+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniaOstatnia
Wyniki 1 do 20 z 62

Temat: backbend - ABC techniki i BHP

  1. #1
    Dołączył
    20-11-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    489
    Punkty reputacji
    87
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny backbend - ABC techniki i BHP

    Dzisiaj rozmawiałam chwilkę z Jasmin Wachowiak i ostrzegła mnie ona przed możliwymi bardzo niebezpiecznymi konsekwencjami niewprawnych backbendów (nie ukrywam, mam okropną słabość do wszelakiego gięcia się). Dlatego stwierdziłam, że skoro jest to taka ikonowa figura wielbicielek tribal fusion, to może należałoby napisać co nieco, aby takie relatywnie świeże i napalone na to tancerki, umiejące już tyle, by móc zrobić sobie krzywdę, ale jeszcze nie tyle, by być pewną swoich umiejętności (jak ja ) , nie zrobiły sobie przy okazji żadnego większego kuku przy ćwiczeniach.

    Konsekwencje wpadek są niemiłe - od przykrego "strzyknięcia" w kręgosłupie aż po, w ekstremalnych przypadkach, przemieszczenie kręgów kwalifikujące się pod leczenie operacyjne, drutowanie, no i koniec z wszelakimi tańcami. Nie jestem z wykształcenia nikim związanym z anatomią, stąd moja wiedza może być niepełna, stąd mam nadzieję, że ludzie związani z medycyną bardziej na poważnie mnie skorygują ale na moje oko to wygląda tak: przy przechyle do tyłu mięśnie i ścięgna muszą być jednocześnie spięte i elastyczne, aby móc utrzymać kręgosłup w bezpiecznym "gorsecie" i nie dopuścić do momentu w którym siła grawitacji przeważy siłę mięśni, naciągając je i przenosząc obciążenie na sam kręgosłup.

    Przy takim założeniu należałoby wnioskować, iż tym mocniejsze mięśnie muszą być, im bardziej czyjś środek ciężkości jest przesunięty w górę. Innymi słowy osoby o długim tułowiu w stosunku do nóg albo masywnych ramionach czy biuście i wąskich biodrach są bardziej narażone na urazy niż osoby o niedużej klatce piersiowej czy smukłych ramionach. Jeżeli by tak było, to przynajmniej byłby to jeden plus posiadania relatywnie krótkiego tułowia w tribalu, który raczej punktuje w końcu wyrazisty tułów na którym dobrze widać wszystkie izolacje i fale.

    Jednak taki balans ciężkości czy inny - zrobić krzywdę można sobie niestety zawsze. Jasmin mówiła, iż należy możliwie bardzo ćwiczyć mięśnie całego brzucha i pośladków, żeby uniknąć kontuzji. Z jakichś zajęć z Basią pamiętam, iż mówiła o potrzebie trzymania "podkulonej" miednicy, żeby możliwie zmniejszyć kąt wychylenia i że możliwe maksimum wychyłu powinno iść na uda, a nie na kręgosłup. Czy są jakieś jeszcze porady co robić, a czego nie robić, żeby się nie narażać? Chętnie usłyszałabym opinię jakiegoś profesjonalisty, na ile ćwiczenie backbendów we własnym zakresie jest bezpieczne.

    Ja przykładowo mam nienajgorsze wygięcie z jedną ręką wzdłuż tułowia a drugą do tyłu i nigdy mnie po tym kręgosłup nie bolał (mięśnie męczą się szybko i jest to pozycja wyraziście niewygodna dla mnie, ale nie do punktu bólu), ale nie chcę zrobić jakiegoś głupstwa, którego będę żałować.
    it's all smoke and mirrors

