PDA

Pokaż pełną wersję : Pierwszy występ



Strony : [1] 2

Basinah
26-09-2007, 18:33
Proszę, żeby wszystkie chętne dziewczyny opisały swój pierwszy występ. Jaka była reakcja publiczności, czy wszystko wyszło idealnie, czy zdarzyła się jakaś wpadka. Może za jakiś czas też dodam swój post do tego tematu :D

Ayse
26-09-2007, 19:47
Hmm mój pierwszy występ... był to występ do Hips don't lie. Nie wiem czy powinnam go zaliczać ale go opowiem. Używałam ruchów BD, tańczyłam do tego z innymi dziewczynami z kółka tanecznego. Było to w 3 kl gimnazjum. Reakcje były różne. Dziewczyną nie za bardzo to odpowiadało. Jednych wzrok nie był sympatyczny. Inne zaś śmiały się próbując mnie poniżyć. Chłopaką się bardzo podobało. Dzięki temu występowi otrzymałam ksywkę 'Shakira', która nie chce mnie opuścić do dnia dzisiejszego i powiem, że nie jestem z siebie dumna...Drugi występ...był w domu kultury. Tańczyłam już wtedy do drum solo, gdy wyszłam na scenę ktoś z widowni powiedział: 'O Jezu', chyba na widok mojego stroju. Ale przyznam, że był o wiele lepszy :) Dostałam wspaniałe owacje, a moje zdjęcie pojawiło się w gazecie. Tak to jest gdy mieszka się w jakiejś małej dziurce :(

Zafirah
26-09-2007, 22:00
moj pierwszy wystep byl swietnym przezyciem :) w malenkim klubie o orientalnym wystroju, publicznosc skladala sie z ORIENTuzjastek z zajec tanecznych oraz moich znajomych i wszyscy pałali pozytywna energią :D w sumie wybralam sobie dosc trudny utwor bo drum solo ale mysle, ze bylo ok jak na pierwszy raz, nie stresowalam sie zbytnio i wspaniale bawilam. jedynym minusem byly kąsliwe komentarze wypowiedziane za moimi plecami przez pewna "instruktorke" ktora stwierdzila ze przyszla zobaczyc "czym rozni sie gorsza tancerka od lepszej". tak jakby od osoby tanczacej publicznie pierwszy raz w zyciu nalezalo wymagac perfekcji... :rolleyes:

Sausan
26-09-2007, 22:46
mój pierwszy występ był w grupie, w dużej mierze w składzie obecnej Zahry (która wtedy nazwy jeszcze nie miała i ku naszemu przerażeniu zapowiedziana w przybliżeniu jako "roztańczone orientalne piękności ku uciesze Panów"). Na szczęście wśród publiczności byli i znajomi i ukochani, którzy nas wspierali dzikimi owacjami. Teraz jak czasem powracam do nagranego wtedy mini filmiku nie mogę się nadziwić, ile się zmieniło i w naszych ruchach i wyglądzie i jakimś takim umownym "obyciu scenicznym" (już nie reaguję krzykiem jak się ktoś pomyli :))
Oprócz tradycyjnej tremy, która chyba nie mija nigdy pamiętam swoje dziwaczne obawy, że jestem taka odsłonięta, a może nie dość opalona i zadbana (!), że boso i stopy będę miała brudne i będzie je widać, no i że stoję za blisko Asi (Amani) i będzie przy niej dopiero widać jaka jestem beznadziejna...

tahira
26-09-2007, 23:09
mój pierwszy raz :D na festiwalu w Katowicach 2006. miał byc układ grupowy, a że żadna z dziewczyn nie chciała wystąpic, to zostałam solo :) pamiętam, że byłam tak skupiona na tym, żeby się uśmiechac, że zamiast nóg drżały mi policzki xD jak dziś oglądam film z festiwalu to załamuję ręce ;) jak takiego kogoś wpuścili w ogóle na scenę :D wspominam ten występ jednak bardzo sympatycznie i oczywiście z sentymentem :)

mks
27-09-2007, 22:38
no ja czekam na swoj pierwszy raz :D

Martina27
27-09-2007, 22:58
wspaniale się czyta Wasze wspomnienia :)

wręcz namacalnie można odczytać, wyczuć Wasze emocje z tamtych momentów :-) podoba mi się to, że mimo, że większość z Was wspomina o drobnych niedociągnięciach, to i tak wszystkie macie bardzo pozytywne odczucia, jesteście z siebie zadowolone i potraficie to bez fałszywej skromności czy umniejszania swoim talentom przyznać :) brawo :):) w TB chyba zresztą inaczej się nie da :D my po prostu to kochamy i zaczynamy kochać i akceptować siebie, dawać sobie prawo do pomyłki i głaskać za zwycięstwa :)


ja regularnie występuję przed swoją szafą i jej się zwykle podoba ;)
poza tym miałam garstkę pokazów dla przyjaciół. wszystkie były fajne, najlepszy chyba, kiedy córka znajomych wybiegła do mnie ze swoim welonem i probowała ze mną tańczyć. zagapiła się i zaplątała w welon, ale niczym nie zrażona, z głową obwiązaną welonem, tańczyła dumnie obok - oto co TB z nami robi :D

"występ", który był dla mnie najważniejszy to na pewno pokaz mojej pierwszej choreografii przed moją Mistrzynią, koszmarnie bałam się, że Ją załamię tym, że stworzyła bellydance'owego Frankensteina ;)
widziałyście kiedyś shimmi łokciami ? ha ha ha a ja byłam tak zestresowana, ze nawet łokcie mi drżały

w dodatku trakcie układu zmieniała mi się muzyka na bardzo dynamiczną-była tam drobniutka przerwa i niestety widzowie uznali, że to już koniec. nie pamiętam czy to zrobiłam, ale miałam ochotę machać rękami "jeszcze nie, jeszcze nie"

swojego pierwszego publicznego występu nie jestem sobie w stanie nawet wyobrazić:eek:

Kaira
27-09-2007, 23:48
ja regularnie występuję przed swoją szafą i jej się zwykle podoba ;)

Ja przed moim psem xD zazwyczaj patrzy na mnie z politowaniem, ewentualnie usiłuje capnąć paszczą welon ;)

A tak poważnie, to moim pierwszym występem mogę na razie nazwać egzamin do którego trzeba było samemu wymyślić choreografię i zatańczyć przed instruktorkami i resztą grupy. Choreografię jakąśtam nawet wymyśliłam, nawet ją trochę poćwiczyłam, ale... na egzaminie nie wiem dlaczego dopadły mnie potworne nerwy. Czułam się jak drewniana lalka, w głowie miałam totalną pustkę, zaczynałam tańczyć dwa razy a i tak połowę układu improwizowałam bo kompletnie zapomniałam co mam tańczyć. Nawet ledwie słyszałam muzykę, tak byłam zdenerwowana.
Egzamin zdałam, ale byłam strasznie przybita tym, że nie potrafiłam wziąć się w garść. I wtedy obiecałam sobie, że już nigdy nie dam się zjeść w takiej sytuacji nerwom, bo stres może zniszczyć efekt długich godzin pracy i ćwiczeń. Wczoraj zdałam kolejny egzamin i tym razem się udało - były lekkie nerwy ale tylko na początku, a potem rozluźniłam się, wsłuchałam w muzykę i jakimś cudem pamiętałam całą choreografię ;)

Może kiedyś będę mieć szczęście i uda mi się występować przed jakąś większą publicznością... zobaczymy, ale wiem na pewno że nic nie jest większym wrogiem od stresu, bo wtedy w uszach zamiast muzyki ma się bicie własnego serca, zamiast shimmy wykonuje się jakieś paralityczne drgawki a zamiast radości z tańca czuje się tylko strach że nie pamięta się choreografii. A jak się pokona stres to nawet z trudnych nieprzewidzianych sytuacji wybrnie się z uśmiechem i będzie ok :)

feroMonik
28-09-2007, 09:02
Mimo, ze usiluje tanczyc dopiero od okolo pol roku mam za soba juz dwa rozne wystepy publiczne, na szczescie grupowe ;)
Nie moge patrzec na nagrania z tych wystepow, mylilam sie i nie widzialam wcale publicznosci... Jednak czulam sie i tak super, jakos niezwykle i moze nawet milo ;) Publicznosc byla bardzo entuzjastyczna. Podczas drugiego wystepu bylam po malym wspomaganiu dobrym winem i to bardzo pomoglo. Uroczo sie podczas tanca usmiechalam :) :) :)
Mysle, ze do wystepu solo musialabym dojrzewac co najmniej kilka lat, a dzieki ukladom mam za soba dwa cudowne doswiadczenia, ktore na pewno pozytywnie wplynely na moja samoocene, pewnosc siebie i poczucie kobiecosci.

Farida
28-09-2007, 11:13
Mimo, ze usiluje tanczyc dopiero od okolo pol roku mam za soba juz dwa rozne wystepy publiczne, na szczescie grupowe
Nie moge patrzec na nagrania z tych wystepow, mylilam sie i nie widzialam wcale publicznosci... Jednak czulam sie i tak super, jakos niezwykle i moze nawet milo

Ja rowniez mimo niewielkiego stazu w tańcu, mam za sobą (tak jak Ty feroMonik ;) ) 2 wystepy grupowe. Pierwszy. Był czerwiec. Grupa 9 osobowa. Wiekszosc z nas dzien wczesniej do pozniej nocy siedziala przy "dzierganiu" swojego pierwszego stroju ;) Ciagle wymiana smsami jak przyszyc ten koralik, czy te kuleczki lepiej podoszywac kazda z osobna, a moze w ogole z nimi dac sobie spokoj, a czy te fredzelki nie odpadna :D W szatni powtarzalysmy kilka razy uklad bo stresik juz wszystkim zaczal sie powoli udzielac. Pełne emocji ogladałysmy wystepy wczesniej tanczacej grupy. Przyszedl czas na nas :eek: Nasza muzyka ogarnela klub, adrenalina osiągneła swoje apogeum. Wychodzimy. [... <- tutaj każdy może sobie wyobrazić jakie emocje nam towarzyszyły i do tego trzebabyło pamietac jeszcze kroki układu i pamiętać o rękach ;D kurczaki haha] 5 minut pozniej bylo juz po wszystkim. Udało sie. Zatańczyłyśmy :D . Może nie było to tak idealnie zatanczone jak miało być ;) Ale "już po" byłyśmy taaaaaaaaaaakieeeee szczęśliwe i usmiechnięte, pełne baaardzo pozytywnych emocji - Było super :))) Drugi wystep. Lipiec. Grupa 4 osobowa. Stres nie był tak wielki jak za pierwszym razem, mozna by powiedziec, ze był taki tyci tyci, taki stresik dopingujacy ;) Zatanczyłyśmy i "już po" byłyśmy tak samo szczesliwe jak w przypadku pierwszego wystepu ;) Strasznie lubie ogladac filmik zwlaszcza z tego naszego pierwszego wystepu. Mimo bledow, jakie przeciez mialysmy prawo popelnic jest przecudowny :D Taki prawdziwy.

Sakina
24-03-2008, 18:34
Mój pierwszy wytęp odbył się na zakończenie semestru w szkol tańca. Występowałyśmy solo dla rodzin i znajomych. Oczywiście trema nie do przejścia - na próbie nawet zapomniałam kroków do układu, który ćwiczylam już poł roku. Obiecywałam sobie, że będę się uśmiechać ale nie mogłam siebie pokonać. Starałam sie patrzeć na twarze znajomych żeby było łatwiej.
No cóż jak oglądam filmik z tego występu to oprócz niedociągnięć technicznych ( dłonie wisiały i trzepały się jak u marionetki) to rzuca sie w oczy moja mina typu - litości niech mi ktoś pomoże. Ogólnie ponuro.

Myślę, że koniecznie uśmiech bo o uroku tańca nie decydują detale techniczne lecz klimat. Oczywiście ci, którzy tańczą wiedzą kiedy występ jest technicznie dobry a kiedy nie ale cała reszta nie ma o tym pojęcia i prawdopodobnie z naszej miny będzie próbowała odczytac co się dzieje.

Kolejny występ to egzamin w szkole tańca (instruktorka + kolezanki z kursu). Obejmował jedną improwizację i tu jestem zadowolona ze po paru minutach udało mi się otworzyć, przstałam gorączkowo mysleć jak tu zatańczyć bez ułożonego wcześniej układu tylko dała się ponieść no i kolejny wielki sukces- nawet mi się udało uśmiechać.
Własnie z mimiką mam największy problem. Wiem co mam robić ale nie umiem się odblokować. Następnym razem wypróbuję rady z forum no i lubię wino :)

Yasirah Mahibah
24-03-2008, 19:10
A mnie czeka występ przed całą moją klasą :eek: Ja i jeszcze dwie koleżanki tańczymy do "Bent El Shalabiah". Szok. zajęcia z WF. Obie koleżanki całkowicie zielone w TB, więc ja wymyśliłam cały układ, nauczyłam wszystkich kroków. Straszna praca. Podziwiam wszystkie instruktorki za cierpliwość :D

Firyal
24-03-2008, 19:33
mój pierwszy występ był na komersie na zakończenie gimnazjum. Miałyśmy tańczyć w trzy,potem jednak w dwie, układ miałyśmy lekko ściągnięty z zajęć, nie można było odtworzyć muzyki, szybkie pożyczanie magnetofonu od księdza (!), nerwy,jedna chusta, niepełne stroje...ogólnie było śmiesznie:D Tańczyłyśmy duet przed całą szkołą, więc był to nie lada wyczyn, a potem publiczność stwierdziła,że chce więcej,więc jeszcze dwie solówki zatańczyłyśmy. Co śmieszniejsze i może bardziej straszne, koleżanka znała troszkę piosenkę,ja swojej w ogóle, a i tak podobno mój występ się bardziej podobał (ach,jaka ja skromna). Dobrze,że nie mam zdjęć ani filmiku,bo bym chyba umarła, nie pamiętam nawet co tańczyłam, wiem że było dużo shimmy:D

Ellyah
25-03-2008, 16:28
Mój pierwszy - z grupą, fajny warszawski klub w indonezyjskim stylu :D poza tym - kompletna prowizorka, z technicznego punktu widzenia porażka, ale zero stresu, śmiesznie było ^^ kolejne zresztą podobnie, ale to chyba kwestia atmosfery. Zazwyczaj publiczność była życzliwa i kulturalna, ale raz, niestety, zdarzyło mi się wystąpić w tzw. klubo-pubie gdzie poziom widzów... cóż, mieli oni dosyć dziwne wyobrażenie o tańcu brzucha, ogólnie o strojach itd. Nikomu takiej publiczności nie życzę, byłam zażenowana i zmieszana , natychmiast po pokazie się ' zmyłam ' .:sick: No, pamiętam dobrze króciutką choreografię ułożoną na szkolne prezentacje pierwszych klas - grałam arabską księżniczkę ;) było przewspaniale, wszystkim się podobało,a nawet poznałam kilka dziewczyn, które dotąd zatajały swe umiejętności. Poza tym parę osób zainteresowało się muzyką i tańcem też, co uważam (nieskromnie) za swój osobisty sukces :] No i poznałam w ten sposób pośrednio swojego obecnego ukochanego... :p same korzyści z tego tańca.

