Warning: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in ..../includes/class_bbcode.php on line 2958
Kiedy zacząć jeździć na warsztaty, obozy i festiwale taneczne?
Wyniki 1 do 6 z 6

Temat: Kiedy zacząć jeździć na warsztaty, obozy i festiwale taneczne?

  1. #1
    Dołączył
    17-09-2008
    Miasto
    Wrocław
    Wiadomości
    2 292
    Siła Reputacji
    14

    Lightbulb Kiedy zacząć jeździć na warsztaty, obozy i festiwale taneczne?

    Moje luźne przemyślenia adresowane są do wszystkich dziewczyn, które odrzucają ofertę lekcji warsztatowych, będąc niepewnymi swoich umiejętności, bądź wychodząc z założenia, że "jeden instruktor mi wystarczy". Prawda jest jedna, nie istnieje wytłumaczenie brzmiące: "Nie poradzę sobie", jak i jeden nauczyciel to tylko wierzchołek góry lodowej, która tutaj występować będzie jako metafora rozwoju tanecznego.


    Do czego innego służą zajęcia regularne, do czego innego warsztaty. Zajęcia regularne skupiają się na jednym zagadnieniu - raz popracujesz nad obrotami, raz nad arabeskami, kiedy indziej nacisk kładziony będzie na piękne ręce. Warsztaty to wiedza skumulowana, wielka pigułka wszelkich zagadnień, której nie da rady strawić od razu. Ogromne BOOM! techniki, kombinacji, pełnych choreografii, smaczków, maniery, a finalnie kreacji indywidualności. Mówiąc dosadniej, zwykłam uważać warsztaty, które nie były/nie są dla mnie w żaden sposób odkrywcze, za stratę czasu i pieniędzy.

    Sama, zacząwszy tańczyć w październiku 2008 roku, już w listopadzie tego samego roku byłam na swoich pierwszych warsztatach. Poziom średniozaawansowany, ale cóż to dla mnie - nie wiem jeszcze do czego służą ręce i nogi, co więcej: każą mi się obracać, co skutkuje natychmiastowym odruchem wymiotnym. Nie umiałam nic, ale czy wróciłam zrażona, zdołowana? W żadnym razie. Byłam tak podekscytowana, że od razu postanowiłam poświęcić wszystko, aby tylko móc dalej się rozwijać i dołączyć do bellydance'owego środowiska.

    Na warsztaty przychodzi się z jednym celem - uczyć się. Jedna osoba będzie miała problem z techniką ruchu, druga będzie skupiała się na swoich rękach, kolejna będzie próbowała dać coś "od siebie" kombinacjom nauczyciela. Niezależnie od poziomu, każda z tych osób wykupiła miejsce na warsztatach, by: a.) popracować nad rzeczami sprawiającymi jej problem b.) poszukiwać inspiracji do wesołej twórczości własnej c.) obcować z nauczycielem, jego metodyką, motoryką i stylistyką. Prowadzi nas to jednego wniosku - każda osoba wyciąga z warsztatów coś innego. Poziom taneczny na warsztatach przyrównałabym zatem do rozmiaru uniwersalnego.

    Warsztaty uniwersalne? Ktoś zaraz zacznie krzyczeć, że początkująca umrze na zajęciach zaawansowanych a zaawansowana cofnie się w rozwoju na lekcjach początkujących; już nie wspominając tutaj o biednych, uciśnionych średniozaawansowanych, które zawsze są łączone z poziomem początkującym lub zaawansowanym. Do dnia dzisiejszego (sierpień 2013) zaliczyłam 175 warsztatów, 4 obozy taneczne oraz wykłady. Myślę, że mogę sobie pozwolić na wyciągniecie z tego następujących wniosków dotyczących poziomu na warsztatach oraz ich jakości:

    - jako osoba początkująca, z warsztatów zaawansowanych wyciągałam więcej, niż z warsztatów początkujących; warsztaty początkujące były nieodkrywcze, na "moim" poziomie i nic nie zmieniały w mym tańcu, nie pokazywały mi, jak wiele jeszcze nie potrafię, nikt nie poprawiał mojej sylwetki, rąk, wykończeń - satysfakcjonujący był fakt, że pamiętam choreografię;

