PDA

Pokaż pełną wersję : Taniec brzucha a zdrowie



red-artist
25-01-2008, 14:00
Witam was serdecznie!
Dopiero rozpoczynam przygode z tancem brzucha, tak naprawde dopiero jestem przy pochlanianiu lekcji Veena&Neena (beginners) ;) Za kursem tez sie rozgladam. Ciesze sie ze tutaj trafilam, byc moze bede mogla sie od was duzo nauczyc.
Przejrzalam tematy i nie znalazlam tematow rozwiewajacych moje watpliwosci, totez mam do was pytanka. Czy sa jakies przeciwwskazania zdrowotne do zajec z tanca brzucha? Mam skrzywienie kregoslupa i nie wiem, czy to bedzie bariera (bardzo bym nie chciala!).
Drugie pytanie - czy ktoras z was przechodzila operacje wyrostka, po ktorym zostaje niestety blizna na brzuchu. Czy wstydzicie sie tego?
Z gory dziekuje za odpowiedzi.

bollyanna
25-01-2008, 14:52
Witam również :)Ja jestem z tych początkujących, także nie rozwieję twoich wątpliwości. Czytałam tylko (ale gdzie to było?), że przy niektórych skrzywieniach kręgosłupa są przeciwwskazania zdrowotne, ale dokładnie trzeba to skonsultować z lekarzem. Skrzywienie skrzywieniu nierówne :)

Maja
25-01-2008, 15:41
Ja mam lekko skrzywiony odcinek piersiowy, ale to nie przeszkadza mi cieszyć się tym tańcem od 2 lat :)
Co do blizny, to Ty musisz się przełamać. Jeśli to zrobisz, to grupie pozostaje bić Ci brawo. Jeśli ktoś będzie Ci robił jakieś uwagi, to jest po prostu źle wychowany i należy go olać. Tak czy siak, to Twoja decyzja. Pamiętaj też o tym, że nie musisz na zajęciach odsłaniać brzucha, nie ma przymusu i nakazu. Jak duża jest ta blizna?

Quesse
25-01-2008, 16:22
Co do blizny, to jeśli naprawdę sprawia, że czujesz się niekomfortowo z odsłoniętym brzuchem, to na zajęciach możesz nosić np. dłuższy, ale obcisły top, a strój może zawierać np. półprzezroczystą siateczkę na brzuchu, która zasłoni bliznę. Ale tancerki pokazują światu najróżniejsze brzuchy, a blizna nie musi być chyba koniecznie powodem do wstydu.
Co do kręgosłupa, to słyszałam nawet opinie, że taniec może działać w pewnym stopniu terapeutycznie na niektóre rodzaje skrzywień - ale nie wiem nic na pewno, poczekajmy aż się wypowie jakaś instruktorka:) Może zapytaj swojego lekarza ortopedy, jakiego typu ćwiczenia i formy ruchu mogłyby być wskazane, a jakie zabronione - albo pokaż mu podstawową pozycję i parę ruchów w tańcu i zapytaj o zdanie. Może okaże się np. że możesz tańczyć, ale z wyłączeniem tylko niektórych figur. A jak pójdziesz na kurs, powiedz instruktorce o swoim skrzywieniu kręgosłupa - powinna o tym pamiętać i jeśli będzie uczyła ruchu, który może być dla Ciebie niewskazany, to powie Ci, żebyś go nie robiła.

red-artist
25-01-2008, 16:51
No wlasnie nie o to chodzi ze ja sie wstydze, dla mnie to naturalna sprawa, tylko zastanawialam sie raczej, jak inni beda reagowac na moja blizne. Blizna jest dosc duza i troche w jednym miejscu pofalowala mi brzuszek, ale przeciez plakac nad tym nie bede, wazniejsze bylo zdrowie :) Brzuszek mam ladny choc nie maly ;) tylko scinaja mnie mozliwe reakcje innych na ta blizne.
Co do skrzywienia. Hmmm nie mam "mojego" ortopedy i prawde mowiac nie mialabym ochoty czekac na wizyte w poczekalni caly dzien, mysle ze niestety by mnie wysmial, jakby wiedzial z czym przychodze (nasza sluzba zdowia eh). Skrzywienie stwierdzono u mnie w liceum, czyli pare lat temu (mam nadzieje ze na dodatek nie jestem za stara na taniec brzucha ;)). Jest to skolioza piersiowo-lędźwiowa. Ciekawa jestem jakich figur nie moglabym wykonywac w takiej sytuacji.
Na razie utknelam w martwym punkcie, bo kursy juz sie dawno pozaczynaly, wiec musze poczekac. Poza tym bede musiala daleko dojezdzac.
Dzieki za tak liczne odpowiedzi :)

Quesse
25-01-2008, 17:00
Jeśli ty sama nie wstydzisz się blizny, to innymi się nie martw - na pewno żadna instruktorka czy uczennica nie odbierze tego źle, zwłaszcza że mimo niej brzuch może być ładny i przyjemny dla oka. Na zajęcia przychodzą często kobiety po 50tce, po paru ciążach, operacjach i reszcie życiowych doświiadczeń - i panuje stuprocentowa akceptacja:)

Byłaś w liceum parę lat temu i pytasz, czy nie jesteś za stara? zerknij do tematu "wiek tancerek (http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=256)" - można tańczyć w każdym wieku:)

Nie wiem, w jakiej miejscowości szukasz kursu - w większych miastach nowe grupy początkujące ruszają zazwyczaj również jakoś teraz zaraz, od lutego - więc jak poszukasz to możesz zacząć na moment. I pogadać z instruktorką o kręgosłupie, chociaż z lekarzem też by nie zaszkodziło.

Maja
25-01-2008, 20:25
Skrzywienie stwierdzono u mnie w liceum, czyli pare lat temu (mam nadzieje ze na dodatek nie jestem za stara na taniec brzucha ;)). Jest to skolioza piersiowo-lędźwiowa.
Wydaje mi się, że mam to samo. Tylko wydaje mi się, bo nie przywiązuję do tego szczególnej wagi. Lekarz pierwszego kontaktu nie zalecił mi kategorycznie rehabilitacji, ponieważ nic mnie boli i skrzywienie jest niewielkie. Możliwe, że źle robię bagatelizując sprawę, ale przy tym skrzywieniu robię wszystko, co inne osoby.
Nie wiem, czy w jakiś sposób Ci pomogłam... Generalnie na początku nauki nie uczysz się niczego, co może Ci zaszkodzić... uczysz się ruchów bioder i rąk. Jeśli przez cały czas pamiętasz, że miednicę musisz trzymać podniesioną, kręgosłup lędźwiowy nie będzie Ci dokuczać. Boli zaś wtedy, kiedy trzymasz miednicę opuszczoną [jest wtedy wygięty; żeby przestał boleć musisz go wyprostować, wypchnąć].
Odcinek piersiowy zaczyna być w ruchu, kiedy uczysz się wielbłądka/camela - zwał jak zwał. A ten ruch poznajesz po kilku miesiącach regularnych, cotygodniowych zajęć.

red-artist
25-01-2008, 20:25
W moim przypadku w gre wchodza jedynie kursy w Bielsku ;-)
Maja pocieszasz mnie. Wiec jeszcze jest dla mnie nadzieja ;-) Niestety jeszcze nie wiem co to camel ale sie dowiem. Mysle ze tak naprawde dopiero na kursie, czyli przy sporym wysilku dowiem sie, czy cos mi zacznie dokuczac. I nie mowie o zwyczajnym bolu miesni ze zmeczenia (dziewczyny nie sadzilam ze taniec brzucha porusza miesnie, o ktorych nie musialam sie przekonywac na codzien ze istnieja, w ogole moglabym sie rozpisac np. nt moich prob shimmi ale to nie ten temat ;-)).

