+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 6 1 2 3 4 ... OstatniaOstatnia
Wyniki 1 do 20 z 102

Temat: Historia tańca brzucha

  1. #1
    Dołączył
    07-10-2007
    Wiadomości
    81
    Punkty reputacji
    11
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny Historia tańca brzucha

    Słyszałam różne wersje(m.i. takie, że taniec klasyczny=tańce folklorystyczne) jakie Wy znacie?

  2. #2
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny

    O rany... Długo można by opowiadać. Taniec klasyczny i taniec folklorystyczny to dwie różne rzeczy.
    Polecam książkę "Eliksir życia z krajów Orientu" - tam temat historii tańca brzucha potraktowany jest bardzo wyczerpująco.

    Tak w skrócie:

    Można doszukiwać się korzeni tańca brzucha w dwóch osobnych źródłach.
    Taniec brzucha pochodzi z Afryki, ma woje korzenie w tańcach tańczonych przez Pigmejów (w ramach np. rytuałów płodności), gdzie bardzo istotne były ruchy miednicy. Pigmeje zostawali niewolnikami faraonów - i tak ten taniec zawędrował do Egiptu i tam zaczął się rozwijać.
    Drugie źródło tańca brzucha stanowi świat Sumerów i kult bogini Isztar, której kapłanki prawdopodobnie tańczyły rytualne tańce, także związane z płodnością. Taniec odgrywał bardzo ważną rolę w kulcie Isztar - miednica stanowiła dla kobiety źródło jej mocy twórczej. Tancerki tańczyły wokół ognia - rytuał, który później przejęli Rzymianie w ramach kultu Westy. Taniec będący "przodkiem" tańca brzucha pełnił istotną rolę w kulturach, które czciły "wielką boginię". Seksualność stanowiła dar bogini, źródło życia. Mity o Isztar mówią, że bogini co roku poślubia swego syna Tammuza, boga przyrody, a potem ten umiera. Zrozpaczona bogini schodzi do świata zmarłych i tańczy taniec siedmiu woalów jeden z nich przy każdej z bram zaświatów. Dzięki temu Tammuz rodzi się ponownie. Ta historia powiązana jest z cyklem pór roku.
    Podobne mity mówią o Izydzie, Ozyrysie i Horusie (starożytny Egipt), o Asztarte i Baalu (Kananejczycy, Hebrajczycy, Fenicjanie), o Kybele i Attisie (Frygia). Bogini Afrodyta pochodzi także od Asztarte, a jej kult wiązał się z podziwem dla kobiecej zmysłowości. Dla odmiany kult Artemidy został połączony z kultem Kybele. Podczas świąt i pochodów na cześć Artemidy tańczono i grano na tamburynach i zillsach. Jej kult był powiązany z księżycem, podobnie jak kult Isztar. Historia biblijna o tańcu Salome z woalami powiązana jest z dawnym kultem Isztar. Według zwyczajowej interpretacji, Salome była niejako "tańczącą femme fatale" - swoim tańcem zachwyciła Heroda, a ten zgodził się spełnić jej życzenie. Salome z namową matki zażądała głowy Jana Chrzciciela na tacy.
    Gdy kultury patriarchalne zaczęły wypierać zjawiska takie, jak kult wielkiej bogini, zaczęły powstawać haremy. Taniec rozwijał się jako rozrywka kobiet dla kobiet, żyjących w zamknięciu. Potem zaś taniec zaczął służyć rozrywce mężczyzn, uzyskaniu czegoś od nich.
    Taniec brzucha przywędrował do świata Zachodu pod koniec XIX wieku. Zaprezentowała go tancerka "Little Egypt" w Chicago, wywołując skandal. Wtedy właśnie stworzono niepochlebną z założenia nazwę "taniec brzucha".



    Moje informacje pochodzą z książki "Eliksir życia z krajów Orientu". Przedstawiłam tu duży skrót historii tańca, która jest w tej książce opisana.

  3. #3
    Dołączył
    19-01-2008
    Miasto
    Sopot
    Wiadomości
    511
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Wyciągam ten stary temat, bowiem byłam dziś na pierwszych zajęciach w nowym dla mnie miejscu i instruktorka na rozpoczęcie zajęć, aby wprowadzić początkujące kursantki w tematykę i wyjaśnić genezę tańca brzucha, powiedziała, że był to dawniej taniec...prostytutek... i że jest to taniec w którym kobieta uwodzi mężczyznę (czyli w domyśle - prostytutka zdobywa klienta???) I na tym właściwie zakończyła wyjaśnienia...

    Czytałam i szukałam w necie trochę o historii tego tańca i z takim przedstawieniem jego korzeni się nie spotkałam. Hmmmm....
    Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie...

  4. #4
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Dość niecodzienne podejście... Nie pomyliło jej się czasem z rumbą? (Kobieta uwodzi mężczyznę.) W tym, że to taniec prostytutek, jest ziarenko prawdy Jeśli połączyć korzenie tańca brzucha (tańce kapłanek bogini-matki) z powszechną wiedzą nt. sakralnej prostytucji w starożytności - to wyjdzie, że tb był tańcem prostytutek.
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  5. #5
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Trójmiasto / Szczecin
    Wiadomości
    4 765
    Punkty reputacji
    89
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Oleta Zobacz wiadomość
    Wyciągam ten stary temat, bowiem byłam dziś na pierwszych zajęciach w nowym dla mnie miejscu i instruktorka na rozpoczęcie zajęć, aby wprowadzić początkujące kursantki w tematykę i wyjaśnić genezę tańca brzucha, powiedziała, że był to dawniej taniec...prostytutek... i że jest to taniec w którym kobieta uwodzi mężczyznę (czyli w domyśle - prostytutka zdobywa klienta???) I na tym właściwie zakończyła wyjaśnienia...
    O matko ...Tyle skomentuję.
    Nawet nie chce mi się wierzyć, że ktoś mógł tak wprowadzić swoje kursantki, w sztukę tańca orientalnego
    Farida

    "Aby osiągnąć sukces, musisz ciężko pracować, nigdy nie rezygnować, lecz przede wszystkim pielęgnować swą wspaniałą obsesję." Walt Disney

    "Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny
    "
    Ehab Atia


    "Nie mam pieniędzy, ale przynajmniej mam pasję"



  6. #6
    Dołączył
    19-01-2008
    Miasto
    Sopot
    Wiadomości
    511
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    No cóż - to nie jest mój pierwszy kurs, więc też byłam zaskoczona...
    Ale aż z ciekawości zaczęłam szukać i czytać w necie - pomyślałam, że może coś przeoczyłam...

    Vasanto
    - nie jestem pewna;-) , czy w tym wprowadzeniu chodziło o sakralną prostytucję w starożytności!
    Ostatnio edytowane przez Oleta ; 06-11-2008 o 15:33
    Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie...

  7. #7
    Dołączył
    14-07-2008
    Miasto
    Poznań
    Wiadomości
    1 089
    Punkty reputacji
    12
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    mi też na pierwszych zajęciach powiedziano,że taniec ten pierwotnie był tańcem kapłanek, natomiast o prostytucji nic nie wspomniano.
    Vasanto czy taniec brzucha pierwotnie jako taniec kapłanek ściśle związany był z aktem seksualnym?Czy po prostu na tańcu sie kończył?Czy w ogóle wiadomo coś więcej na ten temat?

  8. #8
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Oleta Zobacz wiadomość
    Vasanto - nie jestem pewna;-) , czy w tym wprowadzeniu chodziło o sakralną prostytucję w starożytności!
    Cytat Pierwotnie wysłane przez kaoruaki Zobacz wiadomość
    Vasanto czy taniec brzucha pierwotnie jako taniec kapłanek ściśle związany był z aktem seksualnym?
    Ależ skąd! Myślę, że lepiej będzie, jak rozwinę swoją wypowiedź, bo chyba wyraziłam się niejasno

    Jedną ze współczesnych teorii dotyczących korzeni tańca brzucha jest kult bogini Isztar (pisała o tym Quesse kilka postów wcześniej). Kapłanki tejże bogini - patronki m. in. miłości i zmysłowości - wykonywały rytualny taniec, który to rytuał być może został przejęty i rozwinięty przez kultystki rzymskiej Westy, greckiej Afrodyty, fenickiej Asztarte, frygijskiej Kybele itd.

    Oprócz tego - tak równolegle - przypuszcza się, że kapłanki wyżej wymienionych bogiń były także "paniami do towarzystwa", a miłość cielesna była formą hołdu składaną bogini, której służyły, a przy okazji pozwalała wspomóc świątynię realnymi datkami. Sakralna prostytucja istniała także w Indiach, a od dewadasi pochodzi klasyczny taniec hinduski bharatanatyam - co wcale nie oznacza, że to taniec prostytutek. To, że kapłanki tańczyły i to, że się prostytuowały nie oznacza przecież tego, że każda tancerka to prostytutka, a każda prostytutka to tancerka. Trochę mi to "Misia" przypomina

    Podsumowując, być może w przypadku pani, o której mówi Oleta, nastąpiło połączenie tych dwóch faktów: sakralna prostytucja + korzenie tańca brzucha = taniec prostytutek.

    BTW widzę, że mój zwyczaj pogrubiania nicków przy bezpośrednim zwrocie do danej osoby przejmuje coraz więcej forumowiczek To miłe
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  9. #9
    Dołączył
    14-07-2008
    Miasto
    Poznań
    Wiadomości
    1 089
    Punkty reputacji
    12
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Vasanto, masz rację, spapugowalam to od twoich postów jeszcze jak byłam zdezORIENTowana,bo to bardzo dobry patent

  10. #10
    Dołączył
    19-01-2008
    Miasto
    Sopot
    Wiadomości
    511
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez vasanta Zobacz wiadomość
    Podsumowując, być może w przypadku pani, o której mówi Oleta, nastąpiło połączenie tych dwóch faktów: sakralna prostytucja + korzenie tańca brzucha = taniec prostytutek.
    No nie wiem... Ona raczej po prostu powiedziała, że to był taniec prostytutek (i jeszcze dodała, że z tego powodu TB jest tańczony raczej przez Europejki i Amerykanki niż przez Arabki, które nadal uważają go za tanieć prostytutek...)

    A zwyczaj pogrubiania nicków znam z innych forów - miły zwyczaj, zgadzam się!
    Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie...

  11. #11
    Dołączył
    04-08-2008
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    308
    Punkty reputacji
    13
    Siła Reputacji
    4

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Oleta Zobacz wiadomość
    Wyciągam ten stary temat, bowiem byłam dziś na pierwszych zajęciach w nowym dla mnie miejscu i instruktorka na rozpoczęcie zajęć, aby wprowadzić początkujące kursantki w tematykę i wyjaśnić genezę tańca brzucha, powiedziała, że był to dawniej taniec...prostytutek... i że jest to taniec w którym kobieta uwodzi mężczyznę (czyli w domyśle - prostytutka zdobywa klienta???) I na tym właściwie zakończyła wyjaśnienia...
    Szczyt ignorancji i absolutny brak profesjonalizmu ze strony tej instruktorki...
    Praktykująca tancerka orientalna

  12. #12
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Oleta Zobacz wiadomość
    No nie wiem... Ona raczej po prostu powiedziała, że to był taniec prostytutek (i jeszcze dodała, że z tego powodu TB jest tańczony raczej przez Europejki i Amerykanki niż przez Arabki, które nadal uważają go za tanieć prostytutek...)
    Przerażająco powierzchowna wiedza u kogoś, kto powinien być autorytetem To, że taniec brzucha ma korzenie w starożytności, w której występowała także sakralna prostytucja, nie pozwala na tak daleko idące wnioski... "Miś" jak się patrzy. "Panie, to pijak! I złodziej, bo każdy pijak to złodziej!" A każdy kapłan to kastrat, bo przecież w starożytności kastrowano kapłanów.
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  13. #13
    Dołączył
    03-03-2008
    Miasto
    Poznań
    Wiadomości
    5 290
    Punkty reputacji
    262
    Siła Reputacji
    12

