Strona 1 z 7 1234 ... OstatniaOstatnia
Wyniki 1 do 20 z 138

Temat: Choreografia

  1. #1
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 081
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny Choreografia


    CHOREOGRAFIA

    Autor: Shimma

    Połową sukcesu (podczas występu) jest doskonała choreografią. Z własnych doświadczeń zebrałam kilka wskazówek.
    Mam nadzieję, ze użytkownicy portalu belly-dance.pl chętnie z nich skorzystają.
    Kluczową sprawą jest dobór odpowiedniej muzyki. Każda doświadczona tancerka wie ile czasu trzeba na to poświęcić żeby znaleźć te jedyną melodię i stworzyć niepowtarzalne show.
    W zależności do wybranej muzyki tworzymy zapis tańca i wybieramy rekwizyty- nigdy odwrotnie, inaczej nie wyjdzie z tego nic dobrego (a ja nie czuję, że rymuję;-)).
    Wybraną muzykę przerzucamy do mp3, mp4 i gdzie tylko się da i słuchamy non stop, kiedy tylko możemy. W ten sposób będziemy nasze ciało będzie znać na pamięć każdy bit, i po pewnym czasie nasze ciało samo zacznie wykonywać figury taneczne (znane z autopsji!?).
    Występ warto sobie podzielić na trzy części: początek (powitanie) środek (rozwinięcie) i koniec(niezapomniane pożegnanie) i każdą z nich po kolei dopracowywać, koniecznie przed lustrem, aby mieć możliwość korygowania swoich błędów.
    Początek naszego występu powinien zaciekawić widza, dlatego powinnyśmy wpleść jakiś ciekawy element np. taniec z welonem (patrz: choreografia Shakiry do „Ojos Asi”).
    Koniec powinien być równie ciekawy, tak, aby widz zapamiętał nasz taniec na długo jako coś pięknego, jako piękną sztukę, która nijak ma się do tańca erotycznego, do którego taniec brzucha jest często porównywany.

    Autor: Shimma

  2. #2
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    50
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Ja robię trochę inaczej. U mnie nie jest to tak sformalizowane.
    Słucham jakiejś muzyki i wiem, że to ta, po tym jak reaguje moje ciało...
    Samo wyrywa się do tańca, mam ciary na ciele itd.
    I nie tworzę sobie zapisu tańca bo według mnie to tylko ogranicza tancerkę i stresuje - bo co będzie jak się pomylę? ;-)
    Za każdym razem tańczę trochę inaczej i uważam, że tak jest ok, bo jest naturalnie tak jak to wypływa z mojego ciała.
    Wiadomo, że musi być początek i koniec ale też i środek :-)
    A co do tańca erotycznego to zależy co autor miał na myśli bo ja uważam, że każdy taniec może być erotyczny a taniec brzucha powinien być zmysłowy i erotyczny, wszak tańczyły go kobiety w haremach... Jeśli więc nie jest chociaż trochę erotyczny jest tylko odtańczonym układem tanecznym, nijakim obrazkiem, gdzie nie ma uczuć (a w tańcu właśnie chodzi o pokazywanie uczuć-wymyślonych lub prawdziwych).

  3. #3
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 125
    Siła Reputacji
    17

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    Ja robię trochę inaczej. U mnie nie jest to tak sformalizowane.
    Słucham jakiejś muzyki i wiem, że to ta, po tym jak reaguje moje ciało...
    Samo wyrywa się do tańca, mam ciary na ciele itd.
    I nie tworzę sobie zapisu tańca bo według mnie to tylko ogranicza tancerkę i stresuje - bo co będzie jak się pomylę? ;-)
    Za każdym razem tańczę trochę inaczej i uważam, że tak jest ok, bo jest naturalnie tak jak to wypływa z mojego ciała.
    Też zawsze szukam utworu do którego dusza i ciało same mi się wyrywa.
    Ale ponadto ja lubię też absolutny porządek a przynajmniej w tańcu.

