PDA

Pokaż pełną wersję : Pierwszy występ



Strony : 1 [2]

Abir
11-06-2010, 18:45
Jak masz 17 lat i wpuszczają Cię do klubu z selekcją od 21 lat to znaczy, że makijaż jest w sam raz ;) :) (sprawdzone i potwierdzone przez przypadek ;) :D)

Tak to jest idealny sprawdzian :D:D:D

Geesou
11-06-2010, 21:12
Hmmm...muszę zapytać:P A jeśli mnie w wieku 15 lat wpuszczali do takich klubów w delikatnym makijażu to co to oznacza? :O

scarabee
11-06-2010, 21:21
Geesou - a co to znaczy, że teraz (kiedy mam 24 lata) częściej mnie legitymują przy zakupie alkoholu niż kiedy miałam 16-17? ;)

(dobra, koniec offtopa ;) )

safona
11-06-2010, 21:23
Geesou - a co to znaczy, że teraz (kiedy mam 24 lata) częściej mnie legitymują przy zakupie alkoholu niż kiedy miałam 16-17? ;)

(dobra, koniec offtopa ;) )


a ja jeszcze pociągnę :p

co znaczy jak bez makijażu przy kupnie piwa mnie legitymują, a jak mam makijaż to już nie? :p

Geesou
11-06-2010, 21:23
Haha, ja bym to pociągnęła pod osobny wątek;) Ale raz w życiu, już po 18 zapytano mnie w sklepie o dowód (chociaż obok stała roześmiana Abir, może to z tego powodu;P)

Na'imah
11-06-2010, 22:45
hehe to ja też jeszcze pozwolę sobie pociągnąć historyjkę offtopową :P
A co to znaczy, gdy: :)
Miałam ok. 12 lat i pojechałam z rodzicami, siostrą i kuzynką na wczasy. Siostra i kuzynka są ode mnie młodsze - jedna 3 lata, druga ok.5. Któregoś dnia mama dała mi taki wiklinowy koszyk i wysłała po coś do sklepu. Dziewczyny chciały iść ze mną. Ja szłam po środku, a one po moich bokach. Po czym, jak już dochodziłam z dziewczynkami do bramki ośrodka, to usłyszałam za sobą krzyk: "Proszę pani, pani z dziećmi! Ta bramka jest zamknięta" O_o to dopiero była trauma :p

Roksolanka (Naima)
11-06-2010, 22:53
Jak mnie mój własny pies pogryzie bo mnie nie pozna to będzie Wasza wina:D

może nie będzie aż tak źle...

Tak na marginesie. Gdy przygotowywałam się do sesji u Piotra Ciemniejewskiego, zamówiona wizażystka dostała od niego prikaz, aby kupić mi najdłuższe rzęsy, jakie znajdzie.
I kupiła - miały chyba 1 km długości. A ja zdrętwiałam, bo myślałam, że będę musiała oczy otwierać za pomocą dźwigu.
W trakcie robienia zdjęć doszliśmy do wniosku - w tańcu orientalnym instytucja za długich sztucznych rzęs nie istnieje.
Tak jak nie istnieje za mocny makijaż.

DżalaMadija
11-06-2010, 23:05
Ja bym jeszcze dopowiedział: jak już będziesz pomalowana tak mocno, ze będziesz się wstydziła wyjść z domu to właśnie TO:D

Quesse
12-06-2010, 00:44
A jak rzesy laskocza w czolo to nie znaczy, ze sa za dlugie? Bo sie ostatnio zastanawialam :D

Oleta
12-06-2010, 14:20
A jak rzesy laskocza w czolo to nie znaczy, ze sa za dlugie? Bo sie ostatnio zastanawialam :D

Ale za to jak praktycznie - można sobie nimi odgarniać grzywkę z czoła... ;)

Roksolanka (Naima)
13-06-2010, 00:02
A jak rzesy laskocza w czolo to nie znaczy, ze sa za dlugie? Bo sie ostatnio zastanawialam :D


I wiem już, co takiego miałaś na myśli...
Ale były piękne!

Quesse
13-06-2010, 00:33
Mam wrazenie ze stanowia moj wstep do kariery - jestem juz rozpoznawalna tancerka jako "ta co miala taaaakie rzesy!" :D :D :D


Przy okazji przepraszam za brak polskich znakow - rozwalilam klawisz alt...

Yildiz
18-06-2010, 18:57
Umalowałam się na występ,wstydzę się wyjść z domu a ciemne okulary nie zakrywają wszystkiego.
To chyba znaczy,że jestem wystarczająco umalowana?:D

edit: zdejmuję okulary bo rzęsy zachaczając o szkła odklejają mi się:cool:

Roksolanka (Naima)
18-06-2010, 19:36
To chyba jesteś dobrze umalowana.
Powodzenia!

A gdzie ten występ?

Yildiz
19-06-2010, 16:19
W Teatrze na Woli:)
Dziś powtórka,wczoraj w świetle ze sceny stwierdziłam,że jednak mogłam się pomalować mocniej co zaraz uczynię.
Co dziwne zero stresu,ale to dlatego że ze sceny nie widać ludzi,wyobraziłam sobie że w 1 rzędzie siedzi Nicolas Cage żeby wywołać na twarzy najpiękniejszy z pięknych uśmiech:D

Firyal
19-06-2010, 16:22
w 1 rzędzie siedzi Nicolas Cage żeby wywołać na twarzy najpiękniejszy z pięknych uśmiech:D


:D:D:D:D Dobry sposób! Tylko ja Go nie lubię,więc powyobrażam sobie kogo innego;))

Honorata
19-06-2010, 17:27
Pierwsze koty za płoty, wczoraj na IV Hafli STO Amira :D
uffff
było pięknie! nie żebym była nieskromna, występ mojej grupy mogę tylko wspominać ze środka sceny i nie wiem jaki był efekt finalny ;) ale cała Hafla była bardzo udana, super atmosfera na debiut :)

Ogromne dzięki dla Quesse i dziewczyn z grupy :)
pozdrawiam (nadal w lekkim stopniu oszołomienia)

talika36
21-06-2010, 09:51
Mogę powiedzieć to samo :) Pierwsze koty za płoty :) I mam nadzieję, że nie ostatnie.
Nareszcie jestem po pierwszym występie, ufff. Co za ulga.:D
Oczywiście nerwy mnie zeżarły żywcem, zero uśmiechu, pomyłka, raz za wolno, raz za szybko, gapienie się w podłogę, synchrony diabli wzięli, ale i tak ... warto było! :D

Herbi
21-06-2010, 10:00
Taliko, wcale nie było tak źle:) Poza tym z pewnością, jeśli czegoś nie dotańczyłaś, to dowyglądałaś - miałaś śliczny strój i piękny sceniczny wizerunek. :D

talika36
21-06-2010, 10:34
Taliko, wcale nie było tak źle:) Poza tym z pewnością, jeśli czegoś nie dotańczyłaś, to dowyglądałaś - miałaś śliczny strój i piękny sceniczny wizerunek. :D

Dziękuję bardzo:embarrest:
Strój poprawiany jeszcze dwie godziny przed występem, a i tak podczas występu frędzelki się posypały.

Ale i tak bardzo mi się podobało (pomimo nerwów i stresu przedwystępowego) :D

Maudeve
22-06-2010, 21:59
oj Talika, Talika- wiesz co chcę powiedzieć, prawda?:) jeśli sama w siebie nie uwierzysz to nikt tego za ciebie nie zrobi:) wystąpić to było na prawdę duże wyzwanie i najważniejsze, że podołałyśmy temu (trochę szkoda, że z kamiennymi twarzami, ale dziewczyny mają rację - potem będzie lepiej)

