Strona 8 z 8 PierwszyPierwszy ... 5678
Wyniki 141 do 158 z 158

Temat: Niespodziewane sytuacje, czyli o tym, czego nawet najbardziej przezorny nie przewidział...

  1. #141
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 883
    Siła Reputacji
    0

    Domyślny

    Masz zupełną rację, Fuego, dlatego skurcze łapią z nerwów Wskutek stresu magnez się wypłukuje.

  2. #142
    Dołączył
    31-05-2009
    Miasto
    Łódź/Wrocław
    Wiadomości
    801
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    hehe przepraszam za off top, ale nie mogę się powstrzymać Vasanto - szalejesz z tymi tytułami - Siekierezada chociaż bardziej podobał mi się*Rzep Orientalny
    Sue quisque fortunae faber est

  3. #143
    Dołączył
    17-08-2009
    Miasto
    Łódź
    Wiadomości
    187
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Mi tez się przydarzyło parę stresujących sytuacji podczas występów.

    Kiedyś ktoś bardzo mądrze puścił dym zza kulis akurat na wysokości mojej twarzy, ale obyło się bez kasłania

    Parę razy przydepnęłam sobie spódnicę, ale większość spódnic mam na szerokie gumki, więc wielkiego problemu nie było i udało się nawet zachować zimną twarz

    Kiedyś upadła mi assaya, a ja w przypływie adrenaliny się tym nie za bardzo przejęłam, podniosłam i dalej z uśmiechem tańczyłam

    Z gorszych rzeczy udało mi się kiedyś kogoś uderzyć z lekka skrzydłem podczas tańca, ale ludzie niestety nie pomyśleli, żeby się odsunąć

    No i raz prawie zaliczyłam upadek na scenie. Schodziłam ze sceny na początku utworu na niższy podest. Byłam zasłonięta skrzydłami, a w twarz świeciło mi bardzo mocne, białe światło punktowe. Niestety nie było szansy dojrzeć gdzie jest stołek, który miał mi pomóc zejść. Zaczęłam schodzić na krawędź stołka, więc trochę odjechał, zachwiałam się, usiadłam na scenie i udało mi się zejść. Jakimś cudem udało mi się dokończyć ten występ, ale nie było to łatwe
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka Dzikowska ; 14-09-2010 o 19:30

  4. #144
    Dołączył
    05-05-2008
    Miasto
    Białystok
    Wiadomości
    588
    Siła Reputacji
    13

    Domyślny

    Ok, moja llista trofeów w ciągu całej tanecznej kariery już się trochę nazbierała, to m. in.: rozbity mieczem kryształowy żyrandol (wisiał niżej niż przypuszczałam, ale za wysoko, żeby od razu zobaczyć), saggaty wplątane we włosy, skrzydła Isis rozpadnięte podczas występu, fanweil, który się pzoaczepiał i nie otworzył, jak trzeba, zaczepiony o chustę rąbek spódnicy z tyłu (na szczęście pod spodem miałam spodnie i dużo tribalstwa nawieszanego wokół). I wiecie co- nie zestresowałam się, wystepy uważam za udane, ludziom się podobało, co do częsci- byli przekonani, że tak miało być )) takie sytuacje bardzo hartują i ucza luzu i dystansu na scenie, to mimo wszystko cenne doświadczenia i niezła szkoła przetrwania )
    Szabla- wyróżnia się jednosiecznym, wygiętym ostrzem. Przeznaczona do zadawania cięć i sztychów.
    Mieczma prostą głownię (ostrze) i otwartą rękojeść, jest obosieczny. Wyjątek to japońska katana z zakrzywioną, jednosieczną głownią.


  5. #145
    Dołączył
    26-09-2008
    Wiadomości
    150
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    ....rozbity mieczem kryształowy żyrandol.... cóż za oryginalny efekt sceniczy Sirvano, jak z tego wybrnęłaś? (czysta ciekawość)

  6. #146
    Dołączył
    05-05-2008
    Miasto
    Białystok
    Wiadomości
    588
    Siła Reputacji
    13

    Domyślny

    Udałam, że nic się nie stało po setnosekundowej chwili paniki i dotańczyłam do końca
    Szabla- wyróżnia się jednosiecznym, wygiętym ostrzem. Przeznaczona do zadawania cięć i sztychów.
    Mieczma prostą głownię (ostrze) i otwartą rękojeść, jest obosieczny. Wyjątek to japońska katana z zakrzywioną, jednosieczną głownią.


