Pokaż pełną wersję : Podskoki w tańcu brzucha-dozwolone?
Solencja
14-04-2008, 13:44
Chciałabym się dowiedzieć od osób dłużej tańczących czy podskoki w tb są dozwolone. Chodzi mi o podskakiwanie w momenciezmieniania miejsca lub odwracania się w inną stronę. Spotkałam się z wieloma opiniami na ten temat i być może to jest tak, że ile tancerek tyle opinii...
Blancari
14-04-2008, 14:02
Spotkałam się z wieloma opiniami na ten temat i być może to jest tak, że ile tancerek tyle opinii...
Bardzo możliwe. Ja w początkach mojej przygody z tańcem brzucha, jeszcze na zajęciach u węgierskiej tancerki Nikolett, miałam taki temat zajęć jak podskoki. Uczyłyśmy się wtedy różnego rodzaju skoków i podskoków. Nikolett zwracała uwagę, że kobiece podskoki są lekkie i delikatne, a męskie bardzo wyraziste i duże.
Teraz u Donyi tez zdarza nam się wykonywać mały podskok w niektórych choreografiach.
Mnie sie podskoki bardzo podobają, więc jestem jak najbardziej za. Ale podejrzewam, że to zależy od szkoły. I pewnie od zasad poszczególnych tańców. Na warsztatach u Aminy z tańców cygańskich i karshillama też się sporo naskakałyśmy. Zwłaszcza na tym ostatnim.
Solencja
14-04-2008, 14:13
Mnie sie podskoki bardzo podobają, więc jestem jak najbardziej za. Ale podejrzewam, że to zależy od szkoły. I pewnie od zasad poszczególnych tańców. Na warsztatach u Aminy z tańców cygańskich i karshillama też się sporo naskakałyśmy. Zwłaszcza na tym ostatnim.
Z pewnością zależy to od rodzaju tańca. Dajmy na to saidi, który jest skooczny sam w sobie.
Ale mi właśnie chodzi o taniec powiedzmy klasyczny, nie łączony z innymi tańcami.
Blancari-- co to jest karshillama? Ładnie brzmi:)
W folklorze są podskoki, np. w tańcu z assayą. W tańcu tureckim też się z tym spotkałam [tam też są wzięte z ichniego folkloru].
W tańcu klasycznym jednak nie widziałam.
Karshilima to turecki rytm 9/8.
Z materiałów, które po warsztatach z turkish rom dała nam Elizabeth Strong, wynika również, że jest to taniec folklorystyczny wywodzący się z północno-zachodniej Turcji i tańczony podczas ceremonii powitalnych oraz spotkań rodzinnych. Spotyka się karshilimę wykonywaną w szybkim lub wolnym rytmie 9/8, ale też 7/8 albo 2/4.
Elizabeth uważa, że nazwa karshilima nie powinna być przypisywana rytmowi. Kiedy uczyła się w Turcji, ona i jej nauczyciele używali nazwy "dokuz-sekiz" na określenie rytmu 9/8 [co dosłownie znaczy 9/8].
Blancari
14-04-2008, 15:02
Blancari-- co to jest karshillama? Ładnie brzmi:)
Karshillama to rytm na 9/8. Ja się uczyłam od Aminy, że to
dum pauza dum pauza dum pauza dum tak tak
ale potem spotkałam się również z innymi układami dum i tak (najczęściej tak zamiast drugiego dum i trzy taki na końcu)
Jest to rytm i taniec turecki, weselny, znany również w Grecji i na Bałkanach. Bardzo dynamiczny, wesoły. Może być tańczony z sagatami lub, jak to jest w tańcach cygańskich - z tamburynem, którym w trakcie tańca uderza się nie tylko o rękę ale także o biodra, ramiona, kolana, pięty, klatkę piersiową itp. Tamburyn o tyle dobrze współgra z tym rytmem, że jest to instrument obrazujący radość życia, energię. Do tamburynu przywiązuje się kolorowe wstążeczki, które pokazują bogactwo rodu ( to u Cyganów) lub po prostu ślicznie powiewają (to w naszym przypadku :D)
Karshillama oznacza "twarz do twarzy", "pozdrawiać się", "stać naprzeciw siebie".
