Pokaż pełną wersję : 10 przykazań rzetelnego krytyka - lektura obowiązkowa!
10 przykazań rzetelnego krytyka.
Autor: Anyagry; specjalnie dla forum www.belly-dance.pl (http://www.belly-dance.pl)
1. Krytyka nie ma nic wspólnego z PONIŻANIEM. Jest to wyrażanie WŁASNEJ opinii, przy użyciu kulturalnego słownictwa, braku jakichkolwiek wulgaryzmów (te po angielsku też się liczą), zaproponowania dobrej rady oraz podparcia przykładami (zazwyczaj ułatwia to zrozumienie).
2. Trzeba się skupić tylko na istocie problemu, a nie na osobie krytykowanej. Oceniasz to, co zostało napisane, zrobione a nie osobę, która to napisała. Jej wygląd/męża/kochanka zostaw w spokoju, bo nie mają oni nic wspólnego z istotą problemu (zazwyczaj)
3. Pamiętaj, że im gorszych słów użyjesz, tym gorsze będzie wrażenie Twojej osoby. Krytykowany nie będzie wtedy czytał Twoich argumentów, gdyż zajmie się wymyślaniem ciętej riposty, mającej na celu Cię obrazić.
4. Nie generalizuj, używając słów takich jak „zawsze” lub „nigdy”. Np. „Zawsze tańczysz jak pijana Shakira”. „Nigdy nic nie rozumiesz”. To nikomu jeszcze nie pomogło. Bądź łagodna w swej wypowiedzi.
5. Staraj się dać taką krytykę, jaką sama chciałabyś otrzymać. Taką, która zmusi do myślenia, kulturalnej dyskusji a nie do telefonów z pogróżkami. Krytyka ma pomóc, dać dobrą radę. Chamstwo i poniżanie zostawmy politykom.
6. Jak bardzo byś się nie zgadzała, zawsze napisz jakieś miłe słowo, spróbuj znaleźć coś pozytywnego. Nie mów, że to niemożliwe. Zawsze jest możliwe, jeśli ubierzesz to w odpowiednie słowa.
7. Szanuj opinię innych. Jeśli do końca jej nie zrozumiałaś, poproś o wyjaśnienie, nie wyciągaj pochopnych wniosków.
8. Miej dystans. Nie wiesz w jakich okolicznościach dana osoba wyraziła swoją opinię, gdyż napisane słowa nigdy nie oddają prawdziwych emocji.
9. Nie daj się sprowokować. Jak bardzo by Cię obrażono, pamiętaj, że kulturalna riposta zdziała o wiele więcej niż wiązanka rodem ze stadionu.
10. Zastanów się nad tym, czy to co napisałaś, byłabyś w stanie powiedzieć danej osobie prosto w oczy. Jeśli nie – zmień swoją wypowiedź.
--
STO Zafirah (Nourhan)
06-04-2008, 12:10
Gratuluje Autorowi znakomitej pozycji - obowiązkowa dla każdego forumowicza/forumowiczki.
Często czytając wątki o charakterze burzliwej dyskusji poddajemy się emocjom, które w nas wzbudza, warto jednak parę razy przeczytać wypowiedzi i zanim się na nie odpowie, pozostawić na pare minut i powrócić, tak by na spokojnie i chlodno przeczytac czyjąś wypowiedź. Wtedy najczęściej dostrzegamy w niej 'więcej' sensu.
Pozdrawiam w niedzielny poranek
Marta
Mój komentarz do artykułu:
Nasze forum dzięki Wam należy do najkulturalniejszych mimo, że nie unikamy trudnych tematów.
Na pewno będą takie dyskusje pojawiać się w przyszłości. Każdy kto zechce brać udział w nich będzie musiał stosować zasady, które zostały opisane. W innym przypadku jego wiadomości będą moderowane albo usuwane.
Ma to na celu zachowanie merytorycznych wartości dyskusji i nie doprowadzać do emocjonalnych kłótni.
7. Szanuj opinię innych. Jeśli do końca jej nie zrozumiałaś, poproś o wyjaśnienie, nie wyciągaj pochopnych wniosków. Nie jest to może cecha narodowa, ale wulgarne zachowanie nie przystoi kobiecie, a już ZWŁASZCZA tancerce brzucha.