Maja
25-01-2008, 20:28
A czy w Bielsku nie uczy Saida? To jedna z najlepszych instruktorek w Polsce! Możesz się do niej któregoś razu przejść i spytać się :)

red-artist
25-01-2008, 20:42
No wlasnie z Saida mailuje ;-) Nie wiedzialam ze jest najlepsza! W lutym sa w Bielsku jej warsztaty moze mi powiecie co to znaczy warsztaty? Czy to taki kurs? Sorki zielona jestem :embarrest:

Maja
25-01-2008, 20:48
Warsztaty są kilkudniowe [np. weekendowe], trwają przeważnie kilka godzin dziennie, chociaż zdarzają się i 90-minutowe [90 min. trwają przeważnie regularne zajęcia].

Aurinko
26-01-2008, 15:15
Tak naprawdę to nie ma ludzi idealnie prostych, bez najmniejszego skrzywienia kręgosłupa, wszyscy nosiliśmy torby do szkoły lub plecaki na jednym ramieniu, a jakiaś blizna nie powinna być powodem do zrezygnowania z takiej frajdy jaką jest TB. To co myślą inni niech nie będzie przeszkodą do takich fajnych zajęć. Sama oceń jak się czujesz po trzecich zajęciach, kiedy już będziesz mniej więcej znała zasady panujące w klubie itp. Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie wykonuję niektórych ćwiczeń związanych z wyginaniem odcinka lędźwiowego w tył, bo mam potem problemy. Jeżeli czujesz, że któryś z ruchów nie jest dla ciebie odpowiedni to po prostu wykonaj jego łagodniejszą wersję. To na temat zdrowia fizycznego, ale nie tylko takie zdrowie nas dotyczy. Po zajęciach TB czuję się super również pod względem psychicznym, daje on tyle radości i wyzwala pozytywne fluidy, że naprawdę warto!:D:):D Szczególnie w taką pogodę jak dzisiejsza...

bollyanna
26-01-2008, 16:40
Jeszcze a propos blizn itp.: tak naprawdę ludzie zauważają nie tyle blizny, ile to, że ktoś czuje się z nią dziwnie i nie może o niej zapomnieć.

Ja mam np. bliznę na nadgarstu po małej operacji, nie jest może wielka, ale można ją bez trudu zauważyć. I kiedyś się nią przejmowałam, jak ktoś pytał co mi się stało to czerwieniłam się ze wstydu i robiło mi się głupio... A teraz w ogóle o tym nie pamiętam, a jeśli się ktoś pyta to odpowiadam i tyle. I koniec historii, nikt do tego nigdy nie wraca ani się nachalnie nie gapi! To sprawa tak naturalna jak np. pieprzyki i piegi. Też są normalne, a niezdrową uwagę zwracają tylko wtedy, kiedy ktoś ma kompleksy na ich punkcie.

Aha, a mój mąż ma taką bliznę po wyrostku... i ona mi się nawet podoba :D

Altaira
26-01-2008, 16:51
Mam kilka blizn. Mniej lub bardziej widocznych. Jedną na policzku, wzdłuż szczęki, po tym jak, gdy miałam lat kilka, siostra rzuciła we mnie wkurzonym kotem. Większość ludzi jej w ogóle nie zauważa, niektórzy myślą, że to takie wgniecenie od poduszki :P
Drugą bliznę mam na udzie, po tym jak w wieku lat chyba 15 wypadłam przez szybę w drzwiach - miałam na udzie 6 szwów. Na początku wstydziłam się jej strasznie, nie chciałam chodzić na basen etc. etc. Teraz przybladła i mimo iż przy dokładniejszym przyjrzeniu się widać różnicę, przestałam się przejmować.
Najnowszą bliznę, i niestety najbardziej przeszkadzającą zarobiłam na brzuchu, przy pępku i przez własną głupotę - poparzyłam się gorącą pokrywką od patelni. Nawet nie pamiętam dokładnie jak to było, coś smażyłam, podniosłam pokrywkę żeby sprawdzić czy się nie przypala (a może to był popcorn?) i zahaczyłam pokrywką o brzuch.
Blizny po poparzeniach mają takie brzydkie brązowe obwódki :/ Ale po pół roku też zaczyna już blednąć i mam nadzieję, że za kilka lat zniknie. Bo ta na udzie pewnie zostanie...

Anyway. Blizny nie przeszkadzają w tańcu. Jeśli Ty myślisz, że wszyscy będą na nią patrzeć, to będą. Jeśli Ty nie zwracasz na nią uwagi, to nikt jej nawet nie zauważy :P

red-artist
26-01-2008, 17:54
Oj na pewno beda patrzec, w koncu brzuch jest w centrum uwagi ;)
Dzieki za dobre slowa, mam nadzieje ze moje ruchy bardziej skupia uwage.

Quesse powiedziala, ze moze pewne cwiczenia w TB beda dzialac terapeutycznie na kregoslup. Moze znajdzie sie tutaj ktos kto sie na tym zna i powie wiecej.

bollyanna
26-01-2008, 19:04
Red-artist, tak sobie pomyślałam, że jeśli będziesz koniecznie chciała zakryć tą bliznę, to możesz ją sobie na specjalne okazje przyozdobić przyklejanym tatuażem :) Jeśli będzie z tych bardziej ozdobnych, to nie dowie się nikt ;)

Altaira
26-01-2008, 20:27
Red-artist - to nie jest duża blizna. Rzadko kiedy tańczysz tak, że publika patrzy na Ciebie z bardzo bliska. Ja się nie wstydzę, mało tego, zamierzam przekłuć pępek, to jeszcze bardziej będzie przykuwać uwagę. W końcu blizna bądź jej brak nie stanowią o moich umiejętnościach tanecznych :P

Geesou
26-01-2008, 20:59
Red-artist, tak sobie pomyślałam, że jeśli będziesz koniecznie chciała zakryć tą bliznę, to możesz ją sobie na specjalne okazje przyozdobić przyklejanym tatuażem :) Jeśli będzie z tych bardziej ozdobnych, to nie dowie się nikt ;)

Mozna ja też ładnie zamalować podkładem kamuflującym sa takie specjalne do rozległych zmian na skórze

Antares
26-01-2008, 21:00
Ja też mam bliznę po operacji w miejscu zawsze odkrytym w t.b. jest dość widoczna razem ze śladami po 5 szwach :D ale jak dotąd chyba nikt tego nie zauważył na zajęciach ani nie pytał, zresztą ja sama zapominam że ona tam jest :D . Odnośnie kręgosłupa - zawsze zamiast ortopedy możesz zapytać lekarza rodzinnego, ale niezależnie od tego co ci powie, ty sama będziesz czuła na ile możesz sobie pozwolić podczas tańca czy wykonywania ćwiczeń. Początkowe zajęcia nie są zbyt hardcorowe więc zdążysz wyczuć swoje możliwości fizyczne.

AishaYildirim
27-01-2008, 22:48
Co do skrzywienia. Hmmm nie mam "mojego" ortopedy i prawde mowiac nie mialabym ochoty czekac na wizyte w poczekalni caly dzien, mysle ze niestety by mnie wysmial, jakby wiedzial z czym przychodze (nasza sluzba zdowia eh). Skrzywienie stwierdzono u mnie w liceum, czyli pare lat temu (mam nadzieje ze na dodatek nie jestem za stara na taniec brzucha ;)). Jest to skolioza piersiowo-lędźwiowa. Ciekawa jestem jakich figur nie moglabym wykonywac w takiej sytuacji.
Jakis czas temu jedna z tancerek napisała prace licencjacka na temat wpływu tańca brzucha na odcinek ledzwiowo-krzyzowy kregosłupa. Dziewczyna owa na codzien pracuje jako rehabilitantka. Sama miala problemy z kregosłupem. Jezeli jestes zainteresowana ta praca i wnioskami jakie wysnula po zbadaniu "próbki" tanczacych pan, pisz na priv, podam ci kontakt. Z mojej strony polecam,mysle ze mozesz zaczynac:) i zycze powodzenia i radosci z ruchu:)