Isar
25-03-2008, 17:22
Cóz, mój pierwszy raz...:P odbył się po zaledwie dwóch miesiącach mojej nauki. Impreza na zakończenie Dni Turcji, organizowanej przez stowarzyszenie studentów. Pokaz z serii : każdy może zatańczyć, połączony z małymi warsztatami. W małym ciasnym klubie, pełnym ludzi ( na szczęcie wpuscili częśc naszych zanjomych, więc raźniej było sie prezentować), brak miejsca na sensowną wielką przebieralnię, fatalne nagłośnienie:)
Miałyśmy przygotowany układ na 10 , może 12 babek, do przeboju Shakiry, takiego z przystojnym gościem w duecie. 10 babek, miejsca może ze 2 metry na 3, i na środku wielki słup:). Ów słup trzeba było sprytnie ominąć, a skutecznie zasłaniał wszystko co robiła grupa z tyłu. Faceci jak to faceci, w pierwszym momencie konsternacja na twarzy, dopiero kilka powłóczystych spojrzeń ożywiło atmosferę, dziewczyny jakoś więcej okazywały entuzjazmu. Oczywiście , były też komentarze w tłumie o gorszych i lepszych tancerkach, tym bardziej, że po nas wystąpiła Djamila, która przecież tańczy świetnie...W cześci mini warsztatowej wszycy świetnie się bawili, a dziewczyny z tłumu też chciały czegoś spróbować.
Pierwszy występ pozostawiał wiele do życzenia, jednak ta impreza dała mi pewnego rodzaju pewność siebie i motywację do dalszej nauki... Dlatego następne moje już solowe drum solo wytańczyłam z pełną werwą i wiarą w swoje improwizacyjne talety:D
...i tak już zostało - kocham występy, a każdy kolejny uczy mnie czegoś innego:D

Basinah
22-04-2008, 20:25
No i jest! :) Nie wiem, czy tak naprawdę można to nazwać występem, ale to z pewnością moment przełomowy. Dzisiaj zrobiłam taki mały pokazik dla kolegów z klasy. Na początku miałam tylko pokazać układ mojej koleżance, ale potem zrobiło się zbiegowisko i nie mogłam się wymówić. :D Muzyka była za cicho, zapomniałam pół choreografii (ale zaimprowizowałam fajnie) i cała się trzęsłam ze strachu i tremy. Mimo to było bardzo fajnie, wszystkim się podobało. :p;):D

Layla
23-04-2008, 11:15
mój pierwszy występ (nie licząc wystepowania przed rodziną) to był na sylwestra.nie byłam przygoptowana i była to kompletna improwizacja, ale udana, byłam z siebie zadowolona :) drugi występ był w marcu w teatrze młodziezowym, razem z koleżanką i juz w pełnym stroju do tańca, chyba sie podobało. było troche blędów, niestety rodzina nie zdążyła dojechac, bo okazało sie nagle, że występujemy 1h wcześniej.Siostra z tatą zobaczyli tylko kawałek drugiego układu.Jak obejrzałam filmik to zobaczyłam jak miejscami byłyśmy niezgrane. Jakoś stresu za dużego nie było, bo juz mam za sobą występy na scenie w tym teatrze. Stres był kiedy dowiedziałyśmy sie, ze występujemy wcześniej i mamy przebrac sie w 3minuty. Publiczności sie podobało, zwłaszcza męskiej części, ale jak zaczęli na poczatklu gwizdac to koleżanka powiedziała: czuję sie striptizerka.
Teraz będe miała krótki wystep na swoich praktykach terenowych :D (studiuje geografię i w miedzy czasie mam wystąpic). Nie wiem jak to będzie wygladalo powiem szczerze, ale i tak nie wezme ze sobą stroju do tanca, a tylko chuste do cwiczen.

Lares
23-04-2008, 12:14
Mój pierwszy występ ( w tańcu tribal ) był na Raqs Tribal w Krakowie. Zapamiętam go do końca życia :D A szczególnie moją wpadkę z muzyką. Tak naprawde przygotowałam muzykę w stylu gothic, ale akustyk włączył inną płytę, tańczyłam do utworu mojej kumpeli :) Musiałam zrobić improwizacje bo układ, który przygotowałam nie pasował do rytmu muzyki. Tak wyglądał mój pierwszy występ:
Anna Sztuba - Lares Raqs Tribal Krakow marzec 2008


http://pl.youtube.com/watch?v=IJrw0PWYZpo

Vasanta
23-04-2008, 12:22
Jak na improwizację... Uau, jestem pod wrażeniem.

bashirah
23-04-2008, 12:32
Lares, super zatańczyłaś, chyba specjalnie się nie tremowałaś:). Pewnie nikt nie domyślił się nawet, że improwizowałaś. Zresztą wiele znanych tancerek nie przygotowywuje sobie układu tylko improwizuje:D.

Mój pierwszy występ był jak u większości z Was występem w grupie. Strasznie się stresowałam bo byłyśmy ustawione w kształcie trójkąta na scenie i ja byłam na jego czubku:p, tak więc prowadziłam całą grupę i nawet nie mogłam spojrzeć na koleżanki, jaki krok będzie następny i żeby się skontrolować. Pomyliłam się kilka razy, ale ponieważ miałam długą spódnicę to nie było nic widać. Oczywiście minę miałam grobową i nie widziałam wogóle publiczności. Całe szczęście, że na sali siedziała również moja mama i publiczność była rewelacyjna. Po fakcie słyszałyśmy bardzo miłe komentarze na nasz temat:D:D:D. Na kolejnych występach moja grobowa mina przemieniła się w uśmiech i wiedziałam już kto siedzi na sali. Do mojego męża puszczałam oczywiście oczko, przecież nikt nie wiedział, że to mój mąż :p:D.

Yasirah Mahibah
23-04-2008, 16:39
Szok normalnie :) Ty naprawdę improwizowałaś?! Świetnie ci poszło. No, ale dobrze, że muzykę znałaś :) Gratuluję.

Quesse
23-04-2008, 16:56
Lares - Twój występ był świetny!! Nikt się nie domyślił, że pomylili Ci utwory. I byłam zachwycona Twoim kostiumem. Spośród występów na scenie otwartej ten był jednym z tych, które najbardziej zwróciły moją uwagę.
Gratulacje:)
I zawsze mogli pomylić się dużo gorzej - np. włączyć jakiś 10-ciominutowy utwór;)

Antares
23-04-2008, 17:56
akustyk włączył inną płytę, tańczyłam do utworu mojej kumpeli :) Musiałam zrobić improwizacje bo układ, który przygotowałam nie pasował do rytmu muzyki. Tak wyglądał mój pierwszy występ: http://pl.youtube.com/watch?v=IJrw0PWYZpo

Lares - po prostu jestem pod wrażeniem :). Kompletnie nie było widać po Tobie ani zaskoczenia, ani tego że przez cały występ "szyjesz" :D . Chyba tylko jeden moment mógłby Cię troszkę zdradzić gdy muzyka "zasymulowała", że będzie szybszy fragment więc zabrałaś się za shimmy górą, a podkład jednak zszedł na wolniutki i szybko to korygowałaś ;). Jednak tak naprawdę potknięcia zdarzają się nawet przy super przygotowaniu i własnej muzyce, tak że ten mały moment okazał się być w rezultacie kompletnie nieistotnym :). Brawo! :biggrin: Piękny występ!

Afrah
23-04-2008, 19:23
Mój pierwszy występ ( w tańcu tribal ) był na Raqs Tribal w Krakowie. Zapamiętam go do końca życia :D A szczególnie moją wpadkę z muzyką. Tak naprawde przygotowałam muzykę w stylu gothic, ale akustyk włączył inną płytę, tańczyłam do utworu mojej kumpeli :) Musiałam zrobić improwizacje bo układ, który przygotowałam nie pasował do rytmu muzyki. Tak wyglądał mój pierwszy występ: http://pl.youtube.com/watch?v=IJrw0PWYZpo


To było fantastyczne!!!!!!!!!!!!!!:)

Farida
23-04-2008, 19:54
Lares - pamiętam Twój występ z Krakowa :) Nie moge uwierzyć, że improwizowałaś!!!:))) super, super, super!:)

*Sylwia*
24-04-2008, 20:11
A mój pierwszy występ będzie miał miejsce w tą niedzielę. Będę występować z grupą Basi Ilczuk z NTF-u (m. in. z Quesse). Im bliżej do pokazu tym bardziej się denerwuję. Jak już będzie po wszystkim to pochwalę się zdjęciami... albo i nie... zależy jak wyjdzie :D

Admin
24-04-2008, 20:57
A mój pierwszy występ będzie miał miejsce w tą niedzielę. Będę występować z grupą Basi Ilczuk z NTF-u (m. in. z Quesse). Im bliżej do pokazu tym bardziej się denerwuję. Jak już będzie po wszystkim to pochwalę się zdjęciami... albo i nie... zależy jak wyjdzie :D

Gdzie występujecie?

Roksolanka (Naima)
24-04-2008, 21:50
A mój pierwszy występ będzie miał miejsce w tą niedzielę. Będę występować z grupą Basi Ilczuk z NTF-u (m. in. z Quesse). Im bliżej do pokazu tym bardziej się denerwuję. Jak już będzie po wszystkim to pochwalę się zdjęciami... albo i nie... zależy jak wyjdzie :D

Anyali, będę trzymać kciuki!!!!

Maja
24-04-2008, 22:26
Liczymy na zdjęcia tak czy siak! :D A co tańczycie? ATS?

Quesse
25-04-2008, 14:06
Tak, ATS, grupa z NTFu. A co do miejsca, to w mailu było:


> Bilety na koncert są do kupienia w Studio, kosztują 15 zł. Wszystkim
> zainteresowanym ich nabyciem radzę się pospieszyć z decyzją, bo liczba
> biletow jest ograniczona.
>
> Koncert odbędzie się w Sali Widowiskowej przy ul. 1 Sierpnia 36a ( UWAGA,
> TO NIE SĄ WŁOCHY!!!!) zaczynamy o godz. 18.30.

Semiramis
25-04-2008, 14:52
A mój pierwszy występ będzie miał miejsce w tą niedzielę. Będę występować z grupą Basi Ilczuk z NTF-u (m. in. z Quesse). Im bliżej do pokazu tym bardziej się denerwuję. Jak już będzie po wszystkim to pochwalę się zdjęciami... albo i nie... zależy jak wyjdzie :D

Hehe, trzymam kciuki :) Może Emil przed występem zrobi wam kilka zdjęć, bo jestem bardzo ciekawa jakie macie stroje :)

*Sylwia*
25-04-2008, 17:08
jestem bardzo ciekawa jakie macie strojeKto ma ten ma :D ja jeszcze nie bardzo...


Anyali, będę trzymać kciuki!!!!
Dzięki Naimo ;)

Roksolanka (Naima)
26-04-2008, 02:00
Dzięki Naimo ;)

Bo wszystko jasne... ;)
Tak po starej znajomości...
Choć nadal nie mogę odżałować... ;):D;)

Farida
26-04-2008, 07:41
No no no :) Powodzenia dziewczyny :) 'pomyślnych' sygnałów ;)

Quesse
26-04-2008, 13:56
Też mnie stres dopada - zwłaszcza, że strój jeszcze w rozsypce;) Ale coś się wykombinuje:)

Farida
26-04-2008, 14:43
Standardowo wszystko na ostatnią chwile ;) :rolleyes: To chyba mozna nazwać "syndromem bellydancer" ;)

Asiya
26-04-2008, 14:59
Mój występ dopiero będzie miał miejsce, ale mam wielką nadzieję, że dobrze pójdzie :) W ośrodku kultury się odbędzie, ale boje się jakiejść wpadki... (a jedna z pań w radzie urzędu to się oburzyła! Jak ośrodek kultury może propagowac tak zbereźny taniec - tylko czekam na występ i jej kąśliwy komentarz, żeby powiedzieć jej czym jest ten taniec i dziwne, że ktoś kto zajmuje się kulturą i sztuką pozwala sobie na zapatrzenie w stereotypy :P)

Lares
26-04-2008, 16:19
Babka sie po prostu nie zna albo zazdrości innym że umieją się tak bosko ruszać, a to naprawdę nie lada sztuka. Wpadki na pewno nie będzie ;) A jeśli nawet to nie odbieraj tego jak coś złego tylko baw się dobrze ;) Powodzenia!!!

Asiya
26-04-2008, 18:16
Babka sie po prostu nie zna albo zazdrości innym że umieją się tak bosko ruszać, a to naprawdę nie lada sztuka. Wpadki na pewno nie będzie ;) A jeśli nawet to nie odbieraj tego jak coś złego tylko baw się dobrze ;) Powodzenia!!!

Dziękuję :) ale do występu jeszcze miesiąc z kawałeczkiem :P więc sobie poczekam :mad:

Miranda
26-04-2008, 19:56
No, wpadka była, i to na debiutanckim występie! DJ puścił mi nie ten utwór, co trzeba, a ja z wrażenia się nie od razu zorientowałam. Wyskoczyłam i zaczęłam tańczyć i dopiero po kilku sekundach coś mi zaczęło nie pasować... Oczywiście, to był utwór, do którego w następnej kolejności miałyśmy tańczyć układ we trzy, więc brzmiał znajomo i miał do tego podobny początek... I oczywiście stres i takie tam, wiadomo. No i co zrobiłam? Ano przerwałam i odwróciłam się do DJa z pretensją i trochę to trwało, zanim znalazł na płycie odpowiedni utwór (bo zamiast puścić utwór czwarty z kolei, puścił ten, który miał "4" w nazwie). Dobrze że w tańcu ręce są cały czas w ruchu, przynajmniej nie było widać, że mi się trzęsą :) Oglądałam to wszystko potem na filmie, i w sumie ta cała wpadka nie trwała aż tak długo, jak mi się wydawało wtedy, kiedy tam stałam... A co do samego tańca - jak na debiut było chyba całkiem nieźle.
A wpadka to i tak nic w porównaniu z tym, co miałyśmy ostatnio, czyli wczoraj... Ale o tym pewnie wam opowiedzą Inci i Silvee...:)

*Sylwia*
27-04-2008, 23:04
Jestem świeżo po występie. Wszystko poszło dobrze. Bardzo cieszę się z tego występu. Jak była moja kolej liderowania to czułam jak ręce mi się trzęsły. Ale ogólnie stres nie był aż tak duży, spodziewałam się że będzie gorzej. Jestem dziś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :D

Antares
27-04-2008, 23:09
Gratulacje! Jestem pewna, że tych trzęsących się rąk wogóle nie było widać ;).

*Sylwia*
27-04-2008, 23:22
Zapraszam do obejrzenia zdjęć z naszego występu.

http://picasaweb.google.pl/Anyali.Tribal

oraz w mojej galerii zdjęć.

Roksolanka (Naima)
27-04-2008, 23:45
Gratuluję!
Zdjęcia bardzo fajne, choć w pierwszym odruchu chciałam zapytać, czemu się nie uśmiechacie :embarrest: :D Wybacz :p

Bardzo, bardzo się cieszę z Twojej radości.

Fajna adrenalinka, nie?
Uważaj, to może uzależnić :eek:
Nawet po b. małych dawkach ;):p
Jeszcze raz gratuluję!

Inayat
28-04-2008, 00:25
Pięknie było z tego, co widzę na zdjęciach :) Gratulacje!!!!!
Nie czytałam wcześniejszych stron wątku, od razu się rzuciłam na zdjęcia, patrzę i myślę, czy mnie oczy mylą........ a tu jeszcze Quesse widzę :):):)
Jeszcze raz gratuluję i zdrowo zazdroszczę pierwszego występu!

*Sylwia*
28-04-2008, 08:25
Gratuluję!
Zdjęcia bardzo fajne, choć w pierwszym odruchu chciałam zapytać, czemu się nie uśmiechacie :embarrest: :D Wybacz :p

Heh... plan był taki że miałyśmy się uśmiechać. Chociaż ja wolę żeby mój tribal wyglądał raczej na taki dumny. Ja się starałam szczerzyć ale jak wyszło to nie wiem. Ciężko mi było się na tym skupić. Grunt że się w niczym nie pomyliłam ani nie wypadłam z rytmu.


Fajna adrenalinka, nie?
Uważaj, to może uzależnić :eek:
Nawet po b. małych dawkach ;):p

Co racja to racja. Już nie mogę się doczekać następnego występu. Będę dużo ćwiczyć żeby wyszło jeszcze lepiej.

Sowillo
28-04-2008, 10:56
Anyali - nie poznałam cię a byłam i podziwiałam was tribalki i wasze kostiumy (szczególnie do gustu przypadły mi wasze szarawary - fany materiała - jaki ??? jeśli możesz powiedzieć/napisać?). Kostium strasznie odmienia - was taniec i stroje zmieniły w tajemnicze, dumne kobiety.
Gratuluje tobie Anyali oraz Queese (Ciebie Queese juz rozpoznaje w przebraniach bo miałam okazję obejrzec cię odmieniona na imprezie na festiwalu w SalsaLibre ;)) i całej początkującej grupie udanego wystepu - pełen synchron i spokój i przerzystość w ruchach. Troche chumorystyczne było jak Queese sama (chyba lekko speszona) pozostała w pozie na scenie - jak mogłście ją tak samą zostawić na scenie niecne tribalki :p;):D

Quesse
28-04-2008, 21:49
Jestem świeżo po występie. Wszystko poszło dobrze. Bardzo cieszę się z tego występu. Jak była moja kolej liderowania to czułam jak ręce mi się trzęsły. Ale ogólnie stres nie był aż tak duży, spodziewałam się że będzie gorzej. Jestem dziś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :D

No, fajnie było. Oczywiście pomyliłam się w paru miejscach - jakoś pokręciłam ręce z nogami czy coś takiego... Ale trudno się mówi, nie było jakichś drastycznych wpadek. No i zapewne miałam przerażoną minę jak my wszystkie;)
Ale mam miłe uczucie, że nasze plemię dzięki tej przygodzie bardzo się zgrało - poczułam, że jesteśmy fajnym zespołem i dobrze nam się razem tańczy:)


Gratuluję!
Zdjęcia bardzo fajne, choć w pierwszym odruchu chciałam zapytać, czemu się nie uśmiechacie :embarrest: :D Wybacz :p

Bardzo, bardzo się cieszę z Twojej radości.

