PDA

Pokaż pełną wersję : Pączek



Zaina
31-01-2008, 16:03
:Djak Wam idzie??Ile już kto zjadł??:D
ja jestem już po 5....
2 lata temu w ciągu całego dnia zjadłam 20....(ja mam czarną otchłań,nie żołądek:rolleyes:)...a to wszystko przez to,że usłyszałam kiedyś,że w zależności od tego ile zje się tych pulchniutkich,tłuściutkich i słodziutkich pączuchów,tyle będzie się miało szczęścia przez najbliższy rok.A że ja z natury uwielbiam je,to mam przynajmniej uzasadnienie mojego obżarstwa....

życzę Wam wszystkim smacznego i pozdrawiam!!!

Szeherezada
31-01-2008, 16:08
Zjadłam narazie 3. Nie boicie się, że od tego się tyje? Ja nie :).

Quesse
31-01-2008, 16:13
Ale zabawny temat :D
Dzisiaj kiepściutko, bo tylko 2. Rok temu było 8 w ciągu dwóch godzin, potem wieczorem jeszcze 4... I to takie ogromniaste, tłuste, gorące... :D
Jakie paczki najbardziej lubicie? Macie ulubioną cukiernię czy innego wytwórcę? Ja uwielbiam pączki z cukierni "Bazyliszek" na rynku Starówki w Warszawie. Są doskonałe... I przez cały dzień maja ciepłe pączki!
I kocham faworki mojej babci:)

EDIT: Nie boję się, że utyję, już dawno przestałam sie tym martwić, zwłaszcza że odkąd regularnie tańczę (od paru miesięcy) schudłam niechcący 10kg! Więc jak przytyję to nic nie szkodzi:)

Firyal
31-01-2008, 16:26
Ja zjadłam jednego,a to tylko dlatego,że jestem chora xD Ja uwielbiam pączki z szkolnego sklepiku,o:D
I troszkę boję się,że od tego utyję...ale olewam całkowicie jak wyglądam:)

Sirrun
31-01-2008, 16:42
Mam coś dla Was:) Smacznego!!!!!!!!:D
http://www.paczekdlaciebie.pl/1008230

Basinah
31-01-2008, 16:50
Dzięki Sirrun! Pyszny był. :D Ja mam za sobą niecałe dwa. Nie lubię jeść dużo słodkiego, bo mnie mdli, a poza tym się liczy jakość! Najlepsze z dżemem różanym, a jeżeli chcecie mieć ciepłego i miękkiego pączka, który już trochę przysechł, włóżcie na chwilkę do mikrofalówki. ;) A która umie zjeść bez oblizania warg??? :D Ja nie... :p:p:p

Nomad
31-01-2008, 17:04
Mam coś dla Was:) Smacznego!!!!!!!!:D
http://www.paczekdlaciebie.pl/1008230
Dzięki, ugryzłem go!

Mnie natomiast zszokowało przeliczenie kalorii :eek:

Aby spalić jednego pączka (ok. 100g - 378 kcal) trzeba AKTYWNIE:


25 minut pływać
30 minut skakać na skakance
35 minut biegać
1,5 godziny jeździć na rowerze
2 godziny robić makijaż
4 godziny sprzątać pokój
Czyli 10 pączków to prawie 4 tyś kcal !!!! :eek::eek::eek:
To 40 godzin sprzątania !!! :D:D:D

Zaina
31-01-2008, 17:14
;) A która umie zjeść bez oblizania warg??? :D Ja nie... :p:p:p

ja jeszcze nie zacznę jeść a już się oblizuje:D

a dziś nie zastanawiam się,że po takiej dawce sama mogę wyglądać jak pączek:p wytańczy się:)

Sirrun! Pączek-rewelka :D

przepyszne mają w cukierni w Gdańsku Wrzeszczu,naprzeciwko Manhatanu,a w Krakowie w cukierni przy Czarnowiejskiej:)

Beta
31-01-2008, 17:30
Od Sirrun dziabnełam jednego kęsa :)
W realu zjadłam sześć :D

Teraz się zastanawiam ile potrzebuję czasy tańczyć brzuszkiem żeby to spalić ;):)

Altaira
31-01-2008, 20:56
Zjadłam tylko dwa. Więcej nie dałam rady. Ech, gdzie te czasy, jak byłam młoda i piękna (a teraz zostało mi tylko "i", jak powiadał mój polonista :P ) i robiłyśmy z siostrą zawody, która zje więcej... jednego roku doszłam realnie do dwudziestu. Dziwiłam się wielce, że mnie nawet nie zemdliło.

bollyanna
31-01-2008, 21:16
U mnie 4... I co prawda wyrzuty sumienia są, ale nie takie duże, bo przeczytałam dzisiaj gdzieś w internecie (nie mogę znaleźć gdzie), że od jednodniowego szaleństwa się nie tyje :D Organizm jakoś sobie z tym radzi, co innego gdyby objadać się tak tygodniami...

Farida
31-01-2008, 21:19
Ja tez tylko 2 - dla efektowniejszego shimmy haha ;) <tak to sobie tlumacze>

Sirrun
31-01-2008, 22:49
Ale się ciesz, że Wam smakowały:) Tyle się się przy nich nasiedziałam;)
Ja w realu zjadłam 1. Ale to dlatego, że ostatnio ciągle pozwalam sobie na pączki i drożdżówki i chyba mam już przesyt.

AishaYildirim
31-01-2008, 22:51
Moja cora zjadla 4:eek:. Gdzie to zmiesciła - nie mam pojecia:sick:.

IMAN
31-01-2008, 23:55
Zazdroszcze Wam zjedzenia tych pysznych paczuszkow . Tutaj w Holandii nie jest znany Tlusty Czwartek a tymbardziej paczki , jesli juz to mozna kupic cos w rodzaju racuchow i to tez nie kazdego dnia...:(
Kolezanka powiedziala mi , ze w jednym z tutejszych sklepow maja czasami paczki z Niemiec , natychmiast tam pobieglam i kupilam 2 paczki paczkow pakowanych po 2 sztuki oraz paczke z zawartoscia 6 paczkow , takich z dziurka .
Zjadlam wszystko , byly smaczne ale w niczym nie przypominaly naszego polskiego paczka...Ale lepszy rydz niz nic...
Razem zjadlam 9 paczkow...i to juz mozna nazwac obzarstwem !
Na szczescie jutro rano ide na zajecia bellydance , mam nadzieje , ze przez poltorej godziny uda mi sie co nieco spalic po tym Tlustym Czwartku :)
Pozdrawiam

Aida
01-02-2008, 10:23
Przecież pączki są proste w robocie, na przyszłość lepiej sama smaż niż kupuj takie paczkowane.

Sowillo
01-02-2008, 11:19
EDIT: Nie boję się, że utyję, już dawno przestałam sie tym martwić, zwłaszcza że odkąd regularnie tańczę (od paru miesięcy) schudłam niechcący 10kg! Więc jak przytyję to nic nie szkodzi:)
Szczęściara - tańczę 6x w tyg. - i nie chudnę :confused::confused::confused::p

Udało mi się przeżyć tłusty czwartek bez pączka:yeahhh: (bez innych słodkości też)
(bo objadłam się pączkami tydzień temu - tata eksperymentował w kuchni i rozdawał "tłuste" efekty swojej pracy po sąsiadach i znajomych;):) )

A tak wogóle to czy "tłusty czwartek" nie powinien nazywac się raczej "słodki czwartek" :unsure: - to że pączki smazy się nie zmienia faktu, że przeważają w nich węglowodany <czepia się> ;):D:p

Quesse
01-02-2008, 11:50
Ale jak się nawcinamy pączków to robimy się tłuste, więc może jednak nazwa jest uzasadniona;)

A schudłam tak jakoś przy okazji - tańczę 5-6 razy w tygodniu, do tego dochodził jeszcze pilates (ale to mało odchudzające;)) i bardzo okazjonalnie jakieś inne aktywności czy warsztaty. Ale wyjaśnię Ci tę zagadkę, Safi: schudłam, bo zdecydowanie miałam z czego chudnąć. A Ty musiałabyś najpierw sporo przytyć, żeby w ogóle mieć co zrzucać ;) :D

Vasanta
01-02-2008, 14:24
A tak wogóle to czy "tłusty czwartek" nie powinien nazywac się raczej "słodki czwartek" :unsure: - to że pączki smazy się nie zmienia faktu, że przeważają w nich węglowodany <czepia się> ;):D:p

Ejże, czepianie się to moja działka! <czepia się> :-)
Ja zjadłam trzy. O trzy za dużo, bo prawdę mówiąc, nie przepadam za pączkami. Dzisiaj zdałam egzamin i jutro robię faworki, zwane chrustem - do środy się jeszcze opycham.

Farida
01-02-2008, 14:36
A ja jeszcze mam ochote na pączki :( :( :(

Sowillo
01-02-2008, 15:16
Ejże, czepianie się to moja działka! <czepia się> :-)


Od kiedy to tylko twoja działka ????
Ja tez mam czasem prawo poszukać dziury w całym :mad::D:p
- zwłaszcza że czasem się Zahra ze mnie naśmiewa że za dużo info naraz o szykowanym występie chce wiedzieć, za dużo wymyślnych problemów choreograficznych znajduję w szykowanych dopiero co układach itp. - lubie porządek <tupie nogą> - i bedę się czepiać:D

też uwielbiam faworki - ale tylko mojej cioci :)

Kaira
01-02-2008, 15:18
Ja jakoś wczoraj nie miałam ochoty... Zjadłam tylko jednego - od Sirrun ;) w ogóle pączki to nie są moje ulubione ciastka, zastanawiam się - czemu akurat pączki stały się tradycyjne na Tłusty Czwartek?
Moim skromnym zdaniem, powinny to być Wuzetki, kremówki (i z kremem i z budyniem), karpatki i inne pyszne tego typu ciastka :) Mogę pożerać je na tony.
Tradycyjny jest jeszcze chrust, faworki wspomniane przez Vasantę, również uwielbiam i co roku smażymy z mamą, szkoda tylko że je się tak szybko zjada...

No, więc żeby dopełnić tradycji spróbuję dziś dojeść wczorajsze pączki, chociaż jednego.

Vasanta
01-02-2008, 18:41
Zgadzam się z Keirą! "Kremówki! Wszyscy lubią kremówki! Czy znasz kogoś kto jak mówią: chodź, idziemy na kremówki mówi: nie, wiesz, stary, nie lubię kremówek..? Kremówki są pycha!" (Osioł ze "Shreka", oczywiście.)
Safiro, a co takiego jest wyjątkowego w faworkach twojej cioci?

Aida
01-02-2008, 19:57
Ogladając Shreka poczułam się urażona- nie lubię kremówek :(, są za słodkie i tylko mnie mdli po nich.
Co innego dobre pączki(najlepiej bez wstrętnego lukru) i pyszny chrust.

Vasanta
01-02-2008, 21:02
Dobrze zrobiona kremówka jest wytrawna, jak dobrze zrobiona bita śmietana - z odrobineczką cukru, na smak. Ale rozumiem, gusta są różne, ja generalnie nie przepadam za suchymi ciastkami - i należą do nich pączki, chyba że taki pączek jest prawdziwy, świeżutki, a ja mam szklankę mleka nie-UHT do popicia. Wczoraj nie udało mi się dostać prawdziwych pączków :|