--
Według mnie nie przystoi nikomu, mężczyźnie też.
Świetnie, że tu jest coś takiego. Każdy powinien sobie przeczytać. Co prawda, jak dotąd dyskusja na forum nigdy nie była wulgarna czy specjalnie przepełniona negatywnymi emocjami - i wierzę, że tak zostanie:)
IsisZisou - fakt, może by tak zamienić to sformułowanie? W koncu dotyczy wszystkich, niezależnie od płci;)
Np. „Zawsze tańczysz jak pijana Shakira”.
:biggrin::bigsmile: ubawił mnie ten tekst :D:nuts:
Według mnie nie przystoi nikomu, mężczyźnie też.
Jak to...przecież Admin jest naszym Wielkim Szejkiem, on stoi ponad zasadami, które ustanawia :D
no to żem się teraz podlizała, nie? ;)
Według mnie nie przystoi nikomu, mężczyźnie też.
Oczywiście macie rację, tylko ten tekst jest skierowany głównie do dyskutujących Pań na forum.
Nie jest tam napisane "nie przystoi tylko kobiecie" lub "z wyłączeniem mężczyzn".
Dla mnie jasno wynika z tego punktu, że wulgarne zachowanie nie przystoi nikomu a zwłaszcza (jest to zaakcentowanie) kobiecie, tancerce brzucha.
Jest to idealny przykład jak komunikacja pisana może być zwodnicza i omylna.
Zawsze kiedy coś piszemy mamy do tego tło w postaci naszych odczuć czy też zamiarów jak ma być odczytany nasz przekaz. Druga strona, która czyta suchy komunikat pozbawiony tego tła wyciąga natychmiast wnioski jakie zamiary miał piszący (mówiący). W ogromnej liczbie wypadków intencja mówiącego nie jest równa rozumieniu odbiorcy.
Prosty przykład. Kto z Was nie był w takiej sytuacji gdy jakaś osoba rzuciła dowcip. (jej intencja rozbawić wszystkich).Natomiast rozumienie innych było - on nas chciał obrazić! (rozumienie intencji było odmienne)
Przykład z ostatniej chwili. Mój kolega kupił nowy samochód (w niebieskim kolorze). Pokazywał nam go z dumą. Zapytał się jak nam się podoba. Inny kolega powiedział "nie lubię niebieskiego koloru". Riposta była natychmiastowa - co, mówisz, że kupiłem beznadziejny samochód!?!
Nie, mówię, że nie lubię niebieskiego koloru!
Jak macie takie przykłady błędów komunikacyjnych to możecie je wpisać tutaj. Może być z tego niezły ubaw! :D
Jak to...przecież Admin jest naszym Wielkim Szejkiem, on stoi ponad zasadami, które ustanawia :D
no to żem się teraz podlizała, nie? ;)
Podoba mi się ten tytuł:) Może zrobię sobie taki opis przy avatarze!;):):D
Oczywiście macie rację, tylko ten tekst jest skierowany głównie do dyskutujących Pań na forum.
Nie jest tam napisane "nie przystoi tylko kobiecie" lub "z wyłączeniem mężczyzn".
Dla mnie jasno wynika z tego punktu, że wulgarne zachowanie nie przystoi nikomu a zwłaszcza (jest to zaakcentowanie) kobiecie, tancerce brzucha.
a ja i mój feminizmomatriarchalizm się przyczepimy: w czym kobieta jest inna od mężczyzny, że w szczególności jej nie przystoi? jedno i drugie to człowiek, z rożnymi narowami. domagam się równego traktowania w tym względzie! ;)
Podoba mi się ten tytuł:) Może zrobię sobie taki opis przy avatarze!;):):D
jestem za! :D
a ja i mój feminizmomatriarchalizm się przyczepimy: w czym kobieta jest inna od mężczyzny, że w szczególności jej nie przystoi? jedno i drugie to człowiek, z rożnymi narowami. domagam się równego traktowania w tym względzie! ;)
Zgadzam się z Anjani;)
jestem za! :D
Tu tez się zgadzam :D :D :D
No więc właśnie - z tego punktu wynika, że nikomu nie przystoi, a kobiecie i tancerce zwłaszcza. A ja uważam, że powinno z niego wynikać, że nie przystoi nikomu w tym samym stopniu;)
a ja i mój feminizmomatriarchalizm się przyczepimy: w czym kobieta jest inna od mężczyzny, że w szczególności jej nie przystoi? jedno i drugie to człowiek, z rożnymi narowami. domagam się równego traktowania w tym względzie! ;)
jestem za! :D
Wspaniały kolejny przykład jak dochodzi w życiu do nieporozumień komunikacyjnych :);):)
Tłem tekstu (o którym pisałem) jest podkreślenie, że nie przystoi nikomu wulgarne zachowanie a w szczególności tancerce. (tło, to przekonanie, że tancerka jest symbolem piękna, sztuki i eteryczności.)
