Pokaż pełną wersję : Taniec brzucha a taniec orientalny i style tańca
Anisa Hasna
06-01-2008, 16:36
Czy dla Was taniec brzucha i taniec orientalny to synonimy?
Osoby nie znające sie na tańcu, słysząc taniec brzucha mają na myśli tancerke w kusym staniczku,kolorowym stroju z cekinami. A tańce folklorystyczne? Czy to też taniec brzucha? Wiemy, że nazwa tb jest nadana przez ludzi z Europy.
W jakim zakresie uzywacie nazwy tb i jakie są rodzaje tańca orientalnego?
Anisa Hasna
06-01-2008, 16:43
Na temat odmian tańca pozwolę sobie skopiować posty Roksolanki i Safiro z wątku: Shakira a tb
Roskolanka
...Poza tym oczywiście uważam, że Shakira i taniec orientalny to 2 różne kwestie. Głównie dlatego, że mój osobisty podział, który wreszcie sobie wypracowałam (opart w dużej mierze na wykładzie Orit), uwzględnia następujące style/odmiany:
- klasyczny orientalny
- shaaby - czyli pop, ale nie Amr Diab, tylko np. Hakim.
- beledi
- drum solo
- fuzje
- tribal z odmianami jako osobne zagadnienie.
- folklor (choć to zasadniczo uważam jednak za coś osobnego - wbrew wielu opiniom)
Oczywiście mało który tancerz i nauczyciel arabski uzna fuzję albo tribal za taniec brzucha, ale trzeba jakoś moim zdaniem zaklasyfikować te zjawiska....
Roksolanka
To wszystko są rzeczy strasznie niewymierne, bo jak pisałam, u jednego nauczyciela jedno i to samo będzie wyglądało zupełnie inaczej niż u drugiego.
Ale mam kilka intuicji.
Fuzja - fuzja od ang. fusion, to łączenie pewnych elementów z różnych tańców na zasadzie mniej więcej równoprawnej. W ten sposób Ehab Atia może mówić o swoim oriojazzie - czyli orientalu łączonym z jazzem; jest coś takiego, co sie nazywa orientalną sambą i orientalną rumbą, spotkałam się z określeniem orientalnego tanga (choć nadal nie wiem, jak to się tańczy). Można łączyć tb z baletem (coś takiego robiła chyba jedna z tancerek na pokazie Superstarsek na Raks Britania) itd. Plus taniec andaluzyjski - jako fuzja z flamenco (ale to co innego niż ten średniowieczny), plus fuzja z tańcami indyjskimi, plus fuzje, o których nie mam pojęcia i nawet sobie wyobrazić nie umiem.
Ale fuzja to fuzja, a nie taniec orientalny w węższym znaczeniu tego słowa.
Pop z kolei, a właściwie shaaby, to taniec orientalny, który tańczy się do konkretnego typu muzyki - shaaby właśnie, czyli do popu arabskiego, z wykorzystaniem większej liczby kroków i ruchów z tańca nowoczesnego. Problem jest w muzyce - bo nie każdy pop arabski jest shaaby, czyli naprawdę arabski. Amr Diab przykładowo zasadniczo jest uniwersalny, z naleciałościami latynoskimi, czyli zasadniczo w tej kategorii się nie mieści. Tu znów odsyłam do wywiadu z Ehabem. Tu też może sie wykrystalizować coś, co można określić jako modern oriental, czyli do współczesnej muzyki arabskiej /egipskiej, ale nie koniecznie popowej. Kwestia, czy ktoś uzna taki podział, czy nie.
Klasyczny - tańczony do czegoś, co można określić jako klasyczna muzyka egipska czy też szerzej - arabska, przy czym, "muzyka klasyczna" oznacza coś pośredniego między "poważna", a "komponowana przez mistrzów uznawanych za klasyków", czyli np. Atrasha, Wahaba etc., co czasami się pokrywa, a czasami nie :D
I teraz jak sie do tego tańczy? No i to jest problem, bo teoretycznie z wykorzystaniem pewnych ruchów czy figur z tańca klasycznego, baletu.
Ale oczywiście to wszystko będzie bardzo względne - bo inaczej klasyka będzie wyglądała u Zazy a inaczej u Lubny Emam.
Moim zdaniem świetnie to było widać u Orit na Hafli - tańcząc klasykę, ona się nawet nie uśmiechała jakoś filuternie, to był pełen gracji, poważny taniec. Zupełnie jak na przedstawieniu "Jezioro łabędzie" :D
I co to jest beledi? Zabij mnie - nie wiem. Tzn. ja to widzę i czuję i chyba nawet zaczynam umieć tańczyc, ale nie umiem o tym mówić. Z jednej strony to taniec folklorystyczny, ale z drugiej strony królowa beledi określano Suhair Zaki, która folklory nie tańczyła. Znowu odsyłam do wywiadu z Ehabem.
Szczerze wątpię, czy Ci jakkolwiek odpowiedziałam.
Sama jakiś czas temu domagałam się jasnych i klarownych odpowiedzi, a najchętniej tabelek. Ale teraz dochodzę do wniosku, że to wszystko jest szalenie płynne i umowne. Bo nie da się powiedzieć: tu zaczyna się beledi a kończy klasyczny oriental. Jak dostawałam takie odpowiedzi, to mnie to strasznie wkurzało, ale chyba naprawdę nie da się inaczej.
Dla jasności - to co napisałam, to jest MÓJ OSOBISTY POGLĄD, z którym się można zgadza albo nie. Tylko kwestia, czy ma się w zamian jakąś inną względnie spójną propozycję. :rolleyes:
Chyba gdzieś w tym wszystkim należałoby jeszcze umieścić cabaret amerykański, ale przyznam, że nie mam pojęcia, gdzie - może przy modern oriental. O takich kwestiach jak style turecki czy egipski już w ogóle nie myślę, bo tego się już zupełnie nie da opisać i sprowadzic do kilku punktów różnic - każdy widzi, że jakoś inaczej, ale za każdym razem to inaczej będzie wyglądało inaczej :D.
A dla niektórych turecki - egipski to podstawa wszelkich podziałów.
Serdeczności
r.
Safiro
Tez mam prólem z definiowaniem tych stylów. Podejrzewam, że dopiero nauka u Prof. Hassan mogłby mi pozwolić na klarowne rozrónienie styli i zdefiniowania charakterystycznych ruchów dla każdego z nich
.
Na razie bazuje na intuicji, osobistym odczuciu.
Co do popu arabskiego to dodałabym że w moim odczuciu to styl tańca bardziej uliczny, „dla gawiedzi” choć to zbyt mocne określenie, cechuje go większa otwartość, bezpośredniość, duża porcja humoru. Tancerka wydaje się być „dziewczyną z naszej dzielnicy”, „swojak”. A muza popu arabskiego ma coś z klimatu dysco polo ale w pozytywnym tego znaczenia słowa.
Co do klasycznego tańca brzucha to myślę że można stwierdzić, że stoi on na drugim biegunie styli tańca TB w stosunku do popu arabskiego. Wszystkie ruchy stonowane ( nie ma zamaszystości w „uderzeniach biodrem”), z zachowaniem przykładnej rezerwy, sylwetka „ciągnie do góry”, postawa dumna, jak u Divy, ręce „długie”, bardzo często w pozycjach baletowych, Ogólnie te same ruchy co w innych stylach ale bardziej spokojne, wyważone, np.:
jeśli shimmy z klatką to bez pochylenia się do publiczności bo to zbyt „zachęcające” , Diva musi pozostać niedostępna.
Częstym urozmaiceniem są zapożyczenia z klasyki czy andaluzyjskiego TB: arabeski, obroty w pozycji rąk z tańca andaluzyjskiego.
Zauważyłam też, że częstym elelemtem są kroki w bok z camelem i ósemki pionowe i horyzontalne - chyba dyktuje to dość spokoja muza.
Anisa Hasna
06-01-2008, 17:00
Jeszcze jedno pytanie: czy rózne style tańca w poszczególnycz krajach to odmiany klasycznego orientalnego tańca czy zupełnie oddzielne zjawisko?
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=60
Może miałybyście ochotę troszkę uściślić różnice taneczne w różnych krajach, tak jak uściślamy nazewnictwo figur w tańcu?
Baaardzo ciekawy temat! I podpisuję się pod pytaniami obiema rękami!
Dodam tylko osobistą uwagę, że najchętniej nie używam nazwy taniec brzucha. Bo to nazwa nadana przez europejczyków, bo jest parę ładniejszych (patrz http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=335 ) i bo się wszystkim głupio kojarzy.
A co do uściślenia różnic między tańcem w różnych krajach, Donya na swoich warsztatach rozprowadzała swoją pracę (to miała być książka ale w końcu nie była opublikowana), w której wiele było powiedziane na ten temat, ale obawiam się, że raczej nie wypada publikować treści w internecie - w tym wypadku to trochę jak z choreografiami;) Dlatego w wątku, który przytaczasz, starałam się napisać tylko to, co mówiła (Donya i inne osoby), a nie treści z jej tekstu. Ale mogę pożyczyć swój egzemplarz tak prywatnie.
Anisa Hasna
06-01-2008, 21:16
Dzięki, ale mam ten tekst:D
Donya pisała ze swojego punktu widzenia, że tak powiem. Warto by porównać różnych nauczycieli uczących tej samej odmiany np. egipskiej i przekonać sie, które kwestie wzajemnie się u nich wykluczają.
Ostatnio jak tańczę nie zastanaiam się czy ruchy są "dopuszczalne" przez instruktorów.
We własnym tańcu biore pod uwagę moje poczucie estetyki i czerpie od nauczycieli to co mi sie podoba.
Anisa Hasna
08-01-2008, 15:22
Pozwolę sobie powtórzyć pytanie. Ostatnio miałam okezję nie rz przekonać się, że od nazwy jaką użyłam zalezy spojrzenie rozmówcy na taniec.
Jak Wy to odczuwacie?
Pomijam, że dla laików taniec arabski to bollywood, ale np. taniec orientalny nie wywołuje czasami zadnych skojarzeń.
Co do nazwy tb miałam to szczęscie, ze nikt nie porównal tego to striptizu, ale kojarzy sie z kolorowymi strojami i czasami kiczem.
Nie wiam czy tańce folklorystyczne można nazwac tańcem brzucha, ale są to tańce arabskie.
I dalej nie wiem co to jest beledi. Można by stworzyć o tym osobny temat, ale nie wiem czy ktoś jest w stanie to sprecyzować.
Ja zdecydowanie wolę mówić "taniec arabski" lub "taniec orientalny". Kiedy na początku roku przedstawiałam się na pierwszej lekcji wuefu i wspomniałam o moim zainteresowaniu tańcem orientalnym, pani od razu to skojarzyła z tańcem brzucha. :D A teraz mi się wydaję, że mojej klasie taniec brzucha najbardziej kojarzy się z You Can Dance i Dianą i Tito.
Pozwolę sobie powtórzyć pytanie. Ostatnio miałam okezję nieraz przekonać się, że od nazwy jaką użyłam zalezy spojrzenie rozmówcy na taniec.
Jak Wy to odczuwacie?
Pomijam, że dla laików taniec arabski to bollywood, ale np. taniec orientalny nie wywołuje czasami zadnych skojarzeń.
Co do nazwy tb miałam to szczęscie, ze nikt nie porównal tego to striptizu, ale kojarzy sie z kolorowymi strojami i czasami kiczem.
Zgadzam się w zupełności.
Mówiąc "taniec brzucha" wywołujemy natychmiastowe skojarzenie z wyginającymi się kusząco porozbieranymi paniami. "Taniec orientalny" przywołuje skojarzenia z szeroko pojętym Orientem, co obejmuje naprawdę duży obszar i w zależności od rozmówcy, przywoła na myśl Indie, Chiny albo Maroko czy co tam jeszcze. "taniec arabski" - raz ktoś mnie spytał, czy to ma coś wspólnego z derwiszami! :blink:
Ja zwykle mówię "interesuję się tańcem orientalnym", bo ciekawi mnie zarówno raks sharki, jak i taniec indyjski i taniec bolly. A chętnym demonstruję, żeby wiedzieli, czym to się je :-)
Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 17:06
Ja zwykle mówię "interesuję się tańcem orientalnym", bo ciekawi mnie zarówno raks sharki, jak i taniec indyjski i taniec bolly. A chętnym demonstruję, żeby wiedzieli, czym to się je :-)
Ale raks sharki = taniec wschodni = taniec orientalny.
To ma takie właśnie znaczenie.
Zupełnie tego nie pojmuję, jak Egipcjanie mogli nazwać własny wytwór nazwą, która wskazuje, że ten taniec nie narodził się u nich, tylko gdzieś na Wschodzie. Może to była nazwa dla Europejczyków? Bo dla kogo Egipt i okolice to Orient? No bo gdzie jest Orient, czyli wschód z punktu widzenia Kairu? Rzeczywiście Indie. A przynajmniej Gruzja :)))))))))
Niestety nikt jeszcze mi tego jakoś sensownie nie wytłumaczył.
Ale z perspektywy Arabów taniec orientalny to ich taniec, a nie ludów zamieszkujących orient (ten na wschodzie).
Przykro mi, Vasanto, ale oryginalnie taniec orientalny (nazwa, stanowiąca tłumaczenie "raks sharki") nie ma nic wspólnego z ani katakiem ani z tańcami bollywoodzkimi, a nie nawet w ogóle z tamtym tak odległym regionem.
To są nasze skojarzenia - nasze w sensie środkowoeuropejskie.
Moim rozmówcom tez się kojarzą tańce chińskie, indyjskie i nawet dziwią się, że chodzi o arabski.
I jeszcze jedno. Rzeczywiście - tak jak zauważyłyście - "taniec brzucha" wywołuje zupełnie inne reakcje niż "taniec orientalny".
Ale zasadniczo taniec brzucha i orientalny to synonimy.
Kiedyś myślałam, że to dwie rożne rzeczy, ale okazało się (w rozmowach z Zazą, Ehabem i Cifami), że niestety to to samo.
A szkoda.
O, tak, zawsze mnie to zadziwiało - już nie mówiąc o tym, że kiedy mówię "taniec orientalny", to tancerka tańca arabskiego zrozumie, że waśnie o arabski mi chodziło, ale laik już nie! :/ Widziałam nawet stronę jakiejś szkoły tańca, gdzie osobno były zajęcia tańca brzucha i tańca orientalnego - ten drugi w tym wypadku pewnie znaczył bollywood...
No fakt... Gdybym ja kiedyś wymyśliła jakiś taniec nie nazwałabym go wschodnim, bo by się kojarzyło z Rosją. Nazwałabym polskim, lub prawie-puckim. :) Można oczywiście, na siłę przyjąć, że Egipt to Bliski Wschód, ale to jakoś tak... nie tego. Ciekawe, co na ten temat sądzą współcześni Egipcjanie ? :confused:
jak raz wspomnialam jakiejs znajomej o "tancu orientalnym" to ona pokojarzyla to z Chinami i Japonią ;)
Ale raks sharki = taniec wschodni = taniec orientalny.
To ma takie właśnie znaczenie.
[...]
Przykro mi, Vasanto, ale oryginalnie taniec orientalny (nazwa, stanowiąca tłumaczenie "raks sharki") nie ma nic wspólnego z ani katakiem ani z tańcami bollywoodzkimi, a nie nawet w ogóle z tamtym tak odległym regionem.
Ojjj... Żyłam w błogiej nieświadomości. Myślałam, że raks sharki = taniec brzucha :embarrest: Shame on me :-(
Wiem, że nie ma nic wspólnego taniec orientalny z tańcami bolly, ale można te tańce wsadzić do jednego worka dla laika, któremu określenie 'orient' kojarzy się z szeroko pojętym Wschodem. Dalekim i Bliskim (czyli, MarTinko, Rosja za blisko :-)). Żadna z nas nie jest w stanie zachowywać 100% poprawności w jednym zdaniu.
- Idziesz ze mną jutro do kina?
- Nie, mam zajęcia z tańca.
- O, jakiego tańca?
- Orientalnego, a właściwie to się nazywa raks sharki, a właściwie to belly dance, czyli taniec brzucha, tylko wiesz, to nie jest striptiz ani takie sobie machanie brzuchem, i z bollywoodem też nie ma nic wspólnego... (tu krótkie streszczenie historii bd)
Bądźmy realistkami :-) Uogólnienia są potrzebne.
Roksolanka (Naima)
08-01-2008, 19:32
Ojjj... Żyłam w błogiej nieświadomości. Myślałam, że raks sharki = taniec brzucha :embarrest: Shame on me :-(
(...) Żadna z nas nie jest w stanie zachowywać 100% poprawności w jednym zdaniu.
- Idziesz ze mną jutro do kina?
- Nie, mam zajęcia z tańca.
- O, jakiego tańca?
- Orientalnego, a właściwie to się nazywa raks sharki, a właściwie to belly dance, czyli taniec brzucha, tylko wiesz, to nie jest striptiz ani takie sobie machanie brzuchem, i z bollywoodem też nie ma nic wspólnego... (tu krótkie streszczenie historii bd)
Chyba niejasno się wyraziłam - taniec brzucha to właśnie taniec orientalny, a moja dysertacja dotyczyła tego, że "orientalny" czyli "wschodni" nie oznacza "dalekowschodni", tylko "północnoafrykański" :D:D:D:D:D:D
Ale jaja :nuts::nuts: Co my tańczymy?!!:!?::!?:
Vasanto! Genialny dialog. Niestety tak to właśnie wygląda :D
Póki nie mylą tańca brzucha z krakowiakiem, nie jest źle. :D
Chyba niejasno się wyraziłam - taniec brzucha to właśnie taniec orientalny, a moja dysertacja dotyczyła tego, że "orientalny" czyli "wschodni" nie oznacza "dalekowschodni", tylko "północnoafrykański" :D:D:D:D:D:D
Ale jaja :nuts::nuts: Co my tańczymy?!!:!?::!?:
Vasanto! Genialny dialog. Niestety tak to właśnie wygląda :D
:-)
Lekcja geografii vasanty: Orient dzieli się na dwa Wschody: Bliski Wschód (Middle East), czyli Iran, Irak, Kuwejt, Turcję, kraje arabskie, tzw. Lewant - Izrael, Jordania, Syria, do tego Egipt i Palestyna; tudzież Daleki Wschód, czyli Chiny, Japonia, obie Koree, Tajwan i płw. Indochiński. Określenie "taniec orientalny" (raks sharki) odnosi się do jednego z krajów Bliskiego Wschodu, mimo że powstało w Egipcie.
A dialog taki powinien być... Tylko komu by się chciało tego słuchać ;-)
Roksolanka (Naima)
11-01-2008, 00:10
Właśnie wczoraj chodziłam sobie chwilkę po stronach różnych tancerek i z zaskoczeniem zauważyłam, że na niektórych raks sharki, czyli taniec orientalny, oznacza tyle co klasykę (w sensie gatunek), a nie jest tożsame z belly-dance. :eek:
Przyznam też tak myślałam wcześniej, ale Ehab Atia, gdy go o to pytałam, zamachał głową tak stanowczo w geście zaprzeczenia, że nawet nie próbowałam wyjaśniać.
Niniejszym poddaję się w kwestii nomenklatury.:wacko:
Inna sprawa, że ponieważ tb jest w Polsce nowe to MY, a nie kto inny decyduje, co po POLSKU będzie co oznaczało. Byle tylko było to konsekwentne.
To, nawiasem pisząc, uprawnia do rozróżnień klasyczny orientalny i orientalny klasyczny - na tej samej zasadzie.
Vasanto, ja wiem, gdzie jest bliższy a gdzie dalszy Wschód, gdzie całkiem daleki też (przeważnie). ;)
:-)
Lekcja geografii vasanty: Orient dzieli się na dwa Wschody: Bliski Wschód (Middle East), czyli Iran, Irak, Kuwejt, Turcję, kraje arabskie, tzw. Lewant - Izrael, Jordania, Syria, do tego Egipt i Palestyna; tudzież Daleki Wschód, czyli Chiny, Japonia, obie Koree, Tajwan i płw. Indochiński. Określenie "taniec orientalny" (raks sharki) odnosi się do jednego z krajów Bliskiego Wschodu, mimo że powstało w Egipcie.
Ciągle dręczy mnie jeden problem z zakresu terminologii:
Jeżeli kraje orientu to zarówno bliski jaki i daleki wschód bo "orient" to "wschód" , ewentualnie "kultura , sztuka, obyczajowość krajów wschodu" - zatem to dlaczego termin "taniec orientalny" ma obejmować tylko taniec bliskiego wschodu czyli generalnie taniec brzucha:suspicious:???? a nie również np. taniec indonezyjski, hinduski itd.????:unsure:
Do tego zauważyłam że widownia nie znająca tańca brzucha częściej kojarzy wyrażenie "taniec orientalny" z tańcem hinduskim i myli oba tańce wsadzając je do jednego worka tańców orientalnych.
Kolejny geograficzny problem - taniec brzucha pochodzi tez z muzułmańskich krajów północnej Afryki - czy te kraje to też orient bo przecież nie leżą na wschodzie w stosunku do Europy (ewentualnie na wschód od Ameryki) ???
Ciągle dręczy mnie jeden problem z zakresu terminologii:
Jeżeli kraje orientu to zarówno bliski jaki i daleki wschód bo "orient" to "wschód" , ewentualnie "kultura , sztuka, obyczajowość krajów wschodu" - zatem to dlaczego termin "taniec orientalny" ma obejmować tylko taniec bliskiego wschodu czyli generalnie taniec brzucha:suspicious:???? a nie również np. taniec indonezyjski, hinduski itd.????:unsure:
Pojęcia nie mam :|
Kolejny geograficzny problem - taniec brzucha pochodzi tez z muzułmańskich krajów północnej Afryki - czy te kraje to też orient bo przecież nie leżą na wschodzie w stosunku do Europy (ewentualnie na wschód od Ameryki) ???
Polecam ten link (http://en.wikipedia.org/wiki/Middle_East#Etymology). Tam jest to ładnie wyjaśnione :-)
Polecam ten link (http://en.wikipedia.org/wiki/Middle_East#Etymology). Tam jest to ładnie wyjaśnione :-)
Tak - kwestia znaczenia słów potwierdza to co ostatnio coraz częściej obserwuje - człowiek zazwyczaj nie wybiera ani logicznie ani racjonalnie - o naszych wyborach i naszym rozumieniu świata i np. znaczenia słów zbyt często decydują przyzwyczajenia, tradycja i historia czyli to co spsocili nasi przodkowie:(:p - zaczynając od Adama i Ewy;):)
Anisa Hasna
18-05-2008, 20:16
Czy może mi ktoś wyjaśnić czym charakteryzuje się hagala i ghawaze jako styl tańca? Jeszcze jedno pytanie. W której odmianie tańca nie pokazuje sie wnętrza dłoni bo to nieskromne?
Rozważając wszystkie wasze argumenty dochodzę do wniosku, że chyba dla mnie osobiście (i dla moich znajomych niezorientowanych:)) optymalnym rozwiązaniem będzie termin "taniec arabski" gdyż "orientalny" faktycznie jest kojarzony z hinduskim, za którym nie przepadam, więc drażnią mnie wypowiedzi typu "Ty jutro te swoje bollywoody tańczysz", a "taniec brzucha" z kolei wywołuje wiadomo co... "To tam się babka rozbiera?", albo:
"- I zrobiłam kółko biustem...
- Co? Przecież brzuchem miałaś tańczyć!"
:unsure:
A mnie taniec orientalny kiedyś kojarzył się z Japonią/Chinami :blink:
Alaya Shirin
11-07-2008, 16:09
Wyraz "shaabi" znaczy po arabsku ludowy. W słowniku można przeczytać kilka znaczczeń tego słowa:
1. tańce ludowe, folklorystyczne w ogóle: beledi, saidi, tahtib itd.
2. współczesny styl muzyczny
3. współczesna, popularna wersja klasycznego tańca orientalnego, w której można pozwolic sobie na większa swobodę niż w stylu klasycznym, w pewnym sensie shaabi to inaczej pop arabski
Ostatnio spotkałam się jeszcze jednym ciekawym znaczeniem znaczenim raqs shaabi:
Raqs shaabi jest także określeniem tańca, który tańczą w swoim własnym towarzystwie zwykłe kobiety egipskie. Styl ten bywa nazywany "podwórkowym baladi". Cechy charakterystyczne:
- tańczy się na płaskich stopach
- taniec jest mało zróżnicowany
- ruchy bioder trudno definiowalne, coś się rusza ale trudo określic jak
- ręce od łokci ułożone do góry tzw "chickenwings"
Czy komuś to coś przypomina?
A ja mimo wszystko (jako poczatkujaca) uwazam ze nazwa bedzie zawsze tylko nazwa, to taniec jest tym co sie liczy. Nie nalezy przejmowac sie tym z czym ktos skojarzy jakie nazwy - to inni maja skrzywiony obraz na taniec, nie my.
Melody - ale warto wiedzieć, co się tańczy:) I warto wiedzieć precyzyjnie - podobnie jak we flamenco czy towarzyskim - nie tańczy się "po prostu" flamenco i towarzyskiego, ale np. odmianę flamenco sevillanas czy jeden z tańców towarzyskich - walca. Z tańcem brzucha jest chyba troszkę podobnie - choć może podział na podkategorie jest ciut bardziej płynny i czasem trudny do sprecyzowania (tak moim zdaniem).
Nie mam na mysli odmian tb, bo to wiadomo, trzeba wiedziec, która sie tanczy itp.
Mam na mysli jaka nazwa jest lepsza - raks sharki, taniec orientalny, taniec arabski, taniec brzucha, taniec wschodni... To mialam na mysli :D
A, teraz rozumiem:) Jednak między nazwami, które podałaś, też występują pewne istotne różnice znaczeniowe, a przecież kiedy określamy nasz ulubiony taniec jakąś nazwą, to po to, by inni nas zrozumieli:)
Roksolanka (Naima)
05-08-2008, 11:40
A ciekawe jest to, że np. nasi nauczyciele, których sprowadzamy, często pod raks sharki rozumieją klasykę - bo np. shaaby to shaaby, a beledi to beledi.
To zupełnie idiotyczna sytuacja, bo nie ma dobrego rozwiązania, które dawałoby klarowność i jednoznaczność "nominalną".
I w ogóle to zaczęłam się zastanawiać, czy można beledi zaliczać do folkloru.
To jednak jest miejski i to dość młody taniec powstały na bazie różnych tańców folklorystycznych. Nie jestem pewna, czy wrzucanie beledi do jednego worka z folklorem to dobry pomysł.
A ciekawe jest to, że np. nasi nauczyciele, których sprowadzamy, często pod raks sharki rozumieją klasykę - bo np. shaaby to shaaby, a beledi to beledi.
Coś w tym jest - ja najczęściej spotykam się właśnie z takim rozumieniem terminu "raks sharki".
To zupełnie idiotyczna sytuacja, bo nie ma dobrego rozwiązania, które dawałoby klarowność i jednoznaczność "nominalną".
Oj, prawda... Im więcej próbuję się w tym ORIENTować, tym bardziej nie wiem, o co chodzi z tymi nazwami:D
Nie ma chyba jednoznacznie określonych stylow tanca brzucha, gdyz taniec ten ciagle sie rozwija.
Tradycyjny BD ma tyle odmian : egipski, turecki, grecki, libanski itd.
Nastepnie Tribal jest z pewnosciom drugim stylem wywodzacym sie z tancow plemiennych, ale czesto mylony jest z Tribal Fusion.
A taki np Gothic Belly Dance jak zaszeregowac? Jako styl, czy odmiane Tribal?
Ja bardzo lubie wolnosc i swodobe. Tancze glownie do muzyki i reaguje na rytm, na instrumentacje. Jesli sa wyraźnie hinduskie elementy jak tabla czy sitar, to wlaczam Bolly, a jeś gitarka i kastaniety to usiluje nieudolnie zatanczyc Flamenco :) Muzyka czesto jest tak niejednorodna, ze i tanca nie da sie calkowiecie zaklasyfikowac. Bardzo lubie tanczyc Drum Solo. Tutaj to nawet mezus osobiscie czasami przygrywa mi na darbuce, ale daleko mu jeszcze do mistrzow tego instrumentu. No i teraz powiedzcie czy tanczenie Drum Solo to jest styl Belly Dance, czy odmiana, czy co?
Rachel Brice pokusila sie o uszeregowanie stylow BD, ale ja mysle ze jest ich wiecej.
Styles of Bellydance Defined
http://www.youtube.com/watch?v=BHsErY-5rNs&feature=PlayList&p=BC1194EEA61348C5&index=117
Były już podobne wątki, licznie:) Z chęcią podejmę temat, ale nie róbmy bałganu:)
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=339&highlight=odmiany
Może Wielki Szejk podkleiłby ten temat pod jakiś już istniejący?
Nie wiem czy byly podobne watki, bo jestem tu nowa. Tak wiec chyba nalezy sie przyzwyczaic, ze co jakis czas watki beda powracac jak bumerang wraz z naplywem nowych forumowiczow. Ale za linka dziekuje , przejrze.
Dziękuję Quesse, przeniosłem.
Nie wiem czy byly podobne watki, bo jestem tu nowa.
Dla wszystkich nowych osób niech przewodnikiem będzie opcja "szukaj".
Uwierz mi, że bardzo ułatwia wszystkim życie.
Tak wiec chyba nalezy sie przyzwyczaic, ze co jakis czas watki beda powracac jak bumerang wraz z naplywem nowych forumowiczow.
Przyzwyczajenie nie jest rozwiązaniem. Doprowadziło by to do bałaganu w którym nie można by nic znaleźć. W wielu starych wątkach są wypowiedzi prawdziwe perełki. Dziewczyny zadały sobie wiele trudu aby odnaleźć informacje i napisać je na forum. Warto z nich korzystać a nie tworzyć od nowa.
Zrozumialam, postaram sie dostosowac. Pozdrawiam !
A co to jest standardowy taniec?
Miałam na myśli styl nieturecki :)
Chodziło mi o to, że jeśli się tańczy w stylu nr 1, to nie wystarczy zabrać ze stylu nr 2 jednej rzeczy, która jest w stylu nr 1 uznawana za nie do końca właściwą, żeby to się stał styl nr 2.
A czy ktoś w POlsce uczy konkretnego stylu? Np stylu tureckiego, czy czysto egipskiego, czy libanskiego?? Wątpię, raczej ogólnie się uczy TB, nadmienia przy okazji tylko o różnych stylach. Mamy w Polsce chyba raczej taką mieszankę wszelakich stylów.
A może stowrzymy polską wersję TB ? Jakies hołupce się doda, obertasy i będzie nasz rodzimy taniec brzucha? :D
Nie znam się na tyle na stylach, by z całkowitą pewnością odpowiedzieć na to pytanie - wydaje mi się jednak, że są w Polsce tancerki, które tańczą w określonym stylu (dominuje chyba egipski), więc przekazują to samo swoim uczennicom.
Każdemu się może coś tam wydawac, ale czy ktoś na forum posiada informacje o Egipskiej Szkole Tanca Brzucha w Polsce? Czy jak kto woli o Szkole Egipskiego Stylu Tańca Brzucha ? Ja osobiscie o takiej nie słyszałam.
Bo nie ma takiej SZKOŁY, ale są takie INSTRUKTORKI. Np. moja.
Sylko- podzielilam sie z Wami luzna dygresja o innym umiejscowieniu punktów bedacych wyjsciowa do niektorych ruchów miednicy w stylu egipskim i tureckim (pozwolilam sobie powtorzyc ta informacje za Asmahan, Nuriyya i innymi od ktorych to slyszalam) Co do rozstawionych nog mowilysmy raczej o estetyce, elegancji ruchu i preferencjach tancerki niz o ich ulozeniu w konkretnym stylu:-)
Pozdrawiam!
Dzięki Surayo za włączenie się do dyskusji i rozwianie wątpliwości :). To bardzo cenne :)
Sylko: u mnie w szkole zawsze dokładnie określano co jest z jakiego stylu - podczas nauki. Dokładnie też mówiono o tym co i gdzie jest dopuszczalne, co niezbyt mile widziane i dlaczego. Jestem z natury ciekawską duszą, która "wszystko musi wiedzieć" z najmniejszymi detalami :D (pozdrawiam mojego dentystę :p) - a przyznam, że nie odczuwałam niedosytu informacji po zajęciach ;).
Vasanto: zgadzam się z Tobą :). Nie może być tak, że wybieram sobie to co mi się podoba/mi odpowiada/jest mi wygodne z każdego stylu - "bo tak" :D. Zrobi się wtedy straszny misz-masz :unsure:. W tych kwestiach zawsze będę słuchać mądrzejszych od siebie ;)
Surayio - a ja tak zrozumiałam, ze szerzej rozstawione nogi to cecha tureckiego stylu...Ehh, musze się teraz przyjrzeć dokładniej temu " nieleleganckiemu" tureckiemu stylowi i jeszcze raz wyciągnać wnioski. Bo zrozumiałam,że jest to styl bardziej śmiały , a egipski bardziej skromny....
Nieeleganckość zależy od punktu widzenia :)
A ja sądzę, że są w Polsce szkoły, które uczą konkretnie klasycznego stylu egipskiego. STO Amira, o ile wiem? Tam chyba właśnie styl egipski jest nauczany - i żaden inny. Ale nie uczę się tam, więc nie mam pewności.
I pewnie jakieś inne szkoły też by się znalazły. Sądzę więc, że jednak są miejsca, gdzie uczy się jednego stylu.
Ale to chyba nie jest założenie stricte szkoły, Quesse, tylko instruktorek. Gdyby przyszła jakaś nauczająca stylu libańskiego, to nie wygoniliby jej przecież :) Takie gdybanie, bo może akurat ta szkoła naucza tylko egipskiego :) Ale z pewnością nie jest tak, że się wszędzie uczy miksu, gdyby tak było, to nie wiedziałybyśmy przecież o rozróżnieniach na poszczególne style.
O tym to już musiałaby się wypowiedzieć instruktorka/uczennica tej szkoły - ale słyszałam, że właśnie takie jest założenie szkoły: nauczanie stylu egipskiego, według wskazówek Zazy Hassana. I myślę, że podobnie ściśle określone założenia mają jeszcze jakieś szkoły w Polsce. Choć są i takie, w których uczą instruktorki reprezentujące bardzo różne style.
Zatem mamy jednak szkołę stylu egipskiego.
Mamy czy nie mamy? Nic nie wiemy na pewno.
A na stronie Amiry nie ma przypadkiem wzmianek o kultywowaniu przez szkołę stylu Zazy? A np. Donya? Tańczy w stylu egipskim (choć tańczy też np. cudne fuzje z tangiem, taniec cygański), pracujące u niej instruktorki to jej uczennice i tańczą w tym samym stylu.
Nie wiem, czemu Was tak dziwi możliwość, że miałaby istnieć taka jednolita stylistycznie szkoła... Przecież to raczej naturalne - gdy szkołę zakłada doświadczona tancerka danego stylu i pracują u niej osoby, które u niej się uczyły, to można przypuszczać, że będzie to szkoła jednego stylu. Ale to moje przypuszczenia.
Jeśli chodzi o Wrocław to wydaje mi się, że Shadora uczy stylu egipskiego.
Nigdy się u niej nie uczyłam co prawda, ale przeglądałam jej stronę internetową.
Jeśli chodzi o Wrocław to wydaje mi się, że Shadora uczy stylu egipskiego.
Nigdy się u niej nie uczyłam co prawda, ale przeglądałam jej stronę internetową.
jesli chodzi o Shadorę, to ona tak miesza style, że ciężko powiedzieć, czy jakiś przeważa w jej choreografiach...tak naprawdę to we Wrocławiu żadna instruktorka nie uczy jednego stylu - istna mamałyga tu jest niestety, a większość z nich nawet nie wie, czym dany styl się charakteryzuje :(
Mnie absolutnie nie dziwi istnienie takiej szkoły :) Nie chciałam tylko z całą pewnością stwierdzać, bo za mało jestem obeznana w temacie innych szkół poza krakowskimi. Jednak zdecydowanie nie zgadzam się z tym zdaniem:
raczej ogólnie się uczy TB, nadmienia przy okazji tylko o różnych stylach. Mamy w Polsce chyba raczej taką mieszankę wszelakich stylów.
Tancerki, które znam, tańczą przede wszystkim styl egipski, dalej turecki i libański. Plus tribal, oczywiście, i wszelkie znane fuzje - z cygańskimi, flamenco i czym tam jeszcze można. Zapewne dlatego niektóre dopuszczają pewne rzeczy, a niektóre nie. Poza tym są też różnice w obrębie jednego stylu :)
jesli chodzi o Shadorę, to ona tak miesza style, że ciężko powiedzieć, czy jakiś przeważa w jej choreografiach...tak naprawdę to we Wrocławiu żadna instruktorka nie uczy jednego stylu - istna mamałyga tu jest niestety, a większość z nich nawet nie wie, czym dany styl się charakteryzuje :(
No i chyba to tak wyglada właśnie w całej Polsce :)
Dlaczego się tak przyczepiłam tematu? Bo zauważyłam wiele razy oburzenie tancerek w Polsce na inne tancerki: "Jak mogą tanczyć na rozstawionych nogach ?! Jak mogą robić shimmy biustu ?! " itp, itd
No i pomyślałam sobie, że naprawdę nie powinnysmy się oburzać, bo jest taka mieszanka stylów w Polsce, że każdy tańczy jak umie :)
Co innego, gdybym ogladała pokazy egipskiej szkoły tanca, znając ją dokładnie i wiedząc jak i co się tanczy, to mogłabym się porwać na krytykę.
Ale my nie mamy co krytykować, bo u nas takich czystych szkół nie ma !
Jak są, to chętnie bym się dowiedziała. I wtedy np widzę, ze tanczą tancerki od tej instruktorki, wiem jaka to szkola, więc się nie przyczepiam. A od innej instruktorki, tańczą inaczej.
Dobra, wystarczy tych moich dywagacji :)
Każdemu się może coś tam wydawac, ale czy ktoś na forum posiada informacje o Egipskiej Szkole Tanca Brzucha w Polsce? Czy jak kto woli o Szkole Egipskiego Stylu Tańca Brzucha ? Ja osobiscie o takiej nie słyszałam.
O tym to już musiałaby się wypowiedzieć instruktorka/uczennica tej szkoły - ale słyszałam, że właśnie takie jest założenie szkoły: nauczanie stylu egipskiego, według wskazówek Zazy Hassana. I myślę, że podobnie ściśle określone założenia mają jeszcze jakieś szkoły w Polsce. Choć są i takie, w których uczą instruktorki reprezentujące bardzo różne style.
Mamy czy nie mamy? Nic nie wiemy na pewno.
Poczytajcie stronę Amiry (http://www.amira.com.pl/). Wyraźnie jest tam zaznaczone, że styl egipski.
Zakładka "taniec orientalny". Szkołę prowadzi Amira, ona naucza inne instruktorki, które później uczą tam.
Co do innych uczących klasyki - Alaya Shirin i jej uczennica Jamilah, Saida i z kolei jej uczennice. Nie wiem jak to jest z Basią Ilczuk w Warszawie. Uczy się u prof. Khalila, więc pewnie i wiedzę od niego przekazuje swoim uczennicom [na zajęciach nietribalowych dawno dawno u niej nie byłam].
No i chyba to tak wyglada właśnie w całej Polsce :)
Dlaczego się tak przyczepiłam tematu? Bo zauważyłam wiele razy oburzenie tancerek w Polsce na inne tancerki: "Jak mogą tanczyć na rozstawionych nogach ?! Jak mogą robić shimmy biustu ?! " itp, itd
Właśnie, jak mogą? To, że w jednym stylu tańca brzucha dozwolone jest coś, co w innym jest zabronione nie znaczy, że można zatańczyć w tym drugim i zrobić element z pierwszego. Nie wystarczy zatańczyć z laską, żeby to było saidi - nie wystarczy zatańczyć na rozstawionych nogach, żeby to był styl turecki. Ja się tego czepiam, bo to jakby założyć dres do opery i bronić się, że to styl eklektyczny.
No i pomyślałam sobie, że naprawdę nie powinnysmy się oburzać, bo jest taka mieszanka stylów w Polsce, że każdy tańczy jak umie :)
Powinnyśmy. Są w Polsce instruktorki uczące określonych stylów i to one powinny wyznaczać standardy. Najpierw trzeba nauczyć uczennice podstaw, a później miksowania.
Maju, czy pisząc "uczące klasyki" masz na myśli styl egipski? Tak dla uściślenia pytam :) Kilka postów wcześniej pojawiło się pytanie, co jest klasyką :) W pozostałych punktach masz rację, więc nie cytuję.
Maju, czy pisząc "uczące klasyki" masz na myśli styl egipski?
Tak. :) Dla mnie styl klasyczny = egipski. Chociaż kiedy się nad tym zastanowić, to jest to błędne równanie. Bo przecież shaabi i beledi też wpisują się w styl egipski, a klasyczne nie są. Chyba jednak ten podział terytorialny nie jest zbyt fortunny. :confused:
Sylko po przeczytaniu twoich postów na temat oburzających się instruktorek stwierdziłam że to o mnie. Niestety nie zrozumiałaś mnie! Szkoda że się wtedy nie przyłączyła do rozmowy, rozwiałabym Twoje wątpliwości. Komentowałam występ zespołu X które tańcząc do egipskiej muzyki w klasycznym stylu <jak mniemam>, trzymały nogi mocno rozstawione i przy robieniu akcentów skakały. Więc mam pytanie czemu??? Nie jest to styl turecki, ani żadna fuzja - gdzie się podziała izolacja???
Ja nie mam nic do mocno rozstawionych nóg, tylko jeśli zmieniasz reguły gry to w całym tańcu a nie tylko w 1 elemencie.
Druga sprawa to shimmy- shimmy biustem to podstawowy ruch w tańcu brzucha.
Żenuje mnie tancerka która shimmy biustem robi na mocno rozstawionych nogach i schyla Sie przy tym ruchu do ziemie tak że cały biust „wylatuje” . Zaliczyłam kilkanaście kursów u RÓŻNYCH INSTRUKTORÓW i jak pamiętam wszyscy podkreślali że shimmy owym biustem trzeba robić z wyczuciem i umiarkowaniem aby ten piękny ruch nie stał się wulgarny i niesmaczny.
No i chyba to tak wyglada właśnie w całej Polsce :)
Dlaczego się tak przyczepiłam tematu? Bo zauważyłam wiele razy oburzenie tancerek w Polsce na inne tancerki: "Jak mogą tanczyć na rozstawionych nogach ?! Jak mogą robić shimmy biustu ?! " itp, itd
[...]
Tu nie chodzi o bardziej czy mniej rozstawione nogi ale konsekwencje w tańcu oraz o estetykę i grację. Jeżeli robi się choreografię w bardziej klasycznym stylu – dużo wysokich pozycji (”baletowe ręce”), elegancja – to np. szeroki rozkrok do koła słonecznego z akcentami (uderzanie piętami) będzie bardzo razić – świadczy albo o braku techniki albo o błędzie w choreografii, w której zabrakło wyczucia w łączeniu styli
Ale ten sam przykładowy ruch zastosowany np. w rubasznym Shabee lub folklorystycznym baladii będzie smaczkiem, nada tańcu swojski charakter, o ile tancerka doda do tego odpowiedni wyraz, grę aktorską.
Nie mówiąc już o takiej figurze jak podwójny drop na rozstawionych nogach i przy płaskiej (a nie obciągniętej ) stopie (od biodra wykonującego drop). Takie wykonanie może wyglądać obciachowo – ale w folklorze, w baladi czy ghawaze, wykonana z feelingiem wykonanie takie jest jak najbardziej prawidłowe i odbierane jako atrakcyjnie.
To wskazuje jednocześnie jak wiele zależy od wykonania, osobistych zdolności tancerki i jej doświadczenia w interpretacji charakteru muzy.
Jeśli tancerką zrobi taką kontrowersyjną figurę z ogromną gracją, estetycznie to przekona nawet najbardziej konserwatywna publiczność do swojej decyzji wprowadzenia figury czy techniki dalekich od obowiązujących w danym stylu. I nawet jeśli ktoś będzie kręcił nosem to jednocześnie przyzna, że tancerce udało się osiągnąć doskonały efekt mimo złamania pewnych „świętych” zasad.
Pamiętajmy, że współczesny TB to mix tańców arabskich z różnych regionów związany z charakterystyczną dla wschodu migracją plemion, ludów itp np. łączenie się tańców typowych dla wsi i miasta. Wraz z rozwojem komunikacji (przede wszystkim media: film, telewizja, internet) tancerki szeroko zapożyczają ruchy z różnych regionów, różnych tradycji tanecznych.
To że niektórzy nauczyciele nie dopuszczaną stosowania niektórych figur lub danych technik ich wykonania może wynikać z dwóch rzeczy:
1. nauczyciel reprezentuje pewną starą linię przekazu lub swój własny styl i nie chce aby ten przekaz czy jego własny styl został sprofanowany np.
- przez nawyki tych „nieobytych wieśniaków”
- przez tych „amerykańców” którzy chcą robić tylko show ignorując wspaniałą tradycję TB.
2. nauczyciel pragnie zachować rozróżnienie styli tańca adekwatną do różnej muzy arabskiej i na przykładzie konkretnych choreografii, dyscyplinując nas do konkretnego sposobu wykonania użytych w niej figur, chce nam przekazać unikalny charakter, klimat danych styli, tańców folklorystycznych, interpretacji, chce abyśmy nabrały wyczucia co pasuje do danej muzy i rytmu a co razi i zgrzyta estetycznie. Jako że nie jesteśmy arabkami nie mamy innego wyjścia niż nabierać tego wyczucia po przez poznawanie choreografii w jak najbardziej „czystych stylach” czy tez raczej w źródłowym ich wykonaniu.
Alaya Shirin
12-11-2008, 14:03
Styl klasyczny
Nie ma sztywnych regół dotyczacych stylu klasycznego. Każdy ze sławnych tancerzy i tancerek tańczy styl klasyczny trochę inaczej. Inny jest styl klasyczny w wykonaniu Orit, inny Zazy Hassana inny Magdiego.
Mówi się że w stylu klasycznym jest ważna izolacja a taki Magdy w ogóle prawie izolacj nie stosuje, niemniej jego choreografie sprawiaja wrażenie bardzo klasycznych.