    Choreografię spisuję sobie co do sekundy. Oczywiście Nie muszę zatańczyć wszystkiego co jest spisane - na występie gdy z dostosuję się do sytuacji, sceny, nastroju mojego i widzów - najczęściej zmieniam na występie "rysunek" czyli rozkład przyjść w przestrzeni np gdy ustawią mi jubilata w fotelu na środku parkietu jak ostatnio Czasem tańczę coś zupełnie innego np. gdy wyłączyli mi muzę na 20 sekund i improwizowałam do własnej muzy na sagatach
    Jednak dla mnie choreografia bez dokładnego ułożenia i spisania przed występem to już improwizacja.
    Wiele też zależy od doboru muzy – inaczej tańczy się do lekkiej piosenki, shaabi, gdzie przede wszystkim pokazujemy treść piosenki, nie musimy dokładnie podkreślać linii melodycznej ale raczej skupić się na charakterze i treści piosenki, podkreślić niektóre słowa odpowiednim gestem, figury taneczne są swobodne i ustępują grze aktorskiej, nie muszą precyzyjnie podążać za akcentami muzycznymi.
    Ale …
    Są też takie utwory do których układ bez dokładnego spisania, zanalizowania i wytrenowania po prostu nie wypali tak jak trzeba
    Np. bardzo szybkie drum solo, obfite w kontrastowe frazy rytmiczne – wówczas nie ma czasu na myślenie, nawet na reagowanie, po prostu się nie nadąża i tańczy chaotycznie bez dokładnie ułożonej choreografii – Ale takie bardzo trudne i szybkie drum solo zmienia się w perełkę jeżeli zrealizujemy choreografię, w której żadne uderzenie darbuki nie jest zignorowane, przepuszczone, zmarnowane na jałowe i nudne „uderzanie biodrami” z niemożliwości nadążenia i braku pomysłów na zaskakujące rozwiązania taneczne. Ponadto taka choreografia przygotowuje nas do improwizowanego drum solo do darbuki na żywo, uczy szybkich reakcji ciałem w niebanalny sposób, zaskakując różnorodnością pomysłów które pamiętamy jeszcze z ułożonej i wyćwiczonej na „mur beton” choreografii.
    Również do muzyki bardziej abstrakcyjnej, „niebanalnej”, „nieregularnej” w strukturze, warto skupić się na każdej frazie, dźwięku i podkreślić go przemyślanym, pełnym treści ruchem, zmianą pozycji, tak aby stworzyć opowieść taneczną, pełną narastającego napięcia.

    Ponadto choreografia to dal mnie również coś co dodaje mi pewności siebie (przynajmniej mnie), jest bazą dzięki której czuję w pełni przygotowana do występu, z choreografią pamiętaną przez moje ciało mogę się rozluźnić i skupić na ekspresji, nie na sobie i przeżywaniu wewnętrznym swojego tańca ale na przekazywaniu tych przeżyć publiczności, łatwiej jest mi skupić się na grze aktorskiej, mogę „dać więcej siebie” publiczności. W moim przypadku dokładna choreografia jest skuteczna. Bez względu czy zrealizuję ją dokładnie, ponieważ pomyłki akurat mnie nie stresują bowiem wiem że i tak zrobię wrażenie na widzach, staram się bowiem tworzyć układy w których ciągle, co krok, „podaje” widzowi jakieś nowe atrakcyjne elementy: figury, sekwencje, „zwroty akcji” (moim zdaniem oczywiście ).


    Ponadto choreografia pomaga mi w improwizacjach gdyż układając choreografię mam okazję dodatkowo ćwiczyć, wymyślać trudniejsze i atrakcyjniejsze sekwencje ruchów – układając bowiem choreografię:
    wpadam na nowe pomysły,
    rozwiązuję problemy związane z łączeniem różnych figur (którą nogą przejść, gdzie przenieść ciężar ciała, wybrać najatrakcyjniejszy łącznik),
    zastanawiam się nad atrakcyjnym rozłożeniem występu w przestrzeni tak bym mogła nawiązać kontakt sceniczny z każdym widzem,
    sprawdzam którą stroną ustawić się do widza by podkreślić ruch określonych parti ciała lub zwrócić uwagę na moją mimikę,
    sprawdzam gdzie czas na popis aktorski, a gdzie na popis techniki tanecznej,
    sprawdzam jakie kroki i figury mogę wykonać do danego tempa oraz przy jakich krokach wyrobię się do muzy a przy których nie lub, przy których sekwencjach popadnę w nudę, stracę napięcie i uwagę widza na występie.