    - nigdy nie frustrowałam się, że czegoś nie potrafię; taką frustrację odczuwam tylko pracując sama ze sobą;

    - po czasie powrót do zajęć początkujących - czuję ogromną potrzebę, kilka razy do roku, zaliczenia warsztatów "czyszczących", banalnych w krokach, powtarzalnych, by na nowo skupić się na wykończeniu bazowych figur, stanowiących o naszym profesjonalizmie (Aida Nour, Lubna Emam - wyraz dopełnieniem techniki); będąc jednak osobą początkującą, z zajęć początkujących się tego nie wyniesie;

    - często warsztaty zaawansowane z nazwy były bardziej bazowe, niż zajęcia regularne w szkołach tańca, a warsztaty open/średniozaawansowane mieszały mi w głowie na wiele miesięcy;

    - warsztaty nie polegają na zapamiętywaniu choreografii - łatwa droga, by stać się "śmietnikiem choreograficznym" i zlepkiem różnych nauczycieli, bez szans na wypracowanie: własnego stylu/umiejętności tworzenia własnych choreografii/wykończeń ruchów - stąd celem nigdy nie powinno być zapamiętanie choreografii, nazwałabym to "skutkiem ubocznym" nauczania;

    - są nauczyciele, o których warsztaty początkujące z nazwy, w rzeczywistości są masterclassami i nie ma co się porywać od razu na warsztaty zaawansowane, bo nie wyniesie się z nich NIC - mam tutaj na myśli np. warsztaty Randy Kamel;

    - to, że na warsztaty zapisują się dziewczyny zaawansowane, nie powinno w żaden sposób zrażać dziewczyn początkujących i wywoływać w nich poczucia, że w takim razie nie mają tam czego szukać; wręcz przeciwnie, jeśli rzucają się dziewczyny "obeznane w temacie", tym bardziej warto do nich dołączyć, bo to oznacza, że warsztaty są sensowne i rozwijające. Co również jest ważne: nikt z nikogo się nigdy nie śmieje, bo nie kupuje się warsztatów jako zamiennika komedii w kinie - żadnej zaawansowanej dziewczynie do głowy nie przyjdzie wyśmiać dziewczynę początkującą: przecież każda zaawansowana była kiedyś początkująca;

    - nagrywanie na warsztatach: zawsze nagrywaj i nauczyciela, i siebie obok nauczyciela. Nawet jeżeli nie pamiętasz idealnie choreografii i wiele rzeczy w ogóle Ci nie wychodzi, jeśli nagrasz swoje błędy obok poprawnego wykonania nauczyciela, będzie o wiele łatwiej skorygować problematyczne zagadnienia. Jeśli nauczyciel nie pozwala się nagrywać - nagraj się obok dziewczyny, której taniec Ci się podoba. Nie nagrywaj siebie i instruktora "od tyłu" - nie nauka kroków jest przecież Twoim celem, dopiero nagranie z przodu daje nam pełny obraz techniki tanecznej;

    - nie należy bać się takich określeń jak "masterclass", "festiwal taneczny", "full pass", "master teacher". Masterclass to warsztat na poziomie zaawansowanym (najczęściej nauka choreografii długiej w okolicach 5min.), festiwal taneczny to ogromna dawka wiedzy, inspiracji i integracji środowiskowej, full pass to ok. 8-9h zajęć dziennie (które jest jak najbardziej do przeżycia pod warunkiem, że nastawiasz się na zdobywanie wiedzy, mocny trening i lekceważenie pierwszych oznak zmęczenia; mówiąc krócej: chcesz tylko tańczyć! ), Master Teacher to nauczyciel szanowany w środowisku i zapraszany do prowadzenia warsztatów na całym świecie, osoba mająca duży wpływ na kształtowanie nowego pokolenia tancerek. Jak widać, nie ma zatem problemu pojechać na festiwal taneczny, wykupić opcję full pass i odważyć się nawet na jakiś masterclass z jednym z Master Teachers

    - nigdy nie dawaj sobie wmówić, że nie dasz rady, nie bój się wymagających instruktorów, nie irytuj się, kiedy nauczyciel zwraca Ci uwagę - traktuj to jako komplement najwyższej rangi, bo to oznacza, że warto nad Tobą pracować!