Młoda
24-06-2010, 23:27
Ja też już po pierwszym występie ! :D
Mimo miny nie do końca takiej jakbym chciała (ale w duchu byłam uśmiechnięta ! :P) było to naprawdę świetne przeżycie... ! :D
I oby więcej takich ! ^^

kapsel
25-06-2010, 19:03
A mówiłam, że będzie fajnie i, że to wciąga :p:D

hanka
02-07-2010, 08:39
jutro pierwszy wsytep solo. trzymajcie za mnie kciuki, zaczynam powoli wymiękać :wacko:
ogarnia mnie panika

Szahiya
02-07-2010, 09:07
Tak jak Kapsel pisze, będzie fajnie i wciąga :D

Layla1700
02-07-2010, 09:17
usmiechaj się do publiczności- to pomaga!:)

safona
02-07-2010, 20:47
Ja pierwszy występ miałam w tamtym roku, w lutym, w restauracji uzdrowiskowej. Od razu złapałam bakcyla i szef widząc, że sprawia mi to przyjemność, a klientom się podoba, zorganizował pokaz raz jeszcze. Niestety nie mam filmiku. Ale mogę się jeszcze pochwalić, moim prawdziwym debiutem, na pierwszym SAIDA ORIENT PARTY, i z niego mam jedynie kilka sekund mojego tańca, na filmiku, relacji z tegoż ORIENT PARTY:

www.youtube.com/watch?v=ocU0aC9DZOE&feature=related

P.S. Nie wyszło to, tak, jak chciałam, ale następne pokazy będą lepsze, nie będę miała kłopotów z muzyką.... :D:D:D:D

chyba zły link wrzuciłaś ;)

Farayah
02-07-2010, 22:55
:eek: Już się poprawiam: :D:D


SAIDA ORIENT PARTY

www.youtube.com/watch?v=ocU0aC9DZOE&feature=related

Sumaiya
02-07-2010, 22:59
no niestety, to ciągle to samo :D
czy chodzi o ten film?:

SAIDA Orient Party 27.03.2010 Bielsko-Biała (Poland)

http://www.youtube.com/watch?v=-D6wTlEEyDU

talika36
02-07-2010, 23:14
Farayah, ciągle wrzucasz ten sam film :D

Sumaiya
02-07-2010, 23:53
Farayah, wrzuciłam film w ostatnim poście na poprzedniej stronie, czy to to? ;P

Farayah
03-07-2010, 08:56
Sumaiya dzięki, właśnie o to chodziło :thumbsup: :exclaim: Niestety ja jestem zbyt roztrzepana :eek: :eek: i wkleiłam filmik Jamilah :p, za co bardzo przepraszam, mam nadzieję, że sięna mnie nie gniewasz....
Btw, powiedzcie mi, co sądzicie?? :thumbsdwn: :thumbsdwn:....

Miriam
09-06-2011, 21:41
O nie, to już niedługo. Jak ja to przeżyję! Przez najbliższy tydzień będę tak przeżywać, że nie dam Wam spokoju, moje drogie. Chyba codziennie będę zaglądać do tego wątku i pisać "o nieee to już zaraz!".
Stanik się szyje, spódnica się szyje...
Jak ja się umaluję?!
I dlaczego nie przykładałam się do wszystkiego tak, jak powinnam?! :(
Trzymajcie proszę kciuki!

Vasanta
09-06-2011, 21:45
Kirke, głęboki wdech :) Jestem przekonana, że sobie poradzisz!

Co do makijażu - o ile pamiętam, nie malujesz się zbytnio na co dzień, prawda?
Spróbuj zrobić sobie po prostu taki makijaż, jaki uznajesz za dobry, a potem zrób sobie zdjęcie w pełnym słońcu z dość dużej odległości (będziesz potrzebowała wspólnika do tego ;)). I popraw to, czego nie widać. Prawdopodobnie będzie to wszystko ;) Ale przypuszczam, że głównie brwi i usta, bo oczom poświęca się zwykle najwięcej uwagi.

Miriam
09-06-2011, 22:05
Dobrze pamiętasz :) W sobotę idę na wesele, to się pomaluję mocniej niż zwykle i nawet szminki użyję, a co! A na co dzień to ja tylko balsamu do ust używam <zawstydzony> Jak będę czuć Wasze dobre emocje, to dam radę i może się nie wywrócę podczas obrotów ;)

Blancari
09-06-2011, 22:32
Kirke - jesli potrzebujesz to dziewczyny mają znajome makijażystki, które za niewielka opłatą służą pomocą. Daj tylko znać, a do którejś Cię wyślemy i będziesz miała pełną profeskę na twarzy.

A co do występu: ćwicz, ćwicz, a wszystko będzie dobrze :D

miniM
15-06-2011, 09:47
trzeba popytać, bo od czasu do czasu w Douglasie można załapać się na darmowy makijaż ;)

Vasanta
15-06-2011, 13:59
trzeba popytać, bo od czasu do czasu w Douglasie można załapać się na darmowy makijaż ;)
Sceniczny? :) Bo to bardzo ważne - zupełnie inaczej przecież wygląda codzienny makijaż, inaczej wieczorowy, inaczej do zdjęć, a inaczej na scenę...

miniM
15-06-2011, 14:15
Sceniczny? :) Bo to bardzo ważne - zupełnie inaczej przecież wygląda codzienny makijaż, inaczej wieczorowy, inaczej do zdjęć, a inaczej na scenę...

wiesz co, wydaje mi się że robią taki jaki sobie zażyczysz - podejrzewam tylko, że jak chcesz jakieś dodatki extra typu sztuczne rzęsy, jakiś specjalny brokat to musisz sobie to sama dokupić, ale moją koleżankę kiedyś pani w Douglasie pomalowała na wesele tak, że śmiało podchodziło to pod makijaż sceniczny :D no ale ona akurat chciała mieć taki mocniejszy akcent makijażowy bo miała skromną sukienkę ;)

Miriam
17-06-2011, 13:55
Wcale się nie stresuję, wcale się nie stresuję...

(moderatorstwo kochane! to nie jest zaśmiecanie, serio! Zrozumcie stres debiutantki, proszę)

Nailah
17-06-2011, 14:53
Trzymamy kciuki, kirke:)

Vasanta
17-06-2011, 15:51
I ja trzymam, będzie DOBRZE! :)

Blancari
17-06-2011, 16:12
Będzie dobrze Kirke, a makijaż też będziesz miała piękny :D Tylko przyjdź na czas :D

Firyal
17-06-2011, 17:39
Kirke kochana! Będzie dobrze - pamiętaj,że każda Gwiazda sceny miała swój pierwszy raz - jak one przeżyły,to i Ty także!:)

Miriam
19-06-2011, 11:04
Faktycznie, makijaż miałam piękny! Kolega powiedział nawet, że najładniejszy ze wszystkich ;)
Dziękuję dziewczyny za wsparcie! Przeżyłam, nie wywróciłam się, spódnica mi nie spadła, stanik się nie rozpiął, nie uciekłam ze sceny ;) I ponoć nawet się uśmiechałam, a bałam się, że stres mnie sparaliżuje i przetańczę wszystko z grobową miną - no ale jednak mój charakter się odezwał, nie bez powodu niektórzy mówią na mnie "chichotka" <zawstydzony>
Pierwsze kroki to całkowity stres. Ale jak spojrzałam w oczy innych tancerek, kochanej Donyi i pani od baletu ;), nie wspominając o narzeczonym, mamie (która była tak wzruszona, jakby jej córeczka miała 5 lat i brała udział w pierwszym w życiu przedstawieniu ;)) i bliskich mi osobach - chciałam zatańczyć dla nich najładniej jak umiem. I o to właśnie chodzi - debiut to stresujące wydarzenie, cieszę się, że zaprosiłam osoby mi bliskie, rodzinę i przyjaciół, którzy uśmiechali się do mnie, klaskali (oklaski dają niezłego powera!!) i gratulowali - bo chociaż idealnie nie było, to oni byli zachwyceni :)
I uwielbiam ten moment, kiedy pokazałam się przyjaciołom w stroju i w makijażu - te ich zdziwione miny "Ewelina, to ty?!". Bezcenne!
Dziewczyny, dziękuję za wsparcie!

miniM
20-06-2011, 16:03
sama się malowałaś? wrzuć jakieś zdjęcia! w końcu to pierwszy występ, trzeba go jakoś upamiętnić! :D

Miriam
20-06-2011, 19:42
Nie, malowała mnie profesjonalistka, załatwiona przez koleżanki <dziękuję!> Jak będę mieć zdjęcia, to wrzucę. W tej chwili wałkuję nagranie występu i staram się nie załamywać kolejnymi potknięciami :p Najważniejsze że był uśmiech :p

Szahiya
27-06-2011, 15:37
Gratulacje, Kirke! :)

MartaMachej
19-08-2011, 17:52
Co do mojego pierwszego występu, był stanowczo niesamowity dla mnie i myślę, że nieco oryginalny, nawet dla innych tancerek. Mianowicie, zaledwie w maju tego roku postanowiłam wystąpić, oczywiście pretekst znalazł się bardzo szybko - mianowicie, Drum Solo& Ederlezi Night, scena otwarta. Pełna zapału, gdyż wczesniej instruktorki namawiały mnie do spróbowania swych sił zgodziłam się, po czym okazało się, że będzie to improwizacja do darbuki ze wspaniałym bębniarzem, oczywiście - Abu Kadar. Gdy nadszedł ten dzień właściwie - nie wiedziałam nic. ;) 6 miesięcy improwizacji z Abu Kadarem, nauki rytmów, których oczywiście i tak nadal nie pamiętam perfekcyjnie (przynajmniej z nazw). No i... nadszedł ten dzień... Makijaż wymyślany w przebieralni, pierwszy raz sztuczne rzęsy i stres - jak to zrobić?! Do tego brak znajomości muzyki - Abu także improwizował :) I stało się.. nadeszła moja chwila prawdy.. W Harendzie zebrało się sporo osób - moja grupa, znajomi, tancerki... Wyszłam na scenę, gdy usłyszłam pierwsze takty grane na darbuce i... pokochałam scenę :) Z tak wspaniałym partnerem na scenie.. zapomniałam o całym świecie.. dałam sie porwać muzyce, nie myśląc o krokach. Aplauz ludzi, oklaski, kilka pomyłek i mój uśmiech na pół twarzy, choć widowni nie widziałam za dobrze, bo oślepiły mnie reflektory. W każdym razie.. róża rzucona po występie (co z tego, że najpierw jej nie zauważyłam), aplauz, uśmiech Abu Kadara i gratulacje... Potem w domu.. filmik, są pomyłki, nawet wiele, ale.. w koncu to była zupełna improwizacja ;) W każdym razie od tamtego czasu pokochałam scenę i mam nadzieję, że ona kiedyś pokocha mnie :)
Abu Kadar & Marta Hayati Machej

http://www.youtube.com/watch?v=pdBbI4fcnqc - tak gdyby ktoś był zainteresowany ;)

miniM
20-08-2011, 10:18
wspaniały pierwszy występ Marto :) i jak wysoko podniesiona poprzeczka! szacun! ;)

agatusia
20-08-2011, 12:47
Dokładnie, szacun :)

MartaMachej
20-08-2011, 13:38
dziękuję :) co do poprzeczki - nieumyślnie ;) Ale naprawdę występ na żywo, o ile tylko ktoś lubi imporwizację, jest niesamowite :D Jednak muzyka grana na żywo to coś wspaniałego :)

Niśka
20-08-2011, 19:15
I po tym pokochałam drum solo - ale tylko w formie improwizacji do muzyki na żywo :D (leń mode-on)

MartaMachej
20-08-2011, 19:35
jak rozumiem po występie Krystiana ;) Ale świetnie było z Wam występować, ale jak na was patrzyłam to takie "ojej... i co ja niby zrobię?!" ;)

Saja
20-11-2011, 19:59
no i my Torunianki także mamy występ debiutowy za sobą, stres był i to niesamowity ale wrażenia wspaniałe!Stres podwójny był spowodowanym wadliwym działaniem sprzętu ale pomimo przygód wytrwałysmy, nawet za wiele sie nie myliłysmy a publicznosc była zachwycona, nawet tańczyłaysmy na bis:) A ja chyba złapałam występowego bakcyla:)Cieszę się że istnieje ten wątek bo wiele uwag doświadczonych koleżanek pomogły nam w występie. W imieniu swoim i koleżanek dziękuję:)

Aysha
08-12-2011, 22:45
Mój pierwszy raz - w czerwcu tego roku, po zaledwie 3 miesiacach nauki. Na tydzień przed planowanymi występami (!) dowiedziałyśmy się z koleżankami, że jako grupa początkująca również mamy szansę się zaprezentować. Dostałyśmy od instruktorki na maila filmik z choreografią, która zawierała sporo elementów których jeszcze nie znałyśmy, spotkałyśmy się tylko raz na jekieś 2 godzinki żeby to wspólnie przećwiczyć, a następny raz...już na scenie :D żeby było śmieszniej, to akurat wszystkie byłyśmy w trakcie sesji na studiach i występ był między jednym egzaminem a drugim. Sama się dziwię, że jako tako nam to poszło. Oczywiście chyba każda z nas się w którymś momencie zawahała, było odrobinę nierówno, ale było :D był stres, ale te emocje, to bieganie po garderobie i kompletowanie jakiegokolwiek stroju przed samym występem (w tydzień nie było szans żeby skombinować porządne stroje), oglądanie prawdziwych tancerek "od kuchni" - to wszystko było cudowne. Na scenie co prawda nie wiedziałam do końca co się dzieje, ale później gdy już emocje troszkę opadły byłam z siebie niesamowicie dumna że się odważyłam :) na widowni niestety nie było zbyt wielu znajomych twarzy, byłam nawet trochę zła na najbliższych znajomych że nie mogli wtedy przyjść, ale później doszłam do wniosku że może to i dobrze - moje umiejętności wtedy raczej nie były na poziomie, którym można byłoby się chwalić. Teraz mam marzenie, żeby wystąpić kiedyś z grupą lub solo, już w eleganckim stroju, z przygotowaną i wyćwiczoną fajną choreografią - taki występ z prawdziwego zdarzenia :D

Nunah
10-12-2011, 12:49
Aysha - gratuluję :) od czegoś zawsze trzeba zacząć, a z czasem wszystko staje się coraz bardziej dopracowane i stajemy się coraz bardziej obyte ze sceną.

domi91
05-01-2012, 14:36
Faktycznie, makijaż miałam piękny! Kolega powiedział nawet, że najładniejszy ze wszystkich ;)
Dziękuję dziewczyny za wsparcie! Przeżyłam, nie wywróciłam się, spódnica mi nie spadła, stanik się nie rozpiął, nie uciekłam ze sceny ;) I ponoć nawet się uśmiechałam, a bałam się, że stres mnie sparaliżuje i przetańczę wszystko z grobową miną - no ale jednak mój charakter się odezwał, nie bez powodu niektórzy mówią na mnie "chichotka" <zawstydzony>
Pierwsze kroki to całkowity stres. Ale jak spojrzałam w oczy innych tancerek, kochanej Donyi i pani od baletu ;), nie wspominając o narzeczonym, mamie (która była tak wzruszona, jakby jej córeczka miała 5 lat i brała udział w pierwszym w życiu przedstawieniu ;)) i bliskich mi osobach - chciałam zatańczyć dla nich najładniej jak umiem. I o to właśnie chodzi - debiut to stresujące wydarzenie, cieszę się, że zaprosiłam osoby mi bliskie, rodzinę i przyjaciół, którzy uśmiechali się do mnie, klaskali (oklaski dają niezłego powera!!) i gratulowali - bo chociaż idealnie nie było, to oni byli zachwyceni :)
I uwielbiam ten moment, kiedy pokazałam się przyjaciołom w stroju i w makijażu - te ich zdziwione miny "Ewelina, to ty?!". Bezcenne!
Dziewczyny, dziękuję za wsparcie!