    Te sprawdzone w czasie ćwiczenia choreografii pomysły atrakcyjnych figur i sekwencji, popisów aktorskich zapisuje, nawet jeśli nie wykorzystam w choreografii, to i tak pozostają w mej pamięci nie tylko jako punkt wyjścia do nowych układów dzięki intensywnemu ćwiczeniu choreografii w realu ale również te pomysły pozostają w mej pamięci ruchowej gotowe do wykorzystania również w czasie improwizacji.


    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    A co do tańca erotycznego to zależy co autor miał na myśli bo ja uważam, że każdy taniec może być erotyczny a taniec brzucha powinien być zmysłowy i erotyczny, wszak tańczyły go kobiety w haremach... Jeśli więc nie jest chociaż trochę erotyczny jest tylko odtańczonym układem tanecznym, nijakim obrazkiem, gdzie nie ma uczuć (a w tańcu właśnie chodzi o pokazywanie uczuć-wymyślonych lub prawdziwych).
    Zgadzam się w pełni chociaż ten taniec w haremach to raczej stereotyp
    Ostatnio edytowane przez Sowillo ; 02-05-2008 o 09:16
    Już od roku zakochana w baroku


    Ech - Chciałoby sie podzielić wiedzą z belly dance, uczyć, inspirować, tworzyć....
    Sowillo / Safi

  4. #4
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    50
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Dla mnie to co napisałaś jest jakieś takie za bardzo naukowe i przekombinowane. Dla mnie muzyka i taniec to coś co wypływa z duszy i jeśli ktoś tańczy tak jak mu właśnie w duszy gra to od razu to widać - taki ktoś jest tańcem i muzyką a nie osobą odtwarzającą układ.
    Oczywiście taniec taki powinny poprzedzić wcześniej dokładne i intesywne ćwiczenia przed występem, czyli solidne postawy.
    Aczkolwiek chętnie bym zobaczyła Twój taniec-daj znać kiedy będzie.

    A co do Twojego:
    "Zgadzam się w pełni chociaż ten taniec w haremach to raczej stereotyp [/quote]"
    to chciałam się zapytać dlaczego uważasz, że to stereotyp? Przecież tak było, więc nie rozumiem dlaczego to ma być sterotyp.

  5. #5
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 883
    Siła Reputacji
    0

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    to chciałam się zapytać dlaczego uważasz, że to stereotyp? Przecież tak było, więc nie rozumiem dlaczego to ma być sterotyp.
    Tak samo jak z tym, że taniec brzucha narodził się w świątyni Izydy.
    To nie tyle stereotyp, co nadmierne uproszczenie i przez to nie do końca prawda.

  6. #6
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 125
    Siła Reputacji
    17

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    Dla mnie to co napisałaś jest jakieś takie za bardzo naukowe i przekombinowane. Dla mnie muzyka i taniec to coś co wypływa z duszy i jeśli ktoś tańczy tak jak mu właśnie w duszy gra to od razu to widać - taki ktoś jest tańcem i muzyką a nie osobą odtwarzającą układ.
    [...]
    Masz rację – zdefinowałaś ideał, kwintesencję tańca orientalnego. To, że ja tak „kombinuje” z choreografią w tańcu wynika ze zmęczenia – przemęczenie i brak czasu na wejście w magiczny klimat TB przed wystepem sprawia że na występach podpieram się choreografią jak laską.
    Ponadto, zdaje się, że reprezentujemy dwa różne spojrzenia na TB. Ja - skrajnie zachodni tzn. dla mnie choreografia jest równie ważna jak sam taniec, albo - może to taka moja osobista fascynacja – przyznam się, że coraz bardziej wciąga mnie tworzenie choreografii dla niej samej. Może powinnam się przeprofilować z tancerki ta choreografa – oczywiście jak się już zestarzeje i ze starości bioderkiem już więcej nie będę mogła machać.


