Warning: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in ..../includes/class_bbcode.php on line 2958
Wszystko zaczyna się od muzyki – z Orit Maftsir rozmawia Roksolanka (Naima)
Strona 1 z 2 12 OstatniaOstatnia
Wyniki 1 do 20 z 23

Temat: Wszystko zaczyna się od muzyki – z Orit Maftsir rozmawia Roksolanka (Naima)

  1. #1
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    19

    Domyślny Wszystko zaczyna się od muzyki – z Orit Maftsir rozmawia Roksolanka (Naima)


    Wszystko zaczyna się od muzyki

    z Orit Maftsir rozmawia Roksolanka (Naima)


    O Orit Maftsir

    Orit jest niezwykłą tancerką o wyjątkowych umiejętnościach technicznych i interpretacyjnych. Wykształcona w zakresie tańca klasycznego, współczesnego, jak również sztuk wizualnych, Orit występuje na najbardziej prestiżowych imprezach i festiwalach oraz prowadzi warsztaty tańca orientalnego na całym świecie (była m. in. w Niemczech, Szwecji, Rosji, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Turcji etc., a także - na zaproszenie warszawskiej STO "Amira" - w Polsce). Orit stała się inspiratorką, współtwórczynią i współproducentką Festiwalu Tańca Orientalnego w Eilacie, a także współtwórczynią, wraz z Yael Moav, Arabskiego Centrum Tańca Brzucha w Jerozolimie.


    Roksolanka - Będąc w Warszawie na warsztatach, dużo opowiadałaś od tańcu klasycznym. Czy mogłabyś go zdefiniować? Czym jest dla Ciebie klasyczny taniec orientalny?


    Orit Maftsir, Eilat 2008. Fot. Roksolanka (Naima)

    Orit - Klasyka to coś, o czym można mówić, mając jakąś perspektywę. Mamy więc klasyczne samochody, klasyczną muzykę, klasyczną modę, ale postrzeganie tego jest uwarunkowane dystansem czasowym. Rzeczy nam współczesne za 50 lat mogą się stać klasyczne. Jeśli więc mówimy o klasycznym tańcu brzucha, odwołujemy się do konkretnych osób, do tancerek, które jako pierwsze zaczęły tańczyć dla ludzi z Zachodu. Ale to wcale nie musi koniecznie oznaczać, że ich taniec był najbardziej autentyczny, albo najprawdziwszy. Był to czas, gdy taniec brzucha za pośrednictwem filmów i innych mediów stał się znany na całym świecie. Być może więc tańce folklorystyczne lub beledi są bardziej starożytne, i w tym sensie bardziej klasyczne, ale klasyczny belly dance to jest właściwe ten, który możesz obejrzeć w starych filmach, w którym widać wyraźne wpływy z baletu rosyjskiego.

    R - Z rosyjskiego baletu?
    Orit – Tak, ponieważ to rosyjska nauczycielka tańca klasycznego przyjechała do Egiptu szkolić tancerki w zakresie kroków i figur baletowych. Ale wracając do Twojego pytania. Weźmy przykład. Jak wygląda sukienka beledi? Nie widać brzucha, ledwo można się domyśleć kształtów ciała, wszystko jest szczelnie zakryte. I nagle w kostiumach do tańca klasycznego ciało się odkrywa. I pojawia się woal, który nie został zapożyczony z beledi, bo w beledi się go nie używa. Woal pojawia się pod wpływem Isadory Duncan, pod wpływem stylu Hollywood, pod wpływem zachodniego kina. A najzabawniejsze jest to, że te filmy były oczywiście inspirowane Wschodem. W latach 20., czyli w okresie art déco, kobiety miały czarne, krótko obcięte fryzurki – równo przycięta grzywka, z boku równe cięcie poniżej ucha. Do tego modny był mocny makijaż oczu w bardzo ciemnej, nawet czarnej tonacji. Czy to Ci czegoś nie przypomina? Ten okres to czas eksplorowania egipskich piramid i grobowców, na ścianach których widać było namalowane takie właśnie kostiumy. Kobiety Zachodu z lat 20. i 30. nosiły więc białe plisowane suknie, które łączyły ze złotem, a to przecież ewidentny wpływ przedstawień postaci faraonów. Kiedy więc Zachód odkrył Wschód, upiększył go i przeniósł do mody, do wystroju wnętrz, do architektury, do filmów. Po czym Wschód, aby pokazać się z jak najlepszej strony, proponuje rozrywkę – wschodnią, ale dostosowaną do potrzeb i upodobań „zachodniego oka”. Tak więc taniec brzucha jest wschodnią rozrywką dla człowieka Zachodu, ale rozrywką ukształtowaną w dużym stopniu przez Zachód. Taniec orientalny tak naprawdę nie jest tańcem arabskim - arabskim tańcem jest folklor i beledi.