  7. #147
    Dołączył
    13-06-2009
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    164
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Ja też się pochwalę moimi przeżyciami

    Raz przed występem poprosiłam koleżankę żeby dokleiła mi rzęsy. Utrzymywała że umie to robić...wysmarowała mi niemal całą powiekę czarnym klejem, do którego w trakcie tańca przykleiły mi się włosy najgorsze było to że i tak byłam zestresowana bo to był mój pierwszy występ a to jeszcze dolało oliwy do ognia...

    Inny razem występowałam na świeżym powietrzu i miałam na sobie baletki zdobione cekinami...okazało się że jeden cekin wisiał luźno na nitce w okolicach pięty i się chciał zakolegować z cekinami na brzegu wąskiej spódnicy co trochę utrudniało robienie bardziej zamaszystych kroków

  8. #148
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Agnieszka Dzikowska Zobacz wiadomość

    Z gorszych rzeczy udało mi się kiedyś kogoś uderzyć z lekka skrzydłem podczas tańca, ale ludzie niestety nie pomyśleli, żeby się odsunąć
    Hm, ja na moim DEBIUCIE zrobiłam coś przemyślnie bezczelnego. Weszłam na scenę (parkiet z ludźmi wokół), rozwinęłam skrzydła i powiałam nimi, chodząc po kole celem prezentacji. Ale jakiś gościu za bardzo się wysunął z rzędu widzów, więc przechodząc koło niego, popukałam go skrzydełkiem po pośladkach, coby się przesunął.
    Do dziś się zastanawiam, co mi do głowy przyszło i skąd, u licha miałam taki przypływ bezczelności na moim pierwszym w życiu pokazie scenicznym....

    A co do wpadek - największa wtopa, oczywiście do przewidzenia, jeśli się wie, że ma się sklerozę choreograficzną, miała miejsce, gdy tańcząc z Ayą duet saidi na wielkiej scenie na Krakowskim Przedmieściu na Street party kilka lat temu (kilka tysięcy luda, kamery, te sprawy), nagle, spontanicznie i w tym samym momencie OBIE zapomniałyśmy choreografię. U mnie to normalne, ale Aya nie zapomniała nigdy niczego, bo jej mózg działa jak dobrej jakości twardy dysk. Spojrzałyśmy na siebie spłoszone i zaczęłyśmy improwizować, każda sobie. Na oczach kilkutysięcznego tłumu. Na szczęście za kilkanaście sekund był refren (zawsze taki sam) i odnalazłyśmy się jakoś.

    Natomiast jako prezenterka na haflach, galach itd. miałam nie tyle wpadki, co musiałam wpadki ratować - wpadki dj-ów, rzecz jasna. Nie ta muzyka, albo pogubione płyty, albo coś się zacina, albo ktoś nie dojechał... Ale człowiek wtedy rozwija w sobie na gwałt umiejętność płynnego mówienia o niczym - taki prezenterski flow...
    A stres jest konkretny.
    Ostatnio edytowane przez Roksolanka (Naima) ; 09-09-2011 o 12:13
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  9. #149
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Roksolanka (Naima) Zobacz wiadomość
    Natomiast jako prezenterka na haflach, galach itd. miałam nie tyle wpadki, co musiałam wpadki ratować - wpadki dj-ów, rzecz jasna. Nie ta muzyka, albo pogubione płyty, albo coś się zacina, albo ktoś nie dojechał... Ale człowiek wtedy rozwija w sobie na gwałt umiejętność płynnego mówienia o niczym - taki prezenterski flow...
    Nooo, powiem ci, że jak cię pierwszy raz widziałam na konferansjerce na konkursie u Amiry parę lat temu, to zastanawiałam się, czy ci wszyscy ludzie na widowni to twoi bliscy znajomi i rodzina, że jesteś taka wyluzowana.
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  10. #150
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Miranda Zobacz wiadomość
    Nooo, powiem ci, że jak cię pierwszy raz widziałam na konferansjerce na konkursie u Amiry parę lat temu, to zastanawiałam się, czy ci wszyscy ludzie na widowni to twoi bliscy znajomi i rodzina, że jesteś taka wyluzowana.
    Zabrzmiało groźnie. Czy "wyluzowana" oznacza tu komplement, czy coś wręcz przeciwnego?
    Bo ja w ogóle nie kojarzę sobie siebie z jakimkolwiek wyluzowaniem w sytuacjach publicznych - przyznam szczerze.

