PDA

Pokaż pełną wersję : Wirowanie



Aireen
29-09-2007, 08:58
Napiszcie proszę jak wirować, żeby nie kręciło się tak w głowie. Chodzi mi o obracanie się w miejscu :) Oglądałam filmiki i zauważyłam, że tancerki szybciej odwracają głowę niż resztę ciała, ale chyba robię coś źle, bo potem i tak ledwie trzymam pion :rolleyes: Zdradźcie mi tą słodką tajemnicę... Czy to kwestia samej techniki, czy trzeba się z tym urodzić? Z błędnikiem mam chyba wszystko w porządku :p A może zawsze się kręci i tancerka musi z heroicznym wysiłkiem utrzymywać równowagę...hihi. :D

Hana
29-09-2007, 17:45
Moja instruktorka ma na ten temat taką teorię: obroty, jak i inne figury trzeba wyćwiczyć, powoli przyzwyczaić organizm, szczególnie błędnik do piruetów. Trzeba ćwiczyć obracanie się, wtedy można będzie się obracać dłużej bez efektów "pijaka" na koniec :p.
A głowa obraca się szybciej, bo trzeba wybrać sobie jeden pkt przed sobą i w niego sie jak najdłużej patrzeć podczas obrotu. W sumie nie wiem co za różnica ja nie widzę żadnej :p.

Aireen
29-09-2007, 19:38
Czekałam na taką odpowiedź :D Czyli nie jestem na straconej pozycji,bo to tylko kwestia przyzwyczajenia. Mam teraz więcej motywacji to codziennego treningu! Dziękuję:)

tahira
29-09-2007, 23:06
musisz patrzec w jeden pkt jak najdłużej, obracasz całe ciało i na końcu dopiero idzie głowa :) też sądzę, że to kwestia cwiczeń ;)

Amani
30-09-2007, 12:27
Kilka słów o błędniku, aby zrozumieć, dlaczego powstają takie dolegliwości i jak ich uniknąć.

W błędniku błoniastym (część ucha wewnętrznego) mieszczą się receptory zmysłu słuchu i zmysłu równowagi.


Zmysł równowagi, zmysł dostarczający informacji o kierunku działania siły ciężkości, o przyspieszeniach kątowych i liniowych oraz o ruchach wykonywanych przez głowę w przestrzeni. Te receptory są szczególnie wrażliwe na ruchy o niskiej częstotliwości, które wywołują chorobę lokomocyjną.

Nadmiernie pobudzony błędnik z powodu zbyt szybko zmieniających się informacji nie nadąża przekazywać ich do układu autonomicznego i dalej do narządów. Mówiąc w pewnym uproszczeniu, organizm nie jest w stanie powiązać sprzecznych sygnałów od różnych zmysłów. Oczy informują, że wszystko jest w porządku, a błędnik "woła", że coś się dzieje. Powstaje, więc swego rodzaju czynnościowy chaos. W tej sytuacji układ autonomiczny uruchamia wiele reakcji obronnych, co dla organizmu oznacza początek choroby lokomocyjnej.

Szybkość przekazywania informacji przez błędnik jest różna u poszczególnych osób. Łatwo ją kształtować w początkowych latach życia. U osoby dorosłej znacznie trudniej, można ten mechanizm poprawić tylko dzięki wytrwałym ćwiczeniom. Organizm poddany szybkim zmianom, np. tancerka podczas obrotów, przystosowuje się do takiej sytuacji i usprawnia przesyłanie bodźców, aby zminimalizować chorobę lokomocyjną.


Kilka porad przed ćwiczeniem obrotów

• przed zajęciami zjeść tylko lekki posiłek, nie pić napojów gazowanych;
• w czasie zajęć, podczas wykonywania obrotów patrzeć na linie horyzontalne - stabilny punkt;
• jeżeli dojdzie do zawrotów głowy, odpocząć, wybierając pozycję półleżącą, ze stabilnym podparciem głowy;
• ćwiczyć w przewietrzonej sali, a także robić krótkie odpoczynki;
• wypocząć i wyspać się przed zajęciami;
• gdy wystąpią mdłości, zamknąć oczy i głęboko oddychać, otworzyć okno i zaczerpnąć świeżego powietrza, nie jeść natomiast żadnych stałych pokarmów, najwyżej wypić trochę niegazowanej wody;
• zaopatrzyć się w torebki foliowe; ;)


Wykonywanie obrotów.