Rozumienie Twoje Anjani jest oparte o filtrowanie informacji jak napisałaś przez "feminizmomatriarchalizm". Wyciągasz wnioski, których autor nie zawierał w swoim tekście.;):) Nie ma w nim słowa o płci i warunkowaniu komu można a komu nie zachowywać się w sposób obraźliwy.
To tak jak osoba, która nie jest zadowolona ze swojego wyglądu, każdy komplement odbiera jak manipulację i doszukuje się czy przypadkiem ktoś jej nie chce dogryźć.:)
Broniąc tezy, że w szczególności nie przystoją takie zachowania tancerce, uważam, że wulgarne słowo wypowiedziane przez nią było by dużo większym szokiem dla obserwatorów niż to samo słowo wypowiedziane przez panią pracującą na budowie kiedy spadła jej cegłówka na stopę ;):)
Broniąc tezy, że w szczególności nie przystoją takie zachowania tancerce, uważam, że wulgarne słowo wypowiedziane przez nią było by dużo większym szokiem dla obserwatorów niż to samo słowo wypowiedziane przez panią pracującą na budowie kiedy spadła jej cegłówka na stopę ;):)
Tutaj wchodzimy już w stereotypy dotyczące zawodów i ich statusu społecznego. Nadal uważam, ze KAŻDY ma obowiązek zachować grzeczność i wszędzie mozna spotkac osoby zarówno kulturalne, jak i nie bardzo. Dobrym przykładem "takiego" zachowania u tancerek sa niektóre wypowiedzi na forum gazeta.pl
Oj Dziewczyny, ja też jestem feministką i matriachofilką, ale dajcie biedakowi spokój, akurat kochany Admin (czy może od teraz już Wielki Szejk?) dał nam wielokrotnie dowód na to, że nas kocha, wielbi szanuje i jest feministą :) Drobny błąd komunikacyjny nie powinien nadszarpnąć jego reputacji (chociaż zgadzam się z Wami i też od razu wyczułam do zdanie tak jak wy i też proszę o zmianę tego zapisu). Bądźmy miłosierne :cool:
Co do takich nieporozumień to miesiąc temu pokłóciłam się z kolegą. wysłałam my swoje fotki na których wyglądam inaczej niż zwykle (taka wylaszczona;)) po prostu chciałam usłyszeć "wow, ale fajna laska z Ciebie" no nie wiem, cokolwiek!! A on mi napisał, że jeśli już kręcę włosy to lepiej mi w spiętych, a czerwonej szminki to nigdy nie polubi. Poczułam się tak jakby mi napisał, że jestem gruba, brzydka i w ogóle nie umiem się malować. Nie odzywam się do niego do tej pory. Najpierw ze złości, a teraz bo mi głupio, że na niego tak napadłam.
Druga pomyłka komunikacyjna miała miejsce przed chwilą mówię facetowi, że mam zakwas w pośladku po aerobiku a on palnął "taki duży zakwas?" :mad:
Nauczyłam się przez lata jednego: jeśli facet palnął jakiekolwiek głupstwo to mamy dwie interpretacje: albo chce być złośliwy albo zrobił to niechcący i miał szlachetne intencje. Ponieważ faceci sa raczej z natury delikatni i nigdy nie chcieliby urazić swoich Pań to trzeba interpretować wg drugiej teorii. Oni to robią nieświadomie. Mądra kobieta to wie i stara się nie napadać od razu i nie odgryzać głowy :)
Ja wiem, że nasz kochany Admin chciał nam wręcz komplement sprawić ;) nie mam mu wcale za złe. tylko mi się zapis nie podoba i wyrażam to, dokładając wyjaśnienie. mogę rozwinąć, ale po co - to dyskusja na osobny wątek. i tutaj też wychodzą trudności komunikacyjne - Admin potraktował moje zarzuty wobec regulaminu jak zarzuty wobec jego światopoglądu.
jeśli zamienimy "nie przystoi kobiecie" na "nie przystoi kulturalnemu człowiekowi" będę ukontentowana.
