PDA

Pokaż pełną wersję : Chusta:) Proszę o radę:D



Blancharlotte
26-02-2008, 15:11
Hej:)

Waśnie mam się zdecydować na zakup mojej pierwszej chusty do tańca:)
I teraz pytania do Was:
- lepiej szyfonową czy aksamitną?
- prostą, czy zaokrągloną?
- jestem dość niska - 16o cm wzrostu, domyślam się, że lepsza będzie dla mnie taka o szerokości 3o cm.. mam rację?:>
- jeszcze się zastanawiam nad kolorem, ale wydaje mi się, że zielona jest bardziej uniwersalna od czerwonej:> (a, i będę w czarnym stroju)
Macie jakieś doświadczenie, wiecie jak mogą leżeć, która może być lepsza:)
Bardzo proszę Was o pomoc:)

Pozdrawiam i z góry dzię-ku-jęęęę:D

Afrah
26-02-2008, 15:58
Powiem tylko ,że radziłabym zaokrągloną:)
A kolor i tak zapewne wybierzesz sama:)
Ja osobiście lubię czerwień...mam plany teraz kupna stroju niebieskiego:)
Pozdrawiam serdecznie!

Afrah

Farida
26-02-2008, 16:06
Powiem tylko ,że radziłabym woal prosty...
Hmm, ale Blancharlotte chyba pisze o chuście z monetkami :-)

Nie wiem co Ci doradzic, ja preferuje proste chusty, jak jest za szeroka to "umiejetnie ja zakladam na bioderka" i sama sie skraca ;-) I robi sie z niej pas ;)
Raczej szyfon, bo welur (aksamit) potrafi zjeżdzać ;)
A dlaczego nie czerwien dodajaca poweru?:)

Długosc chusty, kolor, kształt, to naprawde kwestia upodoban ;)

Aida
26-02-2008, 17:54
Welur jest bardziej trwały. Prosta lepsza- w każym razie barzdiej mi się podoba.

Inayat
26-02-2008, 17:57
Moja pierwsza niestety jest trójkątna, nad czym bardziej ubolewam, bo nie lubię mieć tego 'ząbka' na 1 biodrze. Właśnie się przymierzam do kupna prostej. I chcę, by była szeroka, bo będzie więcej dzwonienia, a i tak ją marszczę, żeby było gęściej :) A jesli chodzi o czarny strój, to oczywiście, że CZERRRRRRRRRRWIEń :)

Oleta
26-02-2008, 18:03
Ja właśnie dziś zakupiłam sobie chustkę z monetkami - też pierwszą!
Jest trójkątna, szyfonowa, czerrrwona:)!
Rozumiem, że taką chustę mozna wiązać z przodu albo na boku?
A co zrobić jeśli jest za długa? Po prostu zawiązać supeł na części z monetkami, czy jakoś inaczej zakombinować?

Isar
26-02-2008, 18:04
osobiście wolę szyfon z dużą ilością monet:D A to dlatego, że na początku wydaje się cięższa, a potem robi się lekko na biodrze...:D Co do koloru, zależy od humoru:p

Quesse
26-02-2008, 18:28
A ja polecam szyfonowe - wszystkie welurowe, jakie widziałam, strasznie się sypały, a te szyfonowe właśnie nie - może to kwestia takiej plecionki z nitek, do której przyczepione są monetki. Co do kształtu - przymierz parę (jeśli nie masz dostępu i będziesz zamawiała przez internet, to w domu przymierz jakieś zwykłe chusty i szaliczki) i zobacz, w jakim ci ładniej. Takie trójkątne potrafią ładnie wysmuklić figurę - a ząbek można mieć nie z boku, lecz z tyłu:)
I moim zdaniem czerwona jest bardziej neutralna i lepiej pasuje do czarnego stroju:)

Przekonasz się, że to uzależniające i przy najbliższej okazji kupisz kolejną, aż będziesz miała je w wielu kolorach:)

Jak chusta jest za szeroka, zawsze można zwinąć ją nieco, tak jak napisała Farida.

Vasanta
26-02-2008, 18:51
Ja ostatnio czytałam, że supłanie części monetkowej niszczy chustę i od tamtego czasu spinam broszką :-)

Jeśli chodzi o kształt, to są w zasadzie cztery do wyboru: prostokątny, półokrągły, trójkątny i ząbkowany. Od ciebie zależy, jaki wybierzesz, kwestia gustu. Tak samo z kolorem. Jeśli chodzi o materiał, odradzałabym welur - po prostu grzeje :-)

Zafirah
26-02-2008, 19:51
a ja wlasnie polecam welur. nie zjezdza jak szyfon, jest trwalszy i wcale tak nie grzeje, jak niektorzy twierdza :p;) moja pierwsza chusta w ktorej tancze na probach do teraz wlasnie jest welurowa, dosc waska, ale sama ja skracalam przeszywajac jeden rzad monetek wyzej zeby bylo gesciej.

Aurinko
26-02-2008, 20:06
;)Nie zastanawiaj się tak bardzo, tylko wybierz taką, która TOBIE się podoba.:)

Vasanta
27-02-2008, 07:11
a ja wlasnie polecam welur. nie zjezdza jak szyfon, jest trwalszy i wcale tak nie grzeje, jak niektorzy twierdza :p;)

Mnie grzeje :-) Ale ja przymierzałam w środku lata, więc może to dlatego.

feroMonik
27-02-2008, 10:08
Nie wiem jak mozna by dowiesc wyzszosci koloru zielonego nad czerwonym, wiec sie nie wypowiem w tej kwestii ;)

Ja osobiscie na zajeciach duzo lepiej czulam sie w chuscie welurowe, ktora lezy idealnie i sie nie zsuwa. Obecnie mam szyfonowa i sto razy musze poprawiac supel bo podczas ruszania się jakoś się luzuje :(

Ani jedna, ani druga nigdy mi sie nie sypała, ale to kwestia jakosci, a nie materiału.

No i na poczatek radze chuste z nieprzesadnie duza iloscia monetek - nie warto glosno dzwieczec, gdy nie robi sie tego w rytm ;) No i lepiej cwiczyc z lekką.

Oleta
27-02-2008, 10:43
No i na poczatek radze chuste z nieprzesadnie duza iloscia monetek - nie warto glosno dzwieczec, gdy nie robi sie tego w rytm ;) No i lepiej cwiczyc z lekką.

Też pomyślałam o tym - nie ma co strasznie głośno podzwaniać na zajęciach, jak się jest dopiero w "stadium początkującym";).

Ale szczerze mówiąc - nie miałam wielkiego wyboru. W sklepiku orientalnym, do którego trafiłam były chusty w jednym "modelu" jeśli chodzi o wzór, kształt, materiał i ilość monet. Różniły sie kolorami.

Zobaczymy jak mi będzie szło na zajęciach z tą chustką! No i nadal nie wiem jak się sprawdzi supeł zawiązany na części z monetkami (bo inny sposób nie przychodzi mi do główki, a chustka jest trochę dla mnie za długa... Ewentualnie mogłabym spróbować szybko utyć:rolleyes: ale chyba się nie skuszę!:cool:)

Firyal
27-02-2008, 12:14
Jako iż ja się lubię wyróżniać,mam najbardziej dzwoniącą chustę jaką znalazłam^^ szczerze mówiąc jak byłam początkująca chusta i chusta dzwoniła to pomagało mi to - dzwonienie zdradzało brak izolacji podczas robienia shimmy ramionami:) a jak robiłam shimmy kolanowe tez pomagało,bo przynajmniej SłYSZAłAM że jest jakiś ruch :D

Vasanta
27-02-2008, 12:33
No i nadal nie wiem jak się sprawdzi supeł zawiązany na części z monetkami (bo inny sposób nie przychodzi mi do główki, a chustka jest trochę dla mnie za długa... Ewentualnie mogłabym spróbować szybko utyć:rolleyes: ale chyba się nie skuszę!:cool:)

Kup ładną broszkę w jakimś India Shopie i zepnij - na pewno się nie poluzuje.

Sowillo
27-02-2008, 15:52
[...] Właśnie się przymierzam do kupna prostej. I chcę, by była szeroka, bo będzie więcej dzwonienia,[...]

Nie wiem czy zauważyłyście ale po początkowym bziku na punkcie chust i monetek,to tak po roku, dwóch, przechodzi ta dziwna mania na punkcie wielości i dzwonienia - czym dalej w las w tańcu brzucha tym mniejsza mania na punkcie dzwonienia chust, pasów itd. na rzecz zwykłych szaliczków, małych chust typu mulina (trójkątne tylko z frędzlami z nitek) lub wręcz bez - czysty minimalizm – dlaczego ???
Chyba nie tylko dlatego aby nie zagłuszać muzy i instruktorki, a na pewno nie z powodu ciężaru monetowych chust bo dziewczyny są już dobrze wprawione w TB. A może dziewczyną tak już wzrasta poczucie wartości siebie w tańcu że nie muszą go niczym podpierać.??:unsure:

To zjawisko obserwuję nie tylko u siebie ale u wielu innych.
Ja mam jakieś 7 chust monetowych a obecnie najchętniej używam tylko dwóch innych: trójkrotnych chust ozdobionych koralikami lub frędzlami.

Ile już chust/pasów ogołociłyście z monetek pracą bioder :confused::D;)– ja na razie zaliczyłam tylko 3, w tym jedna miała prawie 90% monetek przyszywanych od nowa :p

Firyal
27-02-2008, 16:00
Safiro,zgodzę się całkowicie: im lepszymi tancerkami jesteśmy,tym mniej lubimy chusty z monetami:) Ja uważam,że dobra tancerka potrafi zrobić widoczne shimmy bez chusty:)

Quesse
27-02-2008, 18:13
A ja potrafię zrobić widoczne shimmy bez chusty, ale uwielbiam chusty coraz bardziej. Jako piękną i błyszczącą ozdobę:) Równie dobrze mogłabym przychodzić na zajęcia bez masy bransoletek, długich kolczyków, mocnego makijażu i jakiejś opaski czy turbana na głowie - ale czemu mam sobie odmawiać? :D

Farida
27-02-2008, 18:13
Nie wiem czy zauważyłyście ale po początkowym bziku na punkcie chust i monetek,to tak po roku, dwóch, przechodzi ta dziwna mania na punkcie wielości i dzwonienia - czym dalej w las w tańcu brzucha tym mniejsza mania na punkcie dzwonienia chust, pasów itd. na rzecz zwykłych szaliczków, małych chust typu mulina (trójkątne tylko z frędzlami z nitek) lub wręcz bez - czysty minimalizm – dlaczego ???
Chyba nie tylko dlatego aby nie zagłuszać muzy i instruktorki, a na pewno nie z powodu ciężaru monetowych chust bo dziewczyny są już dobrze wprawione w TB. A może dziewczyną tak już wzrasta poczucie wartości siebie w tańcu że nie muszą go niczym podpierać.??:unsure:

To zjawisko obserwuję nie tylko u siebie ale u wielu innych.
Ja mam jakieś 7 chust monetowych a obecnie najchętniej używam tylko dwóch innych: trójkrotnych chust ozdobionych koralikami lub frędzlami.

Ile już chust/pasów ogołociłyście z monetek pracą bioder :confused::D;)– ja na razie zaliczyłam tylko 3, w tym jedna miała prawie 90% monetek przyszywanych od nowa :p


Zgadzam sie z Tobą Safi całkowicie!!!! :D Dokładnie jest tak jak piszesz :) Ja od jakiego czasu szaleje na punkcie chust z fredzelkami :) Na poczatku chusty mialy dla mnie za malo monetek...wiec kupowałam i ciezsze i ciezsze i ciezsze i bardziej dzwoniące, wybajerowane ;D...
Az w koncu przyszedł ten moment, swiadomosc, ze nie muszę sie "podpierać" chustą...Nie wiem jak to okreslic, ale kazdy wie o co chodzi :) W sumie mam 5 chust monetkowych, moja ulubiona, ma ok 50% monetek, ale i tak ją kocham ;) jedna chusta traci monetki juz niemalze przy samym jej zawiązywaniu, wiec rzadko ja zakładam ;D inna ma wszystkie monetki przyszyte w jakis 80% (to moja pierwsza chusta :D) dwie pozostałe trzymają sie całkiem niezle :D 0% ubytków ;) Chust z fredzelkami mam też 5 :) Uwielbiam te podskakujące,niemalże fruwające frędzelki ;)

ps. "najgorsze" (najbardziej niszczace chusty tzn powodujace ubytki ;)) ruchy dla chust z monetkami to twist i shimmy 3/4 :D tak wynika z moich statystyk :D

Quesse
27-02-2008, 18:28
twist?! ale właśnie na chustach z monetkami twist wygląda szalenie efektownie i jest pięknie podkreślony - bo np. takie długie frędzelki od pasa mogłyby się zaplątać.

Najgorsze czyli najbardziej niszczące chusty?
Muszę poobserwować, ja traciłam monetki przy wyjątkowo silnych dropach bardziej niż przy shimmy 3/4.