Pozwolę sobie zacytować Lidkę z Zahry. Posiada ona dyplom artysty - choreografa.

• W czasie wykonywania obrotów utrzymuj całe ciało idealnie pionowo. nawet lekkie odchylenie tułowia w bok powoduje niestabilność obrotu;
• Utrzymuj wzrok jak najdłużej w jednym punkcie;
• Jeżeli obrót wykonujesz na cztery, rozlicz go następująco:
• Na "1 i 2" wykonujesz pół obrotu ciałem
• Na "i" obracasz głowę
• Na "3 i 4" dokręcasz drugą część obrotu.

Patrz błędnik - jest wrażliwy na ruchy o niskiej częstotliwości (szybkości). Szybki ruch wprowadza zdecydowanie mniej zaburzeń. W ten sposób „oszukujesz” błędnik i możesz wykonać więcej obrotów.

Mała tancereczka
01-10-2007, 00:25
To był też mój problem na początku zajęć. Od samego patrzenia na wirujące tancerki robiło mi się niedobrze. (jak to strasznie brzmi :) powinnam napisać - dostawałam choroby lokomocyjnej:D)
Dopiero po kilku miesiącach przeszło mi. Tzn tak jak napisała Amani przystosował mi się błędnik :)
Na pewno można to wyćwiczyć do pewnego stopnia, zawsze jak jadę na narty jest mi niedobrze na wyciągu przez pierwsze dwa dni, potem przechodzi.

Aireen - pamiętaj aby ćwiczyć obroty w obydwie strony a nie tylko w jedną, zawsze tancerka ma jedną stronę lepszą. Nie będziesz miała problemu jaki ma moja koleżanka, potrafi robić obroty tylko w jedną stronę ;):)

Kaira
01-10-2007, 00:36
Mi na pewno pomaga ćwiczenie obrotów nie przed lustrem. Tzn. na zajęciach patrzyłam się w lustro ( na swoją twarz jako ten "stabilny punkt" ) natomiast później zauważyłam, że o wiele lepiej jest ćwiczyś patrząc się po prostu w ścianę, a nie w lustro :) ale i tak nadal jeszcze mam problemy z obrotami, mam nadzieję że to naprawdę kwestia wyćwiczenia...

Martina27
09-10-2007, 10:22
dziewczyny, kilka słów na temat wirowania in english

http://www.shira.net/arabella/whirldervish.htm

Martina27
09-10-2007, 12:35
Pokusiłam się o tłumaczenie tekstu, do którego właśnie podałam link. Jest to tylko część, ale wybrałam najważniejsze wskazówki. Gdybyście zauważyły/-li pomyłki proszę o korektę.

Na początek rozgrzewka. Obracaj się powoli z zamkniętymi oczami w kierunku, w jakim jest Ci wygodniej, naturalniej. Jeśli czujesz się ok to możesz spróbować obracać głowę. Rób tak przez około minutę, a potem to samo w odwrotnym kierunku.

Jeśli obroty zgodnie z ruchem wskazówek zegara są dla Ciebie bardziej naturalne wyciągnij przed siebie prawą rękę z dłonią na wysokości serca. Lewą rękę wyciągnij w kierunku nieba – do góry znaczy się ;)

Skup swój wzrok na wyciągniętej przed Tobą dłoni i zacznij sie powoli obracać. Teraz możesz pozostać wirując, jak długo możesz. Jeśli zacznie ci się robić niedobrze, po prostu zwolnij. Pamiętaj o właściwym wychodzeniu z wirowania: zwalniaj stopniowo, a potem kilka chwil pozostań stojąc nieruchomo, siedząc lub leżąc na podłodze.

Uwaga! Możliwe, że łatwiej będzie Ci się obracać na piętach niż ball of the foot (część podeszwy pod główkami kości śródstopia/kłąb palucha). Spróbuj obracać głowę jak poprzednio, może być w tym samym kierunku, w którym Ty się obracasz, a może w odwrotnym. Możesz także próbować zmienić obiekt na którym sie skupiasz, a nawet spróbować zamknąć oczy. W wirowaniu pomóc może muzyka: np. marzycielska, która stopniowo się rozkręca. Tak jak Ty :)