  2. #2
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Trójmiasto / Szczecin
    Wiadomości
    4 765
    Punkty reputacji
    89
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Ailinon, poruszyłaś mój ulubiony temat Ja również jestem pasjonatką, jak to nazwałaś, "gięcia się" ;D Nawet w domu, często siedze w różnych dziwacznych pozycjach Z backbendami pierwszy raz spotkałam się, pewnie zresztą jak większość tutaj zgromadzonych, oglądając film (Bellydance superstars) z Bosssską Rachel…a później innymi tribalkami…To było dla mnie takie niesamowite, aż niewiarygodne było dla mnie to, co one wyprawiały ze swoimi ciałami mając porównanie z klasycznym raqs sharki, ten ruch był dla mnie pewnego rodzaju fenomenem, myślałam: - "jak to tak można zgiąć się w pół z takim skupieniem i poważną, delikatnie uśmiechniętą miną" To było dokładnie rok temu
    Backbendami, jako "figurą", którą musiałam (przymus wewnętrzny oczywiscie ) po prostu sie nauczyć i koniec, zaczęłam się interesować się jakieś 9 miesięcy temu (pewnego dnia po prostu poczułam, ze nadszedł czas by spróbować zrobić coś, co wcześniej wydawało mi sie po prostu anatomicznie "nierealne" ) . Niestety do wszystkiego musiałam dochodzić sama, dlatego, że nikt nie chciał, nie mogł, wziąć odpowiedzialności za moje poczynania. Moja ukochana instruktorka odrazu zarzekła, ze na zajeciach sie tego uczyc nie bedziemy (mimo, ze jest swietną tancerką, jej samej również kiedyś zdarzyła się kontuzja przy wychyleniu ze skrzydłami, dlatego o nas, po swoich doświadczeniach, martwiła się już dużo, dużo bardziej) Tak więc, całe moje dochodzenie do wprawy, to była metoda prób i błędów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie zdawałam sobie jakoś wyjątkowo sprawy z tego, że moge sobie zrobić ogromną krzywde, raz na zawsze.
    Dziękuje Bogu, że do tej pory nic mi się nie stało. Moje grzechy? Najpoważniejszy z nich to to, ze często "wychylałam" się po prostu, ot tak, bez rozgrzewki. Chyba nie ma większego błędu jaki można sobie w tym przypadku wyobrazić. Druga sprawa, to zgięcie kolan. Patrząc na niektóre tribalki, zdawać by się mogło, że backbendy wykonują na prostych kolanach Nic bardziej mylnego. Kolana zawsze muszą być, nawet delikatnie, zgięte! Troche mi zajęło czasu, bym do tego doszła ). Na początku mojej "backbendowej" edukacji, siłowałam sie z backbendami na prostych nogach, do czasu, aż sie nie uświadomiłam ;p Trzecia sprawa to mocne mięśnie brzucha, pleców i nóg. Musimy je wzmacniać. Jak? Brzuszki proste, skośne, kocie grzbiety, mostki, cwiczenia rozciągające kręgosłup (nie zapominajmy później o relaksie), wszelkiego rodzaju rolowania w górę, w dół. Nauka jogi w tym przypadku naprawde pomaga. Czwarta sprawa - głowa, powinna "leżeć" na jednej linii z kręgosłupem (chociaż mi zdarza się ustawiać ją tak, jak mi wygodnie ;p ale mózg chyba wie co robi) Nie może zwisać swobodnie w dół. No chyba, że chcemy spojrzeć na kogoś z publiczności
    5-ta sprawa - świadome wygięcia, pełna kontrola nad własnym ciałem. Musimy mieć pełną kontrolę nad każdym mięśniem, kręgiem, stawem. -> joga
    6. Ręce. Ja, "ruszać" rękami podczas wygięcia nauczyłam się dopiero jakieś hmmm 4 miesiące temu? Wcześniej miałam problem z utrzymaniem równowagi w tej pozycji, poruszając jednoczesnie rękami "za sobą" i "wzdłuż siebie" Potrafiłam tylko "nad sobą" w sensie nad klatką piersiową. Ale trening czyni mistrza I w końcu się udało
    Backbend to piekna, ale niestety obarczona wysokim ryzykiem kontuzji, figura. Narażamy tutaj najbardziej swoje kolana i kręgosłup. Róbmy to więc z głową I co najważniejsze, nie róbmy nic na siłe, gdy poczujemy ból - przestajemy!