Farida
27-02-2008, 18:31
Tak Quesse ;) Najbardziej niszczace chusty ;) Juz poprawiłam, zeby nie było nieporozumien :)

Zastanawiam sie jeszcze nad choo choo shimmy :rolleyes:

Blancharlotte
27-02-2008, 19:03
Woa:D
Tak, mówiłam o chuście z monetkami;) Jest to dla mnie ważne, ponieważ potrzebuję jej do tańca dla chłopaka (na rocznicę), więc ostatecznie spytałam jego jaki kolor bardziej mu się podoba w komplecie z czarnym:> Wybrał zielony (osobiście wolę płomienną czerwień, ale to występ dla niego:P) W każdym razie macie rację - to jakoś tam wciąga - już planuję kupno czerwonej.. :P Co inny humor, to inny kolor.. :P Dlaczego chusta miałaby być wyjątkiem..?^^
Dziękuję za odpowiedzi :D:D:D

Muszę się pochwalić.. wymyśliłam już prawie cały układzik do jednej pisoenki - Nimbooda. Mimo, że jest króciótka, to jestem z siebie dumna^^

Quesse, w takim stroju można się naprawdę wczuć w taniec i poczuć jego magię.. :)

A teraz poszukam info o jedzeniu, a jak nie znajdę, to założę nowy temat.. :>

Pozdrowieeeniaaa :)

Quesse
27-02-2008, 19:10
http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=246

może być?
:D

powodzenia na występie;)

Blancharlotte
27-02-2008, 19:20
No własnie to obczaiłam:>

Występ 23 bądź 24 marca.. :D
A jeszcze tyle treningu O_O

Dziękuję :D

Sparrow
27-02-2008, 19:26
dziewczyny a gdzie nabywa sie chyste z fredzelkami - wszystkie jakie widze wszedzie to same monetki a ja nie chce dzwonic ;p na warsztraatach ;p zeby nie przeszkadzac sobie i innym :P:P:P

Zafirah
27-02-2008, 21:40
ja tez sie przerzucilam na fredzle, tzn jeszczez monetkami cwicze ale to bardziej z powodu tego, ze czarna chusta z monetkami pasuje mi bardziej do stroju "ćwiczebnego" niz biala z fredzlami :D
oprocz tego co pisala Safi, ze wzrasta samoakceptacja w tancu wraz z umiejetnosciami to chyba powodem przerzucenia sie na minimalizm jest to, ze po pewnym czasie monetki nie sa juz takie "nowe i fajne i oryginalne" ;)

Oleta
27-02-2008, 21:44
Nie wiem czy zauważyłyście ale po początkowym bziku na punkcie chust i monetek,to tak po roku, dwóch, przechodzi ta dziwna mania na punkcie wielości i dzwonienia - czym dalej w las w tańcu brzucha tym mniejsza mania na punkcie dzwonienia chust, pasów itd. na rzecz zwykłych szaliczków, małych chust typu mulina (trójkątne tylko z frędzlami z nitek) lub wręcz bez - czysty minimalizm –

Moje doświadczenie z TB nie jest długie - trochę ponad pół roku, ale zauważyłam u siebie tendencję odwrotną, niż ta o której piszesz!

Przez te pół roku chodziłam na zajęcia bez chusty, ubrana po prostu jak na aerobik - luźne dresowe portki i do tego t-shirt. Wydawało mi się, że najpierw trzeba się czegoś nauczyć, a potem kupować chustę,a nie zaczynać od przebierania się za tancerkę, jak się jeszcze nic nie potrafi.

I dopiero teraz, po tych miesiącach, jak już trochę zaczynam łapać, już umiem zatańczyć jakieś krótkie układziki "odważyłam" sie przyjść na zajęcia w chuście!:)

Inne uczestniczki zajęć też dopiero teraz powoli się w te chustki zaopatrują - widocznie miały odczucia podobne do moich...

A tak w ogóle to związałam na części z monetkami nic się nie zsuwało i nie luzowało. I dodam, że w chuście tańczy się jeszcze fajniej i przyjemniej!!!:D A twisty, shimmy, hip-lifty itp. wyglądają całkiem nieźle podkreślone chustką!:)

Sammuramat
27-02-2008, 22:31
heh. ja mam taki minimalistyczny pas do ćwiczeń [wg mnie niezniszczalny, sama go szyłam], z frędzlami ze sznurków i końcówkami ze szklanych koralików.
a propos chusty to widzialam niedawno na warsztatach na biodrach jeden z uczestniczek chustę nie z monetkami, a z dzwoneczkami jak przy tej bransolecie (http://www.allegro.pl/item318729899_devdas_bransoletka_z_dzwoneczkami_be lly_bollywood.html). fajna opcja, uszyłabym sobie taką.
mam teraz takie pytanko: czy zdarza się, by do tribalu używać brzęczących chust czy tylko pasy?

Farida
27-02-2008, 22:36
Ooo, a ja tez mam taka z dzwoneczkami :-)

Sammuramat
27-02-2008, 22:47
dzwoneczki są bossskie, dzwonią, ale nie tak nachalnie, nie święcą się też aż tak mocno i mogą być dodatkiem do stroju, a nie głównym akcentem.
musiem taką chustę mieć ;) tylko nie wiem czy obszywać ją diamencikami czy drewnianymi koralikami [bo docelowo jeszcze tribalu chcę się uczyć, a lubię jak mi coś lata koło bioder, a mogłoby to pasować stylem]

Sakina
26-03-2008, 20:24
Ja już nie mam siły ani gonić, ani zbierać tych koralików i monetek. A co gorsza nie mam siły ich przyszywać. Moja chustę nadgrył ząb czasu i wstyd już w takij do ludzi, zwłaszcze ze przy lekkich ruchach odpada wszystko z takim łoskotem, ze skupic się nie da na niczym innym.
Postawiłam na "metalowy" pas (jak na emblemacie).

Djamila
26-03-2008, 20:34
Przy zakupie chusty z monetkami warto zwrócićuwagę na nici, na któych trzymają się monetki. Te bawełniane szybko się rwą i chusta się sypie. Lepsze są te z kordonkowej, śliskiej nici. Naprawdę trwałe.

Osobiście też wolę bez monet. Przepiękne są chusty jakby szydełkowane, całe "tkane" szklanymi koralikami-rureczkami. Błyszczy niesamowicie a ja taka sroczka jestem :)więc dla mnie idealna

Admin
26-03-2008, 21:55
Ooo, a ja tez mam taka z dzwoneczkami :-)

To szybki konkurs za punkt reputacji :D

Jaka znana osoba w telewizji powiedziała, że coraz bardziej staje się popularny taniec bellydance, który swoją nazwę zawdzięcza dzwoneczkom na pasie noszonym przez tancerkę... :eek:

Kto pierwszy odpowie?

Dla ułatwienia podpowiem, że była kiedyś o tym wzmianka na naszej stronie i krótki filmik z tą wypowiedzą.;)

Marzenie
26-03-2008, 22:07
Pan Galiński - "prawdziwy znawca tańca gypsy" ;)

A wracając do tematu: Ja również na początku nauki zaopatrzyłam się w monetkową chustę, żeby wczuć się w klimat, ale teraz wolę "ciche" chusty. Głównie dlatego, że czasem, gdy instruktorka coś tłumaczy, ja próbuję to wykonać, a naprawdę nie chcę jej zagłuszać. Nie byłoby to zbyt uprzejme w stosunku do niej i reszty grupy. Ale jest też strona estetyczna: bardziej mi się podobają chusty wyszywane tylko koralikami.

Co sypania sie chust: Moja instruktorka poradziła ostatnio, by posparować nitkę w miejscu gdzie jest zaczepiona monetka lakierem do paznokci, żeby ją wzmocnić. Bo przy ruchu ostra krawędź monetki przeciera nitkę. Sama nie wypróbowałam tej metody, ale może u kogoś poskutkuje.

Admin
26-03-2008, 22:17
Pan Galiński - "prawdziwy znawca tańca gypsy" ;)


Brawo Marzenie :biggrin: Pierwsza odpowiedz i od razu trafna!

Pan Galiński myślał pewnie, że zapomnieliśmy o jego słynnej wypowiedzi, a tu okazuje się, że nie :D

PR przyznany - gratuluję!

Farida
26-03-2008, 23:08
Moja instruktorka poradziła ostatnio, by posparować nitkę w miejscu gdzie jest zaczepiona monetka lakierem do paznokci, żeby ją wzmocnić. Bo przy ruchu ostra krawędź monetki przeciera nitkę. Sama nie wypróbowałam tej metody, ale może u kogoś poskutkuje.

Też o tym słyszałam :)
Zamiast lakieru, można również nanieść kropelke superglue na nitkę :)

Inayat
26-03-2008, 23:59
Hipnotyzujące zadanie z tym smarowaniem :)

Farida
27-03-2008, 00:07
Dla cierpliwych :rolleyes:;)

Ronja
09-04-2008, 10:22
Ja dopiero niedawno, prawie rok od pierwszych zajęć z tb, nabyłam chustę z monetkami. Bo najpierw niezbyt mi się podobała sama idea chusty, potem, jak już zapragnęłam mieć swoją, to wszystkie wydawały mi się okropnie drogie, nie było zielonych, itp :P I jak w końcu przyjechałam z nią do domu i ją założyłam do długiej spódnicy, to oszalałam, tak ślicznie to wyglądało :) Wręcz nabrałam nowego zapału do tańca. Na własnej skórze odczułam to, co już wiele razy czytałam na różnych forach: że jak się jest trochę ubranym "w klimacie" to przyjemniej się tańczy :)
Ale na zajęcia nadal pomykam w dresie, bo wygodniej się rozgrzewać itp.

Farida
09-04-2008, 13:07
Ja dopiero niedawno, prawie rok od pierwszych zajęć z tb, nabyłam chustę z monetkami.

Wow! Chyba mało, która dziewczyna tak ma, ze nie pragnie na poczatku swojej brzuchowej przygody, odziac się z dzwoniącą kolorową chuste :)

Inayat
09-04-2008, 15:46
Ach :) A ja wczoraj na zajęciach pierwszy raz wystąpiłam w nowym pasie :) Super mi się w nim tańczy, bo jest bardzo ciężki i przez to lepiej czuję biodra, co od razu zostało zauważone przez koleżanki z kursu :D

Atiya
09-04-2008, 17:22
Inayat ja tez planuje zakup cięzszego pasa :) moja chusta juz sie podniższyła delikatnie mowiac i potrzebuje nowej :) teraz chce inna

Inayat
09-04-2008, 18:59
No, ja miałam wcześniej leciutką chustę, bardzo eeee.... mało bogatą :D No i się biedna zaczęła rozpadać w drobny mak. A teraz stwierdziłam, że zaszaleję i kupiłam piękny czerwony pas. Szczerze polecam jak najcięższy :D

Ketmia
09-04-2008, 19:07
Wow! Chyba mało, która dziewczyna tak ma, ze nie pragnie na poczatku swojej brzuchowej przygody, odziac się z dzwoniącą kolorową chuste :)

ja nie mam do tej pory :) a też tańczę już rok :)

Intisar
09-04-2008, 19:33
Blancharlotte, chusta jest cudowna, bo dzwoni, to a propos złotych myśli;) Ale pomału zaczynam być fanką metalowych pasów. Są o wiele trwalsze, nie sypią się, pasują do wszystkiego, są wąskie i nie skracają sylwetki, a dzwonią jak szalone ;)
Ale, ale, jeśli wolisz chusty, to mogę Ci z czystym sumieniem polecić na allegro chusty od konwalia777. Mam taką i jest bardzo porządnie zrobiona, bardzo ładna, trzyma się mocno na biodrach i z szyfonu a nie weluru, który okropnie grzeje.


dziewczyny a gdzie nabywa sie chyste z fredzelkami - wszystkie jakie widze wszedzie to same monetki a ja nie chce dzwonic ;p na warsztraatach ;p zeby nie przeszkadzac sobie i innym :P:P:P

Na Allegro, jak wszystko ;) Nie wiem, co lubisz, ale takie chusty ma np. grezliq.

A co do chust z monetkami, to moja instruktorka twierdzi, że wykres krzywej wygląda przeważnie tak:
najpierw na tak, potem na nie, a potem wielki come back i znowu na tak :)

Ronja
09-04-2008, 21:44
A co do chust z monetkami, to moja instruktorka twierdzi, że wykres krzywej wygląda przeważnie tak:
najpierw na tak, potem na nie, a potem wielki come back i znowu na tak :)


Hi hi:) to ciekawe, jak będzie u mnie, skoro miałam na początku niechęć :)
Trochę mi czasu zajęło przekonanie się do tej estetyki, bo jakoś wcześniej nie znosiłam błyskotek i połyskujących strojów. Teraz też bez przesady ;) ale chustę z monetkami uważam za świetny wynalazek.

Inayat
09-04-2008, 21:50
Haha, moja pierwsza marnie dzwoniła, a obecny pas brzęczy jak szalony i ciągle mi mało :) Moja krzywa jest bardzo prosta, ale do góry :D

Atiya
09-04-2008, 22:30
Inayat a gdzie zakupiłas swoja jesli to nie tajemnica??

Inayat
09-04-2008, 23:00
Pffff, tajemnica? :D
Na allegro oczywiście :) Jest piękna i pięknie dzwoni, ale nie jestem pewna co do jej wytrzymałości. Aukcje 'DOM_FARAONA'.

Aurinko
10-04-2008, 16:51
:sick::sick::sick:Ja przez 6 miesiecy tanczylam w zwyklej chuscie bez monet, bo tak naprawde nie bylam przekonana czy to dla mnie ten taniec... Ale jak kupilam pierwsza chuste, to poczulam ze to JEST Z PEWNOSCIA DLA MNIE! Mam 5 roznych chust i zaintrygowalyscie mnie tym ciezkim pasem... Czy mozna poprosic o zdjecie? (kleczy typu: o Allachu):redface::redface::redface::redface::redfa ce::redface:

Intisar
10-04-2008, 18:12
tutaj np są takie metalowe pasy: http://www.szeherezada.pl/index.php?categoryId=155

Vasanta
10-04-2008, 19:54
Aurinko: Allahu.
Ja właśnie marzę o pasie...
Mam dwie chusty, czerwoną i fioletową. Fioletowej mi szkoda, bo się straszliwie sypie, chociaż jest przepiękna. Muszę kiedyś przysiąść i przeszyć wszystkie frędzelki żyłką. Czerwoną mam taką zwykłą (to ta, co na lampie wisi) i w niej chodzę na zajęcia, ale nie pasuje mi do wszystkiego... No i... Kasia (Hazine) nosi takie piękne pasy...

Aurinko
11-04-2008, 08:09
Ale czy chodzi wam o taki pas uszyty na wymiar z suwakiem? Taki o jakim pisze Amani - ze dla tezszej otwor z przodu w ksztalnie v, a dla szczuplejszej plaski? Bo takie tez podobno bywaja dosyc ciezkie... Czy o metalowy pas zlozony z samych metalowych elementow ewentualnie ozdobiony jakimis wiszacymi fredzelkami lub muszelkami?:confused::confused:

Atiya
11-04-2008, 09:34
Aurinko ja własnie myslałam o pasie czyli materiał obszyty ozdbami i to w kształcie v :d moja instruktorka ma przepiekne i faktycznie ciezkie mysle ze lepiej by sie mi w nim tanczyło. niee wiem czy dobrtze mysle ale majac obciazenie na biodrach moze łatwiej by mi było wyizolowywac oddzielone partie ciała
:)

Aurinko
11-04-2008, 09:48
:rolleyes:Na pewno byloby inaczej, a to juz duzo daje. :eek:Tylko czy taki pas trzeba uszyc samemu? Bo jak sie nie ma w tym doswiadczenia to moze nie wyjsc. Wolalabym poprzymierzac duzo roznych i wybrac cos co pasuje rowniez kolorem do tego co juz mam...:unsure::unsure:

Faiza
11-04-2008, 10:44
ja probowalam juz kilku i musze przyznac ze nie ma znaczenia czy jest prosta czy zaokraglona bo w kazdej mi sie dobrze tanczy :) dla mnie najwazniejsze zeby byla ciezka tzn zeby miala duzo koralikow i monetek bo jak sie czuje ciezar chusty to latwiej sie wszystkiego nauczyc - mi bylo latwiej :) jesli jednak chodzi o ksztal czy kolor to sama wybierz to co ci sie najbardziej podoba.

Vasanta
11-04-2008, 12:01
Czy o metalowy pas zlozony z samych metalowych elementow ewentualnie ozdobiony jakimis wiszacymi fredzelkami lub muszelkami?:confused::confused:
O taki właśnie. Sam metalowy pasuje do wszystkiego :) Nieprecyzyjnie napisałam.


dla mnie najwazniejsze zeby byla ciezka tzn zeby miala duzo koralikow i monetek bo jak sie czuje ciezar chusty to latwiej sie wszystkiego nauczyc - mi bylo latwiej :)
Primo, zmień nicka... Mamy tu już jedną Faridę, niegrzecznie jest dublować :cool:
Secundo - tak właśnie, im cięższa, tym lepsza... Ale ja się uczyłam tańczyć bez chusty i prawdę mówiąc, na początek polecam taki sposób - łatwiej się ruszać, chusta przydaje się przy nauce izolacji.

Safira
11-04-2008, 20:46
http://www.allegro.pl/item342032883_pas_do_tanca_brzucha_belly_dance.htm l
Dziewczyny, co Wy na to?Co myślicie o takim pasie?Zdecydowałybyście się na jego zakup?Szukam pasa z frędzelków koralikowych, który ładnie akcentowałby ruch.

Djamila
11-04-2008, 20:52
Bardzo ładny Shimma-widziałam taki na żywo

Djamila
11-04-2008, 21:19
Te pasy są zrobione z takich hmmm-kanciastych koralików z tworzywa, które błyszczą ładniej niż okrągłe paciorki. Czasmi mozna takie znależć przy chustach z monetkami.
wg. mnie będzie się komponować ładnie z każdym kolorem bo sam pas jest w uniwersalnym kolorze

scarabee
11-04-2008, 23:25
Bardzo ładny Shimma-widziałam taki na żywo
Ja też ;)
Nie jestem pewna czy sprawdziłby się jako strój sceniczny, za to na zajeciach robi furorę ;) Poza tym leciutki jest i rozmiar faktycznie jest dość uniwersalny - widziałam na dwóch paniach o różnej posturze i w obu wypadkach prezentował się ślicznie :)

Faiza
11-04-2008, 23:41
nikogo nie dubluje :) czysty przypadek. nicka nie zmienie.
co do pasow lub chust to mysle nadal ze to kazdego jest indywidualna sprawa. najlepiej zmierzyc, zrobic kilka ruchow i stwierdzic czy mi odpowiada czy nie ale na wystepy to proponuje juz takie wypasione pasy zeby pieknie sie tez prezentowac. co do ksztaltu to pierwsze slysze ze np V to dla tezszych?? ja jestem chuda i tylko mam V i musze powiedziec ze calkiem fajnie sie to prezentuje :) i polecalabym dla kazdego nie wazne jaka jest budowa ale to zalezy tez co komu sie podoba.

Zafirah
12-04-2008, 18:22
ten pas z samych koralikow jest piekny. tez widzialam podobny (na Aishy Yildirim :D ) tyle ze z czarnego sznurka i srebrnych koralikow - cudo :)

Inayat
12-04-2008, 20:53
wow! bardzo ładny! na pewno się pięknie prezentuje ze spódnicą. Tylko raczej ciemną, albo czerwoną, bo na jaśniejszym tle myślę, że będzie 'znikał'.

Vasanta
15-04-2008, 11:17
nikogo nie dubluje :) czysty przypadek. nicka nie zmienie.
Cóż, "farida2" mówi samo za siebie. Nick jest zdublowany, przez co wprowadza trochę zamętu na forum (bo nicki służą temu, żeby kogoś rozpoznać na forum, tak samo avatary). Popatrz sobie, ile mamy np. wariantów agnieszek. Jeśli wszystkie wypowiedziałyby się w jednym temacie, zrobiłby się miszmasz. Po prostu niezgodne z netykietą jest robienie na forum kolejnych nicków różniących się tylko cyferkami. Zwróciłam ci na to uwagę, bo mnie łamanie netykiety razi. Skoro jednak ani admin, ani Farida nie zgłaszają pretensji, to nie było sprawy.


co do ksztaltu to pierwsze slysze ze np V to dla tezszych?? ja jestem chuda i tylko mam V i musze powiedziec ze calkiem fajnie sie to prezentuje :)
Chodzi o sam pas w kształcie litery V, który optycznie wyszczupla.
Jeśli masz taki i dobrze się w nim czujesz i wyglądasz, to przecież nikt nie każe zmieniać. Sprawa, jak mówisz, całkiem indywidualna - nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba
http://www.belly-dance.pl/forum/attachment.php?attachmentid=8&d=1190291624

Quesse
15-04-2008, 22:38
Vasanto - ale o ile wiem, sprawa nie dotyczy tylko nicka, lecz raczej pseudonimu tanecznego. Zdaje się (coś słyszałam;)) że farida2 chciała tańczyć pod takim pseudonimem, ale dowiedziała się, że jest już w Polsce Farida w Trójmieście.

No, mniejsza z tym. Bywają tu bardziej mylące nicki - różniące się od innych jedną literką czy pisownią. Ale radzimy sobie jakoś:)

Farida
16-04-2008, 09:09
Vasanto - ale o ile wiem, sprawa nie dotyczy tylko nicka, lecz raczej pseudonimu tanecznego. Zdaje się (coś słyszałam;)) że farida2 chciała tańczyć pod takim pseudonimem, ale dowiedziała się, że jest już w Polsce Farida w Trójmieście.


Troszke offtopic <przepraszam>
Z tego co mi sie udało niedawno sprawdzic. Ostatnio odkryłam, ze istnieje jeszcze jedna Farida w Polsce. Tzn nie wiem, dokładnie czy to jest pseudonim artystyczny, czy tylko nazwa szkoły tańca...Aczkolwiek, jak moje imie zostalo mi nadane, tej szkoły, bynajmniej w internecie, jeszcze nie było. Wiadomo, imie jak to imie, powtarzac sie moze :) Dlatego ja mysle nad przybraniem drugiego, ktore w pełni by mnie identyfikowało. Co by nie było zadnych watpliwosci :) Sama sobie go oczywiscie nie nadam, czekam na wyjatkowy moment i wyjątkową osobe :)

Aurinko
16-04-2008, 18:31
Gdzie można poprzymierzać takie pasy jakie narysowała Vasanta? Dla mnie ewidentnie V. Na ile poważna sprawa jest z tymi pseudonimami? Zaraz będzie Farida 234...i co wtedy?

feroMonik
16-04-2008, 20:29
Jednak liczba imion arabskich jest dosc ograniczona, wiec nie sposob uniknac faktu istnienia kilku tancerek o tym samym imieniu. Jakos radza sobie z tym dodajac jakis fajny przydomek. Jednak na forum to co innego - ja bylabym za wymyslaniem oryginalnego nicka az do skutku. A w podpisie mozna dac: tancze pod imieniem X. Tak mi radzil admin :)

Vasanta
16-04-2008, 22:02
Quesse, tylko że tu chyba nie ma obowiązku utożsamiania nicka na forum z pseudonimem tanecznym. I tak jak pisze feroMonik, są różne sposoby na uniknięcie takiego internetowego faux pas, bo inaczej tego nazwać nie mogę. Wyobraź sobie, że by tu przyszła Quesse90. Jak byś się poczuła?

Aurinko, to był rysunek z postu Amani z tematu o pasach :) Nie wiem, gdzie można poprzymierzać, chyba najlepiej zrobić tak, jak dziewczyny pisały: wyciąć odpowiedni kształt z kartonu i podopasowywać do figury.
(Tam nie było mowy o pasach asymetrycznych, z którymi też się kilkukrotnie spotkałam. Ale to chyba dla szczuplejszych, taka asymetria, jak myślicie?)

Faiza
16-04-2008, 22:11
w pelni sie zgadzam z toba Vasanto jesli chodzi o nicka ale kiedys probowalam pseudonim Zaina ale ktos juz go mial :( jak teraz probuje Farida to tez go juz ktos ma :( wiec ostatnio mnyslalam o Azeeza ale za raz sie znowu moze okazac ze tez juz go ktos ma :( wiec co mam zrobic?

Quesse
16-04-2008, 23:02
Vasanto - wydaje mi się, że asymetryczne pasy są świetne właśnie do niezbyt szczupłej figury. Przełamanie regularnych linii, skosy i odwrócenie uwagi od kształtu bioder przez jakąś ozdobę z boku i asymetryczną linię - myślę, że to świetny patent na wyszczuplenie i zamaskowanie;) Sama chustę z monetkami zawsze wiążę tak na ukos, a nie na środku lub z boku. Na co dzień ozdabiam biodra paskami, chustkami czy innymi ozdobami - a asymetria jest obowiązkowa:) Bardzo wyszczupla.

Vasanta
17-04-2008, 22:51
w pelni sie zgadzam z toba Vasanto jesli chodzi o nicka ale kiedys probowalam pseudonim Zaina ale ktos juz go mial :( jak teraz probuje Farida to tez go juz ktos ma :( wiec ostatnio mnyslalam o Azeeza ale za raz sie znowu moze okazac ze tez juz go ktos ma :( wiec co mam zrobic?

To bardzo proste: w życiu realnym używać konsekwentnie tego, z którym się najlepiej czujesz, a w środowisku internetowym wybierać coś unikalnego w każdej grupie. Nie chodzi o to, żebyś nagle przestała BYĆ Faridą - tylko nie przedstawiaj się tak tutaj, wśród nas.

Ja na ten przykład odkąd zaczęłam korzystać z Internetu (hm... to już 10 lat stuknie niedługo...), używałam nicka valaquenta. Kiedyś jednak okazało się, że nie mogę założyć konta o takim ID - więc zostałam olgivanną (pozdrawiam wielbicielki Lady Sybil z książek Pratchetta), co było wariacją nt. mojego prawdziwego imienia (Olga). Na tym forum jestem vasantą, bo żaden z poprzednich nicków nie pasował mi do tego wschodniego klimatu. Obecnie używam pięciu nicków. Trzeba myśleć elastycznie :) Nick to nie mąż, zawsze można go zmienić :)

Wracając jednak do pasa...
Po dłuższym zastanowieniu przyznaję Quesse rację. Rzeczywiście asymetria pozwala na pewne odwrócenie uwagi od niedoskonałej części ciała.

Faiza
18-04-2008, 22:16
To bardzo proste: w życiu realnym używać konsekwentnie tego, z którym się najlepiej czujesz, a w środowisku internetowym wybierać coś unikalnego w każdej grupie. Nie chodzi o to, żebyś nagle przestała BYĆ Faridą - tylko nie przedstawiaj się tak tutaj, wśród nas.

dziekuje za rade. cos pewnie wymysle w najblizszym czasie i zmienie nicka :)

co do chust i pasow to asymetria do dobry pomysl i mne sie podoba mimo ze nigdy nie stosowalam zadnej asymetrii ale pewnie by fajnie wygladala ;)

Vasanta
19-04-2008, 12:03
Cieszę się, że wreszcie zrozumiałaś moje intencje :)

Ja gdzieś w sieci widziałam pasy w kształcie krzywego V albo z jakimś takim zakrętasem asymetrycznym... Tylko kompletnie nie pamiętam stronki.

Faiza
25-04-2008, 00:10
chyba jednak nicka nie zmienie :( bo admin mi powiedzial ze calkiem na nowo bym zostala zalogowana a w sumie to myslalam o imieniu Leyla bo wlasnie ostatnio dowiedzialam sie Azeeza jest juz zajete :( czy ktos sie orientuje czy imie Leyla jest juz zajete? jesli nie to ja je rezerwuje :)

Admin
25-04-2008, 00:24
chyba jednak nicka nie zmienie :( bo admin mi powiedzial ze calkiem na nowo bym zostala zalogowana

Chyba mnie źle zrozumiałaś bo nic takiego nie powiedziałem. Po zmianie nicka na nowy wszystkie wiadomości, które do tej pory napisałaś zostają przyporządkowane nowemu nickowi.



w sumie to myslalam o imieniu Leyla bo wlasnie ostatnio dowiedzialam sie Azeeza jest juz zajete :( czy ktos sie orientuje czy imie Leyla jest juz zajete? jesli nie to ja je rezerwuje :)

Wystarczy kliknąć na belce menu Lista użytkowników (http://www.belly-dance.pl/forum/memberlist.php) i sprawdzić w spisie czy jest już taki użytkownik.