Fajna adrenalinka, nie?
Uważaj, to może uzależnić :eek:
Nawet po b. małych dawkach ;):p
Jeszcze raz gratuluję!

Jak najbardziej słuszny odruch - sama się o to pytam co jakiś czas;) Po zdjęciach widzę, że czasem zdarzyło mi się lekko uśmiechnąć - tak w stylu "udajmy, że się nie denerwujemy" :D

A uśmiechy szczere też się pojawiły podczas partner pass, kiedy stałyśmy w kółku, twarzami do siebie. No co można poradzić na to, że spojrzenie na inne członkinie plemienia budzi w nas pozytywne emocje, a patrzenie na widownię już nie aż tak;)


Anyali - nie poznałam cię a byłam i podziwiałam was tribalki i wasze kostiumy (szczególnie do gustu przypadły mi wasze szarawary - fany materiała - jaki ??? jeśli możesz powiedzieć/napisać?). Kostium strasznie odmienia - was taniec i stroje zmieniły w tajemnicze, dumne kobiety.
Gratuluje tobie Anyali oraz Queese (Ciebie Queese juz rozpoznaje w przebraniach bo miałam okazję obejrzec cię odmieniona na imprezie na festiwalu w SalsaLibre ;)) i całej początkującej grupie udanego wystepu - pełen synchron i spokój i przerzystość w ruchach. Troche chumorystyczne było jak Queese sama (chyba lekko speszona) pozostała w pozie na scenie - jak mogłście ją tak samą zostawić na scenie niecne tribalki :p;):D


Z tym zakończeniem to była taka idea - że każda po kolei ma się obrócić i zejść ze sceny, nie razem, ale w pewnych odstępach czasu. A że stałam na końcu to schodziłam ostatnia. Choć moje zejście ze sceny mogło pewnie zawierać element ucieczki;)
A nie miałam pojęcia, że tam jesteś, aż dziwne że jakoś nie wpadłyśmy na siebie na korytarzu w przerwie.


Musze dodać, że jestem zachwycona tym, jak fajnie się razem prezentowałyśmy jako plemię - ogólny zarys kostiumów był dziełem Basi - okazało się, że spodnie i turbany to strzał w dziesiątkę, świetnie razem wyglądałyśmy. I dobrze się bawiłyśmy:)

*Sylwia*
29-04-2008, 14:09
szczególnie do gustu przypadły mi wasze szarawary - fany materiała - jaki ??? jeśli możesz powiedzieć/napisać?)

Hmmm... ciężko powiedzieć/napisać... to jest materiał rzadko tkany (nie jest to dzianina) raczej naturalny, może len.

Zresztą sama zobacz:

Nox
05-05-2008, 11:20
Mój pierwszy występ. Hmmmmmm Pamiętam go doskonale. Byłam lekko stremowana.
Wszystko miało miejsce w czasie targów europejskich w mojej szkole :)
Koleżanki prezentowały Turcję i poprosiły Mnie o pomoc. Zgodziłam się. Zatańczyłam układ do Ojos Asi Shakiry bo tylko tego układu byłam pewna :D
Dość dobrze pamiętałam układ tylko w pewnym momencie miałam problem z ruchami rąk, ale na szczęście udało to mi się zamaskować :D
Wszyscy (a przynajmniej większość) byli w szoku, ale się podobało. Pani od geografii dopytywała się wcześniej kiedy zatańczę.
Acha, tańczyłam przed rodowitymi Turkami :) Byli zdziwieni i pod wrażeniem :D
Swój pierwszy występ będę chyba pamiętać przez całe życie :)

Sirvana
06-05-2008, 01:09
Super :) Mój pierwszy występ był na podrzędnej imprezce, trema spora, przed wszystko mi się myliło, chociaż wcześniej ćwiczyłyśmy z dziewczynami X razy, natomiast w trakcie... Coś z tą adrenaliną jest faktycznie, upajałam sie chwilą ;) Zero stresu i żałowałam, że już koniec. Podobno w trakcie tańca wydzielają sie endorfiny, które mają działanie podobne do niektórych substancji narkotycznych, z tym, ze są naturalne i zdrowe, ale ich podwyższona dawka faktycznie może uzależnić- dowiedziałam się od lekarza jako ciekawostkę przy okazji czegośtam ;) Minus emocjonalny jest taki, że im więcej się uczę, tym mam wrażenie, że więcej mi zostało do nauki i dopiero ogarniam marność prezentowanego aktualnie poziomu ;) Ale to chyba dobrze, przynajmniej jest motywacja, żeby ćwiczyć intensywniej :)

Asiya
06-05-2008, 05:59
Anyali!
Zdjęcia bardzo fajne :D

Ja już się nie mogę doczekać występu - jak tak piszecie to mnie zżera z ciekawości jak to jest :D

Intisar
06-05-2008, 23:20
Ja miałam dzisiaj!!! Miałam pierwszy występ!!! :D A właściwie egzamin i pierwszy papierek potwierdzający, że "ta Pani umie tańczyć" :D 40 pkt na 40. Jestem z siebie dumna i w ogóle nie da się opisać, jaka to radość :)

Asiya
07-05-2008, 06:08
Ja miałam dzisiaj!!! Miałam pierwszy występ!!! :D A właściwie egzamin i pierwszy papierek potwierdzający, że "ta Pani umie tańczyć" :D 40 pkt na 40. Jestem z siebie dumna i w ogóle nie da się opisać, jaka to radość :)

No to super :D Pozostaje gratulować i życzyć dlaszych sukcesów ^^
Ja też chcę wystąpić!!!

*Sylwia*
07-05-2008, 11:03
Anyali!
Zdjęcia bardzo fajne :D

heh... na co drugim zezuję na Basię. Powinnam patrzeć przed siebie i tylko kątem oka ją widzieć. Taki jest cały urok ATS-u że nie wiadomo co za chwilę będzie, to jest improwizacja, nie żadna choreografia. Wolałam bardziej na nią patrzeć niż np. nie zauważyć sygnału albo go źle zinterpretować. Cała grupa mogłaby zrobić obrót a ja nie. To byłby dopiero wstyd :D

Ale uświadomiłam sobie jedną rzecz po tym występie. Tak jak tańczysz na zajęciach - tak później tańczysz na scenie. Trzeba pracować nad postawą, nad każdym ruchem. To samo z resztą powiedziała nam Bri Hurley na warsztatach ale dopiero teraz to do mnie dotarło.

Intisar
07-05-2008, 12:01
No to super :D Pozostaje gratulować i życzyć dlaszych sukcesów ^^
Ja też chcę wystąpić!!!

Dzięki! :) A wiesz już kiedy będziesz występować? I gdzie (w sensie miasta)?

Asiya
07-05-2008, 13:24
W któryś weekend czerwca. To będzie pięć minutek w miejskim ośrodku kultury ;P

*Sylwia*
07-05-2008, 16:28
W któryś weekend czerwca. To będzie pięć minutek w miejskim ośrodku kultury ;P

A czy to będzie występ tribalowy?

Inayat
06-06-2008, 17:48
No to jutro mój pierwszy pokaz. I to w Mirage :eek::eek: Proszę o wsparcie duchowe i zbiorowe ściskanie kciuków, żebym nie przyniosła wstydu zespołowi! :D

Admin
06-06-2008, 19:58
No to jutro mój pierwszy pokaz. I to w Mirage :eek::eek: Proszę o wsparcie duchowe i zbiorowe ściskanie kciuków, żebym nie przyniosła wstydu zespołowi! :D

Masz moje kciuki ;):)

Koniecznie napisz jak poszło! Zdjęcia, może wideo też prosimy ;):)

Zafirah
06-06-2008, 21:50
ja tez bede trzymac, a co! :D powodzenia :)

Quesse
06-06-2008, 23:01
Powodzenia!!! <trzyma kciuki>

Nox
07-06-2008, 11:38
Ja też chcę zdjęcia, wideo też mile widziane :D

Farida
07-06-2008, 15:39
Trzymamy kciukiii :)

Badi'ah
07-06-2008, 16:01
Trzymamy mocno :D

Inayat
08-06-2008, 11:43
Bardzo bardzo dziękuję za wszystkie kciuki! Chyba trzymane bardzo mocno, bo pokaz udał się świetnie :) Publiczność szalała, nie zapomniałam choreografii, nie zaplątałam się w skrzydła i przede wszystkim - zero stresu! Tego się nie spodziewałam :) Zdjęć MASA, ale zgubiłam kabelek do aparatu, więc pochwalę się za kilka dni. A za tydzień znów dwa pokazy jupiiii :)

Sileas
08-06-2008, 12:01
Inayat, gratulacje...! :) W takim razie ze zniecierpliwieniem czekamy na fotki.. i przede wszystkim życze dalszych sukcesów tego typu :)

Badi'ah
08-06-2008, 12:09
No to gratulacje i powodzenia na następnych występach! :D No i czekamy na zdjęcia ;)

Antares
08-06-2008, 12:11
Przyłączam się do gratulacji :biggrin:

Inayat
13-06-2008, 21:27
Dziękuję jeszcze raz :) Jutro kolejne 2 pokazy :)
No i wreszcie mam usb do aparatu i wrzuciłam kilka zdjęć. niestety jakość beznadziejna, bo robione amatorskim aparatem przez fotografa amatora, a do tego ktoś mocno nadwyrężał dymiarkę...

Farida
14-06-2008, 06:53
Super, Inayat!! :biggrin: Wciąga, co?;)

Inayat
14-06-2008, 08:56
Jak cholera :)

No to jestem po dwóch kolejnych pokazach. Na pierwszym były problemy techniczne, bo mi spódnica spadała :D, a potem skrzydło mi się zahaczyło o koraliki i mnie owinęło, ale na drugim bez żadnych usterek , wirowanie nawet bez utraty orientacji i przemieszczaniem się po połowie sceny :) Do tego poproszono nas o bis i wyszła z tego moja pierwsza mała improwizacja :) To jest CUDOWNE. KOCHAM występować. I kocham też to, że nie mam tremy co by się nie działo :)

Hinata
19-06-2008, 11:45
Jeju jeju jeju....

a ja sie strasznie boje bo w sobote mam swoj pierwszy wystep(z 4 jeszcze dziewczynami z grupy) na zakonczenie sezonu w szkole tanca... no i szczerze mowiac to jeszcze mi sie wszystko miesza... no moze nie wszystko ;) mam tylko nadzieje ze jak sie zestresuje to nogi mi sie zaczna trzesc jak na egzaminie z angielskiego i piekne shimmy mi wyjdzie ;p juz to widze jak jutro na zajeciach terenowych razem z kolezanka z grupy bedziemy spacerowaly arabeskami i inne dziwactwa w lesie wyprawialy w ramach cwiczen :)

Blancari
19-06-2008, 12:22
Jeju jeju jeju....

a ja sie strasznie boje bo w sobote mam swoj pierwszy wystep(z 4 jeszcze dziewczynami z grupy) na zakonczenie sezonu w szkole tanca... no i szczerze mowiac to jeszcze mi sie wszystko miesza... no moze nie wszystko

Ja też mam w sobotę pierwszy występ. I tez na zakończenie roku w szkole tańca. W sumie dwa pokazy w Teatrze Muzycznym w Poznaniu.
Nie mam jakieś psychicznej tremy, bo scena jako taka nie jest mi obca, ale dotąd nigdy nie tańczyłam publicznie.
Boję się tylko, że nogi mi się zaczną trząść i stracę równowagę. A jest kilka miejsc w choreografii, gdzie jest ona istotna. :(

Dalaja
19-06-2008, 14:40
Trzymam za was kciuki :).

Badi'ah
19-06-2008, 14:50
Powodzenia! Trzymam kciuki, choć nie są potrzebne, bo i bez nich na pewno pięknie zatańczycie :D

Inayat
19-06-2008, 17:04
Jeju jeju jeju....

a ja sie strasznie boje bo w sobote mam swoj pierwszy wystep(z 4 jeszcze dziewczynami z grupy) na zakonczenie sezonu w szkole tanca... no i szczerze mowiac to jeszcze mi sie wszystko miesza... no moze nie wszystko ;) mam tylko nadzieje ze jak sie zestresuje to nogi mi sie zaczna trzesc jak na egzaminie z angielskiego i piekne shimmy mi wyjdzie ;p juz to widze jak jutro na zajeciach terenowych razem z kolezanka z grupy bedziemy spacerowaly arabeskami i inne dziwactwa w lesie wyprawialy w ramach cwiczen :)


Ja też mam w sobotę pierwszy występ. I tez na zakończenie roku w szkole tańca. W sumie dwa pokazy w Teatrze Muzycznym w Poznaniu.
Nie mam jakieś psychicznej tremy, bo scena jako taka nie jest mi obca, ale dotąd nigdy nie tańczyłam publicznie.
Boję się tylko, że nogi mi się zaczną trząść i stracę równowagę. A jest kilka miejsc w choreografii, gdzie jest ona istotna. :(


O! No to generalnie SUPER, dziewczyny! Występy to najlepsza rzecz na świecie. Stres przed pierwszym jest duży, wiem doskonale, bo jestem 'na świeżo' po pierwszych pokazach. Może i u Was się powtórzy mój schemat - bałam się na kilka dni przed, ale tuż przed wyjściem na scenę stres opadł, wyszłam wyluzowana, szczęsliwa że nadszedł moment, na który czekałam tak długo i wszystko poszło jak trzeba. Najważniejsze się nie rozpraszać, żeby nagle choreo nie umknęła z pamięci. A z drugiej strony nie można się na niej za mocno skupiać, żeby nie stracić kontaktu ze światem. Bo na filmach z mojego pokazu zauważyłam, że widać po twarzy, kiedy nagle w głowie pojawia sie pytanie 'ups, to co teraz tańczymy?!' (przejawiające się w szeroko otwartych i rozbieganych oczach :D).

Najważniejsze to CHłONąć tą cudowną chwilę. Pamiętajcie, żeby nie wyskoczyć, zrobić co trzeba i uciec z sercem w gardle - szkoda tego krótkiego momentu, kiedy wszystkie oczy są skierowane na Was. Nawet jeśli się pomylicie, to albo to nie zostanie zauważone, albo od razu zostanie odpuszczone :) Mnie od drugiego pokazu można było siłą wyciągać ze sceny. Dlatego PIERś DUMNIE DO PRZODU, GłOWA WYSOKO i DRżYJCIE SZCZęśLIWIE! i przede wszystkim - nie przestawajcie sie UśMIECHAć! (jeśli oczywiście to nie tribal :D) Trzymam mmmmmocno kciuki!

scarabee
20-06-2008, 00:02
Za mnie też poproszę... Tańczę na tym samym występie co Blancari - i dpiero dziś (po jednym zdanym egzaminie) właściwie to do mnie dotarło... Strój jeszcze muszę dokończyć, ale zdążę :) I jestem strasznie, strasznie podekscytowana :)

grashka
20-06-2008, 09:01
no to ja trzymam kciuki za wszystkich.

grunt to wierzyc, ze bedzie dobrze i cieszyc sie chwila mimo wszystko, bo owa strasznie szybko przelatuje i zaraz sie okazuje, ze jest po pokazie. adrenalina zostaje jeszcze przez jakis czas. i uzaleznia :D

a trzesace sie nogi to, przynajmniej u mnie, standard :)
pomagaja przy shimmy, w obrotach przeszkadzaja...

Sowillo
20-06-2008, 13:01
Do Hinatt, Blancari, i reszty bellydancowych debiutantek na scenie;)
Czeka was pierwszy występ więc

najbardziej ekscytujący
najprzyjemniejszy,
a więc najlepszy
występ w życiu, zwłaszcza, że tańczycie w ramach pokazu szkoły tańca, w środowisku wam znanym i przyjaznym, przed widownią na luzie przyjmującą ewentualne pomyłeczki.
Cieszcie się całą sobą tym pierwszym wielkim wydarzeniem w waszej przygodzie z tańcem. W czasie pierwszego razu liczy się przede wszystkim to co przeżyjecie na scenie, nieomylność schodzi na dalszy plan.
Życzę wam wielkiej radości i sukcesu na występie.

