PDA

Pokaż pełną wersję : Dzień Kobiet



Anielskaharmonia
08-03-2008, 15:28
Zajrzałam tu licząc na jakieś słowa pocieszenia od Admina ...ale nic nie znalazłwszy:confused: zjadłam pół opakowania "masy krówkowej" (dobra, skład przeczytałam mleko i cukier, bez konserwantów ale i tak jest mi po tym niedobrze:eek:)
Acha... wcześniej była kąpiel w pianie ;):):D
Piję wino i jestem sama. A jak tam u Was ?

Lulua
08-03-2008, 16:43
moja mama wyciągnęła "torcik wedlowski" i opchnęłyśmy go do herbaty :D
odbyłam też wymianę zdań z moim ex:
ON: "wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet:) "
JA: "dziękuję i nawzajem"
ON: "ee, ale jak to? :>"

Admin
08-03-2008, 17:02
Szanując jeden z najpiękniejszych cudów na naszej ziemi czyli kobiecość chciałbym życzyć Wam aby zawsze była waszym atutem, dobrym doradcą i Waszą siłą.
Proszę nie wykorzystujcie jej zbyt bezwzględnie wobec mężczyzn ponieważ jesteśmy wobec kobiecości najczęściej bezbronni.

Przyjmijcie te życzenia bez względu na to czy świętujecie 8 marca czy nie ;):)


Zajrzałam tu licząc na jakieś słowa pocieszenia od Admina

Ubiegłaś mnie, ale już to naprawiłem ;):)

Basinah
08-03-2008, 17:03
Chłopcy z naszej klasy zapomnieli... Oczywiście próbowali się tłumaczyć tym, że powinno się dawać prezenty po Dniu Kobiet, a nie przed. Nic ich nie usprawiedliwia, nawet to, że jest ich tylko ośmiu. W mojej poprzedniej klasie było czterech chłopaków i wszystkie dwadzieścia dwie dziewczyny zawsze miały super prezencik. :) Szczególnie pamiętam piękne żółte tulipany, naprawdę nieziemskie. Wczoraj z połową z nich gadałam (z dwoma :D) i mówili, że składali się wtedy po około 90 złotych!
A tak w ogóle to zmieniłam podejście do 8 marca, wreszcie zrozumiałam o co chodziło z tym Stalinem i propagandą. :p:redface:

Alexis
08-03-2008, 17:05
A mój Dzień Kobiet zaczął się od pierwszych odwiedzin na onkologii dziecięcej - już pisałam, że będę wolontariuszką Fundacji "Krwinka". Zaczynam pomagać w piątek ;) i jestem z siebie strasznie dumna :D
Dostałam tulipany od chłopaków z klasy i wujka, a od taty stepper (na spółkę z mamą)

Adminie, dziękujemy :)

Aurinko
08-03-2008, 18:50
To znaczy, że tylko w tym jednym dniu kobiety mają uczić fakt, że są kobietami? Pozostałe 364 dni to dni niczyje?:(:blink::eek:

Lulua
08-03-2008, 18:56
a mnie się przypomniało jeszcze....że jak byłam w LO to chłopaki zawsze stawali na wysokości zadania i dostawałyśmy po kwiatku.
a w podstawówce to chłopcy nam zrobili serduszka z modeliny z dziurką i nawlekli na wstążeczki i każda takie dostała :D
i jeszcze pamiętam jak w dzień kobiet byłam kiedyś na przedstawieniu z klasą w kinoteatrze Grunwald (rano) na takim przedstawieniu "Mickiewicz czy Słowacki" no i było dwóch facetów, jak się można domyślić Adam i Juliusz i rywalizowali ze sobą na wiersze i Słowacki to był taki fajny koleś z blond włosami do pasa ubrany jaki hipis, a Adam to był taki "sztywniak" no i jak Słowacki mówił jeden wiersz (niech mnie Zosia o wiersze nie prosi...) to miał tulipana i zszedł ze sceny i mi go dał i mnie w rękę pocałował, było to bardzo miłe nie powiem....:D

Anielskaharmonia
08-03-2008, 20:23
Szanując jeden z najpiękniejszych cudów na naszej ziemi czyli kobiecość chciałbym życzyć Wam aby zawsze była waszym atutem, dobrym doradcą i Waszą siłą.
Proszę nie wykorzystujcie jej zbyt bezwzględnie wobec mężczyzn ponieważ jesteśmy wobec kobiecości najczęściej bezbronni.