Edit by admin:
Dla ułatwienia obydwa imiona sa wolne na naszym forum

Faiza
25-04-2008, 00:42
oj, przepraszam :embarrest: rzeczywisicie zle Ciebie zrozumialam. skoro jednak mozna to zmienic to zmiene ale najpierw zaczekam z odpowiedzia czy imie Leyla nie jest juz przypadkiem zajete. pozdrawiam ;)

Admin
25-04-2008, 00:47
oj, przepraszam :embarrest: rzeczywisicie zle Ciebie zrozumialam. skoro jednak mozna to zmienic to zmiene ale najpierw zaczekam z odpowiedzia czy imie Leyla nie jest juz przypadkiem zajete. pozdrawiam ;)

Chcesz się dowiedzieć czy nie ma takiej tancerki w Polsce czy użytkowniczki na forum?

Vasanta
25-04-2008, 09:45
Jest zajęte ;)
Layla - Mark Knopfler and Eric Clapton duet

http://www.youtube.com/watch?v=_ae2uidckqE

To imię bodajże oznacza 'noc' po arabsku, a zważywszy na spopularyzowanie go przez powyższą piosenkę, można by się spodziewać takiej tancerki w Polsce... Albo i kilku. Co nie zmienia faktu, że nigdy o takiej w żadnym miejscu nie czytałam. A ja mam pamięć do takich pierdół :) Jeśli chcesz się pobawić, wpisz w google i zobacz, co ci wyskoczy :) Na polskich stronach nie znalazłam tancerki orientalnej Leyli - choć może jest Leila i Layla, i Laila, bo to wszystko te same imiona, tylko transkrypcja inna.

Faiza
29-04-2008, 11:40
tak myslalam :( trudno moze cos jeszcze znajde. jak na razie tutaj na stronce nikt nie jest zarejestrowany jako Azeeza wiec moze to imie??

grashka
29-04-2008, 11:47
Jest zajęte ;)

vasanto, zabilas mnie tym claptonem :D:D:D
uwielbiam takie poczucie humoru :biggrin:

chyba zrobil sie offtop bo pytanie bylo o chuste... ups :embarrest:

Vasanta
29-04-2008, 12:37
Layla to jak Madonna - zbyt rozpoznawalne i popkulturowe, żeby sięgać do głębszego znaczenia. Dzięki, grashko :)

Faiza
30-04-2008, 11:00
a ktos zna imie Azeeza? nie jest zajete? :confused:

Anais
30-04-2008, 11:13
http://www.belly-dance.pl/forum/memberlist.php?do=getall&order=asc&sort=username&ltr=A&page=5
nie jest zajęte.
Każde imię możesz sprawdzić, jak juz ktoś proponował, w zakładce 'lista użytkowników' - jest sortowanie alfabetyczne, co ułatwia sprawę ;)

Faiza
30-04-2008, 18:25
to juz sprawdzalam ale chcialam wiedziec czy w ogole ktos slyszal tancerke o imieniu Azeeza bo chcialabym tez pod tym pseudonimem wystepowac :)

Vasanta
30-04-2008, 20:11
Google.com - to bardzo fajne źródło do sprawdzania takich rzeczy.
Ale zrobiłam to za ciebie.

Azeeza - wyszukiwanie na stronach polskich: 448 wyników, żadnego związku z tańcem
Azeeza - wyszukiwanie na wszystkich stronach: 11 400 wyników, na pierwszych dwóch stronach żadnego związku z tańcem
Azeeza dancer - wyszukiwanie na wszystkich stronach: 2 770 wyników, luźno powiązane z tańcem (pseudonimy na zagranicznych forach, portalach aukcyjnych, imię wspomniane w biografii jakiejś tancerki itd.)

Na tej podstawie możesz swobodnie występować jako Azeeza, bez obaw o piracenie pseudonimu ;)

Faiza
01-05-2008, 11:20
dzieki Vasanto :) jestes kochana ze to sprawdzilas. skoro nie ma takiej tancerki w ogole i tutaj tez jej nie ma to zmieniam nick na Azeeza ;)

Layla
01-05-2008, 12:45
Layla to może jest dla niektórych zbyt rozpoznawalne i popkulturowe, ale moze niektórzy biora taki nick, bo mają związane z tym wspomnienia i nie myślą o tym że Layla to jest jak Madonna (przepraszam za off topic)
a co chusty, chusta do cwiczen (taka z indyjskiego) w ogole mi sie nie sypie.dopiero po roku odpadła pierwsza monetka.Ale z pasem do stroju było gorzej, bo odpadały całe nitki z koralikami i monetkami, w koncu wzięłam się do roboty i wszytskie koraliki przewlekłam przez kolejna nitkę i pomogło

scarabee
01-05-2008, 13:32
A robiłaś na zwykłej nitce, czy jakiejś bardziej "koralikowej"? Bo się zastanawiam, czy nie zrobić tego samego, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby w tych tycich koralikowych dziurkach zmieściło się jeszcze dwa razy więcej nici ;) A robię na tych nawoskowanych, one są grubsze i bardziej śliskie od normalnych nici.

Layla
01-05-2008, 15:25
w koncu zrobiłam na normalnej nitce, bo inna się nie mieściła. Czasami musiałam jakis koralik ominąc górą, bo juz nie dawało rady tam wcisnac igły.

Faiza
01-05-2008, 15:57
a moz esprobowac na zylce? ponoc sa takie specjalne do takich stroji.

scarabee
01-05-2008, 16:30
Też myślałam o żyłce, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że na nitce będą się ładniej ruszać ;) Jak mówiłam, kupiłam taką do koralików (bo na trwałość normalnej nie liczyłam) i mocna jest straszliwie, mam nadzieję, że będzie mi dobrze służyć ;) Jak już skończę się w tym dziubać (co mnie podkusiło, żeby robić frędzle co 4mm!??) i trochę strój otańczę, dam znać, czy to działa.

Vasanta
05-05-2008, 00:57
Layla to może jest dla niektórych zbyt rozpoznawalne i popkulturowe, ale moze niektórzy biora taki nick, bo mają związane z tym wspomnienia i nie myślą o tym że Layla to jest jak Madonna (przepraszam za off topic)
A może niektórzy piszą "Layla - rozpoznawalna i popkulturowa jak Madonna" bez złych intencji? Przecież to, że jest na Jasnej Górze Czarna Madonna, nie przekreśla chyba faktu istnienia dużo bardziej rozpoznawalnej na świecie piosenkarki?

Quesse
05-05-2008, 13:56
To ja wtrącę, że kupiłam sobie cudną chustę:D Jest jasnożółta, monetki ma srebrne, przy monetkach takie zielonomieniące się koraliki. Monetki są bardzo drobne, naszyte w taki ciekawy wzór trójkąta i bardzo dzwonią! Jest boska:D
No i to pierwsza żółta rzecz w mojej szafie. Może czas na zmiany upodobań kolorystycznych:D

Lidiya
05-05-2008, 15:35
To ja wtrącę:
1. że ją widziałam :D i jest bardzo fajna bo monetki tworzą taki szlaczek ;)
2. że zamówiłam sobie chustę z szeherezady do mojej kolekcji i cholera nie mogę się jej już doczekać :mad: Z moich wstępnych wyliczeń wynikało że dostanę ją 2. maja, teraz wychodzi na to że dziś... i nie mogę się na niczym skupić bo wyczekuję kuriera (który poza chustą dostarczy mi wymarzone saggaty! :D)

Inayat
05-05-2008, 15:53
To ja wtrącę, że kupiłam sobie cudną chustę:D Jest jasnożółta, monetki ma srebrne, przy monetkach takie zielonomieniące się koraliki. Monetki są bardzo drobne, naszyte w taki ciekawy wzór trójkąta i bardzo dzwonią! Jest boska:D
No i to pierwsza żółta rzecz w mojej szafie. Może czas na zmiany upodobań kolorystycznych:D

A zdradzisz, Droga Quesse, gdzie ją zdobyłaś? <robi oczy kota ze Shreka 2>

Farida
05-05-2008, 16:06
I mnie naszła chęć na nową chuste. Ale tyle ich juz mam, ze troche głupio mi kupowac kolejna...:redface: I Tak juz mysle od kilku tygodni...;) Ciekawe, czy to myslenie będzie efektowne :P

Quesse
05-05-2008, 16:12
Chustę kupiłam od innej uczestniczki warsztatów z Ładą.

Vasanta
06-05-2008, 11:20
Ciekawe, czy to myslenie będzie efektowne :P
Efektywne!!!

Ja teraz moją egipską chustę naprawiam.
Muszę przeszyć normalną nitką wszystkie frędzelki z koralików (a jest ich 4 dłuuugie rzędy...), bo chusta się paskudnie sypie, a za bardzo ją lubię, żeby nagle kupować nową, a tą w kąt cisnąć.

I mam pytanie: złote monetki i złote plastikowe koraliki w kształcie łezek, i w kształcie kulek - gdzie?

Farida
06-05-2008, 15:07
Efektywne!!!

Vasanto! Przepraszam, ze to napisze, ale czasami mogłabyć sie hamowac, naprawde ;) Chyba napiszę do admina, o przyznanie Ci funkcji forumowego korektora :D Wtedy czepiaj sie do woli, rzepie Ty nasz :P

Blancari
13-05-2008, 22:39
A ja się chciałam pochwalić, ponieważ dziś dostałam zamówioną chustę, a właściwie pas z dzwoneczkami. I tak jak sobie ją oglądałam i doszłyśmy ze Scarabee do wniosku, że dzwoneczki nie są ostre, więc nie powinna się sypać.
Cieszę się bardzo, bo chusta niedroga, a wygląda na całkiem przyzwoitą wytrzymałość.
Mam turkusową ze złotymi dzwoneczkami.

No to się pochwaliłam, a teraz idę podzwonić przed lustrem :D

Inayat
13-05-2008, 23:25
No to pięknie :) Się cieszymy Twoją radością :) Niech z Tobą tańczy długo i szczęśliwie :):D:D
Bo moja dziś uroniła 2 monety. Szybko :/

Sirvana
14-05-2008, 10:23
Ja też zamówiłam z dzwoneczkami- czerwoną ze złotymi- dzwoni ślicznie i ładnie wygląda do czarnego ciucha ;) Zastanawiam się, czy jakby była czarna ze srebrnymi, to już by był tribal czy jeszcze nie ;) Mi się generalnie chusty nie sypią o dziwo, najlepszy sposób na trwałą chustę- zrobić własnoręcznie -monetki dodać szydełkiem. Ja sobie machnęłam top i do tego chustę w kolorze butelkowej zieleni, bo nigdzie takich welurowych nie mogłam znaleźć. Wbrew pozorom całkiem łatwo sie robi, tylko trzeba pamiętać, żeby wykrajać wzdłuż, a nie w poprzek weluru, bo się źle układa ;)

Farida
14-05-2008, 15:32
Ja też zamówiłam z dzwoneczkami- czerwoną ze złotymi- dzwoni ślicznie i ładnie wygląda do czarnego ciucha ;) Zastanawiam się, czy jakby była czarna ze srebrnymi, to już by był tribal czy jeszcze nie ;)

Ja mam czarną ze srebrnymi dzwoneczkami i przy odpowiednich dodatkach jest tribalowa :D

Lidiya
14-05-2008, 16:57
a gdzie Wy dziewczyny chusty z dzwoneczkami zamawiacie? :blink: bo ja nigdzie nie znalazłam jak do tej pory...

Blancari
14-05-2008, 17:02
a gdzie Wy dziewczyny chusty z dzwoneczkami zamawiacie? :blink: bo ja nigdzie nie znalazłam jak do tej pory...

Ja kupiłam tę http://allegro.pl/item359660092_belly_dance_taniec_brzucha_piekny_dz wiek_dzwonki.html

scarabee
14-05-2008, 17:03
Są tu:
http://www.allegro.pl/item359660092_belly_dance_taniec_brzucha_piekny_dz wiek_dzwonki.html

ja mam inne pytanie: Farido, skąd wzięłaś taką ze srebrnymi dzwonkami? ;) Bo na tej aukcji są tylko złote...


edit: i znowu mnie Blancari ubiegła ;)

Farida
14-05-2008, 17:04
Ja moją kupiłam w india shopie w trójmieście grubo ponad rok temu :) Aczkolwiek teraz jest wysyp takich samych na allegro :) Tak jak podała Blancari :)


Edit: byłam w trakcie pisania swojego posta, gdy scarabee pisała swojego ;)
Do scarabee: U mnie w indiashopie, w którym pracowałam :D Jesli byłabys zainteresowana mogłabym Ci taką załatwić, ale chyba za bardzo się to Tobie nie opłaca :( Koszt ok 30 zł + przesyłka. Chyba , ze przywiozłabym Ci na raqs tribal ;)
Wlasnie zauważyłam, ze moja chusta się nieco różni od tych Waszych :) 1. jest trójkątna 2. Ma dłuższe te frędzelki, na końcu których jest dzwoneczek ;)

scarabee
14-05-2008, 17:08
To może jakoś źle patrze, ale widzę tylko takie ze złotymi dzwonkami ;) A rozglądać sie po indyjskich i tak będę ;)

Blancari
14-05-2008, 17:12
edit: i znowu mnie Blancari ubiegła ;)

Chyba się za często spotykamy ostatnio... :D I potem się telepatycznie schodzimy nawet w jednym forumowym wątku.

Strach pomyśleć, co to będzie, jak wrócimy z Legnicy? :D

(gwoli wyjaśnienia - do Legnicy jedziemy ze Scarabee chóralnie, a nie bellydance'owo, ale i tak zapraszamy na nasz koncert 16 maja, jeśli którejś po drodze: http://imprezy.onet.pl/1475036,artykul.html

mamy przy śpiewaniu bellydance'owe odruchy, więc może być śmiesznie )

scarabee
14-05-2008, 17:21
Farido! Świetne wieści masz! Jeśli odbiór na Raqs Tribal wchodzi w rachubę, to jak najbardziej się na to piszę!