    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    Aczkolwiek chętnie bym zobaczyła Twój taniec-daj znać kiedy będzie.
    Najprędzej na parkiecie na jakiejś orientalnej imprezie (bo właśnie skończyłam serię występów otwartych a regularnie w żadnym lokalu nie występuję :/ )

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    [...]A co do tańca erotycznego to zależy co autor miał na myśli bo ja uważam, że każdy taniec może być erotyczny a taniec brzucha powinien być zmysłowy i erotyczny, wszak tańczyły go kobiety w haremach... Jeśli więc nie jest chociaż trochę erotyczny jest tylko odtańczonym układem tanecznym, nijakim obrazkiem, gdzie nie ma uczuć (a w tańcu właśnie chodzi o pokazywanie uczuć-wymyślonych lub prawdziwych).
    Przyznam się, że przyczepiłam się (nie da się ukryć) nie tyle do „zmysłowości TB” ale do wniosku jaki wyciągnęłam z twojej wypowiedzi Basmo - mianowicie, że TB pochodzi z haremów. Nazwałam to stereotypem, Vasanto to chyba o wiele lepiej - „uproszczeniem”.
    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    A co do Twojego:
    Cytat Pierwotnie wysłane przez Safiro Zobacz wiadomość
    Zgadzam się w pełni chociaż ten taniec w haremach to raczej stereotyp
    to chciałam się zapytać dlaczego uważasz, że to stereotyp? Przecież tak było, więc nie rozumiem dlaczego to ma być sterotyp.
    Tak było - poprostu słowo harem mnie bardziej kojarzy się z bajką niżli z rzeczywistością. Tak mi zapadło w umyśle.

    Mówiąc (pisząc ) o stereotypowym traktowaniu pochodzeniu TB z haremu miałam na myśli typowe zachodnie skojarzenia ze słowem harem – zwykły człowiek na hasło „harem” zobaczy tabun roznegliżowanych (i tańczących ) konkubin otaczających sułtana w najpilniej strzeżonych komnatach pałacu – zgodnie z wizerunkiem jaki pozostawili nam zdaje się że XIX –sto wieczni malarze idący w swej twórczości za głosem swojej zbyt bujnej wyobraźni i fascynacji wschodnim erotyzmem. W najlepszym razie harem skojarzy się z kobietami bogatego araba zamkniętymi za wysokimi ścianami domostwa. Ile takich bogatych panów krajów orientu było w ciągu wieków aby stać ich było na utrzymanie takich „gromad” rozpieszczonych kobiet: nie dość że 4 żon to jeszcze konkubin i niewolnic? – na prawdę, nielicznych – czy to wystarczająca populacja by mogła rozwinąć i upowszechnić sztukę tańca brzucha. Na to pytanie mógł by odpowiedzieć może socjolog. Ja osobiście wątpię, że TB mógłby się skutecznie rozwinąć i upowszechnić w krajach arabskich na bazie tak małej populacji jaką stanowiłyby haremy w rozumieniu typowo zachodnim.
    Można jednak słowo harem zrozumieć troszeczkę inaczej – zdaję się , że jako miejsce szczególnie strzeżone, bezpieczne, odizolowane, schronienie, sacrum ???? Chyba ktoś bardziej kompetentny ode mnie już się na ten temat na forum wypowiedział.
    Tak rozumiane słowo harem znalazło zastosowanie do określenia miejsca w którym bezpiecznie mogą mieszkać kobiety rodziny arabskiej: żony, matki, córki, ciotki itd. , nie zależnie czy to za murem domu, chałupy, pałacu czy za płachtą namiotu. W tak rozumianym haremie, powszechnie występującym w ramach całych narodów, TB mogło się „swobodnie” rozwijać się i upowszechniać się od czasów starożytnych przekazywane przez kolejne pokolenia kobiet z matki na córkę.
    Już od roku zakochana w baroku


    Ech - Chciałoby sie podzielić wiedzą z belly dance, uczyć, inspirować, tworzyć....
    Sowillo / Safi

  7. #7
    Dołączył
    04-09-2007
    Wiadomości
    80
    Siła Reputacji
    13

