PDA

Pokaż pełną wersję : Złamany kręgosłup - prośba o pocieszenie!



Roksolanka (Naima)
28-05-2008, 22:40
Kochane, Kochani!
Mam do Was ogromną prośbę.
Uczennica 100 "Amira" miała wypadek samochodowy - facet wymusił pierwszeństwo, i teraz biedna leży ze złamanym kręgosłupem.

3 kręgi odcinka lędźwiowego.

Ponoć wycinali ją z samochodu...

Agatka - tak ma na imię, nie znacie jej, bo nie jest naszą forumowiczką - jest niesamowita, bo w tej sytuacji martwi się, że nie zdąży przygotować się na organizowaną przez nas w czerwcu haflę, że ominie ją występ, i że nie wiadomo, kiedy będzie mogła wrócić do tańca.

Czy mogłabym Was prosić o napisanie jakiś słów pociechy dla niej? Wydrukuję i zaniosę jej do szpitala... Nawet nie wiem, czy ma internet.

Agata jest niesamowicie zakochana w tym tańcu - z wielkim zapałem przygotowywała się do występu: chodzi 3 razy w tygodniu na zajęcia, szyje strój, co raz przynosi jakieś detale do kostiumu, żąda, żeby czepiać się o każde niedociągnięcie.
Innymi słowy - najwspanialszy, najbardziej pożądany, najmilszy typ wariatki :D

I leży teraz taka nieszczęśliwa - proszę Was, chociaż kilka słów...

Pozdrawiam i liczę na pomoc.
mnr

Admin
28-05-2008, 23:07
Agata, głowa do góry!
Los nas dotyka takimi przypadkami. To z jednej strony niesprawiedliwe ale z drugiej uczy nas co jest tak naprawdę ważne w życiu.

Trzymam kciuki abyś wyzdrowiała jak najszybciej i obiecuję, że na Twój występ przyjdę z aparatem i postaram się zrobić Ci jak najładniejsze zdjęcia:)

Pozdrawiam serdecznie
Admin

Amethis
29-05-2008, 00:17
Droga Agato:)
w tych ciężkich dla Ciebie chwilach bądź silna. Nie trać wiary w szczęśliwe zakończenie ;) a przede wszystkim nie rezygnuj z marzeń o tańcu. Taniec jest w Tobie i na wiele sposobów możesz go wyrazić. Szybkiego powrotu do zdrowia i formy :p

pozdrowienia od Moniki, forumowej Amethis :)

Firyal
29-05-2008, 06:47
Droga Agato:)
Emocje związane z tańcem na pewno nie znikną i wierzę,że to da Ci siłę, by się trzymać:) życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i wielu wspaniałych występów;) Mam nadzieję jeszcze o Tobie usłyszeć jako o wspaniałej tancerce:)

Pozdrawiam i trzymam kciuki
Zuza (zwana Rillą;))

MalenaSlav
29-05-2008, 07:02
Agatko,
Właśnie wczoraj rozmawiałam z koleżanką, że takie chwile weryfikują przyjaciół pozostwiając tylko tych prawdziwych oraz weryfikują życiowe wartości pozostwiając tylko to co naprawdę ważne. Życzę Ci aby z nieszczęścia narodziło się wiele szczęścia oraz byś jak najszybciej wróciła do zdrowia.
Siły i wiary,
ściskam,
Malena.

PS. A jak tylko się trochę podkurujesz to proszę dołączyć na forum - na pewno znajdziesz tu dużo frajdy i ciekawych rzeczy. :)

Slonko
29-05-2008, 07:17
Agatka, imienniczko moja,

Moją pasją są koty z ..... połamanymi kręgosłupami ;) Jak tylko przeczytałam o Tobie i Twoim wypadku zaraz sobie pomyślałam o nich. Bo tancerki BD są trochę podobne do kotów.... Ta precyzja ruchu, pozycje, które wydają się niemożliwe do osiągnięcia, powłóczyste ruchy.... I powiem Ci jedno. Moje koty są sprawne. Uraz nie pozostawił żadnych widocznych uszczerbków- no poza jednym- jedyny chłopak w towarzystwie stracił ogon ;) Wymaga to czasu i cierpliwości. W zasadzie bardzo długiego czasu i morza cierpliwości.... Nie trać optymizmu- będę o Tobie myślała i przesyłała puchate obłoczki uśmiechu i radości!

Vasanta
29-05-2008, 09:21
Nieznana Agato,

ciało można uszkodzić i długo trwa powrót do formy, ale jest coś, co zawsze pozostanie jednością: Ty sama. Pielęgnuj w sobie tą dobrą energię, którą wyzwalasz w tańcu. Wydobrzejesz prędzej niż myślisz! Serdeczne, cieplutkie pozdrowienia od tak samo zakręconej Olgi, zwanej vasantą :)

grashka
29-05-2008, 09:49
mnie potracil samochod. bylo to 9 lat temu. mialam wiecej szczescia bo skonczylo sie na gipsie do pasa i chodzeniu o kulach przez niecaly rok.

"dzieki" temu wypadkowi wszystko potoczylo sie inaczej niz planowalam.
nie poszlam na studia tak jak chcialam
poznalam smak i zgorzkinienie pracy.
stracilam wiare w siebie.
ze stresu dostalam wrzodow...

a potem jednak na studia trafilam, poznalam tam meza, inaczej traktowalam nauke, swiat i ludzi. i dla mnie to lepiej, ze wpadlam pod ten samochod. w innym przypadku moglabym nie byc teraz tu gdzie jestem.

dla mnie to wszystko mialo pozytywne efekty.

moze to marne pocieszenie. bo ja jakos w koncu z tego wyszlam i mam sie zupelnie dobrze. moze nie spodziewasz sie teraz, ze cos dobrego Cie spotka jeszcze po wypadku. wiem, ze nie mozna tych sytuacji porownac. inna jest skala szkody.

ale nie wolno sie poddawac. zycie uklada sie przedziwnie i niesprawiedliwie. ale czasem nie zdajemy sobie sprawy, ze gdyby nie zdarzylo sie to, co sie zdarzylo moze wcale nie byloby tak fajnie jak sie zapowiadalo. moze zycie nie ulozyloby sie wcale lepiej.

w kazdym badz razie, wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki i jestesmy dobrej mysli. i Ty tez musisz byc. radosc zycia tkwi w czlowieka duszy. nie pozwol by Cie ta radosc opuscila.

pozdrawiam goraco
i wysylam pozytywna energie.

grashka

Antares
29-05-2008, 10:25
Kochana Agatko!

Wiem, że przyszło Ci się zmierzyć z czymś bardzo trudnym, choć nie niemożliwym do przezwyciężenia. Mogę sobie wyobrazić co czujesz i przez co przechodzisz w tej chwili. Mogę - bo te uczucia i myśli nie są mi obce.

Wiedz, że dziś medycyna dysponuje ogromnymi możliwościami leczenia i rehabilitacji. W tym wszystkim jednak najważniejsza jest jedna rzecz - Twoja wola walki o siebie! Walcz twardo, zaciśnij zęby i do przodu nawet, gdy się pojawią trudności z pozoru niemożliwe do przeskoczenia, które mogłyby się wydawać ponad Twoje siły - bo warto!

Bądź pewna, że wrócisz do tańca. Może nie za tydzień, może nie za miesiąc - ale do tego co kochasz robić na 100% wrócisz! I nie wolno Ci myśleć inaczej, ani w to zwątpić :).

Piszę Ci to jako osoba, która jeszcze kilka lat temu nie była pewna, czy jeszcze kiedyś normalnie będzie się poruszała bez pomocy innych, czy zejdzie normalnie po schodach, czy będzie normalnie czytać, która myślała, że już nigdy nie wsiądzie na ukochany rower i nie będzie samodzielną osobą. Udało mi się jednak przezwyciężyć większość ograniczeń - wiem, to ciężka praca - ale Tobie też się uda. :)

Nie przestawaj planować! Krok po kroku, stopniowo dojdziesz do sprawności :) Życzę Ci dużo wytrwałości i siły, cierpliwości i wyrozumiałości dla samej siebie - oraz powrotu do zdrowia. Nie poddawaj się!

Sowillo
29-05-2008, 11:15
Moc zdrówka dla Ciebie Agatko!, zobaczysz, że zanim się obejrzysz będziesz bardziej zdrowa niż poprzednio.

A jak nie będziesz mogła wytrzymać bez tańca w czasie rekonwalescencji może będziesz mogła do perfekcji wyćwiczyć taniec rąk i mimikę i grę aktorską, zapuścić włosy do pasa;)?.
Polecam zwłaszcza ćwiczenie uśmiechu,:) nie tylko na występ – twój własnych uśmiech nawet wbrew sobie i bólu niech poprawi ci samopoczucie pomoże ci szybciej wyzdrowieć.
A na dokładkę przysyłam mnóstwo uśmiechów, pozdrowień i uścisków dla Ciebie Agatko :serce: :) :serce: :).

Jedna z podziwianych również w Polsce tancerek amerykańkich, Isidora Bushkovsky, najpiękniejsze ruchy i świetną technikę tańca opracowała w czasie rehabilitacji po potrąceniu przez samochód, dziś ciesząc widzów wspaniałymi, oryginalnymi występami, pełnym ekspresji i duchowej siły tańcem.
Nic w świecie nie dzieje się bez przyczyny – więc i Ciebie ten wypadek wzmocni tak ja Isadorę– duchem i ciałem :)

Czekamy na twój szybki powrót do zdrowia i do nas – świata tańca i radości :)!
Safiro

*Sylwia*
29-05-2008, 12:11
Cześć Agatko,
możliwe, że się znamy bo też tańczyłam kiedyś w szkole Amiry , u Naimy. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i jak to powiedział Konfucjusz "Siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie upada ale na tym, że potrafi się podnieść".

Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę że szybko znów zaczniesz tańczyć :serce:

Pozdrawiam
Sylwia Jaroń

Blancari
29-05-2008, 12:24
Agatko!


To trudne doświadczenie, ale pasja potrafi zdziałać cuda. Najwięksi sportowcy wracali do walki po naprawdę koszmarnych wypadkach.

Trzymam więc kciuki za Ciebie, wierzę, że będziesz dzielna. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, sił - aby rehabilitacja przebiegała szybko i sprawnie, wyobraźni - abyś tymczasem mogła wymyślić sporo nowych rzeczy do wykorzystania w tańcu i przede wszystkim niezachwianej wiary w przyszłość.

Pozdrawiam serdecznie, bardzo serdecznie!

Blanka

Ellswarth
29-05-2008, 12:36
Droga Agatko,
Pamiętaj, że "burza nie trwa całego ranka a nawałnica nigdy nie trwa cały dzień" zawsze po ulewie wychodzi słońce.
Życie nas doświadcza, ale dzięki temu odkrywamy jak cenne są przyjemności i pasje.

Trzymam kciuki za jak najszybszy powrót do zdrowia i do tańca :)
Jesteśmy wszystkie z Tobą. <serce>

Ithil

Nox
29-05-2008, 13:12
Agatko słoneczko nie martw się, jestem z Tobą.
Nie zanmy się, ale z całego serca życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
Trzymam kciuki, aby udało Ci się w pełni wyleczyć i dalej tańczyć.
Nie jestem zbyt dobra w składaniu życzeń, a już tym bardziej życzeń powrotu do zdrowia, ale w każdym razie trzymaj się ciepło :)

Semiramis
29-05-2008, 13:20
Agato,

Niestety w życiu różnie bywa.. Ale widzę, że masz przy sobie bliskie osoby, które pomagają Ci w tych trudnych chwilach. To bardzo ważne. Myślę, że po tym przykrym incydencie będziesz silniejsza i zaczniesz wykorzystywać maksymalnie każdy dzień :) Powrotu do tańca!

Anka - tutaj jako Semiramis

Quesse
29-05-2008, 13:42
Droga Agatko!

W życiu przychodzi się nam mierzyć z różnymi problemami, spotykają nas rzeczy, na które zupełnie nie zasłużyliśmy. Jednak to, co udaje się pokonać, wzmacnia nas i czyni silniejszymi ludźmi. Pozwala jeszcze lepiej docenić to, co nas uszczęśliwia i bliskich ludzi dookoła.
Życzę Ci szybkiego i spokojnego powrotu do zdrowia, wiary w siebie i pogody ducha - bo głębokie przekonanie o sukcesie to najważniejszy składnik sukcesu. Twoja taneczna pasja na pewno sprawi, że tym szybciej i łatwiej odzyskasz siły - i że nie zabraknie Ci radości. Masz coś, do czego dążysz - odkryjesz w sobie pokłady siły charakteru. Życzę Ci pocieszenia ze strony bliskich w chwilach słabości i przypływu pozytywnej energii, gdy słabość oddali się szybko, pokonana z kretesem:)
Wiele tancerek walczyło z problemami zdrowotnymi, wielu sportowców ma za sobą kontuzje, przerwę w zajmowaniu się swoją pasją. Takie doświadczenia wzmocniły ich, a co ważniejsze, minęły i znów mogą robić to, co przedtem.

Wiele ciepła i szybkiego powrotu do zdrowia życzy Ci

Twoja imienniczka Agata (Quesse)

Maja
29-05-2008, 13:51
Agatko, masz tu wiele osób, które trzymają za Ciebie kciuki :) Nie jesteś zostawiona sama sobie. Mam nadzieję, że życzenia dodadzą Ci sił do walki. Odezwij się do nas, jeśli będziesz mieć sposobność!

Serdeczne pozdrowienia,
Gosia

Mała tancereczka
29-05-2008, 13:57
Czytając ten wątek prawie się popłakałam... no dobrze popłakałam się. Spowodowane to było przeczytaniem tych wszystkich życzeń. Czegoś takiego nie widziałam nigdzie indziej.
To wspaniałe ile jest jeszcze na świecie dobra.

Ja też chciałam dołożyć dużo pozytywnej energii od siebie. Obiecuję, że przez najbliższe dni będę Ci wysyłać myślami puszyste baranki, które będą łagodzić Twój ból.

Wracaj do zdrowia i do tańca.:)

Badi'ah
29-05-2008, 14:01
Witaj, Agato.
Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i tańca! Trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć jakiś Twój występ :D

Suria
29-05-2008, 15:11
Agatko,

życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i formy i jak najkrótszej rehabilitacji. Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej zaczęła znów tańczyć! I oby niemiłe przeżycia których teraz doświadczasz pozwoliły Ci sie jeszcze lepiej w tańcu wyrazić. I żeby wszystko, co musiałaś wycierpieć obróciło sie w dobro w Twoim życiu.
Pamietaj, nie ma rzeczy niemożliwych!
Wysyłam Ci dobrą energię i pozdrawiam bardzo, bardzo cieplutko!

Agnieszka

Firyal
29-05-2008, 16:57
Ojej,ja sie właśnie tez rozpłakałam...:) Bo to cudownie jak tyle nieznanych osób tak trzyma za kogoś kciuki...:)

Layla
29-05-2008, 17:37
Agatko,
życzę szybkiego powrotu do zdrowia i głowa do góry, na pewno będzie dobrze!
I ja przysyłam Ci także dużo słonecznej i tańczącej energii! :)
pozdrawiam
Asia

Intisar
29-05-2008, 18:32
Agatko, jak już będziesz miała to za sobą, to już nic więcej Cię w życiu nie zmiażdży, taka będziesz silna (wiem to z autopsji). Życzę Ci dużo wiary w siebie i odwagi, a jeśli będzie Ci źle, to wpadnij do nas na forum :)
I jeszcze jedno, zgodnie z chińskim przysłowiem, kiedy upadniesz nie podnoś się z pustymi rękami- masz teraz czas, żeby tańczyć w wyobraźni i tworzyć najpiękniejsze układy, co chciałabym zobaczyć osobiście, kiedy wyzdrowiejesz.
Pozdrowienia!
Malwina (Intisar)

Roksolanka (Naima)
29-05-2008, 18:55
Ojej,ja sie właśnie tez rozpłakałam...:) Bo to cudownie jak tyle nieznanych osób tak trzyma za kogoś kciuki...:)

Cholera...


Mi się zaszkliło już po 15 wpisach, a teraz to...
Dziękuję Wam.

Jenny-rose
29-05-2008, 19:03
Agatko! Szybko wróć do zdrowia i pamiętaj: nigdy, przenigdy nie zapominaj o tańcu. On o tobie nigdy nie zapomni.

Jenny

Medeah
29-05-2008, 20:39
Agatko, mimo iż Twoje ciało nie może w tej chwili tańczyć, to dusza może zatańczyć najpiękniejszy taniec - ten wymarzony, ten, który będzie czekał na przebudzenie, na chwilę, gdy Twoje ciało będzie mogło za nim podążyć. Codziennie będziesz o krok bliżej, nie jest ważne, jak długo potrwa czas leczenia ran fizycznych, bo ten taniec będzie na Ciebie czekał. I nigdy, przenigdy nie trać wiary w siebie i w swoje możliwości. Ktoś odebrał Ci siłę fizyczną, ale nie pozbawił Cię czegoś cenniejszego - Twojej siły wewnętrznej, a to ona pozwala przenosić góry :)

Przesyłam dużo pozytywnej energii i rytmów,
Medeah

Sakina
29-05-2008, 21:21
Agato, przede wszystkim dużo wiary i dużo uśmiechu. To pozwoli przetrwać najtrudniejsze chwile i wykorzystać je tak, by później nie oceniać ich jako czasu zmarnowanego. Życie biegnie dalej - nie pozwól sobie na zmarnowanie tego czasu. Kochaj, płacz i czuj....rozwijaj się by czas powrotu do zdrowia był wykorzystany jak każdy inny dzień.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.:)

Amani
29-05-2008, 21:32
Agata z całego serca życzę Ci powrotu do zdrowia. Czas szybko mija i zanim się obejrzysz będziesz znowu wywijać i cieszyć się tańcem.

Wielkie całusy
Amani

Shadora
29-05-2008, 21:53
A ja dolaczajac sie do zyczen podam pewna rade! Ogromna czesc sukcesu w tancu zalezy nie od zdolnosci cielesnych ale od tego co mamy w glowie! a) wypadek to nieszczescie i zle ze sie zdarzyl, ale na pewno Twoj taniec bedzie teraz dojrzalszy, glebszy, zblizajacy sie do tajemnicy zycia i piekna (przepraszam za takie gornolotne sformulowania - nie umialam inaczej) - tak jak i Ty, b) wielu sportowcow trenuje "w glowie" - wyobrazaja sobie np. jak odbijaja rakieta pileczke itp. Podobno to ponad polowa nauki - takie wyobrazenie sobie. wiec lezac w szpitalu w wyobrazni tancz swoje uklady na pokaz, moze nawet zaloz na uszy sluchawki. ja kiedys mialam kontuzje biodra (dla tancerki orientalnej - dramat) tez to robilam. polecam i sciskam Cie baaaardzo mocno.

scarabee
29-05-2008, 22:44
Agatko! Tylko się nie załamuj!
Taniec to nie tylko ciało, ale przede wszystkim pasja, uczucie i dusza, którą w niego wkładasz. Słuchaj muzyki, czuj ją i pozwól, by Twoje ciało w jej rytm powoli wracało do pełni sił.
Wierzę, że wyjdziesz z tej ciężkiej sytuacji o wiele silniejsza i dojrzalsza niż przedtem - i taki stanie sie również Twój taniec!
Pozdrawiam serdecznie, ściskam i trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia!

Asia (na forum znana jako scarabee)

Moon
30-05-2008, 09:16
Zdrowia, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia!
Może wpaść do Ciebie do szpitala z filmami bellydansowymi? Jeżeli chcesz to naprawdę możemy coś takiego zorganizować. Wystarczy, że powiesz Roksolance:)

Ta, którą wszyscy znają tylko z jednej strony...
Moon

Sparrow
30-05-2008, 14:05
cala pozytywna energie jaka mam w sobie przesylam do Ciebie - i wierze ze bedziesz tanczyc jeszcze wspanialej i z jeszcze wiekszym zacieciem

a wiara czyni cuda :)

wszyscy trzymamy kciuki za Twoj powrot do zdrowia i do tanca

Basinah
30-05-2008, 15:29
Cześć! Cały czas trzymam kciuki za Ciebie i Twój kręgosłup. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze, a Twój taniec będzie piękniejszy niż był dotychczas. Wracaj do zdrowia!
Trzy wielkie buziaki :*:*:*
Marta "MarTinka" :)

Orient Point
30-05-2008, 18:39
Agatka Słońce,
Strasznie mnie zmartwiła wiadomość o Twoim wypadku. Naima mi powiedziała i muszę przyznać, że ciarki przeszły gdy powiedziała o ZŁAMANYM kręgosłupie.
Kochana, trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i mam nadzieję do zobaczeniana hafli

Całym sercem z Tobą.

Całuję mocno,
Aya

PS w razie czego moge Cię masować;-) w czerwcu mam egzamin:-)

Aurinko
30-05-2008, 19:20
Aga!
:rolleyes:
Nie mam pojęcia jak się czujesz, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jesteś teraz pewnie w jakimś szpitalu, gdzie są też inne osoby, nie wiem czy masz z nimi jakiś kontakt i czy są fajne.;) Każda z nich trafiła tam nagle i dla każdej jest to pewnie sytuacja mało komfortowa. :redface:Z pewnością jesteś unieruchomiona i leżysz, co nie jest miłe. Może leżysz przy oknie i widzisz gałęzie, liście, słyszysz śpiew ptaków, szum liści poruszanych przez wiatr, odgłosy ulicy... Kiedy zamkniesz oczy widzisz siebie tańczącą, roześmianą i szczęśliwą. Jak nie widzisz, to spróbuj to sobie wyobrazić, ułożyć choreografię z sobą w roli głównej. A jak już będzie po wszystkim proszę nagraj ją i wklej na nasze forum!! Posyłam ci wiele uśmieców i uscisków, które będą cementem do budowania twojego powrotu do zdrowia!!;)

Afrah
30-05-2008, 22:51
Muzyka jest niewidzialnym tańcem, a taniec niesłyszalną muzyką.

autor: Jean Paul

Życzę powrotu do zdrowia oraz wiele wytrwałości. Wiem co czujesz, sama musiałam borykać się z przeciwnościami losu...ale silna wiara jest jak balsam...na niepewność i bezsilność, która ogarnia serce...
Jestem z Tobą myślami!


Pozdrawiam!

Farida
30-05-2008, 23:40
Droga Agatko. Choć się nie znamy, to wszystkie nas łączy ta sama pasja. Pewnie zastanawiasz się dlaczego Tobie się to przytrafiło... Los doświadcza nas w różny sposób i w różnych chwilach naszego życia, zazwyczaj wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy. Każde takie doświadczenie uczy nas szacunku i pokory. Jesteś tancerką, więc masz w sobie niewyobrażalną siłę, która pomoże Ci przetrwać te trudne dla Ciebie chwile. Masz wiarę, samozaparcie, jesteś konsekwentna i wyjątkowa, bo inni ludzie czerpią radość z Twojego tańca. Cechy, które Cię charakteryzują i które nabyłaś wraz ze swoim tanecznym doświadczeniem, teraz pomogą Ci dojść do siebie. I to szybciej niż sobie myślisz :) Pokaż wszystkim jakie jesteśmy, że nigdy się nie poddajemy :) że pokonujemy wszelkie przeciwności losu.
To, że jesteś unieruchomiona nie oznacza tanecznego odpoczynku dla Ciebie ;););) Moja droga, słuchawki z orientalną muzyką na uszy i twórz...Być może właśnie teraz powstanie jedna z Twoich najpiękniejszych choreografii?? A jak już wyzdrowiejesz to ją nam wszystkim zaprezentujesz :)
Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, cierpliwości i wytrwałości :*

buziaki
Farida

agagol
31-05-2008, 02:04
Na początku chciałam podziękować założycielce tego postu, czyli Roksolance:), czytając wasze posty miałam szklane oczy, łzy spływały mi........ Znam Agatkę , chodzę z nią razem na zajęcia do Amiry:) i wiem jak ważny dla niej jest taniec. W niedługim czasie po wypadku napisała do mnie, że martwi się, że nie wystapi na hafli, do której się wszystkie przygotwałyśmy :), nie martwiła się o swoje zdrowie tylko o występ.
Myślę , że dzieki wam wszystkim wielbicielkom tańca brzucha, i waszym wspaniałym wpisom Agatka szybko wróci na zajęcia i wystąpi na nie jednej scenie.
Agatka doskonale wiem, że jesteś bardzo dzielna :) i na pewno sobie ze wszystkim poradzisz:D, i pewnie w niedługim czasie nas wszystkie przegonisz nas na zajęciach.... i to my będziemy musiały gonić Ciebie.
Masz pozdrowionka od całej grupy poniedziałkowej i czwartkowej :)

Buziaki

Aga

Zaynah
31-05-2008, 02:35
AGACIA... jesteśmy z Tobą...:) Proszę ćwiczyć...ładnie i przykładnie... a my Tobie we wszystkim pomożemy!

- aga (pon.20, czw. 18.30) alias Zaynah

Ps. Jeszcze dziś piłyśmy Twoje zdrówko Malutka!

Trzymaj się!

Inayat
31-05-2008, 11:00
Agatko, na pewno szybko wrócisz do zdrowia i zapomnisz o tej przykrej sytuacji. Czasem sobie myślę, że takie sytuacje przydarzają się nam po to, by uświadomić jak ważne jest dla nas to, co robimy. Więc teraz tylko myśl o tym, ile radości sprawi Ci (na pewno rychły) powrót do tańca. Trzymam kciuki za pogodę ducha i błyskawiczne wyzdrowienie!
Inayat

Anisa Hasna
31-05-2008, 13:57
Agatko, życze Ci siły i cierpliwości w powrocie do zdrowia. I żebyś zawsze miała wokół siebie dużo życzliwych ludzi (jak widac na forum - masz)
Monika

Mona Monne
31-05-2008, 14:35
Agatko, "najmilszy typie wariatki" :D,

pamiętaj, że będziesz tańczyć! Ja Ci radzę, żebyś już zaczęła wizualizację swoich występów i układała sobie choreo, bo czas tak szybko mija i nim się zorientujesz już będziesz na scenie :) i co wtedy??? ;)

Ściskam serdecznie i pozdrawiam tanecznie z Wrocławia

Aliyah
31-05-2008, 19:40
Właśnie ;)

Szybkiego powrotu do zdrowia życzę i ułożenia wielu fajnych choreografii ;)
W tak zwanym międzyczasie może sagaty pójdą w ruch? ;)

Wysyłam moc pozytywnej energii i całusy ;)
"Najlepsze wciąć musi przyjść" ;)

Roksolanka (Naima)
01-06-2008, 02:01
Kochane! Kochani!
Najmilsi wszyscy!

:serce::serce::serce::serce::serce::serce:

Wydrukowałam Wasze posty (zajęło to grubo ponad 20 stron!) i zawiozłam Agatce do szpitala....
No... I były mokre oczy, były wielokrotne podziękowania, były prośby: "Ale podziękuj im wszystkim"...
Więc dziękuję.:dziekuje::dziekuje::dziekuje:
Dziękuję za to, że tyle ciepłych słów i myśli poszybowało w kierunku człowieka, którego nigdy nie widziałyście na oczy, dziękuję za tyle serca i życzliwości okazanych osobie w potrzebie, dziękuję w imieniu Agatki, ale też i moim własnym.

Bo to dowiodło, że w tym środowisku, obok rywalizacji, mniejszych i większych zawistek (czyli małych zawiści) i pokątnych pomruków, jest mnóstwo miejsca na okazanie najcieplejszej ludzkości, na odruch współczucia i na budowanie więzi z drugim człowiekiem.
Nawet jeśli się go nie zna osobiście.
Łączą nas więc nie tylko arm-snake'y i cekiny (wersja dla tribalek: muszelki cowrie), ale przede wszystkim ciepło i autentyczna, prawdziwa jak cholera solidarność.

Bardzo, bardzo Wam dziękujemy.

Przy okazji...
Zgadnijcie co może leżeć na stoliku szpitalnym osoby, która w zeszłym tygodniu połamała kręgosłup i ruszała jedynie rękoma (a dziś - nie wiem, jakim cudem - chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!).

W sumie powinnam rozpisać konkurs, ale pewnie i tak zgadniecie.
No więc leżą: torebka z cekinami, torebka z koralikami i prawie już wykończony stanik, obok szyfon na woal w połowie już obrębiony cekinami.

Ta dziewczyna jest tak zachłanna na życie i na ten taniec...
Daj mi, Boże, choć połowę tej zachłanności i siły.

Reakcja Agatki tydzień temu na wiadomość, że złamała kręgosłup w odcinku lędźwiowym, nie "Czy będę mogła chodzić?", ale "To kiedy zrobię dolnego węża?" :eek::eek::eek::eek::eek::D (w naszej szkole robi się wielbłądka od żeber w dół, bardzo izolowanego, więc ten odcinek lędźwiowy jest kluczowy i niezbędny... Inna sprawa, że nie mam pojęcia, jak wyjaśniła lekarzowi, co to ten dolny wąż ;):D:D).

A dziś mnie pyta: "Naima, jak myślisz, mogę już ćwiczyć shimmy?"
Bogowie!

Jeszcze raz Wam bardzo, bardzo dziękuję.
Z całego serca.
Sprawiliśmy jej wielką radość, a lekarze na szczęście nie zabronili jej silnych wzruszeń :D:D:D

I czniam, że ten post wyszedł mi taki patetyczny!
:D:D:D

Admin
01-06-2008, 10:55
Wierzymy wszyscy, że ta historia zakończy się happy endem... i wykonanym przez Agatę dolnym wężem :)

Antares
01-06-2008, 11:54
Siła woli to ogromna siła :):):) Tak trzymać! :thumbsup:
Jak to mawiają lekarze : jeśli pacjent się uprze wyzdrowieć, medycyna jest bezsilna :D:p;)

Oczywiście czekamy niecierpliwie by zobaczyć efekty szpitalnego dziergania ...no i oczywiście Agatę na scenie :)

agagol
02-06-2008, 14:48
Kochane, rozmawiałam wczoraj z Agatką i prosiła, żebym wam bardzo podziękowała:serce::serce::serce:, wzruszyły ją bardzo wasze maile, i przywróciły jej chęć do życia, i zdała sobie sprawę, że może jeszcze dużo osiągnąć zarówno w tańcu jak i w życiu....:):):), a to jest w dużej mierze wasza zasluga..... Nie ma teraz dostępu do internetu, ale odpisała, kazdej z was na kartkach ktore dostała od Małgosi (Naimy););););).
A wczoraj jak znalazła kawałek lusteka, zaczęła ćwiczyć "nasze ulubione ramionka" i tak ja Małgosia wspomniała ona jest zachłanna na życie i taniec.:):):):),
A ja osobiście chciałam bardzo, bardzo, bardzo podziękować :dziekuje::dziekuje: Małgosi do której mam rownież przyjemność uczęszcać na zajęcia, za wspaniały pomysł i jeszcze wspanialszą jego realizację;););)
Aga

Jamilah
02-06-2008, 21:23
Ja niestety nie zdążyłam z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia...
Mam nadzieje Agatko, że się spotkamy kiedyś na scenie;*

Maja
02-06-2008, 22:11
O kurcze! Dziewczyna jest nieziemska! Brawo, Agata, tak trzymaj! Z Twoim zapałem szybko dojdziesz do siebie i do węża :D :thumbsup:
Miłego szycia i - jeszcze raz - dużo zdrowia!

Sileas
03-06-2008, 16:54
Oj, nie zdążyłam życzyć również powrotu do zdrowia - a z taką dozą zapału jak teraz z pewnością szybciutko się to stanie :) Agatko, trzymaj się i oby tak dalej! Póki są marzenia, to najważniejsze.. :) I pewnie na scenie niedługo bedziemy mogli Cię podziwiać.

Amethis
04-06-2008, 01:52
To fantastyczna wiadomość :yeahhh:
Brawo Agato, tak trzymać :):):)

Moran
30-06-2008, 13:15
Ja pozdrawiam pohaflowo... ;) Jestem pelna podziwu dla Twojej determinacji :)
Jak wychodzilam, to widzialam, ze nadal bylas na imprezie ;)))

Safira
01-07-2008, 18:31
Roksolanko, jak czuje się Agata :> ?

Roksolanka (Naima)
02-07-2008, 19:30
Agata ma się nieźle.
Dzięki że pytasz.
Była na hafli i bawiła się świetnie, choć gorset "trochę" krępował jej ruchy :D:D - musiała się więc ograniczać do armsnake'ów i shimmy egipskiego.

Natomiast z tego co się orientuję, to niestety czeka ją operacja kręgosłupa - czegoś nie dopatrzyli w poprzednim szpitalu i muszą ją bidulę na nowo nastawić złożyć - eh...

Ale wszystko na razie do przodu, na szczęście...

Admin
02-07-2008, 20:38
No to nie puszczam kciuków tylko trzymam je dalej aby wszystko było jak najlepiej.

Nox
03-07-2008, 15:48
Oby powrót do zdrowia był pełny i szybki :)
Życzę szczęścia :)