PDA

Pokaż pełną wersję : Taniec brzucha a ciąża i macierzyństwo



Strony : 1 2 [3]

Essie
24-01-2011, 11:49
serdeczne gratulacje Katulonko!!

a ja mam pytanie do mam wszystkich doświadczonych - jak długo trwa powrót do formy?? rozumiem że do dawnej wagi to raczej trudno wrócic w ogóle, ale pytam raczej o zwykłą aktywność taneczno-sportową (bez tej cholernej zadyszki)

Nuriyah
24-01-2011, 13:49
Essie

Do formy i figury dochodzi się całkiem szybko. Ja zajęcia prowadziłam już 3 m-ce po porodzie, a brzuszek zgubiłam tak 5 m-cy po. Więc głowa do góry:D

Dziewczyny,

wszystkim Wam gratuluję bobasków!!!!

Mona Monne
iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, jak się cieszę, super i gratuluję:D:D:D:D:D:D:D:D:D

To ja też się pochwalę moimi aniołkami, Zuzią i Tosią.

Vasanta
24-01-2011, 15:13
Nuriyah, pamiętam Twój występ z Redy... Ty byłaś w ciąży?! NIC nie widać po Tobie!
A starsza córa jak skóra z Ciebie zdjęta :)

Mona Monne
24-01-2011, 18:48
Mona Monne
iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, jak się cieszę, super i gratuluję:D:D:D:D:D:D:D:D:D

To ja też się pochwalę moimi aniołkami, Zuzią i Tosią.

A ja tam u Zuzi widzę rysy Tatusiowe :)

Dzięki Kochana :) i na mnie padło w końcu :). Nuriyah może jakiś meeting we Wro? :D Ja zapraszam jak zwykle na słodki kapuśniak ;)

Erinn
24-01-2011, 19:00
Mona - gratulacje!!! (wiem, że mam spóźniony zapłon, ale dopiero teraz to przeczytałam). Niech się zdrowo rozwija w brzuszku :)

Mona Monne
24-01-2011, 19:02
Niech, niech :) Dziękuję!

Nuriyah
24-01-2011, 22:46
Nuriyah, pamiętam Twój występ z Redy... Ty byłaś w ciąży?! NIC nie widać po Tobie!
A starsza córa jak skóra z Ciebie zdjęta :)

Dzięki:) Miło słyszeć takie rzeczy. A Zuzia faktycznie bardziej do mnie podobna, Tosia natomiast (młodsza) to czysty tatuś.


A ja tam u Zuzi widzę rysy Tatusiowe :)

Dzięki Kochana :) i na mnie padło w końcu :). Nuriyah może jakiś meeting we Wro? :D Ja zapraszam jak zwykle na słodki kapuśniak ;)

Oj koniecznie, koniecznie wpadniemy. Jak mawia mój tata, dobry kapuśniaczek nigdy nie jest zły:)

AMSAH
25-01-2011, 16:24
To była świadoma decyzja? Czy po prostu tak Ci ciało zdecydowało?
Ja jestem w 19 t.c. i mam dosłownie jakieś odrzucenie od ruszania się w sensie: tańczenia, pływania itp. Tylko spacerki mi/nam się podobają i chodziłabym do utraty sił :) dziwnie się przez to czuję ... :/


Gratuluję! :)
Ostatnio niezbyt często tu zaglądam a tu proszę jakie wieści :)!!!

Majsun Malak
27-01-2011, 11:25
To była świadoma decyzja? Czy po prostu tak Ci ciało zdecydowało? świadoma - naczytałam się, że shimmy i wielbłądy mogą zrobić dziecku krzywdę... no i podskakiwanie... wtedy akurat byłam zafascynowana tańcem z laską...

ola0104
16-02-2011, 23:08
Dzisiaj razem mamy roczek. Zosia pół i Pawełek pół.

Mona Monne
01-05-2011, 11:44
Dzisiaj razem mamy roczek. Zosia pół i Pawełek pół.

Ale Wam fajnie :) ja czekam na godzinę zero :]

ola0104
05-05-2011, 22:33
Ale Wam fajnie :) ja czekam na godzinę zero :]

Powodzenie życzę :-)

Ishanira
07-05-2011, 20:17
Znalazłam to dziś na swoim koncie YT w subskrybcjach pewnej osoby i chyba kolejna bellydancerka jest w ciąży, mowa o Sadie :) Na filmikach poniżej już spooro widać! Nic, tylko pogratulować :D :

Sadie Marquardt - Belly dance - Duet


http://www.youtube.com/watch?v=Jlg-kpwIHRw&feature=feedu

oraz ze swoim popularnym choreo, choć nieco zwolnione ze względów wiadomych:

Sadie Marquart - Bellydance

http://www.youtube.com/watch?v=s4cqp8_Fi_U&feature=feedu

PS. Mam nadzieję, że się nie pomyliłam co do aktualności tej info:)

Nuriyah
07-05-2011, 22:45
Ja bym tak nie ryzykowała, drum solo, shimmy, i akcenty brzuchem... Nie mówię, żeby w ciąży wcale nie tańczyć, jak tańczyłam dopóki mogłam, ale pewne ruchy lepiej jest sobie podarować dla bezpieczeństwa dziecka.

Ale ten facet to wymiata:thumbsup::thumbsup: Rewelacja!

Ishanira
07-05-2011, 23:43
Ja osobiście jeszcze mamą nie byłam i mam jeszcze czas, lecz faktycznie oglądając już ten pierwszy filmik mialam obawę, że to trochę niebezpieczne, no, ale widać, że ma się dobrze, gorzej będzie później, bo brzuszek jej urośnie! A ja sobie tak zaczęłam myśleć, co dziecko czuje w środku, jak mu się domek trzęsie :D :D:D

Laseema
08-05-2011, 00:49
Oo' to wygląda dość creepy, zwłaszcza jak wciąga brzuch, albo robi shimmy przeponą Oo'

A facet niesamowity Oo' i te włosy... ale szczerze mówiąc chyba bym nie chciała, żeby mój facet tańczył tak BD :)

Zahara
08-05-2011, 15:59
Shimmy biodrowe w ciąży to nic złego, jeśli jest wykonywane delikatnie i we właściwej postawie, ale drum solo, to już trochę przesada, nie powinno się w ciąży pracować mięśniem prostym...

Vasanta
08-05-2011, 18:23
A ja sobie tak zaczęłam myśleć, co dziecko czuje w środku, jak mu się domek trzęsie :D :D:D
Tak samo jak kiedy mama siedzi w autobusie ;) (Nie wiem jak u Was, ale w Krakowie autobusy często "wibrują".)

Ishanira
08-05-2011, 19:45
Vasanto, u mnie w mieście to wibrują tramwaje, albo nie wibrują, ale zarzucają człowiekiem jak workiem kartofli, tak, teraz to jest dobre określenie :D

miniM
15-05-2011, 20:26
Vasanto, u mnie w mieście to wibrują tramwaje, albo nie wibrują, ale zarzucają człowiekiem jak workiem kartofli, tak, teraz to jest dobre określenie :D

w Kielcach i we Wrocławiu czasem tak wibrują, że aż się człowiekowi twarz trzęsie.. jak będę w ciąży to chyba sobie hulajnogę kupię :D

Vasanta
15-05-2011, 20:37
Czemu nie rower z napędem albo skuter? :)

miniM
16-05-2011, 10:19
mam niestety rodzinne skłonności do żylaków, więc warto trochę kopytami pomachać od czasu do czasu, żeby się krew ruszyła :D