    Domyślny

    a wracając to tematu - osobiście zgadzam się z Safiro. choreografia powinna byc, zwlaszcza wlasnie w drum solo gdzie jest bez liku perełkowych akcentów do mądrego zaznaczenia. a ja osobiscie to lubie miec choreografie do wszystkiego bo:

    1. lubie ukladac choreografie
    2. lubie czuc sie pewnie
    3. lubie gdy improwizacja (czesto wymuszona) uzupelnia wystep, a nie dominuje
    4. lubie skupic sie na kontakcie z publicznoscia i zabawa tancem niz goraczkowym skanowaniem szarych komorek w poszukiwaniu kroków, połaczeń, akcentów

    poza tym zauwazylam u siebie, ze jak mam choreografie to staram sie tez wprowadzac mina, gestem w kolejny krok, zmianę, gdy np wiem ze nastąpi coś zaskakującego. to tworzy ładną oprawę dla techniki

    a improwizacje lubie na imprezach

    pozdrawiam wszystkich i usciski dla Safiro
    I'm a survivor,I'm gonna make it

  8. #8
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    50
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    To co napisałyście to wszystko prawda (dobrze jest mieć przygotowaną choreografię...:-)) itd.
    Jednakże, jeśli ją przygotowujecie to zapewne macie już dobre podstawy, prawda? :-)
    A więc proponuję Wam, abyście spróbowały poddać się muzyce, nie mysleć jaka fraza będzie za moment i co w związku z tym zatańczę, lecz zatańczyć tak jak muzyka gra. Posłuchajcie nie tylko głównego rytmu, lecz tego co dzieje się również "pomiędzy", niuansów muzycznych, grających osobno instrumentów, śpiewu, który w tej muzyce mógłby często istnieć bez muzyki i dałoby się zatańczyć.
    Poczujcie jak ciało zacznie Wam samo tańczyć, jak intuicyjnie będzie wyczuwać co zaraz się stanie i jak płynnie, niezależnie od tego jak nagle zmieni się tempo, będziecie potrafiły przejść z jednego rytmu do drugiego.
    Poczujecie jak ciało jest szczęśliwe, że może tańczyć tak jak chce, że swobodnie poddaje się muzyce.
    Wyłączcie myślenie i stworzony wcześniej układ a zobaczycie że ciało samo Was poprowadzi i odkryjecie w sobie nowe możliwości i nowe sposoby łączenia poszczególnych elementów, które będą wyglądać świetnie bo będą wypływać z Waszego wnętrza, będą pokazywać Waszą osobowość.
    Będą piękne bo naturalne :-)

    Czego serdecznie życzę,
    Basma

  9. #9
    Dołączył
    04-01-2008
    Miasto
    Grudziądz
    Wiadomości
    185
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Basma Zobacz wiadomość
    To co napisałyście to wszystko prawda (dobrze jest mieć przygotowaną choreografię...:-)) itd.
    Jednakże, jeśli ją przygotowujecie to zapewne macie już dobre podstawy, prawda? :-)
    A więc proponuję Wam, abyście spróbowały poddać się muzyce, nie mysleć jaka fraza będzie za moment i co w związku z tym zatańczę, lecz zatańczyć tak jak muzyka gra. Posłuchajcie nie tylko głównego rytmu, lecz tego co dzieje się również "pomiędzy", niuansów muzycznych, grających osobno instrumentów, śpiewu, który w tej muzyce mógłby często istnieć bez muzyki i dałoby się zatańczyć.
    Poczujcie jak ciało zacznie Wam samo tańczyć, jak intuicyjnie będzie wyczuwać co zaraz się stanie i jak płynnie, niezależnie od tego jak nagle zmieni się tempo, będziecie potrafiły przejść z jednego rytmu do drugiego.
    Poczujecie jak ciało jest szczęśliwe, że może tańczyć tak jak chce, że swobodnie poddaje się muzyce.
    Wyłączcie myślenie i stworzony wcześniej układ a zobaczycie że ciało samo Was poprowadzi i odkryjecie w sobie nowe możliwości i nowe sposoby łączenia poszczególnych elementów, które będą wyglądać świetnie bo będą wypływać z Waszego wnętrza, będą pokazywać Waszą osobowość.
    Będą piękne bo naturalne :-)

    Czego serdecznie życzę,
    Basma

    Basma piękne słowa!