Mądra kobieta to wie i stara się nie napadać od razu i nie odgryzać głowy.
tylko potem mądra kobieta się złości, że ma duże dziecko w domu... ;) dlatego ja nadgryzam szyję, żeby było wiadomo, że następną wypowiedź trzeba trochę przemyśleć...
"jeśli zamienimy "nie przystoi kobiecie" na "nie przystoi kulturalnemu człowiekowi" będę ukontentowana."
Ja również będę :)
"tylko potem mądra kobieta się złości, że ma duże dziecko w domu... ;) dlatego ja nadgryzam szyję, żeby było wiadomo, że następną wypowiedź trzeba trochę przemyśleć..."
Naturalnie, że nadgryźć trzeba, tak tak, w pełni się zgadzam!! :D
Adminie- czuj się nadgryziony! <nadgryza>
Sprowokuję Was do dalszej dyskusji na temat nieporozumień i błędów komunikacyjnych.
Jednym z częstych błędów komunikacyjnych jest nadinterpretacja i przypisywanie przedmówcy intencji i pobudek, których takowy nie posiadał.
Przykład: (;) mam nadzieję, że rozumiecie to jako przykładową dyskusję i zabawę :))
Admin potraktował moje zarzuty wobec regulaminu jak zarzuty wobec jego światopoglądu.
Która część mojej wypowiedzi na to wskazuję? Jestem zaskoczony ponieważ nigdzie nie wypowiadałem się na temat mojego światopoglądu :nuts:
Jeszcze raz podkreślam, że prowadzę tą dyskusję z Wami nie dlatego, że się nie zgadzam z potrzebą zmiany tego sformułowania tylko aby pokazać jak dochodzi i na czym polegają błędy komunikacyjne. Cierpimy przez nie wszyscy na co dzień w domu, szkole czy pracy. Warto czasami chwilę dłużej zastanowić się nad tym co powiemy czy napiszemy bo może to nam zaoszczędzić mnóstwo kłopotów i nieprzyjemności.
W międzyczasie znalazłem klasyfikację najczęstszych błędów komunikacyjnych, które odciągają dyskusję od jej celu i przenoszą ciężar rozmowy na emocje.
Są to:
* Źle zdefiniowany problem lub cel dyskusji
* Opieranie się o subiektywne przesłanki
* Dosłownie odebrane przykłady i metafory
* Określanie jako nieistotnego tego czego nie rozumiemy
* Postawa "wiem swoje"
* Ośmieszanie rozmówcy
* Podważanie pewności siebie i wartości drugiej strony
* Pouczanie
* Ostrzeżenia, groźby
* Rozkazy, komendy
* Ignorowanie osoby
* Różne rozumienie tych samych pojęć
Adminie- czuj się nadgryziony! <nadgryza>
Ałaaaa... boli... no dobra zmieniam, już zmieniam ;):D:D
dziękujemy <dyga>
Adminie, cóż, szukałam przyczyn oporu i tłumaczenia się ;) nie twierdzę, że w nie trafiłam. mam jednak wrażenie, że jestem niezrozumiana, a zwłaszcza przyczyny mojego oporu wobec "w szczególności kobiet". ale o wrażenia właśnie się kłócę z kimś innym, więc może mam kiepski dzień do odnoszenia wrażeń ;(
znikam teraz na kilka dni, więc proszę mnie i moich wrażeńza mocno nie obsmarowywać, dobrze? ;)
pozdrawiam
Anjani
To nie jest odpowiedź do Ciebie Anjani, tylko ogólna myśl.:)
W komunikacji jest nadawca komunikatu (ten kto pisze lub mówi) i odbiorca komunikatu (ten co słucha lub czyta).