PS Nie zapomnijcie zatańczyć całego układu w kostiumie – czasem szyje się do ostatniej chwili i z pośpiechu można zapomnieć zrobić próby generalnej w kostiumie – i dopiero na scenie okazuję się że pas za luźny i przesuwa się w twistach, spódnica za długa i plącze się w krokach do tyłu i grozi nam wyrżnięcie „kozła” do tyłu (szczególnie prawdopodobne przy za długich skrzydłach – ja już tak wyrżnęłam orła a raczej kurczaka :( ), ramiączko pije lub spada, welon zaczepia się o piękny kwiat wpięty we włosy itd…..
Nie kremujcie dłoni przed występem – zapocą się i no. Asaja będzie wam się wyślizgiwać

OK. Koniec kadzenia ;)

Inayat
20-06-2008, 18:28
Za mnie też poproszę... Tańczę na tym samym występie co Blancari - i dpiero dziś (po jednym zdanym egzaminie) właściwie to do mnie dotarło... Strój jeszcze muszę dokończyć, ale zdążę :) I jestem strasznie, strasznie podekscytowana :)

TRZYMAMY Z CAłYCH SIł!!!!!!!!!!!!!!! i czekamy na relacje :)

A co do trzęsących się nóg, co było moim koszmarem przed pokazem... to zaczęły mi się trząść dopiero PO pierwszym pokazie. Dziwne to troszku :D A po tym pierwszym to mi się trzęsie tylko to, czemu nakazuję się trząść :)

Sileas
20-06-2008, 18:34
Będzie dobrze, dziewczyny! Dacie radę :) I możecie liczyć na nasze kciukotrzymacze ;)

Ja nie wiem, jak kiedykolwiek będę mogła przed szerszą publicznością, jak mi się nogi trzęsły i przed rodzinką. Brr.

Semiramis
21-06-2008, 02:32
No i po pierwszym występie tribalowym :) Strach był duży, mimika twarzy drżała, ale jestem zadowolona. Coś niesamowitego! Polecam każdemu :)
A za sobotnie występy także trzymam kciuki! <kopniak na szczęście>

Vasanta
21-06-2008, 09:21
Ja mam z tą twarzą tak samo... Na jednym ze zdjęć ze zlotu wyglądam, jakbym się miała rozpłakać (usta w podkówkę), a tymczasem ciągle myślałam o tym, żeby się uśmiechać i usilnie starałam się to robić.

Farida
21-06-2008, 14:09
No i po pierwszym występie tribalowym :) Strach był duży, mimika twarzy drżała, ale jestem zadowolona. Coś niesamowitego! Polecam każdemu :)
A za sobotnie występy także trzymam kciuki! <kopniak na szczęście>

Semi brawo brawo brawo :* :* :* :biggrin:


Trzymam kciuki za reszte dziewczyn :) Pierwszy występ to niesamowite przeżycie, a pozniej wesołe wspomnienia :D

<W szczególności trzymam kicuki za pewną grupke dziewczyn, z naszej trójmiejskiej szkoły tańca, które pierwszy występ mają za 6 dni :) a ja nie będe mogła ich zobaczyć :(, bo w tym czasie jestem na warsztatach. Dodatkowo stresuje sie za nie :D Sercem jestem z wami!!!>

Hinata
21-06-2008, 21:52
Ha! Ja juz po moim pierwszym razie;) byla masa ludzi, ale dalysmy rade! w polowie nawet(chyba)zaczelam sie usmiechac i patrzec prosto w publicznosc;p jak bylo fajnie!!! ja chce jeszcze, jeszcze, jeszcze!!! co prawda pare bledow bylo i czasami nierowno nam to wychodzilo, ale uwazam ze i tak bylo dobrze jak na grupe ktora sie uczy od 3 miesiecy....nawet oklaski raz w trakcie dostalysmy;p

szkoda tylko ze teraz wyjezdzam do pracy za granice na wakacje i do wrzesnia czy nawet pazdziernika przerwa w tanczeniu. costam bede sobie tancowala w pracy;p

Blancari
22-06-2008, 10:59
Semiramis, Hinata - gratulacje!

A tymczasem u mnie....


Juhuuuuu!!!!

Było fantastycznie! Przede wszystkim bardzo sympatyczna atmosfera, zarówno wśród uczestniczek pokazu, jak i ze strony obsługi teatru.

Pierwszy pokaz poszedł mi całkiem nieźle (jak na w ogóle pierwszy), żadnych większych pomyłek nie było. Nawet błyskawiczne przebieranie się między utworami (w trakcie krótkiej zapowiedzi) poszło nam całkiem sprawnie.

Na drugim zaliczyłam kilka drobnych wpadek - ale to chyba dlatego, że rodzina siedziała na sali :D. Tyle, ze rodzina nawet nie zauważyła tych potknięć. No cóż - lekkie speszenie - ale podejrzewam, że gdybym miała trochę lepsze umiejętności, to tych wpadek by nie było.

Generalnie publiczność bardzo bardzo fajna i cudowna atmosfera na scenie. Instruktorki flamenco nauczyły się krzyczeć: yalla yalla i zaghareet i dopingowały nas z wielkim zaangażowaniem :D To było niesamowicie miłe. Donya też nas wspierała uśmiechem i yalla habibi. Urocze to było.

Spieszę zameldować, że tremy nie miałam i nogi mi się nie trzęsły. Przed pierwszym wyjściem miałam napad obaw, ze zapomnę choreografię, ale mi przeszło dość szybko. Wyszłam na scenę i poczułam się na niej jak zwykle - czyli jak w domu. Fakt, że mam robić na niej co innego, niż zwykle, strasznie mi się w tym momencie spodobał. :D
Ech... kocham scenę :D I powiem, że nie zgadzam się z twierdzeniem, że jak się nie ma tremy to znaczy, że się olewa występ. Wcale nie, uważam za to, ze radość i wyluzowanie oraz adrenalina płynąca z faktu, ze zaraz będę tworzyć coś fajnego są znacznie lepszym dopingiem niż bezsensowny strach i trzęsące się ręce.

Muszę jeszcze dodać, że oprócz uczennic na pokazie tej szkoły zawsze występują instruktorki. Jestem zachwycona występem Donyi, która była cudowna, a wyglądała i poruszała się naprawdę zjawiskowo. Piękna i rozsiewająca wokół niesamowitą energię swoim tańcem. Stałyśmy tam strasznie dumne, że jesteśmy jej uczennicami. A jak odwróciła się, by zatańczyć chwilę "do nas" (stałyśmy z tyłu sceny) to już w ogóle... jeeeeelelelelelelelelele!!! :D


W każdym razie - było cudownie i chcę więcej i więcej i więcej....
A tymczasem trzeba sporo poćwiczyć, żeby sie poczuć jeszcze lepiej i pewniej :D


Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków - były bardzo skuteczne !

scarabee
22-06-2008, 11:48
Gratuluję Wam, dziewczyny!

Ja już też jestem po pierwszych dwóch występach :) Strój kończyłam szyć do nocy (ale dumna z niego jestem strasznie). W dniu występu od rana żyłam jak w innym świecie, taka byłam podekscytowana ;) Jeszcze przed południem zajęcia...

Jeszcze za kulisami denerwowałam się, że coś pokręcę albo mi woal zza pasa wypadnie (jak to się zdarzyło na próbie generalnej), złapał mnie skurcz w stopie (na szczęście szybko minął)... Ale kiedy wyszłam na scenę, czułam się już spokojna i skoncentrowana, jednak chóralna praktyka bardzo się przydała :) Na samym początku lekko się zachwiałam (jeszcze zanim zaczęłyśmy tańczyć), ale potem poszło już gładko i z uśmiechem. Na drugim koncercie czułam się jeszcze lepiej, to już było nie tylko spokojne tańczenie tego, co umiem, ale po prostu radość z tańca, ze sceny i całej tej teatralnej otoczki... Jestem z tego występu bardzo zadowolona :) I wiem już, że scenę uwielbiam i chcę tam wracać częściej :)

Okrzyki Donyi i instruktorek flamenco stworzyły naprawdę świetną atmosferę. Wspaniale było mieć się do kogo na tej scenie uśmiechnąć :)

A występ Donyi... co to dużo mówić, sam wdzięk, piękno, magnetyzm...Nie można było oderwać wzroku...

Dziękuję wszystkim za kciuki! To chyba faktycznie działa!


Ech, Blancari napisała właściwie wszystko, mi pozostają tylko jekieś marne dodatki ;)

Farida
22-06-2008, 11:55
Blancari, Scarabee :biggrin::biggrin::biggrin:
Aż mi się jakoś tak łezka w oku zakręciła :)

Inayat
22-06-2008, 12:14
Gratuluję i bardzo bardzo się cieszę, że wyszło pięknie i miałyście tyle pozytywnych przeżyć. Brawo, Dziewczyny!!!!

Smecia
22-06-2008, 18:53
Blancari i Scarabee przyłączam się do waszych wrażeń, miło było z Wami tańczyć.
Przyznam, że najwięcej radości sprawił mi występ Donyi. To było niesamowite :D Nie wiem, czy wiecie, że jak tańczyła dla nas, w tych kilku momentach, to dla widzów znikała ze sceny :) Ale dla mnie te momenty były najwspanialsze.
Wracając do pierwszego występu, w moim przypadku pierwszego na takiej scenie, to trema jednak dała mi się dość mocno we znaki.
Woal mi wypadł z pasa, Scarabee to przewidziała, ja niestety nie, przydepnęłam go i omal się przez to nie przewróciłam :D Na szczęście dla widzów było to niewidoczne bo uśmiech nie schodził z mojej twarzy, a w głowie kombinowałam, jak dotrwać do końca i się nie przewrócić.
Wrażenia są niezapomniane, stres duży, ale to jest to co chcę robić:D Mam tylko nadzieję, że publiczności też się podobało.

Quesse
22-06-2008, 21:09
Gratuluję!!! :)

Sileas
22-06-2008, 23:19
Gratulacje, dziewczyny! Żałuję, że nie mogłam tego zobaczyć.. Jeśli macie jakieś zdjęcia, koniecznie się podzielcie! :)

Asiya
23-06-2008, 08:25
ja nie dałam znać w końcu kiedy był ten występ i jak poszedł :P
A więc nadrabiam zaległości:
Był około tygodnia temu w sobotę :D I było bardzo fajnie - tylko na początku się troszkę pomyliłam :embarrest: Miałam wrażenie, że cały układ trwał kilka sekund i w ogóle to fajnie było :D

Smecia
23-06-2008, 09:57
Asiya, czyli jednak nie tylko mi stres dał się we znaki, gratuluję pierwszego występu.
Sileas, zdjęcia są już w mojej galerii. Na razie tylko tyle nadaje się do pokazania.:D

beLLizz
23-06-2008, 16:47
Gratuluję wszystkim dziewczynom z Poznania występu i żałuję, że nie widziałam!
Podziwiam i zazdroszczę, że pierwsze koty za płoty macie za sobą, mnie by chyba stres zżarł doszczętnie
ja o występach na razie nie myślę bo to jeszcze nie ten etap w mojej edukacji...
gratulacje raz jeszcze!!!!!;)

Aurinko
09-12-2008, 12:41
Może Nox w końcu podzieli się na łamach swoimi emocjami z występu i wklei zdjęcie stroju, który udało jej się sprawić! Czekam i czekam...:(:(:(

Nox
13-12-2008, 13:31
Może Nox w końcu podzieli się na łamach swoimi emocjami z występu i wklei zdjęcie stroju, który udało jej się sprawić! Czekam i czekam...:(:(:(

Pisałam w innym wątku o występnie, ale mogę to zrobić jeszcze raz ;)
W ogóle się nie denerwowałam:confused:
Bardziej byłam zajęta tym, żeby niczego nie zapomnieć. Strój był porzyczony.

Czyli:
- trzeba dobrze opanować choreografię jak wspominał wcześniej Admin
- strój ! Najważniejsze, żeby góra nie była za mała ani za duża bo to odbiera komfort tańczenia
- jeśli pomylicie się nie stójcie w miejscu tylko tańczcie dalej jak gdyby nigdy nic
- makijaż (nie za dużo). Polecam zaglądanie do kiosków i sprawdzanie dodatków do gazet dla nastolatek ;) Przy pomocy kremu do rąk i brokatu sypkiego miałam ,,brokatowe spojrzenie''.
- jeśli macie taką możliwość przećwiczcie choreografię chociażby bez strojów
- uśmiechajcie się. Wersja dla opornych (wypróbowałam ją :D): pomalujcie usta błyszczykiem. Mi to pomogło ;)

Ameerah
18-01-2009, 16:48
Pierwszy występ... Rok ro rozpoczęciu zajęć, tańczyłyśmy układ grupowy. Bardzo się bałam, bo miałam dopiero 11 lat :) Ale jakimś cudem się nie pomyliłam. Naprawdę było super! Na początku miałam nogi jak z waty i chwiejnym krokiem wkroczyłam na scenę :] ale chwilka znajomej muzyki i było ok. :)

Vella
19-01-2009, 09:43
Proszę, żeby wszystkie chętne dziewczyny opisały swój pierwszy występ. Jaka była reakcja publiczności, czy wszystko wyszło idealnie, czy zdarzyła się jakaś wpadka. Może za jakiś czas też dodam swój post do tego tematu :D

Pierwszy występ przeżyłam gładko.
Nawet lepiej niż się spodziewałam.
Reakcja publiczności: wspaniała. Zapewne dlatego, że nasz "zespół" rozpoczynał pokazy, ludzie nie byli jeszcze znudzeni, co zaobserwowałam stojąc już po drugiej stronie sceny - każdy kolejny taniec brzucha był witany z coraz mniejszym aplauzem, i to mimo tego, że były to zespoły naprawdę pięknie tańczące, dużo bardziej zaawansowane niż nasza początkująca jeszcze grupa.

Denerwowałam się w przeddzień (zwłaszcza niewykończonym jeszcze kostiumem), denerwowałam się przed wyjściem z "domu" ale stresu przez samym występem, w ogóle jakiejkolwiek tremy, nie było WCALE. Zupełnie jakby mi się przypomniało dzieciństwo, które było-nie-było spędziłam na scenie. Może to z tego niewyspania dostałam kopa typu "drugi oddech" i wszystko mnie bawiło, wszystko było fajne, a ja znów czułam sie jak dzieciak. Uwielbiam to :p
I jestem z siebie dumna, bo gdy przypadkiem wylazłam na pustą scenę, gdy widownia już sie zebrała, to nie spanikowałam i uciekłam, tylko uśmiechnęłam się, załatwiłam co miałam załatwić i "dostojnie wyszłam" :D:D

Nic mi (ani żadnej koleżance z tego co wiem) nigdzie nie wypadło, nic się nie urwało, nawet w choreografii się nie pomyliłam, nikt na nikogo nie wpadł, i ogólnie jestem zadowolona. Sama nie wierzę w to co mówię, ale: chcę jeszcze!

Asala
19-01-2009, 18:10
a co do występów to mam jeszcze takie pytanie:
czytałam na forum że często występujecie przed znajomymi i rodziną(akurat jakoś przed rodziną nie mogłabym się przemóc...) ale przez znajomymi chętnie. Tak orientalna impreza z pokazem;)
ale jeśli chce się więcej? np w restauracjach(?) to trzeba po po prostu pójść i zaproponować?(no w sumie to głupie pytanie)
a co do zespołów tanecznych- to jak właściwei się w nim znaleźć??

Vasanta
19-01-2009, 19:02
Możesz znaleźć klub orientalny i zaproponować im, że zatańczysz. Możesz wystąpić na weselu kogoś znajomego albo jako "artystyczny przerywnik" na jakiejś konferencji, zjeździe czy czymś takim. Co do zespołu, to poszukaj, czy taki jest w Twojej okolicy, a jeśli nie ma, to musisz sama go założyć ;)

Bashira Qamar
19-01-2009, 19:48
Pierwszy występ brzuszkowy...

Było to jakies niecałe dwa miesiace od rozpoczecia nauki. Nasza wspaniała grupa sceniczna o pseudonimie artystycznym "Grupa Początkująca Czwartek 17.30" przybyła na miejsce (Global Cafe w Gdyni) w większosci na czas. Zaczęło sie robić tłumno. Humory nerwowe. Jeszcze przed nami wystepowały panie średniozaawansowane co sprawiło że tym bardziej było nam niewesoło. Przebieranie w spartańskich warunkach. Świadomosć że nie byłam na treningu generalnym a jestem "czubkiem z przodu" i jeśli się pomyleto się dziewczyny też mogą...

W końcu czas na scenę. Mało miejsca. Dużo ludzi. Panowie z prawej strony skomplementowali nas stwierdzając że "najfajniejsze dziewczyny teaz tańczą". W myślach zastanawiałam się czy duzo razy to powiedzieli tego wieczoru ;)). Farida, Amadzon i Fy zaghareet-ują.

Cały występ pamięam bo miałam niezwykłe zdziwko ze sie ani razu nie pomyliłam. Obracając sie widzialam też że wszyscy stoja na swoich miejscach (albo idą). W myślach dziękowałam Faridzie że nam ułożyła taka żywiołową choreo, bo była treściwa i sie nie nudzila. Adrenalina była niezła.