    - nie wycofuj się do tyłu, a przyj naprzód, upominaj się o zmiany rzędów na warsztatach - im bliżej lustra, tym większy napływ adrenaliny i stuprocentowego skupienia;

    - poziom 6-miesięcy nauki, 2 lata nauki, milion lat nauki... jest bezsensowny, niemiarodajny i nic niewnoszący, pod żadnym pozorem nigdy się nim nie sugeruj - konkursów tanecznych nie wygrywa się stażem tanecznym, już samo to powinno dać Ci do myślenia. Jedna osoba po roku nauczy się wykonywać podstawowe figury, druga będzie już próbowała swoich sił w konkursach dla amatorów z bardzo dobrymi wynikami. Bardzo względne, wobec czego nie mąć sobie w głowie i nie oceniaj swoich możliwości pod punktem wytańczonych miesięcy;

    - nie ma nic piękniejszego niż ciągła nauka, zmiana poglądów, otwieranie horyzontów, poszukiwanie nowych inspiracji - NIGDY nie przestawaj się rozwijać


    Wszystko powyżej to przemyślenia własne, subiektywne (nie wierzę w obiektywizm), wynikające z ciągłej bytności na warsztatach tanecznych i możliwości prowadzenia własnych warsztatów. Moim celem jest otwarcie środowiska tanecznego również na dziewczyny, które dotychczas uczęszczały tylko na zajęcia regularne oraz obalenie mitu, iż festiwale taneczne są tylko dla profesjonalistek, a początkujące spotyka tam kamieniowanie . Warsztaty taneczne to niesamowita weekendowa odskocznia od rzeczywistości i, jak najbardziej, jest na nich miejsce również dla hobbystek!


    Dziękuję za pomoc Adriannie Suwald, która bardzo elokwentnie odpowiadała mi na pytania: "Ada, co Cię przeraża w warsztatach/obozach/festiwalach tanecznych?" .


    Zapraszam do dyskusji również na FB:
    https://www.facebook.com/notes/abir-...56383957801941
    Ostatnio edytowane przez Abir ; 20-08-2013 o 10:30

  2. #2
    Dołączył
    19-12-2011
    Miasto
    Łódź
    Wiadomości
    93
    Siła Reputacji
    8

    Domyślny

    Fantastyczny, motywujący tekst! Gdybym trafiła na coś takiego wcześniej, mój rozwój taneczny mógłby się potoczyć inaczej (pierwsze warsztaty - po 1,5 roku nauki, potem prawie rok przerwy spowodowany zniechęceniem bo za trudne...). Teraz staram się nadrabiać.
    Pasja + Wizja + Działanie = Sukces

    Tanecznie: Amira

  3. #3
    Dołączył
    21-02-2013
    Miasto
    Poznań
    Wiadomości
    81
    Siła Reputacji
    7

    Domyślny

    Mam nadzieje, ze ten artykul trafi do jak najszerszego grona osob, ktore tak jak my pokochaly wszelakie odmiany bellydance zgadzam sie z Abir Pamietajmy, ze to co nas ogranicza - to my sami
    Yaten Kou
    https://www.facebook.com/yaten.kou.tribal

  4. #4
    Dołączył
    01-02-2014
    Miasto
    Łódź
    Wiadomości
    7
    Siła Reputacji
    0

    Domyślny

    Tekst niesamowcie podnoszący na duchu! Myślę nawet że powinnien się znaleźć w sekcji:
    Najważniejsze wątki na temat tańca brzucha dla nowych osób

    aby każda nowa forumowiczka czuła się zmotywowana jak ja ^^
    "Tańcz jakby nikt Cię nie widział.
    Śpiewaj jakby nikt Cię nie słyszał.
    Kochaj jakby nikt nigdy Cię nie zranił.
    Żyj jakby nie było jutra."


  5. #5
    Dołączył
    17-09-2008
    Miasto
    Wrocław
    Wiadomości
    2 292
    Siła Reputacji
    14

    Domyślny

    Ogromnie się cieszę! Tańcz długo i jak najwięcej!

  6. #6
    Dołączył
    03-01-2013
    Miasto
    Ruda Śląska
    Wiadomości
    16
    Siła Reputacji
    0

    Domyślny

    Abir , Twój tekst powinnam czytać codziennie i zrobić sobie mantrę z tego Dziękuję.

Tagi tematu

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz
  •