PDA

Pokaż pełną wersję : Poradnik przedwystępowy, czyli co każda tancerka zrobić przed powinna.



Firyal
05-08-2010, 01:35
Większość porad pojawiła się już na forum, jednak chciałam zbić wszystko w jeden temat;-)
Z racji tego, iż bałaganiarska ze mnie osoba spisałam kilka rzeczy, które zawsze należy zrobić przed występem. Są bardzo pomocne, kiedy nie ma się głowy do ogarnięcia wszystkiego.

Kilka porad dotyczących występów komercyjnych:
1. Po dogadaniu się terminowo oraz finansowo należy zapytać organizatora o:
- warunki sceny - podłoże, wielkość, wysokość (ważne przy przestrzennych rekwizytach!),sposób wejścia i zejścia ze sceny.
(Unikajcie tańczenia na dywanach oraz piasku;-))
- format muzyki oraz nośnik - najlepiej zaopatrzyć się w 2 płytki oraz pendrive. Na każdym z nośników nagrać w mp3, wma i wav. Przezorna tancerka zawsze ubezpieczona.
Kolejną opcją jest zabranie własnego laptopa z muzyką i kablem do niego.
- garderobę/miejsce do przebrania - unikać przebierania się w toaletach, choć wiadomo, że czasem jest to nie do uniknięcia. Największy komfort jest w osobnym, zamykanym pomieszczeniu z miejscem na stroje i inne rzeczy oraz z lustrem.
* przygotować zapowiedź na kartce i przekazać osobie, która będzie zapowiadać. Można także przygotować drugą kartkę dla osoby puszczającej muzykę, by wiedziała czy puścić przed wejściem na scenę czy po ustawieniu się. Można także zatytułować utwór "Imię tancerki, numer wyjścia i puszczenie muzyki przed czy po"

Przy występach niekomercyjnych zazwyczaj organizatorzy podają wszystkie szczegóły, więc nie trzeba się o to osobno dowiadywać.

PRZED WYSTĘPEM:
1. Dzień przed występem:
- skontrolować stroje, czy wszystkie haftki i zaczepy działają i są dobrze przyszyte. Przy ręcznie szytych strojach sprawdzić, czy wszystkie ozdoby są dobrze przyszyte - wprowadzić ewentualne poprawki.
* Wyprasować spódnicę
- nagrać płytę z muzyką oraz wrzucić utwory na pendrive - ważne! Podpisać płytkę tytułami utworów i datą pokazu
* wydrukować kartki z zapowiedziami

2. W dniu występu:
- spakować strój/ stroje - najlepiej do pokrowca, w przypadku kilku strojów rozwiesić na osobnych wieszakach
- spakować potrzebne rekwizyty
* wyprasować woale, fanveile czy voi/złożyć skrzydła do pokrowca/schować miecz do pokrowca lub zabezpieczyć do transportu/zdjąć plastry z saggatów/przyczepić świece do tacy, tacę nawoskować od spodu/w lampionach przykleić świeczki ( niepotrzebne skreślić;-))
- spakować płytę z muzyką i pendrive
- agrafki!!! - każda tancerka musi pamiętać o agrafkach, na wypadek jakiejś strojowej awarii. Warto także spiąć łączenia w stroju agrafkami, mamy wtedy pewność.
* Mój patent to także tzw/ Niezbędnik Tancerki - znajdują się w nim: agrafki, igła i nici, szminka do poprawienia makijażu przed sceną, wsuwki do włosów, tabletki na ból głowy i na ból brzucha, Ketonal lub jakakolwiek inna maść przeciwbólowa, zapasowe kolczyki, nożyczki, lakier do włosów, klej do tipsów. klej do rzęs, lusterko,
- spakować baletki/klapki - zwłaszcza zimą, gdy nie za bardzo można nałożyć przed wejściem na scenę kozaki...
- pomalować paznokcie u nóg i u rąk - ładniej stopy i ręce wyglądają, kiedy paznokcie są pomalowane.
- spakować poprawiacze makijażu - puder, szminka, tusz do rzęs, lakier do włosów itd. Bardzo dobrą rzeczą są także tzw. bibułki matujące. W przerwach między występami matuje się twarz i nową warstwę pudru nakłada.
- ogolić pachy i nogi
- przemyśleć strój „cywilny” - tzn. założyć pończochy, nie rajstopy, najlepiej coś luźnego i niekrępującego ruchów - najlepsza jest sukienka z lekko elastycznego materiału. Nie zakładać żadnych pasków! Można także nie zakładać stanika lub ubrać z szerszym obwodem, by się nie odcisnął. Unikać ciemnych kolorów koszulek w stroju cywilnym, bo mogą zostawiać przyklejone do pach czarne pyłki (Quesse)
- Spakować polar i skarpetki na przerwy między występami.
- Spakować ręcznik (na pot) oraz mydło (Sowillo)
- Spakować antyperspirant
- Makijaż można zrobić już w domu, wtedy nie trzeba nadkładać czasu - jeśli jedziesz środkami komunikacji miejskiej zrób tylko bazę pod makijaż, a resztę domaluj na miejscu lub zasłoń okularami słonecznymi;-) Chyba że nie przeszkadza Ci, kiedy ludzie dziwnie się patrzą.
- 3 razy sprawdzić, czy wszystko jest spakowane


Przed samym występem:
1. Unikać picia alkoholu!!! Zwłaszcza,kiedy ma się słabą głowę - kieliszek wina potrafi poważnie zaburzyć błędnik.
2. Rozruszać mięśnie twarzy oraz zrobić ćwiczenia oddechowe - "kuliste" ruchy szczęki zmniejszą prawdopodobieństwo tiku drgania policzka, kiedy się usmiechasz. Można także posmarować wazeliną zęby, wtedy pamięta się o uśmiechu. Ćwiczenie oddechowe: sapania a`la piesek - wziąć głęboki wdech i stopniowo wydychać powietrze
3. Przed wyjściem na scenę napić się wody - kiedy się uśmiechasz dłużej podniebienie wysycha na wiór i sprawia trudności w dalszym uśmiechaniu.
4. Jeśli w choreografii zaplanowane jest zarzucenia włosami - nie wpinać żadnych ozdób we włosy, moga zaplątać się we włosy.
5. Sprawdzić czy kolczyki nie spadną, naszyjniki nie osuną na szyi, a bransoletki nie poszybują w publiczność.
6. Rozgrzać się! Choćby powierzchownie, ale naprawdę ułatwia to taniec oraz zmniejsza prawdpodobieństwo kontuzji.
7. Jeśli powierzchnia sceny nie nadaje się na bose stopy załóż baletki, ale pamiętaj, aby wcześniej w domu przećwiczyć w baletkach choreografię - niektóre elementy są trudniejsze do wykonania w baletkach, niż boso.
7. Jeśli występujesz więcej niż kilka razy - poprawiaj makijaż po każdym zejściu ze sceny
8. Nie malować ust błyszczykiem, ponieważ włosy bardzo się wtedy kleją do ust.

Po występie:
- Zmyć dokładnie makijaż i oczyścić twarz - należy się do tego przyłożyć bardziej, niż na co dzień, ponieważ skóra na występie jest bardzo zapchana podkładem i nie oddycha. Można nawet nałożyć maseczkę na noc.
- Wywiesić stroje - najlepiej na sznurze do prania na kilka godzin, wywietrzeje z nich zapach papierosowego dymu.
- Wywietrzyć baletki

Mam nadzieję, że poradnik się przyda i jeśli którejś z Was wpadnie do głowy coś do dodania to proszę pisać;-)

Aydan
05-08-2010, 08:27
Można także posmarować wazeliną zęby, wtedy pamięta się o uśmiechu

Interesujące. Dlaczego akurat wazelina na zębach pomaga pamiętać o uśmiechu?

Nailah
05-08-2010, 09:53
Chyba dlatego, że czujemy ją na zębach;) :p nigdy tego nie próbowałam.

A dlaczego pasków nie zakładać?

Vasanta
05-08-2010, 10:18
Firyal, ja mam taki Występnik na komputerze od paru miesięcy i ciągle dopisuję coś nowego przed wrzuceniem na forum :D


Chyba dlatego, że czujemy ją na zębach;) :p nigdy tego nie próbowałam.
Tak, wazelina pomaga pamiętać o uśmiechu - zęby nie wysychają wtedy :)


A dlaczego pasków nie zakładać?
Bo się odciskają na ciele! Fajnie potem wygląda się z paskami wokół kostek (od skarpetek), odciśniętym paskiem w talii (spódnica zaczyna się niżej, przypominam...). Ja w dniu występu nawet stanika nie zakładam.

Proponuję dopisać - w dniu występu: ogolić pachy i nogi!

Poza tym początek jest wklejony 2x :D

Nailah
05-08-2010, 10:56
Bo się odciskają na ciele! Fajnie potem wygląda się z paskami wokół kostek (od skarpetek), odciśniętym paskiem w talii (spódnica zaczyna się niżej, przypominam...). Ja w dniu występu nawet stanika nie zakładam.

Że skarpetki i podkolanówki się okrutnie odciskają to wiem, niestety przekonałam się na własnej nodze:D Zdecydowanie źle to wygląda. Ale że takie paski od spodni to nie wiedziałam. Nigdy mi się to nie przytrafiło.


Proponuję dopisać - w dniu występu: ogolić pachy i nogi!
Haha, tak! To pierwsza rzecz jaka mi przyszła do głowy po przeczytaniu tytułu wątku;) :D

Vasanta
05-08-2010, 10:57
Ale że takie paski od spodni to nie wiedziałam. Nigdy mi się to nie przytrafiło.
Mnie dżinsy. Bardzo się odciskają.

Nailah
05-08-2010, 11:16
Ja noszę tylko biodrówki, a one jak nawet się odcisną to nisko poniżej brzucha, a to nie szkodzi, bo w tym miejscu ląduje spódnica i nie widać;)

Vasanta
05-08-2010, 11:27
Moje dżinsy kończą się nieco poniżej pępka, spódnicę mam niżej, zawsze widać, z rajstopami to samo.

Nailah
05-08-2010, 11:30
A rajstopy to masakra:D ja rajstopy zawsze mam powyżej pępka:p więc jak się odcisną to dramat jest...;)

Niśka
05-08-2010, 11:56
Święta racja z tymi paskami. Dodałabym jeszcze spódnice na gumkę, jesli gumka mocno ściska - jesli któraś chce taką założyć, to lepiej nisko na biodrach.
U mniej szczupłych (np. u mnie ;) ) widać nie tylko odciśnięty pasek/gumkę, ale także taki mało estetyczny rowek.... W ogóle wydaje mi się, że jeśli któraś ma tendencje do układania się takich rowków, to lepiej przyzwyczaić się do noszenia odzieży na biodrach na co dzień. Nie wysoko w pasie (czyli tam, gdzie ludzie mają talię).

A o stanikach to cenna uwaga. Póki co u siebie tego nie zauwazyłam, ale akurat trafem dziwnym w dniu występów nosiłam stanik z luźniejszym obwodem i luźniejszymi ramiączkami.

Z piciem też cenna uwaga. Wprawdzie alkohol pijam rzadko, ale warto pamiętać o wypiciu czegokolwiek.

A makijaż... ostatnio na weselu zauwazyłam, że jak się ma silniejszy makijaz, to po pewnym czasie robi się z niego masakra.

Do porad dodałabym jeszcze zrobienie "zdziwionego pieska" przed wyjściem na scenę. Mam nadzieję, że Zahara mnie nie ubije za to, że powiem co to.
Najpierw troszkę podyszeć, a potem szybko podpiąć przeponę. Dzięki temu postawa bardziej się prostuje, a brzuch wciąga. I tak trzymać...
I oczywiście pamiętać, żeby nie robić zdziwionej miny, tylko nakleić na usta naklejkę o nazwie "uśmiech".

Sowillo
05-08-2010, 12:08
Zapominalskim polecam założenie „walizki występowej” – walizka lub torba ze stałym, nigdy nie wyjmowanym wyposażeniem w:
- Płyta audio z muzą do wszystkich (lub najcześciej wybieranych) naszych choreografii.
- Niezbędnik szwaczki: nożyczki, igły i nici do szycia ręcznego w bazowych kolorach strojów, agrafki, gumkę
- Kosmetyczkę z makeupem scenicznym: lusterko!!!, oczojebna szminka (nie do pokazania się w niej przy ludziach, nawet wieczorem), pełna paleta cieni i brokatów, klej do rzęs, co najmniej 2 komplety sztucznych rzęs (małe do występów „na blisko”, duże na scenę), pincett, płatki i patyczki higieniczne, dwufazowy zmywacz do demakijażu, scenicznym podkładem, pudrem i bronzerem/rożem, korektory, pędzle do makijażu, eyelainer, mleczko lub dwufazowy zmywacz do demakijażu, krem lub maseczko po, itd.
- grzebień/szczotka, lakierem do włosów, kto używa to treska + gumka ?
- oczejebny lakier i zmywacz do paznokci
- komplet rożnych baletek/ napalcówek itp o rożnym poślizgu i twardości
- mokre chusteczki
- ręcznik na pot, (mydło)
- bronzer do ciała jeśli się stosuje
- zestaw biżuterii scenicznej (ja mam 3 zestawy: srebrny, złoty, turkusowy/rózowy)
- przeznaczone tylko tańca 2 pary soczewek jeśli kto stosuje
- „dyżurny” welon – najlepiej w kolorze uniwersalnym- pasującym do większości naszych kostiumów .
- „dyżurne” inne rekwizyty np. saggaty, wachlarz
- można dodać polar i skaretki/getry do założenia w przerwach miedzy występami aby zachować ciepło w mięśniach
- apteczka – proszki przeciw bólowe, nospa, węgiel, bandaż elastyczny, plastry. (spirytusu raczej nie trzeba – zazwyczaj się zawsze mają czym polać, nie tylko na filmówkach;))
- atlas Polski.
- można dołożyć / przechowywać niektóre stroje, te najczęściej używane - chociaż jeden bedleh i jedną spónicę (więcej może nie bo się bardzo gnitą w walizce) lub obok "walizki występowej" założyć dyżurny pokrowiec i zawiesić w nim bazowy zestaw spódnic i welonów.

Tak zapakowana walizeczka spokojnie sobie leży i czeka – a gdy mamy występ dopakowuje się tylko stroje do repertuaru + welony pod kolor i inne rekwizyty, zwykle nie mieszczące się w walizce typu laska, skrzydła.

Trzeba pamiętać aby po występie wywietrzyć baletki i włożyć jest z powrotem oraz aby wymienić szybko zużywające się rzęsy i korektory, oraz aby wymienić ręcznik.

Przestrzegam - wyjmowanie np. kosmetyczki lub większej jej wyposażenia przed występem bo np. umalowałyśmy się w domu, któreś z pary baletek po wydają się że nie będą potrzebne do opisanej sceny, zwykle mści na tym lub kolejnym występie:p . A to się rozmażemy i trzeba się poprawić kosmetykami, które zostawiłyśmy w domu, a to niespodziewanie wypastowali/umyli podłogę lub mamy zły dzień i się ślizgamy, a zostały nam tylko baletki do tępej nawierzchni, itd

carmenta
05-08-2010, 12:16
jak ktoś ma duuużą walizkę, to polecam lusterko podświetlane :) Nie zawsze oświetlenie w garderobie sprzyja dobremu makijażowi :)

Sowillo
05-08-2010, 12:19
jak ktoś ma duuużą walizkę, to polecam lusterko podświetlane :) Nie zawsze oświetlenie w garderobie sprzyja dobremu makijażowi :)

przyznam się, że rozważałm jeszcze dodanie latarki do wyposażenia;):) - organizatorzy często na "garderobę: przeznaczają pokoje ze słabym , żółtym oświetleniem, i wtedy jak w sam raz przydałaby mi się taka lampka z białym światłem - chyba wykręce z roweru;):)

Firyal
05-08-2010, 15:28
O,walizka występowa to genialna rzecz!:) Jednak to się bardzo przydaje dopiero kiedy się ma kilkanaście występów w miesiącu, a kiedy występy są rzadziej to ciężko, aby większość rzeczy w walizce leżała:)

Poprawiłam wstęp - zdublował mi się w którymś momencie:/

Wazelina podobno (sama nie próbowałam,ale kilka tancerek mi już doradzało) przypomina o tym,żeby szczerzyć zęby w uśmiechu:)

Dodałam uwagi:) I dopisałam punkt "po występie"

Niśko - koszmar z makijażem,tzn. spływa? Najlepiej zastosować trick tancerek towarzyskich - lakier do włosów jako ostatnia warstwa makijażu. Wiem,że brzmi drastycznie, ale faktycznie pomaga.

carmenta
05-08-2010, 15:31
Niśka, przecież byłaś na scenicznych warsztatach i słuchałaś trików make upowych :D

Lakier do włosów, albo profesjonalny "utwardzacz" makijażu i nic nie powinno spłynąć ;)

Niśka
05-08-2010, 15:42
masz na myśli utrwalacz? jeszcze się nie dorobiłam....

carmenta
05-08-2010, 15:43
Tak, tak...utrwalacz....zabrakło mi słowa :D

Niśka
05-08-2010, 15:44
Ale w Bochni nie było źle. Żel od brokatu też trochę utrzymuje cienie na miejscu. A ryło maluję jednolicie.
Acha, co do koszmaru z makijażem, to miałam na myśli głównie ścieranie się cieni na oczach. Ale, na całe szczęście, to jest łatwo naprawialne ;)

Firyal
05-08-2010, 15:52
Ale lakierem na całą twarz się wtedy psika:) I głównie na oczy,żeby te cienie się nie zmazywały. Poza tym jeszcze podkład pod cienie z Inglota można kupić, bardzo dobry jest:)

carmenta
05-08-2010, 15:55
Niśka, pamiętaj (z warsztatów:)): na powieki nakładasz bazę, podkład, bazę pod cienie, jak wyschnie to przypudrowujesz. Palec ma się na powiece ślizgać, ma być gładka jak pupa niemowlaka. Wtedy cienie dłużej się utrzymają ;)

Ja ten patent wybróbowałam parę razy w praktyce (również na całonocnych imprezach ;) - niekoniecznie tanecznych) i działa :)

Niśka
05-08-2010, 16:27
Niśka, pamiętaj (z warsztatów:)): na powieki nakładasz bazę, podkład, bazę pod cienie, jak wyschnie to przypudrowujesz. Palec ma się na powiece ślizgać, ma być gładka jak pupa niemowlaka. Wtedy cienie dłużej się utrzymają ;)

Puder na powieki? :blink: Chyba chciałaś rzec "cienie" ;)

Po warsztatach udałam się na konsultację do siostry, która z racji zawodu ma wieloletnie doświadczenie sceniczne. I u mnie teraz wyglada tak: najpierw baza na powieki i baza na ryło (szyję i dekolt), potem korektor na niedoróbki ryła (dekoltu, brzucha), cienie na powieki (no, wielowarstowo) i rzeczywiście wtedy robią się jak pupcia niemowlęcia. Na to patyczkiem nanoszę brokat (uważając, aby nie rozmazać cieni), maskara. Kredką podkreślam brwi (kresek sobie nie umiem zrobić :unsure: ) i wszycho. Następnie puder w kamieniu na ryło, szyję, dekolt, brzuch. I błyszczyk (z każdą szminką na ustach wyglądam jak kurwiszon - takie usta).
Ostatni rekord - 20 minut :D

carmenta
05-08-2010, 16:32
Puder na powieki? :blink: Chyba chciałaś rzec "cienie" ;)

Puder, puder. Powieki mają być aksamitne zanim nalożymy cienie. Tak to pamiętam, tak robię i działa ;)

Niśka
05-08-2010, 16:36
Hmm? Spróbuję następnym razem, ale jakoś nie ufam, że to zadziała... Tyle warstw?

Ismaena
05-08-2010, 16:50
Ja też zawsze nakładam najpierw podkład i puder (na oczy też) a dopiero potem bawię się kolorami (cienie, pomadki, tusze itp). Dodam od siebie że jak przypudruję rzęsy przed nałożeniem tuszu to się lepiej trzyma i bardziej wydłuża, nawet wodoodporny :D

bollyanna
05-08-2010, 18:21
Sowillo, pisałaś o różnych rodzajach baletek do różnych nawierzchni.
Zaciekawiło mnie to, bo ja mam takie zwykłe, płócienne firmy Marra, które były dobre na gładkich parkietach, ale na tępym się "zacinały".

Czy mogłabyś rozwinąć temat tutaj albo w wątku o obuwiu (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=280&highlight=obuwie)? <bardzo ładnie prosi>

Czy to jest tak, że różnym firmom baletki wychodzą różnie, czy może specjalnie są podzielone na przeznaczone do różnych powierzchni? Chciałabym sobie sprawić takie do tępych powierzchni, ale nie wiem, które to...

Vasanta
05-08-2010, 21:43
Ja proponuję zmianę tematu, bo ten jest za długi. Na "Występnik" :)

Firyal
05-08-2010, 21:52
Hehe, występnik jest dobry;))

Miriam
05-08-2010, 22:05
Ale lakierem na całą twarz się wtedy psika:)
Takim do włosów? I działa? Zapamiętam tę radę, bo jest niezwykle interesująca!

Firyal
05-08-2010, 22:09
Tak - wiem,że to brzmi dziwnie, ale faktycznie działa;)
Tylko skóra jest po tym nieprzyjemna:/

Qirmida
06-08-2010, 21:38
przyznam się, że rozważałm jeszcze dodanie latarki do wyposażenia;):) - organizatorzy często na "garderobę: przeznaczają pokoje ze słabym , żółtym oświetleniem, i wtedy jak w sam raz przydałaby mi się taka lampka z białym światłem - chyba wykręce z roweru;):)

To ja polecę błyszczyk z BeYu-jest to rewelacyjny kobiecy gadżet-ma na jednej z bocznych ścianek lusterko, a pędzelek jest podświetlany (żarówka się zapala w momencie w którym odkręca się zakrętkę). No po prostu koooooosmos, bajer na 102 akurat na ostatnie poprawki makijażowe w ciemnej garderobie ;)

DżalaMadija
06-08-2010, 23:47
Tak - wiem,że to brzmi dziwnie, ale faktycznie działa;)
Tylko skóra jest po tym nieprzyjemna:/
Tak ale i tak maja Cie oglądać, a nie dotykać:D
Wiec problem zerowy:p

Firyal
07-08-2010, 10:51
No tak,coś w tym jest :D Tylko komfort dla tancerki odrobinę mniejszy...

Abir
07-08-2010, 10:56
No tak,coś w tym jest :D Tylko komfort dla tancerki odrobinę mniejszy...

Och, już skończ, psikasz nim twarz w lato na codzień a teraz zrzędzisz :D.

Firyal
07-08-2010, 11:01
Tylko w upały :D

Vasanta
07-08-2010, 11:27
No tak,coś w tym jest :D Tylko komfort dla tancerki odrobinę mniejszy...
Można się przed psiknięciem uśmiechnąć szeroko i lakierem utrwalić nie tylko makijaż, ale i piękny uśmiech :D Jak Joker :D

carmenta
07-08-2010, 13:11
Można się przed psiknięciem uśmiechnąć szeroko i lakierem utrwalić nie tylko makijaż, ale i piękny uśmiech :D Jak Joker :D

Tylko, jak się tego nie pozbędzie od razu po występie z twarzy, a będzie się chcialo np. czegoś napić, to napój może uciekać kącikami ust :D

Firyal
07-08-2010, 13:31
Dziewczyny,ale to nie gips, żeby twarz się robiła sztywna :D

carmenta
07-08-2010, 13:38
Ale wyobraźnia robi swoje :D

Firyal
07-08-2010, 13:41
Dlatego zaznaczam - nie tańczę w masce z lakieru na scenie :D

Vasanta
07-08-2010, 16:28
Tylko, jak się tego nie pozbędzie od razu po występie z twarzy, a będzie się chcialo np. czegoś napić, to napój może uciekać kącikami ust :D
Od czego są słomki..? :D
Ja nie znoszę przez słomkę pić, ale jak się umaluję, to zawsze, inaczej szminka złazi. I w sumie słomkę można by dodać spokojnie do niezbędnika tancerki :)

Quesse
15-08-2010, 13:08
- ogolić pachy i nogi
- przemyśleć strój „cywilny” - tzn. założyć pończochy, nie rajstopy, najlepiej coś luźnego i niekrępującego ruchów - najlepsza jest sukienka z lekko elastycznego materiału. Nie zakładać żadnych pasków! Można także nie zakładać stanika lub ubrać z szerszym obwodem, by się nie odcisnął



Ja dodam - unikac ciemnych kolorow koszulek w stroju cywilnym, bo moga zostawiac przyklejone do pach czarne pylki, ktore z daleka wygladaja jakby punkt wyzej nie zostal spelniony:D

Ksiksi
15-08-2010, 19:42
Ja dodam - unikac ciemnych kolorow koszulek w stroju cywilnym, bo moga zostawiac przyklejone do pach czarne pylki, ktore z daleka wygladaja jakby punkt wyzej nie zostal spelniony:D

Niestety zdążyłam już to zauważyć na sobie :rolleyes:
dlatego warto mieć np. chusteczki odświeżające czy jakieś do demakijażu, są skuteczne w tym wypadku.

Nuriyah
15-08-2010, 23:34
Ja bym jeszcze dodała dezodorant antyperspirant, mi już się kilka razy przydał do spółki z mokrymi chusteczkami Pampers mojej malutkiej córeczki:D

Sowillo, a po co "przeznaczone tylko tańca 2 pary soczewek", co masz przez to na myśli?

Roksolanka (Naima)
16-08-2010, 01:06
- w walizce Sowillo widziałam również obcęgi :exclaim:, którymi naprawiała broszkę,
- dobrym pomysłem, jeśli mamy minioriental routine, a nie ufamy do końca dj-owi, bo niby czemu mamy ufac? - jest sklejenie kilku piosenk w jedną. W sensie: najpierw piosenka na entre (cała), dalej po kilku sekundowej przerwie doklejona jako ta sama mp3 np. piosenka beledi, następnie jako cd tej samej mp3 drum solo i na zakończenie finał. W ten sposób dj puszcza raz, piosenka leci, my się nie martwimy niespodziewanymi przerwami lub pomyleniem płyt. Technicznie rzecz jest prosta, bo łączymy piosenki za pomocą kilku sekund ciszy, więc KAŻDY to na Audacity opanuje. A podpatrzyłam to u Djamili niemieckiej na jej show w Bydgoszczy. Po prostu dała 1 płytę z 1 ścieżką. Żadnego rozpisywania, a teraz 4 pisenka z żółtej płyty, a potem 7 piosenka z płyty srebrnej z serduszkiem :)

Nuriyah
16-08-2010, 01:15
Naimo, święte słowa, ja mam akurat to szczęście, że mój kuzyn zajmuje się miksowaniem muzyki i zawsze mi tak przygotowuje muzę na występ. Co jeden "track", to jeden "track":D

Zahara
16-08-2010, 07:06
Do porad dodałabym jeszcze zrobienie "zdziwionego pieska" przed wyjściem na scenę. Mam nadzieję, że Zahara mnie nie ubije za to, że powiem co to.
Najpierw troszkę podyszeć, a potem szybko podpiąć przeponę. Dzięki temu postawa bardziej się prostuje, a brzuch wciąga. I tak trzymać...

.

Nie ubije, zawsze polecam pieska, ale już robionego świadomie bez żadnych odgłosów:D




6. Rozgrzać się! Choćby powierzchownie, ale naprawdę ułatwia to taniec oraz zmniejsza prawdpodobieństwo kontuzji.


Rozgrzać się bardzo porządnie a tylko powierzchownie, od tego zależy nie tylko jakość naszego występu, ale również nasze zdrowie. Polecam ćwiczenia z pilatesu- są niezastąpione na rozgrzewkę przedwystępową. Po występie rozciągnąć się.

Sowillo
16-08-2010, 09:18
[...]Sowillo[/B], a po co "przeznaczone tylko tańca 2 pary soczewek", co masz przez to na myśli?

Na wszelki wypadek jak nauczyło mnie doświadczenie sceniczne ;) – zwłaszcza z okresu gdy używałam jedynie soczewek jednorazowych.

Zwykle jadę na występ w okularach aby dać odpocząć oczom. Dopiero przed zrobieniem makijażu i występem zakładam soczewki – do dyspozycji staram się mieć parę soczewek w pojemniczku + zapasową, jeszcze nieodpakowana parę soczewek. Tę parę soczewek w pojemniczku używam tylko do występów, tak aby była jak najczystsza, i jak najmniej zanieczyszczona bakteriami, a tym samym aby jak najbardziej zmniejszyć ryzyko podrażnienia oczu, łzawienia lub zgubienia soczewki o wypaczonym z użycia kształcie. A o podrażnienia łatwo z powodu ciężkiego makijażu, stosowania brokatu, ostrego oświetlenia i artystycznych dymków na scenie, nie wspominając o dymie papierosowym w klubach.
A zapasowy komplet wiadomo – na wszelki wypadek czyli gdy soczewka coś mi się nie układa na oku, uwiera, lub gdy zgubię soczewkę w czasie zakładania, lub po prostu pęknie.


- w walizce Sowillo widziałam również obcęgi :exclaim:, którymi naprawiała broszkę,:)
- wyjaśniem - specjalne małe obcęgi do skręcania biżuterii :D - wiele razy już mi się przydały, nie tylko do kolczyków ale i do skręcania monetek czy innych ozdób do kostiumu ;):) Polecam:)
Więcej dziwów w mojej walizce nie znajdziecie - no - może wałki do włosów i szal na głowę:p;):)


- dobrym pomysłem, jeśli mamy minioriental routine, a nie ufamy do końca dj-owi, bo niby czemu mamy ufac? - jest sklejenie kilku piosenk w jedną. [...]Technicznie rzecz jest prosta, bo łączymy piosenki za pomocą kilku sekund ciszy, więc KAŻDY to na Audacity opanuje. A podpatrzyłam to u Djamili niemieckiej na jej show w Bydgoszczy. Po prostu dała 1 płytę z 1 ścieżką. Żadnego rozpisywania, a teraz 4 pisenka z żółtej płyty, a potem 7 piosenka z płyty srebrnej z serduszkiem :)

- ten sposób ma niestety jedną słabość :(– takie nagranie muzy nagminnie rozleniwia Dji ,którzy idą wówczas na łatwiznę tzn. puszczają płytę i "idą na papierosa" :mad:- jak się tancerka nie wyrobi ze zmianą rekwizytu, przebraniem, to nie ma komu włączyć pauzy i automatycznie „idzie” kolejny utwór, a tancerka "w lesie". Przynajmniej nie do końca takie rozwiązanie sprawdza się w zespole gdy kolejne grupy wychodzą na zmianę na scenie aby dać czas pozostałej grupie na przebranie.
Sytuacja dotyczy głównie sytuacji gdy do roli Dja okazyjnie przysposobiony zostaje pracownik organizatora czy właściela lokalu - zwykle na imprezach firmowych.

Roksolanka (Naima)
16-08-2010, 09:42
Ależ oczywiście, Sowillo.
Bo propozycja nagrania wszystkiego jako jednej mp3 dotyczy oriental routine - klasycznej i solowej. Wtedy wchodzisz z woalem i nic więcej Ci nie trzeba.
A dla zespołu, kiedy raz wchodzi jedna, raz druga, a za trzecim razem połowa grupy, to oczywiście nie ma sensu.

Sowillo
16-08-2010, 09:46
Ależ oczywiście, Sowillo.
Bo propozycja nagrania wszystkiego jako jednej mp3 dotyczy oriental routine - klasycznej i solowej. Wtedy wchodzisz z woalem i nic więcej Ci nie trzeba.
A dla zespołu, kiedy raz wchodzi jedna, raz druga, a za trzecim razem połowa grupy, to oczywiście nie ma sensu.

Do oriental routine - oczywiście jak najbardziej sklejać utwory w jeden:):):)

Nuriyah
16-08-2010, 22:08
Na wszelki wypadek jak nauczyło mnie doświadczenie sceniczne ;) – zwłaszcza z okresu gdy używałam jedynie soczewek jednorazowych.

Zwykle jadę na występ w okularach aby dać odpocząć oczom. Dopiero przed zrobieniem makijażu i występem zakładam soczewki – do dyspozycji staram się mieć parę soczewek w pojemniczku + zapasową, jeszcze nieodpakowana parę soczewek. Tę parę soczewek w pojemniczku używam tylko do występów, tak aby była jak najczystsza, i jak najmniej zanieczyszczona bakteriami, a tym samym aby jak najbardziej zmniejszyć ryzyko podrażnienia oczu, łzawienia lub zgubienia soczewki o wypaczonym z użycia kształcie. A o podrażnienia łatwo z powodu ciężkiego makijażu, stosowania brokatu, ostrego oświetlenia i artystycznych dymków na scenie, nie wspominając o dymie papierosowym w klubach.
A zapasowy komplet wiadomo – na wszelki wypadek czyli gdy soczewka coś mi się nie układa na oku, uwiera, lub gdy zgubię soczewkę w czasie zakładania, lub po prostu pęknie.





No tak, jak jedziesz w okularach to nigdy nie wiadomo czy te soczewki, które otworzysz nie będą z błędem fabrycznym, faktycznie, mnie się to kilka razy zdarzyło. Ja na występ jadę w soczewkach, ale nie pomyślałam, że powinnam mieć na wszelki wypadek drugą parę. Pojemniczek z płynem zawsze mam, ale nie soczewki. Cenna uwaga.




A tak nawiązując do obecnej pory roku, jak się opalacie, to lepiej robić to z rękami w górze od czasu do czasu, żeby potem na występie nie świecić bladymi pachami na tle opalonego dekoltu i brzucha:D:p:)

Vasanta
26-08-2010, 18:24
Skoro obcęgi, to może po prostu dopisać scyzoryk wielofunkcyjny? :)

Sowillo, a okulary Ci się nie odciskają na nosie?

Sowillo
27-08-2010, 08:57
Skoro obcęgi, to może po prostu dopisać scyzoryk wielofunkcyjny? :)
A myślałam - nie musiałbym też nozyczek i...noża nosić :);)


Sowillo, a okulary Ci się nie odciskają na nosie?
Nie - mały niono mam :);) - okulary noszę od 15 lat i ich nie czuję

Admin
27-08-2010, 09:21
A tak nawiązując do obecnej pory roku, jak się opalacie, to lepiej robić to z rękami w górze od czasu do czasu, żeby potem na występie nie świecić bladymi pachami na tle opalonego dekoltu i brzucha:D:p:)
To ja proponuję unikać jednoczęściowych kostiumów. Mam w kolekcji nie publikowanych zdjęć, tancerkę na której widać piękny, blady wzór na ciele po jednoczęściowym kostiumie. Pamiętam również, że po jej występie nikt nie komentował jej tańca tylko opaleniznę.;)

Jest jeszcze przygotowanie "na 5 minut przed."
Moja rada to zerknąć na scenę przed występem i zobaczyć, na który fragment sceny ustawione są światła aby wybrać te miejsca na taniec. Wielokrotnie widziałem jak tancerka nieświadoma tego cały czas tańczyła w cieniu przez co była zupełnie niewidoczna dla publiczności. Trudno jest jej też w takim miejscu zrobić zdjęcie.
Warto przyjrzeć się tez gdzie jest fotograf lub kamerzysta i w czasie np jakichś akcentów spojrzeć się w obiektyw z pięknym uśmiechem.

Te dwie sprawy wielokrotnie zwiększą waszą szansę na ładną fotkę po występie.

Vasanta
27-08-2010, 12:07
Nie - mały niono mam :);) - okulary noszę od 15 lat i ich nie czuję
Ja mam bardzo leciutkie, ale i tak mi się odciska na nosie ten "motylek" :( Widać taka skóra. Kolejny argument, żeby się całkowicie na soczewki przerzucić.

Adminie, masz rację, w ogóle najlepiej się opala w bandeau bez ramiączek :D A ta uwaga o świetle - bezcenna!

Miriam
27-08-2010, 12:36
Mnie też przez ponad 10 lat noski się wciskały w skórę :[ Do tej pory mam po nich ślady...

Blancari
27-08-2010, 12:43
Kochane - jak się noski okularów wciskają to... należy iść do optyka.

Powody mogą być różne: są za ciasne, za luźne, albo za twarde. Albo z materiału, który odparza Waszą skórę.
Wtedy albo zostaną wyregulowane, albo wymienione na inny rodzaj.

Okulary też wymagają "serwisowania" - warto co jakiś czas wskoczyć do optyka, żeby je wyprostował i wyregulował. Zwykle robią to za darmo,a na pewno w miejscu, gdzie kupiłyście okulary.

Innym powodem odciskania nosków mogą być za ciężkie szkła - warto wtedy rozważyć zainwestowanie w szkła plastikowe. Zresztą przy silniejszych okularach to dziś standard. Plastik jest o wiele lżejszy.

Ale na scenę i tak warto wziąć szkła kontaktowe i założyć je trochę wcześniej przed występem.

------------------------

Co do opalania w bandeau - u mnie odpada, bo mam strój ze stanikiem plunge.
Chyba zostaje mi plaża naturystyczna, albo chociaż topless :D

Vasanta
27-08-2010, 12:59
Blancari, ja mam okulary bez oprawek, z plastikowymi szkłami. Są leciusieńkie i noszę je tylko do czytania albo do komputera. Po kilku godzinach noszenia widać na nosie czerwone ślady. Myślałam, że to normalne - ale chyba mam po prostu taki nos i już ;)

Zahara
27-08-2010, 13:42
No tak, jak jedziesz w okularach to nigdy nie wiadomo czy te soczewki, które otworzysz nie będą z błędem fabrycznym, faktycznie, mnie się to kilka razy zdarzyło. Ja na występ jadę w soczewkach, ale nie pomyślałam, że powinnam mieć na wszelki wypadek drugą parę. Pojemniczek z płynem zawsze mam, ale nie soczewki. Cenna uwaga.



Ja kiedyś jadąc na występ w soczewkach zgubiłam jedną w autobusie:eek:, dziwne, ale tak poprostu wypadła z oka, a że nie miałam zapasowych, to tańczyłam z jedną soczewką- nie polecam, kręci sie strasznie w glowie. Od tego momentu, zawsze mam zapasową parę soczewek.
Co do nosków- nosze okulary od kilkunastu lat i niegdy mi się nie odpiskają, jeśli jest cokolwiek nie tak z noskami, od razu ide do optyka i ustawia jak trzeba.

Blancari
27-08-2010, 13:50
Blancari, ja mam okulary bez oprawek, z plastikowymi szkłami. Są leciusieńkie i noszę je tylko do czytania albo do komputera. Po kilku godzinach noszenia widać na nosie czerwone ślady. Myślałam, że to normalne - ale chyba mam po prostu taki nos i już ;)


Albo źle ustawione noski lub z materiału, którego Twoja skóra nie lubi.
Zawsze warto zajrzeć do optyka po pomoc.

A chodzenie w jednej soczewce jest gorsze dla oczu niż wyjście na scenę bez. Mózg głupieje totalnie bo dostaje sprzeczne obrazy.

Ja mam ostatnio jednodniowe na występy, więc zabieram ze sobą kilka kompletów. Nic prawie nie ważą i miejsce też nie zajmują. Ale w razie wady fabrycznej mogę otworzyć następną.

Zahara
27-08-2010, 14:12
A chodzenie w jednej soczewce jest gorsze dla oczu niż wyjście na scenę bez. Mózg głupieje totalnie bo dostaje sprzeczne obrazy.

Ja mam ostatnio jednodniowe na występy, więc zabieram ze sobą kilka kompletów. Nic prawie nie ważą i miejsce też nie zajmują. Ale w razie wady fabrycznej mogę otworzyć następną.

Ja też używam tylko jednodniowych, więc teraz noszę kilka kompletów przy sobie;)
Co do tamtej sytuacji to na miejscu nie miałam możliwości przed występem, umyc dokładnie rąk i ściągnąc tej jednej soczewki- długa historia z tym występem;), ale przetestowałam na własnej skórze, że jedno oko dobrze widzące, a drugie z wadą -5,0 to nie jest dobry pomysł na występ

Anielskaharmonia
27-08-2010, 15:28
Czy powstanie dalsza część tematu czyli czego należy unikać podczas występu?

Szejk Nasz Wielki obiecywał niegdyś zamieścić własne uwagi ilustrowane własnymi jak się domyślam fotkami na temat tego czego należało by unikać podczas występu z punktu widzenia fotografa.
Adminie, ładnie prosimy o dobre rady w tej kwestii :) (oczywiście w miare porawy stanu sprawności prawej dłoni)

Kilka uwag to tu to tam przewija się na Forum ale czy nie warto było by zebarć ich w kolejny odcinek wątku "występkowego"?

I na koniec można by dodać trzecią serię czyli jak sobie radzić po występie, tym mniej i tym bardziej udanym, gdy tabuny fanów blokują przejście zdzierając z nas kostium <żarcik>.

Alexis
27-08-2010, 18:08
I na koniec można by dodać trzecią serię czyli jak sobie radzić po występie, tym mniej i tym bardziej udanym, gdy tabuny fanów blokują przejście zdzierając z nas kostium <żarcik>.

rany, mam za bujną wyobraźnię, co przeczytam, to od razu sobie to wyobrażam, ale ta wizja przerosła moje oczekiwania :D

Vasanta
27-08-2010, 21:07
Albo źle ustawione noski lub z materiału, którego Twoja skóra nie lubi.
Zawsze warto zajrzeć do optyka po pomoc.
Albo przerzucić się na soczewki :D Albo nie ślęczeć nad książką/komputerem w dniu występu :D

Firyal
27-08-2010, 21:33
Uff,ciężko nadążyć z Waszymi uwagami, ale postaram się uzupełnić po kolei,co jeszcze może się przydać;)

Miranda
27-08-2010, 23:42
I na koniec można by dodać trzecią serię czyli jak sobie radzić po występie, tym mniej i tym bardziej udanym,

Kiedyś w Mińsku widziałam, co się robi jak się zajmie 4 miejsce :D. Wylewa się rzeki łez pomiędzy jednym a drugim łykiem wódki z piersiówki. :girl_cray:

Farayah
28-08-2010, 14:37
Tak śledzę ten temat,;);) i zauważam, że jest jeszcze jedna rzecz, o której nie było, ani słowa :eek::eek::eek::eek:. A mianowicie, żeby dobrze zatańczyć, niezbędny jest pedicure, wykonany dzień przed :exclaim::exclaim::exclaim::exclaim:

Anielskaharmonia
28-08-2010, 20:03
Kiedyś w Mińsku widziałam, co się robi jak się zajmie 4 miejsce :D. Wylewa się rzeki łez pomiędzy jednym a drugim łykiem wódki z piersiówki. :girl_cray:

W takim razie do niezbędnika czas dołączyć piersiówkę ;):idea:.
Tak na marginesie ciocia znanej aktorki Marty Lipińskiej twierdziła, że prawdziwa dama nie wybiera się w podróż bez butelki brandy i pledu (tak na wsiakij słuczaj) :)....ale to oczywiście wersja dla dam pełnoletnich :D

Vasanta
31-08-2010, 16:33
Tak śledzę ten temat,;);) i zauważam, że jest jeszcze jedna rzecz, o której nie było, ani słowa :eek::eek::eek::eek:. A mianowicie, żeby dobrze zatańczyć, niezbędny jest pedicure, wykonany dzień przed :exclaim::exclaim::exclaim::exclaim:
Niezbędny, ale koniecznie dzień przed?

(Apeluję ślicznie do administracji o zmianę tytułu wątku na proponowaną wcześniej :))

Farayah
01-09-2010, 13:46
Nie, nie koniecznie dzień przed, ale to jest takie optymalne podejście ;).
Jeżeli, nie masz pronlemów, z szybkim zrogowaceniem naskórka :D,to możesz, jakiś czas wcześniej, ale jeśli, masz dobrą pamięć :confused:, to równie dobrze, możesz to zrobić, w dzieć występu (tzw. dzień ZERO....:D).I wtedy,jak już to zrobisz, drżysz długo i szczęśliwie :eek:.

grashka
05-09-2010, 11:39
i jeszcze... nie wyciskac pryszczy na kilka dni przed wystepem o dniu wystepu nie wspominajac :D

avocado2
06-09-2010, 11:06
A ja przed występem posmarowałam sobie stopy kremem zmiękczającym. Chciałam, żeby były takie mięciutkie i gładkie.
Założyłam skarpetki, buty i pojechałam na występ.
Tuż przed wyjściem na scenę zdjęłam buty, a tam... wszystkie paproszki ze skarpetek (oczywiście czarnych) przylepiły się do lepkich od kremu stóp, wlazły między palce, wkręciły się w paznokcie. Dramat!
Wniosek: skarpetki powinny być białe/jasne albo powinnam dać sobie więcej czasu na czyszczenie stóp przed występem...

Miranda
06-09-2010, 13:56
i jeszcze... nie wyciskac pryszczy na kilka dni przed wystepem o dniu wystepu nie wspominajac :D

Jeszcze warto szczególnie uważać, jeśli ktoś uprawia jakieś kontuzjogenne sporty, np. sporty walki, gdzie można w naturalny sposób zarobić siniaka albo limo pod okiem :D

safona
06-09-2010, 14:06
Jeszcze warto szczególnie uważać, jeśli ktoś uprawia jakieś kontuzjogenne sporty, np. sporty walki, gdzie można w naturalny sposób zarobić siniaka albo limo pod okiem :D

to jeszcze ograniczyć zabawy z psem/ kotem, który może podrapać ręce. Pielenie grządek i walkę z krzakami też odradzam dzień przed występem. :rolleyes:

Zahara
06-09-2010, 14:50
Pielenie grządek i walkę z krzakami też odradzam dzień przed występem. :rolleyes:
Z krzewami, a nie krzakami:exclaim::exclaim:;) Co do robót w ogródku to odradzam pracę przy jałowcach, zostawiają po pokłuciu czerwone ślady, które sie dłużej utrzymują, po pozostałych roślinach nic nie powinno byc na następny dzień, chyba że zjemy jakiś trujące lub wytarzamy się w barszczu Sosnowskiego:D:D

safona
06-09-2010, 14:58
Zaharo, a jaka jest różnica? Bo ja aktualnie walczę z zarośniętą przez jakieś 40 lat działką i tam jest wszystkiego pełno

Zahara
06-09-2010, 15:12
Zaharo, a jaka jest różnica? Bo ja aktualnie walczę z zarośniętą przez jakieś 40 lat działką i tam jest wszystkiego pełno

Odezwij się na priv, a najlepiej na maila to Ci wszystko wytłumaczę żeby nie zaśmiecac wątku;)

Djamila
17-09-2010, 00:42
Ja jeszcze dodam,że warto mieć ze sobą coś gustownego do narzucenia na strój przed samym wyjściem, zwłaszcza jeśli nie jest to scena i trzeba przeparadowac między ludżmi by dojśc do własciwego miejsca.

Przy wolau sprawa jest prosta bo można się nim owinąć, gorzej jeśli tańczymy bez.

Dla utrwalania makijażu (o czym pisze Safona) mozna uzyć tzw fixera, którym posługują sie aktorzy i tancerze towarzyscy. Chyba lepszy a przynajmniej zdrowszy dla skóry niz lakier do włosów. Moja twarz by raczej nie przezyła takiej drestycznej akcji :)
Mozna równiez zastosować specjalne bazy matujące i przedłużające trwałosc makijażu

Siniaki z powodzeniem zakryją kowerki-takie jak uzywa się w TV. maskują wszystko łącznie z tatuażami

Do malowania ust nie polecam zanadto błyszczyków bo sie do niego kleją włosy które mogą go łatwo rozmazać i wiadomo jak to potem wygląda przy intensywnych barwach jakie zazwyczaj na wystep się uzywa. Fajne są trwałe szminki lub henny do ust, którymi maluje się jak flamastrem

Co do muzyki-po wielu perypetiach płytowych przerzuciłam się na poręcznego notebooka. Katalog wystepowy modyfikuje sie w ciągu niecałej minuty, porządkuje w kolejności utwory i nie ma szans by coś nie zadziałało
. Oczywiście przezornie noszę kabelek ,żeby podłączyć do sprzętu imprezowego bo zdarza się,że dj-e czy zespoły ich nie mają a także w trakcie ustaleń wystepowych uprzedzam,że muzyka będziewłasnie na komputerze

Vasanta
20-09-2010, 20:26
Djamilo, dla niezorientowanych (np. dla mnie - nie znam się na sprzęcie imprezowym) - czy możesz napisać, jaki jest ten kabelek do netbooka?

Djamila
20-09-2010, 20:33
z gniazdem na małego jacka
warto też na wszelki wypadek mieć wtyk na dużego jacka bo niektóre starsze wzmacniacze tego mogę wymagać

wydaje się kłopotliwe na 1 rzut oka ale odchodzi stres,że płyta nie zadziała , co zdarzyło mi się kilka razy a z kompem nie miałam nigdy żadnych komplikacji

Firyal
27-09-2010, 17:27
I post uzupełniony o kilka informacji:)

Co do pedicure - nie zgodzę się z robieniem go w tym samym dniu. Jak ja ścieram pięty to moje stopy są wtedy bardziej podatne na otarcia i po występie ni potrafię chodzić:/ dzień przed już jest ok:)

Tajna
01-10-2010, 21:38
Pewnie wydaje się to oczywiste i możliwe, że pojawiło się w innym wątku ale trzeba kilka razy przetańczyć choreografię w pełnym stroju, żeby się przyzwyczaić i uniknąć zawinięcia się w spódnicę w czasie występu;) I przed wejściem na scenę upewnić się, że wszystko dobrze się trzyma (chusta, bolerko czy stanik)... bo ja niestety miałam ostatnio wpadkę z moją ulubioną i sprawdzoną(?) chustą - zsunęła mi się w czasie występu...

Vasanta
02-10-2010, 10:38
Pewnie wydaje się to oczywiste i możliwe, że pojawiło się w innym wątku ale trzeba kilka razy przetańczyć choreografię w pełnym stroju, żeby się przyzwyczaić i uniknąć zawinięcia się w spódnicę w czasie występu;)
Tak, to prawda.
Kiedyś widziałam występ z mieczem, w którym tancerka nie potrafiła zrobić połowy figur, bo spódnica-rybka jej ograniczała ruchy. (Inna sprawa, że w tym przypadku dochodzi jeszcze niedopasowanie stroju do charakteru tańca, ale to pomijam, bo to było 3 lata temu i wtedy się mało kto przejmował takimi szczegółami :))

Sheri
23-11-2010, 09:34
No to podsumowując, dzien przed wystepem nalezy tylko lezec i pachniec, bo kazda czynnosc zycia codziennego moze zaszkodzic naszemu cialu, chociazby zabawa ze swoim kotem. Niekiedy przesadzacie z tymi wskazowkami, nie mowie, ze ze wszystkimi bo niektore sa bardzo cenne m.in spodobala mi sie ta wazelina na zebach:P

Vasanta
23-11-2010, 12:32
Od leżenia mogą się zrobić odleżyny ;)
Tańczyć można dzień przed występem :P