    W moim przypadku najpierw zanim układam choreografie szukam odpowiedniej muzyki (tak robi chyba każdy;P)dla siebie. Następnie słucham jej w każdej wolnej chwil. Wtedy udaje się na duża salę(na której często ćwiczę)i tam daje się ponieść muzyce, tańczę tak jak moje ciało czuję, w ten sposób mogę czuć radość z tańca....
    Wtedy przechodzę do układania odpowiednich kroków.
    Powiem Wam,że mimo wyuczonego układu i tak kiedy występuję dochodzi do tego improwizacja....

    Pozdrawiam!

    AL-RAKS YA-ATI AŻNEHATAN

  10. #10
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    50
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Afrah Zobacz wiadomość
    Basma piękne słowa!

    W moim przypadku najpierw zanim układam choreografie szukam odpowiedniej muzyki (tak robi chyba każdy;P)dla siebie. Następnie słucham jej w każdej wolnej chwil. Wtedy udaje się na duża salę(na której często ćwiczę)i tam daje się ponieść muzyce, tańczę tak jak moje ciało czuję, w ten sposób mogę czuć radość z tańca....
    Wtedy przechodzę do układania odpowiednich kroków.
    Powiem Wam,że mimo wyuczonego układu i tak kiedy występuję dochodzi do tego improwizacja....

    Pozdrawiam!
    Afrah, super!
    Chciałbym zobaczyć jak tańczysz, napewno jest pięknie
    Basma

  11. #11
    Dołączył
    04-01-2008
    Miasto
    Grudziądz
    Wiadomości
    185
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Już niebawem może wstawię filmik

    AL-RAKS YA-ATI AŻNEHATAN

  12. #12
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    50
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Afrah Zobacz wiadomość
    Już niebawem może wstawię filmik
    Czekam, czekam...

  13. #13
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 081
    Siła Reputacji
    20

  14. #14
    Dołączył
    16-10-2007
    Wiadomości
    50
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez admin Zobacz wiadomość
    Bardzo ciekawy i obszerny wątek na temat choreografii znajduje się tutaj:

    http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=85
    Dzięki Adminie , Twoja anegdota jest bardzo inspirująca...

  15. #15
    Dołączył
    14-08-2008
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    221
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    "Wybraną muzykę przerzucamy do mp3, mp4 i gdzie tylko się da i słuchamy non stop, kiedy tylko możemy. W ten sposób będziemy nasze ciało będzie znać na pamięć każdy bit, i po pewnym czasie nasze ciało samo zacznie wykonywać figury taneczne (znane z autopsji!?)."

    Zgadzam się z tym w 100%! To muzyka narzuca choreografię, a nie odwrotnie.

  16. #16
    Dołączył
    07-10-2008
    Miasto
    Śląsk, Katowice
    Wiadomości
    790
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    A ja muszę ułożyc sobie choreografie i kompletnie mi nie wychodzi. Nie wiem czy to wina piosenki czy braku mojej choreograficznej wyobraźni.
    Dawniej Yaminah Ayse ..

  17. #17
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa/Lublin/Paryz
    Wiadomości
    210
    Siła Reputacji
    13

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Jasirah Zobacz wiadomość
    [I]"
    Zgadzam się z tym w 100%! To muzyka narzuca choreografię, a nie odwrotnie.
    Jesli chodzi o ukladanie choreografii zaobserwowalam ciekawa rzecz na warsztatach w ramach Bellydance Fusions w ostatni weekend. Na zajeciach z grupa The Uzume z Holandii postawila na kreatywnosc i za zadanie dostalysmy rozrysowanie krotkiego ukladu na kartce papieru, majac na uwadze przemieszczanie sie po scenie i ustawienie wzgledem widowni.

    W trakcie brainstorming'u w 5 osobowej grupie mialam deja vu-z podobnymi metodami ukladania choreografii spotkalam sie juz dawno-na wielu warsztatach z baletu wspolczesnego, gdzie muzyka dochodzila na koncu!
    Zaznaczam ze the Uzume zajmuje sie tribalem, ktory tez w jakims wzgledzie jest "wspolczesny" . ...