i moje osobiste uwagi: nie lubię wirowania, na samą myśl robi mi się niedobrze, ale rozmawiałam z derwiszem i on zapewniał, że wcale nie jest mu niedobrze, nie ma zawrotów głowy, głowa go nie boli. ale zaznaczył, że wymagało to od niego bardzo, bardzo dużo pracy, ćwiczeń. więc to po pierwsze - trenować, próbować, nie poddawc się

po drugie: w moim układzie mam trzy obroty pod rząd - dla mnie to już wirowanie ;). żeby wylądować buzią do publiczności, muszę po każdym obrocie sprawdzić, gdzie jestem więc ... skupiam się na punkcie, którego szukam po każdym obrocie

po trzecie: żeby znaleźć ten punkt na czas (albo wogóle), skupiam się na trzymaniu prostej postawy

Firyal
05-11-2007, 19:43
Oj,tak wirowanie sprawia mnóstwo kłopotów. Przyznam się po cichu,że nawet mojej instruktorce nie idą one najlepiej...Dlatego zawsze po ćwiczeniach kiedy jest chwila do końca zawsze ćwiczymy jeden układ z obrotami. Dlatego niektórym coraz lepiej to wychodzi.
Moja rada to skupienie. W moim przypadku, jeśli skupiam się na tym co robię,to mam nad tym kontrolę. Póki co,trzeba nam ćwiczyć:)

Mała tancereczka
06-11-2007, 00:09
Moja rada to skupienie. W moim przypadku, jeśli skupiam się na tym co robię,to mam nad tym kontrolę.
To bardzo dobra rada :) i niestety często lekceważona.
Sama zauważam, że są czasami jakieś trudne ruchy, które wychodzą mi kiedy się do nich przygotuję i skupię. Czasami kiedy ktoś gada przy mnie potrafię się rozproszyć i pomylić w najprostszych ruchach. :unsure:

Vasanta
06-11-2007, 18:01
Kiedyś czytałam wywiad z dziewczyną, która tańczyła od 5 roku życia... tańce ludowe. Bez znaczenia co, bo chodzi mi o to, co mówiła o wirowaniu.

Otóż, twierdziła, że wystarczy, żeby skupić się na tym, żeby obrót wykonywało najpierw ramię, a wzrok skupić na jakimś punkcie przed sobą. Wtedy głowa jakby stoi w miejscu, wzrok wbity w punkt i dopiero kiedy obróci się całe ciało, to wtedy prędziutko głowa.

Nie wypróbowywałam tego (nie mam na tyle miejsca w mieszkaniu, a pogoda nie zachęca do spacerów - dopiero dziś mi się przypomniała ta rada), ale można spróbować.

Karolina
12-04-2008, 13:06
Po przeczytaniu odpowiedzi Amani nie jest to takie łatwe.. jak zreszta wszystko.. :p ciężka praca przede mną :p

Niśka
14-04-2008, 09:50
że wystarczy, żeby skupić się na tym, żeby obrót wykonywało najpierw ramię, a wzrok skupić na jakimś punkcie przed sobą. Wtedy głowa jakby stoi w miejscu, wzrok wbity w punkt i dopiero kiedy obróci się całe ciało, to wtedy prędziutko głowa.

I wtedy nie zakręci się w głowie. Podobnie robią piruety baleciarze.

Intisar
14-04-2008, 20:34
Kiedyś czytałam wywiad z dziewczyną, która tańczyła od 5 roku życia... tańce ludowe. Bez znaczenia co, bo chodzi mi o to, co mówiła o wirowaniu.

Otóż, twierdziła, że wystarczy, żeby skupić się na tym, żeby obrót wykonywało najpierw ramię, a wzrok skupić na jakimś punkcie przed sobą. Wtedy głowa jakby stoi w miejscu, wzrok wbity w punkt i dopiero kiedy obróci się całe ciało, to wtedy prędziutko głowa.

Zgadza się, tak właśnie wykonuje się obroty w balecie i wyćwiczenie takiego sposobu wirowania naprawdę pomaga.
Na początku dobrze jest wykonywać ten ruch powoli, przez całą salę i coraz bardziej się rozkręcać w miarę ćwiczeń.

