+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia
Wyniki 1 do 20 z 35

Temat: Największa frajda

  1. #1
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 162
    Punkty reputacji
    26
    Siła Reputacji
    6

    Domyślny Największa frajda

    Ciekawa jestem co w całym tańcu brzucha jako w formie hobby sprawia wam dziewczyny największą frajdę. Ja chodzę na różne zajęcia w Gymnasionie i na taniec brzucha chodzę między innymi dlatego, że chcę dbać o formę. Ale dużą frajdę sprawia mi to, że na te zajęcia można przyjść w taaakich kolczykach i w taaaaakim - no może w taakim makijażu. Czyli inaczej niż chodzę na codzień i na inne zajęcia. Pozatym jest ta muzyka, przy której jakby ląduję na innej planecie. Nie mam jakiś ambicji wykonywania idealnych węży czy innych kombinacji ale staram się. O, jeszcze przypomniało mi się, że uwielbiam ćwiczenia falujących rąk.

    Pozdrawiam

    Aurinko

  2. #2
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    2 839
    Punkty reputacji
    125
    Siła Reputacji
    8

    Domyślny

    Dla mnie największa frajda to specyficzna atmosfera tam panująca, która mnie relaksuje. A w kwestii makijażu - pamiętam jak na pierwsze zajęcia przyszłam na sportowo i - nauczona doświadczeniem z zajęć latino - z dużą ilością mineralnej. Teraz na zajęcia chodzę sobie w pełnym makijażu choć na codzień właściwie się nie maluję no i bynajmniej - już nie na sportowo .

  3. #3
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    GDAŃSK
    Wiadomości
    678
    Punkty reputacji
    18
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Mi najwieksza frajde sprawia taniec w rytm porywajacej muzyki!!! i to jest wlasnie to !!! muzyka i taniec musza wspolgrac... jesli to gra ja jestem szczesliwa

  4. #4
    Dołączył
    11-09-2007
    Wiadomości
    220
    Punkty reputacji
    11
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez aurinko Zobacz wiadomość
    Ciekawa jestem co w całym tańcu brzucha jako w formie hobby sprawia wam dziewczyny największą frajdę.
    Dwie sprawy.
    Po pierwsze cieszy mnie każdy postęp, zauważenie że jakiś ruch zaczyna mi wychodzić.
    Po drugie to, że mój taniec we wszystkich sytuacjach stał się płynniejszy i pewniejszy.

  5. #5
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Kraków i Warszawa
    Wiadomości
    373
    Punkty reputacji
    13
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Mnie największą frajdę sprawia jak "załapię" jakiś ruch, zwłaszcza taki który sprawiał mi trudność... no i w sumie każdy kolejny pokazywany przez instruktorkę jest kolejnym wyzwaniem

    No ale przede wszystkim... MUZYKA! I to uczucie kiedy jest się w pełni zgranym z rytmem!

    I pomyśleć, że kiedy pierwszy raz usłyszałam muzykę arabską to pomyślałam "rany boskie, przecież do tego się w ogóle nie da tańczyć" A teraz nogi same się rwą do tańca
    A relaxed, tuned-in dancer is the most enjoyable to watch.
    A relaxed, tuned-in dancer is the most enjoyable to play for.
    A relaxed, tuned-in dancer is the most enjoyable dancer to be.

  6. #6
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    3 790
    Wpisy na blogu
    4
    Punkty reputacji
    191
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Dla mnie frajda to spotkanie z koleżankami, wyciszenie się i sam taniec. Nie potrafię już bez tego żyć! Przyjemność sprawia także satysfakcja,że ja cos umiem,inni mniej...to zawistne,wiem,ale to i tak podbudowuje.

    Kiedy wchodze do sali i słyszę te rytmy nic innego nie ma dla mnie znaczenia.

    UWAGA! Bardzo proszę o ponawianie maili, szwankuje mi skrzynka przez ostatnie parę dni!