Cechy charakterystyczne stylu klasycznego:
-taniec przeznaczony w głównej mierze na scenę
-choreografia wykorzystuje rozległą przestrzeń sceny (przejścia, obroty, chasse, chaines, zróżnicowane arabeski itd.)
-tańczenie na scenie powoduje zwiększenie dystansu pomiędzy tancerką a publicznością
-zazwyczaj tańczy się wcześniej przygotowaną choreografię
-stosuje się izolowane ruchy bioder i klatki piersiowej
-uniesiona sylwetka baletowa (często tańczy się na palcach z wyciągniętym kręgosłupem)
Styl klasyczny na przestrzeni dziesięcioleci ulegał zmianom. Obecnie jest bardziej dynamiczny i zróżnicowany choreograficznie niż dawniej.
Styl turecki
Nie sądzę aby cechą charakterystyczną stylu tureckiego był taniec na szeroko roztawioych nogach. Tanyeli sławna tancerka turecka zwraca uwagę aby nogi były roztawione na szerokośc ramion.
Sowillo i Alayo dziękuję ;)
Ja nie mam nic do mocno rozstawionych nóg, tylko jeśli zmieniasz reguły gry to w całym tańcu a nie tylko w 1 elemencie.
Świetnie powiedziane! Ja się chyba nie umiem tak precyzyjnie wyrażać :mad:
Sowillo, ty jak zwykle zgrabnie i na temat :)
Sylko po przeczytaniu twoich postów na temat oburzających się instruktorek stwierdziłam że to o mnie. Niestety nie zrozumiałaś mnie! Szkoda że się wtedy nie przyłączyła do rozmowy, rozwiałabym Twoje wątpliwości. Komentowałam występ zespołu X które tańcząc do egipskiej muzyki w klasycznym stylu <jak mniemam>, trzymały nogi mocno rozstawione i przy robieniu akcentów skakały. Więc mam pytanie czemu??? Nie jest to styl turecki, ani żadna fuzja - gdzie się podziała izolacja???
Ja nie mam nic do mocno rozstawionych nóg, tylko jeśli zmieniasz reguły gry to w całym tańcu a nie tylko w 1 elemencie.
Druga sprawa to shimmy- shimmy biustem to podstawowy ruch w tańcu brzucha.
Żenuje mnie tancerka która shimmy biustem robi na mocno rozstawionych nogach i schyla Sie przy tym ruchu do ziemie tak że cały biust „wylatuje” . Zaliczyłam kilkanaście kursów u RÓŻNYCH INSTRUKTORÓW i jak pamiętam wszyscy podkreślali że shimmy owym biustem trzeba robić z wyczuciem i umiarkowaniem aby ten piękny ruch nie stał się wulgarny i niesmaczny.
Droga Jamilah, nie to nie o Tobie :) Chociaż fakt, ze byłam świadkiem kiedy krytykowałaś szeroko rozstawione nogi, ale uważam, że miałas w tym uzasadnioną rację . Dla mnie jesteś już dużym autorytetem w Tancu Brzucha :)
Ogólnie mnie zaintrygowało to dlaczego szeroko rozstawione nogi i shimmy biustem wywołują tyle szumu pośród ogółu tancerek( nazywam tak nie tylko profesjonalne tancerki, ale też te uczące się :D )
Myślę, ze ważne wiedzieć dlaczego coś krytykujemy i być pewnym tego czy mamy rację. Ja tam nie podejmuję się krytyki, bo za mało wiem, mogę tylko powiedzieć czy coś mi się podoba czy nie .
Jamilah- nerwusku J Sylka na pewno nie miala nic zlego na mysli... czasem na warsztatach, z muzyka w tle, cos się zle zrozumie, czegos nie slychac, ktos się nie jasno wyrazi... bywa ;-) Swoja droga mnie estetycznie kluja te same rzeczy co Ciebie, ale oczywiście każdy tanczy jak uwaza i czasem może pewne elementy wykonac z wielkim wdziekiem i nawet rozstawione nozki mogą nie razic (a u kogos innego by razily) to wszystko jest tak indywidualne i tak subiektywne, ze wydaje mi się ciezkie do jednoznacznej oceny. Sowillo, Alayo- ciekawe, cenne wypowiedzi. Sylko- na naszych warsztatch ta chwilowa dygresja o przeniesieniu punktow pracy w ruchach miednicą w tancu tureckim była zwiazana jedynie z estetyka wykonania kilku rodzajow shimmy, które były przedmiotem naszego zainteresowania, a nie analiza gatunkowaJ Staralam się Was i wszystkie dziewczyny, ktora mam przyjemnosc uczyc jedynie uczulic na to by dbac o ustawienie nozek , które przy niektórych rodzajach shimmy odgrywaja prawie „pierwszoplanowa role estetyczna”J Gdy na moment „zademonstrowalam” Wam, w moim przekonaniu, malo estetyczny ruch- pelvic shimmy na szerzej rozstawionych nozkach z lekkim przeniesieniem ciezaru na piety kilka z Was mialo krzywe minki i „wielllkie oczy” ;-) ja dodalam jedynie, ze może i byloby to stosowne, ale w wykonaniu niektorych tancerek w stylu tureckim –pozwolilam sobie na ta dygresje po komentarzach i prezentacjach dokladnie tej samej natury miedzy innymi Nuriyyi, Lubny Emam, Aradii i Ahmeda Fekry – tancerek/tancerzy, od których taka informacje kilkakrotnie slyszalam J Estetyka ruchu wydaje mi się sprawa kluczowa- taniec powinien zachwycac, powinien być tez dostosowny do publicznosci dla jakiej wystepujemy, miejsca, klimatu wystepu itd... i znow wracamy do punktu wyjscia – u jednej osoby dany ruch będzie wulgarny a u innej będzie miał smaczek... jednemu pochylenie sie w shimmy klatki bedzie niestosowne a ktos uzna za calkiem ladne - to sa tak bardzo indywidualne odczucia... Sowillo – bardzo trafna wypowiedz, która pozwole sobie także poprzecJ
Anisa Hasna
12-11-2008, 17:04
Dziewczyny wiele ciekawych informacji się tu pojawiło, ale może założyć nowy temat o stylu klasycznym i tureckim lub przenieść ta dyskusje do któregoś z tych tematów
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=339&highlight=style+tanca
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=333&highlight=taniec+krajach
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=60&highlight=taniec+krajach
Ja się bardzo cieszę, że dzięki tym moim rozważaniom na temat szerokich nóg i shimmy biustu jeszcze raz zastanawiamy się nad stylami w TB, no i uporządkowujemy swoją wiedzę. Mnie się powoli sprawa wyjaśnia, mam nadzieję , że innym też :D
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.