Strona 8 z 9 PierwszyPierwszy ... 56789 OstatniaOstatnia
Wyniki 141 do 160 z 177

Temat: Aleksiej Riaboszapka tancerz, pedagog, osobowośc seniczna

  1. #141
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Smile Dla tych co lubią poczytać do czego tańczają i ocenić zgodność choreo z zamysłem utworu

    You Can Leave Your Hat On


    Baby take off your coat
    Mała, zdejmij ten płaszcz,

    Real slow
    Nie spiesz się,

    Take off your shoes
    I buty też.

    I'll take off your shoes
    Daj, zdejmę ci je,

    Baby take off your dress
    Suknię ściągamy też,

    Yes, yes, yes
    Yes, yes, yes.

    You can leave your hat on
    Kapelusza nie ruszaj,

    You can leave your hat on
    Kapelusza nie ruszaj,

    You can leave your hat on
    Kapelusza nie ruszaj.


    Go over there, turn on the light
    A teraz idź i światło włącz,

    Hey, all the lights
    Tę lampę też,

    Come over here, stand on that chair
    Daj rękę, hop, na krzesło wejdź,

    Yeah, that's right
    O, właśnie tak.

    Raise your arms up in the air
    Teraz podnieś ręce i

    Now shake 'em
    Pomachaj tak.


    You give me reason to live
    Aż mi się znowu chce żyć,

    You give me reason to live
    Aż mi się znowu chce żyć,

    You give me reason to live
    Aż mi się znowu chce żyć,

    You give me reason to live
    Aż mi się znowu chce żyć.

    Sweet darling, (you can leave your hat on)
    Kochana (kapelusza nie ruszaj)

    You can leave your hat on
    Kapelusza nie ruszaj.

    Baby, (you can leave your hat on)
    Mała (kapelusza nie ruszaj),

    You can leave your hat on

    Kapelusza nie ruszaj,

    (You can leave your hat on)
    (Kapelusza nie ruszaj).


    Suspicious minds are talkin'
    Źli ludzie gadają

    They're tryin' to tear us apart
    I rozdzielić nas chcą.

    They don't believe in this love of mine
    Nie chcą uwierzyć, że kocham cię,

    They don't know what love is
    Bo nie wierzą w miłość.

    They don't know what love is
    Nie uwierzą w miłość,

    They don't know what love is
    Nie uwierzą w miłość,

    They don't know what love is
    Nie uwierzą w miłość,

    Yeah, I know what love is
    A ja wiem i wierzę.


    Tekst w tłumaczeniu Wojciecha Manna (żródło Gazeta Wyborcza, Duży Format)


    ....i..... dla przypomnienia źródło natchnienia (uwaga dozwolone od lat 18-tu)

    Joe Cocker - You Can Leave Your Hat On (9 1/2 Weeks Soundtrack)

    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 17-06-2011 o 21:24


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  2. #142
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    No, lepiej późno, niż wcale! Kolejny wywiad z Aleksiejem! Umieszczam tu, bo w artykułach są już dwa...


    IDZIE PRZEZ ŻYCIE ZE ŚMIECHEM...


    Niestety, pióro jest tu bezsilne. Na tych stronach zawarta jest zaledwie mała część tych emocji, którymi Aleksiej Riaboszapka tryskał podczas rozmowy, używając słów, intonacji, mimiki, gestów... Nawet nie ma sensu zapisywać typowych dla wywiadu komentarzy – kiedy się zaśmiał, zadumał, zmieszał – bo to się działo nieustannie. Pozostaje zatem przeprosić za suche słowo i mieć nadzieję, że sens rozmowy choć trochę zrekompensuje te braki.

    Aleksieju, w internecie jest o tobie bardzo mało informacji, wywiady bywają rzadko. Z czym to jest związane?

    Jestem czarnym koniem i udzielam wywiadów tylko wybrańcom...!A tak naprawdę to nie mam żadnych tajemnic. Po prostu dziennikarze rzadko ze mną rozmawiają.

    Jak dawno wyjechałeś z Ukrainy do Moskwy?

    W 2004 roku. (Obecnie Aleksiej znów mieszka na Ukrainie, w Doniecku - przyp. tłum.)

    Łatwo się zadomowiłeś w stolicy Rosji?