  7. #7
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 162
    Punkty reputacji
    26
    Siła Reputacji
    6

    Domyślny największa frajda

    Rilla: Przyjemność sprawia także satysfakcja,że ja cos umiem,inni mniej...to zawistne,wiem,ale to i tak podbudowuje.

    Po prostu ty już umiesz, inni nauczą się w swoim czasie, a ty widzisz jak to kiedyś wykonywałaś.

    Fajnie, że chorujemy na tak fantastyczną chorobę!!!!!

  8. #8
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    3 790
    Wpisy na blogu
    4
    Punkty reputacji
    191
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Owszem i wcale nie szukam lekarstwa

    UWAGA! Bardzo proszę o ponawianie maili, szwankuje mi skrzynka przez ostatnie parę dni!

  9. #9
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 162
    Punkty reputacji
    26
    Siła Reputacji
    6

    Domyślny

    Ostatnio na zajęciach miałyśmy skrzydła Izis. Było cudnie, chociaż pewnie nie wyglądało... No i niezłą frajdę miałam oglądając Czasem słońce czasem deszcz, tylko mąż nie wytrzymał... i starsza córka, młodsza przychodziła co jakiś czas na chwilę, żeby pooglądać, ale usłyszałam jak kabluje, że jeeeeszcze nie. Czas trwania tego filmu nie był zgodny z naszymi europejskimi normami...

  10. #10
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Gdynia/Mieroszyno
    Wiadomości
    756
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez aurinko Zobacz wiadomość
    Czas trwania tego filmu nie był zgodny z naszymi europejskimi normami...
    Absolutnie! Nie obejrzałam do końca, bo trzeba było iść posprzątać po imprezie. Na miejscu dowiedziałam się co prawda, że dziewczyny nie musiały przychodzić i sprzątali tylko chłopcy, ale nie jestem świnia, zostałam i pomogłam. A film mi przeleciał.
    Uwolnić drżenie!!!

  11. #11
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny

    Eeeee tam, to narzekanie na długość bollywoodzkich filmów już dawno jest nieaktualne - Władca Pierścieni i inne słynne produkcje amerykańskie są równie długie. I jakoś nikogo to aż tak nie dziwi Co nie zmienia faktu, że film dłuższy niż 2,5 godziny może być męczący

  12. #12
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Gdynia/Mieroszyno
    Wiadomości
    756
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Żadnego Władcy Pierścieni nie obejrzałam od początku do końca. Za cienka jestem.
    Uwolnić drżenie!!!

  13. #13
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    3 790
    Wpisy na blogu
    4
    Punkty reputacji
    191
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Ja tam lubię długie filmy,najlepiej te bolly,kiedy mogę w połowie płakać,a pod koniec się cieszyć

    UWAGA! Bardzo proszę o ponawianie maili, szwankuje mi skrzynka przez ostatnie parę dni!

  14. #14
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Gliwice i okolice
    Wiadomości
    745
    Punkty reputacji
    16
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    oprocz tanczenia, mozliwosci pieknego poruszania sie i wzbudzania zachwytu to fajnie jest tez czasem sie pomalowac, ubrac w spodnice i byc taka zwiewną
    ... w tańcu grzech wiedzie nas za rękę...

  15. #15
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 162
    Punkty reputacji
    26
    Siła Reputacji
    6

    Domyślny

    No jasne, ja jestem jak najbardziej za, czyli po pierwsze chciałam z ciekawości zobaczyć ( i fakt zgadzam się z tym, że są też inne długie filmy innego rodzaju,) ale jako doświadczenie to jest to zupełnie inny film, bajka kolorowa, zwiewna, mówi dużo o tym co ludzi kręci. Bo chyba ich to kręci nie? Skoro robią tam jakieś ogromne ilości takich filmów za ogromną kasę. A dzisiaj są urodziny mojego męża i ... uwaga zrobiłam karpatkę. No i w smaku to ona jest niezła, tylko że krem jest w postaci płynnej, a ciasto trochę jakby twarde i niepofalowało się jakoś wcale. Tak że i w tym roku wypieki mi nie idą. Ale to podobno tuczy...

  16. #16
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Oj, bo mężczyźni są mało odporni.
    Ja pamiętam, jak 2 lata temu wymyśliłam sobie i Mężczyźnie sylwestra filmowego. Kupiłam bilety do Kina pod Baranami, miało być "Życie jest cudem" Kusturicy przed północą i "Czasem słońce, czasem deszcz" po północy. Pierwszy film obejrzeliśmy oboje z równą uciechą, po północy cała sala podzieliła się na obóz męski - chrapiący - i obóz żeński - chlipiący.

    A dla mnie największą frajdą w tańcu jest to, że mogę poczuć, jak moje ciało porusza się dokładnie tak, jak bym chciała i mogę "wytańczyć" tę energię, jaką czuję, kiedy słyszę orientalną muzykę. A tam! Każdą muzykę!

  17. #17
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny faceci a bolly...

    Cytat Pierwotnie wysłane przez vasanta Zobacz wiadomość
    po północy cała sala podzieliła się na obóz męski - chrapiący - i obóz żeński - chlipiący.
    Hahahaha! Świetnie to ujęłaś. W sumie mężczyźni zawsze reagują jakoś... nie tak. Na imprezie bolly, którą zorganizowaliśmy ze znajomymi, oglądaliśmy "Dil se". To taki straszny wyciskacz łez, zupełnie odległy od typowych bolly-komedii. Wszystkie koleżanki się wzruszały, a mój facet ryczał...ze śmiechu! W całkiem nieodpowiednich momentach! A najbardziej przy zakończeniu (nie napiszę co się tam działo, nie chcę zrobić spojlera ) !!! Myślałam, że go uduszę, albo zrobią to moje koleżanki...

  18. #18
    Dołączył
    30-11-2007
    Miasto
    Wrocław
    Wiadomości
    1 049
    Punkty reputacji
    89
    Siła Reputacji
    6

    Domyślny

    Kontynuując off topic, mój mąż uwielbia bollywood! I śmieje się nieprzytomnie, czasem w odpowiednich, a czasem w zupełnie nieodpowiednich momentach. Ale... to zupełnie tak jak ja, więc mu wybaczam

  19. #19
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Ja za pierwszym razem, nie wiedząc całkiem, jakie są założenia tego kina i cechy charakterystyczne, myślałam, że to jakaś parodia... W pierwszej chwili. Później już się wczułam i chlipałam niemal cały czas :-)
    A mój Mężczyzna sam mi daje słuchawki, kiedy sobie włączam bollywood.
    A do brzuszkowej muzyki wyje do rytmu - a la muezzin.

  20. #20
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny

    Mój mężczyzna nie ma prawa powiedzieć złego słowa o bollywoodzie - sama wiem, że kiczowate itd, ale ja z nim obejrzałam całą masę ekranizacji komiksów! Wiecie, Spiderman, Spiderman 2, Spiderman 3 i wieeele innych... Nic mu sie nie stanie, jak czasem on obejrzy ze mną film, który ja wybiorę - chyba woli oglądać bolly niż np. Bergmana czy dosyć offowe kino latynoamerykańskie... Tak na zasadzie drobnego poświęcania się dla drugiej osoby xD Zawsze, kiedy chodzimy do kina, idziemy na dwa filmy pod rząd - żeby każde z nas mogło wybrać jeden z nich, bo mamy całkowicie inny gust.

    On-topic:
    Frajda? Kiedy jestem na zajęciach albo ćwiczę w domu i uda mi się wreszcie ruch, którego od dawna próbuję się nauczyć (ostatnio shimmy przeponą). Albo kiedy ktoś powie coś miłego na temat tego, jak tańczę. Kolczyki, bransoletki, spódniczki i ogólne brzęczenie i powiewanie nie są dla mnie aż tak nadzwyczajne, bo na co dzień mam podobnie (ciągle o coś zaczepiam xD)

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz