Pokaż pełną wersję : Projektujemy stroje marzeń do t. b.
Ja nie mam już żadnej babci, szyję sama (ręcznie! - boję się maszyny :embarrest:), albo proszę o pomoc mamę.
Kupiłam dziś fioletowy biustonosz. Dziwnym trafem zamówiłam też bladofioletowy jedwab na woal.
Mój następny kostium będzie więc fioletowo- ...
Właśnie, z jakim kolorem połączyć ten fiolet?
Mam też w planach zrobienie (już nie dla mnie, staniki są za małe) kostiumu pomarańczowo- ... i niebiesko- ...
Jakiego?
Bashira Qamar
28-02-2009, 09:12
Zawsze oczarowywało mnie połączenie żółtopomarańczowych latarni z kobaltem nieba wczesną letnią nocą, ale te pomarańczowe akcenty są tak silne że nie mogłyby zdominować całości.
Fiolet? jedyne z czym mi isę fiolet w głowie łączy to z czernią, ale można poeksperymentować ze zgaszoną bardzo bladą zielenią.. zalezy jaki to fiolet.
Fiolet jest świetny z czerwienią, zielenią, czernią (plus akcenty złote). :)
Fiolet plus czerń wybitnie mi się kojarzy z żałobą :P
Ta to zobaczcie na mój http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/3354/ppuser/1667 :p sama ręcznie uszyłam z niedużego kawałka materiału :cool:
ja fiolet połączyłabym ze złotem lu srebrem:)
o oto kolejny piękny strój i wspaniała tancerka:)
Belly dance Alla Kushnir (Leila)
http://www.youtube.com/watch?v=ccMho_mbeQc&feature=PlayList&p=67565909BC8C0B8D&playnext=1&index=11
Zawsze oczarowywało mnie połączenie żółtopomarańczowych latarni z kobaltem nieba wczesną letnią nocą, ale te pomarańczowe akcenty są tak silne że nie mogłyby zdominować całości.
eee, znaczy pomarańczowy z niebieskim?
Bo tak poetycko to wyszło, a dla mnie trzeba jak dla chłopa tłumaczyć ;)
Myślałam nad niebieskim, ale że drugi stanik niebieski właśnie, to się waham, wolę większą róznorodność.
Fiolet namiętnie łączę z zielenią, ale skoro pierwszy mój strój jest w połowie zielony, to w drugim chcę coś innego. Czarny za ciemny. Czerwony mi się gryzie. Może wściekły róż? Albo amarant? Albo po prostu spódnicę dać z jaśniejszego fioletu, a cały motyw ozdobny zrobić na srebrno?
Ja to jestem nienormalna. Jeszcze jednego stroju dobrze nie skończyłam, a już projektuję (i gromadzę materiały!) na trzy kolejne. Trzy!
o oto kolejny piękny strój i wspaniała tancerka:)
Belly dance Alla Kushnir (Leila)
Podoba mi się spódnica tej pani. Jak taką zrobić? Z satyny? Górę dopasować, a dół? kliny powszywać? Ma ktoś może wykrój czegoś podobnego?
I kolor ładny, jakby tak z tym moim fioletowym stanikiem taką spódnice połączyć...
Macabresca
28-02-2009, 15:42
o oto kolejny piękny strój i wspaniała tancerka:)
Belly dance Alla Kushnir (Leila)[/quote]
Podoba mi się spódnica tej pani. Jak taką zrobić? Z satyny? Górę dopasować, a dół? kliny powszywać? Ma ktoś może wykrój czegoś podobnego?
I kolor ładny, jakby tak z tym moim fioletowym stanikiem taką spódnice połączyć...
Na moje oko to welur i spódnica z 6 klinów, o takich:
Wyobraźcie sobie ten rysunek bez kropek, z samymi spacjami się rozjezdza...
.. ____ <- ta linia to 1/6 pasa, mierzona poniżej pępka
..|......|
..|......|
..|____|<- ta linia tuż powyżej kolan.
../.......\
./.........\
/_______\<- ta linia powinna być zaokrąglona w dół, żeby spódnica była równa na całej długości.
Pozdrawiam wiosenie! (słońce i 16 stopni!)
Serio welur?
Welur to takie coś grube prawie jak aksamit, i równie "futerkowate", dobrze kojarzę? Sweter kiedyś taki miałam, cieplutki.
Myślałam, ze na tej kiecce to jakaś gładka satyna, czy coś takiego...
Rysunek całkiem udany, dzięki :-)
Czyli kliny już od samej góry, tak? Nie takie, że dopiero od kolan, a góra prosta?
Bo ja się przyglądam i przyglądam i żadnych szwów nie widzę, nie mam pojęcia gdzie tam kliny są i czy w ogóle są, TŻ też szwów nie widzi i w ogóle twierdzi, że to rozszerzenie jest "fabrycznie robione" a nie żadne kliny, co już zupełnie mi się w głowie nie mieści.
A tak pięknie się ta kiecka układa, jak się kręci w 4 minucie (4:00-4:10) - coś wspaniałego!
Też tak chcę :)
Fiolet + wściekły róż (fuksja) lub amarant, lub malinoworóżowy (w zależności od odcienia fioletu - co innego pasuje do śliwki, a co innego do wrzosu :)).
Fiolet + biel + srebro - bardzo nice :)
Fiolet + turkus - tak mi się zdarza nosić często :)
Macabresca
28-02-2009, 19:23
Tak, welur jest mechaty, ale może być dosyć cienki i lejący. A dzięki tej mechatości doskonale ukrywa wszelkie szwy, które na satynie są bardzo widoczne. Dzięki czemu jest materiałem wybaczającym wiele błędów :)
Kliny są od samej góry, tylko od pasa do NAD kolanami proste, poniżej się rozchodzą. W zależności od szerokości na dole będzie się różnie układać w tańcu. Jeśli ma się tak kręcić, to rozłożony dół spódnicy powinien tworzyć koło, czyli załóżmy, że spódnica ma 90cm długości, w tym część rozszerzana 60cm, środek koła będzie gdzieś między naszymi udami, więc do promienia dodajemy ok. 10cm i liczymi, że dolny brzeg spódnicy powinien mierzyc 2x3,14x70cm=439,6cm. Dla ułatwienia rysowania zakładamy, że wyszło nam 438cm i lecimy:
......a
.. ____ ....<-
..|......|.......|
..|......|.......|
..|____|.......- b
../.......\......|
./.........\.....|
/_______\<-
.......c
Kreska oznaczona jako a to 1/6 naszego obwodu w pasie/poniżej pępka.
Kreska oznaczona jako b to 90cm podzielone na odcinki 30 (od pasa do mniej-więcej połowy uda) i 60cm
Kreska oznaczona jako c to nasze wyliczone 438/6=73cm.
Należy koniecznie pamiętać o zaokragleniu dołu, bo inaczej spódnica będzie miała rogi. Niestety na klawiaturze nie mam odpowiednich znaków, żeby to pokazać :)
Przy szyciu weluru koniecznie zwracamy uwagę na kierunek włosków. Wycinamy wszystkie części wykroju w jednym kierunku, z włosem, bo pod włos inaczej odbija się światło i każdy klin wyjdzie nam w innym kolorze.
To chyba tyle...
Macabresco świetnie to wszystko wytłumaczyłaś! Zastanawiem się tylko patrząc na filmik, że może na dole jest więcej niż koło:unsure:(jest taka obfita przy tych obrotach-prawie w poziomie a jeszcze faluje). Może między takie kliny jak podałaś wstawione są jeszcze godety???
Jak myślisz?
Dla mnie to trudne, ale siedzę i wpatruję się w monitor: w jednym oknie mam post Makabreski, w drugim filmik. Aż mózg się lasuje z wysiłku ;)
Mam nadzieję, że jednak uda mi się to rozplanować. Marzyłam o szyfonowej spódnicy z kwadratów (i już nawet doszłam co i jak - mniej-więcej), ale teraz zachorowałam na tę.
Taki welur może być? http://www.allegro.pl/item566784008_welur_czerwony.html
Nawet niedrogi. Chociaż skoro ponad 4 metry trzeba, 4x12, ech.
Macabresca
28-02-2009, 21:03
Asha - nie sądzę, żeby tam były jeszcze godety, to by było zbyt skomplikowane. Możliwe po prostu, że kliny są na dole jeszcze trochę szersze.
Vella - mniam, piękny ten welur! Uwaga tylko, bo dosyć wąski. I zastanów się jeszcze, czy nie będą Ci przeszkadzały te pionowe paski, one będą wyraźnie pokazywały linie cięcia/szycia i trzebaby uważać, żeby na klinach wyszły symetrycznie, czyli jeszcze więcej materiału by poszło.
Acha, zapomniałam dodać - jak ktoś ma bardzo dużą różnicę między talią i biodrami, to powinien wziąć to pod uwagę - linię oznaczoną jako "a" zrobić na szerokość bioder podzieloną przez 6 i na samej górze zwęzić klin do obwodu pasa/6. Welur jest elastyczny, więc normalnie powinien się spokojnie uciągnąć, jesli różnica nie będzie większa, niż 15cm.
Mona Monne
02-03-2009, 00:17
ja fiolet połączyłabym ze złotem lu srebrem:)
o oto kolejny piękny strój i wspaniała tancerka:)
Belly dance Alla Kushnir (Leila)
http://www.youtube.com/watch?v=ccMho_mbeQc&feature=PlayList&p=67565909BC8C0B8D&playnext=1&index=11
Na stronie tej Pani możecie obejrzeć cały arsenał strojów, w których występuje. Bardzo ładne sukienki. Ciekawe projekty, polecam.
Nilakshi_krk
26-07-2009, 17:59
Mnie oczarował taki. Skromny, zwiewny. Przepiękny staniczek i pas chyba połączony ze spódnicą w jedno...
Jest prześliczny, taki, jak lubię :)
Anthilie
26-07-2009, 18:53
Mnie oczarował taki. Skromny, zwiewny. Przepiękny staniczek i pas chyba połączony ze spódnicą w jedno...
Owszem, przepiękny strój :) a to zdjęcie z jakiej jest stronki? :)
Przepiękny, cudownie by się nadawał do szukania Zohana, prawda Abirku?
Kurczę, Zaharo, normalnie sobie uszyję coś utrzymanego w takim klimacie na styczeń :D.
Szukanie Zohana :serce::serce::serce:.
Kurczę, Zaharo, normalnie sobie uszyję coś utrzymanego w takim klimacie na styczeń :D.
Też się nad tym zastanawiam... strój jest wprost wymarzony do tej choreografii:love:
Nilakshi_krk
26-07-2009, 19:44
Owszem, przepiękny strój :) a to zdjęcie z jakiej jest stronki? :)
Z któregoś sklepu :unsure: zobaczyłam, zapisałam na dysku i... zapomniałam :blink:
Spróbuje poszukac to podam link.
EDIT: znalazłam :) http://www.eman-zaki.com/custom-a.htm
W każdym razie, już mam w wordzie notatki do przeróbek na swoją wersję ecru + pudrowy róż + złoto + cyrkonie Swarovskiego.
Spódniczka z 2ma rozcięciami, cięta z koła, 3-4 warstwowa (2 wierzchnie szyfon w pudrowym różu http://allegro.pl/item686535177_szyfon_srebrny_brokat_rozowy.html + dodatkowe szklane cyrkonie, spód biały). Najwierzchniejsza warstwa podwinięta do góry zeby zrobić boczki. Brzegi obszyte taśmą ze złotym haftem + rząd koralików.
Pas i stanik niemal identyczny jak na zdjeciu + jakieś monetki moze...
Anthilie
26-07-2009, 21:40
Dzięki Nilakshi_krk :) widzę, że na tej stronce są łądne też inne stroje :)
Nilakshi_krk
29-07-2009, 15:50
No i wpadłam jak śliwka przez to czytanie o strojach. Jestem chora, żeby uszyć swój... właśnie taki jak napisałam wyżej. Szyć umiem, moja mama też (ona mnie uczyła wiec mogę liczyć na wsparcie i pomoc), więc aż się rwę do roboty :D
Niestety jeszcze nie tańczę, w sierpniu ide na warsztaty dla początkujacych, a dopiero od września zaczynamy kurs BD razem z kochaną mamuśką:love:(śmiejemy się, że będziemy sie wspierać w trzepaniu sadłem):D
Kurcze no i nie wiem czy jest sens brać się do roboty już... tak sobie tłumaczę, że jak już go będę miała w szafie, to będzie większa motywacja do ćwiczeń, żeby go w końcu założyć :confused::rolleyes:
... a potem uszyjemy drugi dla matuli.... :D ojciec sie poryczy ze śmiechu:embarrest:
Masz zupełną rację! Strój motywuje! Poza tym uszycie go zawczasu znacznie redukuje ryzyko, że przed pierwszym występem nie zdążysz albo będziesz siedzieć po nocy :D Pozdrawiam wszystkie te, które tak siedziały :)
Ja,siedząc właśnie nad szyciem gorąco radzę: Wyszyj wcześniej! Nie będziesz musiała na ostatnia chwilę szyć...Ja mam występ w sobotę i został mi jeden stanik,dwa pasy i rękawki do wyszycia. Oraz cudowne znalezienie niebieskiej spódnicy. I ułożenie dwóch choreografii...
Ja sobie samej nie wierzę,do diaska *wraca do szycia*
(...) Poza tym uszycie go zawczasu znacznie redukuje ryzyko, że przed pierwszym występem nie zdążysz albo będziesz siedzieć po nocy :D ...
Zgadzam się w zupełności! Ja zawsze "produkuję" stroje dużo przed występem, nawet z dwa miesiące przed :D, żeby potem nie było paniki na ostatnią chwilę. Tylko wtedy jak już jest on zrobiony te dwa miesiące przed występem, to zawsze coś mnie "podkusza", żeby coś w nim przerobić, ulepszyć itp. I na to muszę uważać ;)
Oto spodnica jaka mi wyszła wg wskazowek od kolezanki Macabresca.
Bardzo dziękuje za porady.
Pozdrawiam :)
Nie no, bomba. Muszę sobie uszyć ;P
Aha, szyłam spodnice z lycry (bardzo rozciagliwa) wiec zmiescilo sie wszystko na dwoch dlugosciach materiału a nie na 4-rech, wiec wyszlo taniej. Jeśli ktos by chcial tez z takiego materialu szyc to polecam uszyc troche węższą bo musialam 3 razy zwezac. Przy jakichkolwiek ruchach spodnica zsuwała sie.
Druga taka szyłam kolezance i poprostu nie dodawalam nigdzie na szwy, wyszlo ok bez poprawek.
A ja teraz zaczełam robić mój pierwszy strój :D pewnie i tak wyjdzie średnio ale co tak jakoś po praktykach musze się wyżyć :P
Stanik obszywam szafirową satyną ( czy jakims innym śliskim materiałem) i żółtą wstążką, na którą naszyje wzorki z czarnych cekinów. Spódnice planuje zrobić "rybkę" też szafirową, ale chyba z zamszu ( wydaje mi sie, że jest łatwiejszy do szycia)
Woal już mam szafirowy - mama obszywa go wprawdzie srebną nitką, ale planuje dodać do stanika srebrne koraliki. i będzie piiiięknie :D a przynajmniej tak jest w mojej głowie :p
safono, na pewno masz na myśli zamsz? Zamsz to cienka skóra, faktycznie szyje się ją łatwo, bo się nie strzępi i nie naciąga - ale jest ciężka, sztywna i wymaga odpowiedniego oprzyrządowania (nie każda maszyna potrafi sobie poradzić z zamszem).
Szafirowo-żółto-czarno-srebrny strój? Kupuję ten zestaw kolorów :)
welur? ;> takie misiate :P
Edit
Welur!! :P http://www.tkaniny-hurtownia.pl/old/wel/61-29.jpg
safono, na pewno masz na myśli zamsz? Zamsz to cienka skóra, faktycznie szyje się ją łatwo, bo się nie strzępi i nie naciąga - ale jest ciężka, sztywna i wymaga odpowiedniego oprzyrządowania (nie każda maszyna potrafi sobie poradzić z zamszem).
Zamsz to także materiał "udający" skórę, jest cieniutki, mięciutki i ma fakturę bardzo do prawdziwego skórzanego zamszu podobną.
Na oglądanie zapraszam do mnie, akurat mam na sobie żakiecik z takiego zamszu bawełnianego :)
Welur to w zasadzie też zamsz. Ta sama skóra tylko garbowana chromowo. Ale jednocześnie welur to materiał (i chyba w tej formie bardziej rozpowszechniony).
Safono - "misiaty" materiał to może być i welur, i aksamit, i welwet...
zamsz 1. skóra z płowej zwierzyny łownej lub z cieląt i owiec; usuwa się z niej lico, garbuje, dzięki czemu jest ciągliwa i miękka; służy jako materiał na odzież, rękawiczki, obuwie. 2. tkanina bawełniana, która przypomina zamsz ze względu na proces drapania i krótkiego strzyżenia; służy przede wszystkim jako materiał na ubiory sportowe.