Taki link na szybko do przykładowego utworu w tym rytmie
Tekirdağ Karşılaması
http://pl.youtube.com/watch?v=MJ_rR6x8vsk&feature=related
Elizabeth uważa, że nazwa karshilima nie powinna być przypisywana rytmowi. Kiedy uczyła się w Turcji, ona i jej nauczyciele używali nazwy "dokuz-sekiz" na określenie rytmu 9/8 [co dosłownie znaczy 9/8].
Ciekawe. Ja się uczyłam (i tu znowu przywołam warsztaty z Aminą) o przynajmniej dwóch różnych rodzajach rytmu 9/8.
1) Karshillama: dum pauza dum pauza dum pauza dum tak tak
albo jak podaja inni (dum pauza tak pauza dum pauza tak tak tak)
2) Roman: dum pauza dum pauza dum pauza dum tak pauza
Obydwa są na 9/8, ale się różnią więc mają odrębne nazwy.
Wychodzi, że Elizabeth ma rację, karshillama to nie ogólnie rytm 9/8, ale jego konkretna odmiana.
A ogólną nazwą wszelkich odmian rytmu 9/8 w Turcji będzie dokuz-sekiz.
Tak mi przynajmniej wychodzi ze znanych mi przesłanek :D
Nikolett zwracała uwagę, że kobiece podskoki są lekkie i delikatne, a męskie bardzo wyraziste i duże.
Teraz u Donyi tez zdarza nam się wykonywać mały podskok w niektórych choreografiach.
Ja osobiście lubię skoki, przeskoki itp ale w niewielkiej ilości jakoby nie zdominowały całego tańca. Bardzo fajnie mogą posłużyć jako delikatne akcenty :)
moze to glupio zabrzmi ale wydaje mi sie, ze im wiekszy biust tym mniej podskokow powinno byc ;):D a jako akcenty sa bardzo fajne, musze sie zgodzic...
Blancari
15-04-2008, 08:25
moze to glupio zabrzmi ale wydaje mi sie, ze im wiekszy biust tym mniej podskokow powinno byc ;):D
Myślę, że jest to bardzo dobre kryterium.
Poza tym ja tez lubię małe podskoki, które tak słodko akcentują zmianę figury, mocniejsze uderzenie czy zatrzymanie w muzyce. Czasem bywa, ze muzyka jest tak wesoła, że az chce się podskoczyć :D
To ja powiem tak z doświadczenia: w sobotę byłam w krakowskiej Shishy i tam występująca tancerka robiła podskoki tak właśnie, jak pisze Blancari: przy mocniejszych uderzeniach i wesołej muzyce. Ale były to może dwa podskoki na cały pięciominutowy utwór. Myślę więc, że dozwolone, takie małe, kobiece. I tak, wyglądają słodko.
Marzenie
15-04-2008, 12:26
Często podskoki występują w drum solo przy zmianie kierunku, czy dla podkreślenia rytmu
Ponadto Basia Ilczuk na zajęciach mojej grupy prezentowała klasyczną choreografię autorstwa prof. Khalila i w niej też w pewnym momencie robi się cztery delikatne podskoki.
moze to glupio zabrzmi ale wydaje mi sie, ze im wiekszy biust tym mniej podskokow powinno byc ;):D
Ja nie mam z tym problemu! ;) :D
hmm, myślę że rozmiar biustu nie ma tu nic do rzeczy... ważny jest stanik, tzn. żeby nie był za mały i dobrze trzymal biust... wtedy nawet przy rozmiarze DD biust nie wyskoczy i nie podbije właścicielce oczu... :D
ja na przykład uwielbiam podskoki, i te delikatne przy zmianie figury w TB i te dynamiczne jak w debke czy w tańcu z assaya.