Przyjmijcie te życzenia bez względu na to czy świętujecie 8 marca czy nie ;):)

Ubiegłaś mnie, ale już to naprawiłem ;):)

Bardzo ładnie to napisałeś Adminie:)...no i zreflektowałeś w porę;). Dzięki:D
Co prawda z przejedzenia boli mnie głowa ale po życzeniach i wszystkich wpisach jakie tu znalazłam czuję się zdecydowanie lepiej:).


A tak w ogóle to zmieniłam podejście do 8 marca, wreszcie zrozumiałam o co chodziło z tym Stalinem i propagandą. :p:redface:
Nie wiem MarTinko jak zmieniło się Twoje podejście (tz. z jakiego na jakie):) Ja z wiekiem doceniam to święto coraz bardziej:cool:


a w podstawówce to chłopcy nam zrobili serduszka z modeliny z dziurką i nawlekli na wstążeczki i każda takie dostała :D
i jeszcze pamiętam jak w dzień kobiet byłam kiedyś na przedstawieniu z klasą w kinoteatrze Grunwald (rano) na takim przedstawieniu "Mickiewicz czy Słowacki" no i było dwóch facetów, jak się można domyślić Adam i Juliusz i rywalizowali ze sobą na wiersze i Słowacki to był taki fajny koleś z blond włosami do pasa ubrany jaki hipis, a Adam to był taki "sztywniak" no i jak Słowacki mówił jeden wiersz (niech mnie Zosia o wiersze nie prosi...) to miał tulipana i zszedł ze sceny i mi go dał i mnie w rękę pocałował, było to bardzo miłe nie powiem....:D

To rzeczywiście krzepiące wspomnienia... i ten dialog z Twym ex - extra :D

Aurinko, nie panikuj - po prostu w ten oto dzień stężenie kobiecości dobija do 1000 procent podczas gdy normalnie waha się od 100 do 200 procent. Wiesz jak dzisiaj mój kocur na mnie patrzy? Jakby wiedział, ze Dzień Kobiet nadszedł ;):p.

Alexis, wielkie brawa !!!!!! :D

Wszystkim dziękuję za wpisy:):):) Miło wiedzieć, że nie jestem tu sama.

Isar
08-03-2008, 20:25
Chłopcy u mnie w pracy też wyskoczyli z tulipanem dla każdej z pań. Dzisiaj jakieś kwiecia sie pojawiły w domu. Ale to co najlepsze zafundowałam sobie sama:D: domowe spa i oczywiście wino...Zatem kobitki, na ten dzień i na nastepne wszystkiego najlepszego, żebyśmy umiały sobie to czynić, jak nie daj Boże, wszyscy inni zapomną.:p

scarabee
08-03-2008, 21:01
a mi dziś rano (kiedy jechałam na brzuszkowe zajęcia :P ) jakiś baaardzo wczorajszy jegomość ustąpił miejsca w tramwaju "bo źźziśśś źźień kobbiet" ;)

poza tym - róża od mojego lubego, mniejsza od panów z chóru...
poza tym - pizza i piwo ;)

w LO też byłam w bardzo sfeminizowanej klasie - 4 panów na 29 pań! I raz dostałyśmy po lizaku, kwiatku i... prezerwatywie. Ale panów miałyśmy specyficznych i można im było to wybaczyć ;)

Wszystkiego najlepszego, radości życia, satysfakcji we wszystkim co robicie!

Farida
08-03-2008, 21:05
Dzień kobiet...
Ja dzisiaj brzuszkowałam ;) , później mój luby odebrał mnie z zajęć, wręczył ślicznąąą, ogromiastą różę i zawiózł do domku ;) Niestety, musiał jechac odrazu do pracy :( Ale jutro to nadrobimy :)

Basinah
08-03-2008, 22:41
Nie wiem MarTinko jak zmieniło się Twoje podejście (tz. z jakiego na jakie):) Ja z wiekiem doceniam to święto coraz bardziej:cool:

Eee, nie chcę mi się od początku tłumaczyć jak to było, więc po prostu zajrzyj do "Co sądzicie o Dniu Kobiet?" (http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=350). ;)

Anielskaharmonia
08-03-2008, 22:54
Eee, nie chcę mi się od początku tłumaczyć jak to było, więc po prostu zajrzyj do "Co sądzicie o Dniu Kobiet?" (http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=350). ;)

