na to?

Raczej na odwrót. w ramach ćwiczeń unoszac klatke powinnysmy starać się robic wydech. Bo nasza izolacja nie powinna byc wspomagana oddechem. Cały ruch wychodzi z mostka a nie z naszych płuc :) Dlatego jeśli ktos pomaga sobie oddychaniem unosząc klatke do góry, to niekoniecznie robi to fachowo...

Quesse
11-12-2009, 14:20
Ja na to, że jedna i druga ma trochę racji :) Często doradza się osobom, które dopiero poznają ten ruch, by uruchamiały przy tym oddech - żeby łatwiej "wyczuć" ruch a w efekcie zaangażować potrzebne mięśnie - zależnie od stosowanej techniki: ruch wychodzący z mostka lub z górnych mięśni pleców, umieszczonych między łopatkami. Natomiast konieczne jest, by z czasem - gdy ruch jest już znany i wykonywany z zaangażowaniem mięśni - odizolować go od oddechu, całkowicie od niego uniezależnić - by być w stanie go przyspieszać dowolnie. Wtedy można w tańcu stosować dowolne szybkie kombinacje ruchów ciała, a przy tym oddychać równomiernie i spokojnie:) A więc - zaangażowanie oddechu może się przydać, lecz jedynie na początku, by pomóc poszerzyć zakres ruchu:) A jak pisze Almass, z czasem warto próbować wręcz stosowania oddechu "na odwrót", czyli wydech przy uniesieniu klatki w górę - by nauczyć się robić to niezależnie.

Sowillo
11-12-2009, 14:26
Ja jestem za poniższym stosowaniem oddechu w ruchach klatką:

Izolowany ruch klatką (np w drum solo)– wykonywać niezależnie od oddechu - ćwiczenie np. zrobić 8 x ostrych akcentów klatką góra/dół:
4 na wdech oraz 4 na wolny wydech

Nieizolowane, wolne ruchy klatką (w beledi, taksim)– wykonywać we fragmentach lirycznych, dramatycznych oraz w sekwencjach ruchów z camalem, spiral (kółeczko biodrami a potem kółeczko klatką) – jak najbardziej można wtedy użyć wdechu w czasie ruchu wznoszącego klatkę w celu pogłębienia wyrazu, emocjonalności ruchu, zrobienia wrażenia, że się przeżywa jakąś tragedię.
Zabieg polacany na początku pracy z ekepresyjnością.
Po jakimś czasie efekt "wzdychania" osiąga się bez faktycznego angażowania oddechu - tzn. oddech ostetecznie pozostaje niezależny od ruchu.

Osobiście w pracy z uczennicami przyzwyczajam je do angażowania oddechu w ruchu klatką w celu poprawienia ich sylwetki (tzw. „otwarcia klatki”), „otwarcia rąk” tak aby zawsze utrzymywały przestrzeń między tułowiem a rękami, oraz w celu nadaniu wyrazu ruchom klatki.

avocado2
02-01-2010, 16:33
Dziewczyny, ja mam do Was takie pytanie - do tych z Was, które występują na scenie:
Czy nie macie kłopotu z utrzymaniem naturalnego uśmiechu?

Już precyzuję do czego zmierzam - konieczność uśmiechania się przez większość występu powoduje, że odsłonięte zęby wysychają. To z kolei utrudnia uśmiech. Wysychają usta, zęby, ma się ochotę oblizywać, itp.
Kiedyś widziałam sceny zakulisowe z jakiegoś konkursu piękności, gdzie uczestniczki przed wyjściem na scenę smarowały sobie zęby (!!!) wazeliną - właśnie po to, aby wargi ładnie się "ślizgały".
Czy któraś z Was miała z tym jakieś doświadczenia?

DżalaMadija
02-01-2010, 16:39
Ja nie uśmiecham się non stop z zębami na wierzchu, bo faktycznie schną, zmieniam uśmiechy, na zmianę na takie z pokazywaniem zębów:D i takie bez zębów:)... ze względów na wadę zgryzu raczej używam zalotnego uśmiechu nr 5 bez pokazywanie zębów, razem z przelotnymi spojrzeniami spod(czy z pod??) rzęs zdaje egzamin...

Vasanta
02-01-2010, 17:09
Wazelina faktycznie zdaje egzamin, do tego ma ohydny smak, więc pomaga pamiętać o uśmiechu. Ja się uśmiecham na zmianę: "z zębami" i "bez zębów", dzięki temu mogę sobie spokojnie nawilżyć co trzeba ;) Z uśmiechem "z zębami" mam ten kłopot, że bardzo się krępuję - brakuje mi górnej czwórki i to niestety bardzo widać. Ubolewam, że nie stać mnie na odbudowanie tego ubytku.

Firyal
02-01-2010, 17:32
Ja się z zębami rzadko uśmiecham, bo wyglądam wtedy, wg mnie, jak debil:D

Ksiksi
02-01-2010, 17:48
Miałam taki występ noworoczny i były robione fotki, i na każdym mam krzywo ustawione stopy, zdjęcie nawet fajne a te stopy się rzucają w oczy. Nie umiem się skupić na tyle żeby pamiętać o uśmiechu, choreografii i jeszcze żeby prosto stopy stawiać. Może bez baletek byłoby to mniej widoczne;)
Nie pokazuję zębów bo nie jestem zadowolona z ich koloru:push:

Vasanta
02-01-2010, 17:52
Ksiksi, wybielanie nie jest drogie :)

Abir
02-01-2010, 18:00
Ciągłe pokazywanie zębów, a raczej ich suszenie, według mnie jest sztuczne. Gama uśmiechów jest ogromna! ;) A jeśli już czuje się zaschnięte wargi - przecież zawsze można obrócić się do tyłu, oblizać wargę i dalej raczyć nawilżonym uśmiechem :D.

Farida
02-01-2010, 18:19
A jeśli już czuje się zaschnięte wargi - przecież zawsze można obrócić się do tyłu, oblizać wargę i dalej raczyć nawilżonym uśmiechem :D.
Gorzej, jak ludzie stoją dookoła :D:D:D

Abir
02-01-2010, 18:23
Gorzej, jak ludzie stoją dookoła :D:D:D
E tam, zawsze można pokombinować - czy to przez opad czy falujące ręce podkreślające oczy czy zalotne położenie ręki przy policzku zakrywając usta... :)

Vasanta
02-01-2010, 18:28
Wtedy można się pochylić i zakryć twarz włosami :D

kirkewrozka
02-01-2010, 19:33
Ja też nie lubię pokazywać zębów, bo mam problem z wystającym siekaczem :/ Ale niestety jestem zbyt wesoła (rodzice kolegi mówią na mnie śmiechotka), żeby się nie uśmiechać. A w sumie sama nie wiem, czy warto się przejmować jakimś krzywym zębem czy ubytkiem, bo chociaż mój dla mnie od zawsze był ogromnym problemem, to jednak wiele razy słyszałam, że mam piękny uśmiech;) Poza tym przecież nie do każdego tańca pasuje tzw. suszenie zębów. Są melodie radosne i radosne momenty, ale są też te bardziej zmysłowe czy spokojne.