    Nie ukrywam, że mi się tysiąc razy lepiej występowało (gdy jeszcze występowałam), po solidnym obwąchaniu się z publicznością, niż gdy wychodziłam do publiki taka anonimowa i wcześniej niesłyszana.
    Po latach prowadzenia imprez przeżyłam traumę na zeszłorocznym Koktajlu Orientalnym, gdy ktoś innych mówił do mikrofonu przez cały wieczór, a ja potem miałam wyjść i zatańczyć bez oswajania publiki.
    Jezu... kompletnie nie czułam żadnej więzi.
    Potem się, o dziwo, dowiadywałam, że ludziom się podobało, ale w czasie tańca przeżyłam głupawkę i zaśmiewałam się (zupełnie na głos) ze swojej kretyńskiej, jak mi się zdawało, sytuacji. Wychodzi taka w różowym worku, macha czerepem i myśli, że co... Normalnie jakby kto mi mur berliński zbudował na krawędzi sceny.
    A tak, pogadasz do ludzi, popatrzycie na siebie, wyczujecie się wzajemnie z publicznością i od razu inaczej się tańczy.

    Choć z tym wyluzowaniem to się nieco wystraszyłam.
    Bo to mi się kojarzy z taką amerykańską "nonszalancją".
    Mam nadzieję, że tak źle nie było?
    Ostatnio edytowane przez Roksolanka (Naima) ; 11-09-2011 o 22:38
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  11. #151
    Dołączył
    11-12-2009
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    534
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Roksolanka (Naima) Zobacz wiadomość
    Potem się, o dziwo, dowiadywałam, że ludziom się podobało, ale w czasie tańca przeżyłam głupawkę i zaśmiewałam się (zupełnie na głos) ze swojej kretyńskiej, jak mi się zdawało, sytuacji.
    Naimo, pamiętam ten występ! Oprócz stroju i Twoich włosów zapamiętałam również Twój śmiech. Wyglądało to fantastycznie i z wielką przyjemnością się oglądało. Dodatkowe "oswajanie" nie było tu potrzebne...
    Omnia mea mecum porto

    www.saggat.pl
    facebook.com/Projekt.Saggat

    Poradnik saggatowy na forum: http://www.belly-dance.pl/forum/showthread.php/6412-Saggaty-poradnik

  12. #152
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Roksolanka (Naima) Zobacz wiadomość
    Zabrzmiało groźnie. Czy "wyluzowana" oznacza tu komplement, czy coś wręcz przeciwnego?
    Bo ja w ogóle nie kojarzę sobie siebie z jakimkolwiek wyluzowaniem w sytuacjach publicznych - przyznam szczerze.


    Choć z tym wyluzowaniem to się nieco wystraszyłam.
    Bo to mi się kojarzy z taką amerykańską "nonszalancją".
    Mam nadzieję, że tak źle nie było?
    Ojej, no, takie słowo mi się akurat nasunęło. Miałam na myśli "swobodna, nieskrępowana". Mówiłaś tak, jak się mówi do dobrze znanych ludzi, których się nie obawiasz, czyli spokój, spontaniczne żarciki, improwizacja słowna, brak jąkania, drżenia głosu i innych nerwowych zachowań itp.
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  13. #153
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Ah, czyli jednak nie tak źle
    Dziękuję Ci czule

    Cytat Pierwotnie wysłane przez avocado2 Zobacz wiadomość
    Naimo, pamiętam ten występ! Oprócz stroju i Twoich włosów zapamiętałam również Twój śmiech. Wyglądało to fantastycznie i z wielką przyjemnością się oglądało. Dodatkowe "oswajanie" nie było tu potrzebne...
    To niesamowite, bo ów śmiech był śmiechem z gatunku głupawkowatego: "Jezu, co ja tu, u kaduka, robię, nic nie czuję od tych ludzi, ale jaja, trudno, muszę radzić sobie sama".
    To chyba jedno z tych zagadkowo dziwnych odczytań ludzkich zachowań
    Ale cieszę się
    Ostatnio edytowane przez Roksolanka (Naima) ; 14-09-2011 o 20:27
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  14. #154
    Dołączył
    29-10-2008
    Miasto
    Kijów
    Wiadomości
    5 949
    Siła Reputacji
    18

    Domyślny

    Naimo ja też zapamiętałam ten występ jako baaaardzo udany, a śmiech uznałam za wyraz radości z tańca Wyłyśmy z Abirkiem z zachwytu!
    Przed ślubem Ona myśli, że On się zmieni.
    On ma nadzieję, że Ona nigdy się nie zmieni.
    Po ślubie On się nie zmienia, za to Ona tak.

  15. #155
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Szahiya Zobacz wiadomość
    Naimo ja też zapamiętałam ten występ jako baaaardzo udany, a śmiech uznałam za wyraz radości z tańca Wyłyśmy z Abirkiem z zachwytu!
    Tu powinnam rzeczywiście wyjaśnić, że przed przedwczesnym opuszczeniemsceny powstrzymały mnie wyłącznie Wasze zagharety )
    Za które trzymam dożywotni oblig.
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  16. #156
    Dołączył
    06-10-2008
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    1 845
    Siła Reputacji
    14

    Domyślny

    Zaliczyłam dwie wtopy z jednym fanveilem w odstępie 2 tygodni... Za pierwszym razem zahaczył się o fragment dekoracji, kiedy dziewczyny się kręciły, ja go pracowicie ściągałam, mam nawet zdjęcie A potem tanczylam sobie w duecie, na innej scenie, gdzie nie bylo dekoracji, a wentylator. Niezabezpieczony. Przy pierwszym machnieciu rozlegl sie trzask, poszly iskry i drzazgi, a ja zostalam z pusta reka... Wentylator wkrecil sobie moj fanveil! Po kilku sekundach zatrzymal sie, z fanveila pozostal tylko wkrecony w skrzydla material, a scena usiana byla drzazgami. Po poczatkowym szoku zaczelam sie smiac do lez, machnelam na kolezanke, zeby tanczyla dalej, a ja sie uklonilam i zeszlam, wsrod powszechnego aplauzu
    Tanecznie - Katia



    http://www.carameldance.com

  17. #157
    Dołączył
    06-01-2008
    Miasto
    Lublin
    Wiadomości
    1 624
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez klymenystra Zobacz wiadomość
    A potem tanczylam sobie w duecie, na innej scenie, gdzie nie bylo dekoracji, a wentylator. Niezabezpieczony. Przy pierwszym machnieciu rozlegl sie trzask, poszly iskry i drzazgi, a ja zostalam z pusta reka... Wentylator wkrecil sobie moj fanveil! Po kilku sekundach zatrzymal sie, z fanveila pozostal tylko wkrecony w skrzydla material, a scena usiana byla drzazgami. Po poczatkowym szoku zaczelam sie smiac do lez, machnelam na kolezanke, zeby tanczyla dalej, a ja sie uklonilam i zeszlam, wsrod powszechnego aplauzu
    O rany!! I co w takiej sytuacji? Możesz jakoś wyegzekwować od organizatora pokrycie kosztów zakupu nowego fanveila?
    "Człowiek człowiekowi wilkiem,
    Wydawałoby się,
    Lecz niekiedy, lecz na chwilkę,
    Człowiek człowiekowi misiem!"

    Kabaret "Potem"

  18. #158
    Dołączył
    06-10-2008
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    1 845
    Siła Reputacji
    14

    Domyślny

    Nie probowalam nawet, organizator poszedl nam na reke w kwestii spornej w ramach zadoscuczynienia Poki co mam jeszcze lewy fanveil i fanveile reszty Karmeli
    Tanecznie - Katia



    http://www.carameldance.com

Strona 8 z 8 PierwszyPierwszy ... 5678

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz
  •