    Moskwa to skomplikowane miasto – bardzo drogie i z szybkim tempem życia. Tam mogą przetrwać cholerycy, ludzie aktywni, elastyczni. A to właśnie moja cecha – jestem wiercipiętą.
    Kiedy przyjeżdżam do domu, do mamy, mam wrażenie, że wszyscy tam są pod wpływem jakiegoś narkotyku – na tyle wolno wszystko robią. Zdaje mi się, że marnują swój czas.
    W Odessie jest podobnie, tylko o wiele weselej, dlatego uczucie marnowania czasu znika.

    Jak często wracasz do domu?

    Na Ukrainę jeżdżę ciągle, prawie co miesiąc. Przyjeżdżam zarówno w sprawach zawodowych, jak i osobistych – wszystko jest powiązane. Jak mogę, na przykład, być w Dniepropietrowsku i nie wpaść do Doniecka? Albo być w Połtawie i nie odwiedzić Kijowa?

    A więc cały czas jesteś na bieżąco z ukraińskim bellydance?

    Oczywiście! Współpracuję na różne sposoby z miejscowymi tancerzami i nie uważam się za nie-Ukraińca. Mało tego, jestem przekonany, że ukraiński bellydance ani trochę nie ustępuje rosyjskiemu. Jedynym jego problemem jest wiek.
    Na razie nie ma tu jeszcze odpowiednio dużej warstwy tancerek średniej klasy, które tworzyłyby ogólne tło. Są albo bardzo wybitne gwiazdy, albo pośrednie początkujące. Jednak myślę, że za parę lat Ukrainę będzie reprezentowała na światowym poziomie o wiele większa liczba silnych wykonawczyń.

    A mówiąc o silnych tancerkach, kogo masz na myśli?

    Według mnie to Dasza Mickiewicz, Ałła Kusznir... Chociaż w każdym mieście są wybitne osobowości. W Odessie to Julia Piepielaszkowa, w Doniecku – Elena Miroszniczenko, w Czerniowcach – szkoła Inny Demczuczenej i tak dalej. Niestety, tak wyszło, że mamy mało wybitnych przedstawicieli z Kijowa.

    Jak podwyższasz swój własny poziom profesjonalizmu? Jeździsz na festiwale do Kairu?

    Byłem tylko raz - w 2006 roku. Problem w tym, że na taki wyjazd trzeba przeznaczyć co najmniej 7-10 dni, a ja nie mam teraz tyle wolnego czasu.
    Jest mi o wiele wygodniej łączyć udział w warsztatach gwiazd z własną pracą. Bywa tak: przyjeżdżam do Chabarowska i widzę, że to miasto w tym samym czasie odwiedza Randa, lecę na Cypr, a tam w tym czasie pracuje Soraiya. Tak więc mam okazję ze wszystkimi się spotkać, wyłapać z ich twórczości coś nowego, ciekawego, jakieś świeże pomysły. A jeśli jeszcze uda się wziąć u nich lekcje, to zawsze wykorzystuję taką możliwość. To dobre doświadczenie. A tak w ogóle potrafię się uczyć nawet od własnych uczniów.

    W jaki sposób?

    Bardzo prosto. Ktoś zrobi błąd w tańcu, wykona coś nie tak, jak mówiłem, ale mimo wszystko wychodzi to ładnie. Zapamiętuję to, zostawiam w takiej właśnie wersji, i zupełnie możliwe, że w kolejnej choreografii sam wykorzystam ten ruch.

    Czy masz wielu uczniów, z których jesteś dumny?

    Uczeń to raczej ktoś, kogo wychowujesz „od zera”. Takich mam bardzo mało, bo w pierwszej kolejności jestem choreografem, współpracuję z mnóstwem ludzi dla których układam choreografie.

    Pytanie od wszystkich ukraińskich wielbicielek tańca brzucha – czy masz dziewczynę?

    (I oto on – długo wyczekiwany moment, kiedy Aleksiej się peszy i „gra pauzą”!)
    Wokół mnie zawsze jest mnóstwo dziewcząt. Taka jest specyfika belly dance.

    Dobrze, ukonkretnię. Czy masz stałą dziewczynę?

    Wokół mnie jest tyle pięknych dziewcząt, że nie ma gdzie oczu podziać! Jeśli chodzi ci o to, czy mam kogoś, kto jest mi bliski i drogi, to tak, mam. Ale jeszcze ze wcześnie, żeby mówić o czymś poważnym. Jestem jeszcze młody, piękny i wolny!

    Ale czujesz potrzebę założenia rodziny, czy uważasz się za zatwardziałego kawalera?

    Jestem domatorem, człowiekiem rodzinnym, banalnie bytowym. Ale jednocześnie w duszy jestem wolny i niezależny.

    Odkryj nam jeszcze jedną tajemnicę: jakie dziewczyny ci się podobają?

    Już zaczynam się bać twoich pytań! Wszystkie mi się podobają....

    O, nie, tak nie będzie! Czytelnicy nie uwierzą, wyczują w tym ściemę!

    Oczywiście. Ale przecież nie będę wymieniać fizycznych parametrów. O cechach wewnętrznych mogę powiedzieć tyle: powinna to być interesująca osobowość, z którą jest o czym porozmawiać. Poza tym nigdy się nie pogodzę z nudziarstwem, obojętnością w stosunku do mnie i moich spraw czy zainteresowań. Z drugiej strony – fascynuję się psychologią i socjoniką, dlatego potrafię zrozumieć wiele zachowań ludzi i adekwatnie reagować na to, co mi się nie podoba.

    Masz bardzo dużo wielbicielek. To ich ciągłe zainteresowanie twoją osobą...

    Och, jak to mi pochlebia! Rozkwitam od tego jak piwonia w maju! To jest super! To mnie pozytywnie nakręca.

    ...ale czy to nie przeszkadza w nauczaniu? Przecież uczennicom trzeba przede wszystkim wyłożyć materiał.

    Jestem surowym i wrednym pedagogiem. Dlatego nawet jeśli na treningu zauważam jakieś zainteresowanie ze strony uczennic – duszę je w zarodku. Wymagam pracy, pracy i jeszcze raz pracy!

    A jak dużo sam pracujesz?

    Różnie bywa. W okresach przed jakimiś konkursami czasem i po 9 godzin nie wychodzę z sali. Ale też zupełnie bez problemu mogę spędzić kilka dni leżąc na kanapie i przełączając guziki na pilocie od telewizora. Takie „nicnierobienie” też jest czasem potrzebne. Gdyby w moim życiu nie było takiego odpoczynku, chyba by mnie rozerwało.

    Aleksieju, czy nie masz czasem ochoty...

    Mam!

    ...całkowicie zmienić kierunek: zająć się hip-hopem, albo zatańczyć lezginkę?

    Belly dance zajmuję się nie tak znowu długo – dopiero piąty rok. I jak na razie ten kierunek jeszcze mnie ciekawi. Poza tym moje wcześniejsze doświadczenie taneczne pozwala mi wykonywać nie tylko klasykę orientalną. Aktywnie wykorzystuję swoje umiejętności w zakresie folkloru, modernu, zajmuję się eklektyką i w danej chwili taka forma pracy całkowicie mnie zadowala.

    Jak w ogóle trafiłeś do belly dance?

    Nie przeżyłem żadnych romantycznych historii związanych z Orientem, ani nawet wielkiej miłości do niego. Po prostu tak wyszło – to była praca z konieczności, która stopniowo mnie wciągnęła.
    Tak w ogóle zajmuję się tańcem odkąd skończyłem 5 lat. Zaczęło się od współczesnych tańców estradowych, potem były ludowe, towarzyskie...

    A czy masz jakąś inną specjalność, nie związaną z tańcem?

    Kiedyś chciałem iść na medycynę, ale ponieważ słabo znałem fizykę, nie udało mi się tam dostać. Dlatego wybrałem uczelnię według zasady: „Gdzie jeszcze przyjmują? Co mogę zdać?” W rezultacie mam wyższe wykształcenie ekonomiczne: skończyłem wydział marketingu Państwowej Akademii Zarządzania w Doniecku. Po otrzymaniu dyplomu odbyłem obowiązkowe praktyki, podczas których zrozumiałem kilka rzeczy: znakomicie układam pasjansa, lubię bardzo mocną kawę, więc mogę pracować jako marketolog.

    Dobrze się uczyłeś w szkole?

    Skończyłem szkołę ze złotym medalem.

    Czyli na uczelni zdobyłeś czerwony dyplom?

    Nie, uczyłem się niezbyt uczciwie, więc trójki zupełnie mi wystarczały. Poza tym studiowałem zaocznie: łączyłem naukę z pracą w Jałcie. Byłem tam dyrektorem klubu nocnego i występowałem w show. W skład show-baletu wszedłem jeszcze będąc w 10 klasie. Pracowaliśmy w restauracjach, lokalach nocnych i zawsze co sezon jeździliśmy z występami do Jałty. Pewnego razu zaproponowano mi tam stałą pracę i zostałem. Potem miałem pracę w Doniecku, w Pałacu Kultury i w szkole ogólnokształcącej – uczyłem rytmiki i choreografii.

    A czy na uczelni zdarzało ci się występować na akademiach?

    Tak. W dziekanacie wiedzieli o mojej działalności tanecznej i poprosili mnie, żebym wystąpił: na jednej z uroczystości, razem ze swoją 6-osobową grupą wykonaliśmy „ultramodny” taniec robotów.

    Jak twoi krewni odnoszą się do twojej fascynacji belly dance?

    Mama chodzi na koncerty, odbija sobie dłonie od oklasków. A brat, z powodu swojej flegmatyczności, niespecjalnie się interesuje moimi zajęciami. Troszczy się bezpośrednio o mnie.

    Możesz opowiedzieć coś więcej o swojej rodzinie?

    Mój brat jest starszy ode mnie o 11 lat. Z zawodu jest kierowcą tira. Mama pracuje w służbie zdrowia. Jest bardzo dobrym, łagodnym człowiekiem. Tata był górnikiem, ale nie ma go już na tym świecie.

    Czym się jeszcze pasjonujesz oprócz tańca?

    Wszystkim! Uwielbiam spadać z roweru. Jeżdżę na rolkach, łyżwach, snowboardzie i nartach. Jeśli udaje mi się odwiedzić przyjaciół w Czerniowcach, to jedziemy do kurortu narciarskiego „Bukowel”. Niestety, udaje mi się tam wybrać tylko raz do roku, zimą. W pozostałych wypadkach jeżdżę na nartach pod Moskwą.

    Czy masz plany na przyszłość?

    Nie, w ogóle nie mam w zwyczaju wybiegać myślami daleko w przyszłość. Obecnie staram się rozwijać jako pedagog i w danym momencie najbardziej interesuje mnie właśnie nauczanie.

    Mała ankieta. Ulubiona potrawa?

    Jajka sadzone. Tak w ogóle to dobrze gotuję. Czasem przychodzi do mnie w gości pół Moskwy, żeby dobrze zjeść. Wszystkiego uczyłem się sam, na wyczucie. Na przykład, kiedy pierwszy raz postanowiłem przygotować gołąbki, nie miałem najmniejszego pojęcia, jak się je powinno robić. Wcześniej tylko je widziałem i jadłem. Ale mi się udało! Do dziś nie korzystam przy gotowaniu z żadnych przepisów.

    Jaką kuchnię preferujesz?

    Ukraińską. Ciekawe, że kiedy przyjeżdżam do jakiegoś miasta, organizatorzy zawsze uważają za konieczne nakarmić mnie ukraińskimi potrawami i zawsze robią z tego wielką niespodziankę. W rezultacie odwiedziłem już restauracje z ukraińską kuchnią w całej Rosji.

    Idąc do sklepu, co kupisz w pierwszej kolejności?

    Mięso. Nie uznaję postu jako diety, a prawdziwego postu nie jestem gotów przestrzegać. Choćby dlatego, że nie pozwala mi na to mój zawód.

    Ulubiona muzyka?

    Jestem wszystkożerny. Mogę słuchać od Andrei Bocelli do „Musi-pusi” Kati Lel.

    Książka?

    Lubię czytać ironicznych autorów. Bardzo mi się podoba książka Woody Allena „Notes of the urban neurotic”. Uwielbiam Christophera Buckley. A jednocześnie z przyjemnością mogę przeczytać Władimira Kunina, albo „Panią Bovary” Flauberta.

    Styl ubioru?

    Swobodny. Casual. Lubię dżinsy.

    W jakim kraju jeszcze nie byłeś, a chciałbyś być?

    Chciałbym wynająć sobie samochód i porajdować po krajach Europy Północnej.

    Co może popsuć ci nastrój?

    W zasadzie wszystko. Jestem emocjonalnym człowiekiem, dlatego często miewam gwałtowne skoki i spadki nastroju.

    Znak zodiaku? Symbol roku według kalendarza chińskiego?

    Skorpion. Kogut.

    Wzrost? Waga? Dane paszportowe?

    191 cm., 88 kg. Jeśli moje dane paszportowe są ci potrzebne do zaciągnięcia kredytu, to nic z tego: nie mam absolutnie żadnej zdolności kredytowej!


    Pytaniami zamęczała: Irina Umaniec
    Tłumaczenie: Miranda
    Źródło: Come il faut nr 1, 2010, str. 47-50
    Ostatnio edytowane przez Miranda ; 28-12-2011 o 01:35
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  3. #143
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Dzięki Monika . Już myślałam, że całkiem zapomniałaś o obietnicy ...ale czy to nie powinno jednak znaleźć sie w Artykułach a tutaj tylko link?


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  4. #144
    Dołączył
    17-07-2008
    Miasto
    Częstochowa i tam, gdzie mnie poniesie :)
    Wiadomości
    2 060
    Siła Reputacji
    14

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Anielskaharmonia Zobacz wiadomość
    Hej, to znów ja doublepostuję. Co zrobić. Inaczej nikt się nie dowie o nowym filmiku jaki dla Was wynalazłam.

    message aleksei for france!






    we love you aleksei, your are unic and excellent!

    Ach te Francuzeczki!!!

    Golf - jego normalne zastosowanie choć ja wolę w wersji - włosy
    * szycie kostiumów na zamówienie
    * stroje treningowe, topy



  5. #145
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Wszystkie wolą a on tego golfa-peruki nie znosi i sie nie wiedzieć czemu peszy.
    Ot, żyźń ty durnaja bałałajka!

    No...ale jest jeszcze jego trzecie zastosowanie ...nie ukrywam - moje ulubione
    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 21-07-2011 o 22:24


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  6. #146
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    El Nas El Ray2a w nowej fryzurze i kostiumie (znanym jednakże niektórym z Was z występu Aleksieja w lipcu w Tomaszowie Lubelskim)

    Aleksei Riaboshapka @ Gala show Primorye CUP '11.




    i nowe shaaby

    Shaaby R&R @ Gala show Primorye CUP '11.

    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 15-10-2011 o 21:34


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  7. #147
    Dołączył
    17-07-2008
    Miasto
    Częstochowa i tam, gdzie mnie poniesie :)
    Wiadomości
    2 060
    Siła Reputacji
    14

    Domyślny

    Wczoraj znalazłam I się uzależniłam Chyba tego jeszcze nie bylo.

    Ryaboshapka Aleksey 19.11.2011

    * szycie kostiumów na zamówienie
    * stroje treningowe, topy



  8. #148
    Dołączył
    01-09-2008
    Miasto
    Kąty Wrocławskie
    Wiadomości
    878
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Przepadam za nim
    Bóg stworzył kobietę na swój obraz i podobieństwo .

  9. #149
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Też coś wygrzebałam. Że też on musiał te muzę mi podwędzić co to do niej za-shaabować pod beledową nutę ochotę miałam przeogromną...

    Panie Riaboszapka przestań Pan czytać w moim myślach!

    Alexei Riaboshabka workshop @ 2012 Eilat International bellydance festival Israel

    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 06-02-2012 o 20:49


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  10. #150
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Anielskaharmonia Zobacz wiadomość
    Że też on musiał te muzę mi podwędzić co to do niej za-shaabować pod beledową nutę ochotę miałam przeogromną...

    Panie Riaboszapka przestań Pan czytać w moim myślach!
    W twoich też?? Ja to od dawna boleję nad "Nas el raya"...
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  11. #151
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Wompierz muzyczny znaczy sie! Cnotliwym niewiastom w zwojach mózgowych grzebie i to na odległość !!!
    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 06-02-2012 o 21:19


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  12. #152
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Muszę jeden pod drugim bo inaczej nikt ale to nikt nie zauważy Ra Studio w bardzo nieprzyzwoitej shaabowej piosence o osiołku...co to ma bardzo gładką skórkę...a i jak trzeba to i brzoskwinki na bazar przewiezie .
    Wielofunkcyjny znaczy się jest a nawet jakby go nazwali w korporacji gdzie jestem niecnie wykorzystywana dniami i wieczorami; multipurpose, flexible i co gorsza pro(cre)activ -cokolwiek to ulubione słowo naszego Capo di Tutti Capi miało by znaczyć.

