Pokaż pełną wersję : Magika od odzyskiwania danych z dysku szukam PILNIE!!!
Poszukuję na WCZORAJ magika który udzieli wskazówek jak odzyskać dane z uszkodzonego mechanicznie dysku.
Na skutek jego zarysowania komputer nie jest w stanie zczytać dysku a tym samym odtworzenie danych metodą normalna nie jest możliwe.
Błagam o pomoc!!!
Djamilo, chodzi Ci o dysk (plyte) CD, czy o dysk twardy?
Jesli chodzi o plyte CD to jest szansa zeby odzyskac WIEKSZOSC danych, a jesli chodzi o mechaniczne uszkodzenie dysku to zazwyczaj specjalistyczne firmy sie tym zajmuja (przekladaja czesci z jednego dysku do drugiego identycznego) i biora za to kupe kasy :(
Adminie! Popraw mnie prosze jesli sie myle. Zapytalam mojego chlopaka czy jest na to jakis sposob i to jedyne co mi odpowiedzial.
jesli chodzi o mechaniczne uszkodzenie dysku to zazwyczaj specjalistyczne firmy sie tym zajmuja (przekladaja czesci z jednego dysku do drugiego identycznego) i biora za to kupe kasy :(
Oficjalnie biorą zlecenie i koszą dużą kasę, ale jak mnie padł dysk w domowym kompie i dałam do naprawy kolegom z pracowego IT, to jakimś sposobem odzyskali większą część danych za darmo (tzn. za flaszkę w podzięce).
Chodzi o dysk twardy.
Ja juz 3 raz w tym roku straciłam dane-jakis koszmar.Tym razem z całkiem nowego komputera który od początku zachowywał się jakoś nie tak.
Wcześniej z odzyskiwaniem danych nie było problemu bo mąż zrobił to jakimś programem.
Ja wiem włąsnie,że biorą kupe kasy. Bazują na tym,że jeśli ktoś się zwraca o odzyskanie danych to są im niezbędne.Stąd i cena. A program załatwił temat szybko i bynajmniej nie wyceniłabym takiej usługi na 1500zł. Tym razem jednak podobno trzeba oszukać działanie dysku by ominął przeszkodę jaką jest rysa na dysku. Zapewne dla wtajemniczonych to nic trudnego więc szukam-może akurat i tu się ktoś obeznany znajdzie
Zabrakło mi cholera 2 dni dla zrobienia kopii zapasowej-dzis dostałam dysk usb i mogę chyba tylko podziwiać jego kolor bo na nic nie jest mi teraz potrzebny.
Djamilo, ceny nie są takie wysokie, zaczynają się bodajże od 200 zł. Mój Mężczyzna ostatnio zapłacił 70 zł, bo okazało się, że mają promocję na wadliwą serię dysków.
Naprawy dokonywała firma MiP Data Recovery i mogę ją z czystym sumieniem polecić.
Jezeli to by bylo uszkodzenie inne niz mechaniczne, np. pad systemu i wszystkie dane zniknely nagle, to mozna odzyskac za pomoca Linuxa, ale przy mechanicznych jest problem..
Jeśli to kwestia informatyczna, to jest akurat dość tanie - bo proste w sumie w wykonaniu. Tak wysokie ceny są za uszkodzenia mechaniczne dysku, których informatycznie nie da się obejść, typu wymiana elektroniki, która padła, czy gorzej - odzyskiwanie danych z uszkodzonych talerzy.
A z ciekawości, na czym polega to uszkodzenie dysku? Po prostu pojawiły się "bad sectors"?
mechaniczne-tak jak napisałam jest rysa na dysku
Dysk jest czytany za pomocą igły która na skutek przygniecenia dysku podczas jego pracy spowodowała powstanie zarysowania.
Komputer startując zczytuje cały dysk-trochę wygląda to jak na starych płytach winylowych. Przez rysę nie jest to mozliwe gdyż igła zatrzymuje się i odskakuje do początku. Gdyby dało się ją jakoś oszukać,żeby pominęła zarysowanie udałoby się wystartowac z dyskiem i odzyskać dane.
Dlatego szukam kogoś kto zna sposób-w zasadzie trick na tą operację
Sorki, nie doczytałam. Ale rysa na czym? Na talerzach?
na samym dysku magnetycznym
Znaczy się na talerzach? A jak to zauwazyłaś? Rozbierałaś dysk na części, nie daj Bóg?
Pytam z ciekawości, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić, jak można zarysować talerze - a więc dysk sam w sobie. W końcu one sa hermetycznie obudowane, po to, aby żaden kurz się do nich nie dostał, ni inna bakteria z powietrza.
To, co sobie wyobrażam, to zarysowanie np. nożem elektroniki, albo pęknięcie któregokolwiek elementu wskutek przepalenia. U mnie spalenie dysku objawiało się małą ryską na masie.
Inne pytanie - czy komputer widzi dysk, ale nie może czytać danych? Czy wręcz komputer w ogóle nie widzi dysku, a talerze się nie kręcą? W tym pierwszym przypadku elektronika prawdopodobnie działa, problem jest albo z talerzami, albo natury informatycznej. W tym drugim przypadku padła przede wszystkim elektronika, ale póki się nie wymieni tego całego układu scalonego, nie mozna sprawdzić, czy napęd talerzy jest ok.
Tą elektronikę wymienić to ponoć nie sztuka. Trzeba tylko znaleźć elektronikę od takiego samego dysku (wraz z numerem seryjnym) - w internecie choćby- i zmienić układ scalony na dysku. Każdy elektronik winien umieć to zrobić...
Tyle sie dowiedziałam od kolegi-elektronika, kiedy mnie samej dysk się spalił (a spalił się od zasilacza).
EDIT. Doczytałam. Cóż... nie wiem, czy to się da obejść informatycznie... a wtedy cóż, czeka grubszy wydatek, bo i robota precyzyjna bardzo.
dysk był robierany własnie. sam w sobie chodzi-kręci się ale komputer go nie czyta wcale, własnie dlatego że nie moze zrobić tego początkowego zczytania (nie wiem jak to sie fachowo nazywa)
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.