monavampire
28-01-2008, 18:12
Och, no więc ja mam troszkę doświadczenia, dlatego że mam bardzo duże skrzywienie, noszę gorset ortopedyczny i chodzę na basen oraz rehabilitację. Lekarz pewnie powie Ci to co wszystkim - nie możesz się odginać do tyłu, skakać robić przeprostów. Słuchaj, to jest moim zdaniem sprawa indywidualna, ale ja powiedziałam sobie CHRZANIĘ TO! (Jezu, gdyby mój lekarz to zobaczył xP)
I pewnie z jednej strony lekarze mają rację, z jednej to, że napewno to świetnie rozciąga kręgosłup i masuje, a z innej JA mam rację i to JA nieskromnie mówiąc zaczęło co do tańca być dla mnie najważniejsze. Często mnie bolą plecy. Zdarzało się,że ciężko było wracać mi do domu.Ale nigdy się nie zamierzałam poddać i nie zamierzam.I wiesz co?Kiedy to sobie powiedziałąm, naprawdę zaczęło być lepiej.Jestem bardziej rozciągnięta,bóle nie są już tak mocne i łatwiej mi się rehabilitować.Nie powiem o tym lekarzom.Po co?To ZUPEŁNIE sprzeczne z ich poglądami, pewnie bardzo słusznymi.Ja na jakieś niedogodności nie mam zaimaru zwracać uwagi i możecie mnie za to zrugać i zbesztać. Ale coś takiego jak kręgosłup nie będzie mi przeszkadzać. Przeszkodzić mogę tylko sobie ja sama.

Powodzenia i pisz jaką decyzję podjęłaś ^^

bollyanna
28-01-2008, 19:25
Ja oczywiście nie będę krytykować Twojej decyzji...

Ale chciałam zwrócić uwagę na to, że "takie coś jak kręgosłup" może nam zatruć całe życie lub, w skrajnych przypadkach, na zawsze uniemożliwić chodzenie, jeśli o niego nie dbamy. I tyle - moje 3 gr.

Vasanta
28-01-2008, 21:20
Jeśli chodzi o świeże blizny - są takie maści ułatwiające gojenie (nazwy nie pomnę, ale trzeba spytać w aptece), działają naprawdę dobrze. Ja mam dwie blizny, całe szczęście obie niemal niewidoczne. Jedną po operacji przepukliny - na podbrzuszu, zwykle jest zakryta przez majtki/spodnie, a nawet bez nich widoczna tylko po dokładnych oględzinach. Druga w połowie uda (uderzyłam się o grzejnik, była rana zmiażdżona), początkowo było ją widać bardzo mocno i wstydziłam się krótkich spódniczek i strojów kąpielowych, dzięki wspomnianym maściom niemal niewidoczna.

Jak napisała aurinko - żadna z nas nie ma idealnego szkieletu. Generalnie ja wyznaję zasadę nie boli - można robić. Monavampire, mam nadzieję, że ci nie zaszkodzi taniec w żaden sposób... Ja widziałam takich, którzy z powodu "czegoś takiego jak kręgosłup" jeżdżą na wózku :|

Quesse
28-01-2008, 21:23
Monavampire, mam nadzieje że sobie nie zaszkodzisz i że wiesz, co robisz - bo ten opis poważnego schorzenia i gorsetu ortopedycznego brzmi dość groźnie;)

Ale myślę, że przy lżejszym skrzywieniu warto zaryzykować - nikt nie ma tak całkiem idealnego kręgosłupa. Pytać lekarza i instruktorki, ot co!

monavampire
29-01-2008, 06:58
Hm, no ja się z wami zgadzam, że kręgosłup jest bardzo ważny,ale powiem wam, że kiedyś słyszałam zdanie, które zapadło mi w pamięci. Jakiś polski młody biegacz (nazwiska oczywiście nie pamiętam) powiedział, że miał bardzo dużą skoliozę i prawie nic nie mógł robić (tak jak ja), ale uwielbiał biegać.I powiedział sobie, że NIE, DOŚĆ, będzie biegał i już.I wiecie co? Skolioza zatrzymała się w miejscu i nie potrzebował już rehabilitacji. Od kiedy ja tańczę, też czuję się lepiej, mam bardziej elastyczny kręgosłup i lekarze widzą poprawę w postawie,choroba nie postępuje.Myślę,że niewiele osób w ogóle WIE,że coś nie tak ze mną. Ja poroprstu jestem osobą, która się nie może pogodzić z takim losem i już.Oczywiście poza tańcem codziennie się rehabilituję i noszę gorset (teraz już tylko na noc, notabene -odkąd tańczę został mi tylko na noc ^^), ale uważam,że w jakieś poważniejsze choroby można się wpędzić właśnie nie ruszając się.
Nie chcę nikogo do niczego namawiać ani się 'chwalić' czy cokolwiek innego, porporstu chciałam dać swój przykład,że mi np to napewno nie szkodzi,bo jestem pod opieką lekarza,wypełniam jego polecenia,ale robię trochę na przekór i wychodzi mi to na dobre, ale myślę,że to sprawa indywidualna.
W każdym bądź razie, życzę powodzenia i NIE DAJ SIĘ!

Vasanta
29-01-2008, 18:35
No, jeśli jesteś pod stałą kontrolą lekarza i nie robi ci się gorzej od tańczenia, to rzeczywiście dobrze... :-)

Roksolanka (Naima)
29-01-2008, 18:45
Monavampire! Rozumiem Twój tok myślenia i prawdę pisząc, specjalnie się nie dziwię. Za to życzę szczęścia i zdrowia!
Z lekarzami bywa bardzo różnie - mój ortopeda bardzo się zdziwił, że mi tb odpowiada, bo przecież oni usiłują odcinek lędźwiowo-krzyżowy stabilizować, a ja tu się wyginam, ale zdziwienie jego było tyleż uprzejme, co bez dalszych konsekwencji :D
Natomiast tak naprawdę to nigdy nie wiadomo, co komu pomoże, a co zaszkodzi. Mi zrobiono operację kolana (w zeszłym roku), która wyszła mi na zdrowie WYŁĄCZNIE dlatego, że wcześniej popełniono 2 błędy lekarskie - zła diagnoza USG i złe leczenie do tej diagnozy spowodowało zupełnie nieuzasadnioną (zasadniczo) artroskopię, w czasie której wszyscy się b. zdziwili, bo okazało się coś totalnie innego niż zakładano (a powtórzę, przy tych pierowotnych - a błędnych - założeniach operacji nie powinno się robić).

Z drugiej strony - mojemu ojcu, gdy dostał rzutu reumatycznego na serce po anginie w wieku 14 lat, dawali 2 lata życia. No to się zapisał do klubu płetwonurków (nie powiadamiając o tym lekarzy rzecz jasna). I żyje i ma się dobrze, i nawet udało mi się dzieci wychować na ludzi (prawie ;) )

Także nigdy nic nie wiadomo...
Ja jednak nauczyłam się patrzeć lekarzom na ręce, a ufam im tylko, gdy nie mam już naprawdę innego wyjścia (bo w międzyczasie tylko przypadkiem nie zniszczyli mi zawiasów żuchwy, przypadkiem nie wykończyli mojej flory bakteryjnej całego organizmu i tylko cudem nie udało im się wpędzić mnie w depresję).

To tyle w tej kwestii... :D:D:D

Vasanta
29-01-2008, 19:22
To ja z kolei do lekarzy mam całkowicie odmienne podejście, zapewne dlatego, że mnie jeszcze nic złego nie spotkało - jak dotąd, miałam szczęście do specjalistów, wyjąwszy dentystę, od którego uciekłam, kiedy do mnie dotarło, że mi na zdrowie jego podejście nie wychodzi :-) Z lekarzami bywa różnie, jedni są kompetentni, inni mniej, trzeba unikać generalizacji. Wszelkie formy aktywności - taniec, nurkowanie i inne - należy podejmować ostrożnie i słuchając przede wszystkim własnego ciała. Primum non nocere :-)

red-artist
31-01-2008, 15:51
Monavampire to ze mam skrzywienie nie znaczy ze zrezygnuje, przynajmniej na poczatku ;) Mysle ze po prostu zobacze jakie bede musiala wykonywac figury i czy nie beda mnie nadwerezac. Na razie ide na warsztaty TB.

Co do masci na blizny - jest Cepan albo Alcepalan (chyba sie nie pomylilam?), ale robilam wywiad i slyszalam, ze niewiele pomagaja. Z ta blizna to w zasadzie tak tylko spytalam, juz mowilam ze dla mnie to nic dziwnego (szczerze mowiac chyba ktos predzej bedzie tolerowal nieestetyczna blizne niz nieestetyczna faldke tluszczyku i zeby nie bylo - dla mnie zaokraglony brzuszek jest "normalny", kobiecy, idealny do TB etc, ale kupe dziewczyn ogladajacych wystepy TB komentuje to "patrz, ale ma spyrke", no coz, zdarza sie...).

Vasanta
31-01-2008, 17:58
Co do masci na blizny - jest Cepan albo Alcepalan (chyba sie nie pomylilam?), ale robilam wywiad i slyszalam, ze niewiele pomagaja.

Cepan jest polski, niewiele pomaga.
Ja używałam maści Contratubex. Jeśli smaruje się regularnie, zaraz po tym, jak zdejmą szwy/szwy wsiąkną (ja miałam rozpuszczalne), to naprawdę pomaga.

monavampire
31-01-2008, 19:58
a moim zdaniem każda blizna dodaje uroku, bo cos oznacza. To znaczy, że coś się działo. Nie mówię, że osoby bez blizen są bez przeszłości, ale napewno blizna jest takim dowodem walki z czymś niefajnym,przynajmniej dla mnie, no a przede wszystkim jest charakterystyczna.Ja znam kilka bellydancerek z bliznami po operacji i dodaje im to charyzmy.
PS.Całkowicie się zgadzam.Brzuszek jest BARDZO kobiecy, szeroke biodra są bardzo kobiece, biust jest bardzo kobiecy i wcięcie w talii jest bardzo kobiece.Jeśli ktoś uważa,że szczuplutkie sylwetki są ładne, to prosiłabym o uzasadnienie, bo zawsze mnie ciekawiło czemu ludziom podobają się chłopięce sylwetki ;>

Vasanta
01-02-2008, 14:45
Ja jestem osobiście szczupła (rozmiar 38), ale absolutnie nie chłopięca... Płaskie chudzielce z chłopięcymi biodrami może są ładne, ale mnie nie bardzo się podoba taka kobieta, która jak chłopak wygląda. Choć czasem trudno cokolwiek zrobić - jak się ma szkielet drobny, to nic nie poradzisz.

Mono, moja blizna po operacji usunięcia przepukliny przeze mnie była znienawidzona. Chociażby dlatego, że większość ludzi nie wie, co to jest przepuklina i ma jakieś obrzydliwe skojarzenia. Nie widziałam w niej nic urokliwego, więc smarowałam Contratubeksem jak szalona i teraz nie ma śladu. W sumie niewielka różnica, bo i tak nawet na plaży była zakryta majtkami, ale mimo wszystko.

monavampire
01-02-2008, 14:56
to racja, nie wiem jak to jest, ale staram się tylko powiedzieć, że naprawdę z mojego punktu widzenia to wygląda nawet 'fajnie', więc napewno nie jest tak, że wszystkim się wydaje brzydka.
Ale co racja to racja - najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą i się sobie podobać ^^

Vasanta
01-02-2008, 18:40
Ja się po prostu spotkałam raczej z pytaniami typu "a od czego ta blizna?"... Wyjaśnianie laikom, czym jest przepuklina, nie należy do przyjemności. Wolę nie myśleć, jak w takich sytuacjach czują się osoby z bliznami po zabiegach czy wypadkach, o których publicznie raczej się nie mówi.

Jeśli chodzi o to, czy ładna, czy brzydka - to już jest kwestia osobista :-) Mnie nie przeszkadzają cudze blizny. Moja jedna - owszem, dlatego ją zlikwidowałam.

Sparrow
01-02-2008, 21:21
a moim zdaniem każda blizna dodaje uroku, bo cos oznacza. To znaczy, że coś się działo. Nie mówię, że osoby bez blizen są bez przeszłości, ale napewno blizna jest takim dowodem walki z czymś niefajnym,przynajmniej dla mnie, no a przede wszystkim jest charakterystyczna.Ja znam kilka bellydancerek z bliznami po operacji i dodaje im to charyzmy.
PS.Całkowicie się zgadzam.Brzuszek jest BARDZO kobiecy, szeroke biodra są bardzo kobiece, biust jest bardzo kobiecy i wcięcie w talii jest bardzo kobiece.Jeśli ktoś uważa,że szczuplutkie sylwetki są ładne, to prosiłabym o uzasadnienie, bo zawsze mnie ciekawiło czemu ludziom podobają się chłopięce sylwetki ;>

mze to jest na zasadzie ze dziewczyna czuje sie zbyt obfita w ksztaltach a jak widzi taka szczupla to taka chcialaby byc... i moze stad jest ten trend ze niby chlopiece to ladne :( ja taka mniej wiecej am sylwetke ale wcale nie jestem z tego powodu zadowolona... :( wrecz przeciwnie :( boleje nad tym bardzo, zero bioder, troche biustu a jak sie przytyje to "w brzuch idzie" i zabiera te kilka cm wciecia w talii...

monavampire
01-02-2008, 21:28
jeszcze napisz, że jesteś niska i będziesz wypisz wymaluj moja instruktorka ^^ ona jest malutka, chudziutka, ale to chyba nie o to chodzi. Każda tancerka brzucha jest piękna jeśli tańczy od serca, nie ma innego wyjścia poprostu.
Jeśli jesteś chłopięca, to nie znaczy, że nie jesteś seksowna, a już napewno nie w tańcu! Mnie bardziej przeraża ten właśnie jak to nazwałaś TREND. Jeśli ktoś taki jest to okej, ale jeśli dziewczyny głodzą się,żeby się upodobnić do facetów. Na litość boską, sama nie wiem. Obfite kształty są piekne. Nie rozumiem czemu kobiety robią z siebie mężczyzn, ale dziękuję za odpowiedź ^^

Oleta
08-02-2008, 21:22
No to ja też sie "przyznam"... ;)
Mam kłopoty z kręgosłupem - odcinek lędźwiowo- krzyżowy. Skrzywienie powodujące ból, a nawet mam za sobą kilka ataków rwy kulszowej.

W tym roku postanowiłam coś z tym zrobić i chodzę na rehabilitację kręgosłupa. Ale...nie przyznałam się rehabilitantom, że uczęszczam też regularnie na TB, bo znajac ich podejście nie byliby zachwyceni...;) Myślę, że na widok ósemki pionowej padliby zemdleni:p

No cóż - można powiedzieć "stara, a głupia";)...
Ale - jak już tu któraś z Was pisała - te zajęcia dają tyle radości pozytywnej enegrii, czuję się po nich po prostu doładowana pozytywnie!!!:) Staram się nie forsować za bardzo i nie przesadzać, ale rezygnować nie mam zamiaru!

Layali
09-02-2008, 00:52
Monavampire! Rozumiem Twój tok myślenia i prawdę pisząc, specjalnie się nie dziwię. Za to życzę szczęścia i zdrowia!
Z lekarzami bywa bardzo różnie - mój ortopeda bardzo się zdziwił, że mi tb odpowiada, bo przecież oni usiłują odcinek lędźwiowo-krzyżowy stabilizować, a ja tu się wyginam, ale zdziwienie jego było tyleż uprzejme, co bez dalszych konsekwencji :D


Zdecydowanie stabilizacja kręgosłupa polega na wzmacnianiu mięśni przykręgosłupowych, mięśni brzucha i grzbietu!! :) Bezruch nie wpływa zbyt dobrze na tzw. gorset mięśniowy, który ma za zadanie właśnie ustabilizować (inaczej wzmocnić) kręgosłup
Ustabilizować NIE ZNACZY unieruchomić :):):)


No to ja też sie "przyznam"... ;)
Mam kłopoty z kręgosłupem - odcinek lędźwiowo- krzyżowy. Skrzywienie powodujące ból, a nawet mam za sobą kilka ataków rwy kulszowej.
W tym roku postanowiłam coś z tym zrobić i chodzę na rehabilitację kręgosłupa. Ale...nie przyznałam się rehabilitantom, że uczęszczam też regularnie na TB, bo znajac ich podejście nie byliby zachwyceni...;) Myślę, że na widok ósemki pionowej padliby zemdleni:p
:) Staram się nie forsować za bardzo i nie przesadzać, ale rezygnować nie mam zamiaru!

HEHEHE no więc... jeśli będziesz stosować się do wszystkich zasad dotyczących pozycji ciała w tańcu brzucha (głównie chodzi mi o ustawienie miednicy) nic Ci nie grozi... wręcz przeciwnie. Z własnego (i nie tylko) doświadczenia wiem, że u większości osób bóle kręgosłupa mijają... u mnie bezpowrotnie :) (jak na razie) heheh

Gwarantuję Ci też, że rehabilitanci na widok (poprawnie wykonanej) ósemki pionowej ani żadnej innej nie padliby "zemdleni" chyba, że z wrażenia :)
W żadnym wypadku nie rezygnuj z tańca ponieważ ma on naprawdę pozytywny wpływ na odcinek lędźwiowo-krzyżowy kręgosłupa...

No dobra przyznam się... :) sama jestem rehabilitantką, pracuję w szpitalu na dość "ciężkim" oddziale... a poza tym pisałam pracę licencjacką na temat: "wpływu tańca orientalnego na mechanizmy stabilizacyjne odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa" :D... więc co nieco na ten temat mogę Ci powiedzieć... (dziękuję tym którzy mi pomogli w badaniach) :)
zresztą za jakiś czas zabiorę sie prawdopodobnie do pisania pracy mgr również na temat wpływu tańca brzucha... :) także chętne zaproszę do współpracy
POZDRAWIAM SERDECZNIE :)

Antares
09-02-2008, 11:03
Layali - masz 200% racji :)

Widzę, że wybiła godzina szczerości :D - no to ja się też do czegoś przyznam. Traktuję taniec (a konkretnie pójście na zajęcia) jak kolejny etap niełatwej rehabilitacji. Wiem czego robić nie powinnam i po prostu tego nie robię, a stałą instruktorkę uprzedziłam gdy tylko pojawiły się na zajęciach takie ruchy, przy których wysiadam ;) by nie musiała się zastanawiać czy może się tak strasznie nudzę, że aż mi się nie chce niektórych rzeczy robić :D.

A skoro jesteśmy przy kręgosłupie - to mogę powiedzieć, że po każdych zajęciach czułam, że pracował każdy mięsień przy kręgosłupie i w dodatku odbywało się to w sposób nieobciążający i przyjemny dla mnie, wręcz niezauważalny. Wiem co znaczą osłabione mięśnie szyi po kołnierzu ortopedycznym - gdy np. jak przekrzywisz głowę na bok to już jej nie podniesiesz do pionu - i dlatego zdaję sobie sprawę z tego, jakie ważne jest utrzymywanie wszystkich mięśni wokół kręgosłupa w należytej formie - tym bardziej, że na codzień wykonuję pracę siedzącą.

Sparrow
09-02-2008, 11:38
jeszcze napisz, że jesteś niska i będziesz wypisz wymaluj moja instruktorka ^^ ona jest malutka, chudziutka, ale to chyba nie o to chodzi. Każda tancerka brzucha jest piękna jeśli tańczy od serca, nie ma innego wyjścia poprostu.
Jeśli jesteś chłopięca, to nie znaczy, że nie jesteś seksowna, a już napewno nie w tańcu! Mnie bardziej przeraża ten właśnie jak to nazwałaś TREND. Jeśli ktoś taki jest to okej, ale jeśli dziewczyny głodzą się,żeby się upodobnić do facetów. Na litość boską, sama nie wiem. Obfite kształty są piekne. Nie rozumiem czemu kobiety robią z siebie mężczyzn, ale dziękuję za odpowiedź ^^

:) dzieki za mile slowa :) jestem taka raczej szczupla i wysoka (metr osiemdziesiat) ale wlasnie budowe mam taka ze biodra bardzo waskie - a z tancem... ja przez cale zycie bylam sztywna jakbym kij polknela, dopiero tb pozwala mi na "wyzwolenie z tego gorsetu" i bardzo sie tym ciesze :D ale do wygladania pieknei to mi jeszcze bardzo daleko :D:D:D no ale najwazniejsze jest to ze chce, cwicze i jest ogolnei do porzodu :D

monavampire
09-02-2008, 11:40
Layali - jestem zachwycona tym, że się do tego 'przyznałaś'. To naprawdę fantastyczne,że mamy poparcie nawet wśród ehabilitantów ^^ Nidgy nie wątpiłam w to, że taniec brzucha ma zbawienny wpływ na kręgosłup, ale poparcie z tak czcigodnych ust to dla nas wszystkich (teoretycznie nie mogących tańczyć) wspaniale wyróżnienie ^^
Jeśli potrzebna będzie pomoc w pisaniu pracy, chętnie posłużę za królika doświadczalnego.
Mam nadzieję, że ta rozmowa zmotywuje innych do napisania o swoich dolegliwościach i wpływie TB na nie, po to, abyśmy razem się wspierały, a także uważały na to co nam szkodzi ^^

Oleta
09-02-2008, 13:07
jeśli będziesz stosować się do wszystkich zasad dotyczących pozycji ciała w tańcu brzucha (głównie chodzi mi o ustawienie miednicy) nic Ci nie grozi... wręcz przeciwnie. Z własnego (i nie tylko) doświadczenia wiem, że u większości osób bóle kręgosłupa mijają...


No to podtrzymałaś mnie na duchu!:)
Jasne, że b.staram sie utrzymać prawidłowe ustawienie miednicy i pozycję ciała w tańcu. Zdaję sobie sprawę, jakie to ważne!
Też gdzieś czytałam, że taniec brzucha może mieć pozytywny wpływ na kręgosłup, ale nie wiedziałam, czy traktować to poważnie. Był to krótki artykulik w kolorowym "babskim" pisemku, a wiadomo, że nie trzeba wierzyć we wszystko, co w takich pisemkach się wyczyta;)!

No, ale skoro potwierdza to fachowiec - to całkiem co innego!
Pozdrawiam serdecznie!:)

Basinah
09-02-2008, 13:18
Muszę przyznać, że od czasu zaczęcia kursu tańca brzucha, coraz mniej i rzadziej mnie boli kręgosłup. :D

Suria
09-02-2008, 14:16
Mnie kręgosłup praktycznie przestał w ogóle boleć. A zanim zaczęłam tańczyć dłuższy spacer lub stanie powyżej kilkunastu minut nie wchodziły w rachubę. Zawsze konczyło się bólem.
I przy okazji pojawił się też inny "efekt uboczny" - przestałam się garbić tak ja wczesniej.

Layali
09-02-2008, 18:32
Layali - jestem zachwycona tym, że się do tego 'przyznałaś'. To naprawdę fantastyczne,że mamy poparcie nawet wśród ehabilitantów ^^ Nidgy nie wątpiłam w to, że taniec brzucha ma zbawienny wpływ na kręgosłup, ale poparcie z tak czcigodnych ust to dla nas wszystkich (teoretycznie nie mogących tańczyć) wspaniale wyróżnienie ^^
Jeśli potrzebna będzie pomoc w pisaniu pracy, chętnie posłużę za królika doświadczalnego.
Mam nadzieję, że ta rozmowa zmotywuje innych do napisania o swoich dolegliwościach i wpływie TB na nie, po to, abyśmy razem się wspierały, a także uważały na to co nam szkodzi ^^

Wśród rehabilitantów (przynajmniej z mojego otoczenia) i części kadry AWFu macie co najmniej 100% poparcie... :) Postaram się w miarę możliwości (i zasobu wiedzy) odpowiadać na ewentualne pytania, wątpliwości itp. Jeśli sama nie będę czegoś wiedziała zasięgnę porady na AWFie :) Niedługo nie będę niestety miała zbyt częstego dostępu do internetu ale postaram się jak najczęściej zerkać na forum
Pozdrawiam Was bardzo gorąco :)

Vasanta
10-02-2008, 15:05
Jak byłam nastolatką, kazali mi chodzić na basen i jeździć konno, mimo że kilku lekarzy uznawało obie te formy aktywności za zabójcze dla mojego kręgosłupa. Słuchałam tych, którzy wydawali się najbardziej kompetentni. Z ich słów wynikało, że przy wszelkich skrzywieniach kręgosłupa ważne jest, żeby wzmacniać mięśnie, które go trzymają. I nieważne, czy się to będzie robiło przez rehabilitację czy przez taniec, czy przez pływanie, czy przez wiszenie godzinami na sznurze z praniem.

Ja się teraz mniej garbię (a miałam kłopot z "ptasim" wysuwaniem głowy do przodu, przy nieściągniętych łopatkach wyglądało to wyjątkowo paskudnie) i mniej mnie plecy bolą. Wniosek: wpływ jak najbardziej pozytywny.

Layali
10-02-2008, 18:37
BASEN ??!!!??!!??!! zabójczy???? przecież to najłatwiejszy sposób na ćwiczenia w tzw. odciążeniu... Bardzo bezpieczny sposób na rozluźnienie lub wzmocnienie (w zależności od tego jak pływasz)

Vasanta
10-02-2008, 19:11
BASEN ??!!!??!!??!! zabójczy???? przecież to najłatwiejszy sposób na ćwiczenia w tzw. odciążeniu... Bardzo bezpieczny sposób na rozluźnienie lub wzmocnienie (w zależności od tego jak pływasz)

Powiedz to tym lekarzom, którzy zabraniają pływać :-) Mogę ci podać nazwiska na priv.

Inayat
10-02-2008, 19:39
Ja wiem tyle, że basen może wzmocnić mięśnie, które 'utrzymują' kręgosłup w skrzywieniu. Czyli jakby utrwalają skrzywienie. Teoretycznie może i tak. Ale jestem biologiem, a nie ortopedą, więc głowy nie dam :)

Layali
10-02-2008, 20:31
Ja wiem tyle, że basen może wzmocnić mięśnie, które 'utrzymują' kręgosłup w skrzywieniu. Czyli jakby utrwalają skrzywienie. Teoretycznie może i tak. Ale jestem biologiem, a nie ortopedą, więc głowy nie dam :)

z tego by wynikało, że dla osób ze skrzywieniami kręgosłupa każda aktywność fizyczna jest przeciwwskazana ponieważ mogłaby "utrwalić" skrzywienie... z wszystkiego należy korzystać z rozwagą, ale basen wśród wszystkich aktywności jest chyba najbardziej bezpieczny... osoby ze skrzywieniem bocznym kręgosłupa powinny pływać raczej stylami naprzemiennymi... zresztą pływanie rekreacyjne nie jest w żaden sposób zagrażające... jeśli masz pytania dotyczące wpływu pływania na boczne skrzywienia kręgosłupa pisz do mnie na priv to Ci wszystko wyjaśnię :) POZDRAWIAM

Maja
10-02-2008, 20:46
Layali, a co ze skrzywieniem odcinka piersiowo-lędźwiowego? Czy osoby z tą dolegliwością mają na coś uważać podczas tańca? Czy mogą wykonywać backbendy?

Layali
10-02-2008, 21:29
Layali, a co ze skrzywieniem odcinka piersiowo-lędźwiowego? Czy osoby z tą dolegliwością mają na coś uważać podczas tańca? Czy mogą wykonywać backbendy?

No i tu właśnie zaczynają się sprawy nieco komplikować... wszystko zależy w jakiej płaszczyźnie jest to skrzywienie, jak duże, jaka jest jego etiologia, przebieg, na ile osoba jest wytrenowana itp... sprawa jest bardzo indywidualna... Osoby ze skrzywieniem odcinka lędźwiowo-krzyżowego raczej NIE POWINNY wykonywać backbendów (przeprostów)...
Natomiast osoby z lekko pogłębioną lordozą lędźwiową przy odpowiednim przygotowaniu mogą wykonywać backbendy (ale raczej unikać)... jest bowiem metoda leczenia zespołów bólowych odcinka lędźwiowo-krzyżowego oparta o niewielkie przeprosty...
Przygotowanie powinno opierać się głównie o wzmacnianie mm (mięśni) brzucha, kończyn dolnych, rozciąganie stawów biodrowych... Myślę, że yoga byłaby bardzo pomocna...

ogólnie (niepisana) zasada jest taka... jeśli dany ruch nie wywołuje bólu to można go wykonywać, musisz jednak dobrze znać swoje ciało i nauczyć sie odczytywać jego sygnały...
nadmierne napięcie w danej okolicy również może świadczyć , że dany ruch jest niezbyt dobrze tolerowany przez Twój kręgosłup i należy go (ten ruch oczywiście :)) ograniczyć

Osobiście przy skrzywieniach bocznych kręgosłupa powstrzymałabym się od backbendów... można ślicznie tańczyć i bez tego, a przynajmniej nie będą nikogo później bolały plecy :)
POZDRAWIAM

Maja
10-02-2008, 21:38
Wygrzebałam wynik prześwietlenia swojego kręgosłupa:
"Dyskretne nierówności zarysów blaszek granicznych środkowo-dolnych trzonów piersiowych. Poza tym kr. piersiowy bez zmian." :)
Nie brzmi to bardzo źle...

PS. Wielkie dzięki za wypowiedź!

Sowillo
10-02-2008, 22:37
No dobra przyznam się... :) sama jestem rehabilitantką, pracuję w szpitalu na dość "ciężkim" oddziale... a poza tym pisałam pracę licencjacką na temat: "wpływu tańca orientalnego na mechanizmy stabilizacyjne odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa" :D... więc co nieco na ten temat mogę Ci powiedzieć... (dziękuję tym którzy mi pomogli w badaniach) :)
zresztą za jakiś czas zabiorę sie prawdopodobnie do pisania pracy mgr również na temat wpływu tańca brzucha... :) także chętne zaproszę do współpracy
POZDRAWIAM SERDECZNIE :)

Gdybym wiedziała wcześniej że już ktoś fachowy zbadał wpływ TB na kręgosłup to bym nie pisała amatorskich porad na ten temat tb :unsure::confused::embarrest:- niedługo dam wam moje piesanie do oglądu publicznego ;) - oceń mnie Layali i sprostuj moje błędy :) - tylko delikatnie prosze :unsure:

Inayat
16-02-2008, 01:39
Pomocy, Kobitki! Zepsuły mi się plecy :/ Odcinek krzyżowy i kawałek lędźwiowego. I nie potrafię zlokalizować przyczyny - czy się nadwyrężyłam tb, czy to wina upadku (śliskie schody, zamortyzowałam biodrem, więc kręgosłup bezpośrednio nie dostał, ale to było 2 miesiące temu, a dolegliwości dopiero teraz). Przy kółkach biodrami mi tam niemiłosiernie chrupie, a przy wygięciu do tyłu ostro boli, a z sali treningowej wychodzę jak staruszka. Potem się nie mogę schylać i w ogóle mam pół pleców jakby w stałych zakwasach. Na początku to było typowe pobolewanie po treningu, ale teraz ból jest coraz silniejszy i trwa niemal ciągle. Czy któraś z Was miała taką przypadłość przy tańcu? Nadwyrężenie? Czy mam zacząć się martwić o moją ledwie zaczętą taneczną karierę? ;( (oczywiście do lekarza pomknę jak najszybciej)