Kirke, wiem, ze troche poniewczasie :D, ale widzialam zdjecia na stronie Blanki (z zakonczenia sezonu - to chyba te, tak?) i wlasnie mialam Ci powiedziec, ze mialas sliczny makijaz! Od razu zwrocil moja uwage, pomimo ze zdjecie jest z dosc daleka i zbyt dokladnie go nie widac. W ogole wygladasz tam tak inaczej, ze dopiero po jakims czasie rozpoznalam, ze to Ty :D ahh te orientalne klimaty! <3 :D

zdarzasię
15-01-2012, 12:26
W styczniu tego roku wystąpiłam na scenie Orientalnego WOŚPu na Bemowie. uczę sie juz właściwie od 3 lat, chociaż początki były mało intensywne:P, miałam za sobą w sumie 3 występy grupowe ale to była pierwsza solówka i do tego z własną choreografią! Przy okazji wielkie podziekowania dla Camilii, która zorganizowała tą imprezę i która zachęciła mnie do występu:) bez jej wsparcia nie wiem czy bym sie odważyła:)
Tanczylam do popu arabskiego, ułożyłam sobie niezbyt skomplikowaną choreografię, żeby jej nie zapomnieć na scenie (czego i tak nie udało się uniknąć, była maleńka wpadka ale chyba tylko ja o niej wiedzialam;). Wychodziłam na scenę jako pierwsza, ze względu na najmniejsze doświadczenie. Największy stres dopadł mnie na noc przed występem i rano, w drodze na imprezę. Ale kiedy czekałam na wyjscie juz wlasciwie sie nie denerwowałam, myślę, że to dzięki miłej atmosferze wśród dziewczyn czekających na występ:) Po usłyszeniu pierwszych dźwięków muzyki całkowicie weszłam w rolę i po prostu świetnie się bawiłam. Myślę, że pomógł mi w tym widok przyjaciół na widowni:) Po zejsciu ze sceny zdarzył mi się maleńki wypadek - zakładałam buty i rozpiął mi się stanik... myślałam ze padnę ze śmiechu, jak dobrze że nie stało się to na scenie, np kiedy się kłaniałam:)) wtedy na 100% byłby to niezapomniany występ!
Dopiero gdy już na spokojnie w domu obejrzałam filmik zauważyłam ile błędów popełniłam... Niby nic strasznego, same drobiazgi, (tutaj przestałam się uśmiechać, tu zrobiłam coś dziwnego z ręką itp) ale przecież to one tworzą nasz występ! Chociaż nie mogę powiedziec ze jestem niezadowolona, cieszę się że wystąpiłam bo było to naprawdę fajne doświadczenie i wiem że sporo się nauczyłam i moje kolejne pokazy na pewno będą lepsze:)

Hurricare
15-01-2012, 13:37
Brawo! Świetne podejście. Właśnie o to chodzi, by być świadomym swoich błędów, ale mimo ich iść dalej, pracować nad nimi, jednocześnie nie biorąc ich za bardzo do siebie.
Gratuluję tak udanego występu :)

Ewa Zet
15-01-2012, 17:32
Gratuluję, Zdarzasię :) Może wrzucisz link do tego filmiku?

Erka
15-01-2012, 19:04
u mnie na razie tylko występy grupowe:), raczej w solówkach póki co się nie widzę. Pierwszy wystep był baaaardzo stresujący, mimo, ze było nas prawie 25 na scenie - coś koło tego, teraz się śieję z siebie, jak się widze, ale wtedy trema mnie zżerała, i bolała buzia od intensywnego, wymuszonego uśmiechania się. Ale owacje były wielkie:), może dlatego, że publiczność spotkała się właściwei po raz pierwszy z BD, i nawet jak się myliłyśmy, to nikt tego nie zauważał:)

Ewa Zet
15-01-2012, 19:12
To chyba jednak daje troszkę takiego "psychicznego" spokoju, kiedy wiesz, że oglądają Cię ludzie niezwiązani z BD, a nie komisja sędziowska na konkursie ;)
Chociaż rozumiem Cię, Erka, bo chociaż na razie jestem bardzo początkująca, to mogę sobie wyobrazić Twoją tremę :) Ja też jestem z tych krępujących się ;) Tylko ja niestety, zamiast dostać adrenalinowego kopa, stoję jak sparaliżowana, klucha w gardle i nerwowy pot :D

Erka
15-01-2012, 19:32
Ewa Zet - no, z pewnością jest "lżej" przed osobami, które niekoniecznie posiadają wiedzę o BD - może dlatego na razie przed taką publiką się pojawiam:),w dodatku wyłacznie w grupie, zdając sobie sprawę z umiętności i możliwości:). ale i tak jest fajnie i dostarcza to sporo pozytywnych emocji:)

zdarzasię
15-01-2012, 21:21
Ewa Zet - co do filmiku to raczej nie planowałam go wrzucać do Internetu, bo występ nie był idealny, a samo nagranie raczej kiepskiej jakości (trzeszczący dźwięk, głowy widzów wchodzące w kadr itp) ale... wiem, że organizatorzy filmowali wszystkie występy i jeśli filmik z moim pokazem pojawi się na stronie Camilii to wtedy wkleję tu link i z rumieńcami na twarzy będę czekać na Wasze komentarze:)

Ewa Zet
15-01-2012, 21:30
Ja bym się denerwowała jak nie wiem :P Dla mnie nawet przemawianie na seminarium jest niebywale stresujące :P

Mona Farhannah
18-01-2012, 19:15
Pierwszy mój występ był po około 10 miesiącach nauki, mimo tego że w grupie to jednak bardzo się stresowałam... Przez głowę przelatywały myśli takie jak: "i ja mam przed tych wszystkich ludzi wyjść w TYM stroju...?", "na pewno zaraz nadepnę sobie na spódnicę i wiadomo co się stanie", "pewnie zapomnę układu...". Bez pomyłek się nie obyło, ale poszło jakoś. Publiczności się podobało i tak :) (to raczej nie byli eksperci) Pewność siebie przyszła wraz z kolejnymi występami, ale najważniejszym sprawdzianem była pierwsza (i jak na razie jedyna) solówka. Mimo przeogromnego stresu przed występem, po wyjściu na salę trema zniknęła a mój pierwszy autorski układ został dobrze przyjęty :) To chyba znak że mogę dalej iść tą drogą :)

xlenka1990x
21-05-2012, 12:08
mój pierwszy występ będzie w tą sobotę na weselu mojej siostry :) Trochę się boję , ale mam nadzieje że wszystko pójdzie dobrze. Może po wszystkim wrzucę filmik

Bubesku
21-05-2012, 12:41
A mój pierwszy zupełnie solowy występ przed większą publicznością,
nie licząc mini improwizacji przed koleżankami i rodziną odbył się... na moim własnym weselu :)

Szykowałam się do tego dłuuuugo, a emocje były takie, że ho ho!

Teraz (to już prawie rok temu!) mam do tego występu ogromny sentyment
i myślę sobie, że był najpiękniejszym w moim życiu.
I na pewno najbardziej znaczącym :)

xlenko - trzymam kciuki za Twój debiut,
na pewno będzie udany!!!