    "Ra-Studio" ⊰⊱ Gala show Ukrainian Cup '12.



    No przyznam trochę rozczarowana jestem, brakiem zgodności choreografii z zamysłem utworu. Po zapowiedziach Pana RA spodziewałam się bowiem czegoś zdecydowanie pikantniejszego
    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 07-02-2012 o 21:47


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  13. #153
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Oooo, jakaż szybka jesteś Anielsko, jako ten gepard!
    I pamięć też masz przednią, albowiem ja oczywiście historię tej pieśni gdzieś zawieruszyłam w mózgu, w związku z czym dałam plamisko na twarzoksiążce zastanawiając się publicznie nad tym, czy owo zwierzątko to zając czy królik (a tam przecie odgłosy początkowe, no i ogon! Który królik ma taki ogon??)
    A w roli osiołka - Aleksiej Gromow - a' propos, zwycięzca kategorii męskiej (bambooti tańcował!)
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  14. #154
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Nie poznałam, że to owo bamboo-cośtam bo na Gali miotał się po scenie przebrany za marymarza.

    No, ogony u królików w okolicach Czarnobyla mogą występować to i nie dziwota żeś się pomyliła .

    A pamięć to ja mam zdecydowanie lepszą do głupawych opowiastek niż do choreografii o cyfrach nie wspominając.

    No jak się tak przyjrzeć to ten Gromov do króliczka podobny jest jednak i ta marchew i nie wiem co tam jeszcze jako rekwizyt się pojawia ...wąż, trąba czy zgoła co inszego zgodnego jak najbardziej z treścią utworu tylko czemu czarne...., że niby Afryka czy cóś ????
    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 07-02-2012 o 21:56


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  15. #155
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Anielskaharmonia Zobacz wiadomość
    Nie poznałam, że to owo bamboo-cośtam bo na Gali miotał się po scenie przebrany za marymarza.
    No bo to właśnie bambooti (bum-boti ewentualnie) - taniec robotników portowych!
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  16. #156
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Aaaaaa... niedouk jaki wylazł ze mnie! Zupełnie nie pro-acticv

    A co z trąba czarną? Czy znasz może odpowiedź? czuję, ze nie będę mogła usnąć nie zaspokoiwszy swej ciekawskości.
    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 07-02-2012 o 22:26


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  17. #157
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Też mam zagwozdkę, ale mam nadzieję, że ktoś mi podskaże!
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  18. #158
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Jak spotkamy Pana eRA to go zapytamy czy to ta skórka z osiołka może zdarta bo to musi byś jakaś alegoria .
    Lepiej pójdę już spać bo mi się zwoje przegrzały jak widać!


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


  19. #159
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    A tuś mi niespodzianko - było i coś ze starego testamentu... eeee.... sezonu!

    "Modlitwa" forever!

    Aleksei Riaboshapka ⊰⊱ Gala show Ukrainian Cup '12.
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  20. #160
    Dołączył
    28-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    691
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    ...iii tego mi brakowało ...YOŁ YIoŁ YIIIOŁ~! Phi

    Tak, tak, zawsze słuchaj Boga bo on jest odpowiedzią na wszystko

    Ten człowiek jest dla mnie MISTRZEM w osiąganiu celu...w dążeniu do celu...mimo wszystko, mimo słów krytyki na temat Modlitwy...no i jak rozbudował środki wyrazu...zazdraszczam, zazdraszczam i jeszcze raz zazdraszaczam i wspieram, Wspieram i jeszcze raz WSPIERAM
    AMEN!
    Panie Riabszapka! Jesteś Pan Wielki!!!
    Ostatnio edytowane przez Anielskaharmonia ; 09-02-2012 o 02:12


    I
    stota miłości polega na tym

    że zakłada ona bezinteresowność
    samą bezinteresowność
    i tylko bezinteresowność


Strona 8 z 9 PierwszyPierwszy ... 56789 OstatniaOstatnia

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz
  •