    R - Folklor nie jest więc częścią tańca brzucha?


    Orit Maftsir, Eilat 2008. Fot. Roksolanka (Naima)

    Orit - Dla człowieka Zachodu taniec brzucha to modern, drum solo, tribal, shaaby. Natomiast dla Egipcjanina istnieje z jednej strony taniec brzucha, z drugiej strony folklor. „Folklor” to ponad 20 różnych tańców, jak choćby: saidi, fellahi, eskanderani [melaya lef – przyp. R.], taniec nubijski itd. Co więcej, wszystkie te tańce są jedynie udramatycznioną, uscenicznioną prezentacją folkloru. To w zasadzie bardziej próba pokazania różnych typów ludzi, którzy zamieszkują tę ogromną przestrzeń – także ich strojów i zwyczajów. Tańce folklorystyczne przechowują więc sztukę różnych narodów, natomiast taniec brzuch ma charakter jednak bardziej międzynarodowy, w tym sensie, że zawiera w sobie również klasyczne kroki.

    R - Jaka jest różnica między klasyką a shaaby?
    Orit
    - Shaaby to rodzaj tańca, który ludzie mogą tańczyć na weselach, na ulicach, w kawiarniach, gdziekolwiek. To lokalny taniec, który może być tańczony wszędzie i przez każdego, nawet ubranego w dżinsy. Muzyka shaaby jest zawsze bardzo radosna, z wyrazistym głosem wokalisty i często z chórkami w tle. To muzyka dla ludzi, którzy mogą się w jej rytm bawić. W utworach klasycznych przeważnie nie ma wokalu, często są wyłącznie instrumentalne. Cechą charakterystyczną jest występowanie kilku różnych rytmów w jednej kompozycji, podczas gdy saaby przeważnie jest w jednym rytmie, np. dum tak, dum dum tak. I tak cały czas. Natomiast utwór klasyczny może się zaczynać od malfufu, potem przechodzić w masmudi, a potem dla odmiany samai itd. To nadaje bardziej artystyczny charakter. Dzięki tym zmianom taniec jest bardziej wyrafinowany, wirtuozerski, możesz użyć woalu, możesz być romantyczna. A w shaaby? W shaaby masz by sobą! I możesz je tańczyć niezleżenie od tego, czy jesteś kobietą, mężczyzną, czy dzieckiem.

    R - Jak przygotowujesz swoje choreografie? Rozpisujesz je na papierze, czy polegasz na intuicji?
    Orit
    – Dawniej zapisywałam. Kiedyś nie bardzo wiedziałam, jak się zabrać do opracowywania choreografii. I przyszło mi do głowy, że może trzeba by zdekonstruować muzykę, rozłożyć ją na czynniki pierwsze, a ona mi powie, co mam robić. Pierwszym krokiem było więc zrozumienie muzyki. Brałam długopis i analizowałam: 8 razy malfuf, 4 razy masmudi i 16 razy maksum, i kolejne 4 razy masmudi. I w ten sposób odkrywałam plan architektoniczny utworu. Gdy już przeanalizowałam muzykę i wsłuchałam się w melodię, zaczynałam dopasowywać do tego kroki i figury. To było 4 lata temu. Teraz nie muszę już rozkładać utworu w ten sposób, czuję go. Znam kroki i po prostu je łączę, aby zilustrować muzykę. Teraz to przychodzi mi z łatwością, niezależnie od tego, czy to klasyka, czy shaaby, czy drum solo. Kiedy budujesz choreografię, musisz zrozumieć utwór. Jeśli muzyka się powtarza, w tańcu powinno też by coś powtarzalnego. To nie jest przypadek, że coś powtarza się 4 razy i kolejne 4 razy, i następne 4 razy, i jeszcze. To jest logika. Musisz ją pokazać w tańcu, używając powtórzeń i analogii. Jeśli szłaś w prawo, to teraz idź w lewo.