Vasanta
15-04-2008, 11:39
Intisar, tylko mi powiedz, gdzie ja mam takie miejsce w Krakowie znaleźć i wtedy pobiegnę tam prędziutko i będę ćwiczyć obroty, póki nie padnę...
Bo gdzie? W domu za mało miejsca, na Skałki nie pójdę, bo krzywa powierzchnia, na sali w szkole tańca nie mam kiedy (musiałabym chyba ją wynająć na godzinkę)... Gdzie ćwiczyć obroty? :(

Intisar
15-04-2008, 11:49
Intisar, tylko mi powiedz, gdzie ja mam takie miejsce w Krakowie znaleźć i wtedy pobiegnę tam prędziutko i będę ćwiczyć obroty, póki nie padnę...
Bo gdzie? W domu za mało miejsca, na Skałki nie pójdę, bo krzywa powierzchnia, na sali w szkole tańca nie mam kiedy (musiałabym chyba ją wynająć na godzinkę)... Gdzie ćwiczyć obroty? :(

Kurcze, no wiem, że to jest problem :(
Z przykładów bardziej ekstremalnych niż sala mogę podać (z tzw.życia ;)):
- płaski dach domu
- wypasiony taras
- opuszczone lotnisko (albo między lotami, na pasie startowym :D)
- parking przed domem
- alejka w parku...

to wersje dla zuchwałych.

A dla "normalnych"- to można ćwiczyć w miejscu, samą technikę obrotu, wtedy nie potrzeba tyle miejsca.

Vasanta
16-04-2008, 21:20
Płaski dach domu - no, to hardcore, niby w Domu mam płaski dach, ale jakoś mi się nie uśmiecha stamtąd spadać...
Wypasiony taras - Rilla, wyprowadzaj się! (Kiedyś mieliśmy w domu wypasiony taras, 30 m2. Teraz są tam pokoje "dziecięce".)
Lotnisko - hm, hm, hm... Mam znajomego, który pracuje na Balicach... :D
parking przed domem - odpada; nie mam parkingu, ale przed Lidlem jest, kiedyś tam pójdę, np. w niedzielę po południu...

W miejscu właśnie mi nie wychodzi, w sensie że tracę równowagę i wpadam na różne sprzęty. Ale spróbuję poćwiczyć najpierw w miejscu, w domu, a później "w biegu". Dzięki za rady :D

Intisar
16-04-2008, 21:45
W miejscu właśnie mi nie wychodzi, w sensie że tracę równowagę i wpadam na różne sprzęty. Ale spróbuję poćwiczyć najpierw w miejscu, w domu, a później "w biegu". Dzięki za rady :D

Nie ma sprawy, zawsze do usług :D

A "w biegu"...można np wirować biegnąc do tramwaju, hipnotyzując tym samym motorniczego, który na bank zaczeka :rolleyes: Efekt będzie silniejszy ze skrzydłami Isis :D

Aisha Fariha
02-02-2009, 12:26
Hai Allah.. Spróbowałam.. w momencie jak mi zaczęło wychodzić rypnęłam prosto w szafę ;( Teraz mam sińca na czole :P ale nie poddam się!! Nie taka szafa straszna ^^

Zainab
02-02-2009, 13:10
A mnie dalej nie idą obroty :suspicious: Już i moja instruktorka mnie uczyła i na warsztatach różne tancerki i nawet Wasze rady z forum wzięłam sobie do serca i... nic.
Jak zrobię 2 obroty to mi źle, przy trzecim to już kosmos totalny :wacko:
Później przez jakis czas wszystko wiruje i głowa mnie koszmarnie boli.
Ale staram sie dalej tylko teraz zawiesiłam ćwiczenia ze względu na sesję - nie mam czasu dochodzic do siebie ;)
Chyba moje ciało się z tym po prostu nie lubi, a szkoda, bo chciałabym się nauczyc tańca z woalem :(

klymenystra
02-02-2009, 13:24
Nam Gosia podala jeszcze jedna sztuczke - jesli w choreografii mamy kilka obrotow z rzedu i czujemy, ze nie damy rady, to trzeba sie zatrzymac i robic np shimmy, dopoki nie odzyskamy rownowagi. Mozna robic inne rzeczy, byle tylko stac nieruchomo.
Ja tez mam problem z obrotami - w glowie moze nie kreci mi sie jakos strasznie (w wyjatkiem tego morderczego obrotu, kiedy glowa lezy na ramieniu), ale nie umiem sie krecic w lewo :( Jestem leworeczna i lewonozna i nie umiem traktowac przez to lewej nogi jak osi. Ale cwicze :) Ostatnio nawet sensowne talerze zaczely mi wychodzic :D

Aisha Fariha
08-02-2009, 12:44
Z tym shimmy to dobry pomysł jest.. ale mnie obroty nie straszne.. gorzej z wirowaniem z głowa dodatkowo ;/

Dzikus
27-02-2009, 10:59
A ja zauwazyłam, że po obrotach z opuszczoną głową/z wymachiwaniem włosami najłatwiej odzyskac równowagę, gdy stanie się w miejscu i zacznie się przerzucac włosy z lewa na prawo (ale z głową raczej pochyloną). Błędnik ma czas na uspokojenie się, a jeżeli to długo nic nie daje, to spuszczam głowę i by włosy ładnie wisiały a potem powoli podnoszę się np. robiąc jednocześnie kółko słoneczne.
Inspiracja - khaleegy :)

Niśka
27-02-2009, 19:32
Tak a propos obrotów.
Kiedy mnie uczono obrotów, wykonywaliśmy "beczkę". To taki lekki hardkor, chyba specjalnie do instruktorów, żeby wiedzieć, kto oszukuje ;)

W pokoju stajemy przodem do dłuższej ściany (bokiem do krótszej). Będziemy iść obrotami w kierunku krótszej ściany, więc głowa zwrócona w jej stronę.
Stajemy w lekkim rozkroku, ręce w bok "obejmują szeroką beczkę" (praktycznie wygląda to, jak ręce w bok, na poziomie piersi, w tańcu brzucha). Przekładamy nogę, robiąc obrót o 180 stopni. Głowa dalej gapi się w wybrane miejsce na ścianie. Potem wykonujemy szybki obrót głową i znów przestawiamy nogę (wykonując obrót); jednocześnie ręce zbliżają się stykając ze sobą palcami. I tak dalej, aż dojdziemy do tej krótszej ściany. Im dłuższy dystans tym lepiej.
Jeśli kręcimy się w prawo, stajemy na początku prawą nogą w kierunku marszu, pierwszy ruch nalezy do lewej nogi, następny do prawej, następny do lewej etc. Jesli chcemy się kręcić w lewo, robimy to samo, ale w odwrotnej kolejności (najpierw lewa z przodu, pierwsze przełożenie jest prawej nogi, potem lewej, potem prawej, etc.).
Jesli ktoś wyląduje na dłuższej ścianie, znaczy się, że wykonał obroty źle ;)
Zaczynamy od wolnego tempa, potem coraz szybciej.
Po co ręce? Może dlatego, że ćwiczenie pochodzi z baletu. A może tak jest łatwiej je wykonywać...

oriental
05-03-2009, 13:45
I w tym momencie przydaje sie znajomosc podstaw baletu. Jak juz wspomniano powyzej glowa nie powinna byc nieruchoma. Czyli wybieramy staly punkt-na wysokosci oczu. Jesli wirujemy w miejscu patrzymy na punkt przed soba (i ponoc nie najlepszym wyborem jest patrzenie sobie gleboko w oczy w lustrze- lepiej na odbicie jakiegos przedmiotu tuz za nami w glebi). Jesli jestesmy juz na scenie, oslepione reflektorami, ten punkt trzeba sobie wyobrazic w przestrzeni.

Jesli wykonujemy obroty przemieszczajac sie, obieramy punkt znajdujacy sie w miejscu, do ktorego dazymy. Czyli gdy idziemy po przekatnej w prawy rog sceny, nasz punkt znajduje sie wlasnie w tym rogu.
W salach baletowych bywa, iz specjalnie w rogach sali sa poprzyczepiane dobrze widoczne przemioty (raz byl nawet czerwony mis przytulanka :rolleyes:).

Oczywiscie trzeba wycwiczyc jak najszybszy ruch glowa, tak by praktycznie nie tracic z pola widzenia naszego punktu. Wazne rowniez, by sama glowa pozostawala na jednym poziomie, bez przekrzywiania.

I niezawodny baletowy sposob, na to gdy jednak sie robi niedobrze tuz po obrotach i choc my juz przestalysmy, to swiat dalej wiruje. Pare energicznych, nie za wysokich skoczkow w miejscu! Proste i od razu dziala!;)

Herbi
05-03-2009, 14:49
a na mnie podskoki nie działają, mnie nawet w głowie nie zaczyna wirować, tylko od razu żołądek podchodzi mi do migdałków, ech:( Ale będę ćwiczyć "spiny", żebym miała "zahaftować" całą podłogę, howgh:p

oriental
05-03-2009, 15:16
a na mnie podskoki nie działają, mnie nawet w głowie nie zaczyna wirować, tylko od razu żołądek podchodzi mi do migdałków, ech:( Ale będę ćwiczyć "spiny", żebym miała "zahaftować" całą podłogę, howgh:p

Wyjatkowo ciezki przypadek :eek:, ale mimo wszystko trzymam kciuki!

Abir
05-03-2009, 15:25
Muszę się pochwalić - ostatnio zrobiłam trzydzieści trzy obroty i stanęłam w miejscu bez chwiania się ^^. Dla porównania, niedawno jeszcze trzy obroty to był dla mnie koszmar nieziemski... :)

Herbi
05-03-2009, 15:35
Wyjatkowo ciezki przypadek :eek:, ale mimo wszystko trzymam kciuki!
Dzięki, ja robię postępy, tylko bardzo malutkimi krokami, myślę, że jeśli się przyłożę i naprawdę będę ćwiczyć codziennie, to w końcu puści. Jako dziecko cierpiałam też potwornie na chorobę lokomocyjną, a z wiekiem przeszło, więc i wirowania się nauczę, może po sześćdziesiątce, ale zawsze:p

oriental
05-03-2009, 15:55
Muszę się pochwalić - ostatnio zrobiłam trzydzieści trzy obroty i stanęłam w miejscu bez chwiania się ^^. Dla porównania, niedawno jeszcze trzy obroty to był dla mnie koszmar nieziemski... :)

Herbi, jak widac na przykladzie Abir (ktora, jak tak dalej pojdzie, chyba wkrotce przyjma do zakonu wirujacych Derwiszy;)), duzo da sie osiagnac cwiczeniami i wytrwaloscia :)

Herbi
05-03-2009, 16:03
Herbi, jak widac na przykladzie Abir (ktora, jak tak dalej pojdzie, chyba wkrotce przyjma do zakonu wirujacych Derwiszy;)), duzo da sie osiagnac cwiczeniami i wytrwaloscia :)
No właśnie szczęka mi opadła na te doniesienia - Abir - gratulacje:thumbsup:

Erykah
05-03-2009, 17:42
33 obroty?:) tak zwany "szacun" Abir:) dugo je ćwiczysz?:) my potrzebujemy wytrenować je w trzy tygodnie (ale tylko kilka spinów:)

Herbi
05-03-2009, 17:51
33 obroty?:) tak zwany "szacun" Abir:) dugo je ćwiczysz?:) my potrzebujemy wytrenować je w trzy tygodnie (ale tylko kilka spinów:)
Dwa tygodnie, Erykah, to już za dwa tygodnie i dwa dni dokładnie :p

Abir
05-03-2009, 18:20
Dziennie się kręcę od stycznia, wraz z postanowieniem, że pozbędę się kiedyś błędnika ^^.
Dziękuję :love:.

Sowillo
06-03-2009, 00:13
Muszę się pochwalić - ostatnio zrobiłam trzydzieści trzy obroty i stanęłam w miejscu bez chwiania się ^^. Dla porównania, niedawno jeszcze trzy obroty to był dla mnie koszmar nieziemski... :)
33 obrotów
Abir! - Szacun !!!!
Czy robisz spiny ze spotingiem (obracaniem głowy powracając ciągle wzrokiem do wybranego punktu w przestrzeni) czy też wirujesz patrząc na rękę, dłoń "za którą się kręcisz" (skupienie wzroku na dłoni jako punktu odniesienia)?????

Wirowanie za ręką - ja nie liczę gdy się kręcę ;)
Zwykle mnie nie mdli od kręcenia - byłam dumna - ale ostatnio ciało sprowadziło mnie z piedestału na ziemię ;)- ostatnio opracowuję choreografię, w której już się doliczyłam, że łącznie wykonuje z 42 (ciągle przybywa;), ciekawe czy widza też zemdli od patrzenia;))
- i w początkowych godzinach ćwiczenia dziwiłam się dlaczego jest mi słabo, sennie, niedobrze, zwalałam na ciśnienie, niestrawność, przytycie - dopiero w czwartej godzinie treningu, po dłuższej pauzie, mnie oświeciło, że mnie mdli od obracania się :eek:
Pokora, pokora i jeszcze raz pokora :embarrest::D trenowania obrotów nigdy nie dość;).