stanik stanikiem, ale chodzi nie tylko o to, ze biust moze uciec ze stanika ale rowniez o komfort fizyczny wlascicielki ;)
scarabee
16-04-2008, 01:20
komfort fizyczny to również rzecz stanika, tylko tym razem odpowiednio ścisłego w obwodzie :P
Yasirah Mahibah
23-05-2008, 20:39
Zgadzam się z dziewczynami co do podskoków. Powinny być delikatne i kobiece. I dodam- nie za wysokie. Wysoki podskoki odbierają pewną lekkość i delikatność tancerce. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Uczę się jednego układu, w którym muszą być podskoki :)
bollyanna
07-06-2008, 15:31
Znalazłam taki filmik węgierskiej tancerki (tytuł: Maya Szekely - Miss Bellydance Hungary): http://pl.youtube.com/watch?v=RCAtm4U3dkk&feature=related
Podskoków jest tam co niemiara, ale w sumie to jest bardziej wariacja na temat albo fuzja tb z... no właśnie, z czym? Z podskokami chyba :) Mnie tam ten występ nie chwycił za serce. Za dużo tego skakania. Czy w ogóle można to jeszcze uznać za taniec brzucha?
Znalazłam taki filmik węgierskiej tancerki (tytuł: Maya Szekely - Miss Bellydance Hungary): http://pl.youtube.com/watch?v=RCAtm4U3dkk&feature=related
Sorki za offtopic, ale podoba mi sie ten wielbłąd przy krawędzi sceny ;D
Jesli chodzi o podskoki, to tak jak napisały poprzedniczki, m.in w saidi jest masa roznych podskoków :) <uwielbiam je>
Podskoki wyszły jej tak lekko :)
Aż miło się na nie patrzy :)
Faktycznie, ten filmik jest specyficzny. W opisie ma "dabka fantasy" - może to coś tłumaczy? W końcu w różnych odmianach folkloru podskoki chyba się zdarzają.
Mi się nawet podoba - tak lekko sie porusza:)
Hmm... ja akurat lubię podskoki, tej pani na filmiku nawet wyszły. Mnie się nie podobało coś innego - szeroko rozstawione nogi, ta noga 90 stopni nad podłogą - ani to balet, ani arabeska :confused: , za dużo trzepania włosami no i jakieś elementy podobne do afro. Jestem na nie :rolleyes:.
avocado2
24-12-2009, 09:29
Hmm... ja akurat lubię podskoki, tej pani na filmiku nawet wyszły. Mnie się nie podobało coś innego - szeroko rozstawione nogi, ta noga 90 stopni nad podłogą - ani to balet, ani arabeska :confused: , za dużo trzepania włosami no i jakieś elementy podobne do afro. Jestem na nie :rolleyes:.
Mam bardzo podobne zdanie! Z całym szacunkiem dla mistrzyni. Ale mnie też jakoś nie przekonały dość szeroko rozstawione nogi. Niektóre podskoki wyglądały jak susy - jakby przeskakiwała przez zaspę śnieżną, jakoś tak ciężko... [zauważcie, że wcześniej koleżanki zauważyły, że tancerka porusza się z lekkością! Ja z kolei zauważyłam ciężkość :rolleyes:]
Chociaż, generalnie jestem wielką fanką fuzji i zaskakujących połączeń w tańcu. Akurat ten numer mnie nie przekonał...
Roksolanka (Naima)
29-12-2009, 18:57
Znalazłam taki filmik węgierskiej tancerki (tytuł: Maya Szekely - Miss Bellydance Hungary): http://pl.youtube.com/watch?v=RCAtm4U3dkk&feature=related
Podskoków jest tam co niemiara, ale w sumie to jest bardziej wariacja na temat albo fuzja tb z... no właśnie, z czym? Z podskokami chyba :) Mnie tam ten występ nie chwycił za serce. Za dużo tego skakania. Czy w ogóle można to jeszcze uznać za taniec brzucha?
Faktycznie, ten filmik jest specyficzny. W opisie ma "dabka fantasy" - może to coś tłumaczy? (...)
(...) Mnie się nie podobało coś innego - szeroko rozstawione nogi, ta noga 90 stopni nad podłogą - ani to balet, ani arabeska :confused: , za dużo trzepania włosami no i jakieś elementy podobne do afro. Jestem na nie :rolleyes:.
Mam bardzo podobne zdanie! Z całym szacunkiem dla mistrzyni. Ale mnie też jakoś nie przekonały dość szeroko rozstawione nogi. Niektóre podskoki wyglądały jak susy - jakby przeskakiwała przez zaspę śnieżną, jakoś tak ciężko... [zauważcie, że wcześniej koleżanki zauważyły, że tancerka porusza się z lekkością! Ja z kolei zauważyłam ciężkość :rolleyes:]
(...)
Obejrzałam i mi się podobało, mimo że nie przepadam za fuzjami.
A podobało mi się, bo:
1) to z założenia nie było raks sharkowe tylko folkowe, i te założenia zostały w tym zrealizowane;
2) wcale nie jest tak łatwo tańczyć tak ciężko, zwłaszcza osobie, która na co dzień tańczy naprawdę leciutko, ale w większości folkloru ta ociężałość jest konieczna - i dabka, i saidi, i wiele innych tańców są ciężki, ciągną do ziemi, mimo że mają podskoki. I wiem z własnego doświadczenia, że naprawdę trudno jest przestawić się na to ciążenie do ziemi, bo odruchowo chcemy być lekkie i łabędzie, a tu nic z tego ;)
3) ta fuzja jest nieźle przemyślana, wg mnie tworzy ciekawą jakość stylistyczną kostium tylko wprowadza w błąd.
Po pierwsze więc trzeba oddzielić podskoki i skoki folkowe od innych technik.
Skakać oczywiście można i w folku, i w klasyce orientalnej:
- zapożyczając stosowne figury czy z baletu czy z tańca współczesnego, ale to są oczywiście kompletnie inne podskoki niż takie z saidi.
Bardzo śliczne były w tym filmie te podskoki drobniutkie z podniesieniem pięt do pośladków (nie wiem, jak to wytłumaczyć).
Tancerką, która dużo skacze, jest np. Ola Toth i w jej wykonaniu te podskoki są autentycznie słodkie.
PS Te szeroko rozstawione nogi są absolutnie celowe - trochę jak w ghawazi, tutaj tak ma być, bo to nie subtelny i wdzięczny oriental, tylko hard folk :)
Moje jeszcze bardzo niewprawne oko zauważyło, że tancerka na filmiku tańczy na płasko przylepionych do podłogi stopach. Chyba między innymi dlatego wygląda tak ciężko.
Interesujący jest jej taniec, ale nie podobał mi się jej wygląd - zwłaszcza włosy. Ciemne, długie włosy są piękne, ale tutaj wyglądały jakby były... nie do końca umyte :unsure:
Zgadzam się z przedmówczyniami, szeroko rozstawione nogi koszmarne. niektóre podskoki całkiem całkiem, ale niektóre wyglądały niezgrabnie :(
Roksolanka (Naima)
29-12-2009, 22:18
Zapewniam Was, że to było absolutnie celowe :D:D:D
Wiem, jak ona potrafi tańczyć lekko (z innych filmów). A tu CHCIAŁA, aby to było ciężkie, bo to taka fuzja takich tańców...
Rozumiem ciekawy pomysł ciężkości i tak dalej mnie to nie przekonało, choć oczywiście nie znam się- mowa tu rzeczywiście o tych nogach.
Co do podskoków- wgłębiając się w tematykę bd odnoszę wrażenie że granice można/nie można są bardzo płynne i prawie wszystko można zrobić w odpowiednim kontekście i przy odpowiedniej interpretacji a więc... zdecydowanie mogą być.
vBulletin® v4.0.8, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.