    Jak narazie wszystkie moje choreografie orient byly robione scisle "pod muzyke", ale jakby tak kiedys przelamac schemat?
    "Lorsque je danse, je ne cherche a surpasser personne d'autre que moi." Mikhail Nikolaievitch Barychnikov

    "La danse... un minimum d'explications, un minimum d'anecdotes, et un maximum de sensations." Maurice Béjart

  18. #18
    Dołączył
    30-01-2008
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    303
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    "Wybraną muzykę przerzucamy do mp3, mp4 i gdzie tylko się da i słuchamy non stop, kiedy tylko możemy. W ten sposób będziemy nasze ciało będzie znać na pamięć każdy bit, i po pewnym czasie nasze ciało samo zacznie wykonywać figury taneczne (znane z autopsji!?)."
    z tym się trochę nie zgodzę, choć pewnie jest to kwestia indywidualna.
    układając choreografię wybieram taki utwór, które moje ciało ''czuje'', a mi samej utwór ten niesamowicie się podoba. dostrzegam w nim coś wyjątkowego i słuchając go nie mogę usiedzieć na miejscu. jednak słuchanie ile się da nie jest najlepszym sposobem, owszem, należy wysłuchać piosenki tyle razy, by się orientować, co jest w danym momencie i pamiętać, jak leci dalej w moim przypadku jest tak, że gdy ''zapoznaję się'' z konkretnym kawałkiem zbyt długo, przestaje mi się podobać i w efekcie, gdy przychodzi do ćwiczenia układu, doprowadza mnie już do szału.
    moja propozycja jest taka: wysłuchać tyle razy, by się z utworem zapoznać, by go zapamiętać i uważać, by się nie przejadł ważne, by sprawiał nam przyjemność nie tylko w czasie jego ''rozpracowywania na czynniki pierwsze'' ale również wtedy, gdy przyjdzie nam do niego zatańczyć

    i jeszcze jedno: jeśli macie już wybrany utwór i w czasie słuchania pojawią Wam się jakieś pomysły, spisujcie je NATYCHMIAST, choćby to była druga w nocy. przy kolejnym odsłuchiwaniu lub robieniu notatek, może się okazać, że wyleciał nam jakiś rewelacyjny pomysł, który wcześniej powstał pod wpływem weny
    There is a legend which comes from the desert and it says that every night the snake-spirit transforms into a woman and dances 'till down.

  19. #19
    Dołączył
    15-12-2008
    Miasto
    Krakowie
    Wiadomości
    807
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Giffre zgadzam sie z Toba w 100%. Żeby stworzyć naprawdę dobrą choreografie dany utwór trzeba poczuć. Ja przeważnie mam tak, że gdy usłyszę nowy kawałek, który mnie oczaruje, to już wiem, że muszę do tego zatańczyć. Pomysły na firury taneczne wpadają wtedy same do głowy, nie musze wogóle kombinować co by w danym momencie wstawić, żeby fajnie wyglądało.

    I również zapisuje sobie pomysły na dziesiatkach karteczek, jeśli tylko mam takie pod reką

    A wogóle to bardzo lubie pisać choreografie i wprowadzać je później w życie.

  20. #20
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Ciekawa jestem, jak to jest, kiedy się kupuje choreografię. Słyszałam, że za granicą niektóre "profesjonalne" tancerki tak robią. Jeśli kupuje choreografię, to przecież razem z muzyką, a potem pozostaje tylko wykuć ją na blachę i wykonywać bezbłędnie przez następny sezon taneczny na wszelkich turniejach...Do tego chyba trzeba mieć specjalny dar.
    Ja sobie nie wyobrażam, że miałabym tańczyć cudzą choreografię. Inspirować się - tak, układać wspólnie z kimś - tak. Ale całą od A do Z i to specjalnie opłaconą...? Czułabym się strasznie niedowartościowana.
    Ostatnio edytowane przez Miranda ; 03-02-2009 o 20:06
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

Strona 1 z 7 1234 ... OstatniaOstatnia

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz
  •