    R - Widziałam Cię przygotowującą się do występu, obserwowałam, jak się koncentrujesz. Co dokładnie robisz przed pokazem? Wówczas ćwiczyłaś przed lustrem ruchy ramion.
    Orit
    - Tak. Jedyna osoba, której ufam w osądzie mojego tańca, to ja sama. Tylko ja wiem, czy to, co zrobiłam, było dobre, czy było fatalne. Dlatego zawsze chcę mieć nagranie wideo z przedstawienia. A wierz mi, jestem bardzo, ale to bardzo krytyczna w stosunku do siebie. Czasem przed występem kipię energią i wtedy muszę się wyciszyć, ponieważ z perspektywy publiczności lepiej, aby wszystko działo się wolniej. Bo patrzenie i widzenie zajmuje dużo czasu. I jeśli tempo jest zbyt szybkie, widz jest zdezorientowany. A ja mam tendencje do narzucania szybkiego tempa, bo jestem szalenie energiczna. Czasem muszę więc stanąć przed lustrem, skoncentrować się i poćwiczyć coś wolnego, przypomnieć sobie – „Cokolwiek robisz, rób to wolniej”. Jeśli chcesz zaprezentować coś pięknego, musisz pomyśleć nad tym, jak to podać. Przykładowo: jeśli podasz komuś i wielkie ciasto, i ciasteczka, i racuchy, i jeszcze słodką polewę, to on zwyczajnie zwymiotuje. Jeśli natomiast podasz pucharek lodów z wisienką na czubku bitej śmietany – to będzie to doskonałe. Nie można więc podawać zbyt dużo naraz. Przy tym wszystkim taniec musi być czysty i zwarty w swoim stylu.

    R - Jakie style masz teraz na myśli?
    Orit
    - Generalnie klasykę i folklor. Ale też trzeba się zastanowić, o jaką klasykę nam chodzi. Czy mówimy o dużej liczbie arabesek i piruetów, czy też o skupionym tańcu, pełnym wielbłądków i ósemek. Jest bowiem sharki, który wymaga dużej przestrzeni z powodu wielu przejść i kroków, i jest bardziej ekspresyjny klasyczny tarab , jaki np. śpiewa Um Kalsum. Wtedy stoisz w miejscu, a nie biegasz się po całej scenie.

    R - To nie mogę robić arabesek, tańcząc do Um Kalsum?


    Orit Maftsir, Wielka hafla, Warszawa 2007. Fot. J.C.

    Orit - Możesz, jeśli chcesz coś podkreślić, wydobyć esencję. I z drugiej estrony, jeśli muzyka jest emocjonalna, ekspresyjna, ja też nie chcę stać pięć minut w jednym miejscu, czasem trzeba wykonać jakiś bardziej dramatycznych ruch albo obrót. W klasyce tak samo – przecież nie możesz robić przez 5 minut arabesek, możesz się również wyciszyć i skupić na bardziej skoncentrowanych figurach. Generalnie można przyjąć, że 70% to główny, czysty styl, zaś pozostałe 30 to dodatki.

    R – Skoro jesteśmy przy kwestii stylu „czystego” - co myślisz o fuzjach? Orientalna samba, salsa, orientalne flamenco itd.
    Orit
    - Uwielbiam, uwielbiam, po prostu uwielbiam je oglądać. Ale sama ich nie tańczę, bo to nie mój styl, nie moje ciało, bo nie byłam tego uczona. Byłam kształcona w zakresie tańca współczesnego i baletu, więc takie elementy wplatam do moich pokazów. Jasne, że można robić fuzje. Jeśli są dobrze zatańczone. Co więcej, taniec orientalny w swej istocie był fuzją w okresie, gdy tańczyły go Samia Gamal i Tahija Karioka.