Ach, to wiem, które to takie zamsz bawełniany! Miałam z tego dres kiedyś. Odpuszczę sobie wycieczkę do stolycy tym razem, pozwól, Vello ;)
Co do weluru, to nigdy nie szyłam, więc nie wiem, czy to łatwiej. Ale chyba lepiej wygląda na scenie niż zamsz.
Ach, to wiem, które to takie zamsz bawełniany! Miałam z tego dres kiedyś. Odpuszczę sobie wycieczkę do stolycy tym razem, pozwól, Vello ;)
Na pewno? Będę dzis piekła muffinki...
I jajecznicę z kurkami zrobię, jestes pewna, że się nie skusisz? :)
Co do weluru, to nigdy nie szyłam, więc nie wiem, czy to łatwiej. Ale chyba lepiej wygląda na scenie niż zamsz.
Też nie szyłam, ale mam materiał zakupiony (tj. rozdartą kieckę z ciuchlandu) i planuję wykonać z niej kiedyś kostium...
Z tego co wiem trzeba zwrócić uwagę przy krojeniu na układ włosa, inaczej efekt może nie być ciekawy (albo zbyt ciekawy ;) ). No i trochę się pyli przy cięciu...
Ale chyba lepiej wygląda niż satyna szyta przez osobę pierwszy raz szyjącą cokolwiek xp nie ma mi za bardzo kto pomóc bo mama jest zajęta a poza tym umie tylko takie drobne rzeczy.
Pytanie tylko czy lepiej taką spódnice zrobić na pasku ( karczku?) czy na gumce?
Na muffinki to ja moge przyjechać :D
Na pewno? Będę dzis piekła muffinki...
I jajecznicę z kurkami zrobię, jestes pewna, że się nie skusisz? :)
Kusisz, kusisz, ale ja wczoraj jechałam w kierunku zgoła przeciwnym, a w piątek wylatuję także na zachód, tyle że dalszy i bardziej północny :)
Z tego co wiem trzeba zwrócić uwagę przy krojeniu na układ włosa, inaczej efekt może nie być ciekawy (albo zbyt ciekawy ;) ). No i trochę się pyli przy cięciu...
Fakt, ten włos to bardzo istotna rzecz - przy zamszach, welwetach, aksamitach i innych misiach :)
Pytanie tylko czy lepiej taką spódnice zrobić na pasku ( karczku?) czy na gumce?
Jeśli welwet się choć odrobinkę rozciąga, to polecałabym na karczku/pasku.
I jak ten karczek zrobić? ( zero talentu krawieckiego się kłania xp)
Odpowiedź na to pytanie zostawię bardziej wykwalifikowanym forumowiczkom :)
Hurricare
14-08-2009, 11:14
http://www.legendcostumes.com/collection/collection.asp?CollectionID=4
Piękne stroje:love: Wszystkie i każdy z osobna...
Jak zwykle zainspirowana wami, drogie dziewczęta, zaczęłam zastanawiam się nad moim wymarzonym strojem, wziąć się w końcu w garść i coś wydziergać. I już na początku pojawiły się problemy...Bo jest tyle pięknych strojów, tyle pięknych ozdób, tyle inspiracji - co wybrać? Jak ten strój ma wyglądać? Obejrzałam setki zdjęć mając nadzieję, że z tych wszystkich kolorowych cudów wyłowię coś, co najlepiej do mnie pasuje...No i chyba wymyśliłam sobie ostatecznie, jaki stanik mi się marzy. Na spódnicę tudzież haremki jeszcze się nie zdecydowałam;) To naprawdę trudny wybór...
Ale podzielę się z wami tym, co z trudem wymalowałam w paincie. I czekam z niecierpliwością na wasze sugestie: co myślicie o kolorach, o pomysle, a przede wszystkim - czy ciężko takie coś wyszyć?:p Najpierw opiszę pokrótce ten pomysł.
Podstawą jest sztywny czarny stanik, na który naszyję inny bordowy materiał. Nie wiem właśnie, jaki. Myślę nad tiulem i welurem, ale boję się, że ten drugi może "za ciężko" wyglądać". Stanik będzie zawiązywany na plecach i na szyi. Wyobrażam sobie zrobić to mniej więcej tak jak stanik Jasirah. Bo ja chyba też mniej więcej tak będę musiała ten bordowy materiał pomarszczyć. Zatem z czarnego stanika odetnę ramiączka i część obwodu i będę na to naszywać czerwony materiał.
Potem zielone dodatki. No i koraliki spadające na brzuch. Proszę o pomoc i radę:) W którym momencie szycia je dołączyć? Na koniec je doczepić? Martwię się, że mogą odpaść:unsure: Aha, a to czerwone nad zielonymi koralikami to taka mała falbanka (kocham falbanki....).
Proszę was o radę i pomysły. Nie wiem, czy zostawić taki skromny, czy może czymś jeszcze wydziergać? Myślałam też o kolorach: bordo, czerń i srebro, ale sama nie wiem... A może bordo, czerń i granat? Hmmm...
scarabee
14-08-2009, 22:06
Kirkewrozko - welur na pewno nie będzie wyglądał za ciężko, a będzie Ci się go szyło o wiele wygodniej niż tiul (bo ten się nie rozciąga), no i o wiele lepiej nadaje się na boki i ramiączka ;) Jeśli kontrast między górną a dolną częścią miseczki będzie zbyt duży, możesz obszyć górę stanika czarnym welurem. Wiem, że to wiecej roboty... ale ja nie lubię wyraźnie bieliźnianego materiału na wierzchu - takie moje zboczenie ;) Jest jeszcze jedna możliwość - zamiast tiulu czy weluru użyć lycry z jakimiś błyszczącymi nitkami (czy nawet bez ;) ). Wtedy będzie sie wygodnie szyło, a materiał pozostanie cienki.
Co do koralików - najlepiej przyszyć na końcu, tylko porządną nitką! Tym poliestrowym, co je łatwo urwać w palcach, zdecydowanie nie ufam. Używam nitki do koralików, (do niedawna była na artfan.pl), bodajże nylonowej - jest śliska i absolutnie niezrywalna ;)
Dziękuję Scarabee, wszystko pilnie zanotowałam :)
Też myślałam o tym, żeby część stanikową obszyć, na pewno będzie się prezentowało lepiej. Mam jeszcze kilkanaście dni wolnego i mam nadzieję, że nie dopadnie mnie leń;)
Co do nitki, to można iść do pasmanterii i poprosić o nitkę szewską. Mają różne kolory :) Szyje się to... hm... (jak by to określić, żeby było cenzuralnie? Chyba się nie da.) Taka nitka się strasznie plącze i owija wokół siebie, narcystka jedna, ale trzyma naprawdę mocno.
Mam mały smaczek dla projektantek orientalnej mody :) przypadkiem trafiłam na to forum http://forums.thefashionspot.com/f81/fashion-through-eyes-paintings-illustrations-66644-4.html (http://forums.thefashionspot.com/f81/fashion-through-eyes-paintings-illustrations-66644-4.html)
jedna z pań zamieściła skany z książeczek wydanych na początku dwudziestego wieku o historii mody – i jest tam dosłownie wszystko :) również moda z Egiptu, Indii, moda perska, asyryjska :D orientalna ogólnie. Myślę jednak że jeśli chodzi o dokładność historyczną są one mocno naciągane, patrząc chociażby na modę średniowieczną i barokową na której się troszeczkę znam ;) nie zmienia to faktu, że dla chcących sięgnąć do „korzeni” obrazeczki mogę posłużyć za niezłą inspirację :)
zaczął mi się marzyć strój w kolorze denaturatu ze złotymi cekinami :D
Piękne :) i ma wydżwięk ponadmaterialny
A ja gdybym chciała coś sobie uszyć to pewnie skończyłoby się tym: :)
Didem turkish bellydancer I
http://www.youtube.com/watch?v=hkSdXlS62K0
Tylko spódnica bardziej zasłaniająca nogi....
Teraz szyję sobie strój. Ciężko powiedzieć, czy marzeń. Raczej był strojem marzeń, teraz skrzętnie ukrywam, co zepsułam ;)
Będzie wyglądał ciut ciężkawo, raczej go widzę np. do tańca andaluzyjskiego (nawet dostałam chustko-szale, które będą pasowały :D ). Materiał - satyna z lycrą, koloru oliwkowego. Zdobny sam w sobie.
Dół to spódnicospodnie, obwód u dołu jednej nogawki to 1,5 metra. Na gumce, na biodrach ułożone fałdy i kontrafałdy, fałdy są przestebnowane. Tunel gumki pokryty taśmą cekinową szerokości 1,5 cm, w 3 rzędach. Na stebnowaniach są naszyte złote listki-cekiny, kamienie owalne akrylowe w kolorze czerwonym i czerwone koraliki. To wszystko zastępuje typowy wyszywany pas. I tyle ;)
Góra - to topik, zakładany na stanik. Pod biustem gumka, reszta obszyta lamówką z tego samego materiału, co ubiór. Z przodu będzie doszyty zwisający pas materiału, miejsce przyszycia będzie przykryte mufką. Wszystko będzie obszyte taką samą taśmą cekinową, co na spódnicospodniach. Ze względu na to, że na ramionach wyszło mi ciut za szeroko, wszystkie taśmy, poza tą na gumce i na zwisającym pasie, będą podszyte jeszcze od dołu zwykłą czerwoną taśmą cekinową. Od ramion w dół, zarówno na piersiach, jak i na plecach, zamierzam wyszyć trzy promienie złotą metalizową nicią, między promieniami przyszyć z przodu kilka tych złotych listków i "rzucić" złotymi dżetami. Dżetami, zamierzam rzucić też między promieniami na plecach.
Z pewnością jeszcze wiele się zmieni "w trakcie". Ciekawe, ile mi to zajmie czasu?
Durriyah
16-03-2010, 11:33
witam
proszę o poradę bardziej doświadczone koleżanki:)
Chciałabym uszyć sobie spódnicę, a ponieważ podoba mi się z koła i "syrena" - nie wiem jaką wybrać. Syrenkę chcę uszyć z 6 klinów, do tego dołożyć od kolan jeszcze małe kliny, tak by uzyskać piękny efekt podczas obrotu. Szwy klinów chciałabym obszyć jakąś ozdobną lamówką/taśmą - może z jakimiś kamyczkami lub cekinami - taki mam plan. Jednak moja figura odbiega znacząco od "sylwetki Divy", i nie wiem, czy ten krój będzie dla mnie odpowiedni. Mam bardzo małą różnicę pomiędzy biodrami a pasem - nie mam prawie wcięcia w talii buuu, do tego spory brzuszek :embarrest: dlatego proszę drogie koleżanki o poradę, czy dla mojej figury będzie lepsza z koła, czy "syrena". Dodam też, że mam dość jasną karnację, ale ciemne włosy i zupełnie nie wiem, jaką wybrać kolorystykę. Podoba mi się fiolet, ale z czarnym to chyba nie bardzo. Czy biel pasuje do jasnej karnacji? Poza tym jaki rodzaj materiału wybrać na opisaną przeze mnie syrenkę?
Sama mam ten problem - w biodrach 100, w pasie 90 (niewielka różnica).
Hmmm... czy dopasowana ("syrena"), czy luźna - to zależy, jakie lubisz. Ja osobiście lubię luz i spódnice noszone ma "niskim pasie" (poniżej pępka), ale co kto woli. Jeśli zdecydujesz się na dopasowaną, raczej radziłabym na pasku z suwakiem, ładniej się będzie układać.
Jeśli natomiast luźniejsze, to masz pewną swobodę wyboru: z koła, z połowy koła, z dwóch kół, etc. Albo z klinów - przy czym dopasowaną z klinów będzie się trudno robić i sporo czasu zajmie jej właściwe wymodelowanie. Chyba łatwiej zrobić luźniejszą z klinów. Kliny też możesz wymodelować i zrobić "bananówę" - wygląda fikuśnie, będzie bardziej opinała biodra, niż zwykłe proste kliny.
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Twoją koncepcję klinów i małych klinów... może chodzi Ci o spódnicę z klinów z godetami? Taka spódnica, przy godetach od kolan, będzie się szerzej kręcić przy obrotach od kolan w dół. Taką spódnicę, w kolorze czerwonego wina, szyłam dla siebie i mogłabym zamieścić tu fotkę (jak już będę miała net w domu).
Spódnice z klinów i z kół możesz równie dobrze zrobić na pasku, jak na gumce, ale gumkę bym polecała szeroką. Przy czym, jeśli masz tłuszczyku sporo, lepiej będzie z paskiem, gdyż guma uciska i efekt wylewającego się tłuszczyku może być nieciekawy ;) Przy mniejszej ilości tłuszczyku efekt możesz zasłonić zdobnym pasem.
Obszyciem - lamówką obrzuca się brzegi (zwłaszcza, jesli się chce je nieco usztywnić i wdać w lamówkę, tj. zrobić tak, żeby lamówka trochę brzegi ściągnęła, dzieki czemu np. dekolt bluzki się nie będzie rozciągać i ładnie się będzie układać). Ja bym osobiście kupiła ładną cekinową taśmę i przyszyła do szwów ręcznie. Można kupić naprawdę cudeńka, a i cekinowe taśmy są tańsze od np. dżetowych.
Edit. Kolor - mam ten sam problem. Jasna karnacja, czarne włosy, do tego szare oczy. Fajnie wyglądają granaty i mocne czerwienie - kolory zdecydowane, ale pastelowe, nie rażące. I zdecydowanie nie butelkowa zieleń ;)
Materiał - najlepiej pójdź do sklepu z tkaninami i wybierz sobie. Na spódnicę z 6 klinów z 6 małymi godetami starczy z powodzeniem 2 metry materiału.
Co do kroju - chyba lepsza byłaby spódnica z koła, poszerzyłaby optycznie biodra, przez co talia stałaby się bardziej widoczna. Syrenka-rybka niestety bezlitośnie obnaża wszelkie niedoskonałości w rejonie brzuszka, bioder i ud, jest dość dopasowana. Proponowałabym Ci spódnicę z koła, ale z godetami (trójkątne kliny od kolan, przez co pięknie wygląda podczas obrotów, można te godety wszyć jak planowałaś w syrence - z lamówką).
Co do koloru - tu ma zastosowanie zasada kontrastu :) Jeśli masz jasną cerę i chcesz, żeby wyglądała na ciemniejszą, ubieraj się w jasne kolory, bo ciemne podkreślą bladość. Fiolet byłby fajny, ale pastelowy, taki koktajl jagodowy. (Tak jak Niśka odradzam zielenie, nawet pastelowe, i zimne żółcienie.)
Co do tkaniny - syrenki najlepiej szyć z czegoś rozciągliwego: satyna z lycrą jest świetna albo lama z lycrą.
A ja nie jestem całkiem pewna, czy do takiej sylwetki lepsze jest koło... Kombinuję tak: szersza talia, większy brzuszek + poszerzone optycznie biodra = ogólnie wszystko robi się szerokie, optycznie parę kilo do przodu
szersza talia + wysmuklone biodra i cała sylwetka wydłużona = z daleka efekt bardziej zwiewny, subtelny
A "syrenki" wydłużają i wysmuklają całą sylwetkę, a zgrabny "dół" ciała może być właśnie tym atutem odciągającym uwagę od większego brzucha, więc może jednak nie warto go zasłaniać? Za to spódnica rybka do takiej sylwetki powinna być obcisła u góry, a mocno rozszerzać się od kolan (godety), by właśnie na dół przeniósł się optyczny punkt ciężkości. Tak ja bym to widziała:)
Ja osobiście przy takiej figurze nie przepadam za obcisłymi spódnicami, bo... one właśnie ukazują biodra i widać małą różniće między biodrami a pasem. Luźniejsze spódnice nie ukazują/uwypuklaja bioder, raczej je ukrywają, przez co nie widać tego braku różnicy.
A co do koloru. Tak na mój gust. Blada cera+blady kolor sprawia, że wszystko jest blade. Człowiek staje się taki jasny, mało wyraźny, mało zaakcentowany - to zestaw dla ludzi, którzy nie lubią się wyróżniać.
Kolor zdecydowany, mocny, odkreśla się od jasnej skóry, dzięki czemu ubiór staje się widoczny, a osoba bardziej zauważana. Przy czym czarna spódnica, czy ciemnofioletowa, jest ok, ale pod warunkiem, że bluzka będzie w innym kolorze, bardziej pastelowym, bardziej dopasowanym do jasnej skóry. Całość w czerni lub ciemnym fiolecie - nie, nie kupuję takiego zestawu ;)
Jasna skóra... teraz szyję ubranie w oliwkowym kolorze (strój do tb). Dzięki zdobieniom (czerwone cekiny) widać go. Jeszcze nie jest skończony, ale to co jest, moge sobie zrobić zdjęcie i pokazać, jesli chcesz. Mnie w granacie możesz zobaczyć w profilu).
Durriyah
16-03-2010, 12:28
dziękuję serdecznie za tak szybka odpowiedź :)
potwierdziłyście moje obawy, że syrenka jednak nie dla mnie. Zatem zdecydowałam z koła z godetami. Mam tylko pytanie, czy wykończyć wyłącznie szwy godetów taśmą cekinową czy doszyć też na całej długości spódnicy taką taśmę, by powstało coś a'la kliny - oczywiście bez rozcinania koła)
Czerwień też podoba mi się bardzo, nawet co niektórzy mówią, że mi w niej ładnie, ale wydaje mi się, że to kolor bardzo agresywny. Czy do czerwieni pasuje srebro, bo jakoś złota nie trawię (chodzi np o cekiny czy dodatki)? Ponawiam pytanie o biel oraz z jakiego najlepiej materiału uszyć spódnicę z koła i ile warstw?
Nasunęła mi się teraz myśl spódnicy, gdzie pierwsza warstwa to koło, a dwie następne to kwadraty (krótszy i dłuższy, wykończone taśmą cekinową.....czy to nie za dużo? Jaki materiał do tego?
Ups dziewczyny szybciej piszecie niż ja myślę ;)
Quesse, przeczytałam dopiero teraz twój post i zadałaś mi klina, sama już nie wiem, co dla mnie lepsze....
scarabee
16-03-2010, 12:32
Co do kroju - zdecydowanie zgadzam się z Vasantą! Rybka wygląda przepięknie, ale tylko przy figurze klepsydry... A spódnica z koła bardzo skutecznie poprawia proporcje figury właśnie takiej, jak opisałaś :)
Ale więcej mam do powiedzenia w kwestii kolorów (bo sama jestem bardzo blada, ciemne włosy, szare oczy) ;) Zdecydowanie polecam kolory mocne i intensywne - żadne zgaszone, przyszarzone czy niedookreślone, bo cera nabierze niezdrowego wyglądu. Podobnie zadziałają wszelkie żółcie, pomarańcze, brązy i większość odcieni zielonego (szmaragdowy jest chwalebnym wyjątkiem). W moim wypadku najlepiej wyglądają mocne czerwienie, fiolety, kobalt, granat, szmaragdowy właśnie... Te kolory ładnie kontrastują z białą skórą (typ "królewny Śnieżki" ;) ), ale nie dają tego "niezdrowego" efektu ;) Z kolie źle wyglądam w pastelach i wszystkim innym jasnym - i tak są ciemniejsze od mojej skóry, więc o żadnym przyciemniającym kontraście nie ma mowy ;) I niestety wyglądam jak jasna, mglista zjawa bez żadnej wyrazistości, i tylko włosy robią kontrast ;)
Tak więc mamy przynajmniej dwie szkoły ubierania bladych tancerek ;) Popróbuj z różnymi kolorami (na przykład przykładając do siebie materiały w różnych kolorach). Sama wtedy zobaczysz, w czym Ci najładniej :)
Hmmm... z tą taśmą... Wiesz, ja bym to zostawiła na koniec. Jak już będziesz miała spódnicę, załóż, obejrzyj ja sobie i dopiero kup/zamów zdobienia. Ja mam tak, że koncepcja mi się zmienia w trakcie szycia ;) (ale też ze mnie mocno poczatkująca krawcowa i różne cuda wychodzą mi w trakcie, które potem ukrywam ;) ).
Czy czerwień to kolor dla Ciebie? To zależy od charakteru. Jesteś odważna i nie boisz się, że ktos na Ciebie patrzy i ocenia - załóż czerwień. Jesteś nieśmiała i chcesz się ukryć - załóż jasne pastele.
Biel... mam jasne spódnice, nie są złe, ale to zależy od góry i dodatków. Góra nie może być jasna, a jeśli jest, to np. jakieś duże ciemne korale, wyraźny pasek, etc. Ja się tam nie boję zestawień: kolorowa góra-biały dół i odwrotnie ;)
A z tymi kwadratami to nie rozumiem, jak by to miało być zrobione? Kwadraty z dziurą w środku i nałożone na siebie? czy kwadraty zeszyte bokami, tak że np. cztery razem tworzą warstwę spódnicy? Przy tej drugiej opcji dół bym zrobiła z nieprzezroczystego materiału (np. satyna, satyna z lycrą), a górę np. z delikatnego jedwabiu lub bawełenki).
Durriyah
16-03-2010, 12:44
dokładnie Niśka - kwadraty z dziurą w środku nałożone na siebie. Zatem pierwsza warstwa koło, druga kwadrat i trzecia też kwadrat, ale mniejszy od poprzedniego...coś w tym kierunku
Ewentualnie kwadraty o tej samej wielkości, ale ułożone na przemian rogami...A krawcowa ze mnie tez początkująca więc....zresztą to będzie moja pierwsza taka spódnica i jednocześnie pierwszy strój do tb, stąd tak czepiam się drobiazgów, wybaczcie :embarrest:
To jak tak, to bym zrobiła dół z czegoś właśnie np. w stylu satyny, a górę... z czegoś lekkiego. Nawet tiul albo organza. Takich już byś nie musiała ozdabiać, same by robiły za zdobienie. A pod spodem lśniąca satyna, na przykład czarna... mrrrauuu.
Na pierwszą spódnicę zwykłe koło i takie dwa kwadraty to rzeczywiście najprostsze rozwiązanie ;)
A to można kiecę z kwadratu uszyć?:eek:
Quesse, jest lepsza - bo ukrywa problematyczne rejony. Syrenka je eksponuje. Syrenki są fajne, jeśli jest co eksponować - i o ile z każdej figury przecież można być dumnym, tak przecież nie każdy musi :)
(BTW nie znalazłam jeszcze dobrego kroju spódnicy do mojej figury, eksperymentuję i efekty są bardzo marne.)
Durriyah, oczywiście, że do czerwieni pasuje srebro. Tworzy piękny kontrast. Biel przy jasnej skórze to moim zdaniem doskonały wybór, ale na scenę. Taniec w klubie lepszy w jakichś bardziej intensywnych kolorach.
Scarabee, bo to jest tak, że na scenie trochę inaczej to wygląda. W mocnym oświetleniu scenicznym świetnie wyglądają wszelkie nasycone kolory, a pastele i kolory ziemi wydają się przykurzone, niepozorne. Ale występujemy w różnych warunkach :) W świetle dziennym skóra będzie wyglądała na ciemniejszą, jeśli zestawimy ją z bardzo jasnym kolorem - np. białym. Oczywiście nie mówimy tu o osobach, które chcą swoją jasną skórę podkreślać :)
A to można kiecę z kwadratu uszyć?:eek:
Szyje się prawie tak samo jak z koła, tylko że nie zaokrąglasz rogów :)
Durriyah ma fajny pomysł z tymi trzema warstwami - tylko wybierz na spód tkaninę nieprzejrzystą, a na te kwadraty coś leciutkiego i przejrzystego. Jeśli zrobisz to warstwami na karczku/pasku, to będzie wyglądało świetnie!
Edit: Niśko, tylko nie bawełenka! Bawełenka wygląda fatalnie :( A jak się z woalem chce w bawełence tańczyć, to lepiej się od razu pociąć.
Podam przykład osoby o sylwetce z drobnymi biodrami:
http://www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php?photo=7885&title=orientmaniagala-fin&cat=1098
- to nasza forumowa Nureen, która w tym kostiumie wygląda naprawdę zjawiskowo, choć właśnie figury klepsydry nie ma.
Ja tam w spódnicach z koła totalnie tracę talię, a w rybkach ją zyskuję.. Też nie mam figury klepsydry i mam skłonności do sporego brzucha, a spory brzuch + spódnica z koła to koszmarne połączenie w moim przypadku, nawet w tribalowych 25jardówkach czuję się jakbym nagle była z 15 kilo grubsza.
Bo chodzi o to, czy uznamy drobne biodra za atut do podkreślania (tak uważam, jeśli są zgrabne i idą w parze ze zgrabnymi nogami) czy za mankament do chowania za warstwami namarszczonego materiału.
Quesse, ale Durriyah pisała, że ma małą różnicę między biodrami a talią, nie że ma drobne biodra :) Równie dobrze może mieć szerokie biodra i mocno zbudowane uda, i chcieć je ukryć - i wcale bym się nie zdziwiła, bo też takie mam i też je chowam.
Nureen na Fever wyglądała świetnie w spódnicy z koła - być może w tej syrence lepiej, nie widziałam na żywo :)
Durriyah
16-03-2010, 22:04
Dziewczyny, żeby była jasność odnośnie moich gabarytów - w pasie mam 82, w biodrach 96 (plus/minus) i uważam, że to zbyt mała różnica, nogi (stosunkowo długie) i uda z kolei mam szczupłe więc w sumie wyglądam nieźle pomijając odcinek ciała od pod biustem do ud - brzuch to niestety moja zakała, ale cóż poradzić, gdy się jest matką...
Vasanto, Niśko, scarabee, Quesse dziękuję za rady:thumbsup:, wszyskie wskazówki będą pomocne przy wykonaniu spódnicy. Zdecydowałam się na koło z kwadratami w czerwieni ze srebrem. Jeśli niczego nie zepsuję, to za jakiś czas pokażę efekt końcowy, na razie muszę dać nura w sklepy za materiałami:wacko:
Anthilie
24-04-2010, 21:28
A co powiecie na taki strój? :) raczej nie jest do belly dance, ale spodobał mi się :) chciałabym taki mieć...:love:
http://img693.imageshack.us/img693/930/015xxf.jpg
talika36
24-04-2010, 22:03
A co powiecie na taki strój? :) raczej nie jest do belly dance, ale spodobał mi się :) chciałabym taki mieć...:love:
http://img693.imageshack.us/img693/930/015xxf.jpg
Wiesz, że ja też :D I uważam, że jak najbardziej nadaje się do belly dance;)
Anthilie
24-04-2010, 22:19
Wydaje mi się, że spódnica jest dosyć ciężka i mogłaby się nie za ładnie ''poruszać'' w tańcu, ale zawsze można byłoby zrobić ją z jakiejś zwiewniejszej tkaniny i podobnie przyozdobić :) ech, szkoda, że nie potrafię sama szyć... A w maju muszę się wybrać na ten film do kina, może będą też jakieś fajne sceny z tym strojem :)
A tu kolejne zdjęcie znalazłam :)
http://www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2009/11/prince_of_persia_the_sands_of_time_gemma_arterton. jpg
talika36
24-04-2010, 22:39
Bo ja wiem.
Mi to wygląda na delikatną, żorżetkową spódnicę.
A ten pas ma chyba jakby takie zwisające panele ozdobne.
Zresztą, skąd to możemy wiedzieć. Nie można tego przecież pomacać :D
Vendelin
07-05-2012, 15:55
Mój numer jeden ♥ wprawdzie nie mój projekt, ale nic bym w nim nie zmieniła:)
39813982
podoba mi się taka zgaszona czerwień...myślałam ostatnio by sobie uszyć spódnice z koła o podobnym kolorze, niestety nie znalazłam takiego materiału
Vendelin
14-05-2012, 18:11
podoba mi się taka zgaszona czerwień...myślałam ostatnio by sobie uszyć spódnice z koła o podobnym kolorze, niestety nie znalazłam takiego materiału
To fakt, niestety ciężko o ten kolor, ale za to jak pięknie się prezentuje;) Ja go nazywam malinowa czerwień. Ale jeśli chciałoby się znaleźć materiał w tym kolorze, to trzeba by chyba ze zdjęciem iść;P żeby pokazać o jaki odcień chodzi, bo teoretycznie to czerwony, tylko taki nietypowy.
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.