Co mi isę podobało - ach peirwszy brzuskzowy występ. Fajna adrenalinka, zupelnie coś innego niz tańce irlandzkie. Z dziewczynami ise fajnie tańczyło :)

Co mi się nie podobało: był tak straszliwy tłum że moja lepsza połowa nie mogła zobaczyć jak tańcze <płacze> czekam wiec na filmik. Z resztą własnie - nie wiem jeszcze jak byo bo nic nie widziałam :D

Ogólnie było bardzo fajnie, chcę wiecej.
ach. i zastanawiałam sie czy mi się strój nie rozleci. Ale dobrze było :D

Asala
20-01-2009, 19:10
dzięki;)
no niestety ja nie mam za bardzo jak założyć własnego zespołu bo znam tylko jedną dziewczynę co tańczy...
ale za to mam wystąpić w konkursie tanecznym. będzie styl hip-hop i ja z karoliną mamy dołożyć od siebie BD:) już mam masę planów np wejście z woalem.
a własny solowy występ planuje dopiero na urodziny- w gronie znajomych:)

Vella
21-01-2009, 09:23
dzięki;)
no niestety ja nie mam za bardzo jak założyć własnego zespołu bo znam tylko jedną dziewczynę co tańczy...

Duet to tez zespół :)

Farida
21-01-2009, 13:34
Duet to tez zespół :)


Dokładnie, duet, to zespół składający się z dwóch tancerek :)
Także, Asalo, masz szanse na swój zespół ;-)

Asala
21-01-2009, 17:13
racja;) chociaż narzazie jeszcze wolę się podszkolić i znaleźć czas...
poza tym już się ktoś do mnie odezwał w tej sprawie;):P
i dziękuje za rady:)

Alia
24-01-2009, 13:15
Ja wczoraj miałam występowac u mnie w szkole... Na w-fie... przygotowuję się w toalecie. zapinam woalkę na twarz. zakładam nowe haremki. dzwoni dzwonek
Wychodzę w stroju. Nerwy niesamowite. Wszyscy zachwyceni. Ja przygotowana. Shimmy samo się robiło z nerwów. Koleżanka włącza płytę. Już mam zatańczyc i... i... i...
Masakra, wzięłam złą płytę :( :( :( :(
Zaproponowałam wuefiście, że zaimprowizuję. On mówu żebym zatańczyła po feriach :/
Wielu z was wyda się że zrobiłam sobie wstyd, ale jakoś nie odczułam wstydu. W sumie mam więcej czasu na przygotowanie. Będę w nowym stroju :)
Zrobie piorunujące wrażenie. lepiej się przygotuję. Będę pamiętac o dobrej płycie :P

Życzcie mi szczęścia.
PS.mam problemy z ułożeniem choreo. Jakby ktoś miał jakąs propozycję do ułożenia, to piszcie.
Nie znam tytułu mojej piosenki, ale często się powtarza słowo Habibi intado albo Habibi intaro i w tle od czasu do czasu pomiędzy zwrotkami (sala łala, sala łala, sala łala, sala łala) zna ktos tytul??

Asala
24-01-2009, 15:01
jak dla mnie to nie był wstyd, z resztą pójdziesz tam jeszcze raz i ich oczarujesz;)
ja zaproponowałam mojej wuefistce że mogę w ramach zrobienia lekcji nauczyć paru ruchów ale nie chciała. w sumie to ciekawe czemu?

Nunah
24-01-2009, 15:08
To żaden wstyd, masz więcej czasu na idealne wyćwiczenie układu. ;]
Powodzenia!

Anez
24-01-2009, 18:25
Amino to żaden wstyd, a wuefista to niech cię w d.. pocałuje. Moja nauczycielka nam ciągle powtarza, że taniec brzucha to 70% improwizacji :) mogłaś bez problemu przecież zatańczyć – prawda?

Na zajęcia z TB chodzę z moją najlepszą przyjaciółką, nasz pierwszy występ był po 3 miesiącach nauki, w restauracji gdzie nasza szkoła zorganizowała orientalny wieczór. W przeciwieństwie do Moni tremy nie miałam (przynajmniej tak mi się wydawało) ćwiczyłyśmy cały miesiąc jeden układ, hehe i przez 3 zajęcia drugi :D
Dzień wcześniej tańczyłyśmy ćwicząc przed jej chłopakiem, było OK :)
Niestety nerwy mnie dopadły z innej przyczyny – dzięki niedomyślności menagerów owej restauracji było strasznie mało miejsca i dla tańczących i dla gości – część stała, inni nic nie widzieli (nasi znajomi oglądali nasz występ na ekranie aparatu, którym filmowała nas koleżanka). Strasznie mi było głupio w końcu jestem częścią tej szkoły i tak mocno obiecywałam że będzie fajnie...
Przez to całe zamieszanie odechciało mi się wszystkiego, aż tu nagle po 50 minutowym opóźnieniu zapowiadają nasz występ – kolana same zaczęły robić shimmy, w głowie pustka...
Ale udało się, zatańczyłyśmy jedną i drugą choreografię (na filmiku potem wyszło kilka błędów, ale chyba nikt tego nie zauważył), żadnych większych wpadek. Jednak nie zaliczam tego dnia do udanych.

Potem zatańczyłyśmy z Monią na urodzinach naszego kolegi te same dwa kawałki – tutaj już bez nerwów, w ciepłym gronie bliskich znajomych.

Święta i występik dla rodziny – w nowej uszytej szyfonowej spódnicy, babcia była zachwycona „tańczyłaś jak cyganka” babcie to mają skojarzenia ;)

No i Sylwester u znajomych – hehe wymusili to na mnie, tym razem byłam sama, 3 kawałki jeden z pokazu i dwa które opanowałam z płyty, przy czym te „opanowane” wyleciały mi z głowy i trzeba było improwizować :) nikt tego nie zauważył na szczęście i się dziwili jak się do tego przyznałam. Fajnie jest tańczyć dla osób, które cię znają.

Teraz szykujemy się do kolejnego występu ze szkołą, ma być z większą pompą – skrzydła, welony, dłuższy utworek... zobaczymy co z tego wyjdzie – ale to dopiero w marcu. :)
W międzyczasie będzie nasz egzamin, jeszcze nie wiem do czego zatańczę, chciałabym żeby ludzie byli zachwyceni :)
mam tylko nadzieję, że będzie lepiej niż za pierwszym razem :)

Alia
26-01-2009, 20:03
Amino to żaden wstyd, a wuefista to niech cię w d.. pocałuje. Moja nauczycielka nam ciągle powtarza, że taniec brzucha to 70% improwizacji :) mogłaś bez problemu przecież zatańczyć – prawda?

Na zajęcia z TB chodzę z moją najlepszą przyjaciółką, nasz pierwszy występ był po 3 miesiącach nauki, w restauracji gdzie nasza szkoła zorganizowała orientalny wieczór. W przeciwieństwie do Moni tremy nie miałam (przynajmniej tak mi się wydawało) ćwiczyłyśmy cały miesiąc jeden układ, hehe i przez 3 zajęcia drugi :D
Dzień wcześniej tańczyłyśmy ćwicząc przed jej chłopakiem, było OK :)
Niestety nerwy mnie dopadły z innej przyczyny – dzięki niedomyślności menagerów owej restauracji było strasznie mało miejsca i dla tańczących i dla gości – część stała, inni nic nie widzieli (nasi znajomi oglądali nasz występ na ekranie aparatu, którym filmowała nas koleżanka). Strasznie mi było głupio w końcu jestem częścią tej szkoły i tak mocno obiecywałam że będzie fajnie...
Przez to całe zamieszanie odechciało mi się wszystkiego, aż tu nagle po 50 minutowym opóźnieniu zapowiadają nasz występ – kolana same zaczęły robić shimmy, w głowie pustka...
Ale udało się, zatańczyłyśmy jedną i drugą choreografię (na filmiku potem wyszło kilka błędów, ale chyba nikt tego nie zauważył), żadnych większych wpadek. Jednak nie zaliczam tego dnia do udanych.

Potem zatańczyłyśmy z Monią na urodzinach naszego kolegi te same dwa kawałki – tutaj już bez nerwów, w ciepłym gronie bliskich znajomych.

Święta i występik dla rodziny – w nowej uszytej szyfonowej spódnicy, babcia była zachwycona „tańczyłaś jak cyganka” babcie to mają skojarzenia ;)

No i Sylwester u znajomych – hehe wymusili to na mnie, tym razem byłam sama, 3 kawałki jeden z pokazu i dwa które opanowałam z płyty, przy czym te „opanowane” wyleciały mi z głowy i trzeba było improwizować :) nikt tego nie zauważył na szczęście i się dziwili jak się do tego przyznałam. Fajnie jest tańczyć dla osób, które cię znają.

Teraz szykujemy się do kolejnego występu ze szkołą, ma być z większą pompą – skrzydła, welony, dłuższy utworek... zobaczymy co z tego wyjdzie – ale to dopiero w marcu. :)
W międzyczasie będzie nasz egzamin, jeszcze nie wiem do czego zatańczę, chciałabym żeby ludzie byli zachwyceni :)
mam tylko nadzieję, że będzie lepiej niż za pierwszym razem :)


A jestes z katowic? Szkola tanca SALMA organizowala szkolny wieczor w sekretach tajlandii - restauracji mojej mamy. Czy moze tam wystepowalas?

Aini
26-01-2009, 21:13
A ja muszę się pochwalić, że pierwszy 'występ' przed rodziną i znajomymi mam za sobą. Było super i wiele osób nie spodziewało się, że tak dobrze mi juz idzie. Niektórzy nawet próbowali cokolwiek załapać, ale zdali sobie sprawę, że to nie jest takie łatwe na jakie wygląda.. Dobra lekcja na mini stres;). Tak rozbujałam te bioderka, że nie mogłam skończyć, ale to piekielne biodro:/:/ . Buuu.. Jeszcze muszę się pochwalić, że niedługo czeka mnie pierwszy występ przed większym gronem.. Na imprezie organizowanej przez szkołę, w której tańczę.. Nie wiem za co się zabrać.. Co założyć. Już nie mogę się doczekać:)

Erinn
26-01-2009, 21:17
No to gratulacje i powodzenia :)

Nunah
26-01-2009, 21:55
Fajnie jest tańczyć dla osób, które cię znają.
występy przed znajomymi to mój koszmar :) nie wiem dlaczego, spokojnie jestem w stanie tańczyć, śpiewać, recytować przed obcymi - a przed rodziną czy znajomymi bardzo się krępuję. zawsze gdy tańczyłam inne style i moi bliscy oglądali występ to czułam się strasznie nieswojo...
a pierwszy belly dance'owy występ pewnie w ciągu najbliższych 10 lat, więc zobaczymy jak to będzie :D

klymenystra
26-01-2009, 22:13
Ja tez mam za soba pierwszy wystep :) Najpierw tanczylam przed moim polowkiem (to raczej byla probla generalna) no i potem na zajeciach na zakonczenie kursu. W sumie to mialam tylko przygotowana piosenke, ale improwizowalam. Ukochanemu sie bardzo podobalo, chociaz sie zdziwil, ze ruszam rekoma w innym rytmie niz biodrami. Na zajeciach - nie wiem, Gosia pochwalila, ale moze to bylo z grzecznosci :) W kazdym razie - bardzo lubie wystepowac i mam nadzieje, ze wkrotce bede miec znow okazje. Juz nawet wiem do czego - do chamskiego popu pt Nancy Ajram ;)

Anez
27-01-2009, 09:57
A jestes z katowic? Szkola tanca SALMA organizowala szkolny wieczor w sekretach tajlandii - restauracji mojej mamy. Czy moze tam wystepowalas?

nie nie
z Zielonej Góry :)
czyżby podobna sytuacja?

Vasanta
27-01-2009, 11:33
"4 róże dla Lucienne"? :D

Anez
27-01-2009, 20:58
Vasanto znasz nasze kluby widzę :) jesteś/byłaś w ZG? w różach z tego co wiem w tym i zeszłym roku występowały dziewczyny z innej szkoły -Freestyle, nie było dane mi ich widzieć niestety.
a nasz pokaz był w restauracji Paloma jeśli już mam być dokładna :)
(hehe Róże też nie mają zbyt wiele miejsca do zaoferowania)

Vasanta
27-01-2009, 21:43
Występowałam (jeśli można to nazwać występem...) w "4 Różach..." w lecie 2007 i 2008, po warsztatach w Łochowicach. Ostatniego lata widziałam też występy uczennic Freestyle. Cóż, nie wiem, co one tańczyły (zapewne fristajl ;)), bo z pewnością nie był to ani bollywood, ani taniec arabski (to były dwa występy w dwie soboty pod rząd). Nie jest to tylko moje zdanie, ale także moich instruktorek, które obserwowały oba występy, nie masz więc czego żałować, chyba że chciałaś dowiedzieć się, jak NIE tańczyć :P

Aini
27-01-2009, 22:06
Hehe.. Ja występ dla Mojego lubego 'przechowuję' na specjalną okazję:).. Chciałabym żeby wszystko wyglądało super, no i trzeba się jeszcze troszkę podszkolić żeby efekt był murowany:D..

Anez
27-01-2009, 22:25
Występowałam (jeśli można to nazwać występem...) w "4 Różach..." w lecie 2007 i 2008, po warsztatach w Łochowicach. Ostatniego lata widziałam też występy uczennic Freestyle. Cóż, nie wiem, co one tańczyły (zapewne fristajl ;)), bo z pewnością nie był to ani bollywood, ani taniec arabski (to były dwa występy w dwie soboty pod rząd). Nie jest to tylko moje zdanie, ale także moich instruktorek, które obserwowały oba występy, nie masz więc czego żałować, chyba że chciałaś dowiedzieć się, jak NIE tańczyć :P


:) raczej tak dla porównania chciałam sprawdzić, bo rozglądam się za szkołą w zielonej (niestety nasza instruktorka na macierzyński pewnie koło czerwca pójdzie, oby nie na długo :()

Vasanta
27-01-2009, 22:57
Mogę powiedzieć tyle, że Studio Tańca "Freestyle" znaleźć w sieci jest bardzo trudno, jak już znalazłam, nie dowiedziałam się niczego poza lokalizacją zajęć oraz ich grafikiem. Raz w tygodniu dziewczyny uczą się tańca nazwanego "Bollywood - taniec brzucha". Nie mam pojęcia, kim jest instruktorka, u kogo się uczyła, w jakim stylu tańczy. Moim zdaniem najlepszą wizytówką dla każdej tancerki jest jej taniec oraz taniec jej uczennic - a tutaj z tym bardzo kiepsko...

Aini
28-01-2009, 16:34
Tak sobie dzisiaj myślałam o tych występach i... przecież niedługo walentynki:D .. Pomysły na jakiś 'materialny' prezent nie mam, może czas pomyśleć nad czymś specjalnym??:>:D
Ach.. Już wyobraźnia pracuje;p..

P.S. Może jest gdzieś temat o takich rzeczach, żeby tutaj nie robić bałaganu??:)

Alia
28-01-2009, 16:38
A moze walentynkowy występ?


Ps. Jakby ktoras z was miala jakąs piękną piosenkę łatwą do zatańczenia najlepiej bez słów, to przesyłajcie crazyaneta@gmail.com
Z gory dzieki

Aini
28-01-2009, 16:46
No tak, tak.. tylko jakbym miała jeszcze jakiś fajny strój.. Ale to nie jest jedyny mankament tego pomysłu.. Hm.. Na dodatek mam szkołę, ale dla chcącego nic trudnego prawda??:>:D

Alia
28-01-2009, 16:55
hihi wlasnie tez rozmyslalam o stroju. Nie mam zadnego b. fajnego, profesjonalnego. Na walentynki nadawalby sie czerwony/rozowy

Aini
28-01-2009, 19:28
W sumie jakby załatwić sobie spódnicę czerwoną, nie są takie drogie (w przyszłości też posłużą:)) i do tego po prostu ładny czaerwony stanik (taki akurat mam:P:D), no to zostaje się tylko ubrać i tańczyć:)..
Coś czuję, że pójdę w tym kierunku i jak coś to będę improwizować.. Aaaaa no i woal musi być, tak zmysłowo ii...klimatycznie:D
Ja jutro poszukam u siebie czy nie mam jakiejś ładnej nutki to Ci podeślę Amina:)

Alia
09-02-2009, 20:09
dzisiaj byl moj występ w szkole. ten, o ktorym pisalam wczesniej. ale nie byl juz pierwszy.
Publicznosc zachwycona strojem, i występem. Wielki aplauz :)
Super bylo. po wystepie wrocilam po plyte na sale gimn. a wuefista siedzial z inna nauczycielką. i posypaly sie pytania:
- uczysz sie gdzies tanczyc?
- indywidualnie?
- a czy to jest taniec orientalny? (od tej nauczylielki, ktora nie wiedziala, ze bede występowac)
- gdzie sie uczysz?
- u kogo?
hihi. nauczycielka spoko, chyba się zapisze.

Aini
09-02-2009, 20:39
Yaminah Ayse.. Gratuluje, fajnie, że taniec brzucha wzbudza takie emocje..