    Musze już kończyć, bo za 15 minut mam autobus, a ja jeszcze nie ubrana
    Paaa :*

    ps. Jeśli gdzieś w mojej wypowiedzi zauważycie błędy merytoryczne, poprawiajcie mnie, dlatego, ze wszystko co piszę w tej kwestii, to tylko moje własne doświadczenia w nauce tej przecudownej figury
    pps. W chwili wolnej dokończyłam moją wypowiedz
    ppps.<zniecierpliwiona czeka na wypowiedz Layali >
    Ostatnio edytowane przez Farida ; 10-03-2008 o 14:33 Powód: 2 godzinki przerwy na uczelni wiec moge dokonczyc moja wypowiedz ;D
    Farida

    "Aby osiągnąć sukces, musisz ciężko pracować, nigdy nie rezygnować, lecz przede wszystkim pielęgnować swą wspaniałą obsesję." Walt Disney

    "Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny
    "
    Ehab Atia


    "Nie mam pieniędzy, ale przynajmniej mam pasję"



  3. #3
    Dołączył
    16-09-2007
    Miasto
    Poznań
    Wiadomości
    303
    Punkty reputacji
    19
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Ooo! Super temat. Marzę, by się nauczyć tej figury, ale wychodzi na to, że muszę sobie radzić sama, bo z tribalowymi instruktorkami mam kontakt bardzo sporadyczny (niestety). Staram się regularnie robić "kobrę", "mostek" i wychylenia ot tak, zginam nogi, ale szybko zaczyna mnie boleć kręgosłup. Pewnie robię coś źle, bo w pozycji mostka czy kobry jest w porządku, ale przy odchyleniu się ze stania już boli. Nie mam żadnych problemów z plecami i jestem dość gibka. Po przeczytaniu waszych postów wnioskuję, że źle ustawiam głowę (ciąży mi strasznie i opada:P) i być może jeszcze za mało przerzucam ciężar na nogi. Napiszcie jeszcze jak najlepiej wzmacniać potrzebne mięśnie. Pochłonę Wasze rady jak gąbka

  4. #4
    Dołączył
    24-02-2008
    Wiadomości
    548
    Punkty reputacji
    10
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    O tribalu nie mam za dużego pojęcia, poza tym że lubię popatrzeć. Natomiast co mogę ze swojego doświadczenia gimnastycznego podpowiedzieć odnośnie "wygięć, gięć" itp.

    Przede wszystkim - rozgrzewka.

    Stabilność w jakichkolwiek wygięciach zapewniają mocne uda i mięśnie brzucha. Więc ćwiczmy nogi poprzez robienie odchyleń ciała na kolanach w tył.

    Brzuszki na mieśnie brzucha, wszelkie podnoszenia z leżenia na plecach (przy zachowaniu prostego kręgosłupa). Tzw. "kocie grzbiety" zapewniają świetne rozciąganie i wzmacnianie mięśni kręgosłupa.

    No i zafundujmy sobie od czasu do czasu ćwiczenia na basenie, pływanie. W wodzie można z kręgosłupem zrobić wiele, bez dodatkowych obciążeń.

  5. #5
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny

    Świetny wątek! Wasze rady i ostrzeżenia są bezcenne.

    Mam pewną wątpliwość. Piszecie, że głowa nie powinna opadać do tyłu. A mi się zdawało, że to takie fajne, kiedy spojrzę na widownię do góry nogami I wiele osób chyba tak robi - odchyla głowę dość mocno. Dlaczego nie należy tego robić? Może być szkodliwe dla karku czy coś takiego?

  6. #6
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Trójmiasto / Szczecin
    Wiadomości
    4 765
    Punkty reputacji
    89
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Tak w tym przypadku, Quesse, możesz. Chodzi tylko o to, by to był świadomy, kontrolowany ruch, a nie wisząca bezwiednie głowa ;-) (co się zdarza często na początku przygody z backbendami)
    Farida

    "Aby osiągnąć sukces, musisz ciężko pracować, nigdy nie rezygnować, lecz przede wszystkim pielęgnować swą wspaniałą obsesję." Walt Disney

    "Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny
    "
    Ehab Atia


    "Nie mam pieniędzy, ale przynajmniej mam pasję"



  7. #7
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny

    Uspokoiłaś mnie Już się bałam, że jakąś krzywdę sobie zrobię
    A pamiętam, jaka byłam szczęśliwa, kiedy pierwszy raz udało mi się spojrzeć sobie w oczy w lustrze, robiąc backbenda

  8. #8
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Trójmiasto / Szczecin
    Wiadomości
    4 765
    Punkty reputacji
    89
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Mam nadzieje, ze ten temat będzie się bardziej rozwijał
    Farida

    "Aby osiągnąć sukces, musisz ciężko pracować, nigdy nie rezygnować, lecz przede wszystkim pielęgnować swą wspaniałą obsesję." Walt Disney

    "Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny
    "
    Ehab Atia


    "Nie mam pieniędzy, ale przynajmniej mam pasję"



  9. #9
    Dołączył
    20-11-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    489
    Punkty reputacji
    87
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Quesse Zobacz wiadomość
    Piszecie, że głowa nie powinna opadać do tyłu. A mi się zdawało, że to takie fajne, kiedy spojrzę na widownię do góry nogami
    Wiesz, ja myślę, że to kwestia tego, jaką figurę próbujesz zrobić. Backbend ze spojrzeniem na publiczność to nie jest to samo co ów słynny tribalowy backbend z prostą głową i wyprostem ręki do tyłu. W pierwszym przypadku robisz coś jak niedokończony mostek z pozycji stojącej, a w drugim starasz się osiągnąć efekt prostych pleców równoległych do podłogi. Jak na moje oko to pierwsze daje więcej obciążenia statycznego na kręgosłup, ale nie wymaga takiego rozciągnięcia w partiach udowych i tak silnych mięśni gorsetu brzuszno-pośladkowego. Tym samym chyba jednak ryzyko jest bardziej "równe", bo bardziej polega się na naturalnym ułożeniu kośćca (choć niewygodnego) aniżeli na zawieszeniu wszystkiego na napiętych na maksa mięśniach i wygięciu idącym wprost z miednicy.

    Oczywiście, mówiąc kolokwialną polszczyzną, mogę pieprzyć od rzeczy, stąd moje początkowe pytanie do bardziej zaawansowanych :> Szczególnie, że osobiście bardzo lubię to wygięcie "na prosto" (nie morduje mi krzyża, poza tym wygląda bardziej niesamowicie ) i chciałabym się nauczyć robić go bezpiecznie, nie cierpiąc za 20 lat na choroby zawodowe
    it's all smoke and mirrors

  10. #10
    Dołączył
    16-10-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    597
    Wpisy na blogu
    1
    Punkty reputacji
    64
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Ja uważam że do takich figur w tańcu bardzo dobrze przygotowuje joga. Zresztą wystarczy spojrzeć na Rachel czy Patricię. Obydwie ćwiczą jogę. Patricia używa jej elementów podczas rozgrzewki. Na filmie instruktażowym Rachel też pokazuje kilka asan. Joga znakomicie rozciąga ale i bardzo wzmacnia mięśnie chroniąc przed kontuzjami.

    Jakiś czas chodziłam do szkoły Jogi na ul.Foksal ale chyba kupie sobie teraz płytę i będę ćwiczyć w domu

  11. #11
    Dołączył
    22-11-2007
    Wiadomości
    619
    Punkty reputacji
    19
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Ailinon Zobacz wiadomość
    Oczywiście, mówiąc kolokwialną polszczyzną, mogę pieprzyć od rzeczy, stąd moje początkowe pytanie do bardziej zaawansowanych :> Szczególnie, że osobiście bardzo lubię to wygięcie "na prosto" (nie morduje mi krzyża, poza tym wygląda bardziej niesamowicie ) i chciałabym się nauczyć robić go bezpiecznie, nie cierpiąc za 20 lat na choroby zawodowe
    naprawde nie morduje Ci krzyza? ja po porzadnej rozgrzewce i tak dalej zrobilam sobie "krzywde" tylko testujac jak daleko moge sie wygiac do tylu... ;( a probowalam wlasnie na prosto i teraz tak troche probuje dojsc do siebie.... wniosek prosty dla mnie - backbendy (mam nadzieje tymczasowo) sa nie dla mnie
    No arrow shot at a target is ever wasted, no matter how many break...