    R - A z którym stylem Ty się najbardziej identyfikujesz?
    Orit
    - Trudno powiedzieć. Nie wiem. Na pokazie [Gala International, Eilat 2008, zob. film – przyp. R.] zatańczę beledi w nowoczesnej galabiji i klasykę. Obejrzysz i jedno i drugie, wybierzesz, co wolisz. Styl to w tym momencie nie kwestia wyboru między sharki a beledi, ale raczej czy ruch jest czysty, czy mocno akcentowany, czy tańczę ogniście, gwałtownie czy ostro. Styl, o którym mówię w tym momencie, to sposób użycia ciała w interpretacji muzyki.

    http://pl.youtube.com/watch?v=FWx_Yq...eature=related
    Ilustracja filmowa – Orit Maftsir (beledi, Eilat Festiwal 2008)

    R - Czy często improwizujesz?


    Orit Maftsir, Eilat 2008. Fot. Roksolanka (Naima)

    Orit - Zawsze. Ale też wiem, co robić, znam doskonale muzykę. Tańczę do danej muzyki na kilku pokazach i rożnie to wychodzi. Na przykład do jednego z utworów, do których tańczyłam na Waszej hafli, tańczyłam także na Ukrainie, w Wielkiej Brytanii i w Izraelu. Ale tylko nagranie z Izraela mi się podoba. Widzę więc ewolucję mojego wykonania. Wyćwiczenie takich rzeczy zajmuje jednak trochę czasu. Znam swoje „kotwice”, wiem gdzie się zatrzymać, bo muzyka mi wskaże, wiem, gdzie się obrócić, bo znów - wynika to z muzyki. Mam więc jakąś ogólną ideę, wizję tańca. Wiem przykładowo, że przez pierwsze dwie minuty muszę stać w jednym miejscu i tańczyć ramionami. Nie ma więc znaczenia, czy wychylę się do tyłu bardziej, czy mniej. Kolejne dwie minuty to obroty – mogę się więc obracać jak helikopter, albo z rękami do góry – to nie gra roli – po prostu muszę się obracać [zob. film] W każdym utworze znajduję kilka takich „kotwic”, które pokazują, co robić.

    http://pl.youtube.com/watch?v=rJFq_iHkXtE
    Ilustracja filmowa – Orit Maftsir (klasyka romantyczna, Eilat Festiwal 2008)

    R - Czytałam gdzieś zdanie, które miała ponoć wypowiedzieć Suhair Zaki, że nie-Arabkom brakuje ducha do tańca i nigdy nie będą dobrze tańczyły. Czy myślisz, że nie-Egipcjanka nie może być dobrą tancerką?
    Orit
    - Nie zgadzam się. To przewaga języka, głównie języka – Arabki czują słowa, które interpretują. U innych tancerek pojawia się wówczas dystans. Ale to nie oznacza, że nie mogą być równie dobrymi tancerkami. Nie ma i nie będzie już takich tancerek, jak Najma Akif. Ona była jedna jedyna. Przecież Fifi Abdou tańczy już zupełnie inaczej niż Najma czy Samia – ale czy to znaczy, że nie jest dobrą tancerką? Suhair Zaki wykonywała dwa ruchy i wszyscy uważali ją za wielką gwiazdę. A one nie są zupełnie podobne do tych pierwszych tancerek.

    R - A Twoja ulubiona tancerka?


    Orit Maftsir i Asi Haskal, Eilat 2008. Fot. Roksolanka (Naima)

    Orit - Mona Said. To wspaniała osobowość, bardzo twórcza i nowatorska, bardzo oddana tańcowi. Uwielbiam też Fifi Abdou w beledi, i oczywiście kocham Naimę Akif. Różnica między tancerkami zachodnimi i egipskimi wynika chyba także z różnic między rzeczywistościami, w których żyją. Zachód jest znaczenie szybszy: szybkie tempo życia, szybkie zmiany. W Egipcie wszystko dzieje się powolutku. Taka też będzie egipska tancerka. Poza tym tancerka z Chorwacji albo z Polski, albo z Wielkiej Brytanii może być trochę mnie pewna siebie na pokazie, bo będzie chciała zaimponować Arabom, przed którymi tańczy.

    R – Wróćmy do bardziej konkretnych tematów. Jak powstają Twoje kostiumy? Są dość niezwykłe i oryginalne.
    Orit
    - Sama je projektuję. Wymyślam, kupuję materiał, idę do Asiego [Asi Haskal – projektant, krawiec, także tancerz i instruktor – przyp. R.] i upinamy materiał na moim ciele. Sprawdzamy, jak materiał się układa, jak prowadzi oczy widza. Bardzo lubię tworzenie kreacji wokół tańca, image’u - jaki jest kostium, jaka jest fryzura, jaka biżuteria, jaki makijaż. Wszystko to ma zilustrować muzykę. Kiedy przygotowuję show, zastanawiam się: do tego utworu założę ten kostium, a do tego tamten. Ale oczywiście, gdy idę na wesele, mam jeden kostium na 20 minut tańca i tyle. I jest to niezależne od muzyki.

    R – Co stanowi dla Ciebie inspirację przy projektowaniu?
    Orit
    - Mam wyobrażenie kobiety w danym tańcu. Czy jest to kobieta tajemnicza, czy romantyczna, czy może gorąca i namiętna.

    R - Ale to wynika z muzyki i choreografii?
    Orit
    - Nie, z samej muzyki. Słucham muzyki i zastanawiam się, kim jest i jaka jest kobieta, która opowiada daną historię.

    R - I to jest podstawa do tworzenia Twoich kostiumów?
    Orit
    - Tak. Właśnie tak. Wyobrażam: „Hm… musi być cała w różach, jak Barbie”, albo „Powinien być tam gdzieś motyw węża”, „A tu pasuje mi coś z dżungli, może pióra?” „A to z kolei trochę w stylu salsy, może jakieś może spodnie?” Na finał, do drum solo, zawsze mam coś zabawnego, dynamicznego.

    R - Więc wszystko zaczyna się od muzyki? Nawet kostium?
    Orit
    - Oczywiście.

    R – Dziękuję za rozmowę.

    Strona Orit Maftsir:
    http://www.bellydancer.co.il/
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  2. #2
    Dołączył
    04-09-2007
    Miasto
    Wawa
    Wiadomości
    467
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Kolejny raz mam szansę schylić głowę i podziękować Ci za ten wywiad.
    Naprawdę jest ciekawy z dużą ilością nowych wiadomości dla mnie.

    Najbardziej cieszę się z kolejnych informacji na temat stylów w tańcu brzucha i z podpowiedzi Orit co do budowania choreografii.

    Oprócz podziękowań i ukłonów oczywiście punkt reputacji

    Dziękuję!
    -Gdy kobieta tańczy, tworzy sztukę, a zarazem staje się bardziej zmysłowa. (Ehab Atia)

  3. #3
    Dołączył
    08-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    611
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Jest kilka osób które mają dużą wiedzę na temat tańca brzucha, ale ty jesteś wyjątkowa bo się nią dzielisz. I dzięki ci za to!

    Kolejny jeszcze lepszy artykuł. Już jestem ciekawa jaki będzie następny. Może z Zazą?



    Ode mnie też punkcik frunie do ciebie
    Rzeczywiście tak jak księżyc, Ludzie znają mnie tylko z jednej, Jesiennej strony.
    - Jesienna zaduma; Elżbieta Adamiak

  4. #4
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Gliwice i okolice
    Wiadomości
    745
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Dzieki Ci Roksolanko to byl bardzo owocny wywiad
    ... w tańcu grzech wiedzie nas za rękę...

  5. #5
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    168
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Naima - mistrzostwo świata!
    The body says what words cannot.

    Taniec to nie układ figur, żeby się go nauczyć trzeba go pokochać.
    Auguste Bournonville


  6. #6
    Dołączył
    11-09-2007
    Wiadomości
    220
    Siła Reputacji
    12

    Thumbs up

    Ciekawy w treści i formie. Dużo trafnie zadanych pytań i dobrych odpowiedzi. Dowiedziałam się nowych rzeczy o których wcześniej nawet nie myślałam.

    Przemyślana doskonała forma. Urzekające zdjęcia, filmy które uczyniły ten wywiad żywym. Doskonały pomysł z odnośnikami do słownika!
    Profesjonalny!

    Ja też dziękuję Roksolanko (Naimo) i czekam na następne!!!
    PR (punkt reputacji) zasłużony, szkoda że mam taką małą siłę reputacji bo gdybym mogła przydzieliłabym ci miesięczny zapas punktów!

  7. #7
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    19

    Domyślny

    Cieszę się bardzo, bardzo, że wywiad się podoba.

    Za pomysł ożywienia zdjęciami i filmami artykułu wszelka chwała powinna spadać WYŁĄCZNIE na naszego Admina.


    Oczywiście, nie z każdą konstatacją Orit trzeba się zgadzać.
    Sugeruję więc traktować to jako propozycję pewnych rozwiązań w myśleniu o tb.

    Ale wierzcie mi, rozmawiało się z nią super. Ona potrafi gadać jak pozytywka - i do tego tak ciekawie <rozmarzyła się nieprzyzwoicie>
    Nie każdy tak umie.

    Co do sugestii zrobienia wywiadu z Zazą - nawet nie będę próbować, ponieważ Zaza nie umie, no, po prostu nie umie opowiadać o tańcu.
    Kocham go, bo jest dla mnie kimś w rodzaju "tanecznego dziadka" - sam się tak określił - ale on naprawdę nie umie mówić. Może z tego wynika ta jego tendencja do stosowania "przemocy" w korekcji?

    A Orit... Cóż...
    Strasznie fajna babeczka. I do tego tańczy cudownie. Zresztą... Co ja Wam tu będę... Albo widziałyście, albo zobaczycie w Katowicach :
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  8. #8
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    125
    Siła Reputacji
    20

    Domyślny

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Roksolanka Zobacz wiadomość
    R - Więc wszystko zaczyna się od muzyki? Nawet kostium?
    Orit - Oczywiście.

    Czyli wszystko zaczyna się od muzyki!

    Doskonały wywiad z haryzmatyczną Orit. Dziękuję Ci Roksolanko za kolejną perełkę wiedzy w naszym zbiorze.
    Drżyjcie długo i szczęśliwie...

  9. #9
    Dołączył
    15-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    230
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    I znów super wywiad! Sporo się dowiedziałam i dał mi trochę do myślenia!

    Ach i ten występ Orit z klasyki romantycznej - cudo!

  10. #10
    Dołączył
    18-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    4 337
    Siła Reputacji
    17

    Domyślny

    Rewelacyjny wywiad! Dziękuję!

  11. #11
    Dołączył
    30-01-2008
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    35
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Roksolanko
    Cóż mogę rzec Spotykaj sie jak najczęściej z ciekawymi ludźmi, a potem przelewaj to, co usłyszałaś na papier (a może raczej ekran monitora ). Bardzo przyjemna i ciekawa lektura!

  12. #12
    Dołączył
    24-02-2008
    Wiadomości
    548
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    bardzo miło mi sie czytało ten wywiad. Spotykaj sie z takimi ludźmi częściej

  13. #13
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Trójmiasto / Szczecin
    Wiadomości
    4 771
    Siła Reputacji
    16

    Domyślny

    Roksolanko !!! Kolejny raz, chylę czoła Dziękujemy za cudowny wywiad!!! )) Za dzielenie się z nami wiedzą!!!)) Jestes niezastąpiona !!!
    Farida

    "Aby osiągnąć sukces, musisz ciężko pracować, nigdy nie rezygnować, lecz przede wszystkim pielęgnować swą wspaniałą obsesję." Walt Disney

    "Jeśli spojrzysz na 20 uczennic na zajęciach, zauważysz, że są między nimi różnice, każda tańczy inaczej. To dlatego, że każda jest inna. A taniec jest jak imię, określa cię. Nie próbuj być kimś innym, nie staraj się tańczyć jak ktoś inny
    "
    Ehab Atia


    "Nie mam pieniędzy, ale przynajmniej mam pasję"



  14. #14
    Dołączył
    02-01-2008
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    958
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Przyłączam się do pochwał dla Roksolanki!

    Od spotkania Orit na warsztatach jestem pod dużym wrażeniem jej umiejętności. Wywiad przypomniał mi końcówkę warsztatów, gdy usiadłyśmy i było 100 pytań do Gaduła z tej Orit Chętnie dzieliła się swoimi spostrzeżeniami, uwagami, radami.
    Muszę jednak przyznać się do nieco krytycznego stosunku do jej wizerunku scenicznego. Nie bardzo odpowiada mi jej mimika. Wiele gestów, min jest zbyt przeteatralizowanych, przesadzonych. Tym bardziej zdumiewa mnie jej krytyka wobec Soheir Zaki, którą pozwoliłam sobie nawychwalać w dziale obok A może właśnie ta krytyka wynika zwyczajnie z innego smaku, gustu? Hm.. Powiedzieć jednak o Soheir, że "wykonywała dwa ruchy i wszyscy uważali ją za wielką gwiazdę" wydaje mi się przesadą.

    Nie oznacza to bynajmniej z mojej strony całkowitej krytyki Orit!! Absolutnie nie. Chylę czoła przed technicznym kunsztem Orit. Jej pomysłowość choreograficzna jest rownie imponująca. Ważne jest też, że Orit podkreśla, iż taniec brzucha nie jest tańcem etnicznym. Wydaje mi się nawet, że Orit wykorzystuje jeszcze bardziej potencjał styku tańca klasycznego i arabskiego (nazwijmy tak, upraszczając). Zespala je jeszcze bardziej, tworzy nową jakość.

    A kostiumy autorstwa Asiego.. mmmmiodzio!!! Asi jest kolejnym przykładem obalającym podział na czynności typowo męskie i kobiece Że też temu facetowi chce się bawić z tysiącami koralików!! Zaraz, zaraz.. Orit przyznała się do posiadania ponad stu kostiumów. To ile może być tam aplikacji, koralików, itp.!!

    Nie poradzę nic jednak na to, że w moim odczuciu, trochę brak w tańcu Orit ducha. Tej subtelnej magii, którą ma choćby Soheir Zaki
    SZKOŁA TAŃCA ORIENTMANIA

    SERCE ORIENTU W SERCU WARSZAWY!

    Można dołączyć do wszystkich grup.
    Centrum/Wola i Bemowo.

    Skomponuj swój tydzień pełen tańca!


    ● taniec brzucha, burleska, tribal fusion, folklor arabski, ATS, pilates
    ___________
    _________________

    zgłoszenia: zapisy@orientmania.pl
    grafik:
    http://www.orientmania.pl/start.php?page=nauka

    POLUB NAS NA FB
    https://www.facebook.com/pages/Szko%C5%82a-Ta%C5%84ca-Orientmania/232393781252

    AKCEPTUJEMY KARTY MULTISPORT I OK SYSTEM!

  15. #15
    Dołączył
    16-11-2007
    Miasto
    Katowice
    Wiadomości
    407
    Siła Reputacji
    13

    Domyślny

    Wspaniale Dziękuję ;***

  16. #16
    Dołączył
    09-10-2007
    Miasto
    Gliwice, Bytom, Chorzów, Katowice
    Wiadomości
    180
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Kiedy Ty zdarzyłaś z niej to wszystko wyciagnac, przeciez cały czas byłas z nami...
    Super artykuł, ładnie sie czyta
    Dance first. Think later. It's the natural order.
    Samuel Beckett

  17. #17
    Dołączył
    26-03-2008
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    38
    Siła Reputacji
    11

    Domyślny

    Naima przeczytałam artykuł i wiele mi dał, dla mnie jest dopełnieniem warsztatów z Orit i czerwcowej Hafli.
    Ciężko by było bez Naimy w naszym małym świecie orientu. Naima jest kopalnią wiedzy i pomysłów. Oby więcej takich wywiadów są baaardzo potrzebne.

  18. #18
    Dołączył
    05-09-2007
    Miasto
    Warszawa
    Wiadomości
    1 584
    Siła Reputacji
    19

    Domyślny

    Kochana Jesteś, Kamilijko, strasznie, ale nasz świat orientu miałby się świetnie
    Miałby się natomiast fatalnie, gdyby nie było Orit.

    I odpowiedź Aishy Yildirim - było takie ponad 48 minut (tyle mam w każdym razie nagrania na dvd) - zaraz naszym z nią posiedzeniu w hallu. Kochana Aya-Amar mnie umawiała już od 2 tygodni. A i tak wywiad się przeniósł na dzień wcześniej niż planowałyśmy

    I jeszcze Orientmanii - pamiętaj, że dla żadnej z nas angielski nie jest pierwszym językiem. Niektóre kwestie mogą wynikać choćby z tego właśnie faktu - odcienie emocjonalne łatwo zgubić w tłumaczeniu.
    Krytyka S.Z. to może trochę za dużo powiedziane w stosunku do tego 1 i tak tłumaczonego zdania , bo jakaś straszna krytyka to nie była. Raczej luźna uwaga.
    Choć uczciwie powiem, że wydawało mi się, że istotnie przedkłada nad S. Zaki - Monę Said.
    Nie do końca wiem, co ona w niej widzi, ale zrozumiem.
    Ale to tak jak ja przedkładam Nourhen Shariff nad Jillinę...

    Ale strasznie się cieszę, że wywiad się podoba.
    I dziękuję za te wszystkie miłe słowa.
    I obiecuję, że z kimś jeszcze pogadam
    Ostatnio edytowane przez Roksolanka (Naima) ; 28-03-2008 o 09:27
    Od 18 września 2010 w niektórych kręgach znana jako "Siwa" [wym.: s-iła]

    Dla niektórych
    - z niejasnych przyczyn - "Nizina" - miano nadane spontaniczne.

    MNR/CM
    (czyt: Małgosia-Naima-Roksolanka /Czarna Mamba

    "Taniec brzucha NIE narodził się w świątyni IZYDY." Roksolanka/Naima





  19. #19
    Dołączył
    04-09-2007
    Miasto
    Wawa
    Wiadomości
    467
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    Przeczytałam wywiad już trzeci raz i za każdym razem co innego przykuło moją uwagę.
    Dzisiaj najważniejszym zdaniem jakie przeczytałam było:

    Cytat Pierwotnie wysłane przez Roksolanka Zobacz wiadomość
    R - Czytałam gdzieś zdanie, które miała ponoć wypowiedzieć Suhair Zaki, że nie-Arabkom brakuje ducha do tańca i nigdy nie będą dobrze tańczyły. Czy myślisz, że nie-Egipcjanka nie może być dobrą tancerką?
    Orit - Nie zgadzam się. To przewaga języka, głównie języka – Arabki czują słowa, które interpretują. U innych tancerek pojawia się wówczas dystans. Ale to nie oznacza, że nie mogą być równie dobrymi tancerkami. Nie ma i nie będzie już takich tancerek, jak Najma Akif. Ona była jedna jedyna. Przecież Fifi Abdou tańczy już zupełnie inaczej niż Najma czy Samia – ale czy to znaczy, że nie jest dobrą tancerką? Suhair Zaki wykonywała dwa ruchy i wszyscy uważali ją za wielką gwiazdę. A one nie są zupełnie podobne do tych pierwszych tancerek.

    Jest to wypowiedź która dała mi dużo do myślenia. Dała mi nadzieję
    Uzmysłowiłam sobie że jako nie-arabka też mogę tańczyć bez kompleksów.
    Dotąd w mojej głowie siedziało coś takiego że tylko Arabki mogą tańczyć swobodnie i pięknie.
    Druga myśl moja była taka że w takim razie mogę uczyć się od innych tancerek nie-arabek i nie będę gorsza
    -Gdy kobieta tańczy, tworzy sztukę, a zarazem staje się bardziej zmysłowa. (Ehab Atia)

  20. #20
    Dołączył
    28-08-2007
    Miasto
    Gdynia/Mieroszyno
    Wiadomości
    756
    Siła Reputacji
    12

    Domyślny

    To świetne stwierdzenie, że wszystko zaczyna się od muzyki. Mi zawsze było trudno było zdefiniować tribal, niby ruchy z bd, ale przecież nie te same. IMO różnica wychodzi dzięki muzyce, ruchy biorą się z rytmu i melodii. Tribal "narodził się" z muzyki wolniejszej, bardziej dramatycznej, może bardziej tajemniczej. Takie moje przemyślenia.
    Uwolnić drżenie!!!

Strona 1 z 2 12 OstatniaOstatnia

Reguły pisania

  • Publikować nowe tematy: nie możesz
  • Pisać wiadomości: nie możesz
  • Dodawać załączniki: nie możesz
  • Edytować swoje wiadomości: nie możesz
  •