Jeżeli odbiorca nie rozumie intencji lub przekazu komunikatu to niestety najczęściej winę za to ponosi nadawca. Źle sformułował myśli, użył niezrozumiałych słów, posłużył się skrótami myślowymi, stosował podwójne przeczenia, żargon, używał bardzo długich zdań itp.
Często mamy przekonanie, że to co napisaliśmy jest jasne i zrozumiałe a odbiorca nie może zrozumieć nas bo jest ograniczony ;). Tymczasem to co piszemy jest zrozumiałe tylko dla nas.
Sam już nie wiem czy teraz ktoś to zrozumie tak zamotałem...:) Jest późno idę spać :)
feroMonik
07-04-2008, 11:02
A ja bym jeszcze dodała porade:
Nie traktuj slow krytyki jako ataku na ciebie. Krytyka moze byc tworcza, poszerzyc twoje horyzonty lub pomoc ci sie poprawic...
Generalnie, widze na forach, w zyciu w pracy, że my Polacy kiepsko znosimy krytyke - moze wychowanie i system edukacyjny nie nauczyly nas przyjmowac jakichkolwiek ocen. Nawet nie krytyke, ale zwykle zwocenie uwagi zbyt czesto wywoluje agresywna lub histeryczna reakcje ;) A moze to problemy z poczuciem wlasnej wartosci?
eśli do końca jej nie zrozumiałaś, poproś o wyjaśnienie, nie wyciągaj pochopnych wniosków. Nie jest to może cecha narodowa, ale nie przystoi kulturalnemu człowiekowi, a już ZWŁASZCZA tancerce brzucha.
Nie bardzo rozumiem to zdanie. Co nie jest cechą narodową? Wyciąganie pochopnych wniosków? I czyją cechą narodową? Nielogiczne i niejasne kompletnie :cool:
Nie bardzo rozumiem to zdanie. Co nie jest cechą narodową? Wyciąganie pochopnych wniosków? I czyją cechą narodową? Nielogiczne i niejasne kompletnie :cool:
Masz rację, poprawiałem je wczoraj późno w nocy i coś namotałem ;):)
Może najlepszym rozwiązaniem będzie skasować to zdanie?
Tak zrobię.
a ja po raz drugi wspomnę o książce "Wychowanie bez porażek" Gordona (i "wychowanie bez porażek w szkole" - to druga część). W prosty i przystępny sposób jest tu opisane jak słuchać aktywnie, jak używać "otwieraczy" dyskusji, jak używać pytań otwartych, dotyczy to rozmów z dzieckiem, ale można stosować także przy każdej innej sytuacji.
Ogólnie o błędach i nieporozumieniach komunikacyjnych można długo i namiętnie mówić, jeszcze więcej gdy się poszuka w psychologii, socjologii czy teorii języka chociażby. Jeśli rozłożymy to dodatkowo w kontekście stereotypu płci to można o tym jeszcze dłużej dyskutować :)
Temat sam w sobie ważny i ciekawy
Co do tych konkretnych przykazań forumowych- mnie się one podobają i ja osobiście używam ich od dawna, są moimi niepisanymi zasadami rozmowy. W większości przypadków zdaje to egzamin, tam gdzie nie zdaje po prostu nie zabieram głosu (za to zabieram manatki i wychodzę np. z wątków komentujących artykuły na Onecie czy GW).
Adminie- zrób sobie awatara Szejka!! :D
Wokół mnie ludzie ciągle się kłócą przez to że mają kłopot z dogadaniem się. Często z boku widzę że rozmawiają o tym samym tylko różnymi słowami ;):)
Ale błędy mogą doprowadzić też do śmiechu :D
Jakiś czas temu pani w banku kładąc mi dokumenty do podpisu powiedziała - proszę się podpisać na ptaszku.
Kiedy ryknąłem śmiechem mocno się zaczerwieniła ale zaczęła się śmiać ze mną :D:D:D
Ja też dałem taką plamę komunikacyjną :D
Z rok temu umawiałem się biznesowo z panią prezes dużej firmy.
Powiedziała mi, że mam 15 minut na przedstawienie swojej propozycji. Kiedy to zrobiłem powiedziała, że bardzo ją zaintrygowałem i widzi potrzebę jakiegoś kolejnego spotkanka, dzisiaj już nie może ze mną rozmawiać bo jest poumawiana.
Chcąc się dopasować do jej wypowiedzi, bez zastanowienia palnąłem:
To wyciągnijmy swoje kalendarzyki i sprawdźmy kiedy możemy. ;):):D
Chwila ciszy i obydwoje ryknęliśmy śmiechem.
Roksolanka (Naima)
09-04-2008, 00:33
Adminie, moje gratulacje!
Winszuję i czołem biję, bo rzadko zdarza się coś równie pięknego...
mnr
Unas w pracy kiedyś dziewczyna zszokowała szefa kiedy krzyknęła przy nim na cały dział - która znowu się puściła! ;):D
(Chodziło o to kto puścił do druku na sieciową drukarkę dużą ilość dokumentów przez co zablokował ją.)
Inna historia to jak kiedyś dziewczyna w księgowości nie mogła się zalogować do banku, krzyknęła do informatyka co ma zrobić. Ten odkrzyknął - wejdź na szefa ;):D
(czyli zaloguj się szefa hasłem)
Anielskaharmonia
09-04-2008, 09:15
Dlaczego 10 przykazań rzetelnego krytyka? Czyżby wszelkie dyskusje na forum miały taki właśnie charakter ? Może zamiast krytyka trafniejszym byłoby słowo dyskutanta? :)
Jak to...przecież Admin jest naszym Wielkim Szejkiem, on stoi ponad zasadami, które ustanawia :D
Podoba mi się ten tytuł:) Może zrobię sobie taki opis przy avatarze!;):):D
Ciekawa jestem jakim tytułem w takim razie zostanie obdarzony Djemboy i Nomad. Bo rozumiem, że wszystkie forumowiczki to harem Wielkiego Szejka :D... a co na to feministki :p ?
A poza kobietami w haremie prócz Szejka mogą przebywać jedynie eunuchowie i dzieci. O ile da się bezboleśnie przysposobić Nomada do roli wspólnego dziecka płci męskiej o tyle trudniej rzecz się ma z rolą Djemboja :D:D:D
Coś ze śmiesznostek komunikacyjnych o wiadomym zabarwieniu :).
Idę z pracy z zakupami poczynionymi na targowisku. Spotykam jednego z dyrektorów firmy w której pracuję. Bardzo miły i szarmancki pan spoglądając z błyskiem w swym zalotnym oku na moją przejrzystą siatkę mówi: widzę, że się pani rozpieszcza; ogóreczki, banany. Ja, nieco zmieszana: a...ech nie, takie małe…
Coś jeszcze:
Na tzw. imprezie integracyjnej kolega podchodzi do pewnej pani z pytaniem: czy Pani tańczy ?
-tak
-a to przepraszam ;)
A propos Wielkiego Szejka.....i naszych innych panów i naszego haremu :D to Djemnboy i Nomad stoją za kotarą i mają się całkiem dobrze, na eunuchów ani dzieci to jakoś nie wyglądają ;)
Anielskaarmionio- jestem feministką, ale jakoś mi nie przeszkadza to w byciu w takim fajnym haremie ;)
Son of Sinbad <---to jest tytuł filmu, jest tu od początku!!
http://www.youtube.com/watch?v=VF8xt2IfPIE&feature=related
Anielskaharmonia
09-04-2008, 13:43
A propos Wielkiego Szejka.....i naszych innych panów i naszego haremu :D to Djemnboy i Nomad stoją za kotarą i mają się całkiem dobrze, na eunuchów ani dzieci to jakoś nie wyglądają ;)
Anielskaarmionio- jestem feministką, ale jakoś mi nie przeszkadza to w byciu w takim fajnym haremie ;)
Son of Sinbad
http://www.youtube.com/watch?v=VF8xt2IfPIE&feature=related
Jak to Nomad nie wyglada na dziecko ? Ja bym go otoczyła opieką taką ma minkę niewinną i zagubioną (adoptujmy go niech się nie wałęsa po bezdrozach pustyni);):):D A nasz nadworny bębniarz Djemboy dlaczego niby za kotarą :confused::redface:? Sądziłam, ze jesteśmy tu wszyscy razem :confused::rolleyes:;)
Co do feministek to tylko tak badam ostroznie by się nie narazić nikomu :unsure::)
A propos Wielkiego Szejka.....i naszych innych panów i naszego haremu :D to Djemnboy i Nomad stoją za kotarą i mają się całkiem dobrze, na eunuchów ani dzieci to jakoś nie wyglądają ;)
Anielskaarmionio- jestem feministką, ale jakoś mi nie przeszkadza to w byciu w takim fajnym haremie ;)
Son of Sinbad
http://www.youtube.com/watch?v=VF8xt2IfPIE&feature=related
Ten film... o rany... jeszcze się trzęsę... tak sobie wyobrażam niebo :D:D:D
Tak myślałam, że się Adminowi spodoba....;)
A chłopaki stoją za kotarą bo się wstydzą, ale zapewne ich jakoś ośmielimy ;)
Marzenie
09-04-2008, 22:26
Unas w pracy kiedyś dziewczyna zszokowała szefa kiedy krzyknęła przy nim na cały dział - która znowu się puściła! ;):D
(Chodziło o to kto puścił do druku na sieciową drukarkę dużą ilość dokumentów przez co zablokował ją.)
U mnie w pracy, gdy wysyła się pocztę drogą elektroniczną, to mówi się "Teraz się puszczam";)
Natomiast w sezonie zimowym w pokoju, w którym siedziałam zatkał się kaloryfer i było bardzo zimno. Przyszła sekretarka z naczelnikiem zbadać problem. Pochylając się nad podłogą sekretarka powiedziała "To niech wsadzi pan palec w dziurkę". Wszyscy wybuchnęli śmiechem. A potem dodała "Może trzeba ją tam wymacać?" ;) Potem cała rozmowa na temat kaloryfera odbywała się w tej konwencji.
:rolleyes:No...to pewnego razu na zajeciach instruktor uczyl nowego ukladu a konkretnie przejscia na jedna noge w stylu "jaskolka". Kombinacja nie byla latwa i kiedy zapytal sie po kilku probach czy cos pokazac jedna z dziewczyn zniecierpliwionym tonem powiedziala "pokaz ptaszka". Nie powiem bylo wesolo...:embarrest::embarrest::embarrest:
Anielskaharmonia
10-04-2008, 14:38
Tak, komunikacja to temat trudny i pełen nieporozumień. Oto kolejny przykład z życia jak najbardziej prawdziwy:
Noc, pusty przystanek tramwajowy. Na przystanku samotna kobieta czeka na środek miejskiej komunikacji. Raptem podbiega zdyszany mężczyzna i znienacka pyta: haszło ? Ona oniemiała. Facet uparcie: haszło ? Ona myśli: nie ma co zaczynać z wariatem. Facet nie ustępuje: haszło ? Ona: Czerwony Kapturek ;):):D.
On skonsternowany myśli: wariatka :confused:! I raz jeszcze próbuje wydobyć niezbędną mu informację. Proszę Pani ,pyta grzecznie, czy tramwaj linii H już odjechał ;)?
-którędy do poradnika?
- tu nie ma żadnego podarnika!
- ale ja o poradnię K pytam
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
-pani nazwisko?
-Niewiem
-.....
-nazywam się Niewiem :)
Oba przykłady z przychodni.
Anielskaharmonia
11-04-2008, 08:29
Dyrektor pyta jednego z kierowników:
- to z kim jedziesz w tę delegację ?
- z NIKIm (facet o imeniu Nikhil spolszczonym na Niki)
- jak to z nikim :confused:?
No to teraz sytuacja odwrotna:
Pociąg na długiej trasie, przedział pełen ludzi. Wchodzi konduktor, po raz nie wiadomo który i pyta: "Czy ktoś z państwa ma jeszcze nieskasowany bilet?". Ludzie popatrzyli po sobie i ktoś powiedział nieśmiało "Wszyscy." mając na myśli: "Wszyscy już mają skasowane." Na co konduktor uprzejmie podziękował i wyszedł.
10. jest niezwykle trafne :)
Informuję, że przeczytałam już lekturę obowiązkową "10 przykazań rzetelnego krytyka":D
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.