Z innej beczki.. Co tak ostatnio moje Panie zmieniacie swoje imiona?? Czy mi się tylko wydaje??:>

Haniya
10-02-2009, 09:52
mój pierwszy występ przeszedł moje wszelkie oczekiwania, ponieważ występowałam w restauracji syryjczyka a On mógł wyłapać wszelkie moje niedociągnięcia. Jednakże był zachwycony tak jak publiczność, która żywo reagowała na każde moje wyjście. no i od tego czasu jak tylko mam czas to występuję u tego Pana, który jest mi baardzo wierny;) -w TB oczywiście.

Aini
13-02-2009, 15:23
Ciekawa jestem czy ja się kiedyś doczekam występów w restauracjach, czy innych miejscach;p.. Boję się, że po swoim pierwszym występie będę chciała wiecej;p

Alia
13-02-2009, 17:17
ja tak mialam.
po pierwszym występie juz chcialam występowac w restauracjach, ale sie opamietalam.
w sumie to przeciez wystarczy tylko isc do restauracji i zaproponowac. jak nie beda chcieli to do innej :P

Inayat
13-02-2009, 18:36
Fajniejsze są hotele :) Takie mega wielkie imprezy. To jest dopiero czad. Jak trzeba dać z siebie absolutnie wszystko! Aż potem szczypią policzki od ciągłego szczerzenia zębów :P

Aini
13-02-2009, 22:18
Ale czasami mam wrażenie, że TB jest jeszcze mało znany i ludzie mogą nie za bardzo chcieć organizować takie występy.. Chyba moda na TB dopiero wchodzi...

Haniya
14-02-2009, 09:00
ja właśnie sądzę, że teraz wszystko co jest związane z orientem jest baardzo popularne. Również taniec brzucha jest serdecznie:) przyjmowany przez widownię jako coś "nowego".

Ameerah
21-03-2009, 10:12
Wczoraj miałam pierwszy solowy "występ". :) Chcociaż nie wiem, czy można nazwać występem taniec dla siedmioosobowej publiczności ;) Tańczyłam dla mojej grupy z angielskiego, bo mieliśmy przygotować coś o naszym hobby. Strasznie się stresowałam, szczególnie, że spódnica podjechała mi trochę do góry :) Ale myślę, że było nawet dobrze...

Yasirah Mahibah
21-03-2009, 14:51
Gratuluję Ameerah :D A ja właśnie szykuję się do mojego takie pierwszego występu przed troszke większą publicznością. Wcześniej tańczyłam na WF-ie, ale to nie to samo :D:D Napiszę dziś, jak mi poszło ^^

Haniya
21-03-2009, 17:49
nieważne ile osób, nawet jedna osoba to już publiczność:D

Yasirah Mahibah
21-03-2009, 22:17
Jestem już po występie! Było świetnie. Krótko, bo tańczyłyśmy w przerwie, ale za to jak ^^ Na początku były dwa utwory, które tańczyłyśmy we trójkę (Ja, Koleżanka oraz Instruktorka). Oczywiście nie obyło się bez pomyłek:p Ale uważam, że to normalne :) Następny kawałek tanczyła moja koleżanka z instruktoką. I tu bardzo nie podobała mi się reakcja publiczności :sick: Już w środku drugiego utworu, część osób zaczęła wychodzić! :eek: Przy trzecim utworze część wróciła. A teraz przyszła kolej na moje Drum Solo. Utwor mial ponad trzy minuty. Nie wiedziałam, że stres tak wykańcza organizm (;P) Zawsze przy drum solo improwizuje. Po prostu. I tym razem również samej siebie nie zawiodłam. Jestem jak najbardziej zadowolona, bo gdy skończyłam, cała publiczność już jakiś czas siedziała, i wszyscy klaskali i w ogóle..

Na treningach mogłam tańczyć drum solo bez wytchnienia nawet 8 minut. Z całej siły. Na występie, kiedy doszedł stres, całkiem opadłam po przetańczeniu całego utworu. Teraz wem, jaka długość piosenki mi odpowiada ;]

Jestem naprawdę szczęśliwa ^^ I chciałabym częściej występować^^ Pozdrawiam :]

obsesja
12-06-2009, 18:00
Mój pierwszy występ już w przyszłą niedzielę i strasznie się boję. Na szczęście jestem tylko 1/12 grupy, więc trochę mi raźniej ;)

Nunah
12-06-2009, 21:32
Trzymam kciuki :) W grupie zawsze jest raźniej, razem przeżyjecie coś nowego i będzie tyle zamieszania, że nie będzie czasu się bać :)

calypte
12-06-2009, 22:21
Właśnie po zawiłych wyliczeniach uświadomiłam sobie, że mojego pierwszego tanecznego wieczora będe tańczyła 3 razy :eek:.. dzięki Bogu, że grupowo..chyba po wszystkim będe mogła pół świata obdarować adrenaliną..

Hayal
12-06-2009, 22:25
Życzę Ci powodzenia! :serce:
Jesteś bardzo dzielna, dla mnie zawsze trudniejsze są właśnie grupowe występy, bo ja nigdy nie mogę zapamiętać choreografii nawet własnej... Ups to się wysypałam!
Sciskam i pozdrawiam

Geesou
12-06-2009, 22:39
Mam dokładnie tak samo, jak Hayal. Wstyd nie pamiętać własnej choreografii czasami;P

Farida
12-06-2009, 22:44
Hayal :thumbsup::D

Calypte, powodzenia, 3mamy forumowe kciuki :-)

calypte
13-06-2009, 11:27
Dziękuję wam Dziewczyny za wszelkie kciuki i kibicowanie :D. W razie zamroczenia i zapomnienia choreografii mam zmiar oddac się radosnej improwizacji ;)

Nox
13-06-2009, 15:56
Trzymam kciuki :D

Ellyah
15-06-2009, 21:56
A ja miałam pierwszy występ... przed moimi przyjaciółmi, z klasy w większości. W sobotę miałam swoją,drugą już :D osiemnastkową imprezę. Widzieli mnie już tańczącą na parkiecie w klubach, do innej muzyki albo w jakiejś na pół poważnej improwizacji dwa lata temu...a to było niesamowite przeżycie tańczyć dla nich i pierwszy raz w życiu nie miałam zupełnie tremy, totalnie żadnego skrępowania, 100% luz (po 3 latach występowania i x występów bardziej i mniej ważnych) tylko kondycja po 3 tyg nie-tańczenia siadła. Tańczyłam 4 kawałki (ofc żadnej choreografii nie miałam :redface:), w tym 3 do piosenek puszczonych przez DJ (oczywiście również Shik shak shok i jakieś beledi jeszcze) i w tym jedną improwizowaną podwójnie, już na scenie, z moją kochaną instr :D a to było takie moje małe marzenie, z taką cudowną osobą się pokazać razem na scenie:)
Ogólnie fajnie jest tańczyć dla ludzi, których się zna na co dzień, no i oni chyba też nie znali mnie do końca z tej strony ;)

Slonko
19-06-2009, 08:54
Mój pierwszy występ już w przyszłą niedzielę i strasznie się boję. Na szczęście jestem tylko 1/12 grupy, więc trochę mi raźniej ;)

No to debiutujemy tego samego dnia..... Tylko ja jestem 1/8 grupy ;)


Życzę Ci powodzenia! :serce:
dla mnie zawsze trudniejsze są właśnie grupowe występy, bo ja nigdy nie mogę zapamiętać choreografii nawet własnej...

Właśnie tego się boję najbardziej- co zrobić jak już jesteś na scenie, tańczysz sobie i nagle...... pustka w głowie co dalej..... Niestety nie mam umiejętności Hayal (widziałam jak tańczy ;) ) i nie zaimprowizuję sobie czegoś na biegu więc będzie wsypa i już ;)

obsesja
19-06-2009, 11:26
No to debiutujemy tego samego dnia..... Tylko ja jestem 1/8 grupy ;)


Bo chyba nawet na tej samej scenie debiutujemy :) Tylko ja w najmniej zaawansowanej grupie bodajże :)

Slonko
19-06-2009, 12:20
Bo chyba nawet na tej samej scenie debiutujemy :) Tylko ja w najmniej zaawansowanej grupie bodajże :)

Hi, hi no popatrz- nie spojrzałam, że Ty też Uć ;))) Ja niby w grupie bardziej zaawansowanej ale chyba tańczącej tak samo :rolleyes:

obsesja
19-06-2009, 12:31
Hi, hi no popatrz- nie spojrzałam, że Ty też Uć ;))) Ja niby w grupie bardziej zaawansowanej ale chyba tańczącej tak samo :rolleyes:

Wątpię :P My nadrabiamy uśmiechem (jak nie zapomnimy i o tym) ;) Ale występujemy jako pierwsze, albo jedne z pierwszych, więc może nikt nie zauważy...

Slonko
19-06-2009, 12:44
Ja tam mam wrażenie, że rok temu tańczyłam lepiej niż w tym roku.... Figury, które wtedy znałam wykonywałam poprawnie technicznie. Wraz ze wzrostem skomplikowania (szczególnie jak chodzi o połączenia kilku jednocześnie) mam wrażenie, że jest technicznie gorzej.... Więc wierzę, że Wasz występ będzie bardzo udany ;)))

Vasanta
19-06-2009, 18:16
Właśnie tego się boję najbardziej- co zrobić jak już jesteś na scenie, tańczysz sobie i nagle...... pustka w głowie co dalej..... Niestety nie mam umiejętności Hayal (widziałam jak tańczy ;) ) i nie zaimprowizuję sobie czegoś na biegu więc będzie wsypa i już ;)
Mogę Ci powiedzieć, bo ostatnio miałam dokładnie to - występ był solowy, układ tańczyłam wcześniej milion razy, i pewnym momencie uświadomiłam sobie, że nie mam pojęcia, co dalej...

Przy występie indywidualnym - zatańczyć cokolwiek, co pamiętasz, z tego, co tańczyłaś przed chwilą. Publiczność nie zauważy, że robiłaś ósemki pionowe i że robisz je jeszcze raz, ważne, żeby było do rytmu :) (Tak, dziewczyny obecne na krakowskim wieczorze orientalnym, ja miałam taką pustkę w układzie bolly..!)

Przy występie grupowym - zez na koleżankę i szeroki uśmiech na twarz :)

Istotne jest, by zachować zimną krew i uśmiechać się szeroko. Będzie dobrze!

Ellyah
19-06-2009, 22:43
Jeśli się jest w grupowym i nie jest się pewnym w 100% znajomości choreo, warto cofnąć się o krok do tyłu i mieć kątem oka widok na koleżankę. Ja to zawsze stosuję i wystarczy że mi mignie biodro i mi się przypomina wszystko ;)
solowych nigdy nie układam choreografii i szczerze mówiąc dobrze mi z tym ;)

Slonko
20-06-2009, 06:08
Mamy niestety dla mnie ustawienie w literę V a ja jestem większą część układu jako pierwsza od sceny.... Jak pech to pech ;)))) Trzymajcie za mnie kciuki!

Zahara
20-06-2009, 08:12
Mogę Ci powiedzieć, bo ostatnio miałam dokładnie to - występ był solowy, układ tańczyłam wcześniej milion razy, i pewnym momencie uświadomiłam sobie, że nie mam pojęcia, co dalej...

Przy występie indywidualnym - zatańczyć cokolwiek, co pamiętasz, z tego, co tańczyłaś przed chwilą. Publiczność nie zauważy, że robiłaś ósemki pionowe i że robisz je jeszcze raz, ważne, żeby było do rytmu :) (Tak, dziewczyny obecne na krakowskim wieczorze orientalnym, ja miałam taką pustkę w układzie bolly..!)


:eek::eek::eek:
Nikt nic nie zauważył- byłaś przeurocza w tej solówce:love:

amithi
21-06-2009, 12:35
Hi, hi no popatrz- nie spojrzałam, że Ty też Uć ;))) Ja niby w grupie bardziej zaawansowanej ale chyba tańczącej tak samo :rolleyes:

Proszę, proszę to jeszcze ja się dołączę do zacnego grona debiutującego w niedzielę (aczkolwiek poziom mój jest żaden). :unsure:

PS Slonko ty stoisz z przodu przez 3/4 występu, ja natomiast ide na przód na drum solo...

Slonko
21-06-2009, 12:54
PS Slonko ty stoisz z przodu przez 3/4 występu, ja natomiast ide na przód na drum solo...

Moja grupa się ujawnia ;)))) Jak fajnie ;))) A ja się zaczynam bać....

nilakshi
21-06-2009, 13:01
Jak się ujawnia, to ujawnia, też się ujawnię. Też dziś debiutuję... xD Slonko i Amithi moje towarzyszki drogie. xD Co prawda na początku nie stoję, ale ! ciągle myśle o tym, że pozasłaniamy się woalami - potocznie zwanymi "szmatami". :)
Slonko! Ty się nie bój, jesteś jednym z filaarów naaszej grupy. xD

Slonko
21-06-2009, 13:07
J Co prawda na początku nie stoję, ale ! ciągle myśle o tym, że pozasłaniamy się woalami - potocznie zwanymi "szmatami". :) albo "ścierkami"..... O ile będziemy równo machać (synchrony jak mawia Piróg będą idealne) to nie powinnyśmy się zasłaniać...... I o ile będziemy stały w literę V ;)




J Slonko! Ty się nie bój, jesteś jednym z filaarów naaszej grupy. xD Tak- jednym z ośmiu :yeahhh:

nilakshi
21-06-2009, 13:17
I o ile będziemy stały w literę V ;)



Haha no to jest problematyczne! xD Niektórzy maja z tym problem. xD :D A tak po za tym to fajnie jest! xD Nasz perfekcyjnie dopracowany układ. xD na pewno powali wszystkich na kolana. xD Jeszcze tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z podziwu. xD

Slonko
21-06-2009, 13:44
na pewno powali wszystkich na kolana. xD Jeszcze tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z podziwu. xD

Podejrzewam, że i z tego i z tego powodu.... Ale ponieważ nie będziemy tego wiedziały to możemy sobie założyć, że tylko z podziwu i już :D

amithi
21-06-2009, 13:54
Nasz perfekcyjnie dopracowany układ. xD na pewno powali wszystkich na kolana. xD


Hahaha rzeczywiście perfekcyjnie xD
A jeśli nie samym (nazwijmy to) 'tańcem' powalimy publicznośc to na 100% naszym szykownym ukłonem xD:D:D:D

obsesja
21-06-2009, 20:50
No i ja też po :) I strasznie mi się występowanie spodobało.

Slonko
21-06-2009, 21:42
To co- w przyszłym roku trzy razy dłuższy występ ;)

Nunah
21-06-2009, 22:32
Gratuluję :) Dlaczego w przyszłym roku? Życzę Wam, żebyście się rozhulały i pokazywały przy każdej możliwej okazji ;)

amithi
21-06-2009, 23:13
Życzę Wam, żebyście się rozhulały i pokazywały przy każdej możliwej okazji ;)
No ja przyznam się już niecierpliwie czekam na następną okazję !!!!
Strasznie fajne uczucie!! :D haha dostałyśmy nawet podwójne brawa xD (pominę że to dlatego że publicznosć nie wiedziałą że po części z woalem mamy jeszcze drum solo ale ciiii <wytniemy to>):):)

Slonko
22-06-2009, 07:01
żebyście się rozhulały i pokazywały przy każdej możliwej okazji ;)

Tylko to właśnie jest nasza każda możliwa okazja ;) Przynajmniej na razie nic mi nie wiadomo o innych ;)

Nunah
22-06-2009, 07:02
Bo o występie zwykle wiadomo 2-3 tygodnie przed ;) Kto to wie...

Slonko
22-06-2009, 16:49
Bo o występie zwykle wiadomo 2-3 tygodnie przed ;) Kto to wie...