A tak, w tzw. międzyczasie odkryłam ten wątek, zajrzałam, zapoznałam się. Dzięki :) i niechaj każda/każdy z nas podąża własną drogą tak długo jak nie wyrządza tym krzywdy innym.
Zdaje sie, że nie ranię tu niczyich uczuć ciesząc się tym dniem po swojemu;)

Vasanta
08-03-2008, 23:09
Zdaje sie, że nie ranię tu niczyich uczuć ciesząc się tym dniem po swojemu;)
Bynajmniej :)
Ja dziś zrobiłam sobie kąpiel i seans piękności w łazience, a wczoraj posprzątałam gruntownie i mam wreszcie PIĘKNĄ, wschodniostylową sypialnię :) (Zmusiłam Mężczyznę, żeby pomógł mi z zawieszeniem baldachimu nad łóżkiem i zmusiłam siebie do zmiany pościeli.) Kwiaty mam obiecane jutro. Przeciąganie świętowania - to jest to, co vasanty lubią najbardziej! :D

Anielskaharmonia
08-03-2008, 23:16
Taaak, baldachim, kwiecie, świeża pościel... oj sie rozmarzyłam Vasanto (i tu następuje seria czerwonych serc, których wklejać nie umiem :-)... a u mnie niestety tylko stary kot ale za to zalotny dzisiaj jest bardzo:)

Sparrow
09-03-2008, 08:33
Bynajmniej :)
Ja dziś zrobiłam sobie kąpiel i seans piękności w łazience, a wczoraj posprzątałam gruntownie i mam wreszcie PIĘKNĄ, wschodniostylową sypialnię :) (Zmusiłam Mężczyznę, żeby pomógł mi z zawieszeniem baldachimu nad łóżkiem i zmusiłam siebie do zmiany pościeli.) Kwiaty mam obiecane jutro. Przeciąganie świętowania - to jest to, co vasanty lubią najbardziej! :D

Vasanto, zdjecie poprosim :) moze jak tanczysz na tle łoża? :D:D:D

Vasanta
09-03-2008, 10:06
Wystarczy łoże, Sparrow :)
Ja nie spełniam wymogów stylu.

http://img98.imageshack.us/img98/5263/dsc00020gj1.th.jpg (http://img98.imageshack.us/my.php?image=dsc00020gj1.jpg)

Baldachim zostanie zamieniony na inny, prawdopodobnie liliowy lub amarantowy.
Przepraszam za kiepską jakość zdjęcia.

Quesse
09-03-2008, 12:30
Szanując jeden z najpiękniejszych cudów na naszej ziemi czyli kobiecość chciałbym życzyć Wam aby zawsze była waszym atutem, dobrym doradcą i Waszą siłą.
Proszę nie wykorzystujcie jej zbyt bezwzględnie wobec mężczyzn ponieważ jesteśmy wobec kobiecości najczęściej bezbronni.

Przyjmijcie te życzenia bez względu na to czy świętujecie 8 marca czy nie ;):)

Ubiegłaś mnie, ale już to naprawiłem ;):)



Dziekuję:)
I wezmę sobie do serca - czasem faktycznie panowie zdają się totalnie bezbronni, może jednak tę kobiecą siłę wykorzystuję nadmiernie...? Oj, dało mi do myślenia;)


a mi dziś rano (kiedy jechałam na brzuszkowe zajęcia :P ) jakiś baaardzo wczorajszy jegomość ustąpił miejsca w tramwaju "bo źźziśśś źźień kobbiet" ;)

I to jest to :D Niech źźźziyje źźień kobbiet!


Vasanto, śliczne łoże, aż chciałoby się położyć i nie wstawać;)

Ja świętowałam na zajęciach, na imprezie, generalnie było fajnie - ale ja swój dzień kobiet mam codziennie, przecież pozostałe 364 dni w roku też mi się należą;)
A obserwacje ludzi na ulicy doprowadziły mnie do refleksji, że powinno się przemianować to święto na Dzień Tulipanów w Folii!:rolleyes: Z nieznanych przyczyn, sprzedawcy, którzy codziennie sprzedają tulipany, tego dnia zawijają wszystkie w sztywną folię! Dla mnie to już taki symbol Dnia Kobiet;)
Całę miasto chodziło sparowane, a dziewczyny dzierżyły ostrożnie badyle zawinięte w folię... Zabawny dzień:D

A jakiś czas wcześniej odbyłam z kilkoma panami zabawny dialog. Otóż zaczęło sie od tego, ze chciałam zaprosić ich na imprezę orientalną w klubie Level.

Ja: Wiesz, co jest niedługo?
Mój facet(z wyrazem lekkiego niepokoju): ...?
Ja(z naciskiem): No, wiesz, co jest ósmego marca?
Mój facet(w stresie przebiega w myślach daty wszelkich urodzin, imienin, rocznic itp.): Co?
Ja(wrzeszczę, morduję wzrokiem, zaciskam dłonie w pieści): DZIEŃ KOBIET!!!
Mój facet(przybiera postawę obronną, jakby się bał, że zaraz oberwie): A! Faktycznie!


Parę dni później na pewnej imprezie, rozmawiam z moim facetem i jego kolegą.

Mój facet: Wiesz, co jest ósmego marca?
Kolega(nerwowy, rozbiegany wzrok): ...?
Mój facet (wskazując na mnie palcem): Uważaj, stary, bo zaraz dostaniesz od niej w mordę!
Kolega (patrzy na mnie z paniką i niezrozumieniem w oczach): ?!
Mój facet: Dzień Kobiet...
Kolega: Aaaaa... Faktycznie, jakieś kwiatki trzeba kupić czy coś...

Umawiamy się na imprezę. Podchodzi do nas inny kolega.

Mój facet i Kolega (chórem): Wiesz, co jest ósmego marca?!
Kolega2(oglądając sie boleśnie na swoją dziewczynę, siedzącą w pobliżu): Wiem, już za to w mordę dostałem...


Zniszczyli mnie totalnie:eek::blink: Ale oczywiście mój facet dostarczył mi tulipanki (w folii!:p) i poszli na imprezę:) Jak tu ich nie kochać? xD

Vasanta
09-03-2008, 13:21
Toteż leżałam wczoraj i nie chciałam wstawać :)

Tulipany w folii są bardzo praktyczne na spacery.
W zwykły dzień mężczyzna kupuje tulipana i zanosi go do domu/knajpy.
W Dzień Kobiet kobieta nosi tego kwiata przez pół dnia, żeby nie zmarzł, musi być folia.

A ja dziś dostałam pęk żonkili. Bez folii! :D

Safiyyah
09-03-2008, 14:55
Adminie, naprawdę piękne i mądre słowa;)

Mój dzień kobiet był naprawdę dniem kobiet :D
Nie dość, że spędzonym z przyjaciółką w kobiecym gronie na imprezie, to jeszcze kolega z zespołu ubrał się w sukienkę, zrobił makijaż i tak przygrywał nam na bębnie :D
After party skończyło się piciem wina i objadaniem się pysznościami z wspomnianą kochaną psiapsiółką ;)
Jeden z najlepszych dni kobiet jakie sobie przypominam ;)

Anielskaharmonia
09-03-2008, 19:21
Vasanto, jak to jest z tym baldachimem ? Czy to nie jest tak, że przez nieuwagę można się w toto zkręcić i czy to aby jest zgodne z BHP :D?

Wracając do nieustającego Dnia Kobiet, dzisiaj otrzymałam pozdrowienia "z nart" od pewnej mej koleżanki, która dzień 8 marca obchodzić pragnie będąc w jakiejkolwiek formie uhonorowaną przez swego małżonka. Tenże chłop jednakowoż nieodmiennie od lat udaje, że takiej daty w ogóle nie ma w kalendarzu a o Dniu Kobiet nigdy nie słyszał:rolleyes:.
Rok temu zatem, rzeczona koleżnaka wymyśliła, iz zagra na niskich instynktach swego partnera - zazdrości (choć wobec niej facet ów przenigdy tak podłą cechą się nie splamił). Idąc z pracy wydala w kwiaciarni pewną niemałą sumę pieniędzy. Okazały bukiet umieściła w centralnym miejscu stołu. Mąż wraca do domu, omiata wzrokiem flakon pełen wielobarwnych frezji i od niechcenia pyta, a właściwie beznamiętnie stwierdza: a to z pracy ?:D:D:D

Isar
09-03-2008, 21:57
Izo, po prostu niektórzy są niereformowalni, jak troglodyta wydobyty z jaskini...:)

Vasanta
09-03-2008, 22:53
Vasanto, jak to jest z tym baldachimem ? Czy to nie jest tak, że przez nieuwagę można się w toto zkręcić i czy to aby jest zgodne z BHP :D?

Cóż, jeśli się tarzasz po wezgłowiu łóżka łamiąc wszelkie zasady grawitacji... To jak najbardziej można się zakręcić :rolleyes: A tak serio, to na noc Mężczyzna mój podpina sobie po swojej stronie tkaninę zwykłą spinką-żabką do włosów, ja zaś zwijam się w kłębek pod nią, bo tak lubię. Jako że nie kręcę się w nocy, to jakoś żyję.

Aha, baldachim z IKEI. Niemożliwe, żeby nie spełniał wymogów BHP :D

Anielskaharmonia
10-03-2008, 09:20
Izo, po prostu niektórzy są niereformowalni, jak troglodyta wydobyty z jaskini...:)
Mąż koleżanki to skądinąd mężczyzna rozgarnięty, szalenie sympatyczny, z wyobraźnią, dobry mąz i oddany ojciec. Ma jedynie awersję do Dnia Kobiet i Walentynek...mimo iż jego współtowarzyszka życia oczekuje, że właśnie wtedy wyrazi on najpełniej swe uczucia, które na codzień jak najbardziej wyraża a w te 2 dni w roku się "zapoprzecza":D
Ot, niezgodność celów - ona obchodzi swoje święto a on jej tego odmawia bo zapewne sądzi iż to święto jest passe przynależąc do minionej epoki... a nie łatwiej byłoby zapytać żonę co ona na to i czego w tym dniu oczekuje zamiast bawić się "w podchody" ? ;)


Cóż, jeśli się tarzasz po wezgłowiu łóżka łamiąc wszelkie zasady grawitacji... To jak najbardziej można się zakręcić :rolleyes: A tak serio, to na noc Mężczyzna mój podpina sobie po swojej stronie tkaninę zwykłą spinką-żabką do włosów, ja zaś zwijam się w kłębek pod nią, bo tak lubię. Jako że nie kręcę się w nocy, to jakoś żyję.
Aha, baldachim z IKEI. Niemożliwe, żeby nie spełniał wymogów BHP :D


No to kamień spadł mi z serca ;):):D

Sowillo
10-03-2008, 10:16
Dziekuję:)
A jakiś czas wcześniej odbyłam z kilkoma panami zabawny dialog. Otóż zaczęło sie od tego, ze chciałam zaprosić ich na imprezę orientalną w klubie Level.

Ja: Wiesz, co jest niedługo?
Mój facet(z wyrazem lekkiego niepokoju): ...?
Ja(z naciskiem): No, wiesz, co jest ósmego marca?
Mój facet(w stresie przebiega w myślach daty wszelkich urodzin, imienin, rocznic itp.): Co?
Ja(wrzeszczę, morduję wzrokiem, zaciskam dłonie w pieści): DZIEŃ KOBIET!!!
Mój facet(przybiera postawę obronną, jakby się bał, że zaraz oberwie): A! Faktycznie!


Parę dni później na pewnej imprezie, rozmawiam z moim facetem i jego kolegą.

Mój facet: Wiesz, co jest ósmego marca?
Kolega(nerwowy, rozbiegany wzrok): ...?
Mój facet (wskazując na mnie palcem): Uważaj, stary, bo zaraz dostaniesz od niej w mordę!
Kolega (patrzy na mnie z paniką i niezrozumieniem w oczach): ?!
Mój facet: Dzień Kobiet...
Kolega: Aaaaa... Faktycznie, jakieś kwiatki trzeba kupić czy coś...

Umawiamy się na imprezę. Podchodzi do nas inny kolega.

Mój facet i Kolega (chórem): Wiesz, co jest ósmego marca?!
Kolega2(oglądając sie boleśnie na swoją dziewczynę, siedzącą w pobliżu): Wiem, już za to w mordę dostałem...