Powodzenia dziewczyny :thumbsup:- czekam na waszą pierwszą 100 obrotów;):),
Abir:) - przy takim tempie i determinacji uczenia się powinna zdobyć setkę przed wakacjami ;)

Abir
06-03-2009, 07:40
Obroty z obracaniem głowy, bo te sprawiały/sprawiają mi najwięcej kłopotów :)
Dziewczyny ćwiczymy, ćwiczymy, wszystko da się wytrenować :).

(Ach, taka setka byłaby piękna :) :love:)

Erykah
06-03-2009, 11:16
ja tam setki nie potrzebuję:) ale fakt paktyka czyni mistrza:) no to spinujemy:) aha dziewczynki pytanko:
jeśli chcę ćwiczyć tylko spiny (tak 15 minut w ciągu dnia) to co rozgrzać? wiadomo głowa a co z resztą? i jakie ćwiczenie? tam w sumie mam tylko napiąć brzuch i ramiona... jak wy się do samych spinów rozgrzewacie?

Firyal
06-03-2009, 12:31
Nogi na pewno:) Abirek się poprawił, racja^^ Ja ćwiczę obroty w kuchni i w sumie muszę policzyć ile takich...

kaoruaki
06-03-2009, 12:37
Erykah, na pewno stopki trzeba powyginać troszkę,żeby nic ci nie strzeliło:)

arandano
01-10-2009, 11:12
cześć: nie powyginac,tylko poprzyklejać tak jak to się robi w obrotach sufi.
buah! jak na moje młode rozumowanie-im więcej słów i tłumaczeń i liczenia obrotów (hahaha!:D...a gdzie się podział taniec?)-tym gorzej mi do łba wchodzi i bardziej się komplikuje-kurczę! ale strzelisty ten wykład na początku! hehe...faaaaaaajne! skąd przetłumaczone? ajaajaj! aj aj! zaraz spadnę przez takie rozbieranie na części pierwsze...heeeeehe-nie dziwię się reszcie czytających :D
Ale fakt!-no ktoś to musi przełożyć na słowa-grrrrrrrrrrrrrratulacje!!! :)

Ps:to mój pierwszy post...nie wiem czy na dobre mi wyjdzie taka cząsteczkowo-atomowa przeróbka tańca! :D

Labibah
05-01-2011, 12:38
Muszę się pochwalić - ostatnio zrobiłam trzydzieści trzy obroty i stanęłam w miejscu bez chwiania się ^^. Dla porównania, niedawno jeszcze trzy obroty to był dla mnie koszmar nieziemski... :)



Jak na razie mi wychodzą tylko 2 olbroty, 3-ci to okazjonalnie ;) gdyby Nie Twój post Abir, myślałabym nadal że pozostaje mi taniec bez wirowania :D tak to wierze, że kiedys zrobie np 10:p

Sylka
22-01-2011, 21:10
Bardzo lubię wirować. Wirowałam od małego :) Uwielbiałam jak mi się kręci w głowie. I myśle, że sedno tkwi w opanowaniu tego kręcenia. Mogę kilka minut wirować i potem stanąć prosto jak struna. Ja stoję prosto,a w głowie malutki mętlik, który opanowuję momentalnie i za cholerę Wam nie wytłumaczę w jaki sposób to robię, bo nie wiem w jaki :D

Sowillo
24-01-2011, 10:13
Bardzo lubię wirować. Wirowałam od małego :) Uwielbiałam jak mi się kręci w głowie. I myśle, że sedno tkwi w opanowaniu tego kręcenia. Mogę kilka minut wirować i potem stanąć prosto jak struna. Ja stoję prosto,a w głowie malutki mętlik, który opanowuję momentalnie i za cholerę Wam nie wytłumaczę w jaki sposób to robię, bo nie wiem w jaki :D

"Ten typ tak ma " ;) - ja tak mam raczej tylko w lewo ;)
To cudowne uczucie jak się stanie w miejscu po wirowaniu i świat przez parę sekund się kręci wokół ciebie wracając na właściwe miejsce.

miniM
24-02-2011, 16:00
Na pewno każda z Was kojarzy jak ślicznie kręci się Petite Jamilla:)
znalazłam kiedyś na torrentach jej filmik instruktażowy, właśnie dotyczący obrotów. Polecam:)