Vasanta
16-05-2011, 20:33
mam niestety rodzinne skłonności do żylaków, więc warto trochę kopytami pomachać od czasu do czasu, żeby się krew ruszyła :D
To rower z napędem byłby idealny - machasz, ale mniejszy wysiłek niż przy zwykłym rowerze :)

miniM
17-05-2011, 16:30
Prawda :) a i hulajnoga też nie zawadzi - dla dziecka później będzie :D

Antares
26-05-2011, 14:18
Szukałam po forum czy są te filmy, ale widzę że nie ma - więc nie omieszkam się z Wami podzielić tym oto znaleziskiem:


Bellydance Saida (grávida) em Porto Alegre

http://www.youtube.com/watch?v=ObqCy9z_QL8


SAÍDA SHOW (BELLYDANCE) dançando grávida no BRASIL

http://www.youtube.com/watch?v=VpNAGdK-nIg


Jak pięknie jednak można tańczyć (i wyglądać) w ciąży! :love: Z tego co widzę, Saida dobiera wyraźnie bardziej "lajtowe" figury, porusza się w sposób dużo bardziej stonowany a mimo to jej taniec kompletnie nie traci na jakości i wyrazie :) Piękne! :thumbsup:

Nailah
26-05-2011, 15:07
Podoba mi się bardziej niż wcześniej wklejony taniec Sadie - wydaje się jakiś taki spokojniejszy i mnie ryzykowny dla dziecka...

Bashira Qamar
26-05-2011, 16:28
Ja akurat mam wrażenie, że Sadie jest tancerką wiec powinna znać i umieć słuchać swojego ciała.
Podejrzewam, że nie robi nic, co by sprawiało, że czułaby się gorzej.

Trzeb umieć słuchać własnego ciała i nikt z zewnątrz nie jest w stanie powiedzieć co matka czuje wykonując jakieś figury. I co czuje dziecko. Oczywiscie, mozna popatrzeć na badaniach prenatalnych, etc, ale kobiety są przeróżne i ciąże są przeróżne... wiec nie przesadzałabym z tą "ryzykownością" tańca Sadie ;)

Nailah
26-05-2011, 18:04
Sadie jest profesjonalistką i nie wątpię w to, że wie, co robi i że dobrze czuje swoje ciało.

Dla mnie jednak nie wygląda to bezpiecznie. To, że pokaz Saidy w ciąży bardziej przypadł mi do gustu to może to kwestia tego, że Saida ma mniejszy brzuszek na tych filmikach, które akurat tu wrzuciłyśmy; a może tego, że nie wykonuje tak gwałtownych i dynamicznych ruchów.
Po prostu oglądanie Sadie nie sprawiło mi przyjemności (raczej wywołało niepokój), a Saidy owszem:)

Jak będę doświadczona w tym temacie to na pewno się podzielę wiedzą i wrażeniami:p ;) Na razie mogę tylko gdybać.

Bashira Qamar
27-05-2011, 10:55
jakże inaczej czyta się tak ujętą wypowiedź :)

Nailah
27-05-2011, 11:38
Nie miałam zamiaru nikogo oskarżać czy bardzo krytycznie oceniać, może moja wypowiedź była zbyt lakoniczna i dlatego tak to wyglądało.
:)

Bashira Qamar
27-05-2011, 13:18
Myślę, że wiem, ja tak się czasem troszkę czepiam.

A ogólnie to uwielbiam patrzeć, jak kobieta w ciaży akce[ptuje swoje ciało - czy to oglądając taniec brzucha w wykonaniu ciężarnej, czy to oglądając dobre foty :)

miniM
30-05-2011, 18:58
pewnie :) lepiej oglądać kobietę w ciąży tańczącą taniec brzucha, niż kobietę w ciąży palącą papierosy albo (o zgrozo! - byłam naocznym świadkiem) idącą po ulicy, mróz -5 stopni, w kurteczce kończącej się tuż pod biustem... dodam że nie miała pod spodem bluzki... załamka jak niektóre kobiety traktują ciążę..

Saja
30-05-2011, 20:59
pewnie :) lepiej oglądać kobietę w ciąży tańczącą taniec brzucha, niż kobietę w ciąży palącą papierosy albo (o zgrozo! - byłam naocznym świadkiem) idącą po ulicy, mróz -5 stopni, w kurteczce kończącej się tuż pod biustem... dodam że nie miała pod spodem bluzki... załamka jak niektóre kobiety traktują ciążę..

no ja bym ją kobietą nie nazwała... Kobieta dba o swoje dzieci, skoro ta nie dba o jeszcze nienarodzone to jak można ją nazwać?

ola0104
29-07-2011, 23:51
Jak ten czas szybko leci. Moje bąble za niedługo skończą roczek. Chodzą, gadają, biją się o zabawki. Wesoło jest. Ja już od maja pracuję. Nie mam czasu na rozrywkę. Niestety nie mam czasu na taniec...........28162817

Ayse
06-08-2011, 13:35
A czy takie ruchy nie są zabronione? Raczej bym nie pomyślała, żeby można było tak brzuchem pracować :D
Sadie - Belly Dance

http://www.youtube.com/watch?v=s4cqp8_Fi_U&feature=related

Sirvana
06-08-2011, 14:56
Ja mam wrażenie, że chociaż ruchy Sadie są z tych bardziej ryzykownych, to wykonuje je ona w tak kontrolowany i delikatny sposób, że przy jej doświadczeniu i muskulaturze nic się nie powinno stać. Ja odpuściłam sobie wszelkie shimmy, backbendy i torso twisty, co mi skutecznie zablokowało tribal, bo jednak ósemki klatką wymagają sporego nakładu pracy skośnych mięśni brzucha, a po zwykłym machaniu cięższymi poikami czułam się kiepsko. Z kondycją też jest znacznie gorzej, czasem od samego początku i wydaje mi się, ze sam brzuch i jego rozmiar nie mają z tym dużo wspólnego, chodzi raczej o dystrybucję krwi z matki na dziecko. ja dużego brzucha wcale nie mam, ale po 3 minutach tańca jestem padnięta, nie mówiąc o wirowaniu, spinach itd ;) Ale że w 4. miesiącu zazwyczaj robi się lepiej niż gorzej- chociaż to też zależy- to nie zamierzam odpuszczać całkowicie. Zostaje praca rąk, delikatne ruchy bioder, z falami ciałem też uważam, ale można zawsze potańczyć z jakimś rekwizytem, coby za bardzo ciała nie eksploatować. Zasiedzieć się całkiem też jest niedobrze. dzisiaj miałam koszmar, że chciałąm zatańczyć jakiś irlandzki kawałek i nie byłam w stanie nawet wyciągnąć stopy do przodu, bo z powodu ciąży "mi się mięśnie osłabiły". Obudziłam się zdruzgotana, machając nogami! :D Generalnie, jak wszystko będzie dobrze, to zamierzam z brzuszkiem jednak wystąpić, zobaczymy, co z tego wyjdzie ;)))

Kaczuszka23
08-09-2011, 12:02
Witajcie!
Chciałam się w końcu pochwalic, iż jestem w 20tc :D I wczoraj dowiedziałam się, że będzie to dziewczynka - Aurelia. Termin mam na 26.01.2012, ale wiadomo, że różnie z tym bywa.... W każdym razie jestem szczęśliwa, że urodzi się przyszła belly dance ;)

Blancari
08-09-2011, 13:49
Gratulacje :D :D :D

Sirvana
08-09-2011, 14:12
Kaczuszka, to mamy tylko tydzień różnicy ;)) U mnie będzie tydzień później ;)) Gratulacje!

Kaczuszka23
09-09-2011, 10:04
Dziękuję bardzo:) Sirvana a Ty już znasz płec? I również gratuluję :)

Sirvana
10-09-2011, 12:09
Będę znać w poniedziałek, jak się zaprezentuje :)) Dzięki, dam znać, jak się dowiem :))

Farida
11-09-2011, 17:26
Sirvanko i Kaczuszko :) Serdeczne Gratulacje!!!:)))))))
Oczywiście, czekamy na opisy dot. Waszych odczuć związanych z ciążą i tańcem :) :) :)

Kaczuszka23
12-09-2011, 10:43
Dziękuję...
Co do odczuc to do 3 miesiąca miałam zakaz uprawiania sportów i tańczenia :) ale to chyba normalne na samym początku. Teraz mogę w granicach zdrowego rozsądku ;) Na początku myślałam, że ciężko będzie mi zrezygnowac z tańca, ale maleństwo było (i jest :)) dla mnie ważniejsze... Teraz jak już wiem, że mogę to zastanawiam się nad tym czy potańczyc... :) Może nawet w tym tyg, spróbuję pujśc na zajęcia do koleżanki, żeby troszkę się poruszac... Wiem na pewno, że szalec nie będę nie czuję takiej potrzeby jak np. Sadie ;) Uważam, że jest czas na taniec i jest czas na hmmm.... dzieci....? ;) I można cierpliwie poczekac... Taniec nie zając nie ucieknie - tym bardziej, że możemy go tańczyc w każdym wieku... Jak będę po zajęciach to opiszę wrażenia swoje i małej jak to odczuła, czy mnie skopie czy będzie spac spokojnie.... ;)

Sirvana
13-09-2011, 07:00
ja napisałam na blogu aktualne przemyślenia ;) Płci jeszcze nie znamyu, ale mam pytanie panikujące...

KTO MIAŁ CESARKĘ? Jak się po tym goi/tańczy? czy blizna jest duża i wystaje spod kostiumu? (znam zaplecze od strony medycznej, ale chodzi mi o praktykę Was, tancerek). Help, bo wczoraj się dowiedziałam, że mnie to czeka i i jestem ciut spanikowana, bo w ogóle tego nie zakaldałam. pozrówki!

ola0104
25-09-2011, 12:49
Witajcie!
Chciałam się w końcu pochwalic, iż jestem w 20tc :D I wczoraj dowiedziałam się, że będzie to dziewczynka - Aurelia. Termin mam na 26.01.2012, ale wiadomo, że różnie z tym bywa.... W każdym razie jestem szczęśliwa, że urodzi się przyszła belly dance ;)


Kaczuszka, to mamy tylko tydzień różnicy ;)) U mnie będzie tydzień później ;)) Gratulacje!

Gratulacje! Uważajcie na Siebie i maluchy!


ja napisałam na blogu aktualne przemyślenia ;) Płci jeszcze nie znamyu, ale mam pytanie panikujące...

KTO MIAŁ CESARKĘ? Jak się po tym goi/tańczy? czy blizna jest duża i wystaje spod kostiumu? (znam zaplecze od strony medycznej, ale chodzi mi o praktykę Was, tancerek). Help, bo wczoraj się dowiedziałam, że mnie to czeka i i jestem ciut spanikowana, bo w ogóle tego nie zakaldałam. pozrówki!

Miałam CC. Super! Blizna mała, ukryta. Tylko na taniec brak czasu.

Jestem w 8 tc. Tym razem pojedynczej :-D

Szahiya
25-09-2011, 16:16
Gratuluję!!!!! :D

Kaczuszka23
25-09-2011, 19:19
:) Również gratuluję...
Ja się dowiedziałam, że mimo wady wzroku i wcześniejszej laserowej operacji odklejania się siatkówki spokojnie mogę rodzić naturalnie... Jak wszystko dobrze pójdzie to w wodzie. Nie chciałabym mieć cesarki :( Nie ze względu na bliznę, ale jak pomyślę, że mieliby mnie ciąć robi mi się słabo... Domyślam się, że naturalny poród jest hmmmm...o wiele gorszym (o ile mogę to tak nazwać) przeżyciem wolę to... :)
Tak poza tym czujemy się z Aurelką dobrze... Mała kopie i wierci się niesamowicie, ale bardzo to przyjemne... Coraz bardziej odczuwam jej ruchy - rośnie sobie w brzuszku...- co widać coraz bardziej. :)

Essie
08-10-2011, 20:10
KTO MIAŁ CESARKĘ? Jak się po tym goi/tańczy? czy blizna jest duża i wystaje spod kostiumu? (znam zaplecze od strony medycznej, ale chodzi mi o praktykę Was, tancerek). Help, bo wczoraj się dowiedziałam, że mnie to czeka i i jestem ciut spanikowana, bo w ogóle tego nie zakaldałam. pozrówki!

cc jest bardzo w porządku. Może i czas regeneracji organizmu jest trochę dłuższy ale znam i takie przypadki porodów naturalnych (2 moje koleżanki) że po nich dziewczyny miały więcej szwów w róznych miejscach niż ja po cc. Trzeba dbac o bliznę żeby się głęboka nie zrobiła no i jak minie odpowiedni czas zaczać ćwiczyć brzuszki :) Ale absolutnie nic nie widać!!

Aurinko
23-10-2011, 13:24
http://www.youtube.com/watch?v=s4cqp8_Fi_U&feature=fvwrel

Orientalna
25-10-2011, 00:52
O rety, jaki biust! Niesamowite zwiększenie objętości... :-)

Sirvana - miałam CC i choć wtedy jeszcze nie tańczyłam, to uprawiałam inny sport (chyba jeszcze bardziej wysiłkowy...). lekarz pozwolił mi na pierwsze brzuszki w jakiś miesiąc po CC... A blizna malutka, w ogóle nie widoczna, schowana całkowicie pod bielizną, nawet wyciętą :-) Na wszelki wypadek powiedz lekarzowi, że tańczysz i potrzebujesz bliznę jak najniżej, niech się postara... :-) A tak w ogóle po CC doszłam do siebie szybciej niz moje koleżanki po naturalnych porodach. Mówi się, że czas potrzebny na regenerację po porodzie i po CC jest taki sam, tylko po naturalnym masz problemy z siadaniem, a po CC z wstawaniem :-)

Sirvana
07-01-2012, 18:00
Heh, dzięki, Dziewczyny, za info, u mnie ciągle nie wiadomo, która opcja będzie, okaże się tuż przed- w zależności od tego, ile Maleństwo będzie ważyć i kilku różnych wyników. Ale jestem dobrej myśli tak czy siak.

Do 8 miesiąca aktywnie tańczyłam, w 8. miałam nawet występ na scenie ;)) Potem sytuacja zdrowotna trochę mi się zmeiniła. Teraz za to leżę plackiem i brakuje mi treningów jak "sto pięćdziesiąt". Ale jak tylko się da, będę wracać do "tańcowego trybu życia". Pozdrówki serdeczne!

Szahiya
07-01-2012, 18:52
Pozdrawiam Cię serdecznie, Leżąca Plackiem :) Wytrwałości! :)

Sirvana
09-01-2012, 16:46
Hihi, jak indiańskie imię :))) Dzięki! Plus jest taki, że w końcu mam czas na uporządkowanie teorii z tańca ;)

Ewa Zet
15-01-2012, 18:26
Jejku, gratuluję Wam obu :) Sirvano, pewnie ciężko Ci leżeć i nie tańczyć? :( Ile Ci jeszcze zostało do rozwiązania?

Kaczuszka23
03-02-2012, 10:43
Chciałam Wam się pochwalić, moja mała Aurelia urodziła się 27.01.2012 o godz. 01:45, 3450g i 52 cm wzrostu. To na prawdę było niesamowite przeżycie :D Maleńka jest przecudna (każda mama tak pewnie mówi... ;))
Po 2 dniach niestety mieliśmy akcję w szpitalu, bo jakiś idiota zadzwonił i powiedział, że w szpitalu jest bomba i wszystkich musieli ewakuować... Przewozili nas karetkami do innych szpitali...Kobiety z dziećmi na rękach w samych szlafrokach, klapkach (ciuchy i buty pozabierali mężowie - takie wymogi szpitala) pozawijane w kołdry....Totalna masakra... O 24:00 miała wybuchnąć, udało się nam stamtąd wydostać jeszcze przed czasem, aczkolwiek nic nie wybuchło.... szczęście w nieszczęściu.....
To takie krótkie relacje... Wrażenia niczego sobie:/ Na położnictwie mówili o maluszkach, że to będą "bombowe dzieci" ;)

Z małą mamy się dobrze, pomału się "docieramy"... na razie ma włączony tzw. tryb nocny, dzień fajnie przesypia w nocy troszkę gorzej, ale będzie dobrze :)

Farida
03-02-2012, 19:15
Kaczuszko, serdeczne gratuluję zdrowej córeczki :) Niezła przygoda z tą bombą :-D
Na pewno za jakiś czas "tryb" się unormuje i spokojnie razem będziecie przesypiać nocki :). Najpierw "docieranie się" ;-)))

Ewa Zet
06-02-2012, 19:28
Gratuluję maleństwa! Najważniejsze, że jest zdrowa :)
A o "bombowej" akcji słyszałam, bo sama jestem z Wrocławia... no szkoda słów po prostu. Ale dobrze, że wszystko się dobrze skończyło :)

Miriam
06-02-2012, 20:31
Kaczuszko, jesteście bardzo dzielne!
Ściskam Was serdecznie i życzę mnóstwa radości z bycia razem!

I pozdrowieniami dla dzielnego tatusia, który teraz musi podołać dwóm kobietkom :D

Kaczuszka23
07-02-2012, 14:11
Dziękujemy Wam bardzo dziewczyny :)
Pozdrowię tatusia na pewno.... To córusia tatusia...- zakochany w maleńkiej :)

Alaya Shirin
07-02-2012, 18:02
Gratulacje, gratulacje :)
Od kiedy zaczynasz uczyć córeczkę tańczyć? Podobno potrząsanie chustą z monetkami bardzo dobrze działa na małe dzieci :D

Kaczuszka23
08-02-2012, 09:31
Dziękuję Alayo :) Jak tylko podrośnie będę ją uczyć :) Mam nadzieję, że spodoba się jej i zakocha się w tb tak samo jak ja:D

ola0104
08-02-2012, 22:47
Chciałam Wam się pochwalić, moja mała Aurelia urodziła się 27.01.2012 o godz. 01:45, 3450g i 52 cm wzrostu. To na prawdę było niesamowite przeżycie :D Maleńka jest przecudna (każda mama tak pewnie mówi... ;))
Po 2 dniach niestety mieliśmy akcję w szpitalu, bo jakiś idiota zadzwonił i powiedział, że w szpitalu jest bomba i wszystkich musieli ewakuować... Przewozili nas karetkami do innych szpitali...Kobiety z dziećmi na rękach w samych szlafrokach, klapkach (ciuchy i buty pozabierali mężowie - takie wymogi szpitala) pozawijane w kołdry....Totalna masakra... O 24:00 miała wybuchnąć, udało się nam stamtąd wydostać jeszcze przed czasem, aczkolwiek nic nie wybuchło.... szczęście w nieszczęściu.....
To takie krótkie relacje... Wrażenia niczego sobie:/ Na położnictwie mówili o maluszkach, że to będą "bombowe dzieci" ;)

Z małą mamy się dobrze, pomału się "docieramy"... na razie ma włączony tzw. tryb nocny, dzień fajnie przesypia w nocy troszkę gorzej, ale będzie dobrze :)

Gratulacje!!! I życzę samych spokojnych dni i nocy.