A czy wiecie drogie Panie, co jest 10 marca - dziś Dzień Mężczyzn !!!???;)

Vasanta
10-03-2008, 10:47
Mąż koleżanki to skądinąd mężczyzna rozgarnięty, szalenie sympatyczny, z wyobraźnią, dobry mąz i oddany ojciec. Ma jedynie awersję do Dnia Kobiet i Walentynek...mimo iż jego współtowarzyszka życia oczekuje, że właśnie wtedy wyrazi on najpełniej swe uczucia, które na codzień jak najbardziej wyraża a w te 2 dni w roku się "zapoprzecza":D
Wcale mu się nie dziwię, bo mam tak samo.
Żoną jeszcze nie jestem, ale staram się być jak najlepszą kobietą / partnerką / narzeczoną in spe / niepotrzebne skreślić. I dokładnie wtedy, kiedy zewsząd reklamy, witryny, bilboardy, ulotki i gazety krzyczą do mnie: świętuj!, mnie się od razu włącza takie: a nie, i co mi zrobicie?!

Aiesha
10-03-2008, 11:16
A mój Dzień Kobiet ograniczyl sie do tego, że tata przywiózl nam ptasie mleczko. Żadnych żonkili, tulipanów ani róż. Nie udalo mi się spotakać z lubym na gg (mamy do siebie 500 kilometrów, a on dodatkowo nie posiada telefonu, przez co mamy utrudnione kontakty)... I w ogóle jakoś niespecjalnie odczułam ten dzień jako świąteczny. :(

Sileas
10-03-2008, 11:34
Dzień Kobiet, mimo tego wszystkiego wokół.. jest sympatyczny. Ale nie przepadam też za tym, że w ten dzień kobiety oczekują jakiegoś specjalnego traktowania. Ja sama starałam się po prostu zrobić jak najwięcej, by ten dzień spędzić z lubym jak najmilej - wyjątkowo ciepło i leniwie. W końcu nie można być tak egoistycznym by tylko wymagać, ale i dawać jak najwięcej ciepła - a kwiaty, kwiaty.. socjalistycznie, ponad tuzin czerwonych goździków. Uwielbiam, na podsumowanie wyjątkowego dnia, kiedy ma się usprawiedliwienie na wyjątkowe rozleniwienie i zapomnienie o tych wszystkich naglących sprawach wokół :)

Anielskaharmonia
10-03-2008, 12:30
A czy to nie jest tak, że to święto ma jedynie przypominać nam samym, iż jesteśmy kimś wyjątkowym kto zasługuje na naszą szczególną uwagę... i że jest to taki czas gdy warto pomysleć o sobie, sprawić sobie przyjemność, mieć w tym dniu czas tylko dla siebie, robić jedynie to co nam się żywnie podoba:). Myślę, że nie o wymagania wzgledem istot o marsjańskim rodowodzie tu chodzi lecz o to by w rutynie, pogoni za dobrami mniej i bardziej materialnymi przystanąć na moment po to by móc nacieszyć się do woli swą K O B I E C O Ś C I Ą :). Ja tak właśnie rozumiem ideę tego święta. :)

Blancharlotte
10-03-2008, 12:42
A ja się wcześniej wkurzyłam na chłopaka i nie dostałam niespodzianki, którą mi przygotował (bo jak jestem zła, to nie pozwalam sobie na przyjmowanie prezentów), zamiast tego tylko 9 żółtych, wiosennych tulipanów:P Bardzo mi się one podobają:) Mój pokój wygląda dużo promienniej;)
A, i Przyjaciel wysłał mi pocztą różę z pięknym cytatem:

"Jeżeli Bóg stworzył coś piękniejszego niż kobieta, która kocha, to z pewnością zachował do dla siebie". :)))

Basinah
10-03-2008, 14:56
Chaa, koledzy się wykosztowali i kupili nam po tulipanku. Zaczynam w nich wierzyć! :) A tulipanki bez folii... :D

grashka
12-03-2008, 08:37
Szanując jeden z najpiękniejszych cudów na naszej ziemi czyli kobiecość chciałbym życzyć Wam aby zawsze była waszym atutem, dobrym doradcą i Waszą siłą.
Proszę nie wykorzystujcie jej zbyt bezwzględnie wobec mężczyzn ponieważ jesteśmy wobec kobiecości najczęściej bezbronni.
Przyjmijcie te życzenia bez względu na to czy świętujecie 8 marca czy nie ;):)


spoznione dziekuje, chlopoki.
my kobitki, swietujace czy nie i tak lubimy, zeby ktos o nas pamietal i cos milego nam powiedzial.


a naszej kobiecosci nie nalezy sie bac. trzeba ja tylko ujarzmic:D

Isar
12-03-2008, 17:58
każda okazja jest dobra, żeby czuć się wyjątkowo:p Dzień kobiet również...