  14. #14
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Oleto, ja jestem wredne stworzenie. Gdyby mi ktoś wyjechał na zajęciach, że będę się uczyć tańca prostytutek, to bym go spytała, ile bierze za godzinę.
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  15. #15
    Dołączył
    01-09-2008
    Miasto
    Kąty Wrocławskie
    Wiadomości
    876
    Wpisy na blogu
    3
    Punkty reputacji
    81
    Siła Reputacji
    4

    Domyślny

    A ja uważam, że to jest najstarszy, naturalny taniec tańczony przez kobiety tak po prostu kiedy się spotykały, np. z okazji uroczystości weselnych. To, że kapłanki tak tanczyły nie swiadczy wcale ogenezie tego tańca. Ja bardziej optuję za tym ,że do swoich swiątyń zabrały ze sobą taniec, który w swoich domach czy namiotach tańczyły wszystkie kobiety.
    Tak czy siak to będą tylko hipotezy, bo w tamtych czasach nikt z nas nie żył i jeśli cokolwiek wie to z jakichś rysunków czy zapisów.
    Ale na całym obszarze Aji i Afryki kobiety tanczą bardzo podobnie, ruszając biodrami i rękami. To jest całkiem naturalny, kobiecy taniec.
    Bóg stworzył kobietę na swój obraz i podobieństwo .

  16. #16
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Nie zgadzam się z tobą, sylko.

    Biorąc pod uwagę to, że do świątyń oddawano małe dziewczynki, nie można wnioskować, że nauczyły się czegokolwiek w domu. W dodatku rytuały mają to do siebie, że są sztywne i mocno zinstytucjonalizowane, więc nie było możliwości indywidualizacji tańca. Można by się tu odwołać do Junga i jego teorii archetypów, i stwierdzić, że w takim razie jest to taniec, który tkwi w głowie każdej kobiety, ale...

    ...ale wtedy byłoby jakieś podobieństwo we wszystkich kulturach. A dla mnie między tańcami japońskimi, hinduskimi a tańcami Bliskiego Wschodu i Czarnej Afryki (dzielę Afrykę według podziałów kulturowych i etnicznych) jest ogromna przepaść.
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  17. #17
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 525
    Wpisy na blogu
    6
    Punkty reputacji
    598
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Edit: a ja popieram Sylkę (w większości).

    W sumie to po przeczytaniu większości Waszych wypowiedzi myślę to, co mogę myśleć, skoro w sygnaturce mam to, co mam .

    Kult Isztar...
    hm...
    No, ładne to i przyjemnie tak myśleć, ale nie mam poczucia, że to tędy akurat droga.
    Jeśli mówimy o historii tego tańca, którego się uczymy, to zaczął się on w Kairze, ale 70 lat temu... I to, co tańczymy stanowi fuzję tradycji arabskiej i i europejskiej.
    Historia znana każdemu, kto choc przez chwilę słuchał Orit i innych.

    Sprawa znana, udowodniona, opisana na setkach stron.
    I to jest historia naszego tańca.

    A wcześniej to są legendy.
    Oczywiście można mówić, że taniec brzucha tańczony był w haremach, pod namiotami etc.
    Ale pamiętajmy, że to nie był TEN NASZ taniec brzucha, tylko ten, z którego nasz dopiero wyrósł. Jego korzenie, jego antenat (bo nie chcę użyć słowa przodek w odniesieniu do tańca brzucha , jego tradycja.
    Zgadzam się więc całkowicie ze stwierdzeniem, że taniec orientalny sięga swymi korzeniami czasów sprzed tysięcy lat, ale nie że ma tysiąc lat.

    Przecież nawet beledi to jest całkiem nowa sprawa, a przecież o beledi mówi się jak o podstawie orientalu.
    Beledi związane jest z miastem, do którego ściągają ludzie z różnych stron, z miastem, w którym mieszają się różne tradycje taneczne, i siłą rzeczy powstaje taniec, który czerpie z najlepszych tradycji wielu regionów.

    Ale nawet to jest nowe.
    I moim zdaniem o historii można mówić od początki XX wieku.

    Dokładnie przeczytałam publikację o tańcach sakralnych egipskich - dzięki uprzejmości Alyai Shirin, która udostępniła mi kserówkę - i jako żywo, w niczym - na szczęście - nasz taniec tego nie przypomina, bo nie miałabym ochoty robić mostków z zadzieraniem nogi do pionu i to do tego bez majtek.
    Znacie te zdjęcia - są powszechnie dostępne w sieci.


    Tańce świątynne - w tradycjach kultu poszczególnych bóstw - zostały opisane na podstawie zachowanych rysunków naściennych.
    Czytając tę ksiązkę, nawet - o dziwo - zrozumiałam, ze odtworzenie tańca (mniej więcej) na podstawie dowodów tak bardzo nieruchomych jak rysunki naścienne, jednak jest możliwe.
    I przemawia do mnie.

    Ale tak czy inaczej nie znalazłam w tym za wiele z naszego tańca.

    Analogicznie trochę.
    To że gdzieś (w Palmirze?) jest wyobrażenie tancerki z sagatami, to oczywiście nie wyklucza tego, co napisałam wcześniej.
    Po prostu oznacza to, że w owym czasie w owym miejscu grano na sagatach, ale czy wykonywano ruchy bioder przypominające nasze ósemki lub półkola? Nie wiem, bo rysunek sagatów niejest dowodem na taniec brzucha, tylko na sagaty. A sagaty pojawiają się w tańcu brzucha dzięki ghawazi.

    Wracając do głównego wywodu.
    Ja wierzę w taniec brzucha "antyczny" rozumiany jako wspólny dla pewnego obszaru geograficznego typ tańca kobiet, w którego centrum ruchów jest miednica. Ok.
    Niech będzie, że jest to związane z kultem płodności.
    Ale mówimy o kulcie niezinstytucjonalizowanym - wesele, odprowadzanie do "łożnicy", może pierwsza menstruacja, poród, itd. Gdy wzywano "boginię matkę" (raczej nie była to Isztar).

    A Isztar, Izyda ...
    Niech będą pochwalone.
    Ale to trochę inna rzeczywistość.


    Wierzę też w tańce ludowe poszczególnych regionów. Te wykonywane po wsiach od stuleci i te ich sceniczne odpowiedniki wystawiane przez Redę.
    Przecież to są te właśnie tańce, które były początkiem.
    Z których potem zrodziło się beledi, które jest sercem tańca orientalnego.
    - jak twierdzi Atia.

    Wierzę w tańce awalim i ghawazi, które weszły do tradycji tańca orientalnego.
    Prawdę pisząc, wydaje mi się, że jeśłi już ktoś tańczył "taniec brzucha" przed stuleciami, to kobiety pod namiotami i właśnie awalim, które ostatecznie w tym były kształcone.
    Choc co z tego, skoro w zasadzie nie wiemy, co tak naprawdę robiły tymi biodrami, czy jakie kroki wykonywały...

    Wybaczcie pasję i gwałtowność wypowiedzi, ale mam uraz na tle Isztar. I innych Izyd.
    Postrzegam myślenie o tańcu w tych kategoriach jako drogę na skróty.
    Uproszczoną wersję dla ludzi, którym kult kojarzy się ze świątynią, kolumnami i ołtarzami, bo nie są w stanie zrozumieć, że kult można sprawować pod namiotem i bez modłów i składania do nich rąk.