  12. #12
    Dołączył
    20-11-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    489
    Punkty reputacji
    87
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Sparrow Zobacz wiadomość
    naprawde nie morduje Ci krzyza? ja po porzadnej rozgrzewce i tak dalej zrobilam sobie "krzywde" tylko testujac jak daleko moge sie wygiac do tylu... ;(
    Przy tym wariancie miednica musi być maksymalnie podciągnięta pod siebie, żeby nie bolało. Tak jak w najbardziej przedniej fazie kółeczka omi. Poza tym schodzisz na ugiętych kolanach przy maksymalnie napiętych mięśniach, czując, iż rozciąga Ci się wszystko z przodu ud w dole brzucha. Jeżeli czujesz, że więcej na miednicy/nogach nie puści, to robisz dodatkowo lekkie zgięcie w samym kręgosłupie, ale nieduże i w żadnym razie do punktu bólu. Mogą boleć mięśnie (u mnie w końcowej fazie drżą z wysiłku, dlatego nie schodzę na maksimum, żeby nie ryzykować, że któryś puści), ale kręgosłup nie powinien. To jest wersja, którą ja złożyłam z różnych sugestii różnych instruktorów jako taką najbardziej jednocześnie efektowną i bezpieczną. Niestety do w pełni bezpiecznych wygięć trzeba mieć uda ze stali (podobna technika idzie do kładzenia się do tyłu z kolan), więc chyba spróbuję się przemóc do jeżdżenia rowerem tego lata.

    A co do jogi, to zgadzam się, joga jest genialna jako podstawa do tribalu. Ćwiczyłam bardzo niewiele jako dziecko i zarzuciłam, ale to, co wyćwiczyłam nawet przez taki bardzo krótki czas, po dziś dzień ułatwia mi życie.

    A swoją drogą, co do mordowania krzyża, to bardziej mordują mi go przeprosty kręgosłupa przy wyciągniętej pupie do tyłu aniżeli wygięcia. Myślę, że cała tajemnica leży w pilnowaniu miednicy.
    it's all smoke and mirrors

  13. #13
    Dołączył
    22-11-2007
    Wiadomości
    619
    Punkty reputacji
    19
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    miesnie ud ze stali powiadasz... chyba przeprosze sie z orbitrekiem w takim razie, chociaz to nuuuudne jak flaki z olejem, a ze mam stary model ktory halasuje jak traktor bez mała to niestety nie da sie nawet filmow ogladac... ale bede czynic wizualizacje siebie z udami ze stali i moze szybciej zleci

    z joga tez sie przepraszam ale wlasnie przez to glupie (z mojej strony) nieprzemyslane wyginanie sie do tylu teraz mam problem z najprostrzym skolonem do przodu... wiec pomalutku probuje wrocic do stanu sprzed wygiecia... ale potwierdzam, joga jest wspaniala rozciaga niesamowoicie

    dziekuje slicznie za Twoje wszystkie wskazowki na pewno sie przydadza jak juz "dojde do siebie" i wzmocnie co trzeba wzmocnic... bo straszliwie mi sie ta figura podoba

    powiedz mi jeszcze prosze co to przeprost - bo ja zylam w przekonaniu ze to backbend wlasnie
    No arrow shot at a target is ever wasted, no matter how many break...

  14. #14
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Trójmiasto / Szczecin
    Wiadomości
    4 765
    Punkty reputacji
    89
    Siła Reputacji
    9

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Sparrow Zobacz wiadomość

    powiedz mi jeszcze prosze co to przeprost - bo ja zylam w przekonaniu ze to backbend wlasnie
    Widze, ze Ailinon jeszcze nie odpisała, wiec napiszę Ci pokrótce, cobyś sie nie niecierpliwiła

    Przeprosty (np. kolan) to dość częsta przypadłość wszelkiego rodzaju tancerzy. Powstają wskutek gwałtownych, nagłych ruchów w obrębie stawów, w kierunku odwrotnym jaki przewiduje anatomia (tak jakbyś chciała sobie kolano lub łokieć zgiąć w przeciwnym kierunku) Te "nieanatomiczne" ruchy mogą prowadzić do nadwyrężenia, a nawet uszkodzenia ścięgien. Efekt wizualny tzw. przeprostów: stojąc kolana masz wygięte w tył. Przykład
    Farida

    "Aby osiągnąć sukces, musisz ciężko pracować, nigdy nie rezygnować, lecz przede wszystkim pielęgnować swą wspaniałą obsesję." Walt Disney

    "Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny
    "
    Ehab Atia


    "Nie mam pieniędzy, ale przynajmniej mam pasję"



  15. #15
    Dołączył
    05-12-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    616
    Punkty reputacji
    12
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    To ja sobie chyba lekką krzywdę zrobiłam :/ Nie rozgrzewam kręgosłupa wystarczająco i pewnie stąd te moje niemiłosierne bóle krzyża promieniujące aż do ud... Brawa dla mnie.
    Super, że poruszyłyście ten temat!
    We need to see to believe.

    Have a bellyutiful day!

  16. #16
    Dołączył
    22-11-2007
    Wiadomości
    619
    Punkty reputacji
    19
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Farida Zobacz wiadomość
    Widze, ze Ailinon jeszcze nie odpisała, wiec napiszę Ci pokrótce, cobyś sie nie niecierpliwiła

    Przeprosty (np. kolan) to dość częsta przypadłość wszelkiego rodzaju tancerzy. Powstają wskutek gwałtownych, nagłych ruchów w obrębie stawów, w kierunku odwrotnym jaki przewiduje anatomia (tak jakbyś chciała sobie kolano lub łokieć zgiąć w przeciwnym kierunku) Te "nieanatomiczne" ruchy mogą prowadzić do nadwyrężenia, a nawet uszkodzenia ścięgien. Efekt wizualny tzw. przeprostów: stojąc kolana masz wygięte w tył. Przykład
    dzieki Faridus
    ale ja tak robie noogami wlasnie... bo takie mam, jak chce je na maksa wyprostowac to az mis ie tak wykrzywiaja... to podobno wrodzone, i podobno dlatego zle mi sie jest rozciagac np do szpagatu itp - bo to chodzi o rozciagniecie jakichstam sciegien... nie pamietam polowy z tego co mi lekarz sportowy (sto lat temu swoja droga, jak bylam jeszcze piekna mloda i sucha ) tlumaczyl, bo mowil dla mnie za szybko i za fachowym jezykiem, ale patrzyl tak zyczliwie ze nie chcialam sie przyznawac ze polowy to ja nie rozumiem... czyli wszystkie mocniej wykonane wielbladki to tez w sumie przeprost jak rozumiem?
    dziekuje jeszcze raz za wszystkie uwagi kregoslupowe
    No arrow shot at a target is ever wasted, no matter how many break...

  17. #17
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Sparrow: spróbuj ze słuchawkami te filmy na orbitreku.
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

  18. #18
    Dołączył
    22-11-2007
    Wiadomości
    619
    Punkty reputacji
    19
    Siła Reputacji
    5

    Domyślny

    Vasanto, pomysl jest genialny naprawde zaczne sie rozgladac za takimi bez kabelka bo to bedzie o niebo wygodniejsze sama bym na to nie wpadla,
    No arrow shot at a target is ever wasted, no matter how many break...

  19. #19
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 113
    Wpisy na blogu
    13
    Punkty reputacji
    111
    Siła Reputacji
    10

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Ailinon Zobacz wiadomość
    Wiesz, ja myślę, że to kwestia tego, jaką figurę próbujesz zrobić. Backbend ze spojrzeniem na publiczność to nie jest to samo co ów słynny tribalowy backbend z prostą głową i wyprostem ręki do tyłu. W pierwszym przypadku robisz coś jak niedokończony mostek z pozycji stojącej, a w drugim starasz się osiągnąć efekt prostych pleców równoległych do podłogi. Jak na moje oko to pierwsze daje więcej obciążenia statycznego na kręgosłup, ale nie wymaga takiego rozciągnięcia w partiach udowych i tak silnych mięśni gorsetu brzuszno-pośladkowego. Tym samym chyba jednak ryzyko jest bardziej "równe", bo bardziej polega się na naturalnym ułożeniu kośćca (choć niewygodnego) aniżeli na zawieszeniu wszystkiego na napiętych na maksa mięśniach i wygięciu idącym wprost z miednicy.
    Dziękuję za informacje

    Cytat Pierwotnie wysłane przez wirtuallain Zobacz wiadomość
    Ja uważam że do takich figur w tańcu bardzo dobrze przygotowuje joga. Zresztą wystarczy spojrzeć na Rachel czy Patricię. Obydwie ćwiczą jogę. Patricia używa jej elementów podczas rozgrzewki. Na filmie instruktażowym Rachel też pokazuje kilka asan. Joga znakomicie rozciąga ale i bardzo wzmacnia mięśnie chroniąc przed kontuzjami.