No to mamy szansę :D Tylko czy my damy radę się zsynchronizować w dwa tygodnie? :confused:

amithi
22-06-2009, 19:24
No to mamy szansę :D Tylko czy my damy radę się zsynchronizować w dwa tygodnie? :confused:
Haha miałysmy problem żeby wyrobić się w 2 miesiące a tu 2-3 tygodnie... To chyba bedziemy robiły tylko shimmy 3/4 i wężowe ruchy rąk :D:)

Slonko
22-06-2009, 19:27
nie no- półtora nam świetnie wychodzi i pralka woalem :) Pozostaje tylko połączyć to w jakąś choreo ;)

amithi
22-06-2009, 20:08
Pozostaje tylko połączyć to w jakąś choreo ;)
Czy któraś z Was nie ma ochoty ułożyć choreografii z składającej się z 5 elementów na krzyż ?:rolleyes: Czekamy na propozycje. Każda oferta mile widziana :)

Slonko
22-06-2009, 20:27
Czy któraś z Was nie ma ochoty ułożyć choreografii z składającej się z 5 elementów na krzyż ?
Jeżeli już NAPRAWDĘ nie możemy zatrudnić światowej sławy choreografa to możemy zawsze jeszcze wylosować kolejność 5 figur. Muzyka nam nigdy w tańcu nie przeszkadzała- teraz też nie powinna :D

calypte
22-06-2009, 21:49
Dzisiaj pierwszy raz przed występem zobaczyłyśmy scenę.. Ze zgrozą czekam kiedy włączy mi sie światełko `panika`. Bo jak na razie ni widu ni słychu tylko kupa śmiechu i zabawy :D Ciekawe kiedy ten luz nam wszystkim przejdzie. Minutę przed występem? :p

EDIT: :D No to już `po`. Rządziłyśmy na i pod sceną i chcemy więcej :D:D:D

Snowflake
15-07-2009, 10:55
o to i ja się pochwalę :)
po moich pierwszych 6 miesiącach życia w nowej orientalnej rzeczywistości 2 tyg. temu pierwszy raz stanelam przed publicznoscia (na której byl tez moj luby < szok > :D na szczescie atmosfera byla luźna bo to bylo zakonczenie roku szkolnego sopockiego el duende.
Fakt ze od strony technicznej miejsce-masakra (zero wentylacji w gdyńskim kluie UCHO zabija juz po pierwszych 5 min od wejscia), ale sam wystep- SUPER :). Tanczylysmy w grupie i nawet sie nie pomylilam :) moze to zasluga "3 szybkich" wypitych przed wystepem ;p tylko zdeptalam fotografa bo nie przewidzial przejscia tancerek i siadl na podlodze ;p ale emocje świetne, poczułam ten zew i czuję że to pól roku nie poszlo na marne...
I WANT MORE! :love:

Szarifa
23-01-2010, 14:58
Mój pierwszy raz? odbył się w listopadzie 2009 roku, w grupie dziewczyn z zajęć, widownia niewielka, mały stresik, poszło dobrze. Mnie za bardzo nie było widać więc tego nie uznaje. tak na prawdę mój PIERWSZY, PRAWDIZWY, RAZ odbędzie się we wtorek 26 stycznia. Boje się jak nieboskie stworzenie. To będzie jedynie przed cała szkoła liczącą 300 osób. Okropnie się boję reakcji dziewczyn na taki taniec. bo chłopakom na pewno się będzie podobało. Mam jeszcze trzy dni, a już nie mogę normalnie funkcjonować :(.

kirkewrozka
23-01-2010, 19:15
Szarifa, pamiętaj, że kiedy tańczysz, oczy wszystkich muszą być na ciebie zwrócone - to ty jesteś na scenie, ty tańczysz, ty panujesz nad publicznością. Bądź dumna. I uśmiechaj się, bo to bardzo pomaga!

Szahiya
23-01-2010, 19:33
Szarifo, powodzenia! Postaraj się to zrobić tak, żeby zwłaszcza dziewczynom się podobało, wyeksponuj coś w stylu girls' power, a jeśli masz możliwość kontaktu z publicznością (bo nie wiem, czy na scenie to ma być, czy po prostu w jakiejś większej sali), to nawiązuj kontakt wzrokowy z osobami, które znasz, lubisz i które będą Cię wspierać - tańcz dla nich! Zobaczysz, fajnie będzie:love:

Szarifa
24-01-2010, 09:12
To będzie na sali gimnastycznej, dziękuje wam za rady, postaram się wszystkie użyć w praktyce. :) A mogłabyś Sahiyo przybliżyć mi określenie "girl's power" bo wiem co to znaczy, ale nie wiem jak mam to wykonać :D

Szahiya
24-01-2010, 09:47
Hm, po prostu trochę zaniepokoiło mnie stwierdzenie, że chłopakom na pewno będzie się podobać, ale nie wiesz, jak przyjmą to dziewczyny :) Przy mieszanej widowni bezpiecznie jest podejście "my, kobiety", tzn. unikanie kokieterii, a tańczenie bardziej w stronę żeńskiego audytorium i skupienie się na nim. Nie jest to oczywiście żadna złota zasada, której nie wolno nigdy łamać - ja sama po prostu otrzymałam ją kiedyś na zajęciach od instruktorki, która miała duże doświadczenie w kwestii występów i przypadła mi do gustu :)

avocado2
26-01-2010, 12:10
To ja też się pochwalę.
W niedzielę, 24 stycznia moja grupa miała pierwszy publiczny pokaz tańca. :)
Jesteśmy początkujące (od października 2009).
Odbyło się to w czasie turnieju tańca Egurrola Dance Studio. My nie startowałyśmy w turnieju, byłyśmy jeno ozdobnikiem (mam nadzieję). Moim zdaniem wyszło całkiem fajnie, drobne uchybienia nie zakłóciły całości.
Moja nieskromna osoba s przodu w białej "spódniczce" (wykonanej z szalika, hehe). Ponieważ stałam na szczycie litery "V" czułam się tam jak solistka... :eek:

24.01.2010


http://www.youtube.com/watch?v=G66jJlORiRY

safona
26-01-2010, 12:39
Uroczy ten układ :)

DżalaMadija
26-01-2010, 13:29
Uroczo wyszedł Ci ten pierwszy obrót:)

avocado2
26-01-2010, 13:41
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa!
Największym bólem tej choreografii było pilnowanie pozycji przez dziewczyny za mną. Żeby, mimo obrotów i przemieszczania się po sali, utrzymać równe "V". Ja na szczęście nie musiałam się o to martwić. Za to moja trudność polegała na tym, żeby nie zapomnieć układu - nie miałam obok siebie żadnej koleżanki, na którą mogłabym zerknąć. Na szczęście nie zapomniałam, a także udało mi się przez cały występ utrzymać uśmiech (jakość filmiku słaba, więc tego nie widać).
I najważniejsze - to była dobra zabawa, mimo lekkiej tremy i niedogodności (zimno, itd.).

safona
26-01-2010, 14:51
Kurcze, musze jeszcze raz napisać :) to jest UROCZE!! oglądam i oglądam i nie mogę się napatrzeć :D
przejście około 1:00 jest bardzo ładne

kirkewrozka
26-01-2010, 16:16
avocado, w tańcu wyglądasz uroczo :)

avocado2
26-01-2010, 16:25
Ojej, dziękuję! <się rumieni>
Choreografia autorstwa Anny Mossakowskiej.

Firyal
26-01-2010, 16:42
Jakie to było urocze:love: avocado2, ile już tańczysz? Masz świetne wyczucie taneczne, takie czyste,piękne ruchy...:)

Vasanta
26-01-2010, 17:05
Zgadzam się z Firyal - naprawdę słodko! Zwłaszcza że pisałaś, że jesteś początkująca.
A co miałaś na kostce? Bo nie widać zbyt dokładnie :)

avocado2
26-01-2010, 17:13
Dziekuję Firyal.
Świeżak jeszcze jestem, tańczę 4 miesiące dopiero.
Ale ja zawsze byłam artystycznie "sprawna", że się tak wyrażę, więc dość szybko się uczę. Pewnie również dlatego, że taniec brzucha to olbrzymia przyjemność!



A co miałaś na kostce? Bo nie widać zbyt dokładnie :)

To taka fajna bransoletka z koralików. Dość szeroko oplata kostkę i jeszcze z niej wiszą frędzelki zakończone większymi koralikami. Kupiłam w India shopie.

Nunah
26-01-2010, 21:47
Naprawdę tańczysz 4 miesiące? Masz takie urocze, a jednocześnie dokładne ruchy :) Przyjemnie pomyśleć, jak będziesz tańczyła za jakiś czas...

kirkewrozka
26-01-2010, 22:33
Oooo właśnie tak -dokładne ruchy! Czyli coś, czego ja nie potrafię dokonać i zawsze wyglądam tak jakbym się spieszyła...Jak to zwalczyć? :redface:

Szahiya
26-01-2010, 22:39
Ja też się podłączam do pytania, mam wrażenie, że moje ruchy są niedbałe i niewykończone, może jest na to jakaś rada? Mniejsza ilość elementów w układzie wcale nie pomaga...

avocado2
27-01-2010, 21:07
Mnie w tym pomaga odrobina doświadczenia scenicznego. Chodzi o to, że każdy gest na scenie powinien być 'większy', niż w rzeczywistości, inaczej nie będzie zauważony. Musi być też wykonany wyraźnie i zdecydowanie. Kiedy aktor na scenie wykonuje krok, to ma to być jakby żołnierz maszerował - szuranie i rozmyte ruchy są niewidoczne i wyglądają nieprofesjonalnie. To można sobie wyćwiczyć.

Yasmine
27-01-2010, 21:50
Też mi się wasz układ spodobał, avocado2, dołączam się do poprzedniczek, był uroczy ;) Szczególnie, jak patrzę, że ja to niedawno też miałam (tak jak Ty, zaczęłam tańczyć w październiku) :D

Lulua
27-01-2010, 22:23
A ja debiutuję w ten piątek, tzn jeśli chodzi o występ grupowy i na "dużej scenie". Boję się jak diabli i mam gonitwę myśli o tym, że zaplątuję się w spódnicę i kładę cały pokaz. Aż mnie z tego stresu zęby swędzą.
I jak tu myśleć o egzaminach i pracy mgr?!

Szahiya
28-01-2010, 00:49
Mnie w tym pomaga odrobina doświadczenia scenicznego. Chodzi o to, że każdy gest na scenie powinien być 'większy', niż w rzeczywistości, inaczej nie będzie zauważony. Musi być też wykonany wyraźnie i zdecydowanie. Kiedy aktor na scenie wykonuje krok, to ma to być jakby żołnierz maszerował - szuranie i rozmyte ruchy są niewidoczne i wyglądają nieprofesjonalnie. To można sobie wyćwiczyć.

To chyba nie jest to, z czym mam problem - okres przerysowanych gestów mam już za sobą ;) Jestem przekonana (na podstawie obserwacji tancerek, które są moimi wzorcami), że ruch w tańcu orientalnym nie zawsze musi być "większy", żeby był zauważalny, diabeł tkwi w szczególe! Tak samo porównanie do żołnierza do mnie nie przemawia... ale może rada pomoże innym dziewczynom, które mają z tym akurat problem ;)

Lulua, trzymam kciuki! :)

avocado2
28-01-2010, 08:02
To chyba nie jest to, z czym mam problem - okres przerysowanych gestów mam już za sobą ;) Jestem przekonana (na podstawie obserwacji tancerek, które są moimi wzorcami), że ruch w tańcu orientalnym nie zawsze musi być "większy", żeby był zauważalny, diabeł tkwi w szczególe! Tak samo porównanie do żołnierza do mnie nie przemawia... ale może rada pomoże innym dziewczynom, które mają z tym akurat problem ;)
Lulua, trzymam kciuki! :)

Co racja to racja. Moje wskazówki mogą doprowadzić do nadmiernego usztywnienia.
Może źle się wyraziłam - chodziło mi głównie o to, żeby ciało nie było "sflaczałe". Tym bardziej, że na scenie jest się w oddaleniu od publiczności i niektórych malutkich ruchów nie będzie widać.

Na przykład w 18 sekundzie mojego filmiku zaczynamy robić shimmy ramion. Moim znaniem tego na filmie nie widać - wygląda jak byśmy stały w miejscu... Potem robimy obrót i... to samo. Shimmy sugeruje jeno ruch monetek na pupie koleżanki, która słabo wyizolowała swój ruch.

Lulua, ja też trzymam kciuki! Pochwal się jak już będziesz po! :thumbsup:

Szahiya
28-01-2010, 09:19
Najtrafniejsze porady, to chyba można otrzymać od tancerek, które widziały taniec :D Tak to się można w życiu nie dogadać... bo jak ja mam dokładnie opisać, o co mi chodzi :p

Werus95
28-01-2010, 10:37
A mnie czeka pierwszy występ w sobotę! I to jeszcze konkurs... Umrę chyba.... Aaaaa!
Choreografię mamy niedopracowaną, dziś będę cały dzień szlifować, żeby się nie poniżyć. Ale się boję! Napiszę wam jak bylo:)

avocado2
28-01-2010, 12:38
Najtrafniejsze porady, to chyba można otrzymać od tancerek, które widziały taniec :D Tak to się można w życiu nie dogadać... bo jak ja mam dokładnie opisać, o co mi chodzi :p

No właśnie, werbalnie ciężko opisywać ruch. Sfilmuj się i pokaż. I dare ya! :bigsmile:


A mnie czeka pierwszy występ w sobotę! I to jeszcze konkurs... Umrę chyba.... Aaaaa!
Choreografię mamy niedopracowaną, dziś będę cały dzień szlifować, żeby się nie poniżyć. Ale się boję! Napiszę wam jak bylo:)

Koniecznie napisz, trzymam kciuki! :thumbsup::smile1:

Szarifa
30-01-2010, 11:41
We wtorek ja zaliczyłam swój pierwszy raz i było cudownie:love: ,naprawdę nie spodziewałam się takiej reakcji publiczności. Na próbie generalnej nie było najlepiej i miałam duże wątpliwości co do tego czy występować. Ale jak już przyszło co do czego to poszło naprawdę super. Po zapowiedzi mojego występu, zagrzewające owacje, że tak powiem, były tak głośne, że zagłuszyły mi muzykę:D. To mi dało pozytywnego power'a. Dzięki temu tak naprawdę mogłam kontrolować emocje na mojej twarzy. Po skończonym tańcu, dostałam ogromny aplauz i owacje na stojąco. Zeszłam ze sceny ze ogromnym uśmiechem. Dziękuje wam bardzo za cudowne porady, naprawdę bardzo mi pomogły. Postaram się wrzucić jak najszybciej filmik;).

Werus95
31-01-2010, 10:33
Obiecałam, że napiszę jak było więc to zrobię:P
Byłoo mega dziwnie. Bo to był konkurs w szkole tańca katwegoriami tańca i występowali wszyscy po kolei. Byłam pewna, że będzie jakaś widownia, cokolwiek, ale siedziały tylko te zespoły. O dziwo nie pomyliłam się, a układ wyszedł w miarę równo. Byłam tak zestresowana,że jak robiłyśmy świecę to moje ciało robiło samoistne shimmy hehe.Konkurs oczywiście wygrały zaawansowane woalki;) i tak nei miałyśmy z nimi szans,ale cieszę się, że mam już ten pierwszy raz za sobą. Dzięki za porady w różnych wątkach i za podtrzymanie na duchu. Postaram się dodać filmik;)

Nunah
31-01-2010, 13:13
Gratulacje! Czekam na filmik :) Dobrze, że wszystko się udało - najważniejsze to być z siebie zadowolonym.

Lulua
31-01-2010, 13:29
Cześć Dziewczyny,

ja jestem już po.
Tańczyłyśmy choreografię grupową - khaleegy. Sam układ i muzykę i ten typ tańca bardzo polubiłam, ale to co się ze mną działo przed występem...

W sumie najgorzej wspominam moment tuż przed wyjściem na scenę. Naprawdę miałam ochotę zawinąć kieckę i uciec. Serce wcale nie biło jak oszalałe, ono po prostu zastygło, a krew w całym ciele mi stężała. Na scenie już było w sumie ok. Tzn mój mózg był jakoś wyłączony, z daleka docierała muzyka, a ciało pamiętało układ samo. I jeszcze to może coś dziwnego, ale bardzo wyczuwałam obecność reszty dziewczyn na scenie, co dodało mi wiele odwagi.

To co mnie zaskoczyło to to, że np. widziałam publiczność, a nie ciemną plamę, normalnie widziałam twarze, widziałam jak komentują, mogłam rozpoznać konkretne osoby. Tego się nie spodziewałam. Tak samo tego, że tak szybko minie ten układ...i zejdziemy ze sceny :)

aha, wszystkim bardzo podobały się nasze stroje :) Takie (zdjęcie jest z netu, to nie my ;) ja mam taką czarną):
http://stat001.ameba.jp/user_images/c2/46/10017980639.jpg

Werus95
31-01-2010, 14:05
taniec brzucha :)

http://www.youtube.com/watch?v=YfNsHd9x-Y0

To nasza ostatnia próba z występu narazie nie mam, więc daję to;)
Ja to ta z tyłu w kiecce w mazy;)

avocado2
01-02-2010, 16:19
Werus95, fajowe! Ciekawa choreografia. :thumbsup:

Moon
02-02-2010, 11:04
Werus95 ja też gratuluję bo wiem ile oprócz radości potrafi taki pierwszy występ przynieść stresu. Pamiętaj, że zajęte miejsce jest nie ważne tylko doświadczenie i otrzaskanie się z takimi występami. Podobało mi się, że tańczyłyście do oryginalnej muzyki a nie jak często w przypadku innych zespołów do już totalnie osłuchanych utworów. Zawsze śmiać mi się chce jak po jakimś ciekawym zamieszczonym filmiku pada zaraz sto pytań co to za utwór i kto może mi go przesłać... a potem wszyscy tańczą do tej samej piosenki;)

Aby było konstruktywnie to mam dla Was jedną wskazówkę. Wszystkie w tej grupie zwróćcie uwagę na postawę. Będziecie o wiele ładniej się prezentować jak ściągniecie łopatki i cofniecie barki do tyłu, wyciągniecie głowę do góry żeby mieć długą szyję, będziecie pamiętać aby nie wypinać pośladków tylko biodra do przodu. :)

Werus95
02-02-2010, 18:53
Moon
Dzięki za rady;))

Mishiaq
25-02-2010, 09:45
Mnie to w zasadzie dzis czeka pierwszy wystep po.. niecalych 5 miesiacach tanca, we Wroclawiu na Nocy Orientu. Jak o tym nie mysle, to jest wporzadku, a jak tylko mysle i wyobrazam sobie, to dostaje naglego napadu paniki, nerwowo sprawdzam czy od wlasnoreczne obszytego topu nic mi nie odpada, wlaczam muzyke z choreografii i jeszcze raz tancze i tancze i tancze.. Wertuje te wszystkie porady od was, ale i tak mnie nosi niesamowicie. Nie boje sie tego, ze zapomne cos, bardziej o to, ze jak zobacze ten tlum ludzi to moja twarz odmowi posluszenstwa i zamiast radosnego usmiechu i w ogole samych pozytywnych ekspresji bedzie wyrazala cos w stylu: "Osz cholercia, co ja tu robie?! Kiedy to sie wreszcie skonczy?!"
Trzymajcie kciuki :D

Szahiya
25-02-2010, 10:02
A tańczysz solo?

Mishiaq
25-02-2010, 10:09
A tańczysz solo?

Na cale szczescie nie. :D Razem z instruktorka bedzie nas piec biednych, wystraszonych dziewczatek :D
Ale sam fakt, ze stoje na przedzie szachownicy juz doprowadza mnie do szalenstwa.
I spodnice z szyfonu :D Totalnie przeswitujace :D
Ostatni jakikolwiek swoj wystep (tu akurat chodzi mi o zaspiewanie piosenki na zakonczenie roku maturzystow) wspominam niezbyt szczesliwie, bo gitarzysta troche przesadzil z tempem.. Bylo zabawnie :D Mam nadzieje, ze nawet jak cos nam nie wyjdzie, to i tak bede wspominala to z usmiechem i nie zniechece sie tak latwo.

Szahiya
25-02-2010, 10:11
Szczęście czy nieszczęście, bo chciałam Cię pocieszyć, że jeśli solo, to jak się walniesz, nikt nie zauważy :p

Ismaena
25-02-2010, 11:31
Bądź dobrej myśli a wszystko będzie dobrze:) Trzymamy kciuki

Szahiya
25-02-2010, 11:55
Przyklej banana do twarzy i jak coś to udawaj że wszyscy się pomylili, tylko nie Ty :D

Nunah
25-02-2010, 12:11
Mishiaq, życzę powodzenia! Trudno powiedzieć czy trudniej jest tańczyć solo czy w zespole, ale skoro będzie z Wami instruktorka, to będzie to z pewnością nieocenione wsparcie :)

Qirmida
26-02-2010, 20:11
Przyklej banana do twarzy i jak coś to udawaj że wszyscy się pomylili, tylko nie Ty :D

To akurat trafiło do mnie, bo po mojej pomyłce w układzie grupowym mój brat powiedział że pozostałe dziewczyny się walnęły :D Umie człowiek pocieszyć :D

Ale ale, nie to miałam pisać, chciałam powiedzieć że jako osoba obserwująca byłam zachwycona Mishiaq i naprawdę nie mogę uwierzyć że tańczysz tylko 5 miesięcy!!! :love:

Mishiaq
26-02-2010, 21:06
Ale ale, nie to miałam pisać, chciałam powiedzieć że jako osoba obserwująca byłam zachwycona Mishiaq i naprawdę nie mogę uwierzyć że tańczysz tylko 5 miesięcy!!! :love:

Oj..Dziekuuuuje! Zarumienie sie zaraz :embarrest:
Tak naprawde to czulam sie na scenie rewelacyjnie i juz nie moge sie doczekac przyszlego tygodnia, i Polskiej Nocy i kolejnych wystepow i jeszcze, jeszcze, jeszcze!
Małgosia miala racje. Jak raz sie wyjdzie na scene, to niektorych z niej sciagnac sie nie da :D

I chociaz przy kickach mnie nieco zachwialo, to wyszczerzylam sie jeszcze bardziej i jakby nic sie nie stalo tanczylam dalej :D

Pozdrowienia dla wszystkich wystepujacych stale, pierwszy raz wystepujacych (nic sie nie bojcie! To naprawde fajne!) i tych ktore dopiero beda wystepowac!

Sahira
23-03-2010, 08:52
:eek: wczoraj moja instruktorka zachęciła mnie żebym wystąpiła za jakieś 2 tygodnie na wieczorku orientalnym. A ja nigdy nie występowałam, nie mam nawet wybranej piosenki:( Boje się ze porwę się z motyka na słonce...czy można w tak krotkim czasie się przygotować i nie dać plamy? A moze powinnam dać sobie jeszcze trochę?:( czasu chyba jestem typowym przykładem postawy che ale się boje:D

Farida
23-03-2010, 08:58
Jeśli Twoja instruktorka Cię zachęca, nie pozostaje Ci nic innego, jak wziąć się w garść ;) Zwłaszcza,że sama chcesz!!! Więc próbuj, działaj!:)
Każda z nas jest inna i potrzebuje inną ilość czasu na przygotowanie się. Sprawdź sama, jak sobie poradzisz z tym zadaniem :)

Ivoree
23-03-2010, 09:44
:eek: wczoraj moja instruktorka zachęciła mnie żebym wystąpiła za jakieś 2 tygodnie na wieczorku orientalnym. A ja nigdy nie występowałam, nie mam nawet wybranej piosenki:( Boje się ze porwę się z motyka na słonce...czy można w tak krotkim czasie się przygotować i nie dać plamy? A moze powinnam dać sobie jeszcze trochę?:( czasu chyba jestem typowym przykładem postawy che ale się boje:D


Ohhh, koniecznie, koniecznie! :D

Ja również szykuję się na wieczorek orientalny - poprzedni wspominam bardzo miło - to właśnie na nim występowałyśmy po raz pierwszy z dzieczynami z grupy bollywoodzkiej - miałyśmy stracha, ale atmosfera była mega przyjazna :)

Swoją drogą, na tym wieczorku też czeka mnie - o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem - swojego rodzaju debiut :embarrest: Jeśli się uda, to może wystąpimy z dzewczynami z początkującej grupy ATSowej - to byłoby dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, bo tu już nie można polegać na z góry ustalonej choreografii :)

W każdym razie, bardzo zachęcam do podjęcia wyzwania - jeśli chodzi o pierwszy występ, to atmosfera na wieczorkach jest naprawdę bardzo przyjazna!;)

Quesse
23-03-2010, 12:23
Jeszcze nigdy nie udało mi się przygotowywać do występu z większym wyprzedzeniem niż 2 tygodnie, wierz mi, że jeśli codziennie po trochu będziesz pracować nad choreografią, to się uda:) Przytnij sobie utwór do około 2 minut, żeby nie brać na siebie za dużo, i do dzieła! Trzymamy kciuki:)

talika36
23-03-2010, 19:12
Ohhh, koniecznie, koniecznie! :D

Ja również szykuję się na wieczorek orientalny - poprzedni wspominam bardzo miło - to właśnie na nim występowałyśmy po raz pierwszy z dzieczynami z grupy bollywoodzkiej - miałyśmy stracha, ale atmosfera była mega przyjazna :)

Swoją drogą, na tym wieczorku też czeka mnie - o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem - swojego rodzaju debiut :embarrest: Jeśli się uda, to może wystąpimy z dzewczynami z początkującej grupy ATSowej - to byłoby dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, bo tu już nie można polegać na z góry ustalonej choreografii :)

W każdym razie, bardzo zachęcam do podjęcia wyzwania - jeśli chodzi o pierwszy występ, to atmosfera na wieczorkach jest naprawdę bardzo przyjazna!;)

Życzę Ci udanego debiutu :D A kiedy i gdzie ma być ten wieczór orientalny? Nie chciałabym tego przegapić:) Widziałam wasz występ w muzeum :) I ten występ po prostu też muszę zobaczyć :)

Ivoree
24-03-2010, 09:46
Wieczór orientalny w Poznaniu planowany jest na 9 kwietnia (piątek), w restauracji WZ na Fredry :) Myślę, że niedługo pojawią się szczegóły - zapewne w 'Wieściach...' :p

<Sorii za offtop> :)

Sahira
24-03-2010, 10:35
Dziękuje wam za wszystkie cieple słowa, które dodają mi odwagi. :)
Chyba za bardzo sobie narzucam presje.Najbardziej przeraza mnie ewentualna kompromitacja i lęk przed oceną. Chyba jednak wezmę się w garsc i zaczne cwiczyc. Jesli sie nie wyrobie to zastosuje plan B czyli będę cwiczyc dalej i wystapie na jakiejś innej imprezie. Niestety mam dużo zajęć i prace wiec nie mam ograniczony czas na ćwiczenia. :(


Ivoree trzymam za Ciebie kciuki:)

Ivoree
24-03-2010, 11:15
Dziękuję bardzo, Sahiro! :)

Nie chcę jakoś za bardzo naciskać, ale atmosfera na tych imprezach jest naprwdę sprzyjająca debiutowi - przynajmniej ja odebrałam ostatnio takie wrażenie ;) Jest tam bardzo dużo osób które też tańczą, ale nie występują, lub też osób interesujących się tańcem orientalnym, a z jakiś powodów nie tańczących. Jednak generalnie, każdy pamięta, że 'zawsze musi być ten pierwszy raz' :p

Mam nadzieję że niezależnie od Twojej decyzji, i tak zobaczymy się na wieczorku...? ;)

Szahiya
24-03-2010, 11:16
Zgadzam się z Ivoree, trudno o lepsze okoliczności na debiut :)

Farida
24-03-2010, 11:19
Sahiro, trzymamy więc kciuki!!!:)

Ivore, za Ciebie też!:D

Yildiz
11-06-2010, 09:24
Nie wiem czy w dobrym miejscu pytam ale ponieważ zbliża się pierwszy występ proszę o rady dotyczące scenicznego makijażu:)

Sowillo
11-06-2010, 10:21
Nie wiem czy w dobrym miejscu pytam ale ponieważ zbliża się pierwszy występ proszę o rady dotyczące scenicznego makijażu:)

Makijaż 3 razy mocniejszy niż jesteś wstanie zaakceptować :-) – nieśmiałość w makijażu debiutantek na scenie sprawia, że nie widać ich oczu i ust z widowni.
Makijaż ma być tak mocny, aby widać było wszystko z odległości min 20 m. – niech z tej odległości sprawdzą twój makijaż koleżanki.
Pamiętajcie aby użyć róży lub bronzerów – bez tego twarz będzie maską dopiero te róże nadają twarzy rys trójwymiarowości.
Jeśli będziesz występować na scenie i spodziewasz się ostrego światła – puder ciemniejszy co najmniej o jeden ton niż zwykle.

Usta najlepiej czerwone lub malinowe, obrysowane kredką.
Brwi przyczernione, pod brwiami biały lub jasny perłowy cień.
Jeśli malujesz się pod kolor stroju to zdecydowane kolory na powieki.
A tak poza tym odsyłam do wątków:

Makijaż sceniczny i do zdjęć – korekta cieni pod oczami, „maska” ;)
http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=1354&highlight=makijaz

Arabskie oczy - makijaż
http://belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=204&highlight=makijaz

carmenta
11-06-2010, 10:32
podkładu wal ze dwie warstwy (minimum). I pamiętaj, że makijaż nie kończy się na twarzy ;)

Firyal
11-06-2010, 10:37
Szyję pomaluj!:)) Warto rzęsy przykleić, spokojnie można też wyjechać cieniami poza powieki. Resztę napisała Sowillo:)

Yildiz
11-06-2010, 10:46
Rzęsy już zakupiłam:D
o takie: http://www.allegro.pl/item1059526621_profesjonalne_sztuczne_rzesy_s63_64 _f_vat_poz.html

To będzie dla mnie cięzkie zadanie bo zawsze ograniczam się do korektora i tuszu,ewentualnie linera.

A cieni uzywa się z perłowym połyskiem czy matowych czy jakich?

Bindi przykleja się po prostu na ostatnią warstwę tapety czyli puder czy jakoś się przygotowuje grunt specjalnie?

I jak się mocuje kwiatek za uchem żeby nie odpadł?

Ufff,jestem właśnie w trakcie odpruwania cekinowej taśmy od woalu bo się toto o wszystko czepia na próbach więc nie chcę myśleć co będzie jak włożę pas,biżuterię i kwiat we włosy:)

Szahiya
11-06-2010, 11:03
O kwiatek za uchem poproś tribalki, jeśli masz możliwość ;) Są ekspertkami :D

Blancari
11-06-2010, 12:10
bindi na odtłuszczoną skórę - usuń wszystko w tym miejscu, odtłuść i przyklej na klej do rzęs

jesli przykleisz bindi na tapetę to może spłynąć

Firyal
11-06-2010, 12:48
Cienie lepsze perłowe,bo ładniej będą błyszczeć:) Żeby ocenić makijaż najlepiej stanąć daleko przed lustrem i potem robić poprawki - szersze kreski, mocniejsze kolory,bo z bliska się już wydaje,że jest dobrze:)
Kwiatek najlepiej na spinkę takiego krokodylka przykleić - ale uwaga, jeśli w choreografii jest zarzucenie włosami to nie przypinaj kwiatka!:) Zahacza się -.-

Yildiz
11-06-2010, 13:07
W weekend będę próbowała namalować sobie twarz:D
Najbardziej mnie przeraża ta czerwona szminka bo mocne oczy to jakos przeżyję.
Nie mam w choreografii zarzucenia włosami ale w pewnym momencie woal opada na głowę i boję się,że się do kwiatka przyczepi,ale popróbuję.Tylko nie mam pomysłu na alternatywna ozdobę włosów gdyby kwiat jednak się nie sprawdził.

hanka
11-06-2010, 13:10
to opaskę sobie wykombinuj, albo jakiś szaliczek do zawiązania na głowie.


alka z annajmy (nie pamiętam kto mi to mówił, ale chyba właśnie ona) mówiła, że kiedyś się jej bransoletka jakoś zaczepiła o ozdoby na włosach i musiała tańczyć z rękami w górze :D

Firyal
11-06-2010, 13:21
Yildiz, jeśli to przerzut woalu nad głową to zawsze możesz lekko ugiąć kolana i wtedy nie powinno zaczepić:)
Ja wsuwkami podpinam włosy,ale tylko jeśli nic włosami nie robię... nic innego jeszcze nie wymyśliłam:/

Roksolanka (Naima)
11-06-2010, 13:37
Nie wiem czy w dobrym miejscu pytam ale ponieważ zbliża się pierwszy występ proszę o rady dotyczące scenicznego makijażu:)


Makijaż 3 razy mocniejszy niż jesteś wstanie zaakceptować :-) – nieśmiałość w makijażu debiutantek na scenie sprawia, że nie widać ich oczu i ust z widowni.



Moja pierwsza nauczycielka - Amaya, przed debiutem powiedziała nam święte słowa, które ja dziś powtarzam swoim uczennicom: Jeśli przed pokazem nie widzisz w lustrze dragqueen, znaczy że jesteś za słabo umalowana.
Drastyczne, ale skuteczne.

Firyal
11-06-2010, 13:40
Ja bym to sparafrazowała "Jeśli na swoje odbicie w lustrze nie podskakujesz ze zdziwienia, znaczy że jesteś za słabo umalowana" :D

Abir
11-06-2010, 13:45
"Jeżeli ludzie na ulicy nie patrzą na Ciebie jak na prostytutkę po godzinach, to też jesteś za słabo umalowana" ;)

Firyal
11-06-2010, 13:46
Jutro nas takie spojrzenia w pociągu czekają xD

Yildiz
11-06-2010, 13:48
Jak mnie mój własny pies pogryzie bo mnie nie pozna to będzie Wasza wina:D

Firyal
11-06-2010, 13:49
Ale to będzie znaczyło,że jesteś wystarczająco umalowana!:D

Admin
11-06-2010, 16:51
Jak masz 17 lat i wpuszczają Cię do klubu z selekcją od 21 lat to znaczy, że makijaż jest w sam raz ;) :) (sprawdzone i potwierdzone przez przypadek ;) :D)

Firyal
11-06-2010, 16:52
:D:D:D:D

(przepraszam,musiałam)