*uśmiecham się więc ładnie i :dziekuje:*

No, i przyłączam się do zapraszania do Legnicy ;) Może niezbyt taneczna okazja, ale zawsze dobra, żeby się spotkać :)

Sirvana
14-05-2008, 22:02
Farida, ja też chcę czarną koniecznie ze srebrnymi, jeśli to możliwe. Byłabym bardzo wdzięczna. Odbiór pocztą bądź w Trójmieście jakoś może? Teraz jest mój Brat, ja wróciłam przedwczoraj, gdybym wiedziała! ;)

Farida
14-05-2008, 22:49
Farida, ja też chcę czarną koniecznie ze srebrnymi, jeśli to możliwe. Byłabym bardzo wdzięczna. Odbiór pocztą bądź w Trójmieście jakoś może? Teraz jest mój Brat, ja wróciłam przedwczoraj, gdybym wiedziała! ;)

Jutro sie dowiem, czy jeszcze takie mają :) Bo nie było mnie tam juz troche czasu :)

Kasiaczek
29-10-2008, 01:09
Bardzo podoba mi się ta chusta, oceńcie wzrokiem eksperta czy jest dobrej jakości i warto kupić ;)
http://www.allegro.pl/item462620014_belly_dance_chusta_haft_trojkat_tani ec_brzucha_hit.html
Ta też ciekawa, aczkolwiek skromna:
http://www.allegro.pl/item466032247_chusta_szydelk_cekin_taniec_brzucha_ belly_danc.html

Intisar
29-10-2008, 03:51
Bardzo podoba mi się ta chusta, oceńcie wzrokiem eksperta czy jest dobrej jakości i warto kupić ;)
http://www.allegro.pl/item462620014_belly_dance_chusta_haft_trojkat_tani ec_brzucha_hit.html
Ta też ciekawa, aczkolwiek skromna:
http://www.allegro.pl/item466032247_chusta_szydelk_cekin_taniec_brzucha_ belly_danc.html


Ta pierwsza wygląda na porządną, ale ta cena...A do czego jej potrzebujesz? Bo jeśli tylko na zajęcia, to nie warto tak przepłacać. A jeśli chodzi o występy, to chusty są mało profesjonalne, powinien być pas.

Farida
29-10-2008, 07:00
Bardzo podoba mi się ta chusta, oceńcie wzrokiem eksperta czy jest dobrej jakości i warto kupić ;)
http://www.allegro.pl/item462620014_belly_dance_chusta_haft_trojkat_tani ec_brzucha_hit.html
Ta też ciekawa, aczkolwiek skromna:
http://www.allegro.pl/item466032247_chusta_szydelk_cekin_taniec_brzucha_ belly_danc.html

Mi się bardzo podoba ta druga...już od jakiegoś czasu na nią patrze ;-)
Ta pierwsza, może być bardzo ciężka, może się zsuwać <to tylko moje przypuszczenia, oczywiście) No i cena. Kiedyś popełniłam ten błąd...za chustę z przesyłką zapłaciłam 110 zł:p:rolleyes: Nie nosze jej, bo każde poruszenie powoduje odpadanie monetek ;p <zresztą, wolę frędzelki ;)>

Vasanta
29-10-2008, 09:10
Rilla ma prawie identyczną co ta pierwsza, tylko w innym kolorze. Nawet chyba od tej samej pani. I sypie się w oczach. Niestety, nie polecam - to piękne, ale do ćwiczeń się nie nadaje. Po shimmy nie ma czego zbierać ;)

Kasiaczek
29-10-2008, 12:01
Chciałam kupić chustę na pierwsze zajęcia- w tej bardzo spodobał mi się kształt. Nie chodzi mi o to, żeby zapłacić jak najmniej, ale rzecz musi mi się podobać i być dobrej jakości (właśnie żeby się nie rozpadła). Zależy mi na kolorze różowym :p. Możecie mi polecić jakiś sprawdzony sklep internetowy?

Vasanta
29-10-2008, 12:13
Z moich doświadczeń wynika, że chusta do ćwiczeń powinna być średniej jakości - na tyle dobra, żeby się nie sypała (moje chusty na zajęciach się nie sypią, bardzo o to dbam, moje koleżanki mniej, więc i tak mnie szlag trafia, jak tańczę na dywaniku z koralików i monetek), ale na tyle tania, żeby nie trzeba było jej żałować na zajęcia :)

Ja mam od tej pani (http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=4886938) i jestem bardzo zadowolona. Co prawda chusty chińskie, ale dobrej jakości (zwarty szyfon) i na razie nie straciłam ani jednego dzwoneczka. Relacja cena-jakość bardzo dobra. I są też różowe :)

Nie polecam żorżetowych z India Shopów, zwłaszcza jeśli szydełko jest z wełenki. Wełenka ma tendencje do przecierania się i szybko te wszystkie koraliki lądują pod nogami. I zostaje łysa chusta i łysa pupa :)

Blancari
29-10-2008, 12:16
Chciałam kupić chustę na pierwsze zajęcia- w tej bardzo spodobał mi się kształt. Nie chodzi mi o to, żeby zapłacić jak najmniej, ale rzecz musi mi się podobać i być dobrej jakości (właśnie żeby się nie rozpadła). Zależy mi na kolorze różowym :p. Możecie mi polecić jakiś sprawdzony sklep internetowy?


Ja ćwiczę we frędzelkowej albo takiej jak tutaj. (http://www.allegro.pl/item469988891_chusta_belly_dance_3_rzadki_dzwonecz kow_nowosc.html)
Jest porządnie zrobiona, a dzwoneczki w ogóle sie nie sypią, ponieważ nie przecinają nitek, jak monetki. A przy okazji ślicznie dzwonią. A do tego sprzedawca ma wiele kolorów do wyboru.

Kasiaczek
29-10-2008, 12:19
I są też różowe :)
Szkoda że nie ma różowych ze srebrem, nie przepadam za złotem. Myślałam, że 85zł za chustę to mało, a tu taka niespodzianka :rolleyes:

agta
29-10-2008, 12:25
Myślałam, że 85zł za chustę to mało, a tu taka niespodzianka :rolleyes:

85zł to dużo. Swoją chustę kupiłam na allegro za 25 zł + koszty przesyłki (razem 31zł). Jest zwykła, ale dobrze się trzyma. Nie odpadła mi jeszcze, tfu tfu, żadna monetka.

Blancari
29-10-2008, 12:40
Vasanto - widzę, że mamy i polecamy chusty od tej samej pani. Ja mam turkusową i bardzo ją chwalę. :)

Vasanta
29-10-2008, 12:45
Ja mam zieloną i ostatnio wzbudziłam sensację na zajęciach :) Ponoć dzwoneczkowe są trendy w Egipcie, ale należy unikać zakładania dzwoneczków na kostki.

agta
29-10-2008, 13:07
Teraz zauważyłam, że kupowałam od tej samej sprzedającej co Wy, tylko "wersję z monetkami. ;)

kaoruaki
29-10-2008, 14:06
Ja mam zieloną i ostatnio wzbudziłam sensację na zajęciach :) Ponoć dzwoneczkowe są trendy w Egipcie, ale należy unikać zakładania dzwoneczków na kostki.

Vasanto rozwiej moje wątpliwości,czy dzwoneczki na kostce mogą oznaczać panią lekkich obyczajów?Zastanawiałam sie od pewnego czasu nad tym, bo gdzieś od kogoś coś takiego słyszałam...a szczerze mówiąc podoba mi sie biżuteria na kostce zwłaszcza, że mam w tym miejscu bliznę

Farida
29-10-2008, 14:18
Dzwoneczki na kostkę to raczej taniec indyjski, a nie arabski :rolleyes: ;)

Vasanta
29-10-2008, 15:31
Vasanto rozwiej moje wątpliwości,czy dzwoneczki na kostce mogą oznaczać panią lekkich obyczajów?
Hazine (moja instruktorka) twierdzi, że tak. Ale możesz na kostkę założyć bransoletkę z monetkami, jak najbardziej :)


Dzwoneczki na kostkę to raczej taniec indyjski, a nie arabski :rolleyes: ;)
Wbrew pozorom nie :) Ponoć te mniej obyczajne Arabki noszą na kostkach dzwoneczki, co kojarzy się jednoznacznie. Dzwoneczki na kostki noszą tancerki klasycznych tańców hinduskich, jednak te arabskie mają inną stylistykę.

Farida
29-10-2008, 16:31
Ponoć te mniej obyczajne Arabki noszą na kostkach dzwoneczki, co kojarzy się jednoznacznie.

No proszę ;D

Inayat
29-10-2008, 22:43
A to ci niespodzianka z tymi dzwoneczkami... Na szczęście zaopatrzyłam się w dwie cudowne bransoletki na kostkę bez dzwoneczków.

A co do chusty... Kupując moją ostatnią z monetami szukałam takiej, która dzwoniłaby najbardziej. A teraz do szału doprowadza mnie dzwonienie. I wychodzę z założenia, ze jedyną przydatną funkcją dzwoniących pasów jest doping w robieniu shimmy. Bo odpadające koraliki i monety są frustrujące. Nie wspominając o smarowaniu każdej nitki bezbarwnym lakierem...

Firyal
30-10-2008, 08:24
A ja wczoraj dostałam piękny naszyjnik od koleżanki - koleżanka nie nosi i stwierdziła,że woli,abym ja nosiła,niż miał się kurzyć gdzieś w kącie^^ Chyba jest odrobinę tribalowy, ale jest cudowny i jestem szczęśliwa z jego powodu^^

A dzwoneczki mam...Ale rzadko noszę,a do tańca zapominam ubrać xD

Vasanta
30-10-2008, 08:32
"Kto smaruje, ten jedzie", była taka reklama :) Z moich chińskich chust nic nie odpada :D

kaoruaki
30-10-2008, 12:53
Rilla jestem baaardzo ciekawa tego naszyjnika, może chciałabyś się nim pochwalić i wrzucić jakieś zdjęcie;)

Firyal
30-10-2008, 16:22
Nie ma sprawy,wrzucę,jak znajdę aparat^^ Interesujący jest:D

oriental
07-11-2008, 11:15
Rozumiem, że taką chustę mozna wiązać z przodu albo na boku?


Radze, by pasow raczej nie wiazac z przodu, z materialu robi sie przeciez w tym momencie taki "kutasik", ktory jest wtedy w wiadomym miejscu. Kultura arbaska jest bardzo pruderyjna, a TB i tak budzi wsrod laikow wiele niepotrzebnych skojarzen, wiec chyba pozostanmy przy wiazaniu z boku :cool:

Sowillo
07-11-2008, 13:04
Radze, by pasow raczej nie wiazac z przodu, z materialu robi sie przeciez w tym momencie taki "kutasik", ktory jest wtedy w wiadomym miejscu. Kultura arbaska jest bardzo pruderyjna, a TB i tak budzi wsrod laikow wiele niepotrzebnych skojarzen, wiec chyba pozostanmy przy wiazaniu z boku :cool:

Problem w tym, że chusty i pasy i tak szybko opadają wiązaniem ku kroku, zwłaszcza te cięższe :-/ Prawo grawitacji bywa irytujące :p

Blancari
07-11-2008, 13:20
Problem w tym, że chusty i pasy i tak szybko opadają wiązaniem ku kroku, zwłaszcza te cięższe :-/ Prawo grawitacji bywa irytujące :p


No tak, ale w sumie rzadko używa się takiej monetkowej chusty na scenie czy występie.
A na zajęciach nikogo nie zgorszy - obojętnie jak będzie wiązana.

A jeśli ktoś już w takiej występuje - zawsze można ją przyczepić małą agrafką do spódnicy, żeby się nie przekręcała.

kaoruaki
07-11-2008, 15:57
Radze, by pasow raczej nie wiazac z przodu, z materialu robi sie przeciez w tym momencie taki "kutasik", ktory jest wtedy w wiadomym miejscu. Kultura arbaska jest bardzo pruderyjna, a TB i tak budzi wsrod laikow wiele niepotrzebnych skojarzen, wiec chyba pozostanmy przy wiazaniu z boku :cool:

znam ten problem,a rozwiązałam go tak, że wiąże chustę z przodu na podwójny supełek, a zwisające dwa pasy materiału(nie wiem jak to określić )podwijam pod spód chusty. Wtedy widoczny jest tylko supełek który jest i tak plaski, a dwa ucha wiszą pod chusta i nic nie odstaje...ale zamotałam

Vasanta
09-11-2008, 15:31
A mnie mówili, że chusty półokrągłe i prostokątne wiąże się z przodu, a trójkątne z boku. Efektu kutasika nie mam, bo zawsze wiążę na kokardkę :)

Nox
09-11-2008, 16:21
Ja mam prostokątną i wiążę z boku.

Quesse
09-11-2008, 21:50
A ja półokrągłe wiążę z boku (bo ta subtelna asymetria nieco wyszczupla sylwetkę) a trójkątne z przodu (bo ten "ząbek" trójkąta z tyłu wygląda wtedy prześlicznie). A najbardziej lubię wiązać nie z przodu i nie z boku, lecz jakoś tak nad jednym biodrem z przodu - tak, jak mam na zdjęciach np. w profilu.

Jak komuś kutasik przeszkadza, to może go wsunąć pod chustę/spódnicę, jakoś zaczepić rogi za chustę i "udrapować" - jest masa możliwości.

Vasanta
09-11-2008, 22:22
Akurat kwestia chust to jak dla mnie sprawa czystej wygody :) Nie biorę pod uwagę żadnego "się" w tej sprawie - wiążę jak lubię, o tym poglądzie wspomniałam tak o. Jak widać nawet taka drobnostka jak wiązanie chusty potrafi dzielić na frakcje ;)

oriental
10-11-2008, 09:47
Z tymi pasami do tanca wiazanymi to sprawa jest taka, ze oczywiscie lepiej sie dwa razy zastanowic jesli bedziemy w nich wystepowac. Na zajeciach wsrod swoich najwazniejsza jest wygoda. Dziele sie tutaj tylko uwaga, ktora uslyszalam ostatnio od Marokanskiej nauczycielki i to wlasnie w trakcie zajec. W sumie rozumiem jej obawy, wystarczy wyobrazic sobie jak wyglada shimmy "marokanskie" (zapewne jedna z mozliwych nazw)- czyli szybkie ruchy miednica do przodu i do tylu, z takim "kutasikiem" na przedzie :p!
Oczywiscie zawsze mozemy sobie pomoc sposobem wiazania- mala kokardka lub schowanie zwisajacego materialu do srodka rzeczywiscie moga pomoc rozwiazac ten problem (i wilk syty i owca cala ;)).

Inayat
10-11-2008, 18:34
Ja wiązałam prostokątną chustę z przodu, a z 'kutasików' robiłam albo duży węzeł, albo je zawijałam do góry i chowałam w spodnie.

Farida
11-11-2008, 12:47
Ja, niektóre chusty wiąże z przodu i te dwa zwisające wiązania, dodatkowo zawiązuję jeszcze z tyłu (i chowam pod spód), albo na skos, albo z boku ;) Nie każdą chustę, da się tak zawiązać, ale jest to pewne rozwiązanie ;)

nelja
06-12-2008, 09:33
ja mam prostokątną fioletowa, jeszcze sie nie sypie ;))):D:rolleyes:

Nadżiba
06-12-2008, 13:32
Ja ostatnio dostałam od przyjaciółek nową błękitną trójkątną chustę. Niby taka sama jak moja poprzednia fioletowa, ale jakby cichsza....:confused: Najbardziej jednak zadziwiły mnie bluzką, jaką mi kupiły - piękną niebieską ze złotymi koralikami i monetkami, wiązana z tyłu. Jak będę miała czas to wrzucę swoje zdjęcie w niej;)

Erinn
06-12-2008, 14:03
wrzucaj, wrzucaj ;) A co do wiązania chust i sypania: wiążę na supełek ("kutasików" nie ma) i nic mi się nie sypie, a mam chusty chyba made in china :D

kaoruaki
06-12-2008, 17:36
no ja tez mam made in china chustę, która się nie sypie, za to ta z india shopu sie zaczyna sypać

Vasanta
06-12-2008, 22:31
no ja tez mam made in china chustę, która się nie sypie, za to ta z india shopu sie zaczyna sypać
Bo te made in China mają zwykle monetki na sztucznych nitkach, a te z India Shopów na zwykłej wełence/kordonku, które się przecierają, kiedy monetki pracują.

Niestety :( A to samo jest z tymi cudnymi, mocno zdobionymi chustami z Egiptu, które są na Allegro (chodzi mi o te wielokolorowe od Claudine).

scarabee
06-12-2008, 23:38
Niestety :( A to samo jest z tymi cudnymi, mocno zdobionymi chustami z Egiptu, które są na Allegro (chodzi mi o te wielokolorowe od Claudine).

No niestety doświadczyłą tego samego :( Ale za to moja druga chusta (najtańsza na allegro, za to pioruńsko głośna ;) ) trzyma się swietnie ;)

Freya
08-12-2008, 19:22
Dziewczyny, właśnie znalazłam na allegro chusty z dzwoneczkami

http://www.allegro.pl/item501392906_chusta_belly_dance_3_rzadki_dzwonecz kow_nowosc.html

czy któraś z Was ma może taką? :) Zastanawia mnie czy nie są trwalsze od takiej z monetkami. Pozdrawiam!

Vasanta
08-12-2008, 20:12
Chusty od tej sprzedawczyni są "schin" i są bardzo trwałe, jeszcze nic mi się nie urwało. Mam dzwoneczkową. Nie ma żadnej różnicy między tą a taką z monetkami "schin". Nieistotne jest to, co dzwoni, ważne są nitki :)

Freya
08-12-2008, 21:10
Rozumiem Vasanto :) w takim razie chyba się zdecyduję na taka dzwoneczkową chustę. Narazie jednak wybieram sie po pas do Gliwic jutro... i mam nadzieję, że uda mi sie kupić :)

Vasanta
09-12-2008, 17:53
Czy któraś z was ma może jakiekolwiek doświadczenia z tymi chustami?
http://www.allegro.pl/item497829554_chusta_taniec_brzucha_belly_dance_3_ rzadki.html#gallery

Nie wiem, czy ryzykować, że będzie się sypało :) Sznureczki wyglądają na porządne, ale...

Badi'ah
09-12-2008, 19:12
Mam podobną, tylko z cieńszego materiału, ale chyba sznureczki podobne. Kupiłam niecały rok temu - póki co nie odpadła ani jedna monetka :D

bollyanna
09-12-2008, 20:03
Ja mam taką welurową, ale kupowałam od innego sprzedawcy, więc nie wiem, czy to na 100% to samo. Nitki są sztuczne i nic kompletnie mi nie odpadło.

Shiyam
08-01-2009, 20:40
Witam :) Do mnie właśnie przyszła chusta z allegro (taka: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f99a9555aeb7010f.html). Fajna, kolorowa i w ogóle, tylko jedno mnie lekko przeraża - czy one wszystkie tak strasznie GŁOŚNO dzwonią, czy ta ma jakoś wyjątkowo gęsto utkane monetki? Byłam na poświątecznych warsztatach w Orientmanii (a niebawem zaczynam kurs od podstaw! ;)) i pamiętam, że jako jedyna miałam 'plażowe' pareo z paroma frędzlami, a pozostałe Panie monetkowe chusty. Tylko zupełnie nie mogę sobie przypomnieć poziomu głośności ;) Tak mi się tylko wydaje w głuchym, pustym pokoju, czy lepiej ją trochę wyciszająco stuningować (np. wycinając co drugą monetkę)? :> Nie miałam wiele takich chust w ręku, stąd liczę na Wasze doświadczenie ;)

Szahiya
08-01-2009, 20:52
Może wydawać się głośna, ale na początku niektórym to pomaga :) Jak chusty zaczynają zagłuszać instruktorkę to znaczy, że jest za głośno :p

Antares
08-01-2009, 20:56
Witam :) Do mnie właśnie przyszła chusta z allegro (taka: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f99a9555aeb7010f.html). Fajna, kolorowa i w ogóle, tylko jedno mnie lekko przeraża - czy one wszystkie tak strasznie GŁOŚNO dzwonią, czy ta ma jakoś wyjątkowo gęsto utkane monetki?

Ojj akurat ten typ tak ma ;). Chusty monetkowe generalnie są dość głośne, jednak jest taki rodzaj monetek który miałam np. na swojej chuście (i chyba tutaj jest ten sam rodzaj) - jest może nie tyle strasznie głośny, co wybitnie wrażliwy na każdy ruch, a dźwięk jest taki ... :unsure: hmm...:rolleyes: jakby na wyższych częstotliwościach ;).

Shiyam
08-01-2009, 21:55
... jest może nie tyle strasznie głośny, co wybitnie wrażliwy na każdy ruch, ...

O to, to! :) Taki lekko dźwięczny szelest jest jeszcze do zniesienia, ale przy gwałtowniejszym trzęsieniu nie słyszę własnych myśli... No nic. Spróbuję 'obadać teren' w pareo i zobaczyć, jak będą podzwaniać inne kursantki, co by nie popełnić jakiegoś rozległego nietaktu ;)

Antares
08-01-2009, 22:07
O to, to! :) Taki lekko dźwięczny szelest jest jeszcze do zniesienia, ale przy gwałtowniejszym trzęsieniu nie słyszę własnych myśli... No nic. Spróbuję 'obadać teren' w pareo i zobaczyć, jak będą podzwaniać inne kursantki, co by nie popełnić jakiegoś rozległego nietaktu ;)

Sporo zależy od osoby prowadzącej (czy takie bezkarne dzwonienie jest mile widziane), u nas wszystkie dzwoniły ile dusza zapragnęła ;). Jednak mnie dość szybko dzwoniąca chusta nie tyle się znudziła, co zaczęła mi przeszkadzać w ćwiczeniach bo mnie rozpraszała :D. Przeszłam na frędzelki :).

P.S. dźwięczny (dźwięczący) szelest - bardzo trafne określenie tego dźwięku, właśnie o to mi chodziło a nie znalazłam odpowiedniego słowa :D

Amethis
08-01-2009, 23:23
O to, to! :) Taki lekko dźwięczny szelest jest jeszcze do zniesienia, ale przy gwałtowniejszym trzęsieniu nie słyszę własnych myśli... No nic. Spróbuję 'obadać teren' w pareo i zobaczyć, jak będą podzwaniać inne kursantki, co by nie popełnić jakiegoś rozległego nietaktu ;)

Pamiętam jak ja na początku byłam zachwycona brzęczeniem swojej chusty. Chodziłam w niej nawet po domu wkurzając domowników :D teraz, gdy już tańczę ponad rok, brzęczące elementy mnie denerwują, a szczególnie chusty. Przerzuciłam się na frędzle ;)

Inayat
08-01-2009, 23:46
Mam ten sam objaw :D

Vella
09-01-2009, 07:42
Też biegałam w nowozakupionej chuście po domu :D

Potem ją odłożyłam na półkę; pierwszy semestr był cichy, wszystkie tańczyłysmy w chustach z frędzelkami, szalach, apaszkach, etc. - instruktorka stwierdziła, że w ten sposób lepiej nauczymy się wykonywac ruchy, bo "nie wystarczy, że słychać".
Dzwonimy dopiero od początku drugiego semestru. I jest fajnie.

Macabresca
09-01-2009, 10:04
Swoją chustę, grubą, welurową, z długiiimi frędzlami, przerobiłam na pseudo-spódnicę! Jak ją wiązałam w pasie, to węzeł był ogromnisty i symulował wielki brzuch, co mnie denerwowało. A teraz chusta zapina się na guzik i haczyk i wygląda świetnie, o!

asha
09-01-2009, 12:58
A ja to "sroka" jestem.....pewnie przygłucha ;) bo chusty monetkowe i monetkowo-koralikowe uwielbiam nadal i wcale mi nie przeszkadza że mają głos.Dla mnie to ich urok :).

MYSTICC
09-01-2009, 15:07
witam chciałabym się dowiedzieć gdzie w Polsce można nabyć chusty z monetkami albo same pasy z monet kupiłam na allegro chuste ale jest dosyć długa a że jestem niska i szczupła to wogule nie daje efektu i źle sie tańczy..:(

Moon
09-01-2009, 16:56
Pamiętam jak ja na początku byłam zachwycona brzęczeniem swojej chusty. Chodziłam w niej nawet po domu wkurzając domowników :D teraz, gdy już tańczę ponad rok, brzęczące elementy mnie denerwują, a szczególnie chusty. Przerzuciłam się na frędzle ;)
Widzę że to jest już pewna prawidłowość. Na początku bardzo mi sie to brzęczenie podobało, dzisiaj już wolę ciche chusty. Na warsztatach lub zajęciach wręcz przeszkadza mi zbyt głośne brzęczenie kilkudziesięciu chust.


witam chciałabym się dowiedzieć gdzie w Polsce można nabyć chusty z monetkami albo same pasy z monet kupiłam na allegro chuste ale jest dosyć długa a że jestem niska i szczupła to wogule nie daje efektu i źle sie tańczy..:(
Spróbuj u naszego Djinna w www.swiatbellydance.pl

Asilah
09-01-2009, 17:21
Widzę że to jest już pewna prawidłowość. Na początku bardzo mi sie to brzęczenie podobało, dzisiaj już wolę ciche chusty. Na warsztatach lub zajęciach wręcz przeszkadza mi zbyt głośne brzęczenie kilkudziesięciu chust.


Spróbuj u naszego Djinna w www.swiatbellydance.pl (http://www.swiatbellydance.pl)


Tak, tak! Bardzo polecam te chusty, kupiłam tam pomarańczową, jest krótka, więc będzie odpowiednia do Twojego wzrostu Mysticc ;) Choć szczerze mówiąc to rzeczywiście lepiej mi się tańczy w chustach z fredzli lub koralików, wydaje mi się,że wtedy jestem bardziej świadoma swoich ruchów, to że dzwoni nie znaczy jeszcze,że jest poprawne xD

Nunah
10-01-2009, 00:17
witam chciałabym się dowiedzieć gdzie w Polsce można nabyć chusty z monetkami albo same pasy z monet kupiłam na allegro chuste ale jest dosyć długa a że jestem niska i szczupła to wogule nie daje efektu i źle sie tańczy..:(
Mam ten sam problem, zdecydowałam się więc na krótką "falowaną" chustę, ale z dzwoneczkami. Kupiłam ją na allegro, dla osóbek niskich wzrostem jest super, tylko straaasznie głośno dzwoni :D

MYSTICC
12-01-2009, 10:24
dzięki za link:)pasy i chusty są bardzo fajne i krótkie:)a jeśli chodzi o dzwonienie to mi to nie przeszkadza:)

asha
12-01-2009, 15:26
a jeśli chodzi o dzwonienie to mi to nie przeszkadza:)

Tobie nie, mnie nie ale...może trzeba by pomyśleć nie tylko o sobie:redface: .
Bo jeśli innym dziewczynom, czy nauczycielce to już gorzej:(. Przedwczoraj pierwszy raz miałam duży dyskomfort na zajęciach, bo byłam jedyną która dzwoniła :embarrest:
Dziś na wszelki wypadek biore na zajęcia "arafatke" .

Nunah
12-01-2009, 18:22
Mhm... Dzwoneczki i monetki jak dla mnie super do domu ale chyba bałabym się założyć na zajęcia :] Jeśli uda mi się gdzieś załapać to chyba poszukam czegoś frędzelkowego.

A czy ktoś ma lub widział chustę z tzw. szabelkami? Zaciekawiła mnie ostatnio na allegro, ale aukcji chyba już nie ma. Podobno nie wydaje dźwięku.

Vasanta
12-01-2009, 18:46
Masz jakieś zdjęcia tych "szabelek"?

Nunah
12-01-2009, 18:52
vasanta nie mam niestety. Te szabelki mają kształt takich delikatnych półksiężyców, mi przypominają pazurki. Chusta miała jeszcze koraliki. Bardzo mi się podobała, ciekawe czy można gdzie indziej coś podobnego znaleźć...

Vasanta
12-01-2009, 19:04
Nie chodzi o to (http://www.allegro.pl/item522489484_chusta_belly_dance_bollywood_zlote_l zy_bd102.html#gallery), prawda?

Nunah
12-01-2009, 19:13
Nie nie nie, nie o to :) Jak znajdę gdzieś to pokażę

scarabee
13-01-2009, 11:05
Jeżeli te szabelki wyglądają na coś w tym stylu: http://www.artfan.pl/cekiny-kly-32-mm-brazowe-20szt-p-5313.html , to są - jak wszystkie cekiny - bezgłośne ;)

MYSTICC
13-01-2009, 14:02
Tobie nie, mnie nie ale...może trzeba by pomyśleć nie tylko o sobie:redface: .
Bo jeśli innym dziewczynom, czy nauczycielce to już gorzej:(. Przedwczoraj pierwszy raz miałam duży dyskomfort na zajęciach, bo byłam jedyną która dzwoniła :embarrest:
Dziś na wszelki wypadek biore na zajęcia "arafatke" .

u mnie na zajeciach wszystkie dziewczyny dzwonia:)i nikomu to nie przeszkadza:)kwestia gustu

Nunah
13-01-2009, 18:28
scarabee właśnie takie! dla mnie bomba :) jak jeszcze gdzieś znajdę to sobie kupię :p

Adara
30-01-2009, 02:07
Ja też mam chustę z http://swiatbellydance.pl, granatową ze złotymi monetkami i jestem baaaaaaaaaardzo zadowolona:D Materiał jakiś taki weluropodobny, z długą nazwą, której nie pamiętam:p Ale już jej na tej stronie nie ma...


ps. "najgorsze" (najbardziej niszczace chusty tzn powodujace ubytki ;)) ruchy dla chust z monetkami to twist i shimmy 3/4 :D tak wynika z moich statystyk :D

Czyli dokładnie to co uwielbiam robić:eek: :P Trzepię tymi monetkami równo, ale, odpukać, trzymają się dzielnie;)

A też miałyście tak, że pierwszą chustę wybierałyście jakby to była sprawa życia i śmierci? :D Chyba z tydzień albo dwa szukałam i oglądałam i się zdecydować nie mogłam, zanim kupiłam tą swoją:P

Farida
30-01-2009, 08:51
A też miałyście tak, że pierwszą chustę wybierałyście jakby to była sprawa życia i śmierci? :D Chyba z tydzień albo dwa szukałam i oglądałam i się zdecydować nie mogłam, zanim kupiłam tą swoją:P

Ja, jak wybierałam moją pierwszą chustę, to za wielkiego wyboru nie miałam ;) miałam do wyboru jeden z dwóch kolorów, wiec decyzja była chyba nawet w miarę szybka :)

Ameerah
30-01-2009, 11:06
Moja pierwsza chusta była z szeherezady. Taka wrzosowa. :) Potem ją sprzedałam i kupiłam sobie czerwoną (też z szeherezady).

Sakina
30-01-2009, 16:35
J

A też miałyście tak, że pierwszą chustę wybierałyście jakby to była sprawa życia i śmierci? :D Chyba z tydzień albo dwa szukałam i oglądałam i się zdecydować nie mogłam, zanim kupiłam tą swoją:P


Ja byłam zadowolona że jakiekolwiek znalazłam, całe szczęscie że kolor akurat mogłam wybrac........ale i tak od dawna lezy na dnie szafy, bo na przyszywanie monetek musiałabym pół zycia poświęcić

Adara
30-01-2009, 17:19
O proszę, to widzę mi się poszczęściło tym szerokim wyborem.. Chociaż przy ograniczonym studenckim budżecie to i tak mi się wybór zawęził. Ale zastanawiałam sie baaardzo długo...
Tylko też muszę coś wykombinować z tym przewiązywaniem, bo za szeroka trochę dla mnie i muszę wiązać na monetkach, a spięć wszelkiego rodzaju się boję, że mi się coś w brzuch wbije.. hmm

Abir
30-01-2009, 17:27
Poodpruwaj co bliższe monetki :)

Też mam jedną właśnie weluropodobną ze swiatbellydance.pl - monetki nie odpadają :).
Ale ja też nie mam problemu z wiązaniem :D.

Adara
30-01-2009, 17:40
Właśnie nie wiem za bardzo jak to poodpruwać, bo one są wszystkie połączone taką plecioną siateczką i sie układają w takie ząbki. Jakbym miała odpruć te co bliższe, to poleciałby cały bok jednego trójkąta, a jak poleci cały bok, to zacznie następny... Nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam. Na razie wiążę na monetkach i liczę, że sie bardzo nie zniszczy.. Wygląda na mocne.

Yasirah Mahibah
30-01-2009, 21:13
Adara, moja też jest za szeroka, ale po prostu zawiązuję ją już na monetkach. Mozliwe, że mamy inny układ monet, ale spróbuj tak zrobić :) U mnie nic się nie stało, nic nie odpruło i nie odleciało :D

Adara
30-01-2009, 22:15
No tak robię właśnie, ale mnie tu dziewczyny nastraszyły, że niby się niszczą:) Póki co, też nie narzekam na jakiekolwiek odlatywania, tylko profilaktycznie myślę:)

Oleta
31-01-2009, 13:17
A też miałyście tak, że pierwszą chustę wybierałyście jakby to była sprawa życia i śmierci? :D Chyba z tydzień albo dwa szukałam i oglądałam i się zdecydować nie mogłam, zanim kupiłam tą swoją:P

Ja nie... :)
Po ponad pół roku nauki postanowiłam, że chyba warto sobie kupić taką chustę.
Koleżanka mi podpowiedziała w jakim sklepie widziała ich sporo i pojechałam tam w jakimś okienku między lekcjami, a wywiadówką (żeby sobie poprawić humor przed spotkaniem z rodzicami moich uczniów ;))
Było kilka kolorów, ale wszystkie trójkątne, z trzema rzędami białych monetek. Miałam na decyzję 3 minuty, wybrałam czerwoną i jest to od tego czasu moja jedyna chusta...

Chyba czas kupić nową!!! :D

Ameerah
31-01-2009, 13:32
Adara - też mam trójkątną i jak bym poodpruwała monetki, to poleci całym rzędem. :) Wiążę mocno na monetkach i wszystko jak na razie trzyma. A mam ją już 2 lata.

Fiddah
04-02-2009, 16:35
Mnie dopadła istna mania kupowania nowych chust- w najróżniejszych kolorach, krojach, rodzajach, etc. :P jednak od pewnego czasu mam coraz większy problem bo kilka razy z rzędu wypatrzyłam sobie fajne i oryginalne chusty, które okazują się za szerokie :/ zupełnie nie mam już pomysłu jak to rozwiązać- próbowałam je jakoś "przewiązać" w formę pasa ale to jest niestety mało wygodne w tańcu... czy któraś z Was może coś doradzić? ;)

Alia
04-02-2009, 16:46
ja tez mam za szeroką chustę, i jak ją zawiązuję, to "najeżdżam" na monetki, ale mi to akurat nie przeszkadza. Prawie wszystkie chusty są szerokie. Ale jesli szerokosc stanowi dla ciebie problem, to mozesz odpruc kilka monetek tuż przy wiązaniu.

Nunah
04-02-2009, 17:18
Mnie dopadła istna mania kupowania nowych chust- w najróżniejszych kolorach, krojach, rodzajach, etc. :P
Też to mam :D Teraz czekam na błękitną z koralikami i już się doczekać nie mogę :D

Fiddah
04-02-2009, 17:21
Ha! właśnie w zeszły weekend upolowałam właśnie taką- tyle że granatową- z koralikami- bosska :D

Alia
04-02-2009, 17:21
dziewczyny, mam pytanie, a nawet dwa.
-Ile macie chust?
-Po jakim mniej wiecej czasie od zakupu pierwszej kupilyscie drugą?

Nunah
04-02-2009, 17:35
Ja mam trzy: jedną z dzwoneczkami, jedną z frędzelkami (zabrałam siostrze która zrezygnowała z tb) i jedną koralikową. Jestem zupełnie początkująca, więc trudno mówić o rozpiętości czasu pomiędzy poszczególnymi :] Ale teraz już mam spokój i nie potrzebuję więcej - starczą mi na pewno na bardzo długo, a mam z nich straszną radochę ;D

Fiddah
04-02-2009, 17:43
Ja mam po kilka chust z każdego rodzaju, chyba nawet trudno powiedzieć ile ich się uzbierało, ale ciągle łapię się na tym, że przeglądam allegro i inne strony w poszukiwaniu nowości :P więc sporo już zainwestowałam w swoje chusty ;) kupuję je bo po prostu uwielbiam, uważam, że są świetnym dodatkiem no i bardzo pomagają mi w treningu ;) taki mój nałóg :)

asha
04-02-2009, 19:05
dziewczyny, mam pytanie, a nawet dwa.
-Ile macie chust?
-Po jakim mniej wiecej czasie od zakupu pierwszej kupilyscie drugą?

Pierwszą kupiłam przypadkiem (przy okazji kupowania sari ,podczas imprezy z okazji idyjskiego święta Diwali), bo tania mi się wydawała (30zł, trójkątna, 3 rzędy monetek). Do tamtego momentu arafatka lub jakiś szal czy chusta indyjska w zupełności mi wystarczały.
Obecnie mam 5. Zaszalałam w listopadzie. Byłam na Gali Festiwalu Tańca Orientalnego w Rheinhausen organizowanego przez Leyle-Jouvane (oj, piękne widowisko to było:)). Jak bywa na takich imprezach był i "bazarek" :Dtzn.całe 3 piętra:eek::eek:. A że na bazarkach to hurtem zazwyczj taniej więc kupiłam 4 naraz. Dobrze że zapomniałam kase uzupełnić w portfelu;) przed wyjsciem z domu bo źle by się to dla mojego budżetu skończyło:D:D:D. Jestem więc szczęśliwą posiadaczką chust z monetkami, koralikami i mieszanych. Z żorżety, szyfonu i lamy. Jadna robi aktualnie u mnie za abażur:D.

Alia
04-02-2009, 19:53
Za abazur? cóż za pomysłowosc

Vasanta
04-02-2009, 20:03
Ja pierwszą przez sieć, najprostszą, żeby mieć - teraz też jako abażur :) (Pięknie wygląda taka lampa, prawda? :D Moją można obejrzeć tutaj (http://www.belly-dance.pl/forum/showpost.php?p=2673&postcount=67).) Drugą na obozie, koleżanka chciała sprzedać taką ze złotymi bananami i kukurydzami ;) Trzecią z Allegro z dzwoneczkami, rzadko noszę, bo ma kolor, który mi nie pasuje (przefarbować muszę). Mam też jedną z frędzlami, planuję uszyć sobie dwie: z cekinami i z pomponikami, bo lubię ciche :)

Badia
04-02-2009, 20:10
Pierwszą mam do dzisiaj prawie 2 lata, trzy kupiłam z na allegro (z dzwoneczkami, frędzlami i cekinami). Do tej z cekinami był top :)

Adara
04-02-2009, 20:33
A ja jestem wierna swojej jedynej, dopóki mi się nie rozsypie nie planuję kolejnej. Nie występuję nigdzie, więc nie widzę takiej potrzeby. Chociaż z frędzelkami by mi się przydała, żeby na warsztatach nie dzwonić ale na razie mam zwykłą z frędzlami, więc przeżyję:)

Oleta
26-03-2009, 10:12
Wyciągam temat, bo właśnie kupiłam sobie druga chustę i nie był to udany zakup... :suspicious:

Zacznę od tego, że był to mój "pierwszy raz" ;) na allegro... Dotąd jak chciałam coś kupić to załatwiali to za mnie "rodzinni spece" od allegro. Tym razem postanowiłam sama się zarejestrować i zobaczyć jak to działa. (Wiem, że pewnie dla większości z Was to dziwne, że się uchowałam taka nie uświadomiona allegrowo!;))

No i pierwszy mój zakup - chusta z dzwoneczkami (kupowana od kogoś, kto tych chust ma duży wybór i - podobno - nowe...)

Doszła po tygodniu. Dzwoneczki są... zardzewiałe! Odlazła z nich w wielu miejscach ta złota farba i są ciemnobrązowe plamy. Nie wygląda to ładnie.:(

Sprzedawca nie odpowiada na maila... Ech...

W dodatku kiedy ją wypróbowałam, to doszłam do wniosku, że te dzwoneczki jednak są dla mnie o wiele za głośne... Trudno!

Mam nadzieję, że dalsze moje doświadczenia z allegro będą lepsze!
Idę poszukać następnej chusty!;)

ola0104
26-03-2009, 18:23
Oleta szkoda, że trafiłaś na takiego sprzedawcę.
Możesz ustrzec przed błędem inne forumowiczki. Podaj jego namiary. To najlepsza antyreklama. W dzisiejszych czasach dba się o klienta. Dodaj na allegro negatywny komentarz, to tez daje do myślenia :)

Isar
26-03-2009, 19:58
Tak właśnie, po to sa komentarze, żeby tam wpisywać swoje opinie. To sygnał dla inncyh kupujących, że coś jest nie w porządku.

Co do chusty: obecnie wolę te z samymi frędzlami (ale się gust zmienia:D)

Oleta
27-03-2009, 07:53
Z samymi frędzlami to może nie (choć też są fajne) ale jednak trochę cichsza mogłaby być, bo zagłuszam sobie muzykę tymi dzwoneczkami.:rolleyes: ;)

A co do sprzedawcy - to jest ktoś, jak napisałam wcześniej, kto sprzedaje na prawdę dużo tych chust. I ma b.dużo komentarzy, prawie same pozytywne. Jeśli zdarzyły się dwa albo trzy neutralne, to kupujący narzekali na długość oczekiwania, a nie na jakość chust. We wszystkich komentarzach jakość chust jest chwalona. Więc może ja akurat miałam pecha...? Bo tak w ogóle to materiał jest ładny i chusta fajnie się układa, tylko te brązowe plamy na żółtych dzwoneczkach... :mad:
Tylko czemu nie odpowiada na maila?! Dziś wyślę jeszcze raz - zobaczymy...

Nunah
27-03-2009, 10:20
Oleta nawet, jeśli tylko Ty jesteś posiadaczką felernej chusty, to nie wahaj się o tym napisać! sprzedawcy zwykle dbają o swoje dobre imię, być może np. nie spojrzał na chustę przed wysłaniem jeśli ma wiele przesyłek na głowie, tylko spakował taką, jaką kupiłaś, ale takie rzeczy trzeba wyjaśniać. jeśli jest w porządku to bez problemu skontaktuje się z Tobą i wymieni Ci tę chustę, a jeśli nie - to nie pozostaje nic innego jak komentarz negatywny/neutralny (dochodzi do niego brak kontaktu). nie zostawiaj tego :)

a czy mogłabyś napisać nick tego sprzedawcy?

Vella
27-03-2009, 11:25
A co do sprzedawcy - to jest ktoś, jak napisałam wcześniej, kto sprzedaje na prawdę dużo tych chust. I ma b.dużo komentarzy, prawie same pozytywne. Jeśli zdarzyły się dwa albo trzy neutralne, to kupujący narzekali na długość oczekiwania, a nie na jakość chust. We wszystkich komentarzach jakość chust jest chwalona. Więc może ja akurat miałam pecha...?

Wieeeele osób nie wystawia negatywnego komentarza z obawy przed odwetem. Wolą odżałować zmarnowany wydatek niż psuć sobie opinię.
Niestety, w ten sposób system komentarzy nie jest miarodajny...

Farida
27-03-2009, 11:41
Mail, wysłany do sprzedawcy felernego przedmiotu, to klucz do sukcesu nie tylko dla poszkodowanego, ale i dla innych, przyszłych kupujących. Takie sprawy TRZEBA zgłaszać. Inaczej sprzedający nigdy nie dowiedzą się, że coś jest nie tak ze sprzedawanymi przez nich przedmiotami, a przy dużych ilościach wysyłek, ciężko jest kontrolować każdą sprzedaż.
Mi się już zdarzyło dwa razy (kupując soczewki kontaktowe) spotkać z "niechlujstwem" tego samego sprzedawcy - raz dostałam uszkodzony przedmiot, innym razem w ogóle co innego niż zamawiałam. Wysłałam masę maili wyjaśniających sprawę i oczywiście już nigdy więcej nie dokonam zakupów u tego sprzedawcy ;)

Vasanta
27-03-2009, 12:05
Wieeeele osób nie wystawia negatywnego komentarza z obawy przed odwetem. Wolą odżałować zmarnowany wydatek niż psuć sobie opinię.
Zgadzam się. Tyle że niektórzy sprzedający na negatyw reagują taką pianą, że w trosce o własne zdrowie psychiczne lepiej nie wystawiać komentarza w ogóle. Chyba że ktoś gustuje w byciu obrażanym poprzez wszystkie dostępne kanały komunikacji... :embarrest:

Oleto, nie ustawaj w próbach wyjaśnienia sprawy :)

Oleta
27-03-2009, 12:22
W próbach wyjaśnienia nie ustaję! Może mi się uda...?

Po pierwszym wkurzeniu pomyślałam, że to pewnie nie jest naciągacz i oszust tylko, jak piszecie - ktoś kto wysyła wiele przedmiotów, chusta była poskładana w woreczku i nawet mógł nie zauważyć, że jest uszkodzona.

No ale to jedno, a brak odpowiedzi na maila wysłanego trzy dni temu to już inna sprawa.:mad:

Wyślę zaraz drugiego maila, a jak nie będzie odzewu to chyba wystawię odpowiedni komentarz. (Choć Vasanta mnie nieco przestraszyła tą wizja bycia obrażanym wszelkimi dostępnymi kanałami... To stanowczo nie jest moje hobby!...)

Nunah
27-03-2009, 12:38
niestety na 99% odwdzięczy Ci się negatywem. a masz w kontaktach nr telefonu? może zadzwoń po prostu? chyba jest obowiązek podania.

Farida
27-03-2009, 12:58
Po pierwszym wkurzeniu pomyślałam, że to pewnie nie jest naciągacz i oszust tylko, jak piszecie - ktoś kto wysyła wiele przedmiotów, chusta była poskładana w woreczku i nawet mógł nie zauważyć, że jest uszkodzona.


W wolnych chwilach (jak zresztą wiecie, dla własnej przyjemności ;)) pracuję w sklepie indyjskim ;) Piszesz, że chusta była poskładana w woreczku :) Oryginalnie zapakowana? Chusty te, sprowadzane są z Indii, powiem Ci, że nie raz się zdziwiliśmy ich stanem, wyjmując je z takich woreczków. I tu chodzi nie tylko o chusty, ale o różne przedmioty sprowadzane z Indii. Mimo, iż szefowa sama wybiera dokładnie towar, to za każdym razem zdarzają się nam zapakowane i wysłane przez hurtowników buble (a to przebarwienia, a to brak monetek, dzwoneczków, a to brak guzików, a to pół rękawa z jednej strony zamiast całego :p, a to szokująca asymetria) Nie chcę absolutnie bronić sprzedającego Ci chustę, ale być może on sam nie do końca posprawdzał te chusty i zaufał swoim sprzedawcom ;) A, że w większości były w porządku... Wszystko zależy od tego, na ile prawdziwe i rzetelne są komentarze w jego profilu :)

Vella
27-03-2009, 13:18
Wyślę zaraz drugiego maila, a jak nie będzie odzewu to chyba wystawię odpowiedni komentarz. (Choć Vasanta mnie nieco przestraszyła tą wizja bycia obrażanym wszelkimi dostępnymi kanałami... To stanowczo nie jest moje hobby!...)
Z komentarzem spieszyć sie nie warto. Wystawić zawsze zązysz, a przeciez jeszcze jest szansa na polubowne załatwienie sprawy.

O ile nie mamy do czynienia z powazną firmą, lub w grę nie wchodzi sprawa w sądzie, zwykle komentarz - taki lub inny - kończy transakcję. Niektórzy sprzedawcy nie przejmuja się już reklamacjami, skoro i tak neg już im nie grozi, albo wręcz kipią chęcią zemsty i tym bardziej na rękę pójść nie zechcą.
Nie wahaj się wystawić słusznego negatywa, ale dopiero jak wyczerpiesz wszelkie możliwości porozumienia.

Nie każdy sprzedawca to cham i złodziej, mnie sie trafiło takich może ze dwóch. Za to super życzliwych i chętnych do współpracy miałam szczęście spotkać wielu.
Dogadaj się, możesz odesłac chustę w ramach reklamacji, albo uzgodnić obniżenie ceny. Zrób zdjęcia chusty, ze szczególnym uwzglednieniem pordzewiałych dzwoneczków.
Życzę powodzenia.

Oleta
29-03-2009, 22:45
Dziękuję za rady wszystkim doświadczonym allegrowiczkom!:)
Odzewu na maila dalej nie ma...
Dziś w końcu porobiłam fotki felernych dzwoneczków (wcale to nie było łatwe!) i wysłałam sprzedawcy - zobaczymy czy będzie jakaś reakcja.:confused:


Farida - Twoja wypowiedź o dziwnej i zaskakującej ;) jakości towarów orientalnych przypomniała mi moją ulubioną bluzkę z czasów studenckich - indyjska, bardzo tania:thumbsup:;), a jej charakterystyczną cechę było to, iż lewy rękaw był na całej długości szerszy od prawego o co najmniej 3 cm... :blink:
Ale to nie rzucało się w oczy przez kolorowe, psychodeliczne wzory, więc i tak ją nosiłam! :p:)
PS.A w którym sklepie pomagasz...?


EDIT : Sprzedawca odpisał, że nie ma sprawy, chustę wymieni! Czyżby zdjęcia rdzy na dzwonkach zrobiły na nim wrażenie?;)
W każdym razie jutro odsyłam felerną chusę i zaczynam czekać na nieuszkodzoną! :)

Alia
03-04-2009, 15:28
i co oleto, przysłał nową?

Vella
03-04-2009, 19:13
i co oleto, przysłał nową?
e no, jakim cudem,
skoro 1 kwietnia pisała "jutro wysyłam", to minął dopiero jeden dzień pracy poczty. Zwrot zapewne nawet do niego nie dotarł, a co dopiero nowa chusta do olety.

Ale ważne, że się poczuwa. Mówiłam, że nie ma co się spieszyć z negatywnym komentarzem :)

Oleta
03-04-2009, 19:59
No właśnie - dopiero wysłałam do niego tamtą chustę i... czekam!
Dam znać, kiedy coś dostanę. Jeszcze raz dzięki za rady i faktycznie dobrze, że nie pospieszyłam się z wystawieniem opinii. :)

A przy okazji dowiedziałam się jak się wysyła przesyłkę za pobraniem. ;)

Vella
03-04-2009, 20:37
A przy okazji dowiedziałam się jak się wysyła przesyłkę za pobraniem. ;)
Ustaliłaś ze sprzedawcą, że masz wysłać chustę za pobraniem? Jesteś pewna, że tak właśnie sobie życzył?

Zwrotów nigdy (chyba że sprzedawca tak sobie życzy/wyrazi zgodę) nie wysyła się przesyłką pobraniową. Zawsze zwykłą, poleconą. Sprzedawca ogląda towar, rozpatruje reklamację i jeśli uzna jej zasadność zwraca pieniądze lub wysyła nowy towar. Pokrywa także koszty przesyłki, czyli w tym przypadku wysyła nową chustę na swój koszt i wpłaca Ci na konto kwotę, jaką wydałaś na przesyłkę zwrotną.

Jeśli nie ustaliłaś ze sprzedawcą, że odsyłasz chustę za pobraniem to on najpewniej przesyłki nie przyjmie (nawet nie powinien), chusta wróci do Ciebie. Poniesiesz dodatkowe koszty a cała sprawa jeszcze się przeciągnie...

Oleta
03-04-2009, 20:48
Hmmm... Napisał mi w mailu "Proszę odesłać chustę na nasz koszt, wymienimy."
Ja nigdy nie wysyłałam niczego na koszt odbiorcy, więc zapytałam pani na poczcie i zgodnie z jej instrukcją wysłałam za pobraniem.
A można jakoś inaczej wysłać na koszt odbiorcy...?:embarrest:

Vella
03-04-2009, 20:52
Hmmm... Napisał mi w mailu "Proszę odesłać chustę na nasz koszt, wymienimy."
Ja nigdy nie wysyłałam niczego na koszt odbiorcy, więc zapytałam pani na poczcie i zgodnie z jej instrukcją wysłałam za pobraniem.
A można jakoś inaczej wysłać na koszt odbiorcy...?:embarrest:
No właśnie uspokoił Cię, że poniesie koszt przesyłki. Ale nie...
Wiesz co, może napisz do niego i uprzedź, że wysłałaś za pobraniem, niech wie czego się spodziewać, może zgodzi się odebrać przesyłkę.

Oleta
03-04-2009, 20:56
No dobrze - skoro tak radzisz, to napiszę. Dla mnie "Proszę odesłać na nasz koszt" brzmiało jednoznacznie - ale co ja tam wiem o allegro... ;)

Vella
03-04-2009, 21:04
No dobrze - skoro tak radzisz, to napiszę. Dla mnie "Proszę odesłać na nasz koszt" brzmiało jednoznacznie - ale co ja tam wiem o allegro... ;)

Może się mylę... skąd mam wiedzieć "co poeta miał na myśli" ;)

Ale tak to już jest, nie odsyła się za pobraniem (jaką w ogóle kwotę pobrania wpisałaś? Cenę chusty? cenę chusty plus koszty przesyłki?), przecież nawet na zdrowy rozum: sprzedawca by rozpatrzyć reklamacje musi najpierw towar obejrzeć. Mogłaś zapakować do środka jakieś szmaty, mogłaś wyciąć na środku chusty wielką dziurę, albo po prostu marudzisz na pełnowartościowy towar, kto przyjmie paczkę tak w ciemno?
Koszt przesyłki owszem, ponosi sprzedawca (chociaż niektórzy się od tego migają), ale dopiero po rozpatrzeniu reklamacji.

Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Szkoda psuć sobie zabawę z allegro tak na pierwszej transakcji.

Oleta
28-04-2009, 08:41
Jako kwotę pobrania wpisałam tylko koszt przesyłki.
W końcu miałam odesłać na jego koszt, żeby przysłał mi za to inną chustę - w dobrym stanie, a nie odesłać i odzyskać kasę. Więc zrobiłam tak, jak to zrozumiałam - wysyłka na jego koszt.

EDIT :

"Podrzucam" wątek, bo moje allegrowe przygody z chustą zakończyły się happy endem. ;)

Pieniądze za przesyłkę zostały wpłacone na moje konto, a wczoraj odebrałam na poczcie nowa, nieuszkodzoną chustę.:)

Jeszcze raz dzięki za rady - dobrze, że nie pospieszyłam się z tym negatywnym komentarzem.

Ale w międzyczasie kupiłam sobie (tez na allegro) jeszcze inną chustkę, jednak z monetami. Te dzwoneczki - owszem, ładne, ale ich dźwięk jest jednak zbyt głośny...
__________________

Vella
28-04-2009, 12:22
U nas muzyka jest taka głośna, że ledwo te nasze chusty słychać, chociaz jest ich całkiem dużo ;)

To świetnie, uwielbiam happy endy. Teraz możesz wystawić pozytywa z czystym sumieniem i dużą satysfakcją :thumbsup:

Oleta
28-04-2009, 16:13
U nas muzyka jest taka głośna, że ledwo te nasze chusty słychać, chociaz jest ich całkiem dużo ;)


Tak OT zapytam - to jak udaje Wam się słyszeć instruktorkę?
Jakiś mikrofon ma...?:confused:

A te dzwoneczki to nawet dla mnie po prostu za głośne - głowa by mi pękała od tego przenikliwego dzwonienia.;)
Ale to nie zmienia faktu, że wolę mieć ładną, choć trochę za głośną chustę, niż pordzewiałą i w dodatku za głośną chustę ;), więc cieszę się, że sprawa tak się zakończyła.:)

Tadinanefer
06-05-2009, 21:13
Ja też kiedyś miałam problem ze słyszeniem instruktorki (to było w Krakowie) dla ścisłości, ale potem przywykłam. Babka coś mruczała, ja nie wiedziałam co, ale powtarzałam jej ruchy :D Na pewno z fonią jest łatwiej, ale bez też się da! Pozdrawiam ;)))