Zafirah
16-02-2008, 13:00
Inayat: chyba tylko lekarz moze Ci poradzic w tej sytuacji... jesli upadlas az dwa miesiace temu to chyba nie powinno to nagle teraz wplynac na "chrupanie" kregoslupa w czasie wykonywania kółek. mi zdarzylo sie w ciagu ostatnich dwoch lat kilka razy obic kosc ogonowa podczs upadku albo uderzenia sie o cos i poza wielkim siniakiem innych konsekwencji nie bylo. no ale to ja ;)

Quesse
16-02-2008, 13:34
Moje prywatne i absolutnie nie poparte wiedzą medyczną zdanie jest takie, że to raczej nadmiar ćwiczeń i nadwerężenie spowodowały dolegliwości, a nie upadek. Może Po prostu zbyt intensywnie "używałaś" kręgosłupa i stawów (np. intensywne i zbyt silne ćwiczenie cameli) i sobie nadwerężyłaś, a potem ten stan pogorszył się jeszcze na zajęciach? Idź do lekarza, a na razie nie panikuj, pewnie przejdzie z czasem. I zrezygnuj na razie z tych ćwiczeń i figur, przy których boli i chrupie;)

Zafirah
16-02-2008, 13:41
dokladnie - nic na siłę (jak juz to młotkiem, jak mawiał moj znajomy :D )

Layali
16-02-2008, 17:39
Gdybym wiedziała wcześniej że już ktoś fachowy zbadał wpływ TB na kręgosłup to bym nie pisała amatorskich porad na ten temat tb :unsure::confused::embarrest:- niedługo dam wam moje piesanie do oglądu publicznego ;) - oceń mnie Layali i sprostuj moje błędy :) - tylko delikatnie prosze :unsure:

heheh nie będę oceniać po prostu poczytam co tam przygotowałaś :) być może dowiem się czegoś nowego :)

Layali
16-02-2008, 17:57
Pomocy, Kobitki! Zepsuły mi się plecy :/ Odcinek krzyżowy i kawałek lędźwiowego. I nie potrafię zlokalizować przyczyny - czy się nadwyrężyłam tb, czy to wina upadku (śliskie schody, zamortyzowałam biodrem, więc kręgosłup bezpośrednio nie dostał, ale to było 2 miesiące temu, a dolegliwości dopiero teraz). Przy kółkach biodrami mi tam niemiłosiernie chrupie, a przy wygięciu do tyłu ostro boli, a z sali treningowej wychodzę jak staruszka. Potem się nie mogę schylać i w ogóle mam pół pleców jakby w stałych zakwasach. Na początku to było typowe pobolewanie po treningu, ale teraz ból jest coraz silniejszy i trwa niemal ciągle. Czy któraś z Was miała taką przypadłość przy tańcu? Nadwyrężenie? Czy mam zacząć się martwić o moją ledwie zaczętą taneczną karierę? ;( (oczywiście do lekarza pomknę jak najszybciej)

Ciężko jest ocenić podłoże Twojej dolegliwości przez internet... najlepiej byłoby gdyby ktoś Ciebie zdiagnozował... lekarz oczywiście też, ale głównie chodzi mi o jakiegoś dobrego terapeutę (fizjoterapeutę), najlepiej specjalistę terapii manualnej... Sprawdź jednak wcześniej czy ta osoba nie jest czasem jakimś tam szamanem hehehe który Ci przestawi wszystkie kości... Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat tego czym się kierować w poszukiwaniach, pisz na priv...

Z tego co udało mi się wyczytać z Twojej wiadomości przyczyna raczej tkwi w urazie jakiego doznałaś... to, że zamortyzowałaś biodrem wcale nie znaczy, że kręgosłup nie ucierpiał (ale to już szczegóły biomechaniki kręgosłupa...)


Moje prywatne i absolutnie nie poparte wiedzą medyczną zdanie jest takie, że to raczej nadmiar ćwiczeń i nadwerężenie spowodowały dolegliwości, a nie upadek. Może Po prostu zbyt intensywnie "używałaś" kręgosłupa i stawów (np. intensywne i zbyt silne ćwiczenie cameli) i sobie nadwerężyłaś, a potem ten stan pogorszył się jeszcze na zajęciach? Idź do lekarza, a na razie nie panikuj, pewnie przejdzie z czasem. I zrezygnuj na razie z tych ćwiczeń i figur, przy których boli i chrupie;)

Poprawnie wykonany camel nie obciąży w żaden sposób kręgosłupa... Prawdą jest jednak, że zbyt intensywne ćwiczenia mogą pogłębić objawy bólowe... ale w sumie co to znaczy zbyt intensywne (dla jednych to raz w tygodniu a dla innych 5 razy)...

Moim zdaniem nie musisz na razie (zobaczymy co zdiagnozuje lekarz) rezygnować zupełnie z ćwiczeń... proponuję abyś jednak na jakiś czas zmniejszyła natężenie ćwiczeń... Po prostu trochę się oszczędzała, ćwiczyła w niepełnym zakresie ruchów, ostrożnie i do indywidualnych odczuć... Ból jest informacją, że dany ruch należy ograniczyć... Zwróć też szczególną uwagę na rozluźnianie i rozciąganie kręgosłupa po każdych zajęciach

Droga Inayat chętnie dowiedziałabym się więcej na temat tego w jakich pozycjach ciała, ruchach odczuwasz największy ból... wtedy będę mogła Ci doradzić, ale z to już pisz na priv... POZDRAWIAM

Aliyah
16-02-2008, 18:40
No to skoro już o tym mowa to też się przyznam... I wstydzę się, że jeszcze do lekarza nie poszłam :embarrest:
przez 7 lat TB i nie tylko nie mialam problemów z dolnym odcinkiem kręgosłupa (a w czasach szkolnych miałam...)
wybrałam się ubiegłego lata na kurs instruktorów rekreacji ruchowej..
ostatnie kilka weekendów to były weekendy po kilka godzin intensywnego treningu różnych technik aerobiku ... (zupełnie wbrew zaleceniom teoretycznym poznawanym na tym kursie - no ale założono, że na kurs przyszli sportowcy, którzy na obciążenia są bardziej odporni ;D) no i sobie zrobiłam kuku...
nietety mój kręgosłupik się zbuntował... ;)
Ilekroć ćwiczę czy prowadzę zajęcia to przy troszkę bardziej "wygiętych" ruchach czuję, że mam kręgosłup.. :sick:
po zajęciach przy rozciąganiu po prostu z trudem się zginam na początku...
po prostu super ;)
ale się nie poddaję ;)
mam naturalny czujnik postawy ;) po prostu przy innym ustawieniu miednicy niż prawidłowa przeszywa mnie mały sztylecik ;)
Szykuję się na wizytę trochę za długo, ale obiecuję, że pójdę bo niestety nie bardzo chce mi przejść ;/

Inayat
19-02-2008, 22:31
Droga Inayat chętnie dowiedziałabym się więcej na temat tego w jakich pozycjach ciała, ruchach odczuwasz największy ból... wtedy będę mogła Ci doradzić, ale z to już pisz na priv... POZDRAWIAM

Napisałam na priv, nie wiem, czy dostałaś wiadomość..

Aurinko
20-02-2008, 18:23
Apropo: ;)moja znajoma, która mieszka na półnony w niewielkim mieście o nazwie Rovaniemi znanym z tego, że leży na kręgu polarnym, miała problem z odcinkiem lędźwionym kręgosłupa i poszła do tamtejszego lekarza. Lekarz mówił coś o prawidłowej postawie itp. Ponieważ na swoją dolegliwość dostała receptę, poszła natychmiast do apteki, a tam pani magister przeczytała na głos::eek::eek::eek: Belly Dance. No i co? :D:DNa odpowiednią postawę szczególnie dla osób siedzących za biurkiem podczas pracy jest to jedna z najlepszych (i najprzyjemniejszych) terapii.:redface::p:redface:

Zafirah
20-02-2008, 18:34
moze troche to naciagane ale chyba mi sie kolano naprawiło po zajęciach :blink: bo ostatnio, znaczy gdzies od konca stycznia :embarrest:, moje kolano rano jak wstawalam bylo ok a popoludniu yacyznalo juy mocno bolec przy zginaniu. wieczorami zdazalo mi sie lekko kuleć nawet :blink: do lekarza nie mialam jak pojsc bo jestem na waznym szkoleniu i wychodze bladym switem z domu i wracam juz po ciemku. a niedawno zaczelam znowu chodzic na zajecia i ze zdziwieniem zdalam sobie dzisiaj sprawe, ze to kolano juz mnie w ogole nie boli i nawet o nim zapomnialam :D

Ailinon
28-04-2008, 15:54
...no i kolejna wybiera się do ortopedy -_-
Jakiś miesiąc temu po którychś z warsztatów dorobiłam się przykrego dosyć bólu pleców, który przetrwał do teraz w postaci ostrzegawczego bólu przy przeprostach. Jest już dużo lepiej niż na początku, jednakże pod koniec czerwca występ rivierowy, a i obóz w lipcu się uśmiecha, więc wewnętrzny hipochondryk upomina o dopilnowanie sprawy. Trochę mnie niepokoi tekst na skierowaniu - "podejrzenie dyskopatii" - sieciowe opisy brzmią nieco przerażająco, ale z drugiej strony ja nie mam objawów w stylu przeszywających napadów bólu, rwy kulszowej, itp.

Póki co od lekarza rodzinnego dostałam leki przeciwzapalne, a sama dodatkowo tańczę bez odsłaniania pleców i omijam ćwiczenia wyginające kręgosłup w tył. Jakieś pomysły jak można sobie pomóc i jednocześnie jak najmniej rezygnować z ćwiczeń? De facto dopóki trzymam miednicę w porządku i nie przesadzam z wyginaniem fali w tył, dopóty jest dobrze, tylko że kiedyś nie musiałam tak bardzo uważać i chętnie wróciłabym do tego stanu >_>

Sirvana
06-05-2008, 00:54
Ailinon, ja mam dyskopatię i po treningach TB poprawiło mi się ze stanem zdrowia- ustąpiły bóle, zwiększyła się elastyczność. Jedyne, co mi pogarszało sprawę, to wygięcia w tył bez odpowiedniego rozgrzania- klasyczny "korzonek" mi się odzywał, ale przechodził po wygrzaniu pasem. Miejscowo tez plaster rozgrzewający, tzw. "kapsi" no i generalnie powoli się rozgrzewać, nie wyziębiać miejsc- tak, jak mówisz. Przejdzie- mi przechodzi przynajmniej- w bardzo bellydance'owy sposób- falami ;)) A raczej tylko falami się pojawia teraz, dość rzadko.
A przy okazji dobrze Cię widzieć, pozdrowienia od Keriann ;)))

Asiya
06-05-2008, 06:12
A to ja mam dla was zagwoztkę :P
Mój tata ostatnio bardzo się zbulwersował i powiedział, że widział jakiś program, w którym mówiono o TB i podobno ów taniec źle wpływa na kręgosłup, a na nogach robią się żylaki :/ Troszkę nie chciało mi się w to wierzyć... Wiecie coś na ten temat?

bollyanna
06-05-2008, 08:32
Może chodziło o to, że nieprawidłowo tańczony taniec brzucha może powodować wady kręgosłupa... A z tymi żylakami to nie mam pojęcia, ciekawe jakie było uzasadnienie? Może po prostu ktoś się nie zna, i tego się trzymajmy :)

Vasanta
06-05-2008, 10:07
Jak ktoś ma skłonności (np. genetyczne) do żylaków, to mu się zrobią pomimo chodzenia w dobrych butach, odpowiedniej diety, aktywności fizycznej i młodego wieku. Wydaje mi się nieprawdopodobne, żeby żylaki na nogach - które powstają np. w wyniku długiego stania czy długiego siedzenia z założonymi nogami - mogłyby robić się jakimkolwiek tancerkom. Aktywność fizyczna stymuluje przepływ krwi, także w nogach (a nogi w tb pracują...), zatem wręcz zapobiega żylakom.

To tak na logikę. Mógłby się jakiś lekarz wypowiedzieć.

Aha, Asiya:
zagwoZdka i ÓW taniec

Sirvana
06-05-2008, 12:17
No, ja może nie jako lekarz, ale "prawie jak" - 2 miesiące do końca studiów medycznych ;)- zgadzam się z Vasantą w kwestii żylaków. Długotrwała praca "na nogach" zwiększa ryzyko u osób predysponowanych, ale dotyczy to przede wszystkim stania, gdzie krew nie odpływa z naczyń żylnych, te rozciągają się, deformują jak przepełnione worki- i stąd zylaki. W tańcu mamy ruch, a czym by się miał TB w tej kwestii żylakogennej różnić od innych tańców? Co do kręgosłupa- myślę, że moze chodzić o nadmierne rozciągnięcie więzadeł międzykręgowych, co zmniejsza stabilność kręgosłupa i trzeba w utrzymanie pionu wkładać więcej pracy mięśni- to z kolei powoduje zakwasy i niedotlenienie tkanek. Ale to w skrajnej postaci- tak, jak u intensywnie trenujących gimnastyczek i raczej jest bardziej ryzykowne u młodszych osób. I na pewno chodzi też o źle trenowany TB. Nasza instruktorka zawsze dba o porządną rozgrzewkę i "wyciszenie" na koniec- więc kontuzje raczej nie grożą. Generalnie- mi pomaga, bez popadania w przesadę z intensywnością trenowania i bez robienia rzeczy "na siłę" powinien być bezpieczny. Chyba, ze ktoś już ma jakąś chorobę kręgosłupa czy stawów, ale to już inna historia. Pozdrawiam!

Asiya
06-05-2008, 12:43
Tak mi się wydawało, że głupi był ten program ;)

Już poprawiłam :embarrest:

Vasanta
06-05-2008, 12:52
Uff, widzę, że moje logiczne rozumowanie doprowadziło mnie do właściwych wniosków ;)
Zapomniałaś o zamianie T na D :>

Ailinon
06-05-2008, 22:12
Ailinon, ja mam dyskopatię i po treningach TB poprawiło mi się ze stanem zdrowia- ustąpiły bóle, zwiększyła się elastyczność.
Ja już odwiedziłam ortopedę i stwierdził, że na dyskopatię nie wygląda i jak na jego oko nawet rentgena nie potrzeba, ale problemy pewnie powoduje hiperlordoza lędźwiowa. Stwierdził, że mam za słabe dolne mięśnie brzucha i że muszę je ćwiczyć. Póki co mam oszczędzać przeprosty, ale ćwiczyć mogę normalnie, o ile zachowuję podciągniętą miednicę. :D Jestem tym faktem niezmiernie ucieszona, bo miałam dużo bardziej horrorystyczne wizje w postaci zamienienia zajęć tanecznych na rehabilitację w ośrodkach szpitalnych w towarzystwie młodzieży po 70tce... >_>


A przy okazji dobrze Cię widzieć, pozdrowienia od Keriann ;)))
A pozdrawiam :D Ty nie na irlandzkich hopkach, jak większość celtofilów? ;)

Sirvana
06-05-2008, 23:17
Się wyhopkowało, szkołę w Białymstoku zamknęli, za mały popyt, ale orient przemawia do mnie jak najbardziej, zwłaszcza w wersji tribalowej ;) Dobrze, że z kręgosłupem masz przynajmniej wyjaśnioną sytuację, tańcuj zatem zdrowo!

Ailinon
07-05-2008, 23:11
To może zobaczymy się na jakichś tribalowych warsztatach ;) Może wybierzesz się na Raqs Tribal SE? ;)

Sirvana
12-05-2008, 10:21
Tak sie przymierzam, ale z dużą nieśmiałością finansową, bo akurat mam kompleksowy remont mieszkania i nie wiem czy po zakupie wszystkich gipsów, zapraw, kafelków i no... meble tez by się przydały w sumie... cos zostanie ;) Jeśli nie na tych, to na innych pewnie tak ;)