    A wątek z prostytucją związaną z tym tańcem wziął się chyba z notatek o tancerkach egipskich (XVI wiek?), które dziś identyfikuje się jako albo prostytutki (bo "uczciwe" kobiety - mieszczki siedziały po domach) albo właśnie ghawazi.
    A zgorszenie widocznie siały intensywne.

    Przypominam fragment z mojego postu sprzed wieków:


    Inny fragment. Tym razem z Peregrynacji do Ziemi Świętej i Egiptu Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła Sierotki (tj. zwanego Sierotką), [w:] Antologia pamiętników polskich XVI wieku, red. R. Pollak, oprac. S. Drewniak, M. Kaczmarek, Wrocław 1996, s. 76-77.:


    Tamże, s. 76.
    <<Prawdziwie piszą o tym mieście, że z wielką trudnością przez ulice się przecisnąć dla wielkości ludzi [z powodu tłoku, tłumu]. którzy tak pieszo, jako ina koniach jadą, a na mulicach zasie też moc wielka [dużo osób], a zwłaszcza białych głów wszetecznych [prostytutek], które na mulicach jeżdżą, strojno się ubrawszy, ale twarz zakryta; tych (...) przez [ponad] sto tysięcy kładą [liczą]. Ale białe głowy, które są żony czyjekolwiek. tym nigdy nie wolno wyniść na ulicę ani do moschei [meczetu], na ostatek i z okna nie patrzyć, chyba że przez zelzyją [żaluzję], to jest kratkę drzewnianą.>>


    Pozdrawiam dyskutantki
    mnr
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima

    Wyprzedaję swą szafę orientalną i normalną
    http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php/5220-Wyprzeda%C5%BC-po-porz%C4%85dkach




  18. #18
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Bardzo mądrze piszesz, Roksolanko (jak zwykle ). Jednak, jak sama zauważyłaś, czym innym jest mowa o legendarnych korzeniach, a czym innym o historii. Korzenie zaś są tak odległe, że pozostały nam na ten temat tylko dyskusje - chylę zresztą czoła przed twoją wiedzą. Ach, świątynia IZYDY nie jest tym samym miejscem co świątynia Isztar Rozdzielmy to może.
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  19. #19
    Dołączył
    29-10-2008
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    5 850
    Wpisy na blogu
    2
    Punkty reputacji
    207
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    A ja wszystkim sprzedaję historię, że to żołnierze Napoleona sprowadzili bd do Europy, gdyż odkryli go nudząc się w Egipcie... Kurczę, wyjdę na oszustkę Nie pamiętam już skąd miałam taką informację, może któraś z Was coś kojarzy?

    Mam prawo jazdy, fury jeszcze nie mam swojej, ale
    jeden nierozsądny ziomek pożyczył mi Corollę

  20. #20
    Dołączył
    19-01-2008
    Miasto
    Sopot
    Wiadomości
    511
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez vasanta Zobacz wiadomość
    Oleto, ja jestem wredne stworzenie. Gdyby mi ktoś wyjechał na zajęciach, że będę się uczyć tańca prostytutek, to bym go spytała, ile bierze za godzinę.


    Ja raczej jestem z tych nie dążących do konfrontacji...
    A w dodatku widziałam tę panią pierwszy raz w życiu, a staram się nie wyrabiać sobie zdania o kimś tak "od pierwszego wejrzenia", bo już nie raz się na tym nacięłam (i to w obie strony - oceniając kogoś lepiej lub gorzej niż na to zasługiwał...)

    No cóż - dam jej jeszcze szansę, choć ta wypowiedź nie była jedyną przyczyną mojego głębokiego zastanowienia, czy aby na pewno chcę uczyć się akurat u tej osoby... Na szczęście mam jeszcze drugi kurs z mniej kontrowersyjną, a bardziej profesjonalną prowadzącą!
    Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie...

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 6 1 2 3 4 ... OstatniaOstatnia

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz