PDA

Pokaż pełną wersję : Dla kogo byśmy zatańczyły ?



Nox
11-06-2008, 20:30
Chciałabym dowiedzieć się czy istnieje jakaś konkretna osoba, dla której byście zatańczyły ?
Mam nadzieję, że temat ten jeszcze się nie pojawił i że nie zostanie uznany za głupi :embarrest:

Ellswarth
11-06-2008, 20:55
Ja bym chciała oczywiście zatańczyć jakiś wspaniały układ dla mego Lubego ;P.
Ale on woli belly dance bardziej niż tribal... a ja lepiej czuje sie w tym ostatnim więc nie mam szans ;P
Chyba że nie o to w pytanku chodziło.

Nox
11-06-2008, 20:57
Właśnie o to chodziło. Między innymi :)
A masz może jakiegoś ulubionego aktora, dla którego byś zatańczyła ?

Firyal
11-06-2008, 21:31
Chciałabym zatańczyć dla swojego Kochania (swoją drogą, On CHCE żeby dla Niego zatańczyła,ale ja się boję,bo może Mu się nie spodobać...)

i dla mojej grupy z angielskiego,żeby udowodnić,że nie dość że potrafię tańczyć to to nie jest coś z czego się można śmiać.

I dla całej społeczności naszego forum - jestem ciekawa czy trafiłabym do działu z Belly dance na śmiesznie, żałośnie czy świetnie;)

Eskarino
11-06-2008, 21:36
Ja bym chciala zatanczyc dla kazdego komu by sie to podobalo i kto czerpal by z mojego tanca taka radosc jak ja :)

Ellswarth
11-06-2008, 22:21
Raczej nie chciałabym tańczyć dla żadnej znanej osoby w celach innych niż komercyjne ewentualnie ;P.
Rilla-> też się tego bałam. Szczególnie że mój pierwszy taniec przygotowałam godzinę przed "występem" w łazience żeby rodzice nie widzieli :P(eh stare dzieje).
Wiesz mi, że będzie zauroczony. Nic tak nie działa na mężczyznę jak zmysłowe ruchy ukochanej kobiety. Nie muszą one być przecież na poziomie Ansuyi czy innej tancerki bdss. Gdzie tancerka rzuca się po scenie albo wygina przecząc istnieniu kręgosłupa ;P.

bollyanna
11-06-2008, 22:49
Moja mama oświadczyła, że chce przyjść na mój pierwszy, grupowy zresztą, występ.

Niby wszystko super, ale jakos tak mam mieszane uczucia :confused: Może dlatego, że moi rodzice zawsze preferowali zakonny styl ubierania się i zachowania, jeśli chodzi o mnie.

A Wy tańczycie swobodnie przed rodziną?

Nox
11-06-2008, 22:59
Ja chodzę na tb z siostrą, ale jak zatańczę przed żywą publicznością to pewnie będę się denerwować :D

Ellswarth
11-06-2008, 23:00
Tato podchodzi z dystansem, mama chce mnie ciągle nagrywać.
Ale na dłuższą metę chwalą się mną przed znajomymi. Znaleźli nawet filmiki na Youtubie i puszczali znajomym :D.
Chociaż ja też się krępuje przed rodzicami i z reguły nie tańczę przed nimi i nie zapraszam ich na występy.
To taniec erotyczny jakby nie patrzeć... jakoś dziwnie mi przed nimi :]

Eskarino
11-06-2008, 23:06
Ithil- raczej sie nie zgodze. Nie wiem jak podchodzisz do tego tanca ale dla mnie "jakby na to nie patrzec NIE jest to taniec erotyczny". Zreszta bylo to juz poruszane w pewnym watku. Jesli podchodzisz do tego jak do tanca erotycznego to sie nie dizwie ze sie wstydzisz przed rodzicami. Tylko z drugiej strony chyba mylisz pojecia. To ze ruszasz sie "wezowo", zmyslowo i podrzucasz bioderkami nie znaczy ze tanczysz erotycznie :|

Amethis
11-06-2008, 23:24
Ja bym zatańczyła przed wykładowcami, jeśli w zamian dostałabym wpisy do indeksu bez pisania kolokwiów i egzaminów :D podstępna jestem, wiem :blink1:

Moi rodzice mają różne podejście do tego tańca. Nie interesują się moimi postępami, a ja czasem mam ochotę pochwalić się przed kimś elementem, który w końcu mi wyszedl :p Mamie jest wszystko jedno. Nie znosi tylko zawodzenia arabskich wokalistów :D Znów mój tato uważa, że to taniec erotyczny i głupio mu patrzeć na wężowe ruchy córki :embarrest: konserwatysta :p

Firyal
12-06-2008, 06:56
Moi rodzice akceptują naszą pasję (moją i Vasanty) i nawet mnie na mój występ namówili,Mama mi dawała wskazówki jak dany ruch na scenie wygląda,a potem byli strasznie dumni,że mają się kim pochwalić przed znajomymi:D

scarabee
12-06-2008, 08:35
Moja mama jest pod tym względem niesamowita - ciągle każe sobie pokazywać nowe figury, zachwyca się choreografiami, a nawet poprosiła mnie, żebym zatańczyła na jej imprezie urodzinowej :) Od początku przyjęła mój pomysł, żeby zacząć tańczyć, z dużym entuzjazmem. Tata - trochę oszczędniej (jest nieco bardziej konserwatywny), trochę się uspokoił po moim 'wykładzie', że to nie jest coś jak taniec przy rurze. I już ich zaprosiłam na mój pierwszy występ :)
Co do mojego faceta sprawa jest nieco bardziej skomplikowana ;) Twierdzi, że jestem zbyt monotematyczna i że o niczym innym już prawie się nie zajmuję ;) Ale jeszcze mnie tańczącej nie widział, więc przypuszczam, że wkrótce zmieni zdanie.

*Sylwia*
12-06-2008, 10:11
A ja bym chciała wystąpić dla mojej kochanej Babci, tylko może nie jakiś mroczny tribal (jeszcze się biedna wystraszy że w jakiejś sekcie jestem i mi pranie mózgu zrobili) tylko coś w rodzaju ATS-u, gypsy orient...

A tak w ogóle to mam straszne parcie na scenę. Bardzo chcę występować przed większą publiką ale im bliżej występu tym więcej mam obaw. Boję się że się potknę o spódnicę, że się o coś zaczepię, że się pomylę :eek:

Vasanta
12-06-2008, 10:26
Tańczyłam już przed siostrą i do teraz wysłuchuję, jak to źle, że się gapię na ziemię. (Już teraz się nie gapię :))

Zatańczyłabym chętnie przed kolegami ze studiów, zwłaszcza przed dwoma, którzy twierdzą, że w moim wykonaniu nic nie może być kuszące i zmysłowe, bo ja wyglądam tak słodko i niewinnie... Założyłabym im śliniaczki i zatańczyłabym jakiś mrocznawy, wijący się układzik.

Zatańczyłabym przed moim Mężczyzną, żeby poczuł, że taniec niesie za sobą niemałe emocje - byliśmy wczoraj na występie Studia Baletowego Opery Krakowskiej i On się bardzo nudził, bo, jak mówi, taniec dla niego nic nie znaczy. KAŻDY.

I przed Rodziną, żeby mogli być ze mnie dumni, że im takie ładne i zgrabne, i wdzięczne tańczące stworzenie wyrosło :)

Zatańczyłabym przed Didem, żeby zobaczyła, że żeby ładnie tańczyć i dobrze wyglądać na scenie, nie trzeba wyglądać jak lalka Skipper, nie trzeba mieć nowego stroju na każdy występ i nie trzeba robić z siebie cyrkówki.

Zatańczyłabym chętnie z Shakirą :) I z Christiną Aquilerą, i z Rihanną - wszystkie trzy wykorzystują elementy belly dance w swoich choreografiach i myślę, że wciągnięcie ich w bardziej klasyczny, ale nadal sceniczny układ byłoby strzałem w dziesiątkę.

(Zakładam, że ten wątek to gdybanie, bo obecnie nie byłabym w stanie zatańczyć dobrze przed nikim...)

Nox
12-06-2008, 14:29
Blood Ties - Henry Fitzroy



http://www.youtube.com/watch?v=G9ojrTdr9V4


Co tu dużo ukrywać :D
Dla Mnie to mógłby Mi się wgryźć w co tylko chce :D

Inne osoby, dla których chciałabym zatańczyć:
-moi rodzice
-moja siostra
-znajomi

Chciałabym, żeby docenili wysiłek jaki wkładam w naukę tańca brzucha :)

Jenny-rose
12-06-2008, 19:13
ja bym bardzo chciała kiedyś zatańczyć przed moimi przyjaciółmi :D . Muszę ostro ćwiczyć bo naprawdę chce dla nich dojść do perfekcji.

Anielskaharmonia
13-06-2008, 12:06
Ja dla Wojciecha Waglewskiego. Sz. Panie W.W. (miast VooVoo - zgodnie z ustawą o j. polskim ;)) jeśli kiedykolwiek trafi Pan tutaj i zapozna się z mą deklaracją to proszę nie odpisywać bo ja póki co lubię ale nie umiem :D Liczą się jednak intencje, czyż nie ;)? Tak czy siak do zobaczenia w lipcu na deptaku w Lublinie. Jak to zwykle bywa tak i tym razem to ja będę podziwiać Pana :).

Ronja
13-06-2008, 12:31
Hihi a ja dla pana Waglewskiego tańczyłam ;) Co prawda nie taniec brzucha, bo jeszcze wtedy niestety nie miałam pojęcia o nim, ale takie sobie tam tańczenie :) Bo byłam na koncercie Voo Voo i publiczność nie dopisywała i nikt się nie bawił, więc poszłam pod scenę i tańczyłam, żeby pokazać że komu jak komu, ale mnie się bardzo podoba :D

Nox
13-06-2008, 12:35
I co Pan Waglewski na to ?
Podobało Mu się ? :)

Ronja
13-06-2008, 16:41
Wydawalo mi sie, ze spoglada z uznaniem :cool:
(kurcze cos mi sie w klawiaturze poprzestawialo, nie ma polskich znakow i literki pozamieniane, zapomnialam co sie w takiej sytuacji robi :confused:)

Nox
13-06-2008, 16:51
Chyba resetuje, albo moim sposobem wali się w stare pudło (komputer) :D

Blancari
13-06-2008, 18:00
Wydawalo mi sie, ze spoglada z uznaniem :cool:
(kurcze cos mi sie w klawiaturze poprzestawialo, nie ma polskich znakow i literki pozamieniane, zapomnialam co sie w takiej sytuacji robi :confused:)

na ogół pomaga jednoczesne wciśnięcie lewego ctrl + shift :)

Aurinko
13-06-2008, 18:02
A ja kiedyś w podobny sposób zadałam pytanie rozpoczynając wątek : Czy zaprosiłybyście wszystkich waszych znajomych i całą rodzinę na wasz występ? może warto zaglądnąć...:)

Nox
13-06-2008, 20:12
Zajrzałam. Chodziło Mi raczej o osoby, których nie znamy.

Aurinko
13-06-2008, 21:13
Acha i dlatego ten przystojniak...
;):rolleyes:;)

Nox
14-06-2008, 12:02
Tak właśnie :D
Musiałam jakiś preterkst znaleźć :bigsmile:

Quesse
14-06-2008, 21:24
Ciekawe pytanie:)

Zatańczyłabym dla przyjaciół i znajomych. Chętnie dla tych, którzy znają mnie od tej tanecznej strony i kibicują mi w nauce tańca. Chętnie dla przyjaciela, któremu ja od początku kibicowałam, gdy zaczynał naukę gry na perkusji - teraz on może mnie wesprzeć, bo wie, jak to jest, kiedy się ciężko pracuje na jakiekolwiek umiejętności. Chętnie dla tych znajomych, którzy niezbyt wiedzą, co tańczę i po co - żeby zobaczyli, że coś potrafię i ile to dla mnie znaczy. Bardzo chętnie dla jeszcze jednej osoby - bo są osoby, dla których zatańczyłabym z dedykacją, żeby tańcem coś im przekazać i opowiedzieć, pokazać kawałek duszy:)

A kiedyś, w dalekiej i nierealnej przyszłości, zatańczyłabym dla tancerek i instruktorek, od których wiele się nauczyłam i które mnie inspirują - bo to im zawdzięczam pasję, zapał i swoją wizję tańca. Zatańczyłabym tak, by pokazać, że stanowią dla mnie wzór, takie "a tribute to" :)