    Jakiś czas chodziłam do szkoły Jogi na ul.Foksal ale chyba kupie sobie teraz płytę i będę ćwiczyć w domu
    A polecasz tę szkołę? Bo szukam w Warszawie czegoś dla siebie, jeśli znacie jakieś profesjonalne i warte polecenia miejsce to dajcie znać Juz tyle się nasłuchałam o relacji między jogą a tribalem, że nie mam wyjścia

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Sparrow Zobacz wiadomość
    dzieki Faridus
    ale ja tak robie noogami wlasnie... bo takie mam, jak chce je na maksa wyprostowac to az mis ie tak wykrzywiaja... to podobno wrodzone, i podobno dlatego zle mi sie jest rozciagac np do szpagatu itp - bo to chodzi o rozciagniecie jakichstam sciegien... nie pamietam polowy z tego co mi lekarz sportowy (sto lat temu swoja droga, jak bylam jeszcze piekna mloda i sucha ) tlumaczyl, bo mowil dla mnie za szybko i za fachowym jezykiem, ale patrzyl tak zyczliwie ze nie chcialam sie przyznawac ze polowy to ja nie rozumiem... czyli wszystkie mocniej wykonane wielbladki to tez w sumie przeprost jak rozumiem?
    dziekuje jeszcze raz za wszystkie uwagi kregoslupowe
    To ja się podłączę do pytań - bo troszkę ciemna jestem w tym temacie. Wiedziałam o przeprostach stawów - ale wiele osób ma tak naturalnie, że im się łokcie czy kolana "zginają w drugą stronę". To taka ich cecha anatomiczna - choć pewnie nie całkiem zdrowa. A jak to jest z przeprostem kręgosłupa?! Bo o tym jeszcze nie słyszałam. Może sama robię coś takiego - bo różne fale ciałem i wielbłądki potrafię zrobić bardzo głębokie. Rodzina nie może się nadziwić: "Czy ty nie masz kręgosłupa?"
    Więc dajcie znać, jeśli takie głębsze wyginanie kręgosłupa przy takich figurach jest szkodliwe - choć nigdy mnie nic nie boli, więc może nie

    Oj, ten temat jest zbawienny, dowiedziałam się trochę o tym, jakie kuku mogłam sobie zrobić przy moim nieudolnym ćwiczeniu backbendów, bez porad instruktorki, bez wystarczającej rozgrzewki...

  20. #20
    Dołączył
    04-11-2007
    Miasto
    Kraków
    Wiadomości
    8 877
    Wpisy na blogu
    21
    Punkty reputacji
    330
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Sparrow Zobacz wiadomość
    Vasanto, pomysl jest genialny naprawde zaczne sie rozgladac za takimi bez kabelka bo to bedzie o niebo wygodniejsze sama bym na to nie wpadla,
    Miałam bardzo długo kiepskie głośniki w komputerze, tak kiepskie, że przy prasowaniu (cicha czynność) nie było słychać lektora w filmie. Sposób ze słuchawkami był bardzo przydatny - a takie bezprzewodowe to już w ogóle wypas (ja mam profesjonalne z długaśnym kabelkiem, przy prasowaniu się nie ruszam za bardzo, więc kabelek nie przeszkadza).
    KRAKÓW - czerwiec, wrzesień - kolejne warsztaty z polskimi instruktorami!

    Mój artykuł na temat tańca orientalnego - czytaj!

    Zaznacz się na mapie tancerek orientalnych!

    Trafiając na jeden z moich ponad 8 tys. postów na tym forum, ćwicz mięśnie Kegla.
    Niedługo mi za to